IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Raizo Sho

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Raizo Sho   Sro 7 Lip 2010 - 9:34

DANE

Imię: Raizo
Nazwisko: Sho
Profesja: Shinigami
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 16 lat
Waga: 66 kg
Wzrost: 170 cm
Wygląd: Na pierwszy rzut oka wygląda jak normalny chłopak, jednakże gdy zobaczy się jego twarz z bliska można zauważyć szare oczy, które zawsze pokazują niezadowolenie każdą sytuacją. Mina jaką robi Raizo odzwierciedla całkowitą obojętność do otoczenia. Nos jak u każdego, nie skrywa żadnych sekretów. Mocno brązowe włosy opadają na czoło chłopaka. Ma krótkie włost na około 3cm do tego posiada baczki. Za kimonem można dostrzec mięśnie chłopaka, które są także proporcjonalne do jego wieku. Widać także na niektórych częściach ciała blizny po przeżyciach w młodości, które pozostały mu w pamięci. Potrafił maskować swoje uczucia, jednak po dłuższym czasie wymięka. Pod względem fizycznym jest zdrowym i dobrze zbudowanym Shinigami.

Charakter: Raizo z jednej strony posiada cechy typowego nastolatka w jego wieku, zaś z drugiej strony odstaje od grupy rówieśniczej. Tą wspólną cechą jest luzacki styl życia, który prezentuje przy każdej okazji nawet przy uroczystych spotkaniach czy przyjęciach. Jego wyluzowanie przerasta codzienne obowiązki i czynności. Gdy jest całkowicie „zagłębiony” w swoim stylu bycia nie chce mu się podnieść zwykłego przedmiotu, który leży kilka metrów dalej. Cechą nietypową dla chłopaków jest pesymizm. Widzi same wady w tym co robi, oraz w tym co robią inni. Przejawia się to także w jego stylu bycia co daje efekt totalnego „przymuła”, któremu nawet się nie chce powieki zamknąć, gdyż po co skoro i tak będzie trzeba ją otworzyć. Jeśli chodzi o zapał do walki to jest taki sam jak do codziennego podejścia do życia. Nie chce mu się nic robić i mimo iż sobie obiecuje coś wykonać to okazują się to być jedynie puste słowa. W jakiś sposób jednakże potrafi się zmotywować choć odrobinę, jednak lenistwo jakie w nim panuje przerasta jego starania. Hartuje się i zwiększa witalność w przeróżny sposób od młodości przez co jest bardziej wytrzymalszy od innych. Taki właśnie jest Raizo.
Ekwipunek: Boken

Historia: Raizo miał życie biedaka, który musiał mieszkać w najuboższym miejscu Rukongai. Jego myśli do których może się cofnąć w obecnym wieku zaczynają się gdy miał 5 lat. W tym czasie w 80. Dzielnicy Rukongai panowały zamieszki i kradzieże co było dodatkiem do biedy w tym terenie. Raizo hartował swoją psychikę i jednocześnie niszczył ja ze względu oglądania nieodpowiednich scen do jego wieku. Było w tym jednak coś dziwnego. Krew nie powodowała u niego płaczu czy smutku. Zastanawiał się bardziej nad tym dlaczego tak się dzieje, że ludzie zostają zabici przez innych. Mimo iż odpowiedź na to pytanie było proste, a zarazem głupie to Raizo nie mógł tego zrozumieć. Każda odpowiedź rodziła kolejne pytanie. Kilka tygodni przed jego szóstymi urodzinami zmarła jego matka ciężko chora na rzadką chorobę zakaźną. Efekty owej choroby pojawiły się dopiero kilka dni przez jej śmiercią co spowodowało brak czasu na leczenie, jednakże obecny stan pieniężny i tak by nie pozwolił na leczenie. Gdy biedna kobieta miała umierać, ojciec kazał Raizo przytulić matkę ostatni raz i wyjść z pokoju. Nie chciał, żeby widział jak umiera jego matka. Ten się przytulił nie dlatego, że mu ojciec kazał, tylko dlatego, że naprawdę kochał matkę jak każde dziecko. Po dłuższym czasie ojciec kazał mu wyjść, ten zaś odmówił. Powiedział potem słowa, które wywołały zachwyt jak i zaskoczenie u rodziców z powodu ogromnej wiedzy na temat tych słów. Owe słowa brzmiały tak:
„Po co mam wychodzić? Czemu mam tego nie widzieć? Są rzeczy, których ludzie się strasznie obawiają, inni udają, że się nie boją, a jest inaczej, inni zaś chcą wywołać lęk u innych mówiąc, że się czegoś boją, a tak nie jest. Pokrewnym słowem „strachu” jest „śmierć”, jednak są to rzeczy złudne. Shinigami są Bogami Śmierci, więc...Czemu mam się bać tego czym będę dysponował?”
Rodzice Raizo nie mogli w niektórych momentach pojąć słów Raizo, który patrzył się na matkę bez okazywania emocji, tak jakby było to jedynie ożywione ciało bez duszy. Zdumiewające były te słowa, po których zaraz potem zmarła matka chłopaka. Ten jedyne co zrobił to zmienił cel patrzenia, wstał i poszedł do swojego pokoju. Tak naprawdę, gdy już się tam znalazł upadł na ziemię i zaczął szlochać...bardzo cicho, ale zawsze to był płacz. Chciał zgrywać twardego gościa, jednak stratę rodzica nic nie przebije. Ojciec był smutny i jednocześnie zaskoczony wypowiedzią syna. Następnego dnia Raizo został obudzony ogromnym krzykiem i wybuchem. Zerwał się na równe nogi i zauważył ojca, który był czymś masowo przerażony. Wyjrzał przez okno i zauważył palące się domy na jego ulicy. Do jego świadomości także doszło to, że budynek, w którym mieszkał Raizo także płonął. Chciał wybiec z ojcem na zewnątrz, jednak między niego, a Raizo spadła belka, która końcem uderzyła jego ojca w głowę. Ten stracił przytomność na co chłopak natychmiast zareagował. Chciał go pobudzić, wziąć na ramię, wynieść go, jednak to nie skutkowało, był za słaby, by podnieść dorosłą osobę. Nagle z sufitu zaczęły spadać kolejne płonące belki. Raizo uniknął tego szczęśliwie, jednak fatalnie było z jego rodzicem. Przygniotły go masowe ilości drewna, które przeniosły swój ogień na ojca. Ten się z tego ocknął i jedyne co powiedział do Raizo to słowa motywacji do zostania Shinigami:
”Wczoraj…uważałeś siebie za Shinigami…khh…Wierzę, że tak będzie…Zostań Shinigami, bo będąc kapitanem…ma…ma się…ma się o wiele luźniejsze życie…synu. – W tym momencie widać było na jego twarzy uśmiech, a zaraz potem kolejna belka uderzyła go w twarz i tak oto Raizo został sierotą. Zdumiewało go jednak to, że ojciec wierzył w jego marzenia. Stał bez ruchu i uświadamiał sobie przez dłuższy czas, że już nie ma rodziców. Spojrzał do góry i zauważył spadając na niego belkę. Był psychicznie sparaliżowany, zamknął oczy i czekał na najgorsze.
- Ochłodź…Suiga. – Po tych słowach, które usłyszał Raizo strumień wody walnął w belkę, która uderzyła o ścianę nie trafiając w chłopaka. Zauważył chłopaka o długich blond włosach, który trzymał w swojej dłoni katanę. Wyglądała ona jak zwykła z tym, że wokół rękojeści było zaokrąglone koło. Raizo zemdlał i nie wiedział co się dalej działo.
Obudził się w ciemnym miejscu, gdzie widział jedynie jakieś mebelki, oraz łóżko na którym leżał. Wstał odruchowo i zaczął iść w stronę drzwi. Nie wiedział dlaczego to robi, ale tak podpowiadała mu świadomość.
- Leż…Jesteś jeszcze za słaby by chodzić. – Usłyszał czyjś głos, a Raizo niespodziewanie znalazł się na łóżku. Było mu to obojętne jak się na nim ponownie znalazł. Wzrok teraz celował na tego samego kolesia, który go uratował.
- A ty to kto? – Spytał wyzywającym głosem Raizo.
- Ja bym włożył w to trochę więcej szacunku. Jestem Suiro Sotono. Zwykłym Shinigami, który chciał sobie pożyć dalej od Seiretei.
- Shinigami? – Zapytał Raizo zdumionym głosem i z wyłupionymi oczami. – Ty mnie uratowałeś? – Zapytał chłopak po raz kolejny.
- Tak…Spacerowałem sobie po okolicy i zauważyłem dym nad 80. Dzielnicą Rukongai…Ech, no a jakżeby to było niemożliwe? Tam zawsze są zamieszki. No więc postanowiłem przebiec się po głównej alei i zauważyłem Ciebie. Stałeś i się patrzyłeś jak spada na Ciebie belka no więc zainterweniowałem i użyłem swojego Zanpakutou. Nie mogłem patrzeć jak takie małe dziecko umiera. – Opowiedział Suiro – A ty jak masz na imię?
- Echm…Raizo Sho. – Raizo się trochę krępował, gdyż rodzice mówili mu, żeby nie mówił swoich danych osobowych obcym ludziom.
- A więc Raizo. Na chwilę obecną będziesz ze mną mieszkał. Nauczę Cię podstaw Shinigami, gdyż sądzę, że chcesz nim zostać, prawda? – Na te słowa Suiro okazał szczery uśmiech, a Raizo to odwzajemnił. Mieszkanie z nim trochę się przeciągnęło do 15. roku życia. Wtedy już bardziej dojrzały chłopak uświadomił sobie, że nie może dłużej polegać na Suiro. Postanowił mu wieczorem powiedzieć, że zamierza odejść i zapisać się do akademii Shinigami. Tego właśnie wieczoru, gdy Suiro poszedł na łowy, by coś upolować na kolacje Raizo przygotowywał się do wyjścia. Jedyne co mu zostało to czekać na niego. Czekał, aż do drugiej w nocy, gdyż do tego czasu nie było Suiro. Postanowił go poszukać. Wszedł do lasu, gdzie ponoć jego przyjaciel miał szukać zwierzyny. Gdy wszedł w głąb tego lasu zauważył coś czarnego na ziemi. Było to kimono Suiro, które przykrywało jego samego. Był martwy, a z ust leciała krew. Poruszenie u Raizo było minimalne, ale zawsze jakieś było. Po chwili znalazł się wilk, który na pysku miał krew zapewne Suiro. Zaczął atakować Razio, a chłopak jedyne co zrobił to skoczył na jakieś drzewo, by uniknąć ataku. Próba była nieudana. Nie ma się co oszukiwać, Raizo był niezdarą, któremu mało co się udawało. Sprawiło to, że wilk minimalnie ugodził chłopaka w ramię, jednak rana nie była zbyt głęboka. Gdy oponent zaczął się przymierzać do kolejnego ataku nagle w jego ciele znalazła się katana. Był to Suiro, który ostatnimi siłami przebił wilka. Po tym zdarzeniu upadł i powiedział ciężkim głosem z wylewającą się krwią - Musisz...zostać Shinigami, Raizo. Musisz... - Po ostatnim słowie zachłysnął się ostatni raz czego skutkiem było wyplucie większych ilości krwi. Upadł na swoją krew twarzą do ziemi. Raizo poruszyło to, że po raz kolejny doświadczył śmierci kogoś bliskiego. Ze smutkiem na sercu postanowił zapisać się do akademii Shinigami, by tam szkolić się w nowe zdolności.

Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 7 (+1 za płeć ; +1 za rasę)
Szybkość: 7 (+2 za rasę)
Zręczność: 3 (-2 za płeć)
Wytrzymałość: 10 (+4 na początek ; +1 za płeć)
Inteligencja: 5
Psychika: 10 (+3 za wiek ; +2 na początek)
Reiatsu: 11 (+4 na początek ; +1 za rasę)
Kontrola Reiatsu: 5

OGÓLNE

Udźwig: 70 kg
Prędkość (śr.): 7 km/h
Prędkość (max.): 24 km/h
PŻ (Punkty Życia): 100
PR (Punkty Reiatsu): 55
Magia:
Poznane Hadou: Byakurai [#4]
Poznane Bakudou:

Umiejętności: Regeneracja
Wady:


Ostatnio zmieniony przez Raizo dnia Sro 7 Lip 2010 - 12:05, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Raizo Sho   Sro 7 Lip 2010 - 10:38

Hmmm daje negatywa na tą chwilę, chociaż przyzna muszę iż opis charakteru bardzo mi się spodobał.

Niemniej przydało popracować nad wyglądem... Ma trochę śmieszną motywacje ale nie moja sprawa. Kolejna sprawa to historia... I tu pierwsza sprawa, trochę za mało psychiki do takiego podejścia postaci jakie masz... Twoja posta jest silna psychicznie a zasadniczo ma tyle tej staty ile normalny szary człowieczek.
Druga sprawa to to że w SS nie ma zbyt wielu pustych oczywiście zdażają się ale nie w wielu zgrupowaniach... W sumie to Aizen bawił się pustymi w SS a Aizena już nie ma.
Nie jest źle, popraw to ze statami, wygląd i myślę że opuszczę negatywa.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Raizo Sho   Sro 7 Lip 2010 - 10:49

można zauważyć szare niecodziennie spotykane oczy
I na czym ta niecodziennosc polega? Ze niezadowolony jest wiecznie?
3 cm to powiedzialbym, ze krotkie wlosy, nie srednie.

To co opisujesz w charakterze, to nie wyluzowanie, a skrajne lenistwo, marazm i zrezygnowanie. Historia niespecjalnie mnie przekonuje. Dzieciak, ktorego zgony zupelnie nie ruszaja. I nie widze w niej wyjasnienia dlaczego ten przymul, jak sam napisales o postaci, lubi sie bic i tak go to pasjonuje.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Raizo Sho   Sro 7 Lip 2010 - 12:13

Cytat :
Ma trochę śmieszną motywacje ale nie moja sprawa.
Po przemyśleniach także uznałem, że jest to trochę głupie...Poprawione.
Cytat :
I tu pierwsza sprawa, trochę za mało psychiki do takiego podejścia postaci jakie masz... Twoja posta jest silna psychicznie a zasadniczo ma tyle tej staty ile normalny szary człowieczek.
Wcześniej nie zdałem sobie z tego sprawy, dlatego też dodałem do swojej postaci odrobinę smutku po śmerci rodziców i przyjeciela, a także dodałem +5 pkt do psychiki. Mam nadzieję, że to wystarczy, jak nie to coś jeszcze pokombinuję, bo głównie zależy mi odporność na ciężkie sytuacje...Poprawione
Cytat :
I na czym ta niecodziennosc polega? Ze niezadowolony jest wiecznie?
Chodzi mi o to, że szare oczy są rzadko spotykane, ale...Poprawione.

Reszta waszych niezadowoleń została poprawiona na mój gust, teraz pora na wasz...
Powrót do góry Go down
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Raizo Sho   Pią 9 Lip 2010 - 11:54

Całkowicie, przeciętnie. Nic więcej do dodania.


NEUTRAL


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Raizo Sho   Today at 21:51

Powrót do góry Go down
 
Raizo Sho
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog