IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Ryoko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Hanari Ryoko





Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Dom Ryoko   Pon 25 Sty 2010 - 12:48

Jest to duży, dwu piętrowy dom. Na pierwszym piętrze znajdują się trzy pokoje, ubikacja(Ubikacja : Ogromna wanna, toaleta, zlew, kran, kosz na brudne ręczniki, szafka pod małym okienkiem z świeżymi ręcznikami oraz duże lustro na ścianie). kuchnia, drugie piętro składa się z dwóch pokoi a jeden z nich to pokój Ryoko.
Dom jest dość skromnie urządzony, portrety rodzinne wiszą na ścianie tuż nad kominkiem, obiady są jadane na niewielkim drewnianym stoliku w kuchnia (kuchnia : piec,szafki, półki z szklankami,talerzamii inna porcelaną, lodówka,zlew na kuchni znajdują się noże,łyżki,widelczyki). Jeden z trzech pokoi został urządzony na salon gdzie przyjmowano gości( dwie ogromne sofy ustawione na przeciw siebie a na samym środku stoliczek, na ścianach wisiały zdjęcia rodzinne,portrety oraz herb rodziny Hanari ) a reszta pomieszczń to była sypialnia rodziców( łóżko oraz kilka szafek na ubrania ) oraz biuro gdzie ojciec spędzał czas (ogromne biórko,dwa fotele, portrety przodków, szafki z aktami oraz małe pudełko na cygara). Pokój Ryoko był skormnie urządzony, łózko przy oknie ,mały stolik, krzesła, szafa oraz regały na książki ubrania znajdowały się w szfce tóż obok łóżka gdzie miał zawsze dostęp by szybko się przebrać doszkoły.


Ostatnio zmieniony przez Hanari Ryoko dnia Pon 25 Sty 2010 - 23:14, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Ryoko   Pon 25 Sty 2010 - 22:35

Obudziłeś się o poranku, po wczorajszym treningu hakudy bolały Cie mięśnie, wasz sensej mimo że był "wyluzowany", to jednak dawał wam porządny wycisk. Usiadłeś na łóżku do akademii chodziłeś ledwo kilka dni... Przypominałeś sobie powoli plan zajęć, otóż zaczynałeś dziś od zajęć teoretycznych - pierwszych w tym roku, wasz sensei był ponoć chory, a więc zajęć nie było... Z tego co pamiętasz starsze roczniki nazywały go oni, lub jak kto woli diabłem lub potworem. Sam go nie widziałeś jednak o mężczyźnie krążyły różne legendy i plotki, nawet takie że jego płonące oczy są w stanie spalić na popiół czy też że zatłukł ucznia na śmierć za to że pierdnął... Spodziewałeś się że raczej są to tylko plotki, lecz w każdej było jakieś maleńkie ziarenko prawdy.

Później czekała was dłuższa przerwa, i potem półtorej godziny hakudy i na koniec dowalili wam półtorej godziny kidou. Szykował się raczej paskudny dzień, dobrze że przynajmniej twoi ludzie z klasy byli w miarę w porządku. Chodziłeś co prawda do klasy 1-2 w której nie było aż tak wielu "geniuszów", jednak i tu zdarzały się perły.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hanari Ryoko





Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Dom Ryoko   Pon 25 Sty 2010 - 22:58

Ryoko siedział jeszcze chwilę na łóżku i masował obolałe mięsnie, następnie wstał i podszedł do szafki po koszulkę. Zabrał swą torbę z krzesła, koszulkę i dwa bokkeny, zszedł do łazienki by obmyć ciało, twarz nim zje i wyjdzie. Po skorzystaniu z toalety i obmyciu się zimna wodą która go orzeźwiła i pobudziła rankiem, udał się do kuchni gdzie był juz przygotowany posiłek przez matkę lecz nikogo nie było w kuchi. Stał tak przez chwilę rozglądając się po czym zawołał:
-Mamo jesteś ?!?
Lecz nikt nie odpowiadał, chłopak usiadł i zrobił sobie kanpe po czym nalał sobie soku do picia. Jadł rozmyślając o dzisiejszych zajęciach oraz co bedzie robil po lekcjach, czy udac sie na odpoczynek czy trenować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Ryoko   Wto 26 Sty 2010 - 18:56

Pozbierałeś się z pewnym ociąganiem, w łazience obmyłeś się zwiną woda, ta może i w kontakcie z ciałem nie dawała Ci zbyt przyjemnego odczucia... Jednak ogólnie orzeźwiła Cie na tyle abyś w końcu na dobre otworzył oczy. Ubrałeś się, wetknąłeś swej dwa bokeny za obi, po czym to ruszyłeś do kuchni, zawołałeś mamę, jak się jednak okazało w domu nie było nikogo... Nikogo oprócz Ciebie.

Wobec tego zrobiłeś sobie śniadanie, te składało się z mizernej kanapki, lepsze jednak to niż nic ? Miałeś teraz wybór, albo zostać w domu, albo pozbierać się i pójść gdzieś lub w końcu ruszyć na zajęcia w akademii...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hanari Ryoko





Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Dom Ryoko   Wto 26 Sty 2010 - 19:07

Ryoko wstał od stołu, odniósł naczynia do zlewu i ruszył do akademi zamykając drzwi za sobą.
Szedł rozmyślając o zajęciach oraz o treningu aż wreszcie stanął przed budynkiem Akademi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Ryoko   Czw 28 Sty 2010 - 8:15

Droga mijała powoli, w końcu jak by nie patrzeć z Rukonu był kawałek do serca Seretei. Czas umiało Ci ćwierkanie ptaszków i muskające twoją skórę ciepłe promienie słońca. Po drodze widziałeś wielu ludzi, kilkoro zdawało Ci się przyglądać, gdzieś w okolicy twojego domostwa znajdował się targ, na którym zwykle było sporo ludności kupującej przeróżne towary. Wiekszości z nich nie znałeś, kilkoro rozpoznawałeś, widziałeś już ich wcześniej .

Po dłuższym czasie stanąłeś przed przed wysokimi schodami prowadzącymi do akademii, było ich sporo, uczniowie spacerowali jeszcze wokoło, co oznaczało że lekcje się jeszcze nie zaczęły... Westchnąłeś cichutko i zacząłeś wchodzić do góry, była to dosyć męcząca wędrówka.

piszemy tu > http://bleach.iowoi.org/akademia-shinigami-f8/plac-gowny-t256-240.htm



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Ryoko   Sro 14 Lip 2010 - 17:26

Hanari Ryoko

Kolejny dni mijały raczej monotonnie. Ciągle tylko wstawanie o poranku, śniadanie, droga do szkoły, akademia, treningi dodatkowe i dom. Czasem czynności wykonywałeś już automatycznie, kompletnie nie myśląc w ogóle nad tym. Tak minął tydzień, miesiąc, pół roku, rok no i w końcu drugi. Dostawałeś sporo zadań domowych, od Zoriego, kilka pochwał na zajęciach z "miecza". Ogółem przywykłeś do życia w akademii.
Twoja koleżanka mimo iż Ci wybaczyła odsunęła się od Ciebie nieco, często rozmawialiście jednak to nie było już to. Na sparingi wybierał często innych ludzi.
Mito był jak zawsze wesoły, kilkakrotnie poczęstował cie po treningach swoim drugim śniadaniem, i z zainteresowaniem słychał tego co mówiłeś. Zresztą on każdego słuchał, przez co był bardzo lubianym nauczycielem.
Zbliżał się też czas wielkiego testu, był to pierwszy poważny egzamin po 2 latach akademii. Miał on się zacząć za dwa dni.

[fajna nie ;-] ? A teraz opisz co twoja postać robiła przez dwa lata, ja ocenie i powiem co z tego wyszło]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hanari Ryoko





Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Dom Ryoko   Nie 8 Sie 2010 - 12:20

Mijały lata a ja wiodłem dalsze życie ucznia. Dzień w dzień to samo monotonia? Mogę dziś stwierdzić że nie. Dzień dniowi nigdy nie jest równy a zawsze coś się działo.
Ucząc się w jednej z lepszych klas stwierdziłem że coraz bardziej lepiej mi idzie. Początki zawsze są trudne, lecz tym razem było inaczej. Zawsze drogą do szkoły rozmyślałem do którego dywizjonu by mnie przyjęli i czy bym się nadawał. Mymi ulubionymi zajęciami mimo wszystko były zajęcia z miecza. Nauczyciel mówił mi że mam to coś. Zresztą sam nie wierzyłem aż do dnia gdy ćwiczyłem posługiwaniem się bronią białą. Którąkolwiek bym nie złapał do ręki to czułem że leży idealnie i staje się jej panem. Po prostu uwielbiałem te zajęcia. Teoria.. to było najgorsze co mogło mnie spotkać. Mimo nadmiaru zadań domowych od nauczyciela czułem że są mi przydatne i będę się mógł obronić no i przede wszystkim myśleć logicznie a nie emocjonalnie. Wprawdzie nauczyciel za mną przepadał jak ogień za wodą no i dlatego też miałem więcej zadań od innych. Z czasem przywykłem do tego i robiłem je szybciej niż inni a nawet udzielałem się na lekcjach. Mym ulubionym mistrzem i zarazem jakby bliższym przyjacielem stał się Mito. Mimo częstych potknięć i treningów to walka sprawiała mi radość. Świat się kończył i zaczynał na macie. Nawet kilka walk stoczyłem z białowłosym chłopakiem. No i nie wiem dlaczego zawsze był remis lub ktoś nieoczekiwanie nam przerywał. Po zajęciach opowiadałem o mym dniu sensejowi a on chętnie słuchał a nawet dzielił się śniadaniem. Żadko ale czasem wyskoczyliśmy nawet na sake. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć że bardziej wydoroślałem. Stałem się coraz lepszy z nauki która była z dnia na dzień łatwiejsza. Treningi z miecza, magii i walk sprawiały mi największą frajdę no i nie umiałem się doczekać ich. Stawałem się coraz lepszy i lepszy no lecz nie od razu Kraków zbudowali. Były małe potknięcia i błędy, lecz dodatkowe treningi i samozaparcie sprawiło iż nabierałem wprawy.
Nie mogę zapomnieć też o mej znajomej. Mimo wybaczenia odsunęła się na bok. Rozmowy już nie były tym samym co kiedyś. Trochę mi brakowało tego. Stała się zimniejsza w stosunku do mej osoby. Bywały dni że nie przywitała się i przechodziła bokiem. Na zajęciach z teori siedziałem raczej sam nie z faktu że nauczyciel mi kazał, lecz z faktu że unikała mnie. Na zajęciach już nie chciała ćwiczyć ze mną co sprawiało mi przykrość przez kilka dni. Wtedy biało włosy się napatoczył i jako najlepszy walczył w ramię w ramię ze mną. Byliśmy równi sił no i z czasem zaprzyjaźniliśmy się. Po lekcjach udawaliśmy się za miasto i na łąkach lub opustoszałych budynkach ćwiczyliśmy do upadłego. Nie wspomnę że czasem brakowało nas na zajęciach bo leżeliśmy w szpitalu. Przesada czy chęć samodoskonalenia się?
Egzaminy i jeszcze raz egzaminy. Mnie przechodzenie przez testy nie sprawiało trudności a wszystko dzięki nauczycielowi o imieniu Zori. Gdyby nie jego zadania i nacisk to nie wiem czy tak łatwo bym pisał egzaminy na wysokim stopniu. Czasami odczuwałem nawet że był ze mnie dumny i dlatego dawał mi zadania cięższe. Takie gdybanie a kto wie jak naprawdę było ? Marzenia o zostaniu przyjętym do dywizjonu zbliżały się coraz bardziej. Me ciało było silniejsze no i przede wszystkim szybsze. Jeśli zapytał by się mnie ktoś czy byłem jak cyborg czyli nauka, trening, trening, trening, dom, nauka itd. To odpowiem nie. Były dni wolne co wraz z biało włosem wykorzystywaliśmy. Dziewczyny też były no i sake ale ja wolałem umiarkowanie. Nie wiem dlaczego, lecz polubiłem to wszystko i nawet nie wiedziałem kiedy minęły dwa pełne lata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Ryoko   Pią 20 Sie 2010 - 18:22

Hanari nie był samotny jeśli chodzi o zajęcia teoretyczne z Zorim. Na każdej lekcji podpadało mu kilka osób i każdy dostawał przez to przeróżne zadania. Czasem wymagające sił fizycznych, czasem wytrzymałości i czasem cierpliwości i czasu. Młodzian nieźle radził sobie na lekcjach związanych z walką bronią, nieco gorzej na hakudzie. Mito był jednak jak zawsze wyrozumiały dla wszystkich... Którzy poważnie podchodzili do lekcji.
Z łatwym radzeniem sobie na zajęciach był pewien problem, otóż ich łatwość nie spadała, ba każde kolejne zaklęcie czy zagadnienie było trudniejsze. Wszystko wymagało co raz to większych poświeceń i czasu. Niemniej nie było źle...

Czas mijał szybko, Młodzian obudził się o poranku, jak się zdawało deszcz uderzał w dach... Za dwa dni miały się zacząć pierwsze poważne egzaminy, które miały określić wiedzę i umiejętności przyszłych bogów śmierci w półmetku nauki. Hanari słyszał potoki że we wcześniejszych latach uczniowie opuszczali akademie właśnie po tym teście, ponoć trafiali do oddziałów. Byli to jednak zwykle tak zwani geniusze.
Dziś chłopaka czekały 2 godziny zajęć teoretycznych, półtorej godziny hakudy, godzina miecza i godzina kidou... Dosyć ciężki dzień.

[dodaj sobie + 2 do inta, + 1 do zręczności]




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Ryoko   Today at 17:53

Powrót do góry Go down
 
Dom Ryoko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog