IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 6/3
Kovacs - 0/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Rose Nevermore - 3/5
Haruaki Kuchiki - 1/2
Yuzuru Tanaka - 0/1


Share | 
 

 Himuro Ayumu(Shinigami)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Pan Oz


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Himuro Ayumu(Shinigami)   Wto 27 Lip 2010 - 18:16

Nie wiem co jest z formatem...W worldzie to normalnie wygląda jak by ktoś chciał zobaczyć orginał to mogę dołączyć plik orginalny do ściągnięcia ale wątpię, żeby komuś się chciało ściągać:(
Dane:


Imię: Himuro
Nazwisko: Ayumu
Profesja: Shinigami


Płeć: Mężczyzna
Wiek: 15


Waga: 70
Wzrost: 167cm
Wygląd:











Charakter: Na pozór Himuro jest bardzo gadatliwym i żywym chłopakiem, na lekcjach zawsze dorzuci swoje dwa grosze do teorii nauczyciela, które zazwyczaj mają ziarenko prawdy. Chłopaka dosyć łatwo wyprowadzić z równowagi, do bijatyki pcha się wtedy, gdy inne metody nie zadziałają, na myśl o tym, że może zostać wyrzucony z akademii denerwuje go…Nigdy nie przejmował się, jakie ktoś ma zdanie na jego temat, zawsze uważał, że jest taki jaki powinien być i nic nie powinno tego zmienić, a tym bardziej na pewno opinia jakiegoś osiłka…Uważa, że jest dobrym liderem, lecz nigdy nie zgłasza swojej kandydatury; jeżeli ktoś inny uważa, że to właśnie on się nadaję na taką funkcję, to wtedy inna sprawa, nigdy nie lubił pchać się tam gdzie go nie chcą, uważał to za stratę czasu. Zawsze starał się w pełni wykorzystać swój czas, ponieważ lubił mieć poukładane, ale nie rutynowe życie…Uwielbia raz na jakiś czas odpocząć na łonie natury, mając nadzieję, że nikt nie przerwie mu jego drzemki. Co do stosunków, damsko-męskich ma bardzo dużą słabość do płci pięknej, zawsze łatwo go do czegoś namówić, właśnie tego w sobie nie lubi Himuro, jest pewien, ze łatwiej byłoby mu żyć bez tego utrudnienia, nie musząc się martwić o to, że jakaś dziewczyna zaraz go o coś poprosi i nie będzie wstanie odmówić.


Ekwipunek:boken, mundur akademii, przybory do pisania, teczka na rysunki, dwa ostre ołówki






Historia;(Gdy wcześniejsza karta postaci był już na
straconej pozycji, jeden z MG zaradził mi całkowity remont karty…Inspirowałem
się jego podpowiedzią i pewnym filmem)


Narodziny


Moi rodzice mówią, że to był ich jeden z najszczęśliwszych chwil w życiu. Nazywam się Himuro Ayumzyu i opowiem wam moją historię. Urodziłem się pewnego brzydkiego deszczowego dnia w Rukongai. Nie pamiętam moich narodzin, bo jak małe dziecko miałoby je pamiętać? Ba, muszę wierzyć moim rodzicom na słowo, więc tak jak mówiłem, urodziłem się deszczowego brzydkiego dnia, moja mama strasznie się namęczyła, żeby wydać mnie na świat. Jako niemowlę byłem dosyć sporych rozmiarów… Po dwunastogodzinnym porodzie rozpoczęła się moja podróż zwana życiem…Podobno data moich urodzin to szczęśliwa data… Ale z jakiegoś powodu nie pamiętam ani dnia, ani miesiąca, w którym się urodziłem… Nigdy mnie to nie interesowało…


Narodziny siostry


Upłynęły cztery lata, a ja już umiałem liczyć do 30 czytałem dosyć płynnie, a rozmowa nie sprawiała mi większych problemów, byłem bardzo żywiołowym i towarzyskim dzieckiem. Pewnego pięknego, słonecznego dnia szare niebo miało bardziej jasny odcień, niż zazwyczaj. Mój tato jak zawsze w piątki zabrał mnie na targowisko aby zrobić zakupy. Moja mama utyła bardzo i miała różne zachcianki …Wiedziałem, że coś się szykowało tylko nie wiedziałem nadal co…Przechadzając się od targowiska, do targowiska upatrzyłem sobie, stara książkę , pod tytułem” Dzieje Shinigami”, przez to, że nie była w nawet poprawnym stanie, kosztowała jedynie 15 Ryo. Nie musiałem długo prosić, aby tato kupił mi ową książkę, mój tato nigdy nie skąpił pieniędzy gdy chodziło o poszerzanie mojej wiedzy, zarabiał dosyć mało ale jego zarobki pozwalały nam żyć w spokoju, nie martwiąc się o pieniądze… Kiedy wróciliśmy z zakupów, tato od razu poszedł do kuchni przygotowywać kolację, tamtego dnia miał być to ryż z mięsem na parze, jedno z moich ulubionych potraw… Tato nie gotował tak dobrze jak mama, ale z niewiadomych mi przyczyn mama często drzemała, dłużej spała i budziła się około czternastej, a gdy nie spała to marudziła. Rodzice nie chcieli mi powiedzieć, co się dzieje
ale mówili, że wszystko będzie dobrze… Pewnej nocy z pokoju rodziców dobiegały jakieś krzyki, tato coś mówił do mamy, w pokoju znajdowały się chyba jeszcze jakieś dwie osoby, nie byłem pewien, bo bałem się wyjść z pokoju… Po pewnym czasie krzyki ustały i rozległ się wyraźny płacz niemowlęcia… W sobotę rano tato zaprowadził mnie do pokoju gdzie leżała jakaś mała lekko szarawa istota, którą rodzice przedstawili mi jako moją siostrę imieniem Yoshikuni. Byłem zaniepokojony, że ta mała osóbka zajmie moje miejsce i rodzice przestaną mnie kochać, lecz to była moja siostra i coś w głowie pod powiadało mi cichutkim głosikiem, że jako starszy brat za wszelką cenę musze ją kochać i chronić…


Brat i siostra


Jako iż relacje między mną a moją siostrą były dla mnie bardzo ważne, postanowiłem Ci o nich opowiedzieć. Lata leciały jak z bicza strzelił. Nigdy nie obchodziliśmy moich urodzin, ponieważ sądziłem, że to strata pieniędzy, za to zawsze prosiłem, żeby tato trochę zaoszczędził i zainwestował więcej pieniędzy w imprezę urodzinową i prezent dla mojej kochanej siostry… Sam czasami pomagałem, ojcu w pracy, żeby zarobić kilka groszy na prezent, byliśmy jednak wyjątkowym rodzeństwem… Tak mnie i siostrę łączyło coś więcej niż tylko mama i tato… Coś więcej niż miłość do brata, czy odwrotnie… Było między nami coś do czego nie dało się nazwać, coś niezwykłego… Nigdy się nie kłóciliśmy, zawsze sobie pomagaliśmy, jako że mi na karku stukało już 10 lat, a mojej siostrze 6 lat, tato postanowił, zostawić nas samych w domu, będąc pewnym, że nic nam się nie stanie. Mamusia wyszła wtedy gdzieś do koleżanki. Tato powiedział, że wychodzi tylko na dwie godziny zrobić zakupy i zanieść coś do naprawy, był to niedzielny poranek, a na dworze padał leciutki deszcz, niczym mgiełka. Razem z siostrą postanowiliśmy zrobić sobie śniadanie, jednogłośnie postanowiliśmy, że będzie to jajecznica. Ponieważ moja siostra nie potrafiła robić jeszcze jajecznicy poleciłem jej, żeby rozłożyła talerze i sztućce. W pewnej chwili ktoś cichutko zapukał do drzwi, rzuciłem Yoshikuni, żeby ich nie otwierała, ale było za późno, stała już pewnie przy drzwiach i łapała za klamkę, z przedpokoju udało mi się usłyszeć głos młodego mężczyzny, który pytał, czy rodzice są w domu. Po pewnej chwili usłyszałem trzaśnięcie drzwiami i to, jak moja siostrzyczka krzyczy i woła o pomoc, słysząc wołanie nagle coś mnie sparaliżowało i nie mogłem się ruszyć. Gdy krzyki ustały, dopiero się ocknąłem, zanim mężczyzna zdążył wejść do kuchni, bezmyślnie złapałem patelnię, na której przygotowywałem jajecznicę, a w drugą rękę złapałem ostry nóż, którym kroiłem kawałki szynki do śniadania, nie wiedziałem co dalej więc czekałem na najgorsze. Do kuchni wszedł wolnym krokiem mężczyzna ubrany w brudne ubranie, a jego twarz zasłaniała ciemno szara chusta, z jego ust wydobył się chichot i rozpoczął cichutko podśpiewywać - Mały chłopiec w domu sam, mały chłopiec… - Nie zdążył dokończyć, ponieważ rzuciłem się na niego bez namysłu i zacząłem okładać go rozgrzaną patelnią po brzuchu i jego okolicach, niestety wyżej nie mogłem sięgnąć; mężczyzna szybko zareagował i sycząc z bólu, uderzył mnie z liścia w twarz, a ja runąłem na ziemię niczym kamień, cała twarz mnie bolała, a w głowie mi huczało, nie mogłem się skupić, w końcu mężczyzna złapał mnie za koszulkę i rzucił mną w kąt, lecz ja ciągle nie wypuszczałem z rąk noża. Mężczyzna zaczął powoli do mnie podchodzić i nucić tą samą piosenkę, złapał mnie za kołnierz i powoli podniósł nie zwracając uwagi na nóż tak jakby w ogóle się nim nie przejmował, gdy uniósł mnie na wysokość jego głowy zamachnął się, ale nie zdążył mnie uderzyć ponieważ ostatkami sił wbiłem nóż w jego bok na wysokości serca, tamta chwila zdawała się trwać wiecznie, czerwona ciepła krew trysnęła z rany i trafiła na moją rękę, a z ust nieznajomego wydobyło się jakieś niezrozumiałe przekleństwo, po czym wypuścił mnie z uścisku i powoli osunął się na ziemię… Siedziałem przed nieżywym mężczyzną, myśląc nad tym co się właśnie stało… Miałem tylko nadzieję, że to wydarzenie nie zmieni mnie ani mojej siostry, o ile jeszcze żyje…Ostatkami sił przeczołgałem się do przedpokoju, na środku pomieszczenia leżała moja kochana siostra. Nie miałem pojęcia czy jeszcze żyje, ale tato kiedyś mówił, że możną to rozpoznać przykładając ucho do ust i nasłuchując oddechu, po chwili z pewną ulgą mogłem stwierdzić, że Yoshikuni jest jedynie nieprzytomna. Złapałem ją pod pachy i doczołgałem się pod ścianę, przytuliłem ją i zasnąłem czekając na tatę lub mamę… Cóż takie dziecko jak ja mogło wiedzieć o tym, co się właśnie stało, choć byłem bardzo mądry jak na swój wiek, nie mogłem tego ogarnąć…


Pierwsza miłość

Ojciec wrócił do domu zastał nas śpiących, gdy nas obudził, sprawdził czy w kuchni leży trup, owszem był tam lecz z pewną zmianą w jego plecach było kilka głębokich cięć a głowy nie było na stole leżała kartka, a na niej zostało napisane ”Jeszcze Cię dorwę”, widocznie ojciec miał jakieś zaległe sprawy, z jakimś niemiłym panem…Po tamtym dniu postanowiłem, że zostanę Shinigami takim jak z książki, którą kupił mi tato w dzień narodzin, mojej siostry co prawda wiedziałem, że postacie z książki, nie zajmują się takimi sprawami, ale miałem nadzieje, że jeżeli kimś takim zostanę, napastnicy będą odczuwać pewien strach na myśl, że ktoś potężny przybędzie się zemścić. Ale nie miałem Ci znowu opowiadać o tym zdarzeniu tak? Od tamtego czasu minął rok… Tym razem miałem opowiedzieć Ci o mojej pierwszej i ostatniej miłości, która gdzieś tam
jest i czeka na mnie…Więc pewnego, ciemno szarego lipcowego popołudnia Yoshikuni wyszła z domu pobawić się z nową koleżanką, mama poprosiła mnie, żebym poszedł i miał oko na siostrę, odrzuciłem szybko książkę, którą dostałem w dzień narodzin mojej siostry, jak zwykle byłem chętny na wyjście z nią, od tamtego niefortunnego zdarzenia byliśmy sobie jeszcze bardziej bliscy, no ale chwileczkę, ja znowu o tym samym. Wracając do właściwej opowieści, mieliśmy się spotkać na polanie niedaleko Rukongai, już z 200 metrów widać było dwie postacie czekające na polanie w słomianych kapeluszach, gdy podeszły bliżej, mój wzrok przykuła jedna z postaci: miała gęste, włosy związane białą wstęgą… Nawet nie pamiętam, jak wyglądała, po prostu była piękna, nie potrafię opisać jej wyglądu, do dziś mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy razem… Okazała się starszą siostrą koleżanki Yoshikuni, jej imię, ach nawet tego nie ź pamiętam, czekaj… Mam! Miała na imię Kunie, była o dwa lata starsza ode mnie, nie byliśmy przyjaciółmi, a raczej znajomymi, spotykaliśmy się często ze względu na nasze siostry, które spotykały się bardzo często, a kiedy one, to i my też, uwielbialiśmy rozmawiać na różne tematy, o których nie myśli się na co dzień, lub które są zbyt nieistotne aby o nich mówić… Pewnego dnia wyjechała, bez pożegnania, wprawdzie mówiła, że być może wyjedzie razem z rodziną z Rukongai…Wyoblałem swoją dwa tygodnie i nauczyłem się żyć bez naszych rozmów, lecz do tej pory wspominam ją dobrze…Kunie była jedyną osobą, która wiedziała, że jestem daltonistą, nikomu innemu o tym nie mówiłem, bo po prostu wiedziałem, że to nic nie zmieni…



Tym razem nie nazwę tej opowieści, ponieważ, uważam, że jest niepotrzebna nazwa…Sama historia jest w sobie wspaniała, więc zaczynamy mój przyjacielu…Miałem już dwanaście lat i sześć miesięcy! Czytałem coraz więcej książek, szczególnie na temat Shinigami, sztuk walk, i opowieści o wielkich bitwach…Większość książek nie była, moja ponieważ łatwo zawierałem znajomości, miałem wielu kolegów i koleżanek, niektórzy z wyższych sfer(Jak na standardy naszego miasta), niektórzy z niższych…Dzięki temu mogłem od nich pożyczać książki na, krótki czas i je oddawać. Książkę, która ma 300 stron i jest zapisana od deski do deski gęstym drukiem czytam w max 4 dni z przerwami, więc właściciel długo nie musiał, czekać na zwrot, jego własności, kolejnym talentem jaki odkryłem niedawno temu, było rysowanie…Rysowałem i rysuje nadał głównie tylko czarno białe prace, ponieważ jestem daltonistą, nie widzę potrzeby kolorowania ich, jednakże, znajduje się jedna praca w moim zbiorze, która pokolorowałem, kredkami mojej siostry…Praca przedstawia drzewo rosnące na polanie, a za drzewem ogromny las. Nie mam pojęcia jakich kolorów użyłem, bo jeszcze nikogo nigdy nie pytałem jak to wygląda, nawet tej pracy nikomu nie pokazywałem, kiedyś przyjdzie czas, że komuś ją pokaże, ale sam nie wiem kiedy. Rodzina zaś widząc jak pięknie rysuje, zawsze mi powtarzają, że gdybym zaczął wcześniej był bym jeszcze lepszy. No dobrze, ale moje życie nie polega tylko na rysowaniu, teraz opowiem Ci o zdarzeniu, które zmieniło, moje życie na dobre. Pewnego sierpniowego poranka, niebo miało dosyć ciemno szary odcień. Wyszedłem wtedy z moją siostrą na zakupy, jak co piątek. Jednak te zakupy były inne niż wszystkie…W pewnym momencie, zauważyłem trzech Shinigami, którzy najwyraźniej patrolowali tą dzielnicę, pierwszy raz widziałem ich w Rukongai. Ostatnio po mieście krążyły, różne plotki o tym ,że nocą pojawia się w okolicach targowiska hollow i pożera dusze. Zbliżali się coraz bardziej i wyraźnie jeden z nich od pewnego czasu zaczął mi się przyglądać, z tego co było mi wiadomo, jego strój mówił o tym, że jest to oficer. Zdziwiło, mnie to bardzo czemu, ktoś taki jak on patrzył na mnie, na zwykłego przeciętnego dzieciaka? W pewnej chwili właśnie ten sam mężczyzna, który się mi przyglądał zawołał do mnie-Ej ty! Mały podejdź tu, tak ty!- W pierwszej chwili zamurowało mnie, w głowie przeleciało mi pełno, możliwych wydarzeń, po czym niepewnie ale szybko podszedłem do niego. Okazało się, że posiadam ponad przeciętną ilość reiatsu, co bardzo go zdziwiło, zaproponował mi, abym spróbował swoich sił aby stać się kimś takim jak oni…Następne dni zleciały naprawdę chaotycznie, po rozmowie z Shinigami pobiegłem od razu do domu, i zrzuciłem na rodziców masę pytań. Kiedy w końcu uspokoiłem się, opowiedziałem im co się stało. Rodzice nie mieli nic przeciwko, jedyny warunek był taki, żebym tam się dostał.Dwa dni później ubrałem się w moje najładniejsze ciuchy i poszedłem wyrazić chęć wstąpienia do akademii, tak na prawdę nie pamiętam co działo się później to było takie ekscytujące, ciekawe, nowe. Przez cały miesiąc zdawałem egzaminy, testy i inne formalne sprawy. W końcu zostałem adeptem akademii. miałem bardzo mało czasu na pożegnanie się z rodzicami, ale wiedziałem, że to jest moja szansa aby ochronić rodzinę, pożegnanie odbyło się bez słów, ale za to z wielką ilością łez. Dostałem zakwaterowanie przy akademii, niezbędne przybory, i tak o to gdy miałem prawie trzynaście lat zostałem kadetem.



Grande Finale



Zleciały prawie dwa lata, a ja wciąż siedzę w akademii, czasami mam wrażenie, ze popadłem w rutynę, wstaje wcześnie rano, ogarniam się, ubieram, zabieram potrzebne rzeczy i wychodzę, lekcje są dosyć nudne, ponieważ czytam po zajęciach bardzo duże ilości książek, dzięki, którym jestem lepiej przygotowany na lekcję, a więc rzadko kiedy coś zapisuje na lekcjach, a to czasami jestem trochę do przodu z ateriałem. Dzięki temu mam więcej czasu na rysowanie, rysuję zazwyczaj ludzi i otoczenie, a pomysły na pracę biorę właśnie z otoczenia, na lekcjach rozglądam się do o koła i nanoszę postać na papier a potem resztę, podczas dłuższych przerw między lekcjami, lubi się zdrzemnąć w tak zwanych zielonych terenach ziemi, po lekcjach czytać książki, zrobić coś jeszcze i spać, i tak kółko…Jeden z nauczycieli musiał przyznać, że jestem wybitnym uczniem, przyznał, że jest malutka szansa, iż ukończę akademię wcześniej…To dało mi motywację do dalszego działania i ta oto kończy się moja historia. A co będzie dalej sam jeszcze nie wiem.




Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI

Atrybuty:
Siła: 5+1=6
Szybkość: 5+2=7
Zręczność: 5-2=3
Wytrzymałość: 5+1=6
Inteligencja: 5+10+1+1=17
Psychika: 5+1+1=7
Reiatsu: 5+1=6
Kontrola Reiatsu: 5+1=6[/i]

OGÓLNE

Udźwig: 60kg
Prędkość (śr):7
Prędkość (max.): 14
PŻ (Punkty Życia): 60
PR (Punkty Reiatsu): 36
Techniki
Magia:

Poznane Bakudou:

Koori Hako (Szklana
Klatka)

Shitotsusansen (Dziobiący
potrójny rozbłysk)

Poznane Hadou:

Shukkahou (Kula Czerwonego
Ognia)

Dokubutsu (Zatruta Kula)

Byakurai (Biała
Błyskawica)

Umiejętności:

Nadzwyczajna Uroda

Pojętność

Urodzony Lider

Artysta(Rysowanie ołówkiem czarno-białych postaci, przedmiotów itd...)

Wady:

Erotoman

Niekontrolowane kidou

Daltonizm

EDIT BY MISZA -> Pozwoliłem sobie zrobić porządek, żebym był w stanie przeczytać.


Ostatnio zmieniony przez PluszaQ dnia Czw 5 Sie 2010 - 22:37, w całości zmieniany 27 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Wto 27 Lip 2010 - 18:31

Zgaduje że ta karta postaci to żart co ? Nie wkleiłeś jej na poważnie prawda... ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Wto 27 Lip 2010 - 18:41

Kamys Tsuki napisał:
Zgaduje że ta karta postaci to żart co ? Nie wkleiłeś jej na poważnie prawda... ?

Obawiam sie, że tak. Mało jest do komentowania, więc i ja skomentuje.

Cytat :
ojciec martwił się o swojego syna więc w wieku 12 lat odbył z nim poważną rozmowę o tym jaki powinien być dwunastoletni chłopiec, Himuro z żalem musiał wysłuchać kazania ojca i odłożyć swoje dotychczasowe życie w nie pamięć i stać się normalnym chłopcem...

Charakter to charakter, biedna historia to biedna historia. Rozgraniczajmy to. A co do demona... wth? To co on wyprawiał z tym pluszakiem?

Cytat :
byli dla niego wręcz wspaniali lecz nie chcieli zrobić z niego samolubnego chama
To... fajnie. I co? Himuro to, Himuro tamto, Himuro sramto, ale o tym, co rodzice robili, by tak nie było, to ani słowa. No i super, że zamiast tego nie chcieli zrobić z niego bossa gangu chodzącego w pełnej zbroi płytowej i z tasakiem na plecach.

Cytat :
Jako kilku letni chłopiec pokochał smak herbaty i od tamtej pory nie mógł wytrzymać trzech dni bez tego napoju...

Tak, łyknął sobie tego napoju, i od razu zaczął się zachowywać nak wieloletni herbatoman? A może podawali mu ją dożylnie, wcisnęli mu, że to heroina, odkrył to, a później się nie mógł przestawić? SZCZEGÓŁY!
Cytat :

Himuro urodził się rukongai, jego rodzice byli ubogimi rolnikami, Himuro dorastał bez rodzeństwa, więc rodzice całą swoją miłość dali tylko jemu, byli dla niego wręcz wspaniali lecz nie chcieli zrobić z niego samolubnego chama.

Chciałem zauważyć, że to jedno zdanie można rozbić na trzy, i wyglądałoby to lepiej.

Pomijając fakt, że cała historia jest żałośnie krótka, pozbawiona jakichkolwiek szczegółów i napisana samymi ogólnikami, to nawet ten zarys pozostawia zbyt wiele do życzenia. Zwłaszcza fragment z gościem, który ni z gruszki ni z pietruszki opowiada przypadkowo spotkanemu, przeciętnemu chłopakowi o Vizardach. O stylu pisania szanownego pana już nawet nie wspominam.



To zdjęcie mnie przeraża O_O ~ El Matadere Nieustraszony Pogromca Diablo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Sro 28 Lip 2010 - 3:30

Cóż, zacznę od początku, jak zawsze:

Charakter:
Krótki... ale był by pewnie akceptowalny gdyby nie fakt iż opisuje też po części historię no i ten cały "w duszy demon czający się"... Wybacz ale nie złapałem. Nic wcześniej nikt nie wspominał o demonach tudzież innych bestiach w jego umyśle. Może rozwiń o co chodzi?

Wygląd:
Jestem zmuszony zaakceptować, choć muszę przyznać iż nie bardzo podoba mi się możliwość wykpienia się z tej części karty za pomocą wklejenia obrazka^^"".

Historia:
Po pierwsze jest przeraźliwie krótka a po drugie ma całą masę błędów merytorycznych. Wymienię je poniżej:
- Pluszaki w stylu smoka z obrazka nie występują w Soul Society. Należało by je przywieźć z ziemi zaś na takie luksusy stać jednie najbogatsze z rodzin, nie zaś ubogich rolników.
- Strasznie długo uczęszcza do tej akademii tak ogólnie rzecz ujmując, ale w sumie nic mi do tego chyba...
- Rodzice chłopaka byli coś strasznie obojętni skoro nie próbowali w żaden sposób pomóc dzieciakowi w przyzwyczajeniu się do życia w społeczeństwie. Jedynie ojciec zastosował "kazanie" zamiast normalnej, spokojnej rozmowy... biedny dzieciak z Himuro...
- Staruszek gadający o Vizardach? Wybacz... wiedza ta jest na tyle dobrze ukrywana iż najprawdopodobniej chłopak trafił by do gniazda larw za sam fakt iż cokolwiek o tym wie. Nie wspominam nawet o staruszku, którego najpewniej rozniesiono by na mieczach.

Jestem zmuszony wydać opinię negatywną. Proszę rozpisz kartę... a najlepiej napisz na nowo. Historia powinna bowiem zostać, w zdecydowanej większości, zmieniona no i znacznie poszerzona. Co do Charakteru ten również radził bym poprawić.

W razie gdybyś miał jakieś problemy służę pomocą. Pytaj a postaram się w wolnej chwili odpowiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Sro 28 Lip 2010 - 3:40

Jako pod namową, a raczej cichą zachętą GM Diablo postanowiłem, zrobić całkowicie na nowo kartę, mam nadzieje, że tym razem będzie troszkę lepsza...Musze powiedzieć, że myślałem, że ta karta to mój szczyt możliwości..Ba chyba się pomyliłem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Sro 28 Lip 2010 - 9:55

Charakter: (Charakter moja zmoro kochana postanowiłem go napisać jako ostatnią część mojej podróży
To napisz jeszcze raz z uwzglednieniem skladni, stylistyki, interpunkcji i zeby nie byl sprzeczny (opanowany, ale latwo zdenerwowac).

Lecz ja to ja, a nie Tōshirō Hitsugaya, tak wiedziałem kto to,
Nie wiedziales. Na tym forum nie odnosimy sie do postaci z mangi/anime. W tej wersji historii nigdy nie istnialy, albo bylo to tak dawno temu, ze juz nikt o tym nie pamieta.

Było dokładnie opisane jak stać się Vizardem,
Muhahahaha... to jest niewiele lepsze od nieznajomego, co to pojawia sie, zdradza sekret i znika. Zapomnij o tym, ze postac wie w ogole o istnieniu vaizardow, o szczegolowym przepisie na hollofikacje nie wspominajac.

-

Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Sro 28 Lip 2010 - 13:37

Już zabrałem się za edit'a zaraz będzie poprawione, mam nadzieje, że tym bardziej będzie lepiej...
Edit@ Coś mi nie ładny wyszedł edit w tej karcie zaraz poprawie to...Nie wiem co jest nie okej, może przez to, że w worldzie pisze 10...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Sro 28 Lip 2010 - 23:09

No cóż mogę dać? Negatyw oczywiście. Sporo błędów ortograficznych, dodatkowo trochę nieścisłości. Po pierwsze ciało tak po prostu zniknęło? Albo Viza - co to takiego? Może chodzi Ci o Vizir?


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Czw 29 Lip 2010 - 23:51

Nie wiem skąd błędy ortograficzne gdy, pisze w worldzie....Przejże znowu kartę i znowu poprawię...
EDIT@
Poszły dwie poprawki co do ciała i końca historii, a co do błędów ort, nie wiem zaraz wkleję link do pracy z world'a....
Edit@2
Zaraz wstawię poprawkę historii i charakteru oczyszczonych z powtórzeń i błędów ort....
eDIT@3
Wstawiona nowa wersja poprawionej karty co do ort i powtórzeń
Edit@4
Zmieniłem lekko historię i od tej pory moja postać jest daltonistą...Chyba, jeszcze mogę wprowadzać takie zmiany prawda?:)
Dodaje sobie jedną wadę i jedną um jeżeli jest to niedozwolone, proszę powiedzieć, a ja to zmienię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Sob 31 Lip 2010 - 18:48

Yh, i po co ja sie wychylałem... no nic, trudno...

Cytat :
na lekcjach zawsze dorzuci swoje dwa grosze do teorii nauczyciela, które zazwyczaj mają ziarenko prawdy.

O tym, hehe, już zadecyduje MG... oraz to, co twoja postać będzie mówić.

nie chce nawet myśleć o tym, co może mu się stać, gdyby się ktoś o tym dowiedział. Nigdy nie przejmował się, jak ktoś go widzi, zawsze uważał, że jest taki jaki powinien być

To w końcu jak? Z jednej strony obawia się o swoją opinię, a z drugiej wisi mu to, kto co o nim myśli? Eh?

jeżeli ktoś inny uważa, że to właśnie on się nadaję na taką funkcję, ach to wtedy inna sprawa,

Tsuna by sie ucieszył, że może wytknąć komuś niepotrzebny zapychacz przestrzeni w charakterze. Mnie to tylko irytuje.

To tyle jeżeli chodzi o charakter - czyli pierdoły. Prosiłbym tylko o nieco większą dokładność w posługiwaniu się "wodotryskami graficznymi" jakie oferuje forum - porozrzucane znaczki [b] nieładnie wyglądają

Teraz rzecz następna - historia. Nie oczekuję jakiś cudów - ot, w miare poprawna historia, przez którą jakoś płynnie przejdę. Pierwsza osoba działa na mnie jak dezodorant na kundla, ale może się na te 10 minut przyzwyczaję. Włącznie z niepotrzebnymi nagłówkami psującymi ciągłość zapisanej historii

Cytat :
Upłynęły cztery lata, a ja już umiałem liczyć do sześciu, potrafiłem wypowiedzieć kilka słów, a czasami prowadzić prostą konwersację z bliskimi mi osobami i moimi rówieśnikami

Cytat :
Inteligencja: 5+10+1+1=17

Inteligencja to coś wrodzonego, acz pewne jej aspekty można poddawać modyfikacji. O ile dobrze pamiętam, pięciolatek mniej więcej ogarnia swój rodzimy język na tyle, by się dogadać i powiedzieć swojemu rodzicowi, czego dokładnie chce. Ale, że nie chce mi się sięgać do literatury ani nawet przegrzebać internetu - oleję to. Przyjmijmy, że pomimo niesamowitego ogarniania otoczenia ociągał się z ogarnięciem komunikacji międzyludzkiej.

A co do wykrycia ślepoty barw... skoro dzieciak od zawsze to ma, to skąd ma wiedzieć czym sie różni zielony od pomarańczowego, czy też szarego. Po prostu wszystkie je by mylił, ew. nazywał wszystko jednym, który mu podpasuje, ew skojarzyłby to tak, że ten odcień szarości na cytrynie to żółty, ten na pomarańczy to pomarańcz, a ten na niebie to niebieski. Ba, nawet łatwo zapamiętać.

Cytat :
Moja mama utyła bardzo i miała różne zachcianki, takie jak lody truskawkowo-miętowe czy jeszcze jakieś inne cuda… Wiedziałem, że coś się szykowało tylko nie wiedziałem

Ta, na pewno w Rukongai, gdzie mieszkają ludzie na poziomie cywilizacyjnym japońskiej wsi z XIV wieku, będą sprzedawać, ba, wiedzieć, że istnieją lody truskawkowo miętowe. Zresztą, jeść to jedzą tylko dusze ze zwiększoną ilością Reiatsu. No chyba, że mi coś umknęło i była jakaś reforma. BTW, ale żeś się tego pluszaka uczepił...

Cytat :
ale z niewiadomych mi przyczyn mama, rzadko wychodziła z łóżka i ciągle głaskała się
po brzuchu

non-stop, codziennie przez 24h maltretowała tego płoda swoją ręką, nie mając czasu nawet na zamienienie dwóch słów z domownikami. Przesadzam, ale uśmiałem się przy tym wybornie. Co do nastawienia dzieciaka... ja tam nie wiem, jestem jedynakiem. Chociaż ja bym tą zazdrość bardziej ustopniował. Budowanie przez doświadczenie, ot co. Aczkolwiek ja się na tym aż tak nie znam, jak już zresztą pewnie co poniektórzy zauważyli.

Cytat :
Pierwsza i ostatnia miłość

Oh, jakie to dramatycznie, tak samo jak pogrubienie całego tego rozdzialiku. No nic, do tamtego sie nie doczepiłem, chociaż brak powodu wpadnięcia nieznanego faceta trochę mnie... hmmmm... w sumie mi to nic. Acz taka naderwana nitka przyczyno-skutkowa jest irytująca.

Cytat :
Ojciec wrócił do domu zastał nas śpiących, gdy nas obudził, sprawdził czy w kuchni leży trup

Niby to rzecz oczywista, ale czy powiedzieli mi o gościu, któremu się nudziło na tyle, że postanowił sobie zrobić pedo-necro party? Więcej szczegółów... a, byłbym zapomniał...

Hiyori? Yourichi? Może jeszcze znajdzie się miejsce na Truskaweczkę? Jest tyle generatorów imion, że naprawdę trudno się na nie NIE natknąć przy odrobinie dobrych chęci.

Yh, ogólnie jest tak - kolejne cudowne dziecko, któremu wszystko sie udaje, trochę przypadku, trochę sztampy, trochę mało kreatywności... ale ja sie tego tykać nie będę, więc mi to w sumie wszystko jedno. Co poważniejsze niedoróbki proszę popoprawiać, a jak to zrobisz, to dam na odczepnego moje poparcie. To tyle.

EDIT

Kolejna rzecz. Nie chce mi sie samodzielnie formułować pytania (Tak sie zastanawiam, kiedy mi sie odechce oddychać), więc wkleję tutaj fragment rozmowy z moim znajomym

Cytat :
Tak się zastanawiam czemu jeszcze nikt nie uczepił się jednego: nie było w Soul Society czegoś takiego jak "nabór na uczniów" xP Jeśli chodzi o Rukongai to ktoś albo musiał być bardzo uparty/namolny albo zostać "odkryty" przez jakiegoś shinigami xP

Ciekawie by to wyglądało- jeden dzień w roku otwierają bramy i ogłaszają "nabór otwarty, zapitalać póki są wolne miejsca!" XD

Jedno pokazują w animcu, inne piszą na wiki xP
Applicants to the academy must pass an entrance exam in order to be admitted, and likely must demonstrate that they have some Spiritual Energy. The entrance exam seems to be open to any and all who wish to apply, resulting in a wide range of individuals (of any age) joining, from nobles and residents of the more hospitable districts of Rukongai to its more barbaric outer regions.

Więc... proszę to poprawić. Chociaż wiki i anime są rozbieżne, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Tak czy siak, energia duchowa tego pana jest tylko troche wyższa niż przeciętnego Shinigami. WIęc... w sumie wszystko mi jedno. Na pewno nie było to tak, że "kto pierwszy ten lepszy"



EDIT vr 2

Nie chce mi sie czytać tego od nowa. Wierzę, że to co wskazałem zostało poprawione. Więc z mojej strony masz przepustkę. Chociaż jak inny MG wskaże jakieś ciekawostki, to to cofnę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza



avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Pon 2 Sie 2010 - 13:19

Hmmmm cóż... Teraz może i mógłbym się dalej czegoś czepiać, ale te karygodne sprawki zostały usunięte, czyli masz ode mnie Akcept.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Wto 3 Sie 2010 - 12:04

Co by tu...

"Chłopaka niełatwo wyprowadzić z równowagi, woli nadstawić drugi policzek niż pchać się w bijatykę, nie chce nawet myśleć o tym, co może mu się stać, gdyby się ktoś o tym dowiedział, tylko, z obawy na możliwość wyrzucenia z akademii…"- to brzmi dziwnie

"Nigdy nie przejmował się, jak ktoś go widzi, zawsze uważał, że jest taki jaki powinien być i nic nie powinno tego zmienić, a tym bardziej na pewno opinia jakiegoś osiłka…" -a co gdyby się przejmował to musiał by być niewidzialny ? Zresztą głupią się przejmować tym że ktoś widzi... Popatrzy na niego biedronka i posika się ze strachu ?

Historia

pierwszy akapit rzeczywiście brzmi jak z filmu alem mniejsza.... Drugi ujdzie, w trzecim zaś mogłam się trochę uśmiać z kreacji przeciwnika i walki z nim... i oczywiście powiem tylko grzecznie to mnie kompletnie nie przekonuje ;-)

"Okazało się, że moje reiatsu jest większe niż, niektórych kadetów w akademii Shinigami, co bardzo go zdziwiło, zaproponował mi, abym spróbował swoich sił aby stać się kimś takim jak oni…" - nie :-) dla mnie nie to rei nieco większe od przeciętnego człowieka. Pokaźne pokłady rei to około 10 statyki rei. To znaczy że masz pokłady...

Do poprawy przede wszystkim charakter i niezgodność fabularna odnośnie rei. Podejrzewam że biorąc pod uwage to ostanie, to i reszta historii od tamtego memomentu...

Podtrzymuje dalszy negatyw



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Wto 3 Sie 2010 - 13:22

Zaraz poprawię, to co zostało mi wskazane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Wto 3 Sie 2010 - 14:17

Cóż widzę że twardo się strasz, i dobrze. Jednak pojawił się kolejny problem ostania poprawka (ta z rei), jest... Śmieszna. Posiadanie duszy silniejszej od duszy zwykłego człowieka jest niczym, ludzie nawet nie widzą duchów... I powiem tak - vicekapitan byle którego oddziału (no może pomijając 5 ) ma sporo rzeczy do robienia prócz łażenia po rukon i brania kadetów do akademii. Cóż za problem napisać że twoja postać postanowiła pójść do akademii bo zafascynowała się tym co wyczytała? Chwali ci się że jesteś wytrwały ale zmiana którą wprowadziłeś poszła na gorsze...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Wto 3 Sie 2010 - 14:40

Dziękuje, za uwagi, co do tego, że moja postać poszła do akademii, rozmawiałem, o tym z jednym MG i raczej nie wydaje mi się, że to by normalnie było, gdyby jakiś chłopak z ulicy brudny przyszedł do akademii i powiedział, że chce zostać Shinigami. Zaraz jak wrócę poprawię to jeszcze raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Wto 3 Sie 2010 - 14:45

Każdy może iść do akademii jednak należy zdać jakieś egzaminy... Jeśli by je zdał to czemu nie może iść do akademii ? Tak jak było przykładowo w bleach, rukia i renji nie poszli do akademii bo spotkali shinigami tylko dla tego że chcieli iść, uznali to za swoją "drogę". Jeśli dobrze pamiętam Shinigami był zadowolony ale nie dał im papierka "idź do akadmeii bo masz energie".



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Wto 3 Sie 2010 - 16:33

''mogłem stwierdzić, że Hiyori jest jedynie"
Cos przeoczyles.

"miałem wielu kolegów i koleżanek, niektórzy z wyższych sfer, niektórzy z niższych"
W Rukongai sa`tylko nizsze sfery.

Historia mnie nie zachwycila, ale tym razem bez veta.

Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Wto 3 Sie 2010 - 16:37

Tsuna chodziło mi o wyższe sfery jak na Rukongai, ale dopiszę to i poprawię to imię.

Edit@
Poszło kilka zmian co do uwag Tsuny, i Kamys.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Czw 5 Sie 2010 - 21:22

Piszesz do mnie kolejne PM żebym sprawdziła i chyba sobie ze mnie po prostu żartujesz z tymi poprawami tak... ? Tym razem już nie pokaże co bo już za dużo razy to robiłam. Szukaj sobie, bo ja już nie mam sił wytkania tego samego x razy.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Czw 5 Sie 2010 - 22:38

Poprawione
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Pią 6 Sie 2010 - 12:53

Nie mogąc się nigdzie za bardzo niczego doczepić. Chcę widzieć to odgrywanie tego erotomana... :).

AKCEPT


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz


avatar


Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   Pią 6 Sie 2010 - 12:56

Dziękuje :)....Spokojnie postaram się
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Himuro Ayumu(Shinigami)   

Powrót do góry Go down
 
Himuro Ayumu(Shinigami)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog