IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala Wykładowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Pią 17 Wrz 2010 - 19:26

bardzo dobrze panie Haruo, może faktycznie coś z pana będzie. powiedział z uśmiechem Nauczyciel poklepując cię po ramieniu. Mimo usilnej woli przymknąłeś oczy na chwilę przed natarciem manekina, przez co efekt twego zaklęcia został przez ciebie nie dostrzeżony. Dziewczyna uśmiechnęła się tylko leciutko i jakby z nuta ironii klaskała dłońmi.
Proszę was abyście ponowili ćwiczenie kilka razy! macie je dobrze opanować, bo w krytycznym momencie, niezależnie jak jesteście szybcy czy silni...Kidou może was uratować, bo niektórych przeciwników z którymi przyjdzie wam walczyć można tylko tym zranić... Powiedział poważnie nauczyciel przechodząc się między studentami wykonującymi ćwiczenie.
Dziewczyna następnie stanęła obok ciebie i między kolejnymi próbami zagadała.
Z tym Sake uważaj...bo cię upije i wykorzystam... powiedziała z lekką iskierka w zielonych oczach. Teraz dopiero miałeś okazje się jej przyjrzeć.
Spoiler:
 
sprawiała wrażenie osóbki dość samodzielnej i bynajmniej nie słabej pomimo ok 155 cm wzrostu.
jestem Muyo... po prostu Muyo. powiedziała blokując kolejna kukłę.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koizumi Haruo





Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
75/80  (75/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sob 18 Wrz 2010 - 9:41

-Dziękuję sensei
Koizumi był zadowolony ze swoich postępów i z tego, że został pochwalony przez nauczyciela. Jednakże był trochę zawiedziony tym, iż zamknął oczy przed spotkaniem z manekinem bo dokładnie nie widział co się z nim stało. Ironiczny uśmiech i klaśnięcie w dłonie dziewczyny obok dało mu do zrozumienia, że do perfekcji jeszcze mu trochę brakuje. Koizumi postanowił nie pozostawać jej dłużnym i też się uśmiechnął jednocześnie kłaniając się w geście podziękowania. Po słowach sensei'a wziął się dalej za ćwiczenie zaklęcia bo wiedział, że w przyszłości może mu uratować życie. Po którejś próbie z żędu dziewczyna zbliżyła sie do niego i zaczęła rozmowę. Haruo lubił śmiałe kobiety które nie mają obiekcji żeby podejść do mężczyzny i do niego zagadać. Ale jej słowa go zaskoczyły, nie dość, że była śmiała to jeszcze rozmawiała z dużą swobodą i potrafiła żartować z takich rzeczy. Gdy stała blisko niego miał po raz pierwszy okazję dokładniej jej się przyjrzeć. Jej rude włosy wyglądały jakby płonęły a zielone oczy tworzyły z nimi ciekawy kontrast. Obraz dopełniał mały nosek i różowe usta. Była dość niska a jej figurę ukrywał strój akademii przez co trudno było określić jej kształty.
-Grozisz mi?
Koizumi powiedział to z powagą i ze zdziwieniem na twarzy, ale długo nie wytrzymał i lekko parsknął śmiechem.
-Ja nazywam się Koizumi i miło mi Cię poznać. No cóż, chyba zaryzykuję. Ja swoich obietnic dotrzymuję więc moja propozycja jest nadal aktualna. A co będzie później to się okaże.
Po tych słowach Koizumi zobaczył z jaką łatwością i gracją Muyo blokuje kukłę. Teraz wcale się nie dziwił, że klaskała po jego próbie. Przy niej wypadł raczej marnie i wiedział, że musi jeszcze sporo potrenować żeby jej dorównać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Nie 19 Wrz 2010 - 20:31

Dalsze próby wypadały raczej dobrze, Kukła próbowała cie atakować lecz jej ciosy cię nie dały rady sięgnąć i była odpychana. Nauczyciel był widać naprawdę zadowolony z efektów twej pracy jak i całej klasy. Po tych kilkunastu minutach pozwolił wam wracać do domu.
Muyo słysząc wcześniej twe słowa nic nie mówiła a po zajęciach zbierała swe rzeczy wychodząc z sali. Sala powoli pustoszała, lecz jak wyszedłeś usłyszałeś tylko melodyjny głos Muyo. No to czekam na "Kolejkę", prowadź i nie mów że nie ostrzegałam. Powiedziała
opierając się plecami o ścianę przy drzwiach do sali. Uśmiechała się lekko zadziornie mając założone za głową ręce. Masz na myśli jakieś konkretne miejsce gdzie można się napić czy raczej będziemy szukać... Spytała się ruszając powoli w stronę wyjścia, mijając cię i dostosowując tępo do twojego.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koizumi Haruo





Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
75/80  (75/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Pon 20 Wrz 2010 - 6:49

Dalsze próby pozwoliły Koizumiemu poprawić swoje wyczucie i koncentrację. Szło mu coraz lepiej lecz postępy były raczej powolne, ale systematyczne. Po chwili nauczyciel pochwalił całą klasę za postępy w kidou i wypuscił wszystkich do domu. Gdy Haruo odwrócił się by zadadać do Muyo to zobaczył, że dziewczyna zbiera swoje rzeczy i wychodzi z sali. Było to dla niego lekkie zdziwienie gdyż oczekiwał, że na niego poczeka i razem wybiorą się na sake. Zdezorientowany i zrezygnowany Koizumi wyszedł z sali. Nagle za plecami usłyszał głos Muyo. Kamień spadł mu z serca, a na jego twarzy pojawił sie usmiech. Postanowił sie nie odwracać tylko kontynuować przemieszczanie, zrobił tak ponieważ nie miał zamiaru za nią biegać. Wychodził z założenia, że jeżeli ktos czegoś nie chce to nie warto go namawiać . No to chodź, napijemy sie i pogadamy trochę. Słysząc jej słowa domyślił sie, że jednak z nim pujdzie, ale uświadomił sobie również, że nie zna tu żadnego miłego i przytulnego miejsca do wypicia sake. Wybacz jestem tutaj nowy, nie znam zadnego odpowiedniego miejsca. Będziemy zmuszeni czegoś poszukać, chyba, że Ty coś zaproponujesz. Muyo po chwili doszła do Koizumiego i razem wyszli z akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Pon 4 Paź 2010 - 21:39

Muyo lekko wzdychnęła patrząc na ciebie z lekkim frasunkiem. średnio, wiem gdzie kupić ale na straganie raczej się nie napijemy, a mi w akademiku zabraniają, alkoholu... durne zasady. Powiedziała kierując się w stronę rynku nieopodal akademii. Krok miała niezwykle lekki i z dożą dozą gracji jak na osobę o takim charakterku.
Może wpadniemy do ciebie? albo gdzieś w plener, w ustronne miejsce... Spytała zbliżając się do kramu i pokazując starszemu sprzedawcy że chce 4 buteleczki.ten natychmiast zaczął pakować, z uśmiechem że dokonał takiego interesu. 40 poproszę Powiedział z uśmiechem.Zacierając pomarszczone ręce.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koizumi Haruo





Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
75/80  (75/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sro 6 Paź 2010 - 6:13

Koizumi zapatrzył sie na ruch jej klatki piersiowej podczas wzdychania. Ten widok spowodował, że jago serce zaczęło bić szybciej a on poczuł, że się rumieni. Szybko odwrócił głowę udając, że sie ogląda aby Muyo nie zobaczyła jego koloru twarzy.

Przynajmniej dobrze, że wiesz gdzie można kupić sake. No na straganie to rzeczywiście nie jest dobry pomysł tak samo jak akademik.

Koizumi ruszył za nią podziwiając jej płynne i lekkie ruchy. Po chwili stał już obok niej i szedł w tym samym kierunku co ona.

No niestety u mnie nie da rady bo mam surową właścicielkę i na pijaństwo nie pozwoli. Ale ustronne miejsce będzie w sam raz.

Koizumi zobaczył jak dziewczyna zamawia cztery butelki. Szczerze mówiąc nie spodziewał się tego. Po pierwsze nie miał pieniędzy na cztery butelki a po drugie przeczuwał, że to może źle się skończyć. Ale słowo się rzekło i nie chciał się wycofywać ze swojej obietnicy. Lekko się zarumienił i powiedział do Muyo

Przepraszam Cię bardzo ale nie spodziewałem się, że aż tak zaszalejesz. Niestety stać mnie tylko na dwie butelki, jak zapłacisz za pozostałe dwie to oddam Ci pieniądze. Bo wszakże To ja Cie zaprosiłem i to ja powinienem postawić sake.

Koizumi nie wiedział jak zareaguje dziewczyna toteż zaczął się denerwować i przestępować z nogi na nogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 7 Paź 2010 - 22:03

Nie ma sprawy Koizumi-kun powiedziała Muyo biorąc butelki i płacąc połowę, następnie się uśmiechając lekko. po zapłaceniu sprzedawcy ruszyła powoli w stronę wzgórz.
Znam takie jedno miejsce... mówiła wiedząc że idziesz cały czas blisko lub obok, Jest tam piękny widok na całe Seirietei oraz okolice...aż taka zła jest twoja gospodyni?
Zapytała nagle wertując cię zuchwale zielonymi oczyma.Zdawało ci sie że przed nią nic się nie ukryje, każda drobna myśl zostanie wykryta... no cóż taki chyba był jej urok.
A... bo zapomnę... czemu sie tak wcześniej zarumieniłeś? nie wydajesz się być takim nieśmiałkiem. Dodała pokazując język.
Droga była łatwa i przyjemna lekko pod górkę między drzewami pojawiały się czasem skały lub wejścia do małych jaskiń, z czasem zaczęło się bardziej strome podejście i drzew zaczęło jakby ubywać... Po chwili doszliście na szczyt.

<nie krępuj się pisać reszty rozmowy po drodze, tak samo swoich myśli ect. no i dodaj sobie 150-20 zen powiedzmy że tyle dostałeś za ten czas w akademii minus wydatki>

Pisz tutaj


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 27 Wrz 2011 - 17:17

Varsoth Volmund

Do zajęć było jeszcze trochę czasu, więc w ogromnej sali wykładowej zasiadało jedynie kilku uczniów, których Varsoth znał jedynie z widzenia.
Był tam pryszczaty chłopak w okularach, który nie spuszczał z oczu dziewczyny obdarzonej włosami o niezwykłej morskiej barwie (chociaż nie znający się na tym panowie, nazwali by ów kolor po prostu zielononiebieskim).
Młódka siedziała w pierwszym rzędzie, co należało uznać za akt odwagi, jako że siedzenie w bliskiej bliskości senseia Zoriego napawało większość uczniów uczuciem przerażeniem, bardzo słusznym zresztą. I chłopak i dziewczyna nie zwrócili uwagi na wchodzącego Varsotha.
Nieco dalej cicho rozmawiała dwójka niezbyt urodziwych prymusek, które na wejściu obdarzyły Varsotha pogardliwym spojrzeniem w stylu "lepiej się do nas nie zbliżaj dziwolągu".
Sądząc po odgłosach ktoś spał w najlepsze, ukryty przed wzrokiem pozostałych przez oparcia krzeseł.

Miejsca było więc sporo. Varsoth mógł swobodnie ulokować się w wybranym przez siebie siedzisku.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varsoth Volmund




Mistrz Gry : Kuchiki Kyousuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
25/36  (25/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 27 Wrz 2011 - 18:07

Varsoth pozbawionym wszelkich uczuć wzrokiem powiódł po sali. Ujrzane twarze nie zaskoczyły go, jak zwykle, niczym nowym. Ot typowa szkolna sytuacja do której przywykł. Przez chwilę przyglądał się nietypowej dziewczynie w pierwszym rzędzie. Widok osoby która tak jak on sam wyróżnia się z otoczenia wyglądem dodawał mu otuchy, choć nie wiedział dlaczego. Szybko jednak skarcił się w duchu:
-Muszę wyglądać nie lepiej niż ten idiota w okularach, stojąc tak i gapiąc się nie wiem na co...

Mimo to obserwacja tej sceny wydała mu się interesująca - mogła nieco urozmaicić te trzy godziny teorii. Varsoth zajął więc miejsce obok, dostatecznie blisko by obserwować zarówno ją, jej adoratora jak i oczywiście senseia Zoriego. Poniekąd wpływ na tą decyzję wywarły utyskiwania klasy co do jego rzekomo nieokreślonej płci - siadając w pierwszym rzędzie udowadniał, że nie jest tchórzem. No i przy okazji był z dala od tych wszystkich, którzy zabijali go wzrokiem. Usadowiwszy się możliwie wygodnie, Varsoth skierował swą uwagę w stronę drzwi, oczekując na nauczyciela z kontrolowaną niecierpliwością. Ogarnęło go znane z poprzedniego życia uczucie. Rutyna.


"Gdyby rośliny i zwierzęta mówiły, przynajmniej miałbym przyjaciół"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sro 28 Wrz 2011 - 13:09

Czas mijał powoli. Sala zapełniała się coraz bardziej. Rozgadani uczniowie siadali w małych grupkach, przez ten pierwszy tydzień zdążyło już się zawiązać sporo koleżeńskich więzi.
W pobliżu Varsotha było jednak sporo wolnego miejsca. Widać nikt nie chciał, aby go z nim kojarzono.
Chłopak zauważył, że również "morskowłosej" dziewczyny się wystrzegano, ale może to przez magię pierwszego rzędu?
Natomiast zapatrzony w nią okularnik szybko zmienił swój obiekt zainteresowania, gdy tylko w sali znalazły się inne przedstawicielki płci pięknej. Te posyłały mu jedynie pełne pogardy spojrzenie, po czym zdawały się całkowicie zapominać o jego istnieniu.
W pewnym momencie ustało chrapanie, towarzyszące im przez cały czas. Zza krzesła w drugim rzędzie, wyjrzała duża krągła głowa osadzona na krótkiej szyi.
Grubasek przetarł oczy po czym wyciągnął skądś kanapkę, grubości ramienia Varsotha, którą tą zaczął z godnością pochłaniać.

Wydawało się, że skład grupy jest już pewny, gdy przez drzwi wmaszerował Zori:



I bez legend o jego surowości, ten człowiek budził respekt od pierwszego spojrzenia. Wysoki i postawny, kulał na lewę nogę. Ubrany był w czerwono białe kimono, a plecy i lewą rękę zasłaniała noszona przez niego jasna peleryna.
-Cisza! - warknął głośno na powitanie, co urwało natychmiast wszelkie rozmowy.
Zaczął energicznie pisać po tablicy, przerywając jedynie, aby wyjaśnić jakieś pojęcie.
Zapowiadały się wyjątkowo monotonne i zabójcze dla ramienia, trzy godziny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varsoth Volmund




Mistrz Gry : Kuchiki Kyousuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
25/36  (25/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sro 28 Wrz 2011 - 15:50

Varsoth przez dłuższy czas nie zajmował się niczym innym poza sporządzaniem notatek i słuchaniem senseia Zoriego. Wkrótce jednak poczuł znużenie - prawa ręka odmawiała już powoli posłuszeństwa. Nie minęła nawet godzina, gdy chłopiec zaryzykował krótką przerwę i pozwolił ręce odpocząć, jednocześnie prostując na przynajmniej moment nogi. Pełna sprawność kończyn była dla niego o wiele ważniejsza niż trochę pominiętej teorii. Uczestnictwo w zajęciach kondycyjnych i lekcji hakudy ze zdrętwiałym członkami nie należałoby ani do najprzyjemniejszych, ani najbardziej owocnych. Wykorzystując tą chwilę wytchnienia, Varsoth dopiero po raz drugi tego dnia rozejrzał się po sali. Uczniowie byli dość pilni ze względu na autorytet nauczyciela, lecz wyraźnie zmęczeni. Tu i tam ktoś próbował zabić chłopca wzrokiem, wyraźnie dając mu do zrozumienia, że nie jest mile widziany.
-Standard- pomyślał. Na koniec z lekkim rozbawieniem zauważył pustkę panującą w pierwszym rzędzie. Przez chwilę podziwiał nietypową urodę rówieśniczki, znów jednak musiał sam siebie upomnieć. Przyszedł tu, by się uczyć, a nie oglądać kobiety. Nawet jeśli były intrygujące.

W końcu Varsoth odpoczął na tyle, że mógł kontynuować pisanie. Wsłuchując się w słowa Zoriego i obserwując tablicę, ponownie poczuł zwykłą, szkolną monotonię. Jego umysł zdawał się powoli zapadać w śpiączkę, na szczęście sam wzrok senseia sprawiał, że znów wracał do rzeczywistości.


"Gdyby rośliny i zwierzęta mówiły, przynajmniej miałbym przyjaciół"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 29 Wrz 2011 - 12:41

Czas miał tą przykrą tendencję, że zdawał się płynąć znacznie wolniej kiedy umysł zasłaniała mgiełka znudzenia i monotonii. Tak, że każda minuta wykładu dłużyła się niemiłosiernie.
Tajemniczej koleżance nie mógł się przyjrzeć dokładniej, utrudniały to kosmyki włosów zasłaniające twarz, w dodatku dziewczyna cały czas tkwiła z głową pochyloną nad zeszytem. Zdawało się, że mordercze tempo narzucone przez Zoriego nie robiło na niej większego wrażenia,w przeciwieństwie do reszty uczniów.
Varsoth zauważył, że nie tylko on zrobił sobie przerwę. Większość uczniów z nieciekawym grymasem na twarzy odrywało pióro od kartki i mocno masowało zbolałe nadgarstki. Zaraz jednak wracali do katorżniczego notowania, widząc jak Zori nieubłaganie zapełnia tablicę nowymi zdaniami.

Właściwie jedynym wartym wymienienia zdarzeniem podczas tych trzech godzin było wejście spóźnialskiego.
Tego ucznia znali wszyscy. Suzume Isamu. Wysoki i dobrze zbudowany, ciemnowłosy przystojniak, za którym oglądały się wszystkie panny. Już na pierwszych zajęciach zakomunikował przed całą klasą, jak się nazywa i że to on jest tu najzdolniejszy, i że lepiej będzie dla wszystkich jeśli nie będą mu wchodzić w drogę. Jednym słowem kolejny idiota o ego przerastającym najwyższe nawet budynki w Soul society.
Trzeba było jednak przyznać, że podczas tego pierwszego tygodnia rzeczywiście zaprezentował niemałe umiejętności w hakudzie i w zanjutsu. Szeptano nawet, że popełniono błąd, że nie przydzielono go do klasy 1-1.
Dla Varsotha było by to z pewnością bardziej korzystne, jako że Isamu przodował w ciskaniu w niego wyzwiskami.

Teraz jednak nikt z obecnych w sali nie chciałby być chyba w skórze Isamu, prawdopodobnie łącznie z nim samym...
Zori przerwał pisanie, odwrócił się i spojrzał chłopakowi prosto w oczy.
-Spóźniony... - wycedził zimno i... zniknął.
Któraś z dziewczyn krzyknęła. Isamu leżał na podłodze, a nad nim górował Zori. Teleportujący się nauczyciel! Tego jeszcze nie było
- Sto pompek, tylko porządnie. - powiedział dziwnie spokojnie.
Powalony na ziemię Isamu spojrzał butnie na nauczyciela, musiał jednak stwierdzić, że jakikolwiek opór byłby w tej sytuacji bezcelowy.
Zaczął wykonywać ćwiczenie i szło mu nawet całkiem dobrze, jednak w okolicach pięćdziesięciu powtórzeń padł na podłogę, dysząc ciężko.
-Żałosne... Resztę zrobisz po zajęciach - powiedział Zori, po czym znowu zniknął. Stukanie kredy zasugerowało, że powrócił do tablicy.

Tak więc, reszta zajęć upłynęła pod znakiem monotonnej ciszy i bolących nadgarstków.
Trwało to wieczność, ale w końcu Zori łaskawie oznajmił koniec zajęć.
Zapanował zwyczajowy harmider, uczniowie pakowali pospiesznie notatki, byle jak najszybciej opuścić salę i zając dobre miejsce w kolejce na stołówce. Rozpoczynała się przerwa obiadowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varsoth Volmund




Mistrz Gry : Kuchiki Kyousuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
25/36  (25/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 29 Wrz 2011 - 15:39

Varsoth wreszcie otrząsnął się ze znużenia. Rozmasował obolały nadgarstek, zamknął zeszyt a pióro zatkał i wcisnął w którąś kieszeń. Powoli wstał z ławki, czując się jakby stał na cudzych nogach. Starał się jednak wyglądać możliwie stabilnie - po przyjściu Isamu piętnowanie chłopca stało się jeszcze bardziej intensywne. Nie zamierzał im dawać dodatkowych powodów.

Udał się do stołówki, by solidnie się posilić przed następnymi zajęciami. Jako jeden z nielicznych mogących konkurować z Isamu w hakudzie, zamierzał dziś być w jak najlepszej formie. Cieszył go fakt, że Suzume nie ominęło zmęczenie - choć mniej musiał zapisać, to wykonaniem stu pompek conajmniej wyrównał rachunek.

Tak więc, odzyskawszy poranny zapał, Varsoth udał się na przerwę obiadową. Oczyma wyobraźni widział już siebie otoczonego dobrymi dwoma metrami pustki, jedzącego w spokoju i odpoczywającego przed zajęciami kondycyjnymi. Zgodnie z oczekiwaniami, odprowadzały go nienawistne spojrzenia uczniów.


"Gdyby rośliny i zwierzęta mówiły, przynajmniej miałbym przyjaciół"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 29 Wrz 2011 - 17:23

Koniec nudnawego wykładu teorii i zbliżająca się hakuda, poprawiła chłopakowi nie co humor.
No i był jeszcze obiad:

http://bleach.iowoi.org/t688p120-stoowka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 20 Paź 2011 - 8:24

Hayate



Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 20 Paź 2011 - 19:23

-Sporo ludzi... Nie wiedziałem, że tyle osób pragnie zostać shinigami... Ale jakby pomyśleć, to nawet na całą ziemię z pewnością ich nie starcza... Stwierdziłem kiedy ujrzałem jak sala się zapełnia. Nadal jednak sobie leżałem z nadzieją, że nikt nie będzie mi przeszkadzał.(o ile do siedzenia były 3- osobowe ławki, jeżeli nie i były zwykłe krzesła, wówczas postanowiłem najzwyklej się "rozłożyć" na jednym z nich)

Kiedy ujrzałem kolejnego dzisiaj sempai'a, który będzie mnie uczył teorii, wręcz przełknąłem ślinę i powoli wstałem na równe nogi.*Boże... a ten co... miałem nadzieję, że teorii będzie uczył jakiś przychlast... Na prawdę wygląda groźnie...* Pomyślałem patrząc na niego kroczącego wgłąb sali.
Kiedy tylko się przedstawił postanowiłem usiąść, wyjąć potrzebne rzeczy i rozpocząć szybkie przepisywanie z tablicy wszystkiego, tak by w miarę nadążyć za jego tempem.*Niech jak najszybciej to się skończy...*

Z całej lekcji starałem się "w miarę możliwości" zapamiętać te rzeczy, które wydawały mi się najważniejsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sob 22 Paź 2011 - 13:29

Tempo Zoriego niestety trochę przekraczało twoje możliwości, gdyż zawsze brakowało ci co najmniej jednego zdania. Nauczyciel nic nie mówił przez cały wykład. On po prostu notował a wy przepisywaliście. Cisza w sali była zakłócana tylko i wyłącznie szuraniem ołówków o papier oraz niespokojnym oddechem każdego z uczniów.
Już ci ręka miała odpaść z powodu nie przyzwyczajenia do takiej ilości stawianych znaków, kiedy w szkole słychać było głośne dzwonienie. Wykładowca momentalnie przestał pisać po czym gniewnie odwrócił się w waszą stronę.
Wszyscy opuszczać szkołę, mamy alarm.
Powiedział kierując się w stronę drzwi, niektórzy uczniowie z lekkim przestrachem również ruszyli do wyjścia z sali.Yuki już powoli wstawała.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sob 22 Paź 2011 - 23:36

Kiedy usłyszałem dzwonienie natychmiast odłożyłem ołówek i rozejrzałem się dookoła by stwierdzić co się dzieje.
*Alarm...? Ale, że jaki... ciekawe co się dzieje...* Pomyślałem słysząc co mówi sempai. Następnie wstaję, zabieram wszystko co moje i idę w stronę Yuki.
-Wiesz co to był za alarm? Pytam z nadzieją, że dziewczyna może wie co oznaczał dany sygnał. *Tego Zoriego nie mam jakoś ochoty pytać o przyczynę dzwonienia... Coś czuję, że nie chciałoby mu się odpowiadać... Ale w sumie... podoba mi się. Nie ma reszty nudnej teorii, a w końcu dzieje się coś ciekawego... Coś co lubię.* Myślałem idąc (mam nadzieję, że z Yuki) poza teren akademii shinigami.

W czasie drogi staram rozeznać się z tym całym alarmem i powodem jego włączenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 25 Paź 2011 - 8:45

Nie, nie wiem. Ale raczej nie zdarza się to często. Powiedziała patrząc na idących pod prąd nauczycieli. Nagle dostrzegliście Rikę i Zoriego wyraźnie podenerwowanych na schodach, wyraźnie się kłócili, następnie Rika ruszyła do piwnicy a Zori na piętro.
Reszta klasy szła w stronę wyjścia za innymi uczniami i kilkoma nauczycielami którzy nie odłączyli się od klas. Nagle usłyszeliście niewielką eksplozję dochodzącą ze strony schodów.
Niektórzy nauczyciele popatrzyli z niepokojem i pospieszyli uczniów.
Głos około 3 setek osób zlewał się w całość i tylko pojedyncze słowa typu "walka" "atak" czy "kłopoty" dało się wyłowić z potoku słów uczniów, wszyscy z lekkim przestrachem stali w kolejce by opuścić szkołę, byliście prawie na samym końcu, kolejki.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 25 Paź 2011 - 18:06

Kiedy usłyszałem wybuch natychmiast doszło do mnie, że to nie jest jakiś tam próbny alarm.
-K*rwa... Na prawdę coś się dzieję. Odparłem do dziewczyny, przy okazji nieco spychając ją do przodu by szła przede mną.
Ale... Yuki, idź już. Ja muszę zobaczyć co tam wybuchło. Stwierdziłem w końcu. *Ciekawość kiedyś mnie zabije...* Pomyślałem, po czym natychmiast odbiegłem z tłumu, tak by Yuki nawet nie zdążyła za mną ruszyć, a tym bardziej znaleźć.

Ruszyłem w stronę wybuchu, przy okazji uważając by żaden nauczyciel mnie nie zauważył.
O ile udało mi się prześlizgnąć, później już poruszałem się nieco ciszej. Starałem się również by nie wydzielać żadnego reiatsu, które mogłoby zostać wyczute przez potencjalnego wroga.
*Na pewno nie uda mi się pomóc... Ale muszę zobaczyć co się dzieje... I czy nic się sempai nie stało...*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 25 Paź 2011 - 19:53

Ale Haya... Tyle usłyszałeś znikając w tłumie, mimo ścisku jakoś nikt nie zauważył twojego wyślizgnięcia się z masy ludzi. Nauczyciele byli zbyt zajęci rozkorkowaniem tłumu więc bez większego problemu prześlizgnąłeś się obok, jednak wychowanie w rukonie coś ci dało.
Przy schodach słyszałeś lekkie uderzenia i9 jęknięcia zarówno z dołu jak i u góry, Lecz twa ciekawość na przekór rozsądkowi pchnęła cię na dół tak jak szła Rika.
Powoli i ostrożnie stawiałeś swe stopy, słysząc kolejne uderzenia o drewno i jęknięcia kolejnych osób. zszedłeś na pół piętro kiedy o schody z dużą prędkością uderzyło ciało zamaskowanego mężczyzny, sądząc po wzroście i budowie ciała max 35 lat. Ale znając wiek niektórych osób w rukonie wiedziałeś że wygląd może mylić.
Mężczyzna był nie przytomny przy pasie widać było pustą pochwę po mieczu, kawałek dalej dostrzegłeś dwa podobnych mu ciała oraz Rikę oraz wysokiego barczystego mężczyznę stojących do siebie plecami i walczących z piątką dalszych zamaskowanych.

Gdy tylko przeciwnicy rzucili się na dwójkę nauczycieli to ci błyskawicznie się rozdzielili i związali walką.
Mężczyzna z niezwykłą szybkością złapał pierwszego z brzegu przeciwnika za przedramię i pociągnął go na wystawione do uderzenia kolano, nim ten upadł złapał go za pas drugą ręką i zablokował przeciwnikiem cios drewnianego kija drugiego z napastników.
Trzeci stał trochę z tyłu nie widząc miejsca w atakach a nie chcąc ograniczać go kolegom.
Rika zręcznie parowała bokenem ataki mieczy dwóch przeciwników jakby lekko ziewając. I momentalnie ogłuszając ich dla ciebie nie widocznymi atakami(były za szybkie)


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 25 Paź 2011 - 20:12

*Cholera... co to za jedni... co tu się dzieję... Jeden został sam...* Pomyślałem na szybko analizując sytuację i zwalając z siebie nieprzytomnego mężczyznę.
Z dość dużej odległości, nie chcąc zbytnio się narażać*Nie wiem jaki oni reprezentują poziom... z resztą na mnie to każdy poziom jest za duży...* podchodzę za 5-tego zamaskowanego, tak by znaleźć się kilka metrów za nim, po czym celując otwartą lekko uniesioną dłonią (wewnętrzną stroną w stronę przeciwnika) przygotowuję się do użycia bakudu.

Następnie zaczynam skupiać reiatsu, przy okazji wymawiając szybko, aczkolwiek cicho inkantację:
-Energia krążąca od wieków po świecie, dająca siłę i ją odbierająca, każe swoich przeciwników utratą siły i kontroli. Błyskawice z niebios sprawiają, że Słońce traci siłę i Księżyc ukrywa się za chmurami. Pan piorunów walczy za swojego ucznia. Bakudu numer 13- Kashitsu!

Jeżeli kidou zostało poprawnie wykonane, wyjmuję boken i jak najszybciej biegnę w stronę przeciwnika, wyskakując przed nim by uderzyć go kataną prosto w skroń z całą możliwą jak dla mnie mocą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Nie 30 Paź 2011 - 21:47

Ruszyłeś po cichu na przeciwnika, mimo iż racjonalnie oceniłeś poziom walki, to podjąłeś irracjonalne działania dając upust swojej fantazji i młodzieńczej ignorancji.
Kidou wyszło prawidłowo(-12 Rei) Twoja kontrola nad energią i nie najgorsza pamięć pozwoliły ci na prawidłowe wykonanie tej nie najtrudniejszej lecz przydatnej techniki. Przeciwnik zaskoczony próbował cię zaatakować lecz zamiast dłonią ruszył lewą nogą i upadł szamocząc się bez składnie nie mogąc pojąć co się dzieje.
Nauczyciele popatrzyli po sobie i spojrzeli na ciebie lekko zaniepokojeni.
Młody co tu robisz... Powinieneś udać się z innymi poza tereny akademii! Powiedziała Rika podchodząc i kopiąc przeciwnika tak że ten stracił przytomność.
Rika ma rację, nie jest tu za bezpiecznie, zwiążę ich i zaraz cię odprowadzę... Zaklęcie wiążące numer 22 - Nawa!
Momentalnie po wypowiedzeniu słów z ziemi wydobyły się liczne więzy i sznury krępujące ręce i nogi wszystkich przeciwników...Rika patrzyła spokojnie lekko ziewając. Mito? nie mogłeś bardziej zaszpanować przed dzieciakiem?
ten tylko na nią popatrzył lekko unosząc brew, Uczę tu hakudy a nie zaklęć, a jak jesteś taka chętna to poczekaj aż się odsunę i pokaż fajerwerki...tylko zdaleka od mojego sake, dobra młody idziemy do wyjścia, nim... Mito nie dokończył gdyż Rika momętalnie złapała was obu za karki i przyłożyła do ziemi, Fala ciepła popłynęła po waszych plecach a płomień, wystrzelony przez jednego z przeciwników, uderzył w schody. Ten widząc nieudany atak rzucił się do ucieczki w lewy korytarz, nim powiedzieliście cokolwiek Rika ruszyła do natarcia....
Dobra, chyba musisz iść ze mną, staraj się nie przeszkadzać. Powiedział wieli facet i ruszył za rudą, korytarzem pokazując byś biegł za nimi.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Nie 30 Paź 2011 - 22:52

-Nie będę. Odparłem ruszając za Rik'ą i "Mito"(?).*Gdyby nie ona... To ciekawe co by ze mnie zostało... A ten facet... Nie zauważył... nie wyczuł, że tamten coś robi... Wydaje się bardziej doświadczony... Ale tutaj wygląd za bardzo nie gra roli... *
Biegnąc rozglądam się czy nie ma aby tutaj jeszcze jakiegoś przeciwnika, który postanowił... zaatakować z zaskoczenia. Bokken mam cały czas w gotowości, zaś krokiem próbuję dotrzymać dwójkę sempai.
-Kim są Ci ludzie? Skąd oni się wzięli w akademii? Pytam w czasie biegu obojga shinihami.
========
No więcej z tego nie uda mi się wyciągnąć... Mam nadzieję, że w kolejnym się trochę rozpiszę xD
PS: Nie da rady trochę częściej odpisywać ; >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Pon 31 Paź 2011 - 19:20

Wszyscy, pokonani przeciwnicy dalej leżeli na ziemi,nie sprawiając żadnego zagrożenia, więc ruszyłeś za nauczycielami w głąb korytarzy. Napastnik był dość szybki i chyba nie kwapił się do walki, z waszą trójką.
Rika wraz z towarzyszem nie mieli ci za wiele do powiedzenia, tylko mężczyzna rzucił To postaramy się ustalić, zaraz po zapewnieniu bezpieczeństwa. Kiedy to powiedział gwałtownie się zatrzymał łapiąc niemal znikąd pojawiającego się przeciwnika za głowę i uderzając nią o ścianę a następnie ciskając o przeciwległą. Nie wyczułeś nic, nie widziałeś go a twój rozmówca złapał przeciwnika wyprzedzając jego atak.
Tymczasem Rika już podejmowała walkę z człowiekiem którego goniliście, na przeciw ciebie stanął za to kolejny zamaskowany przeciwnik, dzierżący dwa krótkie zakrzywione ostrza

nie czekając na ciebie ruszył wykonując pół piruet i tnąc na wysokości twojej szyi, tylko refleks cię ocalił bo delikatnie odskoczyłeś, nie widziałeś Mito, ale widziałeś Pędzące kolejne ostrze w stronę twojej prawej piersi od dołu. Już teraz mogłeś stwierdzić jedną rzecz, przeciwnik nie był szybszy od ciebie.

===========

Spoko, a co do częstotliwości, to się postaram lecz nie wiem jak wyjdzie...ten semestr na uczelni mnie zabija


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 1 Lis 2011 - 0:14

Ok : D
+++++++++++++
Kiedy zobaczyłem kolejne cięcie zmierzające w moją stronę, natychmiast zaparłem się nogami by jak najmocniej odepchnąć się do tyłu omijając tym samym miecz.*Cholera... Mogłem wziąć któryś z mieczy tamtych leżących... Bokenem to mogę sobie pomachać...*

Jeszcze kiedy "lecę"(lub jadę na stopach) odskakuję do góry w tył po czym skupiam reiatsu wymawiając przy okazji niezbyt długą inkantację:
-Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - Byakurai! Wmawiam to trzymając palec wskazujący w stronę przeciwnika, po czym silnym impulsem wypuszczam błyskawicę.
Od razu po tym, kiedy znajdę się na dole, oceniam stan przeciwnika:
*jeżeli jest nieświadom w wyniku błyskawicy, atakuję swoim boken'em. Podbiegam z mieczem w górze, po czym uderzam z całą siłą na ukos w dół, w obojczyk.
*jeżeli padł... oceniam sytuację dookoła
*jeżeli nic mu się nie stało postanawiam wymówić inkantacje bakudou nr. 13 (dzięki odległości powinienem zdążyć), po czym tak samo jak z poprzednim przeciwnikiem, wykończyć go silnym uderzeniem z wyskoku, które jak dotąd bardzo dobrze się sprawdziło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 1 Lis 2011 - 21:34

Odskoczyłeś do tyłu unikając drugiego cięcia jednocześnie wymawiając inkantację zaklęcia które wystrzeliło z twoich palców. Przeciwnik jednak nie miał zamiaru dać się tak łatwo trafić i zszedł z linii ognia, i ruszył na ciebie składając oba ostrza w krzyż i kierując się tak by twa głowa zajęła miejsce między ostrzami.
W tym czasie wymawiałeś inkantację chcąc obezwładnić przeciwnika. Lecz w momencie rzucania zaklęcia, usłyszałeś "Baunsu Kerein"
Nie przejmując się zbytnio chciałeś zadać cios, lecz twa noga gwałtownie ruszyła do przodu, całe ciało zaczęło odmawiać ci posłuszeństwa, domyśliłeś się że były to słowa twojego przeciwnika u którego zobaczyłeś uśmiech w turkusowych oczach i zbliżającą się piętę, poczułeś mocne uderzenie w głowę... potem już ciemność i spokój.


(tak straciłeś przytomność jeśli chcesz to możesz opisać sobie krótki sen)


Ocknąłeś się leżąc w skrzydle szpitalnym. Głowa niemiłosiernie kuła, i zdawało ci się że eksploduje od pojawiających się coraz to nowych dźwięków. Na sali znajdowało się około 40 osób z czego ponad 20 w łóżkach w różnym stanie. Pielęgniarki szybko chodziły od łóżka do łóżka, razem z kilkoma uczennicami. Przed twoim łóżkiem znajdowały się trzy osoby, Rika, Mito oraz pewien starszy mężczyzna z siwą brodą, rozmawiali dość cicho więc mimo bliskości nie mogłeś wyłapać słów.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Wto 1 Lis 2011 - 21:54

Byłem w ciemnym pomieszczeniu...
-Co się dzieje? Gdzie jestem? Zacząłem pytać zbłąkany. Niestety... odpowiedzi nie dostałem... Zacząłem biegać nie wiedząc co się właściwie stało... *Ten facet... coś mi zrobił...* Pomyślałem biegnąc dalej. Nagle... JEB... i znalazłem się na ziemi.
Okazało się, że uderzyłem w ścianę, która nagle zaczęła robić się coraz jaśniejsza... i jaśniejsza... aż w końcu zrobiła się biała. Od razu po tym całe pomieszczenie wypełniło wszechobecne światło.*Co jest ku*wa...*
-Hayate... Hayate! Czemu ją zabiłeś?! Była taka młoda?! Usłyszałem nagle głos, po czym spojrzałem się w prawo skąd dochodził. Okazał się, że jest tam okno i drzwi. Przed oknem była jakaś kobieta z zamazaną twarzą, która uderzała pięściami o okno.
-Ale kogo... co? Zapytałem całkowicie głupiejąc.
-YUKI!! DLACZEGO MI JĄ ZABRAŁEŚ?! Krzyczała dalej uderzając coraz mocniej. Nagle uderzyła tak mocno, że wszystko zaczęło się trząść, a ja sam latałem (czyt. turlałem) się po całej powierzchni pomieszczenia.
W pewnym momencie tak się rozpędziłem, że na sam koniec wylądowałem na nogach i przyrżnąłem prosto w jedną ze ścian, która teraz stała się podłogą...


Następnie... otworzyły mi się oczy i zaczęło docierać jakieś nowe światło.
*Moja głowa... co jest...* Pomyślałem rozglądając się dookoła. Z początku mój wzrok padał głównie na pielęgniarki i uczennice, ale nagle spostrzegłem, że przed moim łóżkiem jest dwóch sempai i jakiś staruszek.
-Sem... Sempai... Co się stało... Co się w ogóle dzieje? Wydusiłem z siebie próbując opanować ból mojej głowy.
*Przypomina mi się... ten typek uderzył mnie z pięty... Mogłem od razu użyć Kashitsu... wówczas może bym tu nie leżał... przynajmniej nie tak szybko...*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Sro 2 Lis 2011 - 22:41

Wszyscy na chwilę ucichli a Rika się lekko uśmiechnęła widząc że odzyskałeś przytomność.
W czasie walki ciężko się rozglądać ale zdaje się że dostałeś jakimś kidou obezwładniającym , a następnie cię mocno uderzył. Powiedziała przeciągając się i wypinając co ma najlepsze. Panie dyrektorze to jest ten uczeń który starał się pomóc, z jednym przeciwnikiem sobie poradził lecz już następny był poza jego możliwościami, zdaje się że on przewodził atakowi. Powiedział mężczyzna zwracając się do starszego człowieka. Ten tylko zaczesał swą długą siwą brodę i przysiadł na twoim łóżku.Jak cię zwą chłopcze? Powiedział spokojnym głosem patrząc ci w oczy.
Oboje nauczyciele spokojnie stali jakby czekając na wynik tej rozmowy.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Czw 3 Lis 2011 - 4:56

-Mazashi... Hayate. Odpowiedziałem na pytanie staruszka. *"Panie dyrektorze..." To jakaś gruba szycha jest... czego on ode mnie chce...* Pomyślałem z początku.
-Z tym drugim też bym sobie poradził... Tylko źle zacząłem i tak wyszła... Odparłem nieco oburzony.
-Riki- sempai, co z Yuki? Pytam ani na moment nie kryjąc zaniepokojenia. Byłem zdenerwowany całą sytuacją, a poza tym nadal bolała mnie głowa. *Mam nadzieję, że im nic się nie stało... że Yuki nic się nie stało...*

-A o co chodzi ossan? Pytam po chwili z lekkim zdziwieniem, zainteresowaniem staruszka, mojej osoby.
*Mam nadzieję, że czegoś nie zje*ałem... *
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala Wykładowa   Today at 5:44

Powrót do góry Go down
 
Sala Wykładowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com