IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Pasmo górskie za Rukongai

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Czw 12 Sty 2012 - 22:03

Może zabrzmieć to nie dojrzale... Ale stanę się na tyle silny by móc pozostać neutralnym... Nie mam zamiaru ttylko tutaj siedzieć i nic nie robić... Jeśli los da nam się w przyszłości spotkać to będę znacznie silniejszy...
Może i te słowa brzmiały strasznie dziecinnie, przecież nie możliwe jest stać się potężniszym od wszystkich, jednak Tanaka wierzył w to co mówi i miał nadzieję, że osiągnie poprzeczkę, którą sobie postawił i będzie stawiać coraz to wyżej...
Ty również się trzymaj...
Pożegnął się z Bell nie mogąc nawet patrzeć jak się oddala gdyż błyskawicznie zniknęła mu z pola widzenia.
W końcu był sam tak jak tego chciał. Matka natura i on, bardzo podobało mu się takie zestawienie. Był jedynie uzależniony od przyrody, reszta go nie obchodziła. Leżał sobie na trawie jeszcze jakiś czas by nabrać sił. Nie mógł się zregenerować w pełni bez jedzenia. Teraz gdy był sam i nikt nie zawracał mu głowy, głód odezwał się ze zdwojoną siłą. Wstał na równe nogi i poszedł w stronę strumyka. Pierwszą rzeczą jaką zrobił było nabranie wody w dłonie i zaspokojenie pragnienia. Dawno nie miał tak orzeźwiającej, górskiej wody w ustach. Pił bardzo łapczywie, z każdym łykiem pragnienie tłumione tyle czasu odzywało się coraz bardziej. W końcu po paru minutach zaspokoił pragnienie. Nie czekając dłużej zdjął swoje ubranie i zanurzył się w stumyku po uda. W końcu mógł się umyć, nie wiedział kiedy ostatnio miał taką możliwość. Pomimo tego iż woda była zimna to uczucie świeżości było wręcz rozkoszne. Obmywajac swoje ciało spostrzegł ryby. Wiedział już co dziś zje na obiad, gdyż słońce jeszcze szczytowało na horyzoncie. Po paru minutach wyszedł z wody i ubrał się. Wziął swoją katanę i poszedł w stronę lasu. Ciężko było wśród sosen znaleźć odpowiednie gałęzie na dzidę. Dlatego też poszukiwał jakiegoś jeszcze młodego drzewa. Długo nie musiał szukać gdyż wiatr wszędzie rozwiewał ziarna wyskoich drzew co skutkowało dużą ilością młodych drzew. Rozprawiając się za pomocą katany powolił sosne na ziemię i poodcinął jej gałęzie boczne. Z całego drzewka udało mu się zrobić 3 odpowiedniej grubości dzidy, których końce naostrzył. Miał już broń do polowania. Wrócił z dzidami nad strumyk, wszedł do wody po łydki i stojąc w bezruchu wyczekiwał aż jakaś ryba przepłynie obok niego. Długo tak stał nim jakaś ryba przepłynęła... A nawet jeśli przepłynełą to nie udawało mu się jej trafić... W końcu po 2 godzinach żmudnych prób udało mu się wyłowić dwa większych rozmiarów łososie, tak przynajmniej mu się wydawało. Nim je przygotował i zebrał drewna na opał to jeszcze dłuzej mu się zeszło... I z jego obiadu zrobiła się kolacja... Mimo wszystko był zadowolony z tego dnia, umył się, napił, zjadł, a co najważniejsze wrócił do swojego świata. Tak minął dzień pierwszy...
Kolejnego dnia już za samego rana obudziło go słońce świecące na bezchmurnym niebie, pogoda była dość ciepła, mimo że w nocy trochę zmarzł. To były uroki późnego lata, która oznaczało iż lada chwila rozpocznie się jesień. Chłopak miał ambitne cele na nowy dzień. Chciał zbudować sobie jakiś szałas i zebrać trochę jedzenia, tak wiec zapowiadał się dłuugi i ciężki dzień. Tanaka wyruszył do lasu do samego południa rąbał kataną sosny zbierając budulec na szkielet swojego szałasu. Całe szczęście iż sosna jest wysoka i wąską, gorzej by było gdyby trafił mu się dąb... I tak tnąc i dzięląc na mniejsze kawałki, przenosił drewno w jedno miejsce. Porobił sznurki wycinając długie i wąskie kawałki kory. W końcu po dobrych 4h szkielet szałasu był już gotowy. Na dach w obecnej sytuacji położył mnóstwo gałęzi sosny, które zrobiły prowizoryczne schornienie przed zimnym wiatrem. Może nie powalał pieknością ale był stabilny i wytrzymały co było najważniejsze. Bez problemu mógł znajdować się tam w pozycji półstojącej. Jako iż zostało mu jeszcze sporo drewna to porobił z nich pale i powbijał dookoła szałasu robiąc prowizoryczne ogrodzenie przed dzikimi zwierzętami. Z pewnością dużo różnych drapieżników będzie tędy chodzić..Do końca dnia udało mu się jesze zjeść obfity posiłek z królika. Nazbierał jeszcze owoców i złowił dwie ryby. Tak minął dzień drugi...
W kolejnych dniach Tanaka w dalszym ciągu zajmował się zbieraniem pożywienie. Zdołał nawet upolować sarnę, która z samego rana pasła się na pobliskiej łące. Z jej skóry zrobił sobie bukłak z wodą i prowizoryczny korzuch chroniący w nocy przed zimnem. Również dzięki niej nie musiał martwić się przez jakiś czas o pożywienie. Niestety, dwa dni później za zapachem padliny przybył niedźwiedźi chcąc czy nie chcąc Yuzuru musiał się z nim zmierzyć... Udało mu się go pokonać jednak nabawił wielkiej blizny na swoich plecach w postaci pazurów wielkiej bestii... Miał nadzieję, że taka sytuacja więcej się nie powtórzy.
Po dwóch tygodniach od przybycia z Hueco Mundo Tanaka ogarnął swój obóz. Nie musiął się martwić o schronienie gdyż dach szałasu był już zrobiony ze skóry niedźwiedzia i nie przepuści żadnej wilgoci. Również nie przejmował się pożywieniem ani wodą gdyż miał go pod dostatkiem. Po zregenerowaniu sił i zagojeniu się rany chłopak nareszcie mógł rozpocząć swój główny cel - rozpocząć trening. Jego harmonogram wyglądał nastepująco:

-Rano pobudka i bieganie po lesie, trenował swoją wytrzymałość i szybkość. Ponadto dużo uwagi poświecał starając się robić jakieś akrobacje:przeskakiwanie przeszkód, odbijanie się od pnia drzew itp. Chciał polepszyć swoją zwinność i zręczność mogąc w walce robić uniki z użyciem gimnastyki. Następnie wracał do obozu i zjadał pierwszy posiłek

-Kolejną rzeczą jaką robił były ćwiczenia z kataną. Będąc po środku łąki tzw. walczył z własnym cieniem. Chciał polepszyć swoją walkę mieczem. Robił przy tym różne sekwencje i kombinacje, które wpadały mu do głowy. Z czasem łączył je z akrobacjami.

-Następną rzeczą były treningi siłowe. Biegał z przywiązanym do ciała pniem drzewa. Podciągął się z obciążeniem na nogach. Robił brzuszki i przeróżne inne ćwiczenia mające na celu wzmocnienie jego mięśni. Po tym zjadał kolejny posiłek.

-Kolejną rzeczą była ponownie szermierka. Na rozgrzewkę wymachiwał swoją zwykłą kataną by potem zmieniać je w shi-kai. Pragnął nauczyć się nim posługiwać należycie. Starał się uderzać precyzyjnie i szybko, by móc w walce zaskoczyć przeciwnika. Po krótkiej przerwie łapał jakieś większe gałęzie, dzidy i inne przedmioty o różnych kształtach i starał się nimi posługiwać. W końcu nigdy nie wiadomo jak przyjcie mu walczyć, nie zawsze będzie mieć katanę przy boku, dlatego też musiał umieć efektywnie walczyć wszystkim czym miał pod ręką. Te ćwiczenia pochłaniały mu znacznie więcej czasu od pozostałych prawdopodbnie trenował tak do 4-5h dziennie... Potem jadł już kolacje

-Wyruszał ponownie na biegi po lesie i łące, jednak trwało to krócej niż z samego rana, w końcu był po całym dniu ciężkiej pracy...

-Na noc wracał do szałasu gdzie jeszcze przez jakiś czas analizował swoje postępy i wydarzenia z całego dnia. Zastanawiał się jakby mógł np wykorzystać dany przedmiot do walki by móc potem ten pomysł zrealizować w kolejnym dniu. Ponadto starał się wejść jeszcze chociaż przez chwilę do wewnętrznego świata by porozmawiać ze swoim zanpakutou, czy nawet jeszcze trochę potrenować z nim w jego wewnętrznym świecie. Po tych wszystkich treningach zasypiał natychmiast. W końcu odpoczynek należał mu się jak najbardziej.

Początki zawsze są trudne. Biegi nie były tak trudne gdyż od zawsze miał bardzo dobrą wytrzymałość i regeneracje sił. Gorzej było z akrobacjami, nie raz potknął się czy ześlizgnął z pnia drzewa, nabijając sobie przy tym guza czy rany na całym wręcz ciele. na szczęście nie były one poważne i z nadzwyczajną regeneracją chłopaka znikały tak samo szybko jak się pojawiały. Jednakże z czasem wychodziło mu to już coraz lepiej, jednak musiało minąć wiele miesięcy...
Walka z własnym cieniem była bardzo nużąca na początku gdyż Tanaka nie miał poprostu przeciwnika. Przyzwyczajony był do walki przeciwko jakiejś osobie, a nie cieniu... Na samym wstępie nie potrafił wymyślać jakiś wyjątkowych sekwencji ciosów jednak z dnia na dzień podświadomie wykonywał ruchy, których wczesniej by nie wykonał. Obracał katanę w ręcę robiąc tzw młynek itp. Z czasem w czasie treningów miał wrażenie, że walczy przeciwko przeciwnikowy. Potrafił wyobrazić sobie swojego sparing partnera walcząc z nim. Miał przy tym zamknięte oczy. Jednak nie zadawał jedynie ciosów, widział nawet ataki wyimaginowanej osoby i robił przed nimi uniki...
W treningach siłowych również nie miał zamiaru dawać sobie fory. Czując, że bieganie z pniem zaczyna mu wychodzić coraz łatwiej zamieniał drzewo na inny "model" - cięższy... Tak samo przy podciąganiu się czy innych trenignach. Z każdym dniem stawiał poprzeczkę coraz wyżej...
Treningi ze swoim shi-kai również nie należały do prostych. Miecz był ciężki i dużo. Bardzo nie poręcznie było się nim posługiwać. Trzeba było wymyślić styl walki i sposób na posługiwanie się nim. Tanaka starał się to robić dizeń za dniem. Powoli wychodziło mu to coraz lepiej, jednak oczywistym jest fakt, że zawsze można być jeszcze lepszym. Czasem nawet słyszał jakąś podpowiedź od swojego zanpakutou, jednak nie zdarzało się to za często. Jednak najgorszymi treningami było chyba posługiwanie się różnymi przedmiotami. Tanaka często nawet nie miał pomysłu jak powinien zacząć walkę jak wykorzystać ten przedmiot. Wogóle widzac prosty patyk praktycznie nie widział, żadnych jego mocnych stron. Jednak z upływem czasu i samozaparciem powoli coś wychodziło, nikt nie będzie mógł teraz powiedzieć, że bez swojego miecza będzie bezbronny.
I na sam koniec trneingi i rozmowy z własnym zanpakutou. Dużo lepiej mu rozmawiało się z nią na spokojnie po całym dniu treningu, rozmawiali ze sobą i napewno po trochu zbliżali się do siebie...
I tak minął kolejny rok... Wiek Tanaki wskoczył o kolejne oczko... Na twarzy pojawił się ciemny gęsty zarost. Muskulatura nieznacznie się zwiększyła, bardziej zarys mięśni był widoczny. Również włosy urosły o kolejne centymetry...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Pią 13 Sty 2012 - 11:41

Yuzuru wybrał niezależność, wybrał samotność...
Ale do takiego życia chłopak, był już przyzwyczajony. Mógł w spokoju doskonalić ciało i ducha.
Belle zgodnie z obietnicą przyniosła mu torbę z narzędziami z zapewnieniem wszelkiej pomocy, jaką tylko Tanaka będzie potrzebować. Widać los "jednego z ostatnich elfów" bardzo leżał jej na sercu.
Tak więc mógł bez większych trudności wnieść swój szałas, który przez następny rok miał dawać mu schronienie. Okolica obfitowała w żywność, a z innymi drapieżnikami nie miał zbyt wielkich problemów. Wszak nie był już chłopcem, lecz silnym i pewnym siebie mężczyzna.
Można wręcz rzecz, że Tanaka stanął na szczycie okolicznego łańcucha pokarmowego.

Kiedy zbudował już schronienie i zapewnił sobie wyżywienie. Tanaka mógł poddać się ciężkiej, codziennej rutynie, na którą składała się oczywiście cała masa ćwiczeń.
Cały ten trening był wręcz masochistycznym zajęciem. Dzień w dzień, katował swe ciało, zmuszając je do osiągania granic wytrzymałości. Silna wola i chęć doskonalenia, bardzo tutaj pomagały.
Bo właściwie w każdym dniu pojawiała się pokusa, aby skrócić trening i poddać się błogiemu lenistwu.
Wielu zapewne dałoby się usidlić, ale nie Tanaka. On bez wytchnienia pracował nad sobą, co przynosiło widoczne rezultaty.
Ciało stało się twardsze i bardziej elastyczne. Poruszał się szybciej i zwinniej. A ćwiczenia w formie shi kai, pozwoliły na lepsze opanowanie tej formy zanpakutou.
A jeśli już o Kamagani mowa. To wspólne rozmowy w istocie zbliżyły ich do siebie.
Świetlista kobieta zdawała się być zadowolona z obecnego stanu rzeczy. Jak już kiedyś wspominała, największe szczęście daje jej gdy postępuje zgodnie ze swoim sumieniem.
I owszem, w tej głuszy był wolny, mógł robić co chciał i nikt nie zmuszał go do podejmowania decyzji, których potem by żałował.
Demon w nim drzemiący nie pojawił się ani razu. Chociaż czasami Tanace wydawało się, że przed snem słyszy jego złowieszczy szept. Ale równie dobrze mógłby to być wiatr hulający między szczytami gór.
Od czasu do czasu odwiedzała go również Belle, która mówiła o wiele za wiele. Przeważnie o głupstwach, ale parę razy wspomniała o przygotowaniach do wojny o Hueco Mundo. O tym, jak członkowie espady poszukują sprzymierzeńców, mających pomóc im przejąć tron w Las noches. Do Torre de mezcla, dotarło kilku ich wysłanników, z ofertą przymierza.
"Nic tylko debatujemy nad tym za kim by się tu opowiedzieć" mówiła wyraźnie znudzona.
Ale to wszystko działo się daleko, w innym świecie i nie miało wpływu na spokojne życie chłopaka.
O Novembree nic nie słyszał. Zresztą może i to lepiej. Kilka razy poczuł słabą energię hollow dobiegającą z oddali, ale żadna z tych bestii nie pojawiła się w jego urokliwej dolince.

[+2 Zr, +1 S i Wyt + dwa wolne punkty]

W końcu minął rok pustelniczego życia. Wschodzące słońce przynosiło ze sobą światło wczesnej jesieni.
Było całkiem chłodno. Cóż, ostatnia zima okazała się całkiem łagodna. Niestety póki co zapowiadało się, że w tym roku będzie inaczej.
Ale Tanaka był przygotowany, miał już ciepłe futra zdarte ze zwierzyny. Wystarczy ocieplić szałas i jakoś to będzie.
Gdzieś w pobliżu zaćwierkał drozd. Noc była spokojna. Yuzuru przyśniło się, że walczył z shinigami, którego twarz pokrywała maska hollowa. Dla innych mógłby to być koszmar, ale dla nie go był to przyjemny sen. Ehh ostatnio często nawiedzają go podobne marzenia senne, widać nieświadomemu umysłowi tęskno było do do walki i dreszczyku emocji z nim związanym.
Pora było wstawać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Pią 13 Sty 2012 - 16:49

Od dłuższego czasu ukryta natura chłopaka wychodziła na jaw, nawet podczas snu. Coraz bardziej miał ochotę z kimś walczyć nawet w postaci sparingu. Walka z cieniem nie wystarczała mu już dostatecznie... Dlatego prawdopodobnie wybierze się za jakiś czas do Rukonu...
Nadszedł nowy dzień tak więc Tanaka jak zwykł to robić wstał rano. Zjadł pare owoców żeby trochę napełnić żołądek gdyż wczoraj bardzo ciężko trenował i nie miał wieczorem nawet siły zjeść pożądnej kolacji, zjadł raptem dwie ryby, które przy tak wielkim wysiłku były niczym... Wyszedł z szałasu i porobił kilka ćwiczeń rozciągających żeby rozruszać kości. Następnie pobiegł to stumyka. Zaspokoił pragnienie i umył twarz. I teraz pozostało mu zacząć pobiegać po lesie. Niczym dzika bestia wbiegł z dużym impetem w las przeskakując to kolejne przeszkody, bądź czasem jeżeli nie był w stanie tego robić to odbijając się od drzew. To była norma, którą wykonywał przez ostatni rok dzień w dzień. Wszystko na razie wyglądało normalnie, znał bardzo dobrze każdy zakątek tego miejsca....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Pią 13 Sty 2012 - 23:05

Poranek, jak poranek. Najpierw pozbawione wszelkich konserwantów i sztucznych słodzików, naturalne śniadanie. Potem obowiązkowa rozgrzewka, po której następowała poranna toaleta (wszak Tanaka nie był niedomytym jaskiniowcem) no i można było już rzucić się w wir codziennego trudu. Tylko niebo nie wyglądało za ciekawie, ciężkie chmury i zimny, tnący wiatr nie zwiastował niczego przyjemnego. Yuzuru jednak nie dał się zastraszyć pogodzie, ruszył w las...

Zwalone pnie, zdradzieckie jary, żadna z tych przeszkód nie była wstanie powstrzymać rozpędzonego Tanaki. Z rozpędu przeskakiwał te mniejsze przeszkody, a większe sprawnie pokonywał. Wspaniale było czuć wzmożoną pracę mięśni nóg i szybkie bicie serca. W takich chwilach czuło się, że naprawdę się żyje, a nie tylko wegetuje, co było przypadłością wielu "mniej aktywnych" osobników.
Tymczasem zaczęło kropić, a już chwilę potem lać tak porządnie, że Tanaka słyszał teraz jedynie ustawiczny szum spadających kropli. Oczywiście taki szczegół nie mógł go zatrzymać. Biegł dalej, rozbijając o siebie krople, którym nie dano było dotrzeć do ziemi.
Nagle wypadł zza linii drzew, na pogrążoną w deszczu polankę.
W pierwszej chwili widok, który mu się ukazał nie co zbił go z tropu. Tak dawno nie widział innego człowieka, że wydawało mu się to nierealne. Ale, jednak nie był w tej głuszy sam.
Na środku polanki klęczała dziewczyna. Pochylonej twarzy Tanaka co prawda nie mógł dostrzec, ale sądząc po długich kruczoczarnych włosach i krągłych kształtach zarysywujących się wyraźnie pod ciemnym strojem, mógł z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że owa istota należała do reprezentantki płci pięknej.
Deszcz wyżywał się na niej z całą swą mocą, tłukąc tysiącami kropel deszczu. Ta jednak nic sobie z tego nie robiła. Klęczała nieruchomo, najwyraźniej zupełnie nie świadoma obecności Tanaki.
W głowie Yuzuru włączyła się ostrzegawcza lampka. A co jeśli to pułapka? Może to jakaś sztuczka hollowa? Należało pozostać czujnym.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sob 14 Sty 2012 - 0:35

Gdy Tanaka dobiegł wreszcie do polanki, którą zwykł mijać podczas swojej porannej rozgrzewki zauważył pewną osobę. Dlaczego akurat tutaj się znajdowała i do tego w taką ulewę? - tego nie wiedział. Przez ponad rok swojego pobytu w tym miejscu nie widział nikogo innego, prócz Bell, i trudno było mu sobie wyobrazić żeby kobieta przetrwała w tej dziczy, a może jednak? Nie powinno się lekceważyć przedstawicielki płci pięknej... Rozglądając się uważnie po terenie nie widział nikogo innego. Polanka była taka jak zawsze, a bardzo dobrze ją znał. Jedynym zagrożeniem, którego mógł się obawiać to tej dziewczyny. Dlatego też był ostrożny i chciał upewnić się kim jest ta osoba. Może rzeczywiście to był pusty, który zastawił pułapkę? Czy też poprostu dziewczyna, która się zgubiła... Będąc już dość blisko, na jakieś 3m. Położył dłoń na rękojeści swojego zan by w razie potrzeby szybko móc zareagować.
Kim jesteś?I co tu robisz?
Zapytał wprost ze spokojem w głosie. Miał nadzieję iż ta kobieta się zgubiła i nie ma zamiaru go atakować. Nie lubił walczyć z płcią przeciwną, jednak jeżeli musiał to robić to nie powstrzymywał się nawet na moment...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Pon 16 Sty 2012 - 11:33

Gdy Tanaka podszedł do dziewczyny usłyszał szept, na który składały się pozornie pozbawione sensu słowa.
-Cisza... Czemu milczą? Pusto... Tak cicho... nic... - Pomału, podniosła się z kolan i uniosła głowę.
Spoiler:
 
Spojrzenie lazurowych oczu wbiło się w Tanakę. Uroda nieznajomej robiła wrażenie, nawet jeśli miała bladą, chorowitą cerę. Miała delikatne i harmonijne rysy twarzy, które przywodziły na myśl te młode szlachcianki, które czasami można było zobaczyć spacerujące po Seireitei. A w dodatku Yuzuru odniósł dziwne wrażenie, że tą konkretnie twarz, dane mu było kiedyś już widzieć.
Tymczasem dziewczyna zaczęła się zbliżać. Powoli, szurając nogami szła w stronę Tanaki.
Wydawała się nie zwracać uwagi na jego słowa. Jej spojrzenie było puste, zupełnie jakby należało do lalki, lub innego nieożywionego obiektu, posiadającego oczy.
Chłopak nie czuł od niej niczego, ani kropli reiatsu. Czyli, albo doskonale je maskowała, albo też miała go tak niewiele, że nie wprawiony w wyczuwaniu energii Tanaka nic nie czuł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Wto 17 Sty 2012 - 19:09

Słowa wypowiedziane przez dziewczynę zupełnie nie trzymały się kupy. Były chaotyczne i tworzyły zupełnienie pozbawione logiki zdanie. Mimo wszystko Tanaka wolał zachować ostrożność...
Uroda dziewczyny naprawdę robiła wrażenie, jej piękna twarz i krągłe ciało napewno zmusiłyby wręcz każdego mężczyznę do obejrzenia się za nią. Na szczęście Yuzuru nie jest takim psem na baby i nie ulega za łatwo płci przeciwnej.
Po krótszej chwili coś w jego głowie zaświeciło. Miał wrażenie, że widział już tą dziewczynę bardzo dawno temo. Ale kiedy to miało miejsce? Gdy żył w rukongai czy jeszcze za czasów uczęszczania w Akademii Shinigami. Nie miał pojęcia czy dowie się czegoś od tej dziewczyny. Jest ona albo niesprawna umysłowo bądź jest w jakimś transie?
Spojrzenie dziewczyny w pewien sposób było przerażające. Gdyż nic z nich nie można było wyczytać. Taka pustka nie jednego potrafi doprowadzić do szaleństwa...
Chłopak dalej stał twardo na ziemi. Nie miał zamiaru odpuścić i ponownie zadał pytanie.
Kim jesteś i co tu robisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Wto 17 Sty 2012 - 19:31

Kimkolwiek była ta dziewczyna to najwyraźniej obrała sobie za cel Tanakę.
Słowa Yuzuru przebiły kurtynę deszczu, ale kobieta nadal nie reagowała.
Szła, powłócząc nogami w stronę Tanaki, wlepiając w niego to straszne, puste spojrzenie.
Mokre, kruczoczarne włosy przylegały ciasno do głowy, podobnie jak nasiąknięte wodą ubranie opinające wszelkie krągłe kształty.
Tanaka był w podobnym "mokrym" stanie (z wyjątkiem krągłości pod ubraniem, rzecz jasna), ale obecnie zwracał na to równie mało uwagi, jak dziewczyna.

W końcu nieznajoma stanęła przed chłopakiem. Spojrzała mu prosto w oczy. Jej "okna duszy" miały niezwykle czystą, niebieską barwę. I tylko ten brak, jakichkolwiek uczuć psuł ten piękny obraz.
W tej chwili, wyglądała na całkowicie bezbronną istotę. Zagubioną i obłąkaną, ale na pewno nie szkodliwą.
Pomału, jakby z wahaniem oparła dłonie o pierś Tanaki i przysunęła do niej ucho.
Po karku Yuzuru przebiegł dreszcz. Takie bliskie kontakty z płcią przeciwną nie zdarzały mu się często ( w sumie, to w ogóle się nie zdarzały).
-Słyszę... - powiedziała dziewczyna zdumionym głosem, nasłuchując bicia serca Tanaki.
Zamknęło oczy, westchnęła cicho. Nogi zaczęły się pod nią uginać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Wto 17 Sty 2012 - 23:29

Dziewczyna miała wyjątkową barwę oczu, tak samo jak Tanaka. O tyle jej błękit wydawał się nieskalny, niewinny, zupełna odwrotność oczu Yuzuru, którego spojrzenie było krwiście czerwone łaknące walki... Chłopak nie czuł żadnego zagrożenia... Nawet pomimo tego iż jego czujność teraz była na bardzo wysokim poziomie. Cóż, najwidoczniej naprawdę nie ma czego się obawiać... Albo duże kłopoty dopiero przyjdą...
I napewno bardzo mocno musiała usłyszeć serce Tanaki. W końcu był to kawał zahartowanego, wyćwiczonego mięśnia, które dawało mu jego wysoką wytrzymałośc. Ponadto tak blisko kontakt spowodował mimowolne przyspieszenie tętna i bicia serca... Cóż to nie była codzienna sytuacja...
Czując iż dziewczyna zaraz runie na ziemię, Tanaka złapał ją w tali i przytrzymał by nie upadła. Chwilę później wziął ją "na barana" i począł iść w kierunku swojego szałasu. Miał nadzieję, że dziewczyna nie będzie stawiać oporu starajac się wyrwać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 10:16

Cóż, dziewczyna nie stawiała oporu bo najwyraźniej zasnęła. Oddech miała równy i spokojny.
I byłoby nawet całkiem miło, gdyby nie ten przeklęty deszcz.
W każdym razie Yuzuru mógł w spokoju powrócić do szałasu, mając przy tym dodatkowy trening z obciążeniem. Chociaż ciężar dziewczyny nie był przytłaczający, dla wyćwiczonego Tanaki, była "niemal" lekka, jak piórko.
I jedyne co teraz mogło go niepokoić to jej tożsamość. Może uciekła z domu w rukongai?
W takim razie musiała mieć niezłą kondycję skoro zdołała się zapuścić w tak daleki rejon, nie wspominając o raczej niezbyt przyjaznym ukształtowaniu terenu, które musiałaby pokonać.

Póki co nie było więc odpowiedzi na to pytanie. Tanaka bez przeszkód dotarła do szałasu. Deszcz osłabł, stalowoszare chmury rozjaśniły się nie co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 11:13

Tanaka miał nadzieję, że gdy dziewczyna się obudzi to dowie się cokolwiek na jej temat. Chodź po jej wcześniejszym zachowaniu będzie to napewno bardzo trudne. Będąc już na miejscu Yuzuru położył dziewczynę na posłaniu i przykrył futrami. Napewno musiało być jej zimno, w końcu nie wyglądała mimo wszystko na osobę o silnym ciele. Żeby lepiej ją ogrzać powinien ją rozebrać... Jednak nie zdecydował się na ten manewr... Po prostu nie potrafił... Przykrył ją większą ilością futer. Zostawił obok niej owoce by mogła zjeść jak się obudzi. Sam zaś wyszedł ponownie na zewnątrz. Mimo wszystko nie może przecież zaniedbać treningu... Poszedł na polankę i wyciagnął swoje zanpakutou. Starał się skupić na treningu jednak tyle niewiadomych nie pomagały mu w tym. Jednak mimo wszystko starał się wyobrazić sobie przeciwnika w umyśle i z nim walczyć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 11:32

Zmoczone ubranie wyraźnie nie sprzyjało zdrowiu. Jednak dla Tanaki najwyraźniej ważniejsze, było zachowanie czci dziewczyny, niż jej ewentualne problemy zdrowotne.
Gdy już zajął się śpiącym gościem, sam jak gdyby nigdy nic wyruszył na trening.
Wszak miał bardzo dobrze zaprojektowany plan dnia, którego wolał nie zaburzać.

Tanaka stanął z wyciągniętym zanpakutou pośrodku polanki. Wyobraził sobie trzech drabów z katanami, każdy stał z innej strony. Po chwili wytwory wyobraźni natarły na niego.
Yuzuru unikał, blokował i kontrował wyprowadzając przy tym przeróżne ataki. Szybkie i celne, powolne i mocne.
Zawirował w piruecie, odejmując jednego z przeciwników ramię, drugi upadł pod naporem gradu ciosów, natomiast trzeci musiał skapitulować po zastosowaniu przez Tanakę przemyślanej finty.
Deszcz, który towarzyszył mu podczas treningu, teraz zmienił się w rzadki kapuśniaczek. Zza chmur nieśmiało wyglądało słońce.
Ćwiczenia rozgrzały chłopaka. Serce biło mocno, a po ciele rozlało się to przyjemne ciepło, pojawiające się po miłym treningu.
Ubranie nadal było dosyć mokre. Na szczęście chłopak, był już raczej przyzwyczajony do takich warunków. Nie raz i nie dwa chodził zasmarkany i przeziębiony, ale w końcu jego ciało zahartowało się mocno. Zresztą, prawdę mówiąc nigdy nie miał jakiś większych problemów z chorobami. Dzień, dwa, no góra trzy i już chodził zdrów.
Sądząc po lokalizacji słońca, były okolice południa, a dziewczyna nadal spała, niczym kłoda, w Tanakowym łóżku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 12:25

Po przyjemnym i owocnym treningu zawsze przychodziła pora na obiad. W końcu musiał mieć skądś siły żeby móc dalej ćwiczyć przy narzuconym na siebie wysokim tempie. Tanaka powolnym krokiem szedł do szałasu, uchylił zasłonę przy wejściu i wszedł do środka. Zauwazył, że dziewczyna w dalszym ciągu śpi. Dlatego po cichu przeszedł obok niej by jej nie obudzić. Musiała być wyczerpana, w końcu wygladała też na chorowitą... Chłopak dotarł do docelowego miejsca i wyciągnął ze schowka na żywność, kawał wędzonego mięsa. Przysunął do ust i wziął ogromny kęs. Musiał dużo jeść, żeby mieć dużo sił. Siedząc tak chwilę i jedząc przy okazji patrzył na nieznajomą. Zastnawiał się co może robić w takim miejscu... Chwilę później naszła go myśl, że dziewczyna może mieć gorączke. W końcu wróciła z takiej ulewy, a on nawet jej nie rozebrał... Wolał się upewnić, żeby mieć czyste sumienie. Odłożył swoje pożywienie na bok i podszedł do dziewczyny. Położył dłoń na jej czole żeby sprawdzić jej temperaturę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 12:40

Tanaka przyłożył dłoń do czoła dziewczyny, które okazało się niepokojąco gorące.
Widać młódka nie miała tak odpornego ciała, jak chłopak i zimny deszcz nie działał na nią najlepiej. W dodatku Yuzuru nie mógł wiedzieć, od jak dawna znajdowała się w głuszy.
Równie dobrze mogła być skrajnie wycieńczona, po kilku nocach pod gołym niebem i niedostatku pożywienia.
Chociaż, gdy chłopak na nią patrzył, to po za gorącym czołem i bladą skórą nie dostrzegał innych śladów choroby.

Na zewnątrz zaćwierkał ptak, dziewczyna otworzyła oczy. Spojrzała na Tanakę beznamiętnym spojrzeniem, po czym zaczęła się wygrzebywać z narzuconych na nią futer.
Gdy już się uwolniła zaczęła się męczyć z ubraniem, które było teraz wymięte i wilgotne, co z pewnością nie sprzyjało komfortowi ich noszenia.
Rękawy zwisły żałośnie kiedy wycofała z nich ramiona. Głowa zniknęła pod czarną tkaniną, kiedy zaczęła ściągać górną partię ubioru.
Najwyraźniej nic nie robiła sobie z obecności Tanaki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 12:50

Dziewczyna była rozgrzana. Tanaka powinien się nią zająć od razu po przyjściu tutaj. Gorączke to nie taka choroba z która można czekać... Chłopak przełknął ślinę i miał już zamiar rozebrać dziewczynę, jednak przebudziła się po ćwierkaniu jakiegoś ptaka na zewnątrz. Co świadczyło, że na dworze prawdopodobnie przestał padać deszcz.
Zauważając iż dziewczyna nic nie robi sobie z jego obecności i zaczyna się rozbierać. Chłopak nieco się speszył, w końcu nigdy nie miał okazji podziwiać piękna nagości płci przeciwnej. Dlatego takie sytuacje nie były dla niego komfortowe. Chłopak odwrócił się plecami do dziewczyny i czekał, aż ta się ubierze bądź i nie zrobi tego... Nie wypowiedziała nawet słowa, najwyraźniej nie należała do gaduł tak samo jak Tanaka. Dlatego też nie przeszkadzała mu cisza. Nigdy jakoś nie wychodził sam z inicjatywą do rozpoczęcia konwersacji... Jednak po chwili postanowił się przełamać...
Jak się czujesz?...
Zapytał pewnie pomimo lekkiego zawstydzenia. Cóż taki mężny wojownik, a tak czuje się tak nieswoje w obecności nagiej kobiety - istna parodia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 12:58

Nie najlepiej byłoby dla Tanaki, gdyby kiedyś spotkał hollowa potrafiącego zmieniać się w nagie, piękne dziewczyny. Z tego starcia mógłby nie wyjść w jednym kawałku.
Teraz jednak groził mu co najwyżej nazbyt wyraźny rumieniec i to nieprzyjemne uczucie zakłopotania.

Dziewczyna męczyła się przez dłuższą chwilę, z wilgotnym ubraniem, które najwyraźniej nie bez oporów dawało się zdjąć.
-Dobrze - odpowiedziała tym jednym słowem, na pytanie Tanaki. Chociaż rozumiała co się do niej mówi, mimo, że nie była przy tym zbyt wylewna.
I wtedy Tanaka usłyszał kroki, a chwilę potem ujrzał nagie dziewczę wychodzące z szałasu.
Cóż, przynajmniej długie, sięgąjące ud włosy zasłaniały co wraźliwsze tylne części ciała.
Mógłby być jednak problem, gdyby chłopak chciał uderzyć od frontu.
Jednocześnie mógł zobaczyć, że rzeczywiście deszcz przestał padać, a nawet leniwe ostatnio słońce pofatygowało się, aby zalać dolinkę miękkimi promieniami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 13:12

Prawdopodobnie miałby problemy z takim hollowem. Jednak z czasem napewno przyzwyczai się do nagośći kobiet, z jednej strony rozumiał tą dziewczynę, sam nie wstydził się swojego ciała. Może dzięki niej przełamie ten dyskomfort. Dziewczyna wyszła z szałasu i to zupełnie naga. Nie był to dobry pomysł gdyż miała gorączkę. Dlatego też Tanaka wziął jedną ze skór i poszedł za dziewczyną. Będąc za nią okrył ją odzieniem.
Masz gorączkę, powinnaś zostać w szałasie.
Odpowiedział starając się ukryć dalej obecne zakłopotanie.
Pogoda na dworze była coraz ładniejsza, deszcz przestał padać, a słońce przyjemnie zaczęło przygrzewać.
Kim jesteś?
Zapytał po chwili starając się wyciągnąć jakieś informacje z nieznajomej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 13:21

Sprytny plan Tanaki okazał się całkowitym sukcesem. Zaatakował znienacka i przykrył dziewczynę jedną z tak ciężko pozyskanych skór. Świetnie. Teraz nie musiał się obawiać widoku golizny.
Dziewczyna nie zareagowała na ten śmiały manewr. Powoli sądowała wzrokiem dolinkę, najwyraźniej próbując odnaleźć się w nowej sytuacji.
- Dobrze... Czuję się dobrze - odpowiedziała, jakby tymi słowami urywając całą dyskusję na temat jej samopoczucia.
Na pytanie Tanaki, odwróciła się do niego. W jej badawczym spojrzeniu nie było już tej niepokojące pustki. Teraz patrzyła na chłopaka spokojnym i nie co znudzonym wzrokiem.
-Nie wiem... - odpowiedziała po dłuższej chwili - A ty to kto?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 13:28

Tanaka nie miał jednak zmiaru dać za wygraną.
Musisz odpocząć i zostać w szałasie... Jesteś rozpalona i możesz jeszcze bardziej się pochorować.
Mówił z nieco przejętym tonem, mimo wszystko nie chciał by dziewczyna się rozchorowała, prawdopodobnie byłby w tym również jego udział i ciążyłoby to mu na sumieniu...
Od razu lepiej się poczuł gdy zauwazył iż spojrzenie dziewczyny się zmieniło, nie było już takie puste jak kilka godzin temu...
Jestem pustelnikiem, który mieszka tutaj w odosobnieniu i hartuje swoje ciało...
Powiedział najkrócej jak tylko potrafił i było w tym bardzo dużo prawdy. Jako że dziewczyna miała gorączke to mogła w każdej chwili zasłabnąć dlatego też chłopak był gotowy złapać ją w razie upadku.
Wiesz jak tu się znalazłaś?
Zadał kolejne pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 13:37

Troska Tanaki o jej zdrowie, nie robiła na dziewczynie żadnego wrażenia. Właściwie to mógłby jej równie dobrze zaproponować podróż w celu zdobycia szczytu jednej z pobliskich gór, a i tak nie wywarłoby to na niej żadnego wrażenia.
Na wiadomość, że chłopak jest pustelnikiem, przekrzywiła głowę i zmrużyła oczy, jakby się zastanawiając czy Yuzuru rzeczywiście wygląda na utrudzającego swoje ciało samotnika.
Właściwie z tą swoją brodą, gąszczem włosów i szałasem, w którym pełno było skór, to z pewnością musiał wyglądać na typowego "człowieka z gór".
Oględziny dziewczyny musiały wyjść pomyślnie, bowiem po chwili odwróciła wzrok i ruszyła powoli do strumyczka.
-Ja... nie wiem. Była ciemność. Wszędzie - odpowiedziała jeszcze na kolejne pytanie.

Pochyliła się nad wodą i zanurzyła dłonie w chłodnej wodzie, z których następnie zaczerpnęła kilka łyków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 13:45

Z każdym pytaniem i odpowiedzią coraz więcej pojawiało się niewiadomych zamiast ich ubywać. Może to była amnezja, a może rzeczywiscie dziewczyna nic na swój temat nie wie. Tak jakby ktoś przeprowadzał na niej eksperymenty od małego i robił pranie mózgu by nikomu nic nie wyjawiły. Miał nadzieję, że z czasem dowie się czegoś nowego...
Tanaka również wziął kilka łyków wody. Cóż zapomniał ostatnio napełnić bukłak, ale zaraz naprawi swój błąd. Obserwując bacznie dziewczynę zastanawiał się w dalszym ciagu jak tu trafiła... Mówić potrafiła, może nie zrozumiale ale mówiła...
A wiesz cokolwiek o sobie? Skąd jesteś, jak się nazywasz?
Yuzuru zadawał kolejne to pytania z nadzieję iż dowie się czegokolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 13:53

Dziewczynę najwyraźniej znudziło odpowiadanie na pytania Tanaki, bo najzwyczajniej w świecie je zignorowała.
Wstała i spojrzała na południe, czyli tam gdzie leżało Rukongai i Seireitei, których to jednak nie dało się dostrzec z powodu wysokich sosen skutecznie zasłaniających widok.
-Jestem... głodna - stwierdziło dziewczę i obejrzało się na Yuzuru, jakby zastanawiając się czy chłopak na da się na wczesny obiad.
Musiała stwierdzić, że nie wygląda zbyt apetycznie, jako że odwróciła wzrok i już żwawszym krokiem ruszyła w stronę ściany sosen.
Z pewnością jej zachowanie daleko odbiegało od przyjętych norm normalności. Cóż, najwyraźniej inne istoty nie zapędzały się w te bezludne okolice.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 14:02

Cóż, najwyraźniej nie bardzo miała ochotę z nim rozmawiać, nawet nie wiedział jak powinien się do niej zwracać... Słysząc iż jest głodna postanowił zabrać ją do szałasu, w końcu tam miał większość swoich zapasów.
To chodź ze mną, w szałasie mam jedzenie.
Powiedział spokojnie łapiąc ją za biodro. Chciał ją doprowadzić do szałasu. Przynajmniej miały dwie korzyści, dostała by jedzenia i mogłaby ogrzac się w środku. Tanaka trzymał ją pewnie by ta nie uciekła w las, który właśnie sobie obrała za cel.
Jak mam się do Ciebie zwracać?
Zapytał starając się zwrócić na siebie uwagę, nie miał zamiaru naciskać, ale spróbować zawsze można...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 14:09

-Nie... to... - powiedziała próbując uwolnić się z uścisku Tanaki. Jak na taką bladą istotkę miała całkiem sporo siły, ale też nie na tyle, żeby wyswobodził się z mocnego uścisku Yuzuru.
W końcu jednak szarpnęła mocniej nogą, czym zaskoczyła chłopaka i wten sposób odzyskała swobodę.
-Nazywaj, jak chcesz. Ja muszę coś zjeść - odpowiedziała już bardziej składnie, po czym ruszyła szybkim marszem w stronę sosen. Wyraźnie nie miała zamiaru dać się zatrzymać Tanace.
Mówi się ( a dokładniej spora część mężczyzn tak twierdzi) , że niezależne kobiety są najgorsze. Ile było w tym prawdy, chłopak mógł się właśnie przekonać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 14:24

Yuzuru jednak nie miał zamiaru dać za wygraną. Nie wysilajac się za bardzo szybko znalazł się przed dziewczyną i mocno chwycił dłonią za jej nadgarstek, po czym spojrzał jej w oczy.
Słuchaj Ty, nie mam zmaiaru mieć Cię na sumieniu gdy rozerwą Cię na strzępy dzikie zwierzęta. Pójdziesz ze mną po dobroci albo użyje siły.
Powiedział stanowczo chłopak ciągnąc ją za ręke w stronę szałasu. Gdyby jednak ta nie dawała za wygraną weźmie ją na ramie i zaniesie do wiaty.
Dobrze gdy kobieta jest niezależne, jednak gdy ma gorączke powinna dać za wygraną i dać sobie pomóc, a nie na siłę jeszcze sobie szkodzić. Jeżeli Tanaka nakarmi tą dziewczynę i sprawi, że temperature zniknie to ją wypuści i niech robi co sobie chce, on chciał mieć jedynie czyste sumienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 14:42

Z Tanaki aż wylewała się troska, czego niestety bezimienna dziewczyna nie zauważała.
Chłopak postanowił więc być mniej uprzejmy i delikatny. Ruszył za nią, wyprzedził i bez skrupułów chwycił za nadgarstek, po czym wygłosił swoją płomienną przemowę.
Dziewczyna uniosła lekko brwi i spojrzała na dłoń Tanaki, która niczym żelazna obręcz kajdan nie pozwalała jej ruszyć dalej.
-Przeszkadzasz... - powiedziała i wycelowała palcem wskazującym w pierś Tanaki. - Shou - wymamrotała i Yuzuru poczuł, jak niewidzialna siła brutalnie odpycha go od dziewczyny. Nogi oderwały się od podłoża i Tanaka przeleciał dobre kilka metrów za nim zaorał plecami w ziemi. Na tym jednak się nie kończyło.
- Mokuhon. - Na dźwięk kolejnego zaklęcia, z ziemi błyskawicznie wyrosły dwie, grube gałęzie, które natychmiast oplotły tułów Tanaki, mocno przyciskając go do gleby.
Dziewczyna minęła go, posyłając mu jeszcze obojętne spojrzenie, po czym porwała się do biegu.
Skóra spadła z jej ramion, włosy rozwiał pęd. Była szybka. Takie chore dziewczyny nie potrafiły poruszać się tak sprawnie, nie wspominając, że nie znały też zaklęć bogów śmierci.
Wyglądało na to, że Yuzuru wplątał się w coś grubszego. A było tak spokojnie...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 14:58

Cała sytuacja przebiegła dość szybko, niewidząc nawet kiedy Tanaka leżał już na ziemii unieruchomiony przez jakieś gałęzie. Chciał być miły i widać bezowocnie. Teraz leżąc na ziemi można by rzec, że dowiedział się trochę o tej dziewczynie. Znała zaklęcia kidou, których uczą w Seireitei, a ponadto była bardzo szybka. Cóż najwyraźniej wczesniej gdy nie czuł od niej ani grama reiatsu musiała je badzo starannie ukryć. Widać, że nie był to jakiś laik. Przeszła jakieś szkolenie i to jest pewne. Widząc, że dziewczyna ucieka nie przejął się tym nawet. Nie miał zamiaru jej gonić, nie chciała zostać trudno. Przynajmniej będzie w zgodzie z samym sobą, w końcu próbował ją zatrzymać. Jako że sytuacja, w której się znalazł nie była komfortowa postanowił to zmienić. Skupił stosowną ilość reiatsu w swoim ciele (do siły) by za pomocą samej tężyzny fizycznej wyswobodzić się z oplatających go gałęzi.
Eh... Mam nadzieję, że nie przyniesie mi kłopotów...
Westchnął w myślach. Lubił spokój, a teraz bardzo prawdopodbne jest to, że zostanie on zakłócony...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 15:12

Dziewczyna zniknęła za sosnami, zostawiając za sobą jedynie wilczą skórę i ubranie, które zostawiła w szałasie Tanaki.
Po tym, jak go potraktowała miejmy nadzieję, że nie zdecyduje się wrócić po swoją własność.
Tymczasem Yuzuru napinał mięśnie, próbując wyswobodzić się z więzów, które sprowadziła na niego jego zbytnia troska.
Cóż, będzie mieć nauczkę na przyszłość, aby nie powstrzymywać przed odejściem dziwnych dziewczyn znalezionych w dziczy.
Gałęzie trzymały znacznie mocniej niż można było przypuszczać. Pewno spora w tym zasługa żywego reiatsu, które powołało je do życia.
Tak więc chłopak musiał zużyć znacznie więcej energii niż początkowo się spodziewał.
Nacierał całą swą siłą na duszące gałęzie. Musiał otoczyć się aurą reiatsu, ażeby wygrać tą milczącą potyczkę.
Powoli gałęzie wykrzywiały się pod naciskiem Yuzuru. Odgłos pękającego drewna z początku cichy, nabierał na sile. Aż w końcu z głośnym trzaskiem, gałęzie pękły, uwalniając Tanakę z "objęć natury".
Stracił przy tym sporo sił, jak i czasu. Tak więc nawet, gdyby chciał to trudno byłoby mu dogonić dziewczynę, która niczym nimfa musiała teraz nago hasać po lesie. Krzyżyk jej na drogę!

[-17 rei]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Sro 18 Sty 2012 - 15:49

W sumie odkąd Tanaka był taki troskliwy? Może to wina tego, że to była piękna kobieta? Takie zachowanie Yuzuru nie było dumne. Nastepnym razem taki opiekuńczy nie będzie. Tym bardziej widząc zero wdzięczności. Chłopak po uwolnieniu się z gałęzi wstał i porozciągał się chwilę, tamta sylwetka nie była wygodna i trochę napięła mu nieprzyjemnie ścięgna. Po pozbyciu się dyskomfortu Tanaka poszedł zabrać skórę, w końcu zawsze się przyda. Skierował się ponownie do szałasu żeby dokończyć swój przerwany obiad. Dorwał się ponownie do pokaźnego kawałka wędzonego mięsa i konsumował go ze smakiem. Po zaspokojeniu głodu wyszedł na zewnątrz. W końcu cały czas obowiązuje go ścisły harmonogram. Teraz przyszła pora na trening siłowy. Tanaka podszedł do grubego drzewa, przywiązał sobie pokaźnych rozmiarów głaz do nóg i złapał się grubej gałęzi. Mozolnie i ciężko zaczął się podciągać licząc w myślach.
Raz..Dwa....Trzy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Czw 19 Sty 2012 - 14:01

Wyraźnie dziewczyna nie potrafiła okazywać wdzięczności, a Tanaka nie miał zamiaru jej tego uczyć. A niech ją rozszarpią wilki, niedźwiedzie, tudzież agresywne wiewiórki olbrzymy, jakimi to niektóre babunie straszyły niegrzeczne dzieci, aby wymusić na malcach posłuszeństwo.
Yuzuru, jak gdyby nigdy nic wrócił do szałasu i dokończył pochłanianie posiłku. Prawdziwe mięso, którego regularne spożywanie zamieniało chuderlawych chłopców, w silnych, tęgich mężczyzn!
Na posłaniu tymczasem leżał czarny ubiór dziewczyny. Był nawet podobny do tego noszonego przez Tanakę. Oczywiście strój chłopaka, był już znacznie bardziej wysłużony. Rok w głuszy robił swoje i chyba warto by pomyśleć o zakupie tudzież zrobieniu sobie nowego.

Po posiłku Tanaka zaprosił swojego przyjaciela "głaza", na trening siłowy. Twardy kolega chwilę potem zaczął podnosić się z ziemi, i zaraz potem upadać, niczym na jakiejś huśtawce, której głównym mechanizmem napędowym był tu Tanaka. I tak w górę i w dół, w górę i w dół...

[pozwól, że przelecę ten dzień, jako, że nie mamy już zaplanowanych na niego atrakcji ;] ]

Reszta dnia upłynęła raczej standardowo. Różnorodne treningi, do których tak przywykł upłynęły całkiem sprawnie, w czym zasługę miała miła pogoda. Było ciepło i słonecznie. Niestety zapowiadało się na to, że to jeden z ostatnich takich dni w tym roku.

Rozgrzane szkarłatem słońce kryło się za horyzontem. Czerwień nieba przeistaczała się w granat. Te małe upierdliwe pasożyty, zwane komarami, bzyczały bezczelnie nad uchem.
Kolacja dobiegła końca. Tanaka odłożył starannie obgryzione kostki i położył się na łóżku.
To był dziwny dzień. Niewątpliwie inny od wszystkich innych, jakie dane było mu tutaj spędzić. Wkrótce jednak wszystkie myśli o dziewczynie, treningu i komarach, zamazały się ustępując miejsca kojącej opończy nieświadomości.

Było mu dobrze. Ciepło i wygodnie. Chyba wciąż jeszcze śnił. Ciało było lekkie i odprężone. Nie miało w sobie żadnego zbędnego napięcia. I jeszcze ten przyjemny zapach... coś jakby jaśmin z delikatnym powiewem wanilii.
Hmm... tylko co tam się rusza pod pościelą?
Tanaka otworzył oczy. Coś tam było. Jakieś wybrzuszenie pod skórą, którą był przykryty. Czuł ciepły dotyk tego czegoś...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pasmo górskie za Rukongai   Today at 15:22

Powrót do góry Go down
 
Pasmo górskie za Rukongai
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com