IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Sala nr. 10 - Dojo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 12 Lut 2017 - 18:39

Masakazu nie spodziewał że okaże się jednym z cierpliwszych oczekujących w kolejce. Podczas gdy inni przepychali się, manifestacja jego frustracji ograniczała się do przebierania nogami i cichego klęcia pod nosem. Tym niemniej, strach pomyśleć do czego byłby zdolny, gdyby musiał czekać jeszcze choć dwie minuty dłużej… Prawie wyrwawszy swoją rozpiskę z ręki prowadzącego nastolatek opuścił główny budynek, czytając ją po drodze.

Chłopiec poczuł ulgę widząc że zajęcia trwają w miarę krótko, martwiło go jednak, o której będą się one zaczynać. Będąc raczej nocnym markiem, zwykle wstawał bardzo późno. Gdy przeczytał, jakie będą jego pierwsze zajęcia, jego serce przyspieszyło. Oto jego zajęcia miały się zacząć od nauki tego z czego shinigami są znani najbardziej. Z czegoś, na co czuł, że musi poświęcić najwięcej uwagi i wysiłku. Pełen ekscytacji na równi z niepokojem, syn kupców ruszył  do wskazanej Sali.

Wchodząc do pomieszczenia rozejrzał się po nim uważnie. Tak jak sobie wyobrażał, wyglądało one jak dojo wypełnione sprzętem do ćwiczeń. Jego nauczycielka szermierki? Jeśli jej intensywny makijaż miał niepokoić ludzi, przy nim zdawało to egzamin. Gdy wyciągnęła boken z pochwy, chłopak zatrząsnął się jak osika, jakby miała go na nim wypróbować. Niepokój i strach szybko jednak ustąpił podziwowi dla zręczności Gansai-sensei. Zastanawiał się czy kiedykolwiek uda mu się nabyć choć dorównujące jej zdolności szermiercze. Jej przemowa u kogoś innego pogłębiłaby zapewne wrażenie zaburzonej emocjonalnie osoby, jakie sprawiała samym wyglądem. Masakazu już jednak podobne wywody z ust swojego wuja co pozwoliło mu rozumieć takie nastawienie. Hidekatsu, nawet mimo że jak sam przyznawał był wyjątkowo słabym szermierzem, traktował swoją broń z dewocją godną części ciała. Nastolatek uważnie wysłuchał nakazów kobiety, gotów przestrzegać każdy z nich, jak absurdalnie by nie brzmiał. Kiedy jednak przedstawiła warunki zaliczenia niepokój w chłopaku nasilił się. Mężczyzna ostrzegał, że ich kryteria są surowe, ale nie przypuszczał, że przyjmie tylko jedną trzecią. Szczególnie obawiał się, gdy dowiedział się, że będzie musiał nauczyć się walczyć z dwoma osobami naraz. Nieliczne zwycięstwa, jakie dotąd odniósł, były zawsze w walce jeden na jeden. Poczucie presji tylko powiększyło się, gdy rozkazała ona prezentacje gardy. Wujek pokazał mu parę razy jak trzyma swój miecz, było to jednak tak dawno temu, że Masakazu zupełnie zapomniał jak to wyglądało. Wybrawszy boken, postanowił nie spieszyć się i zamiast tego jak najuważniej obejrzeć ruchy swoich kolegów, by potem spróbować je powtórzyć. Jeśli to nie wyjdzie, spróbuje wykonać taką samą pozę z mieczem, jak sensei przed chwilą.


Ostatnio zmieniony przez Masakazu dnia Wto 14 Lut 2017 - 8:17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 13 Lut 2017 - 21:12

Żaden ze studentów nie wykazał chęci zadawania kolejnych pytań, spora część wyglądała na przerażoną tym co usłyszeli od swojej sensei, pozostali nie wykazywali jakichś większych emocji. Część z uczniów podniosła się z miejsca zaraz po tym jak wydano polecenie i ochoczo, lub też niepewnie wyciągali swoje bokeny. Inni zostali na swych miejscach, tkwiąc w oszołomieniu i dopiero dalsze popędzenie przez kobietę zmusiło ich do ruszenia się.

Zaczęła się istna błazenada. W Dojo było piętnaście osób i niemalże każda osoba trzymała ostrze w inny sposób. Jednorącz, dwuręcznie, przed sobą, wzdłuż nogi, ostrzem do góry, ostrzem do dołu. Jeden ze studentów był szczególnie śmieszny. Trzymał on miecz prawą ręką, lecz ostrze schowane miał za siebie i skierowane w odwrotnym kierunku niż logika nakazuje, a do tego drugą dłoń trzymał przed sobą zaciśniętą, nie licząc dwóch wyprostowanych palców. Było też dwóch, którzy wyglądali profesjonalnie. Pierwszy stał na lekko ugiętych nogach, tors mając skręcony w bok, a ostrze trzymał oburącz lekko pochylone do przodu. Drugi stał na wyprostowanych nogach, w lekkim rozkroku, ostrze trzymał również oburącz, lecz było mocne pochylone do przodu, zupełnie jak gdyby szykował się do pchnięcia.

Nauczycielka odczekała kilka chwil, po czym rozpoczęła obchód. Wykonując pierwsze kółko nie odzywała się słowem, lecz jej twarz była niczym otwarta księga i mówiła ona, że nie jest zachwycona tym co widzi. Podczas kolejnego kółka podchodziła do każdego ze swoich studentów i przekazywała porady czego powinni się wystrzegać, a czego nie. Nawet dwójka „profesjonalistów” nie uchroniła się przed radami. Kulminacyjnym momentem był ten, w którym podeszła do chłopaka, który trzymał ostrze za plecami. Przyglądała się ze zdziwioną miną jego postawie, już nawet otwierała usta by coś, powiedzieć, lecz w końcu zrezygnowała i tylko machnęła dłonią, odchodząc do kolejnej osoby.
Pora na Masakazu nastąpiła dużo wcześniej niż tych wymienionych wcześniej. Kobieta zatrzymała się przypatrując jego pozie i zrobiła dziubek. Wyciągnęła swój boken i przekrzywiła głowę w bok by przyjrzeć się postawie chłopaka z innej perspektywy.
- Noga bardziej ugięta- uderzyła drewnianym mieczem pod kolanem. – Głowa wyżej, plecy wyprostowane- tym razem boken wylądował pod podbródkiem chłopaka i drobnym naciskiem, zmusił naszego bohatera do podniesienia go. Pozycja ta była o wiele trudniejsza do utrzymania, a wątłe mięśnie chłopaka dawały mu znać, że nie utrzyma takiej pozycji długo. – Ćwicz- nakazała, po czym ruszyła ku kolejnej osobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 14 Lut 2017 - 10:19

Zaskakująco łagodna reakcja Gansai-sensei sprawiła, że chłopiec poczuł się jak człowiek, który uniknął zderzenia z biegnącym nosorożcem, bo zwierz w ostatniej chwili zmienił kierunek. Słysząc komentarze sensei lub ich brak na temat pozostałych uczniów, w jego użyźnionym przez ulgę umyślę zaczęła kiełkować nadzieja. Masakazu mógł być zielony, ale jego koledzy najwyraźniej także. Prawie każdy był poprawiany. Reprymenda nie ominęła nawet tych, którzy sprawiali wrażenie najbardziej profesjonalnych. Był wśród równych sobie. Widząc, że jeden uczeń jest tak kiepski, że nauczycielka nawet tego nie skomentowała, nastolatek poczuł się jeszcze bardziej podbudowany. Fakt, że skoro w przeciwieństwie do niego przynajmniej został skrytykowany zinterpretował jako oznakę, że nauczycielka, wierzy że stać go na więcej. Że widzi w nim jednak jakikolwiek potencjał. Potencjał, który jeśli syn kupców faktycznie ma, poruszy niebo i ziemię, aby go z siebie wydobyć.

Nagle wzbudzona nadzieja nie dodała mu jednak siły potrzebnej do utrzymania narzędzie na dłuższą metę. Im dłużej trzymał drewniany miecz, tym bardziej go to męczyło, aż zaczął się pocić jak mysz w połogu. Chłopak był pewien, że jeśli czegoś zaraz nie zrobi, jego bokken za chwilę wypadnie mu z rąk. Dotychczasowo chłodne, ale spokojne zachowanie nauczycielki sugerowało, że nie jest ona tak agresywna, jak sugerowała to jej aparycja. Masakazu nie miał jednak zamiaru wystawiać jej cierpliwości na próbę. Upuszczenie broni nie brzmiało może tak upokarzająco jak trzymanie jej ostrzem do siebie, ale chłopiec nie miał zamiaru do tego dopuścić. Nastolatek zaczął nerwowo rozglądać się po sali w poszukiwaniu czegoś o co mógłby oprzeć oręż i w ten sposób choć trochę wspomóc swoje słabe mięśnie. Jakiejś skrzyni, kukły, czegokolwiek. Jeśli niczego takiego nie znajdzie, zawsze może użyć ściany. Po podjęciu decyzji, jak najszybciej podbiegł do celu. Dotarłszy, oparł o niego bokken pod właściwym kątem i jak najwierniej odtworzył nakazaną mu przez kobietę pozę. Oby tylko Gansai-sensei nie miała nic przeciwko jego metodą...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 14 Lut 2017 - 22:07

Kolejne minuty mijały, a niewygodna pozycja jaką przyjął Masakazu dawała mu się powoli we znaki. Wynikało to jednak z nieprzyzwyczajenia ciała, do takiej pozycji, niż jego wydolności, tej naszemu bohaterowi nie brakowało. Genasi Sumiko robiła w między czasie kolejne kółko między studentami, poprawiając ich postawę. Temu podnosiła wyżej ręce z mieczem, innemu uderzała bokenem między łopatkami by się wyprostował, większości przesuwała nogi, uginając je lub też zmieniając ich ułożenie. Aż w końcu dotarła do chłopaka którego ostatnim razem ominęła. Jej brew uniosła się w geście zdziwienia, ponieważ chłopak zmienił swoją pozycję imitując coś co podejrzał u innych towarzyszy. Również on ustawił się bokiem z wyciągniętym przed siebie drewnianym mieczem, lecz w jego postawie było wiele błędów. Kobieta przesunęła jego stopę na prawo, a następnie przekręciła ją o 90 stopni, następnie drugą stopę przesunęła do tyłu, jednocześnie swoim bokenem podnosząc dłonie chłopaka.
- Zapamiętaj to ułożenie i ćwicz- rzuciła na odchodne. Chłopak odpowiedział jedynie jęknięciem, a na jego czole pojawiły się krople potu. Nie minęło w sumie wiele czasu gdy biedaczysko opuścił swój boken, a sam klapnął za ziemi rozmasowując sobie obolałe łydki. W między czasie nasz heros czując jak niewygoda pozycja daje mu się we znaki, postanowił ułatwić sobie życie opierając swój boken o jakiś twardszy przedmiot, co by dać odpocząć ramionom. Możliwości było bezliku, toteż szybko znalazł sobie jakiś stolik. Czy było łatwiej? Na pewno, chociaż nogi wciąż były w niewygodnej pozycji, zwłaszcza jeśli chodzi o nogę, na której opierał się główny ciężar ciała. Jednakże to zachowanie nie spodobało się kobiecie. Stanęła obok Masakazu z ustami rozwartymi w kształcie litery O, a ręce oparła na biodra.
- Żarty chyba sobie stroisz, w jaki niby sposób ma to ci pomóc w treningu?! - zrugała go. Nie miał wyboru jak wracać na swoje miejsce i tam kontynuować trening.

Trwało to jeszcze dobre pół godziny, nim nauczycielka postanowiła że to koniec ćwiczenia, co wszyscy przyjęli z ulgą. Prawie nikt nie wytrzymał całego treningu i musiał odpocząć, lecz pośród nich był jeden wyjątek. Masakazu, czół jak jego uda trzęsą się ze zmęczenia, a ramiona były cięższe niż zwykle, lecz jako jedyny nie poddał się przez cały trening, co spotkało się z uznaniem nauczycielki oraz zazdrosnym wzrokiem pozostałych studentów.
- Nieźle, dawno nie miałam studenta, który wytrzymałby cały trening. Hmm chyba nigdy nie miałam takiego który podołał z całym treningiem, a jednocześnie miał tak kiepską technikę - Wzruszył ramionami, po czym poklepała Masakazu po ramieniu i ruszyła na środek maty. – Lecz to nie koniec na dzisiaj. Zaczniemy od podstaw, niech każdy przyjmie postawę - ustawił się w lekkim rozkroku na wyprostowanych nogach, a swój boken złapała oburącz przed sobą. – A następnie rozpocznijcie zamachy - Uniosła ostrze nad swoją głową i gwałtownie opuściła, aż powietrze zaświszczało wokół bokena.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 15 Lut 2017 - 11:25

Zgodnie z obawą Masakazu, Gansai-sensei nie spodobał się jego pomysł na prowadzenie treningu. Po jej uwadze student z zaskakującym dla siebie  spokojem wrócił na miejsce. Musiał przyznać, że choć jako pierwszy został otwarcie skarcony, nie czuł się szczególnie zdołowany. Po nauczycielu w Akademii zwłaszcza uczącym walki, spodziewał się obelg, wyzwisk, żartów, może nawet przemocy fizycznej. Tymczasem  choć kobieta była wobec niego bardziej agresywna niż wobec kogokolwiek innego od początku lekcji, ciągle zachowywała się cywilnie. Dała mu do zrozumienia że popełnia błąd, ale nie tak dosadnie by zniechęcić go do poprawy, jak często robili to jego poprzedni nauczyciele. Czy to dlatego, że nauczycielka faktycznie była bardziej zrównoważona niż wyglądała? A może to poprzez rosnącą od czasu zapisania się pewność siebie i wiarę w swoje możliwości?

Po uwadze Gansai-sensei, chłopiec pogodził się z ewentualnością upuszczenia drewnianego miecz. Jakimś cudem udało mu się jej jednak uniknąć. Mało tego udało mu się wytrwać do końca. Uwaga sensei sprawiła, że poczuł się trochę niewygodnie. „Jeszcze zostanę piep**onym pupilkiem.”- Zażartował w myślach. Tym niemniej był z siebie dumny. Nie tylko jego umiejętności były zbliżone do tych które mieli jego koledzy, aktualnie w czymś ich przerastał. Będzie musiał pamiętać o treningu swojej wytrzymałości, żeby utrzymać, a nawet jeszcze powiększyć to różnice. Nie może jednak zapomnieć o ćwiczeniu także nad tym w czym jest słaby. Jak szermierka, w której naukę z każdą minutą czuł się coraz bardziej zaangażowany.

Zanim rozpoczął wykonywanie zamachów, syn kupców odczekał około pół minuty, w nadziei, że dzięki temu jego zmęczone mięśnie, które nawet w najlepszej formie nie posiadały zbyt dużej siły, choć trochę odpoczną. Nastolatek starał się jednak nie zapomnieć sposobu w jaki zaprezentowała atak by gdy będzie gotowym jak najlepiej go powtórzyć gdy nadejdzie pora. Stanął prosto jak za połknięciem kija. Spojrzał prosto przed siebie i wyciągnął ręce do przodu, trzymając bokken oburęcznie, zaciskając palce na rękojeści na tyle pewnie na ile umożliwiały mu to jego kościste dłonie,  . Wykonał lekki rozkrok i wyprostował nogi. Uniósł drewniany miecz nad głową. Wyobraził sobie że stoi przed nim przeciwnik, którego musi rozciąć na pół. Najlepiej hollow, wobec którego nie miałby żadnych skrupułów, zabijając go uwolniłby w końcu jego dusze. Mniej więcej równie wysoki jak on, ale możliwie najmniej humanoidalny, by ustrzec go przed wątpliwościami, że walczy z potworem. Jak gigantyczny płaz, w którego zmienił się jego wuj po tym jak padł ofiarą jednego z nich. Trzymając broń wykonał możliwie najbardziej podobny gest do tego wykonanego przez Gansai-sensei. Za pierwszym razem włożył w niego minimalny wysiłek, żeby nie nadwyrężyć swoich kończyn. Przy każdej z dziewięciu następnych prób wkładał w wymach coraz więcej siły i szybkości. Dziesiąte machnięcie wieńczył półminutowym odpoczynkiem, po którym powtarzał swoje ćwiczenie dopóki nie otrzyma rozkazu by zaprzestać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 19 Lut 2017 - 20:53

Chwila na odsapkę jaką postanowił zrobić sobie nasz bohater wydawała się zbawienna, przynajmniej do czasu gdy nie rozpoczął kolejnej serii ćwiczeń. Jego oddech wyrównał się, a pulsujący ból w ramionach zelżał, chociaż mięśnie wciąż wydawały się ociężałe, a drewniany miecz ciążył bardziej, niż jeszcze półgodziny temu. Mimo to miarowo, niczym maszyna wykonywał raz za razem serie cięć w powietrzu. Pierwsze, drugie, trzecie cięcie i tak dalej, aż do dziesiątego po którym robił sobie przerwę. Był to świetny moment by rozejrzeć się po pomieszczeniu i pooglądać jak radzili sobie inni. Wielu odpadło w przedbiegach i po kilku, kilkunastu powtórzeniach leżało już na plecach oddychając ciężko. Ci wytrzymalsi dzielnie się trzymali, mimo tego że pot całymi strumieniami spływał im po czole.

Trening trwał wystarczająco długo, by powalić każdego i to dwukrotnie. Mimo to nauczycielka wyglądała jak by była z siebie dumna, widząc jak jej podopieczni leżą na ziemi, lub też trzymają się za ramiona, rozmasowując obolałe mięśnie.
-Dobrze, świetnie, zostało nam jeszcze… pół godziny, więc wykorzystamy go na odpoczynek- usiadła na swoim miejscu w pozycji lotosu – nauczę was jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy dla każdego shinigami. Nauczę was techniki oddechu- nabrała powietrza w płuca, a następnie wypuściła, powoli, przeciągle bez pośpiechu – Odpowiedni sposób oddychania, pozwoli wam dłużej wytrwać w walce, a po niej szybciej zregenerować swoje siły, no już spróbujcie sami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 20 Lut 2017 - 19:10

Ani większa wytrzymałość, ani luźniejsze do ćwiczeń nie uchroniły Masakazu przed wyczerpaniem sił, tak jak spotkało to jego kolegów. Leżąc bezwładnie na ziemi, chłopak pocieszał się, że było to pierwsze ćwiczenie, w którym Gansai-sensei nie zwróciła mu uwagi. Nastolatek zinterpretował brak reakcji nauczycielki jako oznakę, że tym razem zrobił wszystko tak jak trzeba. Jeśli miał rację, doprowadzenie się do opłakanego stanu w jakim się obecnie znajdował było tego warte. Miał tylko nadzieję, że utrzyma resztki swojego zapału do końca lekcji.

Nie żeby Masakazu miał coś przeciwko trwającemu pół godziny odpoczynkowi. Zastanawiał się jednak czemu miała służyć dziwna poza, którą zrobiła kobieta? Był pewien, że może ona co najwyżej utrudnić oddychanie. Z drugiej strony, podobało mu się, że nawet odpoczywając, będzie musiał wykonywać jakąś czynność, nawet jeśli nie rozumiał po co. Usiadł na najbliższej macie, starając się usiąść dokładnie tak, jak zrobiła to Gansai-sensei. Skrzyżował nogi, kładąc stopy na przeciwnych udach podeszwami do góry, tak by jego pięty dotykały żołądka. Wyprostował plecy i wygiął barki do tyłu. Jego dłonie spoczęły na kolanach. Starał się ułożyć tak, by czuć jak największy komfort i jak najmniej bólu. Wolno wciągnął powietrze przez nos. Napełniwszy nim płuca, zaczął je z niego opróżniać, niczym balon przez częściowo zatamowany palcami koniec. Oddychając w ten sposób, starał się rozluźnić jak najbardziej bez zaśnięcia, które biorąc pod uwagę zmęczenie i jak zwykle nie najlepiej przespaną noc groziło mu nawet mimo jego pozycji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 22 Lut 2017 - 16:26

Ahhh, cóż za miła odmiana od tego ciągłego treningu. Była to myśl którą można było wyczytać z twarzy innych studentów. Nauczycielka nie poprawiała nikogo, nie chodziła po pomieszczeniu i nikomu się nie przyglądała. Najzwyczajniej w świecie wyciągnęła sobie komiks i rozkładając na swoich nogach zatraciła się w nim całkowicie co rusz rumieniąc się, lub wybuchając trochę zbyt głośnym śmiechem. Niestety dla niektórych czas wlókł się nieubłaganie, co owocowało ogromną nudą. Jedną z tak znudzonych osób była młoda kobieta o rozpuszczonych, czarnych i prostych włosach, które sięgały jej do podbródka. Twarz miała podłużną, trochę może wychudzoną o polikach zarumienionych od intensywnego treningu. Duże niebieskie oczy w połączeniu z małym noskiem i rumieńcami na polikach nadawały jej dziewczęcego wyglądu, a kto wie, może i uroku. Ubrana była tak jak każda uczennica w czerwono kimono będące mieszanką białego i czerwonego koloru, które nie pozwalało określić budowy jej ciała.
- Pst - syknęła do Masakazu, podczołgując się jednocześnie do niego. – Hej, jestem Masumi (imię) Asano (nazwisko), podobają ci się te zajęcia? Masakra jakaś, myślałam że na pierwszych zajęciach będziemy, nie wiem, więcej odpoczywać


Ostatnio zmieniony przez Benorn dnia Czw 23 Lut 2017 - 14:21, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 22 Lut 2017 - 20:22

Widząc zachowanie Gansai-sensei, Masakazu prawie wstał i okrzyczał ją. Nie obchodziło go, że jak sama stwierdziła pozostałe pół godziny jest praktycznie przedłużoną przerwą. Chyba po raz pierwszy miał nauczycielowi za złe, że nauczyciel nie zwracał na niego uwagi. W poprzednich szkołach, gdzie często przysypiał i nie traktował poważnie lekcji, był bacznie obserwowany przez pedagogów którzy jak lubił myśleć, tylko czekali na przyłapaniu go na popełnieniu błędu który mogli by mu wytknąć.  Opiekuna, który czyta na lekcji mangę i ignoruje uczniów widział by jako błogosławieństwo. Teraz jednak, uczył się fachu shinigami, który widział jako swoją ostatnią szansę na wyjście na ludzi. Chciał uwagi, która pomogła by mu się jak najbardziej poprawić. Nie podobało mu się też, że podczas gdy on i reszta będą musieli siedzieć w tej głupiej pozie, ona zdecydowała się wygodnie usiąść i czytać. Zawsze wydawało mu się, że dobry nauczyciel powinien bardziej solidaryzować się z uczniami. Wcześniej wydawało mu się, że cokolwiek każe im robić, może aktualnie jakoś dodatkowo ich wspomóc. Widząc co robiła, nie przerwał nie chcąc kłopotów, ale zaczął wątpić, czy ma to jakikolwiek sens. Ciekawość co do treści lektury kobiety dodatkowo irytowała chłopaka.

Ostatniej rzeczy jakiej spodziewał się na pierwszej lekcji czegoś co zawsze widział jako podstawy zawodu, że któremuś z jego kolegów będzie chciało się zagaić rozmowę. Szczególnie z nim. Chłopak nie miał wątpliwości, że wybrała go jako rozmówcę tylko dlatego, że był najbliżej. Nie żeby miał coś przeciwko. Mimo wszystko chciał znaleźć sobie jakichkolwiek znajomych. Jeśli był gotów nawiązać interakcje z typami w rogu, z dziewczyną powinna być ona łatwiejsza. Wobec płci pięknej był przynajmniej mniej agresywny. -Masakazu.-Również szeptem, nastolatek krótko przedstawił się dziewczynie. Zdanie „Aśki”, jak ją sobie nazwał w myślach, o lekcji, zaskoczyło go. Tak, sam był  trochę zmęczony, ale przecież ćwiczyli, by zostać Bogami Śmierci. Jak można oczekiwać po lekcjach w takiej akademii, że potraktują cię ulgowo? Gansai-sensei i tak potraktowała ich w miarę łagodnie, w końcu dała im aż pół godziny przerwy. Nie powiedział tego jednak na głos. To by mogło grozić zbyt długą dyskusją, może nawet konfliktem. Zamiast tego powiedział tylko: -Może pod koniec lekcji dadzą nam więcej luzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 23 Lut 2017 - 14:55

Masakazu mógł dostrzec jak usta dziewczyny, w reakcji na imię chłopaka, rozciągają się lekko, tworząc w kącikach ust słodkie (przynajmniej dla niektórych) dołeczki.
- Zapamiętam na pewno - wyszeptała, kiwając przy tym potakująco głową i robiąc kocią mordkę. – Pod koniec będzie tylko ciężej, wyobrażasz sobie co się stanie, jak spotkamy się ze starszymi? Mam brata… znaczy takiego przyszywanego, jak prawie wszystkie rodziny w Rukongai.- rozgadała się, a z każdą sekundą robiła się coraz głośniejsza. – Jeszcze jest w akademii, ale niedługo ma kończyć. Opowiadał mi o niektórych osobach z podopiecznych tej kobiety. Ponoć niektórzy z tych co nie zdają są prawdziwymi potworami…- Jej głos dotarł do momentu gdy mówiła już na poziomie normalnej rozmowy – Ty też wyglądasz na kogoś ponadprzeciętnego, nawet dostałeś pochwałę, zdradź mi swój sekret - Młoda adeptka sztuk shinigami zbliżyła się do Masakazu patrząc mu w oczy i chcąc wyłapać każde ewentualne kłamstwo. Kto wie jak by się skończyła ta sytuacja, lub też co odpowiedział by jej nasz młody bohater gdyby nie głośne
- Ekhm! - za ich plecami. Gdy obrócili się, oboje natrafili na karcące spojrzenie ich nauczycielki. Masumi natychmiast odsunęła się od Masakazu i powróciła do pozycji lotosu i oddychania.

Reszta lekcji przebiegła już w spokoju, a po kilkunastu kolejnych minutach Pani Genasi ogłosiła że to koniec zajęć i życzyła wszystkim dobrego dnia. Studenci zaczęli wylewać się z pomieszczenia wprost na szkolny korytarz. Szybkie spojrzenie na plan pozwalało stwierdzić że kolejne zajęcia odbędą się za piętnaście minut i będą to zajęcia z logiki, czymkolwiek miały by nie być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 23 Lut 2017 - 17:07

Masakazu chciał na początku wyjaśnić dziewczynie, że miał na myśli koniec tego dnia a nie całego semestru, zrezygnował jednak, czując że tylko niepotrzebnie przedłuży rozmowę, do której dziewczyna bardzo szybko go zniechęciła. Masumi może nie zdążyła się zbytnio rozgadać, ale robiła to za szybko, za głośno i zbyt rezolutnie. Nastolatek poczuł ulgę, gdy Gansai-sensei im przerwała, bo gdyby dziewczyna kontynuowała choć chwilę dłużej dałby się ponieść swojej irytacji. Musiał jednak przyznać że dostarczyła mu ona ciekawych informacji. Chłopak zastanawiał czy nazywając starszych uczniów "potworami" miała na myśli ich charakter, czy umiejętności. Tak czy inaczej potraktował to jako dodatkową motywację do ciężkich ćwiczeń. Ciekawiły go umiejętności jej brata i czy może mógłby go czegoś nauczyć, lub chociaż zgodzić się na sparing. Biorąc pod uwagę, że facet zapewne jest zbyt skupiony na zaliczeniu to brzmiało jak pobożne życzenie. Tym niemniej, jeśli Aśka będzie ciągle zainteresowana znajomością z nim, Masakazu postanowił być bardziej cierpliwy wobec niej. Mimo wszystko chciał być z nią w dobrych relacjach.

Po skończonej lekcji, Masakazu opuścił salę razem z innymi. Ekscytacja, którą czuł dotąd został szybko stłumiona przez niepokój, gdy uświadomił sobie, że następne zajęcia będą polegać na logicznym myśleniu. Nie potrafił sobie wyobrazić, jak one mogłyby wyglądać. Zastanawiał się czy wszystkie zajęcia w Akademii są obowiązkowe. Być może mógłby opuszczać to w czym jest kiepski, by skupić się na nauce łatwiejszych rzeczy. Bez względu na to czy miałby pozwolenie czy nie, chłopak zdawał sobie sprawę, że musi wziąć udział w choć pierwszych zajęciach każdego przedmiotu, choćby po to by ocenić, czy będzie się w stanie go nauczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 24 Lut 2017 - 23:48

Przechodzimy do -> Sala nr 7
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 12:02

Toshi Tanaka

http://bleach.iowoi.org/t827p240-sala-13#61193

Wykładowca wszedł do dojo z takim impetem, że prawie wyrwał drzwi z zawiasów.

-Cholera! Inahara, uważaj!

Toshi wbiegł za swoim nauczycielem do sali. Jego oczom od razu ukazał się jeden obraz: Ponad dwumetrowy napakowany mężczyzna trzymał jego rzucającą się siostrę przypartą do ziemii. Dwójka ludzi otoczona była grupą studentów, którzy również brali udział w zajęciach.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose


Ostatnio zmieniony przez Rose Nevermore dnia Wto 18 Kwi 2017 - 12:22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 12:19

Obraz, jaki ukazał się jego oczom był nie tylko szokujący, ale i przerażający. Momentalnie podjął decyzję. Nie zważając na nic przypadł do swej siostry.
- Ayumi już dobrze. Spokojnie jestem przy Tobie. Zawsze będę przy Tobie, nigdy nas nie rozdzielą. Zobaczysz ułoży się wszystko, ja na pewno będę trwał przy Twoim boku choćby nie wiem, co. Widzisz nawet teraz nie opuściłem Cię, jestem tu wraz z Tobą.
Starał się dotrzeć do niej przemawiając kojącym i czułym głosem. Miał gdzieś, co sobie w tej chwili wszyscy o nim pomyślą. Teraz liczyła się tylko ona, tylko jego siostra. Gotów był wszystko dla niej zrobić, zdobyć się na każde poświęcenie, tylko ona mu została.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 12:27

Młody shinigami nie czekając na niczyje pozwolenie podbiegł do siostry i zaczął ją uspokajać. Od razu rzuciły mu się w oczy w połowie poczerniałe białka oczu siostry.

-Odsuńcie się, wszyscy! - ryknął mężczyzna trzymający jego siostrę - Wezwijcie kogoś z IV Odziału, szybko!

Dwójka uczniów szybko wybiegła z dojo, pędząc ile sił w stronę kogokolwiek kto byłby w stanie udzielić pomocy. W powietrzu czuć było ciężką aurę, pulsującą co chwila jakoby troszkę lżejszą, niewinną.

-Wszyscy, którzy nie mają żadnego związku z tą sprawą, wynocha - wrzasnął Tathonou Zori, wykładowca teoretyczny.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 12:38

Pomimo jego niesubordynacji nikt nie nawrzeszczał na niego. W końcu nikt nie wydał mu rozkazu, ba nawet nikogo nie spytał się o pozwolenie. Zapewne później zmyją mu za to głowę, ale miał to gdzieś. W tym momencie liczyło się tylko bezpieczeństwo jego malutkiej siostry. Widząc zmiany w jej oczach oraz od czasu do czasy czując tą ciężką aurę uświadomił sobie jak bardzo pomylił się wczoraj w ocenie sytuacji. Nigdy sobie tego nie wybaczy, jeśli małej coś się stanie.
- Dasz radę mała. Jesteś silniejsza. Ja to wiem i Ty to także wiesz. Nie przez takie rzeczy przechodziliśmy i przetrwaliśmy. Jesteś moją siostrą, płynie w Tobie ta sama krew, która nie pozwoli nikomu na zawładnięciem nami. Jesteśmy panami własnych żyć, kowalami naszego losu od zawsze tak było i nic tego nie zmieni. Mamy obietnicę do wypełnienia, choćby nie wiadomo, co się działo nigdy żadnej przysięgi nie złamaliśmy i nie bezie to miało miejsca teraz. Skop mu tyłek, nie pozwól mu się tak panoszyć, nikt nie będzie mówił Ci jak masz żyć. Jesteś twarda, zawsze byliśmy twardzi i nic nas nie powstrzyma.
Nadal przemawiał do małolaty wlewając w każde swe słowo moc. Wiedział, że dokona tego, to silna dziewczynka, wiele oboje przeszli, a jednak są tutaj, trwają nadal, nadal brną przed siebie z siłą niepowstrzymanego tarana. Tacy właśnie są on i ona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 13:12

Toshi jeszcze mówił, gdy do Dojo wbiegła pewna niska shinigami, o niedługich, lecz nieokrzesanych czerwonych włosach. Na ramieniu ma odznakę oficerską. Od razu zauważyła scenę odbywającą się na środku pomieszczenia.

-Ostrożnie! Inahara, odskocz od niej jak dam ci znak.

Wolność ucieka, nie widać kresu.
Ucisk rośnie, pęta zaciskają się bez końca.
Wróg pana przeznaczenia uwięziony wyzionie ducha.
Gdy władca woli zadecyduje pęta zacisną się jeszcze mocniej nic nie pozostanie do kolejnego dnia świtania.
Więzienie w płaszczu stworzone nie może być przez wroga przeznaczenia przezwyciężone.
Zaklęcie wiążące numer trzydzieści osiem - Keimusho Gaito!

Mężczyzna odskoczył od dziewczynki na moment przed tym, jak w dziewczynkę uderzył niebieski, jaskrawy pocisk, który zaczął owijać ją w coś, co przypominało kaftan. Dziewczynka próbowała wyrwać się, zniszczyć kaftan zanim unieruchomi ją do końca.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 13:26

Mimo chodem i chłopak usłyszał zalecenia skierowane do jednego z mężczyzn. Skojarzył, że ta kobieta musi rzucać jakieś zaklęcie. On także starał się przygotować na ten moment. Bacznie obserwując Shinigami trzymających jego siostrę odskoczył prawie, że w tym samym momencie, co oni. Z jednej strony małą byłą unieruchomiona, co mogło uchronić ją od zrobienia sobie krzywdy, jednak z drugiej strony taka konieczność była bardzo niepokojąca. Nie oznaczała ona nic dobrego. W tym momencie bardzo martwił się o dalsze losy Ayumi. Uznał, że teraz najwyższy jest czas na wyjaśnienia. Stanął przed jednym z dorosłych chcąc, aby mu to wytłumaczył, ale jego gardło było ta ściśnięte, że nawet śliny przełknąć nie potrafił. Jedynie tylko patrzył mu prosto w oczy oczekując jakichkolwiek wyjaśnień nie mogąc wydobyć z siebie żadnego dźwięku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 16:25

Dwumetrowy mężczyzna podniósł się z ziemii. Gdy spojrzał na chłopaka, ujrzał jego spojrzenie. Pytania, bardzo wiele pytań. Było to jedno z najbardziej szczerych spojrzeń jakie ujrzał w swoim życiu. Podszedł do niego bliżej, stanął tuż przed nim.

- Młody... Masz naprawdę wiele szczęścia. Gdyby nie pojawiła się ona... - Ręką wskazał na shinigami stopnia porucznika, która skupiała swoją uwagę na dziewczynce, z ręką wyciągniętą ku niej by utrzymać ją jak najefektywniej jednocześnie nie zgniatając - To wtedy on... - wskazał ręką na weterana, który nadal trzymał swoją rękę na rękojeści miecza w pozycji bojowej, gotów uderzyć jeśli będzie to konieczne -Dobrze wiesz o co mi chodzi. Takie rzeczy dzieją się tylko w dwojaki sposób, ale prawdopodobnym jest tylko jeden: Twoja siostra została zaatakowana przez Hollowa, prawda? Najwyraźniej ten w tamtym momencie wszczepił jej zalążek swojej natury, powodując iż w jej wnętrzu powstał całkowicie nowy twór, który próbuje przejąc nad nią kontrolę.
Musisz jej teraz bardzo pilnować. Mówię to z pełną powagą. Lecz ty chcesz dowiedzieć się, co konkretnie się wydarzyło, prawda?


Odchrząknął.

-Po wyjaśnieniu i pokazaniu podstawowych postaw obronnych, następnym krokiem było ich użycie w praktyce. Jej partnerem sparingowym był chłopak, który zdołał całkowicie ominąć jej defensywę i jednym ciosem wyłożył ją na matę. Gdy zauważyłem, że nie rusza się już od jakiegoś czasu zacząłem iść w ich stronę, by sprawdzić czy wszystko w porządku. Musiałem jednak znaleźć się tam szybciej niż mi się wydawało. Zerwała się z maty i zaczęła atakować swojego przeciwnika z taką furią, że ten był dosłownie przesuwany przez nią do tyłu, nawet jeśli zdołał zablokować cios. Wyczułem u niej specyficzne pulsowanie Reiatsu. Młody... Twoja siostra zabiłaby tego chłopaka, a nikt nie byłby w stanie się temu przeciwstawić, gdyby mnie tam nie było. Przyparłem ją więc do maty, a chłopaka posłałem z eskortą do medyków. Nie chciałbyś widzieć jego twarzy. Następnie w sali pojawiliście się wy.

Gdy on jeszcze mówił, Ayumi przestała się szamotać i zamarła w bezruchu, patrząc pustym spojrzeniem na sufit.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 16:40

Spodziewał się czegoś podobnego, jednak po usłyszeniu tego wszystkiego nadal przez pewien czas tępo gapił się przed siebie. Wiedział, że jest źle, ale nigdy nie przypuszczał, że może być aż tak tragicznie. Jej pusty wzrok nic, a nic go nie odstraszał. Cokolwiek by inni mówili czy myśleli to jest jego słodka młodsza siostra. To się nigdy nie zmieni choćby nie wiadomo, co się działo.
- Gdybym tylko wtedy wcześniej dotarł. Gdybym tylko szybciej wrócił.
Nie zważając na nic podszedł do niej i przyklęknął przy jej głowie.
- Już wszystko dobrze. Jestem tu przy Tobie. Jesteś silną dziewczynką poradzisz Sobie z tym. Dasz radę to zrobić, ja to wiem i Ty to wiesz. Nie pozwól mu pomiatać sobą. Skup temu dupkowi w Tobie dupsko. Jesteś moją siostrą, nie przez takie rzeczy przechodziliśmy razem. Nie z takim badziewiem radziliśmy sobie. Pamiętaj obietnicy złożonej. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się któremukolwiek z nas nie dotrzymanie jakiejkolwiek i tym razem też tak będzie. Jestem pewien, że jej dotrzymasz. Pamiętasz jesteśmy jednością, ja chronię twoje tyły Ty moje. Tylko sobie możemy zaufać, tylko siebie mamy. Nie stracimy już nikogo więcej choćby nie wiem, co. Na pewno poradzimy sobie z tym.
Miał gdzieś, co sobie dorośli pomyślą. To byłą jego siostra, nigdy jej nie zostawi, już wystarczająco stracili, tym razem nie pozwolą na to. Przez całą swoją przemowę głaskał ją po głowie, a jego głos był kojący i czuły. Zawierał moc płynącą prosto z serca, jedyną moc, która mogła do niej dotrzeć, a na pewno dotrze do niej w końcu ona posiadała identyczną i nigdy nie zawiodła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 16:53

Shinigami opuściła rękę, a kaftan zniknął. Dziewczynka nadal się nie ruszała, ale przynajmniej jej oczy odzyskały poprawne barwy.

-Trzeba ją zabrać do nas, ułatwić jej zregenerowanie się. - powiedziała - Dodatkowo konieczne będzie zawiadomienie odpowiednich służb. Ta sytuacja jest zbyt niebezpieczna by zostawić ją od tak.

Po tych słowach podeszła do dziewczynki i jakby nie zważając na osobę Toshi'ego podniosła ją i skierowała się w stronę drzwi. Żaden z nauczycieli nie odpowiedział nic na ten temat. Wykładowca teoretyczny nadal czujnie obserwował dziewczynkę, lecz jego dłoń nie spoczywała już na jego broni.  Nauczyciel Hakudy jednak cały czas obserwował Toshiego. Imponowała mu jego postawa, opanowanie oraz słowa, których używał by uspokoić swoją siostrę. Nikt z osób w pomieszczeniu nie wiedział dlaczego przemiana nie odbyła się w pełni oraz dlaczego ustąpiła. Nie wyglądało na to, by dziewczynka pokonała potwora wewnątrz siebie.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 17:04

Był tak zajęty przemawianiem do niej, że nawet nie zauważył, kiedy kaftan puścił. Dopiero jak Pani Porucznik podeszła do nich i wzięła ją na ręce ze sobą rozejrzał się wokoło. W samą porę ocknął się, aby usłyszeć jej słowa.
- Ona wymaga specjalnego treningu. Potrzebuje go do tego, aby opanować to coś w sobie. Nie tylko opanować, żeby je stłamsić w sobie, podporządkować własnej woli, jego moc uczynić własną.
Wypowiedział to pewnym tonem jakby to byłą oczywistość nad oczywistościami. W jego oczach nie gościł strach. Można było w nich wyczytać wiele, ale nie strach. Było w nich przede wszystkim podziw dla małej i jakby mały żal do losu, dlatego, że to jej przytrafiła się ta moc, którą najpierw trzeba okiełznać, a ona na pewno to zrobi, nie miał, co do tego żadnych wątpliwości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 17:09

-I za kogo ty się uważasz, by o tym decydować? - odpowiedziała nawet nie zwalniając kroku ani nie odwracając się.

Tathonou Zori udał się w stronę drzwi, nawet nie wypowiadając żadnego słowa, natomiast nauczyciel Hakudy podszedł do młodego shinigami i gestem wskazał, by zrobił to samo. Oboje nie mieli nic do powiedzenia, albo raczej nic do powiedzenia na głos, nic co przyniosłoby jakąkolwiek zmianę sytuacji.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 17:19

Tak to prawda nie miał nic do gadania. Był tego doskonale świadom. Jednak nie zamierzał milczeć z tego powodu. Chciał wyrazić swoje zdanie na ten temat. Powoli odchodząc na bok za nauczycielem Hakudy rzekł na tyle wystarczająco głośno, że bez problemu kobieta niosąca jego siostra to usłyszała.
- No ja jestem pewnie w waszych oczach nikim. Ja jestem studentem tej Akademii i bratem tej smarkuli. Jestem tym, który zna ją od urodzenia. Tym, który wie o niej więcej niż ona sama. Ona pokona tego potwora jestem tego pewnym. Pozostałość tego czegoś odebrała nam wszystko, pozbawiła wszystkiego, co było dla nas ważne. Na naszych oczach zabiła wiele ludzi, jak również żywcem pożarła osoby, które kochaliśmy ponad wszystko, naszą matkę i moją dziewczynę. Ona nigdy mu tego nie wybaczy. Nikt nie jest sobie w stanie wyobrazić, do czego jest zdolny ktoś, kto nie ma nic do stracenia, któremu wszystko zostało brutalnie odebrane. Współczuję mu, bo ma naprawdę to coś przesrane. Cudem będzie, jeśli tylko zapomni jak się nazywa, kiedy z nim ona skończy.
Nawet nie odwrócił się w ich stronę, aby sprawdzić, jakie to wrażenie zrobiło, jaki skutek odniosło. Po prostu wyraził, to, co czuł, to, czego się spodziewał po Ayumi, bo ona właśnie taka byłą i on i ona o tym doskonale wiedzieli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 18 Kwi 2017 - 17:56



Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 21 Kwi 2017 - 8:43

Masakazu



http://bleach.iowoi.org/t2114-pokoj-masakazu#61289

Nastolatek ruszył w głąb akademii. Pierwszą myślą, jaka go naszła było odwiedzenie Dojo. Trudno było znaleźć miejsce bardziej przystosowane do treningu niż to. Stanął przed drzwiami i zapukał.

Jego oczom ukazało się coś, na co nie był przygotowany. Może liczył na to, że zastanie tam swojego nauczyciela? Przed jego obliczem stanęła kobieta dokładnie jego wzrostu. Była dość... urodziwa, co nie umknęło jego uwadze. Jej oczy były ciemnobrązowe, a kolor włosów przypominał owoc wiśni. Spojrzała na niego, nie wypowiadając ani słowa, jakby licząc na to, że sam określi się po co przyszedł i dlaczego jej przeszkadza.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 21 Kwi 2017 - 11:28

Nieznajoma i oniemiały na jej widok chłopiec wymieniali się spojrzeniami przez kilka sekund. Masakazu zamknął na chwilę oczy, jakby wywierała ona na nim jakiś hipnotyczny wpływ, z którego rozpaczliwie próbował się wyrwać. Aby usprawiedliwić jakoś swoje dziwne zachowanie, nastolatek ziewnął przeciągle zasłaniając usta dłonią. Po raz kolejny poczuł pogardę do siebie. Nie potrafi sobie znaleźć dziewczyny w swoim wieku, a tak łatwo ulega zauroczeniu kimś znacznie starszym od niego. Kim była kobieta? Może jakąś inną nauczycielką? Tak czy inaczej, najwyraźniej jest jakąś osobą z autorytetem. Walcząc z onieśmieleniem nastolatek przerwał wreszcie niezręczną ciszę. -Czy mogę ćwiczyć w dojo poza lekcjami?- Zapytał starając się brzmieć jak najwyraźniej i najnormalniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 21 Kwi 2017 - 11:35

Kobieta widząc reakcję młodziana zaśmiała się, a kącik jej ust pozostał podniesiony w zawadiackim uśmieszku. Reakcja, którą uzyskała była lepsza od tej, jakiej się spodziewała.

-Jeśli chcesz...- Odpowiedziała dość tajemniczym głosem - Zdradź mi najpierw swoje imię.
I nie licz na to, że trening ze mną będzie łatwy ani przyjemny.


Rozsunęła drzwi szerzej, zapraszając Masakazu gestem ręki do wejścia do środka.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Masakazu




Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
168/168  (168/168)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 21 Kwi 2017 - 14:14

Oczywistym było, że kobieta wyczuła przyczynę jego dziwnego zachowania. Sądząc po jej wesołym śmiechu, najwyraźniej nie czuła na szczęście dyskomfortu. A przynajmniej dopóki rozkojarzony nastolatek odruchowo nie odpowiedział na jej reakcję swoim własnym, ewidentnie wymuszonym. Chłopak nie śmiał się szczerze od lat, co czyniło improwizację o tyle trudniejszą. Jego zwykle blada skóra zarumieniła się jak piwonia.  -Hayashi Masakazu.- Przedstawienie się chłopaka poprzedziło głośne chrząkniecie. -W to nie wątpie- Skomentował jej ostrzeżenie chłopak wkładający coraz więcej wysiłku w nadanie swoim słowom w miarę naturalnego brzmienia. -Zastanawia mnie tylko, czego pani uczy, pani…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 21 Kwi 2017 - 14:56

-Rika Sekine. Uczę wielu przedmiotów. Wszystkie jednak związane są z walką bronią białą.

Masakazu nie potrafił wyczuć, czy jego zachowanie zostało zignorowane, lub czy też kobiera dała się na nie nabrać. Kobieta powtórzyła gest zaproszenia do sali, z dodatkowym, delikatnym lecz wyraźnym chrząknięciem.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   

Powrót do góry Go down
 
Sala nr. 10 - Dojo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Create a forum on Forumotion | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com