IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 3/3
Shadow - 1/1 | Kovacs - 0/1 Ekkusu - 3/3


Share | 
 

 Ramiz (Hollow)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Ramiz (Hollow)   Pią 18 Gru 2009 - 21:46

Mam nadzieję że karta się spodoba

Imię: (dawniej) Ramirez (Obecnie) Ramiz
Nazwisko: (dawniej) Volaco (Obecnie)
Profesja: Hollow
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32
(W ludzkiej postaci/jako Hollow)
Waga: 42kg. / 42kg.
Wzrost: 174cm./ 152cm.
Wygląd:
Jako Hollow:
Obrazek 1
Obrazek 2

W ludzkiej postaci: Po drugiej stronie ulicy stał spokojnie mężczyzna wpatrując się w niebo. Miał na sobie dżinsy, czerwoną koszulę i czarną kurtkę. Czarne krótko ostrzyżone włosy postawione na żel. Gdy podeszło się bliżej można było zauważyć złoty kolczyk w lewym uchu. Jest opalony, mówi z innym akcentem, najpewniej obcokrajowiec. Dobrze zbudowany, ale nie wygląda na silnego.
Charakter: Ma duże mniemanie o sobie, uważa się za istotę inteligentną i nie ucieka się do przemocy. Wbicie komuś sztyletu w plecy wszak przemocą chyba nie jest. Unika otwartych starć i konfliktów. Woli atakować z zaskoczenia i szybko dopiąć swego celu. Walkę uważa za przykrą konieczność i kiedy tylko można stara się jej uniknąć. Nie widzi i nie widział nigdy nic złego w swoim postępowaniu, słowo „zło” uważa za abstrakcyjne i nie istniejące, tak samo jak „dobro”. Zawsze stara się wbić na czoło jakiejś grupy i spróbować przejąć dowództwo. Tak jest prościej. Jak już trzeba walczyć i nie można tego uniknąć to przynajmniej ktoś zrobi to za ciebie. Jest też dość leniwy i woli wysługiwać się innymi, czasami bez ich wiedzy.

Ekwipunek: Brak

Historia:
Ramirez urodził się w Hiszpanii. W małej mieścinie pod Madrytem. Jego tata był informatykiem, a mama księgową. Oboje pracowali za pośrednictwem Internetu tak że rzadko opuszczali dom w innym celu jak zrobienie zakupów. Uznawali że skoro cały dzień i tak spędzają w domu to nie muszą się tak zajmować swoim dzieckiem. W końcu nikt nie powie że mały wychowuje się bez ojca czy matki. Rzadko się z nim bawili czy poświęcali uwagę. Ramirez więc spędzał czas na podwórku bawiąc się z starszymi chłopcami. Wysłuchiwał ich historii i opowieści, traktował jak doli choć była to tylko zgraja łobuziaków. Rodzice stracili dla niego całkowicie autorytet. Nie słuchał się ich, wolał był z swoimi kolegami. Razem jechali do Madrytu gdzie kradli czy nawet z nożem w ręku wyciągali od ludzi pieniądze. Niechciał byś ich spotkać nocą w ciemnej alejce. Dorastał w takim właśnie otoczeniu, później przejął inicjatywę i sam zorganizował kilka wypadów. Był dość inteligentny, szybko kojarzył fakty i wyciągał wnioski. Jako organizator sprawdzał się dość nieźle, szybko umocnił swoja pozycję w grupie, a do jego kolegów zaczęli dochodzić nowi, zdesperowani, potrzebujący pieniędzy lub po prostu tanie zbiry które robiły to dla zabawy. Miał jednak i swoje własne problemy które ukrywał przed innymi. Kiedyś spodobała musie pewna dziewczyna, poszedł z Anią z szkoły i śledził ją do jej domu. Robił tak przez kilka miesięcy, dziewczyna jednak niczego nie podejrzewała. Pewnego razu nie wytrzymał. Gdy dziewczyna wyszła późnym wieczorem wyrzucić śmieci zaszedł ja od tyłu i poderzną gardło. Nie pamiętam samego momentu morderstwa, miał jakby lukę w pamięci. Uświadomił sobie co się dzieje dopiero po wszystkim gdy leżała z poderżniętym gardłem u jego stup. Jakoś nigdy nie umiał obchodzić się z dziewczynami. W szkole się nie uczył, gdy były jakieś egzaminy na część pytań znał odpowiedź na inne nie. Mimo iż nawet nie słuchał na lekcjach oś tam wiedział, nie potrafił jednak powiedzieć skąd. W towarzystwie swoich kumpli czuł się jak młody bóg. Miał poczucie że może zdobyć czy osiągnąć wszystko czego zamarzy. Miał jednak wątpliwości, od zaufanego przyjaciela i wspólnika słyszał że ma chyba coś nie tak z głową bo czasami zachowuje się jak nie on. Tak jak by był zupełnie innym człowiekiem. W pierwszej chwili Ramirez był zaskoczony tym co usłyszał. Jego ludzie zaczynali inaczej na niego patrzeć, musiał odzyskać autorytet. Osobiście dokonał egzekucji przyjaciela i obwieścił iż jeśli ktoś jeszcze raz go obrazi i zacznie wyzywać od świrów skończy z kulą w głowie. Nie spodziewał się że zabicie przyjaciela będzie takie łatwe. Gdy jednak pół roku po tym zaczęła interesować się nim mafia, musiał uciekać. Nikt nie lubi jak ktoś bawi się w jego piaskownicy. Uciekł do Japonii. Tu rozpoczął normalne życie. Zatrudnił się jako brygadzista na budowie. Nijak jednak miało się to do tego w jaki sposób zdobywał pieniądze. Szantaże, rabunki. Zaczął od początku. Wynajdywał ofiarę, śledził ją, a kiedy weszła tam gdzie nikt nic nie widział wyciągał nóż i szybko załatwił sprawę. Uciekał z portfelem i miał na kolejnych kilka dni. Prace na budowie jednak traktował poważnie. Nie spóźniał się, czasami zostawał po godzinach. Był przykładnym pracownikiem.
***
Było już ciemno. Ulice opustoszały, co jakiś czas przez drogę przejeżdżał samochód. Zimny dreszcz dopadł idącego wzdłuż ulicy biznesmena. Miał na sobie garnitur a w prawej ręce kurczowo trzymał teczkę. Idąc szybkim krokiem przeklinał swój samochód który musiał się zepsuć na odludziu w środku nocy. Z obrzeży do centrum gdzie mieszkał był spory kawałek drogi. Robiło się coraz zimniej a dookoła nie było żywej duszy. Można by się przestraszyć.
-Komórka oczywiście musiała się rozładować.- podirytowany schował telefon do kieszeni.
Nie mógł nawet zamówić taksówki. Żona miała dzisiaj przygotować jego ulubione danie, a on się spóźni na kolacje. Gdy w świetle latarni dostrzegł idącego w jego kierunku człowieka ucieszył się. Może da zatelefonować? W miarę zbliżania się jednak czuł narastający niepokój. Nieznajomy wyglądał na turystę. Z pewnością nie był tutejszy. Gdy zbliżyli się do siebie na kilka metrów biznesmen przełamał się.
-Przepraszam pana. Czy może mógłby mi pan pomóc? Chciałbym zatelefonować.-W jego głosie dało się wyczuć zdenerwowanie.
-Jasne- Odpowiedział płynnie acz z nieco dziwnym akcentem nieznajomy, widać już trochę zabawił w Japonii.
Zaraz wyciągną z kieszeni komórkę i wręczył ją spóźnionemu na kolacje z żoną pechowcowi. Gdy tylko tamten się uspokoił i z uśmiechem na ustach zaczął wybierać numer Ramirez dobył noża i szybkim ruchem zadał kilka dźgnięć w serce. Ciało mężczyzny osunęło się na ziemię. Nie był w stanie nawet krzyknąć. To stało się za szybko. Zdawał się nie dowierzać w to co się stało. Morderca szybko dopadł do teczki, same papiery. Przeszukał ofiarę i zabrał jej portfel, telefon. Ruszył dalej jak by nigdy nic się nie stało.
***
Szczęście jednak nikomu nie sprzyja wiecznie. Sam nie wie jak ale umarł. Nie pamięta okoliczności swojej śmierci. Ciekawe było to że nie raz robił coś nieświadomie. Jego śmierć, zabicie tamtej dziewczyny, zabicie i zmasakrowanie ciała ojca. Z tego ostatniego nie zdawał sobie sprawy aż do śmierci. Gdy zmarł usłyszał czyjś głos. To był on ale inny. Długo nie mógł tego zrozumieć ale wreszcie poją. Jest on, i on. To zupełnie różne osoby w tym samym ciele. Ale to on jest drugą osobowością jego, czy na odwrót? Dawno przestał zadawać sobie tego typu pytania. To po prostu nie istotne. Po prostu jest ich dwóch. Dopiero zdał sobie z tego sprawę, dopiero teraz usłyszał jego głos. Po śmierci jak mógł by się spodziewać stał się pustym. Odczuwał ogromny głód który trzeba zaspokajać. Nie zmienił jednak tego w jaki sposób poluje, pojedyncze ofiary, na uboczu, szybko i skutecznie. Trwał w tym stanie kilka lat aż pewnego razu po posiłku zadał sobie pytanie. Jaki mam cel? Co chcę osiągnąć? Wpadło mu to tak bez powodu, a zadręczał się tym długi czas. Wreszcie znalazł odpowiedź. Jego celem jest znaleźć cel w swym życiu.


Pieniądze: 0

STATYSTYKI

Atrybuty:
Początkowe (+10)
32 lata (+6)

Siła: 5 +3(Hollow) +1 (mężczyzna) =9
Szybkość: 5-2(Hollow) = 3
Zręczność: 5 -2(mężczyzna) =3
Wytrzymałość: 5-1(Hollow) +1(mężczyzna) =5
Inteligencja: 5-4(Hollow) +9 =10
Psychika: 5 +5 =10
Reiatsu: 5 +1 =6
Kontrola Reiatsu: 5+1 =6

OGÓLNE

Udźwig: =90 kg

Prędkość (śr.): 3 km/h
Prędkość (max.): 16km/h
PŻ (Punkty Życia): 50
PR (Punkty Reiatsu): 36


Umiejętności: Można wybrać tyle, ile posiada się inteligencji podzielonej przez 5(bez zaokrągleń)+1. 10/5 + 1= 3 + 3 za wady

-Umiejętny
Wymagania: Inteligencja: 7, wrodzone.
-Mózg
Wymagania: Inteligencja: 10, wrodzone.
-Dominator
Wymagania: Inteligencja: 9, wrodzone.
-Sprawny Pożeracz
Wymagania: Wrodzone.
-Pustelnik
Wymagania: Wrodzone.
-Człowieczy
Wymagania: Psychika: 10, Inteligencja: 8, wrodzone.


Wady:
Kiepska Pamięć
Rozdwojenie jaźni
Powrót do góry Go down
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Ramiz (Hollow)   Pią 18 Gru 2009 - 22:51

Do charakteru: +
Charakter: +
Historia: jest dobra, składna, są w niej zawarte potrzebne zdarzenia itd. Momentami nawet humorystycznie "nie radził sobie z dziewczynami". Jedyne co mogę się nieco przyczepić to ostatnie zdanie, które jest masłem maślanym. tzn można było to lepiej napisać np: "Ramiz nie widzi sensu swego bytu, chce to zmienić i szuka wyższego celu, który nada sens jego egzystencji. Ogólnie jest na +

W staty nigdy się nie zagłębiam, zdaje się być na plus. Razi wada Rozdwojenie postaci i dostaniesz burę za to od Kamys ;p

PS: widać że skorzystałeś z poradnika i to cieszy, bo w sumie dzięki temu masz dobrą KP, w której jest naprawdę mało do zarzucenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ramiz (Hollow)   Sob 19 Gru 2009 - 12:18

To co nie tak z tym rozdwojeniem jaźni? Co jest w tym takiego że aż razi? O drugiej jaźni nie pisałem w charakterze ani zbytnio w historii z prostego powodu. Być może MG będzie chciał mieć jakiś wkład w drugą świadomość i tak ją wykreować by bardziej pasowała mu do sesji. Poza tym, pisałem historię z punktu widzenia jednej z świadomości, a przy rozdwojeniu jaźni jedna najczęściej nie wie o drugiej. Chyba że ktoś z zewnątrz o tym poinformuje.
Jeżeli moje wyobrażenie na temat tego schorzenia jest błędne mogę edytować kartę postaci i usunąć tą wadę.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Ramiz (Hollow)   Sob 19 Gru 2009 - 18:21

NEGATYW

1.Wygląd
Jest biedny, same ogólniki... Co mnie boli, ale da się przeczyć.. Tylko jedno mnie mocno w oczy kole

„Dobrze zbudowany, ale nie wygląda na silnego.” – Hmmm czyli jak ? Dobrze zbudowany (czyli wysportowana sylwetka jak mniemam?), i nie wygląda na silnego... chyba pewna niezgodność co ?

2. Charakter
Pierwszej jaźni może być, ale nie puszcze Cie bez równie dobrego opisu drugiej.

3. Historia
To jakim cudem go nie złapali po morderstwie koleżanki ?
Jakim cudem nie wsadzili go za zabicie przyjaciela ?
„Gdy jednak pół roku po tym zaczęła interesować się nim mafia” – a policja nie ? W ogóle ile on miał wtedy lat w historii... ? 4 ? 15 ? bo w sumie chyba nie było nam to dane wiedzieć.
„Uciekł do Japonii.” – jak ? miał kasę na bilety, dowód ? Rodzice nie zgłosili zaginięcia dziecka ?
„Ramirez dobył noża i szybkim ruchem zadał kilka dźgnięć w serce” – i znów nie było świadków ? jaaaaassssnnneeee, gdybym miała się bardziej czepiać, to twoja postać nie ma żadnej umiejętności o wiedzy z anatomii wiec ciężko trafić w serce.. Ale to tylko taki „offtop” bo za to negatywna ci nie daje.
„Sam nie wie jak ale umarł.” – super zajebisty wątek i opis.

Styl w jakim napisana została historia jest niezły, niemniej opowieść dla mnie przkombinoana i za krótka jak na 32 lat.

Mechanikę sprawdzę jak fabuła biedzie do zakcpetowania



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ramiz (Hollow)   Sob 19 Gru 2009 - 22:13

1. OK. mogę go rozbudować.
-Miałem na myśli to że nie jest napakowany, nie ma tak widocznych mięśni. Dlatego nie wygląda na silnego. Dobrze zbudowany znaczy poprawnie, nie ma garba czy innych udziwnień. Po prostu dobrze rozwinięty zdrowy organizm. Jeśli sens który chciałem przekazać nie został odebrany poprawiam ten fragment.
2. Dobra, zaraz napiszę.
3. Za morderstwo koleżanki- Nie mieli dowodów, noża nie odnaleziono, nie było świadków. W końcu sprawę umorzono.
zabicie przyjaciela- Jak to przy egzekucjach bywa odbyło się to na odludziu, strzał w głowę i cześć. Potem podstawienie kozła ofiarnego i po sprawie.
Nie rozpisywałem się nad postępowaniem policyjnym i nie przedstawiłem protokołów z spraw, faktycznie, ale nie uważałem tego za takie istotne.

Cytat :
„Gdy jednak pół roku po tym zaczęła interesować się nim mafia” – a policja nie ? W ogóle ile on miał wtedy lat w historii... ? 4 ? 15 ? bo w sumie chyba nie było nam to dane wiedzieć.
Racja, nie pisałem ile miał lat w pozczegulnych etapach historii. Miał wtedy 24 lata, wyjechał też wtedy do Japonii. Miał pieniądze z oczywistego źródła i nie miał problemów z lotem.

Cytat :
„Ramirez dobył noża i szybkim ruchem zadał kilka dźgnięć w serce” – i znów nie było świadków ? jaaaaassssnnneeee, gdybym miała się bardziej czepiać, to twoja postać nie ma żadnej umiejętności o wiedzy z anatomii wiec ciężko trafić w serce.
Sam mieszkam na przedmieściach i późnym wieczorem jaki wtedy był naprawdę zdarzają się takie sytuacje że mija się dwóch ludzi, a nikogo wokoło nie ma. Jeśli chodzi o trafienie w serce, jak myślisz po co zadał kilka dźgnięć? jak jedno nie trafi to ma kilka kolejnych. Wie gdzie mniej więcej jest serce i zadał dźgnięcia właśnie tam.

Cytat :
„Sam nie wie jak ale umarł.” –
Tak, tu przyznam się zawaliłem sprawę. Poprawię to. Po prostu uznałem że jego umysł wyparł z siebie to wspomnienie albo... nie ważne. Poprawie to.

Cytat :
za krótka jak na 32 lat.
więc i to rozwinę.

Jeśli chodzi o ten ciągły brak świadków. Zawsze czekał na dogodną okazje. zawsze gdy był świadek odpuszczał. Opisałem tylko te przypadki morderstw, ale w rozbudowanej historii mogę też zamieśćić fragment z niedoszłym morderstwem. Rozwinę też motyw policji. Uzupełnię w którym fragmencie ile miał lat.

Jak skończę zamieszczę poprawiona wersję.
Powrót do góry Go down
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Ramiz (Hollow)   Pon 21 Gru 2009 - 15:15

Ramiz napisał:

Po prostu dobrze rozwinięty zdrowy organizm.
Wnioskuje zatem, iz chodzilo Ci o "przecietna budowe". Dobrze zbudowany sugeruje raczej te rozwiniete miesnie itp.

Ramiz napisał:

Za morderstwo koleżanki- Nie mieli dowodów, noża nie odnaleziono, nie było świadków. W końcu sprawę umorzono.
zabicie przyjaciela- Jak to przy egzekucjach bywa odbyło się to na odludziu, strzał w głowę i cześć. Potem podstawienie kozła ofiarnego i po sprawie.
Nie rozpisywałem się nad postępowaniem policyjnym i nie przedstawiłem protokołów z spraw, faktycznie, ale nie uważałem tego za takie istotne.
(...)
Jeśli chodzi o ten ciągły brak świadków. Zawsze czekał na dogodną okazje. zawsze gdy był świadek odpuszczał. Opisałem tylko te przypadki morderstw, ale w rozbudowanej historii mogę też zamieśćić fragment z niedoszłym morderstwem. Rozwinę też motyw policji.
Zdziwilbys sie po jakich sladach policja potrafi dosc do winnego. O ile postac nie jest geniuszem zla, ktora w najdrobniejszych szczegolach planuje zbrodnie doskonala (a nie napisales nic o tym), to zawsze zostana jakies slady. Tym bardziej, ze np. takie zabojstwo Anny bylo improwizowane i pod wplywem chwili. Z tego co piszesz dalej wynika, iz postac zaczela mordowac niejako nalogowo. Im wiecej morderstw, tym wieksze prawdopodobienstwo, ze w koncu zlapia. Piszesz o wieczorny mijaniu bez swiadkow - ale to tylko Tobie wydaje sie, ze mijasz sie z przechodniem i nikogo nie ma. Nigdy nie mozesz byc pewnym, ze w jakims ciemnym oknie nie siedzi babcia, ze za krzakiem ktos akurat psa wyprowadza, albo pod lawka lezy zul.
Przyczepie sie jeszcze do statystyk - patrzac na zrecznosc i szybkosc wynika, ze jednak dosc cherlawa ta postac. 3km/h to powiedzmy, ze polowa prednosci przecietnego czlowieka. Nie wierze, ze bedac tak wolnym i tak niezrecznym zdolales zabic tylu ludzi bez swiadkow, ze zaden nie zdolal sie wyrwac, badz uchylic i po prostu uciec.

Na koniec mala uwaga - nie wiem, czy jestes swiadom, ale jesli z taka historia dorwie Cie jakis shinigami zanpakutou nie oczysci Cie z grzechow, czyli zgon bedzie ostateczny.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Ramiz (Hollow)   Pon 21 Gru 2009 - 18:07

Historia jest za krótka, więc nie będę się na tą chwilę wypowiadał. Postaraj się bardziej, napisz ją nieco dłuższą i, na młot Tora-doceń osiągnięcia dzisiejszej kryminologii!


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ramiz (Hollow)   Today at 9:46

Powrót do góry Go down
 
Ramiz (Hollow)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog