IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Pokój Hiro Takemitsu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21, 22, 23  Next
AutorWiadomość
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 4 Kwi 2015 - 22:33

- Czy ja chce Ci znaleźć dziewczynę, żebyś miał kłopoty i w ogóle? Potrzebujesz tylko takiej dziewczyny, z którą będzie Ci się miło spotkać i tyle. Nie na stałe, przestań. Na to nikt nie ma czasu.
Toshirou sam wydawał się myśleć o czymś innym przyglądając teraz już ubranym koleżankom. Wodził za nimi spojrzeniem, część dziewcząt zaś wyraźnie to zauważyła. Większość, o dziwo, chyba nie miało nic przeciwko.
- Ja? Ja mam wiele dziewczyn Hiro. Po co miał bym się ograniczać do jednej? To by było przynajmniej niedorzeczne.
Ostatecznie, o kilku chwilach rozmów, uczniowie ruszyli do wyjścia z akademii za ostatnią chyba grupą dziewcząt.
- Hej, ty naprawdę jesteś zainteresowany Sakame? Znacz, wiesz... ZAINTERESOWANY
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 5 Kwi 2015 - 7:18

"Teraz to ja już go wcale nie rozumiem... Po co mi wiele dziewczyn? Żeby mieć jeszcze więcej kłopotów. No i co by było gdyby się dowiedziały, że nie są tą jedyną... Nawet nie chce o tym myśleć." Hiro również mimo wolnie zawieszał wzrok na niektórych dziewczynach. W końcu było na co popatrzeć prawda? No i za takie patrzenie nikt nic mu nie mógł zrobić.

-Wiele dziewczyn, to raczej wiele problemów, tak mi się przynajmniej wydaje.- głos Hiro był już spokojny. Wiedział, że raczej nikt już mu nie udowodni, że podglądał dziewczyny w łaźni.- Co do Sakame to nie wiem czy jestem tak zainteresowany jak myślisz. Wiesz ona jest dla mnie jak niespodzianka ładnie zapakowana, której nie mogę rozpakować. Nie ważne jak się staram nie mogę odgadnąć co jest w środku. A ja naprawdę wolał bym by to wszystko było jasne i zrozumiałe. Ale z kobietami tak chyba się nie da... Dla tego poprosiłem Cię o pomoc w końcu to ty jesteś specjalistą w tej dziedzinie, razem jakoś otworzymy tą niespodziankę i dowiemy się jaka Sakame jest naprawdę... Mam przynajmniej taką nadzieję. Ale za to zabierzemy się jutro.

Takemitsu spędził naprawdę miły i ekscytujący wieczór, wiedział że rozwiązanie zagadki będzie raczej dość trudne. Ale w głębi duszy przeczuwał, że jest to warte zachodu. Gdy wyszli z terenu akademi pożegnał się i udał na spoczynek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 5 Kwi 2015 - 18:17

- Dziewczyny są kłopotem, jeśli zakładasz, że któraś z nich to "ta jedyna". Ja nie mam żadnej jedynej, kocham wszystkie dziewczęta ot co. Te ładniejsze bardziej.
Toshirou spokojnie maszerował rozmawiając raczej wesoło, nim w końcu dotarli do miejsca w którym przyszło się rozejść. Hiro mógł spokojnie ruszyć do domu by wziąć swój upragniony prysznic. Gdy kończył go brać usłyszał trzask drzwi wejściowych. Najwyraźniej Sakame wróciła do domu. Chyba lepiej było teraz nie wspominać o planach dowiadywania się czegoś o jej przeszłości. Wciąż jednak powrót do trzaskania drzwiami zdawał się być jakoś dziwacznie ożywczy.
Gdy Hirou wyszedł z łazienki trafił niemal od razu do kuchni, gdzie spotkał swoją współlokatorkę. Dziewczyna miała chyba lepszy humor, co można było łatwo rozpoznać po podjadaniu jedzenia z zapasów, które utrzymywał chłopak... oraz po tym, że miała lekko siną kość policzkową. Wyglądało na to, że dopiero co się z kimś biła. Ubrana była w strój akademii, który jednak był pobrudzony, zaś lewy rękaw był po prostu podarty.
- Co się gapisz kretynie?
Warknęła odwracając się w stronę Hiro, trzymając w dłoni trzy ryżowe kulki, które miały byc fragmentem jego kolacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 5 Kwi 2015 - 20:54

"Ehh widze poprawę stanu zdrowia. A już zaczynalem się przyzwyczajać do panującej tu ciszy." Hiro pokiwał lekko głową po czym udał się do lodówki i wyjął woreczek z lodem i rzucił dziewczynie. Oczywiście zrobił to tak, by przypadkiem nie uderzyć ją nim. Pchnął go po blacie lub rzucił, ale tylko wtedy gdy ta byłaby przygotowanaby go złapać. Po wykonaniu tej czynności znalazł coś w lodówce do zjedzenia na wynos i udał się do swojego pokoju. Nie miał zamiaru, wdawać się w rozmowe z współlokatorką. Wiedział, że skończyła by się pewnie kłótnią, a po tak miło spędzonym dniu niechciał popsuć go na sam koniec. Dla tego gdy znalazł się w pokoju zamknął drzwi i zaczął konsumpcje swojej kolacji."Ciekawe czego uda nam się dowiedzieć od tej karczmarki. Pytanie ile powinienem wziąść pieniędzyby rozwiązać jej język... Zresztą później się nad tym zastanowie" Gdy skończył jeść usiadł na łóżko wziął zswoje zapaktou wyciągnął z tsuby i przełlał do niego troche swojego reietsu."I co może ty zemną poggadasz i doradzisz mi jak rozwiązać problem z tą dziewczyną? Bo już naprawdę nie wiem co zrobić..."
Hiro chwile pożalił się swojej katanie po czym ją odłożył i odpłynął w głębokim śnie, oczywiście o ile nic mu w tym nie przeszkadzało. Miał zamiar wstać trochę wcześniej by udać się na porrany trening. Zawsze takowy pozwalał mu poukładać myśli. Choć tym razem przebiegnięcie maratonu mogło by się okazać zbyt krutkim odcinkiem na ułożeniu ich do końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 5 Kwi 2015 - 21:28

Sakame skrzywiła się nie słysząc odpowiedzi, odsunęła się jednak od przechodzącego Hiro dopuszczając go do lodówki. Przyjęła torebkę z lodem z lekkim zdziwieniem. Uniosła brwi jakby nie skojarzyła od razu o co może chodzić. Później jednak uniosła lud do policzka by zmniejszyć opuchliznę. Dziewczyna i tak zdawała się trzymać o pół kroku od Hiro, tak jakby bała się, że znowu będzie chciał jej przytulić. Czy ta wojowniczka na prawdę mogła być po prostu strachliwą dziewczynką bojącą się ludzi? Spoglądała bardzo hardo, może Inahara się mylił?
Hiro mógł spokojnie zjeść i odpocząć, by ostatecznie obudzić się rano i iść na zajęcia. Kilka kolejnych dni minęło spokojnie. W ich trakcie zdołał dowiedzieć się, że Toshirou wszystko już zorganizował. Spotkał się ponoć z siostrą i załatwił im dokumenty na przejazd. Do tego również mogli zabrać się ze zbrojnym patrolem aż do samego miasteczka. Wyglądało na to, że uda im się dotrzeć na miejsce bezpiecznie.

(opisz mi co tam bierze ze sobą Hiro i ewentualnie co robił te trzy dni w akademii przed wyjazdem)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 5 Kwi 2015 - 21:46

Hiro oczywiście nie skomentował zachowania dziewczyny. Na razie nie mógł jej rozgryść, ale to miało się niedługo zmienić. Do tego uwierzył, że nauczyciel mógł mieć rację w sprawie strachu dziewczyny przed ludźmi, więc nie miał zamiaru straszyć jej bardziej. A najlepszym sposobem na to było poprostu unikanie jej.
Takemitsu kolejne dni spędził w akademii, oczywiście po zajęciach jak tylko znalazł chwilę starał się spotykać z przyjacielem by omawiać na bierząco plan wycieczki do odległych okręgów rukongai. Na wieść, iż udało mu się załatwić przepustki i dołączenie do grupy shinigami idących do miasta naprawdę się ucieszył. W końcu to zapewniało prawie idealną podróż, nie musieli się martwić o to czy trafią bez błądzenia do celu, jak i samej drogi. W końcu podróż, w eskorcie wojowników powinna być dość bezpieczna. Jedyną kwestią jaka została do rozstrzygnięcia był fakt co zabrać na tą misję. Postanowił wziąść ze sobą następujące rzeczy. Po pierwsze zanpaktou, nigdy nie wiadomo z czym przyjdzie się zmierzyć w tamtych okolicach, a warto mieć coś do samoobrony. Do tego zwykła starsze kimono, nie mające nic wspólnego ani to z mundurem akademi jak i shinigami. Wydawało mu się, że łatwiej w ten sposób uda mu się nie zwracać na siebie zbyt dużej uwagi. Do tego zabrał ze sobą sakiewkę z pieniędzmi. Nie wziął oczywiście wszystkicn, wydawało mu się iż 250ryo powinno w zupełności wystarczyć. Na koniec przygotował sobie porcje posiłków tak na 2-3 dni podróży. Tak na wszelki wypadek gdyby podróż powrotna miała jakieś niespodzianki. Do tego jeśi istniała taka możliwość zabrał ze sobą mape. Tak przygotowany udał się na miejsce wskazane przez Toshirou. Jeśli istniała możliwość by schować katane tak by nie była widoczna na pierwszy rzut oka tak zrobił. Czy to zakrył ją peleryną czy też schował w plecaku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pon 6 Kwi 2015 - 16:55

Hiro spokojnie przygotowywał się do wyjazdu. Wszystko zapowiadało się świetnie. Najwyraźniej Toshirou naprawdę umiał raz na jakiś czas zorganizować wszystko tak jak trzeba. Przygotowania nie były bardzo męczące i nie zajęły wiele czasu. Problemem było jedynie ukrycie katany. Długie i wąskie obiekty z reguły nie łatwo jest schować. Była zbyt długa na plecak a płaszcz odkształcał się w sposób oczywisty gdy tylko się go na nią narzuciło. Oczywiście można było się postarać, zawinąć ją w materiał i nie nosić przy pasie czy na plecach, wtedy jednak ewentualne jej użycie było by bardzo kłopotliwe bez uprzedniego przygotowania.
Patrol wyruszał spod odpowiedniej bramy. Gdy Hiro dotarł na miejsce dostrzegł tam Toshirou zagadanego z wysoką, wysportowaną dziewczyną o ciemnych włosach. Miała przyjemną dla oka figurę oraz głębokie, błękitne oczy. Nosiła na sobie kimono shinigami wzbogacone błękitnym szalem z najdroższego jedwabiu oraz rękawiczki wykonane z podobnej materii. Przy pasie miała zaś katanę ukrytą w pięknym, czarnym Sai wzbogaconym wyobrażeniami pawi wykonanym z błękitnego jadeitu. Z tego samego materiału wykonano trzy spinki zdobiące długi, czarny warkocz. Była zdecydowanie starsza od Toshirou, wyglądała na wczesne trzydzieści lat, choć w wypadku shinigami mogło to być wielce mylące.
Dookoła nich zebrało się jeszcze dziesięciu shinigami w prostych kimonach z katanmi przy pasie. Pomiędzy nimi wyróżniał się jedynie ogromnych rozmiarów mężczyzna, który był niemal dwa razy wyższy od Hiro i przynajmniej trzy razy od niego szerszy. Jego kimono było wzbogacone o elementy pancerza w barwie ciemnej czerwieni. Płaskie naramienniki wykonane były z licznych folg, poniżej znajdowały się ciężkie bransolety osłaniające wierzch dłoni. Pod czarnym kimonem widoczny był zielony napierśnik pokryty płaskimi, metalowymi ćwiekami. Twarz mężczyzny skrywał pięknie wykonany hełm Kabuto z maską przedstawiającą pysk gadziego demona. Wykonano ją z połyskującej w słońcu, emaliowanej stali. Hełm ozdobiono również dodatkowo trzema czarnymi ostrzami w kształcie księżyca w nowiu. Swój oręż mężczyzna trzymał w dłoni, była nim bowiem ciężka naginata o szerokim, wyszczerbionym ostrzu.
Wraz z patrolem podróżowały również cztery wozy załadowane zapasami, zapewne dla garnizonu utrzymującego miasteczko. Nie mogli przecież polegać na zaopatrzeniu od mieszkańców okolicy, skoro część z nich wytoczyła im partyzancką wojnę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pon 6 Kwi 2015 - 19:20

Cóż po kilku nieudanych próbach zamaskowania swojego zanpaktou, chłopak najzwyczajniej w świecie postanowił odpuścić się jakich kolwiek dalszych starań. Skoro nie da się tego zrobić dobrze po co w takim razie robić to wcale. Najzwyczajniej w świecie Hiro przypiął miecz do pasa, przynajmniej dzięki temu zawsze był on pod ręką. Gdy dotarł do odpowiedniej bramy i zabaczył swojego przjaciela od razu się ucieszył. Udał się w jego stronę i gdy zbliżył się dość blisko skłonił głowe i rzekł:

-Nazywam się Hiro Takemitsu, miło mi Cię poznać- wyciągnął pawą dłoń w stronę dziewczyny- Dziękuje, że zgodziłaś się zabrać nas ze sobą. Od razu obiecuje, że nie będziemy sprawiać żadnych kłopotów.

Wypowiadając ostanie zdanie na twarzy młodego ucznia pojawił się uśmiech, może dla tego że sam nie do końca wieżył, że nie sprawią żadnych problemów. Za pewno samo przygarnięcie ich do tej karawany było już problemem. Oczywiście po odpowiedzi dziewczyny poszedł się przedstawić i przywitać z resztą grupy. Gdy to już uczynił wrócił i dodał:

-Możemy wam jakoś pomóc, jeśli tak to proszę powiedz nam jak?

Hiro wykonał wszelkie polecenia dowódcy o ile jakiekolwiek były. Miał nadzieję, że cała droga minie spokojnie i misja zostanie dość szybko zakończona sukcesem. Po drodze oczywiście starał się rozmawiać tylko z Toshirou, ale jeśli ktoś inny zadał mu jakieś pytania to odpowiadał z szacunkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 26 Kwi 2015 - 16:44

Hiro został, najwyraźniej, spostrzeżony bardzo szybko. Pierwszym jednak który zareagował na jego przybycie był Toshirou. Chłopak, jak zawsze energiczny, przywitał się wesoło przedstawiając towarzyszkę podróży – Hojima Sakura. Dziewczyna, zgodnie ze sposobem przedstawienia, była bliską przyjaciółką jednej z sióstr Toshirou. Zapewne dla tego zgodziła się zabrać ze sobą balast w postaci dwójki nieopierzonych shinigami i to prosto do Ashikogi, czyli miasta położonego w środku zarzewia buntu.
Sama Sakura przywitała się z Hiro grzecznie. Miała cichy, jedwabisty głos zdający się snuć niczym poranna mgła. Pomimo delikatnych rysów w jej spojrzeniu dostrzec można było coś twardego, silnego i niepokojącego. Spokój, z jakim spoglądała na świat zdawał się być nieco nieludzki. Przez to jej błękitne oczy przypominały bryłki lodu.
- Dbajcie o siebie. Takahiko pękło by serce gdyby jakaś krzywda spotkała jej małego braciszka. Gdyby doszło do jakiejkolwiek walki próbujcie unikać starcia, a przede wszystkim nie stawajcie w pobliżu Haaro. - wskazała brodą na olbrzyma w pełnym pancerzu. - Nie lubi, jak cokolwiek co nie jest wrogiem wchodzi w zasięg naginaty. A, jeszcze jedna zasada, najważniejsza. Jeśli wydam któremukolwiek z was jakiś rozkaz, nie marudzi tylko go wykonuje. Czy ta zasada jest dla was w pełni zrozumiała?
Hiro zaczął witać się zresztą shinigami, którzy najwyraźniej nie kryli się z imionami. Nim minął kwadrans chłopak słyszał imiona wszystkich osób wliczonych w poczet karawany, choć imię giganta w zbroi poznał wyłącznie dzięki Sakurze.

Karawana wyruszyła niebawem. Shinigami maszerowali pod bronią przechodząc pomiędzy drewnianymi budyneczkami niskich okręgów i kierując się najprostszym traktem prosto na wschód – do Ashikogi. Marsz nie był bardzo szybki, jako że bogowie śmierci wiedli za sobą wozy ciągnięte przez ociężałe woły. Zwierzaki maszerowały statecznie na przód kołysząc się lekko. Droga dłużyła się i była dosyć męcząca. Tępo nie było może zabójcze, jednakże cały konwój podróżował bez przerwy przez cały dzień zatrzymując się w niewielkim posterunku opanowanym przez shinigami. Nieduży fort składał się z jednego budynku oraz drewnianego muru umieszczonego na nasypie. Plac za murem pełen był jednak shinigami oraz chłopów, którzy najwyraźniej dostarczali swoje plony w roli podatków. Choć fortyfikacje wyglądały na prymitywne, to na pewno dobrze spełniały swoją funkcję w wypadku buntów chłopstwa. Dobrze uzbrojeni i władający kidou shinigami zapewne mogli by tutaj bronić się przed znacznymi siłami przeciwnika.
Po całonocnym odpoczynku cała karawana ruszyła dalej wzmocniona przez kilku shinigami z fortu. Dalej musieli już brnąć przez las jedynie raz na jakiś czas znajdując chłopską chatę lub z daleka widząc gospodarstwa. Wiele z nich zmienione zostało w pogorzeliska. Wojna zbierała tutaj swój własny plon.
Leśny trakt przechodził bezpośrednio pomiędzy starymi, rozłożystymi drzewami skrywającymi szeroką drogę w cieniu. Tutaj shinigami stracili nawet resztki beztroskiego podejścia. Maszerowali powoli rozglądając się dookoła nerwowo. Jednie Haaro maszerujący w tylnej straży nie wyglądał na poruszonego, choć trudno było być tego pewnym. Maska zasłaniała całą jego twarz. Sakura prowadząca karawanę zatrzymywała się raz na jakiś czas zamykając oczy, szeptała coś cicho trzymając dłoń na rękojeści swojej katany. Później ruszała dalej jak gdyby nigdy nic.
W dniu wyruszenia z fortu około południa dotarli do Ashikogi. Można było o tej miejscowości powiedzieć wiele, jednakże na pewno nie to, że była duża. Kilka setek domów i budynków skupionych obok siebie i otoczonych drewnianym murem na podwyższeniu. Budynki były całkowicie drewniane a zdecydowana większość z nich była bardzo zniszczona. Jedynie nieliczne wydawały się być całkowicie nowe. Najwyraźniej ich właścicieli stać było na odbudowanie zniszczonych domów. Za murami widać było patrole shinigami pilnujących fortyfikacji.
Karawana na krótką chwilę zatrzymała się w szerokiej bramie, gdzie musieli okazać strażnikowi stosowne dokumenty. Sakura, najwyraźniej, była strażnikom znana bowiem papiery sprawdzili pobieżnie większość czasu trwoniąc na rozmowę. Wyraźnie chcieli się dowiedzieć, czy nie widziano nigdzie śladów aktywności buntowników. Zaraz za bramą karawana ruszyła w stronę niewielkiego fortu na środku wioski, zaś Sakura zatrzymała się by zamienić parę słów z Haaro. Później machnęła na Hiro i Toshirou przywołując ich do siebie.
- Macie trochę czasu. Wyruszymy w drogę powrotną jutro o świcie, będzie nas mniej i nie będzie wozów więc dotrzemy na miejsce szybko. Jeśli chcecie znajdziecie łóżka w forcie. Jeśli wolicie gdzie indziej spać, musicie być w forcie gotowi do drogi przed świtem. Zrozumieliście?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 26 Kwi 2015 - 17:53

Hiro oczywiście nie miał zamiaru podpadać przywódczyni grupy. Wiedział, że tylko dzięki jej dobrej woli mógł wraz z Toshirou podróżować do wioski oddalonej kawałek drogi od akademii. Dla tego wykonywał każdy rozkaz wydany przez dowódce. Nawet nie zastanawiał się zbytnio czy jest on logiczny. Po drodze oczywiście starał się iść obok swojego przyjaciela, w końcu zawsze czas płynie trochę szybciej, jeśli można się skupić na jakieś miłej pogawędce. Oczywiście dostosował swój głos tak by nie przeszkadzać innym, w szczególności Hojimie Sakurze. Tak więc pierwszy dzień wyprawy minął na prawdę przyjemnie, do tego nie był on zbyt męczący.

Drugi dzień podróży nie był już tak beztroski, atmosfera jaka zapanowała wśród kamratów udzieliła się również młodemu uczniowi. Przy każdym kroku jaki robił rozglądał się na boki wypatrując zagrożenia. Kilka razy lekko się przestraszył gdy usłyszał jakieś trzaski dobiegające z lasu. Przy każdym postoju Hojimy, Toshirou wstrzymywał oddech, jak by coś miało się nagle stać. Po jego skórze przechodziły ciarki. Gdy tylko ruszała dalej wypuszczał powietrze i brał spokojnie kolejny oddech. Gdy dotarli do wioski, Hiro naprawdę był szczęśliwy. Wiedział, że już nie wpadną w żadną pułapkę. Mógł się zabrać za dalszą część misji. Na machnięcie ręki dziewczyny od razu przyszedł i ją wysłuchał.

-Dobrze będziemy przed świtem na miejscu zbiórki. Mam nadzieję, że do tego czasu uda nam się załatwić nasze sprawy. A tak przy okazji mogła byś nam wskazać kierunek w jakim jest gospoda o nazwie „Taniec trzech karpi”??

Gdy tylko otrzymał tą informację ukłonił się podziękował za pomoc i ruszył w skazanym kierunku. Miał zamiar jak najszybciej znaleźć właścicielkę gospody i wypytać o wszystko na temat Sakame.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pon 27 Kwi 2015 - 18:56

Gdy tylko dotarli do Ashikogi Hiro wyczuł zmianę pogody. Silny wiatr niósł zapach odległego deszczu, daleko na południu zbierał się zaś ciemne chmury. Oberwanie chmury miało jednak zapewne nadejść nie szybciej niż za kilka kolejnych godzin.
Gdy Hiro zadał swoje pytanie Toshirou spojrzał na niego wielkimi oczyma, zupełnie jakby chciał powiedzieć "stój". Słowa jednak padły, zaś Sakura uniosła powoli ciemne brwi ze zdziwieniem i niezadowoleniem.
- Szukasz burdelu? Przywiozłam was tutaj, bo chcieliście iść do burdelu? - brew zadrżała lekko uniesiona wysoko. Później jednak jej twarz się uspokoiła, zaś głos wrócił do normalnego, cichego spokoju. - Nie mogliście iść gdzieś bliżej? I... czy wy w ogóle powinniście chodzić do takich miejsc? Nie jesteście za młodzi? Żaby wszystko było jasne, jestem przekonany, że ten pomysł to wyłącznie twoja wina Toshirou. Gdy wrócimy porozmawiam z twoją siostrą, a później z matką.
Sakura przerwała na chwile by spojrzeć swoimi chłodnymi oczyma prosto w oczy Toshirou. Ten zadrżał lekko starając się jednak nie opuszczać wzroku, co niestety dla niego nie udało się. W końcu musiał odwrócić głowę pokonany.
- Taniec trzech karpi to w tamtą stronę. - Po zwycięstwie Sakura utraciła zainteresowanie Toshirou. Wskazała za to dłonią na drogę wiodąca pomiędzy rzędem drewnianych budynków. - Nie chce wiedzieć co będziecie tam robili.
Sakura odeszła energicznym krokiem w stronę fortu. Toshirou westchnął zaś najwyraźniej zmęczony. Prawdopodobnie wolał by, aby nie wyszło na jaw, że kierują się do miejsca o takim przeznaczeniu.
- Tooo co... chodźmy tam?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pon 27 Kwi 2015 - 22:11

"Co to jest burdel... Przecież miała to być zwyczajna knajpa, no co najwyżej jakaś zatęchła speluna..." Hiro westchnął lekk po czym pokręcił przeczącą głową. Dalej nie mógł uwierzyć, że Mito kazał mu iść do takiego właśnie miejsca. Ale gdy tylko dziewczyna zaczęła obwiniać jego przyjaciela, postanowił się wtrącić. W końcu to nie był pomysł Toshrou.

-Chwila- rzekł by przerwać jednostrone obwinianie niewinej osoby, choć w sumie nie do końca niewinnej.- Po pierwsze nie wiedzieliśmy, że to jest burdel. Po drugie nie idziemy tam zająć się rozrywką, a mamy tam pewną sprawę, do pewnej osoby. Po trzecie jeśli ktoś jest winny zaistniałej sytuacji to ja nie Toshirou. Po czwarte chyba nie uwarzasz nas za takich debili, jak sama dobrze zauwarzyłaś jest pełno innych burdeli w soul society i jak byśmy chcieli się do takiego udać to zrobilibyśmy to dyskretnie. A teraz wybacz nam nie mamy za dużo czasu by załatwić naszą sprawę.-Hiro mówił normalnym głosem i starał się patrzeć w przerażającą chłodne oczy dziewczyny. Na szczęście fakt iż mówił prawdę dodawał mu trochę otuchy.

Po wypowiedzeniu ostatniego zdania podziękował za wskazanie drogi, po czym kiwnął głową na przyjaciela by razem ruszyli w odpowiednim kierunku. Gdy już oddalili się od dowudczyni rzekł.

-Wiedziałeś, że to burdel prawda? Na przyszłość dziel się takimi informacjami.... Ułatwi to nam sprawę i nie bądzie kolejnych dziwnych wpadek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 3 Maj 2015 - 15:57

O dziwo, kobieta wysłuchała wszystkiego ze spokojem... chłodnym spokojem lodowatych oczu. Zamrożony w nich spokój był doprawdy niepokojący. Hiro przez kilka chwil czuł się tak, jakby mówił nie do żywej kobiety a jedynie figury z oczyma wykonanymi ze szkła. Następny raz odezwała się dopiero, gdy Hiro skończył.
- Wiedzieliście dokąd idziecie, albo przynajmniej On wiedział – wskazała broda na Toshirou. - Jeśli mówił Ci inaczej, to Cię okłamał. Dodatkowo jestem przekonana, że dokładnie wie co w takich miejscach się robi i jak to dokładnie wygląda, a jeśli twierdzi inaczej to kłamie po raz kolejny. Bądźcie na czas, nie ważne czego chcecie. A jeśli sprowadzicie jakiekolwiek kłopoty wracacie sami.
Sakura ruszyła energicznym krokiem w stronę fortu znajdującego się w centrum miasteczka nie czekając na jakiekolwiek więcej słowa ze strony chłopaków.
- Ten... powiedzmy, że nie miałem pewności? Prawdę mówiąc to trochę się domyślałem, ale pewności nie miałem tak czy siak. - Toshirou wyglądał na trochę zmieszanego, uśmiechał się jednak nadal szeroko. - Przepraszam, naprawdę nie sądziłem, że do czegoś takiego dojdzie. No ale, przecież nie chcesz się nikomu bardzo chwalić taką wycieczką a w końcu i tak byś się dowiedział.
Droga okazała się nie być bardzo daleka. Niecałe pięć minut szybkiego marszu później stanęli przed sporych rozmiarów budynkiem, na którego tyłach znajdował się otoczony wysokim płotem ogródek. Sam budynek zrobiony był z drewna i papieru. Jego ściany, od zewnątrz, pomalowane zostały mieszanką barw czerwieni, bieli i czerni. Farba nie mogła być zbyt świeża, widać było bowiem miejsca gdzie odprysła. Przy wejściu wisiały dwie latarnie, których klosze wykonano z czerwonego papieru. Nad drzwiach wisiał zaś okrągły szyld na którym ukazane były trzy karpie koi ułożone w okrąg tak, że wzajemnie chwytały się pyskami za ogony. Jedna z ryb była czarno-biała, kolejna czarno-czerwona a ostatnia biało-czerwona. Wnętrze zdawało się być ciche i raczej puste. Zapewne o tej godzinie przybytki tego rodzaju nie były najbardziej oblegane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pon 4 Maj 2015 - 19:29

Hiro również wysłuchał do końca wypowiedzi shinigami. Nawet starał się zachować chłodne spojrzenie i minę nie zdradzającą żadnych emocji. Ale zapewne nie wyszło mu to tak perfekcyjnie jak powinno, tym bardziej, że wiedział iż zrobił z siebie debila. Do tego był troche zły, że przyjaciel nie podzielił się wcześniej swoimi podejrzeniami co do prawdziwej branży lokalu. Gdy już kobieta oddaliła się na większą odległość i wysłuchał również Toshirou rzekł.

- Wiesz chwalić się nie zamierzam, ale jak byś podzielił się przypuszczeniami troche wcześniej, nie wyszli byśmy przed znajomą twojej siostry na zboczeńćów i debili. Ale trudno widocznie tak miało być, choćmy zobaczyć ten przybydek.

Po drodze w głowie młodego ucznia akademi kłębiło się mnóstwo pytań."Jak powinnem gadać z tą właścicelką? Czy to był dobry pomysł, że tu przyszedłem..." Gdy staneli już przed wejściem, przyjrzał się lokalowi, wziął głęboki wdech poczym pokręcił przecząco głową.

- Masz jakiś plan? Bo mój niestety musi być zmodyfikowany... W końcu nie będziemy rozmawiać z barmanką a właścicielką burdelu. A ja niemiałem jeszcze sposobności z takową rozmawiać.- w głosie było słychać lekkie zrezygnowanie.- Mam chociaż nadzieję, że dowiemy się czegoś nowego tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 10 Maj 2015 - 9:22

- Nooo wiesz, musieli byśmy wejść pewnie do środka, znaleźć tą kobietę o której mówiłeś i zapytać. Mam ze sobą troszkę pieniędzy, może zdołamy ją przekonać by powiedziała nam to, czego chcemy się dowiedzieć. A co miałeś jakiś inny plan?
Toshirou nie wyglądał na bardzo skrępowanego, choć Hiro widział w jego zachowaniu pewną nerwowość. Zapewne, pomimo wielkiej pewności siebie, nie przywykł do podobnych sytuacji. Chyba nikt w ich wieku nie mógłby z czystym sercem powiedzieć, że jest przyzwyczajony do wizytowania burdeli, prawda?
- No dawaj, idziemy. To przecież nic wielkiego, zwykła herbaciarnia, tyle że sprzedaje coś więcej niż herbatę. Nie musimy się tym przejmować, chyba że chcemy. W takim wypadku gdyby brakowało Ci pieniędzy to mogę pożyczyć. Nie przejmuj się, znajdź sobie taką dziewczynkę jaka Ci się spodoba.
Toshirou uśmiechnął się wesoło po czym ruszył w stronę wejścia do lokalu. Otworzył drzwi i niemal od razu nadział się na niezbyt przyjemnie wyglądającą kobietę. Musiała mieć jakieś 40 lat choć trzymała się naprawdę nieźle. Była niska i żylasta a długie włosy nosiła związane w wysoki kucyk. Na jej twarzy o ostrych rysach widać było szeroką bliznę po cięciu, które pozbawiło ja lewego oka oraz sporego kawałka nosa. Lewy rękaw kimona układał się nieco dziwacznie, zaś z jego wnętrza nie wystawała żadna dłoń. Prawa dłoń zaś pokryta była tatuażami i spoczywała na drewnianej maczudze okutej metalowymi ćwiekami.
- Czego chcecie gówniarze co?
Głos kobiety brzmiał, jakby zamiast gardła miała żelazną tarkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 10 Maj 2015 - 15:12

Hiro wysłuchał wypowiedzi przyjaciela po czym rzekł
-Wiesz raczej planu innego nie miałem, ale nigdy nie rozmawiałem, z prostytutką. Powiem Ci od razu kobieta, której szukamy nazywa się Kitsune i podobno jest wredna.- ostatnią część wypowiedzi powiedział tak by przypadkiem nikt inny nie usłyszał.- Ale masz rację stojąc tutaj niczego nie osiągniemy i za pewne dla innych wyglądamy podejrzanie.
Takemitsu westchnął głęboko po czym ruszył za Toshiko do wejścia. Po wejściu szybko rozejrzał się po wnętrzu i zatrzymał wzrok na kobiecie. Od razu podejrzewał iż własnie ona jest właścicielką tego przybydku. Ale pewności nie miał nawet po tym jak sie do nich odezwała. Oczywiście nie przyglądał się braku ręki, oraz bliźnie na twarzy dziewczyny. Gdy tylko się odezwała miał już prawie stu procentową pewność, iż to własnie jej szukają. Ale i tak musiał się jeszcze upewnić.
-Dzień dobry, szukamy właścicielki tego lokalu. Chcielibyśmy z nią chwilę porozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 30 Maj 2015 - 14:10

Kobieta uniosła tylko wyżej prawą brew i skrzywiła się we wściekłym grymasie. Następnie niezbyt grzecznie splunęła na bok, niemalże na stopy Hiro. Ciężka pałka stuknęła o podłogę lekko uniesiona a następnie opuszczona.
- Czego od niej chcesz gnojku? - głos kobiety zazgrzytał niczym ostrze o stal. Nie wyglądała na szczególnie zadowoloną z wizyty dwójki młodych ludzi. W ogóle nie wyglądała, jakby mogła być z czegokolwiek zadowolona. Z jej twarzy można było czytać jak z książki, teraz zaś na kartach tej książki było by znużenie i chęć pozbycia się Hiro i Toshirou. Najwyraźniej przeszkadzali kobiecie w nudnym spędzaniu czasu, albo po prostu w ogóle nie chciała się z nikim widzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 30 Maj 2015 - 17:21

-Cóż jak już wspomniałem, chcemy z nią porozmawiać. Możliwe, że nawet kupić od niej pare informacji. Tak więc jeśli byłabyś tak miła i nas do niej zaprowadziła. Byli byśmy naprawdę wdzięczni. - głos Hiro był spokojny, w końcu chęć rozmowy z kimś to raczej nic złego. Oczywiście kobieta z dużo maczugą staranie zadbała o to by zadanie to stało się dość irytujące.- Możesz również wskazać nam gdzie mamy się udać by ją odnaleść. Tudzież ją zawołać.

Hiro spokojnie czekał na reakcje kobiety. Miał tylko nadzieję, że ta zaraz się na nich nie rzuci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 7 Cze 2015 - 13:16

- Zaprowadziła? - kobieta wydawała się być jeszcze bardziej wzburzona, niż przed chwilą. - A co ja jestem żeby usługiwać gówniarzerii?!
Kobieta wyraźnie nie należała do najgrzeczniejszych. Teraz jednak wydawała się być na tyle znudzona, że groźby nie brzmiały przekonywująco. Nawet fakt, że wyciągnęła w ich stronę okutą metalem maczugę nie miał wielkiego znaczenia. Hiro szybko zrozumiał, że jednooka wojowniczka wolała by nie walczyć, być może dla tego, że była kaleka? Mimo wszystko wyglądała jednak na pewną siebie.
- Kitsune znajdziecie w środku, jak chcecie coś od niej kupić to lepiej miejcie ze sobą bardzo pełne sakiewki, starucha zje was na przystawkę przed śniadaniem. - burknęła po chwili przesuwając się tak, by chłopacy mogli wejść do środka. - Tylko szybko, nie będę czekała wieki zanim każe mi was wyrzucić i zabrać wszystko co macie wartościowe.
Zabliźniona kobieta usiadła na stopniach prowadzących do głównej sali przybytku. Zrobiła to jednak tak, by dwójka przyszłych shinigami mogła przejść przez drzwi. Kazała im jeszcze tylko zdjąć w przedsionku buty, co zresztą było całkiem typową tradycją.
Wychodząc z przedsionka uczniowie trafili do rozległej sali pełnej niskich, niewielkich stolików. Na papierowych ścianach namalowano widok na jezioro, którego brzegi gęsto porastały trzciny. Za roślinnością ukrywały się zaś przepiękne damy w różnym stopniu negliżu, niektóre z nich zdecydowanie zajęte były erotycznymi czynnościami pomiędzy sobą. Pod malunkami do ścian ściany były już mocniejsze, wykonane nie z papieru a z desek. O ściany opierały się obecnie równo ustawione, liczne maty do siedzenia. Zapewne normalnie otaczały by stoliczki, teraz jednak w sali panowała krzątanina. Cztery młode dziewczynki zajmowały się sprzątaniem, myły podłogę i szorowały do czysta stoliczki. Choć były jeszcze młode nawet Hiro mógł widzieć, że kiedyś pewnie wyrosną na piękne kobiety. Teraz jednak miały po 7, może 8 lat i ubrano je w szaro-bure, proste kimona i wręczono przyrządy potrzebne do energicznego szorowania.
Pomiędzy nimi wszystkimi powoli przechadzała się niska, zgarbiona staruszka odziana w przepiękne kimono, którego nie powstydziła by się szlachcianka. Było czerwone, zaś na całej jego powierzchni umieszczono czarny haft przedstawiający fale oraz ryby. Staruszka wspierała się na prostej, rzeźbionej i krytej laką lasce. Na jej czarnej powierzchni znajdowały się przedstawione w czerwieni ryby. Siwe włosy staruszki upięte były na głowie we wspaniały kok. Gdy Hiro wszedł do środka starsza kobieta właśnie uderzyła końcem laski jedną z dziewczynek, zapewne by zagonić ją do cięższej pracy.
- Nie przyjmujemy jeszcze gości. - Zaskrzeczała w ich stronę głosem, który mocno kojarzył się ze skrzeczeniem kruka. - Jeśli chcecie dziewcząt to nie znajdziecie ich jeszcze przez przynajmniej pięć godzin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 7 Cze 2015 - 17:06

Hiro ucieszył się z faktu, iż kobieta postanowiła wpuścić ich do śtodka. Nawet udało się to dość szybko wynegocjować. Po wejściu do sali rozejrzał się do okoła, oczywiście największą uwagę przykuwało malowidło. Może nie było ono namalowane przez jakiegoś geniusza. Ale na pewno przedstawiało krajobraz jakiemu trudno się oprzeć każdemu mężczyznie. Gdy zobaczył staruszkę w szykownym kimono, nadzorującym prace miał nadzieję, iż to właśnie ona jest właścicielką tego przybydku. Na jej słowa rzekł.
-Witam nie przyszliśmy tutaj korzystać z usług, chcieliśmy porozmawiać z właścicielką. I jak mniemam właśnie doświadczyliśmy tego zaszczytu. Nas wspólny znajomy polecił nam byśmy udali się do pani. Możliwe iż posiada posiada pani interesujące nas informację - Hiro statał się być jak najbardziej uprzejmy. W końcu nie chciał obrazić gospodyni na samym początku rozmowy.- Czy mogli byśmy się udać do jakiegoś zacisznego miejsca i kontynuować naszą rozmowę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Wto 16 Cze 2015 - 19:03

- Hm? Że niby miała bym wymieniać się tajemnicami z dwójką podlotków, którym jeszcze nie wyrosły wąsy? - Staruszka miała głos przypominający starą wronę. Był skrzekliwy i piszczący naraz, dodatkowo zachrypnięty. Zamiast mówić niemalże wrzeszczała, co mogło sugerować problemy ze słuchem. Jej twarz wykrzywił lekki grymas lekceważenia, następnie zaś oparła swoją laskę o ścianę, sięgnęła do rękawa i wyciągnęła z niego niewielką fajeczkę. Kilka sprawnych ruchów później cybuszek był już nabity, zaś staruszka ruszyła do jednego z piecyków by odpalić fajkę węgielkiem. Wyglądało na to, że zamierza ignorować chłopaków...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Wto 16 Cze 2015 - 21:19

"Ehh kobiety każda ma swoje humory i jak tu się z nimi dogadać..." Ale Hiro miał już plan jak zwrócić na siebie i przyjaciela uwagę. Wiedział iż do właścicielki tego przybytku przemawiają pieniądze. Tak więc wziął do ręki swój mieszek po czym podrzucił go tak by dało usłyszeć się metaliczny brdęk monet i rzekł:
-Skoro nie chcesz się podzielić z nami kilkoma informacjami, to może powinliśmy naprawdę udać się do innego miejsca-Hiro wzruszył lekko ramionami- Może gdzie indziej zechcą wymienić się swoją wiedzą i zyskać naszą wdzięczność.-po raz kolejny lekko podrzucił mieszek, po czym schował go do kieszeni.- No cóż tak dla pewności na pewno pani nie znajdzie chwili by zamienić z nami kilka zdań w ustroniejszym miejscu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 21 Cze 2015 - 18:19

Kobieta przez kilka chwil zdawała się ignorować mieszek, później jednak jej oczy zaczęły kierować się w stronę sakiewki. Z każdą kolejną mijająca chwilą staruszka coraz bardziej przyglądała się mieszkowi. Gdy zaś Hiro schował go do kieszeni pokręciła lekko głową.
- Skoro tak stawiacie sprawę, to chodźcie za mną. - jej głos nadal był skrzekliwy i nieprzyjemny, zaczął jednak brzmieć jakby bardziej przymilnie. Później zaś zakrzaczała znowu ostro, pewnie chyba do jednej ze służek. - Ai! Przynieś nam herbaty.
Staruszka ruszyła energicznym, jak na swój wiek, krokiem w stronę schodków. Podpierała się przy tym na swoim kiju, zaś z jej nosa co jakiś czas wydobywały się chmurki dymu ze spalonego ziela fajkowego. Wdrapała się na piętro i weszła do jednego z pomieszczeń za drewniano-papierowymi drzwiami. Pokoik nie był duży, nie było też w nim wiele mebli. Stoliczek a przy nim maty. Pod ścianą dwa niewielkie kuferki. Nieopodal mat mały piecyk, w którym żarzyły się węgielki ogrzewając nieco pomieszczenie. Staruszka skierowała się w stronę mat by usiąść z jednej strony stolika. Najpewniej spodziewała się, że jej goście usiądą naprzeciwko. Tak zresztą zamierzał zrobić Toshirou.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Czw 25 Cze 2015 - 8:44

"Dobrze że się udało..." To była pierwsza myśl jaka przyszła chłopakowi po wypowiedzi gospodyni przybydku. Oczywiście udał się zaraz za nią na piętro do pokoju. Szybko rozejrzał się po pomieszczeniu po czym usiadł na przeciwko niej obok swojego przyjaciela.

- Wydaje mi się, że jeszcze się nie przedstawiliśmy. Na imię mi Hiro a to jest Hirado.- młody shinigami poczekał aż kobieta też poda swoje imię, choć znał już je od swojego przyjaciela- Więc może przejdziemy od razu do rzeczy, byśmy nie marnowali swojego czasu. Jak już wspominałem chcemy się dowiedzieć o pewnym wydarzeniu z przeszłości. Mianowicie jakieś cztery lata temu pewien szalony shinigami zabił rodziców dziewczyny. Miała na imię Sakame. To jest wszystko co wiem o tym zdarzeniu mam nadzieję, że pani powie nam dużo więcej na ten temat. Oczywiście będziemy bardzo wdzięczni za te informacje.

W ręku chłopaka znów pojawiła się sakiewka. Tak by zachęcić kobietę do mówienia, no i odświeżyć jej pamięć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 11 Lip 2015 - 23:11

- Szalony shinigami? A to Ci dopiero... - Kitsune wyszczerzyła się radośnie, zupełnie jakby usłyszała jakiś przedni żart. Później jednak na jej twarz wystąpiły zmarszczki głębokiego zamyślenia. Gdy tak się marszczyła przypominała nieco suszoną śliwkę. Siedziała tak przez kilka kolejnych chwil by w końcu westchnąć.
- Tak, Sakame, znam taką dziewczynę z tego miasta. Znaczy, znałam chyba, nie wiem... trudno coś sobie przypomnieć tak nagle i po próżnicy. - świdrujące spojrzenie staruchu spoczęło na mieszku pełnym złota, zapewne chciała przekazać, że pragnie otrzymać zapłatę z góry... albo przynajmniej jej część...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 12 Lip 2015 - 20:35

Hiro weschnął, po czym otworzył sakiewkę i na oko odmierzył jedną czwartą jej zawartości. Gdy to uczynił, przesunął ją w stronę kobiety.
-To na pewno odświęży Ci pamięć- na jego twarzh pojawił się uśmiech- Resztę dostaniesz gdy już skończysz opowiadać całą historie. No i spokojnie nie musisz się martwić, nie mamy zamiaru Cię oszukać i dostaniesz resztę. A teraz zamieniam się w słuch...- Chłopak wziął położył sakiewke na stoliku tak by kobieta miała cały czas na nią widok.- Nie musisz się śpieszyć z opowieściąi teresują nas najdrobniejsze szczegóły. W końcu nie wiadomo co okaże się najważniejsze w całym tym wydarzeniu.

Hiro rozsiadł się wygodnie, po czym zamilkł i skupił się na całej opowieści, chciał zapamiętać jak namwięcej. Starał się też nie przerywać, chyba że już naprawdę musiał zadać pytanie i rozjaśnić swoje wątpliwości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 19 Lip 2015 - 19:05

Kobiecina spoglądała na Hiro z umiarkowanym zainteresowaniem. Złoto znajdujące się na stoliku również nie zrobiło na niej wrażenia. Postukała kilka razy fajeczką o blat a następnie wypuściła nosem i ustami sporą chmurę dymu. Pomimo niezadowolenia w spojrzeniu kobieta rozpoczęła opowieść dokładnie w chwili, gdy jej twarz ukazała się między oparami.
- Taaaaak... - zaskrzypiała zupełnie niczym stare drzwi. - To może zacznijmy od faktu, że jej rodziców nie zabił szalony bóg śmierci. No ale, to tak tylko żeby sprostować. A tak to może zaczniemy od początku. Sakame się tutaj urodziła, w jednej z chałup tuż za miastem. Wtedy jeszcze nie było tak otwartej wojny to można było mieszkać za miastem i mieć swoje pola albo składy drewna. Ona się urodziła przy rzece, w chatce rybaka. Miał na imię Ako, albo jakoś tak. Pamięć już nie ta, a on już dawno nie żyje. Tak tak, paskudna sprawa naprawdę. Zresztą ten cały Ako, z nim też była paskudna sprawa. Nie paskudniejsza, co prawda, niż wiele innych ale paskudna. Wiesz chłop łowił rybki w rzece, ale nie bardzo mu szło. Może dla tego, że zanim podjął się jakiegokolwiek łowienia musiał wcześniej podjąć się jakiegokolwiek napoju. Znaczy, sake, sachi, cokolwiek co miało w sobie jakiś alkohol ma się rozumieć. W efekcie częściej on lądował w wodzie z rybkami niż rybki lądowały z nim na lądzie. Dla tego nie żyło się im za bogato. No i jeszcze może warto wspomnieć, że Ako jak tylko miał chwilkę to tutaj wpadał. Oooo tak lubił ten nasz Ako moje dziewczęta. Tyle, że nie bardzo miał czym płacić. No cóż, smutny los. A matka tej naszej Sakame też niezłe ziółko była o taaak. Jakoś tak nie po drodze jej było do łóżka męża, ale za to do innego mężczyzny trafić potrafiła. Miała na imię Reiko, albo coś podobnego. Tak tak, mała i śliczna ale niezbyt grzeczna, puszczała się. A może puściła jeden raz, trudno powiedzieć bo plotki zawsze zagmatwają co nie? Imię jej kochanka jakoś mi umknęło. Może dla tego, że nie był stałym bywalcem ani nawet nie był miejscowy. Ba! Shinigai nawet. Ponoć Reiko się w nim zakochała po uszy o i wiadomo co się z takiej miłości robi co nie? Myślała, że ją zabierze z biedy i od męża pijaka, a on zniknął, jak kamień w wodę normalnie. Ale zostawił swojej kochaneczce małą pamiątkę...
Starucha przerwała opowieść, później zaś spojrzała jeszcze raz z uwagą na chłopaków.
- No ale, to dłuższa jest opowieść a ja nie mam tyle czasu, muszę zarabiać na swoje skromne utrzymanie. Czas to pieniądz wiecie sami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 19 Lip 2015 - 21:03

"Ta kobieta jest naprawdę irytująca, ale co zrobić i tak już podzieliła się sporą ilością informacji. Tylko skoro rodziców Sakame nie zamordował żaden shinigami, to po co rozpowiadają takie informacje w akademi?" Hiro spojrzał w oczy kobiety, po czym westchnął głęboko i wzruszył ramionami. Do tego sięgnął po sakiewkę i rzekł.

-Skoro naprawdę jest pani, aż tak zajęta udamy się po dalszą część opowieści do kogoś innego.- Hiro powolnym ruchem zaczął przyciągać sakiewkę w swoją stronę- W końcu zaproponowałem cenę za całą opowieść, ale widzę, że jest nie odpowiednia... A niestety nie mamy nic więcej, więc może ktoś inny zgodzi opowiedzieć resztę histori. Miło było poznać i jeszcze raz dziękuje za poświęcony nam czas.

Młody shinigami wstał po czym schował jeszcze dość pełen mieszek do kieszeni. Po czym ukłonił się kobiecie i ruszył w stronę drzwi. Oczywiście miał nadzieję, że kobieta jednak zechce kontynuować swoją historię i zatrzyma go przed wyjściem. Aczkolwiek jeśliby do tego nie doszło, miał dość informacji by popytać o rodzine Sakame w mieście. Przy drzwiach rzekł jeszcze:

-Sami trafimy do wyjścia, życze dalszych sukcesów w prowadzeniu przybydku. Dobrego wieczoru...


Ostatnio zmieniony przez Hiro Takemitsu dnia Nie 19 Lip 2015 - 21:20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pon 27 Lip 2015 - 13:39

Staruszka wykrzywiła pomarszczone usta w krzywym uśmiechu, który nie wyrażał jednak niezadowolenia. Wyglądała teraz naprawdę jak lis spoglądający na dwa zagubione zajączki. Nie odzywała się aż do czasu, gdy obaj uczniowie wstali, wtedy dodała tylko cichym głosem.
- Zdziwicie się, ale nikt za bardzo nie zna tej historii, wszyscy znają tylko dwa zdarzenia a jest tego sporo więcej, no ale... czas do pracy...
Staruszka zaczęła wstawać najwyraźniej podejmując już decyzję o tym, że rozmowa się skończyła. W końcu jednak Toshirou nie wytrzymał, sięgnął do rękawa i rzucił na stolik niewielki przedmiot, który zastukał o drewno. Niewielki, błyszczący amulet na rzemieniu. Choć nie był duży, na pewno był wartościowy. Niewielki, srebrny dysk wykonano tak, że wyglądał jakby składał się z zawijających się pnączy. Pomiędzy nimi umieszczono zaś kilka drobnych, ceramicznych kwiatków. Drobiazg musiał być bardzo wartościowy.
Gdy tyko Kitsune dostrzegła niniejszy przedmiot jej oczy zapłonęły ogromną żądzą. Toshirou zaś spojrzał na staruszkę wzrokiem, którego Hiro jeszcze u niego nie widział. Jego oczy ściął chłód, zaś postawa stała się zasadnicza i władcza. Uśmiech po raz pierwszy zniknął z jego twarzy.
- Skończ a będzie twój. Jeśli usłyszę z twoich ust cokolwiek poza dalszą historią amulet wraca do mnie.
- Pamiątką, którą zostawił było oczywiście dziecko. - zaczęła staruszka siadając z powrotem. Później zaciągnęła się fajką, by słuchacze mieli czas wrócić na miejsca i przetrawić wiadomość. - Nasza mała Sakame urodziła się dziewięć miesięcy po jego zniknięciu. Ako był wściekły, no i trudno się dziwić. Dzieciak wcale go nie przypominał i w ogóle. Zresztą, wtedy zaczął więcej pić i przychodzić tutaj. No ale co zrobić, żona go zdradziła a do tego jej jedyny dzieciak nie był jego. Każdy mężczyzna by się wkurzył.
Później żyli jako rodzina, nieszczęśliwie i niezbyt długo. Dziewczynka rosła i była całkiem urodziwa, ale była też strasznym łobuzem a wszyscy wiedzieli, że jest owocem zdrady. Nie zdobywała na tym popularności w wiosce. Jej ojciec nadal pił i coraz częściej chodził tutaj. Mimo to życie toczyło się dalej, aż do czasu gdy przyszedł pożar.
Nikt nie wie co się stało dokładnie, Ako niedawno opuścił mój przybytek. Ja zaś miałam się ułożyć do zasłużonego snu gdy nagle przez okno zobaczyliśmy łunę. Cała chałupa stanęła w płomieniu. Następnego dnia i następnego Ako się nie pojawił, przyszedł dopiero po tygodniu. Wpuściłam go, choć był poszarpany i w ogóle. Milczał i nie miał pieniędzy, ale to nie była pierwszyzna. Zawsze później płacił długi. No w każdym razie jak się napił to zaczął opowiadać, że na chałupę napadł jakiś potwór zionący ogniem – twierdził, że jakiś pusty. Ja myślałam, że on się upił i zaprószył ogień. No w każdym razie w ogniu zginęła Reiko, a jej córeczka była poraniona. Było z małą ciężko, więc ostatecznie Ona też trafiła tutaj. Zajęłam się oboma na kredyt... teraz żałuje, nie zwróciło się.
Staruszka splunęła do piecyka z odrazą słysząc o niezwróconych kosztach. Później podjęła zaś dalszą opowieść.
- Dziewczynka dochodziła do siebie powoli. Nieźle ją urządziło w tym pożarze. Ako w ogóle nie doszedł do siebie. Coraz mniej pracował, coraz więcej pił, nie odbudował domu więc mieszkał tutaj. Nie miała pieniędzy, a ja cierpliwie czekałam aż się pozbiera i wreszcie zacznie spłacać. Po dwóch miesiącach cierpliwość i oszczędności mi się skończyły. Dziewczynka miała dziesięć lat i była ładna. Ojciec nadal się upijał i popadał w coraz większe długi. W końcu odkupiłam od niego Sakame w zamian za zapomnienie o kredycie a Ako wywaliłam z mojego domu.
Musiał się wtedy pozbierać. Jeden z miejscowych rzemieślników, Endo, produkuje lakę, dał mu robotę przy noszeniu ciężkich rzeczy i pilnowaniu pieców. Jakoś się odbił od dna, bo jakże by inaczej.
Młoda dostała robotę u mnie. Na początku tylko nosiła, sprzątała i takie tam, później zaczęła się podobać co niektórym klientom. W końcu miała już 13 lat i była po pierwszym krwawieniu, to już dorosła była. Ja nigdy dziewczyn nie namawiam, ale wiadomo za co się tutaj płaci prawda? Więc w końcu sprzedałam jej wianek takiemu jednemu szlachcicowi. Oni mają fantazje i czasem lubią młodziutkie i nieruszone. Sakame się to specjalnie nie spodobało, ale nie bardzo miała wyjście. A klientowi nawet pasowało, że się stawiała. Zarobiłam wtedy sporo pieniędzy, choć klient marudził na zbyt wiele sińców.
Wtedy zaczęło się komplikować. Znaczy zanosiło się na kolejny bunt. Wszystko wisiało na włosku, więc zrobili więcej patroli shinigami. Jeden co tutaj trafił, jak się okazało, był kochankiem Reiko. Najpierw chłopina postanowił ją odwiedzić, ale zobaczył tylko spaloną chałupę, no to zaczął pytać. Tak też trafił do Ako, a gdy ten opowiedział wszystko, pewnie po pijaku, shinigami się wściekł. Warsztat Endo spłonął tego wieczora, razem ze wszystkimi w środku. Później shinigami przylazł tutaj. Był naprawdę wściekły. Obiecał, że puści mi Przybytek z dymem, więc oddałam mu jego córkę. Akurat była po wizycie klienta i nie była jeszcze przyzwyczajona, więc wściekł się jeszcze bardziej. Łącznie zabił ze 9 osób z wioski, ja żyje tylko dla tego, że temu wariatowi próbowali przeszkodzić inni shinigami.
No w każdym razie wziął małą i zwiał z wioski, a później zaczęła się ta cała przykra rebelia. Wiecie, ludzie nie bardzo chcieli słuchać o tym, że miał powód być wkurzonym. Wystarczyło im, że zaklęciem spalił zakład wyrobu laki a później zabił jeszcze kilka osób mieczem lub czarami. Tak to się zaczęło, tyle wiem, taki jest koniec.

Staruszka złapała znowu za swoją fajkę, później zerknęła krótko na Toshirou i porwała medalionik ze stolika szybko chowając go w rękawie kimona.
- Nadal traficie do wyjścia co? - staruszka najwyraźniej nie była poruszona historia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pią 31 Lip 2015 - 21:15

Hiro wysłuchał całą historię do końca, oczywiście ani razu nie przerwał rozmówczyni. Gdy tylko skończyła miał jedno pytanie:
- Zanim wyjdziemy, jak nazywa się ojciec Sakame? I nie mów mi, że tego nie wiesz?- starał się zachować spokojny ton głosu- W końcu sama wspomniałaś, że kilka razy odwieczał ten przybytek. No i jak wynika z histori narobił tu trochę rananu, a tacy ludzie nigdy nie zostają anonimowi, zawsze wychodzi na jaw ich tożsamość. No i jeszcze jak wiesz to możesz w skrócie powiedzieć co się z nim stało?

Oczywiście młody shinigami zdawał sobie sprawę, że raczej nie uzyska odpowiedzi za darmo. Ale zawsze warto spróbować, po odpowiedzi kobiety, wstał ukłonił się i ruszył w stronę wyjścia. Gdy tylko znaleźli się na zewnątrz rzekł do swojego przyjaciela:

-Nie ciekawa historia.... Teraz nie dziwie się, że reaguje agresją-na całe otoczenie. Mam do Ciebie prośbę, choć zapewne nie muszę tego powtarzać, nie mów nikomu czego się tutaj dowiedzieliśmy. No i powiedz ile jestem Ci winiej za ten amulet, pewnie był wart małą fortunę- na twarzy Hiro pojawił się uśmiech- Ale jakoś na pewno Ci wynagrodze jego stratę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Today at 12:30

Powrót do góry Go down
 
Pokój Hiro Takemitsu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 20 z 23Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21, 22, 23  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Create a forum on Forumotion | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog