IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Biuro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Biuro   Pon 11 Sty 2010 - 23:33

Jest to dosyć obszerna sala (64 m2), zbudowana na bazie kwadratu. Podłoga zdaje się być wykonana z czegoś na kształt jasnych paneli, jako że o porządek dba tu jakiś fanatyk czystości podłoga zawsze jest nienagannie czysta. Do pokoju wpada sporo światła przez całkiem spore okiennice, jeśli jest ładna pogoda te rozwarte są na oścież. Ściany białe, czyste... Wyglądają zupełnie jak by niedawno zostały pomalowane.

Sam pokój wyposażony jest w 6 biurek z jasnego drewna przy których stoją po 3 krzesła, meble są raczej proste. Pod półłnocną ścianą widoczne jest kilka regałów wypełnionych książkami, głównie o tematyce medycznej, oraz ostanie raporty z lecznia.

Pokój jest popularnie nazywany "kanciapą", jest idealnym miejscem na odpoczynek między służbą, lub po prostu dobrym miejscem na napisanie raportu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Pon 11 Sty 2010 - 23:48

Aki Dachi

Wycierając się ręcznikiem usiadłeś przy jednym z biurek, zacząłeś kichać... Przełożona zerkneła na Ciebie z politowaniem - Miałeś przyjść tu leczyć, a nie... - Westchnęła cicho drapiąc się przy tym po głowie - Podrzucę Ci później jakieś medykamenty, a ty mi tu grzecznie zaczekasz. - I tu opuściła cie, zostałeś w biurze sam, i ww tej samotności trwałeś dobre 7 minut. Później usłyszałeś słowa jakiegoś mężczyzny - Proszę zaczekać w biurze, Pan 5 oficer wkrótce się zjawi - Po owych słowach do biura wszedł wysoki mężczyzna, o dziwo niemal nie był mokry. Ową personą był nie kto inny jak Zori. Wszedł i spojrzał na Ciebie, zaś na jego twarzy wymalował się wyraźny gniew.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Pon 11 Sty 2010 - 23:55

- Zori-sensei? A pani oficer właśnie na chwilkę wyszła. - Aki postanowił możliwe szybko poinformować byłego nauczyciel, aby potem nie próbować mu przerwać. Poza tym grymas na twarzy obecnej tu persony nie świadczył wcale o tym, że wykładowca jest uradowany z powodu ich spotkania. Zdecydowanie to wszystko stawało się co najmniej problematyczne, a problematyczne sytuacje są dość odległe od sfery poprawnego postępowania u Daichiego, dlatego mężczyzna nie wiedział jak zareagować poprawnie na pojawiające się "okoliczności".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Wto 12 Sty 2010 - 9:03

- Wiem.... - Wymruczał tym swoim zgryźliwym tonem, ruszył w stronę najbliższego wolnego miejsca, nie zamierzał się jednak przysiadać do ciebie. Uniósł lekko prawą rękę i ułożył ją lekko na swoim podbrzuszu, po lewej stornie. Widziałeś iż skrzywił się nieco mocniej - Wiedziałem że tu trafisz, jesteś za słaby na regularny oddział wojskowy - Wymamrotał, najpewniej w swoim zwyczaju który znał niemal każdy w akademii chciał Cie obrazić, lub Ci dogryźć.

Usiadł na krześle i zgarbił się lekko. Dobrze widziałeś iż był nieco bledszy niż zwykle.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Wto 12 Sty 2010 - 16:31

- Trafiłem tu bo chciałem. A poza tym widzę, iż coś się dzieje sensei, może mógłbym pomóc, w końcu nie na darmo trafiłem tu bez egzaminów, nie sądzi Pan? - Aki starał się uzyskać miły ton głosu i zamaskować swoje zdenerwowanie wywołane komentarzem profesora. Bez 4 oddziału byłby trupem, powinien mieć chodź odrobinę szacunku... W każdym razie mężczyzna czekał na reakcję byłego już nauczyciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Wto 12 Sty 2010 - 19:01

- Nie sądzę - Mruknął, najpewniej w cale nie zamierzał Cie pochwalić, i znając go nie zrobił by tego niezależnie od tego gdzie byś zaszedł i kim został, był to w końcu Zori... A to chyba wyjaśniało wszytko. - Nie jesteś gotowy do służby żółtodziobie, tak jak nie byłeś podczas testu w świecie żywych - Oczywiście nie byłby też sobą gdyby nie przypomniał Ci tego.

Wtedy zakaszlał,. i zgarbił się przy tym nieco mocniej. Widziałeś że przytka silnie swoją dłoń do brzucha. Faktycznie nie wyglądał zbyt zdrowo, ale to chyba nie znaczyło że zmieni swój stosunek do czegokolwiek.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Wto 12 Sty 2010 - 19:25

- Hmmm, tak pominąwszy, że to były silne hollowy, nie dla uczniów i to, że pewna osoba nie chciała współpracować, to wszystko byłoby pięknie. Nie traciłbym energii na leczenie. - powiedział Aki. Nie chciał przekonywać Zoriego, lecz przynajmniej mógł się trochę odgryźć. - A teraz niech sensei powie co się dzieje, bo widzę, że nie czuje się pan najlepiej, a do tego bladość raczej nie jest związana z niedostatkiem słońca. Jeśli chce się pan szybciej pozbyć bólu, to myślę, iż z moją wiedzą jestem w stanie pomóc. Oczywiście jest możliwość poczekania na Panią Oficer. - mężczyzna chciał pomóc, ale nie będzie tego robił na siłę. Z drugiej strony dostałby wiedzę, którą mógłby później wykorzystać przeciwko temu osobnikowi, a to było zdecydowanie przyjemne jako nagroda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Wto 12 Sty 2010 - 22:29

- Silne dla uczniów... No proszę kolejna żałosna wymówka - Cóż zapewne nie zależnie co powiesz i tak zostało by zanegowane przez tego człowieka. Zori był trudną w obejściu osobą, ale jak widać nie wszyscy byli mili, słodcy i kochani. Wiedziałeś to dobrze, tym bardziej iż sam pospadałeś drugą naturę, która czasem dochodziła do władzy. - Wątpię abyś mógł mi pomóc, jesteś tu żółtodziobem... - Widziałeś że skrzywił się silniej, po czym to syknął z bólu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Wto 12 Sty 2010 - 22:36

-Ehhhh, no dobra teraz bez wymówek, to, że coś się stało z senseia wizją świata i nie mogła się ona spełnić, a teraz przenosi Pan frustrację na resztę społeczeństwa nie ma znaczenia. Lepiej niech to zobaczę zanim stanie się coś poważniejszego i póki jeszcze mogę odpowiedni złagodzić ból. Nie wnikam dlaczego jest sensei taki jaki jest i nie mam zamiaru próbować tego naprawiać, lecz proszę przynajmniej dać mi pracować. A tak na marginesie chyba już sensei zapomniał o czasach kiedy sam był uczniem, z pewnością nie miał sensei wtedy tyle siły co teraz, w końcu pamięć już nie jest najświeższa. Ja zrobię swoje, sensei odsapnie od bólu i wszyscy będą zadowoleni, myślę, że taki układ pasuje, czyż nie? - Aki starał się mówić szybko. Cały czas badał gościa wzrokiem, coby wychwycić dodatkowe objawy. Miał nadzieję, że to nie skomplikuje się za bardzo... Wciąż łudził się, że uda mu się pomóc temu człowiekowi...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Sro 13 Sty 2010 - 19:54

- TY ? Ty chcesz pomóc Mi ? - Zarechotał, chyba pierwszy raz od dawna. Śmiech był jednak jak się mogło wydawać szyderczy i karcący. Nauczyciel po prostu Cie wyśmiał. Sam nie wiedziałeś co było gorsze jego zwykły zgorzkniały ton czy szyderczy śmiech - W Przeciwieństwie do prawdziwych lekarzy ty jesteś małym wypierdkiem, który nie powinien mieć na razie prawa do dotykania pacjentów... - skrzywił się lekko - Tobie się wydaje że wszytko wiesz... Tak - Co szokujące twój były nauczyciel złapał prawicą za koszulkę i podniósł ją nieco aby pokazać Ci lewy bok. To co dostrzegłeś mogło Cie zaszokować , na początek dostrzegłeś bliznę przechodzącą niemal przez środek brzucha, nieco po lewej dostrzegłeś coś jak by łącznie, widać było wąską przerwę, zaś dalej na lewo widziałeś fragment jakiegoś tworzywa, z koloru i wyglądu przypominało skórę, jednak to na pewno nie była skóra. Dodatkowo po boku widziałeś kilka odchodzących drutów, zapotrzebowanych w izolacje, nie były duże jednak wyglądały niepokojąco - Ty nawet nie wiesz jak wygląda prawdziwa wojaka gówniarzu, nie wiesz co to znaczy silny pusty -Opuścił koszulkę spokojnie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Sro 13 Sty 2010 - 21:10

Aki może i z lekka zszokowany szybko powrócił do normalnego stanu. - Niech pan mierzy siły na zamiary. Nie dziwię się takim pozostałościom skoro ma pan taki temperament. Nie chciałbym psuć panu zabawy, jednakże zapomina się pan. Nie wszyscy idą prosto na wojaczkę, aby z powodu brawury mieć takie rany. Ale teraz nich się pan nie rusza, zaraz zabiorę się za zrobienie jakiegoś wywaru łagodzącego ból. - Mężczyzna mówił spokojnie i niewzruszonym tonem. Niewiele go obchodził stary sensei, który nie był wstanie poradzić sobie z własną ambicją, lecz w każdym bądź razie Aki znał już słabość tego człowieka, co przywitał z uśmiechem w duchu, chodź jego wyraz twarzy pozostawał lodowato obojętny. Daichi skierował się do półek, aby zobaczyć, czy nie ma tam czegoś przypadkiem co mógłby wykorzystać do realizacji swego celu. Jeżeli nic nie znalazł przeprosił sensei i udał się, zgodnie z wskazówkami pamięci, do magazynu, lub innego miejsca gdzie mógł znaleźć potrzebne rzeczy. Wtedy zaczął robić wywar, zaś jeżeli jego wiedza mu na to pozwalała chciał stworzyć coś co gdy przestaje działać nieco wzmaga ból, zaś nieco w wypadku Zoriego-sensei było dla Akiego wystarczająco satysfakcjonujące.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Czw 14 Sty 2010 - 13:26

- Ależ ty jesteś głupi, zrozumiesz to kiedyś. Pewnie będzie za późno ale zrozumiesz... - Wymamrotał Zori, odetchnął cicho, po czym to przycisnął silniej swa dłoń do brzucha. Mimo że nie był już twoim nauczycielem to stosunek do Ciebie się nie zmienił - jak zawsze był zgryźliwy, i wyraźnie nie przyjacielski, raczej odwrotnie. - Nie chce żebyś mi pomagał, jesteś ciamajdą a nie lekarzem - Wymamrotał po chwili.

Ty oczywiście byłeś jednak uparty i zacząłeś rozglądać się po biurze, kiedy jednak uznałeś że nic tu nie znajdziesz ruszyłeś w kierunku drzwi aby przejść się do magazynu. Kiedy chciałeś już wychodzić "wyrosła" przed tobą niezwykle męska sylwetka. Otóż stał przed tobą człek wysoki na około 2 metry wzrostu, budowa jego ciała kojarzyła się z budową młodego boga (nie mowa tu o bogach, z mackami i tymi innymi). Włosy miał ciemne, długie do ramion, brwi zmarszczone w geście wściekłości, zaś usta skrzywione w dół zupełnie jak byłby na coś zły. Jeśli chodzi o minę to przypominała do złudzenia minę Zoriego. Odziany był w typowe dla shinigami czarne kimono, białe obi i czarne szerokie spodnie, na prawym ramieniu nosił przewiązane insygnia oficerskie.

Rzut na twarz ->
Spoiler:
 

- Te młody posuń mi się - mruknął do Ciebie silnym, basowym głosem... Zerknął na Zoriego i wyszczerzył się lekko - Praszam żeś czkać musiał, dopiero co żem z misji wrócił... Cho no do mojego gabinetu to się tobą zajmę.

Zoiri wstał bez pośpiechu, skrzywił się lekko - Taa... Tłumaczyć mi się jeszcze będzie - ruszył w waszym kierunku - To jest porawdziwy lekarz.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Czw 14 Sty 2010 - 14:41

Aki wzdychnął. Miał już powyżej uszu wszystkich męczących upierdliwców i zgredów. Najchętniej dałby wszystkim po mocnej truciźnie uśmiercające powoli i boleśnie, ale nie po to tu poszedł. Może pewnego dnia w końcu zyska to co chce i dostanie święty spokój. Po mężczyźnie nie było nic widać, stwierdził, że lodowaty i stały wraz twarzy będzie mu pasował. Czy wizja Zoriego będzie go już zawsze prześladowała? Daichi nie miał pojęcia, ale stwierdził, że facet działa mu już na nerwy.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Pią 15 Sty 2010 - 17:33

Mężczyźni wyszli z gabinetu, zostawili Cie samego, dosłyszałeś z korytarza głos twojej przełożonej, jak często głos był wyraźnie radosny - O cześć chłopaki, Satoshi-san wpadnij do mnie później - Po chwili dziewczyna weszła do biura, trzymała w rękach bambusowy kubek wypełniony ciepłą herbatą, oraz niewielki kubeczek pełen tabletek, zerknęła na Ciebie - O jesteś tu jeszcze... Masz tu leki i herbatę - Podała ci obydwa naczynia po czym to westchnęła cicho - Miałeś sposobność zobaczyć 5 oficera, ojj silny z niego facet, silny - Wzruszyła lekko ramionami, podrapała się po głowie - To co gotowy do roboty ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Pią 15 Sty 2010 - 22:15

- Jak zawsze i dziękuję. Muszę się czymś zajęć, pewną osobę spotykam jakby za często i myślę, że to się szybko nie skończy. - powiedział przybity Aki. Miał już nadzieję, że da nauczkę wspomnianemu osobnikowi, gdyż jakoś nie lubił go, co zresztą było uczuciem odwzajemnionym, a że ostatnio sadystyczna część mężczyzny była aktywna, tak więc różne mroczne, mniej i bardziej prawdopodobne scenariusze przyprawienie niektórych o prawdziwe cierpienie były na porządku dziennym i dążyły do realizacji choćby i tych najmniejszy, ale cóż świata się nie zmieni...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Sob 16 Sty 2010 - 15:48

- Chodzi Ci o Zoriego-san co ? Słyszałam że zaczął uczyć w akademii po tym wszytkom - Dziewczyna zerkała na Ciebie, czekała najpewniej aż połkniesz tabletki i wypijesz choć nieco herbaty. Dziewczyna jak zawsze uśmiechała się lekko, zmrużyła oczy - Musi się facet paskudnie czuć, całe życie oddał obronie tego miejsca, zawsze był akywny... A teraz ? Teraz musi siedzieć w akademii i użerać się z młodymi - westchnęła cicho, spojrzała w kierunku wyjścia - No łykaj i choć, od dziś będziesz się uczył wyrabiać kilka specyfików... Jak się nauczysz tego i jeszcze kilku rzezy, to przydzielą cie do innego poddodziału - wyszła z pomieszczenia, zaczekała jednak przed nim, najpewniej czekała właśnie na Ciebie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Sob 16 Sty 2010 - 20:04

Aki szybko przyjął pigułkę i herbatę, po czym szybko je przełknął, starając się nie oparzyć. No cóż widać kobieta, która przed nim stała jest starsza niż wygląda, mógł się tego spodziewać. Mimo wszystko i tak nie lubił Zoriego, był dla niego zbyt dziwny i otwarcie agresywny, już lepsze byłyby jakieś plany wcielane w życie, gnębienie tak, aby tego nie było aż tak widać, no ale cóż Daichi miał zapewne zupełnie inny tok myślenia. Mężczyzna po spożyciu herbaty szybko wstał i udał się za przełożoną.
- Mogli go dać gdzieś indziej, bardziej by się przydał, niż prześladowanie uczniów i ustawianie zapór na jego niemałą wiedzę. - słowa te zostały wypowiedziane cicho, jakby do siebie, choć nie obchodziło go to czy ktoś to usłyszy.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Nie 17 Sty 2010 - 10:54

Kobieta najpewniej usłyszała, zerknęła na Ciebie i uśmiechnęła się lekko - Ty tak uważasz, no ale chodźmy - mruknęła o ruszyła dalej - Za kilka dni czeka Cie twoja pierwsza misja polowa, dlatego do tego czasu pracujemy do poru żebyś nauczył się wytwarzać porządną maść leczniczą, tabletki przeciwbólowe, i takie co przyśpieszają regeneracje ran - widziałeś że zmierzajcie w kierunku magazynu - Powtórzymy też jak należy zakładać bandaże i szyny, choć podejrzewam że to wiesz ?


(za chwilkę robimy TS'a wiec jak chcesz o coś zapytać to radzę teraz ;p)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Nie 17 Sty 2010 - 11:03

- Owszem, pomagałem szkolnej pielęgniarce dość często. - Aki odpowiedział szybko. - A tak właściwie to chyba nie wszystko co się stało z Zorim-sensei, mam wrażenie, że Pani wie coś więcej, a jego pytać nie będę, gdyż i tak mi nie odpowie. A i jeszcze jedno pytanie. Znajdzie się czas na treningi nad reiatsu? - Mężczyzna bardzo chciał trenować, w końcu cały czas był słaby w porównaniu do zamierzonego celu, miał nadzieję, że mimo wszystko uda mu się to zrealizować. Daichi czuł się przynajmniej dziwnie wypytując o Zoriego, ale tłumaczył sobie, że to tylko po to, żeby dysponować mocną kontrą...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Nie 17 Sty 2010 - 13:26

- Zori-san był jedynym który wrócił z potyczki... Z dosyć potężnym przeciwnikiem - rzekła idąc dalej w stronę magazynu, zmarszczyła lekko swoje brwi - Chciał jak najszybciej wrócić do służby ale okazało się że jego ran nie da się zaleczyć... Co oznacza że stracił cle w życiu... Ja myślę że czułabym się okropnie nie mogąc leczyć, tylko robić coś całkiem innego... Paskudna sprawa - Jak się wydawało kobieta znała całkiem nieźle historie twojego byłego wykładowcy, ale co się dziwić skoro sama pomagała go leczyć ? - Wszyscy na niego marudzą, a to on się zorientował pierwszy że coś nie tak dzieje się na egzaminie w świecie ludzi... Sporo uczniów dzięki niemu przeżyło. - Widziałeś że twoja przełożona zerknęła na Ciebie ukradkiem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Nie 17 Sty 2010 - 16:57

- Tego nie neguję. Jest człowiekiem czasem nieznośnym, ale nie można nie docenić jego wiedzy, intelektu i umiejętności. Z pewnością przy czynnej służbie byłby gdzieś na poziomie 4 oficera, ale mogę się mylić, nie wiem o nim za dużo. Mimo wszystko wydaje mi się, że zapomniał o swoim poziomie sił kiedy był jeszcze w akademii, dlatego wszystkich nazywa słabeuszami i gnębi, w końcu wątpię, że z dnia na dzień zyskał ten poziom co teraz. - Aki mówił szybko podążając za szefową. Kobieta nie dostarczyła mu za wiele informacji, lecz zawsze coś. Nagle coś pojawiło się w umyśle mężczyzny i poczuł potrzebę spytania o to. - Podczas walki na tychże egzaminach stało się coś dziwnego. Gdzieś wysoko nad polem bitwy znajdował się osobnik, który miał wręcz niemożliwą do wytrzymania energię i jakby człowieczy kształt. Z pewnością nie wyglądał na hollowa, lecz jego reiatsu było podobnie zabarwione. Nie wie Pani co to mogło być? Kiedy pojawiło się wsparcie, to coś szybko znikło. Przynajmniej z tego co pamiętam...


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Pon 18 Sty 2010 - 14:06

Kiedy powiedziałeś że Zori znajdował się mniej więcej na poziomie czwartego oficera kobieta westchnęła cichutko pod nosem i uśmiechnęła się lekko, nic jednak nie powiedziała puki nie ukończyłeś swojej pierwszej kwestii - Był trzecim oficerem... Fakt ma tyle lat że za pewne nie pamięta kiedy był dzieciakiem, ale powiedź... Ilu z was zmusił do treningu taką postawą ? - Wydawało się że kobieta całkiem lubi owego nauczyciela, zresztą nie było chyba osoby do której pałała wrogością, była raczej otwarta na ludzi. Kiedy zacząłeś swoją drugą kwestię przystanęła , zerknęła na Ciebie zaś z jej twarzy zszedł uśmiech - Słyszałam o tym, długo prowadzili śledztwo... to był Arrancar. Nie mam zbyt wielu informacji na ten temat, prędzej oddział V i XIII będzie coś tam wiedział. - Przerwała na chwile i westchnęła cicho - Wielkie szczęście ze wszystkich tam nie pozabijał...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Pon 18 Sty 2010 - 15:34

- Tak szczerze powiedziawszy wydawało mi się, że on czegoś szuka i tylko obserwuje. Nie miał zamiaru interweniować, lecz jak mówię to moje odczucie. A wracając do Zoriego-sensei, ja nie chcę, aby stawał się mniej wymagający, lecz, żeby zyskał trochę szacunku nawet dla tych mrówek jakimi jesteśmy, w końcu wszyscy zaczynamy jako mrówki, niektórzy stają więksi i to dużo, lecz nie z dnia na dzień. Gdyby tyle nie wrzeszczał byłbym pewien, że byłby jednym z najlepszych nauczycieli w historii akademii. Ale jakby co to tego nie mówiłem, nie chce, żeby o tym wiedział. - Aki mówił szybko idąc za przełożoną, pod koniec wypowiedzi uśmiechnął się. Miał nieodparte wrażenie, że w pewnych momentach zaprzecza sam sobie i staje się jakiś dziwny... No ale cóż poradzić, takie życie.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Wto 19 Sty 2010 - 19:22

- O tym czego szukał ze mną nie rozmawiaj, nasz oddział się tym nie zajmuje - Mruknęła mrożąc przy tym lekko oczy, odetchnęła cicho przed kolejną kwestią - Każdy ma swoje zdanie, według mnie to dobry człowiek nie zawsze przyjemny w obejściu ale dobry...- Stanęliście w końcu przed drwami magazynu, dziewczyna otworzyła je i weszła do środka.

Kobieta pokazała Ci jak wykonywać prostą maść leczniczą, ze zdumieniem stwierdziła że całkiem szybko opanowałeś jej skład. Wyraźnie się ucieszyła, i zapowiedziała że będziesz ją miedzy innymi w tym wyręczał. Pod koniec raczej nudnego dnia pracy dowiedziałeś się też że masz misje wyznaczoną na następny dzień. Powiedziano Ci że pomożesz w niewielkiej misji wyznaczonej dla X i VI oddziału.

[przeskoczymy od razu]

Dnia następnego pojawiłeś się w biurze dokładnie o godzinie 8, jak poprosiła cie twoja przełożona, początkowo w biurze byleś sam, zostało tam dla ciebie przyniesione syte śniadanie i plecak z medykamentami, nie wiedziałeś jednak co tam dokładnie jest.
W kilka chwil po tym jak skończyłeś posiłek do biura weszła wysoka na 170 cm wzrostu szczupła kobieta
Spoiler:
 

Od zwykłego shinigami nie różniło się niczym, pomijając insygnia oficerskie przytwierdzone do białego obi, zerknęła na ciebie i uśmiechnęła się lekko - Jesteś Aki Dachi ? - Nie czekała na twoją odpowiedź, uznała że tak właśnie jest - Ja jestem Chiyo Katsu, 9 oficer X oddziału, będę dowódcą na naszej misji... - przerwała na chwile - No tak IV to ranna ptaszki, nie to co lenie z VIki...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Sro 20 Sty 2010 - 17:41

- Miło mi poznać, Aki Daichi, szeregowy 4 oddziału. Mam tylko nadzieję, że nie będzie trzeba za długo czekać... A w oczekiwaniu na pozostałych kompanów, przygotować coś do picia? - Aki stwierdził, że bycie grzecznym się opłaci, w końcu 9 oficer to nie byle jaki shinigami, nie żeby Daichi uznawał się za przeciętnego, ale do tego poziomu, o którym mowa brakowało mu jeszcze trochę czasu i treningów.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Sro 20 Sty 2010 - 19:03

- Chętnie - Uśmiechnęła się do Ciebie słabo, po czym to ruszyła w kierunku najbliższego krzesła w celu posadzenia na nich czterech liter - Misja będzie raczej prosta, patrol po rukon. Trening dla młodych tu, młodych z mojego oddziału i przy okazji sprawa do rozwiązania dla VIki. Będzie nas 4, przed budynkiem czeka na nas jeszcze jeden członek mojego oddziału... - Przerwała na chwile, chciała cie najpewniej zaznajomić z celem misji - Szczerze powadziwszy wątpię aby przydał nam się medyk, ale zawsze jakieś doświadczanie co ? - zerknęła na ciebie, znów uśmiechnęła się tylko kącikami ust. - Ja będę wami dowodzić i będę was asekurować w razie potrzeby... Chcesz poznać jeszcze jakieś informacje ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Sob 23 Sty 2010 - 17:27

- Nie, dziękuję, tyle mi wystarcza. - Odpowiedział Aki. Sam był zajęty przygotowywaniem dwóch herbat, jedną dla oficera i jedną dla siebie. Zastanawiał się tylko po co wysyłają taką osobę jak on, ale zawsze to było coś. Kto wie czego się nauczy podczas tej wyprawy, może nie jest tak ekscytująca jak przejście do świata żywych, ale zawsze coś, nie można narzekać na zapomnienie. Miał tylko nadzieje, że nie będzie musiał korzystać z swoich umiejętności.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Pon 25 Sty 2010 - 13:31

Przyniosłeś herbatę, oficer podziękowała Ci po czym to wzięła się do sączenia napoju, był Ciepły a więc robiła to ostrożnie, ty również wziąłeś sporego łyka herbaty, szybko stwierdziłeś że herbatę to tu mają wysokiej klasy, w przeciwieństwie do jezdnia.

Drzwi do biura otworzyły się szeroko, spojrzałeś w ich stronę, ciekawe kogo teraz przekrzywiało ? Był to wysoki chłopak, znałeś go... Był to rudzielec, wyglądał jednak nieco inaczej niż zwykle. Otóż wyraźnie zmęrzniał wydawało Ci się że urósł nieco, zaś swoje długie włosy zaplecione miał w warkocz, kilka kosmyków opadało na boki. Widząc Cie wyszczerzył się szeroko i zmarszczył brwi.

Kobita spojrzał na rudzielca - Oto podoficer VI oddziału, będzie nam towarzyszyć, nazywa się...[/b] - Kobieta nie skończyła gdy odezwał się szlachcic

- Aki... Kop lat - Szczerząc się radośnie ruszył w twoim kierunku, wystawił ku tobie prawą dłoń w celu przywitania się.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Biuro   Pon 25 Sty 2010 - 15:29

- Że jak?! - Akiego zatkało, w bardzo dosłowny sposób. Omal nie upuścił swojego kubeczka, lecz kiedy go już opanował odrobinę zawartości wylądowało na podłodze. - Ty się dobrze czujesz? Masz gorączkę, nudności, może boli Cię gardło? - Mężczyzna mówił szybciej niż myślał, co prawda to jego mózg właśnie doznał konfrontacji i się zgubił po drodze, więc nie wyszło to zapewne mu na zdrowie. Nieco speszony Daichi odstawił kubek i po chwili odstawił kubek, po czym z pewną dozą ostrożności i czujności podał rękę chłopakowi. - Taaa sporo czasu, a teraz ktoś mi powie co się stało z tym zadziornym szlachcicem, którego wcześniej znałem? Zrobili Ci pranie mózgu, otumanili, podają jakieś ziółka? - Mężczyzna jakoś nie mógł wyjść z szoku jakiego doznał. Może po prostu śni, jest w ciepłym łóżeczko i śpi, taaak to musi być, to pora się obudzić... A jeśli nie? No to mamy problem, lub też nie zależy jak spojrzeć na to wszystko.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Biuro   Wto 26 Sty 2010 - 18:42

Chłopak chwycił Cie silnie za dłoń i potrząsnął ją lekko, później zaśmiał się rubasznie patrząc na Ciebie i klepnął Cie w ramię - Sam nie wiem gdzie się podział, upiłowali mi trochę ząbki w VI oddziale - Puścił twoją dłoń po chwili.

Kobieta chrząknęła Cicho, jak by chciała zwrócić soją uwagę na was, szlachcic zerknął na nią, pacnął się w czoło i po czym to skłonił się kobiecie, ta mruknęła cicho - A więc się znacie ? - Westchnęła cicho, dopiła swoją herbatę i wstała. - Dam wam chwilkę, pozbierajcie rzeczy, i czekam na was przed budynkiem - ruszyła powolnym krokiem do wyjścia z biura, gdy wyszła rudzielec spojrzał na Ciebie - A robię jak się powodzi co ? Opowiadaj coś przez ten rok robił ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biuro   Today at 8:27

Powrót do góry Go down
 
Biuro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Kwatery Oddziałów :: Kwatera Dywizjonu 4 (sanitariuszy)-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com