IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 6/3
Kovacs - 0/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Rose Nevermore - 3/5
Haruaki Kuchiki - 1/2
Yuzuru Tanaka - 0/1


Share | 
 

 Selgren [Hollow]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Selgren





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Selgren [Hollow]   Sro 24 Lut 2010 - 14:15

Imię: Selgren
Nazwisko: brak
Profesja: Hollow
Płeć: Mężczyzna
Mężczyzna otrzymuje: +1 Wytrzymałość, +1 Siła, -2 Zręczność.
Wiek: 21 lat
Waga: 201 kg
Wzrost: 312 cm
Wygląd: Wysoki, dobrze umięśniony Hollow przemierza pustynię Hueco Mundo na swych potężnie umięśnionych nogach, które zakończone były stopami z długimi na ok. 30 cm i ostrymi jak brzytwa pazurami, na udach posiadał coś przypominającego pancerz. Kolana były zakończone zakrzywionymi ostrzami . Po piasku szurał się długi ogon zakończony czymś przypominającym trójząb. Dziura, którą posiadał Selgren znajdowała się na jego umięśnionym brzuchu. Zajmowała pokaźny jego kawałek. Na klatce piersiowej miał coś przypominające kamizelkę z kości zakończoną na szyi długim sterczącym kołnierzem zasłaniającym kawałek twarzy Selgrena. Jego łapy posiadały na ramienicach zakończenia owej kamizelki, były podobne do naramienników zakończonych szpiczastymi kolcami. Łokcie kończył się podobnymi zakrzywionymi ostrzami jak na kolanach. Dłonie zakończone długimi pazurami. Jego skóra miała hebanowy kolor. Hollow stanął na chwilę, przyłożył ręce do swojej twarzy nie czył nic oprócz kościstej maski, która wyglądała tak: http://media.photobucket.com/image/hollow%20mask/Kilos90/hollow_mask_2_by_SolII.jpg?o=45
Charakter:
Sebastian był pogodnym chłopcem lubianym w klasie. Miał wielu kolegów. W szkole szło mu naprawdę dobrze- skończył ją z wyróżnieniem. Zawsze był znany z tego , że zachowywał trzeźwy umysł nawet w najgorszych sytuacjach. Lubił przewodzić innymi, z tego powodu pewnie poszedł do akademii wojskowej. Uważał, że jego wola jest najważniejsza- był strasznie apodyktyczny. Po pewnym zdarzeniu zmienił się stał się samotnikiem, siedzącym w swoim pokoju. Stronił od ludzi.
Pewne jego cechy pozostały zostały po zamianie w hollowa- nadal pragnął przewodzić innymi. Jego największym marzenie było zostać królem Hueco Mundo. Wiedział jednak, że sam do tego nie dojdzie. Zaczął wykorzystywać inne hollowy w swoich celach- zrobił się strasznie przebiegły i bezwzględny w dążeniu do swego celu. Odezwały się w nim jego prawdziwe , ukryte cechy charakteru.
Historia:

Jedna z letnich nocy, w pokoju oczekiwań czeka John Maggot- jego żona właśnie zaczęła rodzić. Mężczyzna wypalał jednego papierosa za drugim chodząc przy tym koło drzwi czekając na wiadomości z przebiegu porodu. Po kilku minutach zdziwiony zauważył, że nie ma już papierosów.
Cholera, ile to może trwać.- Zdenerwowany spojrzał na zegarek, okazało się, że minęła niespełna godzina, od kiedy jego żonie odeszły wody. Boże błagam niech będzie syn. Hellen wierze w Ciebie. Dasz sobie radę.-John usiadł na znajdującym się niedaleko krześle. Odruchowo zaczął obgryzać paznokcie. Po około dwóch godzinach, do poczekalni weszła pielęgniarka spokojnym głosem i uśmiechem na twarzy oznajmiła-Ma pan zdrowego, dużego synka. Mężczyzna wstał, z jego oczu płynęły łzy radości i zaczął skakać ze szczęścia krzycząc Mam syna...mam syna...Mam sy...- Nie kończąc zauważył, że podenerwowana pielęgniarka obróciła się na pięcie i poszła do Sali, gdzie odbywał się poród. Zdążył zapytać się jej, co się dzieje- jego żona dostała jakiegoś krwotoku wewnętrznego. John opadł na kolana- pierwszy raz poczuł się bezradny. Próbował dowiedzieć się, co dzieje się na sali porodowej, lecz bezskutecznie. Po około godzinie za drzwi korytarza prowadzącego do sali porodowej wyszła ubrana na biało postać. Był to starszy mężczyzna, na jego białym kitlu było widać ślady krwi John domyślił się, że to krew Hellen. Doktor podszedł do Johna, podniósł rękę i poklepał go po ramieniu mówiąc: Nienawidzę przynosić złych wieści, ale pani żona nie żyje, nie udało na się jej uratować. Wewnętrzny wylew był za duży. W tej chwili wiem, co pan czuje, sam straciłem żonę. Musi pan być silny, zajmować się nowo narodzonym synem.- John przez chwilę patrzył się w oczy lekarza szukając wsparcia. Udało mu się je znaleźć. Ze łzami w oczach zapytał się: Mogę do niej iść pożegnać się. Lekarz machnął jedynie głową znacząco. John obrócił się i poszedł ostatni raz pożegnać się ze swoją żoną.
***Osiem lat później***

John nie mówił nigdy swojemu synowi o tym, co się stało z jego matką. Tak małe dziecko tak by tego nie zrozumiało. Mężczyzna nazwał chłopca Sebastian. Mieszkali razem na plantacji winogron Johna. Chłopiec rósł w pełnej przepychu willi. Nic mu nie brakowało. Podczas nieobecności ojca zajmowała się nim jego ciotka Angelina- rudowłosa młoda kobieta, siostra Johna, która była prawnikiem
Angelina jak idą przygotowanie do urodzin Sebastiana?- Kobieta usłyszała głos swego brata w komórce. Bardzo dobrze wszystko już uszykowane czekamy tylko na Ciebie.
Niedługo będę, mam jeszcze kilka spraw do załatwienia. Do zobaczenia.- John rozłączył się. Angelina położyła komórkę na stole. Wolnym krokiem wyszła do ogrodu, w którym czekali już goście. Dzisiejszego dnia były piąte urodziny Sebastiana. Jedyną rzeczą, która różniła te urodziny od innych było to, że nie było na nich żadnych dzieci oprócz samego Sebastiana- reszta gości to byli dorośli, znajomi i współpracownicy jego ojca. Po kilku minutach na przyjecie dojechał John, chłopiec widząc ojca rzucił się w jego objęcia. Wszystkiego najlepszego synku.- John mocno przytulił poczym ucałował synka. Idź rozpakuj prezenty Sebastianku.- Mężczyzna postawił synka na ziemi. Chłopiec pobiegł zrobić tak jak kazał mu tata.
Angelino czy Sam przyjechał?
Oczywiście siedzi tam- kobieta kiwnęła głową w stronę miejsca gdzie siedział starszy mężczyzna znacznej postury ubrany w srebrny garnitur.
Doskonale...- John podszedł do niego. Impreza urodzinowa przerodziła się w załatwianie interesów. Mały podbiegł do swojej cioci, szarpał ją za sukienkę. Ta spojrzała się na niego, kiwnęła głową by ten powiedział, co chce.
Ciociu, czy mogę dać kawałek tortu tej ładnej pani w białej sukience- chłopiec pokazał na puste miejsce. Angelina zdziwiła się. Ale Sebastian nikt tam nie siedzi. Widzisz kogoś?
Mały odwrócił się spoglądając w tamto miejsce, lecz już nikogo tam nie widział.
Chyba ta pani gdzieś poszła. Pójdę jej poszukać.- Chłopiec pobiegł szukać kobiety. Ciotka Sebastiana zignorowała to myśląc, że mały ma jakiegoś zmyślonego przyjaciela lub coś w tym stylu.
Chodź...Chodź tu Sebastianku...- Chłopiec szukając kobiety doszedł do niewielkiego sadu, który znajdował się niedaleko jego domu. Idąc drużką koło wysokich jabłoni usłyszał jak ktoś go woła, lecz nie wiedział, kto i gdzie. Po chwili zauważył kobietę, którą wcześniej widział na zabawie- stała ona pod drzewem na coś się patrząc. Sebastian podbiegł do niej. Stałą bez ruchu pokazując do góry. Chłopiec spojrzał w miejsce gdzie wskazywała kobieta, widział tylko gałąź uginającą się pod ciężarem jabłek. Przyglądając się jej mały nie zauważył, że ona pęka. Przed przygnieceniem uratowała go jakaś postać- okazała się nią dziewczynka o długich czarnych włosach i piegowatej twarzy. Uśmiechnęła się i powiedziała:
Musisz uważać, następnym razem może ciebie przygnieść jakaś gałąź. Nazywam się Elizabeth, a ty?- Dziewczyna uśmiechnęła się szerzej.
Nazywam się Sebastian, miło mi cię poznać.
W tych dziwnych okolicznościach zaczęła się wielka przyjaźń tych dwoje.
**Trzynaście lat później**

Od spotkania dziwnej kobiety w bieli minęło 13 lat, zdarzało się Sebastianowi słyszeć głosy, lecz przyzwyczaił się z tym żyć. Chciał o nich powiedzieć swojemu ojcu i ciotce, lecz zrezygnował z tego, ponieważ zrozumiał, że potraktowaliby go jak wariata. Przyjaźń Elizabeth i Sebastiana kwitła. Oboje dostali się do tej samej klasy. Byli po prostu nierozłączni. Pilnie ucząc się nadszedł czas by wybrać na to by wybrać szkołę wyższą. Podczas dorastania u Sebastiana powoli pojawiało się zamiłowanie do militariów, historii. Podziwiał największych wodzów, jacy chodzili po Ziemi m.in.: Karola Wielkiego, Aleksandra Wielkiego. Właśnie wtedy wytyczył sobie cel w życiu- przywrócenia armii w Kostaryce. Sebastian poszedł do jednej ze szkół wojskowych zagranicami państwa- skończył ją z wyróżnieniem. Elizabeth ukończyła szkołę lekarską, założyła pierwszą w Kostaryce klinikę dla psychicznie chorych.
Pewnego pięknego letniego wieczoru Elizabeth i Sebastian spotkali się na plaży. Wiał chłodny przyjemny wietrzyk. Mężczyzna chwycił swoją przyjaciółkę za rękę, po czym uklęknął.
- Elizabeth wyjdziesz za mnie.-Wyciągnął z kieszeni piękny pierścionek z niewielkim brylantem.
Kobieta spojrzała się głęboko w oczy mężczyzny. Jej twarz posmutniała. Puściła rękę Sebastiana i odeszła na krok.
-Sebastian...Przepraszam, ale nie mogę zostać twoją żoną... Nie mogę- Kobieta odwróciła się i pobiegła w stronę swojego domu.
-Elizabeth... Dlaczego...?- Zaczął płakać, próbował dogonić wybrankę swojego serca, lecz ta znikła z jego pola widzenia. Odpuść sobie...Ona nie jest dla Ciebie.- Sebastian usłyszał głos w swojej głowie głos, bardzo niski męski głos. Zostaw tą dziwkę innym.-Głos zaczął się chrapliwie śmiać. Zajmijmy się czymś pożytecznym...Zostaw ją... .
- Przestań nie teraz!- Sebastian zaczął krzyczeć nie tylko z powodu bólu wewnętrznego, ale również by zagłuszyć ten męski głos. Po tym jak ochłonął i zrozumiał, że nic już nie zrobi by Elizabeth została jego żoną poszedł do domu. Poczuł w sobie złość. Nigdy nic takiego nie czuł. Przypomniał mu się wytyczony przez siebie samego cel. Przychodząc do domu nic nie mówiąc ojcu położył się spać.
Minął miesiąc Sebastian zmienił się na jego twarzy nie pojawiał się już uśmiech-prawdziwy niewymuszony uśmiech. Nie rozmawiał z ojcem o tym, co się stało, ogólnie mało mówił i zamykał się w pokoju i jakby z kimś rozmawiał, zostawiając komórkę w salonie i będąc samemu w pokoju. Johnowi zdawało się to podejrzane. Dzwonił nawet do Elizabeth, lecz ta nie miała czasu by przyjechać. Sebastian zamknął się w sobie.
Pewnego dnia jego ojciec wyjechał w celach służbowych do Nowego Jorku. Miał przebywać tam 2 tygodnie. Sebastian zajmował się plantacją, gdy w czarnym samochodem przyjechało dwóch mężczyzn- jednym był partner w interesach ojca Sam. Mężczyzna podszedł do nich i witając się oznajmił, że ojca nie ma. Uprzejmie zapytał się również, po co Starszy mężczyzna, ze swoim kompanem przybyli.
-Mamy dla Ciebie mały prezent- Sam uśmiechnął się, pokazując swoje piękne, jak na taki wiek zęby. Podszedł z Sebastianem do samochodu i otworzył bagażnik. Znajdowały się w nim zmasakrowane zwłoki jego ojca. Jak ci się podobają? Jonson naprawdę się z nimi napracował.- Sam uśmiechnął się szerzej. Sebastian nie wiedział, co z sobą zrobić. Nie opodal leżała łopata, którą złapał i uderzył w twarz z całej siły Sama- jaz kwasił ją jak zgniłe jabłko. Krez polała się wszędzie. W oczach młodzieńca widać było jedynie ból i furię, po jego policzku poleciały łzy.
-Chłopcze, co ty ro...-Drugi mężczyzna nie zdążył dokończyć zdania. W jego głowie utkło ostrze, jakim była łopata. Sebastian opadł na kolana cały we krwi. Zaczął płakać, wziął ciało swojego ojca i zaniósł je do salonu, poczym zawinął je w prześcieradło, po czym wykopał w ogrodzie dziurę i pochował go. Po tym jak zakopał dół. Poszedł powrotem do salonu i tam zemdlał. Obudził go okropny krzyk ciotki Angeliny. Mężczyzna się ocknął, zobaczył, że cały jest we krwi pamiętał, co się stało. Wstał wyszedł na zewnątrz i zobaczył jak jego ciotka ociera usta- wymiotowała. Podszedł do niej tłumacząc, co zrobił. Kobieta opadła na kolana. Sebastian pomógł jej wstać, po czym poszli do salonu i zadzwonili na policje, po kilku minutach zjawili się na miejscu. Gdy odkopali zwłoki Johna, rozwinęli prześcieradło im oczom ukazał się...Worek nawozu. Byli zdumieni, obrócili się w stronę Sebastiana obezwładnili go i zawieźli na komisariat. Biegły lekarz oznajmił, że mężczyzna ma schizofrenie, z tego powodu również został skierowany do zakładu należącego do Elizabeth. Kobieta był zdruzgotana tym, co się stało, lecz nie mogła nic innego na to poradzić jak zacząć leczenie swojego przyjaciela. Zaczęła od nowatorskiej metody doktora Michalla.
**Rok później**
Ciemność jedynie to przez ostatni miesiąc widział Sebastian. Kilka dni temu zabił jednego z innych pacjentów, ponieważ kazał mu to męski głos, który słyszał po odrzuceniu przez Elizabeth. Czasem miał sny- był w nich generałem, głównym dowodzącym armii, której tak pragnął w Kostaryce. Sen kończył się zawsze tym samym- strzelał do jakiejś osoby, lecz nie widział, do jakiej.
Jego ojciec po tym jak dowiedział się o tym, co zrobił jego syn, spakował się i wyruszył w drogę powrotną. Nigdy nie doleciał do domu- jego samolot był celem terrorystów. Wysadzili się razem z samolotem. Jego szczątków nigdy nie znaleźli. Elizabeth postanowił nie mówić o tym Sebastianowi. Ciotka Angelina wyprowadziła się i pojechała do Chicago- próbując o tym wszystkim zapomnieć.
- Widzisz mówiłem, że tak będzie...Mówiłem- Sebastian coraz częściej słyszał ten męski głos. Próbował go zagłuszyć, zniwelować, lecz nic nie pomagało, ani leki ani inne metody.
Pewnego dniu nie wytrzymał już tego. Gdy przyszła do niego Elizabeth, poprosił ją o jedną rzecz- by zakończyła jego mękę. Kobieta byłą zdruzgotana tym, o co poprosił ją przyjaciel, lecz wiedziała, że już nic nie zrobi więcej. Następnego dnia podała Sebastianowi lek, który po kilku godzinach zabijał go. Działał bezboleśnie, więc mężczyzna nie cierpiał. Elizabeth wychodząc pocałowała Sebastiana...

-Coraz gorzej się czuję, coś jest ze mną nie tak. To może przez ten łańcuch. Minął już miesiąc, od...-Przed oczyma Sebastiana przeszła scena, w której widzi swoje ciało. Pali się, lecz on nie czuje bólu. Po prostu jest obserwatorem, to właśnie wtedy zrozumiał, co się dzieje z ludźmi po śmierci-stał się bezcielesną duszą. Zwrócił szczególną uwagę na pewien łańcuch, który był doczepiony do jego materialnej jak i duchowej formy. Został on zerwany wraz ze zniszczeniem jego cielesnej postaci.
-Cholera wygląda na to, że ten żelastwo jest coraz krótsze.-Okazało się to prawdą. Łańcuch prawie do końca zniknął. Zostało może ok. 2 cm. Sebastian nie mógł nic zrobić pomyślał: Przecież już nie żyję, nie mogę drugi raz umrzeć. Całymi dniami włóczył się po szpitalu, często bywał u Elizabeth, lecz ta go nie widziała, nikt go nie widział.
Sebastian czuł się coraz gorzej. Bardzo bolało go miejsce, w którym był łańcuch. Pewnego dnia obudził go okropny ból, okazało się ze został jakby połączony z pokojem, w którym umarł. W miejscu gdzie nie dawno jeszcze był miejsce na łańcuch byłą niewielka dziura, próbując się uwolnić, krzycząc przy tym z bólu mężczyzna nie zauważył, że więzy, jakie go trzymały pękły. Przed mężczyzną pojawiła się dziwna czarna dziura, nie wiedząc dlaczego zaczął iść w jej stronę. Zamknął oczy i wszedłw nią. Zniknął...


Mężczyzna upadł. Podnosząc się, spojrzał na swoje ręce- nie poznał ich. Były bardzo umięśnione i miały czarny kolor. Jego dłonie posiadały długie białe pazury. Gdy wstał na równe nogi. Rozszerzył oczy ze zdumienia- znajdował się na wielkiej pustyni. W oddali zauważył kobiecą sylwetkę znajdującą się na wzgórzu. Pokazywałaby za nią iść. Sebastian zaczął biec. Czuł się jakby ważył tonę. Po krótkiej chwili dobiegł do miejsc, w którym stała biała kobieta, chciał ją dotknąć, lecz gdy jego pazury otarły się o jej ciało zniknęła. Znowu mam halucynacje. Sebastian potrząsnął głową. Okazało się, że ze wzgórzem była oaza. Mężczyzna poszedł tam. W bajorku, które tam się znajdowało zobaczył dziwną postać. Bardzo dobrze zbudowaną istotę o czarnej skórze z maską na głowie. Po chwili zorientował się, że to on. Dotknął maski. Wydał z siebie potężny ryk. Próbował ją zdjąć, lecz nie mógł, czuł jedynie ból. Zdziwiony całą sytuacją, zauważył po chwili, że czuje bardzo duży głód. Poczuł dziwny przypływ energii, jakby jego ciało szykowało się do walki. Czuł już coś takiego podczas szkolenia, lecz nigdy nie wiedział, dlaczego tak się dzieje. Jego ciało zadrżało, pod powierzchnią piasku coś zaczęło się poruszać. Sebastian przybrał postawę obronno-nadaremno. Coś chwyciło go za nogę-był to ogon. Na powierzchnię wypełzła górna część. Dziwny potwór przypominający węża z rękoma i podobną kościstą maską na głowie zaatakował Sebastiana próbując wbić swoją rękę w jego ciało. Nieskutecznie mężczyzna chwycił ją, po czym wyrwał. Potwór zaczął krwawić, puścił Sebastiana. Ten korzystając z okazji chwycił go za szyję i podniósł, wąż zdawał mu się nieprawdopodobnie lekki. Gdzie jestem, kim ty jesteś? Odpowiadaj to może Ciebie puszczę.- Mężczyzna zacisnął mocniej uścisk. Nazywam się Marrak i jestem hollowem jak ty, błagam puść mnie.
Jesteś hollowem...hollowem...hollowem...!- W głowie Sebastiana zabrzmiał kobiecy głos. Mężczyzna puścił hollowa i chwycił się za głowę krzycząc by przestała. Hollow zwędzając okazję zaatakował Sebastiana ogonem, przebijając mu lewe ramię. Mężczyzna poczuł ból i ogarnął się. Zaatakował hollowa pazurami z bardzo dużą szybkością przebijając jego czaszkę. Truchło padło na ziemię. Sebastian znowu poczuł głód, chwycił ciało hollowa i zaczął je pożerać. Zauważył, że jego rana się zagoiła. Wstał i udał się przed siebie. Słyszał w swojej głowie słowo na przemian mówione przez kobietę i mężczyznę słowo to brzmiało: Potwór.






STATYSTYKI

Atrybuty:
Siła: 9 [5(podstawa)+3(profesja)+1(płeć)]
Szybkość: 7 [5(podstawa)-2(profesja)+2(pkt.wolne)+2(wada)]
Zręczność:3 [5(podstawa)-2(płeć)]
Wytrzymałość: 5 [5(podstawa)-1(profesja)+1(płeć)]
Inteligencja: 10 [5(podstawa)-4(profesja)+9(pkt.wolne),]
Psychika: 5[5(podstawa)]
Reiatsu: 6 [5(podstawa)+1(pkt.wolne)]
Kontrola Reiatsu: 7 [5(podstawa)+2(pkt.wolne)]
OGÓLNE
Udźwig: 90kg
Prędkość(śr.): 7[km/h]
Prędkość(max.): 24[km/h].
PK: 50
Reiatsu: 42

Umiejętności:
Sprawny Pożeracz
Dominator
Mózg
Garganta
Biała zbroja- kamizelka na klatce piersiowej rozlewa się na całe ciało tworząc zbroje, dzięki ,której Selgren był odporny, na niektóre ataki.
Miecze kości- Selgren używając swoich naramienników może dzieki nim zmaterializować miecze. MIecze te w zetknięciu z danym celem zamieniają się w ciekłą substancję, która unieruchamia obiekt, z którym miała styczność

Wady:
Schizofremik


Ostatnio zmieniony przez Selgren dnia Wto 9 Mar 2010 - 14:41, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Sro 24 Lut 2010 - 19:10

Ugh, nie ma gdzie się przyczepić. Nie widzę za bardzo błędów czy niedociągnięć. Historia też w miarę ciekawa, zatem z ciężkim sercem... AKCEPT


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Czw 25 Lut 2010 - 0:47

Generalnie nie jest źle... Boli mnie jedna rzecz, otóż twoja postać ponoć zaatakowała z duża szybkością, ze ststaów wychodzi że twoja postać jest wolniejsza odp przeciętnego npc człeka. Popraw może rozpisz inaczej walkę... Tak to z czystym sumieniem przyznaje że ja nie mam się czego czepiać za bardzo... A i przypominam że4 wada schizofrenika to BARDZO ciężka wada.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Selgren





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Czw 25 Lut 2010 - 12:42

Poprawiłem zmieniając staty. Mam nadzieje, że wszystko będzie teraz dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Pią 26 Lut 2010 - 10:46

Oke, jak dla mnie poprawiłeś... Zostawiam jeszcze kartę w proponowanych żeby inni mg może zerknęli, a jak nic się nie zmieni to zacznij powoli szukać MG



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Sob 27 Lut 2010 - 3:07

Tak sobie mysle, ze naturalna droga po smierci jest od razu niebo, albo pieklo. Ewentualnie mozesz zostac i wtedy, albo Cie shinigami dopadnie i odesle, albo zje hollow i stajesz sie takim, ewentualnie lata frustracji jako duch zamieniaja w pustaka samoczynnie. Nie przypominam sobie nic o reinkarnacji czlowieka bezposrednio w Hueco Mundo. Niech mnie ktos poprawi, jesli sie myle.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Sob 27 Lut 2010 - 10:14

W hollow zamieniali się też przez złe uczynki, popatrz morderca w odcinku kiedy Sado miał papugę-dusze. Najpierw odrodził się jako pusty, a później dopiero poszedł do piekła.
Była jeszcze jedna dusza "pół pustego" przywiązana do szpitala którą w pustego zmienił don jakimś tam, ten co na początku bleach miał swój show o duchach... Tam wbił swoją laskę w powstająca dziurę o duszy... Co oznacza ze dusza z biegiem czasu chyba sama przekształca się w pustego bo ze słów Ruki wynikało "za 2 - 3 miesiące zmieni się w pustego", niestety nie wiem jak długo przebywał w stanie pół pustego i czy był dobrym czy złym człowiekiem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Sob 27 Lut 2010 - 10:55

Eh...

Wygląd: Niech będzie, Ok

Charakter: OK

Historia:

- Powtórzenia, ortografia, interpunkcja
- Chaotyczne przejścia pomiędzy wydarzeniami. W jednej linijce są w domu. W następnej, idą alejką.

Na to, jeszcze, mogę przymknąć oko, alee...

...Jak rzekł Tsuna - Sebastian, po śmierci, nie trafił do jakiegoś respawna Hollowów w Hueco Mundo, lecz najpierw stał się duszą.
Po prostu wyszedł ze swojego ciała, a to jak stał się Pustym już zależało od toku zdarzeń - Albo mu żaden Shini nie pomógł aż zjadł go sobie jakiś Hollow, lub z jakiegoś powodu stał się Pół Pustym. Jednak, w żadnym wypadku jakkolwiek zła jest dusza, nie teleportuje się bezpośrednio na białe piaski.

Przeinacz to tak, by było ładnie i zgodnie z realiami anime i będzie fajnie...

- Swoją drogą, ta dziewczyna musiała mieć niezły refleks i być naprawdę szybka, by uratować kogoś przed spadającą gałęzią...


Umiejętności:

Dopisz sobie Gargantę i z tego co słyszałem możesz sobie wybrać dwie Umiejętności Specjalne - oczywiście, do zaakceptowania przez MG.



Póki co, w statach się nie babram.

Głównie mi zależy na tym, byś poprawił wątek narodzenia się w HM i dopisał te umiejętności. Do chaotycznej formy w jakiej napisałeś historię czepiać się nie będę. Nie zaszkodziło by też, wrzucić pracę do Worda i powyłapywać niektóre błędy.



EDIT. Doszły mnie słuchy, że przemiana w Hollowa tuż po śmierci jest możliwa. W takim razie, po prostu, zmień 'respawnięcie' się w HM i jesteśmy w porzo w tym aspekcie.


Ostatnio zmieniony przez Diablo dnia Sob 27 Lut 2010 - 14:23, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : EDIT)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Selgren





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Sob 27 Lut 2010 - 16:11

OK, zaraz zabiorę się do poprawy. A z sama zamianą Sebastiana w hollowa też coś wykm...znaczy dopisze, bo mam nawet pomysl:P.

Edit: Właśnie poprawiłem kp, mam nadzieję, że teraz będzie wszystko ok.


Ostatnio zmieniony przez Selgren dnia Sob 27 Lut 2010 - 18:50, w całości zmieniany 2 razy (Reason for editing : EDIT)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Selgren





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Sob 6 Mar 2010 - 20:33

Witam, widzę, że dawno nikt nie odwiedzał tego tematu. Poprawiłem swoją KP, nie wiem czy mogę szukać MG, ponieważ nikt nie ocenia mojej KP. Zwracam się z prośbą do szanownych MGs by ocenili moją KP.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien



avatar

Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Sob 6 Mar 2010 - 21:20

Wygląd:OK
Charakter:OK
Historia:OK
Atrybuty: Tu jest błąd
Inteligencja: 10 [5(podstawa)-4(profesja)+9(pkt.wolne),]

Nic więcej nie widzę, bądź uchodzi w tłoku
Akcept
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Selgren





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Wto 9 Mar 2010 - 12:12

Witam, czyli mogę już szukać sobie MG?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Wto 9 Mar 2010 - 12:33

W sumie karta dobra. Tylko jeden szczegół tak na przyszłość:

"długimi jak brzytwa pazurami" - długość brzytwy to zwykle koło 5 cm, co nie jest wynikiem wspaniałym przy rozmiarach twojego pustego. Poprawna fraza to "ostry jak brzytwa".^^""
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Selgren





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Wto 9 Mar 2010 - 14:40

Dzieki wielke. Szczelić taką gafę, już poprawiam. Czyli mogę już szukać MG?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Selgren





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Nie 14 Mar 2010 - 9:45

Witam. Widzę dawno nikt nie oceniał mojej KP. Zauważyłem, że mam same akceptacje, wiec szanowni MG moglibyście przenieść mnie do "oczekujących". Może jakiś MG ma ochotę przyjąć pod swe skrzydła hollowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   Nie 14 Mar 2010 - 9:48

Akcept i lecisz do oczekujących...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Selgren [Hollow]   

Powrót do góry Go down
 
Selgren [Hollow]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog