IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 6/3
Kovacs - 0/3 Ekkusu - 1/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Benorn - 0/2
Rose Nevermore - 1/3


Share | 
 

 Morion Nightroad [Shinigami]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Morion Nightroad [Shinigami]   Pią 1 Sty 2010 - 3:56

Imię: Morion
Nazwisko: Nightroad
Profesja: Shinigami
Płeć: M
Wiek: 21
Waga:80 kg
Wzrost: 168 cm

Wygląd: Długie brązowe włosy w wiecznym nieładzie opadają mu na kark, wiąże je w kucyk tylko przy szczególnych okazjach. Twarz, jaką się szybko zapomina, jednak sympatyczna. Szczęka mimo, że lekko szpiczasto zakończona, to szeroka. Oczy wiecznie przymrużone, ma tendencję do marszczenia brwi. Niezbyt rozwinięta mimika, wyraz twarzy zmienia się tylko, gdy ma zły humor, wtedy chodzi z pochyloną głową i lekko rozwartą szczęką, tylko wtedy szeroko otwiera oczy. Nadawało to mu niemiły wygląd. Raczej szeroki, do szczupłych nie należy. Nie najwyższego wzrostu w świecie żywych preferuje buty o wysokich podeszwach lub obcasach.
Ubrany w klasyczne ubranie Shinigami przewiązuje się pasem, z którego opada materia na której wyszyta jest litera M. Nie lubi nosić miecza w pochwie, już w dzieciństwie nosił kij oparty na ramieniu.
Jako pies ma brązową sierść, średniej długości. Dłuższa jest jedynie w okolicy szyi i karku. Chodzi z opuszczonym pyskiem nawet jak nie węszy. Ogon ma długi, rzadko nim porusza. Proporcje ciała ma klasyczne, jakby wilcze, poza mocną budową przedniej części ciała, która czasem mogłaby się wydawać nawet nienaturalna. Być może to tylko złudzenie spowodowane dłuższą sierścią w tej właśnie okolicy. Pysk też jest pozostałością po przodkach - piękny, długi.
Znak-litera, jaki nosi Morion.
Spoiler:
 
Ujęcie na twarz.
Spoiler:
 


Charakter: Lekko zdziwaczały z tendencją do dramatyzowania i użalania się nad swoim losem. Łatwo się obraża, urazy potrafi chować w sercu przez długie lata. Charakterystyczną cechą są wahania nastrojów. W jednej chwili wydaje się być poważny, w następnej jest irytująco dziecinny. Z powodu odosobnienia we wczesnych latach miał problemy w kontaktach z ludźmi, do tej pory jego kontakty z kobietami kończą się często agresją urażonych dam. Często zdarza mu się prosić o rady a następnie je krytykuje. Ma kompleks związany z niskim wzrostem. Uwielbia zwierzęta, szczególnymi względami darzy psy, nigdy nie pozwoli ich skrzywdzić.


Historia:
Urodził się w przeciętnej, niewiele znaczącej rodzinie. Jego ojciec jako Shinigami nie miał wielkich osiągnięć, po prostu należał do tych oddanych swojej pracy, którzy nie wybijają się z tłumu. Sam Morion po nim odziedziczył gigantyczny apetyt. Matka narzekała, że mają zbyt dobry metabolizm. Powinni być tak grubi, mawiała, żeby nie mogli przejść przez drzwi do kuchni. Może to i prawda, w bezsenną noc sam Morion potrafił zaprowadzić wojenne spustoszenie w lodówce. A jego ojciec też miewał bezsenne noce.
We wczesnym dzieciństwie nie przeszkadzały mu zabawy owadami i pająkami. jednak w wieku sześciu lat uczestniczył w małej wyprawie namiotowej. Gdy tam dotarł jego namiot stał już, właściwie od kilku dni. Okazało się, że ma sublokatora. Tuż nad jego posłaniem na pajęczynie siedział pająk. Zabroniono chłopcu niszczyć jego pajęczyny, tak więc codziennie przez prawie miesiąc zasypiał i budził się widząc pająka. Po tym wydarzeniu w jego pamięci następuje luka dotycząca podobnych spraw. Nie pamięta, co potem się działo Jednak to wydarzenie wypisało mu się w pamięci. Razem z lękiem przed pająkami. Lęk ten połączony był z obrzydzeniem. Gdy zdarzyło mu się dotknąć pająka dostawał drgawek i od razu biegł umyć miejsce, które dotknęło pająka.
Morion dosyć wcześnie zauważył swoje powiązania z psami wykraczające ponad normalne zainteresowania. Powoli stawało się to jego obsesją, która później miała mu przysporzyć kłopotów, lecz całość opierała się na jeszcze jednym fakcje. Morion potrafił dostać się prawie wszędzie zmieniając się w psa. Dzięki tej umiejętności udawało mu się unikać kłopotliwych sytuacji, które mogłyby się zakończyć bójką. Zaowocowało to we wczesnych latach złośliwością. Czuł się nietykalny, uważając, że zawsze się wymknie. Charakter złagodniał mu jednak z wiekiem, w okresie kiedy to przychodzi pora na zainteresowania płcią przeciwną. Co jednak nie ułatwiło mu kontaktów. Brakowało mu wyczucia, więc często nieświadomie doprowadzał ludzi na skraj wytrzymałości nerwowej.
Już we wczesnych latach zauważył, że choć jest wytrzymały, to brak mu siły, szybkości i zręczności. Idąc do akademii obrał sobie cel – pokonać własne wady. I nie miał na myśli swojej obsesji. Właśnie w akademii wydało się, że jest daltonistą.
Początki były ciężkie. Nie mógł się odnaleźć i brakowało mu pewności siebie. Sytuacji nie poprawiły konsekwencje sprowadzenia psa.

***
Był to bezpański pies, znalazł go tuż przed rozpoczęciem szkolenia. Nie zabrał go od razu ze sobą. Dopiero, gdy poznał warunki jakimi się otaczał wymknął się, by sprowadzić swojego przyjaciela. Z psem wiązało go niezwykłe dla ludzi porozumienie, zazwyczaj, gdy spędzał z nim czas przyjmował postać psa. Jednak pewnego dnia razem z psem nakrył go senpai. Był to niemiły shinigami, ze skłonnością do wywyższania się i dyrygowania innymi.

-Eeeee?! Co ty sobie smarkaczu wyobrażasz, że zrobisz nam tutaj zwierzyniec? I co jeszcze? Może ogródek chcesz mieć własny? Za karę masz do końca tygodnia uczestniczyć w odmalowywaniu starych budynków! Chcesz może coś jeszcze powiedzieć?!
-Nie, senpai...

Został zbesztany przed całą swoją grupą. Słyszał śmiechy i głupie komentarze. Właściwie nie ruszało go to, ale jego młoda, męska duma ucierpiała, gdy do żartów dołączyły się dziewczyny.
Gdy po zajęciach poszedł odbyć karę kazano mu z magazynu wziąć błękitną farbę i nią malować wybrany budynek. Zawsze unikał spraw dotyczących kolorów, teraz też wstydził się przyznać do swojego problemu. Kolory, jakie go dotyczyły dobierał instynktownie, decydował czy dana szarość pasuje mu do reszty. Teraz jednak jego praca oparła się na niezrozumiałym dla niego słowie. Starał sobie przypomnieć, czy może widział kiedyś błękitny. Zdawało mu się, że to jakiś jasny kolor. Zestresowany wybrał jedną z jasnych farb i zajął się malowaniem. Po kilku godzinach był obchód, sprawdzano postęp pracy.
-C-c-cooo to ma byyyć?! Coś ty smarkaczu zrobił? Jak mogłeś wymalować budynek n-na różowo?

Plotka szybko dotarła do jego rówieśników, znów stał się tematem żartów. Karę mu wydłużono, teraz gdy ludzie dowiedzieli się o jego daltonizmie (dziewczyny często wspominały w jego pobliżu o zamiłowaniu do różowego koloru) farbę mu przydzielali inni zajmujący się odmalowywaniem.

Sytuacja zmieniła się podczas pewnych zajęć praktycznych. Uczniowie sami mieli trenować. Duża część od razu zajęła się rozmowami, i wszelkimi innymi sprawami nie dotyczącymi treningu. Wśród jednej stałej pary treningowej zaistniała kłótnia:
-Powinieneś wziąć się do roboty!
-Eeech, wyluzuj, można odpocząć a ty się chcesz po gębie tłuc? Idź się zdrzemnij jak cię drażni widok relaksujących się i szczęśliwych ludzi, hahaha!
-W życiu nic nie zdasz leniwy idioto!
-Zazdrosny jesteś bo bez trenowania i tak cię przewyższam…

Morion podszedł do pozostawionego bez partnera chłopca:
-Wiesz, ja nie jestem ani szybki, ani silny, ale za to wytrzymały, możemy razem potrenować.
Nowy partner sparingowy szybko docenił wytrzymałość Moriona, w walce z nim nie musiał się ograniczać. Poprzednio Morion trenował z kimś słabym, nie doceniał więc jego wytrzymałości. Nie mógł wtedy wiedzieć, że jego pobyt w akademii uratowany zostanie właśnie dzięki temu treningowi.

***
Nightroad to jednak ten typ faceta, co wywołuje uśmiech na twarzy. Zawsze będzie jednym z głównych bohaterów śmiesznych sytuacji. Dosyć wcześnie wydało się, że boi pająków. Kiedyś po powrocie do swojego pokoju nie kładł się, mimo, że było późno. Jego współlokator zdziwiony zapytał, czego szuka. Morion powiedział,że potrzebuje jakiejś starej szmaty, książki, czegokolwiek. W pewnym momencie znalazł szczotkę - była za szafą, chłopcy jej brakiem przed sobą usprawiedliwiali się patrząc na coraz większy bałagan - następnie rzucił się na swoje łóżko uderzając w nie szczotką. Gdy już wzbił tumany kurzu uderzył szczotką ostatni raz, z boku. Wtedy to jego kolega zobaczył zmasakrowanego pająka.
-Eeee co ty robisz?- odezwał się widząc, że Morion zdejmuje pościel. Ten mu natomiast odpowiedział:
-Ide to spalić. nie będę przecież pod tym już spać...

***
Morion długo nosił urazy w sercu. Zmuszony do rozstania z psim przyjacielem na długi czas coraz bardziej nienawidził senpai, który go tak potraktował. Nie okazywał jeszcze wtedy swojej umiejętności do zmiany postaci. Pewnego wieczoru nadarzyła się okazja by się odegrać. Znienawidzona osoba udała się schadzkę w wiadomym celu. Być może wówczas górę nad nim wziął jego psychiczny problem, jednak nie mógł się opanować. Pod postacią psa dostał się do kwatery senpai i tam zniszczył jego rzeczy, a na koniec podniósł łapę na jego obuwie, i wykonał wiadomą czynność. Ślady wyraźnie świadczyły, że za wszystko jest odpowiedzialny pies. A psy wiązano już z Morionem.


-Słyszeliście? Ktoś zniszczył wszystkie rzeczy Koichiemu!
-Podobno nawet załatwił się tam...
-Hahaha, dobrze mu tak, wiecznie zgrywał ważniaka.

Takie i podobne komentarze można było usłyszeć kolejnego dnia na zajęciach. Dzień zaczął się wesoło, ale tak się nie kończył. Nauczyciel przyszedł razem z Koichim, znienawidzonym senpai.
-To ten przeklęty bękart! To on jest odpowiedzialny za to! Wszystko to ślady psów, a on wiecznie za psami lata!
Sensei spojrzał lodowatym wzrokiem, który przerażał wszystkich. Gdy tak patrzył, ciężko było kłamać:
-Masz coś na swoją obronę?
-J-ja ten no...
-Był ze mną
- nie dawny partner treningowy wstawił się za nim - Morion nie radzi sobie z zaklęciami, starałem się mu co nieco wytłumaczyć. Jednak nie jest amagiczny, jak się wydawało. Opanował już Byakurai. - fakt był taki, że Morion zaklęcie to opanował już jakiś czas temu, jednak do tej pory nie miał okazji zaprezentować tego na zajęciach. także parę innych osób się za nim wstawiło, twierdząc, że widzieli ich razem.
-Pfy, jakby cie wywalili znów nie miałbym z kim trenować.

***
Morion nie pamiętał jednego zdarzenia z dzieciństwa. Kiedyś spragniony wypił łyk sake zanim ktokolwiek zareagował. Po chwili leżał nie przytomny. Rodzice wzięli to za słabość dziecięcego organizmu. Jednak z wiekiem zdarzało się, że bez picia w samej tylko bliskości alkoholu upijał się. Gdy rodzice zrozumieli jego problem wpoili w niego by nigdy nie pił alkoholu. Z początku trzymał się tego, jednak z czasem podczas pobytu w akademii młody Nightroad zaaklimatyzował się i stał się stosunkowo popularny. Wspólnie z nowymi znajomymi wybierał się na imprezy. W końcu przełamał się i spróbował sake. Następnego dnia nie rozumiał żartów kolegów. Właściwie to nie mógł sobie przypomnieć poprzedniego wieczoru, i nie miał ochoty nad niczym się zastanawiać - strasznie bolała go głowa. Podobno sake nie powoduje kaca. Tu jednak nie było wiadomo, czy to z powodu alkoholu, czy kredensu który rozbił głową upadając po swym dziewiczym łyku alkoholu.
Defekt ten miał jedną zaletę. Nie przytomny Morion nie był zagrożeniem dla specjałów jakie leżały na stole podczas zabaw.
***

Czas w akademii mijał. Morion i jego znajomi prezentowali teraz inny poziom. Przyszła pora na pierwsze praktyczne zajęcia. Mieli wyruszyć do świata żywych i trenować walkę na sztucznych pustych. Towarzyszył im kłopotliwy znajomy.
-hehe, zobaczcie, co znalazłem ostatnio, jak sprzątałem magazyny -Pokazał im całkiem dużą tabletkę. Magazyny sprzątać musiał za karę, jeśli dobrze Morion pamiętał, to wydało się, że symulował chorobę kiedy mieli się uczyć zaklęć. Podobnie jak Morion, nie radził sobie z nimi -urozmaicimy dziś trochę trening, na tym badziewiu nic się nie nauczymy, a jak to rozkruszyć, to pojawi się paru prawdziwych pustych, hehehe...
-Oszalałeś, to niebezpieczne!
-Nie dasz rady paru pustym mięczakom?
-Mogą nas za to wylać!
-Jak głupiś i gadatliwy to może cie wyleją...

Zanim trening dobiegł końca tabletka została skruszona. Gdy dotarł do nich pierwszy pusty właśnie się zbierali. Zniszczyli go z łatwością, kilku uczniów i nauczyciel. Nikt nic nie powiedział, jeden pusty, może zbieg okoliczności. W następnej chwili pojawiło się dwóch kolejnych. To już był problem. W następnych sekundach nauczyciel przekonał się, że mają problem. Problematyczny uczeń uciekł jako pierwszy. Problem okazał się poważny i niebezpieczny, wszyscy wiedzieli, że zostanie wyrzucony. Teraz jednak musieli martwić się czym innym. Nie mogli tak po prostu uciec, taka obecność pustych oznaczałaby katastrofę. Musieli ich powstrzymać do przybycia posiłków. Jednak nauczyciel nie zdążył skontaktować się z społecznością, jego komunikator został uszkodzony. W między czasie wytłumaczyli nauczycielowi skąd tyle pustych. Nauczyciel kazał im rozproszyć się po okolicy i walczyć z pustymi którzy się pojawią, sam został tam, gdzie miało ich być najwięcej. Pustych nie było znowu tak wiele, jednak uczniowie nie byli w stanie niszczyć ich odpowiednio szybko. Sam nauczyciel też znalazł się w ciężkiej sytuacji. Uratował ich porucznik Jun Hatoyama. Ten silny shinigami potrafił zaimponować. Błyskawicznie rozprawił się z pustymi, którzy otoczyli nauczyciela, następnie ruszył pomóc uczniom, co znaleźli się w gorszej sytuacji. Jego szybkość i siła była przerażająca dla słabych ciągle uczniów. Mocno poturbowanego Moriona musieli odnieść. Zginąłby, gdyby nie błyskawiczna pomoc. Wydawało się, że będzie musiał kilka dni leżeć z powodu ran. Jednak już następnego dnia zjawił się na zajęciach bez obawy o rany - dzięki przyspieszonej regeneracji już były wystarczająco zaleczone, by same się nie otworzyły od ruchu. Oczywiście tego już dnia było o jednego kadeta mniej - narażenia życia nauczyciela, uczniów oraz ludzi nie można było wybaczyć.
Sami uczniowie wdzięczni za pomoc postanowili całość uczcić imprezą na cześć porucznika. Oczywiście Morion nie mógł odmówić toastu na cześć porucznika. Z drżeniem ręki - w końcu przyjaciele wytłumaczyli mu, ze alkohol ma na niego większy wpływ niż na przeciętnego człowieka - podniósł sake do ust i wypił. Chwilę później ktoś stwierdził, że przynajmniej stół jest bezpieczny. Tego już pijany i uśmiechnięty Morion nie słyszał.
Pieniądze: 100 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:

Siła: 5 +1płeć +1Rasa =7
Szybkość: 5 +2Rasa =7
Zręczność: 5 -2płeć +2 Premia Shinigami =5
Wytrzymałość: 5 +1płeć +4Wolne=10
Inteligencja: 5 =5
Psychika: 5 -3Rasa +1Wada +10Wolne =13
Reiatsu: 5 +1Rasa +2 Wada=10
Kontrola Reiatsu: 5 =5

OGÓLNE


Udźwig: 70 kg
Prędkość (śr.): 7[km/h].
Prędkość (max.): 24[km/h].
PŻ (Punkty Życia): 100.
PR (Punkty Reiatsu): 50

Techniki


Poznane Hadou:
#4 - Byakurai
Poznane Bakudou:

Umiejętności:
Regeneracja
Forma Zwierzęca/Pies

Wady:

Daltonizm
Obsesja(psy)
Wielki Żarłok
Arachnofobia
Wrażliwość na alkohol


Ostatnio zmieniony przez Morion Nightroad dnia Sob 9 Sty 2010 - 18:47, w całości zmieniany 17 razy
Powrót do góry Go down
K-roll


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Pią 1 Sty 2010 - 15:25

wpierw napiszę, że trochę biedna ta historia... Mnie osobiście niczym szczególnym nie zaciekawiła ale zaczynamy od początku ;]

Wygląd: Bardzo słabo opisany wiemy, że ma czarne włosy, jest niski i posiada sympatyczną twarz.

Charakter: tutaj w sumie nie ma się czego doczepić

Historia: nie zawarłeś tam nic o swojej zwierzęcej formie, oraz regeneracji popraw to(nie ma tam też nic o tej niszczącej katanie ale w sumie od MG zależy kiedy dostaniesz swoje Zanpakutou więc nie czepiam się tego). Kurde zastanawia Mnie czy w jego życiu nie było nic ciekawego poza malowaniem budynków i znalezieniem sparing-partnera rozumiem, że wtedy odmienił się trochę jego los bo znalazł kolegę i tak dalej ale historia jest nudna. Usuń i napisz nową końcówkę ponieważ nie zaczniesz od ostatniego dnia akademii z takimi statami ;p

Popraw historię, napisałeś w niej, że chcesz iść do XI a z historii wynika, że nie walczyłeś nigdy na poważnie

Póki co negatyw
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Pią 1 Sty 2010 - 17:03

Poprawiłem. Nie z lenistwa nie przepadam za pisaniem historii, ale temu, że właśnie wole odgrywać postać niż myśleć nad tym co wokół niej się dzieje temu właśnie rezygnuje z bawienia się w MG, bo w moim przypadku nie tędy droga. Mam nadzieję, że choć trochę lepiej jest.
Powrót do góry Go down
Kitsune



avatar

Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Pią 1 Sty 2010 - 21:33

Trochę zmieniłem szyk całego KP na czytelniejszą

Ogólnie nie mam nic do zarzucenia, moim zdaniem historia jest bardzo ok, to samo charakter, staty zdają się być ok, ale to zostawiam bardziej wprawionych.


Ode mnie AKCEPT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 2 Sty 2010 - 11:11

No i dla Mnie też już jest ok ;] (no może poza tą końcówką bo i tak w akademii zaczniesz i bynajmniej nie na ostatnim dniu :P)

Akcept
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Kitsune



avatar

Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 2 Sty 2010 - 12:31

Ja tam zacząłem po Akademii, ale może na moje czasy było inaczej ;p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 2 Sty 2010 - 13:29

no ja bym go nie puścił od razu do któregoś z oddziałów z takimi statami ;pale nie ważne ;] dogada się z którymś z MG jak im będzie pasowało ;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 2 Sty 2010 - 15:53

Ale ja statów pewnie że przez rok nie zwiększę, z tego co zrozumiałem xD Zresztą ci z 11 oddziału szeregowi też silni nie byli za bardzo, równo obrywali przy pierwszej wizycie Ichigo w SS, nawet Inoue ładnie ich biła xD poza tym praktyka czyni mistrza, na samym szkoleniu nie wiele się poprawie
Powrót do góry Go down
Kitsune



avatar

Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 2 Sty 2010 - 17:51

Wiesz, patrząc na postacie z Bleacha to wyjdzie, że każdy tutaj może wojować

Poza tym akurat 11 oddział jest najbardziej waleczny, prędzej IV oddział to "pipki", większość z tego oddziału nie ma nawet zanpaktou.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 2 Sty 2010 - 18:30

No to po większym zastanowieniu daje Akcept.
A co do shinigami, niektórym to w akademii, aż tak bardzo nie poprawiły się staty ;] A poza tym gracza wybór czy chce wskoczyć od razu na głęboką wodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 2 Sty 2010 - 23:20

He he miło że wracam co ?

Negatyw

1. Charakter (jest do zakceptowania, ale czepie się i tak , bo nie byłabym sobą), niby mówi o postaci sporo, jednak można lepiej...
2. Wygląd - no cóż tu też mogło by być lepiej, jednak brakuje mi wyglądu formy psa.
3. Historia - po pierwsze ja akceptuje postacie które generalnie zaczynają od akademii... Masz statystyki kolesia z 1 roku, nie wiem kto by takiego chciał w oddziale...
A i 2 sprawa... Moje znienawidzone dialogi... Jest ich za dużo przez co opowiadanie jest nudne no i przez formę opisu nie wiem kto co mówi w zasadzie...
A jeśli zaczyna się od akademii to usuwa się ekwipunek



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 2 Sty 2010 - 23:32

Ale statystyki to nie wszystko, za tu utalentowany jestem ;]
Gdy nie wiesz kto co mówi, to znaczy, że to nikt taki szczególnie ważny. Myślałem właśnie, że bez dialogów się nie obejdzie...
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 2 Sty 2010 - 23:35

Spoko, na szczęście MG określają jakie staty mają przeciwnicy a nie ty

Czekam na poprawy, powodzenia



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Nie 3 Sty 2010 - 15:54

Dodałem opis psa, i usunąłem końcówkę opowiadania, niech będzie, że w akademii. Lepsze to, niż 4 oddział. Ale nie wiem, co z tymi dialogami. Nie bardzo chce je usuwać, ja sam kocham dialogi.

a jednak do mocnej poprawki KP


Ostatnio zmieniony przez Morion Nightroad dnia Nie 3 Sty 2010 - 19:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Nie 3 Sty 2010 - 19:05

Niestety widze jeszcze jeden błąd z którym nie mogę przepuścić (w zasadzie tylko formalność)

Regeneracja
Opis: Jesteś o wiele wytrzymalszy od naszych rówieśników. Twoje obrażenia goją się o wiele szybciej, siły powracają wielokrotnie szybciej. Twój organizm jest wytrzymalszy, więc byle przeziębienie Ci nie zagraża. Nawet jeżeli twój stan zdrowia jest krytyczny, to potrafimy wytrzymać parę godzin w oczekiwaniu na oddział medyczny.
Premie: Zwiększona wytrzymałość. Szybciej powracasz do zdrowia.
Wymagania: Wytrzymałość: 10, Reiatsu: 10, wrodzone.

W zasadzie jeśli chcesz utrzymać wszystkie umiejętności to może Ci być ciężko przerobić staty, więc mogę Ci powiedzieć w tajemnicy (a w sumie to tajemnica nie jest), że niszcząca katana wcale nie jest aż taka dobra, jeśli sięgniemy pamięcią w tył do anime to Quincy byli zniszczeni waśnie za niszczenie dusz... Ale to tylko taka maleńka rada ode mnie.

Jeśli poprawisz to, i odpowiednio ujmiesz w historii co trzeba to masz ode mnie akcpeta, i jeśli nie znajdziesz MG mogę Ci prowadzić... Przeposzczę Ci już braki opisów przy dialogach, bo pisać jako tako widzę umiesz.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Nie 3 Sty 2010 - 21:48

no poprawiłem, jedna umiejętność mniej, więc punkt z wady poszedł na Reiatsu, pozostałe 3 z dodatkowych wad dedykowanych Yosuke. Jak nie dojdzie negatywów będzie mógł się pobawić
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Pon 4 Sty 2010 - 9:29

Kamys: Cofam karte gdyz zostala generalnie przebudowana, i nalezy sprawdzic ja ponownie od podstaw



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Pon 4 Sty 2010 - 19:21

Dobra przeczytałam już wcześniej... I co by tu powiedzieć ? Ano to że schizofrenia to jest CIĘŻKA wada ! To nie jest wada która bierze się na zasadzie "aa brakuje mi punktów" (w zasadzie żadna nie powinna być), niemniej to chyba najtrudniejsza do odegrania/ najgorsza wada.

I patrząc po historii już mogę stwierdzić że ją sobie trochę olałeś... W zasadzie tym gorzej dla ciebie bo nie widziałam/nie widziałam aby w SS były leki na schizofrenie, czyli u twojej postaci powinna się ona objawiać częściej niż raz na kilka lat życia.

Jeśli koniecznie chcesz ta wadę to poproszęo jeszcze kilka wpisów, co poszerzy historie która wydaje mi się być wizualnie (i zresztą treściowo też), krótka. Jeśli to zrobisz i uznasz że naprawdę chcesz tej wady to dam Ci akcpeta.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin


avatar

Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Wto 5 Sty 2010 - 9:35

Schizofrenia objawiająca się raz na kilka lat życia? I przy założeniu, że bierze się leki jest to BARDZO optymistyczny scenariusz.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Pią 8 Sty 2010 - 16:00

Karta po edycji. o jakiekolwiek oceny dalej proszę.
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 9 Sty 2010 - 13:00

Trzy sprawy

1. Klasyczny pysk u psa - co on oznacza ? Klasyczny jak na wilczura ?

2. "Właśnie w akademii wydało się, że jest daltonistą." - nie jest to wada wrodzona ? z tego co pamiętam ze spisu umiejętności to owszem, a tu wychodzi na to że dopiero w akademii sie stało ?

3. "Lata mijały" - ale ile lat ? akademia ma bodaj 4, hmm... Jak na mój gust gracz powinien zaczynać początek pierwszego, ev jakiś czas po rozpoczęciu roku zaczynać ;ub już przy wielkiej ewentualności na 2.

Z tego co widzę staty są ok, mam nadzieje że jak się mylę to ktoś mnie poprawi

Popraw i masz ode mnie akcepta



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 9 Sty 2010 - 18:45

1 Klasyczny pysk, to pysk jak u wilka, czyli pierwotne proporcje gatunkowe. Znaczy nie mam spłaszczonego
2 Wada wrodzona, jednak nie oznacza to, że ma to na czole wypisane. Spokojnie można żyć z daltonizmem. Moja najlepsza przyjaciółka dopiero po 3-4 latach znajomości dowiedziała się, że jestem daltonistą (hehe, na zajęciach z malarstwa w końcu musiałem ją poprosić o pomoc xD), wystarczy tylko dobrze czasem pokombinować.
Wydało się w akademii, znaczy, że otoczenie się dowiedziało. On sam wiedział o tym wcześniej.
3 niektórzy kończą po akademii podobno ok, zmieniam tak, by czas był nie określony.

W sumie to drobnostki więc zmienione. Dłuższy pobyt w akademii - dla mnie żaden problem
staty na pewno ok, już wszystko tak powyliczane
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 9 Sty 2010 - 19:43

Co do 2 chodziło mi tylko o to że zabrzmiało jak by dopiero w akademii dostał daltonizmu ^^" Dobra jak mówiłam akceptuje, szukaj sobie MG



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   Sob 9 Sty 2010 - 19:47

Już znalazłem, jeśli jest jeszcze wolne miejsce
Dziękuję!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Morion Nightroad [Shinigami]   

Powrót do góry Go down
 
Morion Nightroad [Shinigami]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog