IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala nr. 10 - Dojo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 21:02

Kaz zniżył się i zamiótł nogą trafiając w nogi konstruktu, niczym siekiera rąbiąca drzewo.
Ten pniak był zbyt słaby i runął w tył. Przy upadku uderzył mocno głową o podłogę. Na gładkiej dotąd twarzy pojawił się grymas bólu. Chwycił się za potylicę.
Jednym prostym manewrem Kazue zapewnił sobie sporą przewagę. Jak tak dalej pójdzie Mito będzie mieć pełną słuszność nazywając go swoim najlepszym uczniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 21:15

Nie było kompletnie czasu na jakiekolwiek świętowanie odniesionego przed momentem sukcesu. Kaz poczuł jak jego noga trafia na opór, jednak nie na długo. Udało mu się obalić konstrukt duchowy, a przy okazji ten obił sobie głowę. Akcja przebiegła dość sprawnie, co mogło cieszyć. Widząc rozwój sytuacji Inugami wiedział jak się zachować. Lekcje z Shu nie poszły w las. Jak najszybciej doskoczy do najbliższej kończyny przeciwnika. Niezależnie od tego, czy będzie to ręka czy noga, to usiłuje wykonać dźwignię na kolano bądź łokieć, tak by oponent miał problemy z oswobodzeniem się.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 21:57

Kaz opadł na ziemię, okręcił nogi wokół lewej nogi konstruktu i przycisnął stopę do jego piersi tak, że nie mógł się podnieść. Stopa konstruktu wystawała poza pachę Kaz'a.
Zaczął się miotać w próbie wyzwolenia jednak z takiej dźwigni trudno było się wyzwolić. Mimo tego nie poddawał się i coraz mocniej szarpał. Sił mu nie brakowało. Chwycił nogę Kazuego i powoli zaczął ją odciągać od swojej piersi. Jeśli nic nie zostanie uczynione konstrukt zaraz uwolni się z kleszczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 22:05

Szarowłosy starał się jak najdokładniej i jak najciaśniej opleść nogę zmodyfikowanej duszy. Było to ważne zadanie, bo gdyby nie to, to wyzwolenie się z tej dźwigni mogłoby być strasznie banalne i plan spaliłby na panewce. Jednak dzięki spotkaniom z Shu udało mu się opanować ju jitsu na takim poziomie, iż był w stanie wykonać niemal automatycznie.
Chwyt był porządny, wykonanie nawet też, jednak mimo wszystko Kaz nie spodziewał się tak łatwiej wygranej. Jeśli siła konstruktu naprawdę równała się takiej jak szeregowca, to będzie zadziornie walczyć. Nie pomylił się i już po chwili nastąpiła próba uwolnienia się. W czasie gdy dusza dobierała się do jednej nogi Kaz'a, to drugą miał całkowicie wolną. Wziął zamach ku górze u uderzył piętą mniej więcej w splot słoneczny. Miał nadzieję, że trening punktów witalnych u Mito się opłaci.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Sty 2014 - 22:19

Niestety Kaz napotkał na znaczne trudności w wykonaniu swojego planu. Druga noga znajdowała się pod nogą konstruktu i w tej pozycji nie był wstanie wyprowadzić kopnięcia. Tymczasem przeciwnik szarpnął się mocno i odrzucił drugą nogą Kazuego. To był moment. Moment dekoncentracji wystarczył, aby konstrukt wyślizgnął się z morderczego uścisku. Odkulał się i wstał kawałek dalej. Dyszał. Wyzwolenie się kosztowało go sporo sił, lecz już przyjął pozycję i gotował się do kolejnego ataku.
Poziom szeregowego shinigami? To całkiem sporo, a mimo to Kazue mógł czuć zawód.
Z tej dźwigni nie powinien wyjść, Kaz wykonał ją poprawnie, lecz mimo to konstruktowi udało się ją przełamać przy czym wykazał się zawziętością kłócącą się z jego pustym wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 14:01

Na nieszczęście chłopaka przeciwnik wyślizgnął mu się w momencie, w którym mógł już walkę wygrać. Przez ten mały błąd będzie musiał teraz szukać innego sposobu na pokonanie tej duszy.
Kazue wstał pośpiesznie na równe nogi, by nie oberwać przypadkiem jakimś niespodziewanym ciosem. Jak na razie przewaga była po jego stronie. Przez dźwignię oraz ucieczkę konstrukt zmęczył się, a Kaz dopiero się rozkręcał. Liczył na to, że będzie w stanie go pokonać w kilku następnych ruchach, jednak nie był tego zbyt pewny. Nie można w końcu przesądzać całej walki po jednej akcji.
Inugami doskoczył do przeciwnika, wpatrując się w jego nogi. Liczył na to, że dusza będzie odczytywać takie zachowania i pomyśli, że znów zaatakuje w nogi. Jednak prawdziwą intencją było wyprowadzenie kopnięcia na wysokości żeber.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 17:45

Powstali oboje w podobnym momencie, ale to Kaz szybciej ruszył z atakiem. Zobaczył, jak konstrukt zerka na dół. Dał się nabrać. Stopa Kazuego oderwała się od ziemi i rąbnęła w pierś przeciwnika. Zachwiał się i cofnął o pół kroku, lecz ledwo Inugami zdążył opaść na obie nogi już musiał bronić się przed kontrnatarciem. W kierunku jego biodra ruszyło kopnięcie, jednak nie miał większych problemów z uniknięciem go.
Teraz widział to wyraźnie. Konstrukt był wolniejszy niż na początku walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 18:26

Powoli zaczął go rozgryzać. Wiedział już parę rzeczy. Po pierwsze konstrukt nijak nie jest przeszkolony w hakudzie, ma podstawowe pojęcie, ale nie wie na przykład, że nie może polegać na samych ruchach gałek ocznych, jak na ten poziom był to dość podstawowy błąd. Druga rzecz to był aspekt czysto fizyczny. Inugami był szybszy. Nie mógł powiedzieć, czy wynika to ze zmęczenia i lekkiego obicia konstruktu, czy może jest taki wolny zazwyczaj. Zresztą mało to go obchodziło, ważny był sam fakt.
Dzięki tej przewadze unikanie ataków zdawało się dość proste, wystarczyło dostrzec chociażby kątem oka zarys ruchu który dusza chce wykonać. Potem wszystko stawało się proste. Wraz z wyprowadzonym unikiem Kaz poszedł zaraz do przodu. Ominął nogę od zewnętrznej strony ( jeśli atakował lewą nogą z perspektywy Kaz'a to poszedł w lewo, analogiczna sytuacja z drugą kończyną) by wyprowadzić kolejne kopnięcie, tym razem prosto w kolano nogi która wykonywała przed chwilą cios.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 18:40

Festiwalu kopnięć ciąg dalszy. Tyle, że Kaz w tej materii radził sobie znacznie lepiej. O ile ataki jego przeciwnika nie dochodziły celu tak szarowłosy z każdym kolejnym trafieniem przybliżał się do wygranej.
Po raz kolejny stopa dosięgła celu. Po raz kolejny konstrukt zachwiał się, lecz chociaż brakło mu finezji to stał twardo na ziemi. Cofnął się oddając Inugami'emu pola. Drżał lekko na nogach, lecz wzrok wciąż miał wyrzuty z wszelkich uczuć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 19:01

Okazało się, że i to kopnięcie okazało się sukcesem. Ciekawe czy każdy z szeregowców jest tak słaby w hakudzie... jeśli tak, to poziom w gotei musiał być okropny. Z drugiej strony tam pewnie wolą stawiać na walkę mieczem, więc pewnie zaniedbują walkę wręcz. Niemniej jednak należało wziąć się za wykończenie przeciwnika.
Kazue natarł z impetem. Podbiegł do wroga i zamachnął się prawą ręką by wykonać cios w twarz. Była to tylko zmyłka, bowiem w ostatniej chwili odskoczył w stronę uderzonej przed chwilą nogi rywala. W tej chwili będzie delikatnie za jego plecami, a ten będzie musiał się obrócić. Inugami już będzie miał przygotowaną dla niego niespodziankę w postaci kilku szybkich ciosów prosto w głowę.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 19:15

Konstrukt już ustawiał gardę, aby obronić się przed nadchodzącym ciosem, który jednak nie nadszedł.
Kaz zaszedł go od boku i natarł szybkimi uderzeniami mającymi zmiękczyć przeciwnika do końca. Jednak ciosy rozbiły się na przedramieniu, którym konstrukt zdążył się zasłonić. Zaraz też zatoczył łuk drugą ręką. Skoncentrowany na ataku Kazue nie zdążył się odchylić i pięść rąbnęła w jego policzek [-10PŻ]. Jego głowa odwróciła się w bok. Stróżka śliny wyrwała się z ust.
Zaskoczenie. Ten cios był celny, szybki i mocny. Widać było, że jak konstrukt chce to może.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 19:42

Plan wydawał się bardzo dobry, jednak Inugami nie przewidział, że w trakcie zadawania ciosów konstrukt zdecyduje się na kontratak. Bardziej myślał, że w obliczu wypracowanej przewagi, dusza skupi się już tylko na obronie lub ucieczce. Teraz musiał zmagać się z konsekwencjami podjętych akcji. Cios zabolał, choć nie takie baty Kaz już zbierał.
Należałoby jakoś zebrać się do kupy i skopać zadek temu pożal się boże konstruktowi. Jeden cios nic nie znaczy, głupiemu może się przytrafić. Zakładając, że nie dzieli ich jeszcze wielki dystans, to Kazue przyszykuje mocne kopnięcie w brzuch. Z bliskiej odległości będzie ciężkie do zablokowania, wiec przeciwnik będzie musiał uskoczyć by uniknąć obrażeń. Jeśli dystans nie pozwalał na wyprowadzenie kopnięcia to, Kaz doskoczy i przejdzie do frontalnego ataku, zadając szybkie ciosy w okolicy brzucha i klatki piersiowej, starając trafić w splot słoneczny.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 19:51

Odległość ich dzieląca zwiększała skuteczność użycia kolan. Kaz wbił swoje w brzuch konstruktu, który skulił się nieco. Zniżył się jakby zaraz miał upaść, lecz była to zmyłka i Inugami musiał się gwałtownie odchylić przed szybkim podbródkowym. Mimo otrzymanych razów konstrukt wciąż dawał odpór, chociaż nie stał już tak pewnie, a zmęczenie kładło się cieniem na jego twarzy.
Wciąż byli blisko siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 20:01

Kolano na szczęście doszło celu, co dodatkowo pewnie osłabiło przeciwnika. Gdy konstrukt się kulił, chłopak chciał wykonać kolejne kopnięcie, tym razem w głowę co prawdopodobnie mogłoby już zakończyć się nokautem. Zobaczył jednak jak ręka zmierza w jego kierunku i instynktownie uskoczył zanim zdążył kontynuować swój atak. Kazue wziął głęboki wdech.
Kontynuował walkę dalej. Doskoczył szybkim susem do zmęczonego oponenta i prawą nogą wykonał kopnięcie, znów na wysokości kolan. Jeśli nie będzie trudności to dalej wykona serię czterech ciosów na klatkę piersiową.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 20:12

Kaz nie dawał konstruktowi chwili wytchnienia. Wyprowadził któreś już kopnięcie na nogę. Konstrukt próbował się bronić uniósł nogę tak, że uderzenie dosięgło poniżej kolana, a nie w ten wrażliwy punkt.
Inugami atakował, tym razem pięścią, lecz konstrukt zbił cios i natychmiast zakontrował. Kazue nie miał problemu ze zbiciem go. Dla kogoś innego zmodyfikowana dusza mogłaby być sporym wyzwaniem, ale szarowłosy opanował hakudę na poziomie przekraczającym możliwości przeciętnego shinigami, z którym to niby teraz walczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 20:31

Zmęczenie przeciwnika było dobrym sposobem na spowolnienie go oraz na wolniejszą reakcję. Jeśli ta dusza cokolwiek odczuwała to musiała być bardzo zirytowana tym, że któreś z rzędu kopnięcie doszło celu. Tym razem miał szczęście, że nie uderzył go w samo kolano, bo mogłoby być dla niego nieprzyjemnie. Szarowłosy dość dobrze wiedział, jak potrafią boleć stawy po uderzeniach w kolana. Najgorzej się robiło kiedy nie można było przez to ustać, jednak do tego stanu swojego przeciwnika jeszcze nie doprowadził.
Wraz ze zbijanym ciosem, jednocześnie drugą ręką wyprowadzał cios w okolice splotu słonecznego, by pozbawić konstrukt tchu, niczym swego czasu zrobił to Mito na Inugamim.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 20:59

Konstrukt nie mógł już długo wytrzymać. Ilość ciosów jakie dostał powaliłyby przeciętnego chłopa. Kaz mierzył się jednak z kimś trochę bardziej wytrzymałym, ale wszystko miało swoje granice.
Chciał uderzyć pięścią w splot słoneczny, ale zmodyfikowana dusza przytomnie to odczytała. Zwinnym ruchem pochwyciła nadgarstek Kaz'a, jednocześnie cofają drugą rękę.
Inugami poczuł ciepło na policzku, ale uderzenia, które miało rozkwasić jego nos zdołał uniknąć. Zachował się tutaj lepiej niż w pojedynku z inną zmodyfikowaną duszą. Nim jednak podjął próbę kontrataku, usłyszał głos Mito.
- Koniec! - Konstrukt zamarł. Puścił nadgarstek Kazuego i wycofał się.
Inugami poczuł, jak coś ciężkiego ląduje mu na barku. Była to dłoń Inahary.
- Nie poszło źle, co? - Uśmiechał się pogodnie. - Tą dźwignią mogłeś go wykończyć.
- Mógł. - Zbliżył się dziki shinigami. - Miałeś rację, staruszku. Chłopak ma talent - rzekł do Mito. Głos boga śmierci nie brzmiał już tak nieprzyjemnie. Wyglądało na to, że docenił Kazuego za jego walkę.
Niski shinigami również się zbliżył, ale on podszedł do zmodyfikowanej duszy. Podniósł jej rękę popukał w nią, po czym ukląkł i zaczął macać łydki konstruktu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 21:12

Chlopak zdziwil sie, gdy dusza odczytala jego atak. Mimo, ze nie bylo to ciezkie zadanie to znow liczyl na jej zmeczenie. Kolejny raz nie docenil mozliwosci przeciwnika, musial popracowac nad takimi prostymi elementami. Na szczescie refleks nadal posiadal dobry, dzieki czemu ten blad nie kosztowal go wiele. Niestety nie dane mu bylo juz dorpowadzic do kontry, bowiem egzamin zostal przerwany. Myslal, ze bedzie on trwal do momentu powalenia jednego z uczestniczacych, ale jak widac musial sie pomylic.
- Wlasnie dlatego, ze moglem, uwazam, ze walka nie byla dobra. - odparl chlodno i westchnal gleboko. Slowa shinigami'ego nie byly jakies pokrzepiajace. Wlasciwie nie wiedzial kim jest i co umie, wiec jego slowa nic dla Kaz'a nie znaczyly.
- Czy mam juz wyjsc? To juz koniec? - spytal


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 21:27

- Na to wygląda. - Kaz schylił się, kiedy Mito trzepnął go w plecy. - Wyniki poznasz oczywiście jakiś tydzień po zakończeniu wszystkich egzaminów. No, a teraz leć i powiedz Soracie-san żeby się przygotował, bo za pięć minut wchodzi.
Wychodząc Kaz zauważył, że niski shinigami wkłada konstruktowi do ucha kabel zakończony metalową końcówką, który był przyłączony do małej klawiaturki. Bóg śmierci zaczął trzaskać w klawisze, a zmodyfikowana dusza nic sobie z tego nie robiła i pozostawała nieruchoma.
I to byłoby na tyle. Poszło mu chyba dobrze i tylko policzek promieniował nieprzyjemnym ciepłem.
Ledwo zamknął za sobą drzwi otoczyli go koledzy. Kazue został zasypany pytaniami. I co? Kazali ci walczyć z pustym? Jak ci poszło? Dostałeś łomot czy go sprawiłeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 28 Sty 2014 - 21:44

- Już się robi sensei- odparł tylko, odrobinę zawiedziony swoją postawą. Ruszył do drzwi, spoglądając jednocześnie na dziwacznego shinigami z klawiaturą. Pierwszy raz widział takie rzeczy. Jak dobrze, że nie zdecydował się na dwunastkę, bo zapewne musiałby się tam z podobnymi rzeczami zmagać na co dzień, a ten widok go do tego nie zachęcał.
Wyszedł powoli z sali, by dotrzeć na korytarz. Niespodziewanie otoczyło go mnóstwo osób, przez co poczuł się osaczony.
- Żadnych hollow nie uświadczyłem, jest tam tylko jedna dusza z którą przyjdzie wam walczyć. Nie spodziewajcie się łatwej walki... - dodał, gdyż nie bardzo wiedział, jak mogą sobie z nim poradzić inni. - Sorata-san, wchodzisz za pięć minut. A teraz możecie mnie już zostawić w spokoju.
Szarowłosy skierował swe kroki do domu, gdzie pójdzie do ogrodu z zamiarem medytacji.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 29 Sty 2014 - 17:41

Drugi egzamin dobiegł końca, ale wciąż wiele wyzwań czekało na niego. Dzień następny poświęcony był na test z wiedzy o hollowach. Kaz'owi zawsze łatwiej uczyło się o pustych, jednak pytania były trudne i złożone w wyniku czego nie miał pewności czy poszło mu lepiej niż na pierwszym egzaminie teoretycznym.
Chwila oddechu, bo po trzech ciężkich dniach przypadał jeden na odpoczynek i powtórzenie wiadomości. Kazue mógł trochę się zrelaksować przed drugą falą, która zaczynała się praktycznym testem z kidou. Inugami specem od zaklęć nie był. W tej materii szło mu dosyć przeciętnie, dlatego też mógł odczuwać niepokój, gdy ruszył ku miejscu zwanego areną gdzie niegdyś rozgrywały się wszelkie turnieje akademickie.

http://bleach.iowoi.org/t659-arena
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 30 Sty 2014 - 14:45

CZaras

W dojo zastał cztery osoby, z których znał tylko sensei Sekine. Reszta była mężczyznami z czego dwóch nosiło uniformy shinigami, a trzeci zwyczajne białe kimono.
Obok sekine stał chudy bóg śmierci o zapadłych policzkach i podkrążonych oczach. Wyglądał na chorego. Drugi shinigami, niewysoki młodzieniec w okularach, stukał młotkiem w kolano odzianego w biel. Ten był rosłym człekiem o krótko przystrzyżonych czarnych włosach. Patrzył pusto przed siebie. W dłoni ściskał katanę, której ostrze świeciło słabo, jakby zostało w nie wtłoczona odrobina reiatsu.
Jeśli miał jeszcze jakieś wątpliwości z kim będzie musiał się zmierzyć to rozwiała je sensei Sekine wskazując głową na uzbrojonego mężczyznę.
- Będziesz musiał z nim zawalczyć, Natsuo-san. Nie obawiał się, jego ostrze zostało pokryte warstwą reiatsu, która złagodzi ewentualne uderzenia. Wciąż jednak będzie bardziej boleć niż gdybyś dostał zwykłym bokkenem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 30 Sty 2014 - 15:16

Natsuo rozejrzał się po wszystkich. Informacje przekazane mu przez mężczyznę były trochę kojące. Dobrze wiedzieć, że w razie gdyby coś mi nie poszło to nie zostanę pochlastany na kawałki. Pomyślał spoglądając na duszę. Patrząc na jej nieme spojrzenie w przestrzeń zaczynał wątpić w posiadanie przez nią punktów witalnych. Z drugiej strony sądził, że akademia powinna jak najlepiej odwzorować podczas egzaminu zwykłą walkę, a w niej obaj musieli przypominać chociaż żywe istoty. Wszakże właśnie takie uczyli się wykańczać przez te wszystkie lata w szkole shinigami. Nie mniej szlachcic kiwnął głową dając znak, że rozumie przy tym wyjmując z sayi swoje asauchi. Jest limit czasowy. Grunt, żeby nie oberwać już w pierwszej akcji, bo reszta będzie walką o życie. Następnie przybrał pozycje początkową. Lewa noga znajdowała się tradycyjnie z przodu z palcami skierowanymi prosto w ubranego w biel mężczyznę. Prawa była z tyłu i jej stopa odgięta była lekko w bok dla zachowania równowagi. Kolana oczywiście były lekko ugięte dla zachowania jak największej mobilności. Poza tym Shihouin z dbałością o szczegóły ustawił chwyt. Lewa ręką była na rękojeści na dole natomiast prawa u góry, co ważne nadgarstki nie mogły być zgięte. Zaś co do usytuowania miecza to był on uchwycony prawie pół metra przed szlachcicem z sayą nieco poniżej splotu słonecznego. Tradycyjnie arystokrata nie popędził sam do ataku, ale czekał aż ten nadejdzie ze strony zmodyfikowanej duszy. Zaletą Shihouina był jego analityczny umysł, który w połączeniu ze sprawnymi oczyma pozwalał mu określić mniej więcej swoją sytuacje. Dlatego też ważne było, aby z pierwszego ataku jego oponenta wyciągnąć jak najwięcej wniosków. Dlatego młodzian oceniał szybkość, siłę, technikę, zręczność oraz poziom oszukaństwa rywala. Spoglądał na jego oczy, ręce, nogi. Wszystko miało na celu określić z kim tak naprawdę się ściera i w czym należy widzieć swoją szansę. Mimo tego Natsuo podejrzewał, że skoro Sorami nie była w stanie go wykończyć w swojej próbie to od niego za pewne statystycznie będzie lepszy. Stąd młody arystokrata zdecydował się na przybranie nieco innej taktyki aniżeli z reguły to robił. Tym razem był ostrożniejszy. Zamiast wykonywać po pierwszym ataku ruch mający na celu przejście do kontry chłopak zdecydował pozwolić rywalowi zepchnięcie go do defensywy. Chciał wycofywać się lekko, kiedy mógł to unikać, a kiedy musiał to przyjmować je. Jego celem było wypatrzenie odpowiedniego momenty do kontry. Gdy zauważył, że może zbić ostrze rywala, bowiem atak jest średnio przygotowany to zrobił to i atakował bez skrupułów. Sęk był w tym, że Shihouin nie zamierzał czarnowłosemu wydawać regularnej bitwy. Zamierzał wyłapać odpowiedni moment gdy ten utraci koncentracje lub po prostu się odkryje i wtedy wykorzystać go pierwszym, a zarazem ostatecznym atakiem. Wtedy celem od razu był punkt witalny. Czy to było cięcie w krtań czy pchnięcie w klatkę piersiową nie robiło większej różnicy. Natsuo po prostu chciał zachować jak największą ostrożność chowając się za wyuczoną, szczelną defensywą i wyjść z niej tylko na jeden jedyny podczas tej walki moment, w której ją zakończy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 30 Sty 2014 - 15:57

Ustawili się naprzeciw siebie. Konstrukt skorzystał z zaproszenia i zaatakował tnąc skoście od góry. Natsuo w wyuczony sposób ustawił asauchi tak, aby wrogie ostrze ześlizgnęło się na nim.
Przeciwnik płynnie przeszedł do serii szybkich cięć. Shihouin z trudem, ale skutecznie blokował lub unikał.
Miał przed sobą przeciwnika nieco przewyższającego go szybkością i niewiele ustępującego techniką walki. Mógł też zgadywać, że jest silniejszy fizycznie jako, iż nie była to mocna strona Natsuo.
Chłopak cofnął się o krok, potem o kolejny. Stal o stal. Nawałnica ciosów nie ustawała i trudno było znaleźć moment dobry do wyprowadzenia morderczego ataku. Zupełnie jakby konstrukt na początku postanowił zmęczyć szlachcica.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 30 Sty 2014 - 16:15

Taktyka Natsuo nie przynosiła zbyt wielkiego skutku. Jego przeciwnik okazał się naprawdę dobry. Mimo ciężkiego treningu szlachcica ten był od niego szybszy, a technicznie ledwie gorszy. Samo przez się rozumie, że siłą bił go na głowę. Co gorsza Shihiouin nie należał również do najwytrzymalszych ludzi na świecie. Oznaczało to, że praktycznie rzecz biorąc jak tak dalej pójdzie to ze zmęcznia pierwszy padnie właśnie arystokrata. Ogólnie rzecz biorąc sytuacja, w której znajdował się Natsuo była nie do pozazdroszczenia. Pierwsza analiza jaką postawił była zdecydowanie pesymistyczna. Nie mniej teraz gdy już wybrał taką taktykę musiał ją kontynuować. Sam Shihouin nie wiedział w sumie czy psychika jego przeciwnika jest na tyle głęboka, aby go zlekceważyć przez przewagę czy nie. Nie mniej póki co starał się unikać i bronić się jak najefektywniej. Chodziło o to, aby zrobić wyblok jak najdokładniejszy tak, aby mieć jak najwięcej czasu na jakieś kolejne reakcje. Ponadto poza dokładnym obserwowaniem każdego uderzenia student starał się biorąc je większą grupą wyciągnąć z nich jakichś schemat, którym się w tej szarży posługuje jego rywal. Musiał szybko znaleźć sposób jak znaleźć moment na atak. Miał nadzieję, iż ten używa jakiegoś ubitego schematu, którego go wyuczono na lekcjach zaawansowanego zanjutsu i podobnie jak kiedyś Sorami zrobiła z nim tak on zrobi. Przewidzi kolejny ruch dzięki temu będzie mógł przygotować się do uniknięcia lub odbicia go w taki sposób, aby od razu móc przejść do ataku. Poza analizą wszystkiego w kupie młodzian starał się szczegółowo oglądać każdy przygotowywane przez rywala uderzenie. Doszukiwał się w którymś z nich jakiejś luki, które pozwoliłaby mu to wykorzystać i zdobyć moment na zadanie swojego uderzenia. Czy to przez ubity schemat czy przez błąd jeśli młodemu udało się znaleźć moment na atak to bez zawahania dla odmiany zrobił krok do przodu i pchnął w klatkę lub ciął w szyję tak, aby ukatrupić oponenta raz, a porządnie. Jeśli sztuka wynajdywania minusów zmodyfikowanej duszy się nie udawała to nadal cofał się, blokował i unikał aby zdobyć sobie trochę czasu na wymyślenie czegoś co uratuje mu zadek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 2 Lut 2014 - 11:04

Natsuo z rosnącym trudem odpierał szybkie ataki. Jego przeciwnik nie stosował żadnego wzoru. Wyprowadzał cięcia z zupełnie losowych stron, a na dodatek jego nieruchome oczy utrudniały przewidzenie następnego ruchu. Robiło się nieciekawie, kiedy Shihouin dostrzegł pewną lukę, a raczej to konstrukt wziął szerszy zamach co dała szlachcicowi sposobność do ataku.
Ciął szybko w szyję, lecz przeciwnik był czujny i cofnął się tak, że czubek katany ledwie musnął jego grdykę. Udało się jednak przerwać jego natarcie i teraz Natsuo miał szansę na przejęcie inicjatywy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 2 Lut 2014 - 13:51

W teorii można by pomyśleć, że Natsuo w tej walce przeważa. Wszakże nie został trafiony ani razu, a sam zadał lekkie bo lekkie, ale zaliczone uderzenie. Nikt, jednak bardziej od samego chłopaka nie zdawał sobie sprawy w jak ciężkiej sytuacji się znalazł. Rywal był dla niego wyjątkowo ciężko. Shihouin bowiem nigdy nie był rewelacyjnie szybki ani tym bardziej silny. Jego siła polegała na technice, a jej ważną kwestią było przejrzenie rywala na podstawie jego ruchów. Te natomiast wydawały się całkowicie losowe, nie wyznaczone jakąkolwiek logiką. Był to zbitek prostej, barbarzyńskiej siły, szybkości, wytrzymałości i zręczności. Chłopaka bardzo zastanawiało jak konstrukt będzie się bronił. W końcu atakować można ślepo wybranymi cięciami i pchnięciami, a w obronie było to niemożliwe. Użycie nieodpowiedniego bloku zawsze skutkowało mieniem mocno przerąbane. Szczególnie zastanawiały go oczy rywala. "Te były nieruchome jakby w ogólnie nie przyglądał się arystokracie. Czy w defensywie nadal będą nieruchome? Jeśli tak to czym przeanalizuje mój atak, aby się obronić? Jak dostatecznie szybko wyczuł moją kontrę skoro jego oczy są martwe? Czy da się go oszukać?" Takie pytania mocno męczyły szlachcica. Szczerze mówiąc prywatnie Natsuo wolałby walczyć z owym przeciętnym w zanjutsu shinigami aniżeli z tym konstruktem. W takim wypadku nie musiałby chociaż zadawać sobie tak podstawowych pytań jak te czy te o punktach witalnych. Kolejną rzeczą, która według adepta sprawiała, że jest w ciężkiej sytuacji był fakt, iż musiał analizować przeciwnika od nowa. Kompletnie chłopak nie znał się na konstruktach duchowych, więc zamiast wykorzystywać ich wady najpierw musiał je znaleźć narażając się na zmęczenie takie jak podczas tego zepchnięcia się samego do defensywy i kanonady uników oraz bloków. Tak samo teraz musiał zaatakować aby sprawdzić czy konstrukt będzie analizował wzrokiem przez co możliwym będzie oszukanie go czy też nie? W drugim przypadku Natsuo skazany był z góry na porażkę. Słabszy za równo siłowo jak i szybkościowo jedyne co mógł to znowu skupić się na obronie i liczyć na dwie opcje. Albo skończenie się czasu nim zostanie zmasakrowany albo sukces w wykonaniu jednej, zabójczej kontry. Ostatnią rzeczą, która usytuowała Shihouina w przeświadczeniu iż jest w ciężkiej sytuacji była jego ostatnia akcja. Mimo, że konstrukt nie patrzył nigdzie podczas swoich ataków to gdy szlachcic przeszedł do swojej kontry to ten szybko to wyczuł i uniknął niebezpieczeństwa. Poza tym pierwsza taktyka jaką założył sobie arystokrata zakończyła się całkowitym fiaskiem. Jego kontra nie osiągnęła celu, analiza ruchów przeciwnika przyniosła mu jedynie bardzo ogólnikowe wnioski bez ukazania żadnych jego wad, a do tego cała ta akcja uszczupliła znacznie siły młodziana. Oczywistym było, że dalsze chowanie się za murem z miecza nie ma sensu, bo niedługo on pęknie. Trzeba było przejść do ofensywy. Natsuo postanowił, że przetestuje czy konstrukt można oszukać czy nie. Dlatego wykonał szybkie parę kroków do przodu biorąc zamach do ataku po przekątnej zaczynającym się po górnej prawej. Definitywnie spojrzał na kark ubranego w biel, gdyż tam zwykle wyprowadzane są tego typu cięcia. Przy tym wymierzył kroki tak, aby znaleźć się na odpowiednim zasięgu w odpowiedniej pozycji do wykonania ataku. Gdy już dobiegł do celu to opisze dwa ostatnie kroki, które są najważniejsze. Najpierw noga lewa stawiana jest z przodu, a zamach zmieniany jest z po przekątnej na po pionie na bark konstruktu. Później lewa stopa wykrzywiana jest w bok do pozycji stopy tylnej. Prawa noga stawiana jest do przodu, w raz z nią rusza miecz do rozpoczęcia ataku tak, aby przy ustawieniu jej doszło do uderzenia. Cięcie wykonują nie tylko ręce, ale również obręcz barkowa, aby zwiększyć siłę, szybkość i zasięg cięcia. Prawa noga stawiana jest na ziemi w pozycji stopy przedniej z palcami skierowanymi w stronę oponenta. W tym samym momencie ostrze powinno dość do barku w najlepszym scenariuszu dla Shihouina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 2 Lut 2014 - 18:59

Konstrukt dostrzegł początkowy zamiar Natsuo i szykował się do obrony, która jednak zdała się na nic, bowiem szlachcic zmienił tor lotu uderzenia. Ostrze asauchi śmignęło z góry na bark. Ramionami przeciwnika wstrząsnął dreszcz. Cofnął się gwałtownie tak, że stal ślizgnęła się po jego piersi.
Może trudno było go rozszyfrować, ale najwyraźniej sam miał problemy z wykryciem małych podstępów stosowanych przez drugą stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 3 Lut 2014 - 15:29

Czyżby Natsuo odkrył wreszcie wadę swojego przeciwnika? Na to wyglądało. Analiza z jego akcji ofensywnej była znacznie bardziej korzystna i optymistyczna aniżeli z tej defensywnej. Jeśli chodzi o podejście do tego optymistyczne to były dwie opcje. Albo konstrukt był zwyczajnie głupi, albo nie za bardzo radził sobie z analizą ruchów przeciwnika. W każdym razie trzeba było chociaż spróbować to wykorzystać. Dlatego Shihouin przeszedł do nowej strategii działania. Zamierzał dwa razy wykonać bliźniacze ataki do tego przed chwilą jeśli chodzi o sposób. To znaczy będzie chciał oszukać rywala zwodząc wzrokiem i zamachem. Szlachcic chciał, aby jego przeciwnik spontanicznie nauczył się bronić przed tego typu atakami i brał je za pewnik. Zakładał, że dwie kolejne próby będą idealne, aby go wbić w pewność. Następnie trzecie uderzenie wykona kompletnie nie oszukując tylko atakując to samo miejsce, w które patrzy i do którego robi zamach. Podobnie jak przy walce z Sorami tylko, że tym razem zrobił 3 próby tego samego uderzenia, aby zmniejszyć możliwość rozczytania schematu przez odzianego w biel. Ostatnie cięcie miało być kończące i na takowym założeniu arystokrata się opierał. No, ale bardziej szczegółowo. Pocieszony i naładowany sukcesem trafienia w pierś konstruktu Natsuo poszedł do kolejnej ofensywy. Tak jak poprzednio wymierzył kroki, tak aby ustawić dwa decydujące dokładnie tak samo jak w ataku poprzednim. Tym razem tak samo jak wtedy zamach ustawił do cięcia na kark po przekątnej z górnej prawej. Tym razem, jednak zmienił go w inny sposób podczas przedostatniego kroku. Zamiast dociągać go do góry aby zaatakować po pionie to ściągnął do prawej i do dołu, aby wykonać bardziej poziome cięcie troszkę poniżej pachy przez całą klatkę piersiową. Drugi atak również był bliźniaczy tym razem, jednak szlachcic zrobił zamach do prawej aby atakować po poziome prosto na wątrobę i w to samo miejsce zresztą patrzył się. Przy przedostatnim kroku zaś zmienił zamach na ten, który wykonywał cały czas na początku i później go zmieniał. To jest ciągnął ręce do skosu po prawej, aby wykonać cięcie po przekątnej w kark. Przy powodzeniu tych akcji konstrukt powinien dojść do wniosku, że każda pierwsza opcja ataku wykonywana przez Shihouina jest podpuchą i należy oczekiwać na drugą. Dlatego ostatni atak musiał być oparty na absolutnym braku podpuchy. Musiał to być istny szach mat, bo jak nie to może zrobić się ciężej. Shihouin, więc wlepił oczy w krtań ubranego w biel. Ręce też wyprowadził do boku do cięcia po poziome prosto w szyję. Tym atakiem młodzian chciał rywala skrócić o głowę dlatego postarał się, aby atak technicznie był doskonały. Zasięg złapania rywala musiał być dobry, w cięciu brać udział musiały nie tylko ręce, ale również obręcz barkowa, zaś cięcie wyprowadzone miało być dokładnie w momencie postawienia prawej stopy na ziemi w pozycji początkowej ostatniego kroku. Te wszystkie zabiegi czysto techniczne, że miecznik mógł wyciągnąć 100% ze swojej szybkości, siły i zasięgu, a to bardzo ważne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 13 Lut 2014 - 19:21

Konstrukt powziął lekcję z ostatniego ataku i drugi raz nie dał nabrać się na to samo. Sparował uderzenie Natsuo i nie czekając na dalszą akcję chłopaka przeszedł do kontrnatarcia. Postępując krok do przodu wyprowadził pchnięcie na brzuch.
Natsuo cofnął się o krok i ustawił w bok tak, że katana ledwo musnęła jego bok. Nie polała się krew. Warstwa reiatsu okalająca ostrze przeciwnika dobrze wykonywała swoje zadanie.
Shihouin dostrzegł, że prawa dłoń konstruktu zaciśnięta na rękojeści drży nieco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Today at 9:47

Powrót do góry Go down
 
Sala nr. 10 - Dojo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com