IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sklep spożywczy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Koizumi Haruo





Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
75/80  (75/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Sklep spożywczy    Nie 6 Lut 2011 - 14:44

Sklep ten stoi pomiędzy domami w zabudowie szeregowej. Ale wyróżnia go nazwa sklepu wyrzeźbiona w drewnie i pomalowana na jaskrawo zielony kolor. Ponadto za szklanymi szybami można zobaczyć produkty na które jest aktualnie promocja. Do sklepu trzeba wejść po kilku drewnianych stopniach. Po popchnięciu przeszklonych drzwi rozlega sie głos potrąconego dzwonka zamocowanego nad drzwiami. Za ladą stoi mężczyzna w wieku około 30 lat, ubrany jest w białą lnianą koszulę i kremowe spodnie. Ma czarne włosy które zaczesuje do tyłu i często można go spotkać z papierosem w ustach.
Spoiler:
 
Za nim znajdują się pułki z różnymi przedmiotami spożywczymi, a przed ladą poustawiane są skrzynki z warzywami i owocami tak aby klient mógł sam sobie przebrać produkty. W sklepie jest zawsze jasno dzięki dużej powierzchni szkieł w ścianach. Dodatkowo w środku unosił się miły lawendowy zapach ponieważ na ladzie stoją lawendy w donicach.



Ostatnio zmieniony przez Koizumi Haruo dnia Czw 10 Lut 2011 - 11:15, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siril




Mistrz Gry : Koizumi Haruo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sklep spożywczy    Nie 6 Lut 2011 - 15:49

Daisetsu szedł spokojnym, ale nie jakimś ślamazarnie powolnym, krokiem. Ot, normalnym dla siebie na co dzień, aż w końcu dotarł do upragnionego celu swojej wędrówki - sklepu spożywczego, w którym to zwykł robić zakupy, praktycznie każdego dnia. Nie wyróżniał się on zbytnio z otaczających go innych sklepów, może pomijając ten drewniany szyld pomalowany jaskrawo zieloną farbą, która biła po oczach niemiłosiernie... Cóż, w każdym razie przyciągała przez to uwagę, a to już dobry początek dla reklamy... W każdym razie... Chłopak westchnął cicho, widząc, że raczej nic nie zmieniło się w tym miejscu od jego ostatniej wizyty, która miała miejsce dwa dni temu, po czym pewnym krokiem wszedł po stopniach do góry i pchnął drzwi od sklepu wchodząc do środka.

Jego oczom ukazał się znajomy widok wnętrza sklepu, w którym to zwykł robić zakupy, jak i właściciel, którego od razu rozpoznał.

- Konichiwa Harukichi-san! - Rozległ się przyjazny głos chłopaka, kiedy spostrzegł znajomą sobie postać stojącą za ladą. Miał nadzieję, że i dzisiaj, będzie mógł liczyć na jego dobre serce i promocję dla studentów z Akademii Shinigami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koizumi Haruo





Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
75/80  (75/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sklep spożywczy    Pon 7 Lut 2011 - 9:44

Gdy chłopak wchodził po schodach spostrzegł, że właściciel sklepu pisze coś w jakimś zeszycie. Po pchnięciu drzwi rozległ się głos dzwonka i Harukichi podniósł głowę patrząc kto wchodzi do sklepu jednocześnie chowając zeszyt pod ladę. Gdy zobaczył kto stoi w drzwiach uśmiechnął się i gestem zaprosił Daisetsu do środka.
-Witaj chłopcze, zapraszam do sklepu.
Po wejściu chłopaka do środka sprzedawca rozejrzał sie konspiracyjnie i wyciągnął spod lady pudło. W środku był czarny chleb, coś co wyglądało na masło i lekko zeschnięta szynka.
-No młodzieńcze dzisiaj masz szczęście. Jesteś dzisiaj moim pierwszym uczniem akademii. Mogę Ci sprzedać te produkty po naszej normalnej cenie.
Propozycja wydawała się okazją bo Daisetsu zazwyczaj dostawał w promocji biały gąbczasty chleb, margarynę, ser żółty lub jakiś pasztet. Sprzedawca zwyczajowo palił papierosa i stukał palcami o ladę w oczekiwaniu na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siril




Mistrz Gry : Koizumi Haruo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sklep spożywczy    Pon 7 Lut 2011 - 9:55

Daisetsu po wejściu przejściu przez próg drzwi uśmiechnął się delikatnie, kiedy usłyszał znajomy głos dzwoneczka, brzęczącego tuż nad jego uchem, ale jego uśmiech powiększył się znacznie, gdy do jego uszu doleciały słowa przywitania Harukichiego, swoją drogą jego imię idealnie pasowało do posiadania sklepu spożywczego (Harukichi w j. jap. znaczy ryż ;p). Znał go dość dobrze, wszak często bywał w tym miejscu i wiedział, że może zaufać temu sprzedawcy. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby on chciał go oszukać. Po prostu, był świadom tego jak ciężki jest los studenta w Akademii Shinigamii i jak mało otrzymują pieniędzy ze swojego żołdu.

To co sprzedawca wyjął z pod lady, zbytnio go nie zdziwiło. To znaczy, za każdym razem przechowywał dla niego coś specjalnego właśnie w tym pudełku, ale jego zawartość... Tego się nie spodziewał... Co prawda lekko zaschnięta szynka, nie wydawała się zbyt atrakcyjna, ale... przecież darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda! A on musiał dbać o swój dość skromny budżet...

- Harukichi-san... Jak zawszę mogę liczyć na dobroć twego serca i zrozumienie ciężkiego losu materialnego przeciętnego ucznia Akademii... - Rzekł spokojnym, przyjaznym i radosnym tonem głosu. Został dziś mile zaskoczony i nie zamierzał tego ukrywać.

- Powiedz mój drogi przyjacielu, ile ryo sobie życzysz za te specjały? - Dodał po krótkiej chwili, spoglądając w oczy swojemu rozmówcy. Daisetsu już tak miał, iż często spoglądał w zwierciadła dusz z tymi, z którymi akurat prowadził jakąś konwersację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koizumi Haruo





Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
75/80  (75/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sklep spożywczy    Czw 10 Lut 2011 - 10:56

Po wygłoszeniu swojej kwestii Daisetsu zobaczył, że mężczyzna lekko sie zamyślił i zaczął kiwać głową.

-Kto jak kto, ale ja dobrze rozumiem wasze problemy. Pamiętam te czasy kiedy sam chodziłem do akademii. Jak każdy miałem wzloty i upadki, ale dobrze wspominam tamten okres mojego życia.

Harukichi westchnął lekko, spojrzał na chłopaka i poklepał go po ramieniu. Już się zastanawiał ile pieniędzy zażądać od Arihyoshi'ego gdy nagle rozległ się pacyficzny głos skrzypiących drzwi i dzwoniącego dzwonka. Do środka weszło dwóch czarno odzianych mężczyzn i rozejrzeli się po sklepie. Spostrzegli chłopaka i jeden z nich powiedział:

-Młody dokończysz zakupy później, a teraz zmiataj stąd i nie rób nam problemów.

Chłopak szybko się im przyjrzał i spostrzegł że, każdy miał podwinięty prawy rękaw aż do łokcia. Na przedramieniu mieli tatuaże, jeden miał skorpiona a drugi orła. Była to misterne i delikatne dzieło, nie te tanie czarne tatuaże tylko te cieniowane które nadawały obraza głębi i przestrzenności. Spostrzegł też że, obaj przy boku maja miecze. Nie wyglądali na miłych ludzi którzy przyszli tu po bułki na śniadanie.

-Na co się patrzysz gówniarzu? Wychodź stąd jak ci życie miłe!

Usłyszał nagle Daisetsu z ust drugiego mężczyzny. W głosie czuć było złość i zdenerwowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siril




Mistrz Gry : Koizumi Haruo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sklep spożywczy    Czw 10 Lut 2011 - 11:08

Daisetsu zastanawiał się przez ułamek sekundy, nie potrzebował więcej czasu. Co prawda rozum podpowiadał jemu "uciekaj do jasnej cholery jak tobie życie miłe, nie masz z nimi najmniejszych szans!", ale z drugiej strony nie chciał zostawić przyjaciela, bo tak chyba mógł nazwać tego sprzedawcę, w potrzebie. Ba! Był przekonany, że kiedy Harukichi znalazłby się w podobnej sytuacji jak on, zostałby i pomógł chłopakowi... Zresztą... Daisetsu nie po to zdawał egzaminy do Akademii Shinigami, aby teraz uciekać jak tchórz z podwiniętym ogonem. Zdawał sobie sprawę z tego, że nie jest potężnym shinigami, ale przyjaciele i bliscy jemu, byli dla niego bardzo istotni.

- Nie sądzę, aby szczytem roztropności z waszej strony, było wtargnięcie do tego sklepu... Sądząc po waszym zachowaniu, nie macie pokojowych zamiarów, dlatego pozwólcie, że wam coś powiem... Wynoście się stąd! I zostawcie ten sklep w spokoju! - Wrzasnął z całych sił, aby pokazać im, że się ich nie boi. Zresztą, zdecydowanie nie był już gówniarzem, wszak miał dwadzieścia pięć lat, jedynie fakt, że był w Akademii Shinigami, mógł mylić, ale to wynikało z tego, że później do niej wstąpił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koizumi Haruo





Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
75/80  (75/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sklep spożywczy    Pon 28 Lut 2011 - 20:26

Jego honorowe zachowanie mogło sprowadzić na niego nieszczęście. Ale jego ideały i chęć pomocy przyjacielowi okazały się silniejsze od strachu. Jego reakcja widocznie zaskoczyła napastników. Najpierw spojrzeli na siebie z niezmienionym wyrazem twarzy, ale po chwili nie wytrzymali i zaczęli się śmiać. Jeden z nich ledwo łapiąc powietrze wykrztusił:
-Szczyt roztropności? Chłopcze chyba nie wiesz o czym i do kogo mówisz! Nie wiem skąd jesteś ale w tych okolicach mamy ogromne wpływy i wszyscy o tym wiedzą. A co do naszych zamiarów to są one pokojowe dopóki ktoś nas nie prowokuje swoim głupim zachowaniem.
Mężczyźni szybko ochłonęli i zaczęli sie rozglądać po sklepie a w tym czasie Daisetsu napotkał na wzrok sprzedawcy. Gdy tylko złapali kontakt wzrokowy Harukichi zaczął szybko machać rękoma pokazując mu wejście i wiele innych znaków które były trudne do rozszyfrowania. Gdy dwójka nieznajomych skończyła oglądać półki zbliżyli sie do siebie i zaczęli szeptać. Następnie ten z orłem na przedramieniu powiedział:
-Widzę, że ostatnio dobrze Ci sie powodzi. Sprzedałeś dużo produktów więc na pewno masz wystarczającą ilość pieniędzy żeby zapłacić za naszą ochronę.
Widać było, że mężczyźni są spokojni i pewni swego. Drugi z nich dla podkreślenia ich stanowczości chwycił za rękojeść miecza i za pomocą kciuka wysunął katanę na około dwa centymetry z pochwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siril




Mistrz Gry : Koizumi Haruo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sklep spożywczy    Wto 1 Mar 2011 - 9:34

Daisetsu aż zbyt dobrze rozumiał o co chodzi jego przyjacielowi właścicielowi sklepu, o to samo co innym właścicielom sklepów w tego typu sytuacjach "pójdź sobie, ja zapłacę nie ma sensu się stawiać, bo może to przynieść jeszcze gorsze konsekwencje"... Ale do jasnej cholery, co Daisetsu nie miał zamiaru być shinigami z prawdziwego zdarzenia? Czy shinigami nie powinni zachowywać się honorowo i stawać po stronie sprawiedliwości? Czy shinigami przystoi uciekanie z podwiniętym ogonem i zostawianie swoich przyjaciół w potrzebie? Wiedział, że w walce na miecze, zwłaszcza drewnianym bokenem, nie ma raczej szans, ale jego mocną stroną było co innego - kidou. Nie zamierzał zostawiać przyjaciela w potrzebie, toteż postanowił zrobić coś, co przez jednych mogło zostać nazwane szczytem głupoty, a przez drugich bardzo honorowym, odważnym i prawym zachowaniem... Nie zamierzał zresztą się powtarzać... Ostrzegał ich, został wyśmiany... Teraz spotkają się z tego konsekwencjami...

Daisetsu ponieważ był pojętnym i bardzo utalentowany w dziedzinie kidou zaczął w bardzo szybkim tempie wykonywać sekwencję poszczególnych znaków. Jego dłonie i palce w niezwykle sprawnym i płynnym tempie przechodziły do kolejnych sekwencji, aż w końcu zakończył ją. Szybkość wykonywania ruchów była na tyle duża, że wykonanie całej sekwencji, było prawie wręcz błyskawiczne...

Zaklęcie destrukcyjne numer dwadzieścia sześć - Zamknięcie!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koizumi Haruo





Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
75/80  (75/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Sklep spożywczy    Nie 6 Mar 2011 - 8:20

Przy zastanawianiu sie nad tym co ma dalej zrobić Daisetsu przyświecały wzniosłe ideały. Stawiał swój honor i dumę ponad wszystko, wiedział, że jego szanse są nikłe a pomimo to nie miał zamiaru się poddać. Jego marzeniem było zostać wojownikiem, a co to za wojownik który odchodzi z pola walki zostawiając swoich towarzyszy broni na pastwę losu. Nie zważając na konsekwencje postanowił działać i przeciwstawić sie napastnikom. Po krótkim zastanowieniu doszedł do wniosku, że walka na miecze nie ma sensu bo po pierwsze nie ma miecza a po drugie nie umie się nim posługiwać. Jedynym słusznym i oczywistym wyborem wydawała się walka na dystans i z zaskoczenia. Niezbyt honorowa forma walki, ale skuteczna a to w tej chwili było dla chłopaka najważniejsze.

Daisetsu zaczął przygotowania do zaklęcia, jego ręce pokazywały kolejne znaki a on skupił sie na celu. Gdy skończył wycelował w przeciwników i wypuścił z rąk w ich kierunku zaklęcie. Mężczyzna bez miecza w ręce bez problemu odskoczył przed zaklęciem ponieważ od dłuższej chwili obserwował poczynania chłopaka. Na szczęście zaklęcie trafiło w drugiego napastnika. Nim się zorientował podłoga zaczęła pod nim trzeszczeć a po chwili wybuchła i rozsypała się na kawałki. Mężczyzna odskoczył na bok, ale ziemia wylatująca z świeżo powstałej dziury pogrzebała go pod swoim ciężarem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siril




Mistrz Gry : Koizumi Haruo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sklep spożywczy    Nie 6 Mar 2011 - 11:18

Daisetsu spodziewał się, że to zaklęcie może się jemu nie udać, w sensie, że jego przeciwnicy mogą je uniknąć, jednak mimo wszystko postanowił spróbować... i ku jego pozytywnemu zaskoczeniu jeden z napastników wpadł w sidła tego zaklęcia. A było ono dość specyficzne, bo nie tylko skutecznie unieszkodliwiało przeciwnika zamykając go w kopcu z ziemi, ale także, co w obecnej chwili było dla Daisetsu o wiele bardziej istotne, zaklęcie to wysysało reiatsu z ofiary, rzec jasna aż do jej śmierci, chyba że wcześniej ofierze uda się z niego wyzwolić, i przekazywało je temu, który je rzucił, w tym przypadku był to właśnie Daisetsu. Zatem, nie tylko udało się jemu, przynajmniej na pewien czas, wyeliminować jednego z napastników, ale także skutki tego zaklęcia nieustannie go wzmacniały przekazując reiatsu ofiary wprost do niego. Teraz przyszła pora na kolejnego przeciwnika... Chłopak nie zamierzał wygłaszać żadnych mów ostrzegawczych, zrobił to raz, i został zignorowany...

Wiadomo, że rzucenie tamtego zaklęcia zużyło trochę reiatsu chłopaka, ale na szczęście miał go jeszcze trochę w zapasie...

Wyciągnął palce w kierunku kolejnego napastnika i szybkim i zdecydowanym głosem wymówił inkantację:
Wyleć! Rozbij wazon przeznaczenia, zwiąż wroga mego cienia!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep spożywczy    Today at 16:14

Powrót do góry Go down
 
Sklep spożywczy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs