IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Posiadłość rodu Kuchiki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 17, 18, 19
AutorWiadomość
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sob 23 Kwi 2016 - 12:08

Walka z dwoma nigdy nie była łatwa, zawsze wiązała się z ryzykiem. Jak się miało okazać Ky był już jednak na tyle dobry aby móc sobie z problemem poradzić. Wycelował najpierw shou w stronę mężczyzny który go uderzył. Ten poleciał do tyłu na dobre cztery metry i zatrzymał się dopiero na ozdobnym kamieniu. Jęknął i chyba nie zamierzał się od razu podnosić, ale lepiej się nim dla pewności zająć prawda ? Reidou obwiązało człeka nie pozwalając się mu dobrze ruszyć.
Drugi mężczyzna począł się powoli uwalniać z Sai, Ky zdążył go jednak wcześniej unieruchomić. To dało mu jasny pogląd, że zamachowcy nie byli niesamowitymi przeciwnikami. Chłopak zdołał jeszcze rozejrzeć się po okolicy żeby dostrzec iż jedna osoba się zdarzeniu przyglądała. Za lichym płotkiem, po drugiej stronie ulicy, między dwoma chatami stał jakiś człek. Trudno było stwierdzić kto to przez ciemność... Był jednak wysoki, miał na sobie długi płaszcz albo pelerynę... Głowę skrywał pod słomianym kapeluszem, a twarz za koralikami które gęsto z kapelusza spływały. Widząc że został spostrzeżony między budynki w cień wszedł.

Ky zaś poczuł że znów zaczyna się źle czuć...

//

Odejmij sobie tylko za zaklęcie, dopałki nie licz bo nie była potrzebna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 1 Maj 2016 - 16:44

Odetchnął głęboko, gdy obaj przeciwnicy znaleźli się w mocnych objęciach papierowych zwojów. Nie wyszedł z boju bez szwanku, ale zważywszy na zatrucie mógł się cieszyć, że uniknął poważniejszych obrażeń. Nie mógł jednak pozwolić na opuszczenie gardy, bowiem dostrzegł kogoś jeszcze. Ubrany tak, że Kyosuke nie był w stanie przyjrzeć się obliczu nieznajomego, który zresztą zaraz się wycofał nie dając nawet sposobności do użycia kidou.
Kuchiki przez krótką chwilę namyślał się czy nie podążyć za osobą, która nie mogła być zwykłym gapiem. Jednakże wspierające zatruty organizm reiatsu znikało, a nawet gdyby znajdował się w świetniej formie, to wciąż mógłby obawiać się wpadnięcia w pułapkę. Może chciano zanęcić go pomiędzy cienie, gdzie czekaliby kolejni napastnicy.
Kyosuke był rozsądny. Nie rozpocznie lekkomyślnej akcji obarczonej wieloma zagrożeniami. Odwrócił się ku gospodzie, zaczął powoli iść w jej kierunku jednocześnie po raz kolejny wzmacniając się reiatsu. Splunął krwią, po  czym zaczął krzyczeć.
- Kotetsu senpai! Kotetsu senpai!
Jednym okiem nie przestawał monitorować stanu papierowych kokonów, w których uwięzione zostały dusze.

[5PR do wytrzymałości]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/48  (40/48)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 17 Paź 2017 - 18:44

~Kyosuke 1~ 
Dom, czyli miejsce gdzie mogłeś czuć sie względnie bezpiecznie. Z zewnątrz wyglądał prawie tak samo, jak przed twoim nieoczekiwanym zniknięciem. W ogrodzie dostrzegłeś pierwszą,  tak dobrze znaną tobie osobę... Niania pomagała małej dziewczynce sadzić różowe tulipany. Dziwny widok pośrodku dzikich ziół i chwastów. Nowy członek rodziny miał może 5-6 lat i strasznie przypominał wyglądem narzeczoną brata. Czyżby ich wspólne dziecko? Trudno orzec... Dawna opiekunka dostrzegła ciebie kątem oka. Najpierw stała w zupełnym zdziwieniu, a nawet lekkim szoku. Dopiero potem podeszła całkiem obojętnie.
-Kyosuke? Panicz Kyo? To naprawdę ty, moje drogie dziecko? Królu Dusz! Tosz to wszyscy się ucieszą! Pamiętasz swojego przyjaciela z dziecięcych lat? Tego, którego odnaleźliśmy po twoich na usilnych prośbach? No i tamtego psa, którego tak niefortunnie nadepnąłeś?- Kobieta starała się zachować spokój. Jednak jej spojrzenie zdradzało niepokój. Prawdopodobnie wokół czaili się ochroniarze rodziny. Pytania stanowiły swoistą próbę. Przecież przez 11 lat chodziłeś po tym świecie i akurat te szczegóły pamiętałeś aż nazbyt dobrze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 17 Paź 2017 - 21:54

Coraz bardziej gęstniejąca atmosfera zmuszała do gorączkowych rozmyślać. Co robić dalej? Może zaoferuje zaprezentować strażniczce jakieś kido? Będzie musiała wtedy przyznać, że nie jest zwykłą duszą.
Był więc szczerze zdumiony tym wybuchem wesołości. Wpuszcza go? I to jeszcze nie przydzieliła mu żadnej obstawy. No cóż... to niezbyt dobrze świadczyło o jej profesjonaliźmie, ale to w tej chwili nie jego problem.
- Dziękuję - rzekł krótko, po czym ruszył przed siebie.
Czym bliżej był domu tym kula w jego żołądku narastała. Przecież jego rodzina nie widziała go od dwunastu lat! Co niby powie na widok matki. "Cześć mamo, wróciłem. Wybacz, że tyle to zeszło, ale duch mojego zanpakuto z nie do końca jasnych powodów uśpił mnie na trochę... długo." Może już dawno uznali go za zmarłego i postawili upamiętniający go pomniczek. Ehh, to wszystko jest koszmarem.
Westchnął głęboko, gdy ujrzał swój dom. No nic, żadne sensowne powitanie mu do głowy nie przyszło. Będzie iść na żywioł. Nie lubił iść na żywioł...
Jakoś udało mu się dostać do środka, a tam kula w brzuchu nieco się zmniejszyła na widok niani. Ach, poczciwa kobieta. Zawsze wykazywała tyle cierpliwości wobec jego starszego brata. Oczywiście sam Kyosuke żadnych większych problemów nie sprawiał. Ale cóż to za dziecko obok? Jakby bliżej się przyjrzeć, to przypominała miniaturową wersję Ayano. Heh, w iluzji sprawy poszły zupełnie innym torem. W sumie zawsze zazdrościł bratu tak dobrze ułożonej narzeczonej. Ciekawe czy nadal jest takim dupkiem czy udało mu się z tego wyrosnąć? Nahh, niech sobie będzie ostatnim pacanem. Najważniejsze żeby żył. No i... dopiero teraz do niego dotarło, że Fumi poznał już w iluzji, czyli nie miał narzeczonej. Ta mała dziewczynka nigdy nie istniała... za dużo, za dużo emocji.
Nie miał zamiaru zatrzymywać się przy niani. Przede wszystkim chciał spotkać się z rodzicami, ale staruszka go zauważyła. Zauważyła i rozpoznała? Czyli, aż tak bardzo się nie zmienił. Dobrze, łatwiej będzie mógł przekonać, że on to rzeczywiście on.
Uśmiechnął się do kobiety. Nawet nie przeszkadzało mu zdrobnienie jego imienia. Tylko o czym on znowu plecie? Jaki pies? Strasznie szybko przeszła do wypróbowywania go. Może mieli już nieprzyjemny incydent z kimś kto podszywał się po niego? Niewykluczone mając świeżo w pamięci reakcję strażniczki bramy.
- Myślę, że Mana odnalazła dobry dom w Rukongai i w przeciwieństwie do dawnych lat nie widzę już sensu w jej poszukiwaniach. Niech żyje w spokoju. - O tym psie... czy też raczej kocie mogłaby nie wspominać. Ciągle ma bliznę na szyi. - Ach tak, o tym akurat trudno zapomnieć. Czyj to był kot? Czy nie kucharki? Faktycznie w swojej tuszy był tak wielki, że mógłby przeciwstawić się łowczemu hartowi - rzekł kwaśno, masując się po szyi. - I też cieszę się na twój widok. Ufam, że jesteś w dobrym zdrowiu? Widzę przeto, iż znowu masz kim się zajmować. Wybacz, chętnie pomówiłbym z tobą dłużej, ale teraz przede wszystkim chciałbym spotkać się z rodzicami. Sama rozumiesz, że mam im wiele do wyjaśnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   

Powrót do góry Go down
 
Posiadłość rodu Kuchiki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 19 z 19Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 17, 18, 19

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com