IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Strażnica przy lesie czterech bram

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9 ... 17  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 13 Cze 2011 - 19:05

Dziewczyna zerknęła na mgłę marszcząc mocno brwi, wcale się jej nie podobała... Nawet dziewczyna czuła że to nie może być naturalna mgła, w końcu one nie pojawiały się tak szynko o na pstryknięcie, i nie były tak gęste... Kiedy oparł już opadł dziewczyna westchnęła cicho. Taka sama mgła była na pustyniach Hueco Mundo, a tam było ciężko... Każda minuta była minutą walki o życie. - A ja idę walczyć, w końcu jestem z jedenastki - odparła zagadnięta. Czuła to... Czuła walkę ! To będzie piękna walka, ciężka walka. Czuła to... Bała się nieco, jednak uznała że to miejsce będzie najlepszym sprawdzaniem umiejętności jakie zyskała do tej pory. I o dziwo uśmiechnęła się całkiem szeroko, chociaż wyraźnie nieprzyjemnie... Ustawiła swoją szable nieco do boku, skupiła się i ruszyła do przodu truchtem, uważnie nasłuchiwała. Teraz w końcu nie mogła zdawać się za bardzo na wzrok...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 13 Cze 2011 - 22:20

Kamys przebiegła spokojnie przez plac nie napotkawszy na nic zabójczego. Z pewnej oddali słyszała szczęk żelaza, który musiał być odgłosem wydawanym przez katanę, gdy tak spotykała się z czymś innym co było twarde. Słyszała też zniekształcony przez mgłę głos Yuki, która wykrzykiwała jakieś niezrozumiałe słowa. Dziewczyna jako tako skojarzyła, iż mogły być to inkantacje kidou.

Dziewczyna słyszała stale odgłosy dochodzące jakby z daleka, jednakże nagle po swojej lewej dosłyszała coś co brzmiało jak dwa pacnięcia i łupnięcia. Zupełnie jakby coś o masie człowieka upadło niedaleko na ziemię, a później drugie coś takiego również upadło. Następnie zaś dziewczyna usłyszała ciche szuranie. Zupełnie jakby coś powłócząc nogami szło powoli w jej stronę. Po kilku chwilach nerwowego nasłuchiwania Kamys spostrzegła, że z mgły wyłaniają się dwie dziwaczne postaci.

Istoty ewidentnie miały kształt człowieka, jednakże nie poruszały się tak jak ludzie powinni to robić. Nogi ledwie odrywały się od ziemi, zaś nawet gdy kolano unosiło się stosunkowo wysoko stopa bezwładnie tarła o podłoże. Korpus był mocno pochylony, tak, że ręce niemal dotykały ziemi. Prawa ręka zresztą różniła się od normalnych rąk. Przedramię i dłoń zamienione zostały na długie, lekko zagięte ostrze zrobione z białej materii. Jego wewnętrzna, ostra krawędź była nierówna i ząbkowana. Stworzenia spoglądały na Kamys lśniącymi na biało, pustymi oczyma śliniąc się i ukazując nienaturalnie długie, tępe zęby. Gdy młoda shinigami je spostrzegła zatrzymały się na kilka chwil i zaczęły węszyć w powietrzu, zupełnie jak groteskowa wersja gończych psów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 13 Cze 2011 - 23:15

Dziewczyna przyjrzała się dziwacznym istotą... Otworzyła szerzej oczy rozpoznając w nich ludzi. Ale... Ale ludzie przecież tak nie wyglądali, nie poruszali się tak, nie mieli borni za miast rąk, nie mieli takich zębisk. Wyglądali niczym istoty z koszmarów, z horrorów których młódka się na oglądała i z których się śmiała w trakcie życia na ziemi. Teraz jednak potwory stanęły przed nią całe i żywe... Albo przynajmniej poruszające się. Sama nie wiedziała co zrobić, przecież wyglądali jak ludzie... Chociaż ewidentnie nimi nie mogli być prawda ? Nie mogli. Pamiętała że ostatnio spotkała ludzi którzy chodzili podobnie, oni jednak byli naprawdę ludźmi czy duszami - tak wyglądali, wtedy miała ogromny problem się przełamać, w sumie nawet tego nie zrobiła... Tylko wpadła w szał, wiec nie pamiętała za wiele. Teraz jednak tych istot nie mogła uznać za ludzkie istoty. A nawet jeśli to potworasy były teraz zagrożeniem nie tylko dla niej... Nie zamierzała się hamować.

Dziewczyna zmarszczyła brwi, nie czekała długo, skoczyła w ich kierunku i cięła szeroko, bardziej na cel wzięła sobie jednak istotkę po swojej prawej, Uderzyła mocno, zresztą jak zawsze, o dziwo jednak przestała się uśmiechać.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 13 Cze 2011 - 23:33

Kamys ruszyła szarżą i zaatakowała jedno z dziwacznych stworzeń. Potwór zwrócił swoje puste, lśniące oczy w jej stronę tuż przed tym, jak szeroka szabla uderzyła w jego lewe ramię z całej siły. Nie czuła się jeszcze całkiem dobrze po ostatniej walce, ale o wiele lepiej niż mogła się spodziewać. Ostrze z łatwością przecięło skórę i wgryzło się głęboko w mięśnie, następnie zazgrzytało o kość, która zatrzymała wreszcie atak. Rana była zdecydowanie głęboka i niebezpieczna, jednakże z ciała stwora nie uciekła nawet kropelka krwi. Tsuki ledwie zdołała zareagować gdy bestia rzuciła się na nią próbując ugryźć ją w szyje. Młódka ledwie zdołała zasłonić się rękawicą. Zęby zgrzytnęły głośno na utwardzanych płytach chroniących przedramię.

Teraz Kamys mogła już bardziej z bliska przyjrzeć się potworom. Miału ludzki kształt, i w zasadzie nic więcej. Zdawały się być nagie i potwornie blade, ale brak stroju nie odsłaniał cech żadnej z płci. Ich sylwetki również nie zdradzały czy stwory to samce, czy samice. Wyglądały niemal jak manekiny sklepowe, tyle że mające reklamujące stroje dla przerośniętych dzieci.

Kamys zaszokowaną ledwie zblokowała atak jednego z potworów... zaś nieopodal stał drugi. Chwilę po tym jak ten ranny podjął próbę wygryzienia dziewczynie krtani, następny zaatakował w absolutnym milczeniu zamachując się swoim dziwacznym ostrzem. Dziewczyna prawdziwym cudem zdołała uniknąć ciosu odskakując do tyłu. Przy okazji udało jej się wyrwać dłoń z nienaturalnie szeroko rozwierającej się paszczęki jednego ze stworów. Stanęła kilka kroków dalej spoglądając na przeciwników, którzy chyba szykowali się do kolejnego ataku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 15 Cze 2011 - 10:35

Tsuki zmarszczyła brwi, wcale się jej to nie podbiało... Brak krwi, bardzo twarde kości, brak reakcji na ranę. Dodatkowo jeden zwyczajnie chciał ja ugryźć, zupełnie jak zombie z filmów. No cóż przynajmniej wiedziała że nie ma co się ograniczać, to nie byli ludzie. Wyjątkowo się nie uśmiechała, Ci wrogowie w cale się jej nie podobali.

Nie zamierzała stać jak kołek i dać się atakować, sama też zamierzała wyprowadzić swój cios. Przed tym jednak skupiła się przez krótki moment, starając się przelać własne rei w ciało aby osiągnąć większą szybkość [6 rei = 6 szybkości], to była jedna z niewielu sztuczek shinigami których się nauczyła. Potem ruszyła szarżą w kierunku potworków, chciała jednak zejść trochę na bok, tak aby swoją prawicą znów ciąć tylko jedną bestię. Tym razem celowała jednak na okolice głowy... Pamiętała ze tak się rozwalało zoombie w filmach. Sama jednak chciała ustawić się tak, aby przed jednym zasłonić się drugim potworem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 15 Cze 2011 - 12:15

Gdy tylko Kamys ruszyła w stronę potworków te wybiły się na swoich nogach i skoczyły na młodą shinigami. Dziewczyna z rozpędu zdzieliła jedną z bestii szablą po boku nie tylko tworząc na niej głęboką ranę ale również odrzucając stworka kawałek dalej. Przecięcie było doprawdy nieprzyjemne. Ostrze werżnęło się w bok klatki piersiowej przechodząc między żebrami, zapewne w normalnym wypadku uszkodziło by płuca. Stwór zdawał się jednak nie posiadać płuc i po prosty zaczął niezgrabnie, ale skutecznie gramolić się na nogi.

Druga bestia opadła na ziemie tuż za Kamys, a później zaatakowała swoją prawą ręką zmienioną w sumie w całości w oręż. Młoda shinigami ledwie zdołała zejść z linii szerokiego ataku, tak iż jedynie końcówka ostrza zadrapała jej lewy bok. Gdy ze skaleczenia wyciekło nieco krwi oczy potworów zaczęły lśnić nieco jaśniej. Najwyraźniej widok posoki pobudzał je w jakiś sposób.

(-1PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 15 Cze 2011 - 19:11

Dziewczyna zmarszczyła brwi, wyraźnie nie podobała się jej reakcja potwora. W ogóle się jej te potwory nie podobały. Nie krwawiły, nie przejmowały się ranami. Były twarde, ca całe szczęście jeszcze nie zdołała pojąć jak są silne.
No ale nie było co czekać, musiała wykorzystać czas który miała jeszcze, w końcu ten wstający potworek nie będzie się podnosił na nogi przez wieki. Tsuki ponownie skupiła się przez chwile, krótki moment, wlała energię w ciało tym razem wspomagając swoją siłę... Przez ilość praktyki zaczęło jej to powoli wychodzić [ 6 rei = 6 siły ]

Po tym skoczyła w kierunku bestyjki która teraz ją zaatakowała i cięła szeroko z boku. Nie chciała się powstrzymywać, nie było sensu. A to zapewne był dopiero początek, wątpiła aby grubasek bał się dwóch dziwacznych zoombie-kukiełek.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 15 Cze 2011 - 23:49

Kamys nijak nie mogła stąd dostrzec grubaska, nie wiedziała więc czy potrafi sobie poradzić z chociażby jedną zombie-kukiełką. Nie było jednak specjalnie dużo czasu, więc młoda shinigami nie miała chwili na rozważania nad sprawnością innych bogów śmierci walczących na terenie strażnicy. Dziewczyna wiedziała teraz jednak jedno, to właśnie te stwory musiały poranić tak mocno innych. Gdyby było ich dużo, Kamys też pewnie by przegrała. Dwa były raczej niezdarne niż skuteczne, a i tak sprawiały trudności.

Dziewczyna zamachnęła się na potwora wykorzystując nawet więcej siły, niż dawały jej mięśnie. Reiatsu zapulsowało w żyłach wzmacniając siłę, a co za tym idzie również to jak groźny mógł być cios. Tym razem szabla łupnęła naprawdę potężnie trafiając w lewą rękę potwora i urzynając ja w łokciu. Kończyna opadła na ziemię i zaczęła się tam niezdarnie poruszać, sam stwór nie zareagował jednak w żaden sposób na utratę kończyny. Po prostu doskoczył do Kamys i chciał ją dźgnąć swoim ogromnym ostrzem. Dziewczyna zdołała uskoczyć... i w tedy poczuła ugryzienie na swoim lewym barku. Drugi potwór wyraźnie wstał szybciej niż się spodziewała i zdołał już zaatakować. Szerokie, łopatowate zęby przebiły kimono i skórę z przodu zatrzymując się na obojczyku a z tyłu niemal dotykając łopatki. Rana była bolesna i raczej brzydka.

(-18PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 16 Cze 2011 - 23:08

Dziewczyna otworzyła szerzej oczy, tak szybko wstał ? Sama była w szoku, nie spodziewała się... Ten ból od ugryzienia był paskudny, on jednak pchał dziewczynę do stanu gdzie nie przejmowała się zbyt wieloma rzeczami, a już na pewno nie ukąszeniami dziwnych bestii. Zmarszczyła mocno brwi, zaś na jej twarzy pojawił się szybko szeroki, sadystyczny uśmiech odsłaniający mocno zaciśnięte zęby. Znów wpadła w szał znów łaknęła krwi... Której oni nie mieli.
Tak czy owak zamierzała wykończyć istotki, były denerwujące... Przestała się ich bać, w zasadzie w ogóle wyłączyły się takie przydatne rzeczy. W koncu strach zwykle pomagał przetrwać, w końcu rozsądnie było się bać. W amoku rzecz jasna o dziwo lepiej panowała nad własnymi zdolnościami, skupiła swoje raietsu, aby spłynęło ono na pazury rękawicy [ 6 x 5 = 30 ] . Rekawica zamierzała uderzyć na łeb potworka... nie była w stanie z nim na plecach unikać, sama zamierzała zasłonić się szablą.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 17 Cze 2011 - 8:53

Kamys poczuła jak szpony na rękawicy wypełniają się coraz większą ilością Reiatsu. Delikatna poświata zdawała się coraz jaśniejsza i powoli przypominała już płomienie otaczające radosnymi językami ostrza, później zaś całą rękawicę. Dziewczyna czuła, że siła ciosu rośnie, czuła, że gdy uderzy przeciwnik oberwie potężnie. Czuła to i bardzo się z tego powodu cieszyła. Te dziwaczne stwory nie mogły dać jej krwi, powinny więc zginać jak najszybciej.

Gdy ręka wykonała krótki, półkolisty zamach szpony uderzyły prosto w pysk potwora, jeden z nich wbił się w oko a kolejne dwa przekłuły czoło wchodząc głęboko w ciało... tak głęboko, iż po chwili poza ostrzami w stwora walnęła też pięść młodej shinigami. Bestia odpadła od jej ramienia pozostawiając w ciele dziewczyny kilka swoich, wyłamanych zębów. Niestety silne uderzenie poszerzyło też ranę po ugryzieniu. Atak kolejnego z potworów dziewczyna zatrzymała swoją szablą. Później zaś odskoczyła lekko by mieć dość miejsca na kolejny atak. Potwory atakowały bowiem zwykle z bardzo bliskiej odległości utrudniając walkę szerokim i długim raczej ostrzem.

Kątem oka dziewczyna spojrzała na potworka, którego uderzyła. Białe oko wypłynęło spokojnie i właśnie ściekało po zdruzgotanej twarz. Na czole znajdowały się dwa ogromne rozcięcia od szponów znajdujących się na rękawicy. Z górnej szczęki wyrwane zostało kilka zębów, konsekwencje uderzenia były iście potworne... ale stwór zdawał się ich nie odczuwać. Zaczął pokracznie, ale skutecznie podnosić się z ziemi, zupełnie tak jak ostatnio. Stale węszył dookoła. Wyraźnie jednak to nie były zombie z filmów. Tamte potwory "umierały" po uszkodzeniu głowy, ten zaś stał się zwyczajnie jeszcze brzydszy.

(Kamys poszerzyła sobie ranę na ramieniu - 8PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 17 Cze 2011 - 10:16

Dziewczyna czuła się doskonale gdy ostrza zagłębiły się w ciele potworka... Ten moment gdy przekłuwały się przez jego ciało był niezwykle przyjemny. W całej swojej złości nie zwracała większej uwagi na ból związany z poszerzaniem rany, "wojenna pieśń" która rozchodziła się po całości jej ciała zagłuszała w zasadzie niemal wszytko, łącznie z resztkami zdrowego rozsądku który w Tsuki był. Dziewczyna zerknęła na podnoszącą się, ciężko ranną istotkę i uśmiechnęła się szeroko, bardzo nieprzyjemnie, w jakiś sposób w tym chorym uśmiechu widoczne było zadowolenie. Czyli byli wymagający... To nie dwie kupy gówna które można ominąć. Wychodziło na to że aby je zatrzymać trzeba im odciąć ręce i nogi...

Dziewczyna zaśmiała się wesoło, po czym to nie czekając zbyt długo skoczyła w szaleńczym pędzie w stronę tego co stał. zamierzała ciąć go po nodze swoim mieczem, przebiec kawałek dalej, i obrócić się na pięcie przodem do nich - aby tym razem żaden się jej nie wgryzł od tyłu w ciało.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 17 Cze 2011 - 10:42

Kamys ruszyła biegiem i zaatakowała jednego z dziwacznych potworków, szabla uderzyła w jego nogę, jednakże ostrze ześlizgnęło się z po kości pozostawiając na kończynie jedynie bardzo szerokie cięcie. Jednoręki potworek spojrzał na dziewczynę i ruszył za nią chcąc najwyraźniej zaatakować ją swoim ostrzem z przedramienia. Ten z poważnymi uszkodzeniami głowy ruszył jedynie troszkę później. Wyraźnie obrażenia jako tako nie przeszkadzały stworzeniom w walce.

Kamys zdołała dość łatwo uskoczyć przed pierwszym z ataków i sparować kolejny rękawicą. Dziewczyna mogła jednak jakoś zrozumieć czemu jest tutaj tylu rannych. Mało kto spodziewa się, że wróg z takimi obrażeniami może go zaatakować. Prawdopodobnie po prostu ich względna nieśmiertelność sprawiła, że inni shinigami zostali zamęczeni w walce.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 17 Cze 2011 - 11:57

Nieśmiertelni, jeszcze nie walczyła z nieśmiertelnymi. Plusem było to że nie regenerowali się w zastraszającym tempie czy coś. Wiec istniała szansa na unieruchomienie ich, trudna bo trudna, w końcu odcięcie kończyny nie należało do najłatwiejszych rzeczy. Ale przynajmniej miała już jakiś pomysł Odsunęła się o krok, po czym to cięła znów na tą samą nogę potworka którego zraniła przed chwilą. Jeśli go spowolni to też będzie dobrze, walka z dwoma sprawnymi zombiakami mogła ją mocno zmęczyć... A to zapewne nie było wszytko.

Dziewczyna jak zawsze nie myślała jednak za dużo, szczerzyła się, cieszyła że trafiła na jakieś wyzwanie, że może się sprawdzić i dowiedzieć się czy jest w stanie. Zawsze lubiła się sprawdzać... To była jedna z najważniejszych rzeczy dla niej.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 18 Cze 2011 - 22:30

Kamys po raz kolejny spojrzała na potwory. Oba były straszliwie sponiewierane. Jeden miał głębokie przecięcie w lewym ramieniu oraz boku, a do tego straszliwie zmasakrowana twarz na której wciąż wisiały fragmenty oka. Najwyraźniej całe nie zdołało jeszcze wypłynąć. Drugi z kolei miał głębokie rozcięcie na nodze oraz odciętą w łokciu lewą rękę. Mimo to zdawało się nie tracić wiele sprawności, zaś kawałek oderżniętej kończyny zdawał się wciąż poruszać na ziemi.

Dziewczyna wyszczerzyła się, to rzeczywiście było wyzwanie. Potwory zdawały się bardzo nie chcieć poddawać i być w gruncie rzeczy nieśmiertelne. Nie regenerowały się, więc pewnie tutejsi shinigami zdołali już zabić niejednego... no ale co z tego skoro pewnie było ich sporo? Kamys póki co mierzyła się z dwoma, ciekawa była jednak jak radziła by sobie z, powiedzmy, czterema.

Bez specjalnego przygotowania młoda shinigami ruszyła biegiem w stronę wrogów i wykonała kolejny, szeroki atak z biegu. Szarża była całkiem skuteczna, bowiem ostrze weszło bardzo głęboko w nogę i, po dodatkowym nacisku przełamało kość odcinając kończynę nad kolanem. Stwór zachwiał się i opadł na ziemię. Tym razem wstawanie nie szło mu tak łatwo, gdy nie miał dolnej kończyny.

Drugi potworek nie dał dziewczynie odbiec zbyt daleko. W chwili gdy wyminęła swój pierwszy cel wyskoczył i wylądował na jej plecach. Kamys opadła na ziemię uderzona nagle całą masą stwora. Podczas upadku dziewczyna została dźgnięta zagiętym ostrzem w lewe udo. Atak był mocny, choć raczej niecelny. Większość pracy wykonał rozpęd pochodzący z upadku. Dla tego też broń przeciwnika weszła głęboko w ciało młodej shinigami.

(-20PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 18 Cze 2011 - 23:18

Dziewczyna w momencie furii zwracała średnią uwagę na ból, bardziej wkurzył ją fakt że została przyparta do ziemi, że jej ruchy zostały ograniczone. Potworki były nieśmiecenie, chociaż w zasadzie pomijając to nie były aż tak wielkim zagrożeniem. Wkurzyło ją ze dała się załatwić tak, takiemu czemuś. Nie miała zamiaru tu umierać, a jeśli już to nie tak łatwo... Obróciła się lekko, wycelowała dłoń w sylwetkę potworka będącego nad nią i wysyczała - Shou - zamierzała go odepchnąć i wstać by móc zacząć się normalnie bronić, na parterze było to raczej trudne... Musiała się odsunąć od bestii której odcięła nogę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 18 Cze 2011 - 23:48

Potwór otworzył szeroko pysk, zupełnie jak by chciał ugryźć dziewczynę w twarz, nim jednak to zrobił proste kidou uderzyło go w brzuch. Stwór wystrzelił do góry pod lekkim kątem i wylądował na plecach na ziemi. Po raz kolejny zaczął pokracznie, ale skutecznie się podnosić. Pozbawiony nogi potwór zaczął zaś pełznąć w stronę dziewczyny, zupełnie jak by chciał się bić w ten sposób. Jakby ucięcie ręki i nogi nie miało go zatrzymać. Kamys postanowiła się od niego odsunąć i w sumie nie było to w cale takie trudne. Nawet leżąc na ziemi młoda shinigami miała przewagę szybkości nad istotą, która obecnie miała jedynie połowę normalnej ilości kończyn. Mimo to poczwara zmierzała w jej stronę uparcie węsząc w powietrzu, zaś jego oczy wgapiały się w Kamys niczym podświetlane przez dwie niewielkie żaróweczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 19 Cze 2011 - 12:00

Dziewczyna wstała z ziemi na tyle sprawnie na ile tylko mogła, oczywiście gdyby miała jak myśleć normalnie to oczywiście cieszyłaby się że się że ma jaszcze swoją twarz, bo co jak co ale ona czasem się przydaje. Teraz jednak kompletnie jej to nie interesowało, co gorsza walka z tymi istotami powoli zaczęła ja nudzić... Fajnie że były nieśmiertelne, i na dłuższą metę to mogło wykończyć każdego przeciwnika, jednak brakowało im jak werwy. Atakowały tak samo, i po prostu o robiły, gdyby nie ta głupia zdolność nie byłby najmniejszym wyzwaniem. Oczywiście... Tsuki w szale nie rozumiała że te upiorne bestie w ilości 3 może 4 wykończyły by ją i zagryzły na śmierć. Szał jednak wyłączał takie głupie i niepotrzebne myśli (albo w sumie raczej potrzebne). Teraz myślała tylko o tym aby skończyć to i znaleźć coś silniejszego.
Młódka zawiesiła spojrzenie swych błękitnych pełnych iskier agresji oczu na potworze który przed chwilą siedział na jej plecach, skrzywiła się lekko niezadowolona... Miał taką dobrą okazje aby ją wykończyć. Ruszyła z pełnej szarży na bestię, układając miecz do boku. Chciała skończyć to. Dziewczyna w dobie furii lepiej korzystała z własnych umiejętności niż bez niej, be zastanowienia przelała rei do własnej szabli aby wzmocnić cios [ 6 x 5 = 30 ]. Jej celem była któraś z nóg potwora, zamierzała ciąć w nią z całą siłą.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 19 Cze 2011 - 22:21

Kamys wstała, choć spowodowało to wypłynięcie dodatkowej ilości krwi z rany na jej udzie. Co zadziwiające, beznogi potworek również jakoś wstał. Oparł się z jednej strony na swoim ostrzu, które wbiło się miedzy kamienie brukowe na placu. Stworek, choć zmarnowany, szykował się chyba do ataku. Drugi potwor zdołał się podnieść mniej więcej w tej samej chwili do młoda shinigami. Sam był w sumie jeszcze całkiem sprawny, pewnie dla tego też przygotował się do ataku jakby czekając na Kamys.

Gdy dziewczyna ruszyła w jego stronę szarżą potwór ugiął mocno nogi i wyskoczył. Widząc to młódka szybciej uderzyła swoją szeroką szablą, oczywiście w tej chwili celowanie w nogi było trudne, bowiem potwór wyskoczył z łapami do przodu. Szabla uderzyła jednak potężnie tuż pod lewą pachą stwora i rozdarła ciało tak mocno, iż ostrze wyszło z drugiej strony oddzielając lewe ramię wraz z barkiem od reszty ciała. Dla dziewczyny jednak również nie skończyło się to zbyt dobrze. Dziwaczne ostrze stanowiące przedramię potwora wbiło się w jej bok i weszło bardzo głęboko przebijając się pewnie z drugiej strony. Krew buchnęła z rany ściekając po boku, przesączając się przez kimono i kapiąc na bruk. Nawet w szale Kamys zrozumiała, że wymiana nie była najlepsza. Stwór bowiem opadł na ziemię i zaczął się szykować do kolejnego ataku nie tracąc sprawności.

(-24PŻ, silny upływ krwi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 20 Cze 2011 - 21:42

Krew... Tyle krwi dawno z niej nie wyciekło. Dawno nie czuła jak posoka spływała by tak gęsto, czuła jak ciepła krew zaczyna płynąć po po brzuchu i pośladku, wprost na udo. Otworzyła szerzej oczy, nawet w szale poczuła że to rana która w zasadzie groziła życiu. Źle oceniła przeciwnika. O dziwo na jej twarzy zaczął rozkwitać szybko szeroki uśmiech ukazujący zgrzytające o siebie zęby, pochyliła lekko głowę, tak że na połowę twarzy wpełzł niczym tłusty robal cień, z tego widać było jednak połyskające iskry agresji... Iskry powoli jednak zmieniały się w płomień szaleństwa. Dawno nikt jej tak nie zranił - Zajebiście... Więcej, chce was więcej ! - Krzyknęła, otwierając szerzej oczy. Pieprzyć wrogów który mogą pokazać się później, Kamys chciała pójść na całość z tymi... Oni byli świetni !

Dziewczyna złapała swoją szable w obydwie ręce, nie myślała nawet nad tym za długo... Skupiła raietsu w sobie i w szabli ([6 rei = 6 siły] + [6 * 5 = 30 ]). Skoczyła w kierunku istotki która zraniła ją teraz tak dotkliwie. Ze wszystkich sił jakie tylko miała cięła swoją ciężką bronią na poziomie ud potworka, zaczęła się cicho śmiać, zupełnie jak by doskonale się bawiła.

[mhroooook xd]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 21 Cze 2011 - 20:58

Nim przeciwnik zdołał zaatakować Kamys zamachnęła się szeroko i oburącz swoją szablą. Cios był zadziwiająco silny, pewnie młoda shinigami też zdziwiła by się tym gdyby nie fakt, iż obecnie nie bardzo myślała. Trudno było się dziwić nie rozważając możliwości, dziewczyna zaś tego nie robiła. Uderzyła po prostu tak mocno jak tylko pozwalało jej na to ciało, oraz wewnętrzna energia. Ostrze szabli trafiło w lewe udo, zaś Kamys poczuła jedynie lekki opór gdy przedzierało się przez kość. Gdy jedna z nóg została już odcięta szabla wciąż się nie zatrzymała. Z potężnym rozpędem uderzyła w drugą kończynę i rozdarła ją głęboko niemalże odcinając. Udo trzymało się bowiem jedynie na kilku kawałkach mięśni i skóry. Trafiony potwór opadł na ziemię nie mogąc utrzymać się na nogach.

Okaleczony przeciwnik jeszcze się nie poddał, nim dziewczyna zdołała zareagować dokuśtykał do niej i rzucił się gryząc ją dotkliwie w prawe ramię. Łopatowate, ostre zęby przeszły przez skórę i wpiły się w mięśnie po raz kolejny wydzierając z ciała Kamys krew. Potwory wyraźnie nie chciały się poddać, bowiem ten beznogi jeszcze się ruszał.

(-18PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 21 Cze 2011 - 21:42

Dziewczyna szczerzyła się radośnie widząc jak kończyna odrywa się od ciała i druga w zasadzie tez... Ten obraz był tak piękny ! Chciała by móc zatrzymać sobie tą scenę na dłużej, chciała dłużej czuć jak ostrze przepływa przez jego ciało. Tsuki w szale nie była sobą... Z fanatyczki walki zmieniała się w zasadzie w potwora. Ciekawe za jaki czas napyta sobie biedy ? I czy kiedykolwiek uda się jej zapanować nad tym. Dziewczyna chichotała wesoło, ta walka była wspaniała ! Iście cudowna ! Dziewczyna czuła że tym razem mogła umrzeć, to było całkiem... Podniecajcie ? ( lol xD )

Czując że kolejny stworek zaciska gębę na jej ciele uśmiechnęła się tylko szerzej, one nie przestawały ! To było cudowne... Przeciwnicy który wciaz są w stanie walczyć i się bawić. Nie reagują na odcięte kończyny czy rany śmiertelne... Dziewczyna nie czekała jednak zbyt długo, uderzyła rękawicą na pysk bestii, wrzasnęła przy tym - JESZCZE ! JESZCZE ! - zaśmiała się wesoło. Jeśli udało się zmusić potworka do odczepienia się od ramienia, to zamierza czym prędzej do niego podbiec i ciąć po jego jedynej nodze swą szablą... Tsuki wydawała się być szczęśliwa jak dziecko które dostało wymarzona zabawkę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 21 Cze 2011 - 22:56

Tym razem atak nie był tak potężny niż przed chwila. Rękawica co prawda pozostawiła ślady na pysku dziwacznego stwora, jednakże nie zdołała go odrzucić. Cios zdołał za to poszerzyć lekko ranę, którą dziewczyna i tak miała już w ramieniu. Wyciekło z niej nieco więcej krwi. Kamys poczuła, jak jęzor bestii krąży by pochłonąć jak najwięcej posoki. Zęby zaś zacisnęły się mocno i pewnie młoda shinigami straciła by kawałek mięśnia, gdyby nie to iż potworka nagle owinęło coś, co przypominało bandaż. Kidou oderwało stwora od młódki, później zaś gdy opadł na ziemię wielki słup ognia spopielił go tak, iż nie pozostał nawet ślad.

Po chwili z mgły wyłoniła się Yuuki. Medyczka miała niewiele zranienie na lewym ramieniu oraz ślad po ugryzieniu na przedramieniu. Wyraźnie sama walczyła z potworami i jakoś sobie radziła. Kobieta zerknęła na Kamys, później zaś na beznogiego potwora próbującego doczołgać się do niej. Machnęła krótko swoją kataną, która zmieniła się nie do poznania. Miast krótkiego, wąskiego ostrza miała w dłoniach skalpel o zadziwiająco długim ostrzu. Mierzyło ono bowiem całe 15 cm. Gdy kobieta szepnęła coś cicho z jej ostrza wystrzeliło kilka lśniących niteczek. Kamys ledwie je dostrzegła, zaś potwór krótko po ich pokazaniu się znieruchomiał. Zachowywał się, jakby chciał dalej pełznąć ale nie mógł.

- Miałaś się nie włączać młoda! - powiedziała kobieta z troska w głosie. Wyraźnie stan Kamys nieźle ją zmartwił. W końcu młoda shinigami nie wyglądała najlepiej i silnie krwawiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 21 Cze 2011 - 23:05

Kamys szczerzyła się radośnie, potworki były świetne... Były genialne ! Nieśmiertelność była boska ! Znaczy... Sama Shinigmai nie chciała by tak nieprzydatnej rzeczy, jednak tacy przeciwnicy... Kiedy potworek opadł zmarszczyła brwi. Ktoś zespół zabawę. Dostrzegła medyczkę, zmarszczyła brwi wrogo... To ona tak ? Ona śmiała zepsuć zabawę młódki. Tsuki zerknęła na nią wrogo, była wyraźnie niezadowolona z tego że ktoś się wtrącił i że ktoś jej pomógł. Nie zdarzyła się całkiem sprawdzić, to przyjemne uczucie zniknęło gdzieś, tak jak zaczęła znikać adrenalina. Młoda wojowniczka sykneła tylko cicho, potem oparła szable na podłożu, zaczęła wracać do siebie - Do kogo ty mówisz ? Jestem z jedenastki, my walczymy, nie cofamy się...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 21 Cze 2011 - 23:15

- Tak, tak, tak. Słyszałam to setki razy i wielokrotnie mogło by to służyć za epitafium. - Stwierdziła Yuuki podchodząc do ostatniego potworka. Szybko wyszeptała coś, zaś z jej palców wystrzelił dodatkowo czarny pas materii unieruchamiając bestię tam gdzie była. Stwór ciągle się wyrywał i charczał, ale nie umiał się ruszyć. Kidou oraz dziwaczna technika trzymały go wystarczająco mocno. Medyczka zaś przyłożyła palce to ust i zagwizdała głośno i przeciągle, następnie zaś podeszła do Kamys.

- Słuchaj, muszę się tym szybko zając. Kładź się. - Stwierdziła wskazując na brzuch dziewczyny. Wyraźnie chodziło jej właśnie o tą niezwykle silnie krwawiącą ranę, przez którą Kamys czuła się jak by co chwila traciła sporo sił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 21 Cze 2011 - 23:28

- Każdy spełnia swoje zadanie - odpowiedziała na słowa o epitafium. Potem zmarszczyła brwi i zerknęła na własny brzuch. Oparła drugą dłoń na rękojeści szabli aby móc lepiej się utrzymać. Nie mogła tak przecież paść na ziemie jak jakiś mięczak... Chociaż rana i ściekająca ciepła krew wcale się jej nie podbiała. Dawno tak nie oberwała, nie widziała tyle swojej krwi. Dziewczyna zerknęła znów wrogo na Yuki... Kamys była zła że skróciła jej piękna walkę, odetchnęła jednak i najpierw usiadła krzywiąc się, a potem ułożyła się na ziemi. Zerknęła na potworka marszcząc lekko brwi.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 21 Cze 2011 - 23:41

Potworek stale starał się wydostać i dotrzeć do Kamys albo Medyczki, nie zdołał tego jednak zrobić. Z mgły wyłonił się bowiem dowódca w towarzystwie shinigami, którą dziewczyna już wcześniej widziała. Była to bogini śmierci z oddziału dwunastego, której grube okulary wyglądały naprawdę komicznie. Sama nie wyglądała na ranną, dowódca garnizonu zresztą też nie. Nie zaszczycił zresztą Kamys nawet jednym spojrzeniem. Czterooka natomiast wyciągnęła z kieszeni niewielkie pudełeczko i zaczęła przy nim majstrować. Młódka niewiele jednak z tego pamiętała.

Przytomność odzyskała w tym samym łóżku co wcześniej. Miała na sobie nowe, białe kimono i była opatrzona w miejscach, gdzie miała rany. Czuła się nieco lepiej, choć wciąż nie najlepiej. Była osłabiona i to naprawdę mocno. Lekko kręciło jej się w głowie, no a dodatkowo była głodna. Na szczęście na stoliku obok czekało nieco zimnego już jedzenia. Spora miska potrawki z ryżem mogła zaspokoić pierwszy głód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 21 Cze 2011 - 23:56

Dziewczyna sama posłała jedno krótkie spojrzenie dowódcy, od razu uznała że to dupek... Okularnica zaś była śmieszna... Głupi ludzie. Przynajmniej tak sobie myślała Tsuk, chociaż ona zawsze myślała o innych raczej krytycznie. W zasadzie nie wiedziała co się potem stało i jak trafiła na nowo do łóżka. W sumie przestało ją to całkiem interesować w momencie jak dostrzegła żarcie. Bez opamiętania wzięła się właśnie za jezdnie, wkurzyła się co prawda że było go tak mało... Jednak przynajmniej coś było.

Kiedy skończyła zaczęła się rozglądać za karwaszem i szablą. Była by bardzo zła gdyby się nie zlazły... Potem zaś zaczęła wstawać, trzeba było załatwić więcej żarcia i zorientować się w sytuacji



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 22 Cze 2011 - 0:08

Jedzenia oczywiście nie było dość, ale za to oręż leżał spokojnie tuż obok. Wyglądało na to, że ktoś zadbał o to by Kamys mogła jako tako żyć. Gdy zresztą skończyła jeść w "drzwiach" stanęła Yuuki. Medyczka wyglądała znowu na zmartwioną i zmęczoną. Zupełnie jak by nie spała od bardzo dawna i przez cały ten czas ciągle pozostawała aktywna. Uśmiechnęła się jednak spoglądając na Kamys oraz jej niezwykły apetyt.

- Nooo.. obudziłaś się! Szybko! - Medyczka weszła do niewielkiego pomieszczenia stworzonego z parawanów i przysiadła na niewielkim zydelku. Później zaś zerknęła na pustą miskę. - Najadłaś się przynajmniej. - dodała po chwili, choć oczywiście niezgodnie z prawdą. - Jak się czujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 22 Cze 2011 - 10:00

Dziewczyna uznała że ten posiłek może być co najwyżej przystawką do porządnego dania, a raczej tak za nią pomyślał żołądek. Tu nie poznali jeszcze jej apetytu, chociaż jak poznają to zapewne wywalą takiego darmozjada. Dziewczyna zerknęła na yuki... Szybko się obudziła ? Ale nie pamiętała żeby kładła się spać. Zmarszczyła lekko brwi i skupiła się... Powoli zaczęło do niej dochodzić co się działo. Westchnęła tylko cicho... Ta kobieta nie pozwoliła jej dokończyć walki, ale zapewne uratowała ja. Uznała wiec ze jej nie zwyzywa. Dobrze że Tzuki miała mocny organizm - tak przynajmniej powiedzieli jej w świecie żywych... Na szczęście regenerowała się całkiem szybko. - Najadłam się ? Kto Ci to powiedział - dziewczyna uniosła brwi - W sumie dalej jestem w cholerę głodna... - uznała. - a poza tym nieźle...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 24 Cze 2011 - 13:08

- Yyyy... ahhh... ten... dobra przyniosę coś jeszcze jak się uda. - Yuuki wyglądała na zadziwioną. Najwyraźniej nie spodziewała się, że drobna dziewczyna jaką była Kamys musiała pochłaniać tak ogromne ilości jedzenia. W końcu pochłonęła właśnie zawartość miski, która mogła by starczyć za posiłek większości dorosłych osób. Wyraźnie jednak dziewczyna potrzebowała więcej... bo w sumie to potrzebowała więcej. Medyczka rzeczywiście zniknęła na chwilę a gdy wróciła niosła na rękach tacę ze sporą miską potrawki z ryżem oraz drugą, większą z zupą z makaronem. Rosół wołowy z dodatkiem ziół oraz makaronu zapewne mógł by zapewnić wyżywienie na całkiem niezłym poziomie.

- Smacznego. - Rzekła Yuuki lekko zadziwiona przyglądając się Tsuki. W końcu jej rany leczyły się raczej szybko, sporo szybciej niż u większości osób. Dodatkowo pochłaniała wiele, jedzenia, czyli raczej nie była całkiem normalna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Today at 12:30

Powrót do góry Go down
 
Strażnica przy lesie czterech bram
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 17Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9 ... 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Pustkowia-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com