IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Toshiro Houzuki[Dusza]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Toshiro Houzuki[Dusza]   Nie 6 Gru 2009 - 19:31

DANE

Imię: Toshiro
Nazwisko: Houzuki
Profesja:Dusza
Płeć: Mężczyzna otrzymuje: +1 Wytrzymałość, +1 Siła, -2 Zręczność.
Wiek: 20 lat
Waga: 67 kg
Wzrost: 178 cm
Wygląd:
Charakter: Toshiro przed przybyciem do Soul Society był normalnym nastolatkiem, zachowywał się trochę jak głupek często denerwował innych, ale prawie zawszę wychodziło mu to na dobre. Lubił przebywać ze swoimi przyjaciółmi. Jednak od czasu kiedy stał się duszą i zaczął to w końcu pojmować zmienił się. Był bardziej opanowany, ale czasami zachowywał się jak małe dziecko. Kiedy miał zrobić coś dla niego ważnego, co było np. walką stawał się poważny. Uwielbia pospać długo, to jest dla niego dobre, ale zwykle nie może więc się do tego przyzwyczaił i nie zwykł narzekać na brak snu. Byłoby to oznaką słabości, a chciał, aby uznawano go za osobę silną. Wie czego chcę i raczej dąży do celu bez względu na to czy przeciwnik jest silny czy nie, ale zdarzają się momenty kiedy ucieka jak zwykły tchórz...
Ekwipunek: Zanpktou (Wygląd)

Historia:

Jest tu zapisany najważniejszy okres życia Toshiro, który pokazuje to jakie były ostatnie jego dni i początki w Soul Society...

Ziemia
Pewnego deszczowego…yyy słonecznego dnia w największej willi świata urodziło się dziecko prezesa najbardziej znanej firmy w Japonii. Wyróżniało się tym, że miało już niezły zarostu tu i ówdzie a mięśnie jak kulturysta. Najdziwniejsze było zresztą to, że miał zawieszony na szyi wielki złoty medal zapewne cięższy od niego z napisem „mistrzostwa świata w niszczeniu wrogów 1589 rok” a urodził się dobre 400 lat później. Następnego dnia miał już 140 cm wzrostu a ważył 90 kg… oczywiście 65 kg to były mięśnie. Nagle, kiedy stał przed lustrem i oglądał swoje „piękne ciało” usłyszał jakiś głos. - Dobra Toshiro… pomyśl jak to możliwe, że miałeś zarost jak kurde czterdziestolatek kiedy się urodziłeś… Pomyśl, że nie gramy w świecie gdzie na początku masz miliardowy level. Myśl a nie fantazjuj! - Było to gdzieś południe a w pokoju typowo japońskiego jednorodzinnego domu siedział ciemnowłosy chłopak i drugi jakiś blondyn. - No dobra Koichi koniec gry na dzisiaj… chciałem trochę się pobawić a ty jak zawsze psujesz mi to… Nie bądź poważny całe życie… Naucz się bawić to pogadamy… - Powiedział ciemnowłosy chłopak i wyszedł z pokoju po czym ruszył w stronę drzwi. Nie miał ochoty już nic robić tego dnia z jego kolegą, więc poszedł do miejsca, które bardzo lubił, mało ludzi tamtędy chodziło a jak już to byli bardzo spokojni. Było pięć minut od jego ulubionego baru, czyli w każdej chwili mógł coś zjeść i zrobić najważniejszą rzecz każdego dnia. Popołudniową drzemkę, dla, której poświęcał wiele rzeczy. Kiedy w końcu tam doszedł położył się na miękkiej trawce i wsłuchiwał się szum rzeki. Po chwili zasnął… Widział we śnie dalszy ciąg historii „zwykłego” dziecka urodzonego w deszczowy… yyy słoneczny dzień. Działo się to dwa lata później, kiedy miał na sobie pas mistrzowski wagi piórkowej, średniej i ciężkiej naraz mimo to, że ważył 110 kilogramów. Kiedy waga wskazywała tą liczbę upierał się, że jest zepsuta i kazał kupić nową taką, która mu odpowiada, a żadna taka nie była. Nagle coś się stało. Podszedł do niego jakiś człowiek i zabrał mu wszystkie pasy mówiąc, że jest skorumpowany. Przerażony Toshiro uszczypnął się i zrozumiał, że zgłodniał, więc pobiegł do baru i tam szybko zamówił porcję Curry. Miał kartę stałego klienta, którą zabrał świętej pamięci ojcu. Dawało mu to 50% procent rabatu na wszystkie potrawy a żeby ją dostać trzeba było w jednym tygodniu zamówić jedzenie o wartości ponad 100$ przez cały Boży rok, a ojciec Toshiro robił interesy z Amerykańcami. Kiedy się najadł cały szczęśliwy wrócił na miejsce gdzie dobre dziesięć minut temu spał i zobaczył tam psa, który najzwyczajniej w świecie próbował się załatwić. W jego oczach płonęły wielkie ognie a z uszu wylatywał dym. W mgnieniu oka znalazł się tuż przy biedny zwierzątku robiąc wielki zamach nogą i kopiąc go przyspieszył jego kąpiel. Biedny piesek był już w połowie swojego czynu. Cały radosny chłopak położył się i zasnął. Teraz w śnie był mistrzem świata w reslingu relingu kickboxingu na raz. Jednak była kolejna rzecz, która mu przerwała świętowania a mianowicie śmiech ludzi i jakiś dziwny zielony dymek unoszący się z jego spodenek. Zobaczył, że jurorzy trzymają się za nosy a jego gacie są dwa razy większe niż normalnie. Lekko je odsunął od swoich pleców i się obudził. Był to straszny widok, ale zobaczył, że na bucie została mu połowa dzieła pieska, którego dobre pięć minut temu załatwił kąpiel w rzece. Tak się zdenerwował, że postanowił popłynąć za małym szczylem i się zemścić. Skoczył do rzeki na główkę gdzie zobaczył swój cel. Leżał on na dnie koło wielkiego kamyka. Zdenerwowany chłopak nie pomyślał, że ta rzeczka nie jest głęboka i z wielką siłą uderzył głową o kamień...

Soul Society
Śniło mu się to, co ostatnio, zwykle jak zawsze. Tylko, że teraz był w Paryżu i był mistrzem malarstwa, co malował to prostu, siebie. Inni uważali to za arcydzieła sztuki, a kobiety podkochiwały się w nim na każdym kroku, te brzydsze i te ładne. Uśmiechał się ciągle aż w końcu podbiegł do niego jakiś dzieciak i waląc go w brzuch krzyknął -To za mojego pieska!- Po chwili się obudził na jakiejś brudnej drodze a na brzuch zobaczył odcisk kopyta konia. W oddali widział małego źrebaka idącego przed siebie. On z wielkim bólem głowy i brzucha wstał i się rozejrzał. Po chwili zaczął chodzić po tym miejscu i pytać się ludzi gdzie jest i jak się tu dostał. Mało, kto miał ochotę mu odpowiedzieć. Ludzie go unikali, nie orientował się, dlaczego, ale nie miał ochoty siedzieć bezczynnie w miejscu i płakać. Zaczął się rozglądać po dzielnicy i szukać jakiegoś pożywienia. Przez pierwszy dzień nikt nie chciał mu dać ani okruszka. Chodził ciągle głodny trzymając się za brzuch. W końcu zrozumiał, że ludzie tu nie są mile nastawieni do obcych, więc zamierzał polegać tylko na sobie. Niedługo przyszedł wieczór i sprzedawcy zaczęli zwijać swoje towary, aby pójść do domu i cieszyć się ciężko zarobionymi pieniędzmi, ale Toshiro to nie obchodziło. Musiał coś zjeść, nie był przyzwyczajony do braku jedzenia przez tak długi czas. Jednak chłopak nie mógł nic zdziałać, bo facet miał ochroniarzy. Rozglądał się tak parę godziny za jedzeniem do nocy i dziwnym trafem zobaczył psa. Szybko spróbował zignorować ból i pobiec w jego stronę, ale się nie udało i po dwóch krokach padł na ziemię wykończony, jednak wtedy zobaczył rzeczy, która zabiła w nim głód. Był to pies, przez, którego wskoczył do wody i walnął głową w kamień. Cały zdenerwowany ruszył na niego i po wielu upadkach w końcu udało mu się go złapać. Wziął go jedną ręką i robiąc wielki zamach cisnął nim w pobliski budynek. O dziwo zwierzaczek przeleciał przez ścianę i trafił w jakiegoś gościa, który pilnował składu jedzenia. Cały uradowany patrzył na jedzenie jakby znalazł Atlantydę i z wielkim impetem zaczął wszystko wciągać tak szybko, że po chwili spichlerzy był w połowie opustoszały a on sam spał jak dzidziuś. Kiedy się obudził był tak zdenerwowany, że zjadł śniadanie połowa pozostałości była w jego brzuchu, a dwa wielkie kawałki mięsa i wyruszył przed siebie. Cały szczęśliwy wreszcie zobaczył jakieś fajniejsze budynki tuż przy czymś w rodzaju pałacu. Zdziwił się bardzo też, bo zobaczył tam kilku ludzi ubranych w czarne kimona. ” Elo elo ziomek co tam??” Zapytał się Toshiro całkiem spokojnie, a mężczyzna się na niego dziwnie spojrzał. ” Idź stąd plebsie…”. Chłopak się bardzo zdenerwował i biorąc zamach uderzył „debila”, jak sam go nazwał, w twarz. Nie był on wystarczająco silny, ale ciemnowłosy awanturnik nie zauważył wcześniej miecza, który przy pasie miał „debil”. Kilku ludzi ubranych inaczej złapało go i kazało mu się uspokoić. Mówiąc, aby tego nie robił, bo może się stać coś złego. Jednak trafiony prosto w twarz mężczyzna złapał się za policzek i już chciał się rzucić na chłopaka, ale inni mu podobni powstrzymali go. Jeden z nich, widocznie dowódca oddziału podszedł do Toshiro i odpowiedział mu o tym jak się żyję w Społeczeństwie dusz i jakie grożą mu kary za coś takiego, jednak mimo wszystko zapytał się go czy nie chciałby dołączyć do nich bo jest dość obiecujący. To był moment, w którym chłopak nie mógł się zdecydować i odmówił, nie zamierzał w ogóle dołączać do tej organizacji, nie interesowały go takie rzeczy, chciał się cieszyć życiem. Bogowie śmierci powędrowali w swoją stronę a Toshiro w swoją. Słyszał jak mężczyzna, którego walnął w twarz mruczy coś gadając do innych mu podobnych, że złoży na niego skargę. Toshiro lekko się uśmiechnął i szedł przed siebie.

Kilka tygodni później
Toshiro ulokował się w opuszczonej części jakiegoś większego domku gdzieś na obrzeżach 1 okręgu Rukonagi. Nie martwił się bo właściciel był już baaardzo stary nawet jak na duszę i leżał w łóżku. Więc chłopak nie zamierzał informować go o swojej obecności głównie to spał i leżał w tym miejscu. Trzeba przyznać, że było spokojnie w tej okolicy, od czasu do czasu zdarzały się patrole Shinigmi, które sprawdzały czy w dzielnicy panuje spokój. Nic poważnego się nie działo, ale pewnego dni Toshiro prowadzony ciekawością poszedł do pokoju śpiącego mężczyzny, zobaczył tam wiszący na ścianie miecz. Emanowała od niego dziwna energia, która tak naprawdę były przyczyną tego co zrobił chłopak. Podszedł na palcach, cichutko do niego i zdjął go po czym szybko ewakuował się z pokoju. Ostatnią rzeczą jaką zrobił było odwrócenie się i spojrzenie na starca, biednego, okradzionego. Otworzył oczy i popatrzył na Toshiro po czym się uśmiechnął i zamknął oczy. Chłopak nie wiedział czemu mężczyzna się uśmiechnął, powinien go skarcić za kradzież, ale tego nie zrobił, została jedna opcja, po prostu był za stary i nie miał na to siły. Toshiro usiadł na dachu budynku i zaczął się przyglądać ostrzu. Wyjął je z Sai, ustawił przed sobą, obejrzał spokojnie, dotknął ostrza, które wciąż było bardzo ostre. Wydawało się chłopakowi, że zostało one wykonane przed chwilą przez jednego z najlepszych kowali starożytnej Japonii. Nie mógł odciągnąć od niego wzroku. Przyglądał się tak tej katanie jeszcze parę godzin. Wieczorem poszedł spać czekając na nowy dzień...

Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
(Do rozdania na wszystko 10 pkt. Dodatkowo za każde 5 lat wieku postaci +1 punkt na statystyki. Początkowa wartość każdej statystyki = 5. Statystyk nie można odejmować - mogą spaść poniżej 5 tylko pod wpływem umiejętności, premii od płci lub profesji i oczywiście w trakcie przygody.)10+4+2=16
Atrybuty:
Siła: 5-1(rasa)+1(płeć)=5
Szybkość: 5+1(wolne)=6
Zręczność: 5-2(płeć)+9(wolne)=12
Wytrzymałość: 5-1(rasa)+1(płeć)=5
Inteligencja: 5-1(rasa)+5(wolne)=9
Psychika: 5+3(rasa)=8
Reiatsu: 5+1(wolne)=6
Kontrola Reiatsu: 5

OGÓLNE

Udźwig: 50 kg

Prędkość (śr.): 6[km/h]
Prędkość (max.): 22[km/h]
PŻ (Punkty Życia): 50
PR (Punkty Reiatsu): 30

Techniki
Magia:

Poznane Hadou: #13 - Buke Katachi (Forma Wojownika)
Poznane Bakudou: #7 - Kuuchuu Tenkuu (Powietrzna Bomba)

Umiejętności:
Mistrz Broni
Właściciel Zabójcy
Wady: ---

Kamys: przeniosłam kartę z proponowanych do starych
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Toshiro Houzuki[Dusza]   Nie 6 Gru 2009 - 20:56

Negatyw

1. Wygląd - Skoro obrazek nie pokazuje całej postaci rozpisz resztę, budowę ciała, wzrost, odzienie, ev cechy charakterystyczne jeśli jakieś ma prócz białych włosów.
2. Charakter - niby jest obszerny ale bardzo chaotyczny... Proszę o przepisanie tego w bardziej czytelny sposób.
3. Ekwipunek - usuń, shinigami zaczynają od akademii co oznacza że nie masz nic w swoim ekwi... Zwłaszcza zanacza... Tak na marginesie MG WYBIERA jego wygląd, nie ty.
4. Historia – Mam rozumieć że sobie kpisz tak ? W takim razie czekam na nową
5. Statystyk i umiejętności nie sprawdzam póki reszta nie będzie do zakcpetowania..



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Toshiro Houzuki[Dusza]   Pon 7 Gru 2009 - 13:41

Plagiator?
Spoiler:
 

BAN?
Powrót do góry Go down
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Toshiro Houzuki[Dusza]   Pon 7 Gru 2009 - 15:49


Plagiat, nie plagiat - ta historia to koszmar.

Zdecydowanie sprzeciw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Toshiro Houzuki[Dusza]   

Powrót do góry Go down
 
Toshiro Houzuki[Dusza]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs