IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Stary dworek na obrzeżach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Stary dworek na obrzeżach   Pon 11 Sty 2010 - 22:07

Spory, stary dom utrzymany w stylu architektonicznym Japonii z początku XX wieku. Wielki budynek ma dwa pietra, a otoczony jest przez spory ogród. Całą posesję okala zaś wysoki mur z jedną wielką, żelazną brama. Od dawna nikt nie mieszkał, ani nie zajmował się posiadłością. Ogród wygląda przez to jak miniaturowy las z upiornie powyginanymi gałęziami uschłych drzew, trawą sięgającą kolan oraz wystającymi gdzieniegdzie z miedzy chaszczy starymi elementami zdobniczymi.


(lepszy opis dodam przy napływie wolnego czasu...)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pon 11 Sty 2010 - 22:30

Gdy tylko oślepiający blask przejścia minął Kamys wraz ze swoją drużyna zaczęła rozglądać się po pomieszczeniu. Znajdowali się w pokoju najpewniej służącym za sypialnie. Pomieszczenie wyposażone było bowiem w spore łóżko z baldachimem, niewielki stolik, szafę oraz toaletkę z miedzianym zwierciadłem. Wszystkie meble były pokryte kurzem i pajęczynami. Pod stopami shinigami znajdował się zaś puchaty dywan, a każdy krok wzniecał chmury pyłu unoszące się w powietrze. Widok z okna wnioskował iż pomieszczenie było na piętrze.

- Nie podoba mi się to. - Wyszeptał niemal Masu. Kaz zaś rozglądał się czujnie dookoła jak zawsze bez słowa. - Nie czuje bariery kidou... Kaz? - Mężczyzna w masce jedynie pokręcił przecząco głową najwyraźniej zaprzeczając istnieniu takowej bariery. To zaś nie pocieszyło przełożonego oddziału. Tym bardziej że wewnątrz panowała cisza. Dopiero po krótkiej chwili do uszu bogów śmierci doszedł trzask, a następnie głośny dźwięk tłuczenia czegoś. Najwyraźniej ktoś przewrócił coś na niższym piętrze. W tedy też Masu westchnął cicho. - Idziemy na dół. Tak cicho jak damy radę. - Niemal wyszeptał. - Zachować pełną czujność. Na pierwszym piętrze Kamys i Kaz popilnują schodów. Reszta rozejdzie się ze mną by sprawdzić pomieszczenia. To samo na parterze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pon 11 Sty 2010 - 22:46

Dziewczyna całkiem lubiła wizyty w świecie żywych, mimo wszytko dobrze wspominała swoje życie... Uniosła spokojnie prawicę, złapała za rękojeść szabli i zacisnęła na niej swe palce całkiem silnie, nie wyciągała jeszcze borni, lecz trzymała ją w gotowości. Zaczęła się rozglądać.
Nie lubiła takich miejsc, ciemno, brudno, ktoś kto projektował to miejsce nie miał według Kamys stylu (jak by ona jeszcze jakiś miała).

Zerknęła na przełożonego, jej też się to nie podobało ale co poradzić ? Czekała spokojnie na kolejne instrukcje, kiedy Masu wydzielił dla niej zadnie przytaknęła lekko na znak że rozumie co ma zrobić. Tak więc zamierzała wyjść obok Kaza, w końcu skoro miała czegoś pilnować z nim to wypadałoby trzymać się blisko ?

Starała się nasłuchiwać i rozglądać, tylko na to mogła liczyć... Jeśli chodzi o wyczuwanie rei to była w tym tak dobra jak łopata, z energii ukrywaniem szło jej tak samo.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 12 Sty 2010 - 21:15

Poza pomieszczeniem rozciągał się długi, dość wąski korytarz otoczy z obu stron drzwiami. Na jego krańcach znajdowały się, z jednej strony schody, z drugiej zaś spore okno wychodzące najpewniej na niewielki balkonik.

Kaz, wraz z Kamys ustawili się przy schodach, dokładnie tak jak im polecono. Reszta drużyny zaglądała tym czasem do drzwi odchodzących na wszystkie strony z korytarza. Kolejne pomieszczenia na piętrze drugim okazały się być jednak całkowicie puste. W związku z tym drużyna w zorganizowanym szyku zeszła niżej. Po raz kolejny dziewczyna miała pozostać z zamaskowanym mężczyzną i pilnować schodów. Reszta drużyny ruszyła więc by przeczesać kolejne piętro.

W tedy też Kaz uniósł czujniej głowę, zaś dziewczyna szybko domyśliła się czemu to zrobił. Z parteru dochodził bowiem cichy, ale dość wyraźny odgłos powolnych, nieco plaskających kroków. Zdawało się jak by stworzenie poruszające się na dole zbliżało się w stronę schodów stawiając przemoczone buty na posadzce. Kaz zareagował lekkim machnięciem głową. Najpewniej chciał zakomunikować iż pójdzie zawiadomić Masu i wróci niebawem. Dziewczyna zaś miała pozostać na schodach.

Kroki zaczęły narastac nieco szybciej. Po chwili zaś dziewczyna zauważyła cień wspinający się powoli po lekko zawiniętych schodach. Niebawem w zasięg jej wzroku dostał się wysoki, czarnowłosy shinigami. Mężczyzna poruszał się dość niezgrabnie. Obie ręce, głowę oraz tułów wisiały w silnym pochyleniu do przodu. Długie włosy opadały zasłaniając niemal całą twarz. W swojej dłoni bóg śmierci dzierżył prostą, zwyczajna katanę. Cała dolna cześć jego kimona, wraz z butami, przesiąkniętą była krwią. Posoka zdawała się pochodzić z brzucha. Pofałdowany materiał zasłaniał jednak domniemaną ranę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 12 Sty 2010 - 21:38

Początkowo nasłuchiwała, złapała silniej rękojeść swojej katany. W skupieniu stała i czekała aż ujrzy istotę która się zbliża... Kiedy dostrzegła shinigami otworzyła szerzej oczy i poruszyła się niespokojnie w jego kierunku, zatrzymała się jednak szybko i zmarszczyła brwi. Przypomniała się jej scena z jednego komiksu którego czytała jeszcze kiedy żyła. Otóż bohater poszedł pomóc równie rannej istocie, jednak chwile później został przebity mackami, okazało się że bestia przyjęła postać rannej osoby.

Tsuki nie potrafiła jednak patrzeć i nie pomóc... Zwykle starała się pokazać jak to jest nie czuła, wredna i gburowata, wewnątrz jednak była całkiem inną osobą. Zmarszczyła brwi - Kim jesteś ? Co się stało ? - rzekła opuściła prawicę z miecza, co nie znaczyło że nie była gotowa na obronę - lewica w końcu zaopatrzona była w rękawice z pazurami. Czekała chwilkę na odpowiedź, nawet jeśli tak owej nie otrzymała podeszła szybko do mężczyzny i wyciągnęła ku niemu prawą rękę, chciała go złapać i pomóc mu wejść do góry.
Miała wrażenie że robi bardzo źle... Nie umiała jednak się powstrzymać...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 12 Sty 2010 - 22:10

Mężczyzna zaczął powoli wspinać się po schodach. Z jego ust dobiegł charczący odgłos brzmiący jakby starał się on mówić przez wodę... wodę? Tak. Kamys domyśliła się już że rana musiała powodować krwotok również do płuc. Mówienie musiało być bardzo utrudnione.

Kamys czekała w napięciu na to co nadejdzie za chwilę, jednak doznała niesamowitej ulgi. Mężczyzna złapał jej dłoń jak by chciał, by pomogła mu ona wejśc do góry. Oczywiście jednak dziewczyna nie żyła w świecie bajkowym z księżniczkami i wróżkami. Przybyła tutaj by toczyć wojnę, dla tego też ulga szybko zamieniła się w zdziwienie i ból. Shinigami bowiem niezwykle sprawnie, cho nieco mechanicznie, wyprowadził szerokie cięcie od dołu w stronę Kamys. Młódka odskoczyła niemal odruchowo, jednakże ostrze przeorało jej lewy policzek pozostawiając krwawiącą ranę. W tedy też Kamys usłyszała większą ilość kroków dochodzących z dołu schodów.

(-4 PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 12 Sty 2010 - 22:38

Do dziewczyny dopiero po chwili doszło co się stało, zmarszczyła lekko brwi, zaś jej usta wygięły się w grymasie gniewu. Powinna go teraz ciąć swoją szablą... Ale no właśnie. Ona jeszcze nigdy nie zbiła człowieka... Zabijała potwory, nie czuła żądnych skrupułów... Ale on wyglądał jak człowiek, nawet jeśli ją zaatakował, to wyglądał jak człowiek.
Może wyglądało by to inaczej gdyby ogarnął ją szał bojowy, w końcu wtedy się nie powstrzymała, teraz jednak nie odczuwała nawet zalążków wściekłości, prędzej... Litość ?

W umyśle rzekła do siebie - Zaklęcie destrukcyjne numer jeden - po chwili jej lewica strzeliła w kierunku klatki piersiowej shinigami, zaś sama młódka rzekła cicho - Shou - prawicą wytargała szable z zaczepów i ustawiła ją przed sobą.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 12 Sty 2010 - 22:44

Shinigami ruszył już szybko w stronę Kamys, kiedy to zaklęcie destrukcyjne numer jeden uderzyło w jego klatkę piersiowa i posłało w gwałtowną podróż w dół schodów. Po tak silnym wyrzuceniu dziewczyna spostrzegła iż coś jakby pękło w jej "przeciwniku". Istota opadła bowiem na ziemię niczym normalny, regularny trup. Trup, którym zresztą najpewniej była. Niemal w tej samej chwili tuż za Kamys pojawił się Kaz, a przed nią Masu. Młodsza cześć zespołu dobiegła po chwili. - Raportuj! - Rzucił krótko przełożony stojąc nad schodami z wakizashi w dłoni. Z dołu dochodziły zaś odgłosy kroków czegoś, co można by nazwać małą armią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 12 Sty 2010 - 23:34

- Na piętro wszedł Shinigami, chciałam mu pomóc jednak mnie zaatakował. uderzyłam w niego z Shou... Upadł wtedy jak lalka - Wymruczała marszcząc brwi. Chyba tak to mniej więcej wyglądało... Kamys chciała być pomocna oficerowi, a wiec starała się jak najlepiej opisać to co zaszło. - Strasznie krwawił... - Dodała po chwili, zeszła nieco na bok, Masu był szeroki a Kamys chciała widzieć co się dzieje. W umyśle przygotowała znów inkantacje zaklęcia, zamierzała wystrzelić o raz drugi, jeśli pojawiłby się kolejny opętaniec który rzuciłby się w ich kierunku.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Czw 14 Sty 2010 - 20:07

Masu skinął lekko głową po czym zaczął powoli schodzić na dół. Wyraźnie kierował się w stronę leżącego na półpiętrze boga śmierci. Rzucił jedynie cicho. - Kaz, sprawdź. - Sam zaś ustawił się przodem do zejścia na parter zastawiając niemal całą szerokość schodów swoimi barkami. Zmarszczył przy tym dość mocno brwi. Z dołu bowiem dochodziły kolejne kroki. Przełożony zapewne widział ich źródło.

Na słowa komendy Kaz zszedł na półpiętro i przykucnął przy "trupie". Przyłożył swoją dłoń w okolicach szyi i ust po czym odczekał kilka krótkich chwil. - Jeszcze żyje. - Stwierdził sucho swoim pozbawionym emocji głosem. Zamaskowany mężczyzna niemal nigdy się nie odzywał, zaś teraz jego chrapliwy szept zdawał się tworzyć delikatne zadrapania na bębenkach usznych.

W tej chwili jednak spokój panujący w budynku rozpękł się, zupełnie jak szyba na którymś z wyższych pięter. Kamys słyszała jak fragmenty szkła stukają cicho o posadzkę, która najwyraźniej w tym pomieszczeniu nie była wyłożona miękkim dywanem. Wszyscy młodzi, oraz Kaz odwrócili głowy w stronę schodów prowadzących w górę. Masu zaś wciąż patrzył na dół z napięciem. - Kaz, poślij motyla po kogoś z czwórki. Tsuki, sprawdź górne piętra. W razie jakiegokolwiek zagrożenia wracaj natychmiast tutaj. Chce tylko wiedzieć co wybiło szybę. - Dowódca wydał rozkazy cichym i bardzo poważnym głosem. Wyraźnie sytuacja w której znalazła się jego drużyna w cale mu się nie podobała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Czw 14 Sty 2010 - 20:30

Dziewczynie wcale nie podobało się to że jej dowódca stał się nagle taki poważny, zdawała sobie sprawę że nie znaczy to nic dobrego... Oczywiście wiedziała że ten ton zapowiada kłopoty, zaś kłopoty = walka. Jednak dziewcyzna nie chciała zabijać ludzi... Posiadła chyba psychiczną barierę. - Tak jest - szybko przytaknęła oficerowi, po czym to skierowała się na schody prowadzące w górę, zamierzała wejść po nich cicho. W prawicy silnie trzymała swoją szable.
Brwi miała zmarszczone, miała szczerą nadzieje że to bestia a nie człowiek... Z bestią chociaż mogła walczyć bez oporów.
Zamierzała z niższych schodów zobaczyć czy coś nie stoi w przedpokoju... Później ostrożnie zajrzeć do pokoi, jeśli nikt jej nie zaatakuje już na schodach.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Czw 14 Sty 2010 - 21:25

Gdy tylko dziewczyna zerknęła na korytarz usłyszała jak z dołu zaczynają dochodzić pierwsze dźwięki walki. Żelazo szczeknęło o żelazo co niemal bez pudła oznaczało twardy blok ataku wykonanego kataną. Kamys szybko zrozumiała że na parterze było więcej takich dziwnie zachowujących się shinigami.

Dziewczyna zaś spojrzała na korytarz i zauważyła coś, co niemal na pewno nie było pustym. W stronę schodów tłukł się bowiem powoli osobnik w białym stroju z błękitnymi elementami. W dłoni trzymał coś co wygalało jak łuk złożony z niebieskiego światła. Jego głowa zwieszona była w dół, zupełnie jak u shinigami którego Kamys dostrzegła uprzednio. Ten mężczyzna także był ranny. Pod lewym obojczykiem i w brzuchu widoczne były dwie głębokie rany kłute, zupełnie jak po pchnięciu kataną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Czw 14 Sty 2010 - 21:35

Człowiek... Znów człowiek cholera. Zmarszczyła lekko brwi, Kaz wcześniej stwierdził że tamten żyje, co oznacza że Kamys nie mogiła zabić go tym prostym kidou, obezwładniła go tylko w jakiś dziwny sposób... Postanowiła spróbować raz jeszcze. Ponownie wyrzekła w myślach - Zaklęcie destrukcyjne numer jeden - uformowała też myśli. Wyobraziła sobie że po prostu przekracza krąg, długim krokiem.

Uniosła lewą dłoń uzbrojoną w karwasz, wycelowała na klatkę piersiową dziwnego osobnika i wówczas rzekła cicho - shou - jeśli udało by si.ę powalić dziwnego osobnika za pierwszym razem zamierzała zbiec na dół



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Czw 14 Sty 2010 - 22:09

Zaklęcie nie zdołało jednak uderzyć w dziwacznego osobnika. Ten bowiem zdecydowanie bardzo szybko zniknął za drzwiami prowadzącymi do jednego z pomieszczeń. Wychylił się jednak po krótkiej chwili. Ręka w której trzymał łuk była już wyciągnięta do przodu, zaś druga naciągnęła sprawnie cięciwę. Pomiędzy świetlistym łęczyskiem a cięciwa powstała znikąd błękitna, lśniąca strzała. Ta zaś pomknęła w stronę Kamys, która schowała się całkiem za rogiem niemal odruchowo unikając ataku. Pocisk rozbił się o ścianę przy schodach pozostawiając na niej lekki ślad po przypaleniu oraz dziurę. Zdecydowanie oberwanie z tego nie było by najprzyjemniejszym co dziewczynę w życiu spotkało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Czw 14 Sty 2010 - 22:18

Dziewczyna zmarszczyła lekko brwi, nie podbiało się jej to, oj nie. Najchętniej walczyła by teraz na zwarcie z jakimś bestyjem... A tu ? Nie dosyć że nie chciała skrzywdzić człowieka to jeszcze był on zasięgowcem. Ścisnęła nieco silniej swojej szabli - Jest tu dziwny człowiek z łukiem, atakuje ! - Wrzasnęła, najpewniej z zamiarem "Zdania" raportu tego co się dzieje u góry.

Sama dziewczyna nie miała zbyt dużego opla działania, po pierwsze w myślach szykowała już inkantacje do shou, po drugie czekała, nasłuchiwała kroków. Czy aby ten dziwny łucznik się nie wyjdzie stamtąd, zamierzała poczekać chwilę, wychylić się o od razu wycelować lewicą w łucznika aby użyć pchnięcia. Później zamierzała się znów schować.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Czw 14 Sty 2010 - 22:35

- Szlag! - Odpowiedział jej z dołu głos Masu, który najwyraźniej w cale nie był zadowolony z faktu który zaraportowała dziewczyna. Czemu się zresztą dziwić, nie codziennie walczyło się z ludźmi którzy wcześniej byli po waszej stronie, oraz dziwacznymi facetami z łukami. Do tego wszyscy przeciwnicy zdawali się być ciężko ranni i poruszali się nieco jak... jak marionetki. Jak kukiełki w teatrzyku. Jakby ktoś siedzący do góry pociągał za sznureczki. - Zatrzymaj go tam póki co! - Wrzasnął po krótkiej przerwie przełożony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Czw 14 Sty 2010 - 22:45

- Tak jest ! - Dziewczyna zmarszczyła brwi, to była naprawdę dziwna sprawa... Nie podbiało się jej to, ale nic, miała robotę. - Trzeba ich wszystkich sprać - wymruczała ciszej, chyba do własnej katany. Później odetchnęła cicho... Co by tu zrobić żeby za bardzo nie oberwać dziwną strzałą.

- Raz kozie śmierć - stwierdziła w myślach, wychyliła się lekko aby spojrzeć co się dzieje z tym brzydkim łucznikiem. Jeśli miała jakąkolwiek okazje zamierzała strzelić w swojego przeciwnika z Shou, oczywiście nie zamierzała w tym celu poświęcić ani życia ani swojej ręki.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pią 15 Sty 2010 - 20:08

Łucznik jednak najwyraźniej oczekiwał z niecierpliwością na kolejny ruch dziewczyny. Gdy tylko ta wyjrzała zza rogu kolejna świetlista strzała pomknęła w jej stronę z ogromną szybkością. Pomimo wszelakich starań Kamys nie zdołała się schować, a grot ugodził ją na wysokości prawej kości policzkowej i powędrował dalej rozcinając skórę wzdłuż swojej trasy, aż w końcu rozdarł ucho powodując spory upływ krwi. Rany był stosunkowo głębokie i krwawiły dość obficie, szczególnie uszkodzone ucho. Kamys niemal odruchowo schowała się znowu za rogiem.

(-6PŻ)


Ostatnio zmieniony przez Izdurbal Tenshi dnia Pią 15 Sty 2010 - 22:55, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pią 15 Sty 2010 - 21:56

Dziewczyna zacisnęła zęby, syknęła przez nie. Wiedziała że przynajmniej nie ma co się wychylać... Spływająca krew ją irytowała, ale teraz nie było czasu na zajmowanie się uchem. Trzeba było patrzeć co się dzieje... Taaak. Skrzywiła się, uniosła nieco Hiakkiego, i zasłoniła się lekko jego klingą - ta w końcu była szeroka, sama wystawiła lekko lewice w przód, i gotowała już w umyśle inkantacje Shou. Oczywiście nie wyciepnęła dłoni na odstrzał, wysunęła ją lekko aby móc zaatakować wygodnie na wypadek gdyby łucznik wyskoczył przed nią. Sama nie zamierzała się w żaden sposób wychylać... Masu powiedział że ma go zatrzymać, wiec postanowiła czekać na niego, albo na ewentualną obronę. Gdyby coś się stało Shou chciała wystrzelić w tors ewentualnego łucznika.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pią 15 Sty 2010 - 22:59

Przez kilka chwil dziewczyna stała za rogiem spokojnie oczekując w napięciu na nadejście przeciwnika. Jedyne dźwięki jakie słyszała dochodziły jednak z parteru, tam wciąż musiała gorzeć zacięta walka. Kamys niemal straciła czujność wierząc iż łucznik nie ukarze się jej, a jedynie będzie oczekiwał. W tedy jednak usłyszała kroki, kroki pochodzące od przynajmniej trzech osób. Osoby te taszczyły się z wolna w stronę rogu za którym kamys się chowała. Po odgłosach sądząc poruszały się zupełnie tak jak wcześniej spotykane dziwacznie zachowujące się ludzkie osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pią 15 Sty 2010 - 23:12

Zmarszczyła lekko brwi, tak wiele by dała za to aby te odgłosy były odgłosami potworów - jakkolwiek to brzmi. Dziewczyna naprawdę nie chciała krzywdzić innych, nie chciała krzywdzić ludzi... Cóż poradzić miała na swą barierę psychiczna. Cofnęła się nieco, wciąż zasłaniała się lekko swoją szablom. Lewice miała lekko wyciągniętą, w myślach powtarzała sobie cichutko - zaklęcie destrukcyjne numer jeden - szykowała je na wypadek gdyby dostrzegła choć jednego przeciwnika, zamierzała wypalić w tak owego shou gdy go tylko zobaczy.

To wszytko było naprawdę dziwne... Mimo że Kamys nie była specjalistą wiedzy jeśli chodzi o ten świat, to podejrzewała że tak być nie powinno.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Sob 16 Sty 2010 - 0:23

- O czym Ty myślisz kretynko?! - Głośny warkot dobiegł prosto z wnętrza głowy Kamys. Hiaki wydawał się być naprawdę podirytowany, ba, wręcz wściekły. Przez krótka chwilę dziewczynie wydawało się ze widzi oczy czerwonoskórego demona wiszące tuż przed jej twarzą. - Od kiedy to "ludzie" tak sie poruszają co?! Weź się w garść głupia babo i zacznij ich tłuc albo JA to zrobię i wierz mi w tedy dopiero będzie Ci smutno! - Kontynuował podirytowany Hiaki niemal warcząc miast mówić. - A poza tym... - dodał już spokojniej. - Spójrz tylko na ich rany. Ci byli ludzie i tak już nie żyją. Z takimi obrażeniami już najpewniej są martwi, bądź tak bliscy śmierci iż skonają niebawem.

Tuż po tym jak Hiaki przestał wygadywać swój pouczający monolog dziewczyna zauważyła jak zza rogu wychylają się trzy osoby wyglądające jak zwykli ludzie. Najzwyklejszy biznesmen odziany w brązowy garnitur i błękitną koszulę dzierżący teczkę w dłoni. Zwykły nastolatek nie należący najpewniej do żadnej subkultury, uzbrojony w szpikulec do lodu oraz zbitą butelkę szampana, oraz ostatecznie młoda, może czternastoletnia dziewczyna odziana w mundurek szkolny. Ta ściskała w dłoni spory, kuchenny nóż. Całą trójkę łączyły jedynie głębokie rany po licznych przebiciach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Sob 16 Sty 2010 - 13:31

Dziewczyna otworzyła oczy nico szerzej, przecież oni wyglądali jak zwykli... Najzwyklejsi ludzie. Zdawała sobie sprawę że miecz może mieć racje, jednak nie potrafiła tego przyjąć do wiadomości - zamknij się... Oni żyją - wysyczała przez zęby, cofnęła się jeszcze po czym to wystawiła dłoń w kierunku najbliższego z ludzi, w tym czasie w głowie wyrecytowała formułkę - Zaklęcie destrukcyjne numer jeden - to jedyne zaklęcie nie raniące bezpośrednio jakie znała. Wycelowała dłoń w stronię torsu najbliższego z ludziów, po czym to wyrzekła - Shou - Sama zamierzała się bronić (blokować), za pomocą tępej strony hiakkiego, lub płaza.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Sob 16 Sty 2010 - 17:09

Kamys była w lekkim szoku. Ta chwila zawahania sprawiła zresztą iż to "zwykli ludzie" zaatakowali jako pierwsi. Dziewczyna ledwie zdołała cofnąć głowę przed uderzeniem twardej teczki najpewniej wciąż wypełnianej dokumentami czy też innymi papierzyskami. Następnie młodsi ludzie zaatakowali niemalże naraz. Nóż kuchenny i szpikulec do lodu opadły na dół ww niemalże 100% synchronizacji. Dziewczyna zaś zablokowała tępą stroną swojej szabli. Jak się jednak miało okazać, nie użycie ostrza było błędem. Dłonie atakujących oparły się bowiem o szablę, zaś ich "broń" wciąż skierowana w dół ugodziła dziewczynę w lewy i prawy bark. Kamys poczuła jak jej kimono nasiąka z wolna krwią.

- Widzisz idiotko!? - Warknął czerwony demon wewnątrz jej głowy. Dla niego od samego początku oczywistym było iż Kamys będzie musiała normalnie walczyć z tymi "zwykłymi ludźmi". Zwyczajnie było to jedyne logiczne wyjście. Przez sekundę dziewczyna znowu widziała oczy swojego zanpakutou. W tejże samej sekundzie zauważyła jak dłonie ręce w całości zrobione z ognia uderzyły pięściami prosto w twarze obojgu młodszych ludzi. Tamci opadli do tyłu najwyraźniej niezbyt aktywni. - Dla czego wszystko muszę robić sam co? - Westchnął czerwonoskóry, zaś po rękach nie pozostał żaden ślad, no może nie licząc niewielkich przypaleń na krańcach porwanych pozostałości rękawów kimona Kamys.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Sob 16 Sty 2010 - 22:33

Kamys naprawdę nie wiedziała co ma zrobić, patrząc na ludzi czuła się tak paskudnie bezradna... Nie potrafiła się nawet skutecznie obronić. Nie mówiąc już nawet o atakowaniu "bezbronnych". Kiedy ostrza wbiły się w jej ciało uniosła lekko brwi, robiąc minę wyrażającą żałość... Nie miała pojęcia co zrobić.

Warknięcie demona ją obudziło, na tyle że zmarszczyła brwi i przybrała zwykłą dla siebie podirytowaną minę, już chciała mu coś odpyskować kiedy to dostrzegła jego oczy, no i kiedy pokiwały się płonące kończyny. Uniosła wysoko brwi poważnie zdziwiona tym co się stało... Jeszcze bardziej zaszokował ją fakt że zaatakowały. Nie miała pojęcia że ten demon tak może... To było dosyć szokujące, ale nie miała teraz na to czasu, otrząsnęła się, zacisnęła lekko zęby, po czym to uderzyła płazem miecza na okolice głowy biznesmena... Jeśli by nie trafiła chciała uderzyć swoimi szponami na brzuch biznesmena... Za raz ! właśnie tam były szpony. Ona mogła go przecież paskudnie skrzywdzić... Kobieta miała potworny zgryz, zacisnęła jednak silniej zęby, i jeśli było by trzeba faktycznie zamierzała zaatakować rękawicą... To była wojna.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Nie 17 Sty 2010 - 0:02

Płaz szabli grzmotnął prosto w bok głowy byłego biznesmena, którym silne uderzenie szarpnęło mocno. Mimo to mężczyzna utrzymał się na nogach, zupełnie jak by jakaś niewidzialna siła trzymała resztę jego ciała w powietrzu. Trafiona głowa zwisała bowiem bezwładnie, zaś z jej rozbitego łuku brwiowego oraz kości policzkowej kapała spora ilość krwi. - Trochę lepiej, ale powinnaś bardziej się skupić na braniu przykładu ze mnie. - Zasyczał cicho Hiaki wewnątrz głowy dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Nie 17 Sty 2010 - 0:53

Dziewczynie się to nie podbiało, zasadniczo facet nie powinien stać... Chyba. Zmarszczyła lekko brwi, postanowiła coś sprawdzić. Wymierzyła dłoń lewicy w kierunku klatki piersiowej biznesmena, po chwili wypedziała cicho słowa inkantacji - Zaklęcie destrukcyjne numer jeden - Shou

Jeśli jej przeciwnik opadł cofnęła się, i zaczęła obserwować to co działo się wyżej i dalej nasłuchiwać w końcu gdzieś w okolicy powinien być jeszcze ten brzydki łucznik. - Nie mam pojęcia co zrobiłeś, ale wole nie brać przykładu z takiego brzydala - Dziewczyna czuła się dziwnie, nieswojo... Jednak chwila "zwyczajnego" przekomarzaniu się z bronią jakoś ją uspokajała.

Jeśli zaś biznesmen ustał, dziewczyna postanowiła jeszcze raz przywalić płazem w łeb mężczyzny. Mimo wszytko nie potrafiła się zmusić do użycia ostrza przeciw niemu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Nie 17 Sty 2010 - 11:32

Zaklęcie uderzyło w mężczyznę i odrzuciło go na tyle mocno, by obić brutalnie o przeciwległą ścianę. Następnie opadł na ziemię zupełnie bezsilny. Zupełnie niczym potrącony manekin. Ostatecznie dołączył więc do dwójki uprzednio uderzonej przez Hiakiego. W tedy też tuż przed dziewczyną, na górze schodów, ukazał się dziwaczny łucznik. Strzała lśniła już mocno nałożona na napiętą cięciwę i wymierzona prosto w dziewczynę. Pocisk pomknął prosto w jej stronę, zaś zaskoczona dziewczyna nie zdołała uniknąć. Świetlisty grot trafił prosto w lewy bok dziewczyny rozrywając skórę i mięśnie.

- I co myślisz że rozwalając mu czachę traktujesz go lepiej niż ucinając głowę? - Zawarczał cicho Hiaki wewnątrz głowy Kamys. Demon miał wyraźnie zupełnie inne, zapewne wiele bardziej materialistyczne podejście do rzeczywistości.

(-12PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Nie 17 Sty 2010 - 13:06

Dziewczyna otworzyła szeroko oczy wyraźnie zaskoczona tym co się stało, ból jaki odczuła był paskudny, zaś do dziewczyny w końcu doszło że albo ona zabije albo ją zabiją. Adrenalina rozeszła się w jej ciele, zaś w umyśle do głosu doszła chęć przetrwania... Jej przeciwnik był całkiem szybki, przydało by się aby i ona przyspieszyła, w umyśle zażądała aby jej ciało przyśpieszyło ( 6 rei = 6 szybkości ).

Nie czekała, olała ból, ranę i krew, miast tego szybko wskoczyła po schodach, swą szablą (ostrą stroną klingi), cięła na okolice nadgarstka reki w której łucznik trzymał łuk, na twarzy młódki pojawił się radosny uśmiech, zaś w jej oczach zaiskrzyło szaleństwo - Zamknij się - mruknęła jeszcze jedynie najpewniej do Hiakkiego.

Jeśli cięcie na dłoń nie przyniosło by przewidzianych rezultatów (urżniecie jej aż miło), młódka zamierzała uderzyć ze swojego szpona na klatkę piersiową dziwnego łucznika z jeszcze dziwniejszym łukiem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Nie 17 Sty 2010 - 14:08

Dziwaczny łucznik odchylił się nieco do tyłu i zaczął po raz kolejny naciągać łuk tworząc świetlistą strzałę. Ten właśnie płynny ruch wystarczył by uniknąć ataku na dłoń. Mimo całej swojej szybkości ubrany na biało mężczyzna nie zdołał jednak uskoczyć przed kolejnym atakiem. Szpony zdobiące rękawicę wbiły się głęboko w brzuch łucznika, który został lekko uniesiony w powietrze siłą ciosu. Trzy rany, które były na tyle niebezpieczne iż mogły spowodować śmierć, wypluły z siebie krew. Mimo to łucznik zaczął powoli podnosić dłonie i wystrzelił pocisk niemal z przyłożenia prosto w udo Kamys. Błękitna strzała wbiła się tworząc dość głęboką ranę, dziewczyna jednak już jej nie czuła. Krwawy szał już na dobre zagościł w jej organizmie co spowodowało iż Kamys nie przejmowała się takimi drobnostkami jak ból czy uszkodzenia ciała.

(-8PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Today at 15:18

Powrót do góry Go down
 
Stary dworek na obrzeżach
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog