IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Gabinet dyrektora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Czw 4 Mar 2010 - 17:13

No pięknie, powiedziałem o kilka słów za dużo ale było już za późno na sprostowania choć... Przepraszam, jeśli mogę jeszcze coś wtrącić, taka sytuacja miała miejsce tylko dlatego że odniosłem poważne rany podczas walki i... nagle przerwał nie było sensu się tłumaczyć z koro zapadł wyrok, zawsze lepiej rok niż reszta swojego życia. Pomyślał, najgorsze było to że odbiorą mu Zanpaktou...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Czw 4 Mar 2010 - 17:41

Byłeś prowadzony gdzieś uliczkami przez dwóch shinigami. Powoli zapadał zmierzch, zatem na miejsce dotarlibyście prawdopodobnie z ostatnimi promieniami słońca. Ostatnimi jakie ujrzysz na wolności.
"I co teraz chłopcze ? Dasz się uwięzić bez szans na wolność ? Bez szans na odnalezienie swojej ... ukochanej ?" - znów dał się słyszeć ten głos. - "Czy pozwolisz mi działać aby wyciągnąć cię z tej sytuacji. Bo powiedz mi szczerze. Czy naprawdę wierzysz że cię stamtąd wypuszczą ?"


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Czw 4 Mar 2010 - 17:57

Ja... ja Wachał się przez chwilę Nie chce aby ktoś taki jak ty o niej mówił, nie chce twojej pomocy, nie pozwolę ci zabić tych niewinnych ludzi. Powiedział stanowczo Ja... ja jestem gotów poświęcić rok aby później móc dalej realizować dwoję cele. Wiedział o tym iż gdy teraz by uciekł nie mógłby już tu powrócić Ja stanę się silny... bez twojej pomocy. Nie chce zawdzięczać nic komuś takiemu jak ty, komuś kto zabił moją przyjaciółkę Wręcz to wykrzyczał, Poświecę ten czas na trening aby już nikt nie nazwał mnie słabeuszem, a gdy wyjdę zakończę akademie i stanę się prawdziwym SHINIGAMI!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Czw 4 Mar 2010 - 18:03



Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Nie 7 Mar 2010 - 12:13

Przygoda Kazuo

Kluczyłeś po korytarzach akademii, szukając kogoś kto ,wskazałby Tobie gdzie jest Gabinet Dyrektora. Wiedziałeś jedno, zgubiłeś się w Akademii. Nie dziwiło cię to ,ponieważ byłeś tu pierwszy raz. Tobołek w którym miałeś spakowane rzeczy zabrane do domu zaczął Ci ciążyć, mimo ,iż tam nie było nic nazbyt ciężkiego.
Skręciłeś w lewo i zobaczyłeś jak jakiś Shinigami idzie spokojnym krokiem przed siebie, gdy nagle znika. Zastanawiałeś się ,czy ten Shinigami nie był złudzeniem. Nagle usłyszałeś cichy kobiecy głos tuż za tobą, który rzekł. - Kim ty jesteś i co tu robisz? - Nagle ciebie zamurowało, lecz po chwili się odwróciłeś i zobaczyłeś młodą Shinigami o długich, rozpuszczonych włosach i zielonych oczach. - Wiesz chyba ,że wstęp tutaj mają tylko Shinigami i Adepci. Więc odpowiesz mi na moje pytania? - W jej oczach jest widać zniecierpliwienie, ale jednocześnie na jej twarzy malował się promienisty uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Nie 7 Mar 2010 - 13:02

*A ciekawe kto to?* pomyślałem, po czym postanowiłem odpowiedzieć kobiecie.
-Em, no bo ja właśnie szukam gabinetu dyrektora.
Opowiedziałem lekko zakłopotany, z uśmiechem na twarzy.
-Możesz powiedzieć mi gdzie ma swój gabinet? Bo chodzę tu już trochę, ale nie mogę go znaleźć.
Pytanie zadałem, prawie że błagalnym o wskazanie drogi tonem, gdyż byłem już trochę zmęczony, krążeniem po różnych kątach akademii. Oczy... takie jak moje. Pomyślałem, po głębszym przyjrzeniu się kobiecie. Mam nadzieję, że to nie jest jakaś wyższa rangą... jeszcze mnie osądzi o brak kultury. Zaśmiałem się w myślach, nie okazując tego na twarzy.
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Nie 7 Mar 2010 - 13:23

- Czyli nowy, zresztą mogłam się domyśleć. - Uśmiechnęła cię jeszcze bardziej po czym poszła w stronę w którą byłeś zwrócony. Machnęła ręką byś poszedł za nią, ty nie zastanawiając się ruszyłeś za nią. Kluczyliście razem , rozmawialiście o wszystkim i o niczym. W pewnym momencie ona stanęła przy ścianie. Odwróciła się do ściany na której wisiał obraz z zielonym smokiem. Zdziwiłeś się gdy zapukała obok obrazu. Zdziwiłeś się jeszcze bardziej gdy młoda Shinigami się przywitała z obrazem, a raczej przedstawiła. -Kaori Rozumaki. Przyprowadziłam nowego adepta.- Chwilę stałeś z wymownym wyrazem twarzy, wydawało ci sie ,że widzisz wariata. Wszystko się wyklarowało ,gdy obraz się rozstąpił i Shinigami wprowadziła Cię do środka.

W Gabinecie siedział nad jakimiś papierami, stary mężczyzna. Przytaknął tylko i wskazał ci krzesło przed biurkiem. Ty posłusznie usiadłeś ,a młoda Shinigami stała tuż za tobą. W tym momencie dyrektor skończył coś pisać i wstał.
- Witaj! Jestem Jijii, bynajmniej tak na mnie uczniowie mówią. Wypadałoby ,żebyś się przedstawił i co ciebie tu sprowadza. - Powiedział wymuszoną powagą, lecz jego uśmieszek wszytko psuł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Nie 7 Mar 2010 - 13:51

*Dyrek... dyrek... Pan Dyrektor... tak!* Musiałem się lekko pozbierać do kupy, po niemożliwym do zapomnienia wejściem do gabinetu. Nie byłem pewien jaki użyć ton.* Lepiej pójść na powagę... czy może... Lepiej nie! Nie będę udawał kogoś innego niż jestem.* Tak jak pomyślałem, tak zrobiłem. Uśmiechnęłam się i pewnym tonem, którym chciałem ukryć tremę i zaskoczenie, odezwałem się do dyrektora.
-Nazywam się Kazuo Sadatake. Chciałbym zapisać się do akademii shinigami i zostać adeptem. Czy stoi nam coś na przeszkodzie?
Zapytałem się, z nadzieją, że nic takiego nie będzie.
-Moim jest zostać shinigami, Jijii- sama.
Dodałem, by zapewnić dyrektora, że bardzo mi na tym zależy.[*i] Mam nadzieję, że wszystko wyszło, tak jak należy...[/i]* Pomyślałem niepewnie.
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Nie 7 Mar 2010 - 14:30

Nagle uderzył w biurko rękoma, z wielkim hukiem, jednocześnie opierając - Tak, na przeszkodzie stoi nam to ,że nie wziąłeś stroju adepta Shinigami ,ani bokkena. - W tym momencie dyrektor zaczął się śmiać z twojej reakcji, która była co najmniej normalna, ponieważ się przestraszyłeś i podskoczyłeś na krześle, po chwili jednak wskazał szafkę na której leżało wszystko co potrzebne. Następnie chwilkę porozmawialiście i dyrektor wysłał Ciebie na zajęcia Kendo i przekazał Shinigami by Ciebie zaprowadziła, po czym pożegnał się z tobą i kazał iść na zajęcia tuż po tym jak się przebierzesz w strój akademii

Piszemy >>TU<<
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Pon 8 Mar 2010 - 20:55

PRzygoda Kazuo

Dwójka adeptów szła w stronę Gabinetu i rozmawiała o tym co się śniło Kazuo i co to mogło być, lecz na nic odkrywczego nie trafili. Nagle trafili do Gabinetu dyrektora, tego samego co Kazuo tu trafił. Jijii widocznie już na nich czekał. Siedział bowiem i wpatrywał się w drzwi. Gdy dwójka weszła Jijii się uśmiechnął - Jeśli chcecie zapytać o ten wypad, to jest mój pomysł. Myślę ,że nikomu się nic nie stanie. Będzie walczyli ze sztucznymi pustymi, stary sprzęt, lecz działa. Nie martwcie się będzie ochraniani przez bariery Kidou i Shinigamich. -
Uśmiechnął się i wstał. - Usiądzcie. Zaraz porozmawiamy, nie martwcie się ten gabinet jest szczelnie odizolowany dźwiękowo, lecz czuć reiatsu tylko moje. - Jijii widocznie oczekiwał, aż Kazuo opowie jeszcze raz i ze szczegółami swoją historię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Pon 8 Mar 2010 - 21:16

Niezły pomysł... Pomyślał chłopak. Mi to się bardzo podoba, ten pomysł z akcją w świecie żywych. Trochę praktyki się przyda. Powiedział, po czym przygotował się do opowiedzenia dokładnie swojego snu. Spróbuje sobie przypomnieć wszystkie szczegóły... Zaczęło się od tego, że straciłem przytomność. Zobaczyłem siebie, w odwróconych kolorach... Ten drugi ja, wyprowadził kilka ataków, ale tylko ostatni mnie trafił w rękę. Później ja go zaatakowałem, ale znowu trafił mnie w brzuch, na tyle mocno by wypłynęło mi pełno krwi. Na chwilę przerwał by przypomnieć sobie co było dalej. Potem poruszyłem się jakoś nie do końca ze swojej woli i przeciąłem go wzdłuż pleców. I później się wybudziłem. To chyba tyle... Kazuo skończył, czekając na reakcję dyrektora.
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Pon 8 Mar 2010 - 21:27

Jijii wysłuchał uważnie, chwilę się zastanowił i odrzekł zupełnie poważnie- Wiem co to, ale to cholernie poważna sprawa. Jest to twój wewnętrzny Hollow. - Spauzował, by nabrać trochę powietrza i zaczął monolog - Będziesz musiał dużo trenować i nie dać się pokonać. Najpierw co musisz zrobić to kształcić się i spotkać się z prawdziwym Hollowem. Musisz poznać swego Zanpakutou co raczej nie będzie łatwe, ale jeszcze cały świat przed Tobą. - Kolejna pauza i kolejna nudna kontynuacja. - Rozwijaj się głównie na tym, by jak najlepiej kontrolować i ukierunkować Reiatsu, musisz także dużo ćwiczyć by stać się silny, szybki ,wytrzymały, lepszy od niego. Tym razem spauzował wziął głęboki oddech i wypowiedział cicho. - Musisz być lepszy. - Czekał na reakcję chłopców i sięgnął do swojej komody ,by wyciągnąć sake i 3 kieliszki, widać co się szykowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 9 Mar 2010 - 15:06

*Hollow...* Pomyślał Kazuo. Nie był do końca pewien skąd u niego wziął się hollow.
-Ale Jijii- san. Skąd u mnie wziął się hollow? Czemu inni go nie mają?
Zapytał swojego dyrka. * Szybszy, silniejszy, wytrzymalszy... Cholera... muszę z nim wygrać.* Kiedy dyrek wyjął kieliszki, Kazuo był szczerze zaskoczony. Będę pił z dyrkiem? To chyba można zaliczyć do zaszczytu... Zaśmiał się w głębi siebie.
-Panie dyrektorze. A jak już... się napijemy to co mamy dalej dzisiaj robić? Normalne lekcje, czy coś w związku z tą akcją, z tym zakrwawionym adeptem, coś się zmieniło?
Zapytał w imieniu swoim i swojego kolegi, czekając na nalanie sake. Kiedy Jijii nalał sake, chłopak sięgnął po kieliszek i na raz postanowił go opróżnić, po czym wstał, pożegnał się z dyrektorem i ruszył w stronę swojego kolejnego celu.( następna lekcja, lub jakieś zadanie od Jijii)
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 9 Mar 2010 - 16:21

Jijii nalał sobie i adeptom kolejkę, trochę rozlewając i zaczynając czkać. Dyrektor tylko wypowiedział - Do dna!- i padł pod biurkiem. Kazuo i jego kumpel spojrzeli się na siebie na dyrka i zrozumieli, że już podczas wykładu był pijany. Oboje wyszli, bo nie mieli zamiaru siedzieć z napitym i nieprzytomnym dyrektorem. Obaj ruszyli do wyjścia , zaczęli kluczyć. Rozumiro w końcu się odezwał. -Myślę ,że lepiej nie będzie mu o tym wspominać, z tego co czytałem to Shinigami zabijają tych, którzy mają w sobie Hollowa, ponieważ ich uważają za złych, jako to ,że połączyli się z czymś co mają zwalczać tylko po to by posiąść w krótkim czasie sporo mocy. - Rozumiro mówił szybko ,poddenerwowanie i starał się mówić dosyć cicho, by nikt nie mógł usłyszeć o czym rozmawiaja. - Idź lepiej poczytać o jakichś Vaidach, Viza... ,chyba Vizardach. Poszukaj tego w biliotece.- Kazuo trochę się zdziwił,"Skąd taki adept wie tyle o Hollowach i skąd wie o jakichś V-cośtam."

Dwójka szła dalej ,lecz rozmawiali o jakichś bzdetach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 9 Mar 2010 - 17:36

Kiedy Jijii wpadł pod biurko Kazuo spojrzał na niego lekko zażenowany.
-W sumie to trochę chyba już wypił wcześniej, co? Albo taki z niego abstynent, że po jednym padł.
Zaśmiał się do Rozumiro. Kiedy kolega Kazuo opowiadał mu o Vizardach, ten zastanawiał się skąd on tyle o nich wie.
-Ej, Rozumiro, czyżbyś też miał hollowa? Bo skąd ty tyle o nich wiesz? Od kiedy ciebie widziałem, jeszcze ani razu nic nie czytałeś, więc typem kujona raczej nie jesteś. Ale masz rację, warto poczytać w bibliotece.
Kazuo zaproponował Rozumiro, by ten poszedł z nim do biblioteki, do której się skierował by poszukać czegoś o Vizardach. Kiedy znajduję jakąś książkę, natychmiast zabiera się za jej czytanie, zapisując sobie ważniejsze fragmenty. Kiedy kończę, jeżeli kolega jest ze mną pytam się go, czy mamy coś teraz do roboty, czy już koniec zajęć.
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 9 Mar 2010 - 18:03

Rozumiro ruszył z Kazuo do biblioteki. Szliście i rozmawialiście o niczym i o wszystkim. Delektowaliście się słońcem dopóki mogliście, ponieważ wchodząc do Biblioteki, się trochę zdziwiliście jego ogromem oraz tym ,że panuje tutaj trochę półmrok. Widać było ,że przy każdym regale była inna alfabetu, mimo to były poustawiane alfabetycznie. Ruszyliście do regału gdzie było wielkie "V".

[Czekaj na post tutaj.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Nie 25 Kwi 2010 - 22:16

Kenjiro Sakurai

[zobacz opis lokacji na pierwszej stronie]

Kiedy wszedłeś do środka, początkowo nie zobaczyłeś nikogo, ani nic co na dyrektora mogło by wyglądać, później usłyszałeś - Już, już ! - Po chwili z pokoju obok wyszedł straszy mężczyzna
Spoiler:
 
który jak się wydawało świetnie trzymał się jak na swój wiek, dodatkowo był wysoki zaś jego sylwetka była całkiem nieźle wyrzeźbiona. Przy pasie nosił katanę... Spojrzał na was unosząc lekko brwi - Co się stało Zori-kun... Znów chcesz na kogoś naskarżyć ?
Sensei spojrzał na dyrektora groźnie, ten cofnął się jak by przestrzony...
- Zaatakowali go uczniowie akademii, jednemu przestrzelił kolano - rzekł twój nauczyciel. Momentalnie na twarzy starszego dyrektora zagościła powaga, nawet i nutka złości. - Czy to prawda Panie... ? - jego głos nabrał wyraźnej szorstkości.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Nie 25 Kwi 2010 - 22:31

Kenjiro widząc dyrektora ukłonił mu się nisko spoglądając z spokojnie z jakimś smutkiem i obawą. Gdy Dyrektor tylko zadał mu pytanie ten lekko drgnął i leciutko niemal niezauważalnie drżącym głosem odpowiedział. Witam Panie dyrektorze, jestem Kenjiro Sakurai z klasy 1-1. I ...tak to prawda, w czasie walki użyłem zaklęcia Białej Błyskawicy 2 krotnie, z czego za drugim razem przestrzeliwując kolano jednego z członków mojej klasy. Powiedział patrząc w oczy dyrektora.Jego spojrzenie nie było takie pewne jak przed paroma minutami, starał się trzymać w pionie lecz czuł przytłaczającą go sytuacje i powoli ogarniający strach.
Nie czuł sie za pewnie, ale nie lubił tego okazywać, wiedział co zrobił i tak jak kiedyś postanowił przestrzegać zasad i prawa, po zamieszkaniu u Rai, tak miał zamiar się dalej tego trzymać.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Pon 26 Kwi 2010 - 21:58

- Mam nadzieje iż zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby nie zaklęcia leczące ten chłopak nie mógł by już w życiu porządnie stanąć na nogi ? - Głos staruszka był niezwykle szorstki i raczej nie przyjemny. Krzywił się niezbyt przyjemnie, czułeś pewien rodzaj pogardy w jego spojrzeniu - nie patrzył jednak na ciebie jak na potwora. - Mam nadzieje że i ty nie znajdziesz się w takiej sytuacji... - westchnął cicho po czym to ruszył do stołu - Od razu Ci powiem że jeśli usłyszę że sprawiasz jakieś problemy, że zrobiłeś komuś krzywdę to zapewniam że więcej nie będziesz miał szansy na naukę tu... Shinigami spędzą życie na walce, jeśli Cie poniesie na froncie to nie tylko ty możesz być stracony, ale i oddział... - Rzekł, odsunął sobie krzesło i spojrzał na was przez ramię - Ale na pogróżkach się nie skończy... Przez tydzień zawieszam Cie w prawach ucznia, dodatkowo przez ten tydzień Zori-sensei zrobi indywidualne zajęcia z dyscypliny dla ciebie... I dodatkowo pół roku sprzątania akademii bez żadnego wynagrodzenia. - Dyrektor zwrócił się do was przodem - Mam rozumieć że nie ma zastrzeżeń ? - spojrzał ostro na Ciebie, później nieco łagodniej na nauczyciela.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Pon 26 Kwi 2010 - 22:14

Kenjiro patrzył na nauczyciela spokojnie i z szacunkiem czekając na werdykt, cały czas czuł że dłonie mu drżą więc schował je za plecy starając się je ścisnąć w pięści i opanować strach i nerwy. Niema żadnych zastrzeżeń, przez tydzień nie wolno pojawiać mi się w akademii i tracę wszystkie związane z tym przywileje, z wyjątkiem sprzątania jej przez kolejne pół roku i zajęć z Sensei-Zorim. Zrozumiałem.Powiedział spokojnie zwracając oczy na ziemię. Czemu?... Zaczął ale ugryzł się w język i odwrócił wzrok Czemu tylko wy patrzycie na mnie jak na człowieka... Pomyślał czując coraz większy żal do tego wszystkiego co się działo, czemu? to zrobił? Prowokowano go od początku, czemu nie zrobią z takimi jak oni porządku? czemu muszę dostawać od życia, myślał patrząc w podłogę...chyba taka była sprawiedliwość.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 28 Kwi 2010 - 22:49

- Dobrze więc, w takim razie możecie już wyjść... Mam nadziej że więcej nie będę musiała słuchać skarg na twój temat chłopcze - Ton jego głosu nie zmienił się ani trochę, dyrektor wyraźnie nie przepadał za tego typu przebojami. Zerknął na was, po czym to powolnym krokiem ruszył ku rozsuwanej ściance z której przybył. Widać uznał rozmowę za skończoną - Miłego dnia - rzucił jeszcze zanim wszedł do drugiego pokoju.

Nauczyciel z którym stałeś - Zori, nie wyglądał na zadowolonego z tego pomysłu, w końcu nie chciał poświęcać swojego czasu prywatnego dla kolejnego "gówniarza", nie zaprotestował jednak, gdyż widział że sprawa jest poważna. Wskazał Ci wyjście, kiedy opuściliście pokój odezwał się - Już miałem nadzieje że wylecisz... A teraz muszę się użerać - Cóż nie był to miły facet, najpewniej w cale nie zamierzał udawać że jest miły - Zaczniemy już dziś, choć do sali...

Nauczyciel wziął Cie do jednej z wielu sal (najbliższej do której zdobył klucz), i zaczął Ci wykładać dla czego nie wolno atakować właśnie w taki sposób innych uczniów akademii, przy okazji przestrzegł Cie też przed atakowaniem kogoś dla okaleczania w przyszłości (choć nie wróżył Ci przyszłości Shinihami). Nie wiesz czy specjalnie czy też nie maglował Cie aż półtorej godziny, i zapowiedział że jutro masz być o 16 na wykładzie.
Tak oto w końcu byłeś wolny, ciekawe czy Suze jeszcze może gdzieś być ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Czw 29 Kwi 2010 - 14:22

Kenjiro słuchał wykładu z kamienną twarzą co jakiś czas przytakując, to co zrobił wiedział że nie było prawidłowe i nie trzeba było go w tym utwierdzać. Po skończonym wykładzie spytał się tylko W której sali? Sensei? a po otrzymaniu bądź nie odpowiedzi kłania się nisko i rusza w stronę wyjścia z akademii. No cóż teraz mam aż za dużo czasu... Powiedział do siebie idąc alejkami akademii. A dzień zaczynał się tak pięknie...od jutra po zajęciach z Zorim sprzątanie, przez kolejne 6 miesięcy... a przy takim towarzystwie wylecę stąd z hukiem. Pomyślał a amulet jakoś zaczął mu ciążyć. Nie myślał o Suze czy Tai ani o żadnym z nawet lubiących go nauczycieli. Myślał jeszcze o tym Blondasie i żałował że dał się sprowokować, i mimo to to jego nie załatwił. Nie wiedział czemu ale ta myśl na przekór pozostała u niego w głowie.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Czw 29 Kwi 2010 - 21:06

Zori stwierdził swoim zgryźliwym tonem głosu że następnie wykłady odbędą się w jego sali, w trzynastce. Powoli ruszyłeś do wyjścia z akademii, uczucia miałeś dosyć mieszane, myśli raczej nieprzyjemne.... Faktycznie amulet zdawał się ciążyć z kolejnym impulsem mózgu.

http://bleach.iowoi.org/tereny-mieszkalne-f33/dom-kenjiro-t1173.htm



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 8 Wrz 2010 - 11:42

Byłeś tu pierwszy raz i miałeś pewność, że większość uczniów nigdy nie miała możliwości nawet zbliżyć się do tego pomieszczenia. Dyrektor siedział na macie w pozycji lotosu jego dłonie spoczywały na ostrzu katany, która leżała na jego złożonych nogach. Mito złapał Cię za ramię i zmusił Cię byś również usiadł. Gdy tylko dotknąłeś maty, dyrektor otworzył oczy i przyjrzał się Ci.
-No chłopcze, powiedz mi wszystko.- Jego głos był spokojny, lecz wzrok miał niczym drapieżny ptak. Zdawało Ci się, że mimo, że nic jeszcze nie powiedziałeś, on wie już wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 8 Wrz 2010 - 14:45

Himuro, nie zwracał uwagi na gapiów w zupełności. Patrzył ciągle przed siebie, kierując wzrok gdzieś daleko. Kiedy tylko usiadł wziął głęboki wdech, nie denerwował się ani trochę. Spoglądał na dyrektora spokojnie po czym nie chcąc zwlekać zaczął-Też chciałem mieć własnego zanpaktou.-Uśmiechnął się lekko spuścił wzrok-Dzień zaczynał się pięknie, przynajmniej dla mnie. Jak co rano wskoczyłem szybko pod prysznic, ubrałem się i ruszyłem w stronę akademii. Wtedy...Himuro przerwał na chwilę, powiedział Ayano, że ona nic ma o tym nie wiedzieć, ale z drugiej strony ona nic nie zrobiła...-Wybiegła moja przyjaciółka i poprosiła mnie o pomoc. Chwilę potem za zakrętu wybiegł jakiś chłopak, większy ode mnie o jakieś 20 cm i o większej masie. Gdy tylko dobiegł do nas, okazało się, że jest jej adoratorem, którego ona odtrąciła..Zaśmiał się cicho podniósł wzrok na dyrektora i ciągnął dalej bez barwnym głosem, nie dało się wyczuć jakich kol wiek emocji, z słów które wypowiadał chłopak-Zaczął nas wyzywać i przeklinać. Chwilę potem przeszedł do rękoczynu, a raczej chciał przejść. Wiedziałem tylko, że jeżeli uderzy mnie lub moją przyjaciółkę, nie będziemy mieli dalszej szansy na obronę, odruchowo odskoczyłem. Zaklęcia wiążące nie zdały by wtedy raczej egzaminu, więc pod presją postanowiłem użyć zaklęcia numer cztery, ale tak słabego, żeby nie wyrządzić mu zbyt wielkich szkód. On sam gdy dostał za pierwszym razem, nie poddał się tylko bardziej się wściekł, więc strzeliłem drugi raz, i dopiero wtedy się poddał, moje ataki nie wyrządziły mu zbyt wielkich szkód, słabe oparzenia...Po tym zdarzeniu rozstaliśmy się ja poszedłem do zielonych terenów akademii, żeby oswoić się z myślą, że to jest koniec mojej kariery jako shinigamiego...Potem spotkałem boga śmierci, i powiedziałem mu w skrócie co się stało, a on zaniósł nowinę do szkoły jak widać...Himuro podrapał się po głowie, spojrzał na dyrektora-I to wszystko...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Czw 9 Wrz 2010 - 11:58

Dyrektor uśmiechnął się tylko, lekko, gdy wspomniałeś o własnym zanpaktou. Lecz nie odezwał się ani słowem, grzecznie i cierpliwie czekał na twą opowieść. Gdy zacząłeś przemawiać, również Mito Inahara zamienił się w słuch. Sam dyrektor przytakiwał jedynie, w końcu odezwał się jednak.
-Hmmm, i co ja mam z tobą zrobić?- Jego palce zaczęły uderzać rytmicznie w klinge.
-Tylko się broniłeś, to prawda, ale prawo uczelni mówi, że nie wolno używać magii, wobec innego ucznia, w celach trwałego okaleczenia.- Nachylił się ku tobie, w jego oczach dostrzegłeś iskierki wesołości.
-Jak na razie wiemy tylko, że celowałeś w jego kolana. Raczej niebezpieczne miejsce do celowania, nieprawdaż?!- Dyrektor spojrzał w kierunku Inahary, ten przytaknął kiwnięciem głowy.
-Nie jesteśmy pewni, co powinniśmy zrobić. Zwołam za kilka dni radę, a także skonsultuje się z kimś wysoko postawionym. Do tego czasu...- Westchnął, wyglądał jak by to co miał teraz powiedzieć, stwarzało mu wiele problemów
-Zostajesz na jakiś czas zawieszony w prawach ucznia. Powrócisz na jakiś czas do Rukongai, a gdy zdecydujemy co zrobić z twą osobą, wtedy dostarczona zostanie Ci wiadomość z decyzją- Dyrektor zamilkł, spoglądał w twoim kierunku, oczekując najwidoczniej jakiejś reakcji, z twej strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Czw 9 Wrz 2010 - 17:49

Himuro nawet nie miał ochoty na dalsze bronienie się. Gdy wychodził szepnął tylko-Tacy jak ja nie dostają drugiej szansy-Wyszedł i zamknął drzwi za sobą. Rozejrzał się po korytarzu i spuszczoną głową ruszył w stronę wyjścia z akademii. Nie zwracał na nikogo uwagi. A gdyby ktoś pytał czemu nie jest na lekcji kontrował to szybkim-Już nie uczęszczam do tej szkoły-Był bardzo rozgoryczony. Mógł dostać karę cielesną jaką kol wiek ale nie wydalenie ze szkoły, co prawda klamka nie zapadła, ale dzieciaki z biednych rodzin nie dostają drugiej szansy...Kiedy tylko wyszedł z terenów akademii ruszył w kierunku domu, ale po pierwszych dwóch krokach zatrzymał się...Zbyt wstydził się pokazać rodzinie na oczy, i przyznać się im, że został wydalony....Bał się reakcji ojca i matki...Postanowił ruszyć w stronę Lasu Przeklętych, słyszał o nim różne plotki, a i czasami o nim czytał...Po za tym kiedy został wywalony z akademii nie zależało mi praktycznie na niczym...Po prostu szedł przed siebie. Idąc ciągle przed siebie postanowił kupić jakieś stare ubranie z kapturem nawet za 500 ryo. Przebranie miało wystarczyć na to, żeby zakryć większość głowy i ubranie z akademii. Szedł póki nie doszedł do lasu. Stanął przed nim i wziął głęboki wdech rozejrzał się po okolicy i powoli wszedł między drzewa, rozglądając się do o koła.

I tak tutaj czas na zjedzenie Himuro przez hollowa-gracza!:D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 10 Lip 2013 - 20:51

CZaras

Starszawy mężczyzna z wielkim fioletowym afro, siedział zza biurkiem i właśnie usilnie próbował coś w nim schować. Spojrzał na stojących w drzwiach studentów i rozpromienił się zaraz.
- Proszę, proszę! Wchodźcie moi mili!
Sorami postąpiła kilka kroków wgłąb gabinetu i ukłoniła się nisko.
- Kadetka Hono Sorami z klasy 1-1 przyprowadziła sprawcę nielegalnego użycia hadou na innym studencie.
W ten oto sposób Natsuo został szybko i krótko podsumowany jako "sprawca przestępstwa".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 10 Lip 2013 - 21:58

- Czym innym jest używanie hadou na spóźnionych na lekcję uczniach a czym innym karanie przestępców. Powiedział mocno urażony porównaniem do Zoriego Natsuo. Zaś na tekst senseia którym chyba chciał ulżyć arystokracie ten odpowiedział:
-Ja właśnie dlatego tu jestem. Chce stać się silny aby dokonać zmian. Aby zlikwidować teraźniejsze bezprawie i aby nikt czy to w seiretei czy rukongai nie podlegał prawu pięści które dzisiaj obowiązuje. Nie zamierzam, więc zgadzać się na tego typu objawy zwierzęcego postępowania. Od czasu odejścia senseia siedział cicho. Na pierwszy rzut oka widać było, że dziewczyna to kompletny fanatyk, a rozmowa z takimi ludźmi nie miała sensu. Gdy weszli do gabinetu rozejrzał się ciekawsko po pokoju i ukłonił się na dobry wieczór, lecz nie tak nisko jak ruda. Dziewczynie nie udało się wyprowadzić Natsuo swoimi gadaniem z równowagi i chłopak gdy nadeszła jego kolej powiedział:
- Jestem Natsuo Shihouin, syn Tadeiego. Chodzę do tej samej grupy i klasy co ona. Niekonwencjonalnymi metodami udało mi się uziemić jednego z trzech pijanych studentów, a w zasadzie określenie przestępców jest bardziej adekwatne. Jestem świadkiem gdy ta trójka nastawała na życie innego studenta w pierwszej nocy tego roku akademii na jej terenie. Wtedy to w trójkę kopali leżącego chłopaka po brzuchu i kto wie wiedząc jak chłopacy lubują w mocnych trunkach jakby to się skończyło gdyby nie to że udało mi się ich odgonić używając byakurai jako strzału ostrzegawczego. Dzisiaj Ci przestępcy chcieli mnie okraść ale udaremniłem im to jednemu z nich przestrzelając udo również przy pomocy hadou numer 4. Wnoszę o wyrzucenie ich z akademii jako osób, które sprawiają iż nawet szkoła nie jest miejscem bezpiecznym. Narażają oni innych studentów na utrate zdrowia czy mienia prywatnego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Czw 11 Lip 2013 - 9:45

Twarz staruszka przybrała wyraz powagi, kiedy słuchał relacji Shihouina. Na koniec westchnął lekko i pokręcił głową.
- Kolejny incydent z byakurai... Powinniśmy chyba przestać uczyć tego zaklęcia.- mruknął do siebie.
Następnie przybrał srogi wyraz twarzy i spojrzał na Natsuo twardo.
- Traktowanie innych studentów zaklęciami ofensywnymi mogącymi skończyć się trwałym okaleczenie jest surowo zakazane i obarczone poważnymi konsekwencjami.
Mimo fioletowego afro na głowie dyrektorowi udało się brzmieć naprawdę groźnie.
- W przypadku próby kradzieży mogłeś posłużyć się właściwszymi metodami. Wystarczyło donieść o tym jednemu z nauczycieli, ale wolałeś wziąć sprawy w swoje ręce... Oczywiście złodzieje poniosą karę, sprawdzimy również sprawę z pobiciem, lecz ty Shihouin Natsuo będziesz musiał wyciągnąć wnioski ze swojego niewłaściwego postępowania.
Dyrektor pogładził się po brodzie. Milczał przez dłuższą chwilę.
- Niniejszym zostajesz zawieszony w prawach ucznia na tydzień. Przez ten czas będziesz uczęszczał na specjalne wykłady z profesorem Zorim. Ponadto... mieszkasz w akademiku prawda? Z pewnością wasza pani dozorczyni z radością przyjmie twoją pomoc w sprawach porządkowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Today at 14:13

Powrót do góry Go down
 
Gabinet dyrektora
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com