IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Romano Chithimaro <człowiek>

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Romano Chithimaro <człowiek>   Czw 4 Lut 2010 - 17:09

DANE

Imię:Romano
Nazwisko:Chithimaro
Profesja:Człowiek
Płeć:Mężczyzna
Wiek:20
Waga:80kg
Wzrost:180cm

Wygląd: Romano ma krótkie czarne włosy z grzywką podniesioną do góry która przypomina falę. Jego bakobrody sięgają do połowy długości uszu i mają tształt trujkątny, zazwyczaj ma na twarzy dwudniowy zarost. Kolor jego oczu to piwne, a nad nimi znajdują się ciemne grube brwii . Często mróży oczy przez co na jego twarzy zaczynają pojawiać się zmarszczki. Jego uśmiech promienieje radością i szczerością, ma śniadą cerę. Jest szczupły i lekko się garbi. Na nogach ma białe adidasy których nigdy nie zawiązuje. Jego ulubione spodnie to dżinsowe, zależnie od pory roku długie albo schorty, są o kilka rozmiarów za duże. Jego górnę część ubioru stanowią jasne lub zielone koszulki i szare rozpinane bluzy z kapturem.

Charakter:Romano na codzień jest spokojny i opanowany. Praca nie jest mu straszna, zawsze stara się pomagać innym. Jak się za cos weźmie to musi to zrobić do końca, a będzie coś robił dopuki nie zrobi tego dobrze. Jest pogodny i wesoły, nie przejmuje się tym co mu się złego dzieje bo wie, że jutro też jest dzień i nie wolno oglądać się za siebie. W stosunku do kobiet jest miły i kulturalny a wręcz nazywany jest dżentelmenem, żadnej się nie narzuca. Sytuacja pogarsza si gdy tylko przesadzi z alkocholem, wtedy do wszystkich mówi kochanie i każda kobieta jest jego. Wszystkich słucha ochoczo i stara się zawsze czegoś od innych nauczyć bo jak mówi jego ulubione przysłowie "wiedzy nigdy za dużo"
Ekwipunek:Apteczka, igły do akupunktury

Historia:

Romano urodził się na obrzeżach Karakury, wśród śpiewu ptaków i szumów rzeki. Jego matka jest bibliotekarką a ojciec jest lekarzem który praktykuje tradycyjną medycynę chińską. Mama zawsze mu pomagała, uczyła go dobrego zachowania i gotowania. Ojciec zabierał go na wycieczki w góry gdzie mu tłumaczył ile zależy od natury i jak jesteśmy powiązani z przyrodą. Tłumaczył mu na czym polega dualistyczne (yin/yang) pojmowanie natury. Chithimaro dorastał w miłej i rodzinnej atmosferze, z dala od miasta na łonie natury. Mieszkał w domu jednorodzinnym dwupiętrowym, obok domu była klinika ojca. W okolicy nikt nie mieszkał więc Romano spędzał swój wolny czas na chodzeniu po górach, kąpaniu się w rzece, czy rozpoznawaniu ptaków po ich odgłosach. Gdy tylko mógł starał się pomagać mamie w domu: prał, zmywał naczynia, chodził po zakupy. W dzieciństwie miał problemy z koncentracją wszystko go ciekawiło i wszystko chciał robić naraz. Odkrył, że uspokaja go praca u ojca w klinice. Spędzał tam coraz więcej czasu, a w wolnych chwilach czytał książki medyczne. Pomagał tacie w klinice, pomagał mu czyścić narzędzia i przygotowywać zabiegi. Ojciec tłumaczył mu wszystkie szczegóły medycyny chińskiej, jakich ziół powinien używać, jakich kadzideł, gdzie wbijać igły do akupunktury, jak kłaść bańki i jak dawać diagnozę na podstawie pulsu. Jak był starszy jego rozkojarzenie znikło ale zamiłowanie do medycyny pozostało, potajemnie zaczął leczyć zwierzęta. Gdy jego ojciec się o tym dowiedział był na niego bardzo zły i zabronił mu więcej pracować w klinice. Jego złość była spowodowana tym, że ciała zwierząt znacznie różnią się od ludzkich i to co ludzią pomaga zwierzętą może zaszkodzić. W szkole szło mu dobrze, był pilnym uczniem i ciągle zadawał pytania, chętnie zgłaszał się do tablicy. Dzięki swojej uprzejmości i życzliwości zdobył kilku kolegów ale żadnego przyjaciela. Wszystkim starał się pomagać z nauką, tłumaczył im i pomagał rozwiązywać wszelakie problemy. Ale nie wszystkim to się podobało, jego znajomy z klasy Ruqu był zły że jest taki mądry i ma tylu kolegów. Postanowił zemścić się na Romanie, zaczaił się na niego po szkole i pobił go. Gdy roman przyszedł do domu rodzice byli przerażeni jego wyglądem, ale on powiedział, że spadł ze schodów. Poszedł do swojego pokoju i zastanawiał się dlaczego został pobity, postanowił rozwiązać tą zagadkę. Następnego dnia zamiast do szkoły poszedł do domu Ruqa i spytał się jego mamy dlaczego jej syn się tak zachowuje. Matka wytłumaczyła mu, ze niedawno umarł jego brat i Ruqu jest bardzo samotny. Romano zdecydował, że pomoże Ruqu w tych trudnych chwilach. Wrócił do szkoły i w przerwie na obiad siadł obok Ruqa. Powiedział mu, że wie co się stało z jego bratem i że z chęcią przynajmniej w jakimś stopniu by go zastąpił. Ruqu popatrzył na niego załzawionymi oczami i wybiegł, Romano poczekał chwilę i poszedł za nim. Okazało się, że Ruqu poszedł na most, gdy Romano chciał podejść i go przeprosić to skoczył do wody. Romano bez zastanowienia wskoczył za nim i wyciągnął go na brzeg, okazało się, że nie oddycha. Romano szybko udzielił mu akcji ratunkowej, zrobił masarz serca i usta usta, po kilku próbach powrócił oddech. Po krótkiej rozmowie Ruqu wyznał, że nie wie jak żyć bez brata, że nie potrafi się pozbierać, że wszystko straciło sens. Romano opowiedział mu o jego problemie koncentracji z dzieciństwa i zaproponował żeby znalazł sobie hobby, żeby cały czas o czymś myśleć a nie tylko o bracie. Postanowili, że zapiszą się do koła kolarstwa, codziennie jeździli na rowerach ale Romano był słaby i zawsze zostawał z tyłu. Po tygodniu chciał zrezygnować ale Ruqu był mu wdzięczny za pomoc i kupił tandem, teraz mogli zawsze jeździć razem. Po tych wydarzeniach stali się najlepszymi przyjaciółmi. Często chodzili na most gdzie zaczęła się ich przyjaźń, zawsze byli razem, nierozłączni, pomagali sobie nawzajem, znali wszystkie sekrety drugiego. Wszyscy którzy ich po raz pierwszy spotkali myśleli, że są braćmi. Gdy Romano skończył piętnaście lat postanowił, że porozmawia z ojcem. Rozmowa była długa, żmudna i ciężka. Ogólnym morałem z niej było to, że trzeba się uczyć od kogoś doświadczonego a nie samemu i że w medycynie nie uczy się na błędach. Romano przeprosił go i postanowił ze po szkole będzie pracował z ojcem w klinice. Szybko okazało się, że jego wiedza jest większa od jego ojca ale brakowało mu praktyki. Aby nabrać wprawy trenował na sobie i ojcu. Po miesiącu ojciec pozwolił mu przeprowadzić pierwszą terapię, wszystko poszło dobrze, więc ojciec pozwolił mu przejąć piątą część klientów. Romano był dumny z tego, że dzięki swojej wiedzy może pomagać innym. W wieku 17 lat z miasta wyjechał Ruqu bo jego mama dostała pracę w innej miejscowości, Romano był załamany. Całymi dniami siedział na moście i wspominał ich wspólną przeszłość, porzucił pracę w klinice i skoncentrował się na nauce. Nic mu nie przynosiło takiej radości jak dawniej. Pewnego dnia ojciec powiedział mu, że wyjeżdża z matką do teściów w odwiedziny na tydzień a on ma pilnować domu. Romano przyjął to obojętnie, codziennie rano chodził do szkoły a całe popołudnia spędzał na nauce. Trzeciego dnia wracając ze szkoły zobaczył na progu kliniki człowieka leżącego w kałuży krwi. Był przerażony tym co zobaczył ale szybko wyjął klucze i wniósł go do środka. Położył go na stole do masażu i rozerwał jego ubrania, żeby zobaczyć skąd krwawi. Po zdjęciu ubrania i gdy emocje opadły a górę wzięło racjonalne myślenie przekonał się, że to kobieta która w dodatku ma ciętą ranę brzucha. Romano szybko oczyścił ranę i zaszył ją. Nie była to perfekcyjna robota ale rana była załatana więc był z siebie dumny. Po skończeniu pracy wtarł zioła w ranę, owinął ją bandażem i powbijał igły tak aby uśmierzyć ból. Dziewczyna obudziła się następnego dnia więc Romano przygotował jej śniadanie i dał jej ubranie swojej mamy bo jej było całe zakrwawione. Wyszedł z pokoju żeby w spokoju mogła się przebrać, gdy wrócił przyjrzał jej się dokładniej bo wczoraj nie miał czasu. Miała piękne rude włosy które przy wschodzie słońca wyglądały jakby płonęły, jej zielone oczy przypominały szafiry, pod oczami znajdywał się mały nosek, miała wąskie wargi i cały czas się uśmiechała. Miała około 170 cm wzrostu, a takiej figury jak miała ta dziewczyna Romano nigdy nie widział. Był zauroczony jej pięknem, chciał nawiązać rozmowę ale ona nie odpowiadała na żadne pytania, strasznie się zmartwił. Gdy chciał już zrezygnować wpadła mu do głowy pewna myśl, zapytał się czy jest głucho niema a ona pokiwała tylko głową. Romano pomyślał wtedy „no to jesteśmy w domu”, szybko poszedł po ołówek i kartkę ale jak wrócił to jej nie było. Był oszołomiony ale teraz wiedział, że życie jest zmienne i trzeba żyć chwilą. Po tygodniu wrócili rodzice a on im o niczym nie opowiedział tylko spytał się ojca czy może wrócić do pracy. Ojciec się ucieszył, że jego syn się otrząsnął po stracie przyjaciela i pozwolił mu ponownie pracować. Romano miał tylko nadzieję, że ta bogini kiedyś znowu odwiedzi jego klinikę. I tak zaczął nowy rozdział w życiu, który był pełen nadziei i szczęścia.

Pieniądze:500 Ryo

STATYSTYKI:

(10 + 4 za wiek + 3 za rasę)

Atrybuty:
Siła: 5 + 1 za płeć =6
Szybkość: 5 =5
Zręczność: 5 - 2 za płeć+12 =15
Wytrzymałość: 5 + 1 za płeć =6
Inteligencja: 5+5=10
Psychika: 5+1 za nie wykorzystana umiejętność =6
Reiatsu: 5 +3 za rasę=8
Kontrola Reiatsu: 5=5

OGÓLNE

Udźwig=60[kg]
Prędkość (śr.)=5[km/h]
Prędkość (max.)=20[km/h]
PŻ (Punkty Życia)=60
PR (Punkty Reiatsu)=40

TECHNIKI

Brak

UMIEJĘTNOŚCI/WADY

Punkty Witalne
Opis: Znasz dokładne położenie punktów witalnych. Potrafisz precyzyjnie je namierzyć i zaatakować. Trafiając w taki punkt możesz od razu zabić bądź unieszkodliwić wroga. Wiesz także jak znieczulić niektóre miejsca, zastosowań jest wiele.
Premie: Dokładna znajomość położenia punktów witalnych.
Wymagania: Zręczność: 15, Inteligencja: 10.

Medycyna
Opis: Znasz zasady pierwszej pomocy, umiesz rozpoznać podstawowe schorzenia, choroby, a także zweryfikować rodzaj złamania itp.
Premie: Znajomość podstawowych technik medycznych(udzielanie pomocy). Apteczka.
Wymagania: Inteligencja: 10.


Ostatnio zmieniony przez Romano dnia Czw 11 Lut 2010 - 17:16, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Romano Chithimaro <człowiek>   Czw 4 Lut 2010 - 19:32

1. Wygląd - trochę kpina, albo daj obrazek pełny, albo daj fragment obrazka i uzupełnij to czego nie widać , albo daj porządny opis...
2. Charakter - krótko ! najważniejsza cześć karty to jest, wiec proszę więcej

3. Historia

"Zaczynał od roznoszenia gazety" - Hmm a gdzie w rukon jest drukarnia która tak owe produkuje ? bo mnie się coś tak zdaje że w rukon to nie ma mój drogi...

"Wszyscy ubrani w pomarańczowe ubrania z podwujnej skóry z kilofami i wiertłami w dłoniach weszli do szybu kopalnianego." - że tak zapytam WTF ? w rukon mieli co najwyżej łopaty, nie wspomnę już o pomarańczowych uniformach

"Aż tu nagle pewnego dnia poczuli silny wstrząs, ale ze strachu nie przerywali pracy. Po godzinie do ich strefy wpadli w pełni uzbrojeni shinigami, niewiedząco co się dzieje zaczęli się bronić. Shinigami byli zaskoczeni ich siłą i poziomem reiatsu. " - WTF<2> o co shini mieli by atakować dusze które mają bornić ? Jaki poziom siły i reiu ?! Toi nie przeskzolone dusze ! uzbrojone w kilofy ! (tylko niektóre dusze są w stanie używać rei, ale to tylko szczegół).

Końcówkę możesz już sobie darować bo jest no cóż... Głupia ?

Staty
na pewno nie masz takich aby wytrzymać w kopalni... Wiec tu staty nie przekładają się na postać Górnik - siła i wyt... A wyt twojej postaci jest na poziomie normalnego człowieka, który ledwo co trenuje... JA po latach treningów wątpię żebym dała radę pracować pod ziemią, ale kit.

Radzę
1. Zrobić postać człowieka a nie duszy jeśli nie umiesz się wczuć.
2. Przeczytać DOKŁADNIE http://bleach.iowoi.org/propozycje-f13/poradnik-tworzenia-karty-postaci-t934.htm


Oczywiście negatyw



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Romano Chithimaro <człowiek>   Wto 9 Lut 2010 - 9:55

Może ktoś sprawdzić moją nową kartę? Z góry dziękuję.
Powrót do góry Go down
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Romano Chithimaro <człowiek>   Czw 11 Lut 2010 - 13:39

"potajemnie zaczął leczyć zwierzęta. Gdy jego ojciec się o tym dowiedział był na niego bardzo zły"
Dlaczego ojciec byl zly? Lekarz, a weterynarz to nie to samo. Choc na pewno latwiej jest leczyc posiadajac w ogole jakas wiedze na ten temat, to jednak roznice bywaja znaczne. Specyfik dobry dla czlowieka moze zwierze zabic. Moze dlatego ojciec sie zezlil, bo nie majac wiedzy cwiczyles na zywym stworzeniu? Jesli tak, to przydaloby sie napisac, zeby zgadywac nie trzeba bylo.

"Szybko okazało się, że jego wiedza jest większa od jego ojca ale brakowało mu praktyki."
Doswiadczony lekarz od 20 (czy wiecej) lat w zawodze i jego mlody syn z wieksza wiedza? Nie kupuje tego.

"o zdjęciu ubrania przekonał się, że to kobieta"
Moim zdaniem to najczesciej widac i bez sciagania ubran. Tym bardziej obeznany z medycyna chlopak chyba rozpoznalby rysy twarzy, budowe ciala...

Ta operacja... nie wiem. Nie jestem przekonany (medycyna chinska nie kojarzy sie z chirurgia mimo wszystko). Moze lepsze byloby jakies zatrucie (proba samobojstwa?).

Ogolne wrazenie dosc pozytywne.

Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Romano Chithimaro <człowiek>   Czw 11 Lut 2010 - 13:49

Wygląd i charakter może być
Historia - jak wyżej.
Innych uchybień brak.

NEUTRAL


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Romano Chithimaro <człowiek>   Nie 14 Lut 2010 - 17:10

"potajemnie zaczął leczyć zwierzęta. Gdy jego ojciec się o tym dowiedział był na niego bardzo zły"
"Jego złość była spowodowana tym, że ciała zwierząt znacznie różnią się od ludzkich i to co ludzią pomaga zwierzętą może zaszkodzić."

"Szybko okazało się, że jego wiedza jest większa od jego ojca ale brakowało mu praktyki."
Napisałem, że mieszkał na przedmieściach i miał własną klinikę. Nie pisałem, że ojciec jest ordynatorem w najlepszym szpitalu. Mam nadzieję, że wiesz o czym mówię.

"Po zdjęciu ubrania przekonał się, że to kobieta"
"Był przerażony tym co zobaczył ale szybko wyjął klucze i wniósł go do środka ... Po zdjęciu ubrania i gdy emocje opadły a górę wzięło racjonalne myślenie przekonał się, że to kobieta która w dodatku ma ciętą ranę brzucha."

Ta operacja... nie wiem. Nie jestem przekonany (medycyna chinska nie kojarzy sie z chirurgia mimo wszystko). Moze lepsze byloby jakies zatrucie (proba samobojstwa?).
"Romano szybko oczyścił ranę i zaszył ją. Nie była to perfekcyjna robota ale rana była załatana więc był z siebie dumny."
Fragmęt ze skalpelem usunąłem bo żeczywiście nie był najlepszym pomysłem

Pozdrawiam Romano
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Romano Chithimaro <człowiek>   Today at 16:12

Powrót do góry Go down
 
Romano Chithimaro <człowiek>
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog