IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 ruiny szpitala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: ruiny szpitala   Nie 8 Sie 2010 - 20:55


Niemala parcela, na ktorej kiedys stal szpital. W niewyjasnionych do konca okolicznosciach zawalil sie i teraz lezy tutaj nieuprzatnieta sterta gruzu. Ze wzgledu na wlasciwosci miejsca zdarza sie tu spotkac zablakana dusze, ktorej poscigu zaprzestal hollow. Mozna sie spodziewac, ze z czasem bedzie to zjawisko coraz czestsze.

Wydarzenie, w ktorym rumowisko powstalo.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: ruiny szpitala   Nie 8 Sie 2010 - 21:13


< http://bleach.iowoi.org/obrzea-miasta-f58/okolica-zakadu-psychiatrycznego-t701-60.htm#41724

Korin-san filler #0002 #0010

Z daleka rzuca Ci sie w oczy wyrwa w miejskiej zabudowie. Mozna by pomyslec, ze trwaja tam jakies prace i za niedlugo pojawia sie zurawie, by wypelnic te luke. Nic takiego jednak nie ma miejsca. Pare przecznic od gruzowiska pojawia sie, na razie jeszcze slabe, ale drazniace uczucie niepokoju. Wydaje sie, ze relacja moze byc prawdziwa.

Spoiler:
 
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: ruiny szpitala   Nie 15 Sie 2010 - 8:40

Korin powoli wkroczył między porozrzucane fragmenty gruzu. Brwi mężczyzny ściągnęły się nieco, gdy ten spokojnie obrzucił okolicę chłodnym i analitycznym spojrzeniem swych oczu. Cóż to za uczucie? Jakie jest jego źródło? Cóż, odpowiedź na te pytania musi się znajdować gdzieś pomiędzy zwałami gruzu. Na razie Yubi skupił się na badaniu tutejszego reiatsu pod kontem jakichkolwiek dostrzegalnych anomalii. Skoro Puści tak bali się tego miejsca to zdecydowanie coś było nie w porządku...
-Jaka jest Twoja historia, hm?-Mruknął cicho Korin wyraźnie kierując pytanie do zwłok dawnego szpitala.
Ciekawe, czy w tym miejscu uda mu się spotkać duszę osoby, która zaginęła w katastrofie...o ile rzecz jasna spotkała ją śmierć. Udając dobrego, widzącego zagubione istoty duchowe człowieka mógłby w końcu wyciągnąć od ducha sporo przydatnych informacji, czyż nie?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: ruiny szpitala   Pon 16 Sie 2010 - 14:25


Korin-san filler #0002 #0011

Zblizajac sie coraz bardziej czules rosnacy niepokoj. Denerwujacy, jak kamyk w bucie. Jak uczucie swedzenia, ktorego nie mozesz dokladnie zlokalizowac, wiec tym bardziej sie podrapac. Niby taki zwyczajny dla Ciebie widok. Gruzy, ktore tyle razy sam produkowales. Tym razem cos w nich budzi w Tobie te fragmenty Twego jestestwa, do ktorych istnienia nigdy bys sie nie przyznal. Czyzby strach? Nie... strach ma zawsze racjonalne podstawy. Wiec lek? Aura tego miejsca zdaje sie Ci uragac. Ty, ponoc potezny arrancar... niczym jestes wobec pierwotnego chaosu. Jestes nagi i bezbronny. Szczezniesz tu. W meczarniach. Potepiencze wycie przewiercajace mozg, przyprawiajace o bol zebow. Nie, to tylko zludzenie. Chwilami na ulamek sekundy caly swiat jakby oddalal sie i ginal za horyzontem. Energia emanujaca od tych ruin niepodobna jest do niczego, z czym miales w czasie swej egzystencji do czynienia. Nie potrafisz uchwycic jej wzorca. Nic dziwnego, ze skoro arrancar zle sie tu czuje, to zwykly hollow nie podchodzi blizej. Nie widzisz w okolicy zadnego ducha. Jesli nawet jakis byl, bo przeciez niepodobna, zeby czlowiek przezyl pol roku pod gruzami, to albo stad poszedl, albo zostal odeslany przez shinigami. Mogl tez zostac pozarty. Kto wie, czy efekt powstal bezposrednio po katastrofie.

Spoiler:
 
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: ruiny szpitala   Nie 22 Sie 2010 - 7:41

Korin zaklął w myślach. Co jest nie tak z tymi cholernymi ruinami? Do licha, był arrancar! Jak to więc możliwe, że aura epatująca od żałosnych brył kamienia ma na niego tak silny wpływ? Dlaczego jego serce kołatało w piersi niczym przestraszony ptaszek w klatce? Z jakiego powodu jego oddech był przyspieszony, a usta wysuszone niczym czerwone skały na australijskich pustkowiach?
Im dłużej Yubi spacerował po tych przeklętych ruinach, tym bardziej utwierdzał się w zdaniu, że w tym miejscu stało się coś naprawdę dziwnego. Cóż, cokolwiek to było najpewniej miało epicentrum w samym środku budynku. Wszak gdyby emanacja tak potężnej siły miała miejsce w bocznej części szpitala to część przeciwstawna do niej powinna być w znacznie lepszym stanie. Poza tym w takim wypadku najpewniej ucierpiałyby także inne budynki. Może układ gruzów coś Korinowi podpowiadał? Może jego bystry, choć nieco przytłoczony mroczną aurą miejsca umysł zdołał coś wyłapać? Starając się zachować czujność i jak najdokładniej poszukiwać poszlak arrancar powoli zmierzał ku centralnej części ruin.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: ruiny szpitala   Pon 23 Sie 2010 - 8:03


Korin-san filler #0002 #0012

Przygladajasz sie ruinie starajac wyciagnac jakies wnioski. Z pewnoscia na swiezo wygladalo to chociaz odrobine inaczej, a stan ow zaburzyli najpierw ratownicy wyciagajacy pacjentow i personel, a pozniej robotnicy, ktorzy mieli za zadanie tu posprzatac. Zalozyc mozna jednak, iz obie ekipy psuly pierwotny uklad w miare wszedzie tak samo. Oceniasz, ze budynek musial sie walic wlasciwie caly na raz. Tak, jakby profesjonalnie rozlozono w nim ladunki wybuchowe i zdetonowano wszystkie jednoczesnie. Patrzac na calosc parceli nigdzie nie widac, aby gdzies gruzu bylo wiecej, czy jakas sciana przewalala sie bardziej w te, czy inna strone. Zaden kawalek z tych lezacych na wierzchu nie jest wiekszy, niz pare metrow kwadratowych. W dodatku ponoc nie bylo ofiar, co juz doprawdy przy tych rozmiarach budynku i wielu oslabionych choroba ludziach powinno byc wrecz niemozliwoscia. Przechadzajac sie i walczac z nieopuszczajacymi Cie ani na moment podszeptami leku wyczules w pewnym miejscu jakby nieco odmienna wibracje. Odsunales noga kawal blachy i kilka cegiel. Pod spodem lezal niewielki przedmiot. Wyglada, jak przenosny odtwarzacz muzyki. Masz wrazenie, ze to on wprowadza dysonans do otaczajacego Cie promieniowania. Z jednej strony nie emanuje takim lekiem, jak kazdy kamien tutaj, z drugiej jakby byl przez to jeszcze gorszy.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: ruiny szpitala   Czw 30 Gru 2010 - 22:20


Jako, iz Korin wybral forumowe zaswiaty, dopisuje koniec historii w wersji skroconej.

Korin-san filler #0002 #0013

Yubi Korin rozejrzal sie czujnie po otoczeniu, ale nic nie wskazywalo, by ktokolwiek byl swiadom jego obecnosci w tym miejscu. Przygladal sie przez chwile przedmiotowi. Niby zwykly gadzet, jakich pewnie jest duzo wiecej w rumowisku, ale skoro wyroznia sie w tym dziwnym miejscu, logicznym jest wniosek, iz moze miec jakies znaczenie. Schylil sie, by go podniesc. Nie zajmuje wiele przestrzeni, wiec nie szkodzi zabrac na wszelki wypadek. Moze espada w swym laboratorium dowie sie wiecej na jego temat. Minelo moze kilka sekund, gdy dlon zaczela palic, jakby wyciagnal nia z pieca roztopiony pret, a nie podniosl z ziemi kawalek elektroniki. Z pod nog poderwal sie kawal betonu i uderzyl go w czolo. Co jest? Korin zwymiotowal. Ogarnela go fala histerii. Instynktownie odrzucil przedmiot, ktory ciagle palil, jak ogien. Skupil resztki woli i uwalniajac lawinowo reiatsu staral zapanowac nad soba. Udreczony umysl nie wzial nawet pod uwage, ze to blyskawicznie zaalarmuje Soul Society i kazdego w okolicy, kto choc troche ma pojecie o innej stronie swiata. Zreszta, czy to wazne, kto sie dowie, jesli alternatywa bylo wic sie, jak nedzny robak? Udalo sie. Ten niemy krzyk na pewno powiadomil o jego obecnosci kogo nie trzeba, ale trudno. Nalezalo sie spodziewac, ze ta misja nie bedzie milym spacerkiem. Wstal z kolan i popatrzyl na poparzona reke. Cala dlon i przedramie niemal do lokcia byly poczerniale, a uczucie jakby ktos powbijal w nie igly. Opanowal drzenie i wyostrzyl zmysly. Katem oka zauwazyl blysk. Na dachu budynku stala jakas postac prawdopodobnie patrzac w te strone. Czyzby tak szybko ktos sie zjawil? Nie emanowal zadna szczegolna energia, ale glupota byloby to lekcewazyc. Zwlaszcza, iz mialo byc bez swiadkow. Yubi Korin blyskawicznie podarzyl w jego kierunku kumulujac reiatsu. Potencjalna konfrontacje trzeba bedzie zakonczyc jak najszybciej. Nieznany osobnik nie czekal jednak na niego. Do masztu, przy ktorym stal przypiety byl blyszczacy kawalek papieru. Polaroidowe zdjecie - Yubi Korin posrodku gruzowiska. Niedobrze. Wskazywalo to na swiadome dzialanie i jakis cel, o ktorym Yubi nie mial w tej chwili najmniejszego pojecia. Niewatpliwie nalezalo sie spodziewac, iz ten ktos pojawi sie w przyszlosci. Niewykluczone, iz w najmniej dogodnym momencie. Oderwal zdjecie, a te momentalnie splonelo w jego palcach wprawiajac w jeszcze wieksza irytacje. To tez na pewno mialo jakies znaczenie. Gdzies niedaleko rozblyslo reiatsu i zaczelo zblizac sie z duza predkoscia. Shinigami! Nie chcac ryzykowac dalszego demaskowania i tak juz nadszarpnietej misji Korin otworzyl gargante i przeszedl na przyjazny piasek Hueco Mundo.

- Yubi Korin! Gdzies Ty bywal? Jak Ty wygladasz? - glos przelozonego wyrazal szczere zdziwienie i odrobine dezaprobaty - Doprowadz sie do porzadku i przyjdz opowiedziec, jak Ci poszlo.
Prezencja faktycznie odlegla byla od elegancji. Odsiezajaca kapiel i czyste ubranie nieznacznie poprawily humor. Niestety nie udalo mu sie zregenerowac reki. Godzine pozniej zdal relacje z wizyty w swiecie zywych. Espada sluchal z uwaga kazdego szczegolu, a gdy Korin skonczyl wykrzywil usta w zagadkowym usmiechu. Pokiwal glowa pare razy, a usmiech robil sie coraz szerszy przy kazdym kiwnieciu.
- Doskonale sie spisales Yubi, doskonale. Wlasnie tego potrzebujemy w obecnej chwili. Kiedy tylko wykorzystamy wiedze, ktora przyniosles posiadziemy potege, ktorej swiat jeszcze nie widzial...
kan filler #0002

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: ruiny szpitala   Today at 8:28

Powrót do góry Go down
 
ruiny szpitala
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com