IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Mik Hotarsanderikosso-Hotarygundi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
hotarsanderikosso





PisanieTemat: Mik Hotarsanderikosso-Hotarygundi   Sro 16 Lut 2011 - 23:52

Imię: Hotarsanderikosso-Hotarygundi
Nazwisko: Mik
Profesja: Shinigami
Płeć: M.
Wiek: 25 lat
Waga: 72 kg
Wzrost: 179 cm

Historia postaci:
Nazywam się Mik... Hotarsanderikosso-hotarygundi. Chciałbym opowiedzieć wam troszeczkę o moim życiu, wiec proszę was o cierpliwość... zacznijmy.
Odkąd sięgam pamięciom zawsze byłem sam. W wieku 10 lat moi rodzice zostali zaatakowani przez grupę silnych stworów zwanych pustymi... tak zginęli, shiningami przybyli zbyt późno, tylko mnie zdążyli uratować z tej rzeźni która miała tam miejsce. Po śmierci moich rodziców nie mogłem dojść do siebie, byłem kompletnie załamany. Z każdym dniem na mojej twarzy coraz rzadziej pojawiał się uśmiech. Czułem się taki samotny! taki... niechciany przez nikogo, niczym wyrzutek błąkałem się po ciemnych zaułkach miasta, byłem cieniem którego nikt nie potrzebował. Pewnego ponurego dnia Pustelni znowu mnie zaatakowali. Uciekałem wrzeszcząc
- Pomocy!! Pomocy!! ratujcie mnie...
Ehhh w końcu byłem jeszcze niczego nieświadomym bachorem. Nie mogłem wtedy pojąć dlaczego tylko ja mogę ich zobaczyć. Więc robiłem to co najlepiej potrafię... uciekałem. W końcu potykając się o krawężnik upadłem... myślałem że to już koniec, myślałem że umrę, momentalnie ogarnął mnie paniczny strach przed śmiercią.. nie mogłem nic zrobić. Lecz nie tu śmierć była mi pisana, znowu zostałem ocalony przez tych samych Shinigami co wcześniej. Od razu wyczuli to że, drzemie we mnie ogromna energia duchowa i właśnie to było przyczyną tego iż Puści chcieli mnie dorwać. Lecz niestety na tym się nie skończyło, to byłoby zbyt proste, puści kilkanaście razy próbowali mnie dorwać, gdyż dla nich byłem tylko smakowym kąskiem, z ponad przeciętnym Raiatsu z którego nie potrafiłem skorzystać. W końcu jednak shinigami nie zdążyli przybyć na czas, gdy przybili z SS byłem już martwy. Jako dusza nie trafiłem na żadnego hollowa przez ponad 3 miesiące i przez cały ten czas pilnowałem miejsca w którym zostałem zabity, nie ruszając się stamtąd na krok. 3 Miesięcy po mojej śmierci zauważyłem wielką dziwną istotę z białą maską, zauważyłem hollowa wyglądającego jak smok, bez chwili wahania zacząłem uciekać, biegłem bez przerwy aż kilometr, lecz starania moje były marne, smok dogonił mnie jednocześnie zagradzając mi drogę dalszej ucieczki. Właśnie wtedy uświadomiłem sobie w jakiej żałosnej sytuacji się znajduje. Padłem na kolana i nie wiedział co zrobić, ręce mi się trzęsły tak samo jak nogi, nie mogłem nic mówić, po prostu byłem nie zdolny do stawiania dalszego oporu. Gotowy na śmierć spojrzałem w górę by zobaczyć jak wygląda twarz potwora, o dziwo zamiast hollowa zobaczyłem jakąś osobę, przez słońce wiele nie widziałem, dostrzegłem jedynie czarne kimono i znikającego hollowa. Nie świadomy tego co się stało wstałem i spojrzałem na Shinigami'ego który pod moim adresem wypowiedział następujące słowa
-No to czas na ciebie; nie martw się Soul Society to dobre miejsce
Takim oto sposobem trafiłem do 13 dzielnicy w rukongai. Miejsce to wyglądało jak małe zaniedbane miasteczko z bardzo dużą ilością mieszkańców. Przez pewien okres czasu nie mogłem pojąć gdzie ja się znajduje i co tu robię.
- Czy ja jestem w niebie???
Często zadawałem sobie te pytanie, lecz z każdym dniem patrząc na nędzny tryb życia i warunki tych ludzi, byłem coraz bardziej sceptycznie do tego nastawiony
Znowu byłem sam...głodny i zmęczony postanowiłem poszukać czegoś do jedzenia. Po godzinnej tułaczce doszedłem do jakiegoś wielkiego targowiska ciągnącego się wzdłuż jednej ulicy, spojrzałem w górę na wielką tablice gdzie widniał napis Sektor 47 ... Było tam pełno zabieganych ludzi i sklepów z jedzeniem... Bez chwili wahania podszedłem do stoiska z owocami, przy którym stał starszy człowiek..
- Dzień dobry, jestem strasznie głodny nie jadłem nic od 2 dni, może poczęstuje mnie pan tym jednym smakowicie wyglądającym jabłkiem?
-Precz z tąd mały smarkaczu!!!, nic nie dostaniesz za darmo... chcesz zjeść jabłko, to zanie zapłać!! A teraz wynocha stąd, żebym cie więcej tu nie widział..
- odparł ze złością starzec.
Po słowach starszego pana odszedłem od jego stoiska ze smutkiem na twarzy... lecz głód narastał, a ja nie miałem żadnych pieniędzy na jakiekolwiek jedzenie... Wtedy właśnie zobaczyłem kilku dzieciaków, mniej więcej w moim wieku, którzy okradają stragany z jedzenia... Jeden z nich podchodził do stoiska i próbował zagadać sklepikarza, zaś w tym samym czasie jego koledzy kradli jedzenie, po chwili uciekając w popłochu przed goniącym ich sklepikarzem... To była moja szansa... musiałem coś zdobyć do jedzenia za wszelką cenę. Podbiegłem więc do straganu i chwytając jabłko uciekłem kilkanaście metrów dalej skręcając w jakąś wąską uliczkę...Strasznie się bałem, lecz mój trud został wynagrodzony. Nareszcie mogłem coś zjeść od kilku dni... Po tamtym dniu zrozumiałem że sam muszę zadbać o samego siebie i wziąć sprawy w swoje ręce, jeżeli chce przeżyć . Lata mijały... a ja z każdym dniem coraz lepiej radziłem sobie w tym nowym świecie w którym się znalazłem. Nauczyłem się kraść oraz dobrze walczyć. Tak walczyć.. z samej kradzieży nie mógłbym wyżyć, wiec postanowiłem brać udział w nielegalnych walkach, za które dostaje się nie małą sumkę,Na początku był ciężko ale czas goi rany, zrozumiałem że niemożna zrażać się tym co było wcześniej, tylko trzeba iść dalej przez życie...
Kilka miesięcy poźniej zobaczyłem grupkę shinigami, wędrujących wzdłuż jednej z ulic rukongai. Trochę było to dziwne, gdyż shinigami rzadko zapuszczają sie do 13 dzielnicy..Coś zatem musiało być nie tak, podszedłem do nich i zapytałem
- Witam przyjaciele, co was tu sprowadza?
- Ogłaszamy nabór do Akademi Ninja... Wszystkich chętnych proszę o stawienie się za 3 dni na arenie treningowej - odparł jeden z shinigami, po czym odeszli.

Od tamtej poty wiedziałem co chcę robić i kim chcę zostać. Postanowiłem zostać Shinigami! Byłem młody i uparty, zawsze dążyłem do wyznaczonego przez siebie celu, moja wytrwałość i determinacja w ciężkich treningach z czasem została doceniona i zauważona przez osoby trzecie. Tak właśnie trafiłem do Akademi shinigami gdzie przez 6(sześć) lat jako młody Adept uczyłem się podstawowych technik Shinigami oraz swych nowych obowiązków panujących w tym świecie.

Charakter: Jest on typem człowieka poczciwego i uczciwego, który za wszelką cenę chce pomagać innym. Miły, z poczuciem humoru, którego nigdy mu nie braknie. Potrafi też być stanowczy, waleczny, odważny tak jak przystało na kapitana. Świetnie rozumie się ze swoją dywizją, która ceni go takim jakim jest. Jest też on typowym "Cyklofrennikiem" okresowo wpada w stan głębokiej depresji i wykazuje brak zainteresowania wszystkim wokół. Nie potrafi zmusić się do działania i daje sie prowadzić przez innych. Z kolei czasem jest odwrotnie, wpada w niesamowity stan euforii, ma ogromne ilości energii którą zużywa na wykonanie swoich planów, może nawet oprzeć się potrzebie snu na kilka dni.


Wygląd: Chłopak o jasnej karnacji skóry, dobrze zbudowany. Włosy koloru "siwego". Oczy czarne doskonale wyrażające jego osobowość. Oczywiście jego ubiór to typowy strój shinigami, z tą różnicą że na kimono zarzuconą ma czarno-białą kurtkę. Na jego twarzy przeważnie widnieje uśmiech, co z pewnością można zaliczyć na pewien plus do uroku osobistego.

Wady:
-Cyklofrenia

Umiejętności:
-Podstawowy Samoobrony
-Regeneracja

Ekwipunek:
Strój shinigami + katana

Pieniądze: 500 ryo

Statystyki: 10+5 ptk(wiek) + 1( wada) = 16pkt (do rozdania)

Siła: 5 +1 (M)+ 1(Shi)= 7
Szybkość: 5+2 (Shi) = 7
Zręczność: 5 -2 (M) +4pkt= 7
Wytrzymałość: 5 +1 (M) +4pkt= 10
Inteligencja: 5 +4pkt= 9
Psychika: 5 = 5
Reiatsu: 5+ 1(Shi) +4pkt= 10
Kontrola Reiatsu: 5= 5

OGÓLNE:

Udźwig: 7*10 = 70 kg
Prędkość (śr.): 7 km/h
Prędkość (max): 7*2+10 = 14+10=24 km/h
PŻ: 10*10 = 100
PR: 10*5= 50

Magia - hadou/bakudo
- Na chwilę obecną brak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Mik Hotarsanderikosso-Hotarygundi   Sob 19 Lut 2011 - 8:58






1. Zaczynasz jako uczeń akademii, żółtodziób, a nie shinigami z kataną.
2. "W końcu jednak shinigami nie zdążyli przybyć na czas, gdy przybili z SS byłem już martwy. Jako dusza nie trafiłem na żadnego hollowa przez ponad 3 miesiące i przez cały ten czas pilnowałem miejsca w którym zostałem zabity, nie ruszając się stamtąd na krok." - lol... Po pierwsze dusze które zostają nie są zabijane przez pustych, Ci je zwykle zjadają, po drugie zjedli by taka usze losowi błąkający się pusci. Po trzecie skoro shinigami byli tak zainteresowani toja postacią (chociaż nie wiem czemu, bo maja ważniejsze rzeczy do roboty), zostawili taki cenny nabytek na 3 miesiące, mimo ze wcześniej latali za nim jak niańki?
3. Nie będę się rozpisywać i filozofować, po prostu żal... Mamy teraz mało MG, niektórzy tacy jak ja będą niedostępni do czasu zakończania egzaminów maturalnych, wiec jest walka o miejsca... A z taka karta miejsca tu nie znajdziesz. Doradzam napisanie nowej, ciekawszej i lepszej literacko.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
hotarsanderikosso





PisanieTemat: Re: Mik Hotarsanderikosso-Hotarygundi   Pon 21 Lut 2011 - 13:58

Nie wiem czemu czepiasz się takich bzdet... życie jest nieprzewidywalne, tym bardziej w świecie blecha... Wiele rzeczy jest takich których po prostu nie da się wyjaśnić, bądź są niezrozumiałe, tak było zawsze i tak pozostanie. Czepianie się o to czemu shinigami wcześniej mnie nie znaleźli skoro byłem takim cennym nabytkiem jest absurdem. Więc ja Ci odpowiadam, bo takie jest życie... tajemnicze, zagadkowe, nieprzewidywalne....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mik Hotarsanderikosso-Hotarygundi   Today at 9:48

Powrót do góry Go down
 
Mik Hotarsanderikosso-Hotarygundi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com