IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Kenjiro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sro 4 Lip 2012 - 0:22

- Rozumiem... miło mi Sakurai-san- rzekł typowym, urzędniczym tonem głosu pozbawionym emocji... Dodatkowo wcale nie brzmiał na takiego któremu było miło, zdawało się że naprawdę wolałby być w innym miejscu. Trudno się dziwić, mało kto chętnie chadza do rukonu. - Pierwsza wiadomość pochodzi z akademii, mam panu przekazać iż wyniki testów są pozytywne, został pan przyjęty w poczet oddziału VII. Nie oznacza to jednak iż może pan porzucić naukę... Lista zajęć zostanie Panu podesłana kiedy zostanie ustalona z odziałem VII. Dyrektor pragnie pogratulować... - rzekł równie bezbarwnym tonem co wcześniej. Później sięgnął po tubę która miał za plecami i podał ją chłopakowi. Na tubie znajdowała się pieczęć VII oddziału - To pana dokumenty, ma pan się stawić w barakach oddziału VII aby zająć się kilkoma formalnościami. Te dokumenty powinny pozwolić panu dostać się bezproblemowo na miejsce. Proszę pokazać je porucznik oddziału.

[dodaj sobie + 1 psychika + 1 int ]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sro 4 Lip 2012 - 22:49

Słysząc że testy zdał pozytywnie, biało-włosy uśmiechnął się delikatnie. I sięgnął po tubę z dokumentami. Ważył je w dłoniach myśląc o swej przyszłości i o tym iż nawet nie dowiedział się gdzie pochowano Duże.
Dopiero teraz gdy powoli oswajał się z myślą naszło go takie stwierdzenie że musi z nią porozmawiać.
mogę przejrzeć te dokumenty? Czy raczej nie otwierać tuby? spytał się trzymając tubę tak by zaraz ja móc otworzyć.
jeżeli to jest już wszystko to dziękuję. Milego dnia życzę. powiedział z uśmiechem i udał się przebrać w ubrania wyjściowe oraz poczytać jeśli dano zgodę swe własne dokumenty. Myślał czy nie podejść do Mito i łaski od miecza. To wszystko leżało od dalszych zachcianek ale na pewno chciał iść do dyrektora. Dowiedzieć się gdzie leży Suze.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sob 7 Lip 2012 - 14:26

- Może pan je przejrzeć, proszę jednak pamiętać że wszystkie muszą trafić na miejscem więc proszę na nie uważać i jeśli to możliwe nie uszkodzić ich - rzekł beznamiętnie, ze znudzeniem zerkał na Sakuraia. - Proszę się tam stawić możliwe jak najszybciej, do widzenia - dodał jeszcze tyle. Następnie skłonił się sztywno, niezbyt nisko po czym to odwrócił się na bok i uniósł stopę aby ruszyć dalej... Wtedy też pojawił się sykliwy, drżący dźwięk a postać kuriera rozwiała się. Użył shumpo to było niemal pewne.

Dokumenty znajdowały się w całkiem wytrzymałej tubie, chłopak namęczył się z nią chwile nim złapał mechanizm otwierania. Udało mu się jednak otworzyć wieko i zajrzeć do środka. Wewnątrz znajdowały się 4 dokumenty, pierwszy był starym testem przeprowadzonym przez Zoriego w pierwszej klasie. Test wstępnej, możliwej kalifikacji do oddziału. Drugi dokument był opinią nauczycieli. Wiekszość była przewidywalna. Sensei od Hakudy (Mito), wystawił Kenowi dobrą opinię, zaznaczył że jakiś czas temu był dosyć leniwy jednak wspomniał że niedawno wziął się w garść i osiągnął niezłe rezultaty. Opinię pochlebną wystawiła mu sensei kenjutsu, trudno się dziwić... Ken był dobry jeśli chodzi o technikę władania mieczem. Sesnei od Kiodu napisał że jest przeciętnie utalentowany jednak chętny do nauki. Dyrektor uznał że bywały u chłopaka problemy z zachowaniem, jednak nigdy poważne. Wspomniał że bacząc na charakter chłopaka i jego przeżycia nadaje się do udziału VII. Opinia Zoriego też nie była zaskoczeniem uznał on bowiem "poziom wiedzy mierny, poziom aktywności przeciętny, niewielkie przygotowanie do lekcji, mierne podejście do tematu, na zajęcia chadzał jednak regularnie"
Kolejnym dokumentem były wyniki testów. Punkty wystawiane były w sposób taki aby ocenić jak bardzo Ken może być przydatny oddziałowi VII. Okazało się że z testów psychologicznych dostał punktów 42 na 50, zaś z praktycznych 80 na 100. Co było wynikiem w cale niezłym... Wciąż jednak zaznaczono że to wyniki niezłe jak na ilość czasu nauki i że wciąż będzie musiał uczęszczać do akademii.
Ostatnia kartka była dokumentem polecającym do oddziału VII. Dokument napisany był przez dyrektora i jak się zdawało był zakodowany.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Nie 15 Lip 2012 - 20:27

Leniwy i przeciętny... a miałem takie wysokie mniemanie o sobie. powiedział do siebie wracając wzrokiem do miejsca gdzie przed chwilą znajdował się posłaniec. Trzeba poznać tę technikę powiedział do siebie a następnie schował papiery i poszedł się odświeżyć. A następnie biorąc miecz i papiery, skierował się w stronę murów akademii, nie po raz ostatni, lecz ostatni jako zwykły uczeń.
Swe kroki kierował prosto do dyrektora. Stojąc przed drzwiami myślał o tym co powiedzieć, ostatecznie zapukał, a po otrzymaniu zgody wszedł.
Dzień dobry Panie dyrektorze, chciałem się zapytać pana tylko o jedną sprawę...czy wie pan może lub zna kogoś kto będzie wiedział. Gdzie znajduje się grób Suze?
Zadając to pytanie Sakurai miał spokojną lecz poważną minę. Nie było po nim widać emocji, a przynajmniej na to liczył.
Aha, nie musi pan mi odpowiadać, ale co napisał pan o mnie Kapitanowi VII oddziału?, Pytam się z ciekawości, bo...wiem że, sprawiałem kłopoty i mam nie najlepszą opinię wśród studentów i niektórych nauczycieli. Powiedział, a po uzyskaniu bądź nie uzyskaniu informacji udał się w stronę koszar VII dywizji.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Czw 26 Lip 2012 - 15:32

Dyrektora można było znaleźć nadzwyczaj łatwo. Staruszek siedział sobie bowiem w swoim biurze, i oglądał jakiś pergamin, na twarzy miał rozmarzony uśmiech. Po chwili jednak widząc Kena podskoczył na miejscu, otrząsnął się i szybko zwinął ów papier. Chłopak kątem oka widział fragment na którym widoczny był malunek z nagim kobiecym udem... Czyżby staruszek oglądał sobie świerszczyki ? I to ma być najwyższa władza akademii ? Świat chyba schodził na psy. Staruszek zerknął na młodziana uśmiechając się głupkowato, nie wstał, skłonił ku niemu lekko głowę na siedząco.
Słysząc pytanie spoważniał, zmarszczył lekko czoło - Suze-san nie miała rodziny, zdaje się wiec że oddział V zgotował jej wojskowy pogrzeb, zdaje się zresztą że na jednym z cmentarzy w okręgu piątym, nad którym piecze sprawuje właśnie piąty oddział - Chłopak widział na twarzy staruszka przez krótką chwile coś na kształt smutku, wyraźnie nie był zadowolony że z tego zginęła jedna z uczennic jego akademii. Słysząc drugie pytanie zerknął na młodziana już z nieco figlarnym uśmiechem - Chcesz wiedzieć co ? Ale nie powiem Ci, list został z jakiegoś powodu zakodowany - uśmiechnął się szerzej - nie martw się masz dobrą rekomendacje, żadna bójka w akademii nigdy nie była z twojej winy, wiem to - uznał spokojnie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Pią 27 Lip 2012 - 16:57

Kenjiro skinął głową i podziękowawszy ruszył w stronę koszar VII oddziału, a konkretnie szukał pani porucznik i jej biura. Gdzie liczył szybko złożyć papiery i udać się na grób Suze.
Nie spieszył się bardzo, wiedział że ma to trafić szybko ale za kilka godzin noc mu nie zrobią.
Szedł więc spokojnie, zastanawiając się jak będzie wyglądało teraz jego życie i za ile lat będzie mógł się przenieść do IX dywizji. W głowie miał dalej słowa dyrektora, dalej pamiętał jak kumplowi blondasa przestrzelił kolano Byakuraiem, jak nauczyciel od kidou cudem przerwał walkę która by mogła się skończyć dwojako.
Zastanawiał się żywnie co było w tej wiadomości lecz wrodzone lenistwo i niechęć do główkowania wzięły górę więc nie otwierał już tuby i nie próbował nawet rozwiązać zagadki czy łamać szyfru.
Droga minęła mu na takich i innych przemyśleniach, między innymi, czy wyzbył się swej bezwzględności dotyczącej walki...? czy znów by przestrzelił kolano lub inny punkt witalny, nawet sojusznika...w walce sprowokowanej?


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Czw 2 Sie 2012 - 14:43

Ken spacerował ku nieznanemu. Dziś miał stać się shinigami, fakt że jeszcze niepełnoprawnym, ale jednak... Co to miało oznaczać dla niego ? Trudno powiedzieć. Sam zostawiał za sobą rudział życia. Rozdział który był pełen zabawy i bólu, a wszytko za sprawą Tai I Suze, Suze której już nie było...

Ken przechadzał się uliczkami SS. Te otoczone były zwykłe wysokimi murami posesji wielkich arystokratów. Ogromne wile piętrzyły się wokoło. Ulicami przechadzali się strażnicy, Shinigami i słudzy wypełniający wole panów. Ci ostatni klękali się i kłaniali przed wszystkimi, nawet przed Kenem... Ludzie jednak nie zwracali na nich uwagi. Traktowali ich jak powietrze.
Młodzian zrobił sobie spory spacerek, z daleka widział już jednak swój cel, baraki oddziału VII. Posesja była całkiem sporo, otoczona murem porośnietym jakimiś czerownymi kwiatami. Ktoś lekko przycinał posuchane gałązki krzewu. Był to człowiek ogormny jak na warunki rukońskie. Mierzył sobie jakieś 190 cm wzrotu, był szeroki w barkach i poteżnie zbydowany. Jego twarz była porośnięta jasnym, niezadbanym zarostem, z głowy spływały czyste jednak neułożone włosy. Jego poznaczona czasem twarz był spokona... Odziany był w czarne kimono, na to naruzony był ogrodniczy fartuch. Jasnym było że był Shinigami a przy tym może jakiś sługą... Przycinał ze spokojem krzewik. Widząc Kena uśmiechnał się spokojnie, po czym to ostrożnie zerwał jedan kwiat i wysunał go w jego stronę - Ty musisz być tym nowym adeptem prawda ? Prosze przyjmij to i wejdź, Pani porucznik oczekuje na Ciebie... - rzeklł ciepłym i zaskakująco łagodnym głosem. Zdawało się bowiem że osoba takiej postury może mówić tylko chrapotliwym basem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Czw 2 Sie 2012 - 21:21

Kenjiro szedł spokojnym krokiem przez Seireitei przyglądając się jak tu wygląda życie. Z uśmiechem reagował na każde przyjazne skinienie głowy czy pozdrowienie i odpowiadał na nie.
Z zadumy wyrwał go przyjazny głos wysokiego i postawnego człowieka.
Dziękuję Panu...[b]Odparł przyjmując z bladym uśmiechem kwiat. Umieścił go delikatnie przy pochwie miecza, szeptając [b] przekażę cię potem Suze. Następnie zwrócił się w stronę wysokiego mężczyzny.Tak, to ja. Kenjiro Sakurai. Pani porucznik czeka? Chyba jednak powinienem się bardziej streszczać... Odparł lekko zmieszany i dziękował w duchu że jednak nie ruszył teraz do 5 okręgu szukać grobu Suze. Dziękuję za kwiat, mojej przyjaciółce się na pewno spodoba. Powiedział kłaniając się i uśmiechając, po raz pierwszy szczerze i z ulgą tego dnia.
Pan wybaczy, ale muszę iść złożyć te papiery. A szansę na dobre wrażenie mam tylko jedną. Powiedział z uśmiechem i ruszył do budynku, żegnając się z napotkanym Shinigami.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sro 15 Sie 2012 - 8:44

- Proszę i proszę się nie martwić Pani porucznik oczekuje w biurze, przy okazji wypełnia dokumenty więc ma co robić, powodzenia - uznał spokojnie swoim całkiem miłym dla ucha głosem. Uśmiechnął się delikatnie. Chwile później powrócił wzrokiem do krzewu, sięgnął po zraszacz i zaczął nawadniać liście. Nie chciał chyba już zabierać więcej czasu chłopakowi.

Ken ruszył dalej, minął kilka budynków oraz shinigami. Ci zwykle rozmawiali spacerując gdzieś. Niemal każdy mia przy sobie kwiat... Czyżby staruszek przy murach był aż tak namolny ?
Zresztą wszędzie wokoło widoczne były pełne kwiatów krzewy, pachnące, mieniące się wieloma barwami ogrody. Czasem można by się zapomnieć ze jest się w barakach armii... Tu było pięknie, sielankowo.
Po zapytaniu kilka raczej uprzejmych osób Ken został skierowany do największego budynku, a tam do jednego pokoju. Kiedy już dostał się do środka ujrzał młodą dziewczynę, bardzo niską i drobną. Wyglądała jak by miała ledwo 18 lat, może mniej.

Mimo wszytko jednak miała na prawym ramieniu insygnia porucznika. Zerknęła na Kena swoimi wielkimi oczyma, uśmiechnęła się całkiem miło i wstała ze stołka, odsuwając kilka dokumentów.
- Kenjiro Sakurai... miło cię widzieć w końcu z bliska - uznała całkiem przyjemnym dla ucha głosikiem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sro 15 Sie 2012 - 23:38

Witam panią, Pani Porucznik. Odpowiedział kłaniając się lekko a następnie podając tubę z dokumentami.Z bliska? nie rozumiem...[b] Dodał lekko zdziwiony, czyżby był obserwowany przez 7 oddział? jego myśli leciały śledząc wydarzenia od wstąpienia do akademii aż po dziś dzień...lecz nie potrafił zanotować niczego niezwykłego.
Poprawił się momentalnie słysząc odpowiedź, i postanowił dowiedzieć się co nieco...
[b]Czy mogę wiedzieć czemu 7 dywizja, wykazała zainteresowanie moją osobą? przecież nie zrobiłem niczego godnego pochwały...ba, jako jeden z nielicznych jak nie jedyny na roku zostałem zawieszony w prawach studenta. Na teście terenowym też dalej się upieram że zawaliłem na całej linii...
Powiedział spokojnie.wiedział że w karierze takie gadanie napewno nie pomoże, ale takie miał odczucia.
Co dalej pani porucznik? Co mam dziś, jutro do roboty...jeśli nadal 7 oddział chce mnie w swych szeregach?


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Nie 19 Sie 2012 - 9:16

Dziewczyna uśmiechnęła się z lekkim zakłopotaniem - To nie tak, przepraszam. Nie obserwowaliśmy cie, widziałam Cie tylko podczas testów, jak zresztą i kilku innych poruczników - rzekła już spokojniej. Po chwili dodała - Zawsze wolimy sprawdzić osobiście co potrafi kandydat który dołącza do oddziału przed terminowym ukończeniem akademii.
Później wskazała chłopakowi krzesło naprzeciwko biurka, po czym to sama przysiadła na swoim siedzisku. Przyglądała się młodzianowi swoimi wielkimi, nieco jeszcze dziecięcymi oczyma. - Dyrektor akademii wysyła raporty o interesujących dla oddziału uczniach. Przykładowo, gdybyś niesamowicie dobrze walczył, kochał to i nie wykazywał innych talentów... Na przykład talentu do uważana na większości wykładów to taki raport trafiłby do XI... - rzekła mrożąc lekko oczy - do nas zaś doszły informacje o tym że całkiem nieźle walczysz, i masz nastawienie jakiego poszukujemy... W końcu mało który uczeń byłby w stanie bronić swoich w starciu w którym musi stawić czoło hollow - uśmiechnęła się cieplej - To niesamowity wyczyn jak na kogoś z uczelni... Dlatego też zainteresowaliśmy się tobą. Chcemy cie lepiej i szybciej wyszkolić abyś mógł zacząć służyć społeczności dusz



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Nie 16 Lis 2014 - 13:12

Rozumiem...a jakiego nastawienia konkretnie oczekujecie? Zapytał spoglądając z smutnym uśmiechem. Mówi pani że broniłem swoich przed hollow...ja to pamiętam raczej jako odruch, sam się do dziś zastanawiam czemu wtedy ruszyłem na pomoc Shibie. Powiedział spoglądając na kwiatek zdobiący pochwę A wiedząc jakie to będzie miało konsekwencje myślę że wybrałbym inaczej, może się to pani nie spodobać a Kapitanowi pewnie jeszcze bardziej ale chcę być szczery. Wtedy myślałem,że uratuję wszystkich a moje ciało samo się poruszało, instrukcje dla towarzyszy same się wykrzykiwały a moja duma zaprowadziła mnie i Shibe do szpitala a Suze...
Zawiesił na chwilę głos i wspomniał walkę toczoną przed kilkoma miesiącami, jednak rany się nie zagoiły. "Nie dam ci umrzeć, za bardzo cie podziwiam..." głos z zagrobu znów do niego przemawiał. Ten popatrzył i otrząsł się z wspomnień. Nie mniej, rozumiem przynajmniej częściowo Pani argumentację i dalej wyrażam chęć przystąpienia do VII dywizji. Chciałbym dowiedzieć się wszystkiego czego powinienem i udać się jeszcze w miarę możliwości w jedno miejsce jeśli nie będzie za dużo obowiązków Powiedział patrząc w dość dziecinną twarz pani porucznikPewna dama czeka na kwiaty ode mnie, ale tej jeden na razie wystarczy Powiedział już bardziej do siebie...



Zabij, oskóruj lub zarządź Exterminatus ale wiedz że chciałem to napisać już czas dawny temu...nie oczekuję raczej odpowiedzi ale napisać musiałem


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sro 19 Lis 2014 - 20:13

[ Exterminatus w grę nie wchodzi : P Sama chce jeszcze trocheje pożyć : D, nad zabiciem i oskórowaniem się zastanowię : P a póki co dobrze cie widzieć ]

- Czemu miałoby Mi się nie spodobać ? - dziewczyna uśmiechała się bardzo łagodnie, spokojnie chociaż niezbyt wesoło - W twoim instynkcie jest obrona innych, w twoich odruchach. Nie boisz się działać gdy w grę wchodzi coś ważnego... Szukamy właśnie takich ludzi - podrapała się lekko po policzku. Dziewczyna wyglądała naprawdę młodziutko. Ocenienie jej na osiemnaście lat to mogło być jednak za dużo. - Najpierw zastanów się czy aby na pewno siódma dywizja to jest to czego chcesz... A osobiście uważam że tak. Żeby było Ci łatwiej to powiem Ci jak to będzie wyglądało dla Ciebie - Pochyliła się nad biurkiem i z szuflady wyciągnęła zwój, zerknęła do niego - Będziesz wciąż uczęszczał do akademii, jednak nie na wszystkie zajęcia. Część szkolenia i praktyk odbędziesz tu. Zajmiemy się szkoleniem Cie w walce, oraz części teorii. Damy Ci również możliwość pracy zarobkowej, będziesz pomagał w wyznaczonym wcześniej czasie członkom naszego oddziału przy prostych misjach... Kiedy skończysz akademie dołączysz do nas oficjalnie i dostaniesz przydział. W zależności od tego jak będzie Ci szło dołączysz to oddziału mieszanego, gdzie będziecie wykonywać zadania w ramach współpracy różnych dywizji, możesz również bronić odpowiednich punktów lub osób. Będzie zależało od twoich wyników. Żadna praca nie jest lepsza lub gorsza... Każda wymaga rozwagi, odwagi i poświęcenia.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sro 19 Lis 2014 - 22:30

Kenjiro patrzył przez przymrużone oczy z poważną miną, słuchając tego co pani porucznik ma do powiedzenia. Nie przerywał jej mimo iż już od początku dnia ba od rozmowy z dyrektorem, wiedział że ta dywizja będzie jego wyborem, jedynym słusznym na tę chwilę. Suze była protegowaną Kapitana siódmego oddziału, chciał go poznać, chciał sobie jakoś wybaczyć a ten prosty fakt jakoś koił jego serce. Słysząc o obowiązkach lekko się uśmiechnął.Myślę ,że nie będzie żadnego problemu. Akceptuję przedstawione warunki. Powiedział otwierając lekko oczy i zaczesując opadającą grzywkę.Ciekawe, co konkretnie będę miał w akademii...Kidou i resztę teorii? Zori mnie zabije.
Jego spokojne czerwone oczy patrzyły na panią porucznik spod białych włosów wyczekująco Kiedy i od czego mam zacząć pani porucznik?


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sob 22 Lis 2014 - 22:25

- Świetnie - Uśmiechnęła się dziewczynka, grymas był dosyć ciepły i chyba szczery - Momencik... - Po raz kolejny sięgnęła do szuflady biurka. Chwile w niej pogrzebała, później zaś wyciągnęła cztery kartki oraz zwój - W zasadzie możesz zaczynać od... Hm - wyraźnie się przez chwilę zastanawiała - w sobotę masz dzień wolny od akademii, przydzielimy Ci twoją pierwszą straż. Od przyszłego tygodnia, jak już załatwmy wszystkie sprawy formalne - będziesz uczęszczał tylko na kidou, zajęcia Zoriego-sensei, oraz na kilka dodatkowych kursów u Mito-sensei związanych z przetrwaniem i podstawowymi technikami szpiegowskimi. Wiem że to ostanie brzmi dziwnie jak na oddział VII, ale być może w przyszłości zdarzy się że będziesz kogoś musiał bronić przed zabójcami. Lepiej wiedzieć jak oni działają - Przesunęła w stronę chłopaka cztery kartki - Pierwsze jest do podpisania, to twoja umowa na pracę u nas, drugie to regulamin pracy... Również musisz podpisać. Iiiiii wrazie skarg, nie ja go pisałam. Trzecie to wynajecie Ci oddziałowej kwatery jeśli będziesz chciał, a czwerte przydział na motyla - uśmiechnęła się lekko potem wskazała na zwój - A to ostania rzecz do podpisania, umowa z Seireitei, to Niestety trzeba podbić własną krwią ka kciuku...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sob 22 Lis 2014 - 23:32

Kenjiro spokojnie przeglądał papiery i czytał uważnie każdy punkt każdej umowy. Widząc umowę dot wynajęcia kwatery w koszarach zastanawiał się czy brać ją, w końcu miał domek po Rai. Zastanawiał się dłuższą chwilę lecz ostatecznie nie podpisał. Tamten domek to najlepsze wspomnienia... nie mogę się go pozbyć.[/b] Kenjiro przejrzał pozostałe dokumenty i podpisywał. Mimo wszystko wolę dalej mieszkać w Rukongai, wszystko co dobre wywodzi się z tamtych ścian. Raczej nie będę się spóźniał, nie jest to aż tak daleko. Powiedział Kenjiro z uśmiechem. Widząc ostatnią kartkę patrzył i odruchowo sięgnł do pasa szukając ostrza...lecz nie znajdując go spytał się z nieśmiałym uśmiechem, Pani porucznik użyczy mi ostrza? Podpisując uśmiechnął się i zadał pytanie Pani porucznik gdzie właściwie znajduje się, cmentarz na 5 okręgu? Bo skoro to wszystko to chciałbym się tam udać. Powiedział z smutnym uśmiechem już z przymkniętymi oczyma. [i] Poczekaj chwilę Suzue niedługo się do ciebie wybieram. Porozmawiamy i opowiem ci o ostatnich miesiącach.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sob 29 Lis 2014 - 18:29

- Jeśli mogę - dziewczyna uśmiechnęła się lekko - Radzę podpisać, nie musisz rezygnować z dawnej kwatery. Po prostu przygotujemy Ci prycze i będzie na Ciebie czekać, do czasu aż będą miejsca. Ale jak wolisz - Już więcej nie naciskała, słysząc o ostrzu pacnęła się tylko lekko w czoło, a później energicznie zaczęła przeszukiwać szafkę. Chwile w niej grzebała szurając i stukając, aż w końcu podała mu niewielkie aikuchi, ukryte w czerwonej pochwie. - Cóż cmentarz ? Jeśli dobrze pamiętam to znajduje się pomiędzy piątym a szóstym okręgiem. Dojdziesz do niego idąc boczną drogą do wioski Momo. Na północny wschód... Jak nie będziesz wiedział to miejscowi wskażą Ci drogę

Chłopak dostał nożyk, przeciął lekko skórę na kciuku. Musiał odbić swój krwawy ślad na papierze pod umową. Kiedy odsunął palec, dostrzegł że ślad zapłonął błękitem, a kiedy przestał lśnić to był całkiem suchy.
Kiedy młodzian miał się już zbierać dziewczyna znów pacnęła się w czoło, tym razem na jej czole widoczny był czerwony ślad po ręce - Ah ! Czekaj - Złapała za kartkę, machnęła na niej kilka słow, zapieczętowała woskiem z symbolem oddziału i dała mu - odwiedź kowala w pierwszym okręgu... Daj mu to, a on przekaże Ci miecz. Musisz mieć broń do służby...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sob 29 Lis 2014 - 23:53

Dziękuję serdecznie, mundur i harmonogram służby pobrać jutro? Bo jeszcze mi pani nie powiedziała kiedy mam służbę a kiedy zajęcia w akademii. Powiedział zbierając pismo do kowala i czekając na ostatnie instrukcje od pani porucznik. Dostawszy je uśmiecha się i kłania pani porucznik wychodząc Do widzenia pani, miłego dnia życzę, jeszcze raz dziękuję za tę możliwość proszę też podziękować kapitanowi w moim imieniu. Następnie rusza w stronę pierwszego okręgu by odebrać swój oręż. Zanpakutou? czy zwykła katana... Pomyślał rozglądając się po terenach 7 dywizji to będzie mój drugi dom, muszę go poznać by go bronić, ale to jutro Szedł spokojnie w stronę kowala. Muszę porozmawiać z Mito oraz Riką w akademii, muszę też pamiętać by broń nosić w pokrowcu...chyba trzeba będzie go od razu kupić bo nie zostawię go w domu...nie jak już go dostanę Powiedział do siebie. Dochodząc do kowala wita się z uśmiechem okazując kwit.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sro 10 Gru 2014 - 15:43

- Zostanie do Ciebie wysłany wraz z motylem. Musimy ustalić resztę harmonogramu... Sądzę że dziś wieczorem otrzymasz informacje - Dziewczyna uśmiechała miło, przytaknęła lekko - Jasne, ale sądzę że w najbliższych dniach i tak będzie Ci go dane spotkać. Kapitan chce żeby inni wiedzieli pod min służą... A poza tym to nie ma za co dziękować. - Kiedy wychodził milczała uśmiechając się lekko i machała, później energicznie walnęła się w czoło i zaczęła szukać czegoś po szafkach. To chyba jednak nie dotyczyło chłopaka - nie zawołała go już bowiem.

***

Droga od VII oddziału do okręgu nie trwała zbyt długo. Była też całkiem przyjemna. Być może cała sprawa nie docierała do chłopaka... Ale był jedną z bardzo niewielu osób jakie zostały przyjęte do akademii przed ukończeniem roku. Być może nie wiedział czemu dokładnie to zawdzięcza... Ale komuś, czemuś lub sobie zawdzięczał.
Pierwszy okręg w całości był sporym miastem, tętniącym życiem. Było to najlepsze, piękne miejsce do życia dla najbogatszych. W większości mieszkała tu pomniejsza szlachta oraz sławni rzemieślnicy. Było kilka herbaciarni, gospód i burdeli. Wszystko jednak z klasą i na poziomie co najmniej wysokim.

Drewniane budynki były zaprojektowane przez jednego architekta, były do siebie podobne, każdy budyneczek miał obok siebie niewielki piękny ogród. Wyróżniały się jedynie pałacyki szlacheckie, i miejsca takie jak targowiska albo poważane herbaciarnie.

W końcu jednak młodzian doszedł do miejsca które interesowało go najbardziej, była to pracownia kowalska. Parterowy budynek, z dużym kominem. Kawałek dalej znajdowała się kolejny budyneczek, tam zapewne była pracownia samego mistrza. Ken udał się jednak do parterowa i zapukał. Później rozsunął ściankę i wszedł do surowego pomieszczenia z ladą. Za wypomnianą ladą stała młoda dziewczyna o ciemnych brązowych włosach i jeszcze ciemniejszych oczach. Była młoda, miała może szesnaście lat. Dziewczyna ubrana była w proste kimono, raczej męskie na co wskazywały przede wszystkim ciemne, stonowane barwy - Witaj nieznajomy, księżycowy krab wita... Czym możemy służyć ? - dziewczyna przyjęła kwit. Przeczytała i przytaknęła. - Proszę chwile poczekać, rozmówię się z mistrzem - uznała i skłoniła się lekko. Później wyszła zza lady i budynku, zostawiając Kena samego. Pojawiła się dopiero po chwili, ruszyła za ladę. Za raz za nią do budynku wszedł człek niski chociaż postawny. Miał na pewno mniej niż 170 cm wzrostu. Siwe włosy przecinały pasma czerni, brodę również. Ciemne oczy patrzyły na wszystko nieco gniewnie i zdecydowanie surowo. Ubrany był w białe kimono i ciemne, szerokie spodnie. Rękawy kimona miał uniesione i spięte specjalnym sznurkiem. Dzięki temu można było dostrzec jego ogromne i potężne ramiona poznaczone kilka bliznami od miecza i brzydką blizną po oparzeniu.
Trzymał w ręce kwit i spojrzał na Kena - chodź chłopcze - mruknął nieprzyjemnym tonem głosu.

Zabrał chłopaka do małej sali, gdzie widoczna była zamknięta kapliczka oraz dwa stojaki na ostrza. Na każdym z widoczna była katana. Starzec skierował się do jednej z nich i wskazał na nią - To zamówienie jakie złożył u mnie siódmy oddział, to z twojego kwitu... Weź broń - rzekł.

[nie opisuje jak wygląda, bo pamiętam że chciałeś czegoś konkretnego a ja się zgodziłam : ) wrzuć zdjęcia jeśli możesz]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sro 10 Gru 2014 - 17:01

Spacer do pierwszego okręgu minął przyjemnie, Ken starał się zapamiętać gdzie się znajdują niektóre miejsca takie jak herbaciarnia jakiś bar czy sklep z spożywczy. Podejrzewał że jedzenie z tego okręgu będzie o wiele smaczniejsze i chciał się o tym przekonać.
Wchodząc do zakładu kowalskiego po przywitaniu i wyjściu dziewczyny rozglądał się po wystawionej tu broni oczekując na mistrza.Witam Mistrzu. Dziękuję serdecznie panience, i przepraszam Powiedział słysząc zaproszenie i posyłając dziewczynie miły uśmiech. Wchodząc do pomieszczenia czuł niezwykłe napięcie które rosło i rosło a pękło ze słowami Mistrza kowalskiego. Na stojaku leżała jego broń, Zanpakutou w zielonej say'i z zielonym oplotem i mosiężna tsubą w kształcie wijącego się węża.
Spoiler:
 
Kenjiro najpierw trochę nie pewnie wysunął dłoń w stronę miecza. Potem spojrzał jeszcze raz na Mistrza i na katanę. Wziął ją do rąk i wyjął z pochwy nacinając lekko kciuk lewej dłoni by na ostrze spadła kropla krwi. Nigdy nie dobywaj ostrza, jeśli nie ma poczuć krwi... Wyszeptał do siebie lecz szept w tej ciszy był niczym krzyk Dziękuję Mistrzu. Wspaniałe ostrze, wspaniały miecz, obym był go godzien. Powiedział Kłaniając się tak nisko iż tsuba Wisząca na rzemieniu, na jego szyi wypadła poza poły kimona. W trakcie ukłonu ostrze było oparte tępą stroną na jego przedramieniu, po ukłonie schował je do pochwy by potem przypasać je po lewej stronie.
A teraz czas się pochwalić przed obiema dziewczynami Pomyślał kierując się do drzwi by iść w stronę cmentarza.
Do widzenia Mistrzu, Panienko dobrego dnia życzę. Powiedział z uśmiechem, ten dzień jak na razie jest bardzo dobry i oby taki pozostał, przemknęło mu przez myśl.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Wto 23 Gru 2014 - 13:42

Mistrz spojrzał na gest nacięcia kciuka. Zdawało się że przez chwile patrzy na młodego shinigami nieco łagodniej... Być może wyrażał ten sam pogląd, o którym tak naprawdę wielu nie wiedziało, bądź ignorowało. Szybko jednak przybrał podenerwowany wyraz twarzy, tak szybko że można by pomyśleć że tak naprawdę go nie zmienił. Nie skomentował nic o "byciu godzien" pożegnał się jedynie pod nosem. Dziewczyna która go przyjęła na koniec pomachała i życzyła miłego dnia.

Chłopak ruszył dalej, w drogę na cmentarz. Miał jeszcze przed sobą kawałek drogi... Dzień jednak nie miał być tak ładny bo na niebie z wolna zaczęły zbierać się ciemne chmury. Niebo poszarzało, pojawił się wiatr.
Po pewnym czasie z oddali dostrzegł cmentarz, był niewielki i mieścił się na pagórku. Od strony północnej i wschodniej ukrywały go niskie drzewa i krzewy o białych kwiatach. Gdy wszedł na teren cmentarza po okolicy rozniósł się zapach taki jak zawsze pojawia się przed burzą.
W końcu znalazł groby dziewczyn, były niedaleko siebie. Wyglądały podobnie do wszystkich nagrobków jakie tu były. Wysokie na pół metra szare kamienie o objętości uda dorosłego człowieka. Były na nich wyryte imiona, nazwiska i krótkie opisy zajmowanych stanowisk.

Chłopak zerknął z sentymentem na nagrobki... Miał trochę czasu. Później nagle rozpętała się burza. Nawet nie zakropiło, od razu zaczęło lać, a wiatr zmienił się w isny huragan. Dziwna pogoda doprawdy dziwna, i zdecydowanie niebezpieczna. Na niebie rozszalały się pioruny...
Lepiej było się zbierać...
Postawił kilka kroków do wyjścia, wtedy doszedł go jasny błysk, a chwile później potworny huk który sprawił że zaczęło dzwonić mu w uszach.Kątem oka dostrzegł jak piorun uderza w drzewo... Błyskawica miała dziwny kształt i chłopak mógł przysiąść że widział w niej wyjący się dziwny kształt. Trwało to jednak niecałe uderzanie serca. Tak czy siak było blisko...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Pon 29 Gru 2014 - 23:50

W pierwszej kolejności Kenjiro udał się na grób Rai, Raiko Yuki 10 oddział, zginęła w trakcie misji. przez chwilę Ken stał nad grobem wpatrując się w nagrobek.Pierwszy raz od wstąpienia do akademii co? Przyjęli mnie do 7 dywizji, proponowano mi też 5, bardzo mnie kusiło by tam pójść lecz czułem ,że jakiś czas muszę spędzić w 7. Równocześnie będę nadrabiał zaległości z akademii lecz podobno dość szybko mnie awansowano...będziesz dumna. A teraz wybacz muszę zamienić słówko z jeszcze jedną damą. Powiedział oddalając się i szukając Grobu Suze, nie trwało to długo, był bardzo podobny do pozostałych na nim widniało tylko iż była studentką Akademii i zginęła w trakcie testu. Przez krótką chwilę wpatrywał się w nagrobek. W śród szumu wiatru jego szept był prawie krzykiem. Witam cię Suze-chan. Przepraszam że tak długo czekałaś, ale ciężko mi się było pozbierać. Tai oraz blondyn Shiba są cali, przede wszystkim dzięki tobie. Nadal myślę co by było gdyby...gdybym nakazał natychmiastowy odwrót...gdyby nie moja duma i pewność siebie...gdyby moje umiejętności były lepsze. Powiedział wyjmując kwiatek zza pasa i położył go przed nagrobkiem. Ale gdybym tak a nie inaczej postępował, czy zasługiwałbym na twą wiarę?Twą sympatię? Poznałaś mnie najlepiej ze wszystkich w akademii, tak jak ja ciebie poznałem i nadal nie wierzę ,że zrobiłaś tyle dla mnie...brakuje mi cię, dołączyłem do 7 by poznać Kapitana który cię tak cenił, tak o ciebie dbał...mam nadzieję że mi wybaczy, że cię nie uratowałem. Mówił wpatrzony w obelisk, poczuł nagłą zmianę pogody i upływ czasu więc tylko dotknął dłonią zimnego kamienia na pożegnanie i ruszył w stronę wyjścia.
Widząc uderzenie i przeraźliwy huk ręka sama sięgnęła po miecz. Instynkt? Odruch? Nie wiedział czemu ale dłoń opierała się o rękojeść Katany kiedy ostrożnym lecz pewnym krokiem szedł w stronę drzewa.Ta ciekawość mnie kiedyś zabije... Pomyślał robiąc kolejne kroki gotów by uskoczyć w bok.Ale jeśli było to coś niebezpiecznego to wolę to sprawdzić niż potem słyszeć że jakaś dusza zginęła...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Czw 15 Sty 2015 - 17:16

Sylwetka zniknęła tak szybko jak się pojawiła - tak jak pojawia się i niknie błyskawica. Jedynym dowodem na to że uderzył tu tak dziwny piorun była fakt iż drzewo zostało rozerwane na dwie połówki, a kilka gałęzi opadło. Roślina stanęła też w płomieniach. Tylko jedna rzecz nie pasowała... Po chwili do Kena doszło że na ziemi widoczne są dziwne, wypalone ślady. Tak jak by na miejscu stała płonąca istota która miała dwie zdecydowanie wielkie łapy, zakończone pazurami i chyba ogon. Świadczył o tym podłużny, zwężający się kształt. To zaś oznaczało że to co zobaczył nie było ani halucynacją ani przywidzeniem... Czym więc w takim razie było ?

Wiatr zaczął uderzać co raz to mocniej, a poza Kenem chyba nikogo nie było na cmentarzu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Pią 16 Sty 2015 - 6:28

Kenjiro wpatrywał się w miejsce gdzie zauważył to "coś" starając się skupić i wyłapać coś, albo reiatsu albo łunę, cokolwiek. Ufał swoim zmysłom i swojemu przeczuciu. Oczy mówiły ,że coś tu było, instynkt krzyczał ,że przebywanie tu jest niebezpieczne i powinien to zgłosić najbliższemu patrolowi. Natomiast doświadczenie go nauczyło ,iż zostanie zignorowany. Czemu zawsze na mnie pada? Nie mam jakoś wybitnie dużej energii duchowej, w akademii to mógł być przypadek ale teraz uważam ,że to jakieś fatum lub zła karma. Myślał zbierając się w sobie by podejść i zbadać dokładnie ślady, pamiętał z wykładów iż zazwyczaj dwoje shinigami zabezpiecza teren podczas gdy trzeci bada ślady i tropi cel, niestety był sam, Suze i Rai razem z resztą zmarłych się raczej nie liczyła w takich okolicznościach. Tai była albo w koszarach 4 dywizji albo w Akademii.
Drzewo było coraz bliżej, tak samo ślady, on zaś starał się sobie przypomnieć coś z wykładów Zoriego na temat takich sytuacji czy pustych o podobnych właściwościach.
A dzień tak pięknie się zapowiadał. Powiedział do siebie gubiąc słowa w uderzeniu wiatru. Ten wiatr nie wróży nic dobrego. Cholera boję się... boję się bo nie wiem z czym walczę, niech strach dodaje mi szybkości a nie paraliżuje. Stał tuż nad śladami, rozejrzał się jeszcze chwilę po czym przykucnął na jedno kolano i dalej trzymając rękę na rękojeści miecza postanowił zbadać ślady, spróbować wyczuć jakieś reiatsu, wiedział że nie jest w tym najlepszy ale się nie spieszył, chciał się tym zająć.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Czw 12 Lut 2015 - 20:51

Chłopak postanowił zignorować instynkt, w tej chwili ciekawość wywołana dziwacznym przeczuciem była ważniejsza. Wiele osób zapewne uciekło by przed istnym huraganem, ale nie Ken. Czuł że coś musi być nie tak... Niektórzy powiadali że rzeczy dziwne nigdy nie biorą się z niczego, że zawsze mają przyczynę, czy tym razem też tak miało być ?
Chłopak przypomniał sobie co mówił Zori. Nauczyciel był potwornie wredny, ale i mądry. Miał ogromną wiedze która potrafił przekazać... Nawet jeśli w sposób brutalny.

Chłopak pamiętał że puści mogą mieć w zasadzie dowolne właściwości i umiejętności... Więc to mógł być pusty. Po chwili zastanowienia młodzian doszedł do wniosku że może to być również shinigami, duch, albo inne istoty. Powinny jednak zostawiać za sobą ślad rei a u go niemal nie czuł. Nawet gdy się skupił nie czuł nic... Poza samym sobą. Dziwne, zważywszy na to że własnych cząstek się nie czuło - chyba ze się nad nimi skupiło...

Nim zastanowił się nad tym usłyszał z góry trzask, gdy tam spojrzał coś ciężkiego opadło mu na głowę. Wszystko pociemniało, zaś chłopak wpadł w odmęty swojej nieświadomości. Wydawało mu się że gdzieś z oddali usłyszał basowy ryk, czuł zapach ozonu... Być może właśnie miał umrzeć ? Właśnie coś go pożarło ?

***

Gdy obudził się po raz kolejny leżał na twardym materacu, w ciemnym miejscu. Chyba... Chyba sali domowej. Skromne palenisko ledwie rozświetlało okolice. Musiał się obudzić w chłopskim domu. Był przykryty śmierdzącym, ciepły, kocem. Prócz niego w pokoju, spała jeszcze jedna osoba. Ktoś był zawinięty w cienki kocyk jak w kokon.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Wto 17 Lut 2015 - 16:27

Kenjiro zerwał się z w pierwszej chwili jak wyrwany z koszmaru, wszystkie emocje zgromadzone w chwili utraty przytomności eksplodowały w momencie jej odzyskania. Twarde posłanie i śmierdzący koc przypomniały mu skąd pochodził i jak było kiedyś. Przez chwilę rozglądał się po pomieszczeniu mrużąc lekko oczy i starając przyzwyczaić oczy do zapewne panującego w izbie półmroku.
Gdzie jestem? Co mi się stało? wyszeptał do siebie dopiero teraz zauważając drugą osobę zawiniętą w kocyk. postanowił też zorientować się gdzie jest jego broń, gdzie jest jego zanpaktou... Zan?! gdzie moje ostrze?! pomyślał rozglądając się w koło i starając się wstać i złożyć kocyk


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sob 14 Mar 2015 - 18:21

Chłopak poderwał się jak rażony piorunem, a później usiadł. Czuł że zakręciło mu się w głowie, zapach wywołał kilka wirujących wspomnień. W ciemności czaiły się kształty, które poruszały się jak tłoczące się robaki. Dostrzegł kogoś, gdzieś usłyszał stuknięcie. Spanikowany szukał dłonią swojego miecza, najpierw potrącił coś, chyba kubek który przewrócił się ze stuknięciem. Później ułożył dłoń na rękojeści broni, nie widział jej dobrze ale był pewien że to była jego broń... Było to dziwne przeświadczenie biorąc pod uwagę fakt iż nie zdołał się przyzwyczaić do chropowatego dotyku plecionych pasków. Był jednak całkowicie pewien że to jego broń.

Po chwili usiadła również istota w kocu, było na tyle ciemno że sat nie wiedział co to, albo kto to - uhhh... - usłyszał, później istota odsunęła się lekko - lepiej się połóż... Mocno oberwałeś w głowę - usłyszał miękki i przyjemny dla ucha kobiecy głos.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Pon 16 Mar 2015 - 17:35

Chłopak starał się nie panikować, lecz zachwianie równowagi i mroczki w oczach niestety go nie uspokajały, dopiero pleciony sznurek katany go trochę uspokoił. "Istota" radziła by się położył i o ile duma, brak zaufania ect mówiły mu by tego nie robił jakiś wewnętrzny głos kazał mu posłuchać tego kobiecego głosu, który wydawał mu się z każdym słowem przyjemniejszy.
Kim jesteś? Co się wydarzyło? Spytał się powoli i z trudem siadając i powoli kładąc ponownie w miejscu z którego się poderwał. Nie wiele rozumiem z tego, co się dzieje...proszę powiedz mi gdzie jestem i kim jesteś...pamiętam tylko że byłem na cmentarzu, i podszedłem do...pewnie gałąź spadła mi na głowę czy tak? Powiedział podrywając się znów uniesiony swą powolną percepcją co okazało się fatalne dla jego samopoczucia bo świat znów zawirował tyle że teraz chłopak aż połknął pawika by go nie puścić...Hollow mnie nie zabił a zabije mnie własna głupota... Powiedział sam do siebie czując jakby miał zaraz zwrócić wnętrzności. Czy pytałem się z kim rozmawiam? komu zawdzięczam ratunek? Dopytał się słabym głosem starając się położyć na boku w stronę rozmówcy by złagodzić swe złe samopoczucie.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Wto 17 Mar 2015 - 20:09

Po chwili oczy Kena przyzwyczaiły się do ciemności. Był w niewielkiej sali mieszkalnej, pośrodku było wygaszone palenisko, pod ściankami z drewna i papieru widoczne były skrzyneczki. Gdzieś po boku malował się w ciemności kształt przypominający stolik. Kobieta którą widział musiała być drobna, trudno było jednak stwierdzić dokładniej - była owinięta w koce.
- Klęczałeś pod drzewem w które uderzył piorun, musiał uszkodzić gałąź która spadła Ci na głowę - powiedziała głosem spokojnym i cichym - Nazywam się Aishi, jestem córką grabarza... W sumie w tej chwili grabarzem - Nawet Ken wiedział że takich ludzi się nie dotykało, byli przeklęci - nim cie zaciągnęłam tu założyłam rękawice i pociągnęłam Cie na kocu... - u znała.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Sro 18 Mar 2015 - 19:01

Ken mimo iż usłyszał kim jest Aishi zbytnio się nie przejął, był zmęczony i nie czół się najlepiej, mimo to wyznanie dziewczyny o założonych rękawiczkach i kocu trochę go uspokoiło. Dziękuję ci Aishi-san, bardzo ci dziękuję. Wystękał prosząc wszechświat o zatrzymanie tej karuzeli.
Chłopak leżał spoglądając słabo w stronę dziewczyny. Jego czerwone oczy przesłaniała jakby mgła bólu i zmęczenia, czuł się nie najlepiej zapewne też nie lepiej wyglądał.Wydawało mu się że za chwilę odpłynie.
Długo byłem nie przytomny? zapytał łapiąc resztki świadomości. Ai-od miłość Shi-czwórka Lub śmierć... pomyślał w trakcie mówienia mylę się?


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Kenjiro   Today at 2:53

Powrót do góry Go down
 
Dom Kenjiro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog