IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Posiadłość rodu Kuchiki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 12 ... 19  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 10:25

Biblioteki były dla chłopca swoistymi przystaniami, w których mógł się zrelaksować, odpocząć i poszerzyć wiedzę. Skorzystał z zaproszenia i zagłębił się w książce, która zdawała się na niego czekać.
Traktowała o głowach rodu Kuchiki, których większość dziwnym trafem była również potężnymi shinigami. Chłopak z szacunkiem przerzucał kolejne strony.
Oczyma wyobraźni widział swoją własną, dorosłą postać, pośród tych wszystkich znakomitości.
Świetną sprawą byłoby gdyby i on, swoim życiem zasłużył na poświęcenie mu tych kilku kartek papieru.
Niestety nie było czasu, aby zagłębić się w lekturze. Pół godziny szybko minęło i przyszła służka oznajmiająca, że nadszedł czas na kolacje.
Kyosuke zamknął księgę, wstał od stołu, wygładził dłońmi swoje kimono, po czym raźnym krokiem ruszył na posiłek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 13:52

Młody szlicach szybko został zaprowadzony do jednej z ładniejszych i bardziej wystawnych sali jadalnych w domu. Mieściła się ona na parterze posiadłości. Wyłożona była grubymi, twardymi niebieskimi matami. Ściany przyozdobione były w symbole z legend. Samurai owie walczyli z potworkami Oni, legendarni Shinigami przeciw poteznym pustym... Dostrzegł dziś nawet zarys swoich 2 najbardziej znanych przodków. Wszytko utrzymane było w konwencji niebiesko srebrnej. Sala była rzadko używana, jednak dziś niskie stoły były suto zastawione. Mimo ogromnych ilości tradycyjnego jezdnia w środku była tylko jedna osoba i jedno dodatkowe miejsce... Osoba zresztą był nie kto inny jak ojciec Kyosuke, głowa rodu.

Był postawny i wysoki, widać to było nawet gdy siedział. Włosy miał poukładane, czyste... Między kosmyki wplecione były ceramiczne ozdoby świadczące o szlachectwie. Oczy jak zawsze ziemne i spokojne, zwróciły się na chłopaka... Odziany był w całkowicie czarne, wystawne kimono przepasane niebekaniem obi - Siadaj synu... - rzekł zimnym głosem, jak zawsze.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 14:04

-Witaj, ojcze.- rzekł kłaniając się nisko, po czym usiadł na jednej z mat.
Kyosuke siedział w milczeniu, czekając aż ojciec wyjawi mu powód tego spotkania.
Właściwie to młody szlachcic zawsze czuł się nie co nieswojo w obecności ojca. Zwłaszcza teraz, kiedy w pomieszczeniu było tylko ich dwoje. Prawdę mówiąc nawet się go trochę bał. W jego oczach ojciec był surową osobą, którą trzeba szacować i której należy bezwzględnie słuchać.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 14:09

- Jedz, porozmawiamy po kolacji - rzekł surowym, chłodnym tonem. Sam nie czekając na syna zaczął powoli nakładać sobie niewielką porcje sushi. Zaczął spokojnie jeść z pełną dworską etykietą. Nie odzywał się, czasem popijał herbaty. Dopiero gdy zjadł swoją porcje i młodzian zjadł swoją przeszedł do rzeczy - Otrzymasz dziś swoje zanpaktou, jest to spadek po twoim dziadku... - Rzekł, słowa były gorzkie, zupełnie jak by wypowiadał je bardzo niechętnie. - Twój starszy brat, który powinien być jego spadkobiercą nie zasłużył na to... Miecz go odrzucił - dodał po chwili.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 14:31

Kyosuke jadł powoli, jak na każdego szanującego się szlachcica przystało. W obecnej, dosyć niekomfortowej sytuacji, nie mógł niestety do końca cieszyć się smakiem wykwintnych smakiem potraw. W końcu, gdy talerze były puste przyszedł czas na odpowiedzi...
Kyosuke zamarł słysząc słowa ojca.
On... miał dostać zanpakutou... po dziadku? Po tym dziadku, którego podobiznę podziwiał jeszcze kilka chwil temu?
Teraz już wiedział dlaczego Masaki był tak na niego wściekły. Przeznaczony mu miecz go odrzucił... a teraz miał trafić w ręce jego młodszego brata...
Kyosuke mimo, że tak bardzo pragnął posiadać własne zanpakutou, mimo tego, że oddałby właściwie wszystko, aby jego marzenie się spełniło... czuł... strach...
Nie do niego miało należeć to ostrze, to nie on jest pierworodnym! Odwieczne prawo rodu zostało właśnie złamane.
Ale to nie w tym wszystkim najgorsze. Najbardziej chłopiec martwił się o brata, o swego denerwującego, dziecinnego i aroganckiego brata, którego przecież kochał.
Jak bardzo musiał teraz cierpieć wiedząc, że jego przeznaczenie go odrzuciło i teraz zwróciło się w stronę Kyosuke. Przecież on... Może go za to znienawidzić....
Chłopiec zacisnął dłonie na kimonie, wpatrując się w ojca.
-Ale... Jak to możliwe- rzekł roztrzęsionym głosem.- To Masaki jest pierworodnym, jemu należy się zanpakutou dziadka. Jak to możliwe, że ono go odrzuciło. A ja... jestem przecież dzieckiem... Za mało umiem żeby być godnym tego zaszczytu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 14:42

Mężczyzna milczał słuchając swego młodszego syna. Lustrował go chłodnym, spojrzeniem niezwykle inteligentnych oczu. Żaden mięsień na jego twarzy nie drgnął, nie okazał żadnego uczucia od momentu gdy jego syn zjawił się w pokoju... Nie pokazał żadnego ciepła, zadowolenia, czy smutku lub złości w zaistniałej sytuacji... Tylko ten wszechogarniający chłód. Był kompletnym przeciwieństwem mamy, która była osobą ciepłą życzliwą i okazująca uczucia na każdym kroku. - Nie wiem czemu się tak stało... I sam szczerze żałuje takiego obrotu spraw. Możliwe jest to że Ciebie również odrzuci, wiec jeszcze nie wiadomo czy jakiś zaszczyt będzie... Powiem jednak tylko jedno - Chrząkał cicho - Jeśli ty ty również mnie zawiedziesz, nie będę zadowolony i z twych wyników nauki a później służbie w oddziale, to cały majątek spadnie na inne osoby, nie na was... I na pewno nie na twojego brata, który jest niegodny rodziny w jakiej się urodził- rzekł tak jak by mówił o pogodzie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 14:50

Zrozpaczony Kyosuke zwiesił głowę. W jego oczach kręciły się łzy, ale musiał się powstrzymać, nie mógł pozwolić sobie na taką słabość. Nie przed nim...
-Rozumiem, ojcze.- wymamrotał tylko.
Bolało go... bardzo go bolały słowa ojca. To, że ojciec uznał jego brata za niegodnego nazwiska Kuchiki i to że przekaże cały majątek rodu na jakichś innych ludzi, jeśli i Kyosuke go zawiedzie.
Ta odpowiedzialność go przerażała. Czy jej podoła? Czy sprosta wymaganiom ojca? Co się stanie z jego bratem?
Na te pytania nie umiał znaleźć sobie odpowiedzi. Milczał tylko, nie będąc wstanie w jakikolwiek sposób przeciwstawić się ojcu. Jak bardzo teraz chciał, aby to wszystko okazało się jakimś złym snem, z którego zaraz się obudzi i z niepokojem stwierdzi, że zaraz spóźni się na zajęcia w akademii... jak bardzo teraz tego pragnął...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 15:07

- Doskonale, w takim razie - mężczyzna uniósł dzwoneczek który leżał przy jego ręce. Zadzwonił nim nieśpiesznie, potem zaś odłożył na blat. Chwile później jedna ze ścianek rozsunęła się lekko. Młody chłopak przyklęknął za nią, miał opuszczoną głowie- Czym mogę służyć Panie ? - Zapytał spokojnie. Był młody miał może 20 lat, a przynajmniej na tyle wyglądał. Włosy przybierały odcień gdzieś pomiędzy granatem i czernią. - Yasko, przynieś proszę skrzynkę z mojego pokoju - rzekł ojciec. Mężczyzna zaś skłonił; się na chwile niżej, zamknął ściankę i chyba odszedł... Do pokoju wszedł po kolejnych 10 minutach. Na wejściu sklonił się. W rękach trzymał zaś długą na około metr i szeroką na jakieś 25 - 30 cm. Była ciemnoniebieska, ozdobiona srebrnym motywem bluszczu... I od dołu oraz nieco po bokach pokryta była szronem. Skrzynkę postawiono przed głowa rodziny, chwile później chłopak wyszedł... Znów byli tylko we dwoje. Mężczyzna wskazał na zdobioną piękna skrzynie - Proszę podejdź, otwórz i spróbuj wsiąść do reki.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 15:12

Kyosuke mimo całego swego przygnębiania, poczuł falę podniecenia, która zalała go na widok misternej skrzynki. Skrzynki, w której być może spoczywała jego przyszłość, droga do wielkości i szacunku.
Chłopak podszedł do niej, uklęknął i drżącymi rękoma sięgnął po wieko, aby je otworzyć i sięgnąć po broń znajdującą się w środku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 15:32

Dotykając wieka chłopak poczuł chłód, niemniej udało mu się je otworzyć bez większych problemów, pozuł fale zimna która wylała się z wewnątrz. Dostrzegł też dwa oręża
Spoiler:
 
Katana której długość sięgała jakiś 90 centymetrów, oraz wakizashi długości 45 m. Mimo że ze środka biło zimno, i pudełko od środka i zewnątrz bywało oszronione, to jednak obydwie bronie nie miały na sobie ani śladu lodu... Ojciec spokojnie zerkał na swojego syna.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 15:38

Kyosuke zachłysnął się, gdy ujrzał ostrza. W owej chwili odniósł wrażenie, że to jednak jest sen. To wszystko wydawała się zbyt nieprawdopodobne, aby było prawdziwe.
Chłopiec wahał się przez chwilę. Zerknął niepewnie na ojca, po czym powoli, jakby bojąc się, że z chwilą, gdy dotknie broni stanie się coś złego, sięgnął po oręż. Prawą dłoń wyciągnął po katanę, a lewa zmierzała ku wakizashi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 15:44

Chłopak złapał za obywa oręża, okazało się jednak że były one bardzo zimne, na tyle bardzo że głód zaczął palić. Trwało to jednak chwile, zaledwie moment. Później oręż już pewnie leżał w dłoniach, chłopak mógł je bez obaw podnieść i trzymać. Nie czół bólu, nie doświadczył żadnych dziwnych emanacji... Pojawiło się tylko to przyjemne uczucie które oznaczało iż jego marzenie o własnym orężu właśnie się spełniło. Ojciec jednak nie zareagował w żaden sposób na fakt iż broń chyba zaakceptowała chłopca - Doskonale, zaakceptował Cie... Jednak to oznacza że będę wymagał od Ciebie tylko więcej - rzekł. Zarówno katana jak i wakizashi dobrze leżały w dłoniach. Były to miecze doskonale wyważone, dzięki porządnie, odpowiednio nawoskowanym rzemykom rękojeści nie ślizgały się w rękach.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 3 Lip 2011 - 15:53

Kyosuke zadrżał, gdy jego dłonie uchwyciły broń. Przez moment wydawało mu się, że i on zostanie odrzucony... ale nie. Został zaakceptowany i jego los splótł się z losem tego zanpakutou.
Chłopiec wpatrywał się jak urzeczony w oręż. W całym swoim życiu nie widział nic piękniejszego, niż te dwa kawałki metalu. Wydawało mu się wręcz, że coś tak wspaniałego nie mogło wyjść spod ręki ludzi. Prędzej zostało uformowane przez boskie ręce.
A więc spełniło się, pomyślał gdy minął pierwszy szok spowodowany ujrzeniem broni.
Posiadał teraz własne zanpakutou. Tylko jaki koszt miało spełnienie się tego największego marzenia...
Kyosuke przymknął na moment oczy. Emocje, wrażenia... Było tego zdecydowanie zbyt wiele. Najchętniej zaszyłby się teraz na kilka dni, w jakimś urokliwym miejscu na łonie natury, aby obmyślić wszystko, przeanalizować ostatnie wydarzenia i opracować plan działania.
Niestety nie mógł pozwolić sobie na ten luksus. Nosił nazwisko Kuchiki i stał przed ojcem, wyznaczającym mu trudne do osiągnięcia cele, których musiał się podjąć.
-Postaram się podołać twoim wymaganiom, ojcze.- powiedział wstając i kłaniając się.- Co teraz stanie się z moim bratem?- zadał pytanie, które teraz najbardziej go dręczyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sob 9 Lip 2011 - 18:48

Ojciec czekał spokojnie aż chłopak ochłonie po wszystkim... Sam był jak jakiś głaz, jego całkiem przystojna twarz nie wyrażała żadnej najmniejszej nawet emocji czy uczucia. - Nie staraj się tylko to rób... Tak mówił twój dziadek - uznał tylko, potem westchnął cicho jak by lekko niezadowolony... Jednak potrafił okazać jakieś uczucia, chyba że chłopak źle poznał ten ton odgłosu - Wciąż pozostaje moim synem, pierworodnym... Chociaż ro straciło znacznie, zawiódł mnie... Jeżeli zawiedzie mnie również swoimi wynikami w nauce to odsunę go od rodziny i skieruje do pracy w rukonie w oddziale X, abyśmy nie musieli czuć upokarzania aż tak bardzo...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sob 16 Lip 2011 - 9:41

-Rozumiem, ojcze.- wymamrotał tylko. Poczuł jak część ciężaru umiejscowionego gdzież w okolicach brzucha znika. Nie jest źle, jeśli Masaki weźmie się za siebie, to może uda mu się chociaż częściowo odzyskać zaufanie ojca.
I pomyśleć, że nie byłoby tych wszystkich problemów, gdyby to Kyosuke urodził się jako pierwszy.
Czasem myślał jakby to było. Zapewne doprowadziłby swojego "braciszka" do pionu, i teraz to on, pierworodny trzymałby miecz ich dziadka. Oczywiście było to tylko takie głupie myślenie, z którego nic nie wynikało. W końcu nie da się zmienić przeszłości. Dlatego też Kyosuke tak bardzo na wszystko uważał, aby nie musiał potem żałować podjętych czynów.
Teraz stał przed ojcem, czekając czy ten nie ma mu jeszcze czegoś do powiedzenia.
Stał niewzruszony, chociaż we wnętrzu denerwował się lekko, ale przed tym człowiekiem trudno było być do końca spokojnym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sob 16 Lip 2011 - 10:54

- Dobrze... W takim razie możesz odejść - Rzekł spokojnie. Przesunął skrzynie w której była broń w stronę chłopca. Spojrzał na swojego syna chłodnym spojrzeniem... Wzrok wyrażał jednak słowa których nie wypowiedział, a których brakowało w tym pożegnaniu, a mianowicie "Spróbuj tylko mnie zawieść"... Chociaż gdyby to wypowiedział jego ojciec to brzmiało by raczej "Odejdź, i pokaż wszystkim innym że jesteśmy najsilniejszym, najbardziej wpływowym rodem", cop oczywiście faktycznie było nie do końca prawdziwe. W ostaniach latach wyścigowy tytuł najbardziej wpływowego rodu wygrywał ród Shihouin, niemniej Kuchiki było tylko maleńki krok za.

Tak czy owak chłopak był wolny i chyba mógł spokojnie odejść i narażać się na opieprz ze strony ojca, który mógł się pojawić nawet bezpodstawnie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sob 16 Lip 2011 - 11:12

Kyosuke, po raz kolejny tego wieczoru zgiął kark przed ojcem, wziął skrzynkę z bronią i powoli wycofał się z pomieszczenia. Poczuł ulgę, gdy znalazł się po za wzrokiem ojca. Zupełnie jakby powietrze stało się nagle lżejsze...
Cóż, jeśli nic nie zatrzyma chłopca to uda się do "akademika". Nie zależnie czy deszcz, pada czy nie. Po dzisiejszym wieczorze żaden opad atmosferyczny nie wydawał się już straszny.
Szlachcic weźmie drogocenną skrzynkę pod pachę i ruszy raźnym krokiem. W końcu jutro czeka go kolejny trudny dzień w akademii. Tyle, że teraz będzie musiał z siebie dawać jeszcze więcej, aby sprostać niemałym wymaganiom ojca.
Bywały takie chwile, w których chłopiec rozmyślał nad tym, że gdyby urodził się w jakiejś prostej rodzinie, to owszem, trudniej byłoby mu osiągnąć wielkość, ale z całą pewnością miałby mniej problemów, i tych dużych i tych całkiem małych. Ech... nie łatwo być szlachcicem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 18 Lip 2011 - 19:24

Chłopak spokojnie mógł opuścić pałac swojego ojca. Cała okolica była jedną z najlepszych i najbezpieczniejszych w całym SS. Nieopodal dworu znajdował się jeden z większych posterunków oddziału szóstego. Stąd rozchodziły się patrole na niemal cały wewnętrzny dwór SS. Wszytko to oznaczało że w okolicy nie ma prawa stać się żadnemu bogaczowi krzywda.
Droga mijała powoli ale całkiem miło, a na pewno milej niż gdy szedł do dworu swego taty i gdy nie wiedział co go czekało.

Droga zajęła kilka chwil, jednak gdy Kyosuke znalazł się już na miejscu to w zasadzie minął się w drzwiach z Ayame. Dziewczyna widząc chłopca cofnęła się lekko i uśmiechnęła się z lekkim zakłopotaniem... Potem jej wzrok opadł na katanę i spoważniała. Najpewniej wiedziała że to będzie oznaczać kłopoty. W końcu tu był jego brat - Witaj Kyosuke... Widzę że masz... - wskazała wzrokiem na miecz. - Właśnie rozmawiałam o tym z twoim bratem...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 19 Lip 2011 - 11:46

Podczas podróży do domu, myśli o bracie i ojcu zeszły na drugi plan. Uwagę Kyosuke bowiem, niemal całkowicie skupiła się na zanpakutou dziadka. Chłopak przyglądał się mu z zachwytem, czego niemal nie przypłacił bolesnym upadkiem, kiedy potknął się o jakąś bliżej niezidentyfikowaną przeszkodę. Ale nie można było go za winić, wszak niósł w dłoniach swe największe marzenie.
Lód... To dobry żywioł, myślał nie spuszczając wzroku z katany. Oczywiście Kyosuke najchętniej widziałby w swoich rękach broń ziejącą ogniem, władającą zimnej i wiatrem, i przy tym posiadającą kilkadziesiąt supermocnych technik. Niemniej wynikało to z faktu, że chłopiec nigdy nie potrafił się zdecydować na konkretne właściwości jakim miało się charakteryzować jego wymarzone zanpakutou. Teraz na szczęście, nie musiał sobie już więcej łamać głowy nad tego typu sprawami. Miał potężne lodowe zanpakutou, które z pewnością nie raz go zadziwi i zachwyci.
Zastanawiał się również, jaką to postać może posiadać duch takiej broni. Po kilku chwilach namysłu Kyosuke stwierdził, że to z pewnością jakaś wielka lodowa bestia. Wąż, smok, ptak, coś w ten deseń.

I tak na rozmyślaniach, upłynęła mu droga do domu. Na ziemię sprowadził go widok Ayame wychodzącej z domu.
-Witaj... Tak, właśnie ją dostałem. Zostałem zaakceptowany.- powiedział z zakłopotaniem, spoglądając na katanę i wakizashi. Kiedy przeniósł wzrok na Ayame miał zbolałą minę.- Co z nim? Jak się czuje?- zapytał z troską w głosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 20 Lip 2011 - 18:01

- Nakrzyczał się i zasnął - odetchnęła głęboko, podrapała się przy tym po karku - Chociaż w sumie nie jestem pewna czy wciąż jest moim narzeczonym - uznała. Faktycznie jeśli małżeństwo miało być umową lub zabezpieczaniem... To owa "umowa handlowa", straciła dla przynajmniej jednej strony wartość, gdy produkty były inne jakie się je zamawiało. Oczywiście wszytko nie było przesądne... Ale czy to mogło oznaczać że Ayame była pretendentką na żonę dla Kyosuke?

Dziewczyna westchnęła głęboko - Musze wracać do siebie, ojciec będzie się denerwował jeśli się nie poduczę na jutrzejszy test - uznała. Cóż przynajmniej ona miała zdrowe podejście do nauki. Nie dała czasu chłopakowi na zagadanie, gdyż pomachała lekko i szybkim krokiem skierowała się do wyjścia, a potem w stronę własnej posiadłości.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 21 Lip 2011 - 11:28

Kyosuke schylił głowę słysząc Ayame. Wyglądało, że jego brat stracił coś więcej niż miecz i zaufanie ojca. Tym gorzej, że wydawał naprawdę się cieszyć ze swej narzeczonej.
Tylko dlaczego Kyosuke odczuwał teraz wyrzuty sumienia? Zupełnie jakby to jego wina, że jego brat był jaki był... Niech to! Powinien przestać o tym myśleć i skupić się na sobie.

Pomachał Ayame na pożegnanie i sam udał się na górę do swej sypialni. Hmm... jeśli nie z Masakim to ciekawe z kim Ayame się ożeni? Bo chyba nie będzie tak, jak w przypadku zanpakutou dziadka, że profit pierworodnego przejdzie na niego.
Kyosuke wstrząsnął się na samą myśl o tym. Nie żeby Ayame czegokolwiek brakowało. Tyle, że była od niego i starsza i wyższa, no i... w ogóle nie widział jej w roli swojej żony. Prędzej pełniła dla niego funkcje starszej siostry, co zawsze pomoże, tak jak w wypadku tych notatek.

Gdy Kyosuke dojdzie już do sypialni, rzuci się na łóżko i zacznie się przyglądać zanpakutou.
Będzie musiał się sporo uczyć. W końcu taki miecz zasługuje na wprawnego posiadacza, a on ledwo co umiał wymachiwać bokkenem. No tak... zapomniał zapytać o te pręgi na ramionach brata. Chłopiec miał nadzieję, że był to efekt odrzucenia przez zanpakutou, a nie wynik kary wymierzonej przez ojca na krnąbrnym synu. Przyszło mu też do głowy, że ojciec musiał być całą tą sytuacją naprawdę poruszony, skoro od razu wysłał po Kyosuke, żeby sprawdzić czy i jego nie odrzuci zanpakutou.
Chłopiec przetarł oczy i rozmyślał tak jeszcze przez kilka chwil, kiedy do głowy wpadł mu pewien pomysł. Siadł podekscytowany ze skrzyżowanymi nogami na posłaniu. Położył katanę i wakizashi na kolanach, zamknął oczy, wziął kilka głębokich oddechów, próbując oczyścić swe ciało z napięcia, a umysł ze zbędnych emocji, po czym skoncentrował uwagę całkowicie na zanpakutou.
Był ciekaw czy uda mu się w ten sposób osiągnąć jakiś efekt.
Jeśli nie, wzruszy tylko ramionami i postara się zasnąć, byle tylko zapomnieć na chwilę o tym szalonym dniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 21 Lip 2011 - 12:41

Ciekawe co jeszcze stracił jego brat wraz z tym wszystkim ? W zasadzie sam na to zasłużył... Mimo to nawet takiemu dupkowi jak on trudno było nie współczuć. W końcu on też kiedyś był "normalny". Kiedyś był całkiem miły i uczynny, bawił się z Kyosuke i opiekował się nim w młodszym wieku... Odbiło mu jednak jak osiągał wiek 13 lat, i uznał że jest panem świata. Wtedy zaczęło się zainteresowanie co ładniejszymi służkami, i ta "cool" arogancja którą wokół siebie roztaczał.

Kyosuke bez oporów mógł podejść do swojego pokoju, mógł spokojnie pomyśleć i nawet wykonać co zamierzał. Usiadł, położył zanpaktou na nogach, od razu przez materiał poczuł że skórzana, zbrojona metalem pochwa jest chłodna, zupełnie jak by przez kilka minut była w lodówce... A przecież tak nie było. Chłopak skoncentrował się na broni, zmrużył oczy... I po niedługiej chwili wylądował we własnym wnętrzu.

Było tu jak zawsze... Spokojnie i cicho. Polanka była otoczona ścianą gęstych drzew. Na trawiastym podłożu widoczne były przeróżne kolorowe kwiaty, zupełnie jak wcześniej. W zasadzie nie poczuł różnicy. W pewnym momencie jednak poczuł chłodne tchnienie na karku, być może było to złudzie spowodowane pojawieniem się wiatru. W każdym bądź razie jeśli obejrzał się przez ramie nie zobaczył kompletnie niczego...
Nic ciekawego się już nie wydarzyło.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 21 Lip 2011 - 13:55

Kyosuke westchnął cicho kiedy otworzył oczy. Ciekawe ile mu zajmie poznanie imienia zanpakutou. Nie lada osiągnięciem, byłoby dojście do tego przed zakończeniem akademii, ale musi teraz postawiać sobie wysoko poprzeczki.
Chłopak podziwiał broń, wyobrażając sobie przy tym, jak kruszy nim maski hollowów. Taa... zawsze lubił sobie wyobrażać jakim to będzie potężnym shinigami.
Szlachcic przyłożył policzek do pochwy, była przyjemnie chłodna. W sam raz na upalne dni, pomyślał z rozbawieniem, aby zaraz potem zganić siebie za takie myślenie. Jak by to wyglądało, gdyby używał zanpakutou w charakterze klimatyzacji?
Z drugiej strony ciekawe, jak to jest z tymi zabójcami dusz? W końcu zanpakutou jest częścią duszy władającego nim shinigamiego, więc czy broń spoczywająca na jego kolanach, zawiera w sobie duszę dziadka, czy jego własną? A może jest to zwyczajna katana, w której zachowała się cząstka mocy dziadka, przez co władać nim może tylko osoba podobna do jego poprzedniego właściciela i jednocześnie determinuje ona tą samą moc żywiołu lodu.
Kyosuke z irytacją stwierdził, że mimo tych wszystkich godzin spędzonych nad książkami, nie może osiągnąć zadowalającej odpowiedzi na to pytanie.
Chłopak zerknął w kierunku biurka, gdzie leżały notatki z ostatnich wykładów.
Nie miał sił ani ochoty żeby się z nimi zmierzyć, brzuch miał pełny, był też w miarę czysty. Więc co pozostawało? Sen. Długi, piękny sen.

Kyosuke ściągnął z siebie wystawne kimono i założył zwykłą białą piżamę. Następnie wziął do ręki katanę oraz wakizashi i oparł je o ścianę tuż obok bokkena. Zamyślony przypatrywał się przez chwilę swojemu "arsenałowi", po czym sięgnął ponownie po otrzymany komplet i z lekkim wahaniem skrył pod poduszką, na której kilka sekund później spoczęła jego głowa.
Kyosuke obrócił się na bok, skulił w pozycji embrionalnej i przymknął powieki.
Przed zaśnięciem nawiedziła go jeszcze myśl, że fajnie byłoby mieć jeszcze jakieś rodzeństwo. Taką małą siostrzyczkę, dla której byłby dobrym bratem i to nie do pewnego momentu, lecz przez całe swoje życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 21 Lip 2011 - 15:56

Kyosuke chwile leżał nie mogąc zasnąć... Z czasem wszystkie nerwy zeszyły z niego jednak, zaś on zapadł w odżywczy sen. Śnił snem człowieka sprawiedliwego, co oznaczało że nic mu się nie śniło, a nawet jeśli to niczego nie pamiętał przy pobudce.

Obudził się rano, do szkoły miał jeszcze trochę czasu. W samym pokoju nie zmieniło się kompletnie nic. Broń leżała tam gdzie ją zostawił, nie poruszyła się przez noc ani o centymetr... Nie był to też tylko połowicznie piękny sen gdzie zyskał swoją katanę. Broń mogła mu jednak przypomnieć o tym że oczekiwania ojca wobec niego bardzo wzrosły...

W posiadłości było cicho, co oznaczało że jego brat albo jeszcze nie wstał, albo już wyszedł.. Chociaż ta druga ewentualność była raczej mało możliwa.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 21 Lip 2011 - 16:07

Pierwszą rzeczą, którą Kyosuke zrobił po pobudce to zajrzenie pod poduszkę. Zanpakutou na szczęście było na miejscu.
-Co teraz powinienem z tobą zrobić?- pomyślał głośno. Brać broń ze sobą do akademii czy zostawić w pokoju. Szlachcice zazwyczaj noszą swoją broń przy sobie, ale Kyosuke bał się o swój skarb. A jak ktoś go ukradnie... Chłopak wolał nie myśleć co w takim przypadku zrobiłby z nim ojciec. Ostatecznie postanowił podjąć decyzję po porannym rytuale śniadaniowym. Zakrył zanpakutou poduszką i ruszył do łazienki, gdzie załatwił potrzebę i wziął prysznic, podczas którego zastanawiał się czy uda mu się dzisiaj spotkać "Patyka" (biorąc pod uwagę wydarzenia z dnia wczorajszego, treningi z nim były mu jeszcze bardziej potrzebne). Dalej wrócił do pokoju i wziął notatki, aby przejrzeć je podczas śniadania. Zanim jednak trafił do kuchni (gdzie miał zamiar przygotować posiłek z obowiązkową szklanką mleka), zatrzymał się na chwile przed pokojem brata, próbując określić z dochodzących zza drzwi odgłosów czy Masaki już się obudził.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 24 Lip 2011 - 13:02

Broń chłopaka nie odpowiedziała, była równie nie wzruszona co kawał stali... Którym zresztą w sumie była. Chłopak wykonał cały swój plan, spokojnie poszedł się umyć, woda była orzeźwiająca, zaś czystość ciała wprowadzała pewien komfort.

Młodzian stanął przed pokojem brata, wytężył słuch jednak kompletnie nic nie usłyszał... Był tam ? A może nie ? A może coś sobie zrobił ? Chłopak podsunął ucho pod same drzwi, jednak wciąż kompletnie nic nie słyszał. Jak się zresztą okazało ( o ile młodzian chciał sprawdzić), drzwi były zamknięte na klucz, co znacznie utrudniało sprawę dowiedzenia się co się tam dzieje.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 25 Lip 2011 - 11:41

Z pokoju brata nie dochodziły żadne dźwięki, co w przypadku tego pomieszczenia było sprawą co najmniej osobliwą. Kyosuke był jednak daleki od przedsięwzięcia jakichkolwiek drastycznych ruchów. Nie będzie przecież walić w drzwi i wrzeszczeć na cały dom, co mogłoby tylko pogorszyć sytuację. Na miejscu Masakiego (chociaż trudno było mu się w takiej sytuacji postawić) sam chciałby mieć święty spokój.
Dlatego też chłopiec zeszedłby na śniadanie. A co po nim? Mając jeszcze trochę czasu udałby się do ogrodu, gdzie przeprowadziłby poranną rozgrzewkę, na którą składałyby się ćwiczenia, z którymi mierzył się na zajęciach sprawnościowych i podczas tego jednego treningu z "Patykiem". Oczywiście nie forsowałby się zbytnio, ale chciał powoli przyzwyczajać ciało do wysiłku fizycznego. Jako, że ostatnimi czasy, z wiadomych przyczyn, nieźle się pod tym względem opuścił.
W międzyczasie Kyosuke pomyślał, że dobrze by było stworzyć jakąś listę celów do osiągnięcia w akademii, która stanowiłaby dla niego swoisty drogowskaz. Tą czynność postanowił jednak wykonać dopiero wieczorem.
Gdy nadejdzie czas wyjścia do akademii, chłopiec ostatecznie weźmie ze sobą zanpakutou. Jakoś czuł się pewniej mając je przy sobie. Zresztą gdyby je zostawił, to tylko by się zamartwiał się na lekcjach, a przecież akademia jest bezpiecznym miejscem, wolnym od złodziei. No i powinien się pomału przyzwyczajać do noszenia prawdziwej broni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 27 Lip 2011 - 19:07

(Uzupełnij sobie HP do pełna)

Młodzian bez większego problemu mógł jeść swoje śniadanie, kuchnia wyglądała na używaną. Ktoś nie odstawił sosu sojowego na miejsce, zaś na blacie zostało kilka ziarenek ryżu. Czy to możliwe że Misaki wstał dziś wcześniej od Kyosuke ? Cóż.... To chyba było nie możliwe.

Chłopak czuł że jego mięśnie mocno się zastały, minimalna aktywność fizyczna przez ostatni czas, oraz jeszcze nieco osłabiony organizm sprawiały że rozgrzewka nieco go zmęczyła. Niemniej tragedii nie było.

Zanpaktou było równie chłodne co wcześniej, niemniej dało się je spokojnie trzymać... Zaś podczas tak ciepło zapowiadającego się dnia, posiadanie rzeczy od której można było się ochłodzić było chyba niezłą sprawa. Chłopak wyszedł zamykając dom i ruszył ku akademii... Spacerek mijał całkiem przyjemnie, po drodze nie wydarzyło się nic co mogło by specjalnie zepsuć humor młodziana... Jedynie schody prowadzące w górę mogły być czynnikiem osłabiającym humor...

Katana chłopaka w okolicach akademii zaczęła budzić furorę. Uczniowie i uczennice wskazywali na Kyosuke palcami i coś komentować. Okazało się że pierwszą lekcją mają być wykłady. Zaś w oddali chłopak widział już znajomych z "rukonu" oraz gdzieś dalej młodego Shibe.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 28 Lip 2011 - 12:36

Podczas rozgrzewki chłopiec szybko zdał sobie sprawę z tego iż bez częstszych ćwiczeń fizycznych się nie obejdzie, jeśli nie chciał odstawać od reszty grupy.
Kyosuke chciał być dobry we wszystkim. Chciał mieć sprawny umysł, wysoki poziom reiatsu i umiejętność kontroli nad nim, oraz sprawne ciało. Osiągnięcie tego wszystkiego, rzecz jasna, wymagało tytanicznej wręcz pracy. I o ile chłopiec lubił naukę z książek, oraz medytacje, to praca nad sprawnością fizyczną nie budziła już w nim takiego entuzjazmu.

Podczas drogi do akademii nie myślał o niczym szczególnym. Zastanawiał się jaka będzie dzisiaj pogoda i czy posiadając lodowe zanpakutou, jego samopoczucie będzie lepsze podczas zimowych, śnieżnych dni.
Myśli o poważniejszych sprawach, starał się nie dopuszczać do głosu, niemniej wyczuwał je, tam gdzieś na granicy umysłu. Wspomnienia wściekłego brata i surowych słów ojca, czekały żeby zaatakować. Dawniej, gdy był młodszy Kyosuke miał brzydki zwyczaj zamartwiania się, na szczęście odkąd trafił do akademii jakoś lepiej sobie z tym radził.

Gdy pokonał te irytujące schody do akademii, jego samopoczucie wyraźnie się znacznie polepszyło.
Wypiął dumnie pierś i z godnością maszerował między studentami. Jego katana niewątpliwie budziła podziw, co oczywiście bardzo mu się podobało.
Gdzieś w oddali zaświeciły mu znajome sylwetki. Jeśli był wśród nich "Patyk", to podbiegnie się przywitać, ze swoim najlepszym kolegą w szkole.
Jeśli nie, to uda się do sali, w której miały odbyć się wykłady, aby zająć swoje tradycyjne miejsce w pierwszym rzędzie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sob 30 Lip 2011 - 11:51

Na pierwszy rzut oka Kyosuke nie dostrzegł swojego chuderlawego kolegi z klasy, w zasadzie on żadko spędzał czas z innymi na przerwach, Wytjątkiem w tym wypadku był młody szlachcic, z którym zresztą spędził już sporo przerw miedzy lekcjami... Chłopak dostrzegł za to coś całkiem innego, co nazwać można było niemal zdarzeniem paranormalnym... Otóż jego starszy brat, przemykał właśnie z jednego budynku do drugiego z torbą pełną książek i bez otoczenia przynajmniej dwóch dziewczyn.... ON BYŁ W AKADEMII OD PORANKA... BA MIAŁ ZE SOBĄ WSZYSTKIE POTRZEBNE RZECZY !

Niewiele osób zwracało jednak uwagę na ten fenomen przyrodniczy i nie tylko. Jeśli już ktoś się czymś interesował, to własnym nosem albo kataną młodego szlachcica... Kiedy młodzian chciał już ruszyć dalej, poczuł na ramieniu dotkniecie chuderlawej dłoni która mogła się kojarzyć z dotykiem szkieletu. Okazało się że był to nie kto inny jak Kyosuke zwany też "patykiem".

Cóż... Mina chłopaka była znudzona, tylko na moment zerknął na miecz - Noo gratulacje, robi wrażenie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Today at 18:19

Powrót do góry Go down
 
Posiadłość rodu Kuchiki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 19Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 12 ... 19  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Create a forum on Forumotion | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog