IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 6/3
Kovacs - 0/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Rose Nevermore - 3/5
Haruaki Kuchiki - 1/2
Yuzuru Tanaka - 0/1


Share | 
 

 Pokój Hiro Takemitsu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24  Next
AutorWiadomość
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pon 7 Lis 2016 - 13:32

Dziewczyna wyglądała na raczej zdezorientowaną, co w cale nie było dziwne. Zapewne ktoś mieszkający tak daleko od Seireitei niezbyt często słyszał o akademii shinigami, nikt zaś z chłopów nie mógł nawet marzyć o zobaczeniu tego co znajduje się za murami. No przynajmniej o ile nie został znaleziony przez selekcjonerów i uznany za nadającego się do roli boga śmierci. Enko prawdopodobnie nigdy nawet nie myślała, że będzie mogła przejść przez biały mur.
- Ja... nie, nie wiem. nie? Ummm... chcecie iść do akademii shinigami? Ja... ja nie mogę przecież...
Enko spojrzała pod swoje nogi, później zaś rozejrzała się dokoła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Czw 10 Lis 2016 - 18:11

"O co jej chodzi??" To była pierwsza myśl jaka nasunęła się młodemu shinigami. Dopiero po chwili zaczęło do niego docierać iż, są tak daleko od niej, że dla ludzi tutejszych są niczym legenda. Hiro chwile się zastanawiał. Nie wiedział czy powinni w ogole próbować dostać się do akademii. Droga jest daleka i pełna niebezpieczeństw, a ani on, ani Toshirou nie są w stanie zadbać o bezpieczeństwo.
-Wiesz to nie tak, że chcemy cię zabrać do akademii, żebyś została uczennicą. Nie mamy niestety takich możliwości, pewny jednak jestem, że tam nam pomogą. Po pierwsze zajmą się naszymi ranami, po drugie ktoś musi poinformować ich o tym co tutaj zaszło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 12 Lis 2016 - 12:12

- No tak, ale ja... no nie przejdę nawet przez mur no nie?
Dziewczyna ewidentnie uznawała granicę Seireitei za coś, co jest dla zwykłych duch granicą poznawalnego świata. Końcem dysku, z którego może spadało w próżnię kosmosu. Murem, który istniał nie tylko przed jej oczyma ale również wewnątrz jej głowy. Cóż jednak było w tym dziwnego? Przecież nawet Hiro pamiętać mógł czas, kiedy miasto białych ścian było jedynie odległym widokiem. Widokiem, który wzbudzał falę fantazji, zupełnie jak bajki. Kiedy to wydawało się, że bogowie śmierci to wyłącznie potężni obrońcy dobra poświęcający się walce z niszczycielskimi demonami.
Zapewne podobne wątpliwości trawiły teraz umęczony umysł biednej dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 12 Lis 2016 - 12:55

Po wypowiedzi dziewczyny na twarzy Hiro mimowolnie pojawił się uśmiech. Sam pamiętał czasy kiedy też uwarzał, że nigdy nie dowie się co jest za murami. A teraz porusza się tam bez żadnych problemów. Co więcej, żadna z legend o tym co tam się znajduje nie była prawdziwa. W końcu akademia jest zwykłym dojo. Co prawda jego rozmiary są o wiele większe, ale zasada działania jest taka sama. Po chwili zastanowienia zaczął mówić.
-Więc tak po pierwsze przejdziesz przez mur, jak każda dusza na tym świecie. Co więcej po jego przekroczeniu nic się wielkiego nie stanie. Jedyne co się zmieni to krajobraz. Będzie tam zdecydowanie mniej zieleni niż tutaj. Nie musisz się martwić, sam też pochodzę z dalszych okręgów rukongai i jak widaćpo przejściu przez brame żyje... Naprawdę nie musisz się bać, większość rzeczy jakie mówią o tamtym miejscu jest nieprawdziwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 26 Lis 2016 - 9:41

- Ale... ale część to przecież prawda tak? Znaczy się, ponoć zwykłe dusze za przejście się zabija bo tam jest miejsce tylko dla wybranych i...
Głos dziewczyny nieco się załamał, później jednak rozejrzała się po okolicy. Jej spojrzenie padło na widok wprost z koszmaru w jaki zmienił się jej dom. Dom nie tylko jako budynek, ale również jedyne osiedle jakie było jej znane. Wszakże cała wioska zmieniła się nie do poznania w ciągu jednej nocy. Dziewczyna otrząsnęła się po chwili kręcąc głową tak, jakby niemal fizycznie chciała się czegoś z niej pozbyć. Niewykończone ostrze nożyka, które trzymała w dłoni niemal bez przerwy od wczorajszego wieczoru wylądowało za paskiem spinającym jej kimono.
- To... chodźmy, brama, chyba będzie tam.
Dłoń dziewczyny wskazała przez ruiny w stronę odmienną od tej, w którą parę kroków zdołał przejść Toshirou. Ten zaś widząc to westchnął i począł naprawiać swój błąd podpierając się podczas marszu ukrytym w pochwie mieczem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pon 28 Lis 2016 - 23:12

-Miejsce dla wybranych...- na twarzy chłopaka pojawiło się rozbawienie.- Tego dawno nie słyszałem. A powiedz mi kto twoim zdaniem decyduje o tym by być godnym przejścia za bramę? Nie martw się nie jedna osoba z tak dalekich okręgów już przeszła tą bramę i pewnie jeszcze wiele przejdzie.
Hiro ruszył za dziewczyną, zastanawiał się czy idą w dobrą stronę. W końcu po całej tej masakrze, trudno było mu się rozeznać w okolicy. Całe otoczenie w końcu uległo zmianie, a raczej zostało zniszczone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pią 13 Sty 2017 - 13:51

Uczniowie ruszyli w mozolną wędrówkę przez ruiny. Zapewne nie było to najwspanialszym przeżyciem jakie mieli. Wykończeni i poranieni, nieco zagubieni i prowadzeni przez dziewczynę, która starała się w miarę możliwości nie patrzeć na ruiny poruszali się raczej powoli. W końcu dotarli jednak do palisady otaczającej osadę. Brama była otwarta, przy jej wejściu stała dwójka bogów śmierci w czarnych kimonach. Obaj wyglądali niezbyt przyjemnie.
Pierwszy był rosłym mężczyzną z twarzą poznaczoną licznymi bliznami. Katana przy jego boku była wyjątkowo szeroka, zaś jej rękojeść była zgrubna i brzydka, nawet nie owinięta plecionką. Mimo wszystko wyglądał jednak nieco mniej groźnie niż jego kompan. Drugi shinigami był znacznie niższy i szczuplejszy, jego ogolona twarz ozdobiona byłą tatuażem w kształcie smoka okalającym prawe oko. Jego spojrzenie zdawało się nieść ze sobą niemą groźbę. Jego katana spoczywała w pochwie, ale mimo to patrząc się na nią miało się wrażenie, jakby byłą zębata i miała zaraz kogoś ugryźć. Ominięcie strażników zapewne nie będzie łatwe.
Hiro poczuł jednak jeszcze jedną rzecz, która nieco bardziej go zaniepokoiła. Do teraz miał wrażenie, że oddalają się od silnego źródła reiatsu bijącego z centrum wioski. Teraz jednak... teraz jednak to źródło energii zbliżało się do nich... zbliżało dość szybko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 14 Sty 2017 - 10:24

"Cholera, w tym stanie nie uciekniemy przed tym czymś. Co posiada tyle reietsu. Jedynym rozwiązaniem jest podejście do tych shinigami... Ale co im powiedzieć? Cześć zgubiliśmy się i chcemy wrócić do Akademi... W najlepszym wypadku tak się stanie, ale wtedy też pewnie wywala mnie z niej za łażenie w miejsca w które nie powinnem łazić." Hiro szybko kalkulował rozwiązania w swojej głowie po czym zrezygnowany spojrzał na towarzyszy i rzekł cicho.
-Macie jakieś pomysły? W sensie idziemy przywitać się ze strażnikami bramy i liczymy, że okażą trochę zrozumienia i pomocy. Czy też dalej próbujemy dotrzeć do akademi na własną rękę? Osobiście jestem, chyba za tym pierwszym rozwiązaniem. Tylko nie wiem czy na dłuższa metę wyjdzie nam ono na dobre.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 15 Sty 2017 - 0:16

Szybko okazało się, że decyzja została podjęta za Hiro. Nim chłopak zdołał się dogadać ze swoimi przyjaciółmi Reiatsu zbliżyło się już na prawdę znacznie. Zanim zaś ruszyli w stronę bramy ich oczom ukazała się użytkowniczka tej energii, choć może "ukazała" nie było słowem najodpowiedniejszym. Dziewczyna zwyczajnie zjawiła się kilka kroków od nich.
Osóbka była niezbyt wysoka. Hiro przerastał ja niemal o głowę. Do tego była bardzo drobna. Jej czarne włosy były krótko przycięte nie opadając nigdzie poniżej linii szczęki. Zapewne dziewczyna nie zwracała by wielkiej uwagi, gdyby nie jej Reiatsu oraz jej strój. Jej drobną budowę poszerzał bowiem znacznie strój oznaczający bardzo wiele. Poza czarnym kimonem akademii shinigami miała bowiem na sobie białe, kapitańskie Haori. Przy jej pasie wisiała krótka katana.
Dziewczyna przez kilka chwil przyglądała się dzieciakom oraz ich marnemu stanowi. Na jej twarzy zaciekawienie walczyło o lepsze z troską.
- Obaj chłopacy, usiądźcie. Trzeba zając się waszymi ranami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 15 Sty 2017 - 3:17

Na widok białego Haori chlopakowi niemal serce stanęło. Oczywiście fakt iż to nie jest pusty, był pocieszający. Ale cała misja, która miała byc incognito właśnie poszła w las. Wiedział, że jest już bezpieczny, ale problemy jakie wyrządzi to spotkanie w najbliższej przyszłości bedą ogromne. W najlepszym wypadku dostanie jakas naganę i prace społeczne, w najgorszym wyrzuca go z akademii. No i istniała duża szansa, że oskarża ich o próbę jakiegoś buntu. Ale po chwili przyglądania się, Hiro zapewne rozpoznał znak oddziału w jakim pani kapitan służyła. Do tego zapewne dosc szybko powiązał to z imieniem i rodem. Dla tego też przywitał się ukłonem i całym tytułem, na końcu podając swoje imię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 28 Sty 2017 - 22:33

Hiro nie musiał długo się zastanawiać, aby rozpoznać symbol kwiatu wyszyty na haori. Narcyz - oddział X. Kapitan Ashara Tamami. Hiro słyszał już na wykładach kilka słów o obecnych kapitanach w zasadzie wszystkich oddziałów. Ashara Tamami uchodziła raczej za pokojową duszę, zaś wiele z jej osiągnięć nie miało charakteru bitewnego. Teraz zaś Pani Kapitan spoglądała na nich przez jeszcze kilka chwil, gdy zaś ceremonie powitania w wykonaniu Hiro oraz Toshirou dobiegły końca podeszła do nich energicznym krokiem i układając dłonie na zdrowych barkach chłopaków usadziła ich na najbliższych nadających się do tego fragmentach ruin. Jej ręka nie ciążyła mocno na barku Hiro, mimo wszystko jednak chłopak nie bardzo umiał się oprzeć jej naciskowi.
- Prosiłam, żebyście usiedli, dobrze? Trzeba się zająć waszymi ranami.
Dłoń Pani Kapitan najpierw uniosła się lekko nad szeroką raną barku Toshirou, później zaś zalśniła błękitnym blaskiem. Po kilku chwilach lśniąca dłoń zaczęła się zatrzymywać nad ranami Hirou. Chłopak po raz kolejny poczuł ciepłe, spokojne Reiatsu spływające na jego ciało i kojące ból płynący ze zranień.
- A ty młoda damo? Jak się czujesz?
Enko, dotychczas zapomniana, zdawało by się że wręcz niezauważona, ocknęła się jakby ze snu spoglądając na drobną Kapitan i zapewne zapominając języka w ustach. Po krótkiej chwili upadła na kolana i dotknęła głową ziemi w najbardziej służalczej z poz. Nie odezwała się jednak ani słowem, cóż, nic w tym nie było dziwnego. Hiro słyszał już, że niektórzy kapitanowie potrafili zabijać dusze za mniejsze zniewagi.
Ledwie kilka chwil później dookoła zaczęło niemal roić się od Shinigami. Pomiędzy nimi Hiro dostrzegł przynajmniej dwójkę bogów śmierci wyższej rangi z oddziału X oraz jegomościa, który zdecydowanie należał do mniej cywilizowanych wojowników z Jedenastki.
- Namako, zajmij się nimi proszę. Odprowadź ich do fortu i zadbaj o ich zdrowie.
Kapitan rzuciła niemal w przestrzeń, jednakże na jej słowa niemal od razu z grupki shinigami wyłoniła się wysoka, smukła dziewczyna z ciężkim plecakiem plecionym z bambusa. W jej dłoni spoczywała zadziwiająco lekkiej budowy katana, którą jednak ukryła w pochwie słysząc polecenia Pani Kapitan.
- My zaś porozmawiamy jeszcze, ale później.
Dodała jeszcze Kapitan krótko, po czym ruszyła z resztą swych ludzi w stronę północnej granicy wioski. Z rannymi, którzy teraz czuli się już lepiej, pozostała Namako. Dziewczyna przez kilka chwil przyglądała się im niczym jakimś ciekawostkom w zoo. Odwróciła na bok głowę zwieńczoną kaskadą rudych włosów a jej zielone, ładne oczy nie mrugnęły przez dość długo.
- Chodźcie, idziemy do fortu. Pani Kapitan kazała.
Odezwała się w końcu po chwili przedłużającej się w nieskończoność. Następnie zaś odwróciła się na pięcie i ruszyła w stronę centrum wioski. Po kilku krokach zatrzymała się i spojrzała na nich nieco nerwowo.
- Chodźcie, chodźcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 28 Sty 2017 - 22:49

"Trzeba było uciekać, póki mieliśmy na to szanse... Teraz na pewno wyleją mnie z Akademi, w końcu na pewno złamał z tuzin zakazów. A na dodatek nie dowiedziałem się wszystkiego czego chciałem. Mam tylko nadzieję, że Toshirou nie bedzie mieć większych problemów. W końcu to ja go na ta wyprawę namówiłem." Hiro wykonywał wszystkie polecenia od znajdujących się tutaj shinigami odruchowo. Jego zmęczony umysł zdecydowanie za wolno łączył fakty i odbierał informacje. Na szczescię rany po upieczeniu kidou przestały tak doskwierać jak wcześniej. Ale zdawał sobie sprawę, że jego problemy są dopiero przed nim. Po całym monologu pani kapitan dopiero drugie powtórzenie rudowłosej dziewczyny do niego dotarło. Wstał podszedł do Enko i po cichu rzekł do niej.
-Wstawaj musimy iść - rzekł łagodnym tonem po czym pomógł jej wstać. Po czym dalej kontynuował szeptem - Myślę, że nie powinnaś się obawiać pani kapitan. Nic Ci z jej strony nie grozi, za pewne bedziesz musiała odpowiedzieć na kilka pytań i to wszystko.
Gdy już wszyscy byli na nogach ruszył spokojnie za shinigami. Po drodze zastanawiał się jak wielka kara spotka go za to całe zajście. Oczywiście wiedział, że cała winę musi wsiąść na siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 28 Sty 2017 - 23:43

Cała drużyna ruszyła za rudowłosą shinigami, której z prawdziwym trudem dotrzymywali kroku. Zdawała się ona bowiem poruszać po gruzowisku tak, jakby było to jej naturalne środowisko. Przeskakiwała z belki na belkę, chodziła po resztkach murków i odruchowo omijała miejsca, gdzie materiał mógł by się osypać spod stóp. Zmęczeni uczniowie oraz młoda dziewczyna co chwila potykali się, obijali sobie palce u stóp i tracili równowagę niemal biegnąc po nierównym terenie.
Namako odwracała się jedynie co kilka kroków, gdy zaś dostrzegała, że zostają w tyle zatrzymywała się na chwilę ponaglając ich stale jednym i tym samym słowem. "Chodźcie" wyrzucała z siebie niemal tak, jakby nagrała to na płytę. Z drugiej strony Hiro czuł się poganiany niemal niczym pies.
- Słyszałam... że spojrzenie na kapitana, jak się nie jest shinigami, karane jest śmiercią. Tak mówili wszyscy tutaj. I mówili też, że Kapitanowie to bogowie i w ogóle... znaczy nie bogowie śmierci po prostu, tylko no... bogowie dla bogów śmierci.
Mamrotała pod nosem Enko spoglądając co jakiś czas na Hiro. Dziewczyna wyraźnie panicznie bała się Kapitanów.
Młodzi ludzie krok za krokiem zbliżali się do jednej z niewielu budowli, które przetrwały w wiosce. Fort stojący w jej centrum ustawiony na ziemnym podwyższeniu wyłożonym kamieniem. Otaczające go kamienne mury były uszkodzone w wielu miejscach. Pokrywały je plamy spalonego drewna, widać było w nich dziury wybite przez coś o niezwykłej sile. Mimo wszystko konstrukcja nadal robiła wrażenie twardej i trwałej niczym stara dębina.
Sala, do której zostali wprowadzeni również nosiła ślady wczorajszej bitwy. Było to spore pomieszczenie znajdujące się zaraz za szeroką bramą wiodącą do głównego kasztelu. Sama brama wisiała wyłamana z zawiasów, choć jedno z jej skrzydeł zostało na szybko zaklinowane aby stanowić nadal przeszkodę. W środku widać było obecnie kilkunastu rannych shinigami leżących na matach. Pomiędzy nimi przechadzali się shninigami z oddziału czwartego zajmując się ranami zgodnie z kompetencjami.
- Czekajcie tutaj.
Rzuciła Namako krótko, później zaś zdjęła swój bambusowy plecak i wyjęła z niego zapakowane w papier ryżowe kulki. Wyciągnęła je w stronę dzieciaków.
- Jedzcie. Jedzcie.
Rozdawszy kulki ryżowe Namako ułożyła na ziemi przed nimi również pełen bukłak.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 29 Sty 2017 - 0:01

"Po co my się w ogole tak spieszymy? Przecież w tym stanie powinnismy raczej uważać, żeby nie zrobić sobie czegoś wiecej, a idąc takim tempem, o wypadek nie trudno..." Hiro był zmęczony, każdy kolejny krok sprawiał mu coraz większe problemy, do tego teren po którym przyszło ku sie poruszać, zostawiał wiele do życzenia. Jak by nie mogli isc jak przystało na ludzi drogą i omijać większe rumowiska. A tak szli zapewne najkrótszą drogą do koszar, zapewne w lini prostej. Na opowieść Enko na twarzy chłopaka pojawił się uśmiech. W miejscu gdzie się urodził też krążyły takie legendy.
- Wiesz, jak by skazywali na patrzenie na kapitanów. To marny by był nasz los, w końcu żadne z nas nie jest shinigami. Jak już wspominałem jestem tylko uczniem. A co do bogów, to też tylko mit. Większość kapitanów jest po prostu mądrymi i bardzo silnymi shinigami. Dla tego naprawdę, je musisz się i h obawiać- "chyba że kapitana 11" dodał w umyśle chłopak.
Gdy dotarli na miejsce, Takemitsu rozejrzał się w poszukiwaniu znajomych twarzy, z odzialu, który pomógł im tutaj dotrzeć. On zapewne też poniesie jakieś konsekwencje z tego tytułu. Gdy dostał kulkę ryżową, od razu jego organizm powiadomił go, że jest naprawdę głodny. W końcu nie jadł już prawie cały dzień, a ostatnia noc była jedną z najgorszych w jego życiu.
-Dziękujemy - odrzekł bez zastanowienia. Po czym zaczął jeść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 29 Sty 2017 - 1:19

Kulki ryżowe zdawały się być niezwykle pożywne. Każdy drobny kęs wypełniał żołądek dodatkową, niewielką porcją ciepła. Zupełnie tak, jakby wykonano je z gorącego mleka z miodem albo czegoś równie przyjemnie rozgrzewającego. Napój leżący przed nimi w bukłaku miał zaś delikatnie ziołowy smak, trochę jak napar herbaciany z dodatkiem rumianku. Napełnienie żołądka zdawało się szybko odbudowywać siły Hiro. Chłopak niemalże miał ochotę wstać już teraz... gdyby nie ta senność. Zmęczony po niemal całonocnym czuwaniu i straszliwej walce o życie młody Takemitsu nareszcie znalazł się w nieco bezpieczniejszym miejscu. Miejscu na tyle bezpiecznym, że w końcu jego ciało pozwoliło mu na pełny odpoczynek. Zamykając oczy widział jeszcze tylko rude włosy Namako oddalającej się od niej.
Gdy Hiro otworzył oczy nadal był w głównej sali fortu, tym razem jednak było tutaj więcej shinigami niźli tyko ranni i leczący. Toshirou nadal spał w najlepsze obok pochrapując cicho, Enko zaś skulona leżała na ziemi w rogu nieopodal. Na sali łatwo też było wyczuć obecność Pani Kapitan. Jej Reiatsu roznosiło się dookoła wprowadzając w umysł stan spokoju i bezpieczeństwa. Choć Ashara Tamami rozmawiała akurat ze swoimi podwładnymi obejrzała się w stronę Hiro. Wyglądało na to, że jej spojrzeniu nie ujdzie nic. Kilka chwil później ruszyła w jego stronę energicznym krokiem.
- Wypoczęty? Czujesz się troszkę lepiej?
Hiro czuł się sporo lepiej. Rany już nie krwawiły i prawie nie bolały.

(+37 PŻ i +14 PR)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 29 Sty 2017 - 7:51

"Sen tego mi było trzeba... W końcu troche odpoczynku" To były pierwsze myśli chłopaka po przebudzeniu niestety jego umysł szybko zdał sobie sprawę iż jego problemy się nie skończyły. W sumie to lepiej jak by się w ogole nie budził. Przynajmniej przez jakiś czas. Z zamyślenia wyrwały go dopiero słowa pani kapitan.
- Czuje się dobrze. - odrzekł, choć dobrze to stwierdzenie bardzo naciągane. W końcu wczoraj służył jako taran do wyłamywania ścian. A takie rany potrzebują czasu by się zgoić. - Zapewne pani kapitan ma mnóstwo pytań do nas, więc jeśli pani chce jestem gotów na przesłuchanie...
Hiro wcale nie był gotów na tą czynność, ale życie w niepewności było jeszcze gorsze. Dla tego czym wcześniej zaczną, tym wcześniej dowie się na czym stoi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 29 Sty 2017 - 23:55

- Przesłuchanie? No.. dobra? - Pani Kapitan zrobiła nieco zdziwioną minę, później jednak uśmiechnęła się weselej. - Tylko będziesz musiał mi wybaczyć, nie mamy sprzętu do przesłuchań oficjalnych i nie bardzo mam ochotę szukać protokolanta i kata. Chodź za mną.
Kapitan pokazała Hiro gestem, aby ten ruszył za nią. Sama zaś przeszła przez główną salę i skierowała się do wnętrza fortu. Najpierw trafili na brukowany plac do prowadzenia musztry, później zaś weszli do kolejnego pomieszczenia. Było mniejsze a do tego ciaśniej umeblowane. Wszędzie tutaj widać było długie, niskie stoły. W pomieszczeniu było już kilku rannych shinigami zajętych bez wyjątku jedzeniem. Gdy tylko Pani Kapitan usiadła przy jednej z ław od razu podano jej jedzenie. Przed Hiro wylądowała kolejna porcja. Wielka miska wypełniona była bulionem i makaronem oraz gotowanymi warzywami. Jedzenie było jednak ciepłe i pachniało całkiem znośnie.
- No dobra, przesłuchanie czas zacząć. Jako torturę potraktujemy to, że będziesz musiał mówić i jeść naraz dobra? - Pani Kapitan sama złapała za pałeczki i rozłamała je. Obok Hiro znajdował się podobny zestaw. - No to od początku, jak masz na imię?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pon 30 Sty 2017 - 0:07

"Cóż myśle, że z jej pozycja i umiejętnościami, ani protokolant, ani tym bardziej kat nie bedą jej potrzebne. Ale zapewne miał byc to żart. Choć mi do śmiechu teraz nie jest. Na cholerę ja tu w ogole przyszedłem, dla dziewczyny, która jest złośliwa, chamska i wybuchowa..." Hiro wymusił rownież uśmiech na swojej twarzy, po czym ruszył za panią kapitan. Po drodze dalej rozglądał się czy wśród ocalałych nie widać kogoś, z odzialu który ich tu przyprowadził. Na widok jedzenia humor lekko mu się poprawił. "Chociaż. Je umrę głodny..." Pierwsze pytanie trochę go zaskoczyło. W końcu przedstawiał się już z Toshirou, gdy się spotkali.
- Na i mię ma Hiro, a nazwisko moje to Toshirou, jestem uczniem akademii.- rzekł prawie, że bez namysłu.
Co do jedzenia to starał, się brać małe kęsy, w momentach gdy pani kapitan zadawała pytania. Dzięki temu mógł prawie, że natychmiast udzielać odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Wto 31 Sty 2017 - 0:17

Sama Kapitan nie przejmowała się w szczególnym stopniu tym, aby jeść powoli. Jedzenie znikało szybko z jej miski, a na kolejne pytanie Hiro musiał poczekać, aż jego rozmówczyni nie przełknie dobrze właśnie znajdującej się w ustach porcji.
- No, dobra. To teraz... co tutaj w ogóle robił uczeń akademii co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Wto 31 Sty 2017 - 0:30

Hiro spokojnie zastanowił się nad odpowiedzią. W końcu wyjaśnienie całej sytuacji nie należało do najłatwiejszych zadań z jakimi mu przyszło sie mierzyć. Do tego cała historia zajęła by dużo czasu. Dla tego postanowił zacząć tak:
-Hmm... co tutaj robiliśmy... Więc w skrócie przyszliśmy zdobyć kilka informacji, na temat jednej z naszych koleżanek. Niestety, w czasie ich zbierania, doszło do tej dziwnej burzy i pojawili się puści - na samą myśl o tej nocy chłopaka przeszył zimny dreszcz - Następnie schowaliśmy się w piwnicy tej dziewczyny i przeczekalismy do rana.
"Mam nadzieję, że tak krótkie streszczenie wystarczy..."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 11 Lut 2017 - 19:32

- No cóż, znacznie trudniejszy sposób niż zwyczajnie zapytać koleżankę...
Pani Kapitan przez kilka chwil zdawała się dumać nad smakiem posiłku przeżuwając powoli makaron. Później jej oczy zogniskowały się na Hiro.
- Wiesz, że nie powinniście tutaj trafić prawda? Nie tylko dla tego, że niedługo macie egzaminy i lepiej było by się przygotowywać. I co ja mam z wami zrobić co?
Pytanie zawisło w powietrzu i, choć powiedziane zostało całkowicie swobodnie, zdawało się nieść ze sobą nieco groźby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 11 Lut 2017 - 21:16

-Zapytać koleżanke... Rzeczywiście był by to najprostszy sposób. Problem w tym, że koleżanka na każde pytanie o przeszłość reaguje agresją. No i przez to niestety, żadnych informacji nie uzyskałem.
Hiro również delektował się posiłkiem, wiedział, że jego przyszłość jest niepewna. Ale to nie przeszkodziło mu w zaspokajaniu jego głodu.
- A co z tym co powinna pani kapitan z nami zrobić, to cóż... Pomysł, żeby się tu udać był mój, więc Toshirou nie powinien ponosić zbyt dużej odpowiedzialności, a co do mnie to myślę, że nie do mnie należy osądzanie mnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pią 24 Lut 2017 - 23:12

- Hm? Na prawdę sądziłeś, że pytałam Ciebie? -Kobieta spojrzała na Hiro z lekkim rozbawieniem. - Po prostu głośno myślałam, ale skoro chcesz, żeby to była twoja wina. Szkoda wiesz, bo jak by była wina dwójki to pewnie by was nie wylali tylko ukarali pracami publicznymi. W sumie Tobie by to w cale nie zaszkodziło, może nawet pozwolili by Ci podejść do egzaminu końcowego zgodnie z planem. Gorzej z tym drugim, pewnie by go wyrzucili z rodziny za to, wiesz, szlacheckie rody mają swoje zasady i muszą dbać o wizerunek.
Pani Kapitan wzruszyła lekko ramionami a później skończyła jeść nie odzywając się w cale przez kolejnych kilka chwil. Jej oczy skierowane były na Hiro, choć chłopak miał wrażenie, że tak na prawdę go nie widzi. Zdawała się być całkowicie pochłonięta swoimi własnymi myślami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Sob 25 Lut 2017 - 17:53

"Swoje zasady... Cóż cieszę się w takim razie, że nie należe do żadnego z nich... " Hiro spokojnie kończył swój posiłek, nie został o nic zapytany więc nie musiał robić przerw na odpowiedzi. Jedyne co mógł robić w tej ciszy to myśleć. "Jeśli ona myśli, że po jej wypowiedzi zmienie swoje zdanie to się myli. Po pierwsze jest to prawda to był mój pomysł, choć zapewne bez pomocy Toshirou nigdy bym tu nie dotarł, ale to jest inna sprawa. Po drugie dobrze wiedziałem, że mogę zostać wyżucony z akademi za tą wycieczkę. Na szczęście dowiedziałem się dość dużo... A co do akademi jak mnie wyrzucą mówi się trudno, może będe mógł zacząć ją na nowo kiedyś a jeśli nie to odbuduje dojo i będę uczyć dzieciaki tak jak robił to wujek" Gdy młody uczeń akademi dokończył posiłek rzekł:
-Dziękuje za posiłek, czy pani kapitan ma jeszcze jakieś inne pytania do mnie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 26 Lut 2017 - 1:53

- Nie, możesz iść Hiro. Jak spotkasz swojego kolegę powiedz mu, żeby tutaj przyszedł. Powinien być już przytomny.
Pani Kapitan spokojnie pozostała na miejscu posyłając jeszcze Hiro zadziwiająco miły i ciepły uśmiech, przynajmniej zważywszy na fakt, że właśnie zagroziła mu wydaleniem z Akademii Shinigami. A może nawet nie zagroziła, co zwyczajnie poinformowała go o tym, że zostanie z niej wydalony.
Gdy Hiro dotarł do sali, w której odpoczywali wraz z Toshirou jego kolega rzeczywiście już nie spał. Wyglądał trochę gorzej niż Takemitsu, ale na tyle dobrze aby móc się podnieść z ziemi. Po zamienieniu kilu słów z Hiro rzeczywiście ruszył w stronę jadalni, aby porozmawiać z Kapitan. Hiro miał zaś przed sobą niemalże dwa kwadranse na słodkie leniuchowanie. Nikt nic od niego nie chciał, nikt go o nic nie prosił ani też nikt o nic nie pytał.
Gdy Toshirou wrócił na rozmowę została poproszona Enko. Z rozmowy wróciła zresztą z dziwną miną, która mówiła przede wszystkim o jej zakłopotaniu oraz zagubieniu.
Hiro wraz ze swoimi znajomymi spędzili w forcie jeszcze jeden dzień i jedną noc. Wieczorem przeszli kolejna kuracje leczniczą przeprowadzoną przez Namako. W międzyczasie otrzymali jeszcze jeden ciepły posiłek i znaleziono dla nich posłania w koszarach. Dookoła wrzała praca, shinigami odbudowywali i umacniali fort zapewne spodziewając się kolejnych ataków... a może po prostu dla tego, żeby fort nie wyglądał na bezbronny?
Rozglądając się Hiro mógł spostrzec, że z oddziału, z którym tu wyruszyli wyszli niemal wszyscy członkowie. Niewielu shinigami zginęło tej nocy, zdecydowanie jednak wielu odniosło obrażenia, niekiedy bardzo ciężkie. Sama Sakura zdawała się być jednak całkowicie odporna na ataki. Jej błękitne rękawiczki były nieskazitelnie czyste, zupełnie jak szal. Na delikatnej, bladej cerze nie było widać ani śladu po jakimkolwiek ciosie. Ba! Nie było na niej widać nawet śladów zmęczenia czy brudu, choć Hiro był pewny, że nigdzie w tym miejscu nie można było dzisiaj wziąć kąpieli. Ashikogi w większości leżało w ruinie, a Ci z mieszkańców, którzy przetrwali atak zapewne mieli do roboty lepsze rzeczy niż kąpiele. Podobnie zresztą miała się sytuacja w forcie.
Hiro zdołał dostrzec też Haaro, który zdawał się być kompletnym przeciwieństwem Sakury. Ogromny mężczyzna nosił rozliczne ślady po ciosach na kimonie oraz pancerzu. Ubranie było uwalane sadzą i poplamione krwią. Jedynie jego naginata zdawała się być czysta jak łza.
Takemitsu nie zdołał drugi raz zobaczyć Kapitan. Kobieta najwyraźniej opuściła już kompleks pozostawiając dowodzenie w rękach Namako.
Hiro i Toshirou zostali obudzeni bardzo wcześnie następnego dnia. Niemal siłą wypchnięto ich, aby zjedli szybki posiłek i ruszyli na plac przed fortem. Zbierała się już tam grupa shinigami, którzy mieli wyruszyć w drogę powrotną do Seireitei. I tym razem była w niej Sakura oraz Haaro, ale reszta oddziału znacznie się różniła. Na wozach wieziono rannych, zaś maszerujący dookoła bogowie śmierci również nie byli w najlepszej kondycji. Najwyraźniej zamierzano dotransportować bardziej rannych do Miasta Bogów, gdzie zapewne zajmą się nimi specjaliści z oddziału czwartego. Wymarsz odbył się niespełna 10 minut po tym jak dotarli. Enko miała im zaś towarzyszyć.

Droga powrotna z Ashikogi ciągnęła się w nieskończoność. Choć Hiro nie był już mocno ranny, nadal był nieco zmęczony. Ciało szybko zaczęło się domagać odpoczynku. Do tego teraz "karawana" poruszała się wolniej, na wozach wieziono bowiem rannych wojowników. Po drodze natrafili jednak na zbrojny patrol shinigami, dzięki czemu mogli poczuć się nieco bezpieczniej.
Do Seireitei dotarli gdy słońce już dawno zniknęło z nieba. Byli na tyle wykończeni, że Hiro bezzwłocznie udał się do swojego domu aby choć chwilę odsapnąć. Jego współlokatorka wyraźnie spała, bowiem chłopak nie słyszał żadnych irytujących hałasów.

Gdy Hiro się obudził roztaczał się przed nim najdziwniejszy okres, jaki miał przed sobą od czasu rozpoczęcia edukacji. Tydzień przed egzaminami nie było normalnych zajęć, nikt nie kazał im powtarzać kidou albo uczyć się o przeszłych kapitanach czy też szlifować szermierki. Profesorowie głośno informowali, że są do dyspozycji swoich studentów po planowanych dla przeszłych roczników zajęciach i będzie można ich znaleźć w ich gabinetach albo na salach. Ostatnie siedem dni przed egzaminami... czas, aby trenować z nadzieją, że zdobyte umiejętności i wiedza przydadzą się w trakcie samego wyzwania przy praktycznej części testu.
Dla Hiro i Toshirou okres ten był dziwny w dwójnasób. Nie tylko nie musiał chodzić na zajęcia, ale dodatkowo dotychczas nikt nie mówił nic o wydaleniu go z braci uczniowskiej. W ogóle nikt nie mówił o wydarzeniach z Ashikogi w kontekście Hiro i Toshirou. Można było jedynie słyszeć plotki o tamtejszych zajściach. Wiele więc wskazywało na to, że Takemitsu będzie dopuszczony do egzaminów...

(Okej, +1 do wytrzymałości i + 1 do wybranej innej statystyki za sesyjkę.
Masz tygodniowego TS'a. Rozpisz mi co takiego będzie chciał powtarzać, bądź czego będzie chciał się uczyć przed egzaminem.
Od razu napominam, że Egzaminy będą miały za równo część teoretyczną jak i praktyczną. Pierwszego dnia jedna, drugiego dnia kolejna. Część teoretyczna to odpowiadanie przed nauczycielem na zadawane przez niego pytania wylosowane z kosza. Część praktyczna to zagadka, której rozwiązania nie zna żaden student.
Oczywiście uzupełnij sobie PŻ i PR.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 26 Lut 2017 - 22:30

Hiro po odejściu od pani kapitan, nie bardzo wiedział co ma sądzić o całej rozmowie. Szybko jego umysł stwierdził, że powodem tego był fakt iż rozmawiał z kobietą. W końcu jeszcze, żadnej nie zrozumiał na tyle by móc stwierdzić, że na pewno wie o co jej chodziło. Gdy przekazał wiadomość swojemu przyjacielowi, powiedział mu również, iż wziął wine na siebie i żeby pod żadnym pozorem nie wymyślał żadnej historyjki, tylko mówił prawde. Powiedział mu również, że nie wspominał w jaki sposób się tutaj dostali i jeśli będzie taka możliwość, to żeby nie wspominał o Sakurze i jej odziale. W końcu wystarczy, że oni będą mieć kłopoty.

Po drugiej kuracji leczącej, młody shinigami czuł się już naprawdę dobrze. Do tego przestał się już denerwowaćfaktem, że wyrzucą go z akademii. W końcu wstąpił do niej by stać się silniejszy i zapewne już się stał. Do tego dzięki nauce w szkole dowiedział się w jaki sposób może uczyć się dalej samemu. W drodze do akademi cały czas próbował tłumaczyć Enko, że jej wszystkie wyobrażenia i zabobony na temat akademii są błędne. Do tego od czasu do czasu dla rozluźnienia się żartował, iż musi być naprawdę wyjątkową osobą, skoro pani kapitan nie zabiła jej spojrzeniem.

Gdy wszedł do swojego mieszkania, jedyną rzeczą jaką pragnął była kąpiel i sen. A fakt, iż jego współlokatorka śpi dawał wspaniałą możliwość wzięcia prysznica bez kolejki. Gdy to uczynił, udałsiędo swojego pokoju i zasnął. Następnego dnia był trochę zmieszany z kilku powodów. Po pierwsze nie wiedział, co ma zrobić z czasem. Od kilku lat nigdy nie miał tak wiele wolnego czasu. Po drugie nie wiedział czy ma czekać na jakieś pismo z relegacją z akademii, czy udać się do dyrektora osobiście mi miećproblem z głowy. Wybrał pierwszą opcję, w końcu jeśli chcą go wyrzucić to niech sami go znajdą. Po trzecie skoro pani kapitan powiedział, że na pewno go wyrzucą, nie widział sensu przygotowywania się do egzaminów. W końcu w ogóle do nich nie przystąpi. Dla tego jedyną rzeczą jaką zrobił to lekki trening fizyczny z rana a następnie skupił się na doskonaleniu technik kontroli reietsu. Wieczorem jeśli spotkał Sakame zapytał ją, czy chce by pomógł jej w jakiś sposób przed egzaminem. Wiedział, iż odpowiedź, będzie najprawdopodobniej przecząca, ale chciał mieć czyste sumienie. Jeśli natomiast koleżanka go naprawdę zaskoczyła starał się jej odpowiadać na wszystkie możliwe pytania. A następnie wprowadzić mały quiz z zakładem, o zwykłe czynności domowe typu sprzątanie, mycie naczyń, czy też gotowanie. Polegał on na zadawaniu pytań na zmiane do momentu, aż jedna z osób nie będzie znać odpowiedzi.

Kolejne dwa następne dni Hiro dalej czekał na jakieś informacje od dyrektora, o tym że został wydalony z akademii. Oczywiście dalej prowadził lekki trening fizyczny i starał się pomóc Sakame. Do tego w miare możliwości chciał się skontaktować z Enko, oczywiście w miejscu neutralnym, nie chciał zapraszać jej do siebie, bo gdyby przypadkiem znała się z Sakame mogło by dojść do niepotrzebnej awantury. Chciał pomóc dziewczynie poznać, akademie i potrzymać ją na duchu po ostatnich zajściach. W razie gdyby mogło jej to pomóc opowiedział całą historię swojego życia, w końcu on też stracił dwa razy swoich najbliższych.

Czwartego dnia Takemitsu nie wytrzymał, chciał już wiedzieć na czym stoi dla tego udał się do dwójki najbardziej zaufanych nauczycieli. Oczywiście byli to sensei Sekine i Inahara. Do tego gdy ich spotkał i znaleźli się w miare zdala od niepotrzebnych uszu zapytał w prost kiedy wyrzucą go z akademii. Zapewne nauczyciele wiedzieli o całym zajściu, jeśli nie to opowiedział im wszystko ze szczegółami. Fakt iż akademia nie ma w planach go wyrzucać poprawił mu humor niewyobrażalnie, od razu postanowił odwiedzić siostrę i sprawdzić co u niej. Do tego musiał też nadrobić trochę zaległości w przygotowaniach do testu. Starał się powtarzać materiał, który jego zdaniem pamiętał najgorzej. Co do treningu fizycznego nie planował wielkich zmian, lekki trening powinien utrzymać jego dotychczasową formę, do tego powinien pozwolić wypocząć całkowicie organizmowi przed egzaminem. Dla tego też na kilka ostatnich dni Hiro postanowił więcej spać by jego ciało i umysł wypoczęły.

(dodałem wolny pkt do psychiki myślę, że to najodpowiedniejszy wybór. Do tego mam pytanie co z poprzednim TS, planowaliśmy przed egzaminem odegrać dwie przygody. Jedną mamy za sobą nie wiem czy druga jeszcze będzie... Jeśli nie to pkt przydzielisz przed czy po egzaminie.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 5 Mar 2017 - 14:44

(Przyspieszymy troszkę, bo musisz w końcu tą akademię skończyć no!:)
Innymi słowy, dam opis całościowy dwuletniego TS’a i dodam kilka krótkich opisów, a następnie przejdziemy do egzaminów końcowych. )


Dwa lata zdawały się mijać Hiro zdecydowanie zbyt szybko. Nie pozostawiał sobie wiele wolnego czasu, cóż, w zasadzie całkowicie odrzucił to założenie pracując niemal cały czas. Przez pierwsze dwa miesiące był tak zmęczony, że w końcu po prostu zaczął przysypiać na zajęciach. Jego wyniki znacznie się pogarszały, ze względu na przemęczenie.
Dopiero później zaczął rozumieć, że potrzebuje czegoś więcej niż tylko stałych treningów. Z czasem zaczął układać swoje życie tak, aby mieć choć kilka chwil na odzyskanie sił. Jego życie nadal pełne było zajęć i obowiązków, zaczęły się ta jednak pojawiać krótkie okresy poświęcone na sen i relaks. Oczywiście w materii relaksu bardzo pomocny okazał się być Toshirou. Chłopak często zachęcał go do wyjścia, a to na herbatę, a to zwyczajnie do pogrania w shougi czy też innych rozrywek.

W ciągu tych dwóch lat Hiro wielokrotnie próbował połączyć się ze swoim zanpakutou. Efekt zawsze był podobny do tego, co zdarzało się dotychczas. Pojawiał się w wielkim pomieszczeniu rodem z feudalnego zamku z Japonii. Zamknięte wrota zdawały się być jedynym wyjściem z pomieszczenia innym, niż przerwanie medytacji. Za każdym jednak razem, gdy Hiro próbował do nich sięgnąć pająki całym stadem obłaziły jego ręce, z czasem zresztą nie tylko ręce. Potwory najwyraźniej nie zamierzały pozwolić mu na otwarcie wrót bez swojego, jakże licznego towarzystwa. Ich długie, wąskie nogi kłuły w skórę, tułowia niektórych znikały pod ubraniem a inne łaziły otwarcie po kimonie widoczne jak na dłoni. Przerażony Hiro za każdym razem budził się z transu jeszcze przez kilka chwil mając wrażenie, że łazi po nim kilka pająków.

Trafiając na urodziny Toshirou chłopak poczuł się nieco dziwnie. Poza nim i Sakame goście byli tutaj bogatymi ludźmi, co eksponowali swoimi ubraniami. Ich stroje były wielowarstwowe i wykonane z najlepszego jedwabiu barwionego na najmodniejsze obecnie kolory. Liczni z gości nosili na strojach symbole swoich rodów szlacheckich. Obecna była także całkiem spora grupa shinigami w ich czarno-białych kimonach. Ci raczej nie rozstawali się ze swoimi mieczami najczęściej noszonymi za pasem. Hiro czuł się więc w tym miejscu bardzo obco. Dobrze, że znał przynajmniej gospodarza i kilkoro gości.
Mari została zaproszona, Hiro zaś miał okazję zobaczyć dziewczynę we wspaniałym, wielowarstwowym kimonie. Jego zewnętrzna część była błękitna i pokryta misternie wykonanymi srebrną nicią wróblami. Szerokie, tradycyjne obi obwiązywało ja ciasno w pasie ukazując jeszcze bardziej jak bardzo drobnej budowy jest dziewczyna. Na jej twarzy widać było nieco makijażu – policzki lekko zaróżowiono, pomalowano lekko oczy i zabarwiono usta czerwienią. Słomkowe włosy dziewczyny zostały ułożone w misterny kok, w którym umieszczono cztery piękne zapinki z białej porcelany malowanej błękitnymi wzorami.
Sakame wyglądała zupełnie inaczej. Dziewczyna nie bardzo miała co a siebie założyć, ostatecznie więc ubrana była w zwykłe kimono uczennicy akademii shinigami. Jakby tego było mało, wczorajszego dnia starła się z kolejnym uczniem i na policzku miała zasinienie po ciosie pięścią. Włosy, jak zwykle, były w nieładzie i Hiro był dumny, że przed przyjęciem dziewczyna w ogóle wzięła prysznic. Zdawała się być też niezbyt zadowolona z samego zaproszenia i tego, że „musi iść”.
Poza dwójką znanych Hiro bliżej dziewcząt Toshirou zaprosił również kilka innych osób z akademii.
Samo przyjęcie zdawało się być dość formalne, przynajmniej w swojej początkowej fazie. Toshirou – sam ubrany w drogie kimono – witał kolejnych gości przyjmując życzenia. W wielu wypadkach jego twarz wyrażała znudzenie, a Hiro z czasem dostrzegł na jego obliczu wyraz otępienia. Zapewne gospodarz przestał przejmować się z kim się wita i po prostu czekał, aż kolejka gości się skończy. Po powitaniach rozpoczęła się uczta, podczas której Toshirou przetrwał prawdopodobnie jedynie dzięki możliwości rozmowy z Hiro (usadzono go niedaleko, jako że obaj byli uczniami akademii) oraz temu, że jeden ze szlacheckich młodzieńców starał się ewidentnie podrywać Sakame. Nie trudno było przewidzieć efekt…
Dopiero później przyjęcie stało się nieco mniej formalne. Goście poczęli rozmawiać ze sobą w niewielkich grupkach, część z nich przechadzała się po ogrodzie albo zdobnych galeryjkach pałacu. Wtedy właśnie Toshirou zdołał poświęcić czas swoim znajomym a Hiro miał okazję rozejrzeć się po prawdziwym pałacu rodziny szlacheckiej. Po raz pierwszy w swoim życiu widział tak wiele bogactwa i przepychu. Wspaniałe malowidła zdobiły ściany i parawany, framugi okien i drzwi były rzeźbione w fantazyjne wzory i barwnie malowane. Meble wykonano z rzadkiego drewna i pokryto laką. Naczynia były wykonane ze wspaniałej ceramiki albo mosiądzu i złota. Tak, zdecydowanie w tym domu było dość bogactw, żeby nabyć całą akademię. Takie przynajmniej Hiro miał wrażenie.

Niespełna tydzień przed egzaminami Zori rozdał im puste arkusze papieru i zmierzył ich groźnym spojrzeniem. Następnie zaś swoim szorstkim głosem wydał krótkie polecenia:
- Kartę podpisać w górnym, prawym rogu.
- Na szczycie karty napisać do jakiego oddziału chcieli byście trafić.
- Poniżej napisać kilka zdań motywujących wybór. Szczerych. Macie 20 minut.
Po 20 minutach Zori kazał uczniom przynieść sobie kartki i spoglądając groźnie czekał, aż wszyscy opuszczą salę.

Ostatni tydzień Hiro spędził w niepewności. Jak się okazało, ani Inahara ani Sekine nie wiedzieli nic o tym, że ma on zostać z akademii wydalony. Mówiąc szczerze zdawali się być raczej zaskoczeni jego pytaniem. Nie widzieli ani nie znali żadnego powodu, by ktoś taki jak Takemitsu miał zostać wydalony, tym bardziej na kilak dni przed egzaminem końcowym.
Sakame zdawała się być odporna na uczenie się, ale nie była odporna na stres związany z nadchodzącymi egzaminami. W końcu na dwa dni przed egzaminem warknięciami dała Hiro znać, że powinni pouczyć się razem. Wyraźnie presja trafiła także i do niej.
Gdy chłopak poszedł odwiedzić siostrę został zaproszony do wspólnej nauki przez Mari. Podczas posiłku był tez pocieszany przez jej starszego brata oraz jego ukochaną. Oboje twierdzili, że egzaminy nie są takie złe i wystarczyło się uczyć pilnie przez wcześniejsze lata aby zdać je bez trudności.

Enko, jak się okazało, trafiła na razie do jednego z pokoików w akademiku. Nauczyciele mieli sprawdzić jej możliwości oraz to, czy w ogóle nadaje się do akademii. Dziewczynka była przestraszona, ale zmiana otoczenia bardzo jej pomogła. Przez większość czasu nie wspominała utraconych krewnych, przynajmniej Hiro nie miał okazji tego zobaczyć.
Dziewczynką już teraz zajmował się Inahara, który ewidentnie nie potrafił pozostawić dziecka całkiem bez opieki. Odwiedziny Hiro i Toshirou pomagały dodatkowo sprawiając, że dziewczynka chyba nie była nieszczęśliwa.

W końcu nadszedł pierwszy dzień egzaminów. Dzisiaj miały się odbyć dwie części – najpierw teoretyczna a następnie praktyczna.
Teoretyczna miała być z zasady bardzo prosta – uczniowie mieli zostać przepytani przez nauczycieli akademii aby sprawdzić ich poziom wiedzy z dziedzin niezbędnych dla wykonywania ciężkiej pracy shinigami. W komisji miał zasiadać Sensei Kuronomatsuki, Sensei Zori oraz przedstawiciel oddziału V. Tym razem była to jednak przedstawicielka – młoda dziewczyna w wieku może 18 lat o przepięknej, uśmiechniętej twarzy i jasnych włosach ułożonych w rozwalający się kucyk sięgający do połowy pleców. Jej kimono shinigami było czarno-białe, ale różniło się od stroju mundurowego. Na klatce piersiowej było rozchełstane ukazując pociągające krągłości w głębokim dekolcie. Na dole zaś było skrócone niemal na poziomie bioder ukazując całe, zgrabne nogi. Hiro dopiero po chwili zwrócił uwagę na przepaskę wiszącą na jej wąskim, granatowym obi – symbol porucznika oddziału.
Część praktyczna składała się z dwóch części. W pierwszej kolejności należało pokazać przed komisją złożoną z Sensei Kuronomatsuki, Sensei Inahara oraz poruczniczką z oddziału V swoje zdolności w dziedzinie rzucania kidou. Najpierw trzeba było użyć trzech zaklęć zgodnie z zaleceniami komisji, później zaś należało rzucić czwarte, według własnego wyboru tak, aby zrobić jak najlepsze wrażenie.
Następnie zaś miała mieć miejsce część praktyczna związana z walką. Uczniowie dobierali się w pary i pod okiem Sensei Sekine, Sensei Inahary oraz przedstawicielki oddziału V mieli odbyć pojedynek.
Egzaminy zająć miały cały dzień i, zapewne, będzie to dzień męczący. Wyniki miano zaś podać tak jak i całą resztę wyników – w ciągu 10 dni.

Poranek pierwszego dnia egzaminów zdawał się być odpowiedni raczej do siedzenia w domu. Niebo nad Seireitei stało się szare i wypełniło drobnymi kroplami deszczu. Kropelki były zbyt małe aby stukać głośno o dach, ale było ich tak wiele, by idąc człowiek przemókł do suchej nitki.
Egzaminy miały zacząć się o godzinie 8.00 i w tedy należało stawić się przy Sali wykładowej Zoriego.
Hiro odpoczywał przez kilka ostatnich dni, dzięki czemu rano po raz pierwszy od dawna czuł się naprawdę wypoczęty. Z jego mięśni zniknęły zakwasy, po ranach sprzed tygodnia pozostały tylko delikatne, blade ślady. W głowie miał jasno, choć dochodził jeszcze stres…
Jedynym, co utrudniało ostatnimi czasy odpoczynek była Sakame. Zestresowana dziewczyna zdawała się być jeszcze bardziej nerwowa i jeszcze bardziej groźna dla otoczenia. Drzwi zatrzaskiwała jeszcze głośniej, w nocy miast spać kręciła się po domu lub też wychodziła z niego na spacery. Zasypiała nad ranem, często w kuchni przy śniadaniu. Tak, Sakame źle znosiła nadchodzące egzaminy. Zapewne dla tego gdy Hiro sam się obudził jego współlokatorka zdawała się jeszcze spać.

(To teraz tak:
Za TS’a dostajesz jeszcze +1 do wytrzymałości + 1 do szybkości i +1 do kontroli reiatsu.
Masz jeszcze do wydania 2 punkty według własnej chęci.
Możesz dobrać sobie jedną zaletę albo dodatkowe zaklęcie kidou (musisz spełniać wymagania).
Dopisz sobie kidou:
Hadou #31 – Shukkahou
Bakudou #1 – Sai
Bakudou #2 – Engo
Bakudou #20 – Akai Tate
W odpisie musisz napisać treść deklaracji, do którego oddziału chciał by trafić uczeń.)

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Pon 6 Mar 2017 - 15:50

Hiro na początku był wściekły, że poświęca tyle czasu na trening i nauke, a nie ma żadnych postępów. Do tego jego organizm coraz bardziej go zawodził, nie był w stanie wytrzymać nałożonych przez siebie norm. Dopiero gdy zaczął przysypiać na zajęciach zrozumiał, że to nie jest metoda. Zaczął szukać złotego środka między wypoczynkiem a pracą. Zapewne zmusili go do tego po części wściekli nauczyciele. W końcu był chyba jedynym uczniem który odważył się zasnąć na wykładach Zoriego. Co pewnie się dla niego źle skończyło. Naszczęście jego przyjaciel pomagał mu jak mógł, każde wyjście w jego towarzystwie nie dość, że dawało szansę na odpoczynek i relaks, to jeszcze poprawiało mu humor. Do tego pozwalało mu poznawać nowych ludzi, a każde takie znajomości mogły się przydać w przyszłości.

Każda próba połączenia się ze swoim zanpaktou kończyła się tak samo jak pierwsza. O ile na początku Hiro cieszył się, że w ogóle udaje mu się z nim kontaktować, to po kilku marnych próbach każda kolejna coraz bardziej go irytowała. Czasami się zdarzało, że ze wściekłości przez kilka dni chował swój miecz w szafie i nie chciał na niego patrzeć, a tym bardziej go dotykać. Nie potrafił zrozumieć dla czego pająki nie chcą mu pozwolić otworzyć drzwi do dalszych sal.

Przez te dwa lata jedyną godnym uwagi wydarzeniem były urodziny Toshirou, na które został zaproszony. Od początku zdwał sobie sprawę, że nie będzie się tam czuć zbyt komfortowo. W końcu ze szlachtą ma mało doczynienia, z czego raczej się cieszył. Oczywiście uświadomienie Sakame, że powinna iść na przyjęcie było trudnym zadaniem i skończyło się pewnie kilkoma siniakami, nie licząc ilości obraźliwych słow jakie usłyszał pomiedzy. Same urodziny nie licząc pierwszej oficjalnej części bardzo mu się podobały. A sama posiadłość wprawiła chłopaka w taki zachwyt, że przez długi czas nie mógł dojść do siebie. W życiu nie widział tak pięknego miejsca, nawet nie zdawał sobie sprawę, że coś takiego może istnieć. Cieszył się, że może siedzieć podczas jedzenia blisko swojego przyjaciela i Sakame. Dzięki czemu mógł porozmawiać o rzeczach o których coś wiedział. Do tego nie musiał się zbyt martwić etykietą. Gdy tylko dostrzegł próby poderwania koleżanki, stał się trochę zazdrosny. Niestety nie udało mu się jej powstrzymać przed dosłowną odpowiedzią dla zalotnika. Ale czuł się z tym nad wyraz dobrze.

Gdy na zajęciach Zori zaczął rozdawać puste kartki, chłopak myślał, że to będzie jakiś test wiedzy. Wyjaśnienie trochę go zdziwiło, w końcu nie bardzo wiedział do jakiego odziału chce iść do tegonie rozumiał, zbyt całego tego zamieszania. W końcu odziały przyjmują na podstawie wyników z egzaminów, a nie chęci uczniów. Ale nie miał wyboru wziął kartkę podpisał sie i jego głowa zaczęła toczyć bój na argumenty gdzie powinien się udać po skończeniu akademii. Po dłuższej chwili zostały mu trzy do wyboru odział drugi, który specjalizował się w walce wręcz i był odziałem karnym. Następnym wyborem był odział jedynasty specjalizujący się w walcę mieczem i był odziaem bojowym, no i jeszcze odział czwarty medyczny. O ile do odziału czwartego nie koniecznie się nadawał, choć przez cały prawie okres uczelni chodził na dodatkowe zajęcia z medycyny, to i tak nie był w tym zbyt dobry. Ale miał pewność, że jeśli wybierze ten odział to przynajmniej będzie tam z Mari. Choć żaden z jego przyjaciół nigdy nie wspomniał gdzie chce się udać to miał prawie stu procentową pewność, że włąsnie tutaj uda się dziewczyna. Ale z drugiej strony wybierać odział tylko na podstawie tego, żeby kogoś znać nie był zbyt dobrym pomysłem. Po prawie 10 minutach zastanawiania młody uczeń zaczął pisać.

Hiro Takemitsu
Odział II
Długo się zastanawiałem nad tym co mam tutaj napisać, ale myślę, że najbardziej będe tam pasował. Już przed akademią uczyłem się walki wręcz, a w niej kontynuowałem te "hobby". Już od pierwszej klasy chodziłem na dodatkowe zajęcia z Hakudy, udało mi się też wygrać konkurs walki wręcz na pierwszym roku. Do tego znam dość dobrze prawo obowiązujące w Soul Society. Oczywiście umiem też korzystać z katany na dość wysokim poziomie. Do tego potrafie rzucać kidou poziomu 30.

Gdy Hiro skończył pisać poczekał, aż nauczyciel zbierze kartki, po czym po zajęciach podszedł do Mari i Sakame i zapytał w prost jakie odziały wybrali. Wydawało mu się, że pierwsza z nich wybierze 4 a druga 11, ale nigdy nic nie wiadomo. Następnie w czasie przerwy chciał odszukać swojego przyjaciela Toshirou i zapytać się go też co wybrał na kartce.

Ostatnie dwa tygodnie przed egzaminem były dla niego naprawde trudne, przez pierwszy myślał, że w ogóle nigdy go nie dopuszczą do niego a następnie musiałnadrobić tydzień lenistwa. Do tego nerwowa atmosfera, która panowałą w mieszkaniu nie pomagała w skupieniu się. Powtórzył powierzchownie materiał z całej akademi, skupił się głownie na prawie w niej obowiązującej i prawie w Soul Society. Skoro już wybrał odział karny to chciałjak najbardziej się przygotować z obowiązków tego odziału. Oczywiście jak dowiedział się do jakiego odziału chciała dołączyć Sakame też starał się jej pomóc i pokazać na jaki materiał ma zwrócić szczególną uwagę. Starał się ją też potrzymaćna duchu, choć zapewne nie był w stanie tego zrobić.

Spotkania z Toshirou i Enko były naprawdę miłą odskocznią, od codziennego stresu i nauki. Cieszył się, że dziewczyna sobie radzi i sensei Inahara zajął się nią. Nie musiał się dzięki temu martwić o jej dalszy los. Miał tylko nadzieję, że uda jej się dołączyć do akademii i ją skończyć.

Hiro obudził się dość wcześnie przed egzaminem, ogólnie ostatnia noc nie należała do najlepiej przespanych. Prawie w ogóle nie potrafił zmrużyć oka. Przeciągnał się na łóżku, ziewnął i ruszył w stronę łazienki. Gdy skończył się kąpać i ubrał się w swój munurek akademi i dalej nie było jego współlokatorki podszedł do jej drzwi po czym dość głośno zapukał.
- Hej Sakame wstałaś już?? Dziś lepiej się nie spóźnić, wstawaj ja zrobie śniadanie...- "pewnie i tak nic nie przełknę, ale co zrobić" jeśli Sakame odpowiedziała udał się do kuchni, jeśli nie mówił dalej i coraz głośniej- Dalej wstawaj, bo tam wejdę i wywalę, z tego łóżka. - to zdanie powinno szybko postawić ją na nogi...

Gdy byli oboje gotowi poszukał jakiegoś parasola po czym razem ruszyli do akademii na pierwszą część egzaminów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 12 Mar 2017 - 3:06

Dobudzanie Sakame nigdy nie było przyjemnym procesem. Wymagało wiele samozaparcia i odwagi. Tym razem zresztą było podobnie. Na pierwsze nawoływania nie odpowiedziała w cale, na kolejne odpowiedziało mu warknięcie bez znaczenia, na następne zaś jawne groźby. Dopiero później dziewczyna otwarła z trzaskiem drzwi spoglądając na Hiro. Jej włosy były rozczochrane, zaś na twarzy śpiochy w oczach walczyły o lepsze z grymasem wściekłości. Dopiero po kilku kolejnych chwilach Sakame uspokoiła się na tyle, aby zacząć rozumieć, że musi wstać na egzamin.
Za równo Hiro jak i jego współlokatorka nie mieli zbyt wielkiego apetytu. Gardła zdawały się być ściśnięte a usta wyschnięte na wiór. Ostatecznie więc zjedzenie śniadania okazało się być nie tyle przyjemnością, co wyzwaniem. Wiadomo było jednak, że musieli coś zjeść. W końcu dzisiejszy dzień miał być bardzo, bardzo długi.
Gdy dotarli do sali egzaminacyjnej przed drzwiami zbierała się już niewielka grupka studentów. Pomiędzy nimi Hiro dostrzegł już Mari. Dziewczyna, jak zwykle przestraszona, siedziała nieco z boku otoczona kartami oraz zwojami z notatkami. Wyraźnie chciała się jeszcze pouczyć.
Stojąc przed drzwiami Sakame stała się nagle ogromnie blada, choć przy jej odcieniu skóry zdawało się to niemożliwe. Jej palce zaczęły nerwowo szarpać rąbek prawego rękawa kimona.

Egzamin rozpoczął się dobre kilkanaście minut później. Wyczytywano kolejnych studentów i zapraszano do środka, gdzie spędzali kilkanaście minut. Wychodząc mieli zawołać kolejną osobę z listy.
Mari trafiła do pokoju pierwsza, a gdy go opuściła była nieco zbyt zdezorientowana aby wydukać nazwisko. Ostatecznie kolejnego studenta zawołała Porucznik V oddziału. Niedługo później do środka trafił Toshirou, który niemal skutecznie krył nerwowość pod zwykłą pozą ignoranta. Gdy opuścił pomieszczenie na jego twarzy widoczna była wyraźna i głęboka ulga.
Hiro był następny. Po wejściu do stali komisja egzaminacyjna kazała mu podejść do zajmowanego przez nich stoliczka. Tam też zadano mu pytania. Jedno z nich dotyczyło taktyki w walkach z buntownikami na terenach Seireitei, kolejne zaś prawa karnego w odniesieniu do Shinigami oraz szlachcica nie będącego jednym z Bogów Śmierci. Kolejne dotyczyło bazowego podziału Pustych względem ich siły i stopnia zaawansowania na ścieżce ewolucji tych potworów. Ostatnie pytanie Pani Porucznik. Dotyczyło ono historii ustanowienia obowiązków oddziału II oraz III oraz samej listy tychże obowiązków. Ostatecznie Hiro został wypuszczony przed salę.
Z całej grupki znajomych młodego Takemitsu na samym końcu do odpytywania trafiła Sakame. Wchodząc do sali dziewczyna zachowywała się tak jak chyba nigdy, zdawała się być przestraszona i nadmiernie delikatna, tak jakby używając pełnej siły mogła wyrwać drzwi i oblać egzamin jednym ruchem.

Kolejna cześć egzaminu miała miejsce na sali do trenowania Kidou. Hiro po raz kolejny był po Mari i Toshirou. Na miejscu Sensei Kuronomatsuki zlecił mu rzucenie trzech zaklęć. Pierwszym było Buyakurai, które dla Hiro nie było żadnym wyzwaniem. Kolejnym było Mokuhon, które już sprawiło chłopakowi nieco większy problem. Ostatecznie jednak stanął przed trudniejszym jeszcze wyzwaniem - Akai Tate. Zaklęcie musiało być na tyle skuteczne, aby znieść magiczny atak wykonany przez Panią Porucznik V oddziału. Jej Bakudou, Hae (#25) uderzyło w tarczę z wielką siłą i wprawą. Wijące się pnącza przez dobre 10 sekund drążyły tarcze przywołaną przez Hiro, nim w końcu oplotły ją i skruszyły niczym taflę szkła. W końcu młody Takemitsu stanął przed wyzwaniem wyboru - jak powinien popisać się przed Komisją? Za co otrzyma jak najwyższą notę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
104/110  (104/110)
Punkty Reiatsu:
104/112  (104/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   Nie 12 Mar 2017 - 14:59

Hiro zaraz po wyjściu z pierwszej teoretycznej części egzaminu odetchnął głęboko. Nie był oczywiście pewien, czy udzielił poprawnych odpowiedzi na swoje pytania. Ale na szczęście był wstaanie odpowiedzieć na wszystkie, a najbardziej bał się, że zadadzą mu pytania na które nie będzie w stanie odpowiedzieć w ogóle.

Na sali kidou czuł się już zdecydowanie lepiej większa częśćstresu minęła, w końcu był średnim uczniem w rzucaniu kidou, więc zapewne ta część egzaminu przebiegnie bez problemu. Pierwsze zaklęcie, które miał rzucić używał dość często, dla tego nawet nie inkantował jego treści. Następne tęż nie było wielkim wyzwaniem, ale dla pewności, inkantował już treść, tak samo jak z trzecim zaklęciem. Choć gdy po 10 sekundach tarcza pękła młody uczeń poczuł się trochę zmieszany. Wiedział, że zaklęcie rzucił dobrze, ale miał nadzieję, że przetrwa ono zaklęcie pani porucznik. Gdy kazano mu przygotować ostatnie wybrane przez niego zaklęcie nie wiedział co ma zrobić. "Hmm..., które ja mam teraz rzucić zaklęcie, jeśli wybiore coś prostego to pewnie zrobie to bez problemu a z trudnych zaklęć zostało mi tylko Shukkahou. Ale znowy jak mi nie wyjdzie to będzie trochę wstyd. Ale trzeba podjąć wyzwanie". Hiro uspokoił myśli i oddech. Następnie skupił się na znanej już chyba wszystkim sztucce z przechodzeniem przez okrąg. Oczywiście wyrecytował całą inkantację: Ty Panie! Maska krwi i ciała wszelakiego stworzenia! Trzepot skrzydeł! Ty, który nosisz imię Człowieka! Piekło i Pandemonium! Ściana wielkich morskich fal maszeruje dalej na południe! Zaklęcie destrukcyjne numer trzydzieści jeden - Kula Czerwonego Ognia!

Następnie pozostało mu tylko zobaczyć cały effekt jego starań.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Hiro Takemitsu   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Hiro Takemitsu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 23 z 24Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com