IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala nr. 10 - Dojo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
AutorWiadomość
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 27 Mar 2015 - 14:28

Nim Hiroto zdążył dobiec do Hisani ta zrobiła kilka kroków do przodu odsuwając się od linii, nie miała jednak czasu nawet mimo swojej szybkości na zaatakowanie daltonisty. To, więc rukończyk przeszedł do ofensywy. Szlachcianka okazała się, jednak ciężkim orzechem do zgryzienia. Braki w sile nadrabiała techniką. Zamiast trzymać miecz sztywno i odbijać ataki na prawo i lewo zbierając całą siłę uderzenia na siebie w jednym momencie, to ta cofała lekko miecz wraz z atakiem parując go. Dzięki tej sztuce nawet mimo ewidentnej przewagi w sile mięśni stojącej po stronie Kovashiego, nie mógł ten rozbić "gardy" przeciwniczki. Co gorsza jak się szybko okazało atakowanie było znacznie bardziej męczące od bronienia się. Ręce coraz bardziej zaś przypominały mu wcześniejszy trening robiąc się ciężkie jakby poprzywiązywał do nich z kolejnym atakiem coraz to więcej ołowianych ciężarków. Efekt mógł być tylko jeden. Każde kolejne cięcie w wykonaniu bruneta było coraz słabsze, mniej przygotowane, a co najważniejsze wolniejsze. W końcu Kasumi-Ouji zamiast blokować to uniknęła szybkim krokiem w bok ataku Hiroto, a nim ten zdążył przygotować jakąkolwiek obronę ta przeszła do kontry. Dziewczyna smagnęła go bokkenem w bok tak, że ten poczuł palący ból w miejscu zderzenia drewna z jego skórą (-5 hp). Następnie szlachcianka przedostała się obok niego za jego plecy. Na szczęście chłopaka, ta jednak wycofała się do środka pola zamiast kontynuować natarcie, które mogłoby się dla niego skończyć przegraną. Kovashi mógł dostrzec wadę Hisani, którą była niezbyt wysoka wytrzymałość. Szlachcianka była już lekko zasapana. W normalnym wypadku pewnie rukończyk mógłby to jakoś wykorzystać, ale dzisiaj przez poranny trening jego organizm męczył się szybciej i sam dychał dość ciężko. Nawet trzymanie bokkena w górze powoli robiło się dla niego uciążliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 29 Mar 2015 - 11:51

Do zmęczenia doszedł ból z miejsca w którym drewno uderzyło Kovashiego. Walka nie była łatwa, każdy błąd daltonisty był wykorzystywany przez Kasumi, która znacząco przewyższała go technicznie. Jednak nadrabiał on paroma innymi atutami. Znalazł się w trudnej sytuacji, trudno było już blokować i reagować w odpowiednim czasie. Nie znaczyło to jednak, że pojedynek był przegrany. Kasumi stała teraz na środku pola, miała więc dużo miejsca na uniki. Ale może i o to chodzi? Kovashi znowu przybliżył się, zadając zdecydowane, acz kontrolowane, pchnięcie, dbając jednak by utrzymać swoją masę po "swojej stronie" tak by nie można było go przewrócić. Musi obserwować ruch Kasumi i zareagować natychmiast na to kiedy uniknie tego ciosu. Wtedy będzie musiał uderzyć od góry, atakując głowę. Trzymając pewnie miecz i odsuwając się w taki sposób by jego przeciwniczka ne wykorzystała tej niezbyt sprzyjającej mu pozycji. Atak ma być silny i szybki, używający momentu w którym szlachcianka będzie unikała pierwszego uderzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 2 Kwi 2015 - 12:52

Kovashi założył sobie, że po wykonaniu pchnięcia zdąży wyhamować impet uderzenia, który nie został zużyty na przeszkodzie (w tym wypadku tą przeszkodą była Hisani), uniesć miecz w zamachu nad głowę, i wykonać cięcie nim szybsza od niego szlachcianka wykona unik i kontrę. Cóż... mylił się. Kasumi-Ouji pozostawała bierna, więc to rukończyk ruszył do ataku. Tak jak sobie zaplanował wykonał pchnięcie i tak jak założył dziewczynie udało się tego ciosu uniknąć. Dalej, jednak było tylko gorzej. Dziewczyna, bowiem popisała się niezłym zmysłem taktycznym i zaplanowała dwa kroki do przodu. Uniknęła ataku większego od niej chłopaka przez przejście do stania bokiem do Hiroto oraz szybki, lecz nieduży krok w tył. To starczyło. Jednocześnie szlachcianka ustawiła miecz do ofensywy, by nie musieć później tracić czasu na zamach. Następnie wykonała zdecydowany skok do przodu i gdy Hiroto podciągał dopiero ręce z mieczem do góry ta już wraziła mu tępe zakończenie bokkena prosto w splot słoneczny. Uderzenie było na tyle precyzyjne i silne, że wyparło dech z płuc bruneta. Takiej okazji nie można było nie wykorzystać. Po ułamku chwili młodzian poczuł przy szyi drewno, to oznaczało koniec walki. Po chwili, która w umyśle chłopaka trwała w nieskończoność ten odzyskał możliwość oddychania i łapał łapczywie powietrze w oddechu za oddechem kompletnie tego nie kontrolując. Tymczasem u jego bok znalazła się sensei Sekine, która odprawiła Hisani i teraz przeszła do niego:
- Nic Ci nie jest chłopcze? Musisz iść do skrzydła szpitalnego? zapytała choć w jej głosie nie słychać było za wiele troski.
-----------------------------------------
- 10 hp
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sob 4 Kwi 2015 - 18:29

Żaden z planów Kovashiego nie powiódł się. Był za wolny, za głupi, za słaby. Nie docenił przeciwnika a palący ból w jego mostku był odpowiednią karą. Jeśli chciał choć zbliżyć się do tego poziomu czekało go wiele pracy. Sensei podeszła do niego dość szybko. Wykazała tylko tyle zainteresowania ile wymagało jej stanowisko. Pewnie nie spodobał się jej wybryk podczas walki. Zdarza się.
-Nie- odpowiedział krótko daltonista starając się uspokoić oddech. Wyszedł też powoli z ringu by udać się na swoje miejsce. Tam przystanie na chwilę, odzyska oddech i zacznie oglądać kolejne pojedynki. A nuż patrzenie na innych coś mu da.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 10 Kwi 2015 - 19:34

Sensei Sekine nie zamierzała zmuszać Kovashi'ego do pójścia do skrzydła szpitalnego jeśli ten nie czuł się ranny.
- Jeśli poczujesz się słabo albo źle to mów, wyślę kogoś, żeby Cię zaprowadził do leczenia. rzekła po czym wezwała kolejną parę. Nim Hiroto dobrze przyjrzał się przeciwnikowi swego jednookiego współlokatora ten już leżał na ziemi. Czy to z uwagi na swoją siłę czy słabość rywala ciężko było rozstrzygnąć. Trzecia walka była bardziej wyrównana. Ścierali się ze sobą szlachcic z rukończykiem i tak jak w wypadku pojedynku, w którym brał udział Hiroto przewaga techniczna była po stronie syna Seiretei, a fizyczna u chłopaka zza muru. Tym razem, jednak adept z rukongai był świeży podchodząc do pojedynku i walka była zażarta i wyrównana. Szlachcic był raczej niski o starannie uczesanych "w przedziałek" czarnych włosach, zaś jego rywal był wyższy, o szerokiej piersi, ziemistej cerze i brązowych rozczochranych włosach. Jego nos nosił na sobie ślady złamania, a pod okiem miał wytatuowaną cyfrę "10". Podczas wymian ciosów Kovashi poczuł, że ktoś go stuknął w ramię.
- Pst... Kovashi-kun, przepraszam, że Cię tak mocno uderzyłam, nadal Cię boli? to Hisani stała obok niego i wypowiadała się z troską w głosie zniżając głos do szeptu, by nie przeszkadzać sensei Sekine.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 13 Kwi 2015 - 14:53

Pojedynki były dość ciekawe. Kovashi mógł przyjrzeć się części swoich towarzyszy z klasy, ich stylowi i typowi walki. Widać było dokładnie wszystkie różnice pomiędzy Rukończykami i szlachcicami. Daltonista wiedział jednak, że wszystkie zostaną wyeliminowane, a poziom studentów, wyrównany.
I kiedy pogrążał się tak w myśleniu poczuł dotknięcie i usłyszał szept Hisani. Martwiła się o niego? Być może. Całkiem miło z jej strony.
-Nie było tak źle. Nie boli już- Również szepnął Kovashi. Odruchowo chwycił się za miejsce w które został uderzony. Odczekał chwilę by nie przyciągnąc uwagi sensei Sekine -Ale dziękuję, że pytasz. Dobra z Ciebie szermierka. Powiedział jeszcze i wrócił do oglądania walk. Słuchał jednak czy Hisani nie ma zamiaru kontynuować rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 17 Kwi 2015 - 11:05

- Uff ulżyło mi. powiedziała i zaśmiała się cicho Hisani na informacje, że Hiroto nic się nie stało. Tymczasem w kole działo się ciekawie. Pod ostrym naporem szlachcica rukończyk wylądował na tyłku i gdy wydawało się, że to już koniec chłopak z gminu cisnął piaskiem prosto w oczy rywala. Ten zawył z bólu i kompletnie porzucił gardę starając się pocierając oczy wydostać ciała obce z oczu. Nim sensei Sekine cokolwiek powiedziała brązowowłosy zdążył wstać i zdzielić w twarz bokkenem odsłoniętego tak, że ten wylądował na plecach, a z jego policzka poleciała krew. Shinigami z gniewem podbiegła do oszołomionego leżącego na ziemi chłopaka za pewne sprawdzając na ile poważne są obrażenia. Te chyba, jednak nie były zbyt ciężkie, bo szepnęła coś do niego i poprosiła dwóch stojących obok, by zaprowadzili go do skrzydła szpitalnego. Następnie kobieta przeszła do rukończyka gromiąc go gniewnym spojrzeniem i opieprzając go, aby takie podłe zagrywki zostawił na wrogów, a w sparingach oszczędził kolegom i koleżankom zbędnego bólu oraz ran. Na koniec kazała mu wynieść się z kręgu i zaprosiła kolejne osoby w szranki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 19 Kwi 2015 - 9:54

Ciekawą przyjął taktykę ten rukończyk. W walce zapewniłaby mu zwycięstwo. Teraz jednak sensei była rozwścieczona. Coś w tym było, żeby w treningu nie powodować ran u przeciwnika. Mamy tutaj ćwiczyć warsztat i technikę - pomyślał Kovashi, uświadamiając sobie czemu dostał burę podczas swojego sparingu. Trzeba to zapamiętać i trzymać gdzieś z tyłu głowy, żeby wynieść z akademii jak najwięcej warsztatu. Jeśli on zostanie opanowany to nie będzie potrzeby korzystania z innych metod w walce. Daltonista cały czas chciał obserwować walki. Po to chyba były te zajęcia, żeby móc przypatrzeć się sobie nawzajem i chociaż wzrokowo opanować jakieś ruchy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 20 Kwi 2015 - 14:13

Dalszy przebieg zajęć pozostał już nie zakłócony żadnymi głośniejszymi incydentami. Pojedynki jedne były bardziej zacięte inne zupełnie jednostronne, a walczący popisywali się różnorakimi zaletami i wadami oraz sposobem wykorzystania tych pierwszych tak, by jak najszczelniej zakryć te drugie. Jednym wychodziło to lepiej, a innym nie wychodziło wcale. Zaś co do obserwacji Kovashi'ego to różnice między technicznie uzdolnionymi, a tymi nie znającymi nawet podstaw ukazywały się na każdym niemal polu i nie zmieniło tu nic nawet teoretyczny wykład wstępny sensei Sekine. Tyczyło się to kąta zgięci ręki w łokciu oraz oddalenia ich od siebie, długości kroków, ułożenia stóp, zgięcia kolan i odległości dzielącej je itd. a za pewne niezbyt wprawione oko Hiroto nie dojrzało wszystkich różnic.

Po zajęciach, które upłynęło dość szybko nastąpił koniec dnia w akademii dla klasy rukończyka, więc wszyscy ruszyli do drzwi. Ledwie gdy wyszedł poczuł na swym ramieniu rękę:
- Przejdziesz się ze mną Hiroto Kovashi? powiedział ktoś stojący za nim głosem ciepłym choć spokojnym, który miał w sobie coś takiego, że aż chciało się go słuchać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 20 Kwi 2015 - 16:10

Zajęcia toczyły się dalej a Kovashi chłonął wszystko co udało mu się zaobserwować. Nie było tego za dużo ale każda, nawet mała rzecz w jakimś sensie podnosiła daltonistę na duchu. Umiejętność zauważenia błędów to przybliżenie się do wiedzy o tej doskonałej szermierce. I nawet jeśli niewielkie to cały czas zbliżenie.

Głos był miły jednak jego źródło było Kovashiemu nieznane. Odwrócił się on płynnie, acz delikatnie by spojrzeć na osobę która zadała mu to pytanie.
-Gdzie?- odpowiedział. Chłodno ale nie nieprzyjaźnie. Tak by nie zdradzać za wiele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 23 Kwi 2015 - 11:33

Gdy Kovashi się odwrócił zobaczył człowieka tak nietuzinkowego, że po tym jednym spojrzeniu poznałby go wśród setek innych zbliżonych do niego wiekiem. Był to chłopak około 18 lat jakieś półtorej głowy niższy od Hiroto i raczej szczupły, czyli miał dość pospolite wymiary. Był to, jednak koniec normalności. To co było najciekawsze w owym nieznajomym to to, że łączył on w jedno cechy wyglądy charakterystyczne za równo dla szlachty jak i dla rukończyków. Z tymi pierwszymi łączyło go staranne uczesanie w bok, zadbanych czarnych włosów, brak łupieżu, bielutkie zęby, słodki, acz delikatny zapach lawendy unoszący się od niego i czysty, zadbany, wyprasowany idealnie na chłopaka pasujący mundurek adepta. Z drugiej, jednak strony nieznajomy był opalony co, by wskazywało na długie wystawienie na światło słoneczne w dzieciństwie, a jego twarz zdobył tatuaż, który odchodził od prawej skroni wzdłuż czoła do drugiej i od obu skroni w dół, aż na sam koniec policzków. Tatuaż przedstawiał wieniec cierniowy. Nie był on wykonany zbyt ładnie, więc raczej szpecił dość przystojną twarz chłopaka. Na pytanie Kovashiego kiwnął barkami na znak, że nie wie co też nie było zbyt podobne do szlachetnie urodzonych młodzieńców. Po tym zaś powiedział tym swoim melodyjnym głosem:
- Wszystko jedno. Zależy mi na rozmowie, a nie na turystyce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 24 Kwi 2015 - 6:15

Ciekawy osobnik trafił się daltoniście. I na dodatek coś od niego chciał. Mówił, że tylko rozmowa więc Kovashi mógł zaryzykować
-Więc mów. - powiedział już nie tak zimno jak poprzednio. Był zaciekawiony tym ma mu do powiedzenia chłopak. Od razu było widać, że nie jest kimś przeciętnym. Pytanie tylko czy tacy ludzie przynoszą problemy czy też od problemów stronią. Jednak w tym momencie Kovashi zrobił tylko pierwszy krok i jeśli wyczuje większe problemy zawsze będzie mógł się ewakuować. O ile wyczuje ewentualny podstęp czy inne rzeczy które nie zakończą się dla niego dobrze. Teraz jednak wolał uważnie wysłuchać niespodziewanego gościa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 24 Kwi 2015 - 12:55

- Chodźmy, więc. Na korytarzu jest głośno i tłoczno, ciężko mi sobie wyobrazić gorsze miejsce na rozmowę. rzekł chłopak i wolnym krokiem ruszył ku wyjściu z akademii.
- Wybacz mi mój brak manier. Nazywam się Inaba Etsuya, miło mi Cię poznać Hiroto Kovashi. powiedział podczas marszu swoim melodyjnym głosem. Jego jasne oczy miały w sobie ciepło i zdawały się być bardzo głębokie. Gdy wyszli przez drzwi głównego budynku akademii wzrok tych gałek spoczął na rukończyku jakby Etsuya chciał coś w nim zobaczyć, czegoś szukał. W końcu, jednak przerwał milczenie i zapytał:
- Hiroto Kovashi, czy uważasz, ze rukończycy w Seiretei powinni trzymać się razem? w jego głosie była powaga, a on zdawał się być bardzo pewny siebie mimo, że przez wzrost spoglądał na swego towarzysza rozmowy odrobinę z dołu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 26 Kwi 2015 - 13:20

Kovashi poszedł więc za zagadkowym człowiekiem. Jego imię nic nie mówiło daltoniście. Pytaniem było, czy powinno. Chwila milczenia i Etsuya zadał pytanie. Kovashi najpierw lekko się zdziwił a potem zaczął zastanawiać nad odpowiedzią. Wiedział, że należy dobrze dobierać słowa w takich sytuacjach.
-Rukończycy powinni trzymać się razem zawsze. - Zaczął stanowczo - Seireitei jest takim samym miejscem jak wszystkie. Może z tą różnicą, że znajdują się tu osoby które wykorzystują to, że jednak tego nie robimy.
Kovashi cały czas chciał zachować kamienną twarz. Nie znał w końcu intencji Etsuy. Wolał być ostrożny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 26 Kwi 2015 - 16:10

Etsuya zrobił zamyśloną minę i na słowa odpowiedział z początku tylko:
- Ciekawe. Po tym przez chwilę milczał jakby zastanawiał się nad sensem wypowiedzi Hiroto po czym rzekł:
- Są rukończycy, z którymi nie chciałbym mieć żadnego kontaktu. Niestety niektórzy z nich dostali się do Seiretei... nie mniej w miarę się z Tobą zgadzam. Szlachta startuje z wyższego pułapu. Do akademii przystępują po sowitym treningu od rodziców z profesjonalnymi nauczycielami, w bibliotekach mają książki oraz najlepsze sprzęt, a do tego często ich rodzice dołożyli się finansowo do funkcjonowania akademii. Pod ich wypływem praca dyrektora musi się robić bardzo ciężka, podejrzewam, że często jest zmuszany do wybierania między pieniędzmi, a sprawiedliwością. To smutne... ale nie o tym. Potem już w gotei 13 nie jest lepiej. Generalnie jest tendencja do mianowania oficerami raczej szlachetnie urodzonych shinigami. Najgorsze jest to, że nie mamy prawa im się dziwić ani mieć im za złe tej nieufności. Seiretei to ich dom od zawsze, a oni nas tu hojnie zaprosili. Powinniśmy im być za to wdzięczni. Szczególnie, że sami musimy przyznać, że część z nas jest dość... powiedzmy nieokrzesana. Chłopak wyraźnie się zgadał, ale był w tym dobry. Przemawiał z pasją oraz takim głosem, że aż chciało się słuchać i przyklaskiwać każdemu jego twierdzeniu.
- Eee... zdaje się, że zboczyłem z tematu. Chodzi mi o to, że szlachta jest o tyle do przodu, że jeśli chcemy przetrwać nie będąc geniuszami musimy sobie pomagać. I tak się składa, że to robimy. Miałem przyjemność zostać przewodniczącym akademickiego zrzeszenia rukończyków. Mogłeś o naszej organizacji nie słyszeć, ponieważ jesteśmy cóż... nieoficjalni. Jak myślisz Hiroto Kovashi, nadawałbyś się na członka naszej stowarzyszenia? i znów przeszył go tymi swoimi dużymi, jasnymi oczyma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Kwi 2015 - 7:14

Kovashi uważnie słuchał tego co ma mu do powiedzenia Etsuya. W pewnej części się z nim zgadzał.
-Prawdą jest, to co mówisz i widzę, że masz takie samo zdanie na ten temat. - Zaczął daltonista - Jednak wracając do tematu organizacji. Trudno mi powiedzieć czy nadawałbym się do niej, nie znając wcześniej jej założeń, działań i wszystkich tych rzeczy które przewodzą takim organizacją. Wybacz mi tą nieufność ale po prostu wolałbym wiedzieć czym takie stowarzyszenie się zajmuje
Kovashi nie miał zamiaru zbyt pochopnie podejmować tej decyzji. Chłopak z którym rozmawiał był dość rozmowny więc raczej nie będzie przeszkadzało mu to, że opowie jeszcze trochę o tym czym się zajmują. Daltonista już w pewnym stopniu zainteresował się sprawą, jednak wrodzona nieufność nie pozwalała mu od razu się w nią mieszać. Lepiej jest chwilę poczekać i zadać parę pytań niż później tłumaczyć się z wmieszania w jakąś organizację o niezbyt pokojowych zamiarach
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 27 Kwi 2015 - 15:22

- Cóż, zajmujemy się naprawdę wieloma rzeczami. Generalnie polega to na pomocy i uzupełnianiu się nawzajem. Różni rukończycy znają się na różnych kwestiach. Jedni są silni, inni szybcy zaś kolejni dobrze kontrolują swoje reiatsu. Rzadko kiedy zaś jest tak, żeby dana osoba z choć jedną z dziedzin rzemiosła shinigami nie miała problemów. Dzięki naszemu zrzeszeniu szybcy mogą uczyć wolnych, by Ci jako odwzajemnienie pomogli im w poprawie na przykład ich tężyzny fizycznej. Poza tym pożyczamy sobie książki jeśli takie są potrzebne oraz zrzucamy się na sprzęt jeśli któremuś z nas pechowo się zniszczy, a w danej sytuacji nie ma pieniędzy. Czasem też mścimy się na kimś kto bez powodu zaszkodzi na ten czy inny sposób któremuś z nas. Z reguły robimy to w dość... żartobliwy sposób. opowiadał z niemalejącą pasją Etsuya. Następnie zrobił chwilę przerwy, odchrząknął i poprawił mankiet kimona po czym kontynuował:
- Cały sęk organizacji polega na niczym nieskrępowanej, bezinteresownej pomocy, za którą oczekuje się jedynie takiej samej pomocy gdy samemu będzie się w tarapatach. Gdy ma się możliwość udzielenie tej pomocy jest obowiązkowe. To jeden z najważniejszych warunków przystąpienia do zrzeszenia. Nawet teraz rozmawiam z Tobą tylko dlatego, że jeden z nas powiedział mi, że okazałeś się osobą pomocną i widziałby Cię w naszych szeregach. rzekł chłopak ostatnie zdania wypowiadając jakby z lekkim zażenowaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 29 Kwi 2015 - 8:23

Brzmiało dobrze. Lepiej nawet niż Kovashi sobie wyobrażał. Nagi student z jego pokoju miał jednak spore znajomości co widać było na załączonym obrazku. A to tylko pomoże daltoniście
-Brzmi dobrze. Tak dobrze, że jestem zdecydowany dołączyć do waszego stowarzyszenia- powiedział Kovashi uśmiechając się lekko -Z miłą chęcią pomogę tak jak umiem.
Po chwili do głowy daltonisty wpadł jeszcze jeden pomysł. Był on powiązany z pewną dziewczyną spotkaną w barze.
-Przepraszam, że tak od razu zapytam ale czy dziewczyna imieniem Mia jest Ci znana? - zapytał Kovashi mniej pewnie. Teoretycznie Mia nic mu jeszcze nie zrobiła ale słowo "jeszcze" było tu kluczem. Lepiej załatwić tą sprawę i mieć to z głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 29 Kwi 2015 - 11:54

- To zdecydowanie może Ci bardzo pomóc. rzekł tajemniczo Etsuya. Na pytanie Kovashiego zareagował z kolei lekkim uśmiechem oraz wypowiedzią:
- Ciekawe, że pytasz. Następnie odchrząknął, poprawił grzywkę i kontynuował - Owszem, znam Mii, jest ona jedną z najbardziej aktywnych członkiń naszego stowarzyszenia ze swojego rocznika oraz niewątpliwym kandydatem do objęcia w przyszłości stołka przywódcy organizacji. Jej zdanie ma dla mnie duże znaczenie, a na Twoje nieszczęście ma ona o Tobie kiepskie mniemanie. Nie owijając w bawełnę uważa Cię ona za bezwstydnego oszusta oraz egoistę, który dla własnego zysku jest w stanie wykorzystywać ludzi, którzy nic nigdy mu nie zrobili. Nasze stowarzyszenie zakłada pomaganie pozornie nieznajomym, a nie kopanie ich, sam więc rozumiesz, że nie mógłbym przyjąć kogoś takiego w nasze szeregi. Na chwilę przestał mówić, na jego twarzy pojawiła się zamyślona mina. Następnie zwrócił się na swego rozmówcę i Kovashi poczuł na sobie jego przeszywające spojrzenie. Po momencie milczenia zapytał:
- Powiedz mi, więc Hiroto Kovashi, czy jesteś bezwstydnym oszustem, który wykorzystuje nieznajomym jak Twierdzi Mia, czy też kimś kto jest gotowy do bezinteresownej pomocy bliźniemu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 29 Kwi 2015 - 12:06

Czyli nic nie może pójść gładko w tym świecie, pomyślał Kovashi. Los nie sprzyjał daltoniście podsyłając mu ewentualną organizację pod jego nos. Musiał odpowiednio dobrać słowa by nikogo nie urazić i nie ściągnąć na siebie piekła.
-Sprawa z Mią nie jest tak czarno biała jak jest to przedstawione. Można powiedzieć, że więcej jest tu nieporozumienia niż nieczystych intencji - zaczął Kovashi głosem wyrażającym pewność i pewnego rodzaju rozluźnienie - Jestem człowiekiem który przedkłada pomoc bliźnim nad własne dobro, wierzę w ideały, które dla niektórych są martwe. Chce by wszyscy, zarówno z Rukognai jak i Seireitei, żyli we wspólnocie, pomagając sobie nawzajem. Przedstawienie mnie jako bezwstydnego oszusta jest po prostu przykre. Zresztą, czy bezwstydny oszust wykorzystujący nieznajomych pomógłby nagiemu uczniowi który nagle wparował mu do pokoju? Bo jeśli naprawdę miałbym taki być to chyba wydałbym go od razu. A nie ryzykował.
Kovashi miał nadzieję, że jego słowa jakoś podziałają na Etsuye. Był rozważnym człowiekiem i powinien zauważyć kiedy oskarżenia są prawdziwe a kiedy nie. Poza tym pojawił się tu słysząc dobre opinie o daltoniście. To znaczy, że jest w jakiś sposób nim zainteresowany i to na tyle by nie uwierzyć w pierwszej kolejności Mii. Po co miałby się pojawiać i proponować takie rzeczy oszustowi. Zwłaszcza jeżeli ten mógłby zgłosić to gdzieś wyżej. Etsuya nie wygląda na kogoś kto podjąłby takie ryzyko bez kalkulacji ewentualnych zysków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 29 Kwi 2015 - 12:41

- To prawda. Gdyby któregoś z tych zeznań nie było sytuacja byłaby znacznie prostsza. Niestety, jednak obu z nich ufam, więc nie mogę zdania żadnego z nich zignorować. powiedział Etsuya po czym głośno westchnął i podrapał się po podbródku zamyślony. Na parenaście sekund zapadła cisza przerywana jedynie świergotaniem ptaków. Następnie chłopak uśmiechnął się robiąc minę z kategorii "eureka!".
- A co powiesz na to gdybym Cię przetestował Hiroto Kovashi? Gdybyś oddał przysługę naszej społeczności Mia nie miałaby argumentów, by wątpić w Twoje dobre intencje. wytłumaczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 29 Kwi 2015 - 12:46

Jest to chyba najuczciwsze i najrozsądniejsze wyjście z tej sytuacji - Kovashi wiedział, że Etsuya nie chce stracić potencjalnego członka. Teraz tylko liczyć na to by zadanie nie należało do gatunku niemożliwych bądź przekraczających jego zdolności. Kovashi jest jednak w stanie podjąć się wielu rzeczy zmazać z siebie łatę oszusta, niesłusznie mu przypiętą.
-Jaka więc jest to przysługa? - zapytał Kovashi. Chciał wiedzieć jak najprędzej by ewentualnie od razu się za to zabrać. Lub chociaż od razu zacząć o tym myśleć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 29 Kwi 2015 - 16:22

- Ciesze się, że tak uważasz. powiedział Etsuya uśmiechając się promiennie. Gdy Hiroto zapytał go o to co będzie musiał zrobić ten rzekł:
- Cóż... ostatnimi czasy wśród studentów z rukonu pojawiła się grupka dziwnych jednostek oznaczonych tatuażami w kształcie cyfr. Problem jest w tym, że poza nimi praktycznie nic ich nie łączy. Pochodzą z bardzo różnych okręgów rukongai, różnych ćwiartek, różnią ich umiejętności, a nawet sami ze sobą specjalnie nie rozmawiają. Wszyscy z nich, jednak są stosunkowo utalentowani, wszyscy mają ten tatuaż oraz wszyscy są tajemniczy, praktycznie nie mają z nikim kontaktu. Uważam, że coś ich łączy i że nie jest to coś dobrego. Na Twoim roku również jest przynajmniej jedna taka osoba. Chodzi mi o tego z cyfrą 10 pod prawym okiem. Twoje zadanie będzie polegać na zdobyciu jak największej liczby informacji na nim, na spróbowaniu znalezienia jego kontaktu z innymi otatuowanymi oraz szukaniu w swojej klasie innych ludzi z numerkami. Podejmujesz się tego Hiroto Kovashi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 30 Kwi 2015 - 8:00

Rzeczywiście, w klasie Kovashiego był taki student. Nie miał on jednak przyjemności go poznać. Z jednej strony mogło to ułatwić jakiś kontakt z drugiej zaś spowodować, że daltonista nakierowany na takie rzeczy będzie podświadomie dążył do odkrycia tych informacji co może spowodować niepowodzenie. Niemniej jednak warto spróbować.
-Podejmuję. Jednak jeżeli chcemy mieć dobre informacje trzeba czasu. - powiedział Kovashi rzeczowym tonem. Już zaczął planować jak może zbliżyć się do studenta- Czy jest coś co powinienem o tym wiedzieć? Czy wartość numerka, że tak to nazwę, "wpływa" na ich umiejętności? Ktoś poczynił już jakieś obserwacje? Wszystko może przydać mi się w nawiązaniu kontaktu. Warto znaleźć ludzi którzy mogli zauważyć "ponumerowanych" w Rukonie i być może widzieli coś jeszcze. Ja postaram się zbliżyć do tego z mojej klasy. I miło by było żeby nikt mi wtedy nie przeszkadzał - Kovashi liczył na to, że Etsuya zrozumie o co chodzi daltoniście. Jeśli jego zadanie ma być w jakiś sposób ważne to ciągłe odciąganie uwagi przez wybryki ich wspólnej "znajomej" nie pomogę Kovashiemu w skupieniu się na tym zadaniu.
Liczył on na jakieś dodatkowe informacje ale z tyłu głowy coś mówiło mu, że nie będzie ich zbyt wiele. Skoro ona ma wybadać prawie wszystko to pewnie nikt wcześniej się tym nie zajmował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 30 Kwi 2015 - 10:13

- Generalnie rzecz biorąc nasze stowarzyszenie od jakiegoś czasu obserwuje każdego u kogo takowy tatuaż zauważyliśmy. Jakichś zależności numeru z umiejętnościami danego studenta nie odnotowaliśmy. Z uwagi na nasze zapracowanie w Seiretei zdążyliśmy zwrócić uwagę jedynie na najbliższe okręgi rukongai. Niestety niewiele udało nam się ustalić. Okazuje się, że Ci otatuowani widziani byli tylko zmierzający do Seiretei lub już w mundurze studenta. To tak jakby skurczybyki tatuowały się tuż przed przybyciem do akademii. odpowiedział w wybranej przez siebie kolejności na pytania Kovashiego. Na ostatnią sugestie uśmiechnął się lekko i powiedział:
- Naturalnie. po czym podrapał się po brodzie i dodał - Jeszcze jedno Hiroto Kovashi. Nie mów nikomu o zadaniu, które Ci przydzieliłem. Kto wie czy niektórzy z nich nie mają ukrytych tatuaży, a jakby rozeszła się plotka, że mamy na nich oko to pewnie skryliby się jeszcze bardziej, a tego byśmy nie chcieli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 30 Kwi 2015 - 21:01

To wszystko było sprawą która wydawała się dość spora. Kto ma cel w szkoleniu a potem oznaczaniu ludzi? Czemu cyfry? Czemu tak mało mowią? Czemu nikt ich wcześniej nie widział? Pytań było sporo a odpowiedzi dopiero miały zostać odkryte
-Tatuowanie przed przyjściem... To ma sens. Ktoś albo umieszcza ich w hierarchii albo nie chce by ktoś mu umknął. Po prostu ich oznacza. - Zaczął myśleć na głos Kovashi - Oczywiście, że nikomu nie powiem. To byłoby zbyt głupie. Coś jeszcze o czym powinienem wiedzieć? zadał ostatnie pytanie daltonista. Przed nim były kolejne części wykładów, podczas których może uda mu się coś obadać. Raz, że chciał wyjść na czysto ze stowarzyszeniem, dwa, że sprawa go zainteresowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 1 Maj 2015 - 10:04

- Nie to wszystko. powiedział Etsuya, następnie uśmiechnął się i rzekł - To jak się czegoś dowiesz to mnie znajdź, nie musi to być żadne epokowe odkrycie, nawet drobnostka złączona z drobnostkami od innych może przynieść znaczący krok do przodu. Tymczasem ja idę na zajęcia dodatkowe. Do zobaczenia Hiroto Kovashi. następnie kiwnął krótko ręką, odwrócił się na pięcie i odszedł. Dla Kovashi'ego zaś to był już koniec zajęć na dzień dzisiejszy... i dobrze, bo był zmęczony i troche nadal obolały po razach, które wymierzyła mu Hisani. Po spacerku z Etsuyą chłopak znalazł się stosunkowo blisko akademika, wiec nie zostało mu wiele drogi. Powoli robiło się widno, bowiem dni o tej porze roku stawały się coraz krótsze. Przez to robiło się coraz zimniej, a do tego powiewał nieprzyjemny wiatr. Słowem zbyt przyjemnie nie było szczególnie, że Hiroto wciąż był troche spocony.
--------------------------------------------------------------------------
napisz gdzie idziesz i co robisz do końca dnia jeśli nie planujesz czegoś większego co koniecznie byś chciał odegrać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 1 Maj 2015 - 20:11

Po tej rozmowie Kovashi wiedział już co ma robić. Nowe wyzwanie, które wymagało od niego podejścia do człowieka i zdobycia paru informacji. Niby nic wielkiego ale wszystko może się jeszcze okazać. Daltonista był lekko zmęczony po całym dniu, treningach i sparingu. Zaczął więc iść w kierunku swojego pokoju by stamtąd wziąć wszystkie rzeczy potrzebne do udania się do łaźni i zmycia z siebie całego brudu i cząstek zmęczenia. Warto też przyjrzeć się miejscu uderzenia, czy aby nie potrzeba jakiejś specjalistycznej opieki. Zaraz po tym wrócić do pokoju, przejrzeć swoje notatki by utrwalić je dobrze w swojej pamięci. Może nie było tego dużo ale zawsze coś. A z pamięcią Kovashiego nauka nie powinna zająć zbyt długo. Po całym tym procesie po prostu położyć się spać. Jutrzejszy dzień bowiem będzie początkiem małego śledztwa, które może mieć interesujące wyniki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sob 2 Maj 2015 - 17:45

Droga do akademika minęła mu bez żadnych problemów czy innych rzeczy godnych odnotowania.

lecimy kurde tutaj: http://bleach.iowoi.org/t1956p30-akademik-pokoj-kovashiego-hiroto#57998
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Today at 16:14

Powrót do góry Go down
 
Sala nr. 10 - Dojo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog