IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 3/3
Shadow - 1/1 | Kovacs - 0/1 Ekkusu - 3/3


Share | 
 

 Hideki Takudo (Shinigami)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

Ocena:
 Pozytywna
 Negatywna
 Neutralna
Zobacz Wyniki
AutorWiadomość
Yoshii





PisanieTemat: Hideki Takudo (Shinigami)   Sob 23 Paź 2010 - 23:17

DANE

Imię: Hideki
Nazwisko: Takudo
Profesja: Shinigami
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 16
Waga: 64 kg
Wzrost: 179 kg
Wygląd:

Hideki jest wysokim i dobrze zbudowanym młodzieńcem o jasnej karnacji. Z jego ciała najbardziej wyróżniają się jasnobrązowe oczy w których zawsze widać tą niezwykłą zaciekłość. Na jego ustach rzadko można ujrzeć uśmiech, a ten komu udało się rozweselić takiego ponuraka, może być z siebie dumny. Biało-beżowe włosy ułożone w niewielkie kolce podkreślają jego oczy, gdyż są prawie tego samego koloru. Na lewej piersi znajduje się niewielki tatuaż przedstawiający oko w dość "niecodziennym" wydaniu. Wokół niego widać spirale, które przykuwają uwagę tego znaku. Nosi na sobie uniform, który obowiązuje w akademii shinigami do której uczęszcza. Na nogach widnieją drewniane sandały obite metalową płytką od spodu.

Charakter:
Hideki jest na ogół spokojnym i cichym człowiekiem, który nie mówi dużo i bezsensu. Gdy ktoś mu podpadnie potrafi być złośliwy i odpłaca pięknym za nadobne. Jest on jedną z najbardziej ambitnych osób w całej akademii. Jest on osobą, która nie potrafi przegrywać, jeśli ma przegrać woli zginąć, gdyż nie może powstrzymać wstydu, jaki ukrywa wewnątrz siebie po przegranej walce. Kiedy znajduje się w nowym otoczeniu często próbuje się przystosować, ale bywa też tak, że inni przystosowują się do niego. Swoich przyjaciół i rodzinę traktuje z ogromnym szacunkiem i jest mu miło kiedy inni odnoszą się do niego z należytym szacunkiem. Często zakłada na siebie maskę emocji i tłumi je wszystkie, jednak wewnątrz siebie przeżywa niektóre sprawy bardzo głęboko i intensywnie. Walkę traktuje w dość nietypowy sposób, a mianowicie lubi walczyć, ale tylko z przeciwnikiem lepszym od niego, lub równym swojej sile. Szybko angażuje się w bitwy i nie daje czekać innym na pokazanie swoich prawdziwych umiejętności.

Ekwipunek:
- 2 Bokkeny,
- Mundur Akademii,
- Przybory do pisania.

Historia:

Była ostra zima, gdy w małej, biednej wiosce u podnóża góry, na której wznosiło się ogromne miasto – stolica prowincji, urodził się chłopiec. Jego rodzice bardzo cieszyli się z narodzin swego syna... Jednak ojcu nie dane było zajmować się długo swym pierworodnym… dostał wezwanie do armii, gdzie miał walczyć z rebeliantami, oraz wrogami z państw ościennych. Nie minął miesiąc, kiedy przybył oddział zbrojnych z kapitanem na czele, pod którym to miał służyć ojciec Hideki'ego.
Kilka lat później, gdy nastała wiosna, a młody Hideki bawił się z mamą na podwórku w ganianego, przybyło do nich kilkoro wojowników. Przestraszony chłopak schował się za mamą na ich widok, ci zaś niewzruszeni zachowaniem chłopca oznajmili:
- Bardzo nam przykro, droga Pani… ale Pani małżonek zginął w ostatniej bitwie. – mówił jeden z mężczyzn, a w jego głosie słychać było żal i smutek. Najpewniej nie chciał przekazywać im tej złej nowiny. – Nie odnaleźliśmy jego ciała… więc wciąż może żyć. Jednak nie był obecny w obozie podczas zbiórki…
Matka Hideki'ego nie chciała z początku w to uwierzyć. W końcu jej mąż, Raytashio, był wybitnym szermierzem… nie łatwo było go choćby drasnąć, a co dopiero zabić.
- Jak… gdzie… kto? – zapytała Shiari, a w jej głosie słychać było smutek, przeplatający się z niedowierzaniem. Na jej policzkach pojawiły się strużki łez. Schowany za nią chłopczyk nie wiedział co się działo, kiedy usłyszał smutną wiadomość. Stracił ojca… w tak młodym wieku nie rozumiał co to oznacza.
Mężczyźni w zbrojach pokręcili tylko głowami, dając kobiecie do zrozumienia, że nie wiedzą nic więcej. Nie chcieli już więcej nic mówić… pochylili głowy, żegnając się z Shiari, po czym odwrócili się i odeszli…
Matka zabrała Hideki'ego z powrotem do domu, cały czas płacząc. Spędzili kilka następnych dni zamknięci w domu, prawie nie wychodząc do osady… Starali się nie myśleć ani rozmawiać o tej sprawie, ale rzeczy Raytashio, pozostałe w domu, przywodziły im na myśl człowieka, który bardzo ich kochał…

Nauka…


Hideki osiągnął wiek, w którym mógł zacząć chodzić do szkoły. Shiari zbierała wcześniej pieniądze na tę okoliczność, bo w końcu przybory szkolne kosztują. Bardzo pomogło jej w tym sprzedaż rzeczy męża, oraz pieniądze, które dostała po jego śmierci… takie „ubezpieczenie”.
Szkoła znajdowała się w mieście na górze, niedaleko rodzinnej wioski Hideki'ego. Nie sprawiało mu problemów, że musi kawałek tam podejść… bardzo chciał to robić, ponieważ mógł wtedy być sam i rozmyślać spokojnie na różne tematy.
Nadszedł pierwszy dzień szkoły. Chłopiec z biednej rodziny czuł się dość nieswojo w towarzystwie innych, bardziej bogatych dzieci. Kiedy jeden z „elity” wśród uczniów podszedł i zaczął się naśmiewać z Hideki'ego, ów chłopczyk nie wytrzymał. Rzucił się na swojego rówieśnika z pięściami i pobił go. Od tamtego incydentu nikt nie ważył się doń nawet odezwać.
Minęło siedem lat, kiedy Hideki usłyszał o zajęciach nauki walki. Trochę zaskoczony był, że organizowane są takie zajęcia w szkole, ale już dawno chciał się nauczyć dobrze walczyć. Postanowił to jeszcze we wczesnym dzieciństwie, gdy usłyszał, że jego ojciec nie żyje. Chłopiec zapisał się na owe zajęcia. Już na pierwszych ćwiczeniach dowiedział się bardzo wiele o zasadach walki, sztukach, dzięki którym można łatwo zabić przeciwnika, samemu nie odnosząc ran.
Hideki bardzo ostro trenował za każdym razem, gdy tylko miał wolną chwilę. Czy w szkole, czy w domu, czy w drodze powrotnej… cały czas chciał stać się silniejszy, lepszy. Zwróciło to na niego uwagę jego kolegów i koleżanek z klasy i szkoły. Wiele dziewczyn ukradkiem podglądało chłopaka w chwilach jego treningów, wzdychały do niego. Jedna z owych dziewczyn postanowiła pogadać z młodym wojownikiem, więc zaczepiła go na polu niedaleko drogi z miasta do osady, gdy ten pakował swoje przyrządy do treningu.
- Przepraszam… jesteś Hideki Takudo, prawda? – zapytała niewinnym, lekko zestresowanym głosem. Młodzieniec spojrzał na dziewczynę, podnosząc się i podnosząc swój plecak z rzeczami.
- Tak… ale nie mam ochoty rozmawiać. – odparł ostro, odwracając się i odchodząc w kierunku swojego domu.
Następnego dnia w szkole dziewczyny gapiły się z rozmarzonymi oczami na Hideki'ego, gdy ten przechodził korytarzem lub siedział w klasie, czy na podwórku. Młody Takudo nigdy nie myślał o kolegach i koleżankach, nikt też nigdy z nim nie rozmawiał, aż do wczoraj. Nie rozmyślał jednak o tym… interesowała go tylko nauka…

Nowy oręż

Pewnego razu na zajęciach jego sensei poprosił go na osobność, żeby pogadać.
- Widzę, że robisz olbrzymie postępy. Jednak na tych treningach dalej nie zajdziesz. – powiedział mu jego nauczyciel, biorąc kartkę i zapisując na niej jakiś adres. – Udaj się pod ten adres… to mój znajomy kowal, wykuje dla Ciebie miecz, jaki będziesz tylko chciał. – dodał, wręczając młodzieńcowi kartkę i uśmiechając się szeroko.
Chłopak podziękował, gdy dowiedział się już, o co chodziło jego nauczycielowi. Sam też tak czuł - był najlepszy z grupy, nikt nie mógł mu zaszkodzić, nikt nie potrafił go nawet "drasnąć" na treningach. Udał się więc od razu do kowala pod wskazany adres.
Ujrzał starą chałupę, z której komina unosił się ciemno szary dym. Podszedł do ciężkich, drewnianych drzwi i zapukał w nie mocno. Szybko zostały otwarte, a w progu Hideki ujrzał starszego, rosłego, dobrze zbudowanego mężczyznę. Starszy mężczyzna został wcześniej poinformowany o przybyciu młodego Takudo i był ucieszony, że taki wspaniały, młody wojownik korzysta z jego usług.
- No więc… jaki miecz byś chciał, młodzieńcze? – zapytał kowal, wskazując ręką na ściany, na których wisiały przeróżne miecze – głównie katany, jednak były też i proste rycerskie ze starego średniowiecza, wielkie oburęczne claymory, szable, rapiery i inne.
- Nie zastanawiałem się nad tym… ale najpewniej katanę. – odpowiedział Hideki, wskazując na jeden z mieczy wiszących na ścianie. – Taką jak ta… taką długą, ponad 1,5m.
- To nie zwykła katana. Acz, jest jego odmianą… nazywa się No-Dachi. – sprostował go kowal, uśmiechając się i biorąc się do pracy. Młodzieniec wyjaśnił kowalowi, że chciałby, aby miecz nie był z czystego stopu żelaza, a ze srebra. Kowal przyjął to wyzwanie… w końcu pierwszy raz zdarzyło mu się robić miecz ze srebra. Jednak produkcja takiego była bardzo ciężka i odesłał Hideki'ego do domu. Kazał mu wrócić za parę dni.

Najemnik

Tak jak nakazał chłopakowi kowal, Hideki przyszedł po prawie tygodniu, aby odebrać zamówienie. Starszy mężczyzna był widocznie z siebie zadowolony, gdy wręczał mu miecz. Młody Takudo, podziękował kowalowi, zostawiając na blacie jednego ze stołów sakiewkę pełną pieniędzy… było w niej ponad 1.000 srebrników.
Nie czekając na nic, nastolatek pobiegł w ustronne miejsce, gdzie mógł wypróbować swój nowy miecz. Postanowił wówczas, że pora zacząć zarabiać. Szkoła nie stanowiła dla niego problemów więc zaczął myśleć o przyszłości. Jedynie nie myślał o rodzinie… nie chciał się wiązać z żadną dziewczyną i chyba każda w szkole o tym wiedziała, bo skończyły zaczepiać swoimi zalotami chłopaka.
Hideki zdecydował się zostać najemnikiem. Wiele się teraz słyszało o napadach rozbójników na ważniejsze firmy w mieście, oraz na grabieże wiosek. Więc gdy kogoś by tacy nękali, mógłby on nająć młodego najemnika, który jest najlepszy pośród rówieśników, a mało kto potrafi mu dotrzymać kroku. Nawet teraz, kiedy Takudo miał nową, dość sporych rozmiarów broń, był tak biegły we władaniu nią, że nikt nie mógł się doń nawet zbliżyć.
Nadszedł koniec szkoły. Hideki bardzo dobrze ją ukończył, z wysokimi wynikami egzaminów. Nim jeszcze chłopak opuścił miasto, zaczepił go pewien mężczyzna.
- Słyszałem, żeś bardzo dobry wojownik. Nie chciałbyś może nająć się u mnie? Dobrze zapłacę za robotę… – powiedział ów mężczyzna, nawet się nie przedstawiając. Hideki'emu nie podobało się to, że tak bezpośrednio zaczyna od interesów.
- Proszę wybaczyć chłopakowi z biednej rodziny… ale odpowiednie maniery powinny obowiązywać. Jestem Hideki… – odpowiedział mężczyźnie, wyciągając w jego stronę rękę, aby się przywitać. Mężczyzna uścisnął chłopakowi dłoń, również się przedstawiając:
- Jestem Jeruu… szef korporacji Destouruu, zajmującej się szkoleniem wysokiej klasy przedsiębiorców. Jednak ostatnio zaczął nas napadać pewien mężczyzna. Nie nadążamy z odbudową tego, co zniszczy. Razem z zarządem postanowiliśmy, żeby nająć wojownika, który by pokonał tego przestępcę. – wyjaśnił mężczyzna, patrząc na Hideki'ego zaciekawionymi oczami. – Więc jak? Przyjmiesz propozycję? – zapytał na koniec, cały czas patrząc tym samym, zaciekawionym wzrokiem.
Takeda zgodził się na robotę jako najemny ochroniarz w korporacji Destouruu. Wrócił do domu, do swojej matki z radosnymi wieściami, że udało mu się skończyć szkołę z dobrymi wynikami, oraz, że otrzymał propozycję pracy. Shiari nie podobał się pomysł, aby jej jedyny syn miał pracować jako ochroniarz i to w dodatku w takim czasie… jednak nic nie mogła zrobić… to była decyzja Hideki'ego.

Śmiertelna praca

Młody Takudo miał zacząć pracę wieczorem, w głównym budynku korporacji. Zjawił się tam jeszcze przed czasem, aby zapoznać się dokładnie z budową całego budynku. Kiedy nadeszła pora, został sam. Przechadzał się po całym terenie, pilnując, aby nikt nie wdarł się tutaj i nie narozrabiał.
Minęło pół nocy zanim przybył owy rozbójnik, o którym mówił Jeruu. Hideki spotkał go na jednym z placów. Nieznajomy od razu zaczął atakować młodego najemnika, lecz ten nie był z tych, co się łatwo poddają. Dobył swojej katany i odparł pierwszy atak wroga. Również następne kilka ataków nie sięgnęło ciała chłopaka, który doskonale blokował ciosy przeciwnika, lub od nich odskakiwał.
Przyszła w końcu pora na atak Takudo. Uniósł on katanę do góry i chwilę później już ostrze przecinało powietrze, zmierzając w ramię rozbójnika. Jednak on okazał się szybszy i gdy Takudo ciął mieczem rozbójnika, ten ugodził chłopaka swoim ostrzem pod żebra z prawej strony. Z początku rana wydała się niegroźna i Hideki odskoczył do tyłu, gotów do ponownego natarcia, jednak nie zdołał wykonać żadnego ruchu... jakby został sparaliżowany. Jego przeciwnik nie wyglądał na takiego, który miałby jeszcze walczyć… stał on spokojny, wyprostowany, przyglądając się młodzianowi.
- Ostrza moich broni… są zatrute. – oznajmił z lodowatym chłodem w głosie, po czym podszedł parę kroków do Hideki'ego. – Trafiłem w jeden z witalnych punktów. Nawet, jeśli rana nie była z początku bardzo groźna, to trucizna szybko rozejdzie się po twoim ciele… i umrzesz. – dodał zbir, zatrzymując się przy młodym najemniku.
Chłopak kiedy usłyszał, że w jego ciele teraz krąży trucizna, opuścił miecz na ziemie, podpierając się na nim, aby nie upaść. Mimo usilnych starań, Hideki nie utrzymał się na nogach i upadł, a pod jego na wpół martwym ciałem zaczęła tworzyć się kałuża krwi. Pewne było, że nie podniesie się… nie miał siły choćby ruszyć ręką, a co dopiero wstać… jego koniec był nieubłagany i zbliżał się coraz większymi krokami. Jego przeciwnik kucnął na chwilę przy nim, po czym zniknął, odbiegając w nieznanym Hideki'emu kierunku.

Nowe życie...


Hideki trafił do Rukongai w Społeczeństwie Dusz. Był to jeden z biedniejszych okręgów południowej strefy. Od razu zaczął szukać jakiegoś sposobu, aby się stąd wyrwać… Usłyszał o Akademii Shinigami, w której szkoli się Bogów Śmierci. Jeden z nich nawet odwiedzał Rukongai, do którego trafił Takudo.
Nie czekał długo… zapisał się do Akademii.

Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI

Atrybuty:
Siła: 8 = 5 +2(wolne) +1(płeć)
Szybkość: 8 = 5 +3(wolne)
Zręczność: 5 = 5 -2(płeć) +2(wolne)
Wytrzymałość: 8 = 5 +2(wolne) +1(płeć)
Inteligencja: 6 = 5 +1(wolne)
Psychika: 5
Reiatsu: 6 = 5 +1(wolne)
Kontrola Reiatsu: 7 = 5 +2(wolne)

OGÓLNE


Udźwig: 80 kilogramów
Prędkość (śr.): 20 [km/h]
Prędkość (max.): 26 [km/h]
PŻ (Punkty Życia): 80
PR (Punkty Reiatsu): 42

Techniki
Magia: Można na początek wybrać tyle zaklęć ile posiada się inteligencji/3(dla duszy - /4; w przyszłej grze to już się nie liczy). Musimy spełniać ich wymagania - maksymalny poziom zaklęcia, które jesteśmy w stanie poznać = inteligencja*2 (dla duszy 1,5). Na początku nie można wybrać zaklęcia o poziomie wyższym niż 50.
Kidou mogą się nauczyć tylko dusze i Shinigami, Magia Quincy jest zarezerwowana tylko dla Quincy.

Atrybuty:
Poznane Hadou:
- #4 - Byakurai (Biała Błyskawica)

Poznane Bakudou:

- #8 - Seki (Odepchnięcie)

Umiejętności:
- Maskowanie Reiatsu
- Regeneracja
- Ulubiona Broń

Wady:
- Twardy sen


Ostatnio zmieniony przez Yoshii dnia Nie 24 Paź 2010 - 17:19, w całości zmieniany 6 razy (Reason for editing : Poprawki)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hideki Takudo (Shinigami)   Sob 23 Paź 2010 - 23:26

Przyznam się że historii nie przeczytałam, ale za sam charakter masz już negatywa .



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshii





PisanieTemat: Re: Hideki Takudo (Shinigami)   Sob 23 Paź 2010 - 23:32

Nie rozumiem czemu przed przeczytaniem historii od razu dałeś negatywa, rozumiem, że to forum jest rządne perfekcji, ale bez przesady, zanim dasz negatywa postaraj się przeczytać wszystko, poprawiłem nieco charakter. Dziękuję...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Hideki Takudo (Shinigami)   Sob 23 Paź 2010 - 23:36

To proste, już teraz wiesz co masz do poprawy a nie wiem kiedy całą kartę zdołam poczytać. Sądzę że na historii też się zatrzymam... PS charakter dalej jest słaby, zasadniczo to samom mogę powdzierać o wyglądzie



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshii





PisanieTemat: Re: Hideki Takudo (Shinigami)   Sob 23 Paź 2010 - 23:55

Poprawione, robione od 0 (charakter i wygląd).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Hideki Takudo (Shinigami)   Nie 24 Paź 2010 - 20:13

Wygląd i charakter - ok
Historia:
Nie trzyma się kupy, jacy rozbójnicy i napady na firmy, jaka rebelia i wojska ? To przypomina pomieszanie XIX i XX wiecznej Japonii. Zdecyduj się na jeden okres, bo to jest masło maślane.


NEGATYW


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salvatore Hikai





Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Hideki Takudo (Shinigami)   Nie 24 Paź 2010 - 21:09

Wiek:16 lat

Długość historia przybliżona do wieku, moim zdaniem masz ją troszkę za dużą, nawet jeśli jest podzielona na etapy, za bardzo się rozpisałeś- ale to nie koniecznie musi być wada.

Oczywiście- wyrażam tylko swoją opinię. Widać że jesteś zaangażowany w to co robisz i widać że używasz wyobraźni i chcesz wykazać się oryginalną historią.

Przepraszam, ale może moja wypowiedź skłoni mistrzów, to spoglądania z innej strony, ze strony gracza i jego starań.

// Nie skloni. Mistrze sa uparte i niereformowalne. Obsobacza, jak zwykle.
// Ne sadzilem, ze zobacze kiedys krytyke "za dluga napisales historie".
// Tsuna


Karta Do poprawy- wszystko da się zrobić

Statystyki- sprawdziłem są ok.
Umiejętności, Techniki- również

Nie dopatrzyłem się tam żadnego błędu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Hideki Takudo (Shinigami)   Pon 25 Paź 2010 - 2:09

Często zakłada na siebie maskę emocji i tłumi je wszystkie
Charakter przydaloby sie poprawic, bo powtorzen troche i takie kwiatki. Domyslam sie, co poeta mogl miec na mysli, ale samego zdania nie rozumiem. Bron ze srebra? I niby czemu to mialo sluzyc? Na gdziewilki zamierzal polowac, czy co? Skoro sie zelastwem ludzie klepia, to czasy jakies zamierzchle. W dodatku pelen wybor azjatycko-europejski... przekombinowales z ta historia. Na koniec brutalna rzeczywistosc - ladnie sie opisuje bohatera, co gromi wrogow, bystry umyal ma, niczym potok gorski, a panny mdleja stadnie... ale statystyki mowa 'a wala', jestes zupelnie przecietny.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hideki Takudo (Shinigami)   Today at 9:50

Powrót do góry Go down
 
Hideki Takudo (Shinigami)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs