IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 4/3
Kovacs - 1/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Benorn - 1/2


Share | 
 

 Takeshi Masuda [Shinigami]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Takeshi Masuda




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
22/42  (22/42)

PisanieTemat: Takeshi Masuda [Shinigami]   Czw 15 Lip 2010 - 18:59

DANE

Imię: Takeshi
Nazwisko: Masuda
Profesja: Shinigami
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 16
Waga: 64 kg
Wzrost: 178 cm

Wygląd:
Wygląd

Wzrost chłopaka opiera się w normach – 178cm to wartość przybliżona do średniego wzrostu mężczyzn. Waży przy tym jedynie 64kg, jest więc dość chuderlawy. Jasna skóra o lekkim odcieniu czerwieni i barwy „kremowej” dobrze komponuje się z jego włosami. Otóż one klasyfikują się do koloru amarantowego - jasna czerwień wpadająca w róż z odcieniem fioletowym. Młokos zwykle związuje je w kuc z tyłu głowy. Sprawiają one wrażenie często czesanych i mytych. Całości wyglądu dopełniają charakterystyczne oczy. Mają one barwę podobną do włosów; fioletową, łączącą się z wymieszaną czerwienią i różem. Nieduży nos i uszy świetnie do tego wszystkiego pasują. Co do stroju, chłopak nosi na co dzień zwyczajny mundur ucznia Akademii. Ma ze sobą także boken, który znajduje się na plecach.

Charakter:
Takeshi ma tę cechę charakteru, której nikt nie lubi, a mianowicie wybuchowość. Jest jak odbezpieczony granat, który w każdej chwili może wybuchnąć. Dynamiczny i aktywny. Nienawidzi, gdy ktoś nim pomiata lub mu rozkazuje. Posiada nieodpartą potrzebę zmian i zdecydowanie. Mówi szybko, co myśli na dany temat, nie zważając, że może kogoś urazić. Trudno go zniechęcić. Jest niezależny i samowystarczalny. Nie ulega wzruszeniom. Pracuje dla potrzeb grupy i sprawdza się w nieoczekiwanych sytuacjach. Naukę w szkole bierze bardzo poważnie, ponieważ wie, że dzięki niej może sobie zapewnić świetlaną przyszłość, a poza tym, lubi się uczyć. Takeshi to osoba pełna entuzjazmu i zdecydowania w dążeniu do celu. Ceni w sobie siłę i z politowaniem spogląda na słabości u innych. Odczuwa wewnętrzny przymus poprawiania błędów. Zawsze znajdzie sposób, aby nie stracić twarzy. Bardzo pewny siebie, potrafi zrealizować prawie każde zadanie. Chłopak umie uważnie słuchać innych i wyłapywać o nich jak najwięcej informacji. Można na niego liczyć w trudnych sytuacjach. Jednak wszystkie wyżej wymienione cechy są jednak przykrywką tej jednej, prawdziwej, której młodzieniaszek nie ma zamiaru nikomu wyjawiać – chociaż często powtarza, że zostawi swych kompanów w tyle, to zawsze jest gotów im pomóc. Gdy tak się stanie, całość zajścia okrasza oczywiście w przypadek, by jego tajemnica nie wyszła na jaw. Rzeczą, o której warto wspomnieć jest to, że organizm tej postaci niezbyt dobrze przyswaja alkohol, przez co przy wypiciu nawet niewielkiej ilości takowego płynu, chłopak traci kontrolę nad ciałem i zachowaniem, bardzo często przytomność.

Ekwipunek: boken, mundur akademii, przybory do pisania.

Historia:
Przed małym domkiem, na trawie siedział mały, na oko pięcioletni chłopiec, który bawił się samochodzikami. Wyobrażał on sobie, że jest kierowcą jednego z takich pojazdów i jeździ po całym świecie. W tym momencie drzwi do domu się otworzyły. Wyszła z nich młoda kobieta, bardzo elegancko ubrana. Miała nałożone buty z wysokimi obcasami, tak więc zejście po schodach sprawiło jej trochę kłopotów. Powiedziała ona dziecku, żeby schował już zabawki i poszedł się ubierać, a następnie weszła do budynku. Chłopiec spojrzał na drzwi, następnie na samochodziki i zaczął szybko wkładać je do pudełka leżącego obok niego. Gdy już to zrobił wstał, zabrał zabawki i poszedł do domu. W środku był olbrzymi harmider. Kobieta znajdowała się w salonie. W jednej ręce trzymała małe lusterko, drugą malowała szminką usta. Chłopiec postawił pudełko w kącie salonu i poszedł do swojego pokoju. Tam znajdował się jego tata, który wiązał krawat.
Mężczyzna spojrzał na chłopca i uśmiechnął się. Właśnie skończył swoją robotę. Podszedł do dziecka i pomógł mu się ubrać. Po jakimś czasie cała rodzina była gotowa do drogi. Wyjeżdżali oni akurat na kolację do szefa Haruki’ego. A propos, mężczyzna był sprzedawcą samochodów. Jego przełożony chciał poznać rodzinę swego najsolidniejszego pracownika, dlatego zaprosił ich na kolację.
Wszyscy wyszli przed dom. Chłopiec trzymał w dłoni jeden samochodzik, jego ulubiony, w żółtym kolorze. Rodzice pozwolili mu wziąć tylko jedną zabawkę, więc dziecko wybrało owy samochodzik. Przez moment rozmawiali, ponieważ mama chciała mieć pewność, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Miyako przypięła do siedzenia dla dzieci Takeshi’ego, ich jedyną pociechę. Po chwili zasiadła obok Haruki’ego. Cała rodzina ruszyła do państwa Iwahara. Droga była długa, ponieważ rodzina Masuda mieszkała na przeciwległym końcu miasta.


Akurat stali na skrzyżowaniu, czekali aż pojawi się na sygnalizacji zielone światło.
- Wszystko w porządku Takeshi – zapytała Miyako z czułością charakterystyczną dla matek
- Tak, mamo – powiedział szybko chłopiec i się uśmiechnął, w sercu czuł jednak niepokój.
Po chwili ruszyli dalej. Nagle usłyszeli pisk opon po ich prawej stronie. Jakiś samochód pędził prosto na nich, a pozostałe pojazdy hamowały. Haruki nie zdążył wyminąć szaleńca. Wariat wjechał prosto w prawy bok samochodu rodziny Masuda, straszliwie go niszcząc. Chłopiec zauważył tylko błysk świateł, a potem ciemność.


Takeshi obudził się w jakimś białym pokoju. Leżał na łóżku o tym samym kolorze. Wbitych w niego było wiele igieł z długimi przewodami. Widział jakiś mechanizm, na którym była dziwna linia, która raz wznosiła się w górę, a raz spadała w dół. W jego oczach był to „bardzo ładny szlaczek”. Następnie popatrzył w stronę drzwi, w których stał jego wujek, Ryu i rozmawiał z lekarzem. Rozmowa trwała krótko, w jej czasie na twarzy stryjka namalował się smutek, zaczął płakać. Po chwili podszedł do łóżka dziecka i usiadł na krześle. Starał się jak najdelikatniej wytłumaczyć mu całe to zajście. Powiedział mu o wypadku i o tym, że tylko Takeshi przeżył. Po policzku chłopca spłynęła łza, po chwili jego buzia była cała mokra. Nagle jego stan się pogorszył, jego serce stanęło. Do pomieszczenia wbiegła pielęgniarka, krzycząc coś w pośpiechu. Reanimacja trwała kilka minut. Na szczęście się udało. Chłopiec musiał zostać w szpitalu jeszcze kilka dni, ale to tak „dla pewności”… dla pewności, że nic mu nie jest.


Przy wyjściu z kliniki stał Takeshi obok swego wujka, a obok nich jeden z lekarzy. Mężczyźni rozmawiali ze sobą. Ryu zapewnił, że zaopiekuje się swoim siostrzeńcem. Lekarz uśmiechnął się, wsadził rękę do kieszeni, czegoś w niej szukał, po chwili wyciągnął lizaka i dał chłopcu. Ten ucieszył się, lecz to była tylko udawana radość. W głębi serca czuł smutek, żal i pustkę po swoich rodzicach, których tak bardzo kochał. Nie zdążył się nawet z nimi pożegnać.


Chłopiec stał właśnie w pokoju pomalowanym na jego ulubiony kolor – żółty. Rozglądał się wokoło. W rogu stało łóżko, a naprzeciw niego było biurko, na którym miał w przyszłości stać komputer i gdzie Takeshi odrabiać będzie w przyszłości lekcje. Obok drzwi znajdowało się pudło z zabawkami, zabrali je z jego starego domu. Niektóre także kupił mu wujek. Na środku sufity był powieszony żyrandol. W jednym z rogów stał także fotel pokryty beżowym materiałem.
- Czy to… wszystko moje – zapytał z niedowierzaniem chłopiec, cały czas rozglądając się wokoło.
- Tak – powiedział uśmiechnięty Ryu – od dzisiaj to będzie twój pokój.
Młodzieniaszek poczuł ulgę i radość. Spojrzał na swoje dłonie, nigdy nie przypuszczał, że może go spotkać takie szczęście w nieszczęściu. W poprzednim domu nie miał tak fajnego pokoju. Podszedł do pudełka znajdującego się obok drzwi, wyciągnął z niego jakieś zabawki i zaczął się bawić. Cały dom był całkiem spory. Jeden pokój stał pusty, więc stryjek postanowił przeznaczyć go dla swego siostrzeńca.


Chłopiec siedział właśnie w szkolnej ławce. Od wypadku minęły już dwa lata. Takeshi chodzi już od kilku dni do szkoły. Po jego prawicy siedział rudowłosy chłopak. Na twarzy miał mnóstwo pryszczy, a w jego okularach odbijały się promienie słoneczne. Miał na sobie ciemne dżinsy i szarą koszulkę z krótkim rękawem. Takeshi postanowił go poznać. Na początku był trochę nieśmiały, przełknął głośno ślinę i postanowił z nim porozmawiać. Chłopiec dowiedział się, że jego nowy kolega ma na imię Jun.
Na początku wszystko układało się pięknie. Bardzo pięknie. Takeshi poznał całą swoją klasę, a było to 19 osób, oczywiście oprócz niego samego. Jednak to tylko początek „horroru”.


Gdy Takeshi był trochę starszy i chodził do wyższej klasy, coraz więcej osób odtrącało go. Chłopiec uważał za winę to, że lubi się uczyć, ma bardzo wysokie oceny, a inni mu tego po prostu zazdroszczą. I tak właśnie było, chociaż wielu twierdziło inaczej. Chłopak wszystko robił sam, nikt go nie odwiedzał. „Trudno, ich sprawa” myślał. Nie lubią go, to nie będzie im pomagał. Jednak myślał jedno, a robił co innego. Każdy, kto prosił go o pomoc, nie spotkał się z sprzeciwem. Takeshi nie umiał im odmówić. Jednak dzięki wrodzonej inteligencji zrozumiał, że inni uczniowie tylko na nim żerują. Powiedział mu to też jego wujek, gdy młody Masuda mu o tym opowiedział.


Piętnastoletni Takeshi, szedł właśnie w pewne miejsce, które od jakiegoś czasu bardzo często odwiedzał. Zmierzał ku pamiętnemu skrzyżowaniu, przy którym zdarzył się wypadek, z którego cało wyszedł tylko on, a jego rodzice zmarli. Owe miejsce nie było już częścią miasta tętniącą życiem. Teraz to dzielnica nędzy, a owe skrzyżowanie, to tylko pusty plac i krzyżujące się części dróg, porośnięte bujną roślinnością. Każdy z mieszkańców z niedowierzaniem patrzył na osobę chodzącą w czystym ubraniu, w tym miejscu bowiem wszyscy chodzili w jakichś szmatach. Trochę dalej pobudowano autostrady. Takeshi dotarł właśnie do skrzyżowania, podszedł do jednej z wygiętych barierek i skupił wzrok na niej. Właśnie w tą barierkę został „wciśnięty” ich samochód przez tamtego szaleńca. Zamyślił się przez moment, gdy właśnie poczuł, że ktoś go popchnął. Chłopak wpadł na barierkę, uderzył o nią nogami i wpadł na jezdnię, uderzając o nią brzuchem. Usłyszał za sobą jakieś chichoty. Następnie napastnik złapał go za kołnierzyk i podniósł. Jak się okazało, był to Goro, ze swoją bandą znaną jako „Tamci”, postrach szkoły, każdy szedł od nich z daleka, wszyscy się po prostu ich bali. Wszyscy, tylko nie Takeshi. Nikt go za ręce nie trzymał, więc ten z całej siły uderzył swoją prawą ręką w twarz przywódcy „Tamtych”. Atak się powiódł. Goro był strasznie wściekły. Pogonił on swoją ofiarę, która zaczęła uciekać. Chłopak często uciekał, tak też dał radę jakiś czas wytrzymać ciągły bieg. Jednak w pewnym momencie poczuł, że coś go złapało za nogę. Młokos spojrzał pod siebie i zauważył, że zahaczył jedną z nóg o wystający korzeń większego drzewa, znajdującego się dwa metry obok. Chłopak dopiero teraz zobaczył, że wokół znajduje się mnóstwo wystających korzeni. Ciało młodzieniaszka upadło na ziemię. Banda przybiegła do niego. Goro podniósł go i uderzył „z liścia” w twarz. Następnie grubas zaczął go okładać pięściami po buzi i brzuchu. Młody Masuda kolejny raz w życiu miał szczęście. Wszyscy nie zauważyli, że podczas pościgu wybiegli poza obszar biednej dzielnicy i znajdowali się przy ulicy, po której przejeżdżały samochody, a ich pasażerowie z niedowierzaniem patrzyli zza szyb na całe to zjawisko. Szczęściem chłopaka było to, że tamtędy akurat przejeżdżał radiowóz. Policjanci szybko obezwładnili wszystkich i zadzwonili na pogotowie. Każdy został skuty, tylko nie Takeshi. Karetka szybko przyjechała, zabrała rannego i pojechała do szpitala. Członków bandy odwieziono radiowozami na komisariat.


W szpitalu chłopak leżał dość krótko. Codziennie odwiedzał go Ryu, przynosząc ze sobą jakieś owoce i słodkości. Takeshi miał połamany nos i dwa żebra, trochę siniaków na twarzy i brzuchu. Często lekarze zabierali go na badania by sprawdzić, czy nie ma żadnych powikłań. Na szczęście nie dolegało mu nic poważnego. Po dość krótkim pobycie w szpitalu Takeshi został wypisany do domu.


Chłopak właśnie stał przy przejściu dla pieszych. Czekał, aż przejadą samochody. Już od kilku dni chodził do szkoły. Patrzył na ludzi. Słuchał ich rozmów. Jeden facet właśnie komuś krzyczał przez telefon, że się spóźni do pracy, jakieś kobiety rozmawiały o najnowszych perfumach, a jeszcze inna, na oko osiemnastoletnia dziewczyna gadała ze swoim chłopakiem, że nigdy nie dostaje od niego kwiatów. Nagle ktoś za plecami młodzieniaszka głośno odchrząknął. Chłopiec wiedział kto to – Goro. Bez namysłu popchnął on Takeshi’ego na jezdnię. Traf chciał, że akurat pędził tym pasem samochód. Chłopak nie zdążył się nawet odwrócić. Usłyszał jedynie pisk opon… Wiedział, że to jego koniec…


Młody Masuda ocknął się po chwili. Z zaskoczeniem spojrzał na swoje dłonie. Dotknął nimi twarzy. Nie wiedział, co się z nim stało. Chłopak ze zdziwieniem popatrzył na faceta w czarnym kimono, wyjmującym katanę. Przeraził się go nieco. Chłopak nie czuł żadnych bodźców, lecz zauważył, że na niego patrzy się wiele dusz, a właściwie na to, co ma przed nogami. W tym właśnie miejscu leżało poharatane ciało Takeshi’ego, które zanim dotarło aż do tego krańca drogi, zaliczyło kilka kontaktów z asfaltem. Chłopaka ogarnęło przerażenie. „Czemu stoję nad swoim własnym ciałem” pomyślał. Po chwili usłyszał czyjeś kroki. To był ten koleś z kataną. Zmierzał on w stronę młodzieńca. Chłopak upadł na ziemię. Nie miał już sił rozmawiać z nieznajomym, nie miał sił uciekać, a domyślał się, że nawet gdyby próbował, to nie miałby szans na powodzenie. Tak więc bez gadania, Shinigami stojący przed nim uderzył go końcem rękojeści w czoło.


Chłopak obudził się leżąc przy stercie desek. Ubrany był w jakąś szarą szmatę, jego włosy lekko unosiły się na wietrze. Takeshi znajdował się w Rukongai. Postanowił rozeznać się po otoczeniu. Wstał, otrzepał się z kurzu i ruszył przed siebie napotkaną ścieżką. Wokół niego znajdowało się mnóstwo straganów, dusze sprzedawały wodę, jabłka i inne produkty spożywcze. Po niedługim czasie, ku swemu własnemu zdziwieniu, Takeshi zrozumiał, że do życia potrzebna jest mu jedynie woda. Starał się przeżyć, w tym miejscu to było jego jedynym celem. Unikał walki, wiedział, że tutaj jest wiele dusz silniejszych od niego, że nie ma z nimi szans. Chłopak szukał jakichś towarzyszy, lecz takowych nie znalazł. Wszyscy patrzyli na niego ze zdziwieniem, gdy przemierzał kolejne drogi Rukongai. Po jakimś czasie młody Masuda zaczął czuć zwyczajny, prosty głód. Musiał znaleźć jakąś pracę, dzięki której mógł pobierać pożywienie. W końcu został pomocnikiem jednego ze sprzedawców. Chłopak znajdował się w jednym z biedniejszych okręgów Rukongai, więc sprzedawanie pożywienia, co było jego pracą, okazało się całkiem trudne. Jednak mimo to udawało mu się coś tam sprzedać. Szef Takeshi’ego bardzo go polubił, nie ze względu na charakter, ale ze względu na podejście do pracy. Codziennie z całych sił starał się nakłonić ludzi na zakup najważniejszych produktów potrzebnych do życia. Nigdy się nie obijał. Jakiś czas później szef chłopaka zniknął. Masuda nie wiedział co się stało, dlatego wypytywał jego znajomych, gdzie może się znajdować. Okazało się, że szef został zaatakowany przez Pustego, gdy przechodził przez las do sąsiedniego okręgu, by zakupić towar. Nie przeżył tego starcia. Takeshi został wyrzucony z pracy, bowiem nowy przełożony okazał się bardzo surowy i szybko zwolnił swego pracownika. Młodzieniec wałęsał się po Rukongai, dowiedział się nieco o tym świecie. Słyszał podczas rozmów wielu ludzi, że szansą na lepsze życie było wstąpienie do Akademii Shinigami. Chłopak ruszył więc do Seireitei, a po krótkim czasie jego nazwisko widniało na liście przyjętych.





Pieniądze: 500 Ryo


STATYSTYKI

10pkt wolnych + 3pkt za wiek + 1pkt za wadę + 1pkt za niewykorzystaną umiejętność = 15pkt

Atrybuty:
Siła: 7(5 + 1pkt za profesję + 1pkt za płeć)
Szybkość: 7(5 + 2pkt z profesję)
Zręczność: 4(5 - 2pkt za płeć + 1pkt za wiek)
Wytrzymałość: 8(5 + 1pkt za płeć + 1pkt za wadę + 1pkt za niewykorzystaną umiejętność)
Inteligencja: 15(5 + 10pkt wolnych)
Psychika: 5
Reiatsu: 6(5 + 1pkt za profesję)
Kontrola Reiatsu: 7(5 + 2pkt za wiek)



OGÓLNE

Udźwig: 70kg
Prędkość (śr.): 7km/h
Prędkość (max.): 24km/h
PŻ (Punkty Życia): 80
PR (Punkty Reiatsu): 42


Techniki:

Poznane Hadou:
#4 - Byakurai (Biała Błyskawica)
#26 - Koujoujisshuu (Więzienie Reiatsu)

Poznane Bakudou:
#14 - Tounyuu (Odrzut)
#22 - Nawa (Sznur Niewoli)
#25 - Hea (Uścisk)


Umiejętności:
- Pojętność
- Znakomity magik

Wady:
- Wrażliwość na alkohol







Ostatnio zmieniony przez Takeshi Masuda dnia Sob 17 Lip 2010 - 13:28, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Takeshi Masuda [Shinigami]   Czw 15 Lip 2010 - 21:46

Hmmmm strasznie, ale to strasznie przypomina mi moją KP, no ale mniejsza... Przejdźmy do oceny.

Na początku powiem że miałam nadzieje że w końcu znów uda mi się dać akcepta bez niczego... Ale widzę że tak ładnie nie będzie- negatyw

Najpierw napisze co według mnie jest do poprawy koniecznie:
Wygląd: Przydało by się uzupełnić to czego nie widać... Albo rzeczy niezgodne. Przykładowo bo ja wiem... Ubranie ? Takiego w szkole raczej by nie miał. Resztę sam popraw.

Charakter: Dam jeden przykład, reszty sam szukaj. Początek charakteru "Takeshi ma tę cechę charakteru, której nikt nie lubi, a mianowicie wybuchowość. " zaś dalej ""Takeshi mimo swej powierzchowności góry lodowej, " - Tylko mi coś nie pasuje ?

Historia: Najbardziej rozbawił mnie moment jak oberwał w łeb z kamienia ap otem dalej był coś w stanie robić... Jeśli dobrze pamiętam to tak to było. Nic nie mówię ale kamień + głowa + prędkość może skutkować nawet śmiercią. Przestudiuj historie sam i odszukaj takie ładne rzeczy no i popraw.

Rzeczy pomniejsze któych poprawiać nie musisz ale by się przydało:
- Przede wszystkim brak emocji w dialogach i historii. Teraz sobie tak możesz pisać , ale odgrywać w ten sposób średnio... Dla wielu mg ważne jest odgrywanie uczuć postaci.
- brak opisówek w wielu dialogach... Pomijam fakt że ilość dialogów wprowadza chaos...

Chwilowo to wszytko, staty sprawdzę jak jak będem ogła dać akcepta fabule



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Takeshi Masuda [Shinigami]   Pią 16 Lip 2010 - 0:26

Charakter rzeczywiscie sprzeczny. Z jednej strony piszesz, ze najwazniejsza jest misja, a uczucia ludzi niewazne. Z drugiej postac jest uczynna i deklaruje, ze zawsze dba o kolegow, ktorych zreszta ponoc nie ma, bo roztacza aure, ktora odpycha innych. Ambitny, ale frajer... zdecydowanie cos tu nie tak.

Dzielnica biedoty, ktora jednoczesnie jest dzielnica obcokrajowcow? To nie Nowy York, czy Londyn. W Japonii takie wynalazki nie bardzo maja miejsce. Gaijin to jeszcze ze 20 lat temu byl niemal kosmita zwlaszcza na prowincji. Oni nie wpuszczaja do siebie imigrantow jak leci, by ci pozniej budowali sobie getta zebracze.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takeshi Masuda




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
22/42  (22/42)

PisanieTemat: Re: Takeshi Masuda [Shinigami]   Pią 16 Lip 2010 - 13:21

Poprawiłem wszystko, o co prosiliście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Takeshi Masuda [Shinigami]   Sob 17 Lip 2010 - 12:25

Ehhh i co ja mam z tobą facet zrobić ? Poprawiłeś fakt. Kilka rzeczy dalej mi śmierdzi (zwłaszcza ten kamień... Wciąż wychodzę z założenia że to może zabić, albo chociaż oślepić jak trafi w potylice). Ale widać że ogólnie się postarałeś wiec jak na razie daje neutrala



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takeshi Masuda




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
22/42  (22/42)

PisanieTemat: Re: Takeshi Masuda [Shinigami]   Sob 17 Lip 2010 - 13:30

Zmieniłem historię z kamieniem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Takeshi Masuda [Shinigami]   Nie 18 Lip 2010 - 0:06

Cóż, muszę ogólnie przyznać iż pomimo kilku niewielkich błędów (z materii takich, które sam popełniam aż nadto często xP) karta jest całkiem, całkiem. Przeczytanie jej zajmuje nieco czasu ale nie żałuje, że to zrobiłem. Co prawda historia przypomina mi ogólnie połączenie dwóch czy trzech kart które już czytałem (bez obrazy, takie zwykłe wrażenie) ale i tak jest niezła.

W związku z powyższym nie pozostaje mi nic innego jak zaakceptować kartę, a jestem bardzo szczęśliwy iż mogę to zrobić bowiem ostatnimi czasy niewiele dostajemy prac, które mogą przejść przez odsiew tworzony przez Mistrzów Gry (czyli w większości szanownego Pana Tsunę oraz wiecznie wściekłą Kamys).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Takeshi Masuda [Shinigami]   Nie 18 Lip 2010 - 0:50

W takim razie żeby nie przedłużać również akcepta daje, i teraz tak zacznij sobie szukać mistrza gry. Jeśli takiego znajdziesz lub nie zgłoś się do mnie



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Takeshi Masuda [Shinigami]   

Powrót do góry Go down
 
Takeshi Masuda [Shinigami]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs