IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Rezo(Hollow)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Rezo(Hollow)   Czw 31 Gru 2009 - 19:33

Imię: Rezo/ Zore
Nazwisko: brak
Profesja: Hollow
Płeć: M
Wiek: 19 lat
Waga: 82 kg
Wzrost: 192 cm

Atrybuty:
Siła: 9 [5(podstawa)+3(profesja)+1(płeć)]
Szybkość: 5 [5(podstawa)-2(profesja)+2(pkt.wolne)]
Zręczność:3 [5(podstawa)-2(płeć)]
Wytrzymałość: 5 [5(podstawa)-1(profesja)+1(płeć)]
Inteligencja: 10 [5(podstawa)-4(profesja)+9(pkt.wolne)]
Psychika: 5
Reiatsu: 6 [5(podstawa)+1(pkt.wolne)]
Kontrola Reiatsu: 7 [5(podstawa)+2(pkt.wolne)]

Wygląd:
Spoiler:
 

Charakter: Rezo od zawsze był samotnikiem, w swoim całym życiu nie miał prawdziwego przyjaciela. Po tym jak jego matka zachorowała, zamknął się przed ludźmi prawie całkowicie. Jako człowiek był spokojny i nigdy nie uczestniczył w żadnych bójkach itp. Był jednym z najinteligentniejszych osób w szkole, może przez to nie był akceptowany przez innych, którzy mu zazdrościli. Zawsze zachowywał trzeźwy umysł w sytuacjach kryzysowych. Jako Hollow stara się jak najszybciej zaspokoić swój głód, tak by jego ofiara nie bardzo nie cierpiała, podczas walki zachowywał trzeźwy umysł. Wiedział, że jeśli on nie zabije to zostanie zabity. Zore zawsze był najlepszy. Jeśli w czymś nie był idealny, dążył do tego by się doskonalić. Był lubiany w szkole, nie miał problemów z nauką. Jako Hollow zachowywał się bardziej instynktownie niż racjonalnie. Prowadził go głód. Ból innych sprawiał mu prawdziwą radość, odezwały się w nim jego prawdziwe ukrywane cechy charakteru.

Historia:

- Tato zwolnij proszę, przecież jest bardzo ślisko, a ty gnasz jak szalony.- Młody chłopak siedzący na tylnim siedzeniu klepie po barku mężczyznę siedzącego za kierownicą.
- Zamknij się młody, tata wie co robi. Nie zwracaj uwagi na niego.- Starszy chłopak uderzył w rękę, którą jego młodszy brat klepie ojca.
- Chłopaki uspokójcie się, rozpraszacie mnie. Sam musimy się spieszyć, przecież wiesz, że z mamą jest coraz gorzej.- Mężczyzna docisnął pedał gazu i przyspieszył.
- Ale tato…- Sam już nic nie mówił.
Samochód mknął przez las, pogoda coraz bardziej się pogarszała- zaczął sypać śnieg i widoczność była coraz gorsza.
- Cholera, teraz musiał zacząć padać ten pieprzony śnieg.- zaklną mężczyzna włączając wycieraczki, które jednak nie nadążały ze ścieranie z przedniej szyby puchu. Gdy wszyscy trzej jechali samochodem, nie zauważyli, że samochód nadjeżdżający z przeciwka wpadł w poślizg i zmierzał w ich stronę.
- Co jest k****a- ojciec chłopaków w ostatniej chwili próbował się zatrzymać, ale bez skutku. Postanowił zrobić inny manewr- z całej siły zaczął kręcić kierownicą w lewo by ominąć samochód jadący z naprzeciwka. Nastąpił błysk i Sam stracił przytomność.

-Gdzie jestem…?Dlaczego nie mogę ruszyć prawą nogą? Ogólnie co się...Ałł <odgłos bólu>…Dlaczego tak boli mnie głowa. Chwilę przecież jechałem z tatą i Robertem do szpitala, spotkać się z mamą. Pamiętam jedynie jakiś błysk. Spróbuję sobie coś jeszcze przypomnieć- Przed oczami Sama przelatują obrazki- jak klepał ojca po barku, chwila gdy wpadli w poślizg. Przy próbie przypomnienia sobie, co się stało po tym jak stracił przytomność spowodowało, że Sam zemdlał. Po kilku sekundach Sam ocknął się i otworzył oczy. Leżał w sali szpitalnej, podłączony do różnej aparatury. Przy jego łóżku stali jego dziadkowie.
- Sam wreście się obudziłeś. Myśleliśmy, że już się nie obudzisz. Wpadłeś w śpiączkę i przez 2 tygodnie się nie budziłeś.- odezwała się jako pierwsza babcia, która miała twarz spuchniętą od płaczu.
- Babcia, dziadek…co wy tutaj robicie? Gdzie tata i Robert?- Sam zaczął nerwowo rozglądać się po Sali. Babcia znowuż zaczęła płakać- wyszła z sali.
- Widzisz Sam, mieliście potworny wypadek. Uderzyliście w drzewo z dużą prędkością. Jedynie ty przeżyłeś. Robert i twój tata…<po twarzy starszego mężczyzny popłynęła łza>. Oni nie zginęli. Gdybyście jechali trochę wolniej.- powiedział na koniec dziadek.
-„Co?!”- Oczy Sama zaczęły robić się, i popłynęły z nich łzy.
„To moja wina. Mogłem bardziej się postarać by tata zwolnił. A co z mamą?”- zapytał Sam cały we łzach.
-„ Jej stan się unormował. Niedługo będzie miała przeszczep.”- staruszek uśmiechnął się.
Sam spojrzał na swoją prawą nogę, której nie było. Został po niej jedynie zabandażowany kikut. O dziadka Sam dowiedział się, że miał przeszczep wątroby i nerki od swojego zmarłego brata Roberta.

Trzy lata później.
„Panie doktorze, czy jego stan się polepszy?”- zapłakana kobieta siedzi naprzeciw starszego mężczyzny.
„ Nie rokuję wysokich szans, na to by stan pani syna wrócił do tego przed wypadkiem. Schizofrenia jest częstym schorzeniem po tak ciężkich przeżyciach, które przeżył pani syn. Proszę oto tabletki, które powinny go trochę uspokoić.”- lekarz podał kobiecie opakowanie z tabletkami.
„Dziękuję panie doktorze”- Kobieta wstała i z zawiedzioną twarzą wyszła z gabinetu.
W poczekalni siedział chłopak o pustym spojrzeniu. Był bardzo cichy, siedział w bezruchu.
„Chodź Sam idziemy do domu.”- Kobieta podała chłopakowi rękę. Ten jakby jej nie zauważył, wstał i poszedł w stronę wyjścia.
Gdy dojechali do domu, była godzina ok. 23. Sam poszedł umyć się. Gdy spojrzał na lustro zobaczył w nim nie siebie, lecz swojego zmarłego brata.
„To twoja wina, że teraz nie żyję. Nie zapomnę ci tego do końca twych dni.”- Prawa ręka Sama uderzyła go w twarz.
„Dlaczego mi to robisz, to nie moja wina. Gdybyś ty coś powiedzi…” Kolejny cios trafił Sama w policzek.
„To tylko twoja wina, ponieważ przeżyłeś. Nie zapominaj, że masz w sobie cząstkę mnie. Pozostałość, która będzie z tobą do końca życia, i która nie da ci zapomnieć o tym co się stało przez Ciebie.” Następny cios leciał w stronę policzka Sama, lecz ten złapał swoją prawą rękę.
„ To nie byłą moja wina!” Sam zaczął krzyczeć i powtarzać te zdanie. Robert nie zniknął w lustrze. Chłopak nie wytrzymując widoku swego zmarłego brata w lustrze zaczął bić o nie głową. Bił z taką siła, że lustro rozbiło się raniąc go w głowę.
„ Boże, Sam co się tu dzieje.” Matka weszła do łazienki, prowadzona dziwnymi odgłosami z wychodzącymi z pomieszczenia. Gdy znajdowała się w środku, zobaczyła jak jej syn leży z rozbitą i poharataną głową w kałuży krwi. Podniosła go i udała się do najbliższego szpitala.
Gnała samochodem przez pustkowie, gdy nagle z zarośli wyskoczyła sarna. Wbiła się w samochód z takim impetem, że samochód wpadł w poślizg i zaczął koziołkować. Ostatnią rzeczą jaką widział Sam było to jak nogi sarny ranią jego matkę. Po tym, stracił przytomność.

Bezchmurne niebo, widać na nim jedynie, piękny półksiężyc. Na piasku pustyni leży dziwna postać. Miała ona na twarzy dziwną kościstą maskę. Po kilku chwila wstała, zaczęła się rozglądać. Wydała z siebie dziwny ryk.
„Gdzie ja jestem…”- postać zadała sama sobie pytanie oczekując jakiejś odpowiedzi.
„Jesteś w Hueco Mundo, ale dla ciebie to już nie ważne ponieważ, będziesz moim obiadem.”- zaa wzniesienia wyskoczył potwór przypominający goryla. Również na twarzy miał kościstą maskę.
„Jak obiadem…”- postać poczuła dziwny ból w nodze, spojrzała na nią i zobaczyła w niej dziwną strzałkę. Okazało się, że stwór, zaatakował ją tworząc ze swojej sierści strzałkę. Kolejna leciała w stronę istoty, lecz ta bardziej instynktownie niż celowo zrobiła unik przed następną strzałką.
„Nieźle. Jak się nazywasz?”- Potwór stworzył dwie strzałki i rzucił nimi w istotę.
„ Nie mam imienia, ale możesz nazywać mnie Rezo”- złapał strzałki w locie, poczym rzucił nimi w potwora. Jedna trafiła go w nogę tak nieszczęśliwie, że został unieruchomiony.
„Jak na Hollowa, jesteś strasznie zwinny. Nazywam się Gen”- Hollow otworzył paszczę i zaczął pluć na wszystkie strony strzałkami. Rezo oberwał w lewą rękę, zaczęła strasznie krwawić.
Rezo stanął w miejscu nie zważając na ataki Gena. Coś się z nim działo. Jego maska zaczęła się obracać o 180 stopni. Gdy była do góry nogami z Rezo coś się stało. Nie zwracał uwagi na ból i rzucił się z potwornym rykiem na Gena. Ten nie miał szans został rozerwany na strzępy i powoli zjadany.
„ Daj mi do końca go zjeść jestem bardzo głodny.” Rezo łapczywie pożerał hollowa.
„ Ale ja nie chce, gdzie jesteśmy? Co to za stwór? Tyle pytań, żadnej odpowiedzi” Rezo lewą ręką próbował oderwać się od posiłku, lecz nie mógł jakaś postać panowała nad jego resztą ciała. Chwycił swoją maskę i próbował przekręcić swoją maskę, ego prawa ręka próbowała go powstrzymać, lecz nie dała rady. Udało mu się przekręcić maskę po czym zemdlał. Obudził się, wstał i poszedł przed siebie…

OGÓLNE
Udźwig: 90kg
Prędkość(śr.): 5[km/h]
Prędkość(max.): 20[km/h].

Umiejętności:
Sprawny Pożeracz
Dominator
Maskowanie Reiatsu

Wady:
Rozdwojenie Jaźni
Powrót do góry Go down
Kitsune



avatar

Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Rezo(Hollow)   Sob 2 Sty 2010 - 0:44

Zmieniłem szyk i wywaliłem opisy(MG wręcz powinni znać od czego jest dana wada/um)

Jak dla mnie ok, tylko początek historii zaczyna się w miejscu, w którym mało można wyciągnąć, właściwie cała przeszłość przed wypadekiem to jedna wielka niewiadoma, to jest główna wada tej historii, potem moim zdaniem jest ok.


Ostatnio zmieniony przez Kitsune dnia Sob 2 Sty 2010 - 0:55, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezo(Hollow)   Sob 2 Sty 2010 - 0:51

OK, dzięki. Zaraz zabiorę się do poprawy. Całkowicie zapomniałem, że przeszłość naszego bohatera ma być opisana:P
Powrót do góry Go down
Misza



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Rezo(Hollow)   Sob 2 Sty 2010 - 2:38

A więc zaczynając od początku.
Wygląd: Dzięki obrazkowi wiemy jaki kształt ma hollow, ale prosiłbym o rozpisanie pod spodem takich detali jak kolory i czy niektóre części ciała odróżniają się od reszty jakimiś cechami istotnymi np. tym z czego są zbudowane.
Charakter: Może być, ale szczerze to ciężko to się czyta. Jakbyś mógł to usystematyzuj i napisz jaki charakter miał za życia, a dopiero potem jaki ma jako hollow. Według mnie to będzie czytelniejsze i estetyczniejsze.
Historia: I tu mam zagwozdkę. Sposób napisanie jest ciekawy, jednakże czuje spory niedosyt, gdyż przedstawione są 3 zdarzenia, a co z resztą życia? Z tekstu nie można się dowiedzieć w zasadzie niczego. Nie mamy obrazu przed chorobą matki, a jak wspomniałeś przy opisie charakteru to choroba miała istotny wpływ na zmianę zachowania chłopaka.
Mechanika: Nie wiem czy przeczytałeś czerwony napis pod rozdwojeniem jaźni. Od dnia 26.12.09 nie można brać tej wady, więc musisz wykombinować coś innego.

Podsumowanie: Radziłbym zastanowić się jeszcze raz nad kartą. Ja czuję niedosyt i mam wrażenie, że tej KP brakuje czegoś, przede wszystkim w zakresie historii. Oczywiście możesz eksponować pewne istotne zdarzenia, lecz z pewnością 3 sytuacje nie są życiem 19-sto latka. Prosiłbym o poprawienie z mojej strony jak na razie NEGATYW
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezo(Hollow)   Nie 3 Sty 2010 - 19:17

zacznę od tego że rozdwojenie jaźni zostało usunięte z wyboru wad... W gruncie rzeczy jak tak przeglądam to tu jest większość do poprawy ... Więcej dialogów niż faktów i zdarzeń

Heh.. zawsze śmieszyły mnie rzeczy tego typu "<odgłos bólu>".

Negatyw
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezo(Hollow)   Nie 3 Sty 2010 - 21:55

Dzięki , za wasze opinie postaram sie w jak najblizszym czasie poprawic moja historie. Kamys Tsuki, a ogolnie pomysl na historie, wedlug Ciebie nie jest zly?
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Rezo(Hollow)   Sro 6 Sty 2010 - 11:02

Banalny, ale rób jak wolisz... Ja ocenie ostateczny efekt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rezo(Hollow)   

Powrót do góry Go down
 
Rezo(Hollow)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs