IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Szkoła

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szkoła   Sob 9 Sty 2010 - 13:28

Gdy to coś zobaczyłam, ciarki mi przeszły po ciele. Strach mnie obleciał. Byłam ciekawa czy ktoś też zauważył to co ja, ale w końcu doszłam do wniosku że zawsze miałam jakieś dziwne przypadki i to ja tylko byłam tego świadkiem. Zastanawiałam się co to za stwór. Raczej nie wygląda na przyjaźnie nastawiony. Postanowiłam iść już do szkoły i tłumaczyć sobie że to tylko moja wyobraźnia, lecz gdy chciałam wstać z ławki i zrobić krok, nie mogłam nic zrobić. Strach mnie sparaliżował. Do dzwonka zostało mi około 10 min i nie byłoby za fajnie gdybym znów się spóźniła na lekcje. Ale co mam zrobić gdy strach mnie sparaliżował i nie mogę się ruszyć? Nic konkretnego nie przyszło do głowy jak tylko spoglądać na tego potwora co chwilę i siedzieć na ławce tak jakby nic się nie stało i mając nadzieje że to coś przejdzie i minie strach.
Powrót do góry Go down
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Sob 9 Sty 2010 - 15:54

Bestia zaś nie znikała z dachu. Spojrzenie jej czerwonych oczu padło za to prosto na Kahori. Przez kilka sekund stwór przyglądał się jej odwracając przy tym głowę na bok, a następnie zaczął powoli spełzać po ścianie niczym groteskowa i pokraczna wersja superbohatera którego geny pomieszano z pajęczymi. Ledwie kilka chwil później stanął już na ziemi zgarbiony podobnie jak uprzednio. Następnie zaczął powoli pełznąć w stronę siedzącej na ławce dziewczyny. O dziwo nikt, zupełnie nikt nie zwracał na niego uwagi. Najpewniej nikt nie widział jak ogromna poczwara skrada się w stronę Kahori sycząc cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szkoła   Sob 9 Sty 2010 - 16:02

Strach ogarniał mnie co raz bardziej.
*Dlaczego to coś idzie w moją stronę? Dlaczego nikt tego nie widzi? Co się dzieje?* pomyślałam desperacko. Nie mogłam w ogóle się ruszyć. Moje ciało odmówiło posłuszeństwa. Lecz mój instynkt mówi żebym uciekała, ale nie mogłam nic zrobić. W moich oczach można było zobaczyć narastający strach przed tym stworem który był z pewnością większy ode mnie i wyglądał jak poczwara.
*Cholera... muszę coś zrobić... inaczej będzie źle.* pomyślałam
Powrót do góry Go down
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Sob 9 Sty 2010 - 18:01

Bestia zaś zbliżała się coraz bardziej i przyspieszała powoli przechodząc z chodu w nieco niezgrabny galop. Gdy poruszał się szybciej większy ciężar przekazywany był na podłoże, przez co w glebie na boisku zaczęły powstawać głębokie ślady, zaś na betonowych partiach widoczne był rysy po szponach stworzenia.

Bestia zaś wciąż szarżując uderzyła łbem w ławkę na której siedziała Kahori. Dziewczyna nawet nie wiedziała kiedy jej nogi rozpoczęły sekwencje wstawania i odskakiwania, zaś ramiona pozwoliły na wykonanie przewrotu prosto ze skoku w dal i lądowanie na ugiętych mocno nogach. Dzięki temu, zapewne odruchowemu, wyczynowi Kahori znalazła się kilka kroków od bestii, stojąc po jej lewej stronie na wysokości przednich kończyn. Wciąż jednak nie wiedziała co może zrobić z poczwarą. Nie miała w końcu przy sobie żadnej broni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szkoła   Nie 10 Sty 2010 - 18:12

To co zrobiłam wprawiło mnie w zaskoczenie bo to działo się tak szybko. Mogłam się już normalnie ruszać ale strach nadal mnie nie opuszczał. Stałam na przeciw potwora który był ogromny.
*Co mam zrobić?! najlepszym wyjściem jest uciekać lub zostać zabitym przez to coś...* pomyślałam w rozpaczy rozglądając się dookoła w poszukiwaniu czegoś co by mi pomogło jakoś się obronić przed tym stworem.
Powrót do góry Go down
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Pon 11 Sty 2010 - 20:44

Gdy Kahori zaczęła się rozglądać, stworzenie z piekła rodem postanowiło wykorzystać moment. Jego pazurzasta łapa uderzyła w chwili gdy wzrok dziewczyny skierowany był nieco w lewo i akurat natrafił na złamaną w ostry sposób deskę od ławki. Ów kawałek mógł by pewnie posłużyć za broń, plany jednak wzięły w metaforyczny łeb w chwili gdy wielkie szpony z furkotem przecięły powietrze zbliżając się do Kahori. Dziewczyna sama nie była pewna w jaki sposób zdołała odskoczyć do tyłu. Unik nie był jednak pełny. Ostre niczym noże tapicerskie końcówki pazurów pozostawiły bowiem cztery ślady. Co prawda trzy z nich były jedynie uszkodzeniami wierzchniej cześć mundurka na rękawie lewej ręki. Czwarta pozostałość była jednak nieco innej maści. Na udzie lewej nogi dziewczyny powstała bowiem niezbyt głęboka, porządnie krwawiąca rana.

Stwór zapewne atakował by dalej, gdyby nie coś co odwróciło jego uwagę. Pośród całej paniki powstałej na boisku, znalazła się bowiem osóbka która nie ruszyła się z miejsca. Owa osóbka wgapiała się w bestię szerokimi jak talerze oczami sprawiającymi wrażenie jakby miały wybuchnąć. Właścicielem owych oczu był pierwszoklasista którego Kahori nie znała z imienia. Chłopak był dość wysoki, ale podłej postury. Wąskie ramiona były tak kościste, iż złączenie stawu barkowego z obojczykiem widoczne było nawet przez ubranie. Na zielonych oczach nosił połamane okulary naprawiane taśmą klejącą albo na inne domowe sposoby.

Stwór skierował swój biały łeb w stronę chuderlawego chłopaka, najpewniej uznając go za bardziej łasy kąsek. Ruszył w jego stronę poruszając się tym razem na dwóch, tylnych łapach i garbiąc przy tym mocno. Sparaliżowany ze strachu dzieciak zaś nie ruszył się nawet na centymetr.

(-2 PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szkoła   Sro 13 Sty 2010 - 19:31

Gdy potwór ugodził mnie pazurami w nogę i zaczęłam krwawić mocno, złapałam się i upadłam z bólu. Zauważyłam że potwór skierował swe żądze ku chłopakowi. Ów chłopak zachowywał się zupełnie tak jak ja kiedy zauważyłam to coś na dachu i z nieruchomiałam ze strachu, od razu naparła mnie myśl:
*On musi widzieć to coś... on to widzi... w końcu ktoś to widzi... nie jestem sama!* ucieszyłam się w duchu lecz szybko ten entuzjazm mi znikł ponieważ potwór był co raz bliżej chłopaka a on nic nie robi. Bał się jak cholera, mało tego strasznie marnie wyglądał i z pewnością nic by nie wskórał, widać było że był młodszy ode mnie.
Nie wiem dlaczego ale instynkt mi podpowiadał:
*Nie możesz pozwolić żeby komuś coś się stało... musisz wstać i z tym czymś walczyć.*
Wstałam, nawet nie wiedząc kiedy, czułam jednak ból ale nie wiem dlaczego mogłam normalnie ruszać nogą. Rozejrzałam się i wzięłam deskę z ławki. Zaczęłam biec w jego kierunku i gdy byłam wystarczająco blisko by rzucić drewnem i odciągnąć uwagę stwora od chłopaka.
Zostaw go! krzyknęłam w kierunku potwora i czekałam na jego reakcje.
Powrót do góry Go down
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 14 Sty 2010 - 20:59

Kahori była nieco zadziwiona tym, iż potrafiła nie zwracać uwagi na ból. Rana jednak nie była jakoś szczególnie głęboka. Jedynie krwawienie było stosunkowo spektakularne przy takich rozmiarach obrażeń. Poza tym, w krwi dziewczyny obecnie krążyły pokaźne ilości adrenaliny, a hormon walki pozwalał na odporność na ból, przynajmniej częściową.

Uczennic dobrnęła do zaostrzonego fragmentu deski i rzuciła nim prosto w bestię. Co zadziwiające, fragment ławki wbił się płytko w prawą stronę karku groteskowego gargulca. Potwór natomiast zatrzymał się i odwrócił swój łeb. Jego ślepia spojrzały prosto na Kahori, zaś w ich wnętrzu widać było jedynie czysta chęć mordu. Potwór odwrócił się w stronę dziewczyny i ruszył błyskawicznie w jej kierunku. Dopiero w tedy zresztą uczennica spostrzegła iż w jego klatce piersiowej znajduje się spora dziura przechodząca dokładnie na wylot. Dostrzegła to zresztą w chwili gdy poczwara zamachnęła się na nią obiema przednimi łapami kierując szpony w dół. Atak był na tyle szybki że Kahori niemal nie zdołała zareagować. Niemal odruchowo osłoniła głowę rękami niemal czując już jak potężne szpony przecinają jej skórę i mięśnie. Po kilku sekundach nie wydawało się jej jednak jakby coś faktycznie ją zraniło. Otworzyła więc powoli oczy i zobaczyła, że w rzeczy samej nie jest mocniej ranna niż była. Najdziwniejszy był jednak powód tego, że przeżyła.

Prosto z jej lewej dłoni wyrastała bowiem lśniąca tarcza przypominająca nieco kształtem kwiat róży. Półprzezroczysta, błękitna bariera stanęła na drodze szponów bestii. Ostrza lekko ja naruszyły jednakże póki co nie przeszły przez nią. Bariera natomiast zaczęła z wolna nabierać szkarłatnej barwy. Zdziwiona bestia odskoczyła na chwilę i pochyliła się przy ziemi w pozie skradającego się drapieżnika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szkoła   Wto 19 Sty 2010 - 11:53

*Co się dzieje? Co się dzieje?! Czuję się trochę dziwnie... czuję przypływ niesamowitej energii.* pomyślałam patrząc na ową tarczę która wrosła z lewej ręki. Z niedowierzaniem na to wszystko patrzyłam.
Spoglądałam na tarcze z podziwem i zaczęło się we mnie wszystko "gotować", czułam narastającą adrenalinę. Nadal nie mogłam uwierzyć w to widziałam, ale teraz jest najważniejsze jest to że w jakimś cudem mogę się bronić ale nadal groźni mi i temu chłopakowi niebezpieczeństwo, więc przydałaby się jakaś broń żeby to coś zniszczyć. Rozejrzałam się szybko ale nic nie przykuło mojej uwagi, nie było oprócz rozwalonego drewna.
*Kurcze co teraz? Sama tarcza mi nie pomoże*
Powrót do góry Go down
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Wto 26 Sty 2010 - 13:21

Gdy Kahori rozglądała się dookoła potwór odsunął się o jeszcze kilka kroczków, po czym po raz kolejny zaszarżował celując szponami prosto w dziewczynę. Ta niemal odruchowo przesunęła tarczę. Półprzezroczysta zasłona starła się po raz kolejny ze szponami czerwieniejąc coraz mocniej. Mimo tego iż szpony nie dotarły do celu, uczennica nie miała w swoim ciele dość siły by zwyczajnie oprzeć się atakowi. Powalona impetem wylądowała na ziemi i tylko dzięki szczęściu udało jej się sparować swoją tarczą kolejne uderzenie morderczych pazurów. Na tarczy pojawiło się kilka pęknięć, wyraźnie jej osłona powoli ustępowała pod naporem ataków. Pojawienie się skaz nie było jednak jedyną zmianą jaka ujawniła się na kwiatowej tarczy. Jej barwa bowiem zmieniła się na całkowicie czerwoną. Po krótkiej chwili zaś na jej powierzchni uformowały się niewielkie guzy.

Pusty uniósł się na tylnych łapach. Groźne szpony poderwane w powietrze nabrały rozpędu, który zapewne ogromnie zwiększył siłę ataku. Obie uzbrojone łapy miały bowiem opaść naraz na tarczę. W tedy też dwanaście niewielkich guzów które powstały na tarczy uległo przeobrażeniu. Najpierw skupiła się w nich cała czerwień, ściekając niczym farba i pozostawiając tarczę idealnie błękitną. Następnie zaś wybrzuszenia w krótkiej chwili zmieniły się na ostre ćwieki. Tuż przed tym jak szpony uderzyły w tarcze, owe ćwieki wydłużyły się zmieniając w długie kolce. Te zaś wydłużyły się na ładne kilka metrów przebijając łapska i naruszając maskę bestii. Znikły po krótkiej chwili pozostawiając jedynie wcześniejszą, błękitną tarczę.

Zraniona poczwara zaryczała z bólu, po czym zatoczyła się nieco do tyłu. Przez krótką chwilę dziewczyna mogła zaobserwować dziwne zjawisko. W powietrzu za potworem powstała bowiem ziejąca czernią dziura. Całość wyglądało mniej więcej tak, jak by ktoś wybił szczelinę w rzeczywistości. Bestia ukryła się w owej szczelinie, ta zaś zamknęła się po krótkiej chwili nie pozostawiając nawet śladu po swojej bytności.

Błękitna tarcza wyrastająca z dłoni Kahori zniknęła w krótkiej chwili, zupełnie jak by została wessana do jej reki. Na powierzchni dłoni zaś pojawił się niewielki, błękitny tatuaż. Niezwykle wąskie linie o grubości nitki krawieckiej zbiegały się w kształt kwiatu róży. W tedy też dopiero Kahori poczuła zmęczenie całego organizmu, oraz psychiki. Czuła się jak po niezwykle trudnym sprawdzianie z fizyki. Dodatkowo ból z rany na udzie dotarł wreszcie do mózgu wraz ze spadkiem adrenaliny.

(-30PR)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szkoła   Sro 27 Sty 2010 - 17:23

Odruchowo złapałam się za udo, gdzie była rana. Strasznie mnie bolało. Byłam tak zmęczona że upadłam na kolna na ziemię. Poczułam że jestem cała mokra, to był pot. Dyszałam ciężko. Próbowałam się uspokoić, wyrównać oddech lecz z trudem mi to wychodziło. Spojrzałam do góry na chłopaka:
W-wszystko w porządku? Nic Ci nie jest? spytałam się drżącym głosem patrząc ledwo co na niego.
Nie mam na nic siły... chce mi się spać... powiedziałam pokładając się na ziemi. Ze zmęczenia nie mogłam się ruszyć, czułam przeszywający ból który był spowodowany tą raną na udzie.
Powrót do góry Go down
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Sob 30 Sty 2010 - 18:39

Kahori bardzo chciała by się położyć i zasnąć, nie było to jednak możliwe. Ból w nodze oraz niepokój nie pozwalały dziewczynie spokojnie rzucić się w objęcia Hypnosa. Dodatkowo plac zdawał się być pusty, najpewniej wszyscy uciekli nie wiedząc co się dzieje. Uczennica miała już zresztą wrażenie ze będzie tak leżała aż do wieczora. Czas bowiem dłużył się niesamowicie, a na placu nikt się nie pokazywał... do czasu...

Szybki, cichy odgłos kroków doszedł do uszu Kahori po dwóch minutach leżenia. Po kolejnej krótkiej chwili cień przysłonił ją nieco. Dziewczyna otwarła oczy i ujrzała znaną sobie twarz. Nauczyciel matematyki pochylał się nad nią ze swoim zwyczajnym, znudzonym wyrazem twarzy. Następnie wyciągnął w stronę dziewczyny dłoń. - Możesz chodzić? - odezwał się swoim spokojnym głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szkoła   Nie 31 Sty 2010 - 16:34

Z wielkim trudem usiadłam na ziemi po czym chwyciłam dłoń nauczyciela. Ból nadal mnie nie opuszczał. Gdy tylko wstałam od razu złapałam się za nogę. Spojrzałam na mężczyznę i powiedziałam:
Chyba tak... Co pan tutaj robi?
Byłam trochę zdziwiona że właśnie on, nauczyciel przyszedł i jakby nigdy nic się nie stało, mówi tak samo jak w klasie gdy są zajęcia.
Miałam dużo pytań i mętlik w głowie. Co się dzieje? Głowa aż mnie od myślenia zaczęła boleć.
Powrót do góry Go down
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Sro 3 Lut 2010 - 17:49

- No chodź... Mizuno? - Matematyk stanął po lewej stronie dziewczyny, po czym przerzucił sobie jej rękę przez barki by Kahori mogła odciążyć ranną nogę. - Idziemy do szkolnej lekarki, a później jak się nie mylę masz zajęcia. - Dziewczyna chyba nie miała wyboru. Pan Umeki ruszył bowiem w stronę jednego ze szkolnych budynków w cale nie mając zamiaru pytać o jej zdanie. Wciąż wyglądał na kompletnie znudzonego. Nie kojarzył się raczej z typowym rycerzem przybywającym na ratunek, co mogło być niepokojące, a na pewno było dziwne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Szkoła   Pią 12 Lut 2010 - 19:39

Zaczęłam iść razem z nauczycielem opierając się o jego barki. Jego zachowanie bardzo mnie dziwiło.
*No co jest? Dlaczego zachowuje się jakby nigdy nic???!*
Miałam dużo pytań. Byłam zdenerwowana, nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć.
Już w milczeniu przyglądając się co chwile nauczycielowi szłam razem z nim do szkolnej pielęgniarki.
Powrót do góry Go down
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Pon 15 Lut 2010 - 20:55

- Pytaj, przecież to jasne ze masz sporo niewiadomych w głowie. - Głos matematyka wciąż wydawał się obojętny, tak jak zresztą jego mina. Spokojnie prowadził dziewczynę w stronę budynku szkoły, zaś przy samych schodach starał się ją niemal podnosić na ramieniu by ułatwić jej maksymalnie wspinanie się po kolejnych stopniach.

Gdy tylko przekroczyli drzwi na boisku, w miejscu gdzie przed kilkoma chwilami dziewczyna walczyła z potworem, którego zapewne wolała by nigdy nie spotkać, ukazały się wielkie drzwi przypominające wyglądem takie, którymi obdarzano pałace w czasach feudalnej Japonii. Z lśniącego bielą środka niemal wybiegły trzy postaci ubrane w czarne kimona. Przy ich białych pasach wisiały katany, póki co ukryte w pochwach. Cała trójka była mężczyznami o średnim wzroście. Z nich wszystkich wyróżniał się jedynie jeden, którego włosy miały barwę czerwono-pomarańczową i upięte były w wysoki kucyk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Olekman




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
90/100  (90/100)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Sro 30 Cze 2010 - 14:20

Zgodził się pomóc siostrze w zrobieniu pracy domowej. Skoro i tak mają to same zdanie to co mu szkodzi. W krótkim czasie praca domowa była skończona, a reszta dnia minęła mu na drobnych rozrywkach. Zastanawiał się czy może nie odwiedzi ich Victor albo jakiś pusty. Na szczęście dzień okazał się kolejną nudną niedzielą bez sytuacji wywołujących adrenalinę.
Następnego dnia Shogo został powitany swoim budzikiem. Szybko ubrał w mundurek szkolny, wziął uprzednio spakowany plecak, laskę i zszedł do kuchni. Yukiko jak zwykle wstała później. Śniadanie było łudząco podobne do wczorajszego, ale nie było na co narzekać. Już mieli wychodzić, gdy jednak siostra niewidomego doszła do wniosku, że jednak musi jeszcze raz zajrzeć do swojej garderoby. O ile przeczucie chłopaka nie myliło, mieli jeszcze sporo czasu, więc nic na to nie powiedział. Czekając aż siostra będzie gotowa, przypomniał sobie, iż właśnie dzisiaj do ich klasy zawitają dwie nowe uczennice. Siostra z pewnością przyjrzy im się od stóp do głów, więc sprawę ich wyglądu ma z głowy. Miał tylko nadzieję, żeby nie okazały się jakimiś pustymi laleczkami. Po chwili Yukiko była już gotowa i bez większego pośpiechu ruszyli do szkoły. Pierwsza była biologia. Jakoś nic nie wskazywało na to, aby mieli w klasie nowe koleżanki. Jednak nie będą dzisiaj? Może przyjdą później albo co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Sro 30 Cze 2010 - 18:08

Jakieś 20 minut od rozpoczęcia lekcji, Shogo usłyszał pukanie do drzwi. Nauczycielka wydała pozwolenie na wejście, po którym w klasie zapanowało pewne poruszenie. Shogo usłyszał szepty swojej siostry "To chyba one... jakieś dziwne... albinoska... i druga... ah, później Ci powiem..."
-Ładnie zaczynacie pierwszy dzień w nowej szkole...-Zaczęła dość żartobliwie. Dość-To są siostry Gakuryoku, Patchouli oraz Fuu, będą z wami chodzić do klasy. Poznacie się trochę lepiej na godzinie wychowawczej... a teraz usiądźcie...-Poruszenie zrobiło się jeszcze większe. Dziwne nazwisko... dziwne dziewczyny... rożne szepty słyszał Shogo. Albinoska, włosy do ziemi, anemiczka... huh... na pewno jedna z nich usiadła obok jego siostry, a druga... o ile dobrze pamiętał to obok dość cichego elementu. Nawet za bardzo nie pamiętał, jak miał na imię, bo rzadko kiedy się odzywał czy coś. Trzeba się będzie dowiedzieć na przerwie, bo teraz nauczycielka lekko się zirytowała. A lepiej nie podpadać parę miesięcy po rozpoczęciu edukacji w liceum...
Co do ich poziomu duchowego było ono dość normalne. Chociaż...
-...to ona... ta bliżej... masz nawiązać z nią kontakt...-Polecenie krótkie, treściwe... chociaż nie. Tak właściwie to wcale nie.

(Pierwszy pisze Olek, później Kes, a na końcu moi)


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Olekman




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
90/100  (90/100)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Sro 30 Cze 2010 - 18:29

Osiąganie rekordowego poziomu nudności obecnej lekcji, przerwało pukanie do drzwi. Z poruszenia w klasie oraz ze słów siostry wywnioskował, że oto właśnie przyszły dwie nowe uczennice. Siostra chyba starała się chłopakowi przybliżyć wygląd nowoprzybyłych, ale coś nie najlepiej jej to wyszło. Nauczycielka po powitaniu pozwoliła im zająć miejsca, wtedy właśnie po klasie rozniosły się największe szepty. Wspaniały sposób na zdobycie informacji. Oczywiście wszystko było pokręcone lepiej od drutu kolczastego, ale zawsze czegoś się dowie. Z pewnością któraś z nich jest albinoską, któraś ma długie włosy i najwyraźniej jedna z nich wygląda na anemiczkę. Ciekawie się zaczyna. Rozsiadły się po klasie i tyle. Klasa ucichła na polecenie nauczycielki. Jeszcze tylko zerknął na światła, które prawdopodobnie należały do nich. Wręcz idealnie wtapiały się w tłum. Już chciał ponownie przygotować się do umysłowej drzemki, gdy ponownie przemówił do niego Głos. A więc to z jedną z nich ma się skontaktować. Szkoda tylko, że nie wiem po co. Cóż, później coś wymyśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Sro 30 Cze 2010 - 18:40

Nie było to najprzyjemniejsze doświadczenie. Choćby miały mieszkać nie wiadomo jak daleko od szkoły tu Fuu woli iść na piechotę choćby kilka kilometrów niż pozwolić Koakumie znów prowadzić samochód. Nie było za bardzo czasu na rozpamiętywanie podróży bo nim się obejrzała wylądowała w szkole, a chwilę potem razem z Patchouli w klasie.
Nie przejęła się chłodnym powitaniem nauczyciela, szumem klasy specjalnie też nie. Grzecznie ukłoniła się jak nakazują maniery i zajęła miejsce między ciemnowłosym chłopakiem i jakąś blondynką. Ciekawe, jakby zamienić kolor ich włosów miejscami to miałaby jakąś taką znajomą sytuację. Ale czy ich charaktery były podobne do osób o których myślała stwierdzić nie była w stanie. Teraz najważniejsze to zabrać się za poszukiwania i postarać się niedługo wrócić do Rezydencji.
Dawno już nie miała okazji przebywania na lekcji, więc miała pewne trudności ze skupieniem się na tym, co mówi nauczyciel. Ale starała się wytrwać, od czasu do czasu notując coś co powiedział, żeby tworzyć przynajmniej jakieś pozory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 1 Lip 2010 - 11:59

Fuu

Jakby ktoś się uparł i chciał sie wsłuchiwać w to, co nauczycielka mówiła, to wykład był dość... taaaak... trochę zbyt dużo terminologii, której Fuu nie znała. Pozory jednak były zachowane. Pomimo jednak upomnień wykładowczyni, pewien szum ciągle był obecny. Pierwsza rzecz do odnotowania - dyscyplina w ziemskich szkołach była mniejsza niż w tych w Seireitei. Wszyscy natomiast nosili mundurki, tak jak zresztą być powinno, co było pewną cechą wspólną. Plecaki natomiast... no, tu już się ujawniał indywidualizm każdego z uczniów. Inaczej niż u nich, gdzie nie było nawet większego wyboru. Dziwne miejsce.
W końcu jednak zadzwonił dzwonek, a klasa wyszła z sali. Według zasady owczego pędu i kolejnego zachowania pozorów, Fuu przeszła się z nimi. Zaraz zresztą dołączyła do niej Patchouli, która po drodze szepnęła do niej parę słów... i wcisnęła coś w dłoń. Okazało się, że był to zegarek cyfrowy. Ale trochę dziwny, bo miał też jakiś wskaźnik,na którym były 4 kolory - biały, zielony, żółty, czerwony. Była też tam strzałka.
-Nudy... to jest zegarek i detektor. Jak jest na białym - nic tutaj nie ma. Jak na zielonym - jest w promieniu około dwóch kilometrów. Jak żółty - prawdopodobnie jest pobliżu. Jak czerwony - jest koło Ciebie...jakby się ktoś pytał ewentualnie może to być wskaźnik zużycia baterii-I tak nikt nic nie mógł usłyszeć w czasie tego szkolnego gwaru, więc spokojnie można było rozmawiać.
Przerwa była dość... żywa. Patchouli zajęła się sprawdzaniem, co w dzisiejszych czasach jest w podstawie programowej, natomiast Fuu... "została zaatakowana" przez grono dziewczyn, które do niej podeszły bez żadnego ostrzeżenia. Najpierw odezwała się do niej ta z kwiecistymi ozdobami we włosach.
-Sporo ostatnio ludzi się przeprowadza do Tokyo i okolic, wiesz?-Zagadnęła, po chwili się uśmiechając-Jestem Emi, a to są moje przyjaciółki - Rie i Yuri
-...Sayuri...-Poprawiła ją dziewczę z rudymi włosami, uśmiechając się z wyraźną bezsilnością. Natomiast trzecia, która była chyba tą Rie, tez to robiła, tyle że trochę szelmowsko. Trzy osoby, trzy różne formy uśmiechu.
-Oh, mówiłam Ci, że Yuri brzmi o wiele lepiej... ale wracając do naszej rozmowy. Może przejdziecie się z nami po lekcjach na Pizzę? Mogłybyśmy się lepiej poznać... hm?-Trzeba było przyznać, brzmiała dość zachęcająco. Wyglądała na całkiem miłą, dominującą, acz trochę dziwną osóbkę.
http://i752.photobucket.com/albums/xx170/Pizzapiea_Riley/Anime/awesomegirl.jpg
http://i49.photobucket.com/albums/f276/animangarules/school_girl_anime.jpg
http://i8.photobucket.com/albums/a39/nypon/sis.jpg


Shogo

Lekcja była faktycznie niezbyt ciekawa, zwłaszcza, że nie było praktycznie żadnego przymusy, by cokolwiek notować. To zresztą w przypadku Shogo nie przyniosłoby rezultatu. I tak by się nie odczytał... więc siedział w tej ławce, starał się jakoś przeżyć... i ponownie usłyszał głos. Tym razem był jednak o wiele mniej pewny niż parę minut temu.
-Coś jest nie tak... ta osoba towarzysząca... ledwo wyczuwalna energia... to bardzo podejrzane... trzeba... skontaktować się z kimś wyżej. Chyba już wiesz, o kogo chodzi... na razie jednak zachowuj się normalnie. Później tam pójdziemy-A tak to wszystko w normie. Lekcja nie różniła się od innych, tak samo jak jej koniec. Wszyscy wyszli z sali, i skierowali się do następnej klasy. Jak to zwykle bywało. Shogo i jego siostra zostali nieco w tyle.
-Może być ciekawie. Jedna z nich jest albinoską, ma włosy do żuchwy... i ogólnie to dość niespotykany widok. Chociaż wygląda sympatycznie. Ale ta druga... trochę chuda, włosy prawie do ziemi, dość pogardliwe i znudzone spojrzenie... myślisz, że ma to związek... z wiesz czym?-Zapytała go trochę ciszej niż wcześniej, uważając, by ktoś ich nie podsłuchał. Trochę przesadza...
-O, już się do nich dorwała ekipa Hamano... jak myślisz, ratować je, czy nie?-Emi Hamano, Rie Nakashima, Sayuri Naitou. Trzy psiapsiółki, z czego dwie potrafią być naprawdę wredne.
-Sporo ostatnio ludzi się przeprowadza do Tokyo i okolic, wiesz?-Zagadnęła pierwsza z nich-Jestem Emi, a to są moje przyjaciółki - Rie i Yuri
-...Sayuri...-Poprawiła ją drugie dziewczę, które chyba było posiadaczką tego właśnie imienia. Sympatyczna osóbka. Zawsze i wszędzie.
-Oh, mówiłam Ci, że Yuri brzmi o wiele lepiej... ale wracając do naszej rozmowy. Może przejdziecie się z nami po lekcjach na Pizzę? Mogłybyśmy się lepiej poznać... hm?-Trzeba było przyznać, brzmiała dość zachęcająco, zwłaszcza dla osobników płci męskiej. Takie urocze dziewczę... które podobno już raz pokazało, że potrafi być zołzą. Lepiej z nią nie grać w kosza, jeżeli sienie ma do tego predyspozycji, i do tego Cię nie lubi. Nie znał co prawda szczegółów, ale Yukiko mu powiedziała, żeby lepiej się z nią zbytnio nie bratał.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Olekman




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
90/100  (90/100)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 1 Lip 2010 - 12:28

Zanim lekcja zdążyła się skończyć, Głos po raz kolejny miał kaprys, aby z nim pogadać. Oczywiście jak zwykle mówił szaradą, do tego niejasną. O dziwo osoba, z którą miał się skontaktować zdążyła się zmienić w przeciągu niecałych dziesięciu minut. W każdym bądź razie, coś co Głos uważa za podejrzane, zaiste takim musi być. Coś było z nimi nie tak, mimo iż nie wiedział co. Zaraz jednak zabrzmiał dzwonek i klasa wysypała się na korytarz. Oczywiście siostra praktycznie od ręki zajęła miejsce przy boku chłopaka i wyłożyła mu wszystko co gołym okiem wypatrzyła wśród dwóch nowych uczennic. Potwierdziła informacje o albinosce oraz o drugiej długowłosej. Oprócz tego, snuła teorię o "sam on wie czym". Jeżeli liczyć słowa głosu, to nie myliła się zbytnio. Jednak po co wprowadzać ją w stan paranoi.
- Bez przesady. Nic dziwnego w nich nie widzę - zażartował półgłosem, aby Yukiko się rozluźniła. Siostra informowała go na bieżąco o postępowaniach dziewczyn. Ledwo wyszły z klasy, a już je dopadły okoliczne przechery. Chrzest ognia już na pierwszej ich przerwie. Zobaczymy jak sobie poradzą.
- Ja bym dał im spokój. Nie wydaje mi się, aby były na wstępie stracone - odpowiedział Shogo. Skoro z jedną z nich miał się skontaktować to uważał, że chociaż jedna ma łeb na karku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 1 Lip 2010 - 12:35

No tak, masa szumu jak w Akademii ale dyscyplina jakby nieco mniejsza. No i ileż można siedzieć słuchając jedynie o jakichś biologicznych eksponatach. W Seiretei jest przynajmniej trochę ruchu. Tutaj też ponoć jest coś zwane szumnie W-F'em, pytanie tylko kiedy i jak długo. Zresztą pewnie o walce czy wymachiwaniu mieczem można zapomnieć. Ech, dla kogoś "żyjącego" te kilkanaście lat w Seiretei ziemska szkoła była naprawdę dziwacznym i nudnym miejscem. Zero posłuchu wśród nauczycieli, natomiast chyba trochę za dużo swoboda na lekcjach. No i tłoki na korytarzach były nieporównywalnie większe, może ze względu na ich mniejszą szerokość. Po otrzymaniu prezentu tylko kiwnęła głową na znak że zrozumiała co to jest i do czego służy. Od razu umieściła urządzenie tam gdzie powinno być czyli na nadgarstku. Nie mogła się jednak nim długo nacieszyć bo dorwały ją niewidziane dotąd panny.
Z całej trójki chyba tylko Sayuri przypominała osobę w miarę normalną. Pozostałe dwie... Cóż, dziewczyna nie była do końca pewna co do nich. Przy okazji sięgania po notatnik zerknęła na zegarek. Kto wie, może jeszcze zanim zaczną całe zadanie zdążą już je skończyć.
"Jestem Fuu. Przepraszam że akurat w taki sposób prowadzę rozmowę, ale od urodzenia jestem niema. Pewnie nikt nikogo o tym nie powiadomił, mamie często zdarza się zapomnieć o różnych, nawet o tak oczywistych, rzeczach. Muszę zapytać siostry bo nie wiem czy nie będzie trzeba wpierw w domu pomóc. Ale tak czy inaczej dziękuję za zaproszenie.
Przekazała kartkę Emi i klepnęła Patchouli w ramię.
"Dostałyśmy zaproszenie na pizzę. Mama poradzi sobie bez nas czy lepiej będzie jak wrócimy do domu i jej pomożemy?"
Przy okazji gdyby otrzymane urządzenie wskazywało coś innego niż biały czy zielony kolor to zastukała w odpowiednie miejsce. W końcu od tego także może być uzależnione przyjęcie bądź odrzucenie zaproszenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 1 Lip 2010 - 13:04

Ledwo co znajdował się na zielonym polu. Znaczy, że sygnał jest, ale bardzo słaby. Nie wróżyło to dobrze na przyszłość. Ale wracając do spraw bardziej bieżących. Wszystkie trzy panie były trochę zaskoczone sposobem porozumiewania się Fuu. No dobrze, trochę bardziej niż trochę. Wszystko się jednak wyjaśniło gdy podała im kartkę z wiadomością.
-Nie no, spoko... to dopiero ciekawe zjawisko. Albinoska, i do tego niema...-Tak skomentowała Fuu hersztka bandy. Następna w kolejce była Rie.
-Słyszałam o osobach głucho-niemych, ale o niemych... może masz coś z mózgiem?-Zapytała, na co Sayuri zareagowała trochę ostro.
-No wiesz, mogłabyś być trochę milsza... ktoś mógłby Cię źle zrozumieć!-Aż się zaczerwieniła z oburzenia.
-Matko, Yuri, z mózgiem, nie z głową. Jakaś uszkodzona bądź upośledzona cześć, nie wiem... nieważne, zapomnij...-Mruknęła zrezygnowała Rie, chowając częściowo twarz w dłoni.
-No, już, spokój dziewczyny... to jak z tą pizzą?-Zapytała Emi patrząc raz to na Fuu, raz na Patchouli, która siedziała sobie spokojnie i czytała wiadomość podaną przez swoją "siostrę"
-...no dobra, w sumie...-Westchnęła w końcu i potraktowała karteczkę Fuu jako zakładkę do podręcznika od Chemii. Miała minę, jakby dostała od profesora książeczkę dla przedszkolaka.
-No, to ustalone! Jak coś, to spotykamy się przed bramą! A teraz przepraszam, muszę skoczyć do toalety...-...we trójkę. Chyba naprawdę musi być tam strasznie, skoro potrzebuje aż dwóch osób, by potrzymały ją za rękę., o czym zresztą podobnymi słowami poinformowała ją Patchouli, gdy tylko te przesympatyczne dziewczęta się oddaliły...
Natomiast Shogo miał podobne atrakcje, tylko bez efektów wizualnych. Słyszał, że ta cudowna trójeczka przechodzi tuż obok niego.
-...nie wiem, teraz do nich podchodzić czy później?-Zapytała Yukiko swojego brata, trochę jednak za głośno. Na tyle, że i również Fuu to usłyszała.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Olekman




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
90/100  (90/100)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 1 Lip 2010 - 13:22

Albinoska nie może mówić, a to ciekawostka. Nie był, więc na obecną chwilę jedynym upośledzonym w klasie. Chociaż szczerze mówiąc, wolałby chyba już być niemym niż ślepym. Oczywiście wspaniałe trio albo raczej duet, nie mógł się powstrzymać od złośliwych komentarzy kierowanych pod jej osobę. O ile pamięć chłopaka nie myliła, kiedyś prawiły mu podobne komplementy. Nie wiedział dokładnie, gdyż takie pierdółki w ogóle nie zapadały mu w pamięć. Usłyszał jeszcze, że obie nowoprzybyłe wybierają się po szkole z całą trójką na pizzę. Czas pokaże czy nie będę potem tego żałować. Oczywiście uśmiechnął się półgębkiem, gdy usłyszał trzy pary nóg idące do toalety zamiast jednej. Niby jest taki bystry, ale wciąż nie mógł zrozumieć, dlaczego kobiety obrały sobie toalety za miejsce swojego przesiadywania w szkołach. Jednak od rozmyślań nad tajemnicami tego świata, wyrwało go pytanie Yukiko.
- Skoro tak bardzo chcesz, to chodźmy - odpowiedział jej i dał się prowadzić. Jeżeli siostra zdecydowała się podejść do albinoski i długowłosej, to grzecznie się przywitał. Gadanie jednak zostawił siostrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 1 Lip 2010 - 13:41

Tak, wygląda na to że delikatność nie jest ich najmocniejszą stroną. Może dawno, dawno temu Fuu zareagowałaby na to jakoś, ale po tak długim czasie tego typu słowa nie robiły na niej wielkiego wrażenia. I przypuszczenia że z całej trójki Sayuri jest najbardziej możliwa do zaprzyjaźnienia się potwierdziły się. Jeśli nawet ta mało grzeczna uwaga o stanie umysłowym albinoski w jakiś sposób by ją poruszyła, byłaby tak samo wdzięczna dziewczęciu za zwrócenie uwagi jak i teraz. Ciekawa była czemu w takim razie porusza się w takim towarzystwie, skoro jakby nieco odstaje od pozostałej dwójki.
Skoro Patchouli zdecydowała żeby iść, to iść trzeba. Fuu nie widziała tego wypadu w najjaśniejszych barwach, ale co zrobić. Być może i jej aktualna siostra jest dużo inteligentniejsza ale to raczej albinoska ma lepsze zdolności do poznawania się na ludziach. Ale fakt warty odnotowania- fioletka nie jest wcale taka aspołeczna za jaką uchodzi w Rezydencji.
Pierwszy raz widziała żeby podczas wizyty w toalecie trzeba było mieć asystę, ale cóż... Być może to taki ziemski zwyczaj, w Seiretei to miejsce odwiedza się pojedynczo. Patchouli najwyraźniej miała podobne zdanie na ten temat bo przekazała jej mniej więcej taką samą uwagę o jakiej pomyślała Fuu.
*A co my, jakieś eksponaty? Chociaż im więcej osób się pozna, tym łatwiej będzie potem zlokalizować tą właściwą... Zresztą i tak siedzę obok tej dziewczyny więc dobrze by było wiedzieć choćby kto to jest*
Uśmiechnęła się w stronę blondynki i czekała, mając w razie czego notes w pogotowiu. Tym razem to niech Patchouli zacznie rozmowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 1 Lip 2010 - 14:57

-No to gitara!-Oznajmiła blondynka i pociągnęła swojego brata za sobą w stronę dwóch "sióstr" zrobiła to przy tym dość delikatnie, gdyż miała już w takich czynnościach dość spore doświadczenie.
-Nie no, pewnie nas usłyszałyście... sorki, po prostu dowiedzieliśmy się wczoraj, że będziemy miały sąsiadki, które do tego będą z nami chodzić do klasy. To się dopiero nazywa zbieg okoliczności... jestem Yukiko Engen, a to jest mój brat, Shogo. Miło was poznać!-Z wiadomych przyczyn, nie otrzymała żadnej słownej odpowiedzi od Fuu, no, może poza ukłonem i uśmiechem. Natomiast Patchouli była zbyt zajęta wertowaniem książki od japońskiego by coś usłyszeć.
-Nic tam nie szukaj, nie ma tam nic ciekawego!-Blondynka zamknęła jej książkę przed nosem... no, to się nazywa zapał do czytania. Z kompletnego znużenia Patchouli przeszła płynnie w 4 sekundy w stan zimnej furii.
-Nie wiesz... że jak ktoś czyta... to mu się nie przerywa?-Zapytała powoli, dobitnie podkreślając każdą sylabę-To bardzo... niegrzeczne...
-Nie no, daj spokój, mówię jak jest. Same pierdoły, jakby to było komuś do życia potrzebne... hej, jak Emi się zgodzi, to możemy się dołączyć do waszej pizzy?-Zapytała entuzjastycznie, na co fioletka odpowiedziała dość zgryźliwie "Chyba nie. Wolę wegetariańską". Mina Yukiko trochę się wydłużyła.
-Ej, no dobra, sorry, nie wiedziałam, że jesteś taką wrażliwą księżniczką. Hympf...-Niestety... chociaż nie, raczej dobre, że przebieg rozmowy został przerwany przez dzwonek zwiastujący koniec przerwy.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Olekman




Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
90/100  (90/100)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 1 Lip 2010 - 15:18

Trzeba przyznać, Yukiko wybitnie entuzjastycznie podeszła do sprawy. Podprowadziła ich do nich i przywitała się za nich oboje. Trzeba przyznać, że uczyniła to całkiem wylewnie. Odpowiedziało jej milczenie. Ze strony albinoski jeszcze mógł to zrozumieć, wszak była niema. Jej siostra najwyraźniej była mało rozmowna. To jednak nie przeszkadzało siostrze w poznawaniu się bliżej z nowymi sąsiadkami. Musiała czymś niemało wkurzyć długowłosą, co mógł usłyszeć z tonu jej głosu. Dzięki temu dowiedział się także, co tak też ją zdenerwowało. Najwyraźniej ceniła sobie spokój w czasie czytania. I to bardzo. Cała sytuacja była zabawna dla młodzieńca pewnie przez to, że nie znał szczegółów tego zamieszania. Nagle jednak do jego uszu doszła wiadomość, że siostra chce się wkręcić na owy wypad z Emi i spółką. Chciał w jakiś sposób zaprzeczyć, jednak siostra nie dała mu dojść do słowa. Później już nawet brakło czasu na wyrażenie swojego sprzeciwu, gdyż zadzwonił dzwonek na lekcję. Zdążył się jedynie pożegnać, zanim siostra wciągnęła go do klasy. Jakoś specjalnie nie uśmiechał mu się ten wypad po szkole. Z dwóch powodów: miał przecież poszukać tej drugiej osoby, z którą miał się skontaktować i najzwyczajniej w świecie nie miał zamiaru siedzieć sam pośród tych wszystkich dziewczyn. Nawet pooglądać sobie ich nie mógł, więc jak on ma wytrzymać tak dużą dawkę estrogenu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 1 Lip 2010 - 15:29

Gdziekolwiek uda się Fuu musi trafić na osoby choćby trochę podobne charakterem do Shany. Tutaj znalazł się właśnie taki egzemplarz. Tak samo lekkomyślny i równie wesoły. Samej albinosce nie bardzo to przeszkadzało, wręcz przeciwnie. Gorzej że z Patchouli właśnie zaczęła wychodzić maniaczka książek. Już słyszała co by się stało gdyby spróbowała choćby zagiąć malutki skrawek któregokolwiek tomu z Rezydencji i wyglądało na to że przerywanie jej oddawania się lekturze może poskutkować tym samym. Lekko poklepała więc bibliotekarkę po ramieniu nerwowo się do niej uśmiechając. Tylko tego brakuje, rozróba pierwszego dnia w szkole. Może ktoś patrzący na to z dystansu mógłby to uznać za zabawne ale dla uczestników wcale by takie nie było.
Zanim jeszcze Patchouli rzuciła się na Yukiko z pianą na ustach Fuu szybko naskrobała wiadomość dla blondynki.
"Mogę prosić żebyś nie niepokoiła mojej siostry gdy czyta? Nie, nie boję się o nią, a o Ciebie... Powiedzmy że do najspokojniejszych tego typu osób nie należy. Oczywiście, jeśli tylko one się zgodzą, ja nie mam nic przeciwko. Moja siostra też nie, po prostu jest lekko... Jak to się ładnie określa "wkurzona"."
Wręczyła kartkę akurat na koniec przerwy więc nie pozostało nic innego jak wysłuchać ewentualnej odpowiedzi i udać się na lekcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Szkoła   Czw 1 Lip 2010 - 16:00

-Yyyy... spoko...-Mruknęła Yukiko po otrzymaniu wiadomości od Fuu. Ona wiedziała dlaczego, natomiast Shogo już nie za bardzo.
Tak czy siak, wszyscy weszli już do środka sali. Był to sala od fizyki, na co wskazywały różne dziwne wzory, wykresy, i zdjęcia ludzi, którzy byli fizykami. Wynikało to z karteczek pod każdym z nich. Harmider był? Był. Ktoś wszedł do środka (w tym przypadku była to ekipa Emi) i ktoś zareagował? Niestety nikt. Zdecydowanie zbyt słaba dyscyplina...
A może jednak nie? Gdy do sali weszła osoba dość nierzucająca się w oczy, wszyscy zamilknęli. Była to kobieta mająca za sobą ok. 30-35 lat życia. Fuu nawet nie musiała specjalnie jej analizować by dowiedzieć się jednej... a nawet dwóch czy trzech rzeczy. Po pierwsze, kobieta ta posiadała zdecydowanie zbyt duże energii duchowej, niż przeciętny człowiek powinien posiadać, i to zauważyła zarówno Fuu, jak i Shogo, i to była dla nich nowość. Po drugie, sama w sobie roztaczała ona jakąś taką... melancholijną aurę. Fuu nie wiedziała dlaczego, a reszta mogła sie tylko domyślać. Prawda była taka, że w przeciągu ostatnich trzech miesięcy podobno zmarła jej niemalże cała rodzina. Rodzice, dziadkowie, brat, a na końcu mąż czy nawet pies. Mimo to, w jej oczach ciągle było ciepło, a na jej twarzy gościł uśmiech. Niektórzy wysnuwali teorię, że to ona za wszystkim stoi, jednak nie byli zbyt popularni. Po prostu ta osoba... nie no, absolutnie na taką nie wyglądała. I Fuu ze swoimi ponadprzeciętnymi zdolnościami analizy osobowości mogła to potwierdzić.
To był dobry człowiek.
-Dzień dobry dzieci-Głos też miała taki... ciepły... tajemnicza osobowość-Mamy w naszej klasie dwie nowe osoby... dziewczynki, podejdźcie tutaj-Pierwsza podeszła... Fuu, a któż inny. Patchouli była w tym czasie zbyt zajęta chowaniem książki.
-Jestem Yumi Midorikawa. Od dziesięciu lat uczę tutaj fizyki, i mam nadzieje, że razem uda nam się spędzić te trzy lata przyjemnie i pożytecznie. Może... spędzimy ta godzinę na to, byśmy się trochę lepiej wszyscy poznali? Może ty najpierw zacznij Fuu... napisz mi na kartce to, czym chcesz się podzielić, a ja to przeczytam klasie-Wszystko to mówiła bezpośrednio do niej. Dziwne... wszyscy siedzą cicho...

http://i654.photobucket.com/albums/uu263/saintvalentine/anime%20girl/milii.jpg


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Szkoła   Today at 8:26

Powrót do góry Go down
 
Szkoła
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs