IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom rodziny Yoshikuni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Dom rodziny Yoshikuni   Pią 28 Maj 2010 - 19:11

Jest to typowy domek zdolny pomieścić od biedy dwie rodziny, ze względu na występowanie w nim dwóch pięter. Na pierwszym mieszkają rodzice Izumi, i jest tam ulokowany salon z telewizorem, stołem oraz kanapą, sypialnia dla dwóch osób, całkiem spora łazienka, kuchnia oraz pokój dla gości. Niewielki bo niewielki ale jednak. Wszystko raczej w spokojnych barwach, jak na rodzinę nauczycieli przystało. Parę dywaników na podłodze (W salonie, przedpokoju i sypialni), jednolita farba na ścianach. Bez szaleństw.
Trochę inaczej jest natomiast na drugim piętrze, zdominowanym całkowicie przez ich córkę. Ściany są wielokolorowe, a na każdym są wzorki przypominające dzieło przedszkolaka z mazakami. Jakieś wstążeczki, spirale, i inne tego typu dziwactwa. Kolorystyka jest żywa, co jej zresztą całkiem odpowiada. Dopłaca do rachunków? To może. Zresztą, i tak ma do dyspozycji swój pokój oraz łazienkę. Strychu nie rusza - to teren neutralny. A co do jej pokoju... ma w miarę wszystko poukładane. Rzeczy związane z krawiectwem są w jednym wielkim pudle, ciuchy w dwóch dużych szafach, książki w nieco większej szafce. Na biurku stoi sobie grzecznie monitor od komputera, który jest w miarę regularnie wykorzystywany do różnych celów. Oczywiście łóżko również jest na miejscu.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sro 16 Cze 2010 - 22:29

"Izumi Zone"
Ranek. Między listewkami okiennych żaluzji przebijały się pierwsze promyki słońca. W pokoju panował przyjemny półmrok, który idealnie współgrał z kolorem ścian oraz elementów zdobnych pomieszczenia. Jaki był tego efekt? Poczucie bezpieczeństwa, komfort psychiczny, spokój. W wyniku, których można było bezproblemowo zasnąć... Otóż to.
Bohaterka tej opowieści, nazywanej też "życiem", smacznie sobie spała. Zapewne śniły jej się same dobre rzeczy. Rumieniec wstąpił na jej śliczne lica, wzdychała marzycielsko i kręciła się pod kołderką. Było jej o tyle dobrze, że przespała pierwszy budzik stojący na stoliku nocnym. Ustawiony był na godzinę "08:00", wydając z siebie miarowe "tiridi, tiridi, tiridi...", jak to bywa w zegarach elektronicznych. Po dziesięciu minutach zadzwonił telefon komórkowy leżący na biurku, na drugim końcu pokoju. Dziewczyna jęknęła i niechętnie zwlokła się z łóżka. Poprawiając po drodze pidżamkę wyłączyła komórkę, w której grał "j-pop". Po porannych ćwiczeniach przyszedł czas na kąpiel. Musiała się jeszcze wyszykować, nałożyć delikatny makijaż, wybrać ubrania... Typowo dziewczęce sprawy.
Mniej więcej koło godziny "09:30" Izumi wyszła z domu. Przed wyjściem zjadła śniadanie oraz uzbroiła się w bento-box przygotowany wcześniej przez matkę. Rodzice byli już dawno w pracy.

Salon masażu
Panienka Yoshikuni była w pracy o godzinie "10:10", gdzie o "10:30" miała być gotowa na przyjęcie pierwszych klientów. Pracowała w prywatnym salonie masażu, który znajdował się jakieś 30min. drogi od jej miejsca zamieszkania. Droga, którą dziewczyna przebyła wolnym spacerkiem. Mieścił się on na obrzeżach miasta, z dala od zgiełku, które panuje w centrum. Okolica nie charakteryzowała się niczym szczególnym. Ot dzielnica, na której były usiane rzędy dwupiętrowych domów jednorodzinnych - standard. Dom pani Yuge, bo tak nazywał się pracodawca, również nie wyróżniał się niczym szczególnym. No, poza otwartą furtką i metalową tabliczką zawieszoną na bramie, obwieszczającej, że jest to salon masażu.
Gabinet Izumi znajdował się na drugim piętrze mieszkania, naprzeciwko drugiego gabinetu należącego do samej pani Yuge. Interes się trwale rozwijał i poczciwa kobieta potrzebowała kogoś do pomocy, aby obsłużyć zwiększającą się liczbę klientów wśród których dominowała płeć żeńska. A zatem... Izumi miała około 20min. do przygotowania się. Na korytarzu siedziało już troje klientów. Kobiety w wieku pani Yuge. Sąsiadki, które obowiązywały zniżka. Nie było niczego fajnego w macaniu czterdziestoletnich dzierlatek, ale cóż poradzić...
Na każdy dzień grafik wyglądał prawie tak samo. Dziewczyna miała zapisana na kartce wszystkie nazwiska osób umówionych na obecny i jutrzejszy dzień, a niektóre osoby widziała regularnie w odstępie jednego tygodnia. Niestety dzisiaj i jutro nie będzie łyżwiarki figurowej... Ale zamiast tego w oczy rzuciło się nowe nieznane nazwisko, przy którym dopisano "masaż relaksacyjny". Czas wizyty o godzinie "13:30", czyli ostatnia godzina pracy. A do tego czasu... Uyyygh... Babsztyle z problemami kręgosłupa czy coś pomagającego usunąć rozpływające się fałdy. Na szczęście za każdą wymasowaną fałdkę zostawiały na tyle dużo pieniędzy, aby zrekompensować ten "horror".


(Okaaay. Daję wolną rękę co do opisu gabinetu oraz sposobu pracy masażysty. Muszę się przyznać, że nie wiem jak to fachowo wygląda...)
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Czw 17 Cze 2010 - 15:40

A było tak miło... nie pamiętała co prawda swojego snu, ale na pewno było to coś całkiem sympatycznego. Czuła, że było jej trochę gorąco, i nawet nie zdenerwowała się tak bardzo, gdy zorientowała się co też ją obudziło. Nie mówiąc już o tym, że będzie musiała ruszyć się ze swojego łóżka by móc przerwać tą znienawidzoną (od kiedy ustawiła sobie ten utwór na dzwonek) serię dźwięków. Niewątpliwie wstała dzisiaj prawą nogą. Podobnie było z wyłączeniem dzwonka w komórce. Po przeciągnięciu się parę razy w celu rozbudzenia się, wzięła swoje rzeczy do przebrania (nieróżniące się zbytnio od standardowego wyposażenia: Biała koszulka, czarne obcisłe jeansy, bolerko w tym samym kolorze, długie skarpetki oraz standardowa, biała bielizna. Nic szczególnego. Skierowała się następnie do łazienki, by tam doprowadzić się do porządku po tej przyjemnej nocy. Podstawowe potrzeby,, umycie zębów, prysznic, dezodorant, nałożenie na sobie tej całej sterty ubrań, oraz niewielki makijaż. Absolutnie nic ciekawego. Później natomiast zeszła na dół by wchłonąć miskę płatków kukurydzianych z mlekiem. Ciągle nic ciekawego... bento też było bez większych rewelacji... a może zadzwonić i powiedzieć, że jest chora? Hmmmm... a może jednak nie? No dobrze, trudno, przejdzie się dzisiaj do tej pracy. W sumie co ma lepszego do roboty, poza słodkim wylegiwaniem się w łóżku?
Droga do pracy również przebiegała bez zakłóceń, ba, nawet nie było żadnego ciołka, któremu się strasznie spieszyło do pracy i o mało by jej nie przejechał. Nic ciekawego... pewnie również u pani Yuge nic się nie będzie działo. Będzie musiała się męczyć z 40-50 letnimi kobitami, które przeciążyły swoje mięśnie po cotygodniowym rajdzie do marketu. Nic szczególnego. Trzeba było przyznać - tutaj Izumi się trochę rozczarowała. Pomimo zdawania sobie sprawy z tego, że jej klientkami w ok 80-90% będą osoby w tym wieku. Reszta najczęściej była jeszcze starsza.
No ale co poradzić. Gdy skończyła porządkowanie gabinetu, w którym tak naprawdę nie było zbyt wiele rzeczy (stół do masażu, szafka z kremami, olejkami i innymi badziewiami potrzebnych do wykonania zabiegu, krzesło oraz biurko) sprawdziła kto dzisiaj i jutro będzie jej zawracać gitarę. Nikt interesujący, stali klienci... chociaż chwile, jest coś nowego. Chyba, że wyleciało jej to imię i nazwisko z głowy. No cóż, przecież nie jest ona alfą i omegą, każdemu może coś wylecieć z głowy. Byleby to nie był fragment własnego mózgu... eh, ostatnio za dużo się naoglądała horrorów.
Na zabieg poświęcała ok. 15-20, niekiedy nawet w skrajnych przypadkach 30 minut. Słyszała kiedyś, że w niektórych krajach na całość wizyty (włącznie z przebraniem i ubraniem się) poświęca się 10 minut. Prawie spadła z krzesła. To brzmiało niemalże jak produkcja taśmowa... jak to dobrze, że żyje w Japonii, w naprawdę dobrych warunkach. Tylko... gdyby mimo wszystko nie musiała pracować z tyloma osobami, u których na skórze po klepnięciu w kark powstaje fala uderzeniowa wielkości tsunami...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sro 23 Cze 2010 - 15:48

Salon masażu
I przyszedł czas... że godziny pracy dobiegały końca. Izumi z niecierpliwością czekała na przybycie ostatniego klienta. Klientki? "Kotenjou Yowaki" się zwała. Grafik prawdę ci powie... Punktualnie o godzinie "13:30" rozbrzmiało ciche pukanie. Drzwi gabinetu otworzyły się drzwi powoli. Zadbane i delikatne palce smukłej dłoni zacisnęły się na ich powierzchni, aby poszerzyć otwór, przez który wychyliła się głowa młodej dziewczny. Na pierwszy rzut oka było widać, iż była skrępowana wizytą tutaj. Ba! Wyglądała na taką co nie była pewna, iż chce tutaj być. Weszła do środka, patrząc z przestrachem na właścicielkę gabinetu. Do tego rumieniec wstydu, który nie schodził z jej policzków oraz nieśmiały głosik szukający potwierdzenia.
- A-ano... Czy jest tutaj Pani Yoshikuni? Byłam umówiona na 13:30... - zapytała niepewnie, jak by... Izumi już wiedziała dlaczego na kartce było zapisane "masaż relaksacyjny".
Dziewczyna była licealistką, co było poznać po jej mundurku, ale też... ekhm... urodzie w tym przedziale wiekowym. Przyciskała do siebie czarną torbę, zapewne z książkami, a drugą ręką trzymała drzwi. Pewnie z zamiarem ich skorzystania i ucieczki na ulicę. Dosłownie, blondynka była chodzącym kłębkiem nerwów. Czego to szkoła nie robi z ludźmi...
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sro 23 Cze 2010 - 17:05

Tak, trzeba było przyznać, że była zainteresowana tym, kto jest tą nową osobą która miał zacząć uczęszczać na zabiegi. Zacząć, gdyż skoro inni do niej wracali, to znaczy, że wykonywała swoją prace jak należy. Dlaczego więc mało być inaczej i w tym przypadku?
Wkrótce przekonała się nie tylko tego, kim była ta osoba, ale tez dlaczego przyszła na masaż relaksacyjny, oraz dlaczego mogła już za drugim razem nie przyjść. Ale zacznijmy od początku. Jej pacjentka była młoda, ładna, słodka,, dobrze zbudowana, i mocno znerwicowana licealistka, prawdopodobnie prosto ze szkoły. To już są dwie omówione sprawy. Natomiast mogła nie przyjść, gdyż może się tak zdarzyć, że przy gwałtowniejszym ruchu z jej strony dziewczę to wyskoczy przez okno. Ehhh... trzeba będzie zacząć jak najdelikatniej. Spokojnie wstała ona ze swojego krzesła, i ukłoniła się powoli... byle nie spłoszyć.
-Spokojnie... Jestem Yoshikuni Izumi, miło mi panią poznać. Przez najbliższe pół godziny będę się panią zajmować... proszę zdjąć górną część ubrania i położyć się na stole. Jakby co, to po lewej od drzwi jest wieszak-Wyjaśniła pokazując dłonią poszczególne, wymieniane przez nią sprzęty. Cały czas tez się uśmiechała, i starała się mówić jak najbardziej przyjaźnie. Kto wie... może uda jej się oswoić tą dziewuszkę?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Pon 28 Cze 2010 - 13:16

Salon masażu
- Ah, ah, tak... - dziewczyna od razu zamknęła za sobą drzwi i odskoczyła od nich, aby się przywitać - zwyczajowo ukłonem. - K-Kotenjou Yowaki, miło mi... Hm? A! Co?!
Tym razem przestraszona dziewczyna odskoczyła w drugą stronę. Tylko po to by potrącić stojący za nią wieszak. Otuliła się rękoma i wyglądała tak, jak by ktoś, czyli Izumi, chciała ją w tej chwili zgwałcić. Zastanawiające było czy ta dziewczyna w ogóle uczęszczała na zajęcia wychowania fizycznego. A może chodziła i to jakiś uraz z dzieciństwa? Errmm...
- Errmmm... - wydawała się być zmieszana swoim zachowaniem, a po spuszczeniu głowy powiedziała ciche: - Przepraszam... - po czym w błyskawicznym tempie zaczęła pozbawiać siebie górnej części garderoby. Wszystko trafiało na wieszak.
Izumi przyglądając się stojącej do niej plecami dziewczynie zauważyła, iż jej ruchy były gwałtowne i niepoukładane, robione przymusowo. Nie zdejmując swoich okularów, Yowaki odwróciła się obejmując swój niemały, jędrny, dziewczęcy biust. Unikając spojrzenia starszej od siebie koleżanki, podbiegła i rzuciła się na stół - a przynajmniej tak wyglądała jej próba wejścia bez użycia rąk. Te dalej były zajęte zasłanianiem swoich skarbów.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Pon 28 Cze 2010 - 13:41

Izumi miała zgryzotę - powstrzymać ją przed demolowaniem gabinetu, czy tez może to dziewczę jakoś sama dojdzie z sobą do ładu.Na razie wpadła na wieszak, i skoczyła na stół. I taks szczerze powiedziawszy, bała się za chwile poprawić jej sukienki, by się przypadkiem nie upaprała olejkiem. No nic... zobaczymy co z tego będzie. Już nic nie mówiła na to, że panienka Kotenjou zachowywała się tak, jakby trafiła do miejscowego burdelu. Ehhhh... chyba raczej na pewno trafi tutaj po raz drugi. Chyba, że się zrazi.
-Przepraszam, chyba masaż górnych części ciała tutaj nie wystarczy. Jest pani strasznie zdenerwowana. Jakby pani mogła tez zdjąć spódnicę i rajstopy, to byłoby dobrze... jeżeli krępuje się pani w moim towarzystwie, mogę się odwrócić...-Uśmiechnęła się do niej, acz była bliska powiedzenia jednego słowa. "Trudno". No... gdyby coś takiego zrobiła, to zabrzmiałoby to co najmniej dwuznacznie, i ta dziewczynka gotowa by była wyskoczyć przez okno. Może lepiej by było by trafiła do jakiegoś psychologa? O ile już nie uczęszcza...
Tak czy siak, odwróciła się i czekała, aż ponownie usłyszy odgłos lądowania ciała na stół. Gdy tak się stanie, zacznie przygotowania do zabiegu. Weźmie olejek, wetrze go sobie w dłonie, i rozpocznie zabieg. Postara się do tego przyłożyć, gdyż prawdę powiedziawszy chciałaby, by tutaj wróciła.
-Uczęszcza pani do liceum? Wiem jaka tam czasami potrafi być nerwówka, w końcu jeszcze nie tak dawno tam chodziłam...-Rozmowa z pacjentami jest dość użyteczną czynnością w czasie zabiegu. Pozwala nawiązać nic porozumienia, oraz zapewnia nieco rozrywki. Chociaż... zależy z kim. Wysłuchiwanie opowieści o dolegliwościach hipochondryków nie należy do jej ulubionych zajęć.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Pon 28 Cze 2010 - 14:59

Salon masażu
- M-muszę? - Yowaki otworzyła szeroko oczy i zaczęła drżeć. Czy perspektywa rozebrania się do naga, aż tak bardzo ją przerażała? - Proszę się odwrócić...
Powiedziane tonem, jak by się miała zaraz rozpłakać. Ale nic... Uczyniła to o co ją poproszono i niebawem wróciła na stół. O dziwo nie było żadnego uderzenia. Nikt się rzucał z rozpędu, a wszedł spokojnie.
- J-już...
Izumi zobaczyła półnagą licealistkę leżącą na brzuchu. Kurczowo trzymała się stołu, miała zamknięte oczy oraz pociągała nosem. Drżała. Aż tak się bała? Wstydziła? Mimo to twardo przylegała do materaca. Nie związała swoich długich blond włosów, które sięgały do samego... Ej. Czy ona ma na tyłku majtki z czarną koronką? Dziewczyna jak by czując, gdzie spoczął wzrok masażystki, jęknęła cicho i zaczęła chlipać.
- N-nie mmmiałam... innej...
Czyżby przyczyna strachu, zdenerwowania była rozwiązana? A może fikuśna bielizna tylko potęgowała naturalną drażliwość pacjentki...?


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Pon 28 Cze 2010 - 18:10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Pon 28 Cze 2010 - 16:03

Patrzyła się na to eh, z jednej strony widok ładny, ale z drugiej postawa tej dziewczyny trochę ją zażenowała. Gdyby ona miała się tak denerwować za każdym razem gdy zakładała seksowną bieliznę, prawdopodobnie skończyłaby w psychiatryku. Dobra, pierwsza rzecz - przestać się na "to" patrzeć. Po drugie, wziąć jakąś chusteczkę i jej podać. Po trzecie, odsunąć jej włosy z pleców i ramion. Po czwarte, uspokoić ją. Zaczęła głaskać ją po głowie, mając nadzieje, że szefowa nie wejdzie tutaj, bo będzie musiała się gęsto tłumaczyć...
-No już, spokojnie, po co się tak denerwować taką drobnostką? Przecież to nic złego, że dziewczyna w twoim wieku nosi taką ładną bieliznę. Ba, jak byłam w twoim wieku od czasu do czasu też taką nosiłam, by poczuć się ładna i seksowna... no, ale dobrze, przejdźmy do zabiegu-I jeżeli coś jej starania dały, to w końcu zaczęła wykonywać swoją pracę. Co ona jest, psycholog czy masażystka?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Pią 9 Lip 2010 - 0:12

Salon masażu
Widocznie słowa podziałały. Yowaki wysmarkała nos mamrocząc coś pod nosem, po czym zamknęła oczy. Wygląda na to, że już była gotowa oddać się zabiegowi. A skoro już się zabieg zaczął, to warto wspomnieć z jaką powierzchnią miały styczność dłonie Izumi. A więc była to skóra, która gładkością i delikatnością przypominała jedwab. Dotyk uprzyjemniał brak jakiejkolwiek skazy, bez żadnych pieprzyków, blizn, a nawet pozbawionej owłosienia. Zawierała pod sobą niewielką warstwę tłuszczu, która jednak dana była w posiadaniu zdrowym kobietom. Ogólnie, ciało dziewczyny nie różniło się zbytnio od standardu - niczego jej nie brakowało. Na swój sposób była ładna, właśnie z tego powodu. Reakcje... Blondynka początkowo reagowała dość drażliwie, bo nie mogła usiedzieć w miejscu i się wierciła co chwilę, ale z czasem zmieniło się to na delikatne drżenie, jak by ktoś ją głaskał źdźbłem trawy. Łaskotało ją i tyle. Znalazło się kolejne wytłumaczenie zachowania dziewczyny - nie była przyzwyczajona do takich rzeczy. Właściwe wyjaśnienie pojawiło się pod koniec zabiegu, gdy Yowaki była w pełni spokojna.
- Nie jestem tego typu dziewczyną... Nie jestem jak moje koleżanki noszące ładną i seksowną bieliznę... - choć wyczuwalne było tutaj niezadowolenie, a właściwie... pretensja. Chyba miała coś do "ładnie ubierających się dziewczyn".


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Nie 11 Lip 2010 - 15:22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Pią 9 Lip 2010 - 10:42

No, dla takich chwil warto jest wytrzymywać towarzystwo pacjentek, które w swoim peselu miały na początku numery 4 albo 5. Ciało miała w bardzo dobrym stanie, zwłaszcza skórę. Ba, w sumie jakby się uprzeć, to zabieg mógłby przebiec bez użycia stosownego olejku. Musi naprawdę o siebie dbać... ba, może nawet bardziej niż sama Izumi. Taaaaak... jakby tylko się dało trochę do siebie przekonać, to by było bardzo sympatycznie.
-Co przez to masz na myśli? Twoje koleżanki dają Ci w kość? Powiem tak, jak dla mnie to zwyczajnie Ci zazdroszczą. Sama bym chciała mieć podobne wymiary. Takie życie typowej japonki... a, właśnie, nie obrazisz się, jak przejdziemy na "ty"?-Zapytała nie przerywając zabiegu. Robiła jej pełny masaż ciała, czyli plecy, barki oraz nogi. Za stopy na razie się nie brała, i tak na razie było już całkiem nieźle. Była już o wiele bardziej rozluźniona niż na początku.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Pią 9 Lip 2010 - 23:56

Salon masażu
Tak naprawdę, to blondynka miała najwięcej uciechy z masażu dolnych partii pleców. Było to o tyle przyjemne, że w swej następnej odpowiedzi zamruczała rozkosznie.
- Jeżeeeeli jest to część zabiegu, to możemy mówić sobie na "ty", panno Izumi.
Westchnęła cichutko. Szybko się zaaklimatyzowała, gdyż przez resztę czasu nie sprawiała żadnych problemów. Nawet dała się chętnie wymasować, zwłaszcza nogi. Dało się słyszeć spokojny oddech Yowaki, który zaczął zwalniać. Nie było jej słychać, jedynie ruch jej ciała dawał znak, że żyje. Prawdopodobnie zasnęła. Widocznie taki jest efekt rozładowania stresu wywoływanego przez szkołę. Dużo nauki, mało czasu na spanie... Niestety kiedyś zabieg musiał się skończyć. Na nieszczęście obu dziewczyn, dobiegała 14:00.

- Koleżanki bawią się w zabawy dla dorosłych... Ja taka nie jestem... - wyrwało się licealistce w trakcie jej drzemki. - Ja taka nie jestem...


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Nie 11 Lip 2010 - 15:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sob 10 Lip 2010 - 21:31

-Oczywiście-Potwierdziła jej mniemanie z uśmiechem. No, to było pocieszające. Znaczy się to, że jej pacjentka się zdążyła rozluźnić. Na tyle, że jej się przysnęło. Biorąc pod uwagę jej poprzedni stan, to bardzo dobrze rokowało na przyszłość. I kto wie, może jeszcze kiedyś przyjdzie? Ba, chyba nawet powinna poznać ją trochę bliżej. Coś być może z tego wyjdzie. Wygląda na osobę dość uległą...
Tak przynajmniej myślałam, do czasu, aż usłyszała jej senne szepty. No... może trochę za bardzo schodziła do tematów, o których się publicznie nie rozmawia, ale chyba ten żal był spowodowany tym, że jej koleżanki za bardzo obnoszą się swoją seksualnością. I kto wie... może te "zabawy dla dorosłych" oznaczają o, co ona myśli... a ona się tym brzydzi? Eh, to trochę komplikuje sprawę... o tyle, że będzie musiała być bardziej ostrożna. A tak... to zapowiada się na całkiem dobra zabawę, która może się skończyć różnie. Była jednak dobrej myśli. Jakby co, to po prostu nawiąże znajomość. A jak nie, trudno. Tego kwiatu pół światu.
Tak czy siak, zbliżał się już kończył. Dlatego lekko ją potrząsnęła by się choć trochę wybudziła wybudziła.
-Yowaki, pora wstawać... na dzisiaj już wystarczy. Ale jeżeli się podobało, to zapraszam ponownie-Izumi uśmiechnęła się zachęcająco, i odwróciła się plecami, by Yowaki mogła się w spokoju przebrać.
-I jeszcze jedno... może przeszłybyśmy się na kawę? Kończę pracę i mam wolne popołudnie, które chętnie bym spędziła w miłym towarzystwie. Co ty na to?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Nie 11 Lip 2010 - 17:22

Salon masażu
- Hummm... Hm? - przebudzenie Yowaki było dość interesującym zjawiskiem, od którego Izumi nie mogła odwrócić wzroku. Dziewczyna usiadła na posłaniu przecierając zaspane oczka. Te duże niebieskie oczy... Jednakże wzrok przyciągało zupełnie co innego, a był to jędrny biust młódki, o którego zasłonięciu zapomniała. Mało tego. Zeszła ze stołu, a następnie przeciągnęła się tym bardziej eksponując swoje apetyczne kwintesencje kobiecości. Zwieńczone różowiutkimi... No i tyle z oglądania. Trzeba było się odwrócić, choć blondynka zrobiła to w tym samym momencie, gdy poszła się ubrać.
Już w swoim szkolnym mundurku, z torbą w ręku, nadal przecierała oczy, po czym przyszedł czas na wyczyszczenie okularów. Przypominała teraz zupełnie inną osobę. Być może spokojna zachowywała się w ogóle inaczej. Albo nie do końca świadoma... Na pytanie Izumi odpowiedziała patrząc na nią sennym wzrokiem.
- Mmm... Muszę się zastanowić... - podrapała się po nosie, poprawiając okulary. - Chyba... Dzisiaj jest piątek? Zapytam się rodziców...

Ulica
No i po tym dziewczęta mogły opuścić budynek, co też zrobiły. Uśmiechnięta Yowaki podziękowała pani Yuge, a i Izumi się z nią pożegnała. Miała wolne do poniedziałku. Po wyjściu na ulice blondynka przeprosiła, że musi zadzwonić i zniknęła za najbliższym zakrętem, po drodze szperając w swojej torbie. Po mniej więcej minucie czy dwóch, wróciła tryskając radością.
- Tak. Możemy iść. To gdzie idziemy?

Biorąc pod uwagę, że jest godzina 14:00, to było dość dużo możliwości. A i dni były długie, bo w końcu... czerwiec? Coś tu nie pasuje... Licealistka i jest wolna o tej godzinie? Chyba, że się zwolniła z lekcji. Hm.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Nie 11 Lip 2010 - 18:36

Pierwszą rzeczą o jakiej pomyślała Izumi była następująca: "...he heh...". Widok był bardzo... apetyczny, i w sumie niewiele brakowało, by do niej po prostu podeszła i chwyciła za te piękne przymioty jej ciała. Skończyło się jedynie na wpatrywaniu się jak zahipnotyzowana w jej kształty. Piersi, sutki, brzuch... trzeba sie odwrócić. Szybko. Zanim cokolwiek zauważy. I nie odwracać się w jej stronę, dopóki nie będzie spokojniejsza. I mniej czerwona. No... to teraz będzie ciekawie. A już na pewno w nocy. Nie widziała ładnego kobiecego ciała od czasów liceum. Czyli jakieś 3-4 lata temu. I się zdążyła odzwyczaić.
No, ale wygląda na to, że zabieg jej pacjentce się podobał. Może przyjdzie znowu... i znowu będzie mogła ją popodziwiać... eh... no, to teraz będzie miała naprawdę spore problemy z koncentracją. Do tego wyglądało na to, że Yowaki cieszyła się na wyjście. Wyglądało to całkiem... obiecująco.
-No... znam taką jedną kawiarnie w centrum. Jakieś piętnaście minut stąd. Całkiem miła obsługa, chociaż uniformy mogłyby mieć ładniejsze... to co, idziemy?-Zapytała z uśmiechem... starając się patrzeć na jej duże oczy. Inne duże rzeczy zostawi na później.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sob 17 Lip 2010 - 23:02

Kawiarnia - wnętrze (lada) i uniformy
- Uhum!
Skoro Yowaki się zgodziła, to dziewczyny mogły pójść do kawiarni. Mieściła się ona tuż przed pierwszymi wieżowcami, które to nie były wysokie, a dwupiętrowy budynek kafeterii nie wyglądał przy nich śmiesznie. W istocie, tylko parter wyeksploatowano do użytku publicznego, a pierwsze piętro służyło za skład oraz stałe mieszkanie właściciela - trzydziestoletniej kobiety, która i tak w większości była nieobecna. Widocznie otwierała i zamykała kafeterie, a interes prowadził się sam. W końcu nie po to zatrudniono czworo dziewcząt w mniej więcej wieku Izumi. Ich uniformy... Rzeczywiście nie były ciekawe, bo czarna sukienka i biały fartuch, który to skrywał większą część ciała. Że też nie było im gorąco...
Ogólnie, para dzierlatek weszła do kawiarenki i na prośbę Yowaki usiadły przy stole, tuż przy dużym oknie z widokiem na ulicę, z której przyszły. Okno zajmowało prawie całą ścianę, a na nim była "wydrukowana" na biało nazwa lokalu. Wnętrze kafeterii było czyste, a umeblowana była dość skromnie, choć elegancko. Połączono tradycyjne rozwiązania z odrobiną świeżości i tak przy drewnianej ladzie będą stały krzesła o metalowej ramie ze skórzanym obiciem, itd. Całość tworzyła przyjemną dla oka kompozycję.
Na stole leżały meni, w których, oprócz kawy, można było znaleźć różnorakie desery oraz skromne posiłki, gdzie na dzień dzisiejszy - ze względu na słońce - oferowano lody. Yowaki była częściowo zabsorbowana przez kartę dań, gdyż co chwilę zerkała przez okno, jak by czegoś szukała. Podobnie, uśmiech zszedł z jej buzi, a zastąpił go zamyślony wyraz twarzy. W sumie nie odzywała się przez całą drogę, choć była radosna. Teraz... Hm.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Nie 18 Lip 2010 - 11:15

Tak, że też nie było im gorąco. Mogły by się porozbierać... oczywiście żartowała sobie tak w myślach. Chociaż dziewczęta były całkiem ładne. No ale dobrze, trzeba było się teraz zająć tym, co też dzisiaj spożyją. Z uwagi na to, że było dziś dość ciepło, to chyba zamiast kawy skusi się na coś zimnego. Zastanawiające było jednak to, dlaczego Yowaki tak wyglądała na ulicę. Czekała na kogoś jeszcze czy co? A jeżeli tak... to na kogo? Na rodziców? Chyba raczej nie... no i swoją drogą, czy ta radość kiedy z nią szła była na pewno spowodowana tym, że idzie z nią na kawę? Może zaprosiła jeszcze... eh, przesadza. Może to przez tą pogodę.
-Yowaki, co byś powiedziała na lody? Ja osobiście lubię truskawkowe, ewentualnie cytrynowe. Ogólnie owocowe smaki są bardzo orzeźwiające... dlaczego tak często zerkasz na ulicę?-No i sie jednak nie powstrzymała przed zadaniem tego pytania. Zbyt mocno ją to ciekawiło. Na razie jednak szukała wzrokiem jakiejś kelnerki, by ją tutaj przywołać.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Pią 23 Lip 2010 - 22:02

Kawiarnia
Blondynka odwróciła wzrok od okna i uśmiechnęła się do Izumi na tę chwilę zamknąwszy oczy.
- To...
Mniej więcej w tej samym czasie przyszła kelnerka oraz niechcący przerwała zdanie Yowaki pytając co podać. Siedzące dziewczę skuliło się trochę, lecz cierpliwe czekało, aż załatwi się zamówienie. Jako, że Izumi zaproponowała ten wypad, to też będzie płacić... 20 ryo za lody w pucharkach? To nie tak wiele. Do wyboru były po trzy gałki, jakaś polewa i ewentualnie posypka. Towarzyszka bohaterki wybrała smak czekoladowy, tiramisu i kokosowy, z polewą czekoladową. Delikatne, lecz wyraźne smaki i pokroju tych "maślanych". A sama bohaterka? Wybór należał do niej.
Po załatwieniu czego trzeba oraz odejściu kelnerki, Yowaki odzyskała głos. Odpowiedziała zmieszana.
- Anoo... Jestem znana w klasie z tego, że nigdy nie wychodziłam na spotkania. Nie chcę stać się obiektem plotek... - spuściła wzrok.
Problem dziewczyny ciągnął się za nią dalej. Ciągle myślała o szkole, o czym to kto pomyśli i o zdanie pyta się rodziców... Brakowało temu pewności siebie. Można nawet mówić, że była naiwna oraz szybko zaufała masażystce. Nadal to traktowała jako część terapii.
Gdy Izumi wyjrzała przez okno, to rzeczywiście chodziły po ulicy różnorakie dziewczęta, w tym te w mundurkach. Mężczyźni stanowili swoiste tło w tłumie pieszych, zbyt brzydcy by zwracać na nich uwagi. Ale nawet w morzu biustów znalazło się coś, co rzucało się bardziej od niezłej sztuki. Była to zamaskowana postać, która stała po drugiej stronie jezdni, tuż przy przejściu dla pieszych. Jako jedyna też nie wydawała się być poruszona ulicznym zgiełkiem, a była traktowana przez pieszych jako powietrze. Ktoś okryty brązowym płaszczem. Co prawda kontury były rozmazane, a postać była dość niewyraźna... Ale mimo to nie dawała spokoju.

Przyniesiono pucharki z lodami. Zapłaci się po posiłku.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sob 24 Lip 2010 - 12:35

No cóż, była po wypłacie, więc mogła sobie pozwolić na takie "luksusy", jakim były lody truskawkowo/limonkowo/cytrynowe z polewą karmelową. Troszkę dziwne połączenie, ale warto było kombinować ze smakami. Może... teraz skoro już była w takim kombinatorskim nastroju, może zrobiłaby podobnie z Yowaki?
-Eh, Yowaki... w twoim wieku to normalne, że po szkole spotykasz się z różnymi ludźmi. A jeżeli sama będziesz uważać to za coś niewłaściwego, to inni też tak będą uważać i będą o tobie plotkować. A jeżeli będziesz na luzie, to przejdą z tym do porządku dziennego... trzeba będzie popracować trochę nad twoją pewnością siebie, bo inaczej te zabiegi nic nie dadzą. Znowu po paru dniach będziesz kłębkiem nerwów, a twoje mięśnie będą przypominać naprężone liny-Izumi po tej wypowiedzi poprawiła okulary, i zerknęła za okno. Faktycznie, sporo było osób w szkolnych mundurkach, i dziewczyny, i chłopcy. Na tych drugich Izumi nie zwracała zbytniej uwagi... ale wyjątkowo znalazło się coś bardziej interesującego od dziewczęcych kształtów płci pięknej. Zamaskowana, niewyraźna postać w brązowym płaszczu... wzrok jej sie jeszcze bardziej psuje czy jak?
-Ummm... może dam CI swój numer telefonu, co?-Zapytała... ale w tym momencie przyniesiono pucharki z lodami. Zanim Yowaki odpowiedziała, Izumi machnęła ręką, i życzyła jej smacznego. Sama natomiast zajęła się lodami, dalej obserwując tą dziwną osobę na ulicy.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Nie 25 Lip 2010 - 21:11

Kawiarnia
- To nie to, to nie to! - dziewczyna machała głową na boki. Zaraz znów przygasła. - To nie to, że... nie chcę się spotykać. Po prostu... nie mam z kim...
Yowaki skuliła się. Trzymała głowę spuszczoną, dłonie położyła na skraju spódniczki. Nogi złączone. Zapowiadało się na dłuższą przemowę. Mruczała coś pod nosem, jak by zastanawiając się co powiedzieć, a może rozmawiając ze samą sobą. Po przyniesieniu deseru blondynka nie spojrzała nawet na kelnerkę. Po prostu pokiwała głową. Chyba tylko czekała na to, aż odejdzie, bo zaczęła mówić. Dalej była wpatrzona... gdzieś.
- Mieszkam tutaj od niedawna. Wcześniej mieszkałam w Północnej Europie... dopóki nie doszło do wypadku... Ale mniejsza... Tak czy siak mam problemy z zawiązywaniem nowych znajomości. Może to przez to, że jestem zbyt zapracowana, siedzę z nosem w książce. Jestem prymuską... Nawet moje hobby dotyczy książek... Czytasz fantastykę? No nieważne... Poza rodzicami, tak naprawdę nie mam z kim rozmawiać. Prawdziwy "nerd" nie ma przyjaciół...
Jeśli w trakcie tej przemowy Izumi nadal patrzyła się na okno, to mogła dostrzec, że postać w pewnym momencie rozmyła się w plamie czerni. Zupełnie jak by ktoś zamazywał ją w Paincie, a po chwili wyczyścił obraz. Może to rzeczywiście było jakieś złudzenie. Mimo to warto było zwrócić uwagę na zasmucone dziewczę. Jakoś jej problemy nie były zbyt wielkie. Albo nie potrafiła o nich opowiadać. Albo też nie powiedziała wszystkiego. Dobrze, że podniosła rączkę oraz zamiatając łyżeczką, zaczęła jeść lody. Wszystkie smaki. Naprzemiennie. Kokos, czekolada, śmietana. Nerwowo zamieszała łyżeczką w naczyniu. Westchnęła cicho, po czym podniosła wzrok na Izumi.
- Nawet w Japonii dziwak nie jest wzorem do naśladowania...
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Pon 26 Lip 2010 - 13:06

No, to co się teraz stało było bardzo ciekawe... najpierw pojawiła się ta dziwna osoba, a później ot tak sobie zniknęła w jakiejś wielkiej plamie. Eh, chyba powinna wypić jednak coś na rozbudzenie, bo widzi dziwne rzeczy. A może... jeszcze śpi, i aktualnie spóźnia się do pracy? Chyba nie... coś za długo ten sen by trwał. I był mimo tego zbyt rzeczywisty.
-Hmmmm... mieszkałaś w Północnej Europie? Urodziłaś się tam? Jeśli tak... to naprawdę dobrze sobie radzisz z japońskim-Izumi uśmiechnęła się do dziewczyny, po czym kontynuowała-Ja tam uważam, że jesteś bardzo miłą, ułożoną, i ładną dziewczyną, która jest tylko nieśmiała i znerwicowana. Ale nad tym da się popracować. I jak to, nie masz z kim? A co właśnie ze mną robisz? Ja tam bardzo chętnie to powtórzę. I tak nie mam za bardzo z nikim kontaktu... a co do hobby, to nie czytam zbyt dużo fantastyki. Za to sporo szyję. Uwielbiam robić ubrania, maskotki, i ozdoby. Ile znasz takich osób, hm?-Zapytała, w końcu zajmując się swoimi lodami. Może one jej trochę pomogą na jej oczy, i przestanie widzieć takie dziwne rzeczy...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sob 7 Sie 2010 - 2:02

Kawiarnia
Twarz Yowaki rozjaśniła się słysząc słowa Izumi. Jej wyraz mieszał się między niemym, pełnym nadziei: "Ja? Naprawdę?" a trochę zawstydzonym: "Dziękuję". Tak czy siak dziewczyna zarumieniła się i spuściła wzrok. O dziwo nie zatrzymał się on na lodach, a na klatce piersiowej Izumi. Czy było to zamierzone, cholera wie. Zaraz spojrzała się gdzie indziej, bo pochyliła się by podnieść z podłogi swoją torbę. Otworzyła ją, po czym zaczęła przeszukiwać. Czego szukała? To się okaże. Był to niebieski piórnik zaprojektowany na kształt walca oraz coś w postaci grubego zeszytu. Jego okładki zostały ozdobione metodą kolażu, a więc były obklejonr różnorakimi wycinkami z obrazków, gazet, itp. Dziwnym (naprawdę?) trafem całość składała się z postaci lub krajobrazów w klimacie fantasy (przeważały magiczne lasy, różnobarwne smoki oraz postaci czarownic) oraz napis z kolorowych liter "BRUDNOPIS". Yowaki szybko sięgnęła po przybór do pisania, w tym przypadku ołówek, i zapisała coś na ostatniej stronie brudnopisu. Po tym schowała piórnik, a zeszyt uniosła do góry. Trzymała go oburącz tuż przed swoją twarzą, zakrywając ją od nosa w dół. Przyglądała się uważnie Izumi swoimi dużymi, niebieskimi oczami... W sposób prawie hipnotyzujący. Można było utopić się w ich głębi, aby przyjrzeć się temu co było w środku. Iskierce radości.
- Ummm... Proszę to przyjąć! - zawołała radośnie wyciągnąwszy ręce przed siebie. Tak, na jej obliczu gościł naprawdę szczęśliwy uśmiech. - Chciałabym zobaczyć jedno z Twoich dzieł... Tak ja pokazuję swoje! Anooo... Chciałabym to powtórzyć... jeśli... mogę? Zadzwonisz?
Ciasno splotła swoje dłonie przy samych ustach, jak by z nadzieją, że się dziewczę odezwie. Izumi otwierając zeszyt natknęła się na zapisany ołówkiem numer telefonu blondynki. Niespodzianka?
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sob 7 Sie 2010 - 9:29

Hmmmm... albo jej się wydawało, albo jej rozmówczyni spoglądała tam, gdzie ona by się zapewne przyglądała u niej gdyby nie chciała jej spłoszyć. Zdobyła jej zaufanie, to dobrze. Może niedługo nawet... ale spokojnie, przecież nigdzie im się nie spieszy. Radosna, ale i nieśmiała dziewczyna... i wyglądało na to, że dość łatwowierna. Bardzo dobrze. Spotkała się już przecież z osobami jej pokroju... i przeważnie było... dobra, różnie. Chociaż jest już starsza... więc nie będzie musiała się obawiać, że będą się na nią jakoś krzywo patrzeć czy co. No i w sumie... czy aby na pewno wtedy tez musiała? Błędy młodości... jakoś to sobie teraz wszystko odbijemy.
Brudnopis był... ciekawy, tak. Chyba Yowaki naprawdę interesowała się fantastyką. Ciekawe co tez może tam być poza jej numerem telefonu, który już zaczęła wklepywać do pamięci swojego telefonu. Jakieś opowiadania? Może opisy stworów? Ah, później się tym zajmie, na razie widok był... całkiem... interesujący. Duże piersi, duże... oczy, taka panna zauroczy.
-W porządku-Izumi wyciągnęła wyciągnęła swoją prawą rękę po zeszyt, a później zaczęła go oglądać. Pierwszą rzeczą jaką zrobiła było sprawdzenie, co tez naskrobała tam z tyłu. Numer telefonu. No i klasa.
-Pewnie, w sumie jak masz jeszcze czas, to jak zjemy to możemy pójść do mnie. Dzwonię... zapisz sobie mnie-Bo faktycznie, zadzwoniła do niej by sobie spisała jej numer. I by przy okazji sprawdzić, czy zapisała swój poprawnie.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sro 11 Sie 2010 - 22:22

Kawiarnia
- Uhum... - dziewczyna przytaknęła... na coś. Położyła swój telefon przy pucharku, z którego też zaczęła szamać. Gdy rozbrzmiała taka melodia było wiadomo, że to dzwonek Yowaki. Trochę ciężka nuta... Po niej spodziewałoby się czegoś spokojniejszego. Może jakiś pop? No nic... Akurat podniosła wzrok z nad pucharka, gdy przestało grać. - Pokażesz mi swoje wyroby? Mam czas... do 19:00. Mam nadzieję, że nie mieszkasz daleko...
Wtedy chwyciła telefon i zapisała numer Yowaki. Wrzuciła go do torby, gdzie trzymała, zdawać się mogło, wszystko. Coś się zmieniło w zachowaniu dziewczyny... Była trochę zmartwiona, jak by niepewna. No i znowu zaczęła wypatrywać przez okno. A... Jej pucharek był prawie pusty. Wypadałoby się pośpieszyć.


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Pon 16 Sie 2010 - 13:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Nie 15 Sie 2010 - 9:08

No dobra, jak na ten typ osoby ten dzwonek był trochę nietypowy. Faktycznie, spodziewała się prędzej jakiegoś popu, coś w ten deseń co ona sama ma. A tu metal? Ciekawe... może jednak nie była taka grzeczna za jaką ją uważała? Hmmmm... mogłoby to troszkę pokomplikować niektóre sprawy, ale być może uczyni tą całą sprawę ciekawszą.
-Kawałek...-Mruknęła sprawdzając jeszcze która TERAZ jest godzina, i ponownie zabrała się za lody. Może nawet miała tyle szczęścia, że nie stopniały?
No, jak już w końcu się z nimi upora, to pójdzie zapłacić za ich posiłek. A później? Cóż... zrobi to, co planowały. Pójdą do niej. A w międzyczasie się zastanowi, co jej pokazać... może tą suknię z wcięciem z przodu? A może parę pluszaków? Chyba powinny jej sie podobać... może skrawkowe jeansy? Zobaczy jak już dojdą... ciekawe, czy jej rodzice już są w dom u. Chyba tak...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Wto 17 Sie 2010 - 1:59

Kawarnia
Lody trzymały się w miarę... dobrze? Pucharek nie zamienił się w zupę, chociaż były one dość rzadkie i już rozpływały się na łyżeczce zamiast w ustach. Mimo to zostawiły przy sobie trochę chłodu... W chwili zapłacenia za deser (20 ryo) na telefonach obu dziewczyn wystąpiła godzina "14:49" i "14:48". Rodzice Izumi powinni już kończyć zajęcia. Po uprzejmym "Do widzenia i zapraszamy ponownie!" jednej z obsługujących je kelnerek, czterooki duet udał się w stronę domu starszej koleżanki.


Dom Yoshikuni
Dziewczęta jasno odczuły skutek prawie godzinnej wędrówki. W kawiarni przynajmniej było klimatyzowane wnętrze przez co słońce nie dawało tak w kość, jak na świeżym powietrzu. Zarówno jedna, jak i druga zmęczyła się tym przemarszem, nie mówiąc o uruchomieniu ich własnej "klimatyzacji". Izumi czuła, że ubranie się jej przylepia do skóry.
W trakcie podróży Yowaki rozglądała się po okolicy, ale nie wiadomo czy podziwiała monotonne widoki prawie identycznych domów jednorodzinnych, czy szukała punktu, gdzie słońce nie będzie raziło po oczach. Będąc już w okolicy blondynka orzekła, że mieszka niedaleko Izumi. Niestety nie była w stanie powiedzieć ile kilometrów, ani ile minut drogi. Po prostu tak jej się skojarzyło. To dobra wiadomość. A oprócz tego dziewczyny miały okazję porozmawiać. Głównie o hobby, gdzie licealistka na dobre się rozgadała. Interesuje się tym parę lat, chciałby wziąć kiedyś udział w sesji RPG jako utalentowana czarodziejka, itd. Powiedziała również, że zastanowi się nad zamówieniem "takiego stroju", gdy będzie miała okazję. Ciemnowłosa mogła poczuć, że szczęście się do niej uśmiechnęło. A może to było słońce? Niebawem powinno zachodzić...

Po przybyciu na miejsce Izumi spotkała niespodzianka. Była prawie czwarta, a ci zazwyczaj byli trochę wcześniej. Gdy dziewczyna poszukiwała czegoś, aby mogło ugasić swoje pragnienie, zajrzała do lodówki, to zobaczyła... nic. Brak większości artykułów spożywczych. Było trochę zieleniny, butelka wody i kartonik mleka. Było też i więcej, ale w żadnym stopniu nie nadawało się to, aby spożyć bez odpowiedniego przyrządzenia - a lepiej jednak smakuje z większą ilością komponentów. Niejako wyjaśnił się powód braku rodziców. Widać młoda gospodyni będzie musiała sama zająć się gościem.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Wto 17 Sie 2010 - 17:27

No dobra, źle oceniła odległość, jednak mieszkała trochę dalej niż przypuszczała. Skutek? Jej skóra i strój powoli scalały się w jedną całość. By chociaż trochę osłabić wpływ tego "małego" ustrojstwa zwanym "słońcem", trochę porozmawiała z Yowaki. Chyba jej zainteresowanie fantastyką było naprawdę duże, bo była nawet skłonna zamówić u niej strój. Ona natomiast odpowiedziała, że to żaden problem, pod warunkiem, że sama będzie mogła wziąć w tym udział. Troszkę się tym sama zainteresowała... a może po prostu chciała sprawić wrażenie osoby otwartej, oraz wybudować sobie kawałek gruntu do dalszych działań? Na razie jednak najbardziej na świecie chciała być już u siebie w domu. Może tam znajdzie coś chłodnego.
No i faktycznie, niespodzianka. Przeważnie kończyli lekcje gdzieś tak koło piętnastej, więc o 16 powinni być w domu. A tu proszę, niespodzianka. Są same... pewnie poszli na zakupy, co może im trochę zająć. Dowód? Spore braki w lodówce. Ale była woda. ZIMNA WODA.
-Naleje Ci zimnej wody...-Postanowiła Izumi, i nalała do pełna dwie szklanki. Jedną z nich podała Yowaki-No dobrze, to chodźmy na górę.
No i jak już się tamn znalazły, to poprosiła Yowaki, by usiadła na łóżku. Swoje pluszaki miała na półce, a ubrania w szafie. Tak jak było wcześniej ustalone - miała coś pokazać. Wybór padł na fioletową suknię z dekoltem w kształcie serca, oraz "rondem" na dole wyciętym we wzorze kwiatowym (trójkąty) sięgający do kostek. Same trójkąty zaczynały się trochę pod kolanem. Jeżeli chodzi o jakieś ozdoby... był guzik ze szkiełkiem łączący dwie części sukni przy dekolcie, oraz pnącze wyszyte w pasie czarną nitką. Materiał był dość gładki oraz "miękki"
-Uszyłam to stosunkowo niedawno. Jak Ci się podoba?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sro 18 Sie 2010 - 18:28

"Izumi Zone"
Dziewczyny po zaopatrzeniu się w coś zimnego do picia, udały się na górę. Uśmiechnięta Yowaki z ciekawością przyglądała się wystrojowi pierwszego piętra komentując, że jest tutaj "magicznie". Podobało jej się. Po dotarciu do pokoju Izumi, ta grzecznie usiadła na skraju łóżka oraz zaczęła popijać ze szklanki. Torba z jej najróżniejszymi akcesoriami "siedziała" obok niej. Zarówno obie czekały niecierpliwie na to, co pokaże ciemnowłosa koleżanka. Jedna chciała coś zobaczyć (i tak już się przyglądała umeblowaniu), a druga (torba) chciała coś porwać (np. pluszaka). Dla Izumi nadszedł czas na prezentację swojego wyrobu...
A Yowaki... A Yowaki szeroko otworzyła oczy i zacisnęła, prawie wessała swoje usta. Na jej twarzy malował się obraz prawdziwego zdumienia, po którym natychmiastowo opróżniła szklankę i położyła obok. Złapała za brzeg swojej koszuli, którą podwinęła do góry, ściągając ją z siebie. Zerwała się z łóżka i rzuciła się na Izumi. Wcześniej wyrzuciwszy górną część mundurka gdzieś na bok... A w trakcie biegu pozbawiając siebie spódnicy. W takim razie półnagie dziewczę chwyciło za ramiona sukni oraz zabrało ją z rąk utalentowanej krawcowej. Przytuliwszy ją do siebie i gładząc jej materię, blondynka powtarzała.
- Musze ją przymierzyć, muszę ją przymierzyć...

Jakakolwiek była reakcja gospodyni domu, z pewnością był to miły dla niej widok. Czy pomogła ubrać się opętanej licealistce? Całość... Była trochę na nią za duża, bo Izumi była znacznie wyższa, ale... Z drugiej strony Yowaki miała czym wypełnić dekolt.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Sro 18 Sie 2010 - 18:57

Magicznie, też coś... artystycznie, tu by się zgodziła. Nie widziała w tym nic magicznego. Chce czegoś takiego? Niech pójdzie się zajmować przedszkolakami, tam ma podobny wystrój. Jej jednak odpowiadał... a skoro i jej, to w sumie nie ma problemu. Chyba jest trochę za gorąco, to wyszukuje problemy. Yowaki była dość zniecierpliwiona, i z zaciekawieniem przyglądała się wszystkiemu, co tutaj jest. To dobrze, grunt robił się coraz trwalszy, ale i wygodniejszy. Może... nawet za tydzień coś z tego będzie? Była dość podatna na wszystko...
Ale i ona też. Co innego gdy ma w swoim gabinecie półnagą dziewczynę, a co innego gdy jest ona w jej własnym pokoju... i rozbiera się praktycznie w biegu. Była w takim szoku, że nawet nie protestowała, gdy z jej dłoni została wyrwana jej suknia. Wciągnęła w świstem powietrze, i... z przyjemnością, ale i pewną obawą pomagała jej się ubrać. Chociaż o wiele bardziej wolałaby pomóc jej się rozebrać. Lekko drżącymi rękami zapięła guzik na jej dekolcie, w ostatniej chwili powstrzymując swoje dłonie przez złapaniem jej za biust... albo zwyczajnym zerwaniem z niej tego stroju. Odsunęła, popatrzyła na rozpromienioną dziewczynę.
-Szyłam to na siebie, więc jest trochę za duże, płatki szurałyby o podłogę... ale ten dekolt... idealnie pasuje. Prawdziwa perła... ehhhhh...-No i niestety, nie opanowała się całkowicie i uśmiechnęła się szeroko. Była lekko... albo i nawet trochę bardziej czerwona.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Czw 19 Sie 2010 - 0:17

"Izumi Zone"
- Ummm... Izumi-san jest dość wysoka, ale tak nawet lepiej... - dziewczyna spuściła wzrok, który znowu spoczął na klatce piersiowej gospodyni. Po chwili sama zajrzała sobie w dekolt. Zarumieniła się, i to niewiele lepiej co Izumi. Objęła się w ramionach, po czym spuściła głowę. Patrzyła nań znowu wciągnąwszy usta. Te malutkie różane usteczka... Odsunęła się trochę i pokierowała w stronę lustra. Dłońmi chwyciła za fragmenty sukni i uniosła ją lekko do góry, aby nie potknęła się na którymś kroku. Nieśmiało przyglądała się sobie w lustrze, nie będąc właściwie pewna kto kogo bardziej zawstydził. Wydała z siebie ciche jęknięcie i wróciła do łóżka, na którego skraju usiadła. Wzięła do rąk pustą szklankę, siedząc tak... skulona. Nadal patrzyła się na Izumi z miną "zbitego psa".
- Ummm... Pokażesz mi coś jeszcze, Izumi-san? - dziewczę zaczęło nerwowo turlać szklankę między dłońmi. O co jej chodziło?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom rodziny Yoshikuni   Today at 2:54

Powrót do góry Go down
 
Dom rodziny Yoshikuni
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs