IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 4/3
Kovacs - 1/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Benorn - 1/2


Share | 
 

 Stephen Stilles

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Arxel





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Stephen Stilles   Sob 2 Paź 2010 - 0:06

Imię: Stephen
Nazwisko: Stilles (Nie zna swojego imienia i nazwiska)
Profesja: Dusza
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36
Waga: 105 kg
Wzrost: 220 cm

Wygląd:


Charakter: Stephen Stilles jest człowiekiem, z którym zdecydowanie miło się przebywa. Jest tolerancyjny, optymistycznie nastawiony do świata i zawsze pomoże ci jeśli będziesz tego potrzebował. Lubi leniuchować, a jeśli już musi coś robić to najlepiej coś co go rozbawi. Jest pacyfistą i jeśli może stara się unikać walki. Nie ma żadnych ustalonych z góry wartości moralnych i kieruje się tym co w danej chwili wydaje mu się słuszne. Nie jest jakiś bardzo odważny, ale nie ucieknie jeśli ma szanse zrobić to co chce. No i najważniejsze: Kocha muzykę.

Historia:

*Przed trafieniem do SS. Dla ewentualnego MG i może zmieniać jak chce. W końcu ja tego nie pamiętam*

Dzieciństwo... jakie dzieciństwo? O czym tu pisać. Tak jak każdy normalny człowiek Stephen chodził do szkoły i miał przyjaciół. Jedyne co może być ważne to to, że już od maleńkości wykazywał zainteresowanie muzyką i intrumentami. Można by też wspomnieć, że mieszkał w małym miasteczku jakieś 50 kilometrów od Nowego Jorku, miał 1 osobę młodszego rodzeństwa, matka zajmowała się domem, a ojciec pracował w jakiejś korporacji.

Wiek nastoletni to już zupełnie inna sprawa. "High School" pełną gębą. Tam pierwszy raz próbował alkoholu i narkotyków, pierwszy raz spędził noc z dziewczyną (i chłopakiem też) i w ogóle tak jak dla każdego był to chyba jeden z ważniejszych okresów jego życia. Ale zacznijmy od początku. Stilles, który miał wtedy jeszcze na imię Mike trafił do szkoły, o której mówimy przeniesiony z innej placówki, którą zniszczyło tornado. Jakoś tuż po pierwszej lekcji trafił na kilku miejscowych mięśniaków, którzy go pobili. Bo był nowy i im się nie spodobał. Chociaż pobili to w sumie złe słowo, bo Stephen uznał to za remis, gdyż ostatni z trójki musiał odciągać swoich dwóch nieprzytomnych kolegów. W każdym bądź razie Mike trafił do dyrektora bo uznano, że to on sprowokował bójkę. Kiedy przyszedł przed gabinet dyrektora zauważył, że na ławce obok drzwi siedzi jakaś dziewczyna. Usiadł obok niej.

"Hej, jestem Mike" "Ten z transferu? Cześć jestem Emily. Whoa, co ci się stało?" "Nic takiego, wywołałem bójkę" Mike uśmiechnął się " Pierwszego dnia? Nieźle... wiesz co, może zostaniemy kumplami?" "Spoko".

I tak poznał Emily. A potem jej przyjaciół, Toma, Jane, Patricka i Josha. Razem stanowili zgraną paczkę. Ba, okazało się nawet, że Emily, Josh i Jane grają odpowiednio na perkusji i basie, a Jane ma "dobry" jak na nastolatkę wokal. Kiedy Mike przyznał się, że nawet nieźle daje sobie radę z gitarą postanowili założyć zespół. W końcu bycie w zespole zawsze sprawia, że każdy w szkole uważa, że jesteś fajny. A prawdę mówiąc nasza zgrana paczka przyjaciół była uważana raczej za grupę geeków/odludków. I w sumie to była prawda. W każdym bądź razie wkrótce odbyła się pierwsza próba "Recettear", na której okazało się, że grają do bani, ale to nie miało znaczenia bo i tak kiedy ogłosili się społeczności szkolnej zaczęto zapraszać ich na imprezy. Ten okres życia był mega świetny. Byli lubiani i każdy chciał ich znać. Każdy chciał, żeby zagrali akurat na jego domówce. Życie paczki też stało się dużo ciekawsze. Płeć przeciwna zaczęła się nimi dużo bardziej interesować, a grono znajomych powiększyło się o kilka twarzy.

Tylko, że potem wszystko zaczęło się psuć. Po jednej z imprez Mike obudził się w łóżku z Emily. Niby się to już zdarzało bo na imprezach zawsze brakuje miejsca do zaśnięcia, ale pierwszy raz byli nadzy. Kiedy jadł śniadanie powoli przypominał sobie co się działo wieczorem. Oboje byli mocno pijani i Emmy szepnęła mu do ucha, że od czasu kiedy go poznała zawsze ją kręcił. No a po tym dość szybko znaleźli się w łóżku (Jak dla Mike'a było całkiem nieźle). Później zaprosił ją do kina i na pizzę, wszystko sobie obgadali i oficjalnie zostali parą. Tylko, że wtedy Tom stał się jakiś pochmurny (zazdrość ). Na imprezach gdzie spotykali się całą paczką zaczynał awantury i stawał się nie do zniesienia. Jego nastrój udzielał się całej grupie i po pewnym czasie Josh i Jane (którzy też byli parą) także zaczęli trzymać się bardziej na uboczu. Potem przestały się odbywać próby i po pewnym czasie paczka się rozpadła. Nie to żeby przestali być przyjaciółmi, ale po prostu każdy miał od tego czasu swoje życie. Potem Emily pokłóciła się ze Stephenem bo chciała reaktywować zespół (a on nie) i po jakimś czasie się rozstali. Zbliżał się koniec szkoły i wtedy się stało! Jane została porwana! Przez tych palantów z Leasons High! Josh ruszył jej na ratunek dzwoniąc wcześniej po pomoc do każdego z paczki. Zebrali się wszyscy razem i ruszyli do szturmu! Kiedy pokonali już wszystkich "mid-bossów" i dotarli na szczyt wrogiej szkoły, znaleźli porywacza. Josh zrzucił go z dachu kopem z obrotu, paczka zebrała monety w które zamieniły się ciała przeciwników i ruszyła na pizzę.

A potem Mike obudził się w szpitalu psychiatrycznym. Powiedzieli mu, że już jest zdrowy i że to cud po szoku który przeżył. Duży zawód miłosny, a potem śmierć przyjaciela i kogoś z rodziny może wprowadzić kogoś w szaleństwo na całe życie. Zwłaszcza, że Mike miał wtedy tylko 17 lat.
Sprzed szpitala odebrali go rodzice. Cieszyli się, że odzyskali chociaż jedno ze swoich dzieci. Nawet jeśli minęły aż 3 lata od wypadku. Sam Stephen odwiedził grób martwego członka rodziny tylko raz. Kiedy już się wypłakał zdecydował się zapomnieć o tym, że miał rodzeństwo. Dokończył naukę i ruszył w dorosłe życie. Ponownie dołączył do zespołu (tym razem byli dużo lepsi) i żył w samotności między jednym koncertem, a drugim. Między kolejnym papierosem, dziewczyną (a czasem chłopakiem), drinkiem. Aż pewnego zimowego dnia trafił na pijanego kierowcę.

*Pamięć Postaci*

Ostatnia rzecz jaką pamięta "Stephen" to jasne światła które go oślepiły i muzykę za słuchawek w uszach (http://www.youtube.com/watch?v=LxZXAFJOvg0). Potem obudził się... gdzieś? Niezbyt pamięta gdzie, ale obok niego przebiegli ludzie w czarnych szatach i przecieli wpół coś co chciało go zjeśc... a potem bezczelnie przywalili mu z rękojeści miecza.

Obudził się w Soul Society. Potem... niewiele pamięta. To chyba przez ten wypadek. W każdym razie kolejny ciąg wspomnień zaczyna się od momentu kiedy znalazł gitarę. A może ją ukradł? Nie pamięta. Ważne, że wtedy coś w nim drgnęło, a następnie zaburczało mu w brzuchu. Był głodny. I TO JAK! A jedzenie kosztowało. Postanowił zarobić w jedyny sposób jaki znał czyli grając. Początkowo wszyscy go olewali (oprócz dzieciaków, które lubiły słuchać), ale pewnego dnia obok niego przeszedł ktoś lepiej ubrany i dał mu dość sporą sumę prosząc by zagrał coś specjalnie dla niej (Bo to była ona). Kiedy to zrobił podziękowała mu i odeszła. Następnego dnia odwiedzili go shinigami (teraz już wiedział kim są). Z plotek innych sądził, że coś mu zrobią, ale oni też "poprosili" żeby im coś zagrał. Wtedy, w ich obecności, znowu coś się w nim poruszyło i zagrał. Zdziwił się tym, że z tego drewnianego instrumentu wydobywają się rockowe dźwięki, ale grał. Nie przeszkadzało mu to, że inni nienawidzą tych ludzi w czarnych ubraniach, dla neigo liczyła się muzyka. Kiedy skończył ci spojrzeli na niego dziwnie, podziękowali za to "nietypowe doznanie" i odeszli ( I nic nie dali ). Tego wieczora ktoś z dzielnicy zrobił mu w nocy "wjazd na chatę" za zadawanie się z shinigami. Pobili go i zniszczyli jego ukochany instrument.

Po tygodniu znowu odwiedzili go shinigami. Tym razem był z nimi ktoś po kim czuło się, że jest dużo silniejszy. Tym razem dość miło poprosili o koncert. Kiedy wytłumaczył czemu nie może dostarczyli mu gitarę. Niemal z ukłonami przyjął od nich instrument i zagrał. Muzyka znowu była inna niż powinna. Wszyscy z nich słuchali oprócz tego nowego. On tylko mruczał coś pod nosem i kiedy Stephen skończył zabrał go na stronę. Zapytał się czy nie chciałby trenować w akademii bo ma talent... ale Stilles nie chciał. Było mu dobrze tu gdzie był, mógł nie przejmować się niczym i grać. Mężczyzna wyglądał na zasmuconego, ale nie zareagował gwałtownie. Westchnął tylko i po chwili zapytał się Stephena czy w takim razie nie chciałby trenować razem z nim w ramach zapłaty za koncerty. Na to muzyk zgodził się od razu.

Potem wspomnienia znowu się urywają i Stephen widzi jak ten silny mężczyzna, jego przyjaciel przed czymś go zasłania, chyba przed jakimś zaklęciem, a następnie rozcina coś przed sobą mieczem. Potem pomaga Stillesowi spowrotem dostać się do domu, a następnie znika. Po kilku tygodniach zaniepokojony muzyk zostaje obudzony przed drobną kobietę z insygniami pułkownika. Ta bez słowa podaje mu list i pakunek po czym odchodzi.

"Drogi Stephenie. Jeśli czytasz ten list oznacza to, że moje przypuszczenia były słuszne. Nie żyję" (chwila na łzy bohatera) "Wybacz, że nie pożegnałem się z tobą, ale nie lubię łzawych scen. Wiedziałem co robię kiedy cię osłoniłem, ale byłeś mi drogi. Wytłumaczyłem władzom co się stało i co zrobię więc o to się nie martw. Na pożegnanie zostawiłem ci ostatni prezent, to co po tobie było dla mnie najważniejsze. Mój miecz. Mi nie udało się nawiązać z nim kontaktu, ale ty masz talent. Może tobie uda się otworzyć jego wnętrze i poznać jego imię. Żegnaj, Stephenie"

I w ten sposób Stephen znowu był sam. Może to śmieszne, ale kiedy znów zaczął coś pamiętać było już 2 tygodnie po otrzymaniu listu, a on jakoś się trzymał. I miał całe nieśmiertelne życie przed sobą.


*Uzupełnienie tego co działo się w Soul Society - Dla MG. Też do dowolnych zmian*

Po wypadku Stephen został duszą i na dodatek dość szybko na jego trop trafił jakiś Hollow. Na szczęście dla niego shinigami znaleźli go szybciej niż potwór, zatłukli go, a następnie odesłali muzyka do Soul Society. Gdy tam trafił zaopiekowała się nim pewna para starszych ludzi. Wytłumaczyli mu, że bardzo przypominał im ich własnego syna, którego nie udało im się odnaleźć w tym świecie. Razem z nowymi rodzicami ciężko pracował i żył raczej spokojnie. Pewnego wieczoru wygrał dość sporą sumę pieniędzy w kości i kupił sobie za nią gitarę. Przypomniał sobie, że za życia był muzykiem i postanowił znowu ćwiczyć grę. Kiedy spróbował pobudził swoje reiatsu. Następnie chcąc zarobić zaczął grać na ulicy. Tam spotkała go pewna szlachcianka która po wysłuchaniu go poleciła jego muzykę shinigami, których znała. Kiedy ci poprosili go o koncert z jakiegoś powodu bliskość tak dużej, skumulowanej ilości energii ponownie pobudziła jego energię i wyzwoliła zaklęcie. Po koncercie shinigami zameldowali swojemu przełożonemu o tym, że znaleźli kogoś kto byłby doskonałym kandydatem do ich oddziału. Następnie razem z nim odzwiedzili Mike'a i znowu udało mu się użyć techniki. Wtedy Chiba (bo tak się zwał ten przełożony) wiedział już, że Stilles musi się u nich szkolić. Poza tym Stephen był bardzo przystojny. Kiedy muzyk odmówił Chiba uznał, że w końcu go przekona, a na razie zacznie z nim trening żeby czegoś go nauczyć. Spotykali się dość często i dość szybko się zaprzyjaźnili (a w krótkim czasie zostali nawet kimś więcej). Shinigami nauczył Stephena naprawdę dużo i w końcu uznał, że dobrze byłoby pokazać mu na czym polega jego praca, by zachęcić go do wstąpienia do akademii. Postanowił zabrać go na walkę z Pustym. Kiedy dotarli na miejsce w którym grasował jeden z nich wszystko poszło nie tak. Okazało się, że potworów jest aż czwórka i to posiadających dość niebezpieczne umiejętności. Na dodatek kiedy Stephen próbował użyć jednej z technik których się nauczył coś poszło nie tak i zamiast celu zranił swojego przyjaciela. Dość mocno. Potem stracił czucie w nogach i upadł. Chiba mimo ran radził sobie z przeciwnikami, ale gdy został tylko jeden, który postanowił zaatakować jakąś techniką Stephena rzucił się by go zasłonić. Po zabiciu ostatniego Hollowa zamiast udać się prosto do medyka najpierw odtransportował Stillesa do domu. Kiedy dotarł do Seretei było już za późno. Malutkie żyjątka będące częścią Pustego, którego pokonał zniszczył zbyt dużą część jego organizmu. Gdyby nie był tak głupi i od razu po akcji ( która sama w sobie była ryzykowna) zgłosił się do lekarza może miałby szansę. Teraz zostało mu może kilka dni życia. Kiedy przemyślał wszystko zostawił list dla swojego przyjaciela, wyjaśnił co zrobił swojemu kapitanowi i poprosił o uszanowanie jego woli. Kiedy kapitan obiecał, że zrobi to czego chciał Chiba "młody" shinigami wrócił do swoich kwater i po prostu zasnął.

Po kilku dniach Stephen dostał list i miecz. Kiedy przeczytał wiadomość wpadł w rozpacz. Poszedł pić. Urwał mu się film. Chyba bił się wtedy z ludźmi, a potem całymi nocami szukał Pustych na których mógłby się zemścić (na szczęście dla siebie ich nie znalazł). Kiedy w końcu się opanował zrozumiał, że jego kochanek nie chciałby aby Stilles rozpaczał. Stephen postanowił od teraz żyć pełnią życia i spełnić swoje marzenia. Zostać kimś sławnym, odnaleźć zmarłe rodzeństwo, pokazać mieszkańcom Soul Society radość muzyki no i dobrze się bawić.


Fun Facts:
- Mimo luk w pamięci Stephen pamięta różne szczegóły. Na przykład to, że nie nazywa się Stephen Stilles. To imię nadał mu jego przyjaciel shinigami kiedy dowiedział się, że muzyk nie pamięta swojego.
- Mój bohater pamięta, że miał młodszą osobę z rodzeństwa, która zmarła. Szukał go/jej w SS, ale ciągle nie odnalazł (NPC/Gracz jeśli będzie jakiś chętny?)
- Jeśli się nie domyśliliście: Stilles jest bi.
- Gra głównie muzykę rockową lub dobre electro w stylu prodigy/pendulum/jacyś inni
- Chce zostać sławny w całym Soul Society i mimo, że sam tego nie pamięta sporo osób już teraz bardzo go lubi.
- Zostawiłem dziurę w historii postaci przed zostaniem duszą... bo lubię kiedy moje postaci są doganianie przez przeszłość. A w moje przeszłości jest dużo do wymyślenia dla MG
- Tak, ta postać była robiona jako "comic relief"

Ekwipunek:

Pieniądze: 3500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 5
Szybkość: 5
Zręczność: 5
Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16
Psychika: 6
Reiatsu: 10
Kontrola Reiatsu: 5

OGÓLNE

Udźwig: 60 kg
Prędkość (śr.): 5 km/h
Prędkość (max.): 20 km/h
PŻ (Punkty Życia): 50
PR (Punkty Reiatsu): 50


Techniki:

Atrybuty:
Poznane Hadou:
#24 - Hyaku Ken (Sto ostrzy)
#23 - Gyokaku (Ciężkość)
Poznane Bakudou:
#20 - Akai Tate (Czerwona Blokada)
Własne:
Heavy Beat - "To prawda, że nie znajdę tu gitary elektrycznej... ale to nie powstrzyma mnie przed graniem" - Koncentrując się na dźwiękach wydobywających się z jego instrumentu Stilles potrafi je zmienić/przyśpieszyć/whatever. Po prostu jest ludzkim mikserem dźwięku. Całkiem możliwe, że ta zdolność może być dużo silniejsza albo mieć jakieś zastosowanie bojowe, ale jak na razie nigdy nie było okazji/potrzeby by to sprawdzić.

Umiejętności:
- Artysta - muzyk
- Nadzwyczajna uroda (acz tu bardziej atrakcyjność)
- Kucharz
- Szanowany ??
- Właściciel Zabójcy
- Bogacz x2

Wady:
- Amnezja
- Niekontrolowane kidou
- Obsesja - Sława! Szerzenie chęci grania!
- Uzależnienie - Musi grać
- Twardy Sen
- Schizofrenik - Postacie z komiksów/filmów/gier. (Luke, jestem twoim ojcem/WESKEEER/Pata-pata-pon itp.)

Tja, chyba wszystko


Ostatnio zmieniony przez Arxel dnia Sob 2 Paź 2010 - 17:17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Stephen Stilles   Sob 2 Paź 2010 - 13:36

Arx, stary, od razu takie coś Ci powiem - wszystkiego jest trochę za mało. Historia na tyle lat przydałaby się gdzieś tak na... dunno, minimum 4-5 stron A4. A charakter... troszke więcej jeśli łaska

To tyle
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arxel





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Stephen Stilles   Sob 2 Paź 2010 - 17:26

UPDATED LIKE THE FIST OF THE MOTHERFUCKING NORTHSTAR!

Ważne:
- Moja postać jest zwykła duszą. Nie ma jakiejś mega porywającej historii jak inne klasy. A ja nie lubię rozpisywać się o codzienności/powtarzalnych rzeczach. Więc historii raczej nie rozbuduję. Jeśli MG uznają, że jest zbyt krótka - Trudno, najwyżej tu nie pogram

- Charakter: Nie będę go bardziej rozpisywał. Szerzej: Nie będę sam nic dalej uzupełniał. Jako gracz lubię tworzyć charakter postaci w czasie rozrywki (W końcu kiedy ja zmieniam świat to on zmienia mnie) więc wolę w charakterze zawrzeć tylko najważniejsze cechy postaci. Jeśli jednak jakiś MG wolałby szerszy charakter to mogę go uzupełnić ALE! na zasadzie, że MG pisze jakich cech charakteru według niego brakuje, a ja to uzupełniam. Jak nie pasuje: Trudno, ja nie lubię gier które psują mi dobrą zabawę przez ograniczanie mnie.

A tak poza tym to wszystko wezmę na klatę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Stephen Stilles   Sob 2 Paź 2010 - 18:20

Dla mnie jest ok historia, bo to nie wg mnie nie ma być "kochany pamiętniczku..." i opisać z detalami całe życie. Tak też tu jest zaliczone u mnie.

Reszta też wygląda dobrze. Poza KP jest niezwyczajnie zwyczajna: bez skrajnych patologii, dzieciaków jedzących kulturystów itd.;p

AKCEPT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Stephen Stilles   Nie 3 Paź 2010 - 14:04

No cóż, po przeczytaniu tego wszystkiego daje swoje pomroczne bless. A czy znajdziesz MG ?


AKCEPT


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Stephen Stilles   Nie 3 Paź 2010 - 14:22

- Gra głównie muzykę rockową lub dobre electro w stylu prodigy/pendulum/jacyś inni
- Chce zostać sławny w całym Soul Society


Jako, iz Soul Society to klimat feudalnej japonii nie wroze mu sukcesu. Moze oczywiscie byc slawnym wariatem, ktory cos dziwnego wyprawia z instrumentami i nazywa to muzyka. Mniemam jednak, ze nie o taka slawe chodzi.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stephen Stilles   

Powrót do góry Go down
 
Stephen Stilles
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs