IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Domek Ginyu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Domek Ginyu   Sro 10 Lut 2010 - 21:30

Domek z zewnątrz wygląda na zwyczajny domek jak każdy inny. Wewnątrz zaś jest też wyglądem ścian niczym nie wyróżnia. Malowidła na ścianach są biało-granatowe. Drzwi tradycyjne japońskie (takie przesuwane ściany). Poza tym on raczej niczym więcej się nie wyróżnia wewnątrz. Posiada on 4(+wąski korytarzyk na końcu którego jest spore okno) pomieszczenia:
-Pokój gościnny:
Żeby się do niego dostać należy wejść frontowymi (i zarazem jedynymi wejściowymi) drzwiami , po czym wejść za pierwsze drzwi po lewej.
W tym pokoju na środku umiejscowiony jest tradycyjny japoński stoliczek z 4 miejscami do siedzenia ,czyli po każdej ze stron po jednym.
Wchodząc do tego pokoju znajdują się tam dwa okna. Jedno na przeciwko drzwi drugie zaś na lewo od drzwi, co dają dosyć sporo światła jak na największe pomieszczenie w domu.
Poza tym w salonie znajduje się Spora szafa i 2 zwinięte maty do spania dla ewentualnych gości umieszczone w szafie. Zdobienia jak wszędzie indziej oprócz jednego miejsca na ścianie (na prawo od drzwi), gdzie widnieje duży niebiesko-granotowy spokojnie wylądający smok.
-Kuchnia:
Znajduje się za drzwiami na przeciw salonu. W kuchni znajduje się kilka szafek w których są przechowywane produkty spożywcze ,które są odpowiednio zakonserwowane. Ogólnie w kuchni znajduję się odpowiednie zaplecze do przyrządzenia prostszych potraw. Jedyne okno znajduje się na prawo od drzwi.
-Sypialnia:
Znajduje się za 2 drzwiami po prawej i jest mniej więcej wielkości kuchni. W sypialni jest dwuosobowe łóżko z wygodną, śnieżnobiałą pościelą. Jedynym odbiegiem od tego jest naszyty na kołdrze niebieski smok. Smok ten jest podobny do tego z salonu. W tejże sypialni znajduje się szafa na czyste ubrania Ginyu ,a także na czystą pościel. Obok znajduje się wieszak na ubrania, które ma zamiar założyć przed wyjściem z sypialni. Oprócz tego w sypialni znajduje się biblioteczka z książkami. Oprócz tego są jeszcze 2 okno podobne umiejscowione co te z pokoju gościnnego .
-Łazienka/Toaleta:
Niczym specjalnym się nie wyróżnia od pozostałych toalet. Znajduje się tam wszystko do utrzymania higieny osobistej na wysokim poziomie oraz załatwienia wszystkich spraw dla których się tam idzie. Jedyne okno znajduje się tuż pod sufitem na pół szerokości ściany, które o dziwo wpuszcza sporo światła odbitego od specjalnych ścianek ustawionych pod odpowiednim kątem (jedno w środku i jedno na zewnątrz).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Czw 11 Lut 2010 - 17:19

Ginyu spokojnym ruchem otworzył drzwi. Wydawało mu się, że ostatni raz był tu wieki temu. Dla niego, ten cały sen trwał w nieskończoność. Ważne, jednak, że wrócił do domu.

Towarzyszyło mu uczucie, którego najmniej się spodziewał - senność. Czy jego organizm nie zregenerował się już, dostatecznie? Wizja snu napawała go lekkim przerażeniem, jednak jutro miał zajęcia z Kendo. Musiał być w pełni sił, by pokazać Yumi-chan, że nie jest słabeuszem.

Odrzucił wszystkie klamoty, wraz z bokkenem, do kąta. Zaburczało mu w brzuchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Czw 11 Lut 2010 - 17:25

Ginyu, najpierw postanowił pójść spać ,bo widocznie była na to pora, lecz po poczuciu głodu poszedł zrobić coś do jedzenia. Coś czym szybko zapcha żołądek. Tym samym postanowił ugotować sobie trochę ryżu. Po ugotowaniu ryżu poszedł do łazienki. Skorzystać z dobrodziejstw tamtego pomieszczenia, po czym udał się na spoczynek do swego pokoju. Tam wszystko ostatecznie odłożył. Rozebrał się do bielizny i walnął na łóżko. Troche obawiał się snów ,które mogą go napotkać podczas spannia, ale nie uważał by się tym na tyle przejmować ,by się bardziej męczyć nie śpiąc. Ostatecznie położył się na lewej ręce i po szyje okryty kołdrą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Czw 11 Lut 2010 - 19:39

Nie musiał długo czekać, aż powieki same mu się zamkną i odpłynie do tego tajemniczego świata snów.


Tym razem, jego sen obył się bez żadnych większych przygód. O czym śnił, również nie pamiętał.
Obudziło go słońce. I bardzo dobrze, gdyż zostało mu jakieś pół godziny do zajęć z Kendo.
Szybko, zerwał się z łóżka na równe nogi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Czw 11 Lut 2010 - 19:50

Pierwsze co zrobił to ,poleciał od razu do łazienki ,żeby tam się odświeżyć. Jego odświeżenie polegało na umyciu zębów, umyciu twarzy oraz rąk i skorzystanie z toalety. Zrobił to w rekordowym czasie.
Następnie wrócił do sypialni ,by się ubrać i zabrać to co w akademii potrzebne. Bardzo się śpieszył. Sprawdził czy ma na sobie strój członka akademii, czy wziął bokken, czy zabrał swój komplet piśmienniczy, czy ma na sobie swój szal.
Pomknął do kuchni. Pospiesznie zrobił sobie coś do jedzenia.
Rozciągnął się przed domem i pobiegł na zajęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Nie 28 Lut 2010 - 18:45

Wrócił do domu najpierw zapalił światło w korytarzu, by zdjąć sandały i przejść do łazienki się ogarnąć.
Wszedł do łazienki, skorzystał z toalety, po skończonej sprawie, zdjął ubrania i położył obok na jakiejś szafce. Wszedł pod prysznic. Odkręcił wodę. Była przyjemna, ciepła ,pozwalała się zrelaksować po ciężkim dniu, po ok 20 minutach dokładnego mycia się wyszedł spod prysznica. Wziął wiszący obok biały ręcznik i dokładnie się wytarł.
Wziął ubrania i przeszedł do sypialni. Tam ubrał czystą bieliznę i przeszedł do kuchni coś zjeść. Nie czuł się specjalnie śpiąco, za to głód mu doskwierał. W kuchni ugotował sobie ryż, podsmażył specjalnie przechowywane mięso, udusił warzywa i przygotował sos. Nie jadł dziś obiadu i musiał się teraz najeść i mieć gotowy posiłek na rano ,żeby w kuchni się nie grzebać. Po posiłku ,umył brudne naczynia i przeszedł do Pokoju dziennego, tam usiadł na ziemi ,ze skrzyżowanymi nogami(po turecku). Oddał się medytacji. Medytował tak przez jakiś czas. Następnie po skończonej medytacji oddał się ćwiczeniom. Najpierw brzuszki do oporu, następnie pompki do oporu, porozciągał się i przeszedł do sypialni , po drodze gasząc wszędzie światło i zapalając światło w sypialni. Tam przyjrzał się dokładnie swemu bokkenowi. Następnie przygotował czyste ubranie akademii i bokken położył na wierzch. Zgasił światło i po omacku ruszył w stronę łóżka. Trafił najpierw na szafkę co go trochę zabolało, lecz nie był to jakiś poważny ból ,ponieważ po chwili przestał czuć to spotkanie z szafką. Następnie trafił do łóżka, gdzie się rozłożył na łóżko i wpatrując się sufit, utrwalał sobie dzisiejszy dzień i zasnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Pon 1 Mar 2010 - 14:19

Chłopaka obudziły poranne promienie słońca, bijące z dwóch małych okien. Otworzył powoli powieki. Na zewnątrz budził się piękny, słoneczny dzień, czyli coś czego po wczoraj oczekiwał. Przeciągnął się, po czym ze smutkiem musiał stwierdzić, że dziś ma zajęcia. Pierwsze to zwykła nuda, czyli sama teoria, następnie z kidou, a później ogólnosprawnościowe - jednym słowem Hakuda. Co do ostatniego, chociaż lubił treningi w Dojo, to nie cieszył się zbytnio na myśl o kolejnej godzinie katorgi, z Kyoji - senpai.
Katayama Kyoji, gość opiany złą sławę, wśród wszystkich roczników, głównie ze względu na swoje bestialskie metody nauki. Chodzi wiele plotek, mówiących, jak to dotkliwie poranił paru uczniów za niesubordynację. To są jednak, jedynie plotki, a prawda okazuje się być nie mniej szokująca. Kaien już miał okazję, poznać parę razy jego lekcje na własnej skórze. Dlatego, te złe wspomnienia, odstraszają go od następnych zajęć.
Lecz trudno wątpić w skuteczność jego nauk, skoro wyszkolił już parę ładnych pokoleń Shinigami. Sam jest 5 oficerem XI oddziału, więc w wielu na początku wzbudza podziw.

Nie było jednak już czasu na dalsze dywagacje, gdyż do zajęć zostało nie więcej, niż pół godziny...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Pon 1 Mar 2010 - 14:42

"Czas wstawać." Pomyślał Ginyu i momentalnie stał na nogach. Ubrał się pospiesznie w strój akademii, przypasał bokken z lewej strony. Następnie poszedł do łazienki. Tam umył zęby, przepłukał twarz. Na szybko umył także ręce i skorzystał z dobrodziejstw jego toalety. Po wyjściu z łazienki skierował się w stronę kuchni. Wrzucił wczorajszy ryż , oraz mięso do garnka ze świeżymi warzywami i szybko podgotował. Zjadł szybko śniadanie, które popił sokiem bezpośrednio z ceramicznego dzbanka. Naczynia położył w zlewie i obmył. Następnie poszedł do swojej sypialni tam wziął przybory piśmiennicze. Następnie wyszedł przed domek. Poczuł te przepiękne słońce na swojej twarzy oraz ten charakterystyczny zapach o poranku, który świadczył o tym ,że rano jest najświeższe powietrze. Następnie rozciągnął się, najpierw głowa, potem ręce, kręgosłup, nogi. Następnie rozgrzał się w tej samej kolejności wykonując proste ćwiczenia. Po rozgrzaniu się poszedł pospiesznym krokiem w miejsce , w którym miały odbywać się zajęcia. Podczas drogi na miejsce czuł, że ten dzień będzie jednym z lepszych, ponieważ czuł się wypoczęty i miał nadzieje, że nic mu nie zepsuje dzisiejszego dnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Pon 1 Mar 2010 - 17:00

Pomimo fałszywej nadziei, Kaien zdawał sobie sprawę, że zajęcia Hakudy mogą mu zepsuć ten pogodny i sielankowy dzień, bardzo łatwo. Ruszył więc pełen entuzjazmu w stronę akademii.
Jedyną pamiątka, po wczorajszej walce, było parę sińców i obić - szczególnie w okolicy brzucha.
Idąc, widział jak Seiretei budzi się do życia. Ulicą jechały powozy z rybami, sprowadzonymi prosto z Rukongai. Za nimi przejeżdżały drewniane taczki, z wielkimi, ceramicznymi wazami z wodą.
Po drodze, spotkał jednego ze studentów - Shosuke Nakamoto. Wdali się w rozmowę, o dzisiejszym planie zajęć i paru innych tematach. Nim Ginyu się obejrzał, byli u wrót Akademii Shinou.
Ku zdziwieniu obu chłopaków, zebrał tam się spory tłum. Plac główny był osaczony przez rozgadanych i przepychających się studentów. Wszyscy chcieli coś zobaczyć.

Kaien poczuł bardzo dziwne reiatsu. Takiego, jeszcze nigdy nie czuł... Nie było ono zbyt duże, lecz dziwne.

- Czujesz to?... - spytał dziwnym głosem Shosuke



[ + 15 Rei]

< Kontynuujemy tu: http://bleach.iowoi.org/akademia-shinigami-f8/plac-gowny-t256-270.htm >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Sro 31 Mar 2010 - 6:44

Wszedł do domu spokojnym krokiem ,po czym zdjął obuwie i zamknął drzwi za sobą. Ruszył bezpośrednio do łazienki i wziął kąpiel, podczas której wypowiedział. Szykuj się ,będziemy rozmawiać. Powiedział pewnym głosem, ponieważ wiedział co go czeka, bardzo będzie się cieszył ,gdy znów porozmawia z Kapturkiem. W końcu jak nauczyciele trąbią, to Ginyu potrzebował Kapturka by obaj stawali się coraz to silniejsi. Moc dla Ginyu nie była tyle co argumentem ,a jego częścią, która była jego podporą, wiecznym przyjacielem, tak z teorii. Ginyu miał nadzieję ,że podobnie będzie w praktyce. Następnie osuszył się, skorzystał z toalety i zabierając ubrania, które rzucił wraz z szalem na jakieś krzesło w sypialni i ubierając w się codzienne ubrania i ruszył do kuchni porywając z krzesła szal. w kuchni poprawił szal i przygotował dosyć bardziej energetyczną potrawę, więc w jednym garze ugotował ryż w drugim warzywa z mięsem wołowym w sosie Curry. Najpierw nałożył sobie byczą porcję na talerz, wyją z szafki 2 dzbany jeden mniejszy od drugiego, w mniejszym była Sake w większym był sok, prawdopodobnie z wiśni. Ginyu szybko się posilił, przy czym łykną trochę sake popijając go sokiem. Następnie z reszt oddzielił śniadanie i część ryż z sosem, która miała posłużyć do przygotowania wieczornej przegryzki, którą były ryżowe kulki na talerzu w sosie Curry z mięsem i warzywami. Z tak przygotowaną przegryzką oraz napojami ruszył do swojej sypialni, gdzie ubrany w codzienne przebranie i jedzeniem na szafce obok łóżka, gdzie także stały napoje. Zostawił zapalone światło tylko w sypialni, gdzie zaczął medytować. Tym razem przeczuwał ,że szybciej znajdzie to miejsce co ostatnio, chyba ,że się przemieściło, w co Ginyu wątpił. Co chwilę powtarzał. Choć porozmawiajmy, tym razem jestem gotowy. Wymawiał zupełnie poważnie i pewnie siebie. Wiedział z kim przyjdzie mu się spotkać i wiedział także ,że oboje siebie nawzajem potrzebują.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Sro 31 Mar 2010 - 18:57

Pyszny posiłek dodał białowłosemu sporo energii, choć niestety negatywnie wpłynął na zdolność jego koncentracji. Napełniwszy swój brzuch ryżem z Curry, po czym zalewając to ciepłym Sake oraz sokiem z wiśni, Kaien wyraźnie odczuł stan, który fachowo nazywano 'Niemożność-Wejścia-W-Stan-Medytacji-Z-Powodu-Przejedzenia'.
Usadowił się, w spowitej czerwonym światłem sypialni, po czym ułożywszy się w pozycji lotosu, zamknął oczy. Stan NWWSMZPP dał o sobie znać. Próbując się wsłuchać w uderzenia serca, czy usłyszeć szum płynącej krwi, słyszał jedynie zaharowany żołądek, próbujący pozbyć się śmietnika, który tam do niego spłynął. Procesy trawienne powoli odbierały chłopakowi fałszywie powierzoną energię i czyniły go sennym. Był zmuszony otworzyć oczy, bo lada chwila, a naprawdę by zasnął. Przeczekał jakąś godzinę, a słońce już rzucało ostatnie promyki na Soul Society, lecz w końcu poczuł, że jest gotów do medytacji.
Ponownie zamknął oczy, lecz tym razem, miast leniwych burknięć i przeciągłych odgłosów trawienia pokarmu, Ginyu wsłuchiwał się w wyraźne skurcze komór sercowych i ostrożnie je liczył. Stawał się jednością ze swym organizmem i do jego uszu, dochodziły wszelakie dźwięki, których nie sposób dosłyszeć w codziennym hałasie. Skupił się na wertowaniu swej podświadomości, w poszukiwaniu tajemniczego 'ponuraka'. Przedzierał się przez ciemne pustki, lecz najwyraźniej jedyną osobą chcącą nawiązać wspólny kontakt był Kaien. 'Zakapturzony' krył się gdzieś pośród ciemnych czeluści. Może już stąd uciekł?...
Chłopak miał już się poddać, gdy z ciemnoty wyłonił się pył. Szary, gryzący pył... Sam jednak pył, nie satysfakcjonował białowłosego.
- Daj mi wreszcie spokój... - burknął zza pyłu czyiś głos. Głos, który już słyszał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Pią 2 Kwi 2010 - 16:45

-Nie dam.- powiedział bardzo pewnym siebie głosem, by natychmiast dodać. -Jeśli chcesz mnie olewać dalej. Tylko wiedz jedno.- Wziął głęboki wdech by spokojnie i ze smutkiem mu oznajmić -Jesteś jedyną osobą ,której mogę zaufać, lecz ty nie chcesz mnie widzieć.- Ginyu wziął kolejny głęboki wdech i powiedział -Jeśli zmienisz zdanie to czekam.-



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Sob 3 Kwi 2010 - 18:33

Przez pewną chwilę, jedynie głucha cisza odpowiadała zza pyłu. Wydawało się, że rozmówca nad czymś uważnie rozmyślał, ale może po prostu nie śpieszył się z odpowiedzią. Pewnie już taki miał charakter.

- Nie... - burknął, ponownie bez życia - Ty lepiej stąd idź... Ostatnio już długo tu siedziałeś i musiałem Cię wypraszać... Nie zmuszaj mnie bym znowu to robił... - wypowiedzenie tych trzech na pozór zwięzłych zdań, zajęło mu jakąś minutę, a każdą sylabę przedłużał w nieskończoność, jakby chciał uśpić białowłosego samą rozmową.
W pewnym momencie, pył rozprysł we wszystkie strony. Kaien odruchowo zasłonił twarz rękoma, ale szare wióry nie zrobiły mu krzywdy. Ominęły, bezładnie podróżując przez nicość i zanikając w oddali.
Za ścianą pyłu stała przygarbiona i zakapturzona postać, spoglądając gdzieś w bok. Blade i pomarszczone niczym zeschłe jabłko, dłonie oraz niepoprawna postawa, wskazywały na podeszły wiek istoty. Głos zaś był nijaki. A przede wszystkim ponury i nużący. Otchłań pod kapturem, skierowała się na chłopaka.
- Odejdź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Sob 3 Kwi 2010 - 20:05

-Ehhh...- westchnął bezsilnie i pełen zrezygnowania Ginyu, który jeszcze załamał ręce na znak bezsilności. -Jak sobie chcesz, mam tylko jedno pytanie zanim odejdę.- Wziął głęboki wdech by wypowiedzieć to jakże trudne pytanie, które było bardzo osobiste. -Czy pomożesz mi w razie potrzeby?- Ginyu zadał pytanie na które odpowiedzi nie oczekiwał, wiedział bowiem ,że jeśli jeszcze chwilę zostanie to nie będzie dobrze, czyli powtórka z rozrywki. Ginyu czekał chwilę na odpowiedź ,gdy tylko ją usłyszał wyszedł natychmiast z transu i powiedział, z głosem pełnym szacunku, pod nosem , nie zmieniając pozycji. -Arigato za rozmowę.- Siedział tak ,by jeszcze nie tracić uczucia obecności zakapturzonego.

Gdy już całkowicie opadł klimat rozmowy, Ginyu wstał zjadł parę kulek i położył się do łóżka nakrywając kołdrą i mówiąc jak do ściany. -Dlaczego? Skoro jesteś moim Zanpakutou, to dlaczego jest taki smutny?- Ginyu leżał tak szukając odpowiedzi na suficie.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Nie 4 Kwi 2010 - 20:16

Zgodnie z oczekiwaniami białowłosego, minęło sporo czasu nim postać odpowiedziała. Nużący i ponury głos w końcu się odezwał, lecz nie takiej riposty oczekiwał Kaien.

- Ja? Pomagać?... - spytał szorstko, a zarazem naturalnie - Ani ja... Ani ty... Nie wiemy jak sobie pomóc, a obaj potrzebujemy pomocy i prosimy o nią. - jego głos nabrał nagle więcej życia - Ty zawsze słuchaj swojego sumienia... Bo ono zawsze ma racje... I ty zawsze polegaj na sobie... a nigdy nie licz na mnie... Ty zawsze walcz dla innych, nigdy dla siebie... Ty we wrogach szukaj sprzymierzeńców... a w sprzymierzeńcach wrogów... Ty zawsze staraj się unikać walki, a nigdy do niej dążyć... Ty staraj zaglądać się w głąb swojej duszy... a nie umysłu. Jak się tego nauczysz, to sobie pomożemy... - po tym monologu, szary pył okrążył Ginyu - I nie atakuj pająka sam... - ostatnie zdanie Kaien już usłyszał patrząc na trupio blady sierp księżyca, który zwisał w jego oknie. Musiała już zapaść noc, bo świerszcze pośród traw, śpiewały w najlepsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Sro 7 Kwi 2010 - 18:52

Leżał, patrząc na księżyc i zastanawiając się nad sensem wypowiedzi, gdy wpadł na pewien pomysł, który wysunął poprzez rozmyślania. -Nie wiem, czy mnie słyszysz ,ale wpadłem na pomysł.- Zaczął radośnie i jednocześnie spokojnie. -Rozmowa.-przypauzował, by złapać powietrze i kontynuował dalej z coraz to większym entuzjazmem.- Skoro nie wiemy jak, to poprzez rozmowę ze sobą ,możemy się tego dowiedzieć, nie sądzisz?- zakończył równie dobrym entuzjazmem , co zaczął, po czym czekał na odpowiedź zastanawiając się nad sensem reszty słów które wypowiedział, przy czym pochłonął kilka kulek ryżu.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Czw 8 Kwi 2010 - 14:51

Albo 'zakapturzony' nic nie sądził albo już nie słuchał. Kaienowi odpowiedziała jedynie głucha cisza akompaniowana przez wesołe melodie świerszczy, których układ znały tylko one same. Podczas uważnego oczekiwania na odpowiedź, do uszu białowłosego dobiegł dziwny odgłos. Coś jakby jedna z przesuwanych ścianek Shoji w jego domu, została... przesunięta. Z pewnością, dotychczas takie anomalie nie miały miejsca w tym domu, ze szczególną uwagą na to, że mieszka tu sam. Jego wzrok padł na jego, zamknięte drzwi od sypialni, jakby w oczekiwaniu aż i one się otworzą, a w nich stanie jakieś śmiercionośne monstrum. Nic takiego jednak, nie miało miejsca.
Kolejny odgłos... Tym jednak razem, to tylko burza, która z każdym kolejnym grzmotem jest bliżej Seiretei. Czy to pogoda spłatała Ginyu takiego figla?...
Trzask... Trzask tłuczonego szkła... Z kuchni?... Nie, to na pewno nie pogoda...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Czw 8 Kwi 2010 - 20:13

*Liczyć na siebie okej, a teraz lepiej przywitam mego niezapowiedzianego gościa.* Ginyu mówił do siebie szeptem dosyć opanowanym głosem mimo iż wewnątrz siebie cholernie się bał, był to jedna z jego części usposobienia. Udawać spokojnego, nie pokazywać prawdy, kiedy to nie jest potrzebne.

Ginyu spokojnie sturlał się z łóżka , cicho z niego schodząc do parteru. Powoli z pozycji leżącej podniósł się do pozycji klęczącej i cały czas nasłuchując, podszedł na ugiętych kolanach i w miarę jak najciszej, do swego Asauchi. Wyciągnął, powoli i w miarę sprawnym ruchem Asauchi z pochwy i poszedł do ruchomej ścianki w sypialni. Trzymając w prawej ręce Asauchi odsunął ściankę w taki sposób by mógł wyjść ewentualnie widzieć co jest za drzwiami. Czuł ,że serce bije coraz głośniej, poprawił tylko chwyt na rękojeści Asauchi i po otwarciu drzwi złapał go oburącz, trzymając go przed sobą. Widział ,że Asauchi jest w miarę wypolerowane i może spojrzeć poprzez ostrze co się w nim odbija. Wyciągnął Asauchi przed siebie i miał zamiar wyjść z Sypialni. Pamiętając ,że wróg powinien być po jego lewej, nawet tuż za drzwiami. Podejrzewał ,że może zaatakować z nienacka, co będzie dosyć przykre. Dostać w kark lub w inne miejsce zostając ogłuszonym ,a w najgorszym wypadku zabitym.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Nie 11 Kwi 2010 - 7:19

Pierwszą rzeczą, jaką rzuciła się od razu Kaienowi w oczy po wyjściu z sypialni, był jasny snop światła wylewający się z lekko uchylonych drzwi kuchni. Białowłosy światła raczej nie palił, bo gdy sam korzystał z dobrodziejstw swej kuchni, było jeszcze jasno. Wątpliwości pozbawiły go cieniste kształty, majaczące na przeciwległej ścianie, które świadczyły o czyjejś obecności. Będąc coraz bliżej kuchni, zdał sobie sprawę, że kształty robią się coraz większe. Ten ktoś, najprawdopodobniej miał już chyba zamiar wychodzić. W tak wąskim korytarzu, chłopak nie miał szans się skryć więc po prostu czekał. Z kuchni, nie racząc zgasić za sobą światła, wyszedł dość niski, przygarbiony, szpakowaty człowiek - na oko gdzieś 60 lat (ludzkich). Przypominał bardziej biedaka i nędzarza, aniżeli włamywacza. Spod upchanych pach, wypadały mu stosy paczek ryżu, bułki, parę kawałków surowego mięsa i kilka gruszek. W dłoniach zaś, trzymał dwie butelki sake i jedną butlę soku wiśniowego, który tak ubóstwiał Kaien. Na widok uzbrojonego w katanę Ginyu, z ust wypadło mu nadgryzione jabłko, a butelka z wywarem wiśniowym, po prostu zakończyła swój żywot na drewnianych panelach podłogi, z głośnym łoskotem.
- P-po co ci ten scyzoryk, chłopcze?? - spytał tonem, w którym mieszała się nutka żałosnego humoru i strachu. - Porozmawiajmy! Słyszałem, że burżuj... ludzie z Seiretei, umieją rozmawiać nie gorzej niż my z Rukongai! He.. hehe...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Nie 11 Kwi 2010 - 8:59

-Po pierwsze nie chłopcze. Po drugie nie scyzoryk. Powiedział dosyć oschle, nie miłym tonem. -Masz rację porozmawiajmy. Tylko bez gwałtownych ruchów, bo skończysz jak tenże wywar z wiśni.- Był trochę rozczarowany,gdyż rozlał całą butle soku z wiśni, ale także nie miły, mimo wszystko znaczne zdenerwowanie upadło. Po głosie rozmówcy zrozumiał ,że tenże biedak jest strasznie wystraszony na jego widok. Teraz to właśnie Ginyu ma przewagę. Powiedział rozkazującym tonem, dosyć spokojnym tonem, lecz nadal oschłym i ściszonym do tego stopnia by tylko rozmówca go słuchał. - Porozmawiamy sobie tutaj, lecz najpierw wszystko co wziąłeś połóż na suche miejsce na podłodze. Myślę ,że zdajesz sobie sprawę ,że będziesz musiał posprzątać, prawda?? Najpierw jednak mi się przedstaw i powiedz skąd pochodzisz.- Mówił żądnym głosem, lecz wiedział ,że skoro jest głodny to lepiej na niego uważać, przecież głodny jest równe posiadanie Reiatsu, więc może Ginyu znienacka zaatakować, więc trzymał katanę w pozycji gotowej do obrony, ani na chwilę nie tracąc czujności, od początku rozmowy.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Nie 11 Kwi 2010 - 12:13

- T- Tak! Oczywiście! - zaśmiał się głupkowato. - Już, już! - po tych słowach, pospiesznie odłożył ukradzioną żywność oraz napoje, po czym rozpoczął się proces opróżniania wszystkich obskurnych kieszeni z kulek ryżowych, przypraw i dwóch ryb - które sądząc po ich woni, nędzarz musiał wyciągnąć z najgłębszych zakamarków jego spiżarni. W pewnym momencie, Kaien zdał sobie sprawę, że biedak upakował do kieszeni oraz w łapy, prawie całą jego kuchnię - prócz umeblowania, choć sądząc po jego chciwości, i po meble by wrócił. Na ziemię, niczym z boskiego deszczu, zaczęły spadać przeróżne owoce i przekąski, które miały już najprawdopodobniej nigdy nie wrócić do prawowitego właściciela. W końcu skończył, po czym uśmiechnął się szeroko, ukazując pokaźne braki w swoim uzębieniu. Ginyu czuł, że już nigdy nie tknie tej żywności, sądząc po jej niezbyt ciekawym wyglądzie.
- Nie mam imienia! Hihi... Zwykły włóczykij i domokrążca ze mnie. Ale pochodzę z 76 dzielnicy Rukongai! Na wschód od Seiretei! - na chwilę spauzował, jakby chciał wprowadzić odrobinę dramatyzmu. To jednak chyba nie było to. Kaien spojrzał na niego. Ten jednak był bardziej zaaferowany dłubaniem w pożółkłych paznokciach, aniżeli kontynuowaniem historii. W końcu jednak, pod wpływem błyskającego w słabym świetle ostrza Asauchi, dalej zaczął mówić. - Ee... Sądziłem, że w Seiretei to burż... bogaci mieszkają, więc wyruszyłem... Ale szybko zgłodniałem, więc wypadło na kradzież... - tu posmutniał. I o dziwo smutek mu wyszedł bardzo dobrze. Albo był świetnym aktorem, albo naprawdę żałował. - Uuu... Czy ty jesteś ten, no... Shinigami??
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Nie 11 Kwi 2010 - 12:43

-Rozumiem. Bezimienny zwykły włóczykij, który opróżnił moją kuchnię z całej mojej żywności, ponieważ zgłodniał.- Mówił oschle, choć opanowanym głosem, co prawdopodobnie dobijało tego włóczykija. Ginyu się z początku zdziwił ,że wpakował w siebie wszystkie jego zapasy, w końcu nie było ich mało, lecz zdziwienie było jeszcze większe ,że w tym wszystkim odnalazł jego ryby które zakupił jakiś czas temu. -W seireitei, mieszkają tylko shinigami, lub ci którzy przystąpili do akademii, więc mnie zastanawia jak się tutaj dostałeś, bo nie wyglądasz na Shinigami, bardziej na zwykłego biednego złodziejaszka, który zgłodniał.- Jego umiejętności aktorskie były bardzo dobre, lecz mógł jedynie to wyolbrzymić, albo mógł to być tymczasowy smutek wywołany rozmową z kimś, ostatecznie mógł naprawdę tego żałować, na pytanie odpowiedział mu równie oschle. -Ty już powinieneś to wydedukować po moim ostatnim zdaniu. W seireitei, jedyni którzy nie są Shinigami mieszkają w Salach tych 46 odpowiedzialnych za sądownictwo.- Cały czas odkąd zaczął tą rozmowę miał na oku tego złodziejaszka i nie miał zamiaru mu popuścić, lub puścić wolno bez posprzątania tego bajzlu. Miał jednak przeczucie ,że ten włóczykij coś kręci i coś ukrywa. Zapytał oschle-Coś mi się wydaję, że ty tutaj szukałeś czegoś więcej niż pożywienia oraz cos mi tutaj ukrywasz jak na aktualny moment mam chęć oddać ciebie do więzienia.-, w razie wątpliwości w prawdę , kręcił kółka Asauchi pospieszając sprostowania i kolejne słowa włóczykija, w końcu teraz tylko Ginyu miał tutaj władzę w tym domu na ten moment i gdyby nie ciekawiło sprostowanie starca pewnie tenże włóczykij już był cały pocięty i jego krew by się wymieszała z sokiem z wiśni.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Nie 11 Kwi 2010 - 14:54

- J-ja?! Do paki? - krzyknął bezbronnie. - Chcesz wysłać głodnego włóczęgę do więzienia?! Gdzie Twoje serce?! - bezimienny powołując się na serce i uczucia, zaczął panicznie wymachiwać rękoma co przypominało jakiś taniec, mający na celu sprowadzenie deszczu. Na dworze zagrzmiało. Zaczęło padać. - Daj spokój! Przecież mogę się przydać! Posprzątać dom! Będziesz miał lokaja!... Nie marzyłeś nigdy o lokaju?... Poza tym... Mogę Ci dać moc... - ostatnie słowa brzmiały nieco poważniej, bez głupkowatego uśmiechu i równie rozochoconego tonu. Można powiedzieć, że tajemniczo. Biedak zmierzwił szaro-brązową czuprynę. Jego blade i wychudłe palce utonęły w morzu brudnych i przetłuszczonych włosów. Korzystając z chwili konsternacji, w jakiej znalazł się białowłosy, sięgnął po, i tak już nadgryzione, jabłko i ze smakiem zaczął je dokańczać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Nie 11 Kwi 2010 - 15:50

-Zdziwiony? Nie mydl mi tu oczu uczuciami.- Powiedział dosyć szyderczym ,lecz nadal opanowanym i spokojnym głosem. -Lokaja, który będzie chciał mnie okraść?- cicho się zaśmiał jakby nie usłyszawszy tej części o mocy, lecz nagle zdziwienie i pytanie -Hmm... ciekawe, jak Ty , włóczęga i biedak, może dać mi moc?- mówił dalej nieufnie Cały czas trzymając Asauchi pewnie i gotowym do ataku. Cały czas go ciekawiło o co chodzi mu z mocą. Czyżby chodziło o część o Kidou, czy tenże włóczęga posiadał wiedzę o walce.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Wto 13 Kwi 2010 - 13:39

- Ja?! Kraść?! - zakrzyknął ze szczerą rozpaczą w głosie. Po czym zlustrował leżące na ziemi jedzenie. - Byłem głodny! Umierałem z głodu! - skomlał wymachując rękami. Deszcz przestał padać. - Eh... Ale widzę, że chociaż oferta mocy Cię zainteresowała... - zmienił nagle ton na gruby i w niczym nie przypominający przerażonego rabusia. - Ta osoba, która jest w Tobie... Skoro masz Asauchi, to jeszcze się z nią nie dogadałeś, co?... - przez chwilę zapadła głucha cisza, którą przerwał grzmot i ponowne lunięcie strug deszczu na ziemię. - A ja... mogę Ci w tym pomóc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Wto 13 Kwi 2010 - 15:57

-Dobra, widzę ,że się znasz.- Powiedział z szczerą ,nieudawaną chęcią spania. -Przejdźmy na razie do salonu. Musimy pogadać.- Powiedział dając gest wejścia do salonu i otworzył usta automatycznie i zamykając "szeroko" oczy, ziewną zawzięcie. -Przepraszam, ale spać mi się chce, jeszcze nic nie spałem od ranka.- Po tych słowach jeszcze raz zawzięcie ziewną i spojrzał kątem oka na swoje asauchi. Czyżby miał w nim usadowić swego Zanpakutou, ale jak miał to zrobić, przecież ot tak sobie Kapturek nie wejdzie do niego, lepiej jednak mieć go w sobie, lecz jak będzie walczył z jego pomocą? Wiele myśli przez sekundę przepłynęło, a czas wydawał się nieistniejący w "świecie" Ginyu.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Sro 14 Kwi 2010 - 12:53

- Rozumiem, rozumiem! - przytaknął idąc za Kaienem. - Ja raz nie spałem miesiąc... Ale to długa historia. O! Ale fajny smok! - krzyknął znienacka kontemplując niebieską kreaturę na pościeli. Nie czekając na pozwolenie czy jakiekolwiek słowo wstępu, chwycił jedną z książek z biblioteczki chłopaka i wygodnie usadowił się na łóżku, brudząc nieco czystą pościel swoimi łachmanami. Po chwili niebieski smok, nabrał nieco szlachetnego brązu, pochodzącego wprost z jakiegoś bagna czy kałuży.
- No, no. Fajna książka... - w ręku trzymał akurat jakąś powiastkę, która niezbyt przypadła Ginyu do gustu. Wertował strony w dość zawrotnym tempie. - Ale chyba ją już czytałem... Wiesz co? Beznadziejna. Ta brunetka i tak na końcu ginie... A ten gość okazuje się być mordercą i trafia do więzienia. Ha! Człowieku, co ty czytasz?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Sro 14 Kwi 2010 - 19:21

-Ej,ej, nie przyszedłeś odwiedzić starego kumpla, tylko jesteś przeze mnie uważany za włamywacza, więc się tak nie rozgaszczaj, a tak poza tym to jest moja sypialnia, a nie salon. Powiedział szybko, wraz z pretensjami, idąc tuż za złodziejaszkiem, który był cały brudny, złapał jeszcze mocniej Asauchi ,ale tym razem miał chęć go poćwiartować, lecz z niewiadomych mu przyczyn tego nie zrobi, może to współczucie, może to obawa przed zobaczeniem umierającego człowieka? -Człowieku, w czym ty włazisz na moje łóżko, Kuso pobrudziłeś i patrz to się nie odpierze.- kontynuował z pretensjami ,do człowieka ,jeśli można by go tak nazwać, lecz wyglądał nadal na istotę człowieczą, lecz raczej to była co najmniej dusza. Jednak powiedzenie spojlera o tej książce, bardziej go uspokoiło, niż zdenerwowało, lecz nadal z pretensjami i nutą zdenerwowania, a spokój gdzieś po drodze zaginął.-Wiem o tym, większość kryminałów podobnie się kończy. Nie czytam, tylko przetrzymuję.- Mimo, iż ten facet zachowywał się chamsko Ginyu zauważył w nim duże dziecko ,które po prostu potrzebuje wyrozumiałości. -Na przeciwko jest łazienka, idź się lepiej umyj.- Powiedział wyrywając mu książkę z rąk. Nagle jego mina zmieniła się z poważnej na uśmiechniętą- Tak propos tam obok szafki jest mop wraz z wiadrem, a obok jakiś płyn do czyszczenia. Lepiej zrobisz ,gdy chociaż wytrzesz sok z podłogi zanim zaschnie będzie trzeba wymieniać razem z deskami.- Powiedział dosyć poważnym tonem, ruszając w stronę biblioteczki i odkładając książkę na stare miejsce.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Sro 14 Kwi 2010 - 20:20

- Okej, okej. - zachichotał. Bez oporu pozwolił sobie wyrwać książkę. Wstał i spojrzał poważnym wzrokiem na Kaiena. Uśmiech zastąpił stoicki wyraz twarzy. - Zapewne domyślasz się, że nie jest ze mnie "taki zwykły włóczykij i domokrążca" jakim się przedstawiłem. Nie trafiłem na Ciebie przez przypadek, a sok który wylałem na posadzkę czy pobrudzona pościel to twoje najmniejsze zmartwienie... - na jego twarzy pojawił się tajemniczy uśmieszek. - Niedługo pewna organizacja będzie chcieć Cię zwerbować... Robią to, bo pewnego feralnego dnia zadałeś się nie z tą osobą co trzeba. Można powiedzieć, że jesteś dużym pechowcem... Bo gdy już odmówisz, to nie dadzą Ci spokoju... I dlatego tu jestem. Ja Ci pomogę. Jedyne co powinieneś wiedzieć to to, że organizacja zwie się Mercenari i nie jest przyjaźnie nastawiona do Soul Society... To ci powinno wystarczyć, by odmówić kiedy przyjdzie czas... Nie muszę chyba mówić, że jeżeli piśniesz komuś choćby słówko to możesz pożegnać się i z moją pomocą i ze swoim życiem... - zerknął na pościel. Głos nagle zmienił się znów na ton błazna, a wyraz twarzy żałośnie śmieszny. - Ha! Takie zabrudzonko wymyje się w zwykłej wodzie! He he! To miło z Twojej strony, że pozwalasz mi zostać u siebie na noc! Może nawet wyczyszczę ten sok, ale najpierw potrzebuję kąpieli! Długiej i gorącej!...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Sro 14 Kwi 2010 - 20:43

-Acha. - przytaknął i pogrążył się w natłoku swoich myśli, lecz słowa mężczyzny zwłaszcza nazwa tej organizacji, odbijały się mu w głowie jak potworne echo, które cały czas wraca. *Merceneri, organizacja Merceneri, wróg SoulSociety* Chciał z początku odmówić ,bo chwili, lecz jednak zdał się na intuicję i zrozumiał ,że lepiej na razie z nim potrzymać, dopóki nie zrozumie , czy to wszystko ma jakieś drugie dno, czy po prostu powiedział okrojoną prawdę , którą powinien wiedzieć. -Zanim wyjdziesz do łazienki się wykąpać to wiedz, że nie ma wanny, ale myślę ,że nie będziesz wybredny.- powiedział z tonem takim jak zwykle, spokojnym ,lecz takim trochę niepewnym. Zastanawiał się nadal mimo wszystko, czy nie lepiej będzie ,jeśli on tutaj zostanie na dłużej, ale z pewnością mógł stwierdzić ,że czegoś się nauczy i to będzie z pewnością mu potrzebne. Nauka , wrodzone talenty i nie odparta chęć dążenia do celu, mogą stworzyć osobę potężną, która będzie w stanie zdziałać więcej, niż zwykły podrzędny adept. Rozmyślał leżąc na sofie i czekając ,aż ten mężczyzna wróci. Oczu mu same się kleiły, a zawzięte ziewnięcia, jeden pod drugim, napastowały Ginyu, chęć zaśnięcia była ogromna jak cały czarny całun nocy, który był za oknem. Ginyu, by nie zasnąć usiadł na chwilę, zjadł kilka kulek ryżowych, które były na talerzu, popił je wyśmienitym sake, dopijając go jeszcze wyśmienitszym, czerwonym sokiem wiśniowym.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Ginyu   Today at 2:54

Powrót do góry Go down
 
Domek Ginyu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com