IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Pasmo górskie za Rukongai

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 10 Mar 2010 - 20:12

Pasmo górskie ciągnące się za Rukongai - Opis

Jest to niewielkie pasmo górskie, z którego rozciąga się przeuroczy widok, na całe Soul Society. Sporo w nim mniejszych lub większych jaskiń, wiekami drążonych przez wodę i wiatr, w których osiedlają się zwierzęta jak i samotnicy, prowadzący koczowniczy tryb życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 10 Mar 2010 - 20:22

Yuzuru był zaniepokojony. Czy teraz jeszcze bardziej sobie nie przechlapał? Zaczął rozglądać się po krajobrazie. Po czym zwrócił się do zakapturzonego.
Mistrzu mam tak wiele pytań do Ciebie. Skąd wiedziałeś, że mam kłopoty? Jak mnie znalazłeś po tak długim czasie?
Zadał zaledwie dwa pytania z kilkunastu, które bez problemu przychodziły mu do głowy. Miał wrażenie jakby był natchniony niezliczoną ilością pytań skierowanych do jego senpai'a mógł by zadawać je godzinami.
Niedaleko? Po chwili dopiero dotarły słowa jego towarzysza. Ale gdzie oni idą? To jakiejś kryjówki? Domu czy w jakieś inne miejsce? Kolejne ilości pytań bez problemu wpadały do jego głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Czw 11 Mar 2010 - 10:20

Nie przerywając wędrówki, kontynuowali rozmowę. Mistrz i uczeń. Tanaka widział, że pną się coraz wyżej, ku szczytowi. Patrząc w lewo, mógł już ujrzeć wieżę żalu - Sensaikyuu- oraz naprzeciw niej, wzgórze Soukyou, na której to wielu złoczyńców i zdrajców zapłaciło za swe czyny.
- Skąd wiedziałem, że masz kłopoty?... To proste, sam cię w nie wpakowałem... - uprzedzając jakiekolwiek pytania, wyjaśnił - Oddziały obronne Gotei 13 to instytucja dziurawa, niczym ser szwajcarski... - choć Yuzuru nie zdawał sobie sprawy, czym jest Szwajcaria, to zrozumiał aluzję - Możesz po prostu, podchwycić ich "tajemne" korespondencje, coś do nich dodać, trochę zmodyfikować, a na koniec podpisać się pismem Głównodowodzącej... - zakapturzony lekko zachichotał - Żadnym problemem nie było uwolnienie Cię od Instytutu Shinou... Plany nieco pokrzyżował fakt, iż ktoś z 11 Oddziału wydał nakaz przetransportowania Cię do ich baraku... Jednak jak widzisz, wszystko skończyło się dobrze... Dziękować nie musisz. - na jakąkolwiek ripostę nie było na razie szansy - ... I jesteśmy na miejscu. - półka skalna, po której dotąd kroczyli, kończyła się w tym miejscu, długim klifem, na którym właśnie stali. Po prawej, zionęła ciemnością grota jaskini, na tyle duża, że musiała być wykopana mechanicznie lub mieć już z 1000 lat. To przytulne miejsce, było najwyraźniej celem wędrówki - ... Wejdźmy do środka, nie przepadam za tym widokiem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Czw 11 Mar 2010 - 14:46

Tanaka był zdziwiony i to bardzo. Zastanawiał się chwilkę w ciszy wchodząc do środka. Po czym rzekł:
Ale dlaczego chciałeś mnie uwolnić od Akademii jak to ująłeś?
Tylko tej rzeczy nie rozumiał w całej tej sprawie.
Czy masz jakieś plany wobec mnie? Misję którą mam wykonać? Czy coś w tym rodzaju? Bo nie widzę w tym żadnego sensu.
Wszystko co powiedział było prawdą. Miał mętlik w głowie. Nie miał pojęcia co było głównym powodem i celem całego tego zamieszania. Nie wiedział co ma myśleć. A co gorsze teraz żadne przeczucie mu nie pomagało co go nieco zaniepokoiło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Czw 11 Mar 2010 - 15:33

Grota była naprawdę przestronna. Zewsząd wyrastały i spadały na ziemię, liczne stalaktyty i stalagmity, często łącząc się w potężne stalagnaty i tworząc widowiskowe rzeźby nadające jaskini dziki wygląd. Im głębiej jednak wchodzili, tym mniejsza była widoczność, przez co, łatwo było o potknięcie lub zahaczenie włosami o zwisające ze stropu draperie.
Nagle zapanowała wszechobecna światłość. Ciemne pomieszczenie rozświetliła świeca, przyklejona zeschłym woskiem do jednej ze skał. Na przeciw niej, znajdowały się cztery prowizoryczne krzesła, a konkretniej głazy, o dość płaskiej powierzchni. Z sapnięciem wygodnie usadowił się na jednym z nich, mistrz.
Zerknął uważnie na Tanakę, choć trudno było określić na co dokładnie patrzył, przez zasłaniający jego oblicze kaptur. Światło jedynie ukazywało kawałek policzka.
Pomieszczenie można było porównać do przedpokoju lub salonu, gdyż w oddali widniały cztery wykute dziury, które zapewne były pokojami. W jednym z nich, widniał odbijany światłem świecy, cień. Ktoś tam był... To jednak, póki co, nie obchodziło Yuzuru, gdyż oczekiwał odpowiedzi na swoje pytanie.

- Misję?... - powtórzył mistrz - To za dużo powiedziane... Skąd Ci w ogóle przyszło do głowy, Yuzu, że uwolniłem Cię od łap Gotei 13, dla własnych celów... Zrobiłem to dla Ciebie. Byś nie popełnił tego błędu co ja... - na chwilę spauzował i wpatrzył się w migoczący płomyk, jakby o czymś myślał - ... Gotei 13 jest naszym wrogiem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Czw 11 Mar 2010 - 16:39

Wrogiem? Ale dlaczego? Co oni zrobili albo co robią?
Tanaka dalej był w niewiedzy, która zaczęła go przytłaczać. Chciał się dowiedzieć czegokolwiek by wiedzieć na czym stoi. Zależało mu na tym by choć jakąś część całego tego zamieszania zrozumieć, a potem może wszystko się ułoży jak układanka. Jego mistrz mówiąc, że Gotei 13 jest wrogiem domyślił się, że musieli mu coś zrobić. Nie miał pojęcia co to mogło być ale to prawdopodobnie wiązało się z nagłym zniknięciem kilka lat temu owego Shinigami. Prawdopodobnie dlatego wtedy się nie pojawił w tym miejscu co zawsze. Tanaka czekał niecierpliwie na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Czw 11 Mar 2010 - 19:28

Mistrz westchnął, jakby trochę spochmurniał. Przyjrzał się uważnie płomykowi tańcującemu na szczycie świecy, pod wpływem lekkiego wiatru. Po chwili, jednak znów zaczął swym pogodnym tonem.
- Usiądź, Tanako - rzekł wskazując jedną ze skał - ... Widzisz, moja dotychczasowa historia zaczyna się w 56 Okręgu Rukongai, a kończy na poznaniu Ciebie... - tym razem zwrócił oczy, ku małemu, jasnemu punktowi, które było wyjściem z jaskini - Ach, no tak. Ty mi kiedyś zadałeś pytanie 'Dlaczego mnie?...'. A ja dość wymijająco Ci odpowiadałem, że masz potencjał... Tak, masz potencjał i nie myliłem się. Jednak był jeszcze jeden powód. - sięgnął po białą rękojeść Zanpakutou i wyjął go razem z pochwą, po czym rzucił niedbale w kąt - Fiu... Bo widzisz, moja nienawiść do Gotei 13 nie zaczęła się po porzuceniu Ciebie. O, nie... Kłębiła się jeszcze długo przed zostaniem Shinigami. Zagnieździł ją we mnie, pewien wspaniały człowiek... Człowiek, któremu przez cały ten czas służyłem i nadal służę. Tutaj, mówi się na niego Lord H... Jest władcą Hueco Mundo, a niedługo już może całego świata... - zabrzmiało to dość mrocznie i niepodobnie do mistrza, jednak nie mógł się mylić. Przecież to był jego nauczyciel, przyjaciel, mentor. Tanaka musiał mu ufać - Miałem misję, by wybrać trzy dość silne osoby, które mają potencjał, by służyć w przyszłości Lordowi... Jedną z nich, jesteś ty... Druga siedzi, w tamtej grocie... - rzekł wskazując skinieniem głowy, ciemną jamę, w której nadal odbijał się czyiś cień - ... A trzeciej szukam do dziś... Nauczyłem Cię wszystkich podstaw. Wiedziałem, że muszę to zrobić jak najszybciej, bo zdrada prędzej, czy później wyjdzie na jaw... Zdawałem sobie sprawę, że jeżeli mnie zabiją, to pójdziesz do akademii. Tam będą Ci wpajać, że Puści są złem największym, a Shinigami obrońcami dobra... Nie chciałem, byś odszedł zbytnio do ich ideologii. To był też powód, dla którego wzbudzałem u Ciebie niechęć w kształceniu umysłu. Trenowałem Cię, jedynie w Kendo, byś nie interesował się w zajęciach teoretycznych... - tu na chwilę przerwał i obejrzał się za białą kataną, leżącą bez ładu w rogu - ... Jak się zapewne domyślasz, moja tożsamość wyszła na jaw... Gotei 13 nie chciało się przyznać do tego, że mają agenta w swoich szeregach. Dlatego zamiast użyć Soukoyoku, jak to zwykle robią na zdrajcach Shinigami, podeszli mnie podstępem... Na misji... Jak szczury... - w jego głosie, dało się usłyszeć nutkę gniewu - Po tym, ogłosili, że zginąłem w akcji... Jednak nie docenili mnie... Przetrwałem... Byłem w ciężkim stanie i zostało mi niewiele czasu... Ale przez jakiś czas żyłem... No a później, umarłem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Czw 11 Mar 2010 - 19:42

Yuzuru z nieprawdopodobnym zdziwieniem słuchał całej historii mistrza. Jednak w głowie dalej miał kilka niewiadomych.
Czyli jesteś teraz pustym?
Spytał wprost analizując wcześniejsze fakty. Zginął będąc złym więc powstałą dusza, a potem hollow. W akademii dowiedział się nieco.
Ufam Ci... Ty mnie wszystkiego nauczyłeś. Dzięki Tobie jakoś sobie radziłem na początku. Wcale nie szło mi dobrze. Skończyło się na tym, że mówiąc swoje zdanie narobiłem sobie tylko wrogów... Ta cała monarcha jest do dupy. Nie rozumiem dlaczego szlachcice mają mieć lepiej od szaraczków takich jak ja. Po pierwszym wpakowaniu się w kłopoty zostałem przeniesiony do baraków XI oddziału żeby odbyć tam karę. Mieli mnie zdyscyplinować. Może i nie powinienem tak wybuchać, ale ich postawa mnie wkurwiła. Odbywałem karę tak jak powinno być, a oni jeszcze mi chcieli dopierdolić, zgnoić... Jednym takim był XVIII oficer. To którego do teraz czuje niechęć i szczerze powiedziawszy pragnę się zemścić na nim. Pokazać mu jak to fajnie wyżywać się na słabszym. Na pierwszo-rocznym studencie będąc oficerem. Dlatego teraz chcę się wzmocnić i przewyższyć go siłą. Ale sam tego szybko nie osiągnę... Nawet głupie Zanpakutou nie chce mnie słuchać bo jestem za słaby...
Wypowiedział krótki monolog streszczając w dużym stopniu swój pobyt w akademii.
Co mam teraz zrobić? Od czego zacząć?...
Zadawał kolejne pytania Mistrzowi. W sumie nie obchodziło go co robił. Zaspokoił swoją ciekawość w znacznym stopniu. Ufał mentorowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Pią 12 Mar 2010 - 14:41

Mistrz zaklaskał w ręce, wzburzając nieco płomień świecy, która z każdą minutą robiła się coraz krótsza. W końcu zrobił to, na co Tanaka podświadomie czekał od dłuższego czasu. Odsłonił swoją twarz. I po latach, znów ją ujrzał... lecz odmienioną, czasem.
Ten sam pozostał, przeszywający na wylot wzrok, który zmuszał do odwracania twarzy w innym kierunku. Kruczo czarne włosy, nadal zdobiły jego czerep, zasłaniając nieco lewe oko. Nadal jednak, wysoki do nosa kołnierz, uniemożliwiał dojrzenie dolnej części oblicza. Jak się okazało, było to celowe. Sensei rozpiął płaszcz odsłaniając brodę, której prezencja wywołała u Yuzuru niemałe zaskoczenie, a nawet lekki strach. Jego podbródek jak i usta, zasłaniała biała masa kostna, wyglądająca jak skrawek kości szczękowej. Co jednak odróżniało ją od ludzkiej, to długaśne kły, przywodzące na myśl szczękę rekina. Mistrz odrzucił ciemny płaszcz, pod którym widniał biały kostium, przypominający nieco kimono Shinigami. Po dłuższym zastanowieniu, było to jego zupełne przeciwieństwo, a wszystkie kolory były odwrócone. Kolejną dość szokującą zmianą w jego wyglądzie, była zionąca pustką dziura w jego klatce piersiowej. Dało się przez nią patrzeć, dosłownie na wylot...
Kły rozwarły się w przerażającym uśmiechu.

- Oto, co zrobili mi Shinigami... - powiedział nadal swym ciepłym głosem - ... Jak zwykle byłeś bardzo blisko, Tanako... Jednak muszę Cię nieco poprawić. Jestem Arrancarem. Hollowem, który zdjął swoją maskę, pozyskując moce Shinigami, które zresztą, ja już posiadałem... Inni Puści pracują na to latami, stuleciami... A gdyby nie pomoc Lorda H, zapewne by mnie tu nie było. To dobry człowiek, kiedyś go poznasz. - z każdym słowem, jego szczęka rozwierała się wywołując wrażenie, jakby chciała kogoś pożreć. Jednak to nie obchodziło Tanaki. Przecież to tylko wygląd. A po głosie, charakterze i tej charakterystycznej gestykulacji, nadal rozpoznawał dawnego Mentora, który został tak pokrzywdzony przez Bogów śmierci. - Doskonale Tanako... Cieszę się, że Shinigami nie przekabacili Cię całkowicie. Będziesz miał swoją zemstę... A ja swoją. Jednak dobrze, że wspominasz o treningu, bo zanim zapoznam Cię z Lordem, czeka nas sporo pracy. Musisz być silny!... Tylko wtedy, sprawiedliwości stanie się zadość. - wstał, po czym oparł się o jedną ze ścian. Zerknął na tańcujący płomyk i powoli odrzekł. - Cóż... Dziś jednak musisz odpocząć. Zresztą ja też... Tam masz komnaty... - rzekł wskazując cztery groty, wykute w ścianie. - Dwie na lewo są wolne. Wybierz którąś... A! I możesz też się zapoznać z Ibuką... To zwykły człowiek, ale drzemie w nim niesamowity potencjał, podobnie jak w Tobie... Będziecie przez pewien okres czasu, towarzyszami, więc mam nadzieję, że się polubicie... - Yuzuru jeszcze nigdy nie miał okazji poznać człowieka. Zresztą trochę go ciekawiło, jak to jest w świecie żywych, jako że ten już zdążył znienawidzić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Pią 12 Mar 2010 - 15:19

Tanaka uśmiechnął się bardzo delikatnie.
Cieszę się, że znów się spotkaliśmy Mistrzu.
Prawdą jest, że Yuzuru był do niego przywiązany chociaż nawet nie znał jego imienia. Rozluźnił uścisk pięści.
Arrancar... Pierwszy raz słyszę o takiej osobie... Chyba, że nie uważałem na lekcji. Jak mogę pokonać swoje Zanpakutou. Jak je ujarzmić i poznać jego imię? Jest jakiś sposób?
Tanaka zadawał kolejne pytania. Gadanie nie było męczące dlatego kontynuował konwersacje. Planował, że kiedy dowie się wszystkiego co chciał i załatwi sprawy z senseiem to pójdzie do Ibuki zapoznać się z nim. W końcu wypada przywitać się i wiedzieć co nieco z osobą, którą będzie się przebywać przez spory czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 15:08

Mistrz zerknął na Tanakę zdziwionym wzrokiem. Po chwili odparł swym charyzmatycznym, mentorskim tonem.
- Pokonać?... - powtórzył - Dlaczego miałbyś walczyć z własnym Zanpakutou? Nie zmusisz go do oddania swej mocy. Między wami, musi panować zgoda i harmonia. Gdy tak jest, złączy was więź Pana i Miecza. Niektóre duchy Zanpakutou, już od narodzin, próbują desperacko nawiązać kontakt ze swoim właścicielem. Zaś inne, o nieco wybredniejszym charakterze, mają to gdzieś i bardziej oczekują inicjatywy od swojego partnera... Tak, dokładnie, między wami musi panować partnerstwo... Nie ma silniejszego. Nie ma lepszego. Musicie być równi i ufać sobie nawzajem... - spojrzał przez chwilę na białą rękojeść swojego Pogromcy Dusz - Jesteś już całkiem silny, więc Zanpakutou powinien choćby próbować nawiązać z Tobą kontakt... Jeżeli tak nie jest, to najprawdopodobniej masz pecha i natrafiłeś na ducha z charakterkiem... Jednak nic nie jest przesądzone. Może po prostu nie potrafisz wejrzeć w swoją duszę. Nauczę Cię tego... Jak i wielu innych rzeczy. To, w czym i tak pewnie już niedługo szkoliliby was w Akademii... - bez słowa, poszedł do jednej z grot, zanikając w ciemnych czeluściach. Po chwili wyłonił się, trzymając w ręku zwykłą katanę, z żółtą rękojeścią i okrągłą tsubą. Schowana była oczywiście w, z tą samą kolorystyką, pochwie. - Mam dla Ciebie prezent... - położył broń na jednym z głazów - Oto Asauchi. Dostają je Shinigami, którzy nie są jeszcze na tyle silni, by przystąpić do Oddziałów Gotei 13 - czyli uczniowie akademii. Asauchi to bezimienny Zanpakutou, który ma już powoli przyzwyczajać adepta do używania broni ostrej. Twoi koledzy z Instytutu Shinou, już pewnie go dostali albo dopiero dostaną... Jest oczywiście Twój! - powiedział, a jego kościaną szczękę, do którego widoku już powoli Yuzuru się przyzwyczajał, przeszyła parodia uśmiechu - Pójdę się teraz położyć... A! I jutro wyruszamy do świata żywych... Wypróbujesz swój scyzoryk... - zachichotał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 15:22

Zgoda i harmonia...
Powtórzył słowa po mistrzu...
Ale jeżeli on powiedział, że jestem za słaby by go dzierżyć...
Powiedział rozczarowującym tonem. W sumie cieszył się, że jego Zanpakutou ma swój charakterek, a nie jest bierny i nie ulega innym. Był w aspekcie taki jak Tanaka.
Dziękuje bardzo za prezent.
Wziął ostrą broń w dłoń i wyciągnął ją z pochwy. Obejrzał dokładnie, po czym spojrzał na bokken, który wystrugał i nie miał jeszcze okazji go wykorzystać. Yuzuru był bardzo sentymentalny i nie potrafiłby od tak wyrzucić czegoś co sam stworzył. Obmyślił inną metodę. Odwiązał bokken i przywiązał ponownie do prawej strony pasa. Zaś Asauchi przywiązał do lewej strony gdyż był praworęczny. Uśmiechnął się, będąc zadowolonym z siebie ^^.
Hai!
Przytaknął entuzjastycznie. I ruszył w stronę komnaty człowieka.
Dobranoc Mistrzu
Tanaka zatrzymał się gdyż zdał sobie z czegoś sprawę po czym odwrócił się jeszcze do jego Mentora.
Tak w ogóle to ja chyba nawet nie wiem jak masz na imię Mistrzu...
Stwierdził fakt dość kłopotliwym tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 16:19

Senpai podrapał się po kostnej masie, okalającej jego brodę, jakby nad czymś dumał.

- Rzeczywiście, nie podawałem Ci nigdy mojego imienia... - stwierdził fakt - Moje stare imię... Hm... Nie chciałbym już do niego wracać... Mów mi Novembrre... - rzucił wzrok na czerwoną kropkę w oddali, którą było światło zachodzącego słońca - Dobranoc Tanako... - i znowu zaniknął w ciemnościach swojej groty, zaś Yuzuru kontynuował wędrówkę do komnaty człowieka.
Został jednak uprzedzony, gdyż to on wyszedł na spotkanie Tanace. Był to zwykły chłopak, niczym nie różniący się od dusz, prócz nieco dziwnym ubraniem, które zupełnie do Soul Society nie pasowało. Ale cóż, jakie światy, taka moda. Wyglądał na dość wesołą i otwartą osobę. Przybysza, jakim był bez wątpienia czarnowłosy, przywitał miłym uśmiechem.

- Ohayo! - zawołał - Jestem Shintarou Iwasaki! Miło mi Cię poznać... towarzyszu! - rzekł wystawiając na powitanie prawicę. Gest był nieznany dotychczas Yuzuru, przez co biedak nie miał pojęcia, co ma oznaczać wystawiona dłoń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 16:27

O-Ohayo. Ja jestem Yuzuru Tanaka.
Przeczesał włosy do tyłu gdyż już połowa twarzy była zasłonięta. Spojrzał na dłoń chłopaka.
Eeeee?
Yuzuru zakłopotał się i postanowił zrobić to samo co Shintarou. Może wyjdzie na głupka lub kogoś innego. Później zwrócił uwagę na jego dziwny ubiór. W sumie mu nie przeszkadzał. Sam bardzo różnił się od innych. Dziwny towarzysz to w sumie był najlepszy wybór, przecież sam normalny nie był xP. Stał tak z wyciągniętą dłonią.
Jak leci?
Postanowił kontynuować konwersacje i troszkę się o nim dowiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 16:46

Chłopak spojrzał na wystawioną dłoń Yuzuru, po czym zachichotał. Następnie, stało się coś nieoczekiwanego. Shintarou chwycił mocno, rękę czarnowłosego. Ten poczuł się zagrożony. W końcu, kto na co dzień, a szczególnie przy pierwszym spotkaniu, chwyta dłoń nieznajomego i do tego, zaczyna nią niemiłosiernie potrząsać, jakby chciał wyrwać ją ze stawu. To wszystko, zmusiło Tanakę do wyrwania swojej ręki ze śmiercionośnego uścisku. Chłopak jeszcze głośniej się zaśmiał, po chwili jednak zaprzestał i obejrzał się za siebie.

- Może wyjdźmy na zewnątrz - zaproponował - Sensei nie lubi, jak mu się przeszkadza we śnie. A jak jest niewyspany, to staje się małomówny i ponury... Zresztą, ty go znasz. - Iwasaki ruszył w stronę małego punktu. Yuzuru, nadal nieco zakłopotany, incydentem z ręką, zachował mały odstęp za Shintarou i również ruszył w stronę dziury - ...My się tak witamy! - wyjaśnił uśmiechnięty. Ktokolwiek wymyślił ten zwyczaj, był chyba niemową. W końcu, czy nie prościej jest powiedzieć 'Cześć'? Dopiero co poznał pierwszego człowieka, a ich kultura już zaczęła intrygować Tanakę. Wolał nie wiedzieć, jak się żegnają...
Po jakimś czasie, dotarli. Prowizoryczny taras, przywitał chłopaków złotym zachodem. Człowiek westchnął.

- Jak u mnie leci?... - powtórzył pytanie - Hm... Dotychczas nudziłem się niemiłosiernie. Nic się nie działo, a mistrz kazał mi siedzieć w tej norze dniami i nocami... Całe wieczory i popołudnia spędzałem nad tym malowniczym krajobrazem... Ładny, prawda? Zresztą... Ty już się pewnie napatrzyłeś... - Iwasaki przysiadł sobie, na zboczu klifu, a jego nogi zwisały z nad ogromnej przepaści, pod którą rozciągał się ogromny las - Może chociaż teraz, coś się zacznie dziać... Podobno jutro wyruszamy na Ziemię... - Ziemia musiała być najwyraźniej, określeniem świata żywych, w języku ludzi... To może Soul Society nazwaliby niebem! Gdyby tylko wiedzieli o jego istnieniu... Tak, byli dziwni...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 16:54

Hmmm... To prawda. Mistrz powiedział, że przetestuje swój nowy scyzoryk. Ciekawe na czym... Może jakiegoś sparingpartnera załatwi.
Yuzuru począł zastanawiać się z kim przyjdzie mu walczyć.
Jesteś człowiekiem prawda? Musisz mieć jakieś moce jeżeli sensei Cię wybrał. Heh... Ja tam jestem zwykłym szaraczkiem. Do tej pory nie rozumiem pod jakim względem Novembrre twierdzi, że mam potencjał.
Podrapał się po głowie i również spojrzał na krajobraz.
To prawda jest niezwykły...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 17:14

Przez jakiś czas, wpatrywali się w krajobraz w ciszy.

- E tam, moc... - odparł skromnie chłopak - Patrz - Shintarou chwycił niewielki kamyk, po czym ściskał go przez jakiś czas. Trwało to jakieś 10 sekund, kiedy wziął zamach i rzucił w powietrze. Niebo rozświetliła łuna białego światła, które wytworzyła eksplozja kamienia. Może nie była zbyt duża, ale dość widowiskowa i na pewno zwróciła uwagę nie jednego mieszkańca Rukongai, a może i nawet Seiretei. Fala wytworzonej energii popędziła we wszystkie strony wywołując krótki wicher.
- Zwykła sztuczka... - oznajmił - Mam umiejętność kontaktowania się poprzez Reiatsu z różnymi przedmiotami. Dzięki temu, mogłem władować do tego małego kamienia trochę Reiryoku, a po wyrzuceniu ulega ono wyładowaniu i następuje mała eksplozja. Do tego dochodzi proces ocierania się cząstek Reishi i tak dalej, bla bla... To tylko teoria... - wyglądało na to, że pomimo paru detali i zupełnie odrębnych światów w jakich się narodzili, to obaj mieli ze sobą coś wspólnego. Choć z pewnością, nie była to umiejętność kontroli reiatsu. - W takiego kamyka, ładowałem energię duchową, jakieś 12 sekund. A ten wybuch, nie spowodowałby poważniejszych obrażeń, no prócz krótkiego ogłuszenia i powierzchownych oparzeń... - spojrzał się w dal, na wzgórze Soukyoku - Dlatego muszę trenować... Ponieważ obiecałem to mistrzowi. Pomógł mi, kiedy byłem w sytuacji beznadziejnej! A potem mnie wyszkolił. Dlatego jestem mu to winny. - oznajmił odważnie. Pomimo swych słów, z jego twarzy nadal nie schodził uśmiech i entuzjazm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 17:21

Moja historia jest inna... Nie posiadam żadnych ukrytych mocy. Znam zaledwie 2 zaklęcia. I to wcale nic specjalnego. Mistrz uratował mnie przed pustym gdy był jeszcze Shinigami. Od tamtej pory chciałem być taki jak on. Ale od momentu uratowania mnie znikną i po kilku latach powrócił by mnie trenować. Sporo czasu z nim przebywałem i trenowałem. Praktycznie wszystko co teraz mam zawdzięczam jemu. Mógłbym być potężniejszy gdyby wtedy nie zniknął nagle...
Tutaj przerwał i westchnął. Również mówił poważnie. Pokrótce poznał historię towarzysza jak i przedstawił swoją. Tanaka położył się na ziemi i spojrzał w niebo na coraz bardziej wyraźne gwiazdy rozbłyskające coraz mocniej wraz z zachodem słońca.
Jak duży jest Świat Ludzi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 17:34

Chłopak chwilę się zastanowił, po czym odpowiedział.
- Hm, cóż... Ziemia to raczej duże miejsce. Nie wiem, czy większe od tego, bo jedyne co widziałem w Soul Society, to to miasto, zwane bodajże Rukongai i to w oddali, które nazywacie Seiretei... - chłopak spojrzał w niebo. Zaczynały już tam się tlić pierwsze gwiazdy. Niebo było bezchmurne - Będąc tutaj, miałem naprawdę dużo czasu na myślenie... Nie tylko o niebieskich migdałach, ale i o tym jak to wszystko jest zbudowane... I czy my, ludzie oraz dusze, patrzymy na to samo niebo?... Na ten sam księżyc. No już nie wspominając o tym, czy to to samo słońce. Wydaje mi się, że prócz różnic kulturowych i naszej mentalności, oba nasze światy są takie same. Być może to jakieś równoległe wymiary, w jakiś sposób ze sobą połączone. - w oczach Iwasakiego, odbiło się nocne niebo, po którym akurat przemknął jasny obiekt z niesamowitą szybkością. - Ciekawe, czy jakiś człowiek również to widział... Tę samą gwiazdę. - swoje rozmyślania skwitował głębokim ziewnięciem. - Pójdę już spać... Jutro ciężki dzień! Do zobaczenia!... - uśmiechnął się, po czym wstał i zagłębił się w ciemnych czeluściach jaskini, z której dobiegało lekkie światełko, tlącej się, ostatkami wosku, świecy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 17:43

Dobrze, dobranoc.
Pożegnał się krótko z towarzyszem. Jutro zobaczy go w akcji i pozna jego moce w większym lub mniejszym stopniu. Tanaka chwilę jeszcze poleżał na ziemi. Zaczął zastanawiać się nad słowami mistrza odnośnie Zanpakutou. Ciekawiło go czy wiedząc już na ten temat co niecoś potrafiłby zaprzyjaźnić się z mieczem znajdującym się w jego duszy. Chciał to sprawdzić ale problemem było jak się dostać na tamtą aleję wiśni. Na chwile odrywając się od tych myśli wstał i otrzepał się, po czym ruszył do jaskini. Zajął jedną z wolnych komnat i położył się do łóżka wcześniej odczepiając od swojego pasa dwa miecze. Nie potrafił uleżeć. Jego myśli cały czas wracały do próby wejścia do jego duszy. Postanowił trochę się zmęczyć. Może łatwiej będzie mu potem zasnąć. Położył się na plecach i począł robić brzuszki. To mogło mu przyjść tylko na korzyść. Twardy brzuch nie jest zły.[xDDD] Mimowolnie jego myśli dalej wracały do tamtych tematów. A jego ciało podświadomie kontynuowało ćwiczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 20:56

Rzeczą, która ucieszyła chłopaka to w miarę dobre warunki, jak na dezertera. Komnata nie była zbyt duża, a łóżko okazało się być wykutą w kamieniu półką, ale ważne było, że miał gdzie spać, a po lewej stronie łoża stała kamienna szafka nocna, na której przyklejona została zeschniętym woskiem, świeca. Małym szczegółem był fakt, że nie miał nawet czym jej rozpalić. Ważne, że była.
Ułożył się na dość równym kamieniu, marnie udającym tapczan. Kolejną rzeczą, która Tanakę zaskoczyła, to dość zimny klimat w jaskini, pomimo, że byli tak głęboko, a z 3 stron okalała go masywna skała. Pomimo, że najchętniej poszedłby już spać, to podświadomość kazała mu zakończyć ten dzień, w bardziej rekreacyjny sposób. Już po chwili, od ułożenia się na półce, Yuzuru robił kolejne brzuszki równo oddychając. Czuł, że kamień, na którym wykonuje ćwiczenia, wcale nie ułatwia mu sprawy, a wręcz przeciwnie, utrudnia. Już po parudziesięciu powtórzeniach, krzyż bolał go niemiłosiernie, nie wspominając o pewnej części ciała, 'gdzie to plecy tracą swą szlachetną nazwę'.
Po zrobieniu zaledwie 240 powtórzeń, czuł że ma już dość. Jednak to nie zmęczenie było głównym tego powodem, a nieprzystosowane do ćwiczeń, otoczenie. Czarnowłosy potężnie ziewnął, co było znakiem, że czas już kłaść się spać. Zamknął oczy z nadzieją, że tak jak ostatnio, uda mu się wkraść do kwiecistej krainy...
...Jakież więc było jego rozczarowanie, gdy nazajutrz otwierając powieki ujrzał tą samą ciemną grotę, do której wpadała odrobina światła, od świecy iskrzącej się w 'przedgrociu'. Ktoś już musiał wstać, gdyż świeczka była nowa. Tanaka przeciągnął się leniwie. I wtedy poczuł... Poczuł efekty, braku kąpieli, połączonej z wieczornymi ćwiczeniami. Jedyne co mu przychodziło do głowy, to jezioro, które widział u podnóża tej góry. Połączone ono było z małym strumykiem, który tu zresztą miało swoje źródła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 13 Mar 2010 - 21:31

Tanaka był rozczarowany, że nic tej nocy się nie zdarzyło. Pokręcił jedynie głową, po czym wstał na równe nogi. Zapachy wywodzące się z jego ciała niemiłosiernie go odurzały. Postanowił się jeszcze porozciągać, gdyż bardziej mu przeszkadzało ograniczenie ruchu niż smród. Codzienna gimnastyka dawała swoje efekty. Prawie już bez problemów robił szpagat. Jednym szybkim ruchem uniósł nogę ponad swoją głowę i oparł ją o ścianę. Zbliżając głowę to kończyny dolnej rozciągał całą dolną część ciała. Po kilku powtórzeniach czynność powtórzył z drugą nogą. Gdy nogi były już rozciągnięte zabrał się za ręce. Pokręcił nimi trochę i zaczął robić przeróżne ćwiczenia rozciągające kończyn górnych. W końcu gdy jego ciało poruszało się tak jak chciał postanowił się umyć. Zabrał Asauchi gdyż nigdy nic nie wiadomo co może go spotkać. Skierował się do wyjścia z jaskini. Brnąc przed siebie korytarzem pokręcił trochę głową po rozgrzać swoją szyję. Uśmiechał się schodząc z góry. Powietrze tutaj było tak "świeże" i rześkie, a krajobraz był przepiękny co napawało go spokojem i "harmonią" ducha. Będąc już przy zbiorniku wodnym zdjął swoje ubranie i wszedł do wody. Woda w jeziorze była niemiłosiernie zimna. Od razu dostał gęsiej skórki, a jego wargi delikatnie zaczęły drżeć.
*Przynajmniej się zahartuję.*
Począł sobie w myślach mówić zalety kąpieli w zimnej wodzie. Z biegiem czasu zaczął przyzwyczajać się do temperatury wody, a po kilku chwilach był już czyściutki. Wyszedł z wody i chwilę poskakał i "potrząsł się" tak by jak najwięcej wilgoci zabrać ze swojego ciała ponieważ nie miał przecież żadnego ręcznika, którym mógłby się wytrzeć. Wycisnął wodę z włosów i ubrał się ponownie. Ku jego zdziwieniu tak bardzo mu się ciepło zrobiło w kimono, że sprawdził czy nie ma gorączki. Jednak wszystko było w porządku[xD]. Po orzeźwiającej i zdrowej kąpieli z powrotem skierował się do jaskini gdzie pewnie już czekali na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Nie 14 Mar 2010 - 15:02

Droga prowadząca do podnóża góry, przebiegła bez większych przygód, choć trwała dosyć długo, nim chłopak zszedł na dół. Półka skalna, po której Yuzuru schodził, wydawała się być dostosowana akurat dla jednej osoby. W innym przypadku, trzeba by iść gęsiego. Choć nie miał lęku wysokości, za każdym razem, gdy spojrzał w bok, na zielony dywan, utworzony z koron drzew, przeszywały go dreszcze, na myśl, że skała mogłaby się zarwać, pod stopami, a chłopak ruszyłby z ogromną prędkością na spotkanie z przeznaczeniem...
W końcu jednak dotarł, a twarde podłoże skalne, zastąpiła mięciutka trawka oraz równie aksamitna ziemia... Nie, zaraz, to przetrawione jedzenie jakiegoś bydła. Ach, nie ma to jak dobry początek dnia, czyż nie? Każdy poranek należy zacząć, od wdepnięcia w zwierzęcy gnój. Fetor dochodzący od feralnej nogi, wydawał się nie znikać, pomimo licznych prób pozbycia się go, poprzez wycierania o nogi o trawę... Tak czy inaczej, Tanaka był w drodze do jeziora, gdzie to miał zamiar się wykąpać, więc z przykrym zapachem już niedługo się pożegna...

[ Piszemy tu: http://bleach.iowoi.org/pustkowia-f35/las-przekletych-t980-120.htm?sid=4fa357ecb7d3d27494b8844792560455 ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Nie 14 Mar 2010 - 18:50

Yuzuru wszedł do środka i usłyszał głośne chrapanie.
*Oni jeszcze śpią?oO*
Zdziwiło go to nieco. Wyszedł na "porannego ptaszka". Cóż postanowił ich obudzić w końcu już jest dość późna pora. Tanaka poszedł do pokoju chłopaka i rzekł do niego dość głośno by się obudził.
Wstawaj leniu! Bo prześpisz całe życie!
Tanaka uśmiechnął się szeroko i zaczął cicho się śmiać. Zastanawiał się co teraz robi ich mistrz. Zaraz pewnie do niego wstąpi z ciekawości. Miał nadzieję, że jego mentor nie będzie spał chciał popytać o kilka rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Nie 14 Mar 2010 - 19:11

Choć Tanaka swą kwestię powiedział głośno, to nie wystarczyło to by przekrzyczeć chrapanie, które po grocie rozchodziło się echem. Szturchnął chłopaka, a ten się nagle zerwał, coś krzycząc. Wzrok miał niewyraźny. Spojrzał dziwnie na Yuzuru, po czym rozejrzał się po grocie. Po chwili, na jego twarz powrócił uśmiech, a z ust wydobyło się potężne ziewnięcie.
- Bry... - powiedział zaspanym głosem - Eh... Novembrre nie wrócił jeszcze pewnie... Ustabilizowanie Garganty chwilę trwa, mimo że jest arraareeeeeeem... - do ostatniego słowa dołączyło potężne ziewnięcie. Shintarou wstał, po czym podszedł do małego kufra. Wyciągnął z niego strasznie długą koszulę oraz niesamowicie szerokie spodnie. Ludzka moda, ponownie zaskoczyła czarnowłosego.

- E... Pozwoliłbyś, że ubiorę się sam? - uśmiechnął się, przez co zdanie mówiące jednoznacznie 'Wyjdź z komnaty' zabrzmiało bardzo entuzjastycznie. Zresztą, jak każda jego kwestia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Nie 14 Mar 2010 - 19:17

A no ok, już wychodzę. Ale Mistrz gdzie poszedł?
Zapytał Yuzuru wychodząc z komnaty Shintarou. Stał tak sobie na korytarzu plecami oparty o głaz. Poczuł jak w brzuchu mu zaburczało. Racja co racja dawno nie jadł i głód zaczął mu doskwierać. Czuł jak żołądek dokleił się do jego krzyża.
Cholera. Jest tu gdzieś żarcie?
Spytał z nadzieją w głosie, że coś wreszcie zje. Złapał się ręką za brzuch, gdyż dostawał regularnych skurczów żołądka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Wto 16 Mar 2010 - 20:10

- Ee, mistrz... - rzekł schowany w grocie, głosem przytłumionym przez materiał wkładanej koszulki - Myślę, że jak najwyżej... Pewnie na szczycie góry, ale tam się nie dostaniesz... Chyba, że umiesz poruszać się w powietrzu, he he... Podobno osoby o sile porucznika, potrafią taką sztukę, poprzez układanie z cząstek Reishi "mostu" pod stopami. - już po momencie, wyszedł z komnaty ubrany w niezwykle luźne ubrania, wykonane z dziwnego materiału - To musi być niezłe uczucie, co nie? Spojrzeć w dół i widzieć jedynie setki metrów dzielących Cię od ziemi! Albo! Albo! Chodzić w chmurach... eh... - z marzeń, do jakich odpłynął teraz Shintarou, wyrwało go drugie pytanie Tanaki. - ... Co za burżuj, he he - zachichotał - Chyba nie spodziewałeś się ciepłego śniadanka, obiadku i kolacji. Jedzenie mamy stosunkowo rzadko... Ale jeżeli naprawdę jesteś głodny, to możesz iść na polowanie! W lesie jest wiele przeróżnych smakołyków! Jednak czasem nas atakują, więc ich zdobycie nie jest łatwe. Dziki, sarny, a nawet wilki. Już zdążyłem polubić ten smak... To jak, nadal jesteś głodny? - ponownie się zaśmiał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Wto 16 Mar 2010 - 20:24

No jasne, wcale mnie to nie zniechęca. W sumie jeszcze bardziej głodny jestem. Myślałem, że jakieś zapasy macie, no cóż... To ja przejdę coś zdobyć przynieść i Tobie?
Tanaka uśmiechnął się ciepło i przyłożył dłoń do rękojeści Atsauchi.
Może pierwszy raz będę miał okazję go wypróbować
Tanaka skierował się do wyjścia z groty oczekując na odpowiedź Shintaroru. Już myślał o pięknej, soczystej pieczeni z dzika bądź sarny. Na samą myśl produkcja śliny zwiększyła się.
Jestem głodny jak wilk to przyniosę coś wielkiego więc i coś dla Ciebie się znajdzie.
Parsknął śmiechem i już nie mogąc się doczekać odpowiedzi wyruszył do lasu na polowanie. Może po drodze znajdzie jeszcze jakieś owoce leśne by złagodzić pierwszy głód ^^.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Wto 16 Mar 2010 - 20:45

- Powodzenia! - krzyknął - Tylko lepiej na siebie uważaj i wróć szybko, bo wyruszamy w południe! Zresztą i tak nie zdążymy zjeść... Mięso potrzebuje sporo czasu na dobre wypieczenie... Eh... To się nie śpiesz... Albo zre-... - głos Shintarou powoli zanikał, tym bliżej wyjścia znajdował się Tanaka. Na pewno, czuł się bezpieczniejszy mając przy sobie swoje Asauchi.
Znów sporo czasu zajęło mu zejście z góry. Nie raz się potykał i omal nie spadał, co skończyłoby się nie jednym złamaniem, albo i nawet niechybną śmiercią. Od tej pory, kroczył ostrożniej, a każdy ruch nogi poprzedzały krótkie oględziny półki skalnej i upewnienie się, czy wytrzyma ciężar. Ziemia była coraz bliżej, a gdy już odległość do niej wynosiła ok. 3 metrów, Yuzuru zeskoczył z niej zwinnie opadając na ziemię. Odetchnął z ulgą. Jego stopy, znów poczuły miękką trawkę oraz twardy grunt pod podeszwą...
Jednak, już po paru sekundach, gdy zorientował się w jakiej to znalazł się sytuacji, wolałby wrócić na górę...

[ Czekaj na posta w: http://bleach.iowoi.org/pustkowia-f35/las-przekletych-t980-120.htm ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Nie 11 Kwi 2010 - 9:07

Chłopak wybudzony fizycznie jeszcze był nieobecny umysłem. Powoli gdy obraz przed jego oczami zaczął się robić wyraźniejszy wracał do rzeczywistości. Gdy był już w pełni świadomy od razu zaczął przypominać sobie wszystko co miało miejsce jakiś czas temu gdyż nie wiedział ile był czasu nieprzytomny. Przed "swoimi oczami" miał sandały, bezbarwne kimono i tą niewyraźną mroczną twarz. Będąc jeszcze chwilkę tak w zadumie obudził się słysząc słowa skierowane do niego. Spojrzał na Novembrre i Shintarou i usiadł na swoich 4 literach na ziemi.
Sensei..
Skierował słowa to mistrza.
Kim była tamta osoba?
Spytał beznamiętnie jakby tamto wydarzenie zniszczyło wszystkie drzemiące w nim uczucia. Jeszcze teraz był w szoku. Nie można się dziwić skoro nie potrafił się poruszyć będąc tylko w obecności tamtej osoby. To pokazało mu jak wielka jest różnica poziomów...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Today at 21:50

Powrót do góry Go down
 
Pasmo górskie za Rukongai
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 11Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com