IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Rezydencja Szkarłatnego Diabła

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 14 ... 24  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 23 Maj 2010 - 19:41

Kiedy jego mózg przywrócił ustawienia domyślne jego organizmu, zachichotał cicho będąc prowadzonym przez Sakuyę.
- Zawsze jesteś tam by ratować komuś życie...
I jeszcze chciał dodać "Dziękuję", lecz nagła fala młodości zdusiła w nim wszelkie słowa. Nadal pozostawała w ustach ta cholerna słodycz. Yhhh... ugh. Czuł się tak, jak by od rana leczył kaca. To znaczy, ten kac już przechodził, choć i tak nie miał na nic siły. No właśnie. Usiadłby sobie, zapił ten obrzydliwy posmak... Ale przede wszystkim chciał się wykurować w samotności. Tym czasem miały na nim oko dwoje dziewcząt.
Siedząc przy stole, zgarbiony, podniósł zmęczone spojrzenie na Remilię. Nie wyglądał na zdrowego. W ogóle nie wyglądał.
- O tym się mówi jako: "uczeń przerósł mistrza". Mimo to... Cieszę się, że mogłem doświadczyć tego na własnej skórze. - Westchnął ciężko. Nawet jego głos był pozbawiony jakiejkolwiek ochoty do życia. Ostrożnie skinął głową. - Dziękuję. Napiję się gorzkiej... Jeśli nie chcesz ze mną porozmawiać o niczym konkretnym, możemy porozmawiać o swojej historii.
Wzruszył ramionami. Zerknął w stronę Izayoi. Coś miał powiedzieć, tylko nie potrafił sobie przypomnieć...
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Czw 27 Maj 2010 - 17:59

Sakuya nie zareagowała zbytnio na jego próby podziękowania za uratowanie skóry. Najwidoczniej doprowadzenie go przed postać jej pani było ważniejsze. Tak ważne, że Remilia zachowywała się tak jakby siedziała sobie w kinie na jakimś nudnym filmie.
-Chciałam właśnie zacząć... w tym domu panują pewne zasady których należy przestrzegać. Dla własnego dobra...-Remilia napiła się trochę herbaty, po czym kontynuowała-Po pierwsze, kontakt z Flandre należy ograniczać do niezbędnego minimum. Przed chwilą zauważył pan dlaczego... czasem mi samej trudno jest ją opanować. Po drugie, wszelkie wyjścia z rezydencji muszą się rozpocząć powiadomieniem mnie o tym, oraz uzyskaniem mojej zgody. Względy bezpieczeństwa. Po trzecie, należy zachować szczególną ostrożność przy chodzeniu po rezydencji. Mapy są rozlokowane dosyć gęsto, jednak mimo to można się łatwo zgubić. Po czwarte... szanujemy książki. Ktoś tu jest zbyt nadgorliwy... coś jeszcze? Hmmmm... staramy się wzajemnie sobie pomagać, albo przynajmniej nie pozabijać. Ma pan jakieś pytania?-Zapytała po tym wywodzie ponownie popijając trochę herbaty. Sakuya w międzyczasie przeszła na jej stronę.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Czw 27 Maj 2010 - 19:29

Wampir pociągnął nosem. Będzie zmuszony przejść na bardziej oficjalny tom rozmowy. Dopóki się nie zaaklimatyzuje tutaj jako nowy mieszkaniec rezydencji, odpuści sobie wszelkie zwroty "na ty" - dopóki nie otrzyma wyraźnego pozwolenia. Czuł się trochę tak, jak by wylano na niego kubeł zimnej wody - czuł się świeżo, acz nie był z tego powodu zadowolony. Mężczyzna zamknął, po czym przetarł oczy palcami. Dokładnie je wymasował. Wyglądał na zamyślonego i tak było w istocie. Zbierał myśli.
Tak doszedł do wniosku, że będzie robił wszystko, aby zadowolić dziewczęta Scarlet Devil Mansion - nawet robiąc coś przeciw swojej woli. Będąc najsłabszym ogniwem, nie mając zbyt wiele do gadania... Czas zahamować swoje irracjonalne reakcje, a zacząć działać właściwie i myśleć logicznie - jak maszyna. Powoli leczenie umysłu metodą autosugestii zaczęło działać. Bounto wyprostował się na krześle, a następnie otworzywszy oczy, spojrzawszy na Remilię. Był ostoją spokoju, którą teraz ubrał za maskę. Nie szczerzył się, jak to miał w zwyczaju, a uniósł delikatnie kąciki ust ku górze. Nawet jego głos wydawał się być... inny? Opanowany, zawierający w sobie głębię.
- Panienko Scarlet, natychmiastowo dostosuję się do podanych zasad oraz pragnę przeprosić za swoje poprzednie... przewinienia - tu wampir podniósł się, a następnie wykonał głęboki ukłon. Zmieniła się nawet jego postawa oraz mowa ciała. Stał dumnie wyprostowany, a jego ruchy był płynne, pełne gracji, a przede wszystkim... przemyślane. - Proszę mi wybaczyć. To się WIĘCEJ nie powtórzy. Tym samym rozumiem i nie mam więcej pytań.
Bystre spojrzenie przeniósł na pokojówkę, o której wczoraj wspominał, a do tej pory nie mógł sobie przypomnieć co to było. Teraz już wiedział. Ukłonił się jeszcze głębiej niż to było w przypadku Remilili, ewidentnie w przepraszającej manierze.
- Panienko Izayoi, proszę przyjąć moje najszczersze przeprosiny... Naraziłem panienkę na wielkie niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia oraz Twoją panią i... nas wszystkich. Nie dziękować, a przeprosić - to powinienem uczynić na pierwszym miejscu. - Zatrzymał się w takiej pozycji. Uniżonego sługi względem sługi. Sługi swojej pani. Jego dawnej wychowanki.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Sob 29 Maj 2010 - 14:23

-Nic się nie stało-Mruknęła bez jakiegoś szczególnego przekonania. Była jakaś taka od początku wieczora... jest to spowodowane wybrykiem Deviola, czy też powodem jej niemrawości było coś innego? Jej gestykulacja została ograniczona do niezbędnego minimum, co było nieco nienaturalne. Chociaż kontaktu wzrokowego z mężczyzną nie unikała. Tak czy siak powiedziała, że ma jeszcze coś do załatwienia i gdzieś sobie poleciała. A w saloniku został wtedy tylko on i Sakuya. I tutaj tak dla odmiany ona wyglądała na trochę milszą. Nawet się trochę zaczerwieniła. Najwidoczniej nie spodziewała się aż takiej uprzejmości i pokory, od kogoś, kto posiadał w sobie tyle siły... ile ona zapewne sobie wyobrażała.
-P-po prostu proszę następnym razem uważać. I niech się pan przestanie wygłupiać. Jest pan naszym gościem, a nie sługą...-Niby go skarciła, ale było w tym coś takiego... matczynego.
Nagle ni z tego ni z owego do pokoju wbiegła... tamta ogrodniczka sprzed bramy. Była mocno zdyszana, a jej trój miał na sobie ślady walki.
-...co TY tutaj robisz? Dobrze wiesz, że...
-...Flandre szajba odbiła. Lata wokół Rezydencji chcą wywołać tornado... tyle przynajmniej odczułam... aua...-Dziewczę w zieleni usiadło gwałtownie na ziemi, a na jej twarzy malował się wyraz zrezygnowania i bolu. Sakuya natomiast westchnęła ciężko.
-...przepraszam, zaraz wrócę...-Powiedziała w końcu i podreptała korytarzem, zapewne by trochę uspokoić Panienkę Flandre. I znowu w pomieszczeniu zostały dwie osoby...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Sob 29 Maj 2010 - 20:42

Deviol wyprostował się, gdy usłyszał odpowiedź pokojówki. Zebrał się do natychmiastowej riposty... jeszcze przed nieoczekiwanym zbiegiem zdarzeń.
- Jeżeli przepraszam... to znaczy, że nie zamierzam już więcej razy przepraszać. Nie będzie "następnego razu" - może był zbyt ostry w tych słowach, ale przynajmniej powiedział to szczerze, będąc w pełni przekonanym, że nie będzie musiał przepraszać - nie ze swojej winy. Założył ręce na piersi zmrużywszy oczy. - Nie powtarzam tych samych błędów dwa razy. Poza tym, panienko Izayoi... Mam pytanie co do...
I na tym zakończył swoje zdanie - przerwane przez wtargnięcie dziewczyny w zieleni.
- ...naszego pierwszego spotkania - dokończył pod nosem, odwróciwszy się w stronę przybyłej.
Nie komentował całej sytuacji dopóki Sakuya nie opuściła pomieszczenia - skinąwszy za nią głową. Gdy zostali już sami, tzn. mężczyzna i czerwonowłosa kobieta, podszedł do niej oraz się nad nią nachylił - aby ich twarze były na mniej więcej równym poziomie.
- Flandre to potwór. Teraz mam na to dowody. No nic... - wyprostował się i pomógł dziewczynie wstać - Panienka nie powinna siedzieć na podłodze. Herbaty?
Tak. Deviol postanowił pomagać mieszkańcom rezydencji. Nie jako "mistrz", a jako "lokaj" lub "doradca".
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 30 Maj 2010 - 10:32

-Ej, spokojnie, mi tak wygodnie!-Zaprotestowała kobieta, jednak w sumie skoro już się podniosła... no nic, usiadła na krześle przy stole i popatrzyła się na Deviola podejrzliwie.
-A pan co kombinuje? Spadek rangi z gościa honorowego do lokaja?-Zapytała z lekką kpiną w głosie. Ostatecznie jednak się rozchmurzyła-No skoro pan nalega... Hong Meiling jestem. A pan... Daviol? Deviol... O, Rogaty Wilk. Dziwny przydomek...-Mruknęła gdy mężczyzna nalewał jej/im herbaty. Była zdecydowanie mnie grzeczna i dystyngowana od reszty domu. Może to dlatego trzymają ją na zewnątrz?
Tak czy siak do pokoju wróciła Sakuya. O dziwo była ona nietknięta, tylko miała zajęte ręce. W pierwszej trzymała strzelbę, prawdopodobnie na strzałki, a w drugiej pod pachą niosła... śpiąca Flandre. Ale jednak myk - i już była bez tych... zjawisk.
-Już jestem... jakie ma pan pytanie?-Zapytała uśmiechając się sympatycznie do Deviola. A chińska dziewczyna piła sobie herbatkę, nucąc sobie coś pod nosem, co nie do końca podobało się stojącej przed mini pokojówce.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 30 Maj 2010 - 22:06

- Czy gościem, czy lokajem... Robię to co uważam za słuszne - nalał herbatki do filiżanki Meiling, po czym nalał też sobie. - W takim wypadku obsłużenie nas było właściwe, prawda?
Mężczyzna chwycił za spodek i podniósł naczynie do góry. Skosztował herbatki przyglądając się badawczo kobiecie. Prosta dusza, tzn. prosta z charakteru. Dlatego pracuje na zewnątrz? A cholera wie.
- Rogaty Wilk. Przydomek, który niesie ze sobą przeszłość bardziej odległą od historii tej rezydencji. Bawiąc się w skojarzenia można dojść do ciekawych wniosków. Można spróbować? - Mówił spokojnie, acz bez większego zainteresowania. Po prostu, dla zabicia czasu. Którym operowała jedna z postaci...
O, i o to się pojawiła. Na widok Izayoi, wampir odłożył filiżankę i podszedł do niej na dystans, gdzie szept nie poniósłby się dalej niż do ich uszu - czyli całkiem blisko.
- Chciałem zapytać czy zdałaś relację z wczorajszej akcji panience Scarlet. A pytanie dotyczące szczegółów... - i tu się zbliżył bardziej - ...dlaczego "kurier" przeżył?
Nareszcie znalazł odpowiednie słowo do nazwania tego kto przyniósł tę nieszczęsną paczkę. Osobiście zastanawiał go fakt dlaczego nie wykończyła faceta za jednym rzutem.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Wto 1 Cze 2010 - 17:26

-"Dlaczego" pan mówi... szczerze powiedziawszy nie wiem. Jednak coś mnie zaniepokoiło... dźwięki jakie z siebie wydawał. Przypominały one pocieranie się o siebie kamieni. Może to dlatego... ciężko jest przebić ostrzem minerał-Stwierdziła pokojówka wzdychając lekko-Siły Minawa składają się przeważnie z ludzi o przeróżnych umiejętnościach... dlatego trudno przewidzieć ich działania. Mimo wszystko... potrafią wykorzystać czyjeś talenty. Nawet jeżeli to miał być pierwszy i ostatni raz...-Sakuya wykazywała swoją postawą... groźbę rewanżu? Możliwe. Jednak Hong Meiling nie wyglądała na zbyt poruszoną.
-Super... jest jeszcze trochę herbaty?-Zapytała dziewoja, jednak jedyną odpowiedzią jaką uzyskała to penetrujące spojrzenie Sakuyi.
-Aha, ok... to mnie już nie ma...-No i ruda zwinęła się tak szybko jak to tylko możliwe.
-Czy ma pan jeszcze jakieś pytania? A może mogę w czymś pomóc?-Zapytała pokojówka, chociaż było nieco widać, że trochę już dzisiaj zrobiła i była lekko poddenerwowana. A to dopiero początek nocy...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Czw 3 Cze 2010 - 18:29

Po wysłuchaniu wszystkiego co miała do powiedzenia, przytaknął głową.
- Mhm. Rozumiem... I nie mam już więcej pytań. - Rzekłwszy to, uśmiechnął się do dziewczyny oraz podał dłoń, coby zachęcić. - Czy panienka mogłaby mi dotrzymać towarzystwa? O ile panienka Remilia nie potrzebuje Twojej pomocy. A jeśli nie... Odpocznij.
I z pokojówką czy bez, mężczyzna wróci do stołu. Dopije herbatkę, być może coś się stanie... Bo czy wypadałoby samotnie zostawiać gościa? Chociaż wierzył, że każdy ma swoje obowiązki.
- Dawno nie miałem okazji napić się herbaty, tak na spokojnie. Gdybyś wiedziała, gdzie miałem swoje pierwsze lokum... - śmiejąc się, wspomniał tylko o tym, że jest w Japonii od niedawna, a już spotkało go tyle przygód. Oczywiście tylko wspomniał, a nie opowiadał...
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Pią 4 Cze 2010 - 9:47

-Oczywiście, z przyjemnością-Oświadczyła służąca, chociaż miała pewne opory przy siadaniu do stołu. Może była nieprzyzwyczajona do takiej pozycji przy "podwieczorku".
-Przez ostatni rok bardzo dużo się tutaj działo... każdy miał pełne ręce roboty. Nawet panienka Flandre... chociaż było to dość niebezpieczne. Teraz na chwilę się trochę uspokoiło... cisza przed burzą...-Dziewczę napiło się trochę herbaty... i coś się stało, gdyż do pokoju wleciała pewna dusza-pokojówka. Wampir dopiero teraz to zauważył, ale łańcuch życia zamiast kończyć się na zamkniętym bądź otwartym ogniwie, posiadał pewien krążek z dziwnym symbolem. Był to Zegarek ze wskazówkami w kształcie... to chyba były sztylety.
-P-panno Izayoi! Wykryliśmy obecność 3 oczekiwanych obiektów oraz dwóch nieznanych!-Zakomunikowała dziewczyna kłaniając się uprzednio nisko.
-Rozumiem, ale chyba wiecie co macie zrobić. Przygotujcie pokoje gościnne dla trzech osób. Oraz lochy dla dwóch pozostałych-Kobieta... jakie to dwulicowe istotę. Miłe dla jednych, a zimne dla innych. W tym przypadku dla swoich podwładnych.
-T-tak, oczywiście!-Ale przynajmniej była całkiem dobra w zaprowadzaniu dyscypliny. Służąca służącej bez zbędnych ceregieli podreptała przez korytarz, oczywiście wcześniej obdarzając ich niskim ukłonem.
-Przepraszam... jak to niektórzy mówią "Przyjęcie zaczyna się rozkręcać..."


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Pią 4 Cze 2010 - 11:15

- Niestety na przyjęciach "podpierałem ściany" - wampir skończył swoją herbatkę. - Czekałem na swoje wejście.
Filiżanka już pusta. Nie będzie jej napełniał. Przetarł swoje usta, po czym wygładził wąsy oraz brodę. Znowu się wstrzymał z komentarzem, aż do wyjścia podwładnej pokojówki? Zarządcy? To chyba to. Czy muszą tak ciąglę przeszkadzać?
- A swoje wejście wiązałem z pojawieniem się odpowiedniej kandydatki do tańca - zachichotał. Podparł głowę na dłoni uśmiechając się tajemniczo w stronę Sakuyi. - A kiedy wejdzie moja dama? A raczej... czy jestem zaproszony na przyszłą "zabawę"? A tak...
Deviol zastukał palcami o blat stołu.
- ...już po wszystkim... Dałoby radę zorganizować bal? Panienko Izayoi?
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Pią 4 Cze 2010 - 12:01

Sakuya chyba się trochę rozluźniła. Może metafora życia-balu spodobała jej się? Kto wie... uśmiechała się ona lekko, chwytając się za brodę palcem wskazującym i kciukiem. Uśmiech godny Mona Lisy...
-Bal niedługo się odbędzie... a pan będzie na nim gościem honorowym. I mam nadzieje, że niedługo odnajdzie pan do niego odpowiednią partnerkę...-Chyba nawet bardzo jej się spodobała przemowa wampira.
-Szkoda tylko, że głównym organizatorem jest los we własnej osobie... nikt nie ma wpływu na to, kto będzie grał na nim pierwsze skrzypce, a kto zejdzie z parkietu przy wtórze gwizdów i zapomnienia... jesteśmy jednak do niego dobrze przygotowani, i osobiście dopilnuje, by szybko wdrążył się pan w przebywające na nim towarzystwo... i kto wie. Może zdarzy nam się przetańczyć parę chwil?-Zapytała, a jej głos był lekko ściszony. Przymrużone oczy... jeszcze tylko brakuje by zaczęła kręcić loki. Dalej jednak utrzymywała postawę kobiety, a nie wyposzczonej nastolatki... chociaż w sumie przecież wyglądała na nie więcej niż 20 lat...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Sob 5 Cze 2010 - 11:22

Mężczyzna zaczął rozglądać się czy w sali będzie wystarczająco miejsca na... małą próbę. Jednocześnie powstał ze swojego siedziska uśmiechając się radośnie. Po prostu... jak by dostał wymarzony prezent na gwiazdkę. Zaczął układać krzesełka, tu odsuwać, tu poprawiać... robiąc miejsce w pokoju.
- Los jest organizatorem wyznaczając datę oraz godzinę - po tych słowach podszedł do dziewczyny. Kontynuował w drodze. - Lecz to od nas zależy jakie będzie jutro. To nam jest dane jaki stworzymy dzień... I okazać się może, że to my tworzymy świat. A ja... chcę tylko stworzyć tę chwilę.
Ukłonił się grzecznie przed pokojówką-zarządcą, po czym wyciągnął do niej dłoń.
- Co powiesz na małą próbę panienko Izayoi? Zatańczymy?
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Sob 5 Cze 2010 - 12:09

W jednej chwili na stole był tylko serwis do herbaty... a w drugiej był już gramofon z płytą w środku. Napis na niej brzmiał "Ludwig van Beethoven - Moonlight Sonata".
-Z rozkoszą-Sakuya uśmiechnęła się czarująco, i podała wampirowi dłoń. Wolną natomiast ustawiła igłę, by w całym pomieszczeniu rozbrzmiała muzyka. Muzyka przecież tak wspaniale pasująca do losów synów i córek nocy... i tak obydwoje zaczęli tańczyć walca. Miejsca było całkiem sporo nawet i bez takich przemeblowań... aczkolwiek przy tak urokliwej nocy w świetle księżyca wpadające przez lekko uchylone okna można było się zapomnieć. Nie wspominając już o partnerce, która wydawała się być całkiem zadowolona z tańca wampira... poddawała się prowadzeniu partnera, nie zapominając jednak o krokach i postawie. Widać było, że to nie był jej pierwszy w życiu taniec...
Gdy muzyka ucichła, kobieta przybliżyła się do Deviola na odległość... nie było między nimi odległości. Była od niego niższa, więc patrzyła się na niego z dołu łagodnym spojrzeniem. Jakby chciała powiedzieć swoimi oczętami "Cudownie..." z cichym westchnięciem.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Sob 5 Cze 2010 - 13:18

Oj tak, można było się zapomnieć... Chwilowo czuł się, jakby był centrum wszechświata. On i jego... wybranka? Tak, tak to mógł nazwać. Niczym bogowie, w jego myślach, stąpali po Drodze Mlecznej. Nie było dla nich żadnych ograniczeń. Czuł się... wolny? Tak, to było to. Pierwszy raz od bardzo długiego czasu...
Wzmocnił chwyt na dziewczęcej talii, jak by się bał, że mogłaby uciec. Przytulił ją do siebie. Wolną dłonią pogładził jej włosy. Obdarował ją podobnym, łagodnym spojrzeniem. Cały był taki... nieobecny. Opuszkami palców pogładził policzek Sakuyi. Zamknął oczy, zaśpiewawszy cichutko.

Nocturnal poetry,
Dressed in the whitest silver, you'd smile at me.
Every night I wait for my sweet Selene...

But, still...


I wolno swe ślepia otworzył, aby spojrzeniem utonąć w jej oczach. Bynajmniej, z tego powodu nie przerywał śpiewu.

Solitude's upon my skin,
A life that's bound by the chains of reality.
Would you let me be your Endymion?

I would bathe in your moonlight, and slumber in peace.
Enchanted by your kiss in forever sleep...
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Sob 5 Cze 2010 - 15:54

Z jej oczu można było bez problemu wyczytać, że czuje się podobnie jak on. Albo przynajmniej równie dobrze się bawiła. Muzyka ucichła już jakiś czas temu, a oni patrzyli się w siebie. Sakuya rozmarzona przysłuchiwała się szeptowi wampira... i zapewne ta chwila trwała by wiecznie, gdyby nie czyjeś słowa.
-Widzę, że się całkiem nieźle bawicie, un?-Zapytał ktoś złośliwie. Pokojówka zaczerwieniła się, czy to z gniewu czy ze wstydu, i odwróciła się w stronę głosu. Stała tam... kobieta. I to dość skąpo ubrana
http://img227.imageshack.us/img227/592/demoness1.jpg
-Przeszkadza Ci to coś, Paranoia? Nie powinnaś ukrywać się w jakieś dziurze i oczekiwać, aż ktoś łaskawie się ktoś tobą zainteresuje?-Odpowiedziała Sakuya pytaniem na pytanie. Aczkolwiek odsunęła się od Deviola
-Ostatnio mam jej trochę nawet za bardzo... widzę jednak, że ty też. Przydało by Ci się jakieś zajęcie, bo najwyraźniej się nudzisz... a tu panienka płacze i się otwiera... hehehe...-Po tych słowach demonica... wsiąknęła w ziemię. Czy tez raczej w dziurę która się w niej pojawiła... i zamknęła.
-Ehhhh... nie cierpię jej. Za grosz grzeczności...-Westchnęła ciężko pokojówka i opuściła lekko głowę.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Sob 5 Cze 2010 - 18:12

Wyrwany z tego dziwnie przyjemnego stanu... w tak brutalny sposób. Zmrużył drapieżnie oczy oraz odwrócił głowę stronę, wydawać się mogło, starszej siostry Koakumy. Przynajmniej tak mu się skojarzyło. Obnażył kły sycząc, ale zaraz westchnął i wypuścił Izayoi ze swoich objęć. A niech to licho...
Znowu nie wtrącał się w rozmowę, cierpliwie czekając, aż przyjdzie na niego kolej - intruz sobie pójdzie. Wtedy rzucił w przestrzeń ciąg dalszy piosenki. Przyjdzie czas. Kiedyś, ale przyjdzie.

...But until we unite,
I live for that night.
Wait for time,
Two souls entwine...


Po tym Deviol zbliżył się do dziewczyny. Objął ją, przytulił i pogłaskał po głowie.
- Sakuya-san... Przyjdzie czas. Będzie nasz. - Westchnąwszy ciężko, odsunął się trochę, lecz nadal ją trzymał. - Na wszystko przyjdzie czas, a czas będzie nasz. Wieczność i Nieskończoność. A póki co... Sukkub obwieścił nowe zadania? Na odpoczynek przyjdzie pora.
I uśmiechnął się chcąc dodać otuchy. Niestety, ale obowiązek wzywa.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 6 Cze 2010 - 9:31

Pokojówka ciągle wyglądała na nieco poruszoną pojawieniem się, jak to Deviol nazwał "Starszej siostry Koakumy". Jednak gdy spędziła chwilę czasu na doprowadzanie swoich emocji do porządku, odwróciła się do wampira i obdarzyła go swoim uśmiechem.
-Oczywiście... jednak na razie wzywają obowiązki... jeżeli chce pan odpocząć, zna pan drogę. Jednak przybyli kolejni goście... aktualnie rezydują w bibliotece. Gdyby był pan zainteresowany... a ja muszę iść. Przyjemnej nocy...-I tutaj zamiast po prostu zniknąć w ułamku sekundy, Sakuya po prostu poszła powoli korytarzem, najprawdopodobniej do swojej pani. Wampir został sam na sam z gramofonem na stole... w całkowitej ciszy.
No, może gdyby wyjrzał przez okno i sie przysłuchał usłyszałby czyjeś chrapanie przy bramie, ale to tylko tyle.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 6 Cze 2010 - 9:57

Pożegnał Sakuyę skinąwszy głową. Czar prysł, ale chyba zrozumiał co miała na myśli Patchouli, gdy powiedziała, że należy "rozkręcić rezydencję". Zaśmiał się. Perspektywa zabawiania tutejszych dzierlatek była dość zabawna. Bynajmniej, nie czuł się z tym źle.
Otrzymawszy wolną rękę do podróżowania po rezydencji, wampir zdecydował się pójść do biblioteki. Przywita gości. Przynajmniej nie będzie jedynym i nie będzie się czuł samotnie.
Powrót do góry Go down
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 6 Cze 2010 - 10:35

Dziewczyna była pewna, że nawet gdyby kategorycznie odmówiła Marisie zabrania na Ziemię ta i tak nie przejęła by się tym zbytnio. I tak czy inaczej w końcu by tu dotarła, a sposób jaki przybyła z Fuu nie sprawił kłopotu nikomu, nie było skradania czy ukrywania się. Przy okazji cieszyło ją to że obie- Marisa i Patchouli są w dobrym humorze, szczególnie ta druga, bo ich ostatnia wizyta dość mocno nadwyrężyła jej zdrowie. Teraz co prawda o wiele lepiej nie wyglądała, ale przynajmniej jest w stanie się poruszać.
Machnęła ręką oznajmiając bibliotekarce że nie był to żaden problem i zerknęła na Flandre dalej siedzącą na Kinjim. Stwierdziła że chyba wystarczy, zwłaszcza że sam chłopak ma już wyraźnie dość. Ukryła swój zeszyt i podeszła do tej dwójki. Przykucnęła obok i przez chwilę nie mogła się powstrzymać żeby nie poklepać Kinjiego po ramieniu i zwyczajnie odejść. Ale jakoś się przemogła i palcem lekko szturchnęła Flandre coby zwróciła na nią uwagę. Co prawda ich ostatnie spotkanie nie było zbyt delikatne, ale teraz niebezpieczeństwa raczej nie było. Przynajmniej Fuu miała taką nadzieję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 6 Cze 2010 - 11:44

Zwróciła, owszem... nawet bardzo zwróciła. Na tyle, że Flandre rzuciła się na szyję Fuu, niemalże nie powodując jej podduszenia, przy czym śmiała się jak dziecko po otrzymaniu pysznego cukierka. Byleby nie zaczęła jej lizać...
Wtedy wszyscy usłyszeli dźwięk otwieranych drzwi. Drzwi były całkiem spore, więc nie było to problemem, nawet w tak ogromnym pomieszczeniu. Krok był nieznany dla Fuu... tak samo jak postać która tutaj weszła. Był to mężczyzna z wąsami i bródką...(który się zresztą sam zaraz opisze). Z jego perspektywy wyglądało to natomiast następująco - przy stole siedziała Patchouli, jakaś blondynka z długimi włosami w stroju Shinigami, blondynek z grzywką któremu malowała się na twarzy ulga, oraz Flandre, która aktualnie wieszała się na szyi jakiejś albinosce, również w stroju Shinigami. Obok Patchouli stała natomiast Koakuma, uśmiechająca się przepraszająco w stronę mężczyzny. A Patchouli... uśmiechała się. Chociaż wyglądała na dość mocno zmęczoną.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 6 Cze 2010 - 13:16

Deviol zamknął za sobą wrota. Powoli, żeby nie narobić takiego hałasu jaki zrobił przy wejściu. Nie śpieszyło mu się, a goście i tak stali w miejscu. Zbici w jedną gromadkę? Zaraz to oceni.
Odszedł do drzwi w miarę dostojnym krokiem. Ponownie okazał brak jakiegokolwiek pośpiechu, jakby nie dbał o cudzy czas, albo miał go w nadmiarze. Wolny, zrelaksowany chód. Jedną rękę trzymał w kieszeni, gdy druga zwisała wolno. Mimo to niósł się godnie w wyprostowanej postawie, pierś dumnie wypinając przed siebie, a głowę lekko zadzierając do góry. Zlustrował spojrzeniem obecnych, po czym ukłonił się ręce rozłożywszy na boki.
- Willkommen... Ich heiße Deviol. Auch bekannt als "Gehörnte Wolf". Es war mir ein Vergnügen - przedstawił się po niemiecku niskim, głębokim głosem. Zaraz wyprostował się, aby jego wzrok spoczął na Flandre i tulonej przez nią dziewczynie.
Uśmiechnął się prezentując rząd równych, ostrych zębów. Nawet poszerzył ten uśmiech, aby wyeksponować wydatne kły. Wampir. Na dodatek europejski, co poznać po jego... cechach wyglądu. Bo tak Rogaty był wysokim, postawnym mężczyzną, który lubił podkreślić swój poziom testosteronu zapuszczając długie wąsy oraz bródkę. Oczywiście ładnie przystrzyżone. Nadawały mu one wygląd typowego szlachcica, które w magiczny sposób wydłużały jego, i tak pociągłą twarz o regularnych rysach. Jego głowę porastały długie, gęste włosy, które upiął w gruby warkocz zwieńczony czerwoną kokardką. Ubrany był w białą koszulę z wysokim kołnierzem, z falbankami na przedzie i przy rękawach, czarne materiałowe spodnie, skórzane buty z cholewami sięgającymi kolan, a do tego biały żabot, który obecnie poprawiał. Co się rzucało w oczy, to skórzana uprzęż opinająca jego tors, która podtrzymywała nóż w skórzanej pochwie, przyczepiony do lewego boku.
Powrót do góry Go down
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 6 Cze 2010 - 13:32

Początkowo Fuu nie miała jak zwrócić uwagi na przybyłego, zwłaszcza że musiała wyplątać się spod Flandre. Przekonała się że jest równie niebezpieczna bez swojego napadu szału. Ale przynajmniej "ocaliła" Kinjiego. Lekko odsunęła od siebie blondynkę, poklepała ją jeszcze po głowie, wstała i otrzepała się ze zgromadzonego kurzu. W sposób koci, a jakże. Prawdopodobnie gdyby nie odezwał się w nieznanym jej języku nie wykorzystałaby do pozbycia się resztek kurzu ręki, bo nawet nie zauważyłaby mężczyzny. Teraz zrobiło jej się trochę głupio, bo reszta mieszkańców prawdopodobnie znała jej zwyczaje a przybyły nie bardzo.
Zmierzyła go spojrzeniem. No tak, jak można było się spodziewać, Remilia nie mogła zaprosić do siebie nikogo innego jak innego bounto. Dla dziewczyny, która poza typowo japońskimi ubiorami niewiele widziała, wyglądał dość egzotycznie. Ukłon zasugerował jej że prawdopodobnie jest to powitanie, choć nie typowo japońskie bo w takowym ramiona powinny znajdować się wzdłuż tułowia. I właśnie w ten wschodni sposób powitała wampira, kłaniając się zresztą trochę niżej niż on dla zachowania odpowiedniej hierarchii. W końcu nie wiedziała jak ważny jest ten mężczyzna. Zastanawiało ją czy zna język i pismo japońskie... Szczególnie to drugie, bo inaczej w rozmowie mogą napotkać pewne trudności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 6 Cze 2010 - 13:51

Reakcja reszty zgromadzonych była następująca: Marisa, czyli długowłosa blondynka, bez żadnego skrępowania patrzyła się na wampira jak na kosmitę, Kinji, czyli blondynek zmarszczył lekko brwi, Koakuma zaśmiała się lekko, Flandre uśmiechała się szeroko, jak to ona miała w zwyczaju, natomiast Patchouli... pierwsza zaczęła mówić.
-"Witam, jestem Deviol, zwany również jako Rogaty Wilk. Miło was poznać". Powinien dodać "Ich sage es auf Japanisch" co znaczy, "mówię również po japońsku"-Dziewczę uśmiechnęło się z lekkim triumfem.
-Czyli po prostu robi sobie z nas żarty, tak? Świetnie...-Mruknęło dziewczę, jednak szybko się zreflektowało-Jestem Marisa. Ten blondynek to Kinji, a ta albinoska to Fuu. I też "Es war cośtamcośtam..."-Skwitowała. Natomiast Flandre jakoś tak dziwnie się patrzyła na przybysza... coś za bardzo szczerzyła zęby.
-Spokojnie, wzięła leki i upuściła sobie sporo energii-Dodała Patchouli swoim typowym znudzonym tonem widząc tą scenkę.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Nie 6 Cze 2010 - 21:29

- Hmph. - Mruknął założywszy ręce na piersi. Wampir przytaknął z uznaniem bibliotekarce. - Spodziewałem się, że to przetłumaczysz. Nie myliłem się.
Delikatny uśmiech wstąpił na jego usta. Jak się spodziewał, reszta nie znała języka niemieckiego. W przyszłości pomoże mu to prowadzić swobodne konwersacje w sprawach go interesujących. Przeniósł spojrzenie na Flandre. Ona i Remilia również będą wiedziały o co chodzi, więc trzeba będzie wprowadzić zmianę. Ale to na prywatnie, nie będzie robił z siebie błazna.
Przy gościach... Shinigami? Renegaci? Dezerterzy? A cholera wie. Podszedł do blondyneczki i stojącej obok białowłosej. Tę pierwszą wziął na ręce, licząc na to, że będzie DUŻO spokojniejsza po wzięciu psychotropów. Niczym senny kociak. Grunt to się nie martwić... Znał procedurę, a przynajmniej sporządził sobie listę co można, a czego nie można robić przy Flan. Cholerne diabelstwo.
- Shinigami - mruknął w końcu spojrzawszy na gości. Zamiast dokończyć swoją myśli, tylko zmrużył gniewnie oczy.
Przeniósł wzrok gdzie indziej, na półki z książkami. Nie będzie się udzielał w rozmowie. Delikatnie rzecz ujmując... nie lubił bogów śmierci.
Powrót do góry Go down
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Pon 7 Cze 2010 - 14:29

Wystarczająco dużo słyszała i widziała dnia dzisiejszego, żeby stwierdzić jaki może być stosunek mężczyzny do ich trojga. Być może nieco inaczej by się do nich odnosił gdyby znał powody dla których są w Rezydencji ale Fuu nie bardzo miała ochotę mu ich tłumaczyć, zwłaszcza że ten najwyraźniej nie ubiega o jakikolwiek kontakt. Nie zareagowała w żaden sposób gdy Deviol wziął Flandre na ręce, zresztą patrząc od strony zawartych kontraktów to Kinji powinien był jej pilnować. Choć po tym co widziała wywnioskowała że wystarczająco się o nią "zatroszczył". Przynajmniej zadbał żeby w miarę miękko się jej siedziało.
Wróciła na swoje miejsce i nieco przysunęła się do stolika. Chciała korzystając z okazji powiadomić Kinjiego i Marise że na jakiś czas może się z nimi rozdzielić.
"Wiem że mamy zadanie do zrobienia, ale zanim je zakończymy chciałam załatwić pewne sprawy osobiste. Tak, nie dałam sobie z tym spokoju. Remilia obiecała mi pomoc więc nie macie się co martwić. Póki co korzystajcie ze spokoju. Oczywiście wcale nie będę zła jakby udało się wam zrobić postępy w naszym zadaniu z Seiretei, choć wiem że to ja jestem w nim osobą kluczową."
Drugą kartkę skierowała do Patchouli i Koakumy, stawiając sobie za punkt honoru przeprosiny dla tych mocno nadwyrężonych podczas jej niezbyt pokojowej wizyty.
"Możecie obie patrzeć na mnie jakbym piała nie wiadomo do czego, ale chcę mieć czyste sumienie.
Przepraszam za to co się stało kilka lat temu, za mojego życia. Wiem że mocno tu namieszałam a do niedawna nawet o tym nie wiedziałam. Więc raz jeszcze- przepraszam."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Czw 10 Cze 2010 - 15:18

Jeżeli za stan "sennego kociaka" uznaje się ogólnie roześmianie, ruchliwość, i ogólną niewinność i brak skłonności do rozrywania otoczenia, to tak, właśnie w takim stanie była. Nie opierała się wampirowi gdy brał ją na ręce - wręcz przeciwnie, wręcz się w niego wtuliła. Ale tak to była w miarę spokojna. Marisa oraz Kinji popatrzyli się na niego trochę z rezerwą, ale cóż... on sam nie zachował się zbyt przyjaźnie. Sytuacja jednak trochę się rozluźniła, gdy albinoska podała blondynce wiadomość na kartce. Najwidoczniej był to jej sposób porozumiewania się.
-Spoko, poradzimy sobie! Liznęło się tej roboty tu i ówdzie... ty możesz zająć się czym tam chcesz. Aż taka ważna to ty jeszcze nie jesteś-Odpowiedziała Marisa, uśmiechała się trochę, tak samo Kinji który był jakiś taki cichy, chociaż na jakoś przybitego nie wyglądał. Fuu też nie zauważyła nic, co mogłoby ją zaniepokoić. Natomiast Patchouli po otrzymaniu swojej wiadomości... też się uśmiechała. Chociaż robiła to w bardziej kobiecy sposób
-To prawda... ale jeżeli chodzi o mnie, to się zrehabilitowałaś. Koakuma?-Zapytała, co mocno zdziwiło stojącą obok dziewczynę.
-J-ja? Przecież ona nie jest ta samą osobą co wtedy... dlaczego miałabym się gniewać?-Zapytała uśmiechając się z zakłopotaniem. Wszyscy sie uśmiechali... tylko wampir był jakiś taki nie w sosie.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Czw 10 Cze 2010 - 16:26

Nie mając co robić, a nie mając jak zetrzeć kurz zasłaniający tytuły książek, przyglądał się temu co się działo przy stole. Z bezpiecznej odległości. Chociaż mając ręce zajęte Flandre, dosłownie, jego uwaga również została skupiona na niej. Złagodniał trochę, gdy mógł się zaopiekować tą samą osobą, którą uczył stawiać pierwsze kroki... parę wieków temu. Nawet pozwolił sobie zapomnieć o całej sprawie ze skrzydłami. Te już nie zdawały się go tak interesować. Dał im skrzydła... kiedyś. A sam nie posiadał własnych? No nieważne. Żałował teraz, że nie posiada żadnego smakołyka dla tej młodej damy. Oderwał wzrok od małej blondyneczki i raz jeszcze rozejrzał się po sali. Gdyby nie zakaz, zabrałby ją ze sobą na mały spacerek. A skoro tak... Zasady domu będzie przestrzegał. Nic tu po nim.
Zbliżył się co całego zgromadzenia z pytaniem czy mogą zaopiekować się Flan, bo pójdzie załatwiać swoje sprawy.
- Powiedziałem "Dobry wieczór", to mogę już iść - wampir wzruszył ramionami rozłożywszy ręce na boki.
Ukłoniwszy się, poszedł sobie. Do swojego pokoju.
Powrót do góry Go down
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Czw 10 Cze 2010 - 16:51

W ten oto sposób do przeprosin pozostały tylko Meiling i Sakuya. Z powodu braku tej drugiej zdecydowała na się na odwiedziny pierwszej. Ulżyło jej gdy Marisa powiedziała o możliwości załatwienia własnych spraw i że to ona chwilowo przejmie obowiązki mediatora. Choć mimo wszystko dziewczyna liczyła na to że zdąży wrócić. Gdy Deviol podszedł do stolika i oświadczył że wychodzi z biblioteki podniosła rękę nieco wyżej, jakby na pożegnanie, ale widząc jego niechęć bardzo szybko ją opuściła. Cóż, nie każdy musi lubić każdego.
Wstała od stołu, pożegnała się ze wszystkimi i ruszyła do ogrodu. Miała nadzieję że tam ją spotka. Oprócz przekazania przeprosin chciała właściwie trochę ją poznać. Ze wszystkich mieszkańców zdawała się najbardziej żywa i wesoła. I chyba ta wspólna cecha jej i Shany tak ciągnęła Fuu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Pią 11 Cze 2010 - 22:17

-Tak, oczywiście, w końcu to moja praca-Odpowiedział blondynek na zapytanie wampira. Wiecznie uśmiechnięty... chyba się tym bardziej nie polubią. Przypominał mu trochę tego lokaja z domu Minawa. Flandre natomiast trochę się naburmuszyła gdy usłyszała słowo "praca", ale nie było w tym nic niebezpiecznego. Ot, taki lekki foch, który zresztą za chwile jej przeszedł. Gdyż rzuciła się na chłopaka z zamiarem zagilgotania go na... trudno powiedzieć co. Niedługo po Deviolu również i Fuu opuściła bibliotekę. Razem z nią wyszedł Kinji, który został zmuszony do noszenia Flandre na barana. Chwilę z nią szedł, acz ich ścieżki rozeszły się przy drugim czy też trzecim zakręcie. Więc w bibliotece została tylko Marisa, Patchouli i Koakuma.

Deviol

Droga przebiegała wampirowi bez większych zakłóceń. Noc wchodziła w swoje późniejsze stadium, ciemne i ciche. Prawdopodobnie wszelakie zwierzęta leśne szykowały się do konsumowania swoich ofiar, albo były w trakcie. Ewentualnie wszystkie inne słodko spały. Porównanie mogło być tutaj całkiem na miejscu, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co stało się później.
Ledwo gdy Rogaty otworzył drzwi, zobaczył, że ktoś jest w jego pokoju. Osoba ta leżała na jego łóżku, a jej poza (leżała na plecach, z jedną nogą położonej na drugą. Taki szósty zmysł) i figura sugerowała, że była to młoda kobieta. Kobieta ze skrzydłami i długimi włosami. Skąd on to znał...
-Przytulnie... nawet bardzo. Co by nie powiedzieć, Remilia jak chce to potrafi być miła... usiądzie pan obok mnie? Chciałabym pana poznać... w końcu ostatnio o panu jest tak głośno...-Głos ten był dość... hmmmm... parę razy wampir już to słyszał. Wyraźnie starała się wzbudzić jego zainteresowanie, i to na niższym poziomie potrzeb.

Fuu

Tak jak i wampir, i Fuu zauważyła, że w rezydencji wszystko już ucichło. Służących nie było prawie wcale, a nawet jeśli były, to ich głównym zajęciem było podpieranie ścian. Musiały mieć zapewne jakąś energie duchowa, skoro muszą odpoczywać... i prawdopodobnie jeść. Chociaż dziewczyna nigdy czegoś takiego nie zauważyła. Inna sprawa, że przecież nie była tutaj zbyt długo, co zresztą było widać po jej zerkaniu na okoliczne mapy. Tak się namęczyć by zwyczajnie wyjść na zewnątrz.
Ale opłaciło się. Później nie musiała zbytnio się wysilać, by odnaleźć swój cel. Siedział, czy tez raczej siedziała ona na stołku, i kiwała się w przód i w tył. Po podejściu na bliższa odległość Fuu stwierdziła, że rudowłosa dziewczyna zwana tez Hong Meiling była w stanie półsnu. Przynajmniej do chwili gdy była już jakieś 5 metrów od niej.
-Nie śpię, tylko się zamyśliłam!-Krzyknęła lekko przestraszona, zrywając się z krzesła, które niemalże się nie wywróciło. Uspokoiła się jednak, gdy zobaczyła kto tez przyszedł ją odwiedzić. Wyraz twarzy - zmęczony. Albo inaczej - zaspany.
-A, to ty... w czymś mogę pomóc? Podobno czegoś ode mnie chciałaś...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rezydencja Szkarłatnego Diabła   Today at 11:36

Powrót do góry Go down
 
Rezydencja Szkarłatnego Diabła
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 24Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 14 ... 24  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Pozostałe Tereny :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs