IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom rodu Yamura

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Czw 17 Cze 2010 - 10:04


Yumi-san #00 #0066

Plotki i ploteczki. Im mniej danych na jakis temat, tym chetniej ludzie tworza wlasne wersje wydarzen i tym dziwniejsze one sa.
- Powiedza, nie powiedza, trzeba przemyslec, jak podejsc, zeby nie spalic i nie wzbudzic podejrzen. Wiedza gdzies jest, tylko trzeba trafic na wlasciwy trop.
Po ostatnim zdaniu popatrzyly sie na Cibbie podejzliwie.
- Ty cos wiesz? Gadaj!
Rzucily sie na Ciebie i zaczely laskotac. Sprowadzilo to rzecz jasna kogos z obslugi, kto z surowa mina upomnial, ze nie przystoi takie zachowanie i nalezy studiowac w ciszy i skupieniu, by nie przeszkadzac innym. Zrobilyscie wszystkie skruszone miny. Tak, tak, to zwykle nieporozumienie, bo jakby trzy aniolki celowo mialy przeszkadzac komukolwiek.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Czw 8 Lip 2010 - 18:50

Yumi, gdy w końcu jakimś cudem udało jej się opanować śmiech i razem ze swoimi przyjaciółkami skruszona wysłuchiwała upomnienia, zaczęła się zastanawiać, czy rzeczywiście czegoś nie wie w sprawie tak podejrzanego typa, jakim był Karasu. Niestety, przez ostatni okres czasu nie miała głowy do ploteczek, więc gdy tylko wszystkie trzy wypowiedziały sakramentalne "przepraszam", blondwłosa pociągnęła przyjaciółki za ręce w stronę wyjścia. Po pierwsze dlatego, że już niedługo miały zacząć się zajęcia, po drugie zaś po to, by nikt ich nie podsłuchał. Mówiąc szeptem w gwarnym korytarzu było to bardzo trudne zadanie.
- Słuchajcie, niestety, ale ja nic nie wiem. Skąd wam taki pomysł przyszedł do głowy, hm? Szlaban na miesiąc!
Brzmienie jej szeptu idealnie parodiowało surowość i karcące uwagi jej ojca. Uśmiechnęła się jednak po chwili konspiracyjnie.
- Ale jeżeli chcecie, możemy się dowiedzieć. O ile macie jakieś propozycje działania.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Pon 12 Lip 2010 - 11:53


Yumi-san #00 #0067

- Im bardziej sie wypierasz, tym bardziej jest to podejrzane - usmiechnela sie zlowieszczo Aoi.
- Sposob jakis musi byc - dodala Ayumi - A tajemnice wszelkie sa przeciez takie intrygujace. Jak tu przejsc obok takiej obojetnie...
Rozprawiajac o tym dotarlyscie pod sale. Widok dobrze Ci juz znany. Napuszony Malpi Krol w otoczeniu wyznawcow i kilka mniejszych grupek. Poczatek nie za ciekawy. Znowu jakas nudna teoria, ktorej nikt nie rozumie. Nawet poczytac czegos nie mozna, bo zlosliwy wykladowca zaraz wylapuje takich delikwentow. Przemeczylas sie nie trafiajac tym razem do rejestru winowajcow. Pozniej trening walki. Organizm juz sie w miare przyzwyczail do regularnego wysilku w wydaniu akademii, aczkolwiek Matsuzaki i Inahara powolutku zwiekszaja tempo wraz z postepami grupy. Jest tez tajemniczy milczek. Patrzac na jego idealne ruchy przyszlo Ci do glowy, ze moze wcale nie ma zadnej tajemnicy. Ot po prostu introwertyczny perfekcjonista, ktory nie robi nic innego poza cwiczeniami. Jeszcze zajecia z medycyny, kidou i koniec dnia. Kierujesz sie korytarzem do wyjscia. Gdy mijasz grupke dziewczyn nie zwracajac na nie zreszta wiekszej uwagi, jedna z nich podstawia Ci noge. W czasie upadku druga sciaga Twoja czapke z glowy. Kreci nia sobie pozniej na palcu. Sa trzy. Wygladaja na starsze od Ciebie.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Sob 17 Lip 2010 - 7:34

Yumi podniosła się po trochę zaskakującej sytuacji. Bynajmniej nie spodziewała się upadku na prostej drodze w stronę wyjścia. Jak widać nie zawsze zagłębienie się w swoje myśli popłaca... Blondynka otrzepała swoje ubranie i spojrzała na 3 starsze dziewczyny. Były najwyraźniej bardzo z siebie zadowolone. Jeśli jednak myślały, że w jakiś sposób ją to zagnie, to nie mogły mylić się bardziej. Tego taniego chwytu dawno temu używał jej brat. Wtedy też zrobiła zapas 3 identycznych czapek. Ot, żeby nie dawać mu satysfakcji. Więc w tej chwili nie pozostawało jej zrobić nic innego, jak tylko szeroko się uśmiechnąć.
- Ale jesteście cwane. Szczerze gratuluję.
Odwróciła się od nich i znów zaczęła iść w stronę wyjścia. Z doświadczenia wiedziała, że większość takich kozaków nie spodziewa się podobnej sytuacji. W tej chwili musiała w duchu podziękować bratu za szkołę przetrwania w warunkach ekstremalnych zaczepek.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Pon 19 Lip 2010 - 14:53


Yumi-san #00 #0068

Zignorowalas utrate czapki i probowalas wyminac zawalidrogi. Niestety nie poczuly sie widac usatysfakcjonowane jedynie pozbawieniem Cie nakrycia glowy i nie zamierzaly na tym poprzestac. Jedna z dziewczyn odbila sie lekko od sciany zagradzajac Ci droge, a chwile pozniej odepchnela ze zlosliwym usmiechem w kierunku pozostalych dwoch.
- Gdzie sie wybierasz malenka? Nie boisz sie, ze uszka zmarzna na zewnatrz?
Jej kolezanki zachichotaly w odpowiedzi. Dwie za Toba, jedna z przodu. Nie przypominasz sobie, zebys widziala je wczesniej. Nie bralas tez udzialu w zadnej aferze, czy zdarzeniu, zeby sie komus narazic. Nie mialas w zwiazku z tym pojecia o co im moze chodzic. Moze po prostu lubily znecac sie nad innymi.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Pon 19 Lip 2010 - 16:43

Ledwie udało jej się wyhamować i nie wywrócić po popchnięciu. Znowu nie spodziewała się takiej reakcji. Tym razem jednak już się nie uśmiechała. Nic z wiedzy jaką uzyskała podczas wieloletniej styczności z bratem nie miało zastosowania do obecnej sytuacji, więc nagły przypływ sympatii do brata rozwiał się niczym dym na wietrze
- Czego chcecie?
Zapytała najspokojniej jak umiała. Wzrokiem wypatrywała jakiegoś sposobu ucieczki, jednak jedynym były drzwi wyjściowe, aktualnie zagrodzone przez nieznane jej dziewczyny. Nie miała pojęcia, w jaki sposób mogła im zaszkodzić. O takich grupkach wiedziała jedynie ze słyszenia, że ich członkowie najbardziej cwani są w grupie, natomiast poza nią już niekoniecznie. Blondynka skrzywiła się delikatnie. Nie tyle przejmowała się losem czapki, co po dłuższej chwili, w której przypominała sobie zaklęcia obronne, ze smutkiem musiała stwierdzić, że zna tylko jedno - tarczę. W tej chwili nie miałaby ona jednak zastosowania. Nie przepchnie się nią do wyjścia, gdyż za nią stały dwie dziewczyny, zapewne gotowe złapać ją, gdyby próbowała coś wykombinować. Pozostawało jej jedynie czekać na dalszy rozwój wydarzeń.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Wto 20 Lip 2010 - 9:32


Yumi-san #00 #0069

- Nieladnie kruszynko tak zwracac sie do starszych. Rodzice nie nauczyli szacunku?
- Pewnie jakis podrzutek z Rukongai. Od razu widac po manierach. Tylko jej nie powiedzieli, bo to pewnie mili ludzie...
- Ze tez przyjmuja takie zera do akademii.
- Powinnas skorzystac sieroto, ze Ci sie trafilo w zyciu i poszukac sobie meza, a nie naduzywac szczescia.
- Co ty, miernoty nigdy nie wiedza kiedy przestac, zawsze im malo.
- Pewnie marzy jej sie kariera kapitanska...
- Predzej swinie zaczna latac!
- Hahaha...
Zaczely Ci ublizac smiejac sie co chwila z tego, co udalo im sie wymyslec.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Wto 20 Lip 2010 - 10:03

Jeżeli dziewczyny spodziewały się, że takie obelgi zrobią z blondynki ciężko zdołowane emo, gotowe rozpłakać się, pobiec do domu i zaszyć w cichym kącie swojego pokoju w celu rozwijania swojej małej plantacji emo grzybków, to trochę się przeliczyły. Cóż... Yumi chyba najwyraźniej też przeliczyła możliwości nieznajomych. Ich słowa ją zabolały, nikt nie mówi, że nie. Wszystko jednakże przesłaniała teraz jedna myśl. Nie była jakaś specjalnie wyrafinowana... ot, proste 'eee, że co?'.
Ponieważ brązowooka miała tą, według niej, wątpliwą przyjemność posiadania starszego brata, który kochał ją jak pies kota (i vice versa), niejako uodporniła się na zaczepki. Jednakże w porównaniu do codziennych awantur z bratem to było jak ukąszenie komara - Trochę drapie, ale ogólnie nie jest to coś, co pozostawi po sobie dłuższy ślad. Chociaż mogła się mylić.
Dziewczyna przewróciła znudzona oczami. Nikt nie powiedział, że osobie z dobrej rodziny nie mogą puścić nerwy ani nie może zachowywać się jak inni. Widząc, jak przednie bawią się jej dręczycielki, spróbowała szybkim ruchem wyrwać im z rąk swoją czapkę. Niezależnie od powodzenia akcji, spogląda na stojącą przed nią 'koleżankę z akademii'.
- I kto to mówi... ciekawe gdzie się wychowałyście, bo kultura jak z ostatniego okręgu Rukongai. Nie ubliżając wszystkim, którzy tam mieszkają.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Wto 20 Lip 2010 - 12:50


Yumi-san #00 #0070

Wygladalo, ze sie swietnie bawia znecaniem nad Toba, chociaz nie przychodzilo Ci do glowy dlaczego. I skad sadyzm w akademii. Nawet Malpi Krol w swym narcyzmie zdaje sie mial jakies zasady. Proba odebrania czapki niestety nie powiodla sie. Dziewczyna szybko zabrala reke, a druga uderzyla Cie w brzuch. Nie bardzo mocno, ale z zaskoczenia nie bylo to przyjemne.
- Jeszcze szczekasz? To moze mala, darmowa lekcja wychowania? Jak wiadomo prostakom najlepiej tlumaczy sie wszystko kijem...
Zanosilo sie nie tylko na szyderstwa, ale i bijatyke. Na korytarzu jak na zlosc zupelnie nikogo. Pewnie mialy juz w tym wprawe i wybraly dogodny moment.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Wto 20 Lip 2010 - 17:20

Yumi złapała się za brzuch. Pomysł zabrania czapki chyba nie należał do najlepszych. Westchnęła w duchu. Chyba nie było innego wyjścia jak użycie kidou. Blondynka dziękowała losowi za to, że nie znała żadnego mogącego wyrządzić widoczną krzywdę. Przynajmniej nie będą mogły odwrócić kota ogonem i przedstawić wersję, że to Yamura ich zaatakowała, bez powodu, na środku korytarza.
Szybka analiza sytuacji pozwoliła stwierdzić, że jeżeli użyje zaklęcia fali uderzeniowej na dziewczynie zagradzającej wyjście główne, zapewne zostanie złapana przez jej dwie koleżanki stojące z tyłu. Gdyby jednak to je odepchnąć, miałaby szansę uciec wgłąb akademii a następnie przez okno jakiejś sali wyjść na zewnątrz i popędzić sprintem w kierunku domu. Tak też postanowiła zrobić. Przybrała wystraszony wyraz twarzy, i chwilę patrzyła na starsze dziewczyny, jakby szukająca ucieczki ofiara trzech wilków. W tym czasie kumulowała reiatsu, potrzebne jej za chwilę. Gdy ponownie spojrzała na dwie gnębicielki, szybko wyciągnęła przed siebie ręce w takim geście, jakby w strachu próbowała je od siebie odsunąć, i zawołała
- Fala wynosi i pogrąża. Zaklęcie destrukcyjne numer dwa - Uderzenie!*
Po użyciu Kidou stara się wykonać swój plan i uciec korytarzem wgłąb akademii. Uważa na swoje leżące 'ofiary' - próbuje szybko przebiec, by oszołomione dziewczyny nie spróbowały chwycić jej i zatrzymać. Gdy już udaje jej się, szuka jakiejś otwartej sali.

____________________________________________
*Hadou #2 - Shuuha (Fala Uderzenia)
Inkantacja: Fala wynosi i pogrąża. Zaklęcie destrukcyjne numer dwa - Uderzenie!
Opis: Wyciągamy przed siebie dwie dłonie. Z nich wypuszczamy dużą, wysoką jak i szeroką, falę uderzeniową, która może ogłuszyć jak i odepchnąć przeciwnika.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Sro 21 Lip 2010 - 12:42


Yumi-san #00 #0071

Rzucilas zaklecie. Nie byly zapewne przygotowane na taka ofensywe z Twojej strony, jednak troche czujnosci zachowaly. Jedna udalo Ci sie zgodnie z planem odepchnac pod sciane, druga zaslonila sie rekoma i ustala w miejscu. Wiedzialas tez, gdy zaczelas biec, ze trzecia ruszyla zaraz za Toba. Bardzo krotki dystans, wiec nie wygladalo za dobrze. Dogonily Cie juz za drugim zakretem. Przewrocilas sie, gdy podcieto Ci nogi. Dwie zlapaly Cie za rece przytrzymujac przy podlodze. Trzecia podeszla, usiadla okrakiem i zaczela Cie policzkowac.
- Juz ja Ci sikso pokaze, co to szacunek dla starszych...
Nie bardzo mialas jak sie wyrwac. Nagle ciezar znikl. Dziewczyna zostala uniesiona i odleciala gdzies w korytarz. Dwie pozostale puscily Twoje rece i rzucily sie na nieznanego Ci jeszcze przeciwnika. Dwa, a moze trzy gluche uderzenia i obie przelecialy obok Ciebie. Ktos Cie minal, chwile pozniej warknal i napastniczki uciekly z piskiem. Podszedl do Ciebie wyszczerzony chlopak z rozwichrzona czupryna. Kimono troche pomiete i niezbyt szczelnie zawiazane. Patrzac na niego od razu nasuwa sie skojarzenie - lobuz. Wyciagnal reke z Twoja czapka.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Sro 21 Lip 2010 - 15:07

Już w chwili, gdy skręciła po raz pierwszy wiedziała, że ma małe szanse. Zapewne gdyby wszystko poszło zgodnie z planem i obie dziewczyny zostały ogłuszone sytuacja nie byłaby tak beznadziejna. Niestety - sprawy przybrały nie do końca taki obrót, jakiego życzyła sobie blondynka i już po krótkiej chwili po raz kolejny dzisiaj jej nogi zostały podcięte a ona sama runęła na podłogę niczym ścięty pień drzewa. Upadek nie należał do najboleśniejszych - Yumi w porę zdążyła wyciągnąć przed siebie ręce, chroniąc w ten sposób siebie przed ewentualnymi urazami. Jeszcze chwilę żywiła nadzieję, że być może uda jej się uciec, poderwać się i odbiec dalej. Jednak trio, które ją napadło nie miało zamiaru odpuścić. Dwie napastniczki unieruchomiły ją, trzecia zaczęła bić po twarzy tzw. techniką 'z liścia'. Yamura zacisnęła powieki, jakby to cokolwiek miało pomóc w złagodzeniu bólu. O dziwo pomogło i nagle nawet ciężar gnębicielki przestał być dokuczliwy... Po chwili zastanowienia brązowooka z zaskoczeniem stwierdziła, że uderzenia już nie padają a ciężaru naprawdę nie ma. Nieśmiało uchyliła powieki i zobaczyła swojego wybawiciela. Sądząc po odgłosach dochodzących z głębi korytarza musiał być nadzwyczaj skuteczny.
I tu właśnie dała o sobie znać dawno gdzieś pogrzebana nieśmiałość Yumi. Dziewczyna wstała, delikatnie się rumieniąc. Miała sobie za złe, że doszło do sytuacji, w której musiała być ratowana, przynajmniej teoretycznie narażając obcą jej osobę. Speszona blondynka wzięła czapkę od chłopaka i założyła ją sobie na głowę, tradycyjnie poprawiając kosmyki grzywki, które opadły jej na twarz.
- D... dziękuję...
Nie miała pojęcia, w jaki sposób się do niego zwracać. Po chwili namysłu doszła jednak do wniosku, że taka forma nie jest wystarczająca dla obcego chłopaka. Nawet pomimo tego, że nie wyglądał bardzo poważnie.
- ..panu....
Dodała więc szybko do swojej poprzedniej wypowiedzi. Przez myśl przemknęło jej pytanie, czy po tym incydencie zostaną jakieś siniaki. Szybko jednak ustąpiło ono miejsca przemyśleniom na temat wyglądu łobuza. Yamura nie mogła się oprzeć i dyskretnie przyjrzała się mu od stóp do głów.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Czw 22 Lip 2010 - 9:26


Yumi-san #00 #0072

Wyzszy, niz przecietna, raczej kadet - biala bluza i szara hakama, troche pogniecione i niedbale przewiazane. Szopa czarnych wlosow w zupelnym nieladzie. Kazdy wlos w inna strone. Rozesmiane oczy i zawadiacki usmiech od ucha do ucha. Pewnie podobal sie pannom.
- Jaki tam pan? Samozwanczy obronca ucisnionych Yashida Akihito. Mozesz mowic mi Aki, ale jesli masz ochote moze tez byc bohaterze, wybawco i takie tam.
Zasmial sie z wlasnych slow. Przypatrywal Ci sie przez chwile, a pozniej byc moze widzac Twoj rumieniec zalozyl rece za glowe i zaczal obserwowac sufit.
- Nie lubie bic kobiet. To takie zalosne. Jednak znecania sie nad slabszymi nie lubie jeszcze bardziej. Pewnie polecialy na skarge, ale co tam. Wiesz, ja mam tu dluga liste podobnych incydentow na swoim koncie. Aki nie moze zyc bez draki. To mogloby byc moje motto, gdybym chcial miec motto. Wszystko w porzadku? Odprowadzic Cie gdzies? Przygotowac oklady, masaz stop? Pelen serwis wedle zyczenia. Albo pokaze Ci ciekawe miejsce w akademii, chcesz?

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Czw 22 Lip 2010 - 9:54

Dziewczyna zamrugała powiekami. Słowotok Akihito był nieporównywalny ze wszystkim, co do tej pory słyszała. Toteż potrzebowała dobrej chwili na poukładania sobie informacji.
Jej wybawiciel był całkiem ładny. Wyższy od Yumi (co nie było specjalnie trudnym zadaniem), uśmiechnięty i silny, ale nie w sposób prostacki - nie obnosił się z tym jak Małpi Król przed publicznością. Od razu wzbudzał zaufanie, chociaż był starszy. Blondynka od zawsze miała dystans do każdej starszej od siebie osoby, nawet, jeżeli różnił ich tylko jeden rok. Chłopak chciał, by zwracać się do niego po imieniu. Wolała to od 'mój ty bohaterze~!' które często było słychać z ust piszczących fanek.
- Więc... Akihito.. dziękuję ci jeszcze raz..
Uśmiechnęła się delikatnie. Już Yumi miała się odrobinę rozluźnić w towarzystwie Yashidy, gdy nagle ten zalał ją morzem troskliwości, powodując kolejną falę rumieńców na policzkach brązowookiej.
- Nic mi nie jest, dziękuję...
Zaciekawiła ją jednakże wzmianka o ciekawym miejscu w akademii. Była tutaj, jak wszyscy z resztą z jej grupy, dość krótko, więc nie znała jeszcze dość dobrze szkoły. Warto by było trochę bardziej ją poznać. Inaczej ciekawość Yumi nie daj jej spokoju.
- Właściwie powinnam już iść, ale... co to za miejsce, o którym mówisz?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Czw 22 Lip 2010 - 11:16


Yumi-san #00 #0073

- O bardzo ciekawe. Wlasciwie to jeszcze nikomu go nie pokazywalem, bo jego ciekawosc jest odwrotnie proporcjonalna do ilosci osob, ktore o nim wiedza. Chodz, bedzie fajnie.
Szliscie dluzsza chwile. Zaprowadzil Cie w slepy zaulek. Kiedys byc moze bylo tu przejscie do innej czesci kompleksu, ale je zamurowano. Poki co nic w nim ciekawego.
- Pewnie mnie zamordujesz, ale musze... za chwile wyjasnie dlaczego.
Nie zrozumialas zupelnie, co mial na mysli. Zabrzmialo jak jakas zasadzka. Zanim zdarzylas zastanowic sie, co kombinuje wzial Cie na rece i odwrocil sie plecami do sciany. Nie bardzo wiedzialas, czy wyrywac sie i wierzgac, zwyzywac, a moze mocno trzymac. Na pewno nie zapomnialas zaczerwienic sie, tym razem nie tylko na twarzy, ale na pewno absolutnie wszedzie. Akihito oparl sie o sciane, a wlasciwie powinien sie oprzec. Zamiast tego znalezliscie sie po drugiej stronie w nieduzym ogrodzie. Chlopak ostroznie postawil Cie na trawie i zastukal w miejsce, przez ktore przed chwila sie przedostaliscie. Normalny odglos.
- To dziala tylko w te strone i w dodatku raz dziennie. Teraz tam jest zwykla sciana, wiec gdybym przeszedl sam, albo Ty bys przeszla, to byloby troche trudniej wyjasnic. Kiedys przypadkiem tu wpadlem. Pozniej zaczalem obserwowac. Nie widzialem ani razu, zeby ktos tu zagladal. To pewnie pozostaloci jakiegos kidou. Nie wiem ile osob wie. Moze wszyscy zapomnieli, albo to bylo doswiadczenie i przeoczyli ten kawalek przy sprzataniu.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Czw 22 Lip 2010 - 11:49

Yumi rozejrzała się dookoła. Zakłopotanie błyskawicznie zostało zastąpione przez mieszankę zdziwienia i zachwytu. Kwiaty. Mnóstwo kwiatów i innych roślin. Dziewczyna cichutko westchnęła, upajając się ich wonią. Żałowała jedynie, że przez swoją wadę nie może dostrzec ich kolorów. Była prawie pewna, że są równie bajeczne, co ich wygląd. Blondynka zrobiła kilka kroków, przyglądając się rosnącym w ogrodzie roślinom, po czym odwróciła się w stronę Akihito.
- Tu jest pięknie....
Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko, jeszcze raz spoglądając na bujną roślinność. Wtedy też dopadły ją pierwsze rozmyślania na temat tego miejsca. Skoro przeszli przez ścianę, która teraz była jak 'martwa', to w jaki sposób się stąd wydostać? A może ten raj w akademii nie jest tylko przypadkiem zamaskowany? Yumi delikatnie przygryzła wargę. Mimo, że wszystko wyglądało całkiem normalnie nie mogła uspokoić swoich podejrzeń, szczególnie tego pierwszego i najważniejszego. Po krótkiej chwili przemogła swoją nieśmiałość i zapytała
- Nie żeby mi się spieszyło, ale w takim razie gdzie jest wyjście?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Czw 22 Lip 2010 - 13:56


Yumi-san #00 #0074

Wybawiciel odpowiedzial Ci swoim zawadiackim usmiechem.
- No wyjscie jest troche bardziej klopotliwe, niz wejscie, ale nie boj sie. Tu nie ma zadnej bariery, a przynamniej nie taka, ktora uwiezilaby nas w tym miejscu na dluzej. Trzeba po prostu wejsc na dach i w ten moze malo elegancki, ale prosty sposob dotrzec na otwarta przestrzen. Glebiej jest mala altanka, z ktorej latwo jest wskoczyc. Tak przynajmniej ja stad zawsze wychodzilem.
Calosc wygladala na starannie zaprojektowana i zadbana, co bylo o tyle ciekawe, ze ponoc nikt tu nie bywal. Dobor roslin, ulozenie kamieni. Byla nawet bambusowa rynienka, z ktorej woda splywala do kwadratowego zbiornika.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Sro 28 Lip 2010 - 15:46

*Wejść na... dach...?*
Dziewczyna przełknęła głośno ślinę. W co ona się wpakowała. Nie dość, że ogród nie wyglądał na zaniedbany, więc ktoś regularnie musiał tu przychodzić i doglądać tego miejsca, to na dodatek jedynym znanym wyjściem jest przeprawa po dachu! Blondynka delikatnie przygryzła wargę. Ta informacja upewniła ją jedynie, że powinna już wracać do domu. Gdyby droga powrotna nie była taka a nie inna, zapewne zostałaby tu dłużej. Trochę bała się jednak wspinać, bądź co bądź, na dach własnej szkoły. A co, jeśli ktoś ją zobaczy? Wolała nie myśleć, jaka byłaby reakcja jej rodziców.
- Pokażesz mi to wyjście? Muszę już wracać, przepraszam..


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Czw 29 Lip 2010 - 8:53


Yumi-san #00 #0075

- Nie boj sie - odpowiedzial Akihito najwyrazniej odgadujac Twoj niepokoj - przychodze tu od dawna i na nikogo jeszcze nie trafilem. Nie zdziwilbym sie, gdyby sam ogrod i jego dobry stan rowniez byl dzielem kidou, jak ta sciana. To tylko takie przypuszczenie, bo ekspertem w tej dziedzinie nie jestem.
Zaprowadzil Cie do wspomnianej altanki, pomogl Ci na nia wejsc, a pozniej przeskoczyl na dach, ktory faktycznie byl w tym miejscu bardzo blisko. Poczekal tam na Ciebie, by Cie asekurowac. Z gory moglas obejrzec wiekszosc ogrodu na raz. Naprawde bardzo przyjemny zielony zakatek o nieregularnym ksztalcie.
- Chodzenie po dachach jest przydatne. Pomaga rozwijac rownowage. I percepcje, jesli chcesz sie rozgladac, czy nikt nie patrzy. Tym ja sie dzisiaj zajme.
Bardziej chyba jednak patrzyl na Ciebie, niz na okolice. Tak przynajmniej Ci sie wydawalo. Przemykaliscie sie pare minut, by w koncu zeskoczyc w ogolnodostepnym parku akademii. Yashida wyjrzal konspiracyjnie zza krzaka.
- Pani, zadnych wrogich armii, ani zabojcow na horyzoncie. Droga wolna - zdal raport szczerzac sie od ucha do ucha.
Tak, na pewno lobuz, ale sprawial sympatyczne wrazenie.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Sob 31 Lip 2010 - 8:32

*Nie bac się, co? Łatwo mówic...*
Pomyślała blondynka, wchodząc z pomocą chłopaka na dach altanki a później również przeskakując z niej na dach akademii. Gdy już się tam znalazła, po raz ostatni spojrzała na bajeczny, ukryty ogród. Wyglądał naprawdę pięknie i imponująco. Gdyby tylko miała pewnośc, że jest tu zupełnie bezpiecznie, zostałaby dłużej. Żałowała, że musiała już iśc, jak również tego, że nie może się cieszyc kolorami. Czarno biały świat miał wiele zalet, ale również jedną, bardzo poważną wadę...
Ruszyli powoli po dachu. Cóż, może Akihito nie tak wolno. Yumi nigdy w życiu jeszcze nie chodziła po dachu i trochę się bała, więc swoje kroki stawiała rozważnie. Przez to towarzyszący jej łobuz znacznie ją wyprzedził i gdy był już przy końcu ich nietypowej drogi, Yamura znajdowała się mniej więcej w połowie. Gdy i ona tam doszła, jej oczom ukazał się znajomy widok Akademickiego Parku. Znowu z pomocą chłopaka zeszła na ziemię. W tym miejscu akurat rosło dużo krzaków, więc teoretycznie nikt nie powinien widziec ich wyczynu. Gdy usłyszała słowa swojego nowego znajomego, uśmiechnęła się szeroko.
- Dziękuję za raport
Zaśmiała się cicho, po prostu nie mogła się powstrzymac.
- I za to, że pokazałeś mi to miejsce. Jest naprawdę piękne.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Sob 31 Lip 2010 - 18:35


Yumi-san #00 #0076

- Wyjatkowe miejsce dla wyjatkowej shinigami, tak. Zawsze mozesz tam w spokoju pomedytowac, albo schronic sie przed niebezpieczenstwem. Oczywiscie po to, by opracowac najlepsza strategie. Mozna tez po prostu posiedziec nie robiac nic. Jak Ci sie podoba w akademii, bo wydaje mi sie, ze dopiero zaczynasz.
Szliscie tak w kierunku budynkow minawszy moze dwie osoby. W wejsciu niemal wpadliscie na dosc halasliwa grupe skladajaca sie z kilku chlopakow i trzech dziewczat. Po swobodnym zachowaniu zgadywalas, ze to starsi kadeci i okazalo sie, iz znajomi Yashidy.
- Hehe, Aki jak zwykle z nowa dziewczyna - przywitala was grupka - Nigdy nie masz dosc?
- A pewnie, ale tym razem to ta jedyna i na cale zycie, prawda kochanie? - pochylil sie symulujac calusa w policzek szepczac Ci do ucha - To najlepsza kontra na takie zaczepki.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Nie 1 Sie 2010 - 18:37

- W Akademii jest całkiem przyjemnie. Nie miałam zbyt wielu nieprzyjemności. Właściwie ta dzisiejsza była pierwszą taką.
Yumi wzruszyła lekko ramionami. Chciała dodac coś jeszcze, ale wtedy na horyzoncie pojawili się starsi nieznajomi jej uczniowie. Speszyła się delikatnie i powstrzymała od dokończenia wypowiedzi. Na szczęście grupa odezwała się do Yashidy, był widocznie ich dobrym znajomym, i to chłopak przejął rolę tego, który odpowie na wszystkie pytania. Blondynka uśmiechnęła się szeroko i skinęła głową. Był to równocześnie znak dla Akihito, że zrozumiała jego słowa, jak i potwierdzenie dla znajomych nowo poznanego łobuza. Zarumieniła się delikatnie i zaśmiała cichutko. Wstydliwie spuściła wzrok.
- Nie mów tak, przecież wiesz, że w życiu różnie bywa...
Powiedziała słodkim, niewinnym głosem. Skoro chłopak zaczął to przedstawienie, to ona, aktorka drugoplanowa, mogła jedynie ciągnąc farsę. Kątem oka spojrzała na starszych uczniów. Byli chyba w klasie jej brata, może trochę młodsi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Nie 1 Sie 2010 - 20:56


Yumi-san #00 #0077

- Alez musze tak mowic. Bylbym skonczonym glupcem, gdybym nie zauwazyl, ze po latach zycia w mroku oto wzeszlo slonce.
Akihito zrobil maslane oczka i objal Cie w pasie. Towarzystwo faktycznie chyba nieco sie skonfudowalo nieudanym podjazdem. Popatrzyli po sobie niezdecydowanie, czy traktowac to powaznie, czy nie. Wychwycilas oceniajacy rzut okiem w wykonaniu dziewczat, ktore potem szeptem wymienily miedzy soba pare uwag. Chlopakow doliczylas sie pieciu. Jeden podjal probe ratowania wczesniejszego szyderstwa.
- Nie trac czasu z tym frajerem. Opowiadal Ci juz jaki to z niego awanturnik?

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Wto 3 Sie 2010 - 7:59

Yumi naprawdę cieszyła się, że udawany związek z łobuzem zgasił przyjaciół Akihito. Do tego to właśnie jej 'chłopak' przejął w większości mówienie, więc było jej dobrze w roli postaci drugoplanowej. Nie miałaby odwagi tak sama z siebie odezwac się do obcych, starszych od siebie uczniów Akademii. Blondynka miała nadzieję, że pytania nie będą kierowane w jej stronę. Grupka została trochę zbita z tropu ich nie całkiem szczerym wyznaniem, więc powinno byc spokojnie. Cóż, Yamura przeliczyła się. Z resztą nie pierwszy raz dzisiejszego dnia. Zarumieniła się delikatnie, po chwili nieśmiało odpowiedziała.
- Wiem jaki jest. Nie przeszkadza mi to...
Nie miała już tak pewnego głosu. W końcu nie było żadnej 'przedmowy' ze strony czarnowłosego chłopaka, stojącego obok niej, który właśnie obejmował ją w pasie. Szczerze, nie wiedziała, czy powiedziała wystarczająco przekonująco. Dla dopełnienia efektu postanowiła więc delikatnie się przytulic do ramienia Yashidy, czyli jak nazywała ten chwyt u piszczących pięknisi - uwieszeniem się na biedaku.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Sro 4 Sie 2010 - 14:09


Yumi-san #00 #0078

- I kto tu jest frajerem? Ja przed miom kochaniem nie mam zadnych tajemnic. Wie jaki ze mnie szelma, alei tak mnie lubi, bo szczerosc w zwiazku to podstawa.
Zasmial sie glosno i pociagnal Cie za soba w glab korytarza. Nie odwracajac sie pomachal im reka. Gdy mineliscie dwa zakrety zdjal dlon z Twego biodra.
- Jak sie zaczniesz tlumaczyc i zaprzeczac, to Ci sepy nie dzadza spokoju i kpic beda do upadlego, a tak zatkalo ich. Odprowadzic Cie gdzies, czy masz juz mnie dosc?

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Sro 4 Sie 2010 - 15:09

Yumi zaśmiała się
- Nie mam cię dosyc i świetnie rozumiem twoją 'taktykę'. Pewnie sama bym taką zastosowała.. gdyby to moi znajomi się dopytywali. Obcych pewnie bym wyminęła bez słowa. Jednak muszę już iśc do domu. To dośc daleko stąd, więc lepiej jak pójdę sama.
Powoli ruszyła w kierunku drogi z Akademii.
- Miło było cię poznac
Dodała z uśmiechem, odwróciwszy się jeszcze po raz ostatni na odchodnym.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Pią 6 Sie 2010 - 10:15


Yumi-san #00 #0079

- No to trzymaj sie - pomachal Ci nowy kolega - kochanie... - dorzucil po chwili z szelmowskim usmiechem i poszedl w swoja strone.
Droga do domu przebiegla bez dodatkowych wydarzen i atrakcji. Te same widoki, co zawsze, te same rezydencje, te same murki. Zblizajac sie do celu zauwazylas z daleka jakas dziewczyne stojaca przed brama. Po stroju sadzac prawdopodobnie kadet. Nim jednak zdarzylas zastanowic sie kto to i na co czeka pojawil sie Kenta. Zamienili pare slow. Podeszlas blizej. Dziewczyna sprawiala wrazenie nieco smutnej.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Sob 7 Sie 2010 - 14:17

Yumi wyruszyła w drogę powrotną do domu. Słońce powoli zachodziło za murki i drzewa, jak zawsze o tej porze. Na alejce, którą szła, nie było tłoku, wręcz mogłaby powiedzieć, że było dość luźno. Na swojej drodze spotkała jedynie kilku dalszych lub bliższych sąsiadów, z którymi przywitała się grzecznie. Przecież jest taką grzeczną dziewczynką, z dobrego domu, i wcale nie chodzi po dachach swojej szkoły, nie pojedynkuje się po szkole w ukryciu ani nie ma utarczek ze starszymi uczniami... Nikt nie musi wiedzieć, co dzieje się poza uporządkowanym światem manier i zasad, istniejącym przed murami Akademii.
Blondynka spojrzała w niebo. Przepływały po nim leniwie chmurki, nierzadko przykrywając swoimi 'ciałami' całą tarczę słoneczną. Mniej więcej w połowie drogi do domu, za jednym z zakrętów, przez takie gapienie się bez celu potknęła się, upadając kolanami na żwir, którym usłana była cała droga. Yamura wstała i otrzepała się. Skończyło się na kilku zadrapaniach na kolanach, nic wielkiego dla niej. *Zupełnie jak dziecko, potknąć się o własne nogi* Pomyślała sobie, wyruszając dalej. Nie odeszła jednak daleko - poczuła bowiem, że coś uwiera ją w nogę. Najwyraźniej jakiś kamyczek musiał wpaść jej do butów, pomiędzy stopę a podeszwę. Znów się zatrzymała i przyklękła, by wyciągnąć małą przeszkadzajkę. Nie był to jednak kamień, jak wcześniej myślała, a mała kuleczka. Szklana, błyszcząca w promieniu słońca, szkoda tylko, że nie wiadomo w jakim kolorze. Brązowooka uśmiechnęła się, chowając znajdę do kieszeni.
Po dłuższej chwili od domu Yamurę dzielił już tylko jeden zakręt. Tym razem jednak dziewczyna nie patrzyła na chmury, a przed siebie. Dzięki temu ujrzała dość niecodzienną scenę przed bramą do posiadłości jej rodziny. Nie wychylając się zza rogu zbytnio, ot, tyle by nie była zbytnio widoczna, przyglądała się jak obca jej, starsza dziewczyna czeka na coś. Po chwili pojawił się jej brat. Czyżby miał dziewczynę? Możliwe, nie rozmawia z nim o takich rzeczach. W ogóle jej stosunki z Kentą ograniczają się do wzajemnych zaczepek. Tym razem jednak ciekawość wzięła górę nad biernym obserwowaniem i Yumi postanowiła ruszyć wolnym krokiem w stronę domu. A co, wolno jej przecież. Zauważyła, że nieznajoma nie promienieje szczęściem. Może brat z nią zrywa? Może wcale nie chodzili ze sobą, tylko wymieniają parę uwag? Blondynka nie zaprzestawała powolnego zmierzania w kierunku bramy, próbując równocześnie wyłapać, jaki może być powód tego dziwnego spotkania.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Pon 9 Sie 2010 - 21:56


Yumi-san #00 #0080

Nie rozmawiali zbyt glosno, wiec nie uslyszalas niczego, co by Ci pozwolilo zorientowac sie w temacie. Skonczyli w dodatku zanim podeszlas dostatecznie blisko. Brat Twoj odwrocil sie i zniknal wewnatrz. Dziewczyna stala jeszcze przez moment marszczac czolo, obserwujac zapewne, jak sie oddala. Wreszcie odwrocila sie gwaltownie wpadajac na Ciebie. Zaczela bakac przeprosiny, uklonila sie pare razy, za kazdym coraz nizej, a pozniej uciekla.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Pią 20 Sie 2010 - 19:25

Cała sytuacja dla dziewczyny była bardzo tajemnicza. Właśnie takie jej wrodzona ciekawość lubiła najbardziej. Yumi widziała, że gdy jej brat odszedł do domu, jego rozmówczyni raczej nie wyglądała na super zadowoloną. Na dodatek odwróciła się tak szybko i niespodziewanie, że aż na nią wpadła. Oczywiście nic się nie stało, ale nieznajoma kadetka zaczęła się zachowywać dość dziwnie, kłaniając się i bąkając pod nosem jakieś przeprosiny. Blondynka uśmiechnęła się delikatnie, gdy samoistnie nasunęło jej się na myśl wyobrażenie, jak w pewnym momencie nieznajoma uchyla się tak nisko, że uderza swoim czołem o kolana. Cóż, jednak tak się nie stało a ona znikła równie szybko co pojawiła się na jej życiowej drodze.
Yamura pędem rzuciła się na ścieżkę, by kilka metrów za Kentą zwolnić kroku do szybkiego marszu, zdolnego wyprzedzić starszego brata. Gdy mijała go, postanowiła zastosować mały podstęp by dowiedzieć się, o co chodzi. A najprostszym na to sposobem był blef.
- Witaj Bracie.
Powiedziała do niego słodko i niewinnie, co już powinno zacząć nasuwać podejrzenia. Normalnie w życiu nie powiedziałaby do niego słowa, uważała go za seksistowskiego bufona. Jednak ów cud miód głosik i mega słodkie słówka skwitowane były uśmiechem szerokim, wyrażającym prosty przekaz: 'wiem wszystko, powiem ojcu'


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom rodu Yamura   Today at 18:18

Powrót do góry Go down
 
Dom rodu Yamura
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com