IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy
Forumowy Discord

Share | 
 

 Gabinet dyrektora

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/140  (140/140)
Punkty Reiatsu:
425/425  (425/425)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 3 Maj 2017 - 16:26

No cóż, tak wyszło, że Natsuo nie było dane dowiedzieć się co ta uważała na jego temat, a ta raczej nie zamierzała się przed nim otworzyć. No trudno, wyglądało na to, że ten jednak nie pozna jej od środka, a przynajmniej nie teraz. Choć pewnie bardziej prawdopodobne niż to, że będą kontynuowali te rozmowę kiedy indziej było to, że szlachcic rzeczywiście zgodnie ze swoim ometkowaniem zostanie zdepozytowany w odpowiedniej szufladzie gdy tylko pożegnają się.
- Tak... no pewnie, idziemy. - powiedział zaskoczony, że ta nagle się odezwała. Cała sytuacja była dla niego zadziwiająca. Dziewczyna posadziła go niemal dosłownie obok siebie, prawie że odgrażając się, iż się otworzy, a potem zamilkła, by nagle powiedzieć coś takiego. No, ale cóż, kobiety to istoty nieodgadnione, a mu zostało jedyne co to ruszył i prowadzić ją dalej. Na początku, jednak nie ruszył prosto do akademika, tylko skierował się do najbliższej damskiej toalety, którą kojarzył. Przy jej drzwiach stanął i powiedział:
- To damska toaleta, możesz tu przemyć oczy, wydmuchać nos i w ogóle. Jeśli chcesz. - jeśli chciała to na nią poczekał, a jeśli nie to ruszył dalej wraz z nią już prosto do akademika.
- Myślę, że Ci się tam spodoba. Ja dobrze wspominam lata mieszkania w tym akademcu, ale lepiej z Panią Dozorczynią nie zadzieraj. - powiedział na koniec lekko się wykrzywiając na wspomnienia tej demonicznej kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 3 Maj 2017 - 16:34

Rose skorzystała z oferty i przemyła twarz tak szybko, jak to było możliwe, a następnie wróciła do Natsuo.

-Raczej nie mam powodów, by z nią zadzierać. - jej głos trochę się umocnił - Zostaniesz ze mną na noc? Mam dość wrażeń typu gwałty i pobicia.

Mimo iż słowa były dość mocne, to w jej tonie słychać było błagalną nutkę.

-Chodźmy dalej.




Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/140  (140/140)
Punkty Reiatsu:
425/425  (425/425)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 3 Maj 2017 - 16:47

Zdaje się, że dziewczyna przeżyła cięższe chwile w Rukongai niż Natsuo się wydawało. Chłopak postanowił, jednak spróbować ją jakoś rozweselić, zachichotał więc i powiedział:
- A widzisz, jeszcze nie poznałaś pani Dozorczyni, a już znalazłaś powód, żeby z nią zadrzeć. W nocy w akademiku chłopcy nie mają dostępu do skrzydła dziewcząt, nie mówiąc już o pokojach. - rzekłszy to, aż uciekł myślami do wspomnienia gdy wraz z kolegami nocą włamali się do skrzydła dziewczyn na co te, jednak nie zareagowały radością tylko piskiem i szybko musieli się ewakuować. To były piękne, beztroskie czasy. Ahh, aż by się chciało jeszcze raz być studentem w akademii. Po czym, jednak powiedział już poważniej:
- Zobaczymy jak to będzie. W akademikach w jednym pokoju często mieszka po cztery osoby, więc wiesz, możliwe że Twoje nowe koleżanki będą Cię chciały poznać, a nie gościć belfra w pokoju. - powiedział po czym uśmiechnął się na myśl o tym jak spojrzeć na niego jako znienawidzonego nauczyciela, z którym studenci w ogóle nie chcą gadać, bo jest "po drugiej stronie barykady".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 3 Maj 2017 - 19:24

Dotarli pod kanciapę dozorczyni, chociaż bardziej należało to określić smoczą jamą, po tym co wytoczyło się z wewnątrz. Wielka kobieta o aparycji buldoga odziana we wściekle różowy szlafrok. Chyba wiedziała po co przyszli, bo tylko machnęła na Rose żeby ta poszła za nią. Jeśli zaś Natsuo ruszyłby za nimi, to babsko przypomniałoby, że nie wypada, aby mężczyzna włóczył się nocą po damskim skrzydle.
Zadziwiające, ale nie naskoczyła na Natsuo niczym wściekły pitbull, lecz wytłumaczyła mu sytuację z względnym spokojem. Czyżby szacunek dla czarnego munduru?
Weszły na drugie piętro, gdzie dozorczyni załomotała w jedne z wielu drzwi. Otworzyła niewysoka blondynka.

Przecierała oczy wyraźnie nie kontaktując zbyt dobrze, ale wystarczyło żeby dotarło do niej przed kim stoi, a zaraz zjeżyła się i stanęła na baczność.
Spoiler:
 
- To wasza nowa współlokatorka... na razie, jeśli zda testy - wycharczała dozorczyni, po czym zaczęła się oddalać ciężkimi krokami.
Wystraszona blondynka wyjrzała za nią, po czym wciągnęła Rose za ramię do pokoju.
http://bleach.iowoi.org/t2080-akademik-pokoj-rose-nevermore
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/72  (12/72)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sob 30 Wrz 2017 - 23:55

~Masakazu 4~ (Twoja przygoda u Rose trwała tyle czasu w rozgrywce?)

Nauczyciel wraz z Masakazu pokonali kilka krętych korytarzy, parę schodów, jak również wielkie, dębowe drzwi. Oczywiście pierwszy przez próg przeszedł Inahara, a dopiero później młodzieniec. O dziwo... Dyrektor zbytnio nie zwracał uwagi na swego podwładnego. Bardziej interesowała go osoba nastolatka. Wskazał gestem dłoni fotel stojący po przeciwnej stronie masywnego biurka.
-Proszę chłopcze, siadaj... Czy wyjaśniono tobie czego konkretnie dotyczy cała sprawa? Mniemam, że tak. Dlatego osobiście pragnę poznać twoje zdanie w tym temacie. Przecież niewątpliwie chodzi tutaj o twoją przyszłość. Jesteś gotów podjąć naukę w klasie 1-2? Masz jakiś sprzeciw? Oczywiście dostaniesz też współlokatora...- Dziadek maszerował spokojnie po pomieszczeniu. Najwyraźniej lubił momentami podziwiać swoją kolekcję dawnych pamiątek np. fotografii, szkolnych nagród, rysunków. Wewnątrz pomieszczenia zapanowała cisza. Nauczyciel, podobnie dyrektor, czekali aż Masakazu wyrzuci z siebie wszelkie obawy. Chyba, że trafił im się wyjątek potwierdzający regułę, czyli tak zwany "czarny koń"...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Pon 2 Paź 2017 - 13:20

Po raz pierwszy młody Hayashi osobiście rozmawiał z Matsudaira Fugunaga. Słyszał, że był jednym z najstarszych shinigami, wyglądał jednak na kogoś wciąż bardzo sprawnego i energicznego. Na pierwszy rzut oka sprawiał wrażenie mądrego, doświadczonego nauczyciela, który mimo wieku wciąż jest potężnym wojownikiem. Takie postacie często pojawiały się w książkach, które czytał. Szybko jednak stało się dla niego jasne, że mężczyzna przywiązywał znacznie większą uwagę do wyglądu niż przynajmniej większość z nich. Nastolatek zaczął się zastanawiać czy dyrektor nie ma czasem jakiejś obsesji na punkcie wieku i stara się jak najlepiej go zamaskować. Czy to ze strachu przed nieuchronnymi konsekwencjami starzenia się, czy też może w celu lepszego dogadania się z uczniami poprzez udawanie kogoś znacznie bliższego im wiekiem niż jest w rzeczywistości. Początkujący Shinigami miał nadzieję że ocenia go zbyt powierzchownie i że ten, od którego będzie zależał poziom jego edukacji bynajmniej nie należy do żadnego z obu jakże przez niego nielubianych rodzajów osób. Tak, czy inaczej, Masakazu przywitał się z dyrektorem ukłonem, chcąc zrobić na nim jak najlepsze wrażenie. Widząc jak mało uwagi poświęca Inahara-sensei, zaczął się zastanawiać się czy silna inicjatywa jaką wydaje się wkładać młodszy mężczyzna w rozwinięcie jego potencjału nie jest częściowo umotywowana chęcią zwrócenia jego uwagi. Może w nadziei na zaskarbienie sobie jego uznania? A może zrobienia mu w jakiś sposób na złość, na przykład poprzez udowodnienie że jest lepszym nauczycielem niż dyrektor? Kto wie czy pomiędzy dwoma mężczyznami nie istnieje jakiś zatarg? Jakie jednak mogły być jego korzenie? Jedyne co osobiście na razie miał do zarzucenia instruktorowi Hakudy, to obojętność na przemoc pomiędzy jego uczniami. Cecha, którą jak miał paskudne przeczucie dzielił z dużą ilością pozostałych nauczycieli, celem których było w końcu przygotowanie do niebezpiecznego zawodu polegającego w dużej mierze na walce. Cechy, która jego zdaniem nie powinna być przyczyną konfliktu, zakładając iż takowy w ogóle istniał i chłopak nie nadinterpretował ich relacji. Innym wytłumaczeniem obojętności wobec podwładnego jakie przychodziło mu do głowy, było iż Fugunaga-sensei traktuje mężczyzna jako dokończone dzieło, które samo potrafi dać sobie radę i potrzebuje nadzoru mniej niż świeżo upieczony uczeń Akademii. Masakazu cieszył się że dyrektor nie owija w bawełnę. Kiedy jednak zamilkł poczuł się nieswojo. Jednym z powodów dla których chłopak tak niewiele mówił była obawa iż wyjdzie na idiotę. Czy jednak zakończenie rozmowy tak szybko nie obudzi czasem w nich wątpliwości co do ich decyzji? „Tak czy inaczej jeśli mam coś powiedzieć, nie powinienem nadwyrężać ich cierpliwości.” – Pomyślał. -Z lokatorem mogą być problemy.- Odezwał się w końcu -Widzicie panowie, moje obecne zakwaterowanie... nie za bardzo nadaje się dla dwóch osób. Oczywiście jeśli nie mogę dostać nowego pokoju, mogę obejść bez nowego kolegi...- Dokończył, bardziej nawet od wygodniejszej siedziby woląc spokój od towarzystwa jednej z osób, z którymi przez cały dzień i tak spędzał o wiele więcej czasu niż by chciał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/72  (12/72)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 4 Paź 2017 - 21:47

Drzewko jakichkolwiek relacji pomiędzy nauczycielami chwilowo musiało zjeść na dalszy plan. Przecież Masakazu został bezpośrednio dopuszczony do głosu. Właściwie dyrektor po cichu liczył na mnóstwo pytań najróżniejszego rodzaju. Tymczasem młodzieniec wolał konkrety. Tym samym wywołał uśmiech na twarzy staruszka. Głowa akademii gościła wielu uczniów, a mimo wszystko nieliczne jednostko potrafiły go jeszcze czymś zaskoczyć…
-Spokojnie chłopcze. Oczywiście dostaniesz nowy pokój, ale będzie dołączony w pakiecie współlokator. Nie powinieneś mieć z nim żadnych problemów czy zmartwień. Nawet stwierdziłbym, że pomoże tobie w razie ewentualnych kłopotów. Tak czy inaczej od jutra zaczynasz inny etap edukacji. Chwilowo możesz odejść...- Fugunaga wstał od biurka i wskazał dość grzecznym gestem drzwi. Toteż nie pozostawało nic innego jak iść dalej…

z/t
Pokój
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 5 Gru 2017 - 19:24

Ishifone

Staruszek zaprosił Chikaze i Daisuke do środka. Był wysoki nawet jeśli odjąć mu absurdalne uczesanie. Otaczała go kwiatowa woń, jakby spryskał się perfumami zdecydowanie bardziej pasującymi do kobiety.
- Nazywam się Fugunaga Matsudaira i piastuję zaszczytne stanowisko dyrektora tej placówki edukacyjnej. Proszę, zechciejcie spocząć.
Wskazał im na krzesła przed biurkiem. Dyrektor zajął miejsce po jego drugiej stronie.
- Wyraziliście chęć przystąpienia do akademii shino kształcących shinigami. - Uśmiechnął się do nich przymilnie. A dokładnie do Chikaze, którą z wyraźną przyjemnością taksował spojrzeniem. - Z radością witamy nowych rekrutów i normalnie zostalibyście skierowani na testy mające określić wasze umiejętności, po czym zostalibyście przydzieleni do jednej z klas, ale tutaj sprawy pójdą innym tokiem. Przynajmniej jeśli chodzi o panią. - Zawiesił na chwilę głos. - Według przekazanych mi informacji w pewnych aspektach znacząco wyprzedzasz nawet szeregowych shinigami, o studentach nie wspominając. W tym wypadku obierzemy inny kurs przygotowawczy do zostania shinigami. Natomiast kolega zazna w całości radosnego studenckiego życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
392/930  (392/930)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 5 Gru 2017 - 20:48

Czekali godzinę. Chikaze nie próżnowała w tym czasie i wypytywała strażniczkę o różne rzeczy. Głównie po to by zabić czas. Chciała też wyjść na jednak trochę normalniejszą duszę niż zazwyczaj, to też kręciły się głównie wokół tematu życia wśród murów seireitei. Czy jest tam tłoczno, czy jest spokój, czy jedzenie dobre... Jak z dostępem do nauczycieli. Chociaż sama sobie dodała, że pewnie najlepszy w całym soul society. Czy czasem nie będą się czepiali Daisuke za jego uszy, jak jej reiatsu wygląda na tle  innych shinigami...  No jakoś im tam zeszło. A jak brakowało czasu to zawsze można było popatrzeć na dzieciaki uwijające się przy murze.
Ale po tej godzinie to dostali komitet powitalny niezły. Jakby jedna osoba nie wystarczała, by w razie czego ją spacyfikować. Czwarty oficer, trzeci to własnoręcznie gołymi rękami ją nokautował, więc o co tyle szumu?
-Chikaze-Też się przedstawiła, a co. Broń oddawała z pewnym rozrzewnieniem. Stara, poobdrapywana ze zdobień, nawet nie jakiejś najlepszej jakości, ale jednak służyła jej dobrze. I nigdy jej nie zawiodła, gdy była taka potrzeba. Zostawiłaby ją sobie wręcz na pamiątkę, ale jak takie są zasady...
"Sayonara, przyjacielu..."
Daleko nie poszli. Odstawili ich do baraków, nakarmili... Całkiem niezłe żarło, nie mogła narzekać. No i zamiast słomianki maty, żyć nie umierać. Przyjęli do wiadomości informacje, że jutro rano mają pobudkę i idą do dyrektora. Dyrektor akademii, brzmiało to... Hm. Jak na globalną duchową organizację zarządzającą dwoma światami, chyba przygotowanie rekrutów było dość odpowiedzialnym zadaniem.
W nocy i Ishifone trudno było zasnąć. Zastanawiała się czy aby na pewno dobrze zrobiła i czy czasem nie było innej drogi... Ale tak naprawdę jaka może być droga przeciw temu, czemu chce stanąć, jak nie polarna opozycja? No i może tutaj znajdzie jakiś sposób... Shinigami już raz wygrali...
-Daisuke, coś nie tak?-Zapytała, słysząc jak po raz kolejny się przewrócił na bok-Też nie jestem przyzwyczajona do takich warunków, ale będzie dobrze. Do wszystkiego idzie przywyknąć
W końcu jednak obydwoje zasnęli. I dobrze, bo przymusowa poranna pobudka na pewno nie była czymś do czego przywykła. Nawet jednak nie narzekała. Jeszcze.

Godzinna przechadzka uliczkami seireitei była... Cholernie sterylna. Wręcz niepokojąca po tym wszystkim co widziała w pozostałej części społeczności dusz. Czyste, brukowane ulice, prawie nie było dusz poza shinigami... I jakieś lektyki? Te szlacheckie bubki nie umiały już chodzić? Ale chram ładny. Na pewno wpadnie tam z wizytą.
Trochę radochy miała natomiast przy schodach. Jak wcześniej była trochę zaspana, tak taka przechadzka nieco ją rozruszała. Było ich dużo i wygodnie się wchodziło, przez co mogła się nieco rozgrzać ale nie czuła obciążenia. Zerkała tylko czasem na Daisuke jak sobie radzi.
Minęły też... Chyba studentki? Też będzie w takim wdzianku łazić? Ech, mogło być gorzej... Chyba... Jakoś do czerwonego miała nieco zrazy, co było problemem przy kolorze jej oczu.
I plac. Zdaje się, że akademii. Biało, wszędzie biało, cholera jasna, jakby to nie był sam środek seireitei to by pomyślała, że puści się tu na nią zasadzili. Ale nie, zostali wprowadzeni do kopulastej budowli, gdzie parę pięter wyżej w iście filmowym stylu drzwi się przed nimi otworzyły ukazując...

...

Choroba spokojnie. Spokojnie. To nie tak, że wyglądał jak podstarzała postać z kreskówki. Ale utrzymać ten kolor włosów w tym wieku, imponujące. Bujność też...
Nie przedstawiała się. Miała wrażenie, że doskonale wiedział kim są, i dlatego też tyle czekali przed wejściem... A jak nawet nie, to zweryfikowali to później. Usiedli, słuchali... Ishifone zwróciła uwagę, że głównie patrzył na nią. Albo usłyszał co nieco o niej, albo jej powierzchowność przypadła mu do gustu. Ech... Za dużo skojarzeń. Chwała za jej kamienną twarz.
Nie spodobała jej się jednak jedna rzecz. Daisuke pewnie też, ale nieprzyzwyczajony do wyrażania sprzeciwu nic nie zrobi, więc to ona musiała zareagować.
-Z całym szacunkiem, dyrektorze-Zaczęła uprzejmie, czekając aż zostanie udzielony jej głos-Przez ostatnie parę miesięcy podejmowałam się opieki i nauki Daisuke. Z pewnością shinigami tutaj będą w stanie go nauczyć znacznie więcej, ale trudno mi sobie wyobrazić działanie bez niego przy moim boku. Byłaby możliwość, by jednak połączyć tok naszej edukacji... chociaż częściowo?-Dyplomatycznie zagadnęła, nawet bardzo. Jakby jednak nie patrzeć, zależało jej na tym i miała nadzieje, że wystarczająco mocno w jej oczach było widać przekonanie do tego pomysłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 5 Gru 2017 - 21:52

Olbrzymka odpowiadała cierpliwie, chociaż cały czas górowała nad nimi niczym złowróżbny posąg.
- Nie tak, jak w Rukongai... Zależy gdzie go poszukać. Stołówkowe jedzenie w akademii czy dywizjach nie jest złe, a tak można znaleźć lokale, które oferują naprawdę wykwitne jadło... Nauczycieli znajdziesz od wszystkiego. Od rzemiosł shinigami, po tych uczących kaligrafii czy dobrych manier... Może się tak zdarzyć. Dusze różnie reagują na inność... Jesteś silna, silniejsza od zwykłych shinigami. Tyle mogę powiedzieć, chociaż przy kapitanach twoja moc jest wiosennym wietrzykiem przy górskiej wichurze.

***

Dyrektor zbył obawy Chikaze uśmiechem.
- To bardzo dobrze o tobie świadczy, ale teraz nie musisz się już tym kłopotać. Teraz my będziemy nauczać i opiekować się chłopcem. To samo też tyczy się ciebie, chociaż opieki chyba tak bardzo nie potrzebujesz, hmm? Nie miejcie jednak takich ponurych min! Nie rozdzielamy przyjaciół, a być może nawet uda się was umieścić w jednym domku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
392/930  (392/930)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 5 Gru 2017 - 22:14

Dopiero na ostatnią informację Chikaze jakoś zareagowała. Pozytywnie wbrew pozorom.
-Heh, zdziwiło by mnie i zaniepokoiło gdyby było inaczej
Do czasu.
***
Mimo wszystko, nie była zadowolona. Przyspieszony tok nauczania oznacza, że skończy akademię szybciej niż Daisuke. Co będzie oznaczało, że nie będzie przez znaczny czas z nim współpracować. Nie była chyba jednak w pozycji do tego, by się o to awanturować.
-Mimo wszystko...-Zaczęła tak jakoś, ale z drugiej strony... Ona potrzebowała zdobyć tyle mocy i informacji, ile tylko zdoła w jak najkrótszym czasie. Daisuke natomiast nie był na takim poziomie jak ona i wątpliwe, by to tak szybko nadrobił. A szybsze opuszczenie akademii może być dla niego tragiczne w skutkach. Stęknęła pod nosem.
-Cóż... Nie brzmi to tak źle...-Mruknęła w końcu, drapiąc się za uchem-I tak w końcu będziemy mieć kontakt... Pomagać też będę mogła, nawet później...
Z trudem przychodziło jej oddanie pałeczki nauczycielki. Ale chyba musiała.
-Czyli rozumiem, że Daisuke będzie musiał przejść test? Będę mogła popatrzeć?-Zapytała, już z większą ciekawością niż rezerwą-I o co chodzi z tym innym kursem dla mnie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 5 Gru 2017 - 22:35

Dyrektor przez chwilę zastanawiał się nad jej prośbą.
- W sumie... nie widzę przeciwwskazań. Jeśli chodzi o twój tok nauczania, to będzie on skrócony do pół roku zamiast standardowych czterech lat. Będziesz też nauczana indywidualnie poza akademią bezpośrednio przez shinigami. Żadnymi egzaminami nie będziesz musiała się też przejmować. Materiał teoretyczny będziesz mieć mocno okrojony, tak samo z umiejętnościami które już w dobrym stopniu opanowałaś, a której są normalnie nauczane w akademii. Nawet jeśli po tych sześciu miesiącach uda ci się zostać shinigami, to i tak w dywizji będziesz pobierała lekcje uzupełniające. - Westchnął. - Niestety ominie cię okazja do zyskania naprawdę wspaniałych wspomnień, typu poznawanie kolegów z jednej ławki, radość po zdaniu pierwszych egzaminów i eskapady z kolegami do dziewczę... ekhm... no cóż, przynajmniej twój przyjaciel będzie mógł tego wszystkiego zaznać. - Mrugnął do Daisuke, który chyba nie wiedział czy ma się z tego powodu cieszyć czy wprost przeciwnie. - W każdym razie rozumiesz, że nie możemy wsadzać kogoś takiego jak ty do jednej klasy z młodzieżą, która ledwo wie za który koniec bokken trzeba trzymać. No i Gotei zależy, aby ukształtowane już w pewnym stopniu jednostki jak najszybciej zasiliły jej szeregi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
392/930  (392/930)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 5 Gru 2017 - 22:51

Czyli to, czego się obawiała. On będzie siedział tutaj trzy i pół roku dłużej od niej. W jej obecnej perspektywie to było dość długo, ale jak na dusze... to chyba nie jest aż tak tragicznie? Mimo to trochę się zasępiła. Z drugiej strony...
-Bez przesady z tym brakiem wspomnień, chyba nie będę izolowana jak w jakiejś bańce-Splotła palce dłoni, nieco się pochylając do przodu. Coś dalej ją męczyło, ale nie mogła nic na ten temat już powiedzieć. Zerknęła przez ramię na swego pupila-Daisuke, coś powiesz, jakieś uwagi, pytania do pana dyrektora?
Mógłby jednak, cholera jasna coś chociaż bąknąć. W końcu wychodziło na to, że przez kawał czasu przynajmniej przez większość dnia będzie zdany na siebie. No ale... Wychodziło na to, że jest tak jak powinna się spodziewać, i tak jak kiedyś zasłyszała.
-To w takim razie... Kiedy zaczynamy?-Zapytała. Nagle jakby coś jej się przypomniało, bo się ożywiła-I z tym teoretycznym... Jestem w sumie ciekawa różnych rzeczy. O dziwo jakoś umiem czytać, co ponoć nie jest aż takie częste. Chętnie bym to poćwiczyła i dowiedziała się... różnych rzeczy... Nie do końca wiem dokładnie czego, ale coś na pewno się znajdzie-Nareszcie coś wywołało grymas zadowolenia na jej gębie. Taką miała w końcu wymówkę, by poszperać w jakiś ichnich zapiskach. Może mają jakąś bibliotekę, czy coś w tym rodzaju. Do archiwum, jak mają, pewnie nie puszcza, ale nawet takie coś to dobry początek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 5 Gru 2017 - 23:05

- Umm... chyba nie. - Daisuke wydawał się onieśmielony majestatem dyrektora. Albo jego fryzurą. Albo jednym i drugim.
Staruszek podchwycił ruch Chikaze i również pochylił się do przodu, nieco podejrzanie zezując na jej biust. Dobrze, że nie nosiła się z dekoltem.
- Jak najszybciej. Jeszcze dziś chcielibyśmy zacząć pierwsze testy, które pewno przeciągną się do jutra, a potem wdrożymy was do nauki. Zwłaszcza chłopca, bo rok akademicki już się zaczął i czym szybciej dołączy do reszty, tym mniejsze będzie miał zaległości. Jeśli zaś chodzi o zasoby wiedzy, to mamy świetnie wyposażoną bibliotekę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
392/930  (392/930)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 5 Gru 2017 - 23:15

Oczy Ishifone były jeszcze bardzo dobre, i dobrze wychwytywała takie spojrzenia. Miała jednak nieco bardziej poukładane w głowie i wiedziała, że skakanie wyżej postawionym do gardła bez potrzeby źle się dla niej skończy. Musiała jednak dać w jakiś sposób znać, że to zauważyła. I to inny, niż uśmiechnięcie się półgębkiem.
Gorzej, że Daisuke nic nie powiedział. Kurna. Może trochę za bardzo go niańczyła. Może trochę szkoły mu się przyda jednak, nawet jeśli dalej będzie go miała na oku.
-Świetnie, to chciałam usłyszeć-Wyprostowała się, i jakby przypadkiem skrzyżowała ręce na swojej piersi. Czy też raczej pod piersiami-Jeżeli o mnie chodzi to możemy zacząć od zaraz. Macie też ładne uniformy dla studentów, dostanę też taki?
Stary zwyrol, ale jeżeli od jego widzi-mi-się zależało chociaż w pewnym stopniu czy wyląduje blisko Daisuke czy nie, to mogła troszkę mu się w ten sposób podlizać.
...Chociaż trochę naga się czuła i tak, bez swojego tachi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 5 Gru 2017 - 23:26

Dyrektor wcale się nie zmieszał.
- Doskonale! Podoba mi się wasz zapał - rzekł, chociaż Daisuke przez cały czas siedział przygaszony. - Oczywiście mundurki otrzymacie zaraz po zakończeniu testów. Proszę wstańcie, bo przyszedł czas na tradycyjne powitanie akademii shino!
Zaczęło się dość dziwnie, ale i raczej niewinnie. Dyrektor przybił żółwika z zdezorientowanym Daisuke, życząc mu przy tym samych sukcesów w nauce i ładnych koleżanek w klasie. Potem zaś przeszedł do Chikaze. Została zaatakowana znienacka. Staruszek uwięził ją w uścisku i obdarzył dwoma pocałunkami w policzki. Na tym jednak się nie skończyło, bo teraz ustawił usta naprzeciw ust Chikaze i sukcesywnie zaczął zmniejszać odległość między nimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
392/930  (392/930)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Wto 5 Gru 2017 - 23:57

Nie dziwiła się przygaszeniu Daisuke. Ale planowała się postarać, by odczuł to w miarę możliwości jak najmniej, nawet jeśli jej też to nie pasowało. Jaką ona jednak ma moc nad tym mechanizmem, przynajmniej w tej chwili? Bardzo niewielką.
...tylko dlaczego to "tradycyjne powitanie" brzmiało dość groźnie?
Z Daisuke poszło szybko i sprawnie, acz niestandardowo, bo chyba nawet czegoś takiego nie widziała w szkołach na ziemi pomiędzy jakimikolwiek nauczycielami czy uczniami. Ale też nie widziała staruszków z brodami i tego rodzaju fryzurami. Jak jednak ją skubany złapał to prawie wyskoczyła sama z jego uścisku niczym nawilżona kostka mydła. Jeden całus, drugi, a trzeci.
-Ej ej ej hola hola hola HOLAA!-Tak jak sukcesywnie się zbliżał, tak ona systematycznie wyginała się coraz bardziej do tyłu, usiłując uwolnić ręce, czy też wyślizgnąć je z jego objęć. Potrzebowała tego rodzaju narzędzi by jakoś go od siebie odsunąć, najlepiej za ramiona-Już się czuję tradycyjnie powitana, starczy!
Bez specjalnych aktów przemocy, bo równie dobrze mogłaby mu zasadzić siarczystego kopa w punkt krytyczny, ale naprawdę wolała nie mieć przewalone już od pierwszego dnia zajęć.
CO JEST Z TYMI ZBOCZONYMI STARUCHAMI. Już woli się zwalić na ziemię, niż pozwolić mu osiągnąć to co planuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 6 Gru 2017 - 16:05

Chikaze miała trudność z ucieczką przed ustami dyrektora, gdyż wbrew swojej siwej brodzie sił miał naprawdę sporo. Z pomocą musiał przyjść Daisuke.
- Emmm, przepraszam pana. Ale tak nie wypada - rzekł chłopiec z nawykiem sikania gdzie popadnie.
- Hmm. Być może. - Dyrektor puścił Chikaze. Poprawił swoją imponującą fryzurę, która przechyliła się niebezpiecznie na lewo. - Cóż, chłopcze. Może miałbyś ochotę na indywidualne lekcje z podrywania dziewczyn? Co jak co, ale trochę lat praktyki w tej sztuce posiadam.
Daisuke chyba nie wiedział czy dyrektor z tym tak na poważnie i ostatecznie grzecznie odmówił. Niepocieszony dyrektor otworzył drzwi i zakomunikował obstawie shinigami, aby odprowadzili przyszłego studenta na testy i jednocześnie poprosił, aby umożliwiono Chikaze przyglądanie się całej procedurze. Obiekcji nie było i po paru minutach trafili do innego budynku, do dużej sali przypominającej dojo. O dziwo sala nie znajdowała się pod ziemią.
Czekali około kwadrans na przybycie shinigami, który miał przeprowadzić Daisuke przez testy. Na początku wyniesiono ze składziku machinę przypominają urządzenie popularne na wszelkiego rodzaju festynach, gdzie po wrzuceniu monety uderzało się w bęben i na wyświetlaczu pokazywała się siła ciosu. Daisuke osiągnął wynik 87. Potem kazali mu wykonać do oporu kilka ćwiczeń pokroju pompki czy brzuszki, których finalną liczbę shinigami skrzętnie notował. Sprawy zrobiły się poważniejsze, gdy dostał bokken do ręki i odbył z bogiem śmierci krótki sparing, a potem kolejny tym razem bez użycia broni. Daisuke radził sobie dość nerwowo, ale bóg śmierci starał się oszczędzić chłopakowi sińców.
Chwila przerwy, przyniesiono ramen ze szkolnej stołówki, po czym wznowiono zabawę. Wpierw jednak shinigami nałożył futurystycznie wyglądające, czarne okulary. Postukał w nie palcami, jakby wciskał klawisze. Okulary zapikały kilka razy, shinigami kiwnął głową z uznaniem stwierdzając, że Daisuke dysponuje naprawdę sporymi zasobami reiatsu, po czym kazał mu stworzyć w dłoni kulę energii. Ta drgała trochę niespokojnie, ale chłopakowi udało ją się utrzymać na tyle długo ile sobie testujący życzył. Jeszcze kilka pytań o to czy chłopak rozwinął w sobie jakieś wyjątkowe zdolności i testowanie w dojo dobiegło końca. Shinigami zaprosił Daisuke, aby udał się z nim do gabinetu medycznego, gdzie przejdzie rutynowe badania. Po Chikaze zaś zgłosił się inny bóg śmierci, prosząc ją, aby udała się z nim do miejsca, gdzie zostaną przeprowadzone jej testy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
392/930  (392/930)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 6 Gru 2017 - 16:45

Uratowana przez swojego ucznia. Jej zdawał się nie słuchać, ale może kierowała nieodpowiednie słowa. Ale przez jej wygięcie prawie by się przewaliła, gdy ją puścił. Odetchnęła z ulgą, posyłając Daisuke wdzięczne spojrzenie. Które to dość szybko zastąpił wyraz irytacji widoczny spod jej kasy, gdy wyszła propozycja. Pieprzone staruchy... Najgorsze, co może być. Zwłaszcza, jak byli na wyższej pozycji niepozwalającej na spuszczenie im łomotu.
...Oddała mu jednak trochę sprawiedliwości, gdyż umożliwił jej obserwację testów. Duże dojo, O DZIWO NIE POD ZIEMIĄ. Przywykła do takich miejsc, że jednak znajdowały się poniżej poziomu gruntu, ale chyba tutaj nie mieli potrzeby się z tym tak kryć. Mogła obejrzeć całość tego, co by ją spotkało gdyby nie była skierowana od razu do jakiś kursów specjalnych.
Na początek zapytała cichaczem, czy na studenta 87 to dużo czy mało. Sama też zliczała ile wykonał powtórzeń, głównie w kwestii porównania. Tutaj akurat przypuszczała, że pokazywał coś około bądź trochę powyżej średniej, bo jednak się nie oszczędzał. Potem... Parę lekcji obydwoje mieli. Ona nawet chyba gorzej przez stan jej ręki, ale jednak miała lepszą pamięć. Według niej pomimo stresu radził sobie nieźle z wyszkolonym żołnierzem, acz ten wyraźnie dawał mu fory. Zrozumiałe.
Ramen był całkiem niezły. Pochwaliła w trakcie jedzenia Daisuke, że jest zadowolona z jego wyników, przynajmniej z tych, które widziała. Po nim też, uśmiechając się na stwierdzenie testującego. A może to przez to, że cholernik miał pieprzony scouter rodem z pewnej mangi?
Kula energii była całkiem niezła, odnotowała ile ona miała w pamięci. Byłoby dosyć krępujące, jeżeli by miała gorszy wynik... Ale chyba nie. Zdolności nie wytworzył, za młody był. Za słabo kontrolował swoje reiryoku.
Ledwo co skończyła niemo okazywać swoje zadowolenie Daisuke, a zgłosił się po nią ktoś inny. Trochę go pooceniała spojrzeniem... Chwila, to w końcu będzie miała jakiś test?
-Uhm, oczywiście-Kiwnęła głową. Nie widziała powodów, dla których nie miałaby z nim się gdziekolwiek udać. Na miejscu rzecz jasna zapyta "To od czego zaczynamy?"
Dziwne, że nie miały zostać przeprowadzone w tym samym dojo. Było przecież słusznych rozmiarów...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 6 Gru 2017 - 17:19

Wynik nieco powyżej przeciętnej, którą ustalała liczba siedemdziesiąt. Trochę ponad typowe osiągi zwykłej duszy Daisuke osiągał podczas kolejnych ćwiczeń. Do Chikaze było mu daleko.
Młody nie cieszył się zbytnio z faktu odcięcia pępowiny, ale scen nie robił i pozwolił się odprowadzić shinigami. Chikaze poszła za innym członkiem Gotei 13 i skończyło się na tym, że opuścili akademię pokonując po raz drugi dzisiaj potworne schody. Szli w dół, więc było trochę lżej. Będąc gdzieś w połowie drogi na dół usłyszała dźwięk gongu ogłaszającego zapewne przerwę w zajęciach. W dojo też go słyszała, bo przesiedziała jakieś dwie godziny obserwując testy Daisuke.
Gdy już zeszli ze schodów minął około kwadrans, gdy doszli do niepozornego budynku o typowych białych ścianach i nieco mniej typowych, bo nie pomarańczowych, lecz brązowych dachówkach.
http://bleach.iowoi.org/t2177-orodek-p-e-j-s#63750
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet dyrektora
Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog