IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Posiadłość rodu Kuchiki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10 ... 19  Next
AutorWiadomość
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 13 Kwi 2011 - 17:37


Koyosuke-san filler #0003 #0005

Frontalny atak na sporo wyzszego i ze trzy razy ciezszego przeciwnika nie okazal sie zbyt dobrym pomyslem. Zaalarmowany Twym okrzykiem mezczyzna znow popatrzyl na Ciebie zdziwiony, niedowierzajac chyba temu, co widzi. Nastepnie wyciagnal wolna reke, ktora napotkawszy Twe czolo zatrzymala Cie w miejscu. Zlapal Cie zaraz potem za kolnierz i uniosl.
- A moze Ty kolezka tego tu szubrawca, co? Za malo ojciec w skore dawal, ze sie awanturujesz na ulicy?
Z deszczu pod rynne. Zamiast wybawic nieszczesnika, dolaczyles do niego, tyle ze pozycje miales bardziej komfortowa. Ten jednak nie zamierzal sie poddac. W czasie, gdy odwrociles uwage oprawcy niekoniecznie zgodnie z Twoim planem upatrzyl nowa szanse w kawalku drewna na Twoich plecach. Udalo mu sie siegnac po niego, po czym zdzielil przesladowce w stope. Wypuszczony zwalil sie na ziemie, ale podniosl blyskawicznie i poprawil ciosem w kostke. Zanim zareagowales pozbieral z ziemi wszystko, co wczesniej wypadlo. Rozejrzal sie, chwycil Cie za reke i pociagnal.
- W nogi!
Przecisnal sie miedzy zbiegowiskiem i popedzil uliczkami, jakby gonila go rozwscieczona armia. Ty chcac, nie chcac za nim. Szybko zgubiles orientacje. Zatrzymal sie w koncu w jakims zalomie muru lapiac oddech, co i Ty musiales uczynic.
- No chlopcze... masz jaja rzucac sie na takiego draba...
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 19 Kwi 2011 - 10:18

Młodzieńcza brawura zawiodła...
-Puszczaj, puszczaj!- wrzeszczał, szamocąc się.
Sytuacja nie przedstawiała się komfortowo. Wiszący w powietrzu Kyosuke, był na łasce tego zwykłego, pospolitego bandziora! Jak to możliwe, że on, członek najznamienitszego rodu w całym Stowarzyszeniu dusz, dał się tak łatwo pokonać i to jeszcze przez takiego pośledniego typka?
Na szczęście nie był sam. Druga ofiara brutala pokazała, że wcale nie jest taka bezradna.
Zszokowany niespodziewanym rozwojem sytuacji, Kyosuke biegł za ciągnącym go mężczyzną.
Chłopak dyszał ciężko, gdy wreszcie się zatrzymali. Rozejrzał się niepewnie, spodziewając się, że lada chwila zza rogu wyleci rozwścieczony drab. Nawet by się ucieszył. Mógłby pomścić swoją klęskę.
-Nie mogę przejść obojętnie wobec takiej niesprawiedliwości.- odburknął mężczyźnie, po czym chrząknął i powiedział z pewną trudnością- Dziękuje za pomoc, panie. Mogę poprosić o zwrot bokkena?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 19 Kwi 2011 - 14:44


Koyosuke-san filler #0003 #0006

- Slusznie, slusznie, niesprawiedliwosc trzeba tepic wszelkimi sposobami. Kiedys na pewno bedziesz wspanialym wojownikiem, o tak. Widze, ze masz predyspozycje. Twoj kij... no nie wygladal na cos specjalnie cennego, wiec nie pomyslalem, zeby go zabrac, a mimo wszystko chyba lepiej tam na razie nie wracac. W sumie to moge Ci dac cos lepszego. To znaczy nie wiem na pewno, bo sie na tym nie znam, ale lezy w domu od dawna jakies stare zelastwo. Mnie to na nic, ale moze to cos cennego. Jeden dziadek, co sie po okolicy kreci mowil, ze kiedys tam mieszkal jakis shinigami znaczny, ale zawsze uwazalem, ze dziadek sobie zmysla, bo popic tez lubi wieczorem. Kto wie jednak, moze ma racje. To calkiem niedaleko stad, wiec nie zajmie duzo czasu.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 20 Kwi 2011 - 9:11

Kyosuke uniósł wyżej głowę słysząc pochlebstwa. Zawsze przyjemnie było usłyszeć kilka miłych słów od nieznajomych.
Gdy mężczyzna wspomniał o tajemniczym mieczu, chłopak w zamyśleniu podrapał się w policzek. Broń z metalu, nie drewniana treningowa, lecz prawdziwa, ostra i piękna.
To było jedno z jego, licznych z resztą, marzeń. Wspaniała katana, będąca domem dla jego duchowego towarzysza.
Kyosuke spojrzał niepewnie w niebo. Miał chyba jeszcze trochę czasu do zajęć.
I już chciał poprosić, aby mężczyzna zaprowadził go do owego domu, gdy przypomniał sobie ojca i jego słowa, że otrzyma prawdziwą katanę dopiero, gdy sobie na nią zasłuży.
Chłopak zmarszczył brwi.
Tak, nie powinien władać bronią nie przeznaczoną dla niego. Musi być cierpliwy. W końcu pokaże swoją wartość i dostanie własne ostrze, stworzone specjalnie dla niego. Tak jak jego brat, ojciec i każdy shinigami wywodzący się z rodu Kuchiki.
Młodzieniec podjął decyzję.
-Dziękuję za propozycję, ale nie jestem jeszcze gotów na prawdziwy miecz.- powiedział kręcąc głową.- Dlatego póki co zatrzymam swój bokken i nim będę władać. Proszę się o mnie nie martwić, znam trochę tutejsze zaułki i z pewnością uda mi się jakoś wyminąć tego niegodziwca. Panu, natomiast radziłbym znaleźć jakie bezpieczne schronienie. Tacy bandyci potrafią być bardzo zawzięci. Co prawda prędzej czy później odpowiednie służby z pewnością go złapią i osądzą, ale do tego czasu lepiej nie kusić losu- rzekł wyciągając dłoń po bokken.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 20 Kwi 2011 - 13:26


Koyosuke-san filler #0003 #0007

- Jak tam sobie wolisz chlopcze Moze w takim razie sprobuje to sprzedac, bo mnie do niczego potrzebne nie jest, a tylko miejsce zajmuje. Bandyci tak, zawzieci sa. Widzialem juz niejednego w swym zyciu. Ten tez pewnie gdzies tu sie kreci liczac na zemste, wiec lepiej nie siedziec za dlugo w jednym miejscu. Zwlaszcza, ze to on ma teraz Twoj kij. Pewnie sie do szkoly wybierales, to Ci moge powiedziec, ze tam za rogiem rosnie krzak przy murze. Gesty jest, to nie widac, ze zaslania dziure w murze. Pewnie dlatego nikt go jeszcze nie naprawil. No i moze dobrze, bo mozesz tamtedy przejsc i skrocic sobie droge do centrum. No to jak nie jestes zainsteresowany, to ja sie faktycznie bede zbieral, poki wyglada droga bezpiecznie.
Popatrzyl w prawo, w lewo i najwyrazeniej mial zamiar odejsc w swoja stronie. Nie zauwazyles, zeby mial przy sobie Twoja bron treningowa.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 21 Kwi 2011 - 13:16

-No tak.- Kyosusuke cofnął rękę. Tak się zamyślił nad tym mieczem, że całkowicie przegapił, że jego bokken jest po za zasięgiem jego rąk. Oczywiście mógł po niego wrócić, ale teraz, gdy już trochę ochłonął, stwierdził, że to nie byłoby najlepsze wyjście. Zmęczony i w dodatku bez broni, miał raczej małe szansę na zwycięstwo ze wstrętnym drabem. Powinien raczej zebrać siły i przygotować się na kolejne ewentualne spotkanie z tym bądź innym szubrawcem, jako, że wyglądało iż ów haniebny gatunek, jest bardziej powszechny niż sądził.
-Cóż... jeszcze raz dziękuje za pomoc i życzę szczęścia.- powiedział do mężczyzny, po czym skierował się ku owej dziurze w murze.
Miał zamiar skorzystać ze skrótu, aby jak najszybciej znaleźć się w akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pią 22 Kwi 2011 - 15:15


Koyosuke-san filler #0003 #0008

Rozeszliscie sie kazdy w swoja strone. Za rogiem faktycznie rosl rozlozysty krzak tuz pod murem. Niewykluczone, iz byl on glownym winowajca zaistnienia wspomnianej dziury. Uwazajac, by nie podrzec sobie ubrania przecisnales sie miedzy galeziami. Spotkany wczesniej oprych mialby pewnie trudnosci, by przecisnac sie przez szczeline, ale dla Ciebie nie stanowilo to problemu. Druga strona wygladala na stary ogrod. Byc moze byla to czesc czyjejs rezydencji, chociaz na Twoje oko ogrod byl zapuszczony. W oddali zauwazyles furtke, wiec po chwili wachania udales sie w jej kierunku. Nie byla zamknieta, ale musiala byc dlugo nieuzywana. Zawiasy skrzypialy glosno i trzeba bylo uzyc nieco sily, by ja otworzyc. Dalej wiodla waska alejka prosto i podobna w lewo, z czego ta druga zupelnie nie wygladala na prowadzaca do centrum. Poszedles prosto, ale ku swemu zdziwieniu dwiescie metrow dalej tuz za zakretem natknales sie na sciane. Nie miales pojecia, jak dawno spotkany niedawno osobnik korzystal z tego skrotu. Moze postawiono ja tutaj niedawno. Trzeba bylo zawrocic. Przy furtce spotkales dwoch mezczyzn.
- Co tu robisz chlopcze? - spytal jeden patrzac na Ciebie badawczo - Nie powinienes byc w akademii? A moze na wagary poszedles? Sprawdz no, czy nie ich tam wiecej... - rzucil do drugiego, ktory Cie w tym momencie wyminal.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sob 23 Kwi 2011 - 10:44

I okazało się, że skrót wcale nie jest skrótem. Zdenerwowany Kyosuke, odwrócił się od tarasującej drogę ściany i szybkim krokiem ruszył z powrotem do dziury w murze.
Zegar w jego głowie tykał nieznośnie. Ma jeszcze czas czy już jest spóźniony?
Chłopiec bardzo cenił punktualność, zarówno u siebie jak u innych. Była to jedna z odznak dobrego wychowania, jaką wpoili mu rodzice. A teraz mógł się spóźnić. Po raz pierwszy w życiu...
Wtem natknął się przy furtce na dwóch mężczyzn.
-Nie, nie- zaprzeczył gwałtownie, gdy zarzucono mu wagarowanie.- Ja właśnie spieszę się na zajęcia. Chciałem skrócić sobie drogę, tyle że ta okazała się zablokowana i teraz muszę się wracać.- Tłumaczył, czując się przy tym jakoś nieswojo.
On i wagary? Jak dziwnie, że ktoś go o nie posądza. W końcu bardzo lubi zajęcia w akademii i nigdy nawet nie przeszło mu przez myśl aby z nich rezygnować na rzecz bezproduktywnego próżniactwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sob 23 Kwi 2011 - 19:31


Koyosuke-san filler #0003 #0009

- Kto droge skraca, ten do domu nie wraca. Czy Ty aby nie lzesz? - mezczyzna swidrowal Cie wzrokiem.
Wtem zapadly ciemnosci pachnace grzybem i stechlizna, a zaraz potem cos Cie zaczelo krepowac. Nim zdarzyles wydac z siebie glos zostales obwiazany niczym baleron, wziety pod pache i biegiem poniesiony w nieznanym kierunku. Po jakims czasie wyladowales na deskach, po skrzypieniu sadzac. Przez chwile nic sie nie dzialo, az wreszcie uslyszales rozmowe.
Nie trzeba mu zrec dac? Dzieciaki, jak glodne, to wrzeszcza, a ja tego nie lubie i jeszcze kto uslyszy. Tyle, ze by rozwiazac trzeba. Ty Sozaburo nie probuj myslec, bo Ci to na zdrowie szkodzi. Zostaw dzieciaka, jak jest. Wyglada na zaglodzonego? Nie wyglada. To i dzien postu mu nie zaszkodzi, a wrecz pomoze zrozumiec powage sytuacji. Jak skruszeje troche, to i pomyslow glupich bedzie miec mniej. Pilnuj, a jak sie nie tak ruszy, czy drzec zacznie, to po lbie. Co z tego, ze dzieciak? Chcesz skonczyc, jak ten frajer, ktory przylapal Ekichi? Juz myslal, ze jest dobrze, a tu taki maly gnojek spowodowal zamieszanie. Czujnym trzeba byc. W nocy trzeba go bedzie stad wyniesc, bo pewnie szukac zaczna. Siedz tu, a ja skocze do starego zapytac, co robimy. No jak co, idziemy do rodzinki i niech placa, jak nie chca trupa. Hehe... wysil sie jeszcze troche, to moze dorownasz intelektem moim sandalom. Takiego lachmyte to pokroja bez pytania po co przylazles. Mowie, siedz durniu, nie rob NIC, a ja sie wypytam.
Drugi cos odburknal, a pozniej nastapila cisza.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 25 Kwi 2011 - 11:49

A to wszystko dlatego, że chciał być pomóc jednemu gnębionemu człowiekowi.
Skończyło się na tym, że leżał teraz unieruchomiony na twardych deskach.
Bez broni, bez możliwości obrony. Porwany przez jakichś bandziorów chcących dostać za niego duży okup. Już drugi raz... już drugi raz w ciągu swego krótkiego życia znalazł się w tak beznadziejnej sytuacji.
Przysłuchując się rozmowie swoich prześladowców odczuwał strach, niepewność, ale i złość, że stał się łatwym źródłem zarobku i że był teraz bezbronny, jak dziecko.
Leżał spokojnie, ale targające nim, silne emocje, skutecznie utrudniały racjonalne myślenie.
Myśl, myśl! Muszę myśleć!
Nie mógł liczyć na pomoc, był skrępowany, nie wiedział gdzie się znajduje.
Może w słowach porywaczy uda mu się znaleźć jakiś cień nadziei?
Oddychał głęboko. W tej sytuacji tylko jasny umysł mógł go uratować.
Wyglądało na to, że jeden z oprawców udaje się do jakiegoś szefa... Będzie pilnowany przez, jednego mężczyznę, w dodatku wnosząc po rozmowie, tego mniej sprytnego sprytnego. Może, gdyby udało się go naciągnąć na pewne ustępstwa...
Lepszej okazji na ucieczkę może nie zastać.
Kyosuke zaczyna mówić po wyjściu jednego z szubrawców.
-Pprzepraszam panie porywaczu.- mówi cicho i powoli, drżącym ze strachu głosem.- Mógłby pan zdjąć z głowy ten worek,boję się ciemności...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 27 Kwi 2011 - 10:29


Koyosuke-san filler #0003 #0010

- Milcz, jak do mnie mowisz - odburknal tamten - Myslisz, ze ja jestem nianka, ktora ma Ci dogadzac? Ciesz sie, ze bardziej niz mordowac wole miec sie za co napic. Nie mysl sobie, ze trafiles na jakichs podrzednych kmiotkow. O... mam ja na sumieniu tyle, ze dziesieciu mozna by za to powiesic i jeszcze by starczylo. Niedlugo matki beda straszyc niegrzeczne bachory, ze Sozaburo po nie przyjdzie, jak sie nie poprawia. Moze juz tak nawet czynia. Rozumiesz teraz? Lepiej mnie zatem nie irytuj, bo zle skonczysz.
Zarechotal zadowolony najwyrazniej ze swojej przemowy. Nie brzmialo to jednak przekonywujaco, jakby faktycznie byl kims znacznym i postrachem ulicy.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 28 Kwi 2011 - 13:12

Cóż zapatrzany w siebie, miłośnik piwa i kobiet. Tak pokrótce scharakteryzował swego strażnika Kyosuke. Tylko, jak teraz go podejść?
Zastraszyć... w sytuacji w jakiej się znajdował raczej nie przyniosłoby to większych efektów, więc może blef? Niech to! On nie potrafi, nie umie ani zastraszać ani blefować. Gdyby dało się wywalczyć wolność poprzez dyskusję na jakiś ważny temat, to już wracałby na zajęcia.
Właśnie... pewno teraz "Patyk" zastanawia się gdzie się podział...
Nie! Muszę się wziąć w garść, na pewno jest jakiś sposób.
Przecież przeczytał tyle książek, w których bohaterowie musieli pokonywać najróżniejsze przeszkody. Myśl, myśl!
-Moja rodzina, jest bardzo bogata... Nie obawia się pan, że pańscy koledzy, mogą pana oszukać? W końcu skoro, jest pan takim wielkim przestępcą, może pan stanowić dla nich zagrożenie, a słyszałem, że przestępcy nie lubią się dzielić...
Była to oczywiście zwyczajowa próba poróżnienia prześladowców. I chociaż z pewnością łatwo było wywęszyć w niej podstęp. To przecież jego strażnik nie był geniuszem i może słowa bezbronnego dziecka dadzą mu do myślenia. Oczywiście wszystko zależało od respektu jaki darzył przełożonym i od jego pazerności. Może nią wiedziony, zapragnąłby całego łupu dla siebie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 28 Kwi 2011 - 17:17


Koyosuke-san filler #0003 #0011

- A co Ty tam wiesz smarkaczu... skoro tacy bogaci to i dobrze, dla wszystkich starczy i nie trzeba sie bedzie prac po gebach. Dzielic sie, czy nie dzielic, ale wypic tez z kims trzeba. Za maly jestes, to takich rzeczy nie rozumiesz. Mleczko sobie samotnie popijasz i ci pasuje, ale mezczyzna to woli towarzystwo. Pogadac sobie trzeba, wywiedziec kto kogo zlupil, albo na kogo sie zasadza, gdzie niebezpiecznie, bo za dobrze pilnuja i takie tam. O suchym pysku nikt nie bedzie przeciez strzepil jezyka. I nikt nie podzieli sie wiesciami, jak nie postawisz, bo nic za darmo nie ma. W sumie bym sie napil, a tu musze jakiegos smarka pilnowac.
Zamilkl i po tym rozlegl sie gluchy odglos powtarzajacy sie w podobnych odstepach. Zgadywales, ze moze rzucac nozem w podloge.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 28 Kwi 2011 - 17:45

Kyosuke westchnął cicho. Powoli tracił nadzieję. Nie było mowy żeby w ten sposób coś ugrał.
Nie przekona tego bandziora do niczego. Więc co? Póki co nikt go nie będzie szukał. No może "Patyk" szybko dostrzeże jego nieobecność, kiedy nie pojawi go na zajęciach. Ale pomyśli zapewne, że źle się poczuł czy coś... A kiedy ruszą poszukiwania, to będzie się zapewne obijać o ściany w jakiejś niezwykle tajnej norze. Ehh... że też jego tak lubią porywać.
-Alkohol co? Ja go nie cierpię. Jest paskudny w smaku i strasznie mnie on niego boli głowa, nie wspominając już o nudnościach... Czasami brat na złość mi go przemyca w jakiś ciastkach czy czymś podobnym, znam te jego sztuczki doskonale. I na całych tych przestępczych procedurach się w ogóle nie wyznaję. Bardzo się im zresztą dziwię. Wszystkie te okropieństwa popełniane tylko dla pieniędzy. Ale jak pan porywacz ma ochotę na piwko z przyjaciółmi to proszę bardzo. Ja się nigdzie nie wybieram, zresztą zdaje się, że nie mam nawet za bardzo takiej możliwości- powiedział gorzko.
Wszystkie te gwałtowne emocje, która targały chłopcem jeszcze parę chwil temu, teraz znacznie przygasły. Zastąpiły je; smutek, poczucie beznadziejności i niemoc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 2 Maj 2011 - 13:20


Koyosuke-san filler #0003 #0012

Typ stracil chyba ochote na pogawedke, bo zamilkl i tylko burczal od czasu do czasu sam do siebie. Monotonny dzwiek wypelnil pomieszczenie. Stuk, stuk, stuk, niczym mantra. Popadlwszy w apatie straciles poczucie czasu. Nie miales zreszta i tak jak go odmierzac. W koncu odglos odsuwanych drzwi obwiescil przybycie kogos nowego. Zapytal co to takiego majac Ciebie zapewne na mysli. Sozaburo odrzekl, ze szlachciura, za ktorego dostana troche monety. Pozniej zaczeli grac w kosci i opowiadac sprosnosci. Zaczales robic sie troche glodny. Znow odsunieto drzwi. Uslyszales, ze czas na przenosiny. Bezceremonialnie zapakowano Cie do czegos ciasnego, prawdopodobnie beczki. Zanim ja przykryto ktos wyglosil ostrzezenie:
- Pisnij cokolwiek po drodze, to noz miedzy zebra i koniec.
Scierples porzadnie siedzac w tej samej pozycji caly dzien. Bandyci pokrzykiwali cicho nadajac rytm truchtu. Po niekonczacym sie kolysaniu zatrzymaliscie sie wreszcie. Wyciagnieto Cie i sciagnieto wreszcie wor. Spore pomieszczenie slabo oswietlone dwoma latarniami. Przynajmniej kilkunastu zakapiorow luzno siedzialo, badz opieralo sie o sciany. Na wprost siedzial lysy starzec z kozia brodka.
- Zeby nie przedluzac niepotrzebnie - odezwal sie niemal od razu - Moge chlopcze sprzedac Cie Twojej rodzinie, albo Twoim wrogom. Myslisz, ze kto da wiecej?
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 2 Maj 2011 - 16:21

To wyzwanie okazało się przerastać chłopca. Nie widząc szans na poprawę swojej sytuacji, leżał na tej niewygodnej podłodze i ze znużeniem przysłuchiwał się równomiernemu postukiwaniu.
Przez ten przeklęty worek było mu duszno, nie mówiąc o otaczających go, nieprzeniknionych ciemnościach. Na domiar złego, pustka w brzuchu była coraz to dotkliwsza.
I pomyśleć, że jeszcze kilka godzin temu, wylewał z siebie siódme poty na treningu, aby uniknąć tego typów sytuacji.
Sytuacji, w których jest bezradny i może tylko liczyć na ratunek innych.
Wcale się tak bardzo nie zmieniłem od ostatniego razu, pomyślał z goryczą, wspominając pierwsze porwanie. Nawet oba te zdarzenia były do siebie bardzo podobne. Wtedy też kulił się w ciemnicy na twardych deskach, tak samo bezbronny i wystraszony. I ja tu chcę być shinigami ? Śmiechu warte.
A potem wciśnięto go do jakiejś beczki. Ciasnej i jeszcze bardziej niewygodnej. Chociaż ta sytuacja okazała się mieć swoje dobre strony. Obijanie się w tej ciasnocie, ożywiło chłopaka. Stłumione uczucia gniewu i dumy, wybuchnęły z nową siłą.
Ci,ci... przeklęci... pospolite, szpetne bandziory. Chętnie sprałbym te ich pijackie gęby!
Chamy... durnie... Myślą, że na mnie zarobią. Niechaj sczeznę jak do tego dojdzie!

Miał ochotę krzyczeć, walić wokół pięściami, ale powstrzymywał się, musiał zachować spokój, przytomność. Póki co zadowolił się powtarzaniem przez zaciśnięte zęby, wiązanki przekleństw, usłyszanych od brata, które w normalnej sytuacji nie przeszłyby mu przez gardło.
W końcu ujrzał światło. Stał przed jakimś łysym dziadygą w otoczeniu dalszych plugawców.
-Wszystkich moich wrogów widzę w tym pomieszczeniu, więc widzę tylko jedną opcję.-wymamrotał patrząc z pode łba na, prawdopodobnie, herszta bandy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 3 Maj 2011 - 18:33


Koyosuke-san filler #0003 #0013

Staruch prychnal pogardliwie, a reszta w ogole nie zareagowala nie uznajac Cie za godnego uwagi, albo tez czekajac na sygnal od starego.
- No tak, co taki dzieciak moze wiedziec o zyciu. Nawet sobie nie wyobrazasz, jak wielu z rodoscia ukreciloby ci leb, zeby odegrac sie na twojej rodzinie w ten, czy inny sposob. I zadnego tutaj teraz nie ma. Zrobie zatem tak. Urzadze aukcje i ten kto zaplaci najwiecej bedzie mial swoje trofeum. Wszystko mi jedno kto to bedzie. Do tego czasu oddamy cie na przechowanie w odpowiednie do tego miejsce.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 4 Maj 2011 - 12:46

Kyosuke milczał. Co zresztą mógł powiedzieć? Błagać o litość? Wykłócać się?
Nie. W takiej sytuacji najlepiej było milczeć. Milczeć i czekać na szansę. Aktualnie w otoczeniu tych wszystkich bandziorów jej nie miał, ale może ta "przechowalnia" będzie już bardziej przychylna próbie ucieczki.
Chociaż prawdę mówiąc chętnie wymówiłby kilka trafnych epitetów na temat tego dziadygi.
Aukcja? Miał być potraktowany jak jakiś stary mebel, bądź jeszcze bardziej zabytkowy wazon?
Niezbyt licowało to z jego godnością. A na dodatek te tajemnicze persony, pragnące jego śmierci...
Chociaż tym prawdę mówiąc za bardzo się nie przejął. Oczywiście, wiedział, że jego ród ma wrogów, ale w mniemaniu chłopca były to zwykłe bandziory jak te tutaj i uznał to tylko za zwykłą próbę zastraszenia, aby wymusić na nim uległość.
Niech tylko uwolnią mu ręce zamkną samego w jakimś pomieszczeniu a już znajdzie jakiś sposób na ucieczkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 9 Maj 2011 - 8:31


Koyosuke-san filler #0003 #0014

Dziadyga machnal reka i na ten znak popchnieto Cie w strone bocznego wyjscia. Noc byla pogodna, chociaz chlodna. Na zewnatrz stal woz okryty plandeka i trzech ludzi. Wygladali na gotowych do drogi. Nic jednak dziwnego. Jesli w ciagu dnia wszystko zaplanowali, to teraz czekali tylko na dotarcie wieznia. Jeden ze zbojow odkryl kawalek plotna. Pod spodem byla metalowa klatka. Z kata, ktorego w tej chwili nie widziales zaczelo dobiegac warczenie. Z glosnym zgrzytem otworzono zamek i bezceremonialnie wrzucono Cie do srodka. Nic sie jednak na Ciebie nie rzucilo, jak mogles sie obawiac. Jedynie warczenie przeszlo w ujadanie. Gdy przyzwyczailes nieco wzrok do ciemnosci na przedzie klatki zauwazyles oddzielona krata czesc, z ktorej obszczekiwaly Cie dwa psy. Po drugiej stronie siedzialy skulone dwie postacie. Po rozmiarach oceniajac w Twoim wieku.
- Zacznijcie cos kombinowac, a spuszczam psy - uslyszales zza plandeki i po chwili woz zaczal sie toczyc.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 10 Maj 2011 - 11:35

Kyosuke miał już dość tego ciągłego popychania. Przysięgam na duchy mych przodków, że nie spocznę póki każdego z tych bandziorów nie spotka sprawiedliwość. Ta przysięga wyrecytowana w myślach odbijała się echem w głowie chłopca, gdy ujrzał nocne niebo i swój transport.
Wóz z plandeką, z którego miał się wkrótce wydostać.
Kyosuke nie spuszczał z niego oczu. Nieco upadł na duchu na widok klatki. Nie dość, że będzie musiał się wyswobodzić z więzów to jeszcze miał do pokonania te metalowe pudło.
Kiedy usłyszał warczenie, poczuł zimny dreszcz przebiegający po karku. Co to za bestie czają się w ciemnościach?
Gdy przywykł do mroku stwierdził, że to zwykłe psy czające się za kratą, kolejna przeszkoda.
Chcieli go zastraszyć tymi kundlami? Może by im się to udało, obecnie jednak nienawiść do prześladowców w znacznej mierze tłumiła strach.
Prawdziwie przestraszył się dopiero, gdy ujrzał kulące się w ciemności postaci. Widać, że ci głupcy działają na masową skalę. Co za podłe męty!
Kolejne utrudnienie. Nie mógł przecież zostawić tych dzieci na pastwę losu. Oby tylko były w dobrym stanie umożliwiającym ucieczkę.
Tyle przeszkód a tak mało środków do ich pokonania...
Kyosuke odsunął wątpliwości na bok. Muszę... nie mam innego wyjścia.

Ledwo wóz ruszył, a zaczął się miotać po klatce, próbując oswobodzić ręce.
-Hej wy tam- głośnym szeptem zwrócił się do skulonych postaci - jesteście związani?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 10 Maj 2011 - 14:58


Koyosuke-san filler #0003 #0015

Przez dluzsza chwile nikt Ci nie odpowiedzial. W koncu jedno podnioslo glowe. W mroku nie widziales rysow twarzy.
- Co za roznica? Potrafisz przegryzc kraty? Na zewnatrz masz jeszcze kilku doroslych, uzbrojonych i na pewno zaprawionych w rozbojach. Trzeba bylo nie dac sie zlapac...
Psy caly czas albo warczaly, albo ujadaly. Stwierdziles, ze poza czynnikiem zniechecajacym do ucieczki doskonale zagluszaja inne dzwieki z wozu. W chwili, gdy jeden zawyl odezwala sie druga osoba. Niemal fizycznie czules pustke, ktora musiala ziac ze spojzenia, gdybys mogl je zobaczyc.
- Hollow... rzuca nas na pozarcie... opowiadali, ze trzymaja bestie... ta cos musi jesc... dlatego nas zlapali... i innych...
- Taaa... zupelnie sie jej pomieszalo ze strachu... - skomentowal pierwszy wspolwiezien.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 11 Maj 2011 - 13:09

-Dam radę! Jestem studentem akademii shigami, taka klatka to dla mnie nic trudnego, jeśli tylko... uwolnię się z tych więzów.- powiedział nie przerywając walki z krępującymi go linami.
Jeśli sobie z nimi nie poradzi będzie musiał się posłużyć reiatsu, które było w tym momencie towarem deficytowym.
-Hollow? Mają pustego?- wyszeptał czując jak kolejne zmartwienie osiada mu na żołądku.
Tego się nie spodziewał. Skoro te opryszki mają coś takiego na uwięzi...
Wyglądało na to, że towarzysze niedoli mają posłużyć za karmę a Kyosuke za przepustkę do bogactwa. Chociaż nie był pewien czy wierzyć tej dziewczynie. Sądząc po głosie ze strachu rzeczywiście mogła stracić przytomność umysłu. Ale teraz musiał rozprawić się z więzami.
Może nadstawić ręce tym pieskom? Przegryzą liny? Nie, nie głupi pomysł. Chociaż... gdyby chociaż nadwyrężyły więzy.
Więc jeśli młodzieńcowi nie uda się poluźnić więzów, tudzież znaleźć jakiegoś dostępnego ostrego obiektu, którym mógłby potraktować wraże więzy, to zwróciłby się o pomoc do rozszczekanych czworonogów.
.-No dalej kundle! Szarpcie!- mruknął gniewnie przykładając do krat skrępowane liną nadgarstki, uważając przy tym aby bestyjki nie poharatały kłami, jego własnego ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 12 Maj 2011 - 11:28


Koyosuke-san filler #0003 #0016

Nie bylo to zbyt latwe. Lotrom najwyrazniej sie spieszylo i woz podskakiwal na wybojach. Ciezko bylo utrzymac rownowage i usiedziec w jednym miejscu. Jeszcze trudniej bylo wlozyc rece miedzy kraty i nie dac sie pogryzc.
- Keige tez myslal, ze sobie poradzi - odezwal sie chlopak - znal rozne sztuczki i pewnie, jakby mu sie chcialo, to by go do akademii przyjeli. Ale on wolal zyc w Rukongai, obijac sie i wyglupiac. Chodzily juz wczesniej plotki, ze ktos porywa dzieciaki. Gdzies pewnie rok temu wymyslil sobie, ze cos z tym zrobi - da sie zlapac, zeby sie dowiedziec kto, gdzie i tak dalej, a pozniej popsuc caly proceder. Zniknal i nigdy nie wrocil. A moze po prostu znudzilo mu sie takie zycie i gdzies sie przeniosl...
Dziewczyna od czasu do czasu cos mamrotala pod nosem. Psom wreszcie znudzilo sie miotac i ujadac. Ulozyly sie kazdy w innym kacie i tylko powarkiwaly. Zrobilo sie chlodniej, a po sniadaniu dawno nie zostalo juz ani sladu.
Spoiler:
 
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 12 Maj 2011 - 13:10

Te jego genialne pomysły. Nie dość, że się nie uwolnił to jeszcze sprawił sobie tylko więcej bólu.
Gdyby tylko miał na porędziu jakąś książkę radzącą co robić w takich sytuacjach...
Skoro tak to pozostawało mu użycie reiatsu. Wyswobodzić się... wydostać z klatki... pomóc tym dzieciakom... i spacyfikować opryszków. Niedobrze. Nie ma szans żeby starczyło mu sił. Może po raz kolejny odwlec plan?
Cholera! Jak tak będzie postępować to nigdy się stąd nie wydostanie.
Z drugiej strony jak znajdą się w tej kryjówce, to może go rozwiążą i wtedy będzie się już mógł posłużyć kidou... Chociaż tam na pewno będzie więcej opryszków.
Kyosuke czuł się beznadziejnie. Wydawało się, że czegokolwiek by nie zrobił to i tak jest bez szans na wywalczenie wolności.
Do oczu chłopca napłynęły łzy. Czemu jest tak bezradny? To w ogóle nie powinno mieć miejsca! Jest przyszłym shinigami, pochodzi z rodu Kuchiki i nic nie może zrobić?
-Też chciałbym znać takie sztuczki - rzekł smętnie.- Wtedy może udałoby mi się oswobodzić i otworzyć tą klatkę wykałaczką czy czymś tam i bylibyśmy wolni. Ale wygląda na to, że w tej sytuacji jestem bezradny. Przykro mi.
Wraz z wypowiadanymi słowami, dotarło do niego, że wcale nie jest taki dojrzały i samodzielny, jak dotychczas uważał.
Wychodziło na to, że jest zwykłym dzieciakiem, który nie potrafi sobie pomóc i który najchętniej schroniłby się w bezpiecznych ramionach matki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 12 Maj 2011 - 14:10


Koyosuke-san filler #0003 #0017

Czas uplywal w odretwieniu. Poszczegolne chwile zlaly sie w niekonczacy sie turkot i podskakiwanie na wybojach. Pol sen, pol jawa. Moze to tylko koszmar, z ktorego za chwile sie obudzisz. Po dluzszej chwili zorientowales sie, ze nie trzesie. Musieliscie sie zatrzymac. Nie bylo tez psow. Ktos odslonil plandeke i oslepilo Cie swiatlo dnia. Kiedy nieco sie przyzwyczailes do jasnoci uznales, ze to moze byc ranek. Ktorego dnia? Dziedziniec. Gdzie sie znajdowal? Szczeknal zamek i kolejny oprych kazal Ci wyjsc. Miesnie na poczatku nie chcialy sluchac. Zaprowadzono Cie do budynku, zdjeto sznury i wepchnieto do pomieszczenia. Wygladalo na gabinet. Pare metrow przed Toba szerokie biurko, za nim siedzial mezczyzna w srednim wieku, prostej koszuli, starannie zaczesanych wlosach.
- Mlody Kuchiki, prosze, prosze... - przywital Cie gladzac sie wolno po brodzie.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 16 Maj 2011 - 17:42

To co się działo w głowie Kyosuke można by przyrównać do zażartej debaty politycznej, której uczestnikami były głosy rozbrzmiewające w myślach chłopca.
Jeden z nich domagał się podjęcia odważnych i ryzykownych działań, takich jak rozsadzenie klatki i ukatrupienia zbójów. Drugi, bardziej rozsądny, postulował za oczekiwaniem na lepszą okazję do ucieczki, trzeci natomiast głosił, że nie ma co się stawiać bo i tak tylko sobie szkody narobią. Całość otaczały mroczne myśli, zarówno te stworzone przez świadomy umysł jak i będące częścią sennych omamów.
W końcu wóz stanął, a Kyosuke nadal miał mętlik w głowie.
Trochę pomogło wyjście na świeże powietrze i stanięcie w świetle dnia.
Dalej droga do budynku będącego zapewne tajną kryjówką łotrów, gdzie wreszcie uwolniono go od tych przebrzydłych sznurów, tylko po to aby postawić przed jakimś mężczyzną.
Czy wódz tej całej bandy?
-To pan dowodzi tą hałastrą?- wypowiedział swoje myśli, nie spuszczając wzroku z nieznajomego.- Czy może należy pan do tych, jak to było... co chcą mi ukręcić kark?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 17 Maj 2011 - 9:55


Koyosuke-san filler #0003 #0018

Mezczyzna skrzywil sie ironicznie.
- Radzilbym zwazac na slowa chlopcze. Szczerosc jest wzruszajaca, ale rzadko przyniesie ci jakies korzysci. Wezmy te chwile na przyklad. Niekoniecznie mialem zamiar ukrecac cokolwiek, ale moglem na to nabrac ochoty po tym powitaniu. Z tego co wiem nie stala sie jeszcze zadna straszna krzywda, wiec zgaduje, ze nie powinno ci byc jeszcze wszystko jedno, co sie stanie. A stac sie moze...
Przerwal na chwile swoj wywod przygladajac sie jakiemus drobiazgowi.
- Nie jestes tu jednak po to, bym cie uczyl madrosci zyciowych, a zeby poznac zasady panujace w moim domu. Nie chce mi sie utrzymywac tlumu straznikow. Uwazam, ze czas mozna lepiej wykorzystac, niz na patrzeniu, jak inni robia. Jakos trzeba jednak respektowanie zasad wymusic. Powiedzmy, ze uciekniesz i pogon cie nie zlapie. Co wtedy? Kogos musze ukarac. Odpowiedz jest prosta. Za wszystkie bledy solidarnie karani sa wszyscy. Jako przyszly shinigami powinienes doskonale rozumiec te odpowiedzialnosc. Pozwolisz, zeby ktos inny cierpial za ciebie? To najwazniejsze. Poza tym robisz, co ci kaza. Czy wszystko jasne?
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 17 Maj 2011 - 11:56

Kyosuke zacisnął usta słysząc pouczenia. Ktoś taki jak on, miałby go krytykować?
Chłopiec chętnie przedstawiłby swój punkt widzenia. Mógłby sporo wygarnąć temu pyszałkowi, nauczyć go czegoś o podstawowych zasadach przyzwoitości i moralności, ale faktycznie w jednym miał rację, swoje myśli powinien zachować tylko dla siebie.
Odpowiedzialność zbiorowa? Jeszcze rano z pewnością by to zadziałało. Kyosuke nie był okrutny, w gruncie rzeczy był dosyć łagodnego usposobienia i nie chciał aby za jego uczynki cierpieli inni. Ale, gdy teraz przypominał sobie te parszywe gęby, te biedne dzieci i sposób w jakim go taktowano, nie odczuwał żadnego żalu na myśl, że za jego sprawą te bandziory ucierpią.
-Zrozumiałem.- odrzekł tak spokojnie jak tylko mógł.- Zastanawiam się tylko, jak długo będę pańskim gościem. I czy wielu takich jak ja, gości w pańskim domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 17 Maj 2011 - 13:06


Koyosuke-san filler #0003 #0019

Gdzies w glebi budynku rozlegl sie dzwiek dzwonka.
- Tak dlugo, jak bedzie trzeba, moze na zawsze. Innych za chwile spotkasz, wiec mozesz sam policzyc, jak cie to chlopcze interesuje. Do mnie nalezy zwracac sie mistrzu. Preferencje innych poznasz, jesli jakies posiadaja.
Pojawilo sie dwoch osobnikow, ktorzy na znak mistrza wyprowadzili Cie na zewnatrz. Poprowadzili waska alejka przez zadbany ogrod. Za nim byl pas zaoranej ziemi i niskie baraki. Znow troche pustej przestrzeni i rozlegle pola otoczone w oddali murkiem. Rzeczywiscie nie widac bylo duzej ilosci nadzorcow. Naliczyles kilku, niektorzy z psami. Podeszliscie do jednego poletka, na ktorym uwijalo sie na oko dwudziestka dzieci.
- Ty - zawalano najblizszego - pokaz nowemu, co ma robic.
Ten popatrzyl obojetnie.
- Bierzesz chwasta z tamtej kupy, kopiesz dolek, sadzisz i tak, az powiedza, ze koniec na dzisiaj - wskazal na kupe zielska obok pola.
Po sylwetkach sadzac, na innych tez nie pracowali dorosli.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 17 Maj 2011 - 13:38

Kyosuke uważnie obserwołał okolicę, gdy już uwolniono go od towarzystwa "mistrza".
Zawładnęło nim szczere oburzenie, gdy dostrzegł harujące dzieci. Nie dość, że ich więzili to jeszcze kazali odrabiać ciężkie prace domowe.
Póki co chłopiec musiał godzić się na taki los. Bez sprzeciwu ruszył do zadanej pracy.
Był to czas na obserwację. Przegląd otoczenia, mający na celu odnalezienie potencjalnej drogi ucieczki, przyjrzenie się i policzenie strażników, oraz bliższe zaznajomienie się z innymi "pracownikami przymusowymi".
Teraz już Kyosuke wiedział, że w razie jego ucieczki, na nich spadnie kara.
Czyżby więc miał uwolnić całe to stadko? Trudności, trudności, a znikąd nadziei na ratunek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Today at 21:53

Powrót do góry Go down
 
Posiadłość rodu Kuchiki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 19Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10 ... 19  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs