IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Stary dworek na obrzeżach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Nie 17 Sty 2010 - 14:58

Dziewczyna uśmiechała się radośnie, nie wiedziała czemu lecz to wszytko zaczęło sprawiać jej z niewytłumaczonego powodu przyjemność, jakąś sadystyczną przyjemność, sama młódka przekręciła leciutko swoją lewicą, jak by chcąc pogłębić ranę, po czym to wysyczała z wyraźnym zadowoleniem w głosie inkantacje, chciała uderzyć zaklęciem z lewicy - Zaklęcie destrukcyjne numer jeden... Shou

Dziewczyna niemal płonęła teraz rządzą zadawania bólu i śmierci... To zapewne nie było zdrowe uczucie, ale jakoś stres trzeba było odreagować, jedni robili na drutach inni zabijali wrogów jak najboleśniej w danej chwili potrafili, bywa.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pon 18 Sty 2010 - 20:20

Zaklęcie użyte w zasadzie z przyłożenia nie miało zbyt wielkich szans na chybienie. Łucznik odrzucony do tyłu uderzył o ścianę niczym szmaciana lalka. Następnie zaś znieruchomiał zupełnie wygięty w nieco groteskowej pozie. Dziewczyna stanęła już pewniej w samym korytarzu i przez chwilę jej jedynym towarzystwem były zwłoki (albo prawie zwłoki) oraz wredny, czerwonoskóry demon uwięziony w mieczu. Po chwili jednak usłyszała radosny chichot dochodzący z górnego piętra. Cokolwiek się tam znajdowało, naigrywało się z Kamys. Dziewczyna była tego całkowicie pewna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pon 18 Sty 2010 - 20:31

Dziewczyna przyglądała sie z szerokim uśmiechem "sztywnemu" łucznikowi, patrzyła z wyraźnym zadowoleniem na jego brzuch, w którym sama zresztą stworzyła ranę... Nie będzie jej tu jakiś kmiot atakować (przynajmniej ona tak teraz myślała). Emocje wciąż buzowały w młódce, odczuwała wyraźną nienawiść i radość... Wtedy też dosłyszała śmiech, dziewczyna nie przestała się jednak szczerzyć radośnie, wyrotowała się, spojrzała w górę w strop, po czym to uniosła lewą dłoń w górę, wystawiła palec wskazujący - Chodź tu gnoju... Pośmiejmy się razem - Wymamrotała sykliwym, nieprzyjemnym tonem głosu, po chwili wymamrotała już ciszej - Zaklęcie destrukcyjne numer cztery- Byakurai - "Strzeliła" w zasadzie na oślep w górę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pon 18 Sty 2010 - 21:38

Biała błyskawica pomknęła prosto w sufit przebijając się na wyższe piętro przez deski. Powstała w ten sposób dziura była w miarę równa i niezbyt duża, mimo to znacznie zmieniła warunki akustyczne. Śmiech stał się bowiem jeszcze wyraźniejszy. Tuż za nim uderzyły też słowa. - Słodkaaa słodka dziewczynko! Chodź pobawić się ze mną w domku lalek! Chodź! Uwielbiam się bawić z dziewczynkami! - Głos był piskliwy i skrzekliwy, przez co trudno było pojąc jakiej płci oraz w jakim wieku jest mówiący. Niemal na pewno nie był to jednak mężczyzna w wieku pięćdziesięciu lat i o wyglądzie Brusa Willisa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pon 18 Sty 2010 - 21:55

Dziewczyna zmarszczyła brwi, wciąż jednak szczerzyła się radośnie... A przynajmniej do czasu kiedy emocje zaczęły opadać. Wtedy do głosu doszedł ból, i dziwne poczucie że coś zrobiła źle.

Westchnęła cicho i skrzywiła się, rana na boku była naprawdę irytująca. Dziewczyna ułożyła lewą dłoń na ranie, uważała przy okazji aby nie uszkodzić się pazurami. Zaczęła się rozglądać, zerknęła po raz olejny na łucznika, tym razem nie uśmiechała się... Przeciwnie, było jej źle, krzywdzenie ludzi nie było tym co dziewczyna lubiła... Ale co się dziwić ? W regularnym "Wojsku" była dopiero trochę czasu, jej psychika wyraźnie nie była jeszcze zbyt silna. Zamknęła oczy, pociągnęła nosem po czym to zacisnęła zęby. Dorwie tego który tak urządził tych ludzi, który zrobił z nich "lalki". Podejrzewała że tym kimś może być ten co ją nawoływał. Zerknęła w kierunku schodów, ruszyła, z zamiarem wejścia na wyższe piętro. Zatrzymała się jednak w pół roku, po czym to ruszyła w kierunku schodów na dół, przystanęła przed nimi - To piętro jest już czyste... Wydaje mi się że coś może być jeszcze wyżej... ! - krzyknęła aby zaraportować swojemu przełożonemu



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 26 Sty 2010 - 13:38

Kamys podeszła do schodów prowadzących na niższe piętro i krzyknęła. Sposób komunikacji był prymitywny, jednakże do tych czas zdawał się być całkiem skuteczny. Tym razem jednak zawiódł, Masu bowiem nie odpowiedział. Pomimo oczekiwania żaden składny głos nie dochodził z dołu. Wydawało się jedynie iż wciąż wrze tam walka. Słychać było bowiem szczęk metalu uderzającego o metal oraz bezsensowne krzyki mające dodawać siły i ochoty do walki. Na schodach prowadzących do góry rozszedł się zaś cichy odgłos, przypominający ostrzenie noża o coś twardego. Zupełnie jak by ktoś spokojnie przesuwał czymś ostrym po ścianie albo podłodze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 26 Sty 2010 - 19:04

Kamys spojrzała do góry, zacisnęła silniej dłoń na swoim mieczu jak by próbując dodać sobie otuchy. Póki nie miała wiedzy, nie bała się tego z czym miała walczyć, w końcu głupota jest jakimś błogosławieństwem... Teraz kiedy wiedziała z czym ma do czynienia było troszkę inaczej, w końcu jeśli ten brzydal by ją pożarł to stała by się bestyjek, jeszcze bardziej bezrozumnym niż jest teraz. No ale trudno... Mogła co prawda zejść na dół, ale wtedy obrona "tyłów" raczej nie będzie wchodziła w grę, a jak było widać a raczej słychać u góry coś było... Splunęła na bok flegmą zmierzną z krwią - w końcu miała rozwalony policzek a chyba w sumie nawet oba.

Trzeba było chyba ruszyć, w końcu tak czekając w jednym miejscu mogła dać się czemuś zajść od tyłu, ostrożnie ruszyła ku górnym schodom, uwarzyć na to co może za raz wyskoczyć... A spodziewała się wielu rzeczy - od skina po chomika (gdzieś między nimi było poderznie o pustego).



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Sob 30 Sty 2010 - 18:22

Kamys powoli i ostrożnie ruszyła w stronę schodów, a następnie zaczęła się po nich wspinać. Skrzypiące deski sprawiały jednak iż samo poruszanie się nie przypominało w cale skradania czy też prób przekradania. Gdy Kamys ostatecznie wlazła po schodach znalazła się w sporym pomieszczeniu na poddaszu. Dach służył tutaj za równo za ściany jaki i sufit. Deski stropu splatały się w łuki zapewne mniej niż pół metra nad głową dziewczyny. Całe pomieszczenie pełne było starych skrzyń, mebli oraz przedmiotów wyglądających znacznie bardziej niepokojąco. Znajdowało się tu bowiem przynajmniej kilkanaście manekinów nakrytych białymi płachtami. Na wprost dziewczyna zauważyła zaś istotę rozmiarów chuderlawego i dość niskiego mężczyzny. Ciało ciemnej, najpewniej granatowej maści było ledwie widoczne w ciemnościach poddasza. Biała maska przypominająca nieco ludzką twarz wyposażoną jedynie w usta, oraz owadzie oczy, odcinała się znacząco odbijając światło księżyca. Lewa dłoń pustego wyglądała jak długie, wąskie ostrze szabli. Prawa zaś wyglądała niemal jak ludzka, jednakże jej palce były znacznie dłuższe i zakończone sporymi szponami.

- I jednak przyszłaś dziewczynko. - Głos, który Kamys słyszała już na dole odezwał się ze strony dziwacznego stworzenia stojącego pod przeciwległą ścianą. Wypowiedź istoty skwitowana została poprzez echowy chichot, który nie kojarzył się z niczym dobrym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pon 1 Lut 2010 - 16:49

Dziewczyna musiała sobie sama dodać jakoś otuchy, a więc zaczęła myśleć o tym jaki pusty ma słaby gust. Stanęła prosto, a przynajmniej względnie prosto, bo niemal zawsze garbiła się lekko. Hiakkiego oczywiście trzymała silnie w swojej prawej dłoni, zdawała sobie że w tej chwili głupi demon jest jej jedynym sprzymierzeńcem, a może w cale nim nie był ? kto go ta wie, jest czerwony i za pewne zboczmy... Reszta walczyła na dole i podejrzewała że mają własne problemy - Bo ty nie raczyłeś ruszyć chuderlawej dupy na dół - stała na razie spokojnie i usilnie myślała co ma z tym wszystkim zrobić...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Sro 3 Lut 2010 - 18:01

- A jednak przyszłaś się ze mną pobawić. - Piskliwy głos demona uderzył ostro o uszy dziewczyny, choć nie był wiele głośniejszy od szeptu. Potworek zdecydowanie robił wrażenie zadowolonego z towarzystwa Kamys, choć maska na jego twarzy wciąż pozbawiona była wyrazu. - Zabawaaa! - Zaskrzeczał potworek rozwierając zadziwiająco szeroko usta, które chwilę wcześniej wyglądały niczym wąska, czarna kreska na masce. Następnie pusty ruszył z ogromną szybkością w stronę Kamys. Dziewczyna, raczej zaskoczona wielką prędkością potwora, ledwie zdołała zastawić się szablą by zdołać obronić się przed długim, wąskim ostrzem umieszczonym miast lewej dłoni na ręce bestii. Stwór buchnął radosnym, skrzekliwym śmiechem który kojarzył się z psychopatami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Sro 3 Lut 2010 - 20:22

Dziewczyna zmarszczyła silnie brwi, skrzywiła się wyraźnie... Szybka bestia, dodatkowo obawiała się że przykryte "manekiny", mogą być tu nie bez przyczyny, za pewnie mogą ją "przypadkiem", zacząć boleć plecy. Ale nie to było teraz ważne, przydało ny się raczej coś zrobić - znaczy zaatakować. - Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - wysyczała cicho pod nosem owe słowa- Biała Błyskawica - odchyliła lekko palec wskazujący dłoni trzymającej rękojeść szabli, wycelowała nim na lewe udo pustaka, miała szczerą nadzieje że rana (o ile powstanie), spowolni nieco tego chuderlawca.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Czw 4 Lut 2010 - 10:08

Chuderlawiec zaś po raz kolejny ukazał zaskakująca szybkość i zwinność. Wybił się do góry i ugiął nogi w kolanach odskakując przy tym również lekko do tyłu. Biała struga światła uderzyła w posadzkę wypalając w niej dziurkę. Pusty tym czasem zachichotał po raz kolejny. Zaszarżował błyskawicznie na Kamys wykonując serię błyskawicznych dźgnięć i zmuszając dziewczynę do obrony. Młoda shinigami zablokowała trzy pierwsze ataki, nie zdążyła jednak zasłonić się przed dwoma kolejnymi. Ostrze nacięło skórę na jej prawym udzie i lewym ramieniu pozostawiając niewielkie, raczej niegroźne ranki. Nie zmieniało to jednak faktu iż niezwykła szybkość potworka była raczej martwiąca.

(-2PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Nie 7 Lut 2010 - 21:06

Tsuki zmarszczyła lekko brwi, szybkość... Tak był za szybki, to było wręcz przytłaczające. Nie wydawał się być specjalnie silny jeśli chodzi o tężyznę fizyczną, bo jego ataków niemal nie poczuła, w końcu zdawało się że bardziej boli ją bok który wcześniej został uszkodzony przez łucznika. Dziewczyna przez ustani miesiąc poczuła się nieco o rei, sprawiało jej to pewna trudność (większą niż kiedy robiła to bezwiednie), jednak musiała spróbować wzmocnić samą sobie energią którą posiadała, z tego co zasłyszała miała spore pokłady tej energii... Wiec czemu by ich nie wykorzystać ? - Szybsza... Tak, szybsza... - Wymruczała sama do siebie, bez większego przekonania, później zmrużyła lekko oczy w celu skupienia się, po jej ciele zaś rozlało się rei, mające wspomóc jej szybkość (6 rei = 6 szybkości), nie byłą pewna czy jej wyszło, jednak niemal od razu zamierzała przejść do ofensywy, którą jak się okazało było szerokie cięcie mieczem na tors pustego, chwile później wystawiła swą lewicę w kierunku potwora i zakrzyknęła - Shou ! - wcześniej oczywiście całą inkantacje wyrecytowała w myślach.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pon 15 Lut 2010 - 21:03

Energia rozeszła się po ciele dziewczyny niemal niezauważalnie, przynajmniej dla niej. Zwykle zresztą nie stosowała takich technik celowo. Była jednak pewna iż udało się jej osiągnąć zamierzony efekt. Następnie zaś ruszyła w stronę potworka i machnęła szeroko swoją szablą. Atak był, oczywiście, zbyt jasny i powolny by potwór dał się na niego nadzieć. Odskoczył do tyłu chowając przy tym prawą łapę za swoimi plecami. Następnie nie czekając nawet chili dźgnął kolcem wieńczącym lewą rękę. To zaś zagłębiło się lekko w klatce piersiowej Kamys pozostawiając niewielką ranę nad lewą piersią. Zapewne szpikulec planowo miał wbić się o wiele mocniej, jednakże w tedy właśnie dziewczyna zdołała użyć kidou. Shou trafiło w klatkę piersiową niewielkiego stworzonka i wysłało je pod ścianę. Stworek łupnął o twardą przeszkodę, po czym wylądował na podłodze kucając lekko.

(-7PR za kidou i wzmocnienie oraz -2PŻ za ranę na klatce)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 16 Lut 2010 - 11:04

Odetchnęła cicho, coś czuła że gdyby nie miała szczęścia to leżała by już na ziemi martwa... Niedobrze. Dodatkowo bolały ją rany, sącząca się z nich krew zapewne nie ułatwiała sprawy. Bestia była szybka, jej ciosy były precyzyjne... Nie wydawał się być za to ani zbyt silny ani wytrzymały, co nijako oznaczać mogło że potworek jest przeciwieństwem raczej powolnej dziewczyny. Młódka musiałaby sięgnąć pamięcią czy by nie było żadnych porad taktycznych zapisanych w książce którą przepisywała... Teraz jednak nie miała zbyt wiele czasu aby nad tym myśleć. Potwór wcześniej już schował jedną z dłoni za plecami, Kamys się to nie podbiało gdyż mogła być to swoista zasadzka, w końcu mógł uderzyć z obu dłoni na raz jednak tego nie zrobił... Cholera, będzie musiała być ostrożna. Nie lubiła takich walk, wolała cieszyć się szermierczym pojedynkiem... Ale przynajmniej teraz jest ciężko, i będzie musiała przetrwać aby znów móc walczyć z bohaterem... Ale czy przetrwanie by ją satysfakcjonowało ? Aby przetrwać wystarczyło by w tym wypadku uciec, co oznaczało że złamała by zasady panujące w oddziale... Mogła by się cofnąć i prosić Masu o pomoc, ale w zasadzie z tego co pamiętała XI się nie cofa... Zresztą oni mogli mieć na dole gorzej, trzeba ich było choć trochę odciążyć...
Kamys szybko doszła do wniosku że usatysfakcjonować ją może tylko wygrana, zmarszczyła lekko brwi, ponownie przez jej myśli przeszło pragnienie zdobycia większej szybkości, znów zmusiła (tym razem podświadomie), organizm do zwiększyła szybkości (6 rei = 6 szybkości).

Dziewczyna nie mogła dłużej czekać, wykonała kilka szybkich i długich kroków w kierunku potworka, cięła na niego szeroko swoją szablą - od prawej do lewej, zdawała sobie sprawę że atak jest zbyt jasny aby trafił potworka, jednak jeśli się postara może uda się jej wpędzić demonika w róg, gdzie jak by nie patrzeć jest mniej miejsca na ucieczkę niż pod samą ścianą.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 16 Lut 2010 - 21:16

Kamys ruszyła do ataku napierając na przeciwnika. Pusty zmuszony był do unikania kolejnych ataków dziewczyny i nawet nie próbował ich parować. Najpewniej dobrze zdawał sobie sprawę z tego iż nie należał do najsilniejszych, zaś ataki dziewczyny robiły wrażenie na tyle niebezpiecznych, by zrezygnować od razu z możliwości zasłonięcia się. Ostatecznie taniec Pustego zakończył się w chwili, w której szabla Kamys pozostawiła rysę na ścianie przy rogu. W tedy też potworek uchylił się błyskawicznie i szarpnął szponami. Ich końcówki zalśniły, zupełnie jak by oplecione był cieniutką żyłką złożoną z czarnego materiału. Pazury ułożyły się w nieco dziwaczny wygibas, po czym dziewczyna usłyszała liczne kliknięcia za swoimi plecami.

Kamys niemal odruchowo odwróciła wzrok, akurat by zobaczyć burzę metalowych odłamków która runęła w jej stronę prosto przez białe płachty otaczających manekiny stojące nieopodal. Pusty musiał w nich zamontować jakiś rodzaj pułapki. Dziewczyna nie zdołała jednak zareagować odpowiednio szybko. Zasłoniła jedynie twarz rękawicą, po czym została naszpikowana ostrymi fragmentami metalu. Pięć z nich wbiło się w klatkę piersiową, omijając jednak chyba ważne organy. Dwa kolejne trafiły w lewe przedramię, zaś prawa noga dostała aż z trzech. Całe kimono Kamys było porwane dodatkowo przez liczne pociski które nie wbiły się, a jedynie zdołały stworzy przecięcia w materiale stroju. Sam pusty wykorzystał swoją drobną budowę by ukryć się za dziewczyną.

(-28PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 16 Lut 2010 - 21:38

Kamys przez chwile nie miała pojęcia co się dzieje, poczuła tylko ból, czuła jak ciepła krew zaczyna ściekać po jej ranach, odsunęła drżąca z bólu lewice by spojrzeć na swoją klatkę piersiową, na samą rękę... W chwile po tym jak odczuła cierpienie, po jej ciele rozlała się adrenalina, która w dziwny sposób zdawała się niwelować ból... Usuwała z głowy młódki niepotrzebnych myśli, zostawiała tylko dwa prageniania- przeżycia i rozniesienia wroga w pył... Pragnienie było tak silne że dziewczyna zaczęła drżeć, musiała działać... Musiała, umysł krzyczał, śpiewał pieśń szaleństwa... Na poranionej (już wcześniej), twarzy dziewczyny pojawił się szeroki uśmiech wyrażający niesamowite szczęście, ale i sadyzm, źrenice w jej oczach zrobiły się aż przerażająco małe.

Ciało jak by automatycznie zwiększyło szybkość dziewczyny [ 6 rei = 6 szyb ], ta nawet nie pomyślała o tym że tego chce... Myślała tylko o dorwaniu hollow i rozniesieniu go w drobne strzępy. Zwróciła się w stronę potwora zaś jej lewa dłoń wystrzeliła w kierunku istoty - zamierzała go pochwycić (za wszytko prócz ostrza), tak bardzo pragnęła go dorwać w objęcie swej dłoni. Jeśli się jej udało to zamierzała trzymać mocno jak potrafiła... Co szokujące organizm miał zamiar znów spełnić żądanie jakie postawiła sobie Kamys, wokoło młódki buchnęła lekka czerwona aura [6*5 = 30, 30 rei = 30 jeden atak], dziewczyna sama nie wiedziała że to zrobiła i jak to zrobiła... Nie zależnie od tego czy złapała hollowa czy nie, zamierzała ciąć swoim ostrzem szeroko i silnie z prawicy, za celem miał być tu tors - górna jego część... Tak bardzo chciała go przeciąć, zobaczyć jego krew, poczuć ją na sobie...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 16 Lut 2010 - 21:57

Dłoń dziewczyny wylądowała na prawym ramieniu potwora zaciskając się na nim mocno. Cieniutkie ciało zdawało się być zimne niczym metal, a za razem miękkie, zupełnie jak by ów metal otoczono warstwą skóry i gąbki. Oczy pustego rozszerzyły się znacznie, najwyraźniej był zdziwiony tym iż Kamys wciąż jest w stanie tak sprawnie się ruszać. W końcu całkiem oczywistym był fakt iż oberwała nie jeden raz, zaś jej krew wycieka przez liczne rany na całym ciele.

Zaskoczony potworek nie zamierzał chyba jednak umrzeć tak łatwo. Widząc nadciągające cięcie dźgnął błyskawicznie w prawy park Kamys, zaś ostrze w które wyposażona była lewa ręka wbiło się głęboko i najpewniej ukazało z drugiej strony. O dziwo, cios ten nie zdołał zatrzymać nadchodzącego ataku. Szabla Kamys uderzyła tuż pod pachą i zrobiła przecięcie gnające niemal do połowy klatki piersiowej maskowatego potwora. W tedy tez ostrze wysunęło się z jego ciała poruszając po dalszym łuku. Krew rozprysnęła się dookoła. Ból, jak się zdawało, rozbudził nieco potworka. Szybko dźgnął on bowiem szponami prawej dłoni, te zaś wbiły się w klatkę piersiową Kamys pozostawiając głębokie rany. Dziewczyna niemal odruchowo odskoczyła, co najpewniej uratowało ja przed jeszcze poważniejszym zranieniem.

Gdy tylko Kamys znalazła się kilka niewielkich kroków dalej, tuż za niewielkim stworem otworzyła się czarna dziura. Wyrwa w powietrzu wisiała tam zresztą jedynie przez chwilę, gdyż stwór wskoczył w ową bramę bardzo szybko, przyciskając przy tym prawą dłoń do głębokiej rany na torsie. Na schodach prowadzących na strych rozległ się tupot butów. Kilka osób wbiegało właśnie do góry, i tego Kamys była pewna.

(-22PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 16 Lut 2010 - 22:07

- Wracaj tu tchórzu, jeszcze z tobą nie skończyłam ! - Wysyczała, z wyraźnym niezadowoleniem, mimo to na jej warzy widoczny był szeroki, wesoły uśmiech, ruszyła w kierunku znikającego potworka z wyraźnym zamiarem machnięcia na niego szablą, zapewne wiedziała podświadomie ze to bezcelowe, nie mogła się jednak jakoś powstrzymać...

Później stanęła w miejscu, nie miała pojęcia kto idzie, a więc napięcie jeszcze zostało... Adrenalina jeszcze krążyła, dziewczyna odwróciła się bokiem do wejścia na piętro, trzymała silnie szable skierowaną ostrzem ku dołowi, zaś sama zerkała na to kto teraz wejdzie do pokoju... Na twarzy młódki widoczny był ten sam szeroki uśmiech co wcześniej, wzrok również pozostawał taki sam - pełen szaleństwa.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 16 Lut 2010 - 22:17

Ostrze szabli wbiło się w deski, z których zbudowana była ściana. Nie weszło jednak w materiał na tyle głęboko by stabilnie"zawisnąć", przez co po chwili opadło na dół zupełnie bezwładnie. Jedynie ręka Kamys powstrzymała oręż przed zadzwonieniem metalem o podłogę. Dziewczyna wciąż była bowiem w stanie utrzymać swój miecz, zapewne przez adrenalinę płynącą w żyłach. Ta jednak opadła gdy na poddasze wbiegł Masu. Dowódca grupy uderzeniowej wyglądał na całkiem zdrowego, może nie licząc kilku płytkich skaleczeń na ramionach. W dłoni trzymał swoją krótką katanę i rozglądał się bacznie po pomieszczeniu. Tuż za nim do środka wskoczył Kaz, a następnie łysol.

- No i gdzieś Ty się wyrwała co Tsuki? - Westchnął głośno Masu ruszając w jej stronę szybkim krokiem. O dziwo nie puścił swojego wakizashi. Być może nie był pewny czy dziewczyna nie stała się kolejną "lalką" kontrolowaną przez pustego, z którym walczyła. W końcu była mocno ranna, zupełnie tak jak istoty z którymi wcześniej dziewczyna musiała walczyć, by dostać się na strych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Wto 16 Lut 2010 - 22:25

Do młódki zaczął docierać ból, zaczęło docierać zmęczenie, wykończanie po tym wszystkim, mimo wszytko jej uwadze nie umknęło to że jej przełożony trzyma broń, ale sam przecież nie mógł być opętany, nie wyglądał na rannego, zachowywał się normalnie. - zajmowałam się łucznikiem... I tak dalej - wymamrotała, chciała aby brzmiało to w miarę humorystycznie (!), ale średnio jej to wychodziło teraz. Bolało ją wszytko, wszak niemal wszędzie miał głębsze, bądź mniej głębokie rany. Szabla wypadła jej z ręki, gdyż jak by nie patrzeć cholerstwo było ciężkie zaś sama Tsuki straciła większość swoich sił witalnych. - A cofnąć się nie mogłam - wymamrotała po chwili, zgrabiałą się i zawahała, nie chciała jednak tracić równowagi, skupiła się nad tym aby chociaż ustać w miarę porządnie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pią 19 Lut 2010 - 19:13

Do dziewczyny zaczęło powoli docierać iż jej wizja zamazuje się. Na brzegach pojawiały się czarne plamy, które szybko rozrastały się ku środkowi. Próbowała potrząsnąć głową by odzyskać ostrość, jednak sposób ten okazał się zupełnie nieskuteczny. Głos Masu docierał do niej w formie bezkształtnej masy kojarzącej się raczej ze spowolnionym rykiem łosia niż składną mową. Kamys zobaczyła jeszcze jak dowódca piątej grupy uderzeniowej łapie ją za lewe ramię, po czym zapadła się głęboko w odmęty czarnej pustki braku przytomności.

Gdy dziewczyna otworzyła oczy leżała na czymś miękkim i przyjemnym w dotyku. Szybko zrozumiała iż była to pościel w jakiejś sali szpitalnej. Leżała zresztą pod ciepłą kołdrą i podłączona była do dziwacznej aparatury, która nie kojarzyła się Kamys z niczym, poza telewizorem wyposażonym w liczną gromadę rurek i rureczek podłączonych ciała młódki. Zostały one przytwierdzone poprzez ułożenie między bandażami oplatającymi niemal całą powierzchnię ciała Kamys. Wyraźnie starano się wygoić jej rany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Pią 19 Lut 2010 - 21:08

Dziewczyna początkowo nie bardzo wiedziała co się działo, jak zawsze po obudzaniu ogarnięta była ospaniem i tępotą, leżała tak chwile wpatrując się w sufit i nie myśląc kompletnie o niczym... I ten stan trwał przez chwilę póki nie rozgrzały się połączania nerwowe w jej mózgu, dopiero wtedy dotarło do niej że jest gdzieś indziej niż kiedy była ostatnio świadoma. Może umarła i jest w niebie lenistwa ? Uniosła lekko głowę i zerknęła na rurki... Wcale się jej to nie podobało, i szybko uznała że to raczej niebo być nie może, położyła ponownie głowę na poduszce - utrapienie... - wymruczała tylko cichutko. Sama nie wiedziała co teraz ma zrobić... Ale leżenie na razie wydawało się być dosyć kuszące... Próbowała sobie zacząć układać w głowie co się stało.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Sob 20 Lut 2010 - 18:05

Gdy w głowie Kamys utrwalił się już na dobre fakt, iż pusty który ją tak urządził zwiał, drzwi prowadzące do sali otwarły się powoli. Do środka weszły die pielęgniarki służące w czwartym oddziale, oraz wysoki i raczej szczupły mężczyzna w czarnym kimonie shinigami. Jego ostre rysy sprawiały iż z profilu przypominał nieco ostrze topora. Wrażenie do pogłębiała dodatkowo czarna, kozia bródka utrzymana w lekkim nieładzie. Mężczyzna zamienił kilka słów z pielęgniarkami, po czym odebrał od jednej z nich teczkę, którą szybko otworzył. Znajdujące się wewnątrz papiery przejrzał szybko, po czym zerknął na Kamys.
- No, dobra. Tsuki... po pierwsze jeśli jeszcze raz przyjdziesz tak posiekana to Cie chyba nie wyleczę, a po drugie masz być wdzięczna wszystkim którzy Cię z tego wyciągnęli. Wierz mi nie jest łatwo zajmować się osobą która dała się aż tak posiekać. Po trzecie, leżysz tutaj jeszcze tydzień albo zatłukę Cię w tej chwili, zrozumiano? - Mężczyzna najwyraźniej nie miał zamiaru słuchać ewentualnego sprzeciwu ze strony Kamys. Zwyczajnie zakończył swoją mowę i zerknął na dziewczynę marszcząc groźnie brwi. Zdawało się jednak iż była to jego naturalna mina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Sob 20 Lut 2010 - 20:28

Dziewczyna zaś nie była w nastroju na rozmowę, była na siebie zła że pozwoliła uciec temu potworkowi, cholernik znów będzie mógł robić te paskudne lalki.... Nie dobrze, bardzo niedobrze. Niemniej była raczej wdzięczna temu że ją poskładali i temu że jeszcze żyła - tak - zmrużyła oczy, zdawała sobie sprawę że jeśli będzie leżała tydzień to zwariuje, zresztą wątpiła że się jej uda wytrzymać ale to nic. Odwróciła głowę w drugą stronę zmrużyła lekko oczy po czym to wymruczała - dziękuje - nie lubiła dziękować, stąd zapewne dziękowanie i maskowanie że się to zrobiło wyglądało dziwnie, ale trudno.

W zasadzie nie miała pojęcia co tu będzie ze sobą robić, wątpiła aby pozwolili jej ćwiczyć fizycznie, telewizji też tu nie było... Książek nie miała, a czytać w sumie nie lubiła. Nie liczyła też że ktokolwiek ją odwiedzi... I w sumie chyba było by lepiej jak by nikt tego nie robił.
To wszytko oznaczało że nie będzie miała nic do roboty... Że wynudzi się jak rzadko - tak, utrapienie



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Sob 20 Lut 2010 - 21:35

Lekarz skinął jedynie głową po czym opuścił pomieszczenie. Pielęgniarki zaś sprawdziły jedynie opatrunki, zaś po przekonaniu się iż nie trzeba ich jeszcze wymieniać wyszły pozostawiając Kamys wraz z jej przemyśleniami. Te zaś nie był najweselsze, w końcu została właśnie uwięziona w łóżku na kolejne siedem dni, co mogło oznaczać nie tylko kupę nudy, ale również ominięcie tygodnia treningu oraz ciekawych rzeczy. Niemniej wiedziała już iż będzie zmuszona tutaj pozostać.

Nie sprawdziły się jednak jej przypuszczenia co do odwiedzin. Tegoż samego dnia do pomieszczenia zawitał Masu. Dowódca piątej grupy uderzeniowej rżał wesoło i żartował na każdy temat. Nie odwoływał się jednak do ostatniej z misji, zapewne uznał że nie było warto. Przyniósł za to stertę książek które nakazał dziewczynie przetworzyć. Tytuły traktowały głównie o pustych oraz ich umiejętnościach. Pełne były porad dotyczących walki z nimi, choć najpopularniejszą radą było proste atakowanie maski. Na ten sposób Kamys już zresztą wpadła i to dość dawno temu. Prócz tego w innym woluminie znajdowały się informacje o społeczeństwie Soul Society, co ewidentnie przyniosło dziewczynie kilka świeżych informacji. Najbardziej intrygująca z ksiąg opisywała jednak teorie zanpakutou, rozważania o ich powstawaniu oraz kilka najsłynniejszych z mieczy wraz z użytkownikami.

Po dwóch dniach leżenia zdjęto też z Kamys większość opatrunków, pozostawiając jedynie te które znajdowały się miejscach najcięższych ran. Te usunięto jednak dopiero ostatniego dnia, gdy obrażenia były już wygojone. W tedy też pozwolono dziewczynie na opuszczenie kliniki.

(dopisz sobie +1 do szybkości za sesję.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Nie 21 Lut 2010 - 0:24

Dziewczyna nie spodziewała się żadnej wizyty, jednak mimo wszytko gdzieś tam w duchu się ucieszyła że jednak dowódca ją odwiedził, co prawda Tsuki była mniej rozmowna niż zwykle... Choć nie, nie było to odpowiednie słowo bacząc na to że już wcześniej raczej mało mówiła (co by oznaczało że wówczas nie odzywała by się wcale), tak więc Kamys była bardziej... Markotna i mrukliwa, sama miała raczej kiepskie poczucie humoru, no i tak owy był słaby przez co raczej nie była zbyt podatna na żary, czasem się jednak jej udało uśmiechnąć.
Czytać nie lubiła... Ale skoro już miała te cholerne książki, i skoro Masu dał polecenie aby je przeczytać, to podejrzewała że wiedza w nich zawarta raczej może się jej przydać... Tak więc z uwagi na to że nie miała kompletnie co z sobą robić poza spaniem i i nudzeniem się to czytała, i czytała nawet sporo, w końcu ile można spać ?
Dodatkowo starała się nie przeszkadzać personelowi szpitalnemu, ani go mnie wyzywać, zdawała sobie sprawę że były tu osoby które uratowały jej marnego żywota, a Tsuki była osobą która raczej starała się odpłacać ludziom za dobro jakie doświadczyła, w końcu jej prywatnym mniemaniu nie doświadczyła go za wiele, co jednak nie oznaczało że użalała się nad sobą... W końcu twierdziła że co jej nie zabije to ją wzmocni.

Sama dziewczyna nie zamierzała opuścić szpitala bez swojego kimona, butów, broni zwanej hiakkim, oraz książek które otrzymała do przeczytania, w końcu przydało by się je zwrócić.
Jeśli udało się jej otrzymać/zabrać choć część rzeczy (część którą mogła załatwić tu), pożegnała się z personelem który się nią opiekował (o ile taki spotkała), marudząc na nudę i nie dobre żarcie, no i z trudem dziękując, ruszyła do wyjścia, a i wkrótce miała zamiar ruszyć ku barakom oddziału XI. Zamierzała oddać książki Masu i oczywiście najeść się do syta...

[Z tego co pamiętam mogę zadecydować jakie zostały jej blizny ?]


Dziewczyna nie widziała jeszcze swoich nabytków wyglądowych, choć tak owe zapewne poprawią jej humor... W końcu gdy pojawiła się kiedyś w akademii ze swoją świeżą blizną ludzie schodzili jej z drogi, może teraz będzie jeszcze fajniej ? Co prawda jedna z blizn nie była widoczna, jednak była... Zostawił ją pusty, który przebił na wylot jej ramię swoją "szablą". Druga "blizna" była już lepiej widoczna, otóż widać było że po strzale dziwnego łucznika niewielki fragment jej ucha został naderwany, oczywiście nie było to pół ucha, a zaledwie niewielkie półkole, na brzegu, ale zawsze coś.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Nie 21 Lut 2010 - 14:52

Dziewczyna spokojnie opuściła klinikę oddziału czwartego. Pożegnana została, o dziwo, całkiem miło. W końcu zachowywała się, jak na członkinię jedenastki, niezwykle uprzejmie. Ci w końcu mieli w zwyczaju niszczyć sprzęt i powodować uszczerbki na zdrowiu personelu, co było zdecydowanie niemile widziane. Cały jej sprzęt został jej dostarczony we dniu, w którym pozwolono jej opuścić klinikę. Kimono zostało nawet wymienione na nowe, co znacząco zmieniało jego stan. W końcu tamto z misji wyglądało na jej końcu niczym kawałek postrzępionej szmaty, nadającej się powierzchnią niezniszczonego materiału co najwyżej na komplet bielizny. Po ubraniu się Kamys ruszyła do kwatery oddziału XI.

<piszemy w http://bleach.iowoi.org/kwatera-dywizjonu-11-f29/zewnetrzny-plac-treningowy-t969.htm#31973 >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stary dworek na obrzeżach   Today at 0:04

Powrót do góry Go down
 
Stary dworek na obrzeżach
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog