IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala nr. 10 - Dojo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 19 Sty 2014 - 13:15

Wychodząc z pokoju Natsuo ujrzał, jak Shiro i Saburo spoglądają ukradkiem na Mi. Nie było w tym nic dziwnego. Niewinna i dziewczęca uroda Mi mogła się podobać, chociaż współlokatorzy szlachcica poza nieśmiałymi zerknięciami raczej na nic więcej się nie zdecydują. Shiro co prawda zakończył już żałobę po koleżance, która zginęła podczas ćwiczeń w świecie żywych, niemniej wciąż był skrytym chłopakiem czerwieniącym się na widok ładniejszej dziewczyny. Jeszcze gorzej sprawa miała się z Saburo. On kurczył się w sobie i odwracał wzrok, kiedy obok przechodziła gładka młódka. Ze swoją niską samooceną bardzo trudno byłoby mu znaleźć partnerkę.
Natsuo i Mi ruszyli powoli korytarzem. Z jednego pokoju dopadły ich stłumione śmiechy.
- Wiesz... chodzi o Chinatsu. - Dziewczyna podrapała się po głowie. - Wydaje mi się... że ona próbuje cię uwieść, senpai. - Zarumieniła się. Spuściła wzrok. - Ciebie, bo jesteś szlachcicem i to całkiem przystojnym... Tak przynajmniej powiedziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 19 Sty 2014 - 13:54

Gdy Natsuo usłyszał co miała mu do powiedzenia Mi spochmurniał. Czy to możliwe? W sumie pewno tak. Chce zdobyć pieniądze dla swojej rodziny, a żeniąc się z członkiem bogatego rodu arystokratycznego pewno mogłaby im wille załatwić. Póki co, jednak nie wyglądała mi na materialistkę. Gdyby okazało to się prawdą głęboko by mnie to zasmuciło. Po tej wypowiedzi kiwnął głową i smutnym głosem powiedział:
- Szczerze mówiąc mam nadzieje, że się mylisz. Następnie uśmiechnął się, jednak smutno i dodał - Dziękuje Ci, jednak za informacje. Wezmę to pod uwagę gdy będę z nią rozmawiał, aby być pewnym, że nie spotyka się ze mną z uwagi na moje pieniądze. Następnie podrapał się po brodzie nerwowo. Czemu w tym wypadku jej najlepsza przyjaciółka tu przyszła i ją zdradziła? Będę musiał w jakiś sposób ją podejść, żeby wyciągnąć od niej te informacje. To raczej nie będzie łatwe, ale co tam. Życie ogólnie nie jest zbyt łatwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 19 Sty 2014 - 14:24

Mi skinęła głową. Pożegnała się i szybko ruszyła korytarzem do żeńskiej części akademika, zostawiając Natsuo z niepokojącymi domysłami.

Kilka dni później... http://bleach.iowoi.org/t591p210-sala-nr-7
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 20 Sty 2014 - 19:17

CZaras

Sensei Sekine dłoń opartą miała o ramię pękatej kukły.
- Pomoże nam w dzisiejszych zajęciach - rzekła stojąc naprzeciw swoich uczniów. - Każdy z was dostanie zaraz ostrą broń. A co z nią będziecie robić? Zanim zaczniecie ciachać manekin, nauczycie się kumulować energię w ostrzu. Nie jest to nic trudnego, więc powinniście szybko załapać. Chociaż trudniej jest przesyłać rei do zwykłej katany niż do zanpakuto czy nawet asauchi. W każdym razie musicie chwycić pewnie broń, poczuć jej dotyk i przesłać energię do dłoni, a następnie przekierować ją do ostrza. Co to da? Cios zadany bronią nasyconą rei jest po dziesięciokroć groźniejszy. Niestety potrzeba chwili, aby naładować ostrze, więc musicie się upewnić, że jesteście na tyle bezpieczni, aby móc poświęcić te kilka sekund. No, a teraz do dzieła.
Podeszła do skrzynki leżącej pod ścianą i podała z niej katany każdemu bez broni.
- Ustawcie się tak żebyście mieli wokół siebie trochę miejsca. Na początek skupcie w ostrzu tylko odrobinę rei. Jazda!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 20 Sty 2014 - 19:32

Natsuo spoglądając na kukłę już wiedział, że będzie się na niej dzisiaj wyżywał. Domyślał się też, że tak jak wtedy gdy zabłysnął znajomością punktów witalnych ludzkiego organizmu te będą się regenerowały w sposób wręcz magiczny. Szybko, jednak odszedł od rozważań na temat właściwości manekina gdyż sensei Sekine zaczęła mówić. Była to jedna z tych osób, które słuchało się uważnie nawet gdy mówiła coś całkowicie nie interesującego. Do tego dla Shihouina z reguły było inaczej i ta uczyła ich o sprawach naprawdę dla niego ciekawych. Tym bardziej, więc wyłapywał każde słowo, każde zdanie starając się zrozumieć szczegóły ćwiczenia. Ładowanie reiatsu do miecza tak, żeby zwiększyć obrażenia? W sumie nie myślałem nad takim sposobem użycia swojej energii. To może być ciekawe. Natsuo wręcz rwał się do ćwiczenia. Stanął przed manekinem w pozycji początkowej takiej jaką nauczał swoich podopiecznych. Obliczył przed stanięciem dystans tak, aby mógł wykonać krok i złapać kukłę na odpowiednim zasięgu. Nim, jednak przeszedł do ataku zamknął oczy tak jak podczas medytacji, wyciszył się. Nie dużą ilość swojego reiatsu najpierw przesłał do dłoni. Gdy już był pewny, że jest stabilne i usytuowane w dłoniach skierował je dalej. Chciał napełnić nim ostrze swojego asauchi. Dopiero gdy to mu się udało podniósł ręce nad głowę w zamachu do cięcia po pionie na ramię manekina. Wtedy wykonał krok tylnią, prawą nogą do przodu ustawiając stopę palcami prosto do celu i zmienił usytuowanie lewej stopy na odgiętą w bok nogi tylniej, na której się opiera. Przy kroku wykonał cięcie najmocniej jak umiał starając się przy tym, jednak utrzymać równowagę skupionego wcześniej reiatsu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 20 Sty 2014 - 21:06

Natsuo ustawił się naprzeciw manekina. Zamknął oczy i poświęcił chwilę na wyciszenie. Gdy je otworzył ujrzał, że jego asauchi otacza blada poświata reiatsu. Ruszył na manekin, uniósł miecz i opuścił go z sykiem. Kukła zadygotała kiedy cięła ją błyskawica energii. Natsuo przeciął brązowy materiał opinający manekin. Z "rany" unosiła się stróżka dymu.
- Zwykły atak nie pozostawiłby ani śladu. Co najwyżej lekkie przecięcie - wytłumaczyła sensei Rika. - A teraz Natsuo-san daj z siebie wszystko i prześlij do swojego asauchi maksimum energii. Uważaj tylko, bo może trochę szarpać.

[-10PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 20 Sty 2014 - 21:24

Natsuo przyglądał się z fascynacją efektowi swoich starań. Podoba mi się! Muszę to lepiej ogarnąć! Pomyślał myśląc o błyskawicy reiatsu bijącej razem z jego asauchi prosto w manekina. Fakt, że obrażenia widzialne i tak nie były zbyt duże, ale Shihouin mało skromnie uznał po prostu, że manekin musi być "cholernie twardy". Do tego sam czuł, że uderzenie było sporo mocniejsze niż zwykłe, więc był usatysfakcjonowany. Drugą sprawą, która go cieszyła było to w jak szybki sposób udało mu się wykonać dobrą próbę. Był to naprawdę miód na jego serce po ostatnich batach w tym dojo, które zebrał od Sorami. Z uwagą wysłuchał poleceń sensei Sekine i powiedział:
- Dobrze, spróbuje. Następnie cofnął miecz, zrobił krok do tyłu prawą nogą wracając ją do pozycji tylnej ze stopą odgiętą w bok, a lewa wróciła do pozycji z palcami skierowanymi prosto do celu. Shihouin wziął do siebie ostrzeżenie, że może szarpać szczególnie dlatego, że wiedział iż jego siła nie jest zbyt duża. Dlatego poprawił chwyt na rękojeści i dbając o to, aby nadgarstki były wyprostowane. Miecz ustawił pionowo niecałe pół metra przed sobą z tsubą tuż pod splotem słonecznym. Następnie zamknął oczy pogrążając się w medytacji. Podobnie jak poprzednio całe reiatsu, które potrafił skontrolować w tym momencie przesłał do dłoni. Dopiero gdy był pewny, że jest ono stabilne i całkowicie pod jego niepodzielnym panowaniem zaczął powoli przesyłać je do ostrza swego asauchi. Nie spieszył się, bowiem nie chciał zawalić sprawy, do którego podchodził bardzo poważnie. Stopniowo wypełniał reiatsu broń, a gdy już był pewien, że cała moc, którą jest w stanie skontrolować została przesłana do katany, a do tego jest ona stabilna i całkowicie pod jego panowaniem otworzył oczy. Starając się, aby nie wypadła spod jego kontroli zrobił zamach ponownie nad głową do pionowego cięcia na ramię manekina. Wtedy tak jak uczył swoich podopiecznych wykonał krok prawą nogą do przodu zmieniając jej ułożenie z odgiętej "tylniej" na skierowaną palcami do celu "przedniej". Przy tym lewą stopę przesunął tak, aby palce zostały skierowane w bok dla zachowania równowagi. Włożył w cięcie sporo siły, lecz głównie skupiał się na tym, aby podczas ataku zachować kontrolę nad reiatsu skupionym w ostrzu własnego asauchi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 14:22

Natsuo zaczął przesyłać energię ku rodowemu asauchi. Strumień rei płyną powoli i łagodnie. Nie było co się spieszyć. W końcu dopiero co poznawał tą technikę. W pewnym momencie poczuł jakby coś zablokowało połączenie między nim, a kataną. Nie mógł przesłać dalej energii, a jej porcja, która już była w ostrzu rozproszyła się.
- Jak widać nie jest to takie proste proste. - Usłyszał głos sensei Sekine. - Mówiłam wam, że broń powinna być przedłużeniem waszych ramion. Nie chodziło mi tylko o biegłe posługiwanie się nią, lecz również o to, że nie powinno być między wami żadnych barier duchowych. Jeszcze raz, Natsuo. Rozluźnij się. Wyobraź sobie, że asauchi nie jest odrębnym obiektem, lecz częścią twojego ciała, w którym energia płynie tak samo, jak krew w twoich żyłach.

[-6PR za nieudaną próbę]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 14:37

- Dobra. Powiedział Natsuo poprawiając chwyt na rękojeści tak dla pewności. Nie musiał wykonywać kroku do tyłu i układać od początku pozycji startowej, ponieważ energia rozproszyła się nim doszło do cięcia. Co poszło nie tak. Nagle reiatsu przestało wchodzić do miecza. Sensei Sekine powiedziała, że nie może być żadnych barier. To może nie powinienem wysyłać energii najpierw do dłoni, a później do ostrza tylko stałym, powolnym przepływem bez punktów pośrednich prosto do asauchi. Warto spróbować. Shihouin zamknął oczy i zaczął kierować swoje reiatsu powolnym strumieniem. Tym razem zamiast umieszczać je w dłoni i stabilizować, a następnie kierować do ostrza, to wyobrażał sobie, że nie ma żadnej bariery między dłonią, a kataną. Po prostu wolniutko kierował swoją energię do miecza. Podczas przepływu starał się na bieżąco reiatsu stabilizować. Gdy/jeśli/jak wypełnił już broń taką ilością mocy, że więcej nie jest w stanie skontrolować to ustabilizować ją jeszcze tak dla pewności i otworzył oczy. Wtedy ponownie podciągnął ręce nad głowę w zamachu do cięcia pionowego na ramię manekina. Wykonał krok prawą nogą mierząc odpowiednio dystans i zmieniając pozycję stopy na tą z palcami skierowanymi na kukłę natomiast lewej stopy ustawienie skorygował do pozycji skręconej w bok, zapewniającej równowagę. Przy tym wykonał cięcie starając się utrzymać stabilizacje reiatsu i celując w ramię treningowego manekina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 14:53

Tym razem reiatsu płynęło bardziej wartko. Asauchi napełniało się szybciej energią. Natsuo zaczął czuć znużenie, kiedy przelewał coraz to więcej sił w chłodną stal. Nie napotkał jednak żadnych blokad przerywających kontakt z bronią. Poczuł, że nie da rady przesłać ani odrobinki reiatsu więcej. Otworzył oczy. Asauchi otaczał jasny płomień. Rękojeść niemal parzyła dłonie. Czuł też jej łagodne drżenie jakby nie była w stanie długo utrzymywać w sobie takiej porcji energii.
Ruszył na manekin. Gdy ciął katana zamieniła się w jasną smugę, która przecięła ramię jakby było pędem bambusa i wbiła się dalej w bok kukły.
Natsuo musiał się trochę wysilić, aby wydostać asauchi. Nagle poczuł się bardzo zmęczony. Powieki stały się cięższe i z trudem zwalczył chęć ziewnięcia. Rękojeść pozostawała ciepła.
- Dużo lepiej. - Sensei podniosła urwane ramię manekina. - Cios, który wyprowadził wasz kolega, normalnego człowieka byłby wstanie przeciąć na pół. Niestety jest to dosyć energio żerna sztuczka dlatego należy jej używać z rozwagą. I jak się czujesz? - zapytała przenosząc spojrzenie na Natsuo.

[-55PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 15:03

Udało się! Ale to ma rąbnięcie. Przerżnąć człowieka w pół. To jest zdecydowanie jedna z tych technik, którymi szczególnie nie chciałbym oberwać. Fakt, że wrzucanie całego reiatsu pod kontrolą na jedno uderzenie nie jest zbyt dobrym pomysłem, bo w razie nie powodzenia stawia nas w ciężkiej sytuacji, ale lekkie polepszanie uderzenia jak to z pierwszej próby może być naprawdę przydatne. Zresztą widać, że potrzebuje popracować nad swoim reiatsu, wyprztykałem się z prawie całego tymi trzemia uderzeniami z czego do tego do jednego nie doszło. Nie mniej, warto takie coś potrafić. Pomyślał spoglądając na efekty swojej pracy i słuchając to co sensei Sekine ma do powiedzenia. Wiedział, że już ani razu więcej nie będzie w stanie wykonać już tej techniki, więc asauchi schował do sayi. Na pytanie sensei podrapał się po tyle głowy i odpowiedział sennie:
- Nie najgorzej Sensei, ale chyba zużyłem znaczącą większość swojego reiatsu i czwartej próby nie będę w stanie wykonać. To zmęczenie poza refleksjami na temat konieczności potrenowania nad swoim reiatsu nasunęła arystokracie jeszcze jedną myśl. Dobrze, że zatrudniłem sobie Benjirou-san na pomagiera w dzisiejszych zajęciach, bo tak zmęczony mógłbym sobie sam nie dać rady.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 15:33

Na słowa Natsuo sensei Sekine skinęła głową.
- Tak jak mówiłam. To bardzo wyczerpująca technika, chociaż oczywiście nie musicie  od razu pakować całej energii do ostrza. Chcę wam jednak pokazać do czego jesteście zdolni, a praca z większą ilością rei pozwoli wam do niej przywyknąć.
Przez resztę zajęć Natsuo pozostawało obserwowanie innych uczniów. Jak zwykle przodowało rodzeństwo Hono, które porąbało swoje manekiny. Kilku osobom nałodowane reiatsu katany wyrwały się z rąk, a jeden chłopak z innej grupy został nawet znokautowany przez rękojeść własnej broni. Shiori poszła z nim do gabinetu lekarskiego podczas, gdy sensei zarządziła wznowienie zajęć.

***

Natsuo wolałby raczej znaleźć się w łóżku niż czekać na swoich podopiecznych. Dzisiejsze zanjutsu wymęczyło go bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, ale na szczęście miał do pomocy Ben'a, który przyszedł odpowiednio wcześniej przed rozpoczęciem zajęć.
- Coś nie wyraźnie dzisiaj wyglądasz - stwierdził na powitanie. - Czyżby to zaawansowane zanjutsu cię tak wymęczyło?
Jak zawsze był dobrze poinformowany nawet mimo tego, że przecież nie uczęszczał na rozszerzone zajęcia z sensei Sekine.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 15:47

Natsuo w porównaniu do swoich kolegów i koleżanek był stosunkowo dumny ze swojego efektu. Udało mu się mocno dowalić swojemu manekinowi, a jedyne niepowodzenie nie było ani zabawne ani spektakularne. Do tego szybko wyniósł z niego wnioski i następny próbę przeprowadził już poprawnie. Sama technika się Shihouinowi całkiem podobała mimo, że nie za bardzo była w jego stylu. Młodzian zdecydowanie precyzję stawiał ponad brutalną siłą co zresztą widać po tym jak mało czasu poświęca na ćwiczeniach typowo siłowych. Wypowiedź Sensei Sekine arystokrata skwitował jedynie skinieniem głowy. W jego wypadku nie było większego sensu przeprowadzania kolejnych prób, więc szlachcic ze spokojem oglądał próby kolegów i koleżanek mając nadzieje, że uda mu się czegoś od nich podpatrzeć.

Natsuo raczej nie miał zbyt wiele siły do prowadzenia tych zajęć. Nie mniej umówił się z młodzianami i Ci na niego liczyli, więc musiał jeszcze do tego dodatkowego wysiłku się zmusić. Niemrawo przyszedł do sali raczej radosny, że jego podopieczni jeszcze się zjawili.
- Taa, Sensei Sekine pokazywała nam dzisiaj o ile mocniej możemy kogoś ciąć jeśli odpowiednio użyjemy reiatsu. Okazało się, że potrzeba go dość sporo. odpowiedział Benjirou, a następnie przygotował się do lekcji. Położył teczkę na parapecie, wyjął z niej kartkę i postawił obok niej, a do tego obok położył narzędzie do pisania. Kawałek dalej na parapecie Shihouin postawił podręczną apteczkę, a Benjirou dał stoper, który mu obiecał. Teraz pozostało mu tylko czekać na młodszych kolegów i koleżanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 16:36

- U Mito też nie próżnujemy. - Pochwalił się. - Ostatnio uczyliśmy się na przykład techniki, która umożliwia walkę z pustymi przy pomocy samych pięści.
Powoli zbierały się młodziki. Jak zwykle pierwsze przyszły Chinatsu i Mi, a po nich schodziła się cała reszta. Gdy już zebrali się wszyscy i Natsuo szykował się do rozpoczęcia zajęć, drzwi otworzyły się i weszła do nich dwójka studentów.
Jeden z nich był tęgim młodzieńcem o ponurym wyrazie twarzy i czarnej szczecinie porastającej głowę.
Na widok drugiego zaś Shun skrzywił się gniewnie.
- Co ty tu robisz? - warknął do białowłosego chłopaka z rodu Nokogiri.
Pytany wzruszył ramionami i uśmiechnął się głupkowato.
- Podobno można się tu dowiedzieć ciekawych rzeczy i podobno każdy może tu przyjść. Czyż nie, senpai? - zwrócił się do Natsuo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 17:07

- Taa... słyszałem, że coś takiego jest możliwe, ale szczerze mówiąc nigdy się nie zagłębiałem. powiedział odnośnie techniki umożliwiającej tłuczenie Hollowów po łbach tak mocno, aby je zabić. Sam Natsuo uznawał to za dość głupie. W końcu ręka była tępa zaś miecz ostry, do tego podczas cięcia kataną łapało się rywala na większym zasięgu. Ponadto atakując tak ostrym narzędziem można było celować w punkty witalne i zabijać jednym uderzeniem. Tak, więc skoro walka mieczem była skuteczniejsza, bardziej wyrafinowana, na większy zasięg to po cóż odkładać narzędzie na bok i okładać się pięściami? Oczywiście warto było czasem komuś przywalić dla odmiany z dyńki, ale to mając na celu zaskoczenie rywala w ten sposób, a wykończenie go przy pomocy katany. Po chwili zaczęli się schodzić ludzie. Widok Chinatsu wywołał w Natsuo przykre wspomnienia rozmowy z Mi oraz tych smutnych insynuacji. Nie chciał, jednak teraz nad tym rozmyślać. Od tego zresztą odciągnęła go szybko sytuacja, która pojawiła się na jego oczach. Członek sławnego rodu Nokogiri na moich zajęciach. Poznam, więc wroga numer jeden mojego podopiecznego. Nie kryje, że jestem ciekaw czy jego umiejętności rzeczywiście są porównywalne do geniuszy mojego roku. Słysząc pytanie skierowane do niego arystokrata podrapał się po brodzie i odpowiedział spokojnie:
- Zgadza się, nikomu kto się stara i zachowuje się odpowiednio w moim towarzystwie nie poskąpię pomocy. Następnie odchrząknął rozejrzał się czy są już wszyscy. Jeśli nie to poczekał na resztę, a jeśli tak to zalecił:
- Dobra, podpiszcie się na liście. Dla nowo przybyłych piszemy tam nazwisko, imię, miejsce zamieszkania i zamieszczamy do tego czytelny swój podpis. Gdy Ci już to zrobili i stanęli w szeregu Shihouin uśmiechnął się i powiedział:
- Na wstępie dwie sprawy troszkę niecodzienne. Po pierwsze przedstawiam Wam Benjirou-san tu wskazał okularnika - jest on moim kolegą z klasy i będzie pomagał mi w prowadzeniu dzisiejszych zajęć. Po drugie przepraszam Was za moje zmęczenie, ale godzinę temu sensei Sekine dała nam niezły wycisk. Następnie uśmiechnął się bezradnie mówiąc wyrazem twarzy "tak, u niej do końca nie ma przebacz". Po czym odchrząknął i kontynuował:
- Dobra, ale przejdźmy już do rzeczy. Tak jak już Wam wspominałem dzisiaj przechodzimy do zagadnień z kontroli reiatsu. Postaram się przez ten czas pokazać Wam jak ćwiczyć, by poprawić swoje panowanie nad energią oraz jak jej używać, by Wasze nogi były szybsze, a ręce silniejsze. Słowem, sporo roboty przed nami. Dzisiaj podobnie jak w zeszły poniedziałek podzielimy się na dwie drużyny. Pierwsza pójdzie do Benjirou-san. Tam ustawicie się w kolejce i będziecie przebiegali jak najszybciej dystans powiedzmy 4/5 sali. Czas będzie mierzyć Wam mój kolega. Po spróbowaniu przez każdego podejdziecie do tego znowu. Tym razem, jednak postaracie się skupić swoje reiatsu tak, aby jak najbardziej powiększyć swoją szybkość. Gdy to zrobicie po raz kolejny pobiegniecie, a Benjirou-san sprawdzi Was czas. Następnie oba porównacie i wyciągnięcie odpowiednie wnioski. Później pójdziecie na drążek i podciągnięcie się nachwytem tyle razy ile starczy Wam sił. Mój kolega spiszę Wasze wyniki. Następnie przy pomocy reiatsu postaracie się zwiększyć maksymalnie swoją siłę i spróbujecie ponownie. Tak jak poprzednio Benjirou-san zapisze Wasz wynik, porównacie go i wyciągnięcie wnioski. Gdy skończycie zamienicie się miejscami z grupką, którą zajmę się ja. Wytłumaczył im co mają robić, a następnie czekał aż się podzielą. Grupkę, która wybrała się z nim zaprosił do kąta sali, w którym nie będą przeszkadzać biegającym kolegom i koleżankom. Gdy już zebrali się przed nim w szeregu powiedział:
- Ja natomiast nauczę Was innego sposobu niż medytacja na poprawę swojej kontroli reiatsu. Polega ona na stworzeniu kulki z własnej energii i kręceniu nią wokół własnej osi. Pamiętajcie, nie wprowadzajcie swojego reiatsu w zbyt szybką rotacje, bowiem służy to do czego innego. W ten sposób Wasza kulka zapłonię i jest to podstawowa umiejętność uczona na zajęciach sztuki survivalu. Następnie dla demonstracji wyciągnął rękę przed siebie i skupił reiatsu w kulkę średnicy 5 centymetrów i zaczął nią powoli kręcić wokół własnej osi, w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Taki mały twór powinien prawie nie pożreć mu reiatsu, a demonstracja jak to powinno wyglądać zawsze była pomocna.
- No, teraz Wasza kolej. powiedział i zaczął chodzić od podopiecznego do podopiecznego i oglądać jak komuś idzie. Jeśli zachodziła taka konieczność to podpowiadał co należy zrobić inaczej, aby nastąpił progres.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 17:35

Słysząc Natsuo, Nokogiri złożył szyderczy ukłon Shunowi. Bliznowaty zacisnął usta, a jego oczy miotały iskry gniewu. Daiki patrzył z lękiem na białowłosego, a krewna dozorczyni zerkała na niego wrogo (jak zresztą na każdego).
Nowi uczniowie poszli się wpisać swoje dane na listę obecności. Benjirou pomachał wszystkim, kiedy Natsuo go przestawił. Zdawał się podchodzić całkiem entuzjastycznie do swojego udziału w zajęciach.
I tak oto rozpoczęła się pierwsza lekcje nie skupiająca się na zanjutsu.
Podzieleni na dwie grupy robili co im kazał. Natsuo nadzorował grupę operującą na kulkach z reiatsu.
Nokogiri jako pierwszy stworzył złoty orb reiatsu w swoich dłoniach. Podrzucał go lekko jedną dłonią spoglądając przy tym wyzywająco na Shun'a, który przyjął wyzwanie. Stworzył własną kulę, ale zrobił to za szybko w wyniku czego skrzywił się z bólu i opuścił płomień na podłogę. Błękitne płomienie zaczęły pełznąc po drewnianych panelach, lecz bliznowaty szybko je zadeptał.
Spłonął rumieńcem w wyniku czego jego blizny nie odcinały się już tak wyraźnie na twarzy.
Daiki wykonał ćwiczenie bardzo ostrożnie. Jego kula była niewiele większa od płomyka świecy. Brodacz poradził sobie z zadaniem całkiem dobrze, jego kula był może niewielki, ale pewny.
Murzynkowi zaś udało się wywołać jedynie pióropusz czarnego dymu, który okopcił jego i tak ciemną twarz. I tak poszło mu lepiej niż barczystemu, któremu nie udało się wykonać absolutnie nic, co przywołało na jego płaską twarz wyraz frustracji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 17:57

- Panowie to nie wyścig psich zaprzęgów tylko trening. Waszym celem jest opanować ćwiczenie, a nie prześcigać się w tym kto zrobi je szybciej. powiedział ogólnie do wszystkich, ale chyba każdy wiedział do kogo kieruje swoją wypowiedź.. Rzeczywiście jest utalentowany, a przy tym pyszny. Wypisz wymaluj Minoru-san. Chociaż Hikifune z tego co pamiętam nawet nie chciał rywalizować z ludźmi z rukongai także możliwe, że to nie jest aż tak beznadziejny przypadek. Następnie dodał spokojnie:
- Jak będziecie robić z tego zawody będę musiał przerwać ćwiczenie i kogoś z Was przydzielić do drugiej grupy, a to zaburzy rytm lekcji, a do tego ja i Benjirou-san będziemy musieli się powtarzać, a możecie być pewni, że tego nie lubimy. Proszę, więc zachowujcie się jak przystało na członków akademii szkolącej najbardziej elitarną jednostkę świata. Mówił to łagodnie i pojednawczo mając nadzieję, że nie będzie zmuszony do rozdzielania ich. Tutaj już zwrócił się bezpośrednio do Nokogiriego i Shuna. Po tym uśmiechnął się, klasnął w dłonie i powiedział:
- To do roboty. Komu nie udało się wykonać kulki niech spróbuje jeszcze raz. Zacznijcie od takich całkiem małych. Zaś jeśli chodzi o tych, którym się udało to powoli zwiększajcie jej średnicę, aż do swojego limitu kontroli reiatsu. Utrzymywanie takiej ilości mocy przez dłuższy czas jest doskonałym treningiem kontroli nad nią. Do roboty. Zalecił, aby ponownie przejść się między podopiecznymi przyglądając się ich poczynaniom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 18:45

Nokogiri wzruszył lekceważąco ramionami na upomnienie Natsuo. Shun natomiast zagryzł zęby i odwrócił się od białowłosego w gniewie.
Kolejne próby poszły już lepiej. Shun'owi udało się powołać do istnienia bladą kulę reiatsu. Próba Daiki'ego też była bardziej dorodna niż wcześniejsza. Brodacz osiągnął podobny wynik co wcześniej, a barczysty przywołał zaledwie iskierkę światła, co i tak znamionowało pewien postęp. Kula Nokogiri'ego ponownie okazała się największa. Zdawał się również nie mieć żadnych problemów z kontrolowaniem jej.
- To za proste - poskarżył się. - Nie masz, senpai, czegoś trudniejszego dla mnie? - zapytał spoglądając śmiałym wejrzeniem żółtych oczu na pozostałych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 21 Sty 2014 - 18:56

- Cóż... możesz stanąć na jednej ręce, a w drugiej wywołać kulkę. To będzie trudniejsze. Powiedział żartobliwym tonem nie dając się wybić z pantałyku. Po tym z jeszcze szerszym uśmiechem dodał - ale to raczej nie miałoby sensu. Następnie podrapał się po tyle głowy i już poważniej, ale nadal spokojnie powiedział:
- Wszyscy na zajęciach wykonują to samo ćwiczenie. Łatwiej mi wtedy oceniać i wyciągać wnioski. Jeśli nie masz problemów z kontrolą tej ilości reiatsu to powiększ kulkę. Im więcej energii do opanowania tym jest to trudniejsze. Reszcie natomiast pokazał gestem, żeby nie przeszkadzali sobie i trenowali dalej lub próbowali jeszcze raz. Przy tym Shihouin rzucił okiem na to co się dzieję w drugiej grupie pod przewodnictwem Benjirou. Ciekaw był na jakim są etapie i ile czasu zostało do zamiany. Kurde, prowadzenie zajęć z kontroli reiatsu jest trudniejsze niż z zanjutsu. Następnie powiedział tak dla podpowiedzi dla tych, którym nie szło zbyt dobrze:
- Spróbujcie zamknąć oczy. Niektórym to pomaga w wprowadzeniu się w zagadnienia kontroli reiatsu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 22 Sty 2014 - 19:57

Spojrzenie pełne politowania jakie Nokogiri przesłał Natsuo świadczyło, że żart nie został zbyt dobrze przyjęty. Białowłosy uśmiechnął się pod nosem, kiedy otrzymał zalecenie zwiększenia kuli.
- To nie problem. Mogę stworzyć znacznie większą.
Benjirou tymczasem zdawał radzić sobie całkiem nieźle. Teraz stał z kartką i długopisem w dłoniach i obserwował ćwiczącą na drążku Mi. Jej chude ramiona drżały, kiedy zmuszała się do wykonania jeszcze jednego podciągnięcia. Reszta grupy stała nieopodal. Wyglądali na dosyć strudzonych, więc chyba mieli za sobą i biegi i podciągnięcia. Potwierdził to zresztą Ben.
- Już prawie kończymy - oznajmił gdy Natsuo podszedł. - Niektórzy osiągnęli całkiem przyzwoite wyniki, aczkolwiek brak tu rewelacji - stwierdził z pewnym rozczarowaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 22 Sty 2014 - 20:09

- Twórz, więc większą. Możesz też zamiast utrzymywać ją w stałym ruchu jednostajnym to trochę nim lawirować, zatrzymać, skręcić w drugą stronę. W ten sposób lepiej ćwiczy się swoją kontrolę nad reiatsu. Byle abyś nie przesadził z prędkością rotacji, bo nie chce, aby przez moje zajęcia akademia spłonęła. powiedział jeszcze do Nokogiriego mając nadzieję, że dając mu tyle opcji do przetestowania zmusi go do dłuższej chwili pracowania nad tym i w efekcie zamknięcia jadaczki. Shun miał racje, gość był denerwujący. Sprawiał wrażenie jakby wszystko robił na pokaz, a brak oklasków ze strony Natsuo go denerwował i zmuszał do kolejnych tego typu wypowiedzi.

Zaś co do rozmowy z Benjirou. To po jego komentarzu uśmiechnął się łagodnie z nutką politowania i powiedział:
- Wcale rewelacji nie oczekiwałem. Następnie podrapał się po głowie i dodał - Nie w jeden dzień Seiretei zbudowali. Oni prawdopodobnie ćwiczą tak po raz pierwszy, więc nawet małe sukcesy są bardzo ważne. Celem pedagogów jest utrzymanie ich stałego progresu, aby mieli szansę dokładając do tego swoją ciężką harówę zapracować na "rewelacje" na egzaminach. Wyjaśnił swój punkt widzenia koledze z grupy. Następnie powiedział jeszcze:
- Jak skończysz to mnie zawołaj, zrobimy zamianę grup. Po czym Shihouin widząc, że ma już mało czasu jeszcze raz rozejrzał się po swoich podopiecznych, aby zorientować się czy jego porady o mniejszych kulkach i zamkniętych oczach przerodziły się w jakiś progres. Obserwował ich i starał się im w jakiś sposób doradzić jak podziałać, aby zbliżyć się do małej victorii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 23 Sty 2014 - 18:06

- Zdaję sobie z tego sprawę - zapewnił Benjirou. Zanotował wynik Mi, która z westchnięciem oderwała się od drążka. - Niemniej stwierdzam, że jeśli chodzi o wytrzymałość ich wyniki są całkiem obiecujące. Założę się, że większość z naszej klasy w pierwszym roku nie byłaby wstanie tyle razy podźwignąć się... Nie musisz czekać. Jeszcze Mi-san podciągnie się kilka razy na doładowaniu i możemy się zamienić.
W drugiej grupie nie pojawił się już talent na poziomie Nokogiri'ego. Jego ponury towarzysz sprawił się całkiem nieźle, podobnie zresztą Mi, ale już całej reszcie dopiero po wysłuchaniu dokładnych wskazówek Natsuo udało się coś osiągnąć. Po początkowych niepowodzeniach Chinatsu załapała o co chodzi i z dumą prezentowała swą kulkę reiatsu wielkości brzoskwini. Murzynek chciał innym zaimponować w wyniku czego jego kula zgasła, kiedy próbował podrzucać nią, jak to przed paroma chwilami uczynił Nokogiri.
Patrząc całościowo to nie było tak źle. Co prawda w zanjutsu zdawali sobie trochę lepiej radzić, ale i w materii kontrolowania reiatsu tragedii nie było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 23 Sty 2014 - 18:45

Natsuo wcale nie dziwił fakt, że wyniki jego podopiecznych były lepsze w zanjutsu aniżeli w kontroli reiatsu. Podejrzewał, że już w ogóle niezgorsze będą w hakudzie. Polegało to na wpływie atrybutów fizycznych na daną umiejętność. Niemal regułą, bowiem było to, że studenci z rukongai posiadali znacznie lepsze statystyki opierające się na mięśniach aniżeli te na mocy duchowej. Jeśli zaś chodzi o to czemu w hakudzie mieli sobie poradzić lepiej niż w zanjutsu to był prosty powód. Zanjutsu było bardziej techniczne, zręczne, a przynajmniej jeśli chodzi o podstawy. Aby opanować początki sztuki hakudy niewiele trzeba było mieć zręczności, a bardziej liczyła się szybkość, siła i wytrzymałość. Do tego nad zanjutsu Shihouin ślęczał razem z nimi ucząc ich spory kawałek czasu natomiast kontrolę reiatsu ledwo zaczęli. Naturalnym i niezbyt niepokojącym było, więc że szło im w tej kwestii gorzej. Gdy już wszyscy skończyli i zebrali się w rządku Natsuo spokojnie zaczął mówić, łagodnym tonem i z lekką gestykulacją:
- Jak widzicie kosztem reiatsu jesteście w stanie konkretnie zwiększyć swoje umiejętności. W ten sposób również jesteście w stanie poprawić swoja zręczność i wytrzymałość. Ponadto może tego nie widać od razu, ale ćwiczenia wykonywane przez poszczególne drużyny są ze sobą ściśle połączone. Im bowiem lepiej panujecie nad reiatsu, tym większa kulkę jesteście w stanie kontrolować, tym więcej reiatsu możecie wdrążyć w swoje ciało, a co za tym idzie tym bardziej możecie poprawić swoje statystyki tym sposobem. Tak, więc warto nad tym pracować i ten temat będziemy kontynuować. Na dzisiaj to koniec zajęć, jesteście wolni. Następnie odchrząknął i dodał:
- Nokogiri-san Ty zostań proszę jeszcze na sekundę. Gdy już wszyscy sobie poszli, włącznie z Benjirou Shihouin powiedział mu spokojnie:
- Przykro mi to mówić, ale zbyt wyraźnie odstajesz od grupy. Aby szkolić Cię musiałbym dawać Ci inne ćwiczenia znacznie bardziej zaawansowane aniżeli reszcie. Do tego nie chcę dopuścić z paru powodów. Po pierwsze musiałbym znacznie więcej uwagi skupiać na Tobie, a na to sobie nie mogę pozwolić z uwagi na bardzo ograniczony czas dla wszystkich. Po drugie nie chce dzielić uczniów na lepsze i gorsze grupy. Nie podoba mi się taka idea. Nie zrozum mnie źle, nie odmówię Ci nauki, ale obawiam się że będę kazał Ci wykonywać rzeczy dla Ciebie za proste. Szczerze, jednak z mojego doświadczenia radzę Ci zacząć chodzić, do któregoś z nauczycieli na zajęcia dodatkowe. Może oni dadzą Ci zajęcia adekwatne do Twojego poziomu przez co spędzisz ten czas znacznie produktywniej. Mam nadzieje, że nie masz mi tego za złe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 26 Sty 2014 - 22:05

Podczas mowy Natsuo z ust Nokogiri'ego nie schodził uśmieszek samozadowolenia. Na koniec wzruszył teatralnie ramionami.
- Cóż na to poradzę, że jestem od nich lepszy. Jeśli senpai nie jest w stanie mnie niczego nauczyć to może faktycznie moja obecność tutaj jest stratą czasu. Zwłaszcza, że z tego co zauważyłem przychodzą tutaj biedaki, które będą mogły mówić o szczęściu jeśli uda im się prześlizgnąć na drugi rok - rzekł z udawanym smutkiem. - I proszę się nie martwić, nie biorę tego do siebie. To oczywiste, że są lepsi i gorsi i lepiej nie mieszać jednych z drugimi.
Ukłonił się niedbale, odwrócił na pięcie i ruszył niespiesznie ku wyjściu. Wyglądało na to, że grupa Natsuo zmniejszyła się właśnie o jedną osobę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 16:35

Natsuo poczuł te wypowiedź niczym sierpowy. Tak nagle wziąć i wszystkim dojechać, którzy nigdy nic złego Ci nie zrobili. Dla Shihouina była to sprawa kompletnie niepojęta i niewytłumaczalna. Mimo wszystko arystokrata postanawiał nie wołać go do siebie. Ten już się odwrócił i nie zamierzał już więcej mącić spokoju jego zajęć. Czego, więc więcej wymagać od życia? Do tego szlachcic uznał iż Nokogiri jest podobnym przegranym przypadkiem jak Hikifune z jego klasy, a ich perspektywy są wielkości ich dworów rodowych w porównaniu ze wszystkim co przykrywa sklepienie błękitnego nieba. Do tego spieszyło mu się. Tak, więc jedyny wpływ przyjścia tutaj białowłosego było ostateczne rozdrażnienie Natsuo. Ten zabrał wszystkie swoje sprzęty i wrócił do pokoju w akademiku. Tam zaczął od wypełniania spraw oficjalnych jego treningów. Opisał co robili na ćwiczeniach i dołączył do tej kartki jeszcze tę związaną z wynikami poszczególnych osób. Przy tym zresztą obejrzał jak to wyglądało będąc ciekawym jak wyglądają umiejętności kontroli reiatsu jego poszczególnych podopiecznych w porównaniu do dzieciaka z klanu Nokogiri. Po tym poszedł na zasłużony posiłek. Najedzenie się zawsze go uspokajało. Po tym wykąpał się i pomedytował z asauchi na kolanach. Gdy już wszystko skończył poszedł spać zapisując sobie w pamięci, żeby w następny dzień tuż po szkole pójść do eksplozji i kupić xxx.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 18:16

Nie było złudzeń. Patrząc na notatki z zajęć Nokogiri wyraźnie wyprzedzał pozostałych. Nawet nad Shun'em miał znaczącą przewagę już o reszcie nie wspominając.

***

Po kolejnym dniu nauki wypełnionym trudem i znojem, Natsuo wyruszył na zakupy. Dobrą godzinę musiał iść w chłodzie zanim stanął przed drzwiami "Eksplozji". Można było zrozumieć dlaczego szlachta poruszała się przy pomocy lektyk. Seireitei było ogromne i nużące było pokonywanie jej ulic przy pomocy wyłącznie własnych nóg.

http://bleach.iowoi.org/t1932-sklep-eksplozja

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 18:46

Kaz

Został wywołany jako pierwszy i gdy reszta kolegów kręciła się nerwowo po korytarzu, Kaz stanął przed Mito i dziko wyglądającym shinigami. Miał zmierzwioną czarną brodę i odsłonięte, muskularne ramiona. Otaczała go ciężka woń potu.
Spojrzał na Kaz'a jakby był czymś niezbyt ładnym i w dodatku brzydko pachnącym. Inahara za to uśmiechnął się do szarowłosego pokrzepiająco.
- To mój najlepszy - powiedział do dzikusa i szturchnął go w ramię.
Ten siorbnął nosem i odwrócił się.
- Szykuj się!
Kaz zauważył dwójkę osób stojących dotąd pod ścianą. Jeden z nich był niskim shinigami, a drugi odzianym w białe kimono mężczyzną o twardych rysach twarzy. To on podszedł do nich na środek dojo.
- To zmodyfikowana dusza, której wiedza i fizyczne osiągi odzwierciedlają przeciętnego, szeregowego shinigami - oznajmił Mito. - Twoim zadaniem będzie dać mu wycisk z wykorzystaniem samej sztuki hakudy. Daj z siebie wszystko, młody!
Inahara i dziki shinigami cofnęli się, pozostawiając Kazuego samego ze zmodyfikowaną duszą.
Przeciwnik był nieco wyższy od Inugami'ego i na pewno szerszy. Spoglądał pustym wzrokiem przed siebie i dopiero na krzyk shinigami, zarządzającego rozpoczęcie testu, konstrukt duchowy przyjął pozycję do walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 19:35

Kaz doceniał to, że jego przyjaciółka rozumiała jego potrzeby, między innymi to, że chciał czasem pozostać sam. Z drugiej strony wiedział, że musi być jej strasznie przykro, że nie może mu pomóc, w końcu oferowała to niemal na każdym kroku. Zdecydował, że nie może dłużej być tak samolubny. Zielonowłosa w końcu była jego przyjaciółką, z którą może rozmawiać o wszystkim, a w dodatku nie był pewny, czy to co czuje jest czysto przyjacielskie. Gdy wychodził już, odwrócił się do Midori.
- Może pójdziesz ze mną? - na jego twarzy pojawiła się namiastka uśmiechu. Przy jego zdolnościach interpersonalnych można uznać to niemal za zdobycie najwyższej góry świata. Dalej starał się przeprowadzić rozmowę w tematach nie dotyczących akademii albo egzaminu.

~~~~~

W sumie jak wpadnie w rytm zdawania to nie powinien mieć problemu z tym natłokiem egzaminów, a przynajmniej nie chciał ich mieć. Na całe szczęście teraz przyszedł czas na jego ulubione, to co Kaz ubóstwia - hakuda. W zasadzie to tylko ten egzamin nie powodował u niego większej ekscytacji, był spokojny o wynik.
Wszedł do sali i ukłonił się obecnym w niej Mito i shinigami. Poczuł się dumny ze swoich osiągnięć, gdy Inahara przedstawiał go jako najlepszego ucznia. Jeśli wszystko się dobrze potoczy to już nie odbędzie zajęć z nim, co chwilowo wywołało u szarowłosego uczucie nostalgii. Niestety nie czas teraz na rozczulanie się z czarką sake w ręku i widokiem pięknego ogrodu. Przyszedł tutaj pokazać się z jak najlepszej strony.
Po mowie wstępnej przyszedł czas na danie główne - walkę. Kazue ustawił się w pozycji początkowej. Jako, że był praworęczny to lewa noga stała z przodu, skierowana palcami do przeciwnika. Druga noga prostopadle do niej, za to z tyłu. Stał luźno na nogach, miał lekko ugięte kolana by zachować wszelką swobodę ruchów. Ręce wzniósł na wysokość klatki piersiowej, nie zaciskając pięści.
Spojrzał badawczo na swojego przeciwnika. Wiedział, że nie może popełnić błędu, musi być rozważny. Nie mógł przewidzieć zdolności stojącej naprzeciw niego duszy, więc trzeba będzie je zbadać. Frontalny atak odpadał, może zbytnio się otworzyć i nadziać na kontrę i całe starania pójdą na marne. Zatem rukończyk zdał się na początku na bierny styl walki, by samemu kontrować oraz wybadać możliwości oponenta. Zaimitował kilka podbiegów do rywala, ale na tym jego akcje się kończyły. Cały czas będzie starał się doglądać pracy nóg i rąk zmodyfikowanej duszy.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 20:05

Midori popatrzyła na Kaz'a z pewnym zaskoczeniem, ale zaraz uśmiechnęła się delikatnie i przytaknęła.
Lekka rozmowa pomogła im obojgu. Znali się już jakiś czas i nie mieli większego problemu z prowadzeniem swobodnego dialogu. Słońce świeciło, ptaki śpiewały. Chwila spokoju w tych męczących dniach.

***

Konstrukt spoglądał na Kaz'a beznamiętnie. Stał nieruchomo przez chwilę, po czym bez ostrzeżenia wystrzelił do przodu. Cofnął ramię i wyprowadził prawy prosty na nos Kazuego, który odchylił głowę w ostatnim momencie. Poczuł uderzenie powietrze, kiedy pięść przeciwnika śmignęła obok policzka. Konstrukt był szybki, ale Kaz czuł, że może go zdystansować pod tym względem. Na razie też nie zabłysnął techniką. Zwykły prosty cios był bardzo łatwy do przewidzenia i uniknięcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 20:30

Cios ten nie pokazał zbyt wiele z wachlarzu umiejętności i ciężko było z tego coś wywnioskować, Zakrawałoby to raczej o wróżbiarstwo, którym jednak młody szarowłosy się nie trudnił. Świst powietrza dotarł do uszu Kaz'a... co zrobić? Gdzie mam teraz atakować? - myślał. Opcji miał wiele, ręka którą przed chwilą wykonał cios, była najbardziej oczywistą z możliwych, dlatego też Kazue się na nią nie zdecydowal. Kocim ruchem zniżył się do parteru i postanowił wyprowadzić szybkie podcięcie.W razie sukcesu tak niska pozycja zapewni w miarę dobrą możliwość doskoku do powalonego przeciwnika.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Today at 9:52

Powrót do góry Go down
 
Sala nr. 10 - Dojo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog