IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Pomoc dla nowych graczy

Forumowy Discord

Share | 
 

 Ulice Seireitei

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-28, 19:18

- Trochę nerwowo - rzekła Midori rozglądając się po placu z pewnym respektem. Niezwykła rzecz dla szeregowca żeby widzieć na żywo dwóch kapitanów na raz.
- Co z Hideo? - Zapytał Saburo ściągając plecak, z którego wyciągnął okrągły radar wykrywający reiatsu. - Mam to, kilka przynęt reiatsu, dwie bomby dymne i jedną kaczkę. Dowiedziałeś się czy możemy tego wszystkiego użyć?
Midori również pokazała co ze sobą przyniosła.
- Apteczka, lina i trochę prowiantu w razie czego. Tak jak sugerowałeś Natsuo-san przyjrzałam się owocom swojego zanpakuto i odkryłam, że zachowują swoje właściwości przez około dwanaście godzin. Wstałam dzisiaj wcześniej i stworzyłam po trzy dla każdego.
Tymczasem schodzili się członkowie pozostałych drużyn. Osobliwie prezentowała się grupa Hachiro, która składała się z członków Stowarzyszenia mężczyzn shinigami. Poznać to było, po ciemnych okularach, które nosił każdy z nich. Oprócz Taro, Hachiro mógł liczyć na potężnie zbudowanego Ryosuke, członka siódmej dywizji górującego nad każdym shinigami znajdującym się na placu. Przy nim niepozornie wyglądał Mifune, szczupły młodzian o myszowatych włosach z  trzynastej dywizji. Natsuo nie zdążył wejść z nimi w głębszą konfidencję dlatego nie wiedział czego mógł się po nich spodziewać.
Więcej wiedział o drużynie Kasumi, chociaż ujrzenie kogo to zgromadziła jego konkurentka mogło być dla Shihouin'a pewnym szokiem. Ryuu nie zmienił się zbytnio. Twarz ogorzała mu może trochę bardziej, ale w jego odrobinę lekceważącej, odrobinę znudzonej postawie wyrażonej między innymi przez żucie w ustach źdźbła trawy rozpoznawał ponurego współlokatora niestroniącego od sake. Największe zaskoczenie przyniósł ze sobą jednak widok stojącej obok Kasumi kuzynki Airi, która nie omieszkała pokazać krewniakowi języka. Nie wyglądała przy tym jakby robiła to dla żartu. Wydawała się z jakiegoś powodu obrażona.
Ostatniej członkini drużyny Kasumi nie znał. Drobna shinigami o włosach niecodziennej morskiej barwy spiętych w kok nie rzuciła mu się wcześniej w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-29, 19:13

- Nie pytaj i bez tego jego nieobecność mnie stresuje. - powiedział Natsuo z głupawym uśmiechem drapiąc się po tyle głowy. Miał nadzieje, że rudzielec niczego nie odwalił i zaraz tu przybędzie, bo jak nie to dostanie opieprz. Na drugie pytanie Saburo szlachcic miał znacznie konkretniejszą odpowiedź.
- Nie było sensu pytać, byłem w oddziale dopiero wczoraj, nawet jakbym wiedział nie zdążyłbym Wam tego przekazać. Niedługo się pewnie przekonamy. Nie mniej dziękuje Wam za przybycie. - powiedział siląc się o spokój, który mąciła u niego nieobecność pewnego Rukończyka. Po tym wysłuchał wypowiedzi Midori, która okazało się, iż zaangażowała się w całą sprawę całkiem solidnie co szczerze mówiąc Shihouina bardzo cieszyło.
- Świetnie, dziękuje Ci za ten dodatkowy wysiłek... Tobie Saburo-san też. Oby nie okazało się, że to daremny trud, bo ja też coś przyniosłem. - tu wyjął dwa słoiczki z pigułkami podając je dwójce towarzyszy - Pigułki regenerujące energię. Dzięki nim i zdolności zanpakto Midori-san powinniśmy mieć reiatsu pod dostatkiem, więc nie będziemy musieli się oszczędzać, ani przez chwilę. - wyjaśnił swój prezent. Po tym przyszedł czas na drużyny. Z zażenowaniem Natsuo zauważył, iż jego drużyna jest jedyną, która do tej pory nie jest kompletna.
- No proszę, brakuje tylko Shiro-sana i cały nasz pokój, by się zebrał ale ten świat mały. - powiedział do Saburo. Nie zamierzał do nikogo pokrzykiwać ani machać rękoma, to byłoby niekulturalne, a opuszczać w tej chwili swej drużyny nie chciał. To był czas na ostatnie szlify.
- Ta dziewczyna o ciemnej karnacji to Airi-san, moja kuzynka. Z tego co mi się wydaje to jest w dwójce... nie wiem za wiele o jej umiejętnościach, także pozostaje wnioskować po jej budowie i oddziale, w którym jest. Macie jakieś informacje, o którymś z tu obecnych, które mogłyby nam ułatwić konkurowanie z nimi? - zapytał szlachcic zdając sobie sprawę, że znajomość zdolności wroga przed walką była ogromną przewagą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-29, 20:43

Towarzysze przyjęli zatkane korkiem słoiczki.
- Ciekawe jak dobrze przygotowane są pozostałe drużyny - zastanawiała się głośno Midori.
Saburo spojrzał pochmurnie na Ryuu, lecz nie skomentował widoku byłego współlokatora, z którym tym razem przyjdzie mu konkurować.
Midori przyjrzała się konkurencji. Pokręciła głową.
- Niestety nikogo nie znam.
- Ja słyszałem o tamtej. - Wskazał podbródkiem shinigami o zielononiebieskich włosach. - Aiba Mai, córka byłego kapitana XII dywizji. Sama jest w IV dywizji. Jakiś rok... może dwa lata temu ktoś ją porwał i potem znaleziono ją w świecie żywych. Dużo o tym mówiono w moim oddziale.
Tymczasem u szczytu schodów akademii pojawił się w końcu Hideo. Podszedł niespiesznie do kolegów szczerząc się przy tym wesoło.
- W końcu nastał ten czas, co? Noo, widzę, że sporo szych się tutaj nagromadziło. - Zerknął przelotnie na parę kapitanów, po czym na dłuższą chwilę skupił uwagę na pośladkach pani porucznik.
- No więc, przyniosłem ze sobą zestaw przetrwania jakby w jakąś dzicz nas wyrzucili - rzekł wciąż gapiąc się w jedno konkretne miejsce.
Jak się chwilę potem okazało Hideo zameldował się w ostatniej chwili, bo oto kapitan piątki przywołał do siebie wszystkie trzy drużyny. Stali teraz przed dwójką kapitanów i dyrektorem akademii. Shinigami pokłonili się z szacunkiem przed jednymi z najpotężniejszych żołnierzy Seireitei.
- Gotowi? Mam nadzieję. - Kapitan Otani wydawał się być w bardzo dobrym humorze. - Będziecie uczestniczyć w przełomowym projekcie. Kapitan Osaka powie wam o tym w jakimś ludzkim języku.
- He? Innego niż ludzki nie znam. - Dowódca dwunastej dywizji podrapał się po głowie z zaoferowaną miną. - A więc... tak. Brama za naszymi plecami połączona jest ze sztucznym wymiarem stworzonym przez moją dywizję. Chociaż bardziej precyzyjnie byłoby powiedzieć, że mamy do czynienia z kieszenią między wymiarową stworzoną przy udzia... - Kapitan Otani zakasłał. - Ach... o to chodziło z tym ludzkim językiem! No więc, w skrócie zostaniecie przeniesieni do sztucznego obszaru, który został uformowany na podobieństwo miasta w świecie żywych. Nie musicie się o nic martwić, jesteśmy w 98% procentach pewni, że kieszeń nie zapadnie się z powodu napięcia między sferycznego.
Otani szturchną kolegę kapitana.
- Ej, ej. Nie mów takich rzeczy. Po to stworzyliście to cudo żeby młodziki miały bezpieczne miejsce do odbywania egzaminów.
- Cóż... jeśli ta próba generalna przebiegnie pomyślnie moja pewność co do niezawodności projektu wzrośnie niemalże do stu procent.
Dyrektor nie włączał się do rozmowy zajęty podziwianiem porucznikowych pośladków.
- Dobra, dobra, bo zaczynamy zaliczać opóźnienie. - Kapitan strzepnął połami swego haori. - Zaraz dostaniecie mapy gdzie kolorami zostały oznaczone miejsca, do których będziecie się musieli udać. Każda drużyna uda się do innego punktu wewnątrz którego znajdziecie obiekty, które będziecie musieli obronić. Oprócz tych trzech obiektów w mieście znajdują się jeszcze kolejne sześć i zwycięży ta drużyna, która po dwunastu godzinach będzie mieć w swojej bazie ich najwięcej. Dodatkowe punkty będzie można zdobyć pomagając spotkanym duszom, a i miejcie na uwadze, że rozpuściliśmy po okolicy sporo sztucznych pustych. O reszcie atrakcji mówić nie będę żeby nie psuć niespodzianki. Po za tym dobry oficer powinien odnaleźć się w każdych warunkach. Co ja jeszcze miałem... a! Sprawdzimy teraz co przynieśliście ze sobą na misję.
Następne kilka chwil minęło na inspekcji ekwipunku poszczególnych drużyn. Konkurencja również nie zaspała i solidnie się przygotowała.
- Specjalnie nie mówiliśmy wam czy macie coś ze sobą zabrać żeby sprawdzić waszą czujność. Widzę, że wszyscy dobrze się spisali, ale niestety każdy z was będzie mógł zabrać ze sobą tylko pojedynczą rzecz, także zastanówcie się dobrze.
- W wybranych miejscach ukryliśmy dodatkowy ekwipunek - dodał kapitan dwunastki.
- Dokładnie! Także będzie mogli się dobrze dozbroić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-30, 21:36

Jak się okazało nie wiedzieli o swoich przeciwnikach praktycznie nic. Coś tam wiedzieli wszyscy poza Hideo, którego jeszcze nota bene nie było, o Ryuu, który chodził z nimi na zajęcia, więc z grubsza mieli ogląd na jego wady i zalety (choć nie tak wielki jakby się myślało, w końcu wystarczy przypomnieć, iż Natsuo myślał, że Midori jest prawdziwym działem Kidou). Natomiast informacje o Airi i Mai przekazane przez szlachcica oraz Saburo właściwie nie zawierały w sobie zbyt wielu pożytecznych kwestii tyczących się ich umiejętności, raczej więcej można było wymyślić na podstawie oddziałów, w których byli, niż słów wypowiedzianych przez obu panów. Po tym Shihouin odsapnął, oto na horyzoncie pojawił się pewien rudzielec.
- Cześć Hideo-san, co tak późno? - zapytał z lekkim wyrzutem w głosie Shinigami z piątki. - Przyjrzyj się naszym rywalom, może kogoś kojarzysz i masz jakieś przydatne informacje na ich temat. - dodał jeszcze na tyle cicho, by przeciwnicy na pewno tego nie usłyszeli. W jego głosie czuć było lekko stresik. Jak się okazało na te chwilę nie mogli o tym porozmawiać, bo szybko zostali ściągnięci do odprawy. Nastąpiła dość komiczna scena rozmowy dwóch kapitanów, w których jeden za bardzo wdawał się w szczegóły oraz podchodził z naukową nieufnością do swego tworu, a drugi starał się uspokajać całą resztę, aby Ci nie odczuwali, że mogą zostać zamknięci w innym świecie czy coś w tym stylu. Pomysł treningów czy egzaminów w takim osobnym świecie wydawał się Shihouinowi świetny, przynajmniej zostaną oddzieleni od różnych wrogich istot, które będą silniejsze oraz bardziej krwiożercze, niż na danym etapie powinny. Dalej nadeszła kwestia ich zadań tu Natsuo słuchał z niezbędną pełną uwagą, której nie mógł odciągnąć od niego nawet tyłek pani porucznik... w odróżnieniu od dyrektora oczywiście. Przy tym chłopak uśmiechnął się. Po części miał racje mówiąc o tym, iż możliwe że zadanie będzie polegało na bronieniu czegoś. Co prawda nie w pełni, bo on mówił o punkcie, a w tym wypadku sprawa tyczyła się przedmiotów. Nie mniej mogli być świetnie do tego przygotowani, wiedzieli że czeka ich inny wymiar oraz zgadli pi razy drzwi jakie będzie zadanie, więc mentalnie nie powinno być problemów. Czy dadzą radę umiejętnościami to była zupełnie inna kwestia. Natsuo o tym nie pomyślał wcześniej, ale teraz zauważył, że nie tylko on jest niedoświadczonym dowódcą, ale ogólnie cała jego drużyna złożona jest z stosunkowo świeżych Shinigami. Takie rozmyślania przerwał mu kapitan Otani postanawiając sprawdzić ich ekwipunki, jak się okazywało z jednej strony dobrze, że wzięli, bo zostali pochwaleni tak jak i reszta, ale z drugiej nie było to potrzebne, bo i tak ich pozbawiano sprzętu poza jednym przedmiotem. Pomyślał przez chwilę co im się najbardziej przyda, a co należy odrzucić. W końcu westchnął i powiedział stwierdzając, że to jest czas na jego stanowczość:
- Saburo-san weź ten przyrząd do wykrywania reiatsu, Midori-san Ciebie proszę o apteczkę, Hideo-san i ja weźmiemy pigułki, które przyszykowała Midori-san... chyba, że macie inne sugestie? - zapytał chcąc, być otwartym na dobre pomysły towarzyszy, w końcu to oni mieli racje z tym, że nei będzie można przynosić sprzętu. Jeśli nie mieli to zgłosił swoją drużynę i przedmioty, który wnosi każdy po kolei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-31, 19:24

Poszczególne drużyny oddaliły się od siebie. W zbitych kręgach dyskutowali o wyborze najprzydatniejszego ekwipunku. W drużynie Natsuo to Hideo zgłosił zastrzeżenia co do wyboru dowódcy.
- Z apteczką i urządzonkiem się zgodzę, ale czy te jagódki są lepsze od pigułek?
Midori pokiwała bezradnie głową.
- Nie wiem. Trudno mi jest je porównać.
- W trakcie misji będziemy mogli wytworzyć ich więcej - dodał Saburo.
- No właśnie, chociaż w sumie nie mamy jakichś wyraźnie lepszy opcji. Żarcie się za bardzo nie przyda, jak tylko dwanaście godzin będzie impreza trwać. Zamiennikiem liny może być hainawa, a jak to będzie miasto to zestaw przetrwania raczej też niekoniecznie potrzebny. Hmm. Czyli w sumie może być jak szef powiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-01-31, 19:53

Natsuo zamyślił się, rzeczywiście dla niego też wybór między pigułkami Midori, a tymi rodem z oddziału dwunastego był najtrudniejszy. Pod wpływem niepewności swych towarzyszy postanowił zmienić swoje stanowisko.
- Dobra to ja wezmę jagódkę, a Hideo-san zwykłą pigułkę. - dzięki takiemu podejściu jeśli któraś z pigułek jest znacznie lepsza od drugiej to będą mieli najmniejsze straty, więc i ryzyko podjęcia błędnej decyzji było minimalne. Był to wybór dość asekurancki, ale Shihouin uznał, że słuszny. Na koniec postanowił szybko skorzystać ze swego daru retorycznego i rypnąć krótką mówkę motywacyjną:
- Wiecie zanim się zacznie chciałem Wam jeszcze raz podziękować, że przybyliście. Wszystkim naraz i każdemu z osobna. Nie podchodzimy do tego konkursu, jako faworyci i ja jestem najświeższym Shinigami, wśród kandydatów, a i ogólnie mamy dość niedoświadczoną grupę, ale nie zapraszałbym Was tu gdybym nie wierzył, że jeśli się naprawdę postaramy to możemy to wygrać. Uważam, że stanowimy silną, dobrze zbilansowaną grupę, która ma wszystko, żeby załatwić mi podwyżkę. Co, by się jednak nie stało, czy mielibyśmy wygrać czy przegrać dajmy z siebie wszystko, żebyśmy potem niczego nie żałowali. No to... do dzieła. - zakończył z uśmiechem po czym odwrócił się przełykając głośno ślinę, starał się ukrywać tremę, więc ruszył dziarskim krokiem w kierunku kapitana Otaniego.
- Jesteśmy gotowi. - powiedział siląc się o spokój.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-02-06, 14:18

Natsuo zaszczycił swoją drużynę kolejną przemową motywacyjną, która została odebrana całkiem pozytywnie. O ile Saburo miał minę jakby myślami powędrował do czekających ich wyzwań, tak wyszczerzony Hideo nie mógł się już doczekać rozpoczęcia zabawy. Wypośrodkowana Midori skinęła głową uśmiechając się nieśmiało.
Podeszli do kapitanów i dyrektora, który w końcu odlepił wzrok od pośladków pani porucznik i teraz dla odmiany zezował na biusty Midori i Kasumi. Lżejsze gabarytowo Airi i Mai uniknęły spojrzenia staruszka.
- Noo, świetnie! Kochani możemy zaczynać.
Kapitan dwunastki podszedł po bramy, gdzie zamienił kilka słów z jednym ze shinigami w kitlu. Podeszła pani porucznik. Obdarzyła pretendentów olśniewającym uśmiechem (uwaga dyrektora znowu przeniosła się na drugą osobę w piątej dywizji) i po kolei złożyła na ręce kapitanów drużyn podłużne bambusowe pojemniki, do których przytwierdzony był sznurek umożliwiający przewieszenie ładunku przez ramię. W środku znaleźli zrulowaną mapę.
- Oto mapa obszaru, w którym odbędzie się wasza próba - przemówiła porucznik. - Zaraz przeniesiemy się w pobliże tej żółtej kropki na środku. To jedna z wież podtrzymujących stabilność wymiaru.
- Także postarajcie się nie posyłać w jej kierunku kido. - Doradził kapitan.
- Hmm, efekty mogłyby być ciekawe - kontynuowała porucznik. - Ale idźmy dalej. Kolorowe kwadraty to wasze bazy. Odpowiednio czerwony jest bazą drużyny Kasumi-san, fioletowy Natsuo-san i w końcu zielony Hachiro-san. Do czasu, aż tam dotrzecie wszystkie niespodzianki będą nieaktywne, a drużyny nie mogą między sobą walczyć. Wszystko to zmienia się, gdy dojdziecie na miejsce. Widzicie pomarańczowe kropki? To budynki, w którym znajdują się obiekty, o których wspominał wam kapitan. Szare prostokąty oznaczają budynki mieszkalne, a te nieco jaśniejsze różne inne budynki, które można spotkać w świecie żywych. W niektórych z nich będziecie mogli znaleźć przydatny wam ekwipunek. I cóż... to byłoby chyba na tyle.
- Jakieś pytania? - Zapytał kapitan.
Mapa:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-02-06, 18:52

Natsuo przewrócił oczyma widząc jak dyrektor obłapia wzrokiem kolejne osoby. Jego pomysł, który napisał w swojej magicznej liście, aby usunąć go ze stanowiska wydawał mu się coraz bardziej zasadny... a w sumie to nie. Już pisząc ten dokument nie miał wątpliwości co do zasadności tego punktu. Gdy nadszedł, jednak czas na przemowę pani Porucznik to przestał skupiać się na tym jak żałosną personą jest gość, który go uratował, ale w stu procentach na tym co mówiła znacznie przyjemniejsza osoba. Przy tym rozwinął mapę i na bieżąco analizował to co powiedziała kobieta na pergaminie, by wszystko zrozumieć w praktyce. Już podczas przemowy przełożonej nasunęło mu się pare pytań, z nimi, jednak zamierzał poczekać na stosowny moment, który rzeczywiście nadszedł wywołany przez samego Kapitana Otaniego. Wówczas Shihouin podniósł rękę i powiedział:
- Ja mam pytanie. - gdy udzielono mu głosy kontynuował - Pani Porucznik wspomniała o tym, iż do dotarcia do punktu wszelka walka między drużynami jest zakazana... a jak jest z tym po starcie? Do jakiego stopnia dozwolone są starcia między nami? - było to dla niego bardzo ważne. Troche miał skrupuły przed atakowaniem kolegi czy koleżanki z takim samym zaangażowaniem co wroga, by zabić, więc miał nadzieje że będzie to konkretnie ograniczone w samych zasadach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-02-06, 19:26

Gdy Natsuo zadał pytanie twarz kapitana pogrążyła się w cieniu. Powoli obrócił głowę w stronę Shihouin'a.
- Do stopnia, który uznacie za konieczny żeby odnieść zwycięstwo - rzekł z uśmiechem błąkającym się po ustach.
Kasumi uniosła rękę.
- To znaczy, że możemy się tam zabijać?
- Hmm. Jeśli uznacie to za konieczne. Aczkolwiek byłbym wdzięczny gdybyście mieli jakąś namiastkę skrupułów. Musiałby... to znaczy nasza kochana pani porucznik miałaby górę papierkowej roboty, gdyby któryś z waszych kolegów z innej dywizji spotkał swój koniec tam za bramą senkai.
Porucznik westchnęła i rozłożyła bezradnie ręce. Przy tym ruchu jej biust podskoczył lekko zaprzeczając znanym prawom fizyki, co też skrzętnie wychwyciło czujne oko dyrektora.
- Będę wdzięczna jeśli o mnie pomyślicie. Nienawidzę papierkologii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-02-07, 12:23

*Cholera, tego się nie spodziewałem. Możemy się mordować? Jakoś nie za bardzo mi to w smak, Hachiro-san i Taro-san to ludzie, których znam, w porządku faceci, nie potrafiłbym walczyć z nimi z taką determinacją jak z wrogiem.* Pomyślał Natsuo głośno przełykając ślinę. Spojrzał po twarzach dowódców dwóch pozostałych drużyn, jakby z ich twarzy próbując wyczytać co oni o tym myślą, czy są tak negatywnie nastawieni do tego pomysłu jak on czy też może wręcz odwrotnie. Nie znał tej Kasumi, nie wiedział co jej chodzi po głowie, choć wiedział że ludzie z morderczymi zamiarami w piątce rzadko się pojawiali.
- Rozumiem, dziękuje za odpowiedź, nie mam więcej pytań. - powiedział starając się mimo wszystko silić o spokój, albo żeby chociaż sprawiać wrażenie wyluzowanego i przyjmującego to bez uczuć, które rzeczywiście się w nim pojawiły. Szczerze mówiąc, bowiem miał ogromną nadzieję, że nie przyjdzie mu walczyć z którąś z drużyn, a jedyne co będą eliminowali to sztucznych pustych oraz wykonywali inne zadania niezwiązane z walką na śmierć i życie między kolegami, a także koleżankami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   2018-02-11, 21:09

Hachiro promieniował pogodnym spokojem, natomiast Kasumi twarz miała zaciętą, jakby postanowiła sobie ze wszelką cenę odnieść sukces.
Skrzydła bramy senkai rozwarły się ukazując skrywaną za nimi biel. Pierwsi weszli kapitanowie, porucznicy i dyrektor, po nich dwunastka shinigami, których czekały pracowite dwanaście godzin.
Przez chwilę znajdowali się w świecie nieskończonej bieli, gdy kilka metrów przed nimi otwarło się okno na inny świat, w które szybko weszli i oto Natsuo ujrzał widok znajomy.

http://bleach.iowoi.org/t2189-sfera-treningowa#64105
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ulice Seireitei   

Powrót do góry Go down
 
Ulice Seireitei
Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com