IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Zael Chung [Shinigami]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Zael Chung [Shinigami]   Nie 18 Kwi 2010 - 11:35

DANE

Imię: Zael
Nazwisko: Chung
Urodzony jako: Jack Daniel's
Profesja: Shinigami

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 23
Waga: 82kg
Wzrost: 188cm
Wygląd: Zael jest wysokim dobrze zbudowanym mężczyzną, nie noszącym zarostu. Jego jasną cerę podkreśla czarna(troszkę posiwiała) czupryna której nie powstydziła by się żadna postać rodem z produkcji Capcom'u. Grożnego wyglądu dodają mu czarne oczy i rozcięcie na lewym policzku. Zael ma wąskie usta i taki sam nos. Ostatnio zmuszony jest nosić tradycyjnie nieskazitelnie białe tabi, czarne kimono i hakama.
Spoiler:
 
Charakter:
Jack do opanowany "człowiek" o żelaznych nerwach, rozumie powagę sytuacji przez co niezbyt często okazuje radość lub strach. Irytuje go przebywanie w otoczeniu młodszych od siebie, za to potrafi okazać szacunek starszym bardziej doświadczonym niż on. Perfekcjonista, gdy ma coś zrobic robi to najlepiej jak to możliwe, Lubi przebywać w cieniu innej osoby odwracającej od niego uwagę. Walka w zwarciu jest dla niego ostatecznością. Zawsze gotowy pokonać przeciwności stojące mu na jeszcze nie do końca świadomej i przemyślanej drodze. Jego archetyp określić można jako Autsajder/fanatyk.
Ekwipunek: Boken, przybory do pisania, mundur akademii

Historia:

Jack urodził się we wiekowej szkockiej rodzinie zubożałej na przestrzeni wieków. Liczne majątki ziemskie pozwalały na godziwe życie i wychowanie młodzieńca. Zyski przynosiła również drukarnia wydająca gazetę codzienną należąca do głowy rodziny. Z nieznanych mu bliżej przyczyn nie posiadał rodzeństwa.

Wychowywanie pierworodnego było dla całej rodziny kłopotliwym, ale owocnym procesem. Tak wśród łąk i pasących się owiec mijały mu pierwsze lata życia. Tą sielankę miała przerwac nadchodząca zmiana "rozpoczęcie edukacji". Chłopiec dużo wcześniej wyczuł jak wielkie pokładane są w nim nadzieje kochającej rodziny i przykładał się do nauki, zdobywanie wiedzy przychodziło mu nader łatwo. W wieku 9 lat okrzyknięty został "geniuszem", był to początek jego maniakalnego pędu do wiedzy, jego umysł doskonale przystosowany był do zdobywania i korzystania z otrzymanych informacji. Przez kolejne 2 lata swego życia pochłonął całą dostępną w bibliotekach i okolicznych prywatnych zbiorach wiedze.

Chłopiec miał bardzo dobry kontakt z ojcem, który zabierał go na ryby i uczył jak w dzisiejszych czasach być mężczyzną, a nie kolejnym metrosexualnym kmiotem jakich pełno. Wpojony został mu również szacunek dla starszych i poszanowanie tradycji, nic więc dziwnego, że chłopiec dołączył do jednego z bardziej popularnych bractw rycerskich Wielkiej Brytanii.
Bardzo uciążliwy był dla niego kontakt z rówieśnikami jednak szybko nauczył się, że zniżając się do ich poziomu może wciąż cieszyć się z zabaw i rozmów z nimi prowadzonych. Już miał porzucić swój talent na rzecz dostosowania sie do norm społecznych, gdy ojciec zaproponował mu nietuzinkowe rozwiązanie, w ten sposób Jack poznawał uroki życia, a wieczorami pochłaniał niezliczone stosy książek, które wypożyczał drogą wysyłkową.
Dzięki swoim umiejętnościom ukończył szkołę z wyróżnieniem w wieku 14 lat. Wtedy kochająca matka, bardzo postępowa kobieta, przedstawiła mu możliwości czerpania wiedzy z innych źródeł. Największe dzieła szklanego ekranu i internet pochłonęły go bez reszty na kolejne 1,5roku. Udał się wreszcie do liceum jednak po roku nauki gdy dotarło do niego jaki naprawdę "śmieszny", w jego mniemaniu, jest program nauki przeszedł załamanie nerwowe, zadręczając się pytaniami o sęs istnienia spędził nawet pare tygodni w psychiatryku, gdzie sam udzielił sobie odpowiedzi na nurtujące go pytania, poczym wyperswadował wszystkim, że jest zdrowy na umyśle i zaczął stwarzać pozory jakby rzeczywiście tak było. Jednak to do jakich wniosków doszedł sprowadziło klątwę na jego rodzinę.

Jego matka zachorowała, złośliwy nowotwór przysporzył rodzinie wielu zmartwień był to najtrudniejszy okres w życiu młodego Daniels'a. Jack stał się innym człowiekiem wyglądało to tak jakby większość jego wiedzy wyparowała, a on stał się przeciętnym zjadaczem chleba. Gdzieś w tym chłopcu czaiło się 2gie ja bogate w wiedze i o poglądach wprost przeciwnych do humanizmu, za nic mające życie ludzkie i pałające żądzą mordu. Jednym słowem wszystkie jego działania poprzedzone są wewnętrzną ideologiczną walką o to co jest słuszne a co bardziej opłacalne. Na szczęście rewolucyjna terapia przywróciła zdrowie jego matce co pozwoliło osiągnąć mu spokój duchowy i udać się na studia tam uczył się pilnie aż do pierwszego wydarzenia które miało zmienić jego dotychczasowy tryb życia.

Za namową kolegów wziął udział w konkursie zorganizowanym przez instytut obrony narodowej, szybko okazało sie że jego praca została zdyskwalifikowana.A po kilku dniach do jego drzwi zapukało 2 agentów MI6 którzy zachwyceni jego pracą "Zmiana układu sił w jutrzejszej europie" zmuszeni byli ja utajnić i zaproponowali mu szkolenie i posadę. Po szkoleniu podstawowym zapisał się na dodatkowe kursy jak np. szkolenia językowe. Jego pierwszą misją była roczna infiltracja pewnej grupy w Polsce, kultura z którą tam sie zetknął na długo zapadła mu w pamięć na zawsze polubił noszenie budów wszelakiego rodzaju w skarpetach. (Co wykorzystuje nawet teraz jako Shinigami) Z tej misji zdyskredytowała go jednak wygrana 19mln w popolarną europejska grę liczbową. Kolejną jego misją było odnalezienie i zabezpieczenie niewielkiej głowicy nuklearnej będącej w posiadaniu japońskiej mafii.

Na miejscu spotkał miłość swojego życia, odstąpił od powierzonej mu misji i ukrył się przed światem pod fałszywym nazwiskiem, gdzie jako 22 letni już Zael Chung starał się pozyskać ukochaną Ayumi. Szybko udało mu się zaskarbić uczucie dobrze rozwiniętej (86-61-84) choć rok starszej japonki, teraz problemem było zaskarbić sobie szacunek jej rodziców aby otrzymać ich zgodę na zawarcie małżeństwa z ich córką. Ojciec Ayumi prowadził szkołę sztuk walki do której wypadało uczęszczać nie jako nowicjusz. Szkoląc się w innych miastach Zael szybko nabrał biegłości w poszukiwaniu się bronią samurajów i znajomości wschodnich sztuk walki, poczym udał się do instytucji która bezpośredni go interesowała gdzie przez kilka miesięcy udawał że poznaje od podstaw tajniki walki kataną. (Aby nie marnować tego czasu ćwiczył walkę dwiema broniami jednocześnie.) Gdy tylko dowiedział się od swojego sensei'a że jest godzien jego szacunku przedstawił mu plany dotyczące przyszłości jego córki. Wszystko miało się ku dobremu Pan Daniels, tj. Chung zamieszkał z kobietą swojego życia i zaczął odnosić sukcesy w grze na giełdzie i zapewniać przyszłość swojej rodzinie na umiejętnym handlu walutowym.

Pewnego dnia przebywając w japońskim "Światowym centrum handlu" (Coś jak WTC) z dobrego nastroju, wynikającymi z myśli o ślubie, który miał odbyć się za dokładnie miesiąc, wyrwał go olbrzymi hałas. Ktoś na Parterze budynku dokonał zamachu terrorystycznego, kilka dobrze rozmieszczonych ładunków C4 spowodowało, że budynek zaczął walić się jak domek z kart Zael dobrze wiedział, że wyskakiwanie przez okno z 90tego piętra nie jest dobrym pomysłem. Wprost przeciwnie do mas jakie starały się panicznie uciec z budynku idąc na niższe piętra on kierował się na dach. W tym momencie powstała jego fobia, strach przed tłumem. Po wkroczeniu na pusty dach uspokoił sie i całe życie przeleciało mu przed oczami , wiedział że nie może tak zginąć, przez kilka sekund przytłaczał go ogrom informacji i całej wyciszonej niegdyś wiedzy. Budynek zaczął przechylać się na bok miażdżąc kilka kolejnych, poczucie zsuwania się z dachu przywróciło mu świadomość. Zdenerwowany ujrzał w swych myślach plan miasta, zrzucił garnitur i zaczął biec po odchylonym o ponad 30 stopni tarasie widokowym obliczając na prędce w jaki sposób przewraca się budynek i skoczył. Okazało się, że pomyłka o 2,5metra może być jednak przyczyną jego zgonu. Uderzył o dach zaplanowanego budynku, upadek ostatnie co zapamiętał tego dnia.

Obudził się w białej sali i wydawało mu sie, że nie może poruszać żadna kończyną. "Szpital obie nogi i lewa ręka w gipsie, pewnie złamane" - pomyślał. Kolejne wybudzenie dało mu większe wyobrażenie o sali w jakiej się znajduje wielu rannych ze 30 osób w czymś co pomieścić miało 12pacjętów. Jego paniczny krzyk niósł się korytarzem przez dobre pół minuty, uspokoiła go dopiero nadbiegająca Ayumi, w krótkiej rozmowie przerwanej przez pielęgniarkę dowiedział sie, że wyjdzie z tego cały i zdrowy. Zabrany wraz z posłaniem na operacje rozglądał się po jasno oświetlonym korytarzu, zjechali do jakiegoś mniej oświetlonego pomieszczenia i pielęgniarka nagle zapytała po angielsku
- Poznajesz mnie Jack?
- Lucy to ty?
- Dokładnie, pamiętasz jak złamałam ci ręke na szkoleni w MI6? Odnotowali to i jak cie 2 tygodnie temu składali to ktoś powiązał uszkodzenie kości z twoja prawdziwą kartą zdrowia, no i jestem, wiesz po co...

Po tej rozmowie Zael dostał środek usypiający z nie dokładnie odpowietrzonej strzykawki. Prawie bezbolesna śmierć nie była jednak końcem.

Soul society:

Zael po trafieniu w zaświaty postanowił opisać swoje wrażenia i jakoś przekazać na ziemie, na pierwszych kartach jego historii czytamy:
Cytat :
Umarłem, i zabawnym zbiegiem okoliczności trafiłem do takzwanej "społeczności dusz", na początku bardzo mnie to rozbawiło ja który nigdy nie wierzyłem w ten religijny bełkot dla mas niepotrafiących samodzielnie myśleć, otrzymałem życie po życiu. Hehehe.
Pierwsze kilka dni rozglądałem się po strefie w której odnalazłem się zaraz po smierci, co ciekawe na moim ciele nie ma złamań które odniosłem przy upadku, pewnego razu ujżałem na jednym budynku znajomo wyglądający szyld szkoły walki z wypisanym nazwiskiem Yoshida, tak Ayumi odnalazłem twojego dziadka i właśnie od niego teraz piszę do ciebie. Tęsknię za tobą, twoim dotykiem, uśmiechem i ruchem, odrazu chciałbym cię jednak prosić nie odbieraj sobie życia, będe czekał tak długo jak to konieczne, jeszcze nie wiem czy ten świat jest lepiej zbudowany czy gożej od naszego ale nie ma sięczego bać. Za kilka godzin wstanie tu słońce i udam się do akademii shinigami duchowych przewodników pomagających duszom wędrować do tego miejsca. Wiem że od mojego odejscia minęły prawie 3miesiące, ale dopiero skończylem poznawać panujący tu ład, nie moge o nim napisać zbyt wiele aby zwiększyć szanse, że otrzymasz ten list. Twój dziadek cieszy się tu szacunkiem i był mi bardzo pomocny, jesteś w prawdzie lepszym wojownikiem niż ja kiedykolwiek byłem niemniej jednak musze przystąpić do walki o spokój tego miejsca jako shinigami, aby nie umrzeć z rozpaczy. Zabawne umrzeć po śmierci... cokolwiek by się nie działo wiedz, że myślę o tobie
Zael

P.s. Powiadom Charlesa Daniel'sa z firmy "DLB", że jego syn ma się świetnie.

Zapieczętowany list jest teraz w drodze do Ayumi Yoshidy, a Zael właśnie kieruje się do akademii shinigami.
Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 7 (5 1 1)
Szybkość: 7 (5 2)
Zręczność: 8 (5-2 4 1)
Wytrzymałość: 6 (5 1)
Inteligencja: 10 (5 5)
Psychika: 5
Reiatsu: 7 (5 1 1)
Kontrola Reiatsu: 8 (5 3)

OGÓLNE

Udźwig: 70kg
Prędkość (śr.): 7km/h
Prędkość (max.): 24km/h
PŻ: 60
PR: 56

Techniki
Magia:
Poznane Hadou:
#4 - Byakurai (Biała Błyskawica)
#20 - Torimonoi Nentou (Przejęcie Umysłu)
Poznane Bakudou:
#13 - Kashitsu (Zmiana Ruchu)

Umiejętności:
- Maskowanie Reiatsu
- Nadzwyczajna uroda.
Wady:
- Fobia (Strach przed niezorganizowanymi grupami, w momęcie gdy przebywa z ponad 20 osobami na małym obszaże zaczyna ostro panikować i stara sie zmienic niekorzystną sytuacje.)


Ostatnio zmieniony przez Zael dnia Nie 18 Kwi 2010 - 18:50, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Zael Chung [Shinigami]   Nie 18 Kwi 2010 - 16:47

Zaczynając, trochę historia naciągana, ale w miarę się trzyma kupy, ale są błędy pojedyncze, które uciekają w tłoku, więc jest ok.
Wygląd też ujdzie, choć gdzieś widziałem ten obrazek, ale nie będę się czepiał to nie w mojej naturze.
Staty są ładnie rozdane pasują, dalej też w mechanice nie zauważyłem błędów.

Umiejętności, nic nie ma o pływaku, maskowaniu Rei, obsesji też nie widziałem w historii nigdzie, brakuje mi tutaj, chociażby podstawowy samoobrona, ale to już twój wybór.

Jak poprawisz umiejętności będzie pełen Akcept.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Zael Chung [Shinigami]   Pon 19 Kwi 2010 - 16:50

Jak wyżej sporo naciąganych, ale ujdzie. Pisać potrafisz, coś z siebie dajesz. Zobaczymy jak to będzie w praktyce.

AKCEPT


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Zael Chung [Shinigami]   Pon 19 Kwi 2010 - 18:26

Negatyw

Od początku:

1. Wygląd - nie jest on majstersztykiem... Coś jeszcze dopisz
2. Charakter - słabo niesetny, dla mnie jest to najważniejszy punkt, a więc apeluje o rozpisanie go szerzej.
3. Historia - do pewnego momentu czyta się świetnie, mianowicie do:
"Za namową kolegów wziął udział w konkursie zorganizowanym przez instytut obrony narodowej, szybko okazało sie że jego praca została zdyskwalifikowana.A po kilku dniach do jego drzwi zapukało 2 agentów MI6 którzy zachwyceni jego pracą "Zmiana układu sił w jutrzejszej europie"
- po pierwsze 10 inta to nie jest dużo, 7 ma podstawowy npc a wiec twoja postać nie jest dużo mądrzejsza od zjadacza chleba, co oznacza że napisanie czegoś takiego raczej nie bardzo...

"Jego pierwszą misją była roczna infiltracja pewnej grupy w Polsce, kultura z którą tam sie zetknął na długo zapadła mu w pamięć na zawsze polubił noszenie budów wszelakiego rodzaju w skarpetach. "
- Jeśli dobrze pamiętam on ma 15 i pół lat tak ? Noo sory, chyba przesada.

"Kolejną jego misją było odnalezienie i zabezpieczenie niewielkiej głowicy nuklearnej będącej w posiadaniu japońskiej mafii." - chyba znów trochę przesada co ?

Dalej nie doczytałam ponieważ żywię obawę ze rozwiniecie tego wątku i tak mi w ogóle nie przypasuje, podam jeszcze jedną rzecz sprzed wcześniej.

"Udał się wreszcie do liceum jednak po roku nauki gdy dotarło do niego jaki naprawdę "śmieszny", w jego mniemaniu, jest program nauki przeszedł załamanie nerwowe, zadręczając się pytaniami o sęs istnienia spędził nawet pare tygodni w psychiatryku" - również chyba przesada co ?

4. Staty - proszę rozpisać jakie punkty są za co, żebym mogła porządnie sprawdzić.

5. Umiejętności
- opis postaci wcale nie wskazuje na nadzwyczjna urodziwość

6. Wady
- Wiesz że tą jego wadą nie będzie się mógł w akademii uczyć za bardzo ? A poza tym co on robi ? Ucieka czy zabija jak sie boji ? Wypadało by o tym w charakterze wspomnieć.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Zael Chung [Shinigami]   Pon 19 Kwi 2010 - 20:10

polubił noszenie budów wszelakiego rodzaju w skarpetach
Czyli konkretnie co nosi w tych skarpetkach?

Historia niestety strasznie przekolorowana. Piekny, blyskotliwy, bogaty, wszechstronnie uzdolniony. Spapral pierwsza misje i wysylaja go na drugi koniec swiata, zeby atomowki szukal? Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy, ze w japonii gaijin to wciaz bardzo czesto ufoludek. W dodatku sluzby specjalne tak latwo nie rezygnuja ze swoich szpiegow. Nie napisales, zebys sie specjalnie ukrywal. Ucieczka dachem z wysadzanego wiezowca?

Zapieczętowany list jest teraz w drodze do Ayumi Yoshidy
He? Jakis golab miedzywymiarowy?

sprzeciw

Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zael Chung [Shinigami]   Today at 9:47

Powrót do góry Go down
 
Zael Chung [Shinigami]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog