IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Posiadłość rodu Kuchiki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 11 ... 19  Next
AutorWiadomość
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 2 Cze 2011 - 14:20


Koyosuke-san filler #0003 #0035

Popedziles przed siebie. Adrenalina dodawala sil i bariera oddzielajaca Cie od wolnosci byla coraz blizej. Szczesliwie straznik nie byl bezposrednio na Twojej drodze. Nie wiedziales ilu zdecydowalo sie uciekac, ale na pewno nie byles sam, skoro nie zainteresowal sie Toba. Wrzeszczal ciagle, a niedlugo pozniej uslyszales takze inne krzyki. Niewazne jednak, co sie dzialo za plecami i kogo lotr zatrzymal. Trzeba bylo sie wydostac. Dopadles wreszcie muru. Wspiales sie. Za nim wolna przestrzen rzadko porosnieta krzakami i w odleglosci dwustu, moze trzystu metrow sciana lasu.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pią 3 Cze 2011 - 8:02

W końcu udało mu się przekroczyć granicę. Był po drugiej stronie. Natychmiast zamaskował swoje reiatsu i ruszył w stronę ściany drzew.
Nie oglądaj się, nie oglądaj się - powtarzał w myślach czując się z tym podle.
Przecież obiecał, że to on przekroczy mur jako ostatni. Wtedy, gdy to mówił sądził, że to jedyny sposób żeby ich przekonać, zresztą była to wtedy prawda.
Ale teraz wiedział, że dla dobra wszystkich musiał się stąd wydostać. Emocje musiały pójść na drugi plan, chłodna kalkulacja była teraz bardziej w cenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pią 3 Cze 2011 - 8:22


Koyosuke-san filler #0003 #0036

Las dawal oslone przynajmniej przed wzrokiem poscigu. Nie czas byl jednak na odpoczynek. Trzeba bylo oddalic sie jak najbardziej od tego miejsca na razie w losowym kierunku. Co pozniej? To pytanie na razie nie istnialo. Euforia powoli przechodzila, a dawalo o sobie znac zmeczenie. Probowales jednak byc dzielny. Od tego w koncu zalezala Twoja egzystencja. Lepiej nie myslec o konsekwencjach powrotu w goscine mistrza. Minelo dzien blakania sie od drzewa do drzewa, miales nadzieje, ze w jednym kierunku. Zmrok nadszedl szybko. Noc na szczescie nie byla zimna. Straciles jednak zupelnie orientacje. Wszystko wygladalo tak samo. Otrzezwilo Cie powarkiwanie. Miedzy drzewami pojawilo sie trzech ludzi z dwoma psami. Czyli jednak Cie znalezli. Zaczales uciekac, ale nie bylo co liczyc, ze umkniesz czemus co biega na czterech nogach i osobnikom wypoczetym, dobrze odzywionym. Odleglosc systematycznie topniala.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pią 3 Cze 2011 - 9:03

Wprost nie mógł uwierzyć, że mu się udało. Otoczyły go opiekuńcze drzewa, których cień podnosił na duchu. Gdyby jeszcze tylko wiedział w jaką stronę się udać...
Szedł przed siebie mając nadzieję, że nie kręci się w kółko. Niestety godziny mijały, nadchodziła noc a go wciąż otaczały drzewa. Nic dziwnego więc, że początkowa euforia jakoś szybko wywietrzała. W dodatku przedzieranie się przez chaszcze znacząco nadwątliły jego siły
Zaczął zastanawiać się co z innymi. Ilu zdołało uciec ? I co się dzieje ze złapanymi ?
Oparł się o pień drzewa i zamknął oczy. Powinien iść dalej, ale był zbyt zmęczony, musiał odpocząć choć chwilę...

Ta chwila przemieniła się w kilka godzin i gdy uniósł powieki zaczęło już świtać. Przeklął w myślach swoją głupotę, jak mógł popełnić taki idiotyczny błąd ? Spał sobie smacznie podczas, gdy pościg z pewnością nie pozwolił sobie na te luksusy.
I wtedy usłyszał za sobą powarkiwania. Nie myśląc wiele porwał się do biegu.
Mógł jednak jedynie odwlec to co nieuniknione. Jego dwie zmęczone nogi nie miały szans uciec przed świeżymi czteronogami. Odległość między nim a pościgiem malała nieubłaganie. Nie miał szans im umknąć, pozostało więc tylko jedno. Zatrzymał się i odwrócił.
Dwa psy i trzech mężczyzn, kontra zmęczony chłopiec. Musiałby być dużym optymistą, żeby dawać sobie jakieś szanse. Niemniej nie miał zamiaru dać się bez walki.
Stanął w lekkim rozkroku i czekał aż się zbliżą. Jeśli psy od razu się na niego rzucą potraktuje je zaklęciem Seki w nadziei, że może zdoła chociaż na chwilę je ogłuszyć. Podobnie zareaguje na bezpośredni atak mężczyzn. Jeśli nie spieszno im będzie do ataku to wystrzeli w najbliższy cel białą błyskawicę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 6 Cze 2011 - 11:22


Koyosuke-san filler #0003 #0037

Szczescie w nieszczesciu. Jeden pies odrzucony wpadl na drzewo i nie podniosl sie. Drugi wstal, ale zaczal skomlec i utykac na jedna lape, co i tak wykluczalo go z poscigu. Najblizsze zagrozenie zostalo wyeliminowane. Trzej mezczyzni byli w tym momencie okolo czterdziestu metrow dalej. Zwolnili nieco i wyciagneli bron szykujac sie na konfrontacje i przemieszczajac tak, by w razie czego uskoczyc za drzewo.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 6 Cze 2011 - 11:48

Zaklęcie zadziałało nadspodziewanie dobrze. Oba psy zostały wyeliminowane z pościgu.
Kyosuke odwrócił się i ruszył przed siebie, zwiększając swoją szybkość za pomocą reiatsu [+ 7 do szybkości].
Nie chciał ryzykować starcia z trzema uzbrojonymi mężczyznami. Zwłaszcza, że teraz miał jakieś szansę im umknąć. Były to w końcu tylko zwykłe dusze. Pozbawione swoich milusińskich stanowiły znacznie mniejsze zagrożenie.
Kyosuke starałby się zniknąć z ich zasięgu, a gdy zacznie opadać z sił, znaleźć jakąś naturalną kryjówkę, w której mógłby się zregenerować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 6 Cze 2011 - 12:07


Koyosuke-san filler #0003 #0038

Zyskales pare chwil i pare metrow. Moze uda sie znalesc lepszy teren do konfrontacji, albo taki, w ktorym mozna sie dobrze zaszyc i poczekac, az znudzi im sie szukanie. Przedzierajac sie przez gestsze krzaki wypadles na polane i potknales sie rozciagajac na trawie. Przeszkoda okazaly sie czyjes nogi. Niezbyt zadbany stroj samurajski. Slomkowy kapelusz lezacy na twarzy, dlon na broni tuz przy ciele. Odchrzaknal, ale poza tym nie zareagowal. Przypuszczalnie spal.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 6 Cze 2011 - 12:24

Kyosuke pędził przed siebie, rozglądając się za jakąś dobrą kryjówką. Nic takiego jednak nie dostrzegł.
Wypadł na polanę. Wolna przestrzeń. Niedobrze. Chciał, jak najszybciej przebiec na drugą stronę i ponownie znaleźć się wśród drzew, kiedy jego nogi o coś zawadziły i chłopiec wylądował w trawie. Już chciał przekląć swoją niezdarność, kiedy zobaczył o co, a właściwie o kogo się potknął. Kto to ? I co tu robi ?
Spojrzał na broń. Bardzo by się teraz chłopcu przydała.Mógłby ją po prostu wyciągnąć z dłoni śpiącego. Ale taka praktyka była wyjątkowo niehonorowa, pożyczać czyjeś rzeczy bez pytania, zwłaszcza jeśli tą rzeczą była broń. Po za tym pogoń mogłaby się zainteresować nieznajomym. Lepiej go ostrzec
-Proszę pana! Proszę pana!- szeptał głośno, bezceremonialnie potrząsając śpiącym.- Jest pan w niebezpieczeństwie ! Proszę się obudzić i gdzieś ukryć. Muszę też poprosić o pożyczenie pańskiej broni.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 6 Cze 2011 - 12:35


Koyosuke-san filler #0003 #0039

Bezceremonialnie potrzasany zrewanzowal sie bezceremonialnym kopniakiem, ktory odrzucil Cie na druga strone polany. Nieogolona twarz w najmniejszym stopniu nie budzila zaufania, a z oczu wyzierala rzadza mordu. Zaczal powoli wyciagac katane, gdy przez krzaki wypadli Twoi przesladowcy. Popatrzyli na samuraja troche skonfudowani.
- Nic do ciebie nie mamy dziadku - zaczal pierwszy - zabierzem tylko tego...
Nim skonczyl nieznajomy pojawil sie trzy metry dalej z wyciagnieta bronia. Trojka padla na trawe. Splunal w Twoja strone i pomyslales, ze teraz pewnie Twoja kolej. Wykrzywil i tak nieprzyjemna twarz, strzepnal krew i schowal bron. Po czym mielac pod nosem przeklenstwa zaczal sie oddalac.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 6 Cze 2011 - 12:53

Kyosuke zawsze starał się troszczyć o innych i chronić ich przed zagrożeniami. Wszak tak powinien postępować honorowy szlachcic. Z pewnością nie spodziewał się że przez tą cechę przyjdzie mu przelecieć przez calusieńką polanę.
Był pewien, że jego serce zatrzymało się na chwilę, gdy dostrzegł żądzę mordu jaką promieniował nieznajomy.
Po chwili na polanie znaleźli się także bandziory. W tej chwili Kyosuke nie był pewien czy nie lepiej byłoby znaleźć się w ich rękach.
I wtedy prześladowcy padli, a nieznajomy jakby się teleportował.
Chłopak gapił się na to z rozdziawionymi ustami, nie rozumiejąc co się tak właściwie stało. Orzeźwiło go spojrzenie szermierza. Zadrżał cały pewien, że to jego ostatnia chwila, ale nie... Nieznajomy odwrócił się i odszedł.
Czyżby Kyosuke natrafił na jakiegoś bezimiennego i strasznego bohatera ? Szczerze mówiąc nie tyle miał odwagi, aby się tego dowiedzieć.
-Dziękuję- mruknął cicho, patrząc na oddalającego się mężczyznę.
Rozejrzał się po polanie i ruszył ku trupom. Wziął broń i ruszył dalej. Byle tylko nie w tą samą stronę co mężczyzna.
Nie chciał wystawiać na próbę jego cierpliwości, która nie wydawała się zresztą zbyt mocna.
Ale czuł ulgę. Wreszcie szczęście pokazało mu swój promienisty uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 6 Cze 2011 - 13:42


Koyosuke-san filler #0003 #0040

Udalo Ci sie uniknac zagrozen, ale nastepne godziny i dni udowodnily, ze sukcesu jeszcze swietowac nie mogles. W brzuchu burczalo coraz bardziej. Nawet jesli widac bylo jakies owoce, trudno bylo powiedziec, czy sa jadalne. Kreciles sie tracac powoli rachube i nadzieje, ze dotrzesz w cywilizowane strony. Sen zaczal mieszac sie z jawa. Pamietales jak przez mgle, ze chyba trafiles na chate staruszkow, ktorzy niekoniecznie uwierzyli w Twoje pochodzenie, ale dali sie przekonac, by przetransportowac Cie do swoich znajomych w Rukongai, ktorzy z kolei pierwszemu napotkanemu w okolicy Seireitei patrolowi przekazali, iz ten tu odwodniony i goraczkujacy dzieciak twierdzi, ze nazywa sie Kuchiki, zostawiajac ich decyzji, co dalej. Nie czekajac na reakcje wrocili skad przyszli. Nie byles dosc przytomny, by zapytac kim byli.
kan filler #0003

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Wto 7 Cze 2011 - 21:33

[ + 1 inta + 2 psychiki dodaj sobie za filer, przepraszam za nieobecność i dziękuje Tsunie za zajęcie się graczem]

Do twych nozdrzy powoli dobiegł całkiem przyjemny zapach świeżo zaparzonej, zielonej herbaty, potem poczułeś że jesteś przykryty czymś aksamitnym, miłym w dotyku. Było ciepło i miło... Kiedy w końcu już świadomość pozwoliła otworzyłeś powoli swoje mocno zlepione oczy i dostrzegłeś kilka rzeczy. Po pierwsze znajdowałeś się w całkiem sporym jasnym pokoju. Ściany w kolorze skórki grejpfruta, były czyste, ściana zachodnia zdawała się być rozsuwana ścianka zbitą z drewna i papieru. Sam leżałeś na posłaniu, które zaś znajdowało się na zielonej, twardej macie... To był twój pokój który mieścił się w posiadłości twego ojca.
Obok zresztą na matach siedziała kobieta

Szybko ją rozpoznałeś, to była twoja mama. Była wysoką na jakieś 170 cm kobieta, o szczupłej tali i nieco ponad przeciętych kobiecych atrybutach. Byłe jednak duszo bledsza niż zwykle i miała podkrążone zmęczone oczy, siedziała odwrócona bokiem do Ciebie, i akurat nalewała sobie herbaty... Kątem oka dostrzegła jednak ze się obudziłeś szybko odłożyła czarkę i dzbanek, po czym to zwróciła się do ciebie i uśmiechnęła łagodnie i spokojnie, pogłaskała Cie po czole - nareszcie się obudziłeś skarbie...

W sumie sam nie wiedziałeś jak i kiedy tam trafiłeś, na całe jednak szczęście trafiłeś. Byłeś słaby i zmęczony, zaś większość wspomnień uderzała w ciebie jak przez gęstniejąca mglę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 8 Cze 2011 - 10:28

Świadomość chłopca budziła się powoli i niechętnie. Było mu dobrze, tak ciepło i wygodnie. W końcu jednak trzeba było wstać. Z pewnym trudem uniósł powieki. Minęła dobra chwila zanim uświadomił sobie gdzie się znajduje. Mój pokój ? Jak się tu znalazłem ?
Spostrzegł kobietę, jego matkę. Kyosuke przetarł oczy. Nie był do końca pewien czy to co go otacza jest jawą, może tylko śni ?
Ale uśmiech matki i jej dotyk były takie realne. To nie mógł być wytwór jego wyobraźni.
Powoli powracały wspomnienia. Uciekał. Przedzierał się przez las, głodny i chory. I kiedy zaczął tracić nadzieję, że wyjdzie z tego żywy, natrafił na jakichś ludzi. To oni przyprowadzili go do domu ? Zaraz... miał coś zrobić, coś ważnego...
Wzdrygnął się gwałtownie, po czym podpierając się łokciami uniósł głowę.
-Mamo oni tam są. Te dzieci są więzione, trzeba im pomóc ! Obiecałem im, że ich uwolnię !- mamrotał dygocącym głosem, rozglądając się wokoło ze strachem, jakby w obawie, że w pokoju zmaterializuje się zaraz banda obwiesiów z warczącymi psami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 8 Cze 2011 - 14:34

Matka Kyosuke uśmiechnęła się spokoje, ułożyła lekko dłonie na ramionach syna i naparła delikatnie kładąc osłabionego chłopaka - Spokojnie, już nam o tym mówiłeś, nakłoniłam tatę i wysłał tam patrol... Ale jak na razie niczego nie znaleźli - pogłaskała go znów po głowie. Wydawała się być zmęczona ale bardzo szczęśliwa - Musisz być pewnie głodny co ? Leżałeś cztery dni, czasem się wybudziłeś i coś zjadłeś, ale od razu zasypiałeś... Byłeś i wciaz jesteś bardzo osłabiony - rzekła spokojnie, zwróciła się do stolika obok i zaczęła nalewać herbaty do dwóch czarek, sięgnęła nawet po miseczkę z ryżem i pałeczki - Pomogę Ci troszkę skarbie - Kobieta zwyczajnie zamierzała cie powoli i ostrożnie nakarmić ryżem z jakimś delikatnym mięsem - prawdopodobnie kurczaczkiem, oraz napoić herbatą.

- Ktoś chce się z tobą bardzo spotkać, mam potem zezwolić służbie na wpuszczenie ? Jeśli dobrze kojarzę nazywa się Ayame Kurohyou - powiedziała spokojnie, zaczęła zbierać brudne naczynia.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 8 Cze 2011 - 17:16

-Mówiłem już ?- Kyosuke zdziwił się słysząc słowa matki. Musiał być naprawdę w podłym stanie i stąd te luki w pamięci. Uspokoił się jednak słysząc, że powzięto już środki w celu odnalezienia obozu, w którym go więziono. Byle tylko przyniosło to jakieś skutki.
-Mamo ! Ja sam mogę. Mam wystarczająco dużo sił żeby samemu się nakarmić.- powiedział z oburzeniem, gdy matka podetknęła mu jedzenie.

Z pewnością po posiłku przybyło mu trochę sił. Nic tak bowiem nie polepszało stanu zarówno fizycznego jak i psychicznego, jak jedzenie.
-Ayame Kurohyou ?- zdziwił się słysząc to znajomo brzmiące nazwisko. Marszcząc brwi próbował sobie przypomnieć ową osobę, co mu się po chwili zresztą udało, gdy przed oczami stanęły mu jasne włosy i błękitne oczy- Zaraz, zaraz, to przecież nowa dziewczyna mojego brata! Hmm, chętnie się z nią spotkam. Ale wiesz może dlaczego chce się ze mną widzieć, mamo ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Sro 8 Cze 2011 - 18:47

Kobieta uśmiechnęła się słysząc twoje słowa o samodzielnym jedzeniu, zaśmiała się tylko bardzo serdecznie, w żaden obraźliwy sposób. Pogłaskała cie po głowę i uśmiechnęła się - Nigdy się nie zmienisz skarbie co ? Zupełnie jak ojciec... Kiedy był młodszy - rzekła. Potem faktycznie podała Ci miskę z ryżem, pałeczki, i nieopodal ułożyła czarkę herbaty. Faktycznie dawałeś radę, problem był jednak z drżącymi dłońmi... Jednak twoja upartość była na tyle wielka że nawet z tym sobie poradziłeś.

Później naczynia zaczęła zbierać mama, z swego ciemnego, długiego i zdobionego motywami kwiatów kimona wyciągnęła jasna chustkę i wytarła spokojnie twoja twarz, potem złożyła ja i położyła obok - Uznała że twój brat nie miał czasu i że ona zamierza wpaść za niego i przynieść Ci trochę notatek - wzruszyła ramionami mama - To miła i dobra dziewczyna, miło z jej strony - Zapakowała naczynia na drewniana tackę, nim ja wyniosła podeszła do ścianki z drewna i papieru rozchyliła ja lekko, wpuszczając do pokoju nieco światła i świeżego powietrza - Poproszę służbę żeby przyniosła wam smakołyków - uśmiechnęła się. Wróciła po naczynia i wyszła... Faktycznie chwile później usłyszałeś za drzwi - Paniczu, czy gość może wejść ?

Gdy odpowiedziałeś twierdząco drzwi rozsunęły się zaś do środka faktycznie weszła ta Sama Ayame którą spotkałeś kiedyś. Jej długie jasne włosy były ładnie związane w zdobiony błękitną wstążkę warkocz. Nosiła na sobie uniform szkolny. Na ramieniu miała torbę. Podeszła i skłoniła się - Witaj - powiedziała uśmiechając się lekko - mam coś dla Ciebie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 9 Cze 2011 - 9:52

Nadopiekuńczość matki była kłopotliwa i miła zarazem. Zawsze przyjemnie było widać, jak komuś tak na tobie zależy. Z drugiej jednak strony bycie traktowanym jak dziecko do najprzyjemniejszych odczuć nie należało.
Teraz Kyosuke milczał nie chcąc robić matce przykrości. Sam przykrości doświadczył, gdy okazało się, że jego bratu nie chciało się pofatygować żeby przynieść mu lekcje. Jakie to typowe ! Pewnie nawet nie zauważył, że zniknąłem- pomyślał ponuro.
Zresztą nieważne. Teraz powinien zastanowić się jak odrobić zaległości, których sporo musiało się nazbierać przez ten czas.
Hmm właśnie... Miał mieć dodatkowe zajęcia z kidou, no i jeszcze treningi z Patykiem, to przepadło. Nie zapominając o teorii, której sporo musiało się zgromadzić... KIEDY ON TO WSZYSTKO NADGONI ?!
Kyosuke opadł na poduszkę ze zbolałą miną. Że też musieli go porywać właśnie teraz.
Trwał tak sam na sam z ponurymi myślami, gdy usłyszał głos jednego ze służących.
-Tak, tak. Wpuścić !- rozkazał, nerwowo przygładzając włosy.
Piękna narzeczona brata, była piękna jak zawsze, dla Kyosuke może nawet za bardzo.
-Eee... notatki tak ? Dziękuje, że znalazłaś czas żeby je tutaj do mnie przynieść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 9 Cze 2011 - 10:10

Dziewczyna zgodnie z etykietą zatrzymała się kawałek od Kyosuke, uśmiechnęła się spokojnie - Nie ma sprawy, pozbierałam je od ludzi z twojej klasy, zwłaszcza jednej dziewczyny, nie wyglądała zbyt bogato, pewnie z rokonu... Takim zwykle najbardziej zależy jak trafią do akademii - Powiedziała spokojnie, powoli ściągając całkiem ciężką torbę z ramienia, chyba nawet Zori nie był aż taki okrutny żeby dać aż tyle do nauki - Przyniosłam też moje notatki z pierwszego roku, pomyślałam że może będziesz chciał zabłysnąć na lekcji czy coś jak wrócisz - dodała - tylko byłabym wdzięczną gdybyś mi je potem oddał, czeka mnie jeszcze egzamin kończący akademię... Ale to za dłuższy czas - Dziewczyna przesunęła torbę w kierunku chłopaka, potem zaś spokojnie usiadła w pewnej odległości. - Nie miałam dzisiaj za wiele pracy, wiec uznałam że wpadnę... Jak się wydaje twój brat nie mógł - powiedziała ostanie zdanie z przekąsem i niezadowoleniem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 9 Cze 2011 - 10:21

Kyosuke pokraśniał trochę, słysząc ile trudu włożyła Ayame, aby zebrać te notatki.
-Na pewno zrobię z nich dobry użytek.-powiedział zaglądając do torby, aby wybadać ilość notatek z jaką będzie musiał się w najbliższym czasie zmierzyć.
-Hmm bratu zawsze brakuje czasu. Mogę się założyć, że jest teraz na... eee... pewnie znowu bawi się gdzieś ze swoimi kolegami... Znęca się nad młodszymi, czy straszy koty. Pewno jest ci z nim ciężko. Wiem to z własnego doświadczenia.- powiedział tonem znawcy.
Bo rzeczywiście trochę szkoda było Ayame na kogoś takiego, jak jego brat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 9 Cze 2011 - 12:04

- Wierze, ty przynajmniej chcesz coś w życiu osiągnąć - uśmiechnęła się dziewczyna słysząc twoje pierwsze zdanie. Jak się okazało w torbie było kilka teczek, jedna węższa, dziewczyna zaś szybko skomentowała - To są aktualne notatki z wszystkich przedmiotów, zdobyłam też inkantacje czarów które robili Kidou i na dodatkowym kidou, nauczyciel mi dał... Prosił jednak żebyś nauką samego rzucania zajął się na samej sali treningowej - Dziewczyna naprawdę się postarała. - Reszta notatek to te moje z pierwszej klasy. Mnie co prawda Zori-sempai jeszcze nie uczył, ale mieliśmy dobrego, wymagającego wykładowce... Chociaż nie był tak agresywny - uznała.

Dziewczyna chciała odpowiedzieć na słowa o bracie, jednak zamilkła gdy usłyszała za ścianką kroki, ty też je zresztą usłyszałeś. Chwile później doszedł głos służki - Paniczu przyniosłam przekąski - najpewniej czekała na pozwolenie aby wejść. Jeśli tak owe otrzymała faktycznie weszła. Była to kobieta wglądająca na wiek około 30 - 35 lat. Pracowała już długo w posiadłości ojca bohatera. Miała ciemne włosy spięte w kok, nieco zmęczoną jednak sympatyczną twarz. Odziana była w granatowe lekko zdobione kimono. W rękach trzymała tace ze słodkimi ryżowymi kulkami, kandyzowane owoce, dwie czarki, czajniczek z herbatą. Wszytko ułożyła na stoliku nieopodal Kyosuke, potem skłoniła się i wyszła.
Blondynka odpowiedziała dopiero po chwili - Dla mnie akurat o dziwo znajduje czas... Ale nie uważam go za własny ideał że się tak wyrażę... - potem przyłożyła lekko dłoń do ust - ummm... mam nadzieje ze to zostanie miedzy nami - najpewniej mówienie tak o członku wysokiej szlachty było raczej głupim pomysłem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 9 Cze 2011 - 12:34

-Jej, naprawdę się napracowałaś. Dziękuję -powiedział przeglądając materiały.
Mając wszystko pod ręką, łatwiej mu będzie nadrobić zaległości, do czego powinien zabrać się jak najszybciej jeżeli marzył jeszcze o dobrych ocenach.
-Przekąski ! Świetnie, proszę wejść.- ucieszył się kiedy do pokoju wkroczyła służba. Stare, dobre wyżywienie, za tym tęsknił chyba najbardziej.
Z zapałem wziął się do kosztowania pyszności, uważając przy tym żeby nie jeść zbyt łapczywie przy damie.
Na wzmiankę o bracie uśmiechnął się lekko.
-Och ! Nie ma sprawy przy mnie możesz mówić o nim co tylko chcesz i nikt się o tym nie dowie. Hmm no tak do ideału wiele mu brakuje ale...- tu Kyosuke zamyślił się na chwilę, zastanawiając się czy powinien to powiedzieć.- Ale on uważa cię za najpiękniejszą dziewczynę jakąkolwiek widział, a widział ich naprawdę sporo... to znaczy... ekhem... no po prostu jest tobą zachwycony.- powiedział rumieniąc się przy tym lekko. Właściwie sam nie wiedział czemu tak dbał o interes niedojrzałego brata.
Cóż, może dlatego, że sam był dobrym bratem ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Czw 9 Cze 2011 - 16:43

Dziewczyna uśmiechnęła się tylko w odpowiedzi na pierwsze zdanie. Oczywiście zerknęła na przekąski, chociaż początkowo nie poczęstowała się... Poczuła się dopiero swobodniej gdy powiedziałeś że nikt się nie dowie o rozmowie. Odetchnęła cicho, przysunęła się nieco do stolika i do Ciebie przy okazji, po czym to sama sięgnęła po kilka kandyzowanych owoców i zjadła je nie spiesznie, następnie wzięła delikatnie w dłonie dzbanek, nalała do jednej czarki, a potem skierowała na drugą i zerknęła na Kyosuke czekając na potwierdzenie czy nalać. Jeśli chłopak wyraził chęć to nalała herbaty.

Uśmiechnęła się łagodnie przenosząc spojrzenie na twarz szlachcica - Wiem, oczywiście jestem zadowolona - rzekła chociaż na taką nie brzmiała - denerwuje mnie tylko to, że tak zły jest dla innych ludzi.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pią 10 Cze 2011 - 10:19

Kyosuke kiwnął twierdząco głową, gdy dziewczyna sięgnęła po dzbanek.
Z zadowoleniem stwierdził, że całkiem dobrze przy niej sobie radził. Nie miał jakichś większych problemów z wyraźnym mówieniem i nie buraczył się zbytnio. To dobrze. W końcu prawdopodobnie w przyszłości zostaną rodziną.
-Ma tak od urodzenia- stwierdził Kyo wzruszając ramionami.- Ten lekceważący stosunek do wszystkiego i poczucie wyższości. Czasami podejrzewam nawet, że jest adoptowany, bo mimo że jesteśmy braćmi to niewiele mamy ze sobą wspólnego. No, ale może dość o nim. Wkrótce kończysz akademię tak ? Dużo jest nauki ? Wiesz już do jakiego oddziału wstąpisz ? To znaczy, oczywiście jeśli możesz powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pią 10 Cze 2011 - 20:41

- Przejedzie się kiedyś na tym... No ale faktycznie nie przyszłam tu by rozmawiać o nim, są ciekawsze tematy - Dziewczyna uśmiechnęła się porozumiewawczo do młodego szlachcica. Jak zwykle bywało uśmiechała się spokojnie, ukazując lekko swoje białe, równe zęby - Mam jeszcze ten rok i niecały następny, ale jak wiesz materiału jest tak dużo że w zasadzie aby dobrze napisać test... A chce iść do trzeciego oddziału, mam będę miała perspektywę pracy przy bramie w zasadzie należącej do waszego rodu - dziewczyna upiła nieco herbaty.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 12 Cze 2011 - 18:56

Na Kysouke olśniewający uśmiech dziewczyny nie zrobił żadnego wrażenia, bo oto poruszony został jeden z tych tematów, mających niezwykłą siłę oddziaływania na chłopca.
-Oddział trzeci ?- powiedział z zapałem. - Brzmi nieźle, ochrona Soul society jest niewątpliwie odpowiedzialnym i przynoszącym chwalę zadaniem. Ja jednak najbardziej chciałbym trafić do oddziału siódmego, gdzie służy mój ojciec. Dostają tam bardzo różnorodne zadania i to zlecone przez samego kapitana głównodowodzącego! Słyszałem też, że mają tam bardzo fachowe i sympatyczne dowództwo, a to przecież też jest bardzo ważne. Ponoć niektórzy kapitanowie traktują swoich podwładnych bardzo nieodpowiednio.- Tu zrobił oburzoną minę- Z tyrana dowódcy jest marny dowódca, a tak przynajmniej ja uważam.
Hmm no ale nie jest tak, że tylko siódemka mi w głowie. Taki oddział ósmy co chroni wiedzę i jej poszukuje wydaje się być całkiem ciekawą alternatywą. Kiedyś jeden ze znajomych ojca powiedział mi, że ósemka często spotykają się z niesamowitymi zjawiskami, o jakich się nie śni! Ale już do dwunastki wolałbym nie trafić. Żmudne badania nie są dla mnie, szybko straciłbym zapał.- Teraz ścisza głos, jakby w obawie przed podsłuchem.- Po za tym słyszałem, że na członkach oddziału przeprowadza się nielegalne i groźne eksperymenty. Pewno to tylko plotki zrodzone przez jakiegoś znudzonego shinigami, ale może... nie, to na pewno tylko plotki, przecież coś takiego nie uszłoby uwadze innych oddziałów. Hmm o czym to ja... A właśnie ! Trzynastka też wygląda nie najgorzej. Te wyprawy do świata żywych muszą być bardzo ciekawe. Zresztą już raz tam byłem, bardzo dawno co prawda, ale dobrze wszystko pamiętam i stwierdzam, że to niezwykłe miejsce. Te pojazdy... samechłody chyba się nazywały. Ludzie wchodzili do ich wnętrza i stamtąd nimi kierowali. Całkiem szybki środek transportu, tylko dosyć głośny i jeszcze wyrzucający z siebie taki śmierdzący, czarny dym. No, ale chętnie jeszcze bym je zobaczył, je i całą resztę. Hmm powinienem chyba znaleźć jaką książkę o świecie żywych, mogłaby się przydać gdybym trafił do trzynastki.- Kyosuke marszczy brwi i się zamyśla.- Oddział siódmy, ósmy i trzynasty... Tak, byłbym bardzo szczęśliwy gdybym trafił do jednego z nich. Oczywiście jest jeszcze kilka ciekawych opcji. Na przykład oddział pierwszy, ale to już wyższa półka. Tylko dla najlepszych. Najmniej z kolei podoba mi się jedenastka. Wszyscy tam wydają się być nieprzyjemni, nadpobudliwi i ciągle chwalą się swoją siłą, chociaż mało kto zna tam chociaż jedno średnio-zaawansowane kidou. No i jak się jeszcze miotają... Dajmy na to ciągle mają jakieś pretensje do czwórki. Nie rozumiem jak jeden shinigami może tak traktować drugiego. To niedopuszczalne ! Ja sam żywię duży szacunek dla oddziału czwartego. Może nie prezentują sobą najwyższej wartości bojowej, ale przecież mają bardzo ważne zadanie i świetnie się z niego wywiązują !
Kyosuke przerwał aby złapać tchu. Sięgnął po kubek z herbatą i kilkoma długimi łykami opróżnił większość zawartości. Wtem... spojrzał na Ayame i spłonął rumieńcem.
Szybko skierował wzrok na swoje dłonie.
-Pprzepraszam... Trochę się zapędziłem. Czasami tak mam.- powiedział zawstydzony swoim gadulstwem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Nie 12 Cze 2011 - 19:51

Dziewczyna słuchała, a jeśli nie to naprawdę doskonale sprawiała wrażenie słuchającej. Spokojnie przytakiwała zgadzając się w kwestiach które bardziej rozwinął, na przykład jedenastego oddziału. Ani razu nie przerwała, cały czas zerkała na chłopaka. Gdy skończył i przeprosił uśmiechnęła się łagodnie - Nie ma sprawy, nie było źle... Twojemu bratu przykładowo nie zdarza się za bardzo milknąć, wiec jestem przyzwyczajona ... Chociaż ten monolog miał chociaż sens - Zaśmiała się cicho, chociaż serdecznie najpewniej żartując - Każdy z oddziałów ma ciężki kawałek chleba do przełknięcia, chociaż myślę że najtrudniej jest w trzynastce, mimo tego że można podziwiać wspaniałe życie śmiertelników. Wiesz... Jesteś gdzieś sam, nie możesz za bardzo liczyć na wsparcie. A poza tym wielokrotnie z ziemi dochodzą słuchy o bestiach gorszych niż Hollowy - westchnęła cicho - Walczyłeś już kiedyś z jakimś ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 13 Cze 2011 - 11:56

Szlachcicowi było naprawdę głupio. Żeby tak gadać i gadać, zapominając przy tym o wszystkim wokół. Powinien szybko skorygować tą wadę, zanim jeszcze napyta mu większej biedy. Na szczęście Ayame nie wydawała się być urażona.
Szybko spoważniał, gdy dziewczyna spytała o pustego:
-Sam nie wiem... Natknąłem się na człowieka, wyglądał normalnie, ale było w nim coś takiego... obcego i budzącego strach. Czytałem, że niektórzy puści potrafią zmieniać się w ludzi. Więc... może ?
Kyosuke zadrżał na wspomnienie o Mistrzu. Myśli o akademii i słowotok, który przed chwilą go naszedł, pozwoliły zepchnąć na bok, wspomnienia o najkoszmarniejszych dniach w jego życiu. Teraz jednak powróciły na nowo. Przypomniał sobie też wcześniejsze porwanie i ryk demona ucztującego w pobliżu.
W obu tych przypadkach był całkowicie bezbronny. Chłopak ścisnął mocno kubek.
Chciał zostać shinigami, aby pomagać innym, aby stać się godnym noszonego nazwiska i aby zaskarbić sobie szacunek i uznanie innych. Ale chciał być też silny, aby nigdy więcej nie czuć tego uczucia beznadziejności.
Pokręcił lekko głową, odganiając złe myśli.
-A ty Ayame ? Walczyłaś kiedyś z jakimś hollowem ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 13 Cze 2011 - 12:12

- Tylko podczas kontrolowanego treningu w świecie żywych... To nie były prawdziwe Hollow, tylko sztuczne istoty... Ale i tak było dosyć strasznie. Mam bliznę po tym treningu - westchnęła głęboko, opuściła lekko głowę - Cały czas mi przypomina jak ciężka to jest praca, i jak niewiele brakowało żeby ten sztuczny Hollow mnie zabił, wystarczyło żeby był prawdziwy - uznała. Szybko jednak otrząsnęła się sama i uśmiechnęła na powrót spokojnie - przynajmniej nauczyłam się tego że to przeciwnik którego nie można lekceważyć... Nawet jak wydaje się być mały i słaby

Dziewczyna spokojnie poczęstowała się kolejnym fragmentem słodkiego owocu - No ale, wierze że będzie dobrze... Zresztą muszę to wszytko zrobić żeby osiągnąć cele które sobie postawiłam.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 13 Cze 2011 - 12:26

-Prawie zabił ? Te treningi muszą być naprawdę trudne i niebezpieczne.- I chyba będzie musiał się przykładać do nauki jeszcze bardzie niż dotychczas, jeśli chce ukończyć akademię w jednym kawałku.
-Cele... trzeba wiedzieć jak do nich dążyć, jaką drogą pójść aby je osiągnąć.- powiedział w zamyśleniu.
W gruncie rzeczy wszystko to rozbijało się o cele. Wyznaczył je sobie i zmienił swoje życie, aby do nich dotrzeć. Zerwał z wygodnym życiem, aby stać się kimś innym i w jego rozumieniu kimś lepszym.
Ciekawe jakby teraz to wszystko wyglądało, gdyby wybrał inną ścieżkę. Cóż... tego może się jedynie domyślać.
A jakie cele mogłaby mieć Ayame ? Korciło go aby ją o nie zapytać, ale byłoby to chyba trochę zbyt nachalne.
W końcu prawie się nie znali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Pon 13 Cze 2011 - 18:44

- Cóż, jest ciężki, jednak może ci uświadomić jak ciężka jest bitwa - rzekła i upiła nieco herbaty z czarki. Wyraźnie udało się jej przy tobie całkiem nieźle rozluźnić, nie wydawała się już być skrępowana. Takie ważnie mógł mieć szlachcic na samym początku odwiedzin - ważnie że trochę się krępuje.
Dziewczyna zerknęła w stronę rozchylonej ścianki, powoli widać już było słońce które leniwie zaczęło się skłaniać ku zachodowi, młódka podrapała się po głowie - chyba się trochę zasiedziałam, no nie będę ci już przeszkadzać, ty musisz odpocząć, a ja wracać... Ojciec się pewnie zamartwia - dopiła herbatę z czarki aby ta się nie zmarnowała, potem całkiem zgrabnie wstała i zerknęła na chłopaka, najpewniej czekając czy nie ma czegoś jeszcze do powiedzenia, albo jakiejś sprawy do załatwienia.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posiadłość rodu Kuchiki   Today at 19:49

Powrót do góry Go down
 
Posiadłość rodu Kuchiki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 19Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 11 ... 19  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs