IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Gabinet dyrektora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/140  (140/140)
Punkty Reiatsu:
425/425  (425/425)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 3 Maj 2017 - 16:26

No cóż, tak wyszło, że Natsuo nie było dane dowiedzieć się co ta uważała na jego temat, a ta raczej nie zamierzała się przed nim otworzyć. No trudno, wyglądało na to, że ten jednak nie pozna jej od środka, a przynajmniej nie teraz. Choć pewnie bardziej prawdopodobne niż to, że będą kontynuowali te rozmowę kiedy indziej było to, że szlachcic rzeczywiście zgodnie ze swoim ometkowaniem zostanie zdepozytowany w odpowiedniej szufladzie gdy tylko pożegnają się.
- Tak... no pewnie, idziemy. - powiedział zaskoczony, że ta nagle się odezwała. Cała sytuacja była dla niego zadziwiająca. Dziewczyna posadziła go niemal dosłownie obok siebie, prawie że odgrażając się, iż się otworzy, a potem zamilkła, by nagle powiedzieć coś takiego. No, ale cóż, kobiety to istoty nieodgadnione, a mu zostało jedyne co to ruszył i prowadzić ją dalej. Na początku, jednak nie ruszył prosto do akademika, tylko skierował się do najbliższej damskiej toalety, którą kojarzył. Przy jej drzwiach stanął i powiedział:
- To damska toaleta, możesz tu przemyć oczy, wydmuchać nos i w ogóle. Jeśli chcesz. - jeśli chciała to na nią poczekał, a jeśli nie to ruszył dalej wraz z nią już prosto do akademika.
- Myślę, że Ci się tam spodoba. Ja dobrze wspominam lata mieszkania w tym akademcu, ale lepiej z Panią Dozorczynią nie zadzieraj. - powiedział na koniec lekko się wykrzywiając na wspomnienia tej demonicznej kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 3 Maj 2017 - 16:34

Rose skorzystała z oferty i przemyła twarz tak szybko, jak to było możliwe, a następnie wróciła do Natsuo.

-Raczej nie mam powodów, by z nią zadzierać. - jej głos trochę się umocnił - Zostaniesz ze mną na noc? Mam dość wrażeń typu gwałty i pobicia.

Mimo iż słowa były dość mocne, to w jej tonie słychać było błagalną nutkę.

-Chodźmy dalej.




Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/140  (140/140)
Punkty Reiatsu:
425/425  (425/425)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 3 Maj 2017 - 16:47

Zdaje się, że dziewczyna przeżyła cięższe chwile w Rukongai niż Natsuo się wydawało. Chłopak postanowił, jednak spróbować ją jakoś rozweselić, zachichotał więc i powiedział:
- A widzisz, jeszcze nie poznałaś pani Dozorczyni, a już znalazłaś powód, żeby z nią zadrzeć. W nocy w akademiku chłopcy nie mają dostępu do skrzydła dziewcząt, nie mówiąc już o pokojach. - rzekłszy to, aż uciekł myślami do wspomnienia gdy wraz z kolegami nocą włamali się do skrzydła dziewczyn na co te, jednak nie zareagowały radością tylko piskiem i szybko musieli się ewakuować. To były piękne, beztroskie czasy. Ahh, aż by się chciało jeszcze raz być studentem w akademii. Po czym, jednak powiedział już poważniej:
- Zobaczymy jak to będzie. W akademikach w jednym pokoju często mieszka po cztery osoby, więc wiesz, możliwe że Twoje nowe koleżanki będą Cię chciały poznać, a nie gościć belfra w pokoju. - powiedział po czym uśmiechnął się na myśl o tym jak spojrzeć na niego jako znienawidzonego nauczyciela, z którym studenci w ogóle nie chcą gadać, bo jest "po drugiej stronie barykady".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 3 Maj 2017 - 19:24

Dotarli pod kanciapę dozorczyni, chociaż bardziej należało to określić smoczą jamą, po tym co wytoczyło się z wewnątrz. Wielka kobieta o aparycji buldoga odziana we wściekle różowy szlafrok. Chyba wiedziała po co przyszli, bo tylko machnęła na Rose żeby ta poszła za nią. Jeśli zaś Natsuo ruszyłby za nimi, to babsko przypomniałoby, że nie wypada, aby mężczyzna włóczył się nocą po damskim skrzydle.
Zadziwiające, ale nie naskoczyła na Natsuo niczym wściekły pitbull, lecz wytłumaczyła mu sytuację z względnym spokojem. Czyżby szacunek dla czarnego munduru?
Weszły na drugie piętro, gdzie dozorczyni załomotała w jedne z wielu drzwi. Otworzyła niewysoka blondynka.

Przecierała oczy wyraźnie nie kontaktując zbyt dobrze, ale wystarczyło żeby dotarło do niej przed kim stoi, a zaraz zjeżyła się i stanęła na baczność.
Spoiler:
 
- To wasza nowa współlokatorka... na razie, jeśli zda testy - wycharczała dozorczyni, po czym zaczęła się oddalać ciężkimi krokami.
Wystraszona blondynka wyjrzała za nią, po czym wciągnęła Rose za ramię do pokoju.
http://bleach.iowoi.org/t2080-akademik-pokoj-rose-nevermore
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/56  (48/56)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sob 30 Wrz 2017 - 23:55

~Masakazu 4~ (Twoja przygoda u Rose trwała tyle czasu w rozgrywce?)

Nauczyciel wraz z Masakazu pokonali kilka krętych korytarzy, parę schodów, jak również wielkie, dębowe drzwi. Oczywiście pierwszy przez próg przeszedł Inahara, a dopiero później młodzieniec. O dziwo... Dyrektor zbytnio nie zwracał uwagi na swego podwładnego. Bardziej interesowała go osoba nastolatka. Wskazał gestem dłoni fotel stojący po przeciwnej stronie masywnego biurka.
-Proszę chłopcze, siadaj... Czy wyjaśniono tobie czego konkretnie dotyczy cała sprawa? Mniemam, że tak. Dlatego osobiście pragnę poznać twoje zdanie w tym temacie. Przecież niewątpliwie chodzi tutaj o twoją przyszłość. Jesteś gotów podjąć naukę w klasie 1-2? Masz jakiś sprzeciw? Oczywiście dostaniesz też współlokatora...- Dziadek maszerował spokojnie po pomieszczeniu. Najwyraźniej lubił momentami podziwiać swoją kolekcję dawnych pamiątek np. fotografii, szkolnych nagród, rysunków. Wewnątrz pomieszczenia zapanowała cisza. Nauczyciel, podobnie dyrektor, czekali aż Masakazu wyrzuci z siebie wszelkie obawy. Chyba, że trafił im się wyjątek potwierdzający regułę, czyli tak zwany "czarny koń"...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Pon 2 Paź 2017 - 13:20

Po raz pierwszy młody Hayashi osobiście rozmawiał z Matsudaira Fugunaga. Słyszał, że był jednym z najstarszych shinigami, wyglądał jednak na kogoś wciąż bardzo sprawnego i energicznego. Na pierwszy rzut oka sprawiał wrażenie mądrego, doświadczonego nauczyciela, który mimo wieku wciąż jest potężnym wojownikiem. Takie postacie często pojawiały się w książkach, które czytał. Szybko jednak stało się dla niego jasne, że mężczyzna przywiązywał znacznie większą uwagę do wyglądu niż przynajmniej większość z nich. Nastolatek zaczął się zastanawiać czy dyrektor nie ma czasem jakiejś obsesji na punkcie wieku i stara się jak najlepiej go zamaskować. Czy to ze strachu przed nieuchronnymi konsekwencjami starzenia się, czy też może w celu lepszego dogadania się z uczniami poprzez udawanie kogoś znacznie bliższego im wiekiem niż jest w rzeczywistości. Początkujący Shinigami miał nadzieję że ocenia go zbyt powierzchownie i że ten, od którego będzie zależał poziom jego edukacji bynajmniej nie należy do żadnego z obu jakże przez niego nielubianych rodzajów osób. Tak, czy inaczej, Masakazu przywitał się z dyrektorem ukłonem, chcąc zrobić na nim jak najlepsze wrażenie. Widząc jak mało uwagi poświęca Inahara-sensei, zaczął się zastanawiać się czy silna inicjatywa jaką wydaje się wkładać młodszy mężczyzna w rozwinięcie jego potencjału nie jest częściowo umotywowana chęcią zwrócenia jego uwagi. Może w nadziei na zaskarbienie sobie jego uznania? A może zrobienia mu w jakiś sposób na złość, na przykład poprzez udowodnienie że jest lepszym nauczycielem niż dyrektor? Kto wie czy pomiędzy dwoma mężczyznami nie istnieje jakiś zatarg? Jakie jednak mogły być jego korzenie? Jedyne co osobiście na razie miał do zarzucenia instruktorowi Hakudy, to obojętność na przemoc pomiędzy jego uczniami. Cecha, którą jak miał paskudne przeczucie dzielił z dużą ilością pozostałych nauczycieli, celem których było w końcu przygotowanie do niebezpiecznego zawodu polegającego w dużej mierze na walce. Cechy, która jego zdaniem nie powinna być przyczyną konfliktu, zakładając iż takowy w ogóle istniał i chłopak nie nadinterpretował ich relacji. Innym wytłumaczeniem obojętności wobec podwładnego jakie przychodziło mu do głowy, było iż Fugunaga-sensei traktuje mężczyzna jako dokończone dzieło, które samo potrafi dać sobie radę i potrzebuje nadzoru mniej niż świeżo upieczony uczeń Akademii. Masakazu cieszył się że dyrektor nie owija w bawełnę. Kiedy jednak zamilkł poczuł się nieswojo. Jednym z powodów dla których chłopak tak niewiele mówił była obawa iż wyjdzie na idiotę. Czy jednak zakończenie rozmowy tak szybko nie obudzi czasem w nich wątpliwości co do ich decyzji? „Tak czy inaczej jeśli mam coś powiedzieć, nie powinienem nadwyrężać ich cierpliwości.” – Pomyślał. -Z lokatorem mogą być problemy.- Odezwał się w końcu -Widzicie panowie, moje obecne zakwaterowanie... nie za bardzo nadaje się dla dwóch osób. Oczywiście jeśli nie mogę dostać nowego pokoju, mogę obejść bez nowego kolegi...- Dokończył, bardziej nawet od wygodniejszej siedziby woląc spokój od towarzystwa jednej z osób, z którymi przez cały dzień i tak spędzał o wiele więcej czasu niż by chciał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/56  (48/56)

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   Sro 4 Paź 2017 - 21:47

Drzewko jakichkolwiek relacji pomiędzy nauczycielami chwilowo musiało zjeść na dalszy plan. Przecież Masakazu został bezpośrednio dopuszczony do głosu. Właściwie dyrektor po cichu liczył na mnóstwo pytań najróżniejszego rodzaju. Tymczasem młodzieniec wolał konkrety. Tym samym wywołał uśmiech na twarzy staruszka. Głowa akademii gościła wielu uczniów, a mimo wszystko nieliczne jednostko potrafiły go jeszcze czymś zaskoczyć…
-Spokojnie chłopcze. Oczywiście dostaniesz nowy pokój, ale będzie dołączony w pakiecie współlokator. Nie powinieneś mieć z nim żadnych problemów czy zmartwień. Nawet stwierdziłbym, że pomoże tobie w razie ewentualnych kłopotów. Tak czy inaczej od jutra zaczynasz inny etap edukacji. Chwilowo możesz odejść...- Fugunaga wstał od biurka i wskazał dość grzecznym gestem drzwi. Toteż nie pozostawało nic innego jak iść dalej…

z/t
Pokój
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektora   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet dyrektora
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com