IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Posiadłość Aratsuki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Pon 30 Sie 2010 - 21:19

Mimo iż bardzo uważnie patrzyłeś to jednak nikogo nie znalazłeś. Zamierzałeś już wracać gdy znów poczułeś chłód. Tym razem nie czekając na nic wyjąłeś miecz i zamachnąłeś się mocno do tyłu. Wydawało ci się, że przeciąłeś coś, ale nic nie było. Zrezygnowany odwracasz się i widzisz jak z tafli "wypływa" istota, odrobinę wyższa od ciebie, jarzyła się lekko na niebiesko:
Spoiler:
 

Istota chwilę jakby patrzyła na ciebie po czym rzuciła w ciebie dyskiem. Zdołałeś wykonać odskok, ale odwracając tylko głowę widzisz jak napastnik jest dokładnie przed tobą i mierzy cios pięścią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Pon 30 Sie 2010 - 23:55

Chłopak nie ukrywał zaskoczenia. Przez chwile miał otwarte usta i dyszał, po wykonanym odskoku, bardziej z wrażenia, niż zmęczenia. Nie miał czasu na myślenie. Fakt, że ma do czynienia z wrogiem był jasny, a próbę porozumienia się z nim czy powstrzymania go słowami w takich okolicznościach podjąłby chyba tylko kompletny idiota lub wyjątkowy naiwniak. Roten w obronie natychmiast zasłania się przed ciosem pięści, który ma nadejść. Ku temu używa Kagerazy, odruchowo ustawiając go poziomo na wysokości nadchodzącego ciosu. Przy tym zapiera się nogami. Często tak właśnie korzystał z Hoshinagiego, który był jednak do tego o wiele lepiej przystosowany z racji swojej szerokości. Dopiero po podjęciu tego działania chłopak zauważa, że Kageraza w tym aspekcie raczej nie dorównuje Hoshinagiemu.

Roten póki co nie korzysta w ogóle z reiatsu, przyzwyczajony, że nie może go używać, by nie zostać wykrytym. Po odparciu lub przyjęciu ciosu, stara się szybko pozbierać, zachować równowagę i natychmiastowo podjąć analizę swoich następnych działań. *Walczy rękoma i dyskiem. Na ten trzeba bardzo uważać. Jest zrobiony chyba z czegoś stalopodobnego, wygląda jak robot, więc może ma jakiś słaby punkt.* wzrokiem poszukał jakichś szpar w jego "kombinezonie" i postanowił, że tam właśnie odda pierwsze ataki. Tymczasem jednak zwlekał z kontratakiem, gdyż musiał nauczyć się bronić przed jego ciosami i nieco poznać sposób walki. W przeciwnym razie chwila nieuwagi może go kosztować życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Sro 1 Wrz 2010 - 10:38

Uderzenie trafiło w płaz miecza i nieco odrzuciło z racji, że byłeś w odskoku zamiast pozycji obronnej, w której mógłbyś się zaprzeć.

Widzisz jak przeciwnik łapie dysk w powietrzu z łatwością, zaczyna stawiać powoli okrążające kroki, ty natomiast starasz się żeby nie był do ciebie bokiem i też powoli idziesz co przypomina ci to nieco sceny ze starych westernów. Wyglądał dość niesamowicie, jakby został zrobiony z plastiku albo nawet szkła, do tego trochę przerażającym było, że nie wyglądał na coś co posiada osobowość, jak jakiś robot.

W końcu osobnik wziął duży zamach i używając obrotu całego ciała, że aż zgina się w kolanach rzuca w ciebie dyskiem. W chwili wypuszczenia robisz drobny odskok starając się przy okazji nie spuszczać przeciwnika z oczu, po tym jak obok dysk przeleciał cieszyłeś się z decyzji: sam podmuch małego przedmiotu był spory, a sam lot dysku był właściwie niebieską smugą.

Jarząca się istota o dziwo pozostała w miejscu, byłeś gotów do jego ataku, lecz on tylko wyprostował wysoko dłoń z otwartą dłonią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Czw 2 Wrz 2010 - 13:45

Chłopak nie myślał długo. Od początku dysk kojarzył mu się z fresbee, a w tej sytuacji przywołał to skojarzenie i zorientował się, że bardzo prawdopodobne jest, iż wróci, atakując jego plecy. Wobec tego rzucił się pędem na ziemię niczym zawodowy żołnierz wykonujący rozkaz "padnij". Potem, jeszcze z leżącej lub półleżącej pozycji, stara się zlokalizować dysk - jeśli go nie widzi, to na podstawie dźwięku, jaki ten wydaje podczas lotu. Przez cały czas kątem oka obserwuje w miarę możliwości wroga. Wciąż jeszcze nie decyduje się na przeprowadzenie ataku, a Kagerazy używa wyłącznie do obrony. *Wygląda jak robot, więc może i pracuje jak robot. Jeśli tak, to będzie walczył schematycznie... Podobnie i bronił się.* pomyślał, mając nadzieję, że nie ma do czynienia z istotą potrafiącą samodzielnie myśleć i opracowywać nowe strategie. *Oby tak było...*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Sob 4 Wrz 2010 - 7:09

Tak jak przewidziałeś, dysk wracał z powrotem i dzięki temu, że padłeś uniknąłeś z nim zderzenia. Przeciwnik tymczasem już podbiegał, chwycił swój dysk w powietrzu i zamierzał zaatakować cię z dyskiem w ręku, zdołałeś z kolan obronić się przed atakiem i odepchnąć odrobinę co pozwoliło ci wstać. Istota nie przerwała ataku, nacierała dalej pozostawiając chwilowo smugi po machnięciach. Choć niewiele dawał okazji spróbowałeś zaatakować, cios wylądował na szyi, pod którą ledwo rozbłysło. Twój oponent nie czekał tylko przystąpił do kolejnego ataku raniąc cię na klatce piersiowej.

Jakąkolwiek taktykę miałbyś zastosować to tylko z pomocą reiatsu. Dziwaczna kreatura, jeżeli w ogóle ma, nie wyciągnęła nawet swoich atutów, a sprawia problem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Sob 4 Wrz 2010 - 16:22

*Jeśli to miał być prezent dla Kaichiego, to znaczy, że robot nie powinien wyrządzić nikomu krzywdy... Chyba, że to miejsce jest areną treningową dla Kaichiego, czego mi nie powiedział.* pomyślał Roten zastanawiając się nad genezą powstania tego pudełka i gościa wewnątrz niego, który wydawał się być jego częścią. *Zakładając, że tak właśnie jest, Kaichi powinien go pokonać. Tak więc i ja mogę... Mam tylko nadzieję, że to pudełko nie da wyczuć reiatsu na zewnątrz.* potem już skupił się na walce, w końcu decydując na użycie mocy, w obawie przed zostaniem tu zabitym, do tego praktycznie bez walki. Starał się podczas defensywy rozgryźć sposób atakowania tej potencjalnie - maszyny i do tego dopasować swoją obronę.

Zacisnął zęby, przetrzymując ból w klatce piersiowej i zaczął szybko kroczyć w tył, miecz trzymając w pozycji obronnej, a duchowo koncentrując się na zebraniu reiatsu, wpierw do wzmocnienia siebie, a potem magazynuje je szykując kontratak. W jednej chwili zamierzał przestać się cofać i postawić silny opór tej istocie, skupiając mocno na tym, by zbić każdy jej cios. W trakcie walki czeka tylko, aż wróg zamachnie się na niego wysoko dyskiem, mniej więcej na wysokości głowy. Wcześniej zauważył, że z wyglądu - ma wręcz pancerne przedramiona, czego nie można było powiedzieć o części ręki od łokcia wzwyż. Dlatego też zamierza w momencie wykonania przez niego takiego ataku, pochylić się, unikając ciosu, a następnie zaatakować tę odsłoniętą część ręki którą atakuje, usiłując ją odciąć w tym nieosłoniętym pancerzem miejscu. Chociaż na ogół jest wyższy od swoich przeciwników i znalezienie się poniżej ich wyprostowanej poziomo ręki jest dla niego niemożliwe, to przy takim kolosie może tego spróbować. Obawia się tylko, by ten nie zaatakował wtedy drugą ręką, ale dlatego też większość reiatsu poświęca na zwiększenie swej szybkości [-14 PR] oraz nieco mniej, wytrzymałości [-10 PR], co by potem ewentualnie przetrzymać jego cios, a także odrobinę poświęca na powiększenie swojej siły [-7 PR]. W samym zaś ciosie skupia dokładnie drugie tyle reiatsu [-31 PR]. Po ataku, udanym lub nie, wykorzystując powiększoną szybkość i stara się natychmiast odskoczyć w tył, pozostając nisko na nogach, potem zaprzeć nogami i ustawić w pozycji obronnej.

[W sumie -62 PR.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Pon 6 Wrz 2010 - 14:46

Istota znów rzuciła dysk biegnąc na ciebie i w ostatnim momencie wyskakując do przodu, dysk który łatwo wyminąłeś wrócił do właściciela i znów stał się bronią do walki wręcz. Widząc, że nie będzie mógł się się zbytnio przemieszczać wykorzystujesz to i przy lekkiej zmianie miejsca unikasz ataku samemu atakując wolną rękę. Cios przeszedł po jego ramieniu, posypały się iskry i z rozpędu obaj wylądowaliście dobre 15 metrów od siebie.

Stwór obejrzał się na rękę, wyglądało to jak spora rysa na krysztale. Podniósł dysk tak jakby trzymał kierownicę, po chwili zaczął się świecić mocnym niebieskim blaskiem... i zaczął się zniekształcać aż w końcu wyglądał jak długi kij, tak samo czarny z dwiema niebieskimi liniami. Przeciwnik zaczął wykonywać ewolucje kijem w takiej szybkości, że linie się zlewały co wyglądało bardziej już jak pokaz laserów na koncercie. Po chwili skończył, a drugą ręką wykonał zapraszający gest dłonią, który widziałeś w filmach gdzie jeden prowokował drugiego do zaatakowania.

<ps zapomniałem napisać wcześniej, -20 pż>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Wto 7 Wrz 2010 - 21:08

Roten walczył zaciekle, aż przeciwnik sprawił, że jego broń zmieniła kształt. *Na szczęście to chyba zajmuje mu trochę czasu i nie będzie mógł zmieniać jej niespodziewanie... Oby.* nie mało zdziwił go gest wykonany przez maszynę. *Atakować, czy nie? Z jednej strony - spodziewa się tego, więc...* pomyślał i postanowił nie atakować. Miał być to także test na inteligencję "maszyny" i sprawdzenie jej programu. Gdyby ruszył - jasnym by było dla tej istoty, iż zamierza walczyć, a więc kontynuowali by pojedynek. Co jednak ona zrobi, jeśli Roten zamiast tego będzie czekał w gotowości? Może da mu spokój w końcu orientując się, że nie chce walczyć? To właśnie zamierzał sprawdzić. Zrobił szybko kilka kroków w tył i zatrzymał się. Ustawił się w pozycji obronnej. Nie opuszczał gardy i pozostał w gotowości. Co więcej, nie spodziewając się mimo wszystko, że istota da mu spokój, także zaczął gromadzić reiatsu przygotowując się do obrony [+15 Szybkość, +10 Wytrzymałość, +6 Siła], na wszelki wypadek. Oprócz tego, zebrał też większą ilość mocy szykując się do ewentualnego ataku, na wypadek gdyby to roboto-podobne-coś zaczęło się do niego zbliżać - wtedy pragnąłby wyczuć odpowiedni moment, by samemu wyprowadzić potężny atak [69 PR] w chwili, gdy ten tylko wejdzie w zasięg ostrza Kagerazy. Celowałby w to samo ramię, co ostatnio, a po wykonanym ataku, wycofał - uskakując w bok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Pią 10 Wrz 2010 - 18:52

Robot czy nie, długo nie czekał. Sam przystąpił do ataku i w sposób nie ułatwiający kontry, bo z wyskoku, w którym zrobił salto. Zdołałeś przyjąć cios na ostrze, lecz chwilę potem zaczął atakować cios za ciosem używając obu stron kija. Luka wyłapana w twojej obronie nastąpiła bardzo szybko, bo i liczba jego uderzeń była większa niż dotychczas byłeś przyzwyczajony - nim zorientowałeś się dostałeś w głowę poczułeś już ból w żebrach, udach by ostatecznie dostać w splot, a na sam koniec soczysty cios w skroń.

Stwór odsunął się, w milczeniu przyglądał ci się. Widocznie czuł się bardzo pewnie i miał do tego powody, widocznie dysk to była jedynie rozgrzewka. Czułeś ból po całym ciele, nie tylko sama szybkość przeciwnika, ale i nieortodoksyjna broń, która daje okazję do szybkich ataków sprawiała ci kłopoty. Pocieszała cię myśl, że sam jeszcze nie wyciągnąłeś wszystkich kart no i nadal jest ostatecznie szansa ucieczki.

[-30 PZ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Pią 10 Wrz 2010 - 22:23

*To jeszcze nie koniec. Nie powinienem opuszczać tego miejsca - to może nie być jeszcze na to czas... Wytrzymam, do póki nie dostanę znaku z zewnątrz.* pomyślał Roten, myślami starając się odejść od wariantu ucieczki. To nie było do końca w jego stylu, choć krytyczna sytuacja niewątpliwie mogłaby go do tego zmusić. *Kij, to chyba jego prawdziwa broń, nie dysk... Oby to był już tylko kij i nic więcej. Jeśli jeszcze raz zmieni broń i styl walki, to będzie problematyczne.* myślał, otrząsając się po ciosach i przetrzymując ból. Jednocześnie zebrał reiatsu, rozkładając je w podobnych proporcjach jak poprzednio, lecz tym razem bardziej skupił się na wzmocnieniu swej siły, kosztem szybkości [+15 Siła, +10 Szybkość, +6 Wytrzymałość]. Zacisnął zęby oraz dłonie na rękojeści Kagerazy, zbierając w nim reiatsu na cios [49 PR] i w końcu ruszył na robota, który wyraźnie czekał na jego ruch. Pierwszy atak wyprowadził markując cios na głowę, zaś około pół metra przed jego twarzą, gwałtownie schodzi mieczem pod skosem w dół, celując po raz kolejny w to samo ramię. W ten sposób chce poza zmyleniem go określić zdolność robota do przewidywania ruchów oraz tempo reakcji. Po ciosie ryzykuje i nie przerywa natarcia. Stara się cios po ciosie zasypać go atakami [W każdy 20 PR] tak, jak przed chwilą ten zasypywał Rotena. Ciosy mierzy naprzemiennie - w losowe miejsca i co któryś raz, nieregularnie, atakuje wciąż upatrzone wcześniej ramię. Co jakiś czas jednak, gdy tylko przeciwnikowi za dobrze będzie szła obrona, Roten stara się wykonać szybki zwód lub unik, w obawie przed kontratakiem. Gdyby udało mu się takowemu zapobiec, nadal będzie mógł atakować i będzie posiadał inicjatywę, a na tym właśnie mu zależy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Nie 12 Wrz 2010 - 9:10

Twój cios wyczuwalnie był mocniejszy, ale trudniejszy w kontroli. Niebieska istota to wyczuła i zaczęła stawiać kroki do tyłu, parłeś nadal uważając na nieśmiałe kontry. Pewny swego stałeś się odważniejszy... aż do momentu, w którym nie dostałeś prosto w dłoń końcem kija. Zabolało jak cholera, tylko dzięki drugiej ręce zdołałeś utrzymać miecz.

Dużo czasu na przejmowanie się nie było, znowu byłeś w obronie, dzięki sile nie musiałeś się tak angażować w obronę każdego ataku, ale byłeś wolniejszy. Tym razem nie kij, a kopniak prosto w piszczel przesądził sprawę. Salwa uderzeń spadła na ciebie, niejedna zwykła osoba mogłaby już pożegnać się z życiem od tych uderzeń, zaczynałeś liczyć się ze złamanym żebrem albo dwoma nawet. Ledwo trzymając się na kolanach zauważasz, że przeciwnik wykonuje gest wskazujący laską na twoje zanpaktou, nic się z nim nie działo i nie był uszkodzony.

[-30 PZ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Nie 19 Wrz 2010 - 0:22

Chłopak starał się dzielnie znosić wszelkie otrzymane obrażenia i nie dawać po sobie poznać, jak bardzo jest przez nie osłabiony [+20 Szybkość, +10 Siła, +1 Wytrzymałość]. Braki w walorach fizycznych starał się uzupełniać kosztem reiatsu. *Nie jest dobrze. Jak tak dalej pójdzie, nie wytrzymam i będę musiał kapitulować.* rzekł w głowie sam do siebie, mając na myśli ucieczkę z tego miejsca poprzez dotknięcie kuli.
- Chcesz, żebym uaktywnił miecz?
Roten zadał pytanie retoryczne. *Nie powinienem tego robić, nie panuję nad nim, a poza tym, nie mam pewności, że na moje zawołanie się pojawi... Ale może warto spróbować? To wyrównałoby szanse w walce... No i może w końcu udałoby mi się utrzymać go w ryzach! Nie mam wyboru.*
- Kageraza.
Powiedział głośno, myśląc w tej chwili *Jeśli mi nie pomożesz teraz, będę musiał stąd uciekać. Możliwe, że przez to cały plan weźmie w łeb i po prostu zginiemy lub co gorsza - spędzimy życie w Gnieździe Larw albo jakimś jeszcze gorszym miejscu.* W celu dodatkowego rozbudzenia Kagerazy, naładował go reiatsu, jak przy przygotowywaniu się do zadania nim ciosu, lecz intensywniej [109 PR]. Jeśli wróg daje mu czas na wyzwolenie Kagerazy, włącznie z ewentualnym uporaniem się z nim - korzysta z tego. Gdyby zaatakował, chłopak stara się wykorzystać zgromadzoną w swej broni siłę, by wyprowadzić silny cios... Znowu na to nieszczęsne ramię wroga, które sobie obrał za cel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Pon 20 Wrz 2010 - 11:06

Po wypowiedzeniu imienia z całego miecza wyciekło coś na kształt czarnego reiatsu, a miecz zmienił się znacząco tak jak już kiedyś: czarny zakrzywiony i dość szeroki. Sam poczułeś przypływ energii od miecza, a wraz z nią pewność siebie.

Z zanpaktou poleciała struga cienia, która przylepiła się do ów ramienia i niczym gęsta smoła przeszkadzało w ruchu przeciwnika. Nie czekałeś dłużej, szarżowałeś pewnie i ciąłeś z góry. Istota zblokowała to luźnym końcem kija choć mocno ją zgięło przy tym, a jego broń została nieco nacięta. Mocno atakowałeś raz po raz, korzystając, że wróg jest nieco unieruchomiony. W końcu jego laska została przecięta. Stwór jeszcze zdołał to wykorzystać uderzając kikutem w brzuch, ale w ferworze walki nie zwróciłeś specjalnie na to uwagi i wykonałeś kolejne cięcie prosto na szyję, tym razem weszło niemal całe ostrze. Z rany posypały się iskry, a chwilę potem nastąpiła eksplozja światła - zostały tylko szczątki przypominające skorupę.

Przez chwilę cieszyłeś się ze zwycięstwa, twój triumfalny śmiech rozszedł się po przestrzeni daleko. Potem była cisza, byłeś wręcz zawiedziony, że tak szybko się to skończyło. Spojrzałeś na kulę, ale nadal nic się nie zmieniło - dno stawu było widoczne, widocznie nie minął dzień jeszcze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Sro 29 Wrz 2010 - 12:40

Schował Kagerazę. *Znakomicie. Problem rozwiązany... Pytanie tylko, co to było i dlaczego chciało walczyć...* myślał. *Teraz mogę trochę odpocząć...* dodał i beztrosko położył się na ziemi obok szczątków tej istoty. Spojrzał w górę, na sklepienie tego miejsca, jednocześnie sięgając dłonią po kawałek pozostały z ciała tego "robota". Wyciągnął go przed siebie i zaczął oglądać, jakby chcąc poznać anatomię tego stwora. Zamierzał mniej więcej przejrzeć wszystko, głównie z czystej ciekawości. Przez jakiś czas tkwił w przekonaniu, że jest tu już bezpiecznie, aż niepokojąca myśl przyszła mu do głowy. *A co, jeśli jest tu takich więcej? Takich, albo innych... Brrr... Tyle tylko dobrze, że z tego co widziałem, nie zależy im tylko na zabiciu mnie, ale przede wszystkim na zrobieniu tego w walce.* ostatnia refleksja jednak pocieszyła go, a wyciągnął ją na podstawie faktu, że wróg dawał mu czas na wyzwolenie zanpakutou. Nie miał jednak pewności, czy robił to tylko z tego powodu. *Tak czy inaczej, muszę odpocząć.* zdecydował i po skończeniu przeglądania szczątek swego poległego przeciwnika, zamknął oczy i nasłuchując spróbował zasnąć, acz snem czujnym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Sro 29 Wrz 2010 - 20:17

Wziąłeś kawałek skorupy, wyglądała jak ze z ciemnego szkła. Po chwili zaczęła kruszeć na pył i zniknęła. Teraz przynajmniej wiesz, że to nie jest żywa istota. Twoje myśli natomiast były prorocze, bo nagle widzisz jak z gładkiej tafli wypływa 3 identycznych do poprzedniego osobników. Zapowiada się ciężka przeprawa, bez namysłu wyjmujesz miecz i aktywujesz Kagerazę.

Dwóch przeciwników biegnie na boki, natomiast jeden zostaje na środku, gdy tylko stoją już obok ciebie zaczynają atakować, a ten naprzeciw rzuca szerokim łukiem na lewo dysk po czym sam zaczyna biegnąć w twoją stronę chcąc atakować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Czw 30 Wrz 2010 - 21:37

*SHIMATTA!* krzyknął w myślach natychmiast wyzwalając zanpakutou, a potem skupił się na ratowaniu swojego tyłka, przeznaczając trochę reiatsu głównie na wzmocnienie wytrzymałości i siły [+4 Szybkość, +10 Siła, +16 Wytrzymałość]. *Jak tak dalej pójdzie, będę musiał się wycofać. Tak czy inaczej, na razie muszę pozostawać w pobliżu tej kuli, aby w razie problemów mieć to jako asekurację.* rzekł. Starał się jednak nie myśleć o ucieczce. Zachować tę myśl jako ostatnią deskę ratunku, acz odrzucić ją od siebie maksymalnie daleko na czas starcia. *Dysk zaraz wróci z lewej.* zakodował tylko Roten, szykując się, by w odpowiedniej chwili wykonać unik lub odbić go, a tymczasem, póki jeszcze prawdopodobnie był on w miarę daleko i dopiero zmieniał swój kierunek lotu na Rotena, chłopak zajął się obroną i kontratakiem. Wpierw uskakuje w tył miecz ustawiając przed sobą tak, by wykonując nieduże ruchy móc zablokować kolejne ciosy, a wtedy, czując, że dysk może właśnie wracać, pochyla się mocno i atakuje wrogów od dołu, tnąc na ukos nisko po brzuchu jednego z nich, a potem drugiego [2x 60 PR]. Nie prostuje się, a w razie gdyby dysk leciał niżej, niż przewidywał - albo skacze w górę, albo pada na ziemię, z której to - jeśli nie udało mu się pokonać ostatnimi ciosami dwóch wrogów - broni się, ewentualnie turla na bok i wstaje, by kontynuować walkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Sob 2 Paź 2010 - 21:29

Na pewno z większą liczbą nie podzieliła się w żaden sposób ich siła, nadal każdy z nich prezentuje niezły poziom, mimo wyprowadzonych obu ciosów nawet nie ranisz poważnie przeciwników. Spoglądasz na tor lotu dysku, zapobiegawczo unikasz odskokiem do tyłu.

3 wojowników nie zatrzymują się, pierwszy z lewej łapie dysk zamierzając użyć jako broni w walce wręcz. Reszta też dobyła broni: jeden znany ci już kij, drugi coś na kształt błękitnej szabli o sporych rozmiarach. Ten z dyskiem odbił się mocno i przyspieszył, że znalazł się za tobą kilkanaście metrów. Teraz byłeś w trójkącie, otoczony. Kwestia kilku sekund nim zaatakują.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Sob 2 Paź 2010 - 22:32

*Najwyższy czas, abyś zadziałał, Kageraza. Spowij ich cieniem.* rzekł do niego Roten w myślach, tonem stanowczym - ale i co dziwne, ufnym. Zazwyczaj nie darzył swego zanpakutou zaufaniem, ale w tej chwili było wręcz przeciwnie. Przypomniał sobie, w ciągu ułamka sekundy to, w jaki sposób zazwyczaj pobudzał Kagerazę... Przypomniał sobie gniew. Tym razem nie bał się zabić tych istot, w przeciwieństwie do walki z dowódcą straży gniazda larw, którego nie chciał pozbawić życia, a to zrobił. Cały gniew starał się rozbudzić poprzez wspomnienie mężczyzny, oficera, którego obraził, przez co został między innymi wysłany do gniazda larw. Tak, tamten shinigami był najbardziej znienawidzoną przez Rotena osobą, więc jego wizerunek łatwo budził w chłopaku wściekłość.

Odpowiednio nastrojony i nastawiony psychicznie, znowuż przekierował część swojego reiatsu do Kagerazy, zaciskając zęby i dłonie mocniej na rękojeści miecza. Tym razem zebrał znacznie więcej reiatsu, niż poprzednio [150 PR]. Jednocześnie postawił też przede wszystkim na szybkość [+27 Szybkość, +3 Siła, +1 Wytrzymałość], licząc, że zdoła zaatakować w odpowiedniej chwili, gdy będą się zbliżać i przy tym nie zostanie trafionym. Bez wątpienia pokładał też duże nadzieje we wsparciu Kagerazy, jednak z jego wsparciem, czy bez - plan był jeden.

Spodziewał się, że zaatakują jednocześnie. Wobec tego, jeśli to się potwierdzi, w momencie, gdy ruszą, wybiega do tego z kijem - niczym bramkarz do napastnika w sytuacji podbramkowej, po czym skupia się na zaskoczeniu go swoją zwiększoną szybkością, porównując do wcześniejszego ruchu i usiłuje dzięki niej wykonać szybki zwód, unik, który pozwoli mu wykonać silną kontrę na jakiekolwiek, odsłonięte w tym czasie miejsce. Atak ma jednak być wykonany niemalże w biegu, bez zatrzymywania się - tak, aby nawet, jeśli nie poskutkuje, spowodował, że Roten minie wroga i znajdzie się poza trójkątem stworzonym z wirtualnych linii między przeciwnikami, a obróciwszy się o 180 stopni będzie miał - ich na swoją korzyść - po jednej stronie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Nie 3 Paź 2010 - 12:53

Dzięki Kagerazie i swemu nastawieniu poczułeś jak dostajesz kopa energii i pewnie ruszasz na przeciwników, osobnik z kijem wyprowadza pchnięcie, które ledwie, ale mijasz, a nad jego bronią już przelatuje twoje ostrze. Siła i rozpęd są tak mocne, że po prostu go przecinasz.

Odwracasz się, widzisz błysk światła i eksplozję przeciwnika, pozostała dwójka nie przejęła się specjalnie, potężne uderzenie szablą spada na ciebie i zmusza do sparowania, nawet w obecnej sytuacji padasz na jedno kolano. Oczywiście druga postać stara się to wykorzystać i szybko prze do ataku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Nie 3 Paź 2010 - 22:01

*Nie mają uczuć, ani jakichkolwiek emocji. Jak zwykłe roboty.* spostrzegł Roten. Z punktu widzenia "moralnego Rotena" było to dobrze, bo nie miał żadnych dylematów czy hamulców przed uśmierceniem ich. Jeśli jednak tę sprawę miał zauważyć "chytry Roten", to dla niego był duży minus, gdyż nie mógł na przykład wziąć sobie jednego z nich za zakładnika i grozić zabiciem go, ani zastosować innego, porównywalnego do tego chwytu.

Tak czy inaczej, sytuacja była, jaka była. Mogło być gorzej. Przyparty do ziemi Roten wzrok utrzymywał na przeciwniku z dyskiem, na wypadek, gdyby ten zamierzał go rzucić - co byłoby dla chłopaka śmiertelnym zagrożeniem. Opierając się sile tego wroga z szablą, spróbował szybko uciec mu spod ostrza, po prostu wymykając się, wyślizgnąć wykonując ruch do tyłu i lekko na ukos (w stronę przeciwną do tej, z której atakował na niego drugi przeciwnik, aby być od niego dalej). Przy tym jako wsparcie równomiernie wzmocnił siłę i szybkość [+15 Szybkość, +15 Siła, +1 Wytrzymałość: -31 PR]. Chociaż pozycja klęcząca nie była najwygodniejszą, to nie powinna specjalnie utrudniać takiego zabiegu. Zaraz po tym, jeśli zdołałby na powrót stanąć na nogach naprzeciwko dwóch wrogów, w zależności od tego, czy ma na to czas, zbiera odrobinę reiatsu w mieczu [-10 PR] i stara odpędzić od siebie gościa z dyskiem, niczym natrętną muchę (w przeciwnym razie, gdyby czasu już nie miał, to po prostu stara się zbić mieczem jego atak lub wykonać unik i w razie możliwości - kontratakować), acz wymachując mieczem dużo silniej niż w przypadku odganiania się od robactwa. Pragnie wykorzystać w ten sposób przewagę długości swojej broni, która choć długa jak Hoshinagi nie była, to nad dyskiem mogła górować. Uważa przy tym cały czas na to, że wróg w każdej chwili może niespodziewanie wyrzucić w jego kierunku swój dysk i gdyby tak się stało, stara się odbić go w baseballowym stylu.

Jeśli plan się sprawdzi i gość z dyskiem uskoczy przed machnięciami miecza Rotena, chłopak od razu, wykorzystując zwiększony dystans między nimi, zajmuje się gościem od szabli, doskakując do niego i zmuszając do walki w zwarciu, podczas której ustawia się tak, aby ten z dyskiem miał na linii między sobą, a Rotenem, tego z szablą, co zapobiegłoby sytuacji, w której chłopak mógłby być trafiony dyskiem w plecy, bez nawet jakiejkolwiek szansy na wykonanie uniku. W walce stara się pozostać przy inicjatywie, tak, aby robot po każdym ciosie, których to Roten wykonuje 4 i stopniowo zwiększa ich siłę [20 PR w pierwszy cios, a 50 PR w ostatni: -140 PR] nie mógł się pozbierać i kontratakować, co w razie czego dawałoby mu szansę zarówno na wykonanie uniku, jeśli drugi oponent w tym czasie by atakował, jak i wykończenie tego z szablą, poprzez wykonanie kończącego, silnego, ukośnego cięcia, podczas gdy wróg miałby rozbitą obronę jeszcze po poprzednim ciosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Pon 4 Paź 2010 - 17:03

Udało ci się uciec spod ostrza, lecz nie dali ci szansy walki 1:1. We dwóch napierali, czasem trafiali choć płytko i niegroźnie. O tyle obecny układ ci się podoba, że dysk miał mały zasięg natomiast szabla mimo siły uderzenia była dosyć wolna. Mimo to ty także nie mogłeś za bardzo ich trafić, widocznie wykalkulowali, że jednak ich ciała nie oprą się twemu ostrzu.

Kontynuowanie walki byłoby ryzykowne, zacząłeś szukać więc sposobu jak poprowadzić walkę inaczej. Ostatecznie Kageraza wykazał się pewnymi zdolnościami, być może uda ci się je jeszcze raz wyzwolić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Czw 7 Paź 2010 - 15:47

*Wygląda na to, że te istoty nie są jakimś dodatkiem do tego świata... Są najpewniej jego częścią.* Roten zaciskał zęby z nerwów i trzymał silnie Kagerazę, ładując w niego reiatsu [-88 PR]. *Kageraza, słuchaj. Wiem, że mnie słyszysz. Musimy zabić jeszcze jednego. Jednego. Tylko jednego. Rozumiesz? To ważne. Postaraj się mi w tym pomóc.* przez pewien czas, na początku, stara się pozostać w defensywie, jako że musi pomyśleć nad nowym planem, a jego ostatnie próby nie przyniosły skutku.

*Nie możemy zabić ich wszystkich, bo wtedy przyjdą następni. Jak z mityczną hydrą, ale na innej zasadzie... Na pewno na innej?* doszło do niego, że właśnie z zabitego przez niego robota może powstawać kolejny wróg. Niby - po zabiciu jednego przyszło 3. Teraz, kierując się zasadami logiki i wiedzą, jaką nabył w szkole, po zabiciu tych 3 powinno pojawić się 5 lub 9 albo zgodnie z drugim wariantem - 3 kolejnych powinno pojawić się z tego, którego już zabił. Oczywiście - to były tylko spekulacje, ale ten świat w którym był tak bardzo przypominał coś w stylu symulatora komputerowego, że Roten był pewien, iż te istoty są z nim związane i działają w nim zgodnie z jakimś logicznym powodem - są zaprogramowane.

Tak czy inaczej, założył pozytywniejszy wariant, czyli ten, że dopiero po zabiciu wszystkich obecnych, przyjdą nowi wrogowie, a wobec tego chciał zabić jeszcze jednego, by potem "bawić się" z ostatnim na polu bitwy. Nim jednak przystąpił do ataku, musiał upewnić się, że nikt nie zajdzie go od tyłu lub nie zaatakuje z zaskoczenia, dlatego też przez pewien czas skupiał się praktycznie tylko i wyłącznie na obronie, a w trakcie tego rozglądał za potencjalnymi, nowymi przeciwnikami. Jeśli nikogo na horyzoncie nie było widać i nie odczuwał niczego dziwnego, jak w momencie gdy był obserwowany po przybyciu tutaj - w końcu zaczyna działać [+20 Wytrzymałość, +5 Szybkość, +5 Siła: -30 PR]. Już z Kagerazą opływającym reiatsu, Roten spróbował nawiązać z nim jak najlepszy kontakt. Poza nastrojeniem się, do którego jak zwykle używał wizerunku pewnego bardzo nielubianego przez niego shinigami, zaczął wyobrażać sobie cień, wypływający z Kagerazy i atakujący jednego z przeciwników, a dokładniej, unieruchamiający go poprzez unieruchomienie wszystkich kończyn. Chciał i chętnie by zamknął przy tym oczy, aby wzmóc siłę wyobraźni i zwiększyć swe skupienie, ale wtedy prawdopodobnie natychmiast pożegnałby się z życiem, więc tego nie zrobił. Czekał na sygnał - moment, w którym poczułby, iż nie walczy już sam. Gdyby tylko takowy impuls ponownie odczuł, jak wcześniej, to natychmiast rzuciłby się do ataku (rozsądnego, nie jak berserker) wierząc, że uzyska wsparcie w postaci cienia i będzie mógł uderzyć z całej siły, z krzykiem, na przeciwnika z rozbitą obroną (a w tym wypadku jego celem był "szablista") wykorzystując przy tym całą siłę i niemałe ilości reiatsu [-118 PR].
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Czw 7 Paź 2010 - 19:44

Reiatsu wylatywało z ciebie dość obficie co trochę uspokoiło obu przeciwników, nie było żadnego wsparcia co trochę dodało ci pewności. Pierwszy ruszył z szablą, a tuż za nim osobnik z dyskiem. Zamachnąłeś się mocno mieczem chcąc powtórzyć tamten atak...

i niewielki atak wyszedł spod ostrza, czarna plama, niczym sierp mknęła w stronę przeciwnika, który uskoczył przez co atak sięgnął tego z dyskiem. Nie było do końca jak zaplanowałeś, ale to poprawiło twoją sytuację. Szablista ciągle szarżował, wykonałeś zwód by szybko wykończyć tamtego. Celne uderzenie nie było możliwe mimo wszystko, gdyż podchodziłeś z wielu metrów przez przeciwnik i widział. Cios przeszedł po jego ramieniu jednak przez co niemal całą stracił.

Dwóch, a właściwie półtora przeciwnika atakowało cię teraz, mimo to nie mogłeś zwolnić tempa pamiętając jaki miałeś problem z jednym przeciwnikiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Pon 11 Paź 2010 - 21:52

*Nie wytrzymam tak jeszcze długo. Muszę obniżyć tempo, ale w takiej walce nie ma o tym mowy...* myślał *To znaczy, że już najwyższy czas, by zmienić strategię.* rzekł do siebie i natychmiast wzmocnił swą szybkość za pomocą reiatsu [+31 Szybkość: -31 PR]. *Muszę grać na czas, aż do otrzymania znaku z zewnątrz. W ostateczności będę musiał zaryzykować opuszczeniem tego miejsca, ale jeszcze nie teraz!* mówił do siebie w ten sposób, ale równocześnie i do Kagerazy, na którego pomoc, jak podczas całej walki, liczył. Użyczył mu znowu trochę reiatsu [-20 PR], tym razem znacznie mniej, jako że jego pokłady kończyły się, a tymczasem przystąpił do akcji.

Roten przeszedł do planu B, czyli na początku, wykorzystania zwiększonej szybkości do robienia uników, po których wykonaniu kilku stara się zasymulować kontrę, na któregokolwiek z wrogów i wyczuć moment, w którym znajdzie się poza zasięgiem ich broni. Stara się wobec tego skakać w tył i w przód, trochę jak w szermierce, acz broń przy tym trzymając normalnie, by przeciwnik być może cofnął się, a gdy tak się stanie, zamierza w jednej chwili skoczyć na powrót w tył, wykonać obrót o 180 stopni i zacząć... możliwie szybko uciekać, oczywiście czujnie, obserwując w miarę możliwości akcje przeciwników - tu też szczególnie najważniejsza była ocena ich szybkości, by odpowiedzieć na pytanie - czy biegnąc pełną prędkością i unikając po drodze ewentualnego dysku jest w stanie zostawić ich w tyle za sobą. Wie, że zostawia za swoimi plecami gościa z dyskiem, który może bez problemu tym rzucić, dlatego na taki atak jest przede wszystkim przygotowany. Jeśli tylko dysk byłby rzucony - chciałby zbić go mieczem, a potem zabrać. Gdyby jednak leciał zbyt szybko i taki manewr byłby niebezpieczny, stara się wykonać unik, jak zwykle - najpierw przed dyskiem lecącym w jego stronę, a potem wracającym. W trakcie biegu nieprzerwanie dostarcza reiatsu, powoli i równomiernie, do Kagerazy [-20 PR], w myślach przekazując mu informację *Wiem, że to nie w twoim stylu i sam o wiele chętniej poszatkowałbym tych gości, ale jeśli się nie mylę, po pokonaniu ich przyjdą następni i tak bez końca. Mogą być po prostu częścią tego świata, więc aby ich zniszczyć, musielibyśmy go roznieść w drobny mak, a w tej chwili jest on naszym schronieniem przed wrogami ze świata zewnętrznego... Musimy po prostu jak najdłużej wytrzymać w starciu z tymi tutaj.* całość tego przekazu postarał się objaśnić mu w możliwie krótkim czasie, wierząc głęboko, że Kageraza go słyszy. *Więc: osłaniaj mnie, uzupełniaj luki w mojej obronie, a może wyjdziemy z tego cało.* znowuż zaciskając zęby ze wściekłości starał się w swoim biegu dotrzeć kolejno do różnych punktów. Najpierw - do kuli, by zobaczyć, czy coś się zmieniło w ukazywanym przez nią otoczeniu. Potem zaś do jakiegokolwiek obiektu, za którym mógłby się ukryć na kilka sekund. W dalszej kolejności stara się wybierać różne miejsca na kilku lub kilkunastu sekundowe przerwy, a co jakiś czas wracać do punktu głównego - kuli po środku tego miejsca, by ocenić, czy już może mógłby w końcu opuścić ten przeklęty świat.

O ile przeciwnicy nie będą szybsi od niego - wdraża ten swój plan w życie. W przeciwnym razie pozostaje w defensywie i stara wykorzystując minimum reiatsu - czyli nie zwalniając tempa walki, zbliżać się do kuli, pozwalającej mu na opuszczenie tego świata, bez odnoszenia kolejnych obrażeń i pozostać w jej pobliżu, czekając na moment odpowiedni do kontrataku i unicestwienia ich - zaczynając od gościa z dyskiem, którego stara się wykończyć w ten sam co poprzednio sposób - co zamierza zrobić mimo tego, że przewiduje, iż to nie załatwi sprawy, albo, jeśli nagle brakłoby mu sił - decyduje się na ucieczkę poprzez desperackie dotarcie do kuli i dotknięcie jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Wto 12 Paź 2010 - 16:12

Twoi wrogowie zdawali się nieco przyzwyczajać do ciebie, być może mieli zdolność analizy. Walka była zacięta, kilka razy ich bronie zaczepiły cię powodują zadrapania. Nie było to jednak nic groźnego i czasem też zostawiłeś zadrapanie na ich ciałach.

W końcu jednak atakowali bardziej ryzykownie, widocznie ból był im obcy. Czując się przyparty do muru oraz z rzucającym się Kagerazą "niechcący" przeciwnikowi z dyskiem obcinasz połowę głowy wykluczając go z gry. Eksplozja na moment rozjaśniła pole, a ciebie oślepiła, szablista nie uznał, że należy ci odpuścić i ciął dalej. Cios w brzuch nie był krytyczny, ale na dłuższą metę nie pozwoli ci walczyć. Tym razem sam już byłeś poirytowany i nie kontrolowałeś się, zablokowałeś atak, a z miejsca z którego stykały się ostrza wyciekł cień, który niczym maź przykleił się do ostrza istoty. Ta odskoczyła, ale cień pozostał rozrastając się błyskawicznie i oplatując wroga, który był już ledwo widoczny. Widać też było, że cień zacieśnia się i gdyby ktoś potrzebował oddychać mógłby mieć problemy, ale w przypadku czegoś takiego jedynie unieruchamiało przeciwnika.

Mimo głosu rozsądku poddałeś się emocji i zaatakowałeś przeciwnika kończąc walkę. Wybuch rozsadził i jego i cień. Teraz dopiero ochłonąłeś, a zarazem dotarła kolejna porcja bólu z brzucha. Musiałeś szybko reagować mimo iż na razie nie pojawia się żaden przeciwnik.

<- 80 PR, - 70 PZ>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Sro 13 Paź 2010 - 22:46

*Nie jest dobrze.* pomyślał Roten, gdy już było po całej walce. Nie żałował, że zabił przeciwników, wbrew swoim wstępnym przemyśleniom na ich temat. Był raczej zadowolony, że mu się to udało i iż Kageraza nie zostawił go samego w tej trudnej, wyczerpującej walce. Natychmiast po jej zakończeniu ruszył, w obawie, że przyjdą następni, do kuli po środku tego miejsca. Przy niej czuł się bezpieczniej, bo jeśli tylko pojawiło się jakiekolwiek zagrożenie - może zawsze uciec z powrotem do świata zewnętrznego, który na pewno byłby bezpieczniejszy, chociażby do momentu, gdy tam nie złapią go shinigami. Następnym krokiem, równie ważnym, co dotarcie w pobliże "szklanej" kuli, było opatrzenie rany. Nie był w tym specjalistą, a jego doświadczenie w tej dziedzinie opierało się na tym, co niegdyś miał okazję widzieć w filmach lub usłyszeć, więc jedyne, co mógł zrobić, to poświęcić część ubrania po to, aby otoczyć nim ranę (wcześniej nie oczyszczając jej, ze względu na brak środków do tego) i zrobić sobie z niego w ten sposób swoisty opatrunek. Podczas tego nieprzerwanie pozostaje czujny i obawiając się jakiegoś ataku często się rozgląda i nasłuchuje. Kiedy już opatrzy ranę, zamierza odpocząć, acz najlepiej - na razie jeszcze nie zasypiając, do póki nie będzie pewien, że nic mu już w tym miejscu nie grozi. Analizuje też w miarę możliwości, czy coś się zmieniło w tym, co kula prezentuje w swym obrazie otoczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Sob 16 Paź 2010 - 11:29

Urwałeś jeden rękaw ubrania, który i tak od walki ledwo się trzymał i przytrzymałeś do rany. Niewiele to pomogło, ale jednak. Uspokajając się nieco też traciłeś mniej krwi.
Doczłapałeś się do kuli i zauważyłeś, że nastąpiła zmiana: widziałeś niewyraźne kontury posiadłości Kaichiego, ktoś prawdopodobnie miał w ręku pudełko i się przemieszczał, bo obraz ciągle latał.
Już chciałeś wyjść gdy nagle naszło cię pytanie kto trzyma pudełko, brak wiedzy tej sprawiał dużo wątpliwości. Nie miałeś jednak zbyt wiele czasu - traciłeś siły i głupio było tutaj umierać.

<-20 PZ>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Nie 17 Paź 2010 - 22:00

*Długo tak nie wytrzymam, ale jeszcze chwilę muszę poczekać.* myślał trochę zdruzgotany faktem, że jego los jest w tym momencie w rękach kogoś innego, niż jego samego. Nie mógł nic już zrobić, a nawet jeśli podejmie się teraz walki z kimkolwiek, nie ma żadnych szans. Jedyną nadzieją była teraz możliwość, że tym, kto miał pudełko w dłoni, był sojusznik bądź osoba postronna. Wpatrywał się w kulę i czekał, a co jakiś czas nasłuchiwał i rozglądał się by upewnić się, że wrogowie nie powrócą. Zamierzał dotrwać tylko do momentu, gdy pudełko będzie już w jakimś skrytym miejscu - pokoju bądź czymś tego typu - gdzie nikt poza niosącym je nie zauważyłby, iż Roten "wychodzi" z pudełka. W wypadku, gdyby był zabierany do jakiegoś podejrzanego - ogólnie uznawanego przez niego za wrogie - miejsca, jak na przykład siedziby któregoś oddziału, to czym prędzej stara się wydostać na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Nie 24 Paź 2010 - 10:13

Chwilę czekałeś, w końcu zobaczyłeś, że pudełko jest kładzione na podłogę, twoje ogólne wrażenia wyglądały jakbyś trzymał nieco kamerę. Widzisz czyjeś stopy stopy, z tego co kojarzysz po sandałach i krańcach spodni to najpewniej shinigami. Będąc niezdecydowanym czekasz aż w końcu stopy znikają, a w środku pojawia się nowa osoba: młody shinigami, kojarzysz go z przyjęcia, wtedy miał zmęczony i nudny wyraz twarzy. Teraz był poważny, widać było zdenerwowanie, a przede wszystkim miał wyjęty zanpaktou, chwilę po tym jak się pojawił wystawił je naprzeciw ciebie i powiedział:
- Rotenie Yaiba! W imieniu stowarzyszenia dusz przybyłem tutaj by aresztować Cię ze względu na oskarżenie o ucieczkę z więzienia oraz zabójstwo oficera oddziału drugiego! Poddaj się bez walki, a zostaniesz dostarczony do czasu tymczasowego przetrzymania bez dodatkowych obrażeń. W razie stawiania oporu użyje siły by Cię zatrzymać.

Mimo iż nie wyglądał groźnie, był młody i nie emanował wielką mocą to w obecnej sytuacji walka zdawała się bezsensowna, byłeś osłabiony i traciłeś krew - szmata niewiele pomagała.

<-10PZ>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Nie 24 Paź 2010 - 19:58

Westchnął. Był wyraźnie zawiedziony, a w jednej chwili jego wielkie nadzieje zmieniły się w wielką rezygnację.
- Pewnie, cokolwiek bym Ci nie powiedział, nie zmienisz zdania?
Spytał, dysząc. Nie. Już nie zamierzał walczyć. Popełnił błąd, że nie uciekł z tego miejsca od razu, gdy był jeszcze zdolny zrobić cokolwiek i zdecydował się w całości polegać na Kaichim. Cóż, nie mógł też mieć mu za złe, że coś nie wypaliło. Był wręcz wielce, całkowicie zawiedziony i zmartwiony. Czuł się też podle, że wciągnął go w to, gdyż teraz - pewnie i jego przyjaciel stanie się poszukiwany, jak Katrina, o ile jeszcze nie wylądował w więzieniu. *Nawet jeśli zużywając resztki pozostałych mi sił zdołałbym go pokonać, to potem nie byłoby już dla mnie ratunku... Zranić chłopaka i zginać, to gorzej niż po prostu zginąć.*
- Nie będę stawiał oporu... Ale nie mogę ręczyć za swój zanpakutou, więc proszę - pozwól mi go na razie zatrzymać, by nie zrobił Ci krzywdy.
Zapewnił na wstępie i tak właśnie w rzeczywistości postanowił.
- Wydajesz się być dobrym shinigami. Zastanawiające, że jesteśmy przeciwko sobie, skoro obaj chcemy pomagać innym, a przede wszystkim ratować dusze przed pustymi... Wiem, pewnie to brzmi dziwnie z ust mordercy oficera drugiego oddziału, ale... To był wypadek. Nie mogłem go obezwładnić, a nie panując nad mocą swojego zanpakutou, raniłem go chyba zbyt silnie... Albo ktoś go dobił po moim odejściu.
Zaczął... Bredzić? Trudno powiedzieć, ale pod wpływem licznych, targających nim emocji, przede wszystkim - smutku, chciał przekonać do siebie chłopaka, choćby po to, aby ten mógł się za nim odrobinę wstawić, podczas oddawanie go w ręce wyższym władzom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posiadłość Aratsuki   Today at 14:13

Powrót do góry Go down
 
Posiadłość Aratsuki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs