IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Kurogawa Fon [Shinigami]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Misza



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Kurogawa Fon [Shinigami]   Nie 18 Kwi 2010 - 22:32

DANE

Imię: Kurogawa
Nazwisko: Fon
Profesja: Shinigami
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
Waga: 56 kg
Wzrost: 175 cm
Wygląd: Kurogawa to średniego wzrostu mężczyzna, dość dobrze zbudowany, jednakże daleko mu do wymarzonej rzeźby lub też przynajmniej stwierdzenia mięśniaka. Zamiast tego jest szczupły, z lekko zarysowanymi mięśniami, lecz nie rzuca się to w oczy. Nie wyróżnia się poza trzema aspektami. Paskudna blizna w połowie lewego ramienia przypomina mu o niekoniecznie przyjemnej historii jaka go kiedyś spotkała, zaś na plecach można dostrzec spory tatuaż w kształcie wijącego się smoka. Ponadto wokół nadgarstka nosi zdobiony sznur – podarunek z dzieciństwa. Po samym wyglądzie można by sądzić, że ma on koło 20 lat. Pociągłą twarz o wyrazistych, brązowych oczach zdobią półpełne usta, zazwyczaj wykrzywione w lekkim uśmieszku i prosty nos. Kości policzkowe są dość wyraźnie zarysowane, acz nie rzucają się w oczy, zaś cala twarz pociągła. Ozdobą głowy są oczywiście włosy – kruczoczarne, krótkie i sterczące, zaś na wysokości potylicy można dostrzec kilka starannie związanych i długich kosmyków. Jego strój jest zwyczajny i regulaminowy, a zamierzeniem mężczyzny jest przywieszenie sobie wakizashi na plecach, gdy tylko je otrzyma.

Charakter: Kurogawa jest raczej spokojnym człowiekiem, wykazuje się ogromnymi pokładami cierpliwości, oraz jest bardzo ciekawy otaczającego go świata, co czasami ma zgubny wpływ. Ze względu na szkolenie przeprowadzane w rodzinie od samego początku, chłopak nie lubi bezpośredniej walki, woli stawiać na ciche unieszkodliwienie oponenta, a jak już dochodzi do starcia, nie znosi posługiwać się długą bronią, dlatego jego marzeniem jest, aby zamiast katany, dostać wakizashi za zanpaktou. Chłopak kocha przyrodę i lubi spędzać długie chwilę na jej łonie. Do ludzi jest nastawiony raczej przyjaźnie, lecz jeśli w grę wchodzi honor lub interes społeczności dusz, mężczyzna staje się bezwzględny i okrutny. Działalność genów nieco skrzywdziła Kurogawę, gdyż ma on obsesje na punkcie kotów, ponadto od dłuższego czasu uwielbia kolekcjonować książki i stara się wzbogacać bibliotekę rodową przy każdej nadarzającej się okazji. Tradycja wiele dla niego znaczy, a dzień bez herbaty, to według myślenia młodziana, dzień stracony. Ze względu na pewne wypadki z młodości boi się studni, które niestety namnożyły się ostatnimi czasy. Czasami lubi też poszaleć przy sake, zaś jego poczucie humoru bywa dziwne, czasem czarne, lecz rzadko się ujawnia.

Ekwipunek: Mundur, przybory do pisania, Drewniane wakizashi.

Historia:
Czas… Zjawisko następowania chwil po sobie, bez przerwy, nieugięcie i zawsze. Nie da się go powstrzymać i zawsze prze naprzód, nigdy się nie cofa, nie zmienia decyzji. Tak i było w tym przypadku, niby zwyczajne narodziny, lecz nowe dziecię to już coś niezwykłego. Kolejny przyszły wojownik, shinigami, przeznaczony na to stanowisko, gdy tylko wiadomo było, że się narodzi. Głośny płacz dochodzący z prywatnych komnat rodziny Fon, kolejne nieszczęsne dziecię, które będzie trzeba szkolić, pytanie kto tym razem. Narodzony w środku nocy, w oddali słychać szum wody, to płynąca rzeka, zapewne ciemna o tej porze, może czarna, gdyż chmury przesłoniły wszelkie światło. I już w umyśle zrodziło się imię, jedno drugie. Chłopiec! A więc jego imię będzie… Kurogawa.
Pierwsze lata chłopczyka upływały leniwie, jak gdyby czas parł wolniej na przód niż zwykle, kolejne dni następujące po sobie, niezmiennie i zawsze, chodź czasem spadał śnieg, czasem widać było kwitnące wiśnie lub opadające płatki, pełne owoce, a w końcu opadające liście w przeróżnych kolorach. Jednakże lata te były dla malucha wyzwaniem, żyć i uczyć się, oto powołanie każdego szlachetnie urodzonego, na początku prosta nauka mówienia i chodzenia, potem mały człowieczek zaczyna biegać, zna umie coraz więcej. W tym przypadku to wszystko przychodziło dość szybko, a w połączeniu z ciekawością świata dochodziło do licznych dziwnych i kłopotliwych sytuacji. Mimo, że chłopiec umiał usiedzieć na miejscu, rzadko to robił, wolał uciekać ku drzewom, krzakom, kwiatom i padać na trawę śmiejąc się głośno. Czas płynął wolno… do pewnego momentu.
Kurogawa skończył właśnie 6 lat, był przeciętnej postury, lecz w jego oku można było dostrzec ciekawość świata. Rozpoczął się czas, ciężki dla każdego członka rodu, czas porzucenia zabaw i zupełnie beztroskiego życia, na rzecz treningów, aby to zupełnie wątłe ciałko zmienić w ciało wojownika, skrytobójcy, szybkiego i przebiegłego i co ważne skutecznego. Nauczycielom sytuację ułatwiała szybkość przyswajania wiedzy przez chłopca i jego znakomita pamięć, co było traktowane jako przejaw dobrej krwi, wszak szlachcic z tego rodu o bogatej tradycji to nie byle kto. Już od tego okresu czas przyspieszył swój upływ dla młodziana, dni stawały się krótsze, a sam Kurogawa stawał się czasem zmęczony i znużony, chodź nie chciał zawieść oczekiwań pokładanych w nim. Rodzice pokładali w nim sporo nadziei, gdyż miał on dorównać swej starszej siostrze, która zaczynała wtedy drugi rok nauki w akademii. Chłopiec rzadko ją widywał, lecz kiedy miał ku temu okazje był niesamowicie radosny i pogodny. Znajdował też wielu towarzyszy zabaw, gdyż miał na to jeszcze czas, a jego przyjazne usposobienie budziło wśród pozostałych zaufanie. Kolejne miesiące mijały leniwie na zabawach, nauce i ćwiczeniach. Wszystkie te sfery budowały wraz z rodziną i przekazywaniem jej tradycji osobowość chłopca, która z miesiąca na miesiąc, z roku na rok stawała się pełniejsza i wyrazistsza. Z powodu obecności kotów i pewnie za sprawą krwi, chłopak zaczął mieć obsesję na punkcie tych czworonogów. Zawsze starał się nadać wszystkim kotom imiona i się z nimi zaprzyjaźnić, a po ich śmierci szczerze je opłakiwał. Dzień bez obecności kota stawał się dniem straconym i w pewnym stopniu zwierzaki wyparły znajomych, lecz nie zupełnie. Młodzian starał się znaleźć równowagę między tymi aspektami, a po chwili musiał sobie poradzić z kolejnym – obsesją na punkcie ksiąg. Zaczęło się to wszystko od kilku dzieł epickich, które biblioteka rodowa zawierała, a które zafascynowały młodziaka. Od tej pory zaczął intensywnie poświęcać się zarówno lekturze tychże dział, jak i szukaniu nowych do kolekcji. Można było powiedzieć, że chłopak prowadził spokojny i bogaty żywot. Do czasu… gdy spotkał na swej drodze prawdziwy strach.
Miał wtedy 9 lat, poszedł wraz z przyjaciółmi pobawić się w mało uczęszczaną część posiadłości. Na środku pustego placu stała studnia, dawno nie używana i dość głęboka. Młodziaki, bądź co bądź, nierozsądni zaczęli tworzyć jakąś zabawę z wykorzystaniem studni, a przynajmniej terenu wokół niego. Gdy ustalili jako takie zasady, rozpoczęli grę. Polegała ona na tym, że będą rzucać kamykami w studnię, i ten komu nie uda się trafić w namalowany krąg, będzie musiał przeskoczyć ją, wszak próba odwagi musiała mieć miejsce. Pierwsze parę rzutów chłopiec wykonał bezbłędnie, potem kilka razy trafił i przeskoczył studnię, lecz przy 7 spudłowaniu stało się to, co stać się musiało prędzej czy później. Kurogawa podczas przeskoku zahaczył o coś nogą i runął w ciemność studni. Po kilku chwilach rozbił się o taflę wody, która to boleśnie wycisnęła powietrze z płuc chłopca. Mimo wszystko po chwili walki z wodą udało się złapać cenny oddech i zacząć utrzymywać się na powierzchni, przynajmniej tyle mógł zrobić. Po kilku przerażających chwilach w lodowatej wodzie i zupełnej ciemności usłyszał znajome głosy dochodzące z góry. Zdobywając się na ogromny wysiłek chłopak odkrzyknął, aby biec po pomoc, bo sam raczej nie wyjdzie. Wtedy nie pomyślał o tym, że chłopcy nie znają okolicy tak dobrze jak on i zostanie sam, lecz dokładnie tak się stało. Został sam, na okrutnie długie chwile, zmarznięty i przerażony, że został porzucony, czas niemiłosiernie się dłużył. Taaak czas, zawsze płynie wolniej gdy tego nie potrzeba, a przecieka między palcami, gdy ogarnia nas poczucie szczęścia. Tyle z tej chwili wywnioskował młodzian, bo trzeba było przyznać, że pomoc zjawiła się po 5 minutach, lecz dla młodego członka rodu Fon była to wieczność, zimna i przerażająca, w której było słychać tylko płacz i coraz trudniejsze łapanie oddechu. Mimo wszystko Kurogawę udało się wydobyć na zewnątrz i jakoś ogrzać, co skończyło się tylko zapaleniem płuc, lecz strach pozostał i od tej pory pojawił się strach przed studniami, a w zasadzie wszystkim co mu o niej przypominało, wliczając to wszelkiej maści ciemne, wilgotne i małe pomieszczenia. Później zauważył także, że upadek pozostawił paskudną ranę na lewym ramieniu, która zagoiła się po dłuższym czasie, lecz nigdy w pełni i od czasu do czasu przypominała o swej obecności…
Czas… im dłużej się żyje, tym szybciej nam umyka. Ten przypadek nie różnił się wcale od reguły. Chłopak rósł, dostawał nowych zajęć, uczył się i trenował, przyswajał wiedzę o polityce i tradycji rodziny, wszak miał kiedyś zostać kimś ważnym i wpływowym w seireitei, takie były ambicje rodziny. Czas coraz szybciej umykał, życie nabierało tempa i ku nieszczęściu chłopca, stawalo się coraz bardziej skomplikowane. Nauka pochłaniała ogromne ilości czasu, tak samo treningi, lecz młodzian nie porzucił swych dotychczasowych zajęć, takich jak zajmowanie się kotami, przyjaciółmi, lub przyswajaniem biblioteki. W wieku 12 lat począł pić duże ilości herbaty, która po niedługim czasie stała się produktem numer jeden na liście gastronomicznej młodzieńca, wystarczyły 2 dni bez herbaty, aby stan Kurogawy się pogarszał, stawał się wtedy nerwowy i drażliwy, nie mógł się skupić, co prowadziło do prostych wniosków – uzależnienie. Dni, miesiące, lata, to wszystko mijało szybko i bezpowrotnie, nie dało się nawet zauważyć co było chwilę temu. Długa lista zajęć wspomagała poczucie krótkości czasu, nowe znajomości i obowiązkowe odwiedziny wśród innych rodów dawały się młodemu paniczowi we znaki, chodź nie mógł on powiedzieć, że nie poznał wiele ładnych i mądrych kobiet, którymi zaczął się interesować, jednakże wciąż był dość młody, więc daleko było w jego myśleniu do związków. Mimo wszystko dorastanie płynęło szybko, a wciąż pojawiające się rozterki były czymś naturalnym, lecz literatura dawała niejednokrotnie odpowiedzi i porady, oraz wskazówki… I znów wszystko płynęło zgodnie z zasadami czasu.
Czas… Na wszystko jest pora. Miał wtedy 24 lata. Swą rodową edukację zakończył i teraz tylko się doskonalił oraz zawierał znajomości, działał aktywnie politycznie na rzecz swego rodu, był postrzegany jako sympatyczny młodzian, który ma coś do powiedzenia, co ma jakąś wartość. Wtedy też chłopak zaznał po raz pierwszy goryczy straty. Pamięta to dość wyraźnie, aż do dnia dzisiejszego. Była wtedy ciemna noc, młodzieniec spał wyjątkowo niespokojnie, czując, że coś wisi w powietrzu, coś co zapowiadało rozpacz. W końcu nie wytrzymał i wstał z łóżka, czując ,ze zaraz zwariuje, wyszedł na zewnątrz, aby zaczerpnąć świeżego powietrza, lecz wtedy usłyszał, jak ktoś wzywa jego rodziców. Ciekawość wygrała i chłopiec podszedł, by przysłuchać się rozmowie. Dostrzegł też jakiegoś shinigami, ubranego dość dziwnie, lecz nie mógł stwierdzić, czemu odnosi te wrażenie. Ten człowiek wypowiedział tylko jedno znamienne zdanie, które zaciążyło szlachcicowi, „Wasz córka zginęła w walce z wyjątkowo silnym przeciwnikiem ratując oddział przed śmiercią. W imieniu seireitei chciałbym złożyć moje kondolencje.” Po tych słowach świat chłopaka zatrząsł się w posadach, a ból wypełnił serce. W jednej chwili był świadkiem, jak jego matka zaczyna szlochać, a ojciec powstrzymuje łzy i mówi drżącym głosem „Dziękuję za przekazanie tych wieści, kapitanie”. A więc był to kapitan, dlatego zapewne w przekonaniu szlachcica nie pasował on do reszty, jednakże to nie to teraz zaprzedało myśli chłopca. Dość szybko wrócił do swego pokoju, by poddać się rozpaczy, łzy spływały mu po twarzy, a cicha noc wydawała się niezmiernie okrutna. Na następny dzień dowiedział się o tym od rodziców, sam nie chciał się przyznać do szpiegowania, tym razem jakoś to zniósł. Kolejne dni wypełniała melancholia i przygnębienie, wszak Fon potrzebował czasu na podniesienie się, stanie się mocniejszym. Kilka dni po informacji odbył się pogrzeb, symboliczny, gdyż ciała nigdy nie odnaleziono… Trwało to długo, lecz w końcu pogodził się on ze stratą.
Czas… Po tym zdarzeniu zwolnił na moment, by potem znów pędzić, by żyć dalej, pełniej, lecz samotniej. Mimo tłumów otaczających Kurogawę, ten czuł się w pewien sposób osamotniony, lecz i to mijało, znajdował przyjaciół, lecz już bez siostrzyczki, którą widywał rzadko, lecz która była dla niego częścią świata, nierozerwalną, którą utracił tak szybko, w jednej, okrutnej chwil, którą wyznaczyła ścieżka czasu. Kolejne lata mijały na pełnieniu obowiązków, które wyznaczała mu rodzina, żmudnych i nudnych, tylko wymuszane ćwiczenia pozwalały nie zapomnieć tego czego się nauczył, lecz każdego roku młody mężczyzna upewniał się tylko w jednym jedynym przekonaniu. Pójdzie śladami siostry, lecz i poszanuje tradycje. Jego celem stało się zostanie shinigami i dołączenie do 2 oddziału, lecz droga ku realizacji tego postanowienia była daleka. Rodzina nie chciała mu pozwolić przez kilka lat na spełnienie tego zamierzenia, lecz oto w końcu po 6 latach, pojawiła się szansa, wystarczyło przekonać rodziców. Było to trudne i wymagające zadanie, które mężczyzna musiał wykonać by zbliżyć się do upragnionego celu. Był to słoneczny, letni dzień, kiedy do siedziby rodu przyszła wiadomość z prośbą o przysłanie jednego członka na szkolenie w akademii. Kurogawa musiał wykorzystać tą sytuację, tak więc szybko zorganizował spotkanie z rodzicami, na której wygłosił swe zdanie i chęć podjęcia się służby. Rodziców oczywiście nie łatwo było przekonać, wszak strata córki była wciąż świeża i bolesna mimo minionych lat. Jednakże po zażartej dyskusji trwającej dobre kilka godzin udało się uzyskać zgodę głowy rodu, był to wielki krok ku przyszłości dla Kurogawy.
Czas… kolejne chwile zlewające się ze sobą, które wyznaczają ścieżki naszego życia, zagadki, kryjące się w przyszłości i odległej przeszłości, są chwile spełnienia, takie jak te… Kurogawa Fon powołany do służby, a raczej do przygotowania do służby niemniej jedno z drugim się wiąże. Radość, przetykana smutkiem wypełniała mężczyznę, w końcu otrzymał szansę, by podążyć śladem swej ukochanej siostry, by stać się kimś i rozsławić imię Fon wśród shinigami, by osiągnąć coś i spożytkować swą wiedzę i umiejętności. Teraz nadchodził jego czas, przynajmniej tak czuł. Zbliżał się 1 dzień w akademii, lecz nim to nastąpiło, szlachcic ruszył na grób swej siostry, aby porozmawiać z nią i złożyć jedną obietnicę, która miała wpłynąć na jego przyszłe życie, a brzmiał „Bez względu ile razy upadnę, nie poddam się i będę szedł twymi śladami, będę godnie Cię zastępował w służbie Społeczności Dusz”. Te znamienite słowa miały zapaść mu w pamięć już na zawsze… Za raz po tych odwiedzinach, wrócił do posiadłości, gdzie wziął ze sobą swego ulubionego towarzysz, czarnego kota o paskudnym charakterze, który miał na imię Akki. W zachowaniu futrzaka rzeczywiście było coś demonicznego, jednakże nie w stosunku do chłopaka, który zajmował się nim od dnia narodzenia, to jest od około 6 lat. Dla szlachcica kot był jakąś formą ponownego ukształtowania się ducha jego siostry w innym ciele i dlatego mógł liczyć na wiele względów od strony panicza. Tegoż dnia, ciepłego i wiosennego ów czworonóg wraz z jego towarzyszem ruszyli w ostatnią wolną od zmartwień długą wędrówkę nad rzekę, rzekę, która dała początek imieniu Kurogawa. Woda była dość chłodna, lecz w sposób przyjemny, przez co chłopak zdecydował się na zażycie kąpieli. W niedługim czasie leżał rozłożony na trawie, całkiem nagi, trochę bezwstydnie, lecz te okolicę rzadko kto odwiedzał, dlatego chłopak czuł się dość swobodnie. Gdy zapadł zmierzch, młodzian ubrał się lecz pozostał na łące, chciał zobaczyć księżyc i gwiazdy, zapaść w leniwy letarg pod gwiaździstym niebem, uciec myślami od świata i złączyć się z cieniami i światełkami, które je wywołują, kot towarzyszył mu nieustanie, od czasu do czasu znikając na polowaniu i przynosząc myszy, aby potem je zjeść, lub przynajmniej wyrzucić gdzieś nieopodal. W końcu, pod tym gwieździstym firmamentem Kurogawa zapadł w głęboki sen i śnił, o tym wszystkim co już czas mu podarował i co czas miał mu podarować. Gdy rano się obudził z całości pamiętał tylko jedno zdanie, wypowiedziane jego dość niskim i spokojnym głosem - Na wszystko czas jest, przychodzi i odchodzi, zostawia nam podarunki, czasem pełne goryczy, czasem słodkie niczym najlepsze owoce, jednakże zawsze jest to coś, co daje nam nowy obraz siebie i motywuje do zmian. Niekiedy pełza, często pędzi, lecz zawsze jest nieodstąpionym towarzyszem, władcą i doradcą, bo wszystko ma swoje miejsce i... czas.

Pieniądze: 1000 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 7 (+1 za płeć, +1 za profesję)
Szybkość: 8 (+2 za profesję, +1 za ród)
Zręczność: 7 (-2 za płeć, +4 wolne)
Wytrzymałość: 6 (+1 za płeć)
Inteligencja: 15 (+10 wolnych)
Psychika: 12 (+2 wolne, +5 za wady)
Reiatsu: 6 (+1 za profesję)
Kontrola Reiatsu: 5
21 = 10 podst. , 6 za wiek, 5 za wady
OGÓLNE

Udźwig: 70 kg
Prędkość (śr.): 8[km/h].
Prędkość (max.): 26[km/h
PŻ (Punkty Życia): 60
PR (Punkty Reiatsu): 30


Atrybuty:
Poznane Hadou: #26 - Koujoujisshuu (Więzienie Reiatsu), #1 - Shou (Pchnięcie)
Poznane Bakudou: #30 - Shitotsusansen (Dziobiący potrójny rozbłysk), #9 - Geki (Uderzenie), #2 - Engo (Tarcza Reiatsu)

Umiejętności: Z rodziny (Fon), Pojętny, Podstawy Samoobrony, Fotograficzna Pamięć
Wady: Obsesja (koty), Obsesja (zbieranie książek), Fobia (Ciemne, małe i wilgotne miejsca), Uzależnienie (Herbata), Stara rana (lewe ramię)


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>


Ostatnio zmieniony przez Aki Daichi dnia Pon 19 Kwi 2010 - 21:16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Kurogawa Fon [Shinigami]   Nie 18 Kwi 2010 - 22:48

Trudno się do czegoś przyczepić. No dobra przyczepię się - nie ma grafiki :P.
A tak poza tym całkiem niezłe.

AKCEPT


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien



avatar

Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Kurogawa Fon [Shinigami]   Pon 19 Kwi 2010 - 18:40

Szczerze, podobnie jak wyżej tylko ,mnie nie boli to, że nie ma grafy.
Wręcz wzorowa karta.

Akcept



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kurogawa Fon [Shinigami]   Pon 19 Kwi 2010 - 20:46

Generalnie karta jest ładna i dobrze opisana ale kilka ale mam.

1. Wygląd - szczupły i dobrze zbudowany - czy chodzi tu o to że jest szczupły i ma mięśnie lekko zarysowane pod skórą czy jak ? Bo dobra budowa może świadczyć o wielu rzeczach... A szerokie bary albo co raczej by chyba nie pasowały ?
Reszta jak najbardziej dobrze.
2. Charakter - Dobrze ;)
3. Historia - może troszeczkę za krótka, ale całkiem treściwa. Może troszkę dopisać ?
4. Staty - hmm doliczyłam się wydanych 19 a ma być 21 tak ? Choć może coś źle zrozumiałam
6. Wady
- generalnie nie mam zastrzeżeń poza rzeczą jedną za którą tylko dam negatyw.
"Fobia (Studnie)" - jak już pisałam wada ta nie odnosi się do jednego rodzaju rzeczy a pozwanych - przykładowo wody, albo ciasnych miejsc, albo zwianych z tym i tym na raz. Sama studnia to za łatwo...

Chwilo negatyw, mam nadzieje że już dziś będę mogła dać pozytywa.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Kurogawa Fon [Shinigami]   Pon 19 Kwi 2010 - 21:18

Wygląd - przeredagowany
Staty się zgadzają 4 na zręczność, 10 na intelekt i łącznie 7 na psychikę (z czego 2 są te wolne [wiek+10])
Historia - coś tam dopisałem na końcu, jakiś leniwy dzień rozważań, jakby coś to mogę to jeszcze rozbudować.
Wada - teraz mam nadzieję, że pasuje.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kurogawa Fon [Shinigami]   Wto 20 Kwi 2010 - 15:30

ok ok ze ststami sory, ślepota ;) dobra daje Ci akcepta drgi Panie



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kurogawa Fon [Shinigami]   

Powrót do góry Go down
 
Kurogawa Fon [Shinigami]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog