IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 4/3
Kovacs - 1/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Benorn - 1/2


Share | 
 

 Yamade Kirai [Shinigami]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Yamade Kirai [Shinigami]   Nie 18 Kwi 2010 - 12:44

DANE

Imię:Kirai
Nazwisko:Yamade
Profesja:Shinigami
Płeć:Mężczyzna
Wiek:23
Waga:70
Wzrost:183 cm
Wygląd:
Kirai Yamade

Charakter: Yamade Kirai jest miłą osoba, Jego postać dla co niektórych może być czasami kontrowersyjna. Potrafi on pomóc w każdemu w każdej sytuacji, nigdy nie rzuca danego komuś słowa, co oznacza, że nigdy nie puszcza słów na wiatr. O jego charakterze można dopowiedzieć jeszcze tyle, iż Kirai jest w wielu sytuacjach zaradny, jest bardzo modrą i Inteligentną osoba, co sprawia że jest bardzo dobrym strategiem. Kirai potrafi przeanalizować każdą sytuację. Yamade Kirai jest zawsze uśmiechnięty jest wstanie posiwiecic wszystko dla swojego celu. Chłopak zdaje się być szaleńcem i psychopatą lecz jego rozumowanie ma sens który nie wszyscy rozumieją.
[/b]
Ekwipunek: Boken do ćwiczen , mundur akademii, przybory do pisania. Katana

Historia:

Chiny ok. roku 270 n.e.
Huen Chu był jednym z wielu podwładnych alchemików na dworze cesarza. Ten jednak wyróżniał się podejściem do wielu spraw, nie tylko naukowych, ale i polityczno-wojennych. Mężczyzna twierdził, że wojna służy po to by kosztem jej ofiar wzbogacać swoją wiedzę, oraz odnajdywać nowe rozwiązania. Wielu uznawało go za świra, gdyż w trakcie jednego z powstań przeciw Smokowi(cesarzowi) obsypał cały plac dziwnym czarnym proszkiem, który nazwał święta ziemią. Gdy buntownicy zajęli plac ten stanął na jego środku z mieczem w prawej, a pochodnią w lewej ręce. Huen powalił kilku wojowników nim przebiło go kilkadziesiąt strzał wystrzelonych z kusz przeciwników. To był koniec nadwornego naukowca z którego "durnej odwagi" zaczęli naśmiewać się patrząc na niego z okien. Nagle alchemik upadł na ziemię pieczętując swe życie bliskim spotkaniem nosa z kamienną posadzką zasypaną czarnym pyłem. Miecz uderzył głośno o grunt wyścielający cały plac dźwięcząc kolejnymi odbiciami od kolejnych elementów wysadzanej podłogi. Pochodnia upadła jako ostatnia. Ostatnie co zrobił wielki naukowiec przed śmiercią to uśmiechnął się...


3 dni wcześniej:
Długa sala holu, jak zwykle przesadnie zdobiona była przedsionkiem w przejściu przed oblicze cesarza. To w ideologii wyjątkowe miejsce ma ogromna wartość, gdyż sam cesarz wydał na nie ogromną sumę. Jakby na to nie patrzeć sama wielkość pałacu miała swoją cenę, a co dopiero wszystkie sprowadzane z różnych krańców kraju skarby, które przyświecać miały jego wysokości nad głową. Oczywiście jak każdy budynek użytkowy, tak cudownego władcy jak ten musiał mieć wiele sal i pokoi, które służą tak naprawdę do niczego więcej jak do sprzątania. No dodatek w tej genialności można powiedzieć że cesarz sam sfinansował cały ten pałac, czego nie da się ukryć z pieniędzy publicznych. Kroki Huen'a Chu słychać było na całej długości korytarza na, którym co 5 stąpnięć jaśnie wysokości stał strażnik. Naukowiec zmierzał ku sali audiencyjnej, by spotkać się z najjaśniejszym panem w sprawie kolejnych wątpliwych eksperymentów alchemika, otóż spalił on 1000 ludzi, by przetestować palność istot ludzkich w warunkach kościelnych. Aby osiągnąć pełen rezultat zrobił to w innowierczym monumencie, by nie urazić wiary cesarskiej. Kolejne uderzenia stóp idącego na spotkanie ciemnowłosego Huen'a z cesarzem były coraz pewniejsze przy czym jego twarz układała się w rysy aroganta, który nie ma sobie nic do zarzucenia. Trzy tonowa stalowa brama została otworzona przez mechanizm wynaleziony przez niego na którego elementy składało się 3000 ludzi i dwa łańcuchy. Oczywiście Chu zaprojektował dwa sposoby otwierania tych ogromnych drzwi, jednak ten był o wiele tańszy w eksploracji w porównaniu do produkcji 700 kół zębatych i pokręteł, które trzeba by wyprodukować u specjalistów. Kolejna sala była już tylko jeszcze pełniejsza od holu, a dla pogłębienia efektu złoceń pokryto ją ze wszystkich stron odbijającymi przedmiotami, które działały jak obecne lustra. Alchemik wszedł do środka patrząc przed siebie z arogancją w swych czarnych oczach. Zobaczył swojego pana, jednak jego w przeciwieństwie do innych to nie wzruszało, gdyż wiedział, ze on jedyny na tym dworze jest niezastąpiony. Czarnowłosy chińczyk stanął naprzeciw przywdzianego w szaty cesarza, który pił spokojnie herbatę. Po chwili władca odrzekł:
-Ludziom nie podoba się palenie ich w przeklętych budynkach. Wiesz o tym dobrze, więc czemu to robisz?
Huen zbył pytanie krótkim spojrzeniem w stronę władcy. Nie był zadowolony z takiego obrotu sprawy, gdyż nie miał zamiaru zaprzestawać badań nad materią zapalonego ciała człowieka, co przy obecnej technice wymagało ogromnej ilości ofiar. Mężczyzna już miał odwrócić się i ruszyć w stronę wyjścia, gdy głos go zatrzymał:
-Jestem dla ciebie wyrozumiały, jednak ludzie zaczęli się buntować. Udowodnij im, że twoje badania przyniosły skutek.
Alchemik bez słowa wyszedł rozkazując jedynie strażnikowi przy wyjściu, by zorganizował łapankę w wysokości 15 000 ludzi, gdyż chce wypróbować swój produkt na bazie węgla, niestety cesarz zabronił kolejnych ofiar, aż do pokazania wyników. To nie było nic miłego, tak więc naukowiec nie miał innego wyjścia jak samemu wszystko załatwić. Chu poszedł do wioski nieopodal pałacu wraz ze swoim nowym eksperymentem, który miał wreszcie zostać wykorzystany. Kwas zamieniający wszystkie materiały organiczne w zwyczajny węgiel, a wszystko miało trwać nie więcej nić kilka sekund. Alchemik dostał się do karczmy, gdzie wielu ludzi nieustannie piło kolejne butelki trunków które ukradkiem przyprawić zamierzał swoim wywarem. Nie zważając na nic wszedł na zaplecze i podolewał kilka kropel do wszystkich butli, by nikt z tu obecnych się nie ostał.
-Czas wracać...
Proste zdanie poprzedziło jego wyjście z zaplecza, oraz otwarcie drzwi przez które wyprowadziły go na zewnątrz. Chciał wrócić już do domu.


Następnego dnia:
"Wieści niosą się szybko, a nawet jeszcze szybciej." To był cytat jednego z nauczycieli Huen'a, który w swej genialności wiedział, że jak będzie na miejscu to cała siła "charyzmy" ludu obróci się przeciw niemu, a tak można zawsze powiedzieć że to zaraza, albo cokolwiek bliskiego temu zjawisku. Zgadnie z przytoczoną tezą Chu niedługo po dziewiątej dowiedział się, że cała karczma nieopodal miasta jest wypełniona węglowymi figurami w kształcie ludzi. Niektórzy zostali rozpoznani przez znajomych i rodzinę co było ciekawym dodatkiem do całej sytuacji, której przebiegowi ciemnowłosy naukowiec przyglądał się z zaciekawieniem. Wszystko było by cudownie, gdyż nie dość, że wynik eksperymentu jest zadowalający to jeszcze nikt go nie podejrzewa, ale... Jakiś cholerny kapłan rzucił hasło klątwy, której przyczyną jest Cesarz. Wielka rada mędrców zebrała się uznając, że władca musi stanąć przed ich oświeconymi umysłami. Wiele mieli mu do zarzucenia, a główna przyczyną jego problemów był sam alchemik, który przez swe badania poświęca dziesiątki tysięcy istnień nie dając żadnych efektów. Cesarz bronił swojego najlepszego naukowca i powiedział jednoznacznie, że go nie wyda na śmierć. Rada zbuntowała się po tych słowach i wypowiedziała wojnę władcy kraju. Jeszcze tego samego dnia, gdy pan wrócił do pałacu Huen poszedł na spotkanie z nim. Kolejni ludzie sa przekonywani przez radę do odwetu na cesarzu za którego sprawą klątwa spadła na kraj. To było jedyne czego się dowiedział, poza pierwszym zdaniem:
-Zawsze mówiłem żebyś trochę odpuścił...
Chu nie potrafił patrzeć długo na cesarza, więc sam odszedł do swojej komnaty i zaczął pakować swoje rzeczy i sprzęt pozostawiając jedynie to czego używał do najnowszego wynalazku. Do końca dnia siedział badając dziwne zależności w swojej komnacie.


Dzień przed początkiem:
Alchemik nie opuszczał swojej komnaty odbierając jedynie posiłki od ludzi, którzy przekazywali mu je przy drzwiach komnaty. Jego plan nie był prosty, gdyż zamierzał pokazać potęgę cesarza w pełni. Naukowiec przez wszystkie lata na dworze interesował się pierwiastkiem węgla i jego połączeniami. Liczył, ze z nimi uda mu się osiągnąć nieśmiertelność, co było wbrew przekonaniom mówiącym, że to rtęć daje życie wieczne. Ciemnowłosy liczył, że sam powstrzyma bunt z pomocą swego genialnego wynalazku, który właśnie ukończył, chciał pokazać swą wielkość radzie i wszystkim którzy go wyśmiewali włączając w to gorszych naukowców dworu cesarskiego. Czas było spotkać się z cesarzem. Alchemik wyszedł ze swojej komnaty i ruszył przed obliczę władcy który był osaczony nadwornymi "geniuszami".
-Ściąć go i nie narażać życia waszej wysokości.- To były słowa Shigu Metumo, który przez całą swoją karierę medyczną otruł kilku dworzan i źle zdiagnozował chorobę cesarza narażając go na śmierć... To były wszystkie jego osiągnięcia.
-Nie... On jest zbyt ważny
-Jak to?! Ten facet to- Cały tłum urwał głos, który miał odpowiedzieć cesarzowi, gdy tylko Huen kaszlnął. Popatrzył na wszystkich swoim czarnym wzrokiem i podszedł w stronę cesarza. Z każdym krokiem wszyscy rozstępowali się puszczając go dalej.
-Na początek, dziękuje wszystkim za wiarę we mnie i dobre myśli. Teraz rozwinę i powiem, że słyszałem iż zaledwie pięć tysięcy ludzi zmierza do pałacu i będą tu jutro. Zajmę się nimi, tylko proszę o jedno. Stań Panie na balkonie skąd będziesz widział plac, a gdy krzyknę... Unieś rękę. A... i żeby nikt nie ważył się być na placu.-
To były jego ostatnie słowa nim ruszył na plac, by przygotować wszystko... Zasypał cały plac dziwnym proszkiem wiedząc, że pomieści on ponad 15 000 ludzi, gdyż zawsze informacje co do ilości mogły być błędne. Teraz... trzeba było wyspać się przed rankiem, gdy cały pałac pogrąży się w strachu prze buntownikami.


Powrót:
-Eh... A jednak jest ich więcej...
Huen upadł na polana zanim poległ na twarz. Miecz zaczął odbijać się od ziemi. 20 000 ludzi było na placu otaczając jego pojedynczą sylwetkę, gdy Cesarz wyszedł na balkon. Krzyk dworzan rozległ się. Kusze przed przeładowaniem już poczęły mierzyć we władcę. Krzyk... Ostatnie tchnienie naukowca rozbudziło ogromny wrzask, a ręka władcy uniosła się w górę. Che upadł na twarz mierząc się z kamienną posadzką. Pochodnia uderzyła o ziemię. Pan stojący na balkonie zacisnął pięść na oczach wszystkich, a wtedy cały plac pochłonął ogień. Płomień pochodni uderzył o proch dając znak na spalenie wszystkiego na swej drodze, jednak nikt o tym nie myślał. Dla wszystkich obserwujących to gniew władcy spalił ponad 15 000 ludzi, którzy śmieli wtargnąć do jego pałacu. To właśnie ten gniew sprawił, że reszta padła na kolana przed swoim bogiem, którego nadworny alchemik uratował przed klęską dając zwycięstwo...

To koniec historii dzielnego naukowca imieniem Huen, który w 270r n.e. rozpalił ogień uznany za boską moc cesarza Quiten'a Chijio.


Cierpienie:

Plac był końcem życia wielkiego naukowca, który marzył o nieśmiertelności. Jak ktoś kto poświęcił tysiące istnień by osiągnąć swój cel może spokojnie odejść do "lepszego świata", gdy jego największe marzenie pozostało na ziemi. Nie... Nie odszedł tak po prostu uznając, że był blisko zwycięstwa. Cena "boskości" cesarza była najwyższa dla dawnego Huen'a Chu, a powinna ją ponieść rada, która wydała ten niesprawiedliwy wyrok.
Takie myśli nie pozwoliły mu odejść i pozostawiły na pastwę losu na tym placu, gdzie niedawno zginął. Mijały lata, a shinigami nie raczyli pojawić się, by oczyścić jego duszę. Pewnego dnia przykuta do placu dusza alchemika siedząca na postawionym ku jego poświęceniu monumencie, gdy niebo rozdarło się ukazując twarz hollowa.
-Te oczy... To już 153 lata od mojej śmierci. Cesarz już nie żyje, a i ludzie przez których zginąłem zostali pogrzebani. Co ja tu jeszcze robię?
Słowa te wypełzły z ust ciemnowłosego, który patrzył na zmieniający się świat coraz bardziej się pogrążając. Mężczyzna nie widział różnicy między kolejnymi ludźmi, którzy mijali go. Bestia była nareszcie czymś nowym, ona mogła coś zmienić i... zmieniła.


Demon Pałacu:

Dawny alchemik obudził się jakby po długim śnie, który został przerwany rykiem bestii. Rozglądnął się dookoła, był cały czas na placu, ale nie był już przykuty do niego łańcuchem. Jego ręce pokryły szpony, a jego ciało dziwny biały pancerz, ale wbrew normalnej reakcji nie przejmował się tym... Miał możliwość zemsty. Oparł się o własny pomnik, który w mgnieniu oka przemienił się w węglowy posąg. Hollow uśmiechnął się i w myślach wysadził go w powietrze... A to stało się jawą.

Tego samego dnia dziesiątki członków rodzin rady przez którą zginął zostało zamordowanych, co gorsze wszędzie się podpisywał, by pokazać kim jest. Spalał niszczył i wysadzał za pomocą swego genialnego prochu, dzięki któremu zgasił bunt ponad 150 lat wcześniej. Kronikarze, którzy sprawdzili w dawnych pismach historię Huen Chu, która przeraziła ich dopiero po wielu latach. Teraz naukowcy i ludzie na dworze zrozumieli, że to nie cesarz był bogiem, a Huen geniuszem w swojej sztuce, jednak już było za późno. Kolejni dalsi krewni rady sprzed półtorej wieku ginęli w pożarach i wybuchach prochu, który wytwarzały łapy bestii przez sam dotyk przedmiotów. Rada nie miała co zrobić jak wydać wszystkie rodziny, oraz skarby tychże na spalenie zgadnie z rozkazem Huen'a który napisał na ścianie. Hollow pożerał kolejne dusze i żył tak aż do 784r n.e. pod nazwą "Demona Pałacu".


Druga śmierć:

Czym była pierwsza śmierć w obliczu kolejnych walk z wysyłanymi przez SS shinigami. Kolejni martwi, wpierw dywizjoniści, a teraz silni oficerowie ginęli pod potęga kilkusetletniego potwora. Chu nie miał zamiaru ustępować miejsca, ani poddawać się bez walki, a pożeranie kolejnych dusz sprawiło, ze stał się naprawdę potężny. Wtedy dopiero wydano rozkaz, by na ziemię zszedł kapitan. Ryu Masaki był wtedy nowym kapitanem XIII dywizji. Mawiano o nim, że jest dumny, ale nikt nie mógł zaprzeczyć jego sile i zdolnościom z powodu których wysłano go do ŚŻ. Bestia nie dała się szukać, a wyszła naprzeciw Kapitanowi, który wyjął delikatnie miecz:
-Ryu Masaki Kapitan XIII oddziału obronnego.- Taicho przedstawił się krótko, tak jakby chciał by przeciwnik go usłyszał, co dziwne hollow stanął i odpowiedział:
-Huen Chu... Dawny alchemik jego wysokości boskiego cesarza Quiten'a Chijio.
-Dlaczego tu jesteś?
-Bo chce żyć...
Maska na twarzy bestii pękła okazując prawdziwe oblicze naukowca. Twarz nie zmieniła się od lat i nadal miała na sobie głupkowaty uśmiech, który poprzedził wybuch na placu. Tak... Ten sam co pochłonął ponad 15 000 ludzi. Marzenie o życiu wiecznym było ciekawe, ale kapitan zaczął wypytywać dalej:
-Jaki masz cel?
-Zemścić się na radzie.
-Za co?
-Bo odebrali mi moje marzenie.
Krótkie pytania dawały mu więcej informacji niż można to sobie wyobrazić. Jego miecz był uwolniony, a jego zdolnością było tworzenie więzi pomiędzy mistrzem, a jego przeciwnikiem co dawało możliwość rozmowy, oraz głębszego zrozumienia każdego słowa. Ryu przeglądał każdy zakamarek jego umysłu z każdą głoska wypowiadaną przez usta przeciwnika:
-A czy dokonałeś już zemsty?- Pytanie niemniej dziwne co odpowiedź... Jak hollow może uznać, że to koniec i nie musi już zabijać. Nie może. Ale dzięki mocy zanpakutou kapitana można obudzić w nim człowieka, który chce z skończyć z tą namiastka życia:
-AAAGh! Zakończ to... SZYBKO!!!
Pancerz zerwał się z całego ciała hollowa odsłaniając go na jedno cięcie zanpakutou, które odebrało mu jego złą stronę:
-Eh... Był dobrym człowiekiem. Miał tylko odpieprzone ambicje. Oby lepiej poprowadził swoje życie w SS...


Rukongai:
Wspaniały poranek w 70 kręgu rukongai zaczynał się zawsze krótką walką na śmierć z kimkolwiek.Chłopak nigdy nie stronił od zabijania wszystkich, którzy stawali mu na drodze, choć wolał zachowywać ich żywych, gdyż testował na nich różne rośliny i specyfiki które znajdywał w lecie bądź odkrywał w swoim laboratorium. Oczywiście nie miał wyjątkowego sprzętu, ale jak na młodzieńca. Chłopca miał bardzo rozbudowaną wiedzę, a inteligencja którą posiadał przekraczała normy przeciętności wielokrotnie. Chłopak odkąd urodził się przed dwudziestoma trzech laty miał katanę. Srebrzyste ostrze o granatowo-czarnej rękojeści przewiązanej czerwoną nicią. Blondyn zabijał wszystkich, którzy stawali mu na drodze odkąd po raz pierwszy zobaczył coś dziwnego. Była to postać ciemnowłosego mężczyzny, który krwawił z oczu. Nigdy nie dowiedział się, że tak wyglądał jeszcze w świecie żywych, gdy nazywał się Huan Chu. Choć była to ta sama dusza to on miał zupełnie inne pragnienia i powołanie. Wbrew swojej poprzedniej postaci nie fascynował się ogniem, a moce z nim związane odeszły w niepamięć zaraz po śmierci jako hollow nieopodal pałacu. Teraz nawet śmierć kapitana, który go wtedy wybawił nie była niczym ciekawym, bowiem nie kojarzył człowieka który zginął gdyż jego płuca zamieniły się w kawałek węgla. Chłopak nie miał wielkich przygód w swojej dzielnicy poza tą jedną, gdy zdecydował, że wyruszy do akademii shinigami.
-Kirai! Wujek jest ranny, a bandyci chcą go zabić.
Nie zbyt dobre składniowo zdanie wyszło z ust jakiegoś chłopaka w stronę wychodzącego już blondyna. Nazywano go Kirai od dawna, więc tak mu już zostało. Ruszył w stronę mieszkania wspomnianego wcześniej wujka, które próbowało podpalić kilka osób. Nie miał wielu zdolności, ale znał swoje miejsce, więc musiał ich pokonać:
-Kurochi... Ike
Powiedział do swojego ostrza ruszając naprzeciw pięciu bandytom. Chłopak wyciagnoł dziwny biały proszek ty był opium przed walka rzucił dosyc welki woreczek proszek sie rozprzesztrzenił po polu walki po czym wzioł dwa krzemienie i uderzyl z całych sił opium z tlenem i iskra tworzy niebiespieczny wybuch dzieki temu pokonał wszystkich, prócz jednego. Nie był w stanie nawet do niego dojść a co dopiero żeby dał sie trafic z jego mieszanki wybuchowej . Kirai walczył z nim do upadłego po wyczerpującej walce wygrał gdy znalazł wujka był na granicy śmierci a on ostatnimi słowami powiedział.
-Jestem z Ciebie dumny Kirai .
Chłopak załamany zabrał jego ciało na cmentarz i pochował go.
Kirai nie miał gdzie się podziać i jego inteligencja była ograniczona tutaj postanowił zacząć naukę w akademii shinigami.




Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 5+1(płeć)+1(profesja)=7
Szybkość: 5+2(profesja)=7
Zręczność: 5-2(płeć)=3
Wytrzymałość: 5+1(płeć)=6
Inteligencja: 5+10(wlasne)+2(wady)=17
Psychika: 5+4(wiek)=9
Reiatsu: 5+1(profesja)=6
Kontrola Reiatsu:5

OGÓLNE

Udźwig:70 kg
Prędkość (śr.): 7km/h
Prędkość (max.) 24h/km
PŻ (Punkty Życia):60
PR (Punkty Reiatsu):30

Techniki
Magia:
Poznane Hadou:#4 - Byakurai (Biała Błyskawica)
Poznane Bakudou:#2 - Engo (Tarcza Reiatsu)

Umiejętności: Pojętność , Technik , Znakomity Magik , Retoryka
Uzależnienie (Papierosy) , Obsesja( Badania )


Ostatnio zmieniony przez Kirai dnia Pią 23 Kwi 2010 - 7:41, w całości zmieniany 16 razy
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien



avatar

Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Nie 18 Kwi 2010 - 18:31

Że wut?
Odsyłam do lektury o tworzeniu KP .[Karty Postaci -> Tworzenie karty postaci]

Oczywiście negatyw.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Nie 18 Kwi 2010 - 22:07

Poprawione cała hista
Powrót do góry Go down
Angelus



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Nie 18 Kwi 2010 - 22:26

Wpierw przeczytaj CAŁY dział Karta Postaci (z naciskiem na Profesje). Na razie nie mogę postawić nic innego jak Negatywa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Nie 18 Kwi 2010 - 22:35

Wzrost:183 cm
Wygląd: Jest to wysoki mężczyzna mający około 179cm wzrostu


Diabel tkwi w szczegolach...


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Takagi Niizuki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Pon 19 Kwi 2010 - 18:55

Trochę krótka historia, jak na te 23 lata. Zdecydowanie za krótka, za mało ciekawostek, za mało odnośników do umiejek - prawie wcale.
Rozpisać, dołożyć parę przygód z przeszłości.

NEGATYW


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Pon 19 Kwi 2010 - 20:27

Negatyw

To co reszta... Powiem tylko że charakter jest kompletnie do bani, zaś wygląd nie uzupełnia tego czego nie widać na obrazku.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Pon 19 Kwi 2010 - 21:18

Dobra, według mnie nie warto nawet oceniać jeszcze historii, gdyż pan gracz wyraźnie nie przeczytał działu Profesji (gdyby tak było, wiedziałby, że zaczyna jako początkujący student akademii, a nie Shinigami). To samo z ekwipunkiem i...
Cytat :
Prędkość (śr.): Nie wiem jak sie tu liczy
Prędkość (max.) Nie wiem jak sie tu liczy
Litości, bo zaraz upadnę... Pozwalam Ci skorzystać z kalkulatora...

Cytat :
Wytrzymałość: 5+1(płeć)=6
Cytat :
PŻ (Punkty Życia):70
I tu też się nim lepiej posłuż...

Cytat :
Reiatsu: 5+1(profesja)6
Kontrola Reiatsu:5+1(wlasne)6
Cytat :
PR (Punkty Reiatsu):60
No... i tu też -.-
No naprawdę, człowieku... Ty tak na serio?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Pon 19 Kwi 2010 - 23:00

Ok poprawiona cała historia teraz liczę na pozytywne oceny

Ekkusu: To ja Ci od razu mówię: charakter dalej jest do bani. Spędź nad nim więcej niż 20 sekund to może coś z tego wyjdzie.
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien



avatar

Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Wto 20 Kwi 2010 - 17:40

Wygląd- Coś tam jest, może i pasuje do szalonego naukowca.
Charakter- jak wyżej
Historia- hm.... ok, ale mi trochę nie pasuje to, że masz w broni Zanpakutou, ale to niech zależy od MG którego wybierzesz, choć szczerze, bym zbytnio się nie wzbraniał.
Staty- Jest w statach błąd.

Jak to poprawisz będzie w wymęczony, wytarmoszony Akcept

Edit<Przepraszam mój błąd, nie doczytałem się.>
Edit 2 <zmieniam ocenę przez moje niedopatrzenie.>





Ostatnio zmieniony przez Ginyu Kaien dnia Czw 22 Kwi 2010 - 18:15, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Wto 20 Kwi 2010 - 18:02

Charakter - poprawione
Historia - Moja postać jest że tak powiem widziała ducha Zanpakutou a sama katana jest "pusta"
Staty- Nie wiem ale jesli ma się 5 siły po czym +1 za to ze jest się za płec i za profesje nie wiem czy moge zamiast tego dodac do innych ststy.
Powrót do góry Go down
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Sro 21 Kwi 2010 - 13:42

Wiek:23
Chłopak odkąd urodził się przed pięćdziesięcioma laty miał katanę


Ha? Was ist das? Tlumaczac na polski - to ile w koncu ma lat? Skad ta katana? Urodzil sie z nia? W ziemniakach znalazl?

Wspaniały poranek w 70 kręgu rukongai zaczynał się zawsze krótką walką na śmierć z kimkolwiek.
Psychopata jakis... ale obawiam sie, ze szybko by polegl... zrecznosc 3 to ponizej przecietnej. Wielkim wojownikiem z taka nie zostaniesz.

Chłopca miał bardzo rozbudowaną wiedzę, a inteligencja którą posiadał przekraczała normy przeciętności wielokrotnie.
Z tym wielokrotnie to tez nie tak latwo. Z poczatkujacej postaci ciezko zrobic geniusza, chyba ze wszystkie punkty wpakujesz w jedna statystyke. Wtedy w czyms tam moze sie bardziej wyrozniac.

Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Angelus



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Sro 21 Kwi 2010 - 20:13

O wiele lepiej (czemuż tak od razu nie można było?), lecz i tak ponarzekam...
Po pierwsze, rachunki... znowu...
Cytat :
Reiatsu: 5+1(profesja)+1(wlasne)=7
Kontrola Reiatsu:5
Cytat :
PR (Punkty Reiatsu):60

Następnie:
Cytat :
Wspaniały poranek w 70 kręgu rukongai zaczynał się zawsze krótką walką na śmierć z kimkolwiek.Chłopak nigdy nie stronił od zabijania wszystkich, którzy stawali mu na drodze, choć wolał zachowywać ich żywych, gdyż testował na nich różne rośliny i specyfiki które znajdywał w lecie bądź odkrywał w swoim laboratorium.
Cytat :
...ruszając naprzeciw pięciu bandytom. Cios za ciosem, cięcie za cięciem i pchnięcie po pchnięciu pokonał wszystkich, prócz jednego.

Jego fizyczne staty wyglądają raczej przeciętnie (nie wspominając o arcy niskiej zręczności), choć z historii wynika, że był postrachem niczym Zaraki Kenpachi. Mi bardziej wygląda na intelektualistę. Albo musiałbyś podrasować mu fizyczne statystyki, albo wyjaśnić w jaki to sposób zdołał pokonać 4 bandziorów i z taką łatwością zabijał przeciwników.
Cytat :

Chłopca miał bardzo rozbudowaną wiedzę, a inteligencja którą posiadał przekraczała normy przeciętności wielokrotnie.
Cytat :
Inteligencja: 5+4(wlasne)=9
Hmm... Przeciętna inteligencja to 5... Zaś intelekt twej postaci nie przekracza normy nawet dwukrotnie... No cóż...

Na razie popraw to, wtedy ocenię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Czw 22 Kwi 2010 - 12:08

Wygląd- Teraz wygląda jak najbardziej na szalonego naukowca
Staty- Poprawione z przewaga Intela.
Historia- Poprawilem motyw walki teraz pokonał ich taktycznie nie fizycznie.
Powrót do góry Go down
Angelus



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Czw 22 Kwi 2010 - 12:53

Lepiej i coraz bliżej akcepta... Teraz zajmiemy się statami:

- Po raz kolejny, popraw PR. Twoje PR wynosi Kontrola*Reiatsu, a nie Reiatsu*10;

- Masz 14 wolnych punktów do rozdania (4 od wieku ), a z tego co widzę rozdałeś jedynie 10. Oczywiście twoja wola, jeżeli wolisz nie rozdawać;

- Masz 5 Umiejętności, a powinieneś mieć 4 (wady zamieniłeś na punkty). Jedną um. musisz usunąć.

Jeżeli masz tą katanę, to dopisz sobie do ekwipunku. Mi to osobiście by nie przeszkadzało, dlatego się nie czepiam, ale możesz natrafić na wybrednego GMa, który będzie chciał żebyś to usunął...

Neutral
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Czw 22 Kwi 2010 - 13:35

Poprawione i dzięki Diablo o przypomnieniu mi o 4 wolnych ptk
Powrót do góry Go down
Angelus



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Czw 22 Kwi 2010 - 14:15

Cóż, nadal nie zgadzają mi się punkty Reiatsu. Powinieneś mieć 30, a nie 50.
Popraw to, a ode mnie możesz cieszyć się 100% Akceptem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Czw 22 Kwi 2010 - 14:18

Poprawione
Powrót do góry Go down
Angelus



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Czw 22 Kwi 2010 - 14:20

Obietnicy dotrzymuję i Akcept .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Czw 22 Kwi 2010 - 15:00

Ja się jednak przyczepię paru rzeczy, ale kolejno:

Wygląd:
- Wolę opis, czy chociażby jego resztki doczesne. Niemniej tego nie mogę uznać za powód do negatywnej oceny gdyż obrazek ukazuje całą postać.

Charakter:
- Mógł byś się bardziej postarać! Wygląda tak blado i biednie przy historii, ze zdaje się być do niczego. Ostatecznie jednak jest akceptowalny.

Ekwipunek:
- Katana? Eeeeee nie ma tego w spisie ekwipunku. Do póki admin na to nie zezwoli, ja nie mogę przepuścić karty z takim wyposażeniem. Swoją drogą to ostatnio coś popularne jest...

Historia:
- Odpowiednia długość, niezła jakość, ale czegoś bym się jednak przyczepił...
- Po 1. postaraj się, podczas odpisywania oczywiście, dbać o odpowiednie odmienianie przez przypadki. W historii bowiem dość często nie stosujesz odpowiednich końcówek. Zwykle są to zmiękczenia, wiec pewnie zwyczajnie o nich zapominasz. Niemniej ładniej to wygląda gdy jest poprawnie, co nie?^^
- Po 2. Ummmmm kapitan czwartej dywizji wysłany w pojedynkę do walki? Kapitan czwórki, który jest mistrzem leczenia? Kapitan mistrz leczenia, który nie ma leczącego zanpakutou? Coś mi tu nie pasuje. Przepisz oddział na jakiś inny, chyba najlepszy będzie XIII. Zerknij przy tym do działu npc i początek o kapitanach, bo dobrze by było nie wchodzić w konflikt z realiami.
- Eeee widzi w mieczu jakaś duszę? Po 1. trzeba mieć odpowiednią zaletę, żeby od początku mieć zanpakutou. Poza tym jest napisane w zasadach, że nikt nie miał mieć kontaktu z duszą swojego miecza.

Fobia (niech MG zdecyduje)? O.O Wybacz, ale tak być nie może. Jak se bierzesz wadę tylko dla punktów to ja dziękuję bardzo, ale nie! Wady mają urozmaicać postać i wspomagać jej odgrywanie a nie robić coś takiego! Poza tym, jestem MG, więc CI wybiorę:
- Krew - postać panicznie boi się widoku krwi. Widząc krew albo traci przytomność, albo ucieka w te pędy i uspokaja się przez następne dwie godziny od czasu, gdy przestanie krew widzieć.

Pasuje? To świetnie. W takim razie jak rozumiem mogę to edytować w poście?^^ Dałeś mi taką możliwość, w końcu jestem MG^^

Z tego też powodu, póki co, negatyw.


Ostatnio zmieniony przez Izdurbal Tenshi dnia Pią 23 Kwi 2010 - 15:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Pią 23 Kwi 2010 - 7:06

Eeee miałem na myśli mojego narratora ^^"

Ale ok zmieniłem fobie na uzależnienie

Historia poprawiona

PS. Widzę jak czytałeś moje historie napisałem tam że Kapitan ginę z powody zwęglenia płuc i chyba do tego czasu wybrali nowego ^^
Powrót do góry Go down
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Pią 23 Kwi 2010 - 15:25

Ależ ja nie utrzymuję, że to ten sam kapitan. Twierdzę jedynie iż, w razie gdybyś coś pisał, brał to pod uwagę. Należy bowiem pamiętać iż niektórzy z kapitanów zajmują swoje stanowisko od bardzo, bardzo dawna. Oznacza to iż śmierć np. kapitana oddziału V która miała by mieć miejsce 270 r n.e. (przy tym iż zajmuje stanowisko od ponad 2000 lat) oznaczało by iż jest on obecnie martwy, wiemy zaś, ze funkcje pełni całkiem skutecznie. Niue chciałem więc jedynie byś wybrał kapitana na oślep. To mogło by bowiem spowodować konflikt z realiami. Historie zaś przeczytałem w całości...

Nie udało Ci się jednak poprawić wszystkiego. Po pierwsze wciąż masz w ekwipunku nadprogramowy przedmiot - katanę. Kolejną sprawą jest "widzenie postaci" w katanie. Jak już wspominałem jest to absolutnie zakazane. Oznacza to iż Kirai widzi postać, której zobaczyć nie może w katanie, której posiadać również nie może.

Póki co podtrzymuje więc negatywną opinię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Pią 30 Kwi 2010 - 22:44

Widzę ze z nici grania
Powrót do góry Go down
Takagi Niizuki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Sob 1 Maj 2010 - 10:06

Przeczytałem, wziąłem pod uwagę wszystkie za i przeciw.
Co do katany jak wyżej - proponowałbym zaletę Bliskość z Zanpakutou, ale jeśli ci ją dopuści twój mg to nie widzę przeszkód. Ode mnie

AKCEPT


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   Sob 1 Maj 2010 - 16:32

Jedyne co mi brakuje, to sprecyzować troszkę wygląd. Jeśli to zrobisz, to możesz liczyć ode mnie na akcepta.
Póki co NEUTRAL


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Yamade Kirai [Shinigami]   

Powrót do góry Go down
 
Yamade Kirai [Shinigami]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog