IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 6/3
Kovacs - 0/3 Ekkusu - 1/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Benorn - 0/2
Rose Nevermore - 1/3


Share | 
 

 Diana Brush [Człowiek]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Diana Brush [Człowiek]   Nie 23 Maj 2010 - 21:27

DANE

Imię:Diana
Nazwisko:Brush
Profesja:Człowiek
Płeć:Kobieta
Wiek:20
Waga:54 kg
Wzrost:167 cm
Wygląd:Jest to średniego wzrostu dziewczyna, o jasno czarnych, wchodzących w brąz długich, prawie do pasa włosach. Posiada ciemnoniebieskie oczy oraz piękny uśmiech, w którym białe zęby wręcz lśnią. Jej kolejnym atutem są piersi, które może nie należą do ogromnych, za to są naturalne, nie dorabiane plastycznie. Na rękach nosi zwykle bandaże, które zakrywają blizny, a po za tym, wyglądają nie najgorzej. Idąc dalej, jest dosyć wąska w talii, taka akurat,ma zgrabne, szczupłe nogi.
Charakter:Dziewczyna jest ogólnie miła. Czasami bywa złośliwa, zwłaszcza gdy ktoś się jej uczepi. Jej cechą jest również spokój, bardzo długo potrafi utrzymywać w szykach złość, jednak kiedy zdarzy jej się wybuch, nie potrafi się przez pewien czas opanować. Często wykorzystuje ludzi do własnych celów, nie widząc w tym nic złego, oraz uwielbia uwodzić mężczyzn, zaciągać ich do łóżka, a potem rzucać. Zwykle wybiera ludzi którzy aż za bardzo się chwalą i są pewni siebie, gdyż ich jest najłatwiej przekonać, aby się z nią przespali.
W sytuacji krytycznej, stara się zachować spokój, lecz nie zawsze się to udaje i po prostu panikuje i próbuje uciec, bądź zrobić coś na oślep.
Ekwipunek:

Historia:
#0:Prolog(Londyn w Anglii,Szpital.23.05.??? rok-Narodziny)
Kobieta o imieniu Taylor wjechała na salę porodową. Obok niej stał wysoki mężczyzna o imieniu Thomas.
-Oddychaj, spokojnie-powiedział chłopak. Taylor zapewne powiedziała by coś w stylu „Zamknij się, przecież wiem”, jednak w tym momencie nadszedł skurcz. Thomas chwycił ją za dłoń. I w tym momencie odezwał się lekarz:
-Wychodzi, proszę przeć-dziewczyna wykonała polecenie i jęknęła…
#1:Bolesny mecz(Manchester w Anglii, Stadion juniorski. 07.07.??? rok-13 lat)
Była 38. Minuta meczu, walczyli o awans do finału o mistrzostwo juniorów. Diana weszła w końcu z rezerwy. Zrobiła zwód i odegrała na skrzydło . Natychmiast dostała niskie do środkowanie. Wybiła się i uderzyła piłkę z efektownych nożyc. Odebrała należyte gratulacje. Na tym się jednak nie skończyło. Diana w 35 minucie została sfaulowana, tuż przed polem karnym. Miała wykonać rzut wolny. Jednak przy jego wykonaniu, jak się chwilę później okazało, szczęśliwie się poślizgnęła. Piłka poszybowała perfekcyjnie nad murkiem i trafiła idealnie w okienko. Miała dużo szczęścia, jednak mało kogo to obchodziło liczył się gol. Dziewczęta z drużyny zeszły zadowolone, a te z przeciwnej zupełnie odwrotnie. Pogrom nadszedł w 50 minucie. Diana strzeliła hat-tricka. Potem doszła jeszcze jedna bramka samobójcza.
Dziewczyny wracały z meczu autobusem prowadząc wesołe pogawędki. W pewnym momencie zaczęło strasznie trząść, lecz dziewczyny uznały, że to tylko wyboje. Nie przerwały pogawędek, nagle jednak nastąpił mocny wstrząs. Autobus zderzył się z barierką i stoczył w dół zbocza. Zatrzymał się na półce skalnej i przechylił się do przodu. Diana poleciała przez cały pojazd, a przy próbie złapania się fotela, rozcięła sobie ręce o szkło. Najgorszym jednak obrażeniem było rozcięcie nogi. Wylądowała przy fotelu kierowcy. Gdy chciała się ruszyć, poczuła straszny ból. Krew intensywnie płynęła z nogi. Gdy pomyślała, by rozedrzeć koszulę i zrobić prowizoryczna opaskę uciskową, zakręciło jej się w głowie, i coraz trudniej było jej utrzymać powieki. Po chwili walki ze stratą przytomności, aż w końcu odjechała.
*
Ocknęła się słysząc szum. Powoli otworzyła oczy, i rozejrzała się. Wszystko było zamglone. Instynktownie dotknęła nogi, ktoś ją unieruchomił i zabandażował. Dojrzała w oddali mężczyznę który wyciągał dziewczyny z autobusu na ziemię. Chciała się ruszyć, jednak mimo zatamowania krwi, ból był straszny. Nagle poczuła, że ktoś ją podnosi. Ktoś szedł szybko, a przez chwilę nawet biegł. Ktoś położył ją spokojnie na ziemię, która nie była jednak taka jak się spodziewała. Wydawało jej się, że poczuje kamienie, twardość. Uznała, że umysł płata jej figle. Zamknęła oczy, utrzymywanie powiek sprawiało jej trud. Wtedy znów się uniosła. Była już zbyt skołowana, aby uświadomić sobie, że jest na noszach. Zawyła syrena i poczuła ruch. Nie zastanawiała się nad tym, spróbowała nie zasnąć, zapamiętać jak najwięcej, jednak i to sprawiało jej trudności i w końcu ponownie zasnęła.
*
Dziewczyna ocknęła się w szpitalu. Kiedy otworzyła oczy poczuła miłą ulgę, zasłonięto rolety, w pomieszczeniu było ciemno. Denerwowało ją jedynie ciągłe „pipkanie” maszyny mierzącej jej rytm serca, saturację itd. Wtem ktoś zakłócił jej błogi spokój, wszedł do pokoju i zapalił światło. Przysłoniła dłonią oczy.
-O, obudziłaś się, to dobrze- powiedziała pielęgniarka- Za godzinę dostaniesz leki. Chcesz może coś przeciw bólowego?- zapytała. W tamtym momencie, Diana uświadomiła sobie, że czuje ból. Nie był taki mocny, jak w autobusie, po wypadku, jednak wciąż dokuczał.
-Poproszę, noga mnie wciąż boli- powiedziała
-Niestety, zostaną ci wszędzie blizny. Będziesz poza tym, musiała strasznie uważać na nogę, w miejscu rozcięcia- rzekła . Diana jęknęła tylko lekko, a pielęgniarka ruszyła po leki przeciwbólowe. Dziewczyna spędziła trochę w szpitalu, a następnie przeszła niezbyt długą rehabilitacje mającą jej w pełni przywrócić sprawność w nodze.
#2:Jest piwo, jest impreza(Manchester w Anglii, Klub „Bryza”. 29.09.??? rok-16 lat)
-Słuchaj złotko, jedziemy na tydzień, możesz wypożyczać sobie filmy, zapraszać koleżanki. Pieniądze są na stole- dodała- Wiem, że jesteś przeziębiona, więc możesz nie iść do szkoły- Dianę najbardziej ta wiadomość ucieszyła. Już po chwili rodziców nie było, a ona czuła się jak w raju. Około godziny 19. zadzwoniła jej komórka. Był to jej kolega John.
-Cześć Diana. Wbijesz do nas na imprezę?- zapytał
-A dokładniej?- zapytała. John podał jej adres-Hm… czemu nie-powiedziała, rozłączyła się i zaczęła ubierać. Zamknęła za sobą drzwi i ruszyła do klubu. Na dworze panował delikatny mróz, dlatego z chęcią powitała ciepło pomieszczenia. Potańczyła chwilę w rytm muzyki z kolegami, i po chwili uśmiechnięta poszła napić się jakiegoś napoju. Zanim doszła do barku, poderwał ją jakiś facet. Zaproponował piwo. Diana poczuła by się głupio odmawiając. Wzięła więc i napiła się trochę. Niestety zasmakowało jej. Zaczęła popijać coraz więcej, korzystając z ów poznanego mężczyzny, gdyż sama kupić sobie nie mogła alkoholu. Tańczyła i piła, tak w kółko. W pewnym momencie, wyszła z baru z jakimś facetem. Był nawet przystojny. Znaleźli się po chwili w jego pokoju, obcałowując się namiętnie. Ubrania leżały na podłodze, oni upadli na łóżko. Słychać było głośne jęki, które po pewnym czasie zaczęły cichnąć, aż w końcu słychać było tylko ciężki oddech.
*
Rano Dianę powitał kac gigant, nawet przystojny mężczyzna, który jeszcze spał, i całkowity brak pamięci. Wiedziała, że tańczyła, piła, później wyszła z jakimś facetem, i nic więcej, oprócz uczucia, że tej nocy było jej bardzo przyjemnie. Już wiedziała co się wtedy stało, lecz nie łatwo jej było o tym myśleć, kiedy bolała ją głowa. Ubrała się po cichu i wyszła z mieszkania. Była skołowana, nie wiedziała konkretnie gdzie jest. Rozejrzała się i dostrzegła w oddali klub. Ten sam, w którym zabawiła się wczoraj. Ruszyła w tamta stronę, i w końcu dotarła do domu. Jednak czekał ją jeszcze jeden seans. Łyknęła tabletki na ból głowy, zamknęła ponownie mieszkanie i ruszyła do szpitala. Szła ociężale, przez pół godziny, aż doszła tam gdzie trzeba. Dziewczyna skierowała się na badania HIV. Usiadła na ławce, do badań stanęło parę osób. Kiedy w końcu nadeszła jej kolej, nie była pewna czy iść, czy nie. W końcu przezwyciężyła to dziwne uczucie i weszła do środka. Po pobraniu krwi, Diana zapytała:
-Kiedy będą wyniki?
- Przyjdź za dwa dni, a następnym razem się zabezpieczaj- odpowiedziała
- Dobrze – Nie chciała się wykłócać, że nawet nie wie, czy facet miał kondona, czy nie.
*
Dwa dni później, kiedy ruszyła do szpitala po wyniki, nie miała już kaca, więc dotarła tam w 10 minut. Kiedy dostała kartkę, nerwowo przejrzała wszystkie rubryki. Wynik negatywny. Ucieszyło ją to bardzo. Jednak jej głowę zaprzątał jeszcze jeden problem-skoro to było takie przyjemne, dlaczego tego miała nie robić? Tak się zastanawiając wróciła do domu.
#3:Uzależnienia ciąg dalszy(Manchaster w Anglii, 27. 08.2007-17 lat)
Dziewczyna właściwie od czasu wydarzeń w klubie „Bryza” ciągle, wręcz nałogowo, uprawiała seks. Za każdym razem z kimś innym, rzadko jej się zdarzało, że robiła to kilka razy z jedną osobą.
Na ostatniej lekcji, odbył się W-F. Mecz koszykówki, dziewczyny kontra chłopaki. Szanse byłyby nie równe, gdyby nie przewaga liczebna dziewczyn.
*
Wynik wynosił 73-69 dla dziewczyn. Przewaga liczebna robiła swoje. Diana dostała jeszcze piłkę i rzuciła za trzy punkty. Piłka poszybowała wysoko i czysto trafiła do kosza.
*
Gdy dziewczyna się przebrała od razu ruszyła do domu, nie czekając na koleżanki. Większość strasznie się grzebała. Zamiast nich wracała z Markiem. Mark był to kolejny przystojny chłopak w klasie. Według Diany, był nawet słodki. Po pięciu minutach drogi doszli do domu.
-Może chcesz wejść, napić się czegoś?- zapytała
-Ym… chętnie-powiedział i wszedł za dziewczyną
-Co pijesz?- zapytała
-Wodę poproszę-odpowiedział. Nalała więc i sobie i jemu wody mineralnej. Pogadali chwilę, pooglądali jakieś filmiki na YouTubie, aż w końcu doszło do pocałunku, który sprowadził ich do łóżka. Znów głośne jęki, cichnące po paru minutach. Chłopak po tym wydarzeniu wyszedł lekko zmieszany, więc ruszył szybko do domu.
*
Tego dnia miał się odbyć sprawdzian z Matematyki. Nie przypadło to Dianie do gustu, nie nauczyła się. Postanowiła zagadać do jakiegoś kujona, może zrobi to za nią. Wybrała Alex’a, niezbyt urokliwego, a łatwego do uwiedzenia. Podeszła do niego, gdy ten otwierał szafkę.
-Hej Alex… -powiedziała
-H-hhej- odpowiedział
-Wiesz… mógłbyś napisać za mnie sprawdzian z matmy?- zapytała
-No…no nie wiem…
-Proszę cię bardzo…- spróbowała ponownie.
-No dobrze, zgoda –odparł i ruszył do klasy. Tak jak się umówili, napisał za nią test i dostała piątkę.
#4:Wylot to Japonii!(Lotnisko w Manchesterze/Karakura. 1.05.??? rok-20 lat)
Dziewczyna była na lotnisku ze wszystkimi walizkami. Obok niej stali rodzice.
-To do zobaczenia, moja córeczko…- powiedziała jej matka
-Do zobaczenia- dodał ojciec
-Odwiedzę was niedługo –Diana uśmiechnęła się, podniosła walizki i ruszyła ku Samolotowi…




Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 5-1(płeć)+3(własne)=7
Szybkość: 5+2(własne)+2(wady)=9
Zręczność: 5+2(płeć)=7
Wytrzymałość: 5-1(płeć)+2(własne)=6
Inteligencja: 5+1(własne)+1(wady)=7
Psychika: 5+2(wiek)=7
Reiatsu: 5+1(własne)+1(wiek)=7
Kontrola Reiatsu: 5+1(własne)+1(wiek)=7

OGÓLNE

Udźwig: 70 kg
Prędkość (śr.): 9 km/h
Prędkość (max.): 28 km/h
PŻ (Punkty Życia):60
PR (Punkty Reiatsu): 49

Techniki
Magia:
Poznane Hadou: -----
Poznane Bakudou:-----

Umiejętności:Nadzwyczajna uroda, Sojusznik(chciałabym zdobyć go gdzieś na początku przygody)
Wady:Uzależnienie(seks),Stara Rana( długie cięcie na udzie prawej nogi od strony krocza), Brak Wyczucia.
Umiejętność ludzka: Z bliżej nieokreślonych powodów jej krew(głównie w języku) zawiera truciznę, którą zwykła przekazywać pocałunkiem, bądź zatruwać nią igłę, czy jakąś broń białą. Najdziwniejsze jest to, że dziewczyny to nie truje. Trucizna zwykle powoduje paraliż i o wiele rzadziej wywołuje inne skutki uboczne, jak opuchlizna. Trwa to jedynie pół godziny, następnie trucizna rozpuszcza się w krwi i traci swą wartość. (W krwi Diany nie rozpuszcza się głównie dlatego, że jej natężenie jest duże, i trucizna produkowana jest ciągle.)


Ostatnio zmieniony przez Diana Brush dnia Nie 30 Maj 2010 - 17:16, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Kitsune



avatar

Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Diana Brush [Człowiek]   Nie 23 Maj 2010 - 22:37

No tak, zostaniesz zjedzona za historię, za brak zawartych w nich szczegółów twojego życia. Ale to już Kamys się tym zajmie, opanowała to do perfekcji;p To czego mi brakuje to obecności istot ze świata Bleach, ale to fabuła może przynieść

Te bandaże są nieco dziwne, nie lepsze byłyby po prostu długie rękawiczki, coś w sam raz dla damy.

Charakter ok, brak mi tu tylko jak dziewczyna zachowa się w sytuacji krytycznej.

Twoja umiejętność jest ciekawa, myślę że jeżeli ktoś tu szuka gracza do intryg, a nie do typowo siłowych rozwiązań może być ciekawie... choć wypadałoby mieć chociaż pomocnika, "goryla", bo przecież Hollowa raczej nie uwiedzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Diana Brush [Człowiek]   Nie 30 Maj 2010 - 11:11

1.Wiem, taka historia jakaś, nie taka. Jeszcze dzisiaj piszę ją od nowa.
2.Co do tych bandaży, jakoś tam mi wpadło do głowy, co to za różnica?
3.Do Charakteru dodane.
4.A skąd ja takowego wytrzasnę, hm? Jest chyba taka um. więc w sumie mogę takie coś sobie sprawić.
Pozdrawiam i dziękuję za cenne uwagi.
Edit:
Poprawione.
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Diana Brush [Człowiek]   Nie 30 Maj 2010 - 15:03

Hmmm... Od początku

Wygląd:
„Posiada słodkie „ - nie wiem jaka cecha wskazuje na to że oczy są słodkie, proszę o przybliżenie.
„Jej kolejnym atutem są piersi, które może nie należą do ogromnych, za to są naturalne” - biorąc pod uwagę wagę twojej postaci, ma ona 13 kg niedowagi, co oznacza że niemal nie miała by piersi, wiec trudno mieć atut którego prawie nie ma - http://kobieta.wp.pl/kat,26231,pos,4,kalkulatoridealnawaga.html?ticaid=1a41e
„wyglądają nie najgorzej.” - czyli jak ? Wiesz różni ludzie mają różne poglądy na temat piękna (odwołuje się też do pięknego uśmiechu).
„jest dosyć wąska w talii, taka akurat „ - jak na mój gust powinno być za chuda

Ogółem proszę ładniej rozpisać.

Charakter:
„Dziewczyna jest ogólnie miła i słodka „ - co się składa na cechy słodka ? Cukier ?
Ogółem więcej wiem o jej „Zaciąganiu do łóżka” niż charakterze.

Proszę rozpisać bardziej

Historia:
- Nie za sprawna jak na 13 lat ? Raczej wątpię, i to bardzo... Pomijam już fakt czysto fizyczny i ple ple ple, twoja postać ma 7 zręczności ta zręczność jest równa zręczności szarego człowieka, co oznacza że w tym świecie każdy człowiek powinien to potrafić... A chyba tak nie jest.
-Uuuu... przeżyć taki wypadek, nieźźźleee – ale nie wierze raczej.
Opisy typu „jakimś facetem”, albo „Był nawet przystojny. „ - nie robią na mnie wrażenia, wyłap takie opisówki i popraw na dokładniejsze.
„Dziewczyna skierowała się na badania HIV „ tak nagle bo się jej nudziło ?
„Mecz koszykówki, dziewczyny kontra chłopaki. Szanse byłyby nie równe, gdyby nie przewaga liczebna dziewczyn. „ - widziałaś jak różnią się 17 letni chłopcy od dziewczynek ? Biorąc same różnice fizyczne, dziewczyny mają małe szanse z chłopcami, chyba że Ci są bardzo słabi.
-OD youtube do seksu– cóż faceci sa zwykle napaleni, ale prócz członków mają tez mózgi
-Cóż opisy są słabe, zwłaszcza te które opowiadają co się dzieje w dialogach
A po cholerę do Japonii ?

Wady i zalety

Stara Rana – ostrzegam że z tym jej sprawność sportowa znacznie spada.

Umiejętność człowieka
- cóż przydał by się opis jednak kiedy ją zdobyła, ludzie je zwykle zdobywają w odpowiednich momentach.

Ogółem jak najbardziej negatyw



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Diana Brush [Człowiek]   

Powrót do góry Go down
 
Diana Brush [Człowiek]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com