IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Jaskinia Akamu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Jaskinia Akamu   Sob 5 Gru 2009 - 10:43

Po ucieczce z zakładu psychiatrycznego oraz kilku nocach przespanych w lesie Akamu zamieszkał w jaskini, oddalonej o trzy godziny drogi od granicy miasta, w której tak oto się urządził:

Grota jest potężna, ozdobiona stalaktytami, stalagmitami i wszystkimi możliwymi układami kamieni możliwych w jaskiniach. Dzieli się na środkową część, nazwaną przez Akamu salonem, z którego odchodzą trzy tunele, każdy zakończony oddzielną komorą.

W pierwszej z komór znajduje się stosunkowo niewielkie podwodne jeziorko, w którym Takumi zażywa kąpieli, a także jak przystało na przyzwoitego Bounto dba o higienę ciała. Z kilku kamieni oraz stalagmitów ułożył stoliko-podobne coś, w którym przechowuje ręczniki, strój nocny, znany powszechnie jako pidżama, a czasem nawet mydło. Te materiały znajduje podczas swych nocnych wypraw, przeważnie w śmietnikach, na ulicy, lub w domu jakiegoś nierozważnego osobnika, który na noc zostawia otwarte okno.

Druga odnoga to sypialnia. Z koców znalezionych podczas wspomnianych nocnych wypraw Akamu poukładał sobie nienaganne łoże. Obok niego znajduje się mała szafka nocna, również efekt jego poszukiwań. Przechowuje w niej swoją jedyną odzież – jakimś cudem wciąż czysty, biały frak. Pomieszczenie to oświetla świecami, które zabiera z pobliskiego kościoła. Nie robi sobie najmniejszych wyrzutów sumienia. Przez to, co zaofiarowało mu życie zrozumiał, że prawdziwy bóg (tak, tak, celowo piszę to z małej litery) nie istnieje. Jest ateistą.

Trzecia, ostatnia część jego mieszkania to kuchnia – tu przyrządza potrawy, ze znalezionych darów lasu. Najczęściej są to warzywa i owoce, doprawione ziołami. Jeśli uda mu się znaleźć mięso – wbrew chrześcijaństwu zostawia je sobie na piątek.
Jak można by powiedzieć, „pomieszczenie” to, składa się z prostego stolika i miejsca na palenisko.

Salon jest najlepiej umeblowany i urządzony – dwa fotele, które z pomocą pijanego mężczyzny doniósł do jaskini, a także sofa, która przybyła tu podobną drogą.
Stolik, przy którym spożywa posiłki stoi pomiędzy fotelami. Jest to zdobiony, czarny mebel, pozbijany z hebanu.
Po drugiej stronie, pod „ścianką” jaskini umieszczony jest regał z książkami, które Akamu - jako jedną z niewielu dostępnych mu rozrywek - czyta namiętnie.

Tak urządzone mieszkanie daleko odbiega od jego marzeń o luksusie, ale w miarę możliwości stara się je upiększać i zmieniać w bardziej funkcjonalne.


Ostatnio zmieniony przez Akamu Takumi dnia Nie 6 Gru 2009 - 9:58, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sob 5 Gru 2009 - 19:20

Panicz Takumi wykazał się pomysłowością chcąc zamieszkać w jaskini. Wykazał się jeszcze większą pomysłowością próbując ją umeblować. Udało się mu, co kosztowało go jeszcze więcej wysiłku. Zarówno ze strony fizycznej, jak i mentalnej...

Data ucieczki przypadała na późną jesień. Akumu, silnie zamyślony, siedział w swoim obdartym fotelu z książką złożoną na kolanach. Na zewnątrz panowała typowo jesienna, przygnębiająca pogoda. Padał deszcz, a wraz z nim dął mocny wiatr, który bezlitośnie penetrował wnętrze jaskini przynosząc ze sobą wilgoć oraz chłód. Było zimno. Skuteczna wentylacja jaskini niosła ze sobą dobre i złe strony. Nadchodząca zima przypomni o tych "złych stronach". Najbardziej odczują to przytaszczone tutaj meble, które jednak nie lubią wilgoci i niskich temperatur.

Przydałoby się w jakiś sposób zabezpieczyć... Niebawem skończą się zapasy, pogoda może się jeszcze bardziej zepsuć. Co robimy? Cóż czynimy, aby uniknąć przemarznięcia we własnej norze...? Chłopak musi się jeszcze raz dobrze zastanowić czy warto tutaj dłużej mieszkać.

Słychać, że przestaje padać, a wiatr zelżał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sob 5 Gru 2009 - 20:27

Kwestia ta rzeczywiście była trudna do rozstrzygnięcia. Mieszkanie tutaj w dalszym etapie życia mogłaby być trudne i niewygodne, ale urządzając jaskinię, przystosowując ją do życia przywiązał się do niej, jak do prawdziwej rezydencji. Do miasta miał daleko, funkcjonowanie sprawia niemałe problemy, szczególnie z jego nogą. Oczywiste jest, że co jakiś czas jest zmuszony po prostu wejść do apteki i zainwestować w odpowiednie leki.
Nie był w stanie nad tym myśleć. Nie teraz. Szybkim ruchem wyciągnął z kieszeni swój notes, zapisał w nim wszelkie pomysły gnieżdżące się w jego głowie, po czym umieścił go z powrotem w kieszeni.
Zbliżył się do wejścia do jaskini, wychylił głowę. Nadchodził zmierzch. Robiło się ciemn, las pokazywał swą straszną stronę. Gdzieś zahuczała sowa, coś przebiegło po ziemi. Chłopaka przeszedł dreszcz.
Powinien zainwestować w jakąś przesłonę na wejście do groty. Tylko co? Drzwi raczej nikt do śmieci nie wyrzuca. Nie miał wyjścia, musiał przytaszczyć tu głaz, zamocować go na odpowiedniej dźwięki, tak, aby nie miał problemów ze swobodnym przesuwaniem go w przód i w tył.
Ucieszył się, że na świecie istnieją jednak pijani, bezinteresowni ludzie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Nie 6 Gru 2009 - 15:54

Z zamieszkiwaniem leśnej groty wiązało się jeszcze jedno niebezpieczeństwo - jakiś zwierz będzie próbował znaleźć schronienie. Albo już coś wcześniej tu żyło, tylko poszło w siną dalej i jeszcze nie wróciło? Natura się o swoje upomni... wcześniej czy później.

Chłopak zauważył rozproszony promień słabego światła, który błądził między drzewami. Strumień światła wychodził od lewej strony, powoli stając się coraz bardziej wyraźnym. Do tego doszły odgłosy rozmów, tłumione jednak przez spadającą z liści wodę. Głosy były zachrypnięte z pewnością należące do mężczyzn. Zbliżali się, co mogło ogłosić w miarę wyraźne kichnięcie. Nieproszeni goście? A może mili i bezinteresowni panowie...?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Nie 6 Gru 2009 - 16:06

Zaciekawiony chłopak pochwycił swoją laskę, przy której pomocy pokuśtykał do wyjścia. Rozglądał się, starając się nie zwracać na siebie uwagi, co nie było łatwe, dla trójnogiej osoby. Jak na razie nic nie zauważył, więc pogrążył się w rozmyślaniu:
Tak... To prawda, kolejnym problemem będą zwierzęta. Chciał zapisać to w swym notesie, ale nie mógł teraz tracić czujności. Właśnie dlatego jestem zmuszony zainwestować w odpowiednie "wrota". Takie, aby nie zniszczył ich silny niedźwiedź, ale aby nie przemknął się też żaden wąż. To może być dla mnie wysiłek. Oby ludzie włóczący się po lesie byli owymi alkoholikami .
Oprał się o pobliskie drzewo, tak, aby nikt nie mógł zaatakować jego pleców. Wytężył swój słuch zastanawiając się, kim mogą być nowi goście. Jeśli pijacy, to świetnie, ale wrogowie? Niezbyt przyjazna perspektywa. Nie mógł się bronić.
Myśl, że są to zwykli przechodnie była tak absurdalna, że natychmiastowo ją odrzucił. W końcu kto zapuszcza się tak daleko w las o takiej porze.
A więc kto to? Czas pokaże. Krótki czas.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Pon 7 Gru 2009 - 19:41

Tak jak było słychać "zza rogu" wychynęło się dwóch mężczyzn. Jeden z nich trzymał latarkę, którą świecił na boki, jak by czegoś szukał. Chłopak nie musiał się długo zastanawiać, że chodziło o jaskinię, bo właśnie tam padł promień światła.
-Earl! To chyba tam! - powiedział ten trzymający latarkę.
Drugi podsumował to krótkim "Tia".

Mężczyźni od razu skierowali się w tamtą stronę. Nie trzeba było im się aż nadto przyglądać. Niejako sam odór mówił za siebie... Byli to bezdomni, pijacy, albo po prostu żule, których wcześniej wynająłeś do pomocy. Może przedwcześnie usłyszeli niemą prośbę o pomoc?


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Sro 9 Gru 2009 - 16:49, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Wto 8 Gru 2009 - 10:25

Chyba mnie nie zauważyli. Podjeść do nich, poprosić o pomoc, czy też schować się i przeczekać. Życie jest sztuką wyboru... Najwyraźniej chcą przespać się w mojej jaskini. Ech, nie będę dużo kombinować, poproszę ich o pomoc przy zainstalowaniu odpowiedniego wejścia, a w zamian będą mogli tu przenocować. Tylko to imię: Earl. Nie są z Japonii. Imigranci, którzy nie znaleźli pracy? Wątpię. Kto z krajów zachodu imigruje do Japonii. Bzdura. Możliwe, że przyjechali odwiedzić kogoś z rodziny. Nie to, nonsens, spali by u tego, do kogo zamierzali przyjechać. Kto to może być?. Jego obsesja zaczęła dawać o sobie znać. Już wiedział co zrobić, aby rozwikłać tą zagadkę. Ostrożnie zbliżył się do nich, pytając z uśmiechem na ustach:
- Witam panów. Zdaje się, że poszukujecie noclegu?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sro 9 Gru 2009 - 17:35

Mężczyzna znany jako "Earl" odwrócił się, gdy Akamu wyszedł z ukrycia. Europejczyk patrzył ponuro na zbliżającego się i po chwili stojącego przed nim chłopaka. Skinął głową w odpowiedzi na jego pytanie. Bounto musiał spojrzeć wzwyż, aby widzieć twarz człowieka, co mężczyźnie dawało wzrost... mniej więcej dwóch metrów? Na szczęście Akamu, był on mizernej budowy, podobnej do jego własnej, ale jeszcze "szczuplejszej". Kolega Earla był za to dużo niższy od swojego towarzysza, ale za to parokrotnie szerszy w barach. Taki osiłek... Nawet nie spostrzegł, że jego kolega się zatrzymał. Po prostu szedł dalej, aż w końcu zniknął za wejściem do groty.

Przez ten czas Akamu mógł się zaprzyjaźnić z nieprzyjemnym spojrzeniem szarych oczu mężczyzny. Same spojrzenie wydawałoby się do zniesienia, gdyby nie twarz przypominająca zarażonego cholerą. Raczej nie wyglądał na zdrowego, raczej nie...


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Sro 30 Gru 2009 - 23:37, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Czw 10 Gru 2009 - 14:49

Teraz dopiero zrozumiał swój błąd. Był zbyt pewny siebie, to może mu nie wyjść na dobre. Starał się być na tyle spokojny, aby nie stwarzać omylnych pozorów. Mogliby go wziąć za kogoś o nie czystym sumieniu. A on był dobrym człowiekiem, pomijając fakt, że co kilka dni pozbawiał świat jednego istnienia w postaci duszy.
W takim momencie chciałbym mieć własną lalkę. Raczej silną fizycznie, nie mentalnie. Mogę myśleć za nią, byle była na tyle inteligenta, aby zrozumieć rozkazy. Ale to marzenia. Muszę skupić się na teraźniejszości.
- Panowie, czego szukacie? - zapytałem delikatnie - jeśli noclegu, to mogę służyć pomocą. W grocie jest dosyć miejsca... Będziecie mogli spędzić tu dzień... dwa.... tydzień - dodał, aby nabrali przekonania, że nie jest wrogiem.
Czekałem na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sro 16 Gru 2009 - 18:24

Chudzielec wzruszył ramionami. Odwrócił się i poszedł do jaskini. Akamu mógł się poczuć zignorowany, albo... to było przyjęcie zaproszenia. Tylko na to czekał? Żadnego dziękuję? Chłopak odprowadził starca wzrokiem, po czym poszedł za jego śladem i wszedł do groty.

Earl wszedł do salonu, gdzie czekał już jego towarzysz. Chudy usiadł po turecku w centrum pomieszczenia. Drugi mężczyzna siedział w fotelu z głupkowatym uśmieszkiem. Dziwne to towarzystwo... naprawdę.
Osiłek spojrzał na Akamu, gdy ten się pojawił.
-Chciałbym se no, zamieszkać tu, no. Z moim kolegom, no. Tak ogólnie no, to nazywam się Brian, no. - uśmiechnął się jeszcze szerzej i podał chłopakowi rękę nie wstając z fotela.
Można powiedzieć, że o niskim już wszystko wiadomo. Silny, głupi...


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Sro 30 Gru 2009 - 23:37, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Pią 18 Gru 2009 - 15:24

- Nom, a ja żem miał inszego pomysła - odparł Akamu sarkastycznie. - Możeś byś pan tu mieszknął se kilka dniów, a potem se poszł? Bo ja tu wpierw był - Spojrzał zachęcająco na drugiego osobnika, w nadziei, że z tym mógłby się dogadać. Nie czekając na odpowiedź ciągnął dalej, tym razem normalnie wymawiając wyrazy, aby podkreślić, że poprzednie zachowanie było sarkazmem, a teraz pokaże swój nietuzinkowy intelekt. - A więc... Proponuję, abyście spędzili tu jakiś czas, w tym okresie pomogę wam znaleźć odpowiednie miejsce, w którym byście mogli dalej żyć... Co wy na to? - głos mu drżał, za każdym razem, gdy spoglądał na osiłka.
Typowe. "Najważniejsze to odpowiednia masa mięśni, przy tym nie muzę być mądry"... eh, mam nadzieję, że nie będzie się więcej odzywać, wystarczająco zepsuł mi humor
- A więc jak będzie, panowie?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Pią 25 Gru 2009 - 16:57

Głupek przyglądał się Akamu z głupim uśmiechem. Rozdziawił paszczękę i gapił się, jak palant.
-Ehehehe. Fajnie no. - Blaze zaśmiał się.
Jak się mógł Bounto spodziewać... Mężczyzna nawet śmiał się, jak skończony idiota. Podkreślamy, że jest idiotą... Ale czy to nie wydaje się podejrzane? Osiłek co prawda wygląda na takiego, któremu białko ze łba uciekło do ramion, więc to całkiem naturalne, ale... Dlaczego się zaczął ślinić? To dobre pytanie.
Gdy Akamu zdziwiony obserwował jak dureń zalewa śliną materię jego ulubionego fotela, siedzący w tyle starzec powstał. Przymknął oczy, otrzepał poszarpany ciemnozielony prochowiec. Stanął do młodzieńca z profilu, z zamyśleniem wykonując ruch, jak by się gładził po dość długiej brodzie.


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Sro 30 Gru 2009 - 23:36, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sob 26 Gru 2009 - 17:09

- Tak - szepnął Akamu sam wprawiając się w stan zamyślenia. Dlaczego on się ślini? Idiotyzm to "choroba nieuleczalna", ale nie powoduje takich objawów. Choroba... Oczywiste, on musi być chory. Wścieklizna pasuje idealnie, w lesie jest dostateczna ilość zwierząt, które mogłyby go zakazić. Zaczął się delikatnie, nie zwracając uwagi obserwować ciało przygłupa, w poszukiwaniu ran. Nic nie zauważył, ale ślady ukąszeń mogły znajdować się po drugiej stronie sylwetki, której Akamu nie mógł objąć wzrokiem.
Tym razem spojrzenie pokierował w stronę staruszka. A ten co, niemy? Raczej nie, taki idiota jak jego towarzysz nie mógłby się opiekować osobą niepełnosprawną. Wstydliwy? Odpada, nie wszedłby tak bezkarnie do jaskini. A więc myśliciel. Tak jak ja... o czym myśli? Jeśli o czymś przeciw mnie to może być niebezpiecznie. Sprawia wrażenie dość inteligentnego, więc może mi zaszkodzić.
Dobrze, chyba ich trochę rozgryzłem, czas działać.

- A więc panowie... Nie, nie, chciałem powiedzieć proszę pana - zwrócił się do staruszka. - Co myśli pan o mojej propozycji? Tym bardziej, jeśli pana towarzysz jest chory, co wnioskuję z jego zachowania, uważam, ze mój pomysł jest bardzo dobry.

(Moja postać to "Akamu", nie tak jak piszesz "Akumu" ;])
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Czw 31 Gru 2009 - 1:14

(Sorry... Poprawiłem posty.^^" Poza tym zmieniam sposób prowadzenia gry, ustosunkuje się bardziej do postaci.)

Starzec poprawił swój gest przejechawszy dłonią po od dawna niegolonej twarzy. Przysunął do ust dłoń zaciśniętą w piąstkę, po czym odchrząknął znacząco. Earl założył ręce za siebie, otworzył oczy i kątem oka spojrzał na Akamu. Ich spojrzenia zetknęły się ze sobą. Chłopak poczuł moc bijącą z oczu mężczyzny, a teraz nieprzyjemnie wkradającą się przez jego oczodół, aż do mózgu. Mało tego. Gdy mężczyzna odwrócił się przodem do Bounto, zdawał się być jeszcze większym niż w istocie. Również twarz obcego nabrała jeszcze bardziej ostrych rysów nadając mu drapieżnego wyrazu. Teraz nie jedno, a dwoje stalowych oczu wpatrywało się w oczęta młodziana. Dziwne uczucie penetracji umysłu gwałtownie wzrosło...

Widzenie Akamu zamazało się, jak by ktoś wylał na świat wiadra czerni i bieli. Fale zbiły się w brudną barwę szarości, zawirowały. Chłopak poczuł mdłości. Zawartość żołądka gwałtownie podskoczyła do góry. Głowa jakoś dziwnie zrobiła się ciężka, ciągnęła do ziemi. Nie wytrzymały tego nogi. Laska przejechała po podłodze nie mogąc złapać oparcie. Gospodarz padł na ziemię, straciwszy przytomność. W jego umyśle zginął odgłos zwracanego posiłku...






...






___________________________________________________________________________






...






Nie można powiedzieć, że była to najprzyjemniejsza pobudka w życiu młodego Bounto. Można powiedzieć, że jedna z gorszych. We łbie rodziło się uczucie podobne do porannego kaca. Ale skąd mógł o tym wiedzieć młodzian? Nie był w stanie się tak spić, aby to poczuć. Mimo to we łbie nieźle go rwać zaczęło... Z żołądkiem wcale nie lepiej. Ból nasilał się powoli, a po krótkiej chwili mógł zacząć żałować, że nie zwrócił go razem z poprzednim śniadaniem - kiedykolwiek ono było. Bynajmniej była też dobra nowina - jak bolało to znaczy, że żył. Akumu zaczerpnął gwałtownie powietrza oraz przez szparkę na wpół przymkniętej powieki zauważył kawałek ściany jaskini. Przymknął oczy. Gdy znowu je otworzył widział już czyjeś stopy będące w rozchodzonych trzewikach. Na szczęście chłopaka, przestało boleć tak bardzo - głowa i brzuch. Teraz udręka przerzuciła się na całe ciało...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Czw 31 Gru 2009 - 21:51

Ból stał się czymś, co wydawało się też dziwnym uczuciem psychicznym. Wspomnienia z... hmm, powiedzmy ostatniego okresu jego przytomności po chwili zalały jego umysł. Dwoje nienaturalnych facetów, tajemnicze wtargnięcie do jego jaskini i w końcu utrata przytomności. Co się stało?
Otępiający ból przeszył jego ciało, co spowodowało, że ostatni posiłek pomknął przez jego przełyk i wylądował na fraku. W mordę kopane... ale się wybrudzi.
CO?! Co ja bredzę?! Tyle rzeczy się stało, a ja się martwię o jakiś przeklęty frak?! Do diabła... Muszę coś zrobić.

Wściekły uniósł rękę, starł wymiociny z twarzy, nabrał sił i rozejrzał się za laską. Leżała w pobliżu. Spróbował unieść się i sięgnąć po nią. Ból jednak przebiegł po jego ciele, po każdej komórce, jakby pięła się po nim winorośl cierpienia. Zamknął oczy i przeklął tą sytuację. Co oni mu zrobili?
Jak ktoś tak głupi jak ten osiłek może dysponować taką siłą?Oczywiście był też wielkolud, ale gdyby sam miałby mi coś zrobić, to nie brał by ze sobą towarzysza, szczególnie tak tępego. Może miał tylko odwrócić moją uwagę? To takie trudne... eh.
Bezsilny, z poczuciem beznadziejnego niezrozumienia osunął się w bynajmniej dziwny stan między snem a jawą. W jego głowię wciąż trwała dezorientująca myśl "Co się stało"?

(Robi się ciekawię, gratulacje pomysłu na fabułę ;D)
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sob 9 Sty 2010 - 22:18

Trzewikowe buciki zeszły z drogi strumienia wymiocin. Uszły gdzieś na bok, widocznie oddaliły się od miejsca spoczynku chłopaka. Mocne tupanie było słychać dalej i dalej...

Umysł Akamu, w jakimkolwiek był teraz stanie, zaczął się rozjaśniać. Gęsta, zamraczająca mgła znalazła ujście spod ciemienia wylatując przez naturalne otwory w głowie chłopaka. Przez chwilę miejsce to pozostawało puste, aż w końcu mózg się odnalazł, cały i zdrowy. Jednostka sterująca przesłała odpowiedni sygnał do głównego motoru organizmu chłopaka. Czas energię przekształcić w pracę...
Młodzieniec poczuł się wystarczająco silny, aby powstać na klęczkach. Świat stał się znowu przejrzysty. Na krótką chwilę, gdy wrócił dawny ból głowy... Na szczęście słabszy od poprzedniego. Mimo to lepiej nie podnosić się, ale też nie kłaść. Ogólnie nie robić gwałtownych ruchów. Czyje są to myśli? Zdrowy rozsądek podpowiada... Rozsądek również przypomina o słabszej nodze, w której zaczęło rwać... Chyba potłukła się nieco.

Akamu zauważył, iż ktoś nadciąga z pomocą. Wysoki, chudy... Nadal o siwych, ale teraz znacznie dłuższych włosach. Podobnie długa broda przyozdobiła jego Hipokratesowe oblicze. Ale czy ona nie sięga pasa...? Starzec przyklęknął przed chłopakiem, chwycił go za twarz, drugą dłonią przykładając płaskie naczynie do jego ust. Earl nacisnął, gdzie trzeba by te się rozwarły, przechylił naczynie. Bounto poczuł neutralny posmak cieczy, która pomknęła do gardzieli. Woda? Na tę chwilę bardzo orzeźwiająca...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Pon 11 Sty 2010 - 17:02

Woda... czuję, jakbym nie pił jej od tygodni. Tak długi okres mej śpiączki może potwierdzić też długość jego zarostu. A może naumyślnie go wydłużył, aby mnie omamić. Tylko jak miałby przyspieszyć wydłużanie się włosa? Z drugiej strony, już pokazał na co go stać, a przecież wprowadzanie mnie do stanu omdlenia mogło być jedynie małym fragmentem jego umiejętności. Dlaczego wszystko wydaje się być taką cholerną mistyfikacją?!
Wściekły, czerpiąc z niejasnych dla niego pokładów sił odtrącił czarkę z wodą tak, że obiła się o twarz Earla.
- O co chodzi?! Jak długo chcecie mnie trzymać w tej przeklętej niepewności? Do diabła... - czując, jak wszelkie płyny w jego organizmie buzują zaczął wpatrywać się w jego oczy, jakby chciał je przebić, jak błony przesłaniające mu umysł, w którym czaiła się odpowiedź na wszystkie pytania. Świdrując go wzrokiem czekał na odpowiedź. Nawet, jeśli starzec chciał coś powiedzieć, to Akamu i tak nie mógłby tego dosłyszeć. Wyczerpany z sił, które jak na złość - pojawiały się w złym momencie, a kiedy chłopak ich potrzebował wyparowywały, upadł na podłogę głośno trzaskając głową o podłoże i oddając się w błogi stan nieświadomości - kolejną śpiączkę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sob 10 Kwi 2010 - 16:15

Mężczyzna odbił czarkę tuż przed swoją twarzą. Ot leniwie machnął ręką i wybił naczynie na drugi koniec "kamiennej izdebki". Uśmiechnął się nieznacznie by zaraz rozbawiony.
- Głupcem jesteś - głosem młodym i dźwięcznym odezwał się starzec, którego surowy wygląd, aż raził w oczy.
Kolejna sprzeczność. Ten człowiek zdawał się być pełen sprzeczności. Ponadto Akamu poczuł w sobie coś, jak by z rozbawieniem przyglądało mu się tysiące oczu, śmiejących się i kręcących głową z politowaniem. Earl odpowiedział na zaczepkę swoim spojrzeniem, przesycone niewyobrażalnym szyderstwem. Dając tym samym chłopakowi do zrozumienia, że nie może się z nim równać i lepiej, żeby nawet niczego nie próbował. Ten szybko opadł z sił, przytłoczony dziwną siłą... psychiczną? Bynajmniej skończyło się to kolejną "sjestą". Młody bount stracił przytomność.



Minął jakiś czas. Śpiący Akamu nie czuł pod sobą stałego gruntu, tylko dłonie, które zdawały się trzymać go w powietrzu. Niesiono go - gdzieś. Czuł na swojej twarzy powiew zimnego powietrza. Wiatr szumiał mu w uszach. Był gdzieś, gdzie był duży przeciąg. Korytarz? W niepełnej świadomości młodzieniec zgadywał swoje położenie. Mimo to... Po chwili gęsta mgła znów zaćmiła jego umysł.



Wkrótce poczuł się lżej... Nie, wcale nie umarł. Po prostu leżał na czymś miękkim. Poduszki? Możliwe. Czuł na swojej skórze materię delikatnego, przyjemnego w dotyku materiału. Jedwab? Królewskie posłanie? I nie było tutaj przeciągu. Analityczny umysł Akamu dość szybko określił, że znajduje się w zamkniętej komnacie. Acz oczu jeszcze nie otwierał, zadziwić by go mogła ta niespodzianka...
Bowiem znajdował się w łożu. Dość dużym, z baldachimem opartym o kolumny wyrzeźbione na kształt smoków europejskich. Naprzeciwko ktoś siedział na krześle o podobnych rzeźbieniach, chociażby w postaci nóg krzesła zakończonych szponami. Krzesło? A może fotel? Bynajmniej siedziała w niej osóbka niewysoka, właśnie w tej chwili zajmująca się piłowaniem paznokci. Dziewczyna? Szybki rzut oka na pociągłą twarz o szlachetnych rysach. Kobieta. Póki co nie zwracała na niego uwagi. Dalej zajmowała się swoimi, pomalowanymi na granatowo, paznokciami.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sob 10 Kwi 2010 - 18:04

Akamu, od razu, widząc, że ma do czynienia z płcią piękną obejrzał swoje ciało, aby jak najlepiej się zaprezentować. Co to ma znaczyć? Jest mi tak dobrze... a przecież ci mężczyźni... Może to kolejna gierka umysłowa Earla. A może oni chcą dla mnie dobrze? Nie! Nie mogę pozwolić otępić swój umysł takimi myślami. Nie wolno mi stracić czujności, za wszelką cenę muszę zachować trzeźwość myślenia.
Postawiwszy sobie taki cel spojrzał na kobietę. Wydawało się, że jest szlachcianką, wypadałoby odezwać się należycie.
- Witam. Przepraszam, że ośmielam się pani przerwać, w pani zajęciu, ale mam do pani kilka pytań - pomimo, że Takumi starał się utrzymać nerwy na wodzy, paradoksalnie, spokój i komfort tej sytuacji sprawiły, że coś w nim pękło. - Chciałem się dowiedzieć... Co tu się do CHOLERY dzieje! - wrzasnął.
No i masz. Teraz to zaprzepaściłem wszystkie swoje szanse na odpowiednie wyjście z tego bagna. Jestem skończonym idiotą!
Przekląwszy siebie w duchu, wściekle, ale zarazem z właściwą tylko sobie bacznością spojrzał na kobietę.

(Nawet nie wiesz jak się cieszę, że w końcu odpisałeś. Gra o tak ciekawej fabule to prawdziwa przyjemność
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Nie 11 Kwi 2010 - 20:12

Akamu był w stanie, który można uznać za nienaruszony. Ubranie, które posiadał na sobie (i było swoje) było czyste. Jego ciała nie zdobiła żadna skaza w postaci siniaków czy obtłuczeń od uderzenia w twarde podłoże jaskini. Stan zdrowia? Bardzo dobry. To tyle o Akamu...

A kobieta? No, no... Jakoś tak się prezentowała:

Początkowo nie zwracała uwagi na chłopaka, dopóki nie podniósł na nią głosu. Jednakże niewzruszona jego zachowaniem, podniosła wzrok zadzierając ciut głowę do góry. Patrzyła na niego z wyższością, potwierdziwszy tylko jej szlacheckie pochodzenie. Zrzuciwszy nogę z nogi, bo w taki sposób siedziała, powstała ze swojego siedziska.
Ubrana w czarną suknię, na oko była wzrostu Akamu, albo niewiele od niego niższa, o talii osy. Była bardzo atrakcyjną kobietą. Możliwe, że przez jasną cerę, tak gładką i pozbawioną skazy. A może to przez niewielkie pełne usta. A może to wydekoltowaną suknię, która podkreślała jej walory. Mimo to jej twarz pozostawała piękną, acz odpychającą kamienną maską. Jej oczy były niczym atramentowa-czarna noc, kryjące w sobie chłód duszy. Mimo to zdawała się przyciągać w jakiś sposób, nie za sprawą swojego wyglądu, a czegoś w niej...

Tak czy siak, oparła wolną dłoń na swoim biodrze. Spory pilnik podniosła i złapała go, jak by zamierzała nim rzucić. Podeszła do chłopaka spokojnym krokiem oraz spojrzawszy mu w oczy, klepnęła go lekko pilnikiem w czoło.
- Zejdź o parę tonów, gdy już mówisz do gospodarza - rzekła głosem zimnym i nieczułym. - Nie życzę sobie by jakiś jaskiniowiec mówił do mnie w ten sposób.
Prychnąwszy, odeszła do stoliczka będącego obok fotela, na którym siedziała. Stał tam pięcioramienny kandelabr i paczka zapałek. Arystokratka schowała pilnik za dekolt swojej sukni, po czym odpaliła po kolei każdą ze świeczek.
- Witamy w Abgrundhof - powiedziała odwracając się w stronę młodzieńca. Idąc w stronę drzwi wychodzących z komnaty, mówiła dalej, traktując tym samym Akamu, jak... kogoś mało znaczącego. - Jestem Gabriela Adelhof, pani tego zamku.
Przy drzwiach się zatrzymała, czekając na chłopaka. Nie była zbyt miła.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Pon 12 Kwi 2010 - 11:20

Akamu poczuł ból rozczarowania. Spodziewał się kogoś bardziej przystępnego. Tak piękna osoba, zepsuta tak obrzydliwym charakterem, po którym zapach zgorzkniałości i egoizmu wciąż unosił się w pomieszczeniu.
Jeśli wyraźnie nie przepada za mną, to dlaczego tu jestem? Przecież mam tu dobre warunki, a gdyby naprawdę chciałaby mnie w jakiś sposób uszkodzić to na pewno byłbym posiniaczony, ukryty gdzieś poza zasięgiem wzroku ludzi, o ile nie martwy. Może jest ktoś ponad nią? Może prawdziwym panem Abgrundhof jest ktoś inny? Może Earl i jego towarzysz...?
Boże to takie zagmatwane. Z tego co pamiętam z lekcji niemieckiego, "abgrund" oznacza czeluść, a "hof" - dwór.
Ta nazwa jakoś mnie nie uspokaja. Dwór czeluści...

Chłopak wyczuł delikatną gęsią skórkę, bardziej wtulił się w miękką kołdrę i osunął się błogi stan półsnu, na chwilę oddalając się od całej sprawy, ciesząc się tym co ma, gdyż nie wiedział, jak długo potrwa jego dobrbyt.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Wto 13 Kwi 2010 - 18:26

//Skaczemy -> http://bleach.iowoi.org/inne-f9/zamek-abgrundhof-t1230.htm#37449

Tym samym zamykam rozdział o nazwie "Stone Age".
Powrót do góry Go down
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sro 20 Sty 2016 - 18:00

Ishifone

Od razu po dotarciu do celu Ishifone musiała oprzeć się o najbliższe drzewo. Praktycznie straciła władzę w nogach. Czuła tylko nieznośne mrowienie stóp spowodowane zapewne zbyt intensywnych użytkowaniem hirenkyaku. Ostatecznie mogła być jednak z siebie dumna. Pokonała olbrzymi dystans, chociaż po drodze musieli zrobić z Aleksandrem kilka postojów.
Nieopodal wznosiło się wejście do pieczary.
- To tutaj? - Chciał upewnić się Aleksander.
Wyglądał niewiele lepiej niż Ishifone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sro 20 Sty 2016 - 19:24

Znowu może za dużo gadała, ale akurat jemu mogła chyba zaufać. Nadstawiał za nią karku to wypadałoby, by wiedział.
-Nie do końca-Streściła. Poleciała za nim, męcząc się niemiłosiernie, ale jakoś utrzymując tempo. Strasznie daleko to było, a jak już znaleźli się na miejscu (Co dość łatwo mogła stwierdzić - kształt skały sie aż tak szybko nie zmienia) tak nogi to jej praktycznie odpadały. Musiała się oprzeć bokiem by nie upaść.
-Tak... tutaj... poznaje po... wielu rzeczach-Chciała nawet zacząć wskazywać te wszystkie nierówności oraz kształty, ale po kiego. Była pewna, że to tutaj i to musiało wystarczyć.
-...byłam tu ostatnio jak jeszcze byłam w liceum. Lubiłam zwierzać różne miejsca i siedzieć wśród przyrody...-Z braku tematu... podjęła taki. Zerknęła na Aleksandra. Ech. Wzruszyła ramionami. Spróbowała się jakoś postawić na nogi. Przejść spokojnie parę kroków. Jakoś. Musiała zobaczyć, co jest w środku, bo tego akurat nie sprawdzała.
...albo i kto jest w środku. Też była taka możliwość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sro 20 Sty 2016 - 21:54

- To całkiem ładne miejsce - przyznał mężczyzna. - Chociaż nie umywa się do piękna mojej ojczyzny. - W jego uśmiechu nie było krzty wesołości.
Kroki Ishifone były tak chwiejne, że Aleksander aż podszedł, aby w razie czego ubezpieczyć ją swoim ramieniem. Razem wkroczyli do groty i jeśli liczyli, że znajdą tu bezpiecznie schronienie to nadzieja została brutalnie zarżnięta. Podobny los spotkał kota, którego krwawe szczątki spoczywały pośrodku odwróconego, czerwonego pentagramu.
- Zgaduję, że nie to spodziewałaś się ujrzeć. - Aleksander przywołał w dłoni kulę reiatsu, której światło odkryło kolejne ślady bytności ludzkiej.
Kilka puszek po piwie, plus rozbita butelka czegoś mocniejszego. Torebka po chipsach i bransoletka z czerwono czarnych paciorków. Na szczytach ramion pentagramu znajdowały się czarne woskowe kleksy, w których tkwiły sczerniałe knoty.
W pierwszej chwili Ishifone tego nie wyczuła, ale jaskinię wypełniała dziwna energia. Co prawda nie wydawała się wroga, ale na pewno niepokojąca. Aleksander uniósł dłoń z kulą światła, aby dać wyraźniejszy obraz trzech tuneli prowadzących głębiej w podziemia.

[Bym zapomniał - 25PR za doładowywanie wyta]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Sro 20 Sty 2016 - 22:16

-Nawet nie wiem, skąd pochodzisz-Wzruszyła ramionami. Jedynie co pamiętała to to, że Europa. Gdzie konkretnie albo skąd konkretnie, nawet nie kojarzyła akcentu, a sprawdzanie we wszystkich słownikach jakie by sie jej tylko nawinęły bluzgów Sonii nie do końca jej pasowało.
Zachwiała się, ale utrzymała. Dostała też asekuracje ze strony Aleksandra, która jednak mogła się jej przydać. Bo mogła paść na pysk i stracić przytomność. W tej kolejności. Widok w środku groty bowiem nie zrobił na niej aż takiego wrażenia, ale na pewno wzbudził w niej lekkie obrzydzenie.
-Durne bachory, nie mają nic lepszego do roboty-Chrzanić w sumie tego kota, ale taki widok sugerował, że mogą tu wrócić jak im się tylko znowu coś takiego przywidzi. No i będzie musiała to wywalić na zewnątrz. Szkoda tylko zwierzaka.
Mimo to, na moment się zatrzymała.
-Też to czujesz?-Podpytała blondyna. Jak nie stwierdzi przeciwwskazań by iść dalej, to Ishifone postanowi zwiedzić dalszą część groty. Jak będzie tutaj zmuszona przez jakiś czas przebywać, to powinna wiedzieć co takiego się tu znajduje i co będzie musiała jeszcze uprzątnąć po tej bandzie durni.
Pierwszy tunel z lewej. Dla porządku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Czw 21 Sty 2016 - 20:40

- Sonia ci się nie chwaliła? Pochodzimy z Bułgarii. Chociaż po matce jestem pół Rosjaninem.
Aleksander dotknął ramienia Ishifone, gdy ta skierowała się do tunelu z lewej.
- Nie. Energia dobiega stamtąd. - Wskazał na środkowe przejście. - Miej łuk w gotowości.
Pokonali kilkanaście metrów kamiennym korytarzem, aby trafić do mniejszej groty. Na ziemi leżała zwinięta w kłębek postać. Pochrapywała cicho roztaczając wokół siebie aurą dziwnej energii.
Aleksander obszedł ostrożnie śpiącego, aby bliżej mu się przyjrzeć. Na oko mężczyzna po czterdziestce, z brązową brodą i przerzedzonymi włosami na głowie. Odziany dosyć niestandardowo jak na menela, bowiem miał na sobie szare kimono przykryte połatanym, brązowym płaszczem.
Aleksander przez dłuższą chwilę przyglądał mu się w ciszy, po czym pełnym zdumienia szeptem stwierdził:
- To jest dusza... ale... gdzie jej łańcuch?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Pią 22 Sty 2016 - 13:43

Nie pamiętała, albo faktycznie nie mówiła w otoczeniu tego wszystkiego co też ona gadała. A lubiła sobie pogadać na temat różnych rzeczy, głównie, jak to ona zaraz nie trafi do Accreti, czy też jak to ona nie będzie trenować. Chociaż musiała przyznać, że jak do tej pory nie zrobiła ze swojej gęby cholewy.
Wracając jednak do samej eksploracji jaskini, może miał racje. Cholera wie, czy czasem się jej coś nie rzuci na plecy. Tak więc podporządkowała się, i razem z nim ostrożnie sprawdziła środkową odnogę. I przekonali się, że to całe zamieszanie jest przez...
...duszę jakiegoś menela. W kimonie. Bez łańcucha.
-Czyli mówisz, że nie pusty? Widziałam już takiego, co zmieniał kształt na ludzki-Odszepnęła mu, krzywiąc się lekko-Ale nie mamy obydwoje siły ani czasu szukać innego miejsca... może nawet tak łatwiej będzie mi się ukryć?
Łuk miała w pogotowiu, jakby miał zamiar, na przykład zmienić formę i się na nich rzucić. Chociaż może by wystarczył unik.
"Albo jeszcze przypadkiem go zeżrę. Może... ale może nie będzie taki słaby? Gorzej, jak się z nim nie można będzie porozumieć..." Myślała tak sobie, ale nie spieszyło jej się by podchodzić. Póki był spokojny to dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Nie 24 Sty 2016 - 21:17

- Nie. Nie możemy wykluczyć tej możliwości. Zwłaszcza, że jego aura jest dziwna, ale zaraz wszystkiego się dowiemy.
Aleksander cofnął się do wylotu groty. Wypuścił kulę reiatsu, która uniosła się nad strop. Przywołał łuk. Stworzył strzałę i wycelował grot w kierunku śpiącego.
- Obudź się!
Na krzyk quincy'ego mężczyzna poderwał się zrzucając na ziemię płaszcz i powiódł dzikim wzrokiem wokół, aby ostatecznie zamrzeć na widok Aleksandra. Jeśli istotnie był to pusty to zdecydowanie mógł zakamuflować się w lepszej formie. Płaska twarz o szerokim nosie i blisko osadzonych oczach raczej nie pomagała w zwabianiu do siebie potencjalnych ofiar.
Mężczyzna uniósł ostrożnie ręką i pomachał nią w kierunku Aleksandra
- Ty mnie widzisz? - zapytał ochryple.
- Tak dobrze, że bez problemu przeszyję twoje oko jeśli będziesz próbować. - Widać Aleksander założył, że osobnik ma niezbyt czyste intencje.
Ten jednak nie przejął się tym zbytnio. Pochylił się lekko w kierunku Aleksandra. Rozdziawił grube, popękane usta.
- Shinigami? - Spojrzał na Ishifone. - Jesteście shinigami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Pon 25 Sty 2016 - 20:34

Kiwnęła głową. Czyli była taka możliwość. Wypadało być ostrożnym. Cofnęła się razem z nim i popatrzyła na niego, wyciągając dłoń. Jak nie protestował, bo na przykład wiedział jak dobrze mogli odnajdywać reiatsu, to również wywołała łuk celując w tamtego osobnika. Krzyknął, tamten się poderwał, wywiązała się bardzo krótka rozmowa. Nie wyglądał jakoś na zbyt godnego zaufania, ale pozory mylą. Faktycznie może jakiś cel w tym osiągał. Albo to była jakaś dziwna dusza, trudno stwierdzić.
Jak też i to, jaki ma stosunek do shinigami. Już dzisiaj się popisała zbyt długim językiem, wypadałoby teraz tego nie spartolić. Zwłaszcza, że to do niej kierował pytanie. Z drugiej strony, co to niby zmieni?
-Powiemy Ci, jak i Ty odpowiesz na nasze pytania. Bez urazy-Nie spuszczała go z oka. Ale z drugiej strony, nie patrzyła specjalnie ostro-Czym jesteś? Co tutaj robisz, jak się tu znalazłeś?
Zawsze jakiś początek. Niekoniecznie musiała dotrzymywać słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Akamu   Today at 7:48

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Akamu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog