IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom rodziny Komatsuzaki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Nie 30 Maj 2010 - 10:46

Chłopak wybuchnął szczerym i donośnym śmiechem.
-Mędrcem? Ja? Wybacz, ale ja jestem jedynie jednym z tych nieporadnych głupców, których można spotkać na ulicy.- W końcu przestał się śmiać i popatrzył na nią poważnie.
-Jednak ty Neechan jesteś okrutna. Nie musiałaś podkreślać mojej głupoty tak wyraźną ironią. Dobrze że jestem do tego przyzwyczajony. Jeszcze byś mnie wpędziła w załamanie nerwowe.- Ponownie uśmiechnął się, tym razem jednak przelotnie. Odwrócił się bokiem do Soroban i swobodnie wyciągnął rękę.
-no to spróbujmy jeszcze raz.- Zamknął oczy. Przez chwilę próbował wyciszyć a następnie spróbował stworzyć w umyśle ową dziwną kulę. A swoją wolę przekształcił w chęć jej stworzenia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Nie 30 Maj 2010 - 20:00

Soroban pokręciła jedynie głową zrezygnowana. Najwyraźniej uznała iż wystarczy to za cały komentarz odnośnie sytuacji. Następnie zaś najspokojniej w świecie sięgnęła do półmiska i poczęstowała się paskiem podsmażanego mięsa. Spoglądała znudzonym wzrokiem na chłopaka, który zabrał się za kolejną próbę stworzenia kuli.

Całość sekwencji była tym razem łatwiejsza, Daray zwyczajnie lepiej już rozumiał na czym całość polega. Ostatecznie jednak przywołanie sfery światła zajęło kilka chwil. Gdy kula ukazała się nad jego dłonią chłopak otworzył oczy i zerknął na nią zadowolony. Po raz kolejny cała sztuczka wykonana była raczej amatorsko, sfera stale zmieniała kształty i wibrowała, tym razem jednak chłopakowi udało się ją wygasić bez żadnej eksplozji.
- No, trochę lepiej. Ćwicz to tak często jak tylko możesz, a jak się zrobi stabilna to przejdziemy do czegoś bardziej skomplikowanego jasne? - rzekła nieco bardziej ożywionym głosem Soroban.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Pon 31 Maj 2010 - 17:25

Chłopak pokłonił się teatralnie, jakby właśnie dał świetne przedstawienie. Dopiero po tym ironicznym geście uśmiechnął się szczerze.
-Oczywiście Neechan. Stanie się Twoja wola. Ale przyznam szczerze że nie sądziłem iż w "Niebie" spotka mnie coś takiego. Raczej myślałem o spokoju duszy i innych, dziwnych mecyjach.-Ponownie spojrzał na Soroban, jednak teraz był to poważny wzrok.
-Myślę jednak że to nie pora i miejsce, aby rozmawiać o filozofii. Po za tym na mnie już chyba czas.-
Po tych słowach wstał i podszedł do wyjścia. Jednak odwrócił się jeszcze.
-No chyba że masz wobec mnie jakieś inne plany? A może chcesz, abym dotrzymał Ci towarzystwa w tę chłodną noc?Pociągnął wymownie za swój kołnierz, by podkreślić co ma na myśli. A w oczach znów błyszczały mu złośliwe iskierki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Wto 1 Cze 2010 - 19:04

- Spieprzaj gnojku... - Odwarknęła Soroban po czym rzuciła w chłopaka miską z podsmażonym mięskiem. Zawartość pachniała całkiem przyjemnie, jednakże sama miska była raczej nie najlepszą rzeczą jaka może uderzyć w środek twarzy. Na pewno zaś nie z tak dużą siłą. Przedmiot łupnął bowiem zdrowo tuż nad nosem chłopaka przewracając go na ziemie i nabijając porządnego guza.
- I żebyś mi się tutaj nie pokazywał zanim nie nauczysz się porządnie tej banalnej sztuczki! - warknęła jeszcze na do widzenia Soroban. Kobieta była już najwyraźniej całkiem porządnie zirytowana. Nawet Daray wyczuł bowiem iż kolejne żarty mogły by się skończyć całkiem poważnymi obrażeniami fizycznymi. Chłopak był niemal pewny iż przez kilka sekund dostrzegł słupy ognia gorejące we wnętrzu jej oczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Wto 1 Cze 2010 - 20:09

Na przekór zarówno bólowi, jak i Soroban, chłopak zaczął chichotać leżąc na ziemi. Jednocześnie trzymał się za głowę, co nieco psuło efekt. Niemniej jednak tej nocy postanowił już więcej nie ryzykować. Igranie ze śmiercią to jedno, ale zwykła głupota nie pasowała Shiro.
Nadal śmiejąc się, powoli zaczął wstawać używając za podpory drzwi, przez które wcześniej chciał przejść. Gdy już stał na nogach, podniósł jeszcze dłoń w geście pożegnania i nie mówiąc nic więcej, wyszedł zamykając za sobą drzwi...
W tym momencie uśmiech na twarzy Daraya znikł, ustępując miejsca zmęczeniu. Czuł się, jakby nagle przybyło mu kilkadziesiąt lat, a może i więcej. Zachwiał się jeszcze niebezpiecznie, a następnie powoli ruszył do przodu. Nie uszedł zbyt daleko. Jedynie na róg uliczki. Tu oparł się o ścianę budynku, by chwilę później zsunąć się po niej bezwładnie. Nie był skałą, i nie ważne jak bardzo wydawał się twardy, to jednak nie był odporny na ból. Ten w końcu przekroczył limit i odebrał chłopakowi resztkę sił. Najpierw ciężka praca, a później trening. Shiro chciał choć chwilę odpocząć... Spojrzał w Niebo, jakby żaląc się Bogu, którego jak się okazało, nie było...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Wto 8 Cze 2010 - 11:44

Budynek o który oparł się Daray przypominał wiele innych budynków z okolicy. Dom zbudowany był w większości z drewna oraz specjalnego rodzaju papieru utrzymując trendy architektoniczne feudalnej Japonii. Dla tego też ścianka zatrzeszczała cicho gdy chłopak oparł się o nią. Chwilę później spoczął na udeptanej ścieżce której głównym składnikiem był piasek oraz niewielkie kamienie. O dziwo chłopak stwierdził iż okolica jest całkiem spokojna, co zresztą akurat mu nie przeszkadzało. Niebo było całkiem ładne, w sumie musiał przyznać iż za życia nigdy nie widział tylu gwiazd. Wszystkie światła miasta, zanieczyszczenie środowiska i wiele innych czynników wpływało na to iż w Karakuże można było dostrzec zaledwie kilka błyszczących kropek na niebie. Tutaj jednak widoczne był ich setki albo i tysiące, zaś Daray był pewny iż nie poradzi sobie z policzeniem wszystkich.

Chłopak odpoczywał spokojnie przez ponad kwadrans, w tedy usłyszał coś, co wybudziło go ze stanu zamyślenia. Głośny trzask kojarzył się tylko i wyłącznie z dźwiękiem łamania dużej ilości drewna. Odgłos ten dobiegał ze strony końca miasta, co oznaczało stronę przeciwną od tej w którą zwrócony był Daray. Po krótkiej chwili do trzasku dołączył również głośny krzyk przerażenia, a następnie odgłosy kroków. Spokojną noc zniszczył ogólny chaos, który zaczynał się rozchodzić po skraju miasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Sob 26 Cze 2010 - 20:01

Shiro spojrzał w stronę hałasów, a następnie powoli wstał. Wpatrywał się w ciemność, jakby chciał zobaczyć, co dzieje się gdzieś tam w dali... Wkrótce jednak odwrócił się i ze spuszczoną głową ruszył w stronę domostwa Ayano. Przez chwilę chciał ruszyć w stronę odgłosów chaosu, jednak szybko zwalczył w sobie tę chęć. Nie należał do tych osób, które głupio narażają swoje życie, przez zwykłą ciekawość... Zwykle na filmach to właśnie ci ciekawscy ginęli jako pierwsi... No a po za tym mogło się okazać że u Komatsuzakich będzie bardziej potrzebny, gdyby w okolicy działo się coś na prawdę złego... Shiro poszukał ręką swojego bokkena. Drewniany miecz mógł mu się przydać o wiele bardziej, niż dziwna magia, której się uczył...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Nie 27 Cze 2010 - 21:25

Na nieszczęście Daraya przez przynajmniej 200 metrów chłopak był zmuszony iść w stronę, z której dochodziły niepokojące się odgłosy. Dom Ayano i jej dziadka znajdował się bowiem na samym brzegu miasta. Pocieszał go jednak fakt iż po przejściu tej odległości mógł spokojnie odbić na prawo i oddalić się od wszelakich kłopotów. Ponieważ jednak przed nim wciąż było kilka kroków postanowił złapać porządniej za rękojeść bokena schowanego za pasem. Mimo to iż oręż był treningowy chłopak poczuł się nieco pewniej. W końcu kawałek kija zawsze był kawałkiem kija, nawet jeśli z założenia miał służyć do ćwiczeń walki mieczem.

Odgłosy kroków szybko zbliżały się w stronę Daraya. Po krótkiej chwili zauważył grupę ludzi pędzących w stronę odwrotną niż on sam. Próba przepchnięcia się przez uciekający tłum znacznie spowolniła marsz chłopaka, który był co chwilę popychany. Kilka razy myślał iż upadnie, jednakże udało mu się jakoś utrzymać równowagę.

Gdy uciekinierzy nieco się przerzedzili Daray ruszył dalej z normalnym już tempem i w tedy kilka osób wyminęło go. Trzy osoby ubrane w mundury shinigami biegły ile sił w nogach w stronę, z której dochodziły hałasy. Mały oddzialik składał się z 2 mężczyzn oraz jednej dziewczyny. Ze względu na ciemności oraz pospiech, z jakim poruszali się bogowie śmierci, Daray nie był w stanie dokładnie przyjrzeć się umundurowanym wojownikom, na pewno jednak zauważył iż są oni wyposażeni w katany. Jeden z mężczyzn miał długie, jasne włosy zaś dziewczyna czarny warkocz sięgający dolnej cześć pleców.

Kilka chwil później chłopak dotarł spokojnie do skrzyżowania, na którym miał zamiar zejść z drogi do zagrożenia. Póki co nic mu się nie stało, co mogło być tylko i wyłącznie dobrym znakiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Nie 4 Lip 2010 - 10:19

Shiro stanął na środku skrzyżowania. Rozglądnął się jeszcze ciekawie, zastanawiając się czy tutaj zawsze się coś dzieje. Wyglądało bowiem na to, że co noc dusze wywołują tutaj bójki czy rozróby. Może nawet jakieś powstania. Chłopak zastanawiał się czy to miało w ogóle jakiś sens. Gruba dobrze wyszkolonych wojowników wyposażona w magię, czy też kidou jak nazwała to Soroban, mogła spokojnie poradzić sobie nawet z tłumem wojowników. Daray przywołał w pamięci obraz shinigami, którzy niedawno go mijali. Zastanawiał się, jakie posiadali umiejętności i czy kiedyś będzie równie potężny i oni. O tym czy będzie lepszy, nie chciał na razie myśleć... Nie było sensu. Daray postanowił zejść z widocznej drogi. Ruszył w stronę domu Ayano. Miał nadzieję że jeszcze nie śpią. Jeśli tak, to cóż... Będzie musiał spędzić noc na dworze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Sro 7 Lip 2010 - 18:42

Chłopak ruszył w stronę domu Ayano by, przy okazji, znaleźć się z dala od wszelakich kłopotów. Obrzeża Rukongai były nimi rzeczywiście naszpikowane, zaś unikanie wszystkich wymagało zapewne lat praktyki. Tym razem jednak Darayowi udało się przemknąć pomiędzy nimi. Dzięki temu dotarł do domu w niemalże jednym kawałku i bez większego szwanku. Budynek stał tam w jednym kawałku, jednakże za oknami było całkowicie ciemno. Najpewniej domownicy poszli już spać. Gdy chłopak sprawdził drzwi okazało się iż są zamknięte. Z niezadowoleniem zaczął rozglądać się po okolicy poszukując najlepszego miejsca by spędzić noc na dworze, gdy usłyszał kliknięcie w prostym zamku. Drzwi otwarły się lekko, zaś w ;przerwie miedzy nimi a framugą ukazała się połowa twarzy Ayano. Dziewczyna odziana w szarawe, cienkie kimono uśmiechnęła się lekko i otworzyła drzwi szerzej. Najwyraźniej nie zdołała jeszcze zasnąć.
- Dobry wieczór, długo Cię nie było... Nic Ci się nie stało? - zapytała dziewczyna najwyraźniej nieco zmartwiona. Najwyraźniej wracanie o tak późnej porze było raczej niebezpieczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Pią 9 Lip 2010 - 14:21

Chłopak pokłonił się nisko prze Ayano.
-Bardzo przepraszam że sprawiam kłopoty wracając o tak później porze. Mam nadzieję że to się więcej nie powtórzy.- Dopiero po tych słowach podniósł się i podszedł bliżej, aby dziewczyna mogła mu się lepiej przyjrzeć i przede wszystkim... Wpuścić go do środka. Shiro faktycznie był nieco poobijany, ale chyba nie wyglądał aż tak źle.
-Na szczęście ominęły mnie problemy w drodze powrotnej, ale przyznaję że parę razy otarłem się o niebezpieczeństwo. Miło mi jednak że myślałaś o mnie.- Daray uśmiechnął się niepewnie. Bowiem stanie w środku nocy przed domem młodej dziewczyny i rozprawianie właśnie o nim, było co najmniej nie zręczne. A przecież chłopak nie miał żadnego doświadczenie w życiu towarzyskim...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Wto 13 Lip 2010 - 9:57

- To dobrze, wiesz ostatnie okręgi są bardzo niebezpieczne, a po zmroku jest nawet gorzej. - Dziewczyna westchnęła cicho, najwyraźniej to że chłopakowi nic nie jest uspokoiło ją nieco. Po chwili odsunęła się nieco od drzwi, najwyraźniej by tym gestem pokazać Darayowi, że może wejść. W tedy też po swojej lewej zobaczył błysk a po chwili usłyszał huk. Wyglądało to tak jak by coś wybuchło kilkaset metrów dalej. Ayano odruchowo przygarbiła się i zasłoniła głowę ręką, po chwili zaś wychyliła się przez drzwi by zobaczyć co takiego się stało.

Jeden z domów najwyraźniej płonął oświetlając wielką bestię o czarnej skórze oraz białej masce. Stwór wyglądał jak wielka, jaszczurka stojąca na czterech nogach. Korpus stwora ustawiony był jednak do góry, przez co przypominał on nieco centaura. Biała, długa maska pokryta czterema czerwonymi pręgami uzbrojona była w rząd ogromnych kłów, zaś między nimi widoczny był pulsujący płomień. Potwór musiał być doprawdy wielki, zaś jego obecność wyjaśniała wcześniejsze wydarzenia. Uzbrojeni wojownicy najpewniej zostali wysłani by uporać się z ową istotą. Ayano rozwarła szerzej oczy i, najwyraźniej przestraszona, złapała Daraya za ramiona i wciągnęła do środka domku. Błyskawicznie zamknęła drzwi i zakluczyła je, choć zamek najpewniej nie był by przeszkodą dla wielkiego potwora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Sro 14 Lip 2010 - 9:54

Shiro patrzył jeszcze przez chwilę w zamknięte drzwi, będąc najwyraźniej w szoku. Jednak w miarę szybko doszedł do siebie... No, przynajmniej na tyle, by zacząć działać.
-To... To był pusty, tak? Z resztą nie ważne. Musimy stąd uciekać.- Instynktownie złapał dziewczynę za rękę i pociągnął ją do wnętrza domu. Tym czasem w jego głowie niczym zapętlona projekcja, rozgrywał się raz za razem pokaz destrukcyjnej siły potwora. Bestii niszczącej wszystko przed sobą, niczym bojowy czołg.
-Gdzie Twój ojciec? Jest tu jakieś tylne wyjście?- Na prawdę nie uśmiechało mu się wyjście frontowymi drzwiami w tym momencie. Daray zastanawiał się też, co stało się z shinigami. Minął ich już jakiś czas temu, więc ci powinni już rozprawić się z pustym. Wyglądało więc na to, że stało się całkiem na odwrót.
-Kuso...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Sro 14 Lip 2010 - 21:36

Ayano nie opierała się zbytnio, choć wyglądała na wyraźnie zaskoczoną. Zapewne uznała już iż ucieczka w głąb domu niewiele mogła by już teraz zmienić, albo tez zwyczajnie czuła się bezpiecznie chociażby z samego względu na to iż w domu się znajduje. Przypadkowo zresztą stojąc na korytarzu wybrała by najbezpieczniejsze z miejsc, gdyż ono jako jedyne nie sąsiadowało przez ścianę z dworem. Daray jednak zdołał już zaciągnąć dziewczynę do pracowni i zaczął się rozglądać w poszukiwaniu tajnego wyjścia, albo innego dodatkowego wyjścia o którym by nie wiedział.
- P... poczekaj! - powiedziała po chwili głośniej dziewczyna. Najwyraźniej chciała by chłopak przestał ją za sobą ciągnąć.

Chwilę później dziadek Ayano wyszedł ze swojej sypialni z poważną miną. Ubrany był w szarawe kimono, które niegdyś mogło być białe. Obecnie jednak zdecydowanie nie można było określić go tym mianem. Staruszek trzymał w dłoni spory kawałek drewna mogący z powodzeniem posłużyć za pałkę.
- Co się dzieje? - zapytał spokojnym głosem, który absolutnie nie pasował do sytuacji a nawet do jego własnej miny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Pią 16 Lip 2010 - 11:46

Chłopak zatrzymał się, puszczając przy okazji rękę dziewczyny. Przez krótką chwilę przyglądał się mężczyźnie, po czym zaczął mówić...
-To chyba yyy.... pusty... Tak ich chyba nazywacie. Wygląda na to iż atakuje domy w sąsiedztwie a ta wasza cała demoniczna milicja sobie z nim nie radzi... Patrząc na to co wyprawia ten stwór, pomyślałem że najlepiej było by opuścić ten dom. Nie widzi mi się przygniecenie przez strop i spłonięcie żywcem...- Chłopakowi chodziło też o coś innego, ale nie powiedział tego na głos. Shiro wyobraził sobie bowiem, że skoro zwykli Shinigami mają taką moc, to ich dowódcy... Daray bał się zostać wciągnięty w sam środek walki. W końcu ogień krzyżowy był najgorszy dla uciekinierów...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Sob 17 Lip 2010 - 11:30

- Ayano, przynieś proszę coś czym można opatrywać. - Pan Komatsuzaki wydał swój "nakaz" poważnym, spokojnym głosem. Gdy zaś dziewczyna ruszyła szybkim krokiem w stronę kuchnio-jadalni spojrzał na Daraya. Jego twarz była bardzo poważna, zaś chuderlawa dłoń zacisnęła się mocniej na kiju, który zapewne nie był by bronią skuteczną przeciwko pustemu. Na pewno zaś przeciwko wielkiemu psutemu ziejącemu ogniem i burzącemu budynki.m
- Chroń jej proszę chłopcze - dodał cichszym głosem, najwyraźniej nie chciał by Ayano przypadkiem usłyszała to polecenie. Następnie zaś odwrócił się i wszedł do swojego pokoju.

Wyszedł z niego po bardzo krótkiej chwili z narzuconym na ramiona zielonym, wyraźnie starym i zniszczonym płaszczem. Do pasa przyczepił zaś sporą torbę wykonana z cienkiego materiału. Gdy tylko Ayano przyniosła kilka starych chust oraz ubrań, które były tak zniszczone iż do niczego już się nie nadawały, staruszek upchnął je do swojej torby, po czym ruszył w stronę drzwi wyjściowych. Pomimo całej swojej chuderlawości oraz starości mężczyzna nie wyglądał na przestraszonego. Zupełnie inaczej było natomiast z Ayano. Dziewczyna milczała, jednakże trzęsła się i była wyraźnie blada. Zdawało się iż z trudem powstrzymywała łzy, jednakże nie próbowała nijak przeszkodzić swojemu dziadkowi, cokolwiek miał on zamiar zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Sob 17 Lip 2010 - 21:22

-Co?! Ale...- Chłopak bym zaskoczony tym co właśnie się działo. Zastanawiał się po co szef chce tam iść. Czyżby był kimś więcej, niż zwykły stolarz? Czy każdy w tej dziwnej krainie miał moc, zdolności mogące oprzeć się takim potworom? Coś tu bardzo śmierdziało, ale nie było czasu, aby to wyjaśnić. Z resztą staruszek opuścił dom, zanim Shiro zdążył cokolwiek powiedzieć...

Młodzieniec podszedł do Ayano i ze współczuciem położył dłoń na jej ramieniu. Daray doskonale wyobrażał sobie, co dziewczyna musi teraz przeżywać. Dlatego też dał jej chwilę, by mogła nieco dojść do siebie. Niestety czasu nie było zbyt wiele, a obydwoje musieli jeszcze postanowić, co dalej robić... Chłopak kolejny już raz przeklinał cały ten świat, za ogrom brutalności, jaką zawierał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Sob 17 Lip 2010 - 21:58

Dotychczas chłopak nigdy nie widział by "szef" miał jakiekolwiek moce. Potrafił rzeźbić w drewnie i na tym najpewniej kończył się zakres jego zdolności, był w tym jednak bardzo dobry. Intrygującym wydawało się jednak iż Ayano była aż tak przerażona, w końcu gdyby jej dziadek posiadał ukrytą, potężną moc to zapewne nie obawiała by się pustego, ani niczego innego. Tym czasem wydawało się iż to, że jej opiekun ruszył w stronę zaatakowanych domów było dla niej czymś potwornym. Tak naprawdę tylko jedno mogło pozwolić chłopakowi na dojście do wniosku czegoż to staruszek szukał przy pustym szalejącym na brzegu Rukongai... zbierał rzeczy nadające się na opatrunki. Mogło to zaś oznaczać iż wyruszył on by nieść pomoc ewentualnym rannym. Myśl taka wydawała się być niezwykle szlachetna i odważna, ale również naiwna i głupia. W końcu zapewne nie trudno było zginąć, gdy w okolicy znajdował się wielki, ziejący ogniem stwór.

Gdy chłopak położył dłoń na ramieniu dziewczyny Ayano spojrzała na niego wielkim jak spodki, przesyconymi przerażeniem oczami. Następnie zaś opuściła wzrok i przełknęła głośno ślinę. Wyraźnie starała się pozbierać i nawet całkiem jej to wyszło.
- Nie możemy po prostu tutaj zostać prawda? - odparła cichym, nieco załamującym się głosem wciąż wpatrując się w podłogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Pon 19 Lip 2010 - 10:45

Shiro patrzył na nią, bowiem urzekł go ten widok. Jednak faktycznie trzeba było działać.
-Yhym... Ale nie widzę powodu, abyśmy uciekali gdzieś daleko od domu. Wątpię, żeby gdzieś tutaj było bezpieczne miejsce, ale lepiej nie kusić losu pozostając w drewnianym domku. Po za tym... Możemy się spodziewać innego zagrożenia, niż pusty.- Szabrownicy... Hieny wykorzystujące moment, gdy inni próbują ratować życie, by samemu się wzbogacić. Co prawda, chłopak znał ich jedynie z filmów, ale to nie umniejszało siły nienawiści do nich.
-Jak masz coś cennego, to lepiej weź to ze sobą, okej?- Daray sam zamierzał rozglądnąć się po budynku, ale w poszukiwaniu jakiejś broni. Miał drewniany miecz, ale to mogło okazać się zbyt słabą linią obrony, a w mieszkaniu rzemieślnika, powinno znaleźć się coś ciekawego... Choćby siekiera...
-Nie martw się. Nie odejdziemy daleko. Musimy w końcu przygotować się na powrót szefa, prawda?- Chłopak pogłaskał Ayano po głowie i uśmiechnął się. Chciał ją tym pocieszyć, ale nie wiedział jak mu to wyszło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Pią 23 Lip 2010 - 23:10

Dziewczyna wstała gdy tylko Daray przestał mówić. Wciąż patrzyła jednak w ziemię, najwyraźniej łatwiej jej było w ten sposób zachować spokój. Następnie zaś ruszyła przez warsztat zapewne czegoś szukając.
- Nie... - powiedziała cicho, ale stanowczo dziewczyna. Najwyraźniej zdołała już opanować się na tyle by myśleć. - Musimy iść i ściągnąć stamtąd mojego dziadka, później możemy uciekać...
Po krótkich poszukiwaniach dziewczyna wyjęła z niewielkiej skrzynki toporek do rąbania drewna oraz nóż do strugania mniejszych elementów. Podeszła do Daraya i wcisnęła mu siekierkę w dłonie. Chłopak, chcąc nie chcąc, złapał za stylisko bowiem w innym wypadku upadło by ono na podłogę, a najpewniej po drodze również na stopy chłopaka. Po chwili Ayano podniosła spojrzenie, zaś jej spojrzenie zmieniło się nie do poznania. Widoczne w nim było bowiem przede wszystkim zdecydowanie i determinacja, nawet jeżeli w kącikach oczu wciąż widoczne były ostatnie łzy.

Nawet jednak z tak wojowniczym spojrzeniem dziewczyna nie wyglądała jak ktoś, kto mógł by zabić pustego. Była szczupła ale zdecydowanie nie potężnie umięśniona. Zamiast zbroi tudzież innego stroju bojowego nosiła jedynie cienkie kimono ukazujące dość dobrze zgrabną sylwetkę. Dzierżyła zaś nie miecz czy włócznię, a niewielki kozik rzeźbiarski. Co prawda przeciwko człowiekowi nawet to niewielkie ostrze mogło okazać się skuteczne... jednakże pusty wyrastał ponad domy. Wydawało się iż nawet nie zauważył by dźgnięcia czymś tak niewielki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Pon 26 Lip 2010 - 11:39

Chłopak westchnął i spojrzał w górę, jakby wzywając boga. Następnie przejechał jedną dłonią po twarzy. Drugą bowiem musiał trzymać siekierę.
-A więc chcesz iść w sam środek piekła i do tego jeszcze wepchnąć się w ogień krzyżowy? Ehh... Dlaczego ja wiedziałem że tak będzie...- Shiro przyjrzał się jej uważnie, chcąc sprawdzić czy na prawdę jest taka pewna swej decyzji, jak to próbowała okazać. Niewiele jednak dostrzegł, albo raczej nie umiał rozróżnić maski od prawdziwych emocji Ayano. Dlatego też wolał zapytać.
-Na prawdę jesteś gotowa? Nie wiadomo co możemy tam zastać. Możesz zobaczyć coś, co odbierze Ci całą wolę walki o życie...- Daray znał obraz wojen jedynie z filmów, ale to i tak wystarczyło, by wiedzieć co ich może czekać. Spalone, rozszarpane ciała i zgliszcza budynków. Jęk rannych i wszędobylski odór... To na pewno nie będzie miłym doświadczeniem dla dziewczyny...
-Twój dziadek mnie zabije...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Wto 27 Lip 2010 - 2:17

- Jeśli się boisz to nie musisz iść... - rzuciła krótko Ayano cichszym głosem. Dziewczyna najwyraźniej była całkowicie zdecydowana, albo przynajmniej na tyle zdecydowana by samotnie opuścić dom. Po wypowiedzeniu tych słów skierowała się bowiem równym krokiem prosto do głównego wyjścia.

Nim dziewczyna zdołała dojść do drzwi chłopak usłyszał głośny wybuch oraz trzask dochodzący z miejsca położonego zdecydowanie bliżej niż to, w którym ostatnio widział psutego. Najwyraźniej bestia zbliżyła się, albo też umiała atakować na całkiem sporą odległość. Zarówno pierwsze, jak i drugie wyjście nie wydawało się być jednak jakoś specjalnie pokrzepiające. W końcu mogło oznaczać iż potwór może zaatakować zarówno dom Komatsuzakich jak i osoby z niego wychodzące. W takich warunkach plan zakładający opuszczenie budowli po to by ruszyć w stronę uprzednio zniszczonych domów wydawał się jedynie jeszcze większym szaleństwem.

W chwili gdy wybuch rozległ się na zewnątrz Ayano, zapewne całkiem odruchowo, skuliła się przy ziemi otaczając głowę rękoma. Można było by nazwać tą reakcje tchórzostwem, jednakże chłopak dobrze wiedział iż taka pozycja zapewniała ochronę dla najważniejszych organów, zaś przebywanie nisko w razie bliskiego wybuchu mogło uchronić przed poranieniem odłamkami. Dziewczyna wyprostowała się zresztą szybko gdy tylko huk przycichł i wyglądało na to, że wciąż zamierzała wyjść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darayawus Shiro




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
35/35  (35/35)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Pon 2 Sie 2010 - 9:21

Shiro westchnął i podszedł do dziewczyny. Chwile wcześniej on sam nawet nie zareagował na wybuch. Nie żeby się nie bał, wręcz przeciwnie. Po prostu nie nawykł do tego że każdy głośniejszy odgłos może spowodować kolejną śmierć, a przyzwyczajenia wzięte z gier wcale mu nie pomagały...
Nie bądź niemądra... Już raz umarłem i... To wcale nie jest takie złe uczucie. Nadal jednak uważam że pchanie się tam od frontu to kiepski pomysł...- Chłopak stanął na przeciwko Ayano, odgradzając jej drogę do wyjścia. Położył jej też dłoń na głowie.
-Twój dziadek mnie zabije, jeśli dowie się że coś Ci się stało. Jednak to co zrobi mi przed śmiercią będzie dużo gorsze niż wszystko co możesz sobie wyobrazić... Dlatego też... Skąd wniosek że pozwolę Ci tam pójść?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Pią 6 Sie 2010 - 0:08

Dziewczyna zerknęła na chłopaka z mieszaniną podziwu, strachu oraz (w przeważającej części) gniewu. Niemniej ruszyła w stronę drzwi zupełnie jak by miała zamiar przeniknąć przez Daraya. Zatrzymała się dopiero dwa kroki przed chłopakiem spoglądając mu prosto w oczy.
- Nie pytałam Cię o pozwolenie. Wypuść mnie! - Warknęła gniewnie tupiąc przy tym nogą. Najwyraźniej starała się wyładować gniew w jakikolwiek sposób, zaś uderzenie podłogi wydało jej się wyjściem lepszym niż uderzenie Daraya.

Chłopak stał niewzruszony starając się zagrodzić wyjście, doskonale rozumiał iż na zewnątrz jest pewnie dużo bardziej niebezpiecznie niż tutaj. Ayano zaś nie mając argumentów na poparcie swojego postanowienia najzwyczajniej w świecie spróbowała przepchnąć się obok Daraya. Chłopak złapał ją w tedy za ramiona uniemożliwiając wyjście... nie zdołali się jednak przepychać zbyt długo. Głośny huk uderzył bowiem tuż za plecami młodzieńca. Daray poczuł jak coś uderza go w plecy, następnie zaś poleciał do przodu i upadł na ziemię. Niewielki kawałek dalej wylądowała Ayano. Dziewczyna wyglądała na całkiem zdrową w przeciwieństwie do drzwi oraz ich okolic. Tam gdzie było wejście do domu obecnie ziała dziura. Eksplozja zdmuchnęła drzwi wraz z chłopakiem odrzucając go kawałek dalej pozostawiając po sobie tlące się resztki framugi.

Eksplozja tak blisko oznaczała najpewniej iż bestia jest już bardzo blisko... no chyba że najzwyczajniej w świecie ognista kula wystrzelona z dużej odległości łupnęła akurat pod drzwiami domu rodziny Komatsuzakich.

Ayano zaczęła powoli podnosić się z podłogi rozglądając dookoła. Gdy tylko zobaczyła rozerwane drzwi rozwarła szerzej oczy, po czym wstała chwiejnie. Podparła się jednak o ścianę i gdy tylko odzyskała równowagę ruszyła w stronę wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom rodziny Komatsuzaki   Today at 17:51

Powrót do góry Go down
 
Dom rodziny Komatsuzaki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com