IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala Wykładowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Sala Wykładowa   Wto 2 Mar 2010 - 13:54

Sala wykładowa - Opis



Jedna z większych sal wykładowych, zdolna pomieścić ponad setkę uczniów. Na frontalnej ścianie, wisi wielka tablica, na której profesorowie, zapisują czasem ważne informacje oraz notatki. Odbywają się tu, zwykle zajęcia ogólnoteoretyczne. Pierwszoroczni, piszą tu swój wstępny egzamin, na podstawie, którego mogą zostać przyjęci. Co rok, zbierają się tu wszyscy studenci rocznika, aby podsumować miniony semestr. Tam zwykle dowiadują się, czy przechodzą dalej.
Sala, pomimo swojej wielkości, dysponuje idealną akustyką. Przez co, nawet najmniejszy szept, padający na podeście, odbija się szerokim echem po ścianach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 2 Mar 2010 - 14:08

Przygoda Kaiena


... Shosuke wszedł pierwszy, zaraz po nim Kaien. Ku ich zdziwieniu, dziesiątki ławek, pnących się ku górze sali, były praktycznie puste. Przyszło, zaledwie kilka osób. Najwyraźniej, obecność Kapitana w progach Akademii, wywołała masowe wagary. I choć, większość osób wolała spotkać wysoko postawionego Shinigami, zamiast udać się na lekcje, to czy można im się dziwić?
Po chwili, wzrok Ginyu padł na podirytowanego staruszka, opierającego się o biurko. Mierzył on, przybyszy wzrokiem. Po chwili, odparł.

- Yarre, yarre... Jak co roku. Zachowują się, jak stado wygłodniałych sępów, którym ktoś pozwolił popatrzeć na mięsko... - westchnął - ...Imiona?...

- Nakamoto Shosuke, desu! - zripostował, bez chwili zastanowienia, chłopak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 2 Mar 2010 - 14:19

- Ginyu Kaien. - Powiedział prawie obojętnie. Ruszył w stronę wykładowcy spokojnym ruchem i jakieś 4 ławki przed nim skręcił delikatnie w lewo i wsunął się spokojnym ruchem przed ławkę i delikatnie przed nią usiadł. Wyciągnął artykuły piśmiennicze i zwrócił uwagę na nauczyciela. Prawie zignorował Shosuke, wiedział bowiem ,że teraz najważniejszy jest ten wykład. Potem co będzie to będzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 2 Mar 2010 - 15:50

Kaien zajął miejsce, przy jednej z ławek. Widział, jak Shosuke usadowił się parę rzędów za nim. Po wyjęciu przyrządów, czekał. W między czasie, weszła jeszcze jakaś grupka rozchichotanych dziewcząt, które po podaniu swych godności, również zasiadły do zajęć. Po chwili ciszy, wykładowca, zerknął na lewy nadgarstek i odparł:

- W porządku... - obojętny głos Senpaia, odbił się szerokim echem po ścianach - ... więcej chyba nie przyjdzie, a mam wam dzisiaj, parę rzeczy do przekazania, więc lepiej zaczynajmy... - rozłożył na biurku, wielką księgę. Głuche uderzenie okładki o blat, rozległo się po sali - ... Zaczniemy od Hollowów... Jak wiecie, dzielimy dusze na Plusy i Minusy... - zmodulował swój ton, na bardziej mentorski, a zarazem mniej przyjemny dla uszu.
Po krótkim wstępie, podczas którego wszystkim przypomniał, czym są i skąd się biorą Hollowy, zaczął mówić o sposobach walki z nimi. Wykładowca wygłosił, 10-minutowy monolog, z którego wynikało jedno - najsłabszym punktem Pustego, jest jego maska. Po jej zniszczeniu, rozpływają się w nicość i odsyłani są do Soul Society - lub piekła.
Później, jak to miał w zwyczaju, zszedł na nieco ciekawsze tematy. A mianowicie, zaczął mówić o Zanpakutou.

- Pamiętajcie... Każdy z was, tu zebranych, ma w sobie pewne ogniwo, które po obudzeniu, staje się waszym Zanpakutou... - odchrząknął, po czym zrobił dłuższą pauzę - Są one, odzwierciedleniem waszej duszy, a zarazem ich moc jest jej obrazem... Bardzo często, zdarzało się, że osoby spokojne miały bardzo pobudliwe Zanpakutou. Jest to, zwykle wynikiem tego, że drzemie w nich pewna uśpiona cząstka, której nigdy nie używają, czyli gniew. Wtedy to, ta cząstka szukając sobie gospodarza, wciela się w Zanpakutou. Takie osoby, nie dogadują się ze swoimi mieczami... Choć istnieje nić więzi, która ich łączy, to do porozumienia dochodzi tylko w patowych sytuacjach, a później wszystko wraca do "normy"...

Później, profesor podawał przykłady Zanpakutou i ich mocy. Z tego, co Kaien zrozumiał, Zanpakutou dzieliły się na typy : Kidou i Fizyczne. Dalej wymieniał przeróżne podtypy, a niektóre z nich wydawały się na naprawdę potężne.

Dalsza część wykładu, nie zapadła chłopakowi w pamięć, gdyż choć starał się cokolwiek wywnioskować, to nic z niej nie wynikało. Shirotaki - senpai miał już tak w zwyczaju. Podczas swoich zajęć, miał nagłe przypływy weny, które pozwalały mu na ciekawe i sensowne budowanie zdań, przez co uczniowie słuchali z wyraźnym zainteresowaniem, a czasem wydawało się, że mówi od niechcenia i wtedy jakość drastycznie, spadała.

Zbliżał się, koniec lekcji. Kaien odwrócił wzrok, w stronę okna, a jego oczom ukazało się słońce w zenicie.

- Myślę, że to już wszystko... - księga z głośnym hukiem, uległa zamknięciu, pod wpływem pomarszczonej ręki Senpaia - Ach! Zapomniałbym!... Dodam coś na koniec... Chciałbym, drogi uczniom, przypomnieć, że zbliża się półrocze... Oznacza to, co najmniej tyle, że czeka was pewien test, który już nieco zaważy na waszej przyszłości. Mimo tego, że nie każdy z was dostanie się do oddziałów Gotei 13, to będziecie się mogli nieco określić w tym zakresie... Zastanówcie się nad tym, poważnie... To tyle, żegnam...

Uczniowie, szepcząc na różne tematy, opuścili salę. Do Kaiena, który właśnie chował swoje przybory, podszedł Shosuke.

- Ee... Wiesz może, co teraz mamy?... Bo mi się zapomniało. - zachichotał brunet.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 2 Mar 2010 - 16:19

- Hmmm... - Białogłowy się zamyślił bo nie mógł sobie przez dłuższą chwilę przypomnieć. Drapał się po głowie , po całej twarzy, przeszedł się parę razy w około i nagle doznał olśnienia. Właśnie sobie przypomniał.
- Zdaje mi się ,że teraz zajęcia z Kidou. Poprowadzisz? - Czekał na reakcję chłopaka, bo nie pamiętał w którą to stronę iść na zajęcia z Kidou. Wiedział, że musi się postarać. Nie wiedział jednak jak bardzo. Wiedział ,iż nie będzie problemem samo nauczenie się Kidou, a raczej będzie to z jaką mocą mu się uda je wystrzelić. Zastanawiał się jakie dziś Kidou będzie mu dane poznać. I jaką będzie miało moc.
Tyle myśli krążył pod jego białą czupryną, lecz nie okazywał tego zbytnio zewnątrz, raczej czekał co powie Shosuke i w którą stronę ma podążyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sro 3 Mar 2010 - 8:24

- Widzę, że zbytnio się nie orientujesz, w terenie. - chłopak się roześmiał, po czym spoważniał - Eh... A ja ciągle zapominam, jakie mamy zajęcia. W porządku, będziemy się nawzajem uzupełniać informacjami... Chodź za mną... - obaj ruszyli, po schodach, w stronę wyjścia.
Po chwili, kroczyli już bliźniaczo podobnymi korytarzami. Kaien nie mógł się nadziwić, jak Shosuke rozpoznaje, dobrą ścieżkę. Każdy zakręt, wyglądał tak samo. Nie było żadnych drogowskazów.
Przeciskając się poprzez tłumy rozjuszonych studentów, w pewnym momencie, kolega Ginyu się zatrzymał. Białogłowy jednie spojrzał na niego pytającym wzrokiem.

- Zaraz! - chłopak przyjrzał się Kaienowi, bardzo uważnie - Powiedziałeś, że jesteś Ginyu Kaien?... - ten w odpowiedzi, przytaknął. Pytanie wydało się dość dziwne, jako że przedstawiali się sobie już spory czas temu - A więc to ty pokonałeś tego czwartorocznego, tak?! - prawie że krzyknął, oniemiały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sro 3 Mar 2010 - 13:12

- Ta. - Powiedział zupełnie obojętnie, tak jakby to dla niego nie było wyzwanie.
- Tak naprawdę dzięki niejakiemu Yuzuru, wiesz ten czarnowłosy o czerwonych oczach i spiczastych uszach. - Chwilę się zadumał. - Jeśli już o nim mowa. Co z nim? Widziałem się z nim wczoraj w lecznicy. Leżał do połowy obandażowany. - Powiedział z troską w głosie. W końcu to tak naprawdę Yuzuru bardziej zmęczył tego czwartaka niż Ja. Nie był mu już prawie nic winny, przecież już mu dziękował.

- Dobra idźmy dalej, bo się spóźnimy. - Powiedział zupełnie spokojnie tak jakby nie to że się spieszył, lecz to ,że już nie chciał o wczorajszej walce rozmawiać. Przypomniały mu się wszystkie siniaki i ten ból gdy się wczoraj ocknął. Ból głowy, był najgorszy ze wszystkich, w porównaniu z wczoraj, to i tak był cały. Reszta to już tylko kosmetyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sro 3 Mar 2010 - 15:03

- Yuzuru, tak?... - zastanowił się chłopak - Taki ze spiczastymi uszami?... Chyba go pamiętam. Zresztą, słyszałem, że ten Masashi wysłał swoich przeciwników do szpitala, z całkiem poważnymi ranami. Nie wydaje mi się, że wyjdzie tak szybko... - nastąpiła krótka pauza, po czym Kaien przypomniał o zajęciach. Obaj ruszyli.

Po około dwóch zakrętach, byli u celu.

< Odpisz w: http://bleach.iowoi.org/akademia-shinigami-f8/sala-nr-3-t385-180.htm >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Nie 7 Mar 2010 - 17:29

Przygoda Kazuo.


W drodze do szkoły spotkałeś kumpla z nowej klasy, na początku go nie poznałeś, on też nie bardzo ,lecz po chwili się rozpoznaliście i bez zastanowienia ruszyliście na zajęcia. Od niego dowiedziałeś się ,że zaraz zacznie się wykład o dokładnie nie znanym temacie. Idąc przez akademię on prowadził ciebie widocznie znał teren i szybko znaleźliście na sali wykładowej. Dziadek czekał,a sala była do połowy wypełniona adeptami i czekali na resztę. Widocznie jeszcze do zajęć było co najmniej 5 minut. Dziadek tylko spojrzał się w waszą stronę i spytał o nazwiska, następnie kazał wam zająć wolne miejsce siedzące.

Czekaliście jeszcze na resztę i wtem spostrzegłeś ,że staruszek trzyma pod ręką starą księgę, która widocznie była mu potrzebna. Dziadzio stał wyprostowany i czekał na resztę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Nie 7 Mar 2010 - 22:14

-Kazuo Sadatake. Odpowiedziałem, po czym usiadłem gdzieś koło swojego kolegi. *Duża ta sala... Ciekawe co będziemy się uczyli. Wolę praktyki... *Pomyślałem, po czym zwróciłem się do swojego kolegi.
-A tak między nami... to jak się nazywasz?
Kiedy usłyszałem imię kolegi, kontynuowałem.
-Em, mam pytanie. Wiesz może...
*Cholera.... jakby się o to zapytać.* Chciałem zapytać się o mój dzisiejszy przypadek, który wydawał się snem, lecz skoro miałem siniaka, musiało to być coś innego.
-Bo słuchaj, dzisiaj, po walce z takim wielkim typem, zabrano mnie do skrzydła szpitalnego. Ale w tym czasie chyba byłem nie przytomny i miałem taki dziwny sen na jawie... Walczyłem ze sobą i... mam siniaka w miejscu gdzie oberwałem.
Odsłoniłem kawałek ciała, by pokazać owego sińca.
-Wiesz może o co tu chodzi?
Zapytałem ciekawskim tonem.

Kiedy lekcja się zaczęła, słuchałem, co nauczyciel ma do powiedzenia, i ewentualne ważne wątki w temacie zapisywałem.
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Pon 8 Mar 2010 - 14:35

-Jestem, Rozumiro Hitoshi. - uśmiechnął się pytającą. Następnie wtrącił pospiesznie -Dawaj ,dawaj. - Po usłyszeniu się zamyślił, lecz po chwili dodał. - Znam gościa, który na ziemi był Psychologiem. Nie słuchałem dokładnie. - Zaczął drapać się po głowie w celu przypomnienia.-Już wiem siła sugestii, mówił ,że jeśli podczas Hipnozy podda się do podświadomości, że oberwałeś bardzo mocno w brzuch z pięści, to zaczniesz wymiotować i rzeczywiście na brzuchu pojawi się siniak. - Drapał się dalej po głowie ,lecz widocznie już nic więcej nie mógł sobie przypomnieć. - Jak chcesz to możesz po wykładzie zaczepić wykładowcę. Spojrzał się w jego stronę wykładowcy, Kazuo to samo uczynił i dopiero teraz mu się dokładnie przyjrzał.
Był to Shinigami w kapitańskim Haori wyglądał na starego dziadka, lecz jak w rzeczywistości było tego Kazuo nie potrafił określić. Musiał zamaskować reiatsu, bo nie można było wyczuć nawet odrobinę czyjegoś reiatsu, które wybijało się poza inne. Shinigami miał siwe krótko przystrzyżone włosy, mimo wszystko były bardzo gęste. Jego broda była połączona z wąsami i był mocno przystrzyżona, podobnie do włosów na głowie. Miał Niezbyt wyraźne zmarszczki i był w miarę umięśniony.

Nagle dziadek mocno za chrząknął i zaczął mówić. - Dobrze, raczej nikt już nie przyjdzie. Zatem zaczynajmy. - Nagle ucichł i spojrzał się w stronę drzwi. Kazuo i inni adepci spojrzeli w tamtą stronę. Nagle drzwi z wielki hukiem zostały otwarte. W drzwiach stał zdyszany, cały poraniony i we krwi Adept. Zdołał tylko wykrzyczeć. - POMOCY!!!- Wszystko dlatego, że ktoś go kataną przebił w miejscu, gdzie mniej więcej kończył się mostek i była przepona. Adept padł cały zakrwawiony, jak manekin, na ziemię. To zranienie poskutkowało, ogólnym "ACH" na sali i wrzaskiem niektórych słabych osób, lecz Kapitan przestał ukrywać Reiatsu i przy pomocy Shunpo zjawił się natychmiast obok rannego. Kazuo poczuł jak Reiatsu na poziomie kapitańskim go tylko przydusza, lecz kilka dziewczyn za Kazo, nagle zemdlało. Wykładowca powiedział tylko -Niech mi nikt się z miejsc nie rusza! - po czym zniknął razem z rannym na rękach, używając tej samej techniki, co przed chwilą.

Gdy Kapitan zniknął, w sali wszczęły się rozmowy, o tym jak to ,ktoś tutaj został ciężko zraniony lub nawet gorzej, zabity. Hitoshi tylko szturchnął Kazuo. -Widziałeś, nigdy nie słyszałem, by tu coś podobnego się stało. - Mówił zdenerwowanym głosem. - Ale mi się wydaje, że podpadł jakiejś tajnej organizacji. Kontynuował, bardzo zdenerwowanym i trochę roztrzęsionym głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Pon 8 Mar 2010 - 18:48

Nie ukrywałem zdziwienia ale i zaciekawienia.Dzisiejszy dzień zostanie w mojej pamięci do końca życia. Pomyśleć, że pierwszy dzień w akademii i takie akcje się dzieją. Po chwili zwróciłem się do Rozumiro. Ej, mam plan. Idziesz ze mną? Zobaczymy co jest grane. Nie zważając na to, czy Rozumiro ruszył ze mną, czy też nie, w ogólnym zamieszaniu wymknąłem się z pomieszczenia. Jeżeli były jakieś ślady krwi, ruszyłem w ich kierunku. Jeżeli jednak nie było żadnych wskazówek, zdałem się na wyczucie reiatsu wykładowcy. Kiedy udało złapać mi się jakiś trop, natychmiast po cichu ruszyłem w jego stronę. Ciekawe co się mogło wydarzyć... "Widziałeś, nigdy nie słyszałem, by tu coś podobnego się stało" Czyli to musi być coś poważnego. A ten wykładowca... tyle reiatsu, musi być kapitanem. Ciekawe, którego oddziału... Pomyślałem, po czym wznowiłem swoje poszukiwania.
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Pon 8 Mar 2010 - 19:58

-Lepiej byśmy tego nie robili, lecz jeśli idziesz, nie zostawię ciebie samego. - Po czym Rozumiro drapiąc się po ręce ruszył za Kazło. Widać był trochę się bał, lecz szedł krok w krok i się bacznie rozglądał. Kazuo podążał za śladami krwi ,które były znikome, lecz na białej podłodze akademii, łatwo było je znaleźć znaleźć, łatwo było także wyczuć Kapitańskie Reiatsu. Kazuo biegł tuż zanim Rozumiro, gdy czuli ,że są tuż za nim, nagle Reiatsu kapitańskie wzrosło do takiego poziomu, że obraz był bardzo niewyraźny. Obaj adepci skręcili w lewo i zauważyli jak Kapitan stoi tyłem do nich i ma wyciągnięty zanpakutou. Rozumiro padł na ziemię, widocznie zemdlał, natomiast Kazuo zdołał wykrzyknąć tylko -KAPITANIE!-

Po chwili jednak obaj się obudzili, ani kapitana ,ani śladu walki nie było. Natomiast obaj znajdowali się przed otwartymi drzwiami, sali wykładowej. Rozumiro stał nad Kazuo, a on nie miał pojęcia o co chodzi, pierwsze jego spojrzenie, padło na to czy, ktoś z nauczycieli, lub jakiś Kapitan się znajduje na wykładzie. Okazało się ,że właśnie, w tej chwili zjawił się obok was dyrektor, udawał poważnego, nachylił się nad tobą i powiedział- Jak się spało , mały królewiczu? - Kilka osób wkoło się zaśmiało. Kazuo natomiast wstał z pomocą Rozumiro i weszli razem do sali. Dyrek który właśnie stał na podium, donośnym wrzaskiem was wszystkich uciszył i wypowiedział - Nie wiemy co się stało i nie mam zamiaru tłumaczyć,dopóki sytuacja się nie wyklaruje. - To oznaczało jedno, to była poważna sprawa.

-Dobrze, więc zacznijmy od tego co to jest Zanpakutou?- Zaczął się wykład. -Zanapkutou jest to dusza, która narodziła się wraz z wami i wraz z wami ginie. Nie ważne czy widzieliście się czy nie. Zdarzył się jeden przypadek w którym były 2 bliźniacze zanpakuto u 2 różnych shingami, lecz to jest napisane w tej księdze i nie będę w to wnikał. - Po czym nastąpił głośny huk, który był skutkiem uderzenia księgi o blat biurka. Mówił dużo i Kazuo starał się wszystko zanotować. Jego notatka wyglądała następująco.

------------------ZANPAKUTOU---------------------
-Zan rodzi się z Shinigami i wraz z nim ginie.
- Zan jest to duch.
- Po odkryciu imienia i mając wystarczającej mocy. Można używać Shi-kai.
- Zanpakutou żyje w wewnętrznym świecie i tylko kapitanom udało się ich zmaterializować.
(co kolwiek to oznaczało)
- Zanpakutou rośnie w siłe wraz z użytkownikiem.
- Każdy zanpakutou jest wyjątkowy.
----------------------------------------------------

-Czy są jakieś pytania?? -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Pon 8 Mar 2010 - 20:24

Rozumiro, co ty się ciągle tak drapiesz? Kazuo zapytał z uśmiechem. Kiedy zauważył kapitana, serce mu zawaliło. Nie, tylko nie on. Pomyślał, po czym wykrzykując: Kapitanie! zemdlał.

Rozumiro, chyba kapitan nas tu odniósł. Widziałeś co się tam działo? Zapytał się towarzysza, aż nagle nadszedł dyrektor. Em Jijii- sama, ale to nie moja wina. Reiatsu... Powiedział, z tłumaczącym się akcentem. Cholera, ale żeby to reiatsu było tak wielkie... Pomyślał, po czym wszedł do sali i zajął miejsce.

Ja mam pytanie. Nie wiem czy do końca w temacie, ale mam nadzieję, że pan coś mi może o tym powiedzieć. Chodzi o to, że dzisiaj podczas walki w sali pojedynkowej, kiedy... przegrałem walkę, zabrano mnie do szpitala. Fragment "przegrałem walkę" powiedział o kilka tonów ciszej. I podczas pobytu w szpitalu, lub podczas drogi do niego, już sam pewien nie jestem. Miałem pewien...sen. Walczyłem w nim ze sobą, mając w ręku Zanpakutou, ale nie to jest najdziwniejsze. Najdziwniejsze jest to, że w miejscu gdzie zostałem zraniony, mam siniaka. Wie pan coś może o takim przypadku? Skończył, mając nadzieję, że zostanie mu udzielona wystarczająca odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Pon 8 Mar 2010 - 21:00

Jijii uciszył Kazuo, gdy tylko ten przy pauzował, następnie rozejrzał się po sali. Nie zauważył nikogo, kto by chciał jeszcze zadać pytanie i odesłał na zajęcia. W sali została trójka. Jijii ,zbierając się do wyjścia rzucił, -Po lekcjach pogadamy w moim gabinecie. - I odesłał Adeptów na zajęcia. Ci rozmawiając ruszyli w stronę zajęć , które miały się odbyć tam gdzie wczoraj i rozmawiali lóźnie, i po chwili trafili na miejsce
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Algalon




Mistrz Gry : Ginuś

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 13 Kwi 2010 - 21:58

Gdy wszedł na salę wspomnienia odżyły, Ileż to razy był juz na uczelni w świecie żywych. Tutaj było jak by nie patrzeć inaczej ale podobnie, innowacją był sam kształt sali. O ile na uniwersytecie Sala nie musiała byc akustyczna - gdyż stosowano mikrofon i głośniki; to tutaj był pod wrażeniem tego czego dokonano przy jej projektowaniu. Zaś podobnym był sam fakt wykładu, tłum ludzi tłoczących się w sali i ciekawość nie mniejsza niz wtedy gdy poprzednio był na pierwszym roku.*Ciekawe ilu było wcześniej studentami i ma podobne skojarzenia do moich?* pomyślał i woje kroki skierował do pierwszych rzędów aby tym razem skupić się na wykładzie. W koncu skojarzył, że na skserowanie notatek raczej nie ma co tutaj liczyć i zwiększona uwaga będzie potrzebna aby cokolwiek wynieśc z tych wykładów. *Teraz pozostaje już tylko czekać na to jak wykładowca się przedstawi i załatwi inne rzeczy organizacyjne* Oczywiście stara się usiąść obok jakiejś osoby która wygląda na bardziej ogarniętą niż ta dziewczyna którą spotkał jako pierwszy w drodze do akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 15 Kwi 2010 - 15:47

Akihiko $02$0006

Do sali wszedł Akihiko, był jednym z pierwszych uczniów, ponieważ chciał zająć dogodne miejsce do siedzenia. Sala była jeszcze stosunkowo pusta, lecz już uczniowie, dosłownie się wlewali do sali jak Szwedzi podczas potopu szwedzkiego, o którym była kiedyś wspominka na lekcji historii. Coraz więcej osób zajmowało miejsca siedzące, obok Akihiko , nie ważne czy szczęśliwe, czy pechowo usiadł ten sam chłopak z wisiorkiem na łańcuszku ,który był zawieszony na jego prawej ręce i rzucał się wcześniej w słońcu, w oczy oślepiając odbitym promieniem świetlnym. Gdy już nikt nie wchodził i wszyscy czekali na nauczyciela, był spory chaos, nagle chłopak odczuł dziwny impuls i oto przed biurkiem stał Shinigami z grubą Księgą. I powiedział dosyć zwykłym tonem wprost do śmiejącego się chłopaka. -Chłopczyku możesz już wyjść.- Chłopak natychmiast zamilkł i w sali zapanowała całkowita cisza. -Dobrze, więc zaczynajmy.- Miał dosyć słaby jak na męski głos, ale mimo wszystko miły, a sam był niezbyt porządnej postury, lecz wiele osób ze starszych roczników widziało co potrafi zrobić uczniowi ,który się stawia. Był tuż po kwiecie wieku, miał na oko 45-50 lat wysoki chudawy o szarych jak chmury niosące deszcz ,włosach. Miał zadbane przystrzyżone, zadbane wąsy i zwykłe wycięte na „12” włosy. Otworzył księgę, oprawioną w skórę, z dużym hukiem, nie musiał być wielki, lecz akustyka pomieszczenia skumulowała odgłos, który wydawał się jak uderzenie pioruna lub głosem młota pneumatycznego. -Jestem Sanjuro Jimbo, a ta księga to są podstawy, których musicie się nauczyć.- Zaczął wykład dosyć pewnym głosem. -Zacznę od Hollow, których będzie spotykać dosyć często, gdy staniecie się Shinigami. Jedyny sposób, by ich poznać to maska i nietypowy kształt ciała, nieraz zbliżony do ciała ludzkiego. Hollow dzielimy na 2 grupy.
*Zwykli puści, tego nie muszę komentować.
*Menosi, puści którzy zjedli wystarczającą ilość dusz lub innych pustych by stać się jednym z nich.
Menosy dzielimy na 3 podgrupy
*Menos grande,zwane także jako Gillianie, nieprzeciętnie wielkie i nieprzeciętnie głupie stworzenia, są to ogromne, czarne Menosy o białej masce i białych dłoniach oraz nogach, wyglądają jak wielcy zamaskowani i w wielkim czarnym płaszczu mężczyźni o dosyć rozciągniętych partiach ciała w górę, rzadko posiadający własną osobowość.
*Adjuchas, dużo mniejsze od Menos grande i trochę większe niż zwykli puści, inteligentniejsi, potężniejsi, szybsi, o własnym charakterze, są na poziomie oficera, czasem nawet porucznika.
*Vasto Lorde, rzadkość, są to najpotężniejsi z potężnych pustych, najszybsi z szybkich, najinteligentniejsi z pustych, jest ich bardzo mało ,są wręcz wymarłe. Są na poziomie kapitańskim, lub nawet Głównodowodzącego, są tak potężne.
To tyle na temat pustych. Są jakieś pytania?.-
Rozejrzał się po klasie wszyscy byli jeszcze podczas rozkminiania słów , które wypowiedział, nie widział nikogo kto by chciał zapytać, jednak czekał, może ktoś zaraz zada pytanie. Czekał jak łowca na swoją ofiarę, tylko czekał na to by zostać zasypanym górą pytań.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Algalon




Mistrz Gry : Ginuś

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 15 Kwi 2010 - 16:44

Pierwsze co zrobił to przyjrzał się wykładowcy. W końcu to jego twarz będzie teraz oglądał na wykładach najczęściej. Kończąc swoją lakoniczną notatkę Akihiko spostrzegł, iż tak zasłuchał się w tych jakże ciekawych i przydatnych informacjach, że jedynymi szczegółami jakie zapisał był podział na te klika wymienionych podgrup bez większych szczegółow notatna wyglądała mniej więcej tak:

  • Hollow - (w tym miejscu zamiast tekstu popis twórczości artystycznej przedstawiający biedronkę z trzema kropkami)
    Gillan - większy do Hollowa dosyć silny
    Adjuchas - mniejszy od gillana, silniejszy. Można powiedzieć, że bardzo silny...
    Vasto Lorde - jezeli adjuchas był silny to tutaj jest to samo, tyle że kilka razy wiecej trzeba zastosować słowo "bardzo"

*Dobra, zanotowane. A teraz to co więcej zrobię, trzeba chyba czekać na dalszą cześc wykładu no i ktoś zaraz zada pytanie na pewno... (po kilku sekundach ciszy na sali). Co jest... nikt sie nie kwapi by zabłyszczeć powiedzeniem czegoś mądrego ? Nie znalazł się tez żaden idiota i nie ma żadnego przypału... To jest co najmniej dziwne. Nawet tamta blond-papla siedzi cicho gdy przyszło do tego by się zaprezentować z jakiejś mądrzejszej strony.*

Odwrócił się aby zobaczyć czy ktokolwiek na sali nie podniósł reki, może tak się stało a wykładowca po prostu nei zareagował?. Jak spostrzegł - był w błędzie... po prostu nikt nie chciał brać na siebie ciężaru zadania pierwszego pytania. Doskonale wiedział, że do tego aby ktoś się na to zdecydował to musiał by być albo geniuszem dla którego cały wykład to te same już nie raz czytane w rożnych książkach rzeczy. Lub też kimś ciekawskim jednakże nie bojącym się przełamać pierwsze lody pomiędzy studentami w wykładowcą. Akihiko z pewnością nie należał do tej pierwszej grupy.
*Dobra, raz się żyje*
przytoczył w myślach to jakże tutaj dziwnie brzmiące przysłowie. po czym podniósł ręke gdy spotkał się z gestem pozwalającym na zadanie pytania opuscił ją i wstał.

- Tak, ja mam pytanie, a nawet dwa... Jedno z nich niekoniecznie mądre ale na pewno niejedna osoba na sali chciała by znać odpowiedz. Mianowicie co dzieje sie z pustymi po śmierci... no i czy istnieje coś co łączy te demony z shinigami poza tym, że shinigami są po to aby zmniejszać ich liczebność...? albo odwrotnie...

Po czym usiadł, poprawił okulary i czekał na to jak wybrnie z tego wykładowca. W końcu tak tendencyjne pytania dla kogoś tak obytego z teorią a i zapewne praktyką nie były żadnym wyzwaniem. Sam Akihiko tez raczej nie silił się by podejmować jakieś trudniejsze tematy. Po prostu jako ktoś kto studiował miał na sobie moralny obowiązek aby ocalic rocznik od kompromitacji jaką zapewne było by milczenie po tym gdy wykładowca umozliwił zadawanie pytań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Nie 18 Kwi 2010 - 20:32

Akihiko $02$0007
-Hmmm.- Zamyślił się wykładowca kręcąc swoim wąsikiem. -Dobre pytanie, lecz nie wiem jak mogę na nie wam odpowiedzieć. - Dalej rozmyślał po czym tylko dodał. - Mogę powiedzieć jedynie tyle, że większość Hollow, że tak powiem zabitych staje się Plusami, inne formy zabicia są zazwyczaj na zasadzie zniszczenia duszy, chociażby ona była Hollowem.- Widać wykładowca, nie mógł za wiele powiedzieć, prawdopodobnie ze względu na ewentualnych osób, które nie zdadzą pierwszego roku.

Wykładowca po odpowiedzi na pytania rozejrzał się po klasie i zauważył ,że Akihiko był jedynym pytającym. Ze smutkiem, który okazał wyraźną minął oraz nagłym wypuszczeniem powietrza z płuc, kontynuował wykład. Mówił o Shinigami, dużo i totalnie.... bezsensu. Ta część wykładu dłużyła się w nieskończoność, gdy nagle wszyscy usłyszeli ,miłe zakończenie i czmych zaczęli się zbierać. Wszyscy ruszyli ku wyjściu ,by jak najszybciej znaleźć się w swoim domu, choć niektórym się nie śpieszyło.

[Odpisz w domku]
[Ładnie piszesz, oby tak dalej ,a będzie świetnie +1 do Inteligencji]



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 4 Maj 2010 - 17:26

Seven

Nauczyciel odprowadził cie ostrym spojżeniem, lecz o dziwo nic nie odpowiedział "Oni" jak go zwali uczniowie nagle zaczął coś bardzo szybko notować na tablicy jakby was ignorując. Macie to wszystko przepisywać... Rzucił krótko pisząc dalej niezwykle energicznie.

Spoiler:
 

Koleżanka natomiast odwzajemniła uśmiech, lecz siedziała cicho starając się notować to co pisał nauczyciel, to co zwróciło twą uwagę zaraz przy dosiadaniu się to jej ogromne zielone oczy i lekki zapach jaśminu unoszący się w powietrzu. Pomimo jakiegoś skupienia słyszałeś lekki chichot i szmer obok, jakby krytyczny i złośliwy.
Zori notował coraz to kolejne frazy z zatrważającą prędkością nawet się na was nie oglądając.

Spoiler:
 

Cisze skrobania po pergaminie przerwała szeptem twoja koleżanka...Kisame ty durniu...Wyszeptała bardzo cicho unosząc wzrok w stronę ledwo uchylających się drzwi, przez które powoli i po cichu wchodził lekko zdyszany chłopak. Nie łatwo rozsądzić co go zdradziło, szybki oddech, nagle urwany szum pisania, czy szósty zmysł Zoriego...faktem jest ,że w mgnieniu oka Zori pojawił sie za chłopakiem Trzymając go za ramię.
Nie łaska przyjść na czas...? Hę?? Zapytał sie gardłowo a chłopak pobladł do tego stopnia że zlewał sie z bielą munduru...Po sali przeszedł krótki stłumiony śmiech...twoja koleżanka natomiast złapała się za głowę.Chłopak tylko sie uśmiechnął lekko lądując pod ciężką ręką nauczyciela na ziemi juz w pozycji do pompek.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaoru




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 4 Maj 2010 - 17:50

Kaoru poczuł dziwne mrowienie w brzuchu gdy na krótką chwilę spojrzał w szmaragdowe oczy swojej sąsiadki: Hmm? Co to znowu głodny? Przecież dopiero co zjadłeś śniadanie- skierował myśl w stronę swojego żołądka.Chłopak zdawał się nie zwracać uwagi na tajemnicze szmery dochodzące z pobliża, zamiast tego szybko skupił się na przepisywaniu tekstu z tablicy. Robił przy tym sporo błędów jako że chciał dorównać tempu pisania senseia.
Z tego pisarskiego transu wyrwało go ukradkowe pojawienie się nowego ucznia. Sądząc po jego stanie był to zwykły spóźnialski. Kaoru myślał że niepostrzeżenie zajmie miejsce w sali. Jednak tajemnicza teleportacja nauczyciela mu w tym przeszkodziła. Wyglądało na to że pogłoski o "Oni" okazały się prawdziwe. Młody Sonoda poczuł coś w rodzaju współczucia dla wyraźnie przerażonego kolegi. Jego uwadze nie umknęła reakcja sąsiadki która zdawała się znać owego nieszczęśnika:
-Znasz tego gościa?- zapytał ją szeptem wykorzystując fakt że sensei był zajęty karaniem spóźnialskiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 4 Maj 2010 - 18:11

Dobrze tak brudasowi...Powiedział ktoś z przodu nieco głośniej od ciebie zagłuszając twoje pytanie.Uratowało cię to od podobnej kary którą pyskacz również otrzymał.
Widać Zoriemu nie robiło różnicy pochodzenie gdyż szlachcic też wylądował na środku sali brutalnie uziemiony obok nieszczęśnika. Dziewczyna zauważając reakcje nauczyciela zerknęła szybko na ciebie i z lekkim uśmiechem szybko i bardzo wyraźnie napisała [i]"Niestety... Poznałam go tydzień temu na testach wstępnych." Nim zdołałeś przeczytać usłyszałeś grzmiący głos senseia. Wy piszecie dalej. A wy pompujecie puki nie pozwolę wam przestać, a na jutro chcę zobaczyć kompletne notatki. Mówił Ostro podchodząc do tablicy i znowu zaczynając pisać z chyba zdwojonym tempem.Dziewczyna bez słowa znów pogrążyła się w pisaniu. A dwójka studentów dzielnie robiła pompki z każdą minuta coraz wolniej i wolniej, ale nie przestając...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaoru




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 4 Maj 2010 - 18:33

Dobrze tak brudasowi.. te stwierdzenie rzucone przez któregoś z uczniów przypomniało mu o raczej niezbyt przychylnej opinii którą cieszyła się ta klasa wśród innych uczniów. Kto w końcu lubi szlachetnie urodzonych pyszałków oprócz nich samych?
Na szczęście ich nauczyciel wydawał się traktować wszystkich równo tak że już po chwili Kaoru ze złośliwym uśmieszkiem patrzył jak szlachcianek męczy się z karą.
Potem rzucił okiem na podsuniętą mu przez koleżankę kartkę: Niestety.. poznałam? Sonodzie chłopak wydawał się całkiem miły. Chciał odpisać dziewczynie jednak uniemożliwił mu to kolejny krzyk senseia który powrócił do pisania.
Kaoru z przerażeniem obserwował pojawiające się w błyskawicznym tempie znaki. Szybko wziął się za przepisywanie, mając nadzieję że wkrótce "Oni" przestanie pisać w przeciwnym razie nici wyjdą z planowanego na dzisiaj popołudniowego leniuchowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 4 Maj 2010 - 18:59

po około 20 minutach sensei pozwolił uczniom przestać robić pompki i kazał im iść na miejsca gdzie złapali oddech i zaczęli przepisywać...niestety do końca zajęć czyli przez dalszą godzinę Zori prowadził mordercze przepisywanie na przemian z dyktowaniem. Ogólnie dzisiejsze zajęcia liznęły temat tego czym sie będziecie zajmować w przyszłości jeśli skończycie akademię. Po wykładzie zakomunikował że jesteście wolni i sam zaczął zbierać swe rzeczy.
Dziewczyna odetchnęła z ulgą i wygięła sie na krześle patrząc w sufit niebezpiecznie sie huśtając...Skonam... Wyszeptała, potężnie ziewając... widziałeś tez powoli gramolącego sie "nieszczęśnika" z uśmiechem od ucha do ucha, który zdawał się nie przejmować tym co zaszło ani szepczącymi i ciskającymi w niego gromy szlachcicami.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaoru




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 4 Maj 2010 - 19:09

Gdy tylko zajęcia dobiegły końca. Kaoru położył głowę na swoich notatkach i szepnął gderliwym głosem:
-Koszmar..- w istocie chłopak nie wyobrażał sobie aby każde kolejne zajęcia miały tak wyglądać. Ale te przynajmniej mam już z głowy- powiedział do siebie pokrzepiająco w myślach po czym uniósł głowę a na jego twarz powrócił zwyczajny uśmiech.
Spojrzał na swoją sąsiadkę która również wydawała się podzielać jego zdanie na temat minionego wykładu:
-Nie przedstawiłem się jeszcze. Jestem Sonoda Kaoru.- rzekł do dziewczyny, próbując nawiązać konwersację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 4 Maj 2010 - 19:31

Jestem Matsumi, Kyonoka Matsumi. Powiedziała siadając prosto i wyciągając do ciebie rękę. Natomiast to chodzące nieszczęście które niestety poznałam...Wskazała Chłopaka który się doczłapał na koniec sali i juz pozdrawiał serdecznym uśmiechem. Kisame Tetsuyo, "Pechowiec" powiedziała a chłopak jeszcze lekko spocony wyciągnął do was dłoń.
Teraz zobaczyłeś że oprócz mokrego ubrania od deszczu miał lekko potargane nogawki spodni lekko krwawiące. Może i pechowiec ale za to z jakim wejściem, poza tym gdybym przyszedł na czas to ominęła by nas ta uczta patrzenia na tego szlachcica który przy 12 pompce zaczął sie dławić... powiedział z szerokim uśmiechem.Chwilę ciszy przerwało wyraźne burkniecie od strony Matsumi....Dziewczyna natychmiast zalała sie rumieńcem...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaoru




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 4 Maj 2010 - 19:51

-Miło, mi- rzekł ściskając dłoń Matsumi, zaraz potem podał swoją prawicę "pechowcowi":
-Coś mi się wydaje że długo z nami tu nie pobędzie z taką kondycją.- rzucił w odpowiedzi do słów chłopaka, po czym uśmiechnął się jeszcze szerzej się gdy w jego umyśle uformował się obraz szlachcica wylatującego z murów akademii. Tą zabawną w gruncie rzeczy wizję przerwało burczenie Matsumi. Które przypomniało Kaoru o jego własnym żołądku:
-Gdzie tu można zjeść?- zapytał nowo poznałych kolegów- Po tym wykładzie czuję się jakbym nie jadł co najmniej od dwóch dni.
Miał nadzieję że zdąży zjeść przed następnymi zajęciami. Co prawda jego żołądek wydawał się być jeszcze zapełniony w zadowalającym stopniu lecz znając jego "humory" gotów był się upomnieć o pożywienie w samym środku jakiegoś ważnego testu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 6 Maj 2010 - 11:44

Chodź, dają tu niezgorsze jedzenie i tyle ile dusza zapragnie... Powiedział Kisame kierując sie w dół sali, Matsumi lekko zaczerwieniona wstała biorąc torbę i boken jednocześnie pchając cię za Kisame.Chodźmy bo głodna jestem, przy okazji poznamy się wszyscy bo w grupie raźniej... Powiedziała po chwili równając się z wami. Skąd właściwie jesteś? Spytał Kisame spoglądając na ciebie. Jego twarz zdobił nie tak szeroki ale nadal uśmiech, przez chwilę w jego oczach dostrzegłeś coś niepokojącego, jakby na sekundę straciły blask i zmętniały.Trwało to około sekundy jednak byleś pewien że miało to miejsce.


Wybacz że dopiero teraz ale miałem urwanie głowy na uczelni.Następny odpis najpewniej jutro bo mam Koncert Kultu za jakieś 2 godzinki i przed 1 w nocy raczej nie wrócę...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaoru




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 6 Maj 2010 - 19:50

-Świetnie!- na myśl o darmowym posiłku resztki po wykładowego znużenia ostatecznie opuściły ciało Kaoru. Schował swoje notatki i wziął do ręki boken który oparł o ramię. Tak spakowany ruszył wraz z Kisame ku wyjściu z sali. Na zadane mu przez kolegę pytanie odpowiedział szczerze:
-Ja? Pochodzę ze wschodniego rukonu, dokładnie z 26 okręgu. Mój dziadek jest tam lekarzem więc jakby co to zawsze mogę załatwić ci jakiś upust.- chłopak zignorował dziwną zmianę w oczach nowego znajomego.Uznał to za refleks światła czy coś podobnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sob 8 Maj 2010 - 0:47

Może się przydać z jego szczęściem....no chyba że nauczyłeś się szybciej biegać... Powiedziała z przekąsem dziewczyna zakładając ręce za siebie.Chłopak tylko pokazał jej język potykając się o próg jadalni.I omal go sobie nie odgryzając...Cała sytuacja była dość zabawna i jako taka została odebrana przez resztę studentów, którzy akurat się tam znajdowali.
Matsumi zrobiła duży krok nad leżącym Kisame który dość powoli się zbierał, po czym wzięła tackę i ustawiła się w kolejce po jedzenie.


cd: http://bleach.iowoi.org/akademia-shinigami-f8/stoowka-t688-30.htm


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Today at 18:19

Powrót do góry Go down
 
Sala Wykładowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 9Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog