IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala nr. 10 - Dojo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 20 Kwi 2010 - 18:27

Nim Hiuro odwrócił spojrzenie zauważył jak Mari wstaje na nogi o własnych siłach mamrocząc coś cicho. Chłopak nie znał jej zbyt długo, ale zapewne właśnie starała się wydukać przeprosiny skierowane do chłopaka, w którego przywaliła, oraz podziękowania do Sensei. Dziewczyna zdecydowanie wyglądała na przestraszoną, zapewne obawiała się iż kogoś uraziła.

Hiro zaś spokojnie ruszył w stronę odległego konta sali. Znalazł tam sporo wolnego miejsca, jak się bowiem okazało jego przemyślenia były całkiem trafne. Spora część uczniów była płci męskiej Ci zaś woleli znajdować się bliżej Sensei Sekine. Chłopak był niemal pewny iż zamierzali zwyczajnie wgapiać się w jej dekolt tudzież inne partie ciała, które przyciągały spojrzenia większości męskiej części uczniów (i nauczycieli zapewne też). Taktyka Hiro zapewniła mu więc sporą odległość od nauczycielki oraz wystarczającą do wygodnego treningu ilość wolnego miejsca dookoła. Jedyną wadą, a może zaletą, takowego położenia było to iż był w zasadzie otoczony przez dziewczyny. Mogło to sprawić iż Sensei Sekine co jakiś czas zerknie w tę stronę by nie oceniać jedynie chłopaków.

Nim trening się zaczął Hiro zdołał jeszcze zauważyć jak Mari szuka własnego miejsca na sali. W końcu ulokowała się w drugim rogu połączonym ze ścianą przeciwległą do drzwi. W ten sposób znalazła się poza zasięgiem spojrzenia większości trenujących uczniów.

- Dobra! - Zaczęła Sensei Sekine gdy tylko na sali stało się dość cicho by mówienie czegokolwiek miało sens. - Zaczniemy od szybkiego podszlifowania podstawowych umiejętności. Później nauczymy się prostego, ale efektownego kata. Ćwiczenia zakończymy walką treningową z partnerem. Sama dobiorę was w pary. Pasuje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 20 Kwi 2010 - 19:53

Chłopak przemilczał zadane przez nauczycielkę pytanie, stwierdził że i tak nie ma sensu odpowiadać. Gdyż większość zgromadzonych w dojo uczniów zdąży przytaknąć, więc i tak nie było sensu się wysilać. Rozejrzał się tylko wśród swojego najbliższego towarzystwa, po czym skupił się prawie całkowicie na treningu. Co jakiś czas przewijały się w jego głowie myśli. " Zastanawiam się, w jaki sposób sesnei dobierze nas w pary i mam wielką nadzieję, że tym razem nie będę musiał walczyć z dziewczyną. Ale przynajmniej miejsce znalazłem sobie prawie idealne." Ta ostania myśl podniosła go trochę na duchu. " Mam nadzieję, że te walki w parach nie będą brane zbyt poważnie. Nie mam ochoty być okładany przez kogoś bokenem lub okładać kogoś. A tak w ogóle to jeszcze nie wiem co mnie czeka na moim drugim spotkaniu więc nie chciał bym się na nie udawać z jakąś kontuzją." Chłopak wykonywał wszystkie polecenia nauczycielki bez żadnych zbędnych komentarzy, na jego twarzy widać było lekki zamyślenie. Co zapewne bystrzejszy obserwator by zauważył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 20 Kwi 2010 - 20:35

Trening mijał powoli, choć zapewne nie był kompletnie bezcelowy. Otóż za każdym razem gdy chłopak po raz kolejny powtarzał uderzenia i kombinacje, nazywane uprzednio przez nauczycielkę "podstawami", zbliżał się coraz bardziej do reakcji odruchowych oraz rozwijał mięśnie. To zaś było jasne, gdyż takowe zaczynały się coraz bardziej męczyć.

Następną częścią treningu była nauka "kata". Jak się okazało "kata" znaczyło dosłownie "walkę z cieniem" a w tłumaczeniu na język prostacki nie było to nic innego jak kombinacja kolejnych ciosów i pozycji walki, które zapewne mogły odwzorowywać kolejne fazy walki z licznymi przeciwnikami. Sama kombinacja wykonywana w sposób doskonały (czyli przez Sensei Sekine) zajmowała jakieś 30 sekund. Oczywiście tak dynamiczne wykonanie kata wymagało sporo wprawy, której uczniowie jeszcze nie mieli. Tym bardziej iż musieli przede wszystkim pracować nad tym by zapamiętać kolejność ruchów i skupiać się na dokładności wykonania. Pod koniec ćwiczeń Hiro był w stanie wykonać cały układ, choć robił to powoli i dokładnie. Dodatkowo musiał sobie co chwila przypominać co powinien robić następnie.

Ostatnia część treningu była niemal dokładnie taka, jak zapowiedziała Sensei. Okazało się jednak iż grupa miała nieparzystą ilość członków, dla tego też jedna osoba pozostała bez pary. Osoba tą była Mari, której partnerką pojedynkową została nauczycielka. Hiro zaś, ku swojej uciesze, natrafił na chłopaka. Jego przeciwnik był raczej niski, choć zdecydowanie nieźle wysportowany. Miecz trzymał dość niepewnie, zupełnie jakby był nieprzyzwyczajony do walki bronią. Hiro zresztą musiał przyznać iż rozumiał go nieco, on sam był raczej szkolony do walki gołymi rękoma i nogami. Być może właśnie dla tego zostali dobrani razem.
- Nooo dobra, zaczynamy. Najpierw jeszcze zasady. - Odezwała się głośno Sensei, najpewniej po to by wszyscy ją usłyszeli. - Walczymy czysto i nie an ostro. Macie przećwiczyć ataki i bloki. Spróbujcie jednak się nie pokaleczyć. Jutro wszyscy mają być w pełni sprawni. Kontrolujcie siłę! No, to wio! I powodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 20 Kwi 2010 - 20:47

"No przynajmniej nie dziewczyna, kolejna rzecz jaka dzisiaj uradowała trochę chłopaka. No cóż trzeba zabrać się do roboty." Hiro spojrzał na swego przeciwnika po czym rzekł:

-Na imię mi Hiro - słowa te wypowiedział spokojnie i raczej chłodno. Po czym skłonił się jak to zwykł robić przed każdą treningowa walką.-A więc wpierw chcesz przećwiczyć atakowanie, czy też blokowanie?

Chłopak przyjął pozycje po czym czekał na odpowiedź swojego aktualnego przeciwnika. "Hmm.. może powinienem na wieczorne spotkanie wziąć ze sobą swój boken? A to raczej nie jest dobry pomysł jeszcze gdzieś go uszkodzę a nie stać mnie na nowy."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 21 Kwi 2010 - 19:27

- Jestem Jun. - Chłopak skłonił się lekko, po czym przyjął pozycję walki. Rozstawił lekko nogi uginając mocno tylną i wysuwając przednią nieco do przodu. Katanę złapał w obie dłonie, najpewniej chcąc używać ruchów uprzednio wielokrotnie powtarzanych. Nic w tym dziwnego, w końcu o to z grubsza w zadaniu chodziło. - Cóż, sądzę że można po prostu powalczyć koncentrując się na technice atakowania i blokowania. Co ty na to? Po prostu będziemy uważali, żeby w siebie nie trafiać.

Dookoła niektórzy zaczynali już walki. Bokeny uderzały o siebie z głośnymi huknięciami, zaś uczniowie wytężali umysły by ciosy i parowanie było poprawne pod względem technicznym. Oczywiście nie wszystkim wychodziło, co było zresztą bardziej niż oczywiste.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 21 Kwi 2010 - 19:40

Miło mi Cię poznać - rzekł już bardziej przyjemną barwą głosu - Twoja propozycja wydaję się być rozsądna, więc zaczynajmy. Myślę, że powinniśmy zacząć dość spokojnie, przede wszystkim zwracając uwagę na technikę.

Hiro czekał w swojej postawie na pierwszy cios przeciwnika, starał się zablokować go jak należy. Ogólnie koncentrował się by walka w jego wykonaniu była jak najbardziej poprawna pod względem technicznym, niżeli siły i szybkości ciosów. "Mam nadzieję, że ta lekcja się dość szybko skończy. Ogólnie chciał bym być już po spotkaniu z moimi drugimi gospodarzami. Przynajmniej nie musiał bym już się tym zadręczać i mógł bym skupić się całkowicie na ćwiczeniach."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 21 Kwi 2010 - 21:33

Przeciwnik skinął lekko głową, najpewniej by potwierdzić metodę walki uzgodnioną z Hiro. Po krótkiej chwili zaatakował typowym ciosem z góry dbając o każdy szczegół. Wyraźnie skupiał się na pracy nadgarstków połączonych w typowo pchająco-ciągnący którego uczy się na kendo. Pilnował też odpowiedniej pracy ramion, bioder i nóg. Dzięki temu cios był całkiem celny i w zasadzie dość silny, niemniej brakowało mu dynamizmu. Blok był dzięki temu tym prostszy. Hiro zastawił się ustawiając miecz pod kątem. Technika miała, przynajmniej teoretycznie, sprawić iż część siły ciosu rozładuje się, a dodatkowo jego własne ostrze zsunie się bo tym blokującym. W ten sposób można było stworzyć sposobność do ataku. Jak się zresztą okazało, w tym przypadku teoria i praktyka były bardzo zbliżone. Hiro jednak nie wykorzystał powstałej luki, by nie uderzyć w swojego rywala.

Walka treningowa trwała jeszcze jakieś dwadzieścia minut, później została przerwana przez Sensei Sekine. Do tego czasu jednak pojedynek był typowo ćwiczebny. Wymienianie ciosów i bloków szło dość powoli, choć każdy kolejny cios był doskonały technicznie. Po zakończeniu Jun zaś skłonił się po raz kolejny.
- Dzięki. Na prawdę przyjemnie się trenowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sro 21 Kwi 2010 - 22:39

-Mnie również miło się trenowało- odrzekł trochę zmęczonym głosem- mam nadzieję, że to nie jest nas ostatni wspólny trening.

Hiro skłonił się również po czym udał się w stronę wyjścia. "No to niedługo uroczysta kolacja, mam nadzieję że nie palne na niej jakiegoś głupstwa. A po niej kolejne spotkanie chociaż mam przeczucie, że już nie tak miłe jak wcześniejsze." Chłopak staną przy drzwiach po ich drugiej stronie i czekał aż Mari wyjdzie z treningu. Był lekko zmęczony więc oparł się plecami o ścianę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 22 Kwi 2010 - 12:02

Jun skinął jeszcze głową z aprobatą, najwyraźniej również wyrażając swoje nadzieje na powtórkę z treningu, po czym ruszył w stronę Sensei. Nauczycielka bowiem stanęła już nieopodal drzwi najpewniej mając zamiar obwieścić coś na sam koniec treningu. Gdy już większość grupy zbliżyła się na zasięg nieco podniesionego głosu zaczęła mówić.
- Słuchajcie ludzie, było nieźle. Dobrze, ze pamiętacie o technice. Inna sprawa, że powinniście trenować także poza zajęciami. W ten sposób zamienicie rozmyślanie nad techniką na odruchową reakcję ciała. Najważniejsze w walce jest bowiem myślenie, zaś nie da się myśleć nad metodą pokonania wroga ciągle zastanawiając się jak poprawnie wyprowadzić cios czy zablokować uderzenie. A, bym zapomniała. Sensei Inahara kazał przekazać, że macie na niego tutaj poczekać. Powinien niedługo przyjść. No, to chyba wszystko. Do zobaczenia!

Po pożegnaniu nauczycielka opuściła salę pozostawiając uczniów samych. Do następnych zajęć pozostało jakieś dziesięć minut. Niektórzy opuścili salę, najwyraźniej nie biorąc udziału w dodatkowych zajęciach z Hakudy. Ci którzy zaś zostali wyglądali na wybitnie zmęczonych. W końcu cały dzień spędzili na treningach i wykładach. Sam Hiro również zdawał sobie sprawę z tego iż jest bardzo zmęczony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 22 Kwi 2010 - 14:19

" No cóż przynajmniej nie muszę nigdzie chodzić. A co za tym idzie mam więcej czasu aby odsapnąć. Na szczęście to już ostatnie zajęcia, jak na jeden dzień i tak mi ich wystarczy. Ale przynajmniej mój plan zadziałał w 100% Sensei ani razu nie zwróciła mi uwagi. Ciekawe co dzisiaj będziemy robić na zajęciach z Hakudy? Mam nadzieję, że nauczyciel odpuści sobie trochę z rozgrzewki. Bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam." Hiro nie wiedząc co za bardzo ze sobą zrobić po prostu usiadł po turecku, opuścił ręce na kolana. Po czym zaczął uspakajać swój oddech, gdy to już uczynił starał się rozluźnić swoje mięśnie dając im chwile wytchnienia przed następnymi ciężkimi zajęciami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 22 Kwi 2010 - 20:48

Jak się okazało po niespełna dziesięciu minutach do sali wszedł Sensei Inahara. Szybko rozejrzał się po uczniach i zarządził zbiórkę. Treningi Hakudy były wybitnie popularniejsze niż dodatkowe zajęcia z mieszanych sztuk walki dla tego też na sali wciąż było sporo osób. Podczas zbiórki Hiro dowiedział się, ku swojej wielkiej uldze, iż cała rozgrzewka ograniczona zostanie do ćwiczeń rozciągających. Wyraźnie nauczyciel uznał iż bezsensownym było by dalsze katowanie wymęczonych uczniów, a dodatkowo i tak pewnie już byli rozgrzani. W końcu przed dziesięcioma minutami skończyli półtoragodzinny trening fizyczny.

Przez niemal całe zajęcia Inahara starał się wbić w pamięć młodych ludzi kilka podstawowych chwytów stosowanych w walce, w której przeciwnik posiada broń, shinigami zaś takowej nie ma. Pokazywał wiec kolejne sekwencje uników połączonych z przyłapaniem nadgarstka czy też wybijaniem oręża, za który robiły bokeny. Pierwsze ćwiczenia przeprowadzano "na sucho", choć te nie mogły odnieść skutku. Ostatecznie uczniowie po raz kolejny zostali dobrani w pary. Jak się okazało Hiro po raz kolejny miał przyjemność trenować z Junem. Chłopak był całkiem sprawny w walce wręcz, dzięki czemu byli jedną z najszybciej uczących się dwójek na sali. Trenowali zresztą, podobnie jak przy bokenach, bez pośpiechu, raczej zajmując się szczegółami niż dynamiką. Dzięki temu chłopaki zgarnęli kilka pochwał od Inahary.

Trening skończył się nieco przed czasem, najpewniej dla tego iż większa część uczniów słaniała się na nogach już po godzinie. Ostatecznie więc słońce dopiero zaczynało powoli zachodzić, gdy Hiro był wolny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 22 Kwi 2010 - 21:50

"Na reszcie koniec zajęć, dawno nie byłem tak zmęczony. Tak naprawdę to odechciało mi się tej kolacji i nawet tego tajemniczego spotkania. Ale cóż zrobić, trzeba będzie się na nie wybrać." Hiro rozejrzał się po sali w poszukiwaniu Mari, w końcu chodzi na te same zajęcia co on przynajmniej tak mówiła. " Pewnie też jest strasznie zmęczona, w jej rodzinnym domu pewnie ma swoją służbę, która wykonuje za nią większość czynności. Ale mniejsza z tym teraz pora miło spędzić czas i trochę w końcu odsapnąć od tych zajęć."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 23 Kwi 2010 - 13:37

Mari, rzecz jasna, znalazła się całkiem niedługo. Siedziała w odległym kącie dojo zaś w momencie gdy Sensei nakazał opuszczenie sali wyszła jako ostatnia. Hrio zdawał sobie sprawę z faktu iż coś takiego się stanie, dla tego też zaczekał na dziewczynę przed salą. Ona również wyglądała na wykończoną. Nie było w tym zresztą nic dziwnego. Od samego początku pewnym było iż nie jest tak sprawna fizycznie jak Hiro, chłopak zaś również czuł się zmęczony.

Opuszczając dojo Mari rozejrzała się nerwowo dookoła. Zapewne szukała Hiro, jednakże wyglądała zupełnie jakby spodziewała się iż ktoś ją zaatakuje. Gdy spostrzegła chłopaka ruszyła w jego stronę uśmiechając się lekko. Patrzyła jednak na ziemię wciąż rozglądając się dość nerwowo.
- To... Um... jeśli chcesz to możemy iść... oczywiście jeśli to nie problem! - odezwała się cicho wlepiając spojrzenie w swoje buty. Wyglądała, rzecz jasna, na straszliwie zakłopotaną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pią 23 Kwi 2010 - 21:00

-Oczywiście, że to nie problem - chłopak lekko uśmiechnął się do niej, co zdarzało mu się dość rzadko- Jak chcesz to możemy jeszcze chwile odsapnąć

Hiro patrzył na nią. Na jego twarzy było widać oznaki zmęczenia. "Musi być bardziej zmęczona niż ja, dobrze że to ostanie zajęcia. Następnych pewnie bym już nie wytrzymał minie zapewne znów sporo czasu zanim przyzwyczaję się do bieżącego trybu życia. Ale mam nadzieję, że dam radę." Ta ostania myśl pokrzepiła chłopca, jak dotąd lubił wszystkie zajęcia na które uczęszczał. I nie chciał rezygnować z żadnych z nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 25 Kwi 2010 - 15:21

Mari skinęła głową, po czym ruszyła dość szybkim, wyraźnie nerwowym krokiem w stronę... łaźni w akademii. W sumie nie było w tym nic bardzo dziwnego, w końcu treningi fizyczne łączyły się z potem i brudzeniem się. Należy przy tym pamiętać iż nieco głupio było by iść na kolację do rodziny szlacheckiej będąc brudnym, spoconym i, co tu dużo ukrywać, śmierdzącym. Poza tym łaźnia znajdowała się w zasadzie po drodze do jednej z bram wyjściowych akademii shinigami, a obiad zapewne odbywał się poza jej terenem. W końcu pałacyki znajdowały się w innym punkcie seireitei albo rukongai.
- Um... nie masz nic przeciwko, jeśli.. najpierw się umyję...? - Mari zmusiła się do zadania pytania gdy już niemal minęli wejście do łaźni. Oczywiście podczas mówienia opuściła głowę, tym razem spojrzała jednak na Hiro, a w zasadzie na jego buty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 25 Kwi 2010 - 15:46

Oczywiście, że nie mam nic przeciwko - powiedział lekko już znużonym głosem.- Zresztą ja również powinienem się umyć.

Chłopak nie czekając na odpowiedź wszedł do męskiej części łaźni. Hiro wziął szybką, aczkolwiek dokładną kąpiel. Po czym udał się do miejsca w którym rozstał się z dziewczyną. " Ach tego mi trzeba było, zmyć z siebie cały ten trud dzisiejszego dnia."
Do pełni szczęścia potrzebował już tylko porządnego posiłku, i odrobiny snu. Z czego pierwsza z tych rzeczy była bliska spełnieniu, natomiast druga trudna do przewidzenia. W końcu o 12 miał kolejne spotkanie o którym za wiele nie widział. Miał tylko nadzieję, że nic złego się na nim nie wydarzy. Choć z jego szczęściem zapewne było to mało prawdopodobne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 27 Kwi 2010 - 18:25

Hiro musiał nieco poczekać, nim dziewczyna wyszła z łaźni. Wyraźnie dbanie o higienę zajmowało jej więcej czasu, niż chłopakowi. Gdy się ukazała miała mokre włosy, zaś kropelki wody skapywały z nich na jej ramiona. Uśmiechała się jednak lekko, wyraźnie lepiej się czuła po zadbaniu o higienę osobista. Widząc jednak iż Hiro już czeka podbiegła do niego najwyraźniej zmartwiona.
- Uh... przepraszam, długo czekałeś? Wybacz... -rzekła wyraźnie przestraszona. Najwyraźniej, czego można było się spodziewać, uznała iż zrobiła niewybaczalny błąd sprawiając iż Hiro musiał stać przed łaźnią i czekać na nią.

Gdy tylko chłopakowi udało się wyperswadować, że nie jest na Mari wściekły czy też nie został urażony, ruszyli w stronę wyjścia z akademii. Dziewczyna szła dość pewnie, najwyraźniej świetnie znała drogę. Po mimo tego jednak iż jej nogi stąpały zdecydowanie, reszta ciała nie zgrywała się z nimi w żaden sposób. Mari rozglądała się czujnie dookoła najwyraźniej zaniepokojona. Zresztą, dziewczyna niemal zawsze wyglądała jakby spacerowała po dżungli wypełnionej pustymi. Podczas drogi nie mówiła zbyt wiele.

(Jeśli masz ochotę zadać jakieś pytania po drodze albo coś to napisz w poniższym poście, dodam tam odpowiedzi itp^^"")


Po niespełna dwudziestu minutach drogi dotarli w końcu do bramy pałacyku. Rodzina Kojima zamieszkiwała bowiem sporą posiadłość otoczoną wysokim murem, przy bramie zaś stali dwaj strażnicy. Mężczyźni ubrani byli w białe togi i wyposażeni w długie kije zakończone pojedynczymi, wąskimi ostrzami. Byli raczej postawni i spoglądali na Hiro dość nieprzyjemnie. Gdy spoglądali na Mari uśmiechali się jednak sympatycznie, wyraźnie raczej lubili dziewczynę. W sumie zresztą trudno znaleźć powód do nienawidzenia jej, no, co najwyżej to iż zbyt dużo przeprasza. Po przejściu przez bramę Mari ruszyła alejką otoczoną posągami, które przedstawiały najróżniejsze twarze oraz postaci. Pośród nich byli za równo mężczyźni, jak i kobiety. Każda z postaci miała jednak na sobie mundur shinigami, przy pasie zaś trzymały katany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiro Takemitsu




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
33/90  (33/90)
Punkty Reiatsu:
26/91  (26/91)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 27 Kwi 2010 - 19:00

Chłopak przez całą drogę szedł spokojnie, tak nie całe pół kroku za dziewczyną. Nie wiedząc czemu dziewczyna jest zaniepokojona, sam również rozglądał się na boki szukając jakiegokolwiek zagrożenia. Nic szczególnego nie zauważył, lecz dzięki obserwacji nie odczuł upływu czasu. Gdy doszli do bramy, nie zwrócił szczególnej uwagi na niemiłe spojrzenia strażników. Był przyzwyczajony, że ludzie uważają go za jakiegoś dziwaka, domyślał się że spowodowane to było jego blizną. Gdy szedł alejkami uważnie przyglądał się rzeźbą po bokach. "Hmm.. ciekawe czy wszyscy z jej rodziny zostali shnigami. Ale skoro to jej rodzinny dom, pewnie tak. Zapewne również z tego powodu zapisała się na dodatkowe zajęcia z hakudy i kendo. Nie chciała przynieść wstydu swojej rodzinie."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Czw 29 Kwi 2010 - 9:42

Mari wyraźnie uspokoiła się idąc po ścieżce prowadzącej do pałacu. Co prawda wciąż wyglądała na nieco przestraszoną, ale już nie rozglądała się nerwowo dookoła. Przestałą więc wyglądać jak by spodziewała się ataku. Gdy zaś dotarła do drzwi pałacyku te otwarły się szeroko za sprawą służby. Przedstawicielką tej służby była młoda dziewczyna odziana w skromne, zielona kimono przewiązane szerokim pasem.

<piszemy w http://bleach.iowoi.org/tereny-mieszkalne-f54/paac-rodziny-kojima-t1262.htm#38275 >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sob 21 Sie 2010 - 8:50

[Przygoda Himuro]

Przez salę przetoczył się głośny huk. Siedzący wokół uczniowie, nie musieli nawet spoglądać w tamtą stronę, by wiedzieć, że kolejny student... poległ. Leżał na ziemi, brocząc z nosa krwią i trzymając w dłoni pozostałości swojego bokkena. Mógł jednak być z siebie dumny... Wytrzymał jakieś dwie minuty - głównie dlatego, że przez większość czasu latał po ringu, panicznie unikając kontaktu z przeciwnikiem....
Oponent, z bronią zawieszoną na ramieniu, zbliżył się do spoczywających na ziemi, pozostałości po bokutou ucznia, po czym bezceremonialnie, posłał je mocnym kopnięciem na drugi koniec dojo. Zuchwały uśmiech, towarzyszący podczas 5 pierwszych starć, zamienił się już w znużony wyraz. Odgarnął ciemną grzywkę sprzed oczu, po czym przejechał złowieszczym wzrokiem po grupce zlęknionych uczniów, skupionych pod jedną ze ścian. Tak, wśród nich znajdował się i Himuro. Napór spanikowanych ciał, niemal wgniatał go w ścianę. Widok był dosyć żałosny, jak na drugorocznych kadetów. Lecz komu się dziwić? Przed nimi stał prawdziwy shinigami. Nie byle jaki - z 11 oddziału. Widać, że jemu pranie tyłków małolatom też już powoli nie sprawiało frajdy. Przyszedł tu w końcu, tylko na zastępstwo sensei.
W pewnym momencie, Himuro zdał sobie z tego sprawę... Zimny wzrok boga śmierci spoczął na nim. W głowie coś mu mówiło by uciekać... Lecz było już za późno. Twardy głos dotarł do jego uszu. Oczy wszystkich studentów zwróciły się w jego stronę. Dopiero po chwili zrozumiał sens słów.
- Ej, Ty, z tyłu! Na ring!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sob 21 Sie 2010 - 9:05

Himuro był nie tyle co zszokowany wyzwaniem boga co rozśmieszony, on niezdarny nieuk, który tylko potrafi czytać książki ma walczyć z shinigami, który najwidoczniej nie ma co robić-Ewentualnie chce się dowartościować-Pocieszył się chłopak, cała idea walki z prawdziwym shinigami nie podobała mu się ale co poradzić-A jeżeli odmówię?- Spytał się cicho i zaczął schodzić w stronę ringu cały czas obserwując boga śmierci, gdy już był na miejscu przystanął na miejscu zmierzył przeciwnika wzrokiem-Z kim ja mam walczyć, już po mnie-Uświadomił sobie to, po czym, aż jedno pytanie cisnęło mu się na usta, hadou i bakadou były jego jedyną nadzieją, ale raczej to nie miejsce i czas. Złapał za boken odsunął się lekko od przeciwnika i z szyderczym uśmieszkiem rzucił-No to co zaczynamy, czy strach Cię obleciał?-Himuro wiedział dobrze co robi, jeżeli uda mu się go wyprowadzić z równowagi, miał minimalne szanse. Po tych słowach Himuro był gotowy na wszystko. Na razie miał zamiar tylko blokować jego ciosy i unikać ich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sob 21 Sie 2010 - 9:44

Mężczyzna udał, że nie słyszał pierwszego pytania. Wywinął bronią, w powietrzu, dosyć efektowny młyn, po czym złapał bokken jedną ręką i wycelował czubkiem w Himuro.
- Dam Ci małą wskazówkę... Nie biegaj po dojo, jak tamta niedojda, a zakończę walkę bezboleśnie. - głos miał dosyć przekonujący, a słowo 'bezboleśnie' zaakcentował raczej "spokojnym" tonem. Do tego, 'niedojdę' ocucało właśnie dwóch kolegów, zaś reszta, która choćby próbowała odpowiedzieć w walce atakiem, nie spotkało nic gorszego od kilku pokaźnych sińców i stłuczeń. Himuro nie miał wątpliwości, że ucieczka nie zaowocuje niczym dobrym.
Chłopak czuł na sobie litościwy wzrok kolegów z klasy. Niektórzy zaś w ogóle nie patrzyli.
Ayumu postanowił sprowokować oponenta dosyć absurdalnym pytaniem.
- Ta... obleciał mnie. Ciebie też by obleciał, gdybyś miał walczyć z mrówką tak, by jej nie zmiażdżyć. - po słowach, parsknął szyderczym śmiechem, po czym, wydał z ust dźwięk, dosyć marnie naśladujący przedbitewny gong.
Shinigami wyglądał raczej na osobę o chuderlawej sylwetce. Czarne kimono wisiało na nim, jak na wieszaku. Lecz kilka wyczynów, które pokazał w poprzednich "walkach", zupełnie temu przeczyły. Nawet trzymając bokken jedną ręką uderzał tak mocno, że łamał inne na pół, lub rzucał studentami na kilka metrów. Był tylko typowym jedenastooddziałowcem potwierdzającym plotkę, że trafiają tam w większości osoby o wyjątkowym talencie do 'bezmyślnej' bitki.
Przez chwilę w dojo zapanowała grobowa cisza, dopełniana sielankowym szumem wiatru z zewnątrz. Himuro uważnie patrzył na swojego przeciwnika. Ten ani drgnął. Najwyraźniej też czekał na pierwszy ruch od chłopaka.
Ruszył. W dwóch szybkich susach, znalazł się przy Himuro. Wykonał natychmiastowy obrót w lewo. Świat jakby na chwilę zwolnił. Chłopak kątem oka dostrzegł bokken pędzący w lewą skroń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sob 21 Sie 2010 - 10:01

Słowa przeciwnika całkowicie omijały Himuro, był skupiony na swoim celu, miał zamiar zakończyć to jak najszybciej.-CO...Jak on tak szybko-Zdziwił się, wiedział, że jest za późno na obronę padł na ziemię podpierając się rękami, a w następnej chwili rzucił mu się na nogi tak aby go powalić(No co miałem zrobić...). Wiedział, że jeżeli teraz mu się to nie uda jest już bo nim, gdy shinigami leżał na macie chłopak nie tracił czasu. Hiumro w tej chwili nie myślał tylko działał, jakiś głosik w głowie pod powiadał mu żeby się nie zastanawiał tylko atakował, teraz albo nigdy. Złapał za boken siadł na plecach boga śmierci, i(No i tu nie wiem jak to napisać ale postaram się wytłumaczyć)Boken znajduje się gdzieś bod brodom na szyi, a Himuro łapie za dwa końce i ciągnie z niewielką siła w swoją stronę chcąc przydusić go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sob 21 Sie 2010 - 12:25

Unik udał się niemalże w ostatniej chwili. Himuro usłyszał świst bokkena, który właśnie przefrunął nad jego uchem. Z lądowaniem było jednak gorzej... Chłopak nie mógł się pochwalić zbytnią zręcznością, przez co przejście od lądowania, do powalenia oponenta, wyszło raczej kiepsko. Gdy Himuro chciał już uchwycić nogi przeciwnika, jedna z nich pomknęła prosto w jego twarz. Świat przez moment, schował się za nieprzeniknioną bielą. Charakterystyczny ból rozpłynął się wprost od nasady nosa, aż po zatoki. Zza kurtyny dobiegł go jeszcze jego własny krzyk. Wszystko na chwilę, ucichło.

[- 10 PŻ]

Otworzył oczy. Szedł... Nie. Kto inny podtrzymywał go za ramię i wlókł korytarzem akademii. Jego buty zaledwie szorowały drewnianą posadzkę. Właściwie były to dwie osoby. On był po środku. Jedna z nich trzymała przy jego twarzy chustkę. Mógł teraz kroczyć sam.
- Himuro! Obudziłeś się wreszcie. - rozpoznał ten głos. Daisuke Tora. Chłopak w o rok starszy od Himuro i jeden z jego lepszych kolegów. Mimo wieku, był nieco niższy od bruneta. Lewe szkło jego okularów zawsze było przysłonięte jasną blond grzywką. Podobnie jak on, preferował teorię od szermierki, a sądząc po jego stanie musiał wywinąć się od walki, chęcią pomocy młodemu Ayumie.
- Całe szczęście, że nic Ci się nie stało, Himuro-san... - delikatny, kobiecy głosik, dobiegł go od lewej strony. Drugą osobą, która przy okazji trzymała chustkę tamującą krew z nosa, była Takara Sui. Pamiętał ją bardziej z widzenia, a ich kontakty ograniczały się do zwykłego, porannego 'cześć'. Od razu, zauważył, że ona już zdążyła skonfrontować się z bogiem śmierci. Przynajmniej wskazywały na to, dwa świeżutkie, czerwone sińce, ozdabiające delikatne, lewe przedramię, które akurat odsłaniał szeroki rękaw kimono.
Była całkiem ładna. Kolor jej długich, kasztanowych włosów, których szyk został nieco zburzony przez pojedynek, pięknie korelował z piwnymi oczami. Do tego, pod jej bladą twarzyczką, zawsze musiała znajdować się kolorowa apaszka. Tym razem była w kwiaty. Co jednak niezwykłego było w jej filigranowej i na pozór, delikatnej budowie, był fakt, że w fechtunku radziła sobie o wiele lepiej, niż Ayumu i Daisuke razem wzięci. Zawdzięczała to głównie wrodzonej finezji i precyzji, którą idealnie wykorzystywała w potyczkach. Czyli tego, czego zabrakło Himuro...
Chłopak nie czuł bólu. Właściwie nic nie czuł. Jedynie metaliczny posmak w ustach.
- Człowieku, co ty chciałeś wskórać ładując mu się pod nogi?? - Daisuke po tych słowach parsknął lekko, po czym wyszczerzył zęby w typowym dla siebie, radosnym uśmiechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sob 21 Sie 2010 - 12:47

Himuro uśmiechnął się złośliwie-Ja jedynie nie chciałem dostać bokenem w twarz-Dziwiło go to, że nos go nie bolał, reszta była raczej już nie ważna.-A co się stało, że mnie gdzieś ciągniecie?-Zbytnio go to nie obchodziło, raczej ciekawiło go to, czemu Takara była tutaj. To, że Daisuke go ciągnął to jeszcze rozumiał, ale ona, przecież wcale jej nie znał.-Takura-san, a ciebie co zmusiło do pomocy jakiemuś niezdarnemu adeptowi, który wpadł pod nogi Shinigamiemu?-Po tych słowach chłopak sobie przypomniał znowu o nosie, postanowił sprawdzić czy wszystko jest na swoim miejscu i ręką delikatnie sprawdził nos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sob 21 Sie 2010 - 19:45

Chłopak wysłuchał z uwagą odpowiedzi Himuro, co chwilę zdmuchując grzywkę sprzed oka, co miał już w nawyku.
- Znam lepsze sposoby unikania ataków - w jego głosie nie krył się nawet cień zarozumiałości lub szyderstwa, co też nie było w jego stylu. Sam zapewne musiał zdawać sobie sprawę, że ta wyprawa uratowała mu skórę. - Jak to co się stało, że Cię ciągniemy?? Tamten gość przykopał Ci prosto w twarz... Noo, ale pobiłeś chociaż rekord. Najdłużej ze wszystkich byłeś nieprzytomny... Właściwie przytomność straciła tylko jedna osoba, oprócz Ciebie...
Imię dziewczyny wyrwało ją z pewnego transu lub głębokiej zadumy. Zerknęła znów na Himuro przymrużonym wzrokiem, po czym uśmiechnęła się delikatnie.
- Co mnie zmusiło? Nasz tymczasowy sensei. - odpowiedziała dosyć wesoło. Himuro nie wiedział dlaczego, lecz w jej głosie było coś niesamowicie sympatycznego. Coś, co sprawiało, że można było się niemal rozpłynąć w toni bezkresnej życzliwości, która pieściła jego uszy.
Z błogostanu jednak wyrwał go dotyk własnego nosa. Ten natychmiast przypomniał sobie o bólu, który ponownie uderzył do jego zatok. Z ust Ayumu wydało się ciche syknięcie. Z tego jednak, co zdążył 'omacać', mógł wywnioskować, że jego nos jest bardziej płaski, niż zwykle...

Dotarli. Stanęli przed białymi drzwiami, których szyld sugerował, iż kryje się za nimi gabinet lekarza.
- No! Dalej sobie poradzisz! - stwierdził Daisuke, klepiąc go po ramieniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Sob 21 Sie 2010 - 20:00

Lekarz będzie chyba mniej wymagającym przeciwnikiem-Mruknął Himuro, miał nadzieje, że jego nos wróci do wcześniejszych rozmiarów. Cała ta sytuacja z Shinigamim nie podobała mu się ani wcale, jedyne co wyniósł z tej walki to spłaszczony nos i świadomość tego, że musi potrenować więcej. Tak głos jego znajomej był na pewno przyjemniejszy niż dotknięcie jego nosa.Takura-san gdybyś miała czas mogli byśmy później porozmawiać?-Uśmiechnął się po czym spojrzał proszącym wzrokiem na nią. Dodatkowe lekcje władania bronią zawsze się przydadzą, a nie ma nic lepszego niż trenowanie pod okiem pięknej i młodej dziewczyny, jeżeli się zgodzi , co przy jego szczęściu do kobiet, graniczyło z cudem. Gdy tylko usłyszał odpowiedz, otworzył do drzwi i wszedł do gabinetu lekarza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Nie 22 Sie 2010 - 18:29

Dziewczyna odpowiedziała delikatnym uśmiechem.
- W porządku... Porozmawiamy jutro, dobrze? - ton był, jak zawsze cichy i sympatyczny. Daisuke zlustrował kolegę dosyć podejrzliwym wzrokiem, zanim się rozeszli.

Himuro, trzymając bandaż przy nosie, przekroczył próg gabinetu, oznajmiając o swoim przybyciu, głośnym skrzypnięciem nienaoliwionych zawiasów. Mimo tego, zgarbiony, szpakowaty człowiek w okularach, który siedział za biurkiem, zdawał się nie zauważyć młodzieńca, lub stos papierów, nad którymi akurat ślęczał, pochłonął go bez reszty. Nie racząc Ayumu spojrzeniem, wskazał ręką jedno z białych łóżek, znajdujących się pod ścianą. Czekał w ciszy...

Dopiero po trzech minutach Himuro odniósł wrażenie, jakby mężczyzna, a dokładniej starzec, zapomniał o nowo przybyłym pacjencie. Lekarz na moment zastygł nad jedną z kart, jakby nad czymś myśląc. Wtedy uszy chłopaka wypełnił jego ochrypły głos.
- No... Co się takiego stało? - nadal nie pokwapił się, by chociaż zerknąć w stronę Ayumu. Kontynuował przebieranie w papierach.

[Odpis w: Klik ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Pon 7 Lut 2011 - 18:29

Miyasato Mitsurugi

Gdy Miyasato dotarł do akademii dowiedział się, iż pierwsza część testu kwalifikacyjnego ma odbyć się w sali opatrzonej numerem dziesiątym. Jak się szybko okazało było to spore pomieszczenie wyglądające na dojo albo jakąś inną salę do treningów sztuk walki. Wewnątrz już zaczęli zbierać się kolejni ochotnicy, liczący na miejsce w słynnej Akademii Shinigami. Większość z nich była chłopakami, choć Miyasato widział między nimi również kilkanaście przedstawicielek płci pięknej. Nie widział natomiast na sali nikogo, kto mógł by uchodzić za członka grona pedagogicznego.

Chłopak przybył na miejsce przynajmniej kwadrans przed wyznaczonym czasem, miał więc nieco czasu by się rozejrzeć, albo też zrobić coś innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miyasato Mitsurugi





Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Wto 8 Lut 2011 - 17:03

Począłem rozglądać się po całej sali, nie dostrzegając żadnej znajomej twarzy. Ogrom sali oraz ilość osób znajdujących się w niej znacznie przewyższała moje pojęcie. Zawsze pragnąłem otrzymywać nauki w dojo albo choćby w podobnej wielkości sali, a każdy którego oglądałem właśnie, chciał dostać się na miejsce do Akademii. Oczywiście liczyłem, że i ja się dostanę, ale nigdy nie przypuszczałbym, że aż tylu chętnych będzie się znajdowało w jednym miejscu i o tej samej porze. Zawsze zdawało mi się, że zawód shinigami jest ściśle związany ze ścieżką życia, to coś specjalnego, dla czego warto poświęcić całe życie. Mimo wszystko widząc ogrom tego wszystkiego, tylu chętnych ze wszystkich stron w jednej sali przystępujących do egzaminów, to tak, jakby zniekształcić obraz tego, co wiadomo o Bogach Śmierci - a może po prostu, to tylko fanaberie osób, które żyją nie wiedząc nic co za Bramą się dzieje?
- To będzie masakra - powiedziałem pod nosem, niczym się nie przejmując, czy ktoś mnie usłyszy. Przecież do tej pory zwykle podążałem własną ścieżką i jak do tej, raczej w samotności walczyłem o miskę ryżu. - Tyle osób, a dostanie się jedynie garstka...
Pomimo wcześniejszej paniki z ogromu sytuacji w jakiej się znalazłem, zdałem sobie jednak sprawę z tego, że nie przypadkowo tutaj się znajduję. Przecież tak sobie obiecaliśmy, że obaj w końcu się spotkamy w Akademii. Ale czy przyjaciel jest tutaj, czy nie, to i tak muszę najpierw zaliczyć te testy. Przymknąłem na chwilkę oczy, spokojnie oddychając w skupieniu, po czym znowu je otworzyłem i tym razem już bez strachu postąpiłem kilka kroków naprzód, lawirując między kolejnymi sylwetkami, próbując na nikogo nie wpaść. Poszukiwałem chociaż jednej twarzy, która mogła mnie dostrzec i z którą mógłbym choć troszkę porozmawiać i rozładować nerwy. Przecież ta sytuacja to duży stres dla takiej osoby, jak ja, która zwykła po ulicy hulać i szukać przygody w zakamarkach Rukongai. Ciekawe, kiedy te wszystkie testy się zaczną, powiedziałem sobie w duchu.
- Jejku... Teraz to nawet nie mógłbym nic zjeść, tak w żołądku mnie ściska - wyszeptałem do siebie. Zaczęło mi się robić sucho w ustach, jak tylko pomyślałem o jedzeniu. Przydałoby się coś znaleźć do picia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr. 10 - Dojo   Today at 5:43

Powrót do góry Go down
 
Sala nr. 10 - Dojo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs